14
Kolejki polskich tirów przy litewskich terminalach

Blokada Rosji wobec polskich ciężarówek kosztował firmy ponad 100 mln złotych Fot. Marian Paluszkiewicz

W największych miastach Litwy przy terminalach ładunków transportowych od kilku dni wydłużają się kolejki polskich ciężarówek.

Przewoźnicy ładunków przekładają towary do litewskich tirów, którymi następnie transportują je do Rosji i tranzytem przez to państwo do innych krajów. Właśnie w taki dziwny sposób ostatnio są dokonywane międzynarodowe przewozy z Polski na wschód.

Przyczyną takiej sytuacji jest polsko-rosyjska umowa tranzytowa, która wygasła 15 stycznia bieżącego roku. Jednak Warszawa i Moskwa nadal negocjują nową umowę. Właśnie z powodu braku porozumienia w sprawie zezwoleń na wykonywanie międzynarodowych przewozów drogowych rosyjskie służby transportowe teraz nie przepuszczają przez granicę samochodów z polską rejestracją.

Po wygaśnięciu umowy rosyjscy celnicy jeszcze przez kilka dni wpuszczali polskie tiry — granicę mogli przekraczać ci kierowcy, którzy kupowali zezwolenia za 150-180 złotych. Jednak od ubiegłego piątku takich koncesji już nie można nabyć.

Polscy przewoźnicy na razie znaleźli inny sposób na przewóz towarów przez terytorium rosyjskie.

— Poszukując wyjścia z danej sytuacji Polacy zwrócili się o pomoc do litewskich spółek przewozowych. Aby dostarczyć towary do odbiorców, wynajmują oni litewskie ciężarówki — powiedziała Kristina Vasiukevičiūtė, rzeczniczka prasowa terytorialnego urzędu celnego w Kownie.

Litewscy ekspedytorzy zaznaczają, że taka napięta sytuacja między Moskwą a Warszawą jest jednak wygodna dla litewskich spółek.

— Owszem, teraz w najtrudniejszej sytuacji znaleźli się polscy kierowcy tirów. Władze nie potrafią dojść do porozumienia, a tymczasem z trudnościami muszą borykać się zwykli ludzie. Jednak z tej właśnie sytuacji mają okazję skorzystać litewskie spółki przewozowe. Warto chyba przypomnieć przysłowie głoszące, że „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”. Mimo tego, że zwiększyliśmy swoje taryfy, liczba chętnych do współpracy znacznie wzrosła — powiedział dla „Kuriera” Mintautas Petronis, dyrektor spółki „Vilniaus tranzitas”.

Nieporozumienia między Polską i Rosją doprowadziły do tego, że polscy przewoźnicy powinni przepłacać pośrednikom za możliwość wykonania zaplanowanych przewozów. Petronis stwierdził, że w ciągu ostatnich dni współpraca z polskimi kierowcami jest bardzo intensywna i byłoby celowe tymczasowy sukces przekształcić w długoterminowe umowy.

Kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP na Litwie Radca Ryszard Kowalski, powiedział „Kurierowi”, że trudno prognozować, jak długo potrwa taka sytuacja i kiedy dokładnie będzie podpisana nowa polsko-rosyjska umowa tranzytowa na 2011 rok.

— Nie mogę powiedzieć na ten temat wiele nowego. Nie jest to wyjątkowe zjawisko, niestety negocjacje przeciągnęły się. W tym czasie polska strona próbuje współpracować ze stroną litewską — na razie jest to jedyny możliwy sposób transportowania polskich towarów przez rosyjskie terytorium — mówił radca.

Negocjacje Rosji i Polski w sprawie wysokości kwot przewozów tranzytowych były rozpoczęte jeszcze we wrześniu ubiegłego roku. Ostatnia tura rozmów została przeprowadzona 12 stycznia roku bieżącego. Jednak zakończyła się ona fiaskiem, gdyż nie osiągnięto wyników, które zadowoliłyby obie strony. Negocjacje mają być wznowione 31 stycznia w Paryżu — na międzynarodowej konferencji będą tam uczestniczyć przedstawiciele polskiego Ministerstwa Infrastruktury i rosyjskiego Ministerstwa Transportu.

W tym czasie polscy eksporterzy tracą miliony. Bojkot Rosji wobec polskich ciężarówek kosztował firmy już ponad 100 mln złotych i każdego dnia te koszty wzrastają. Polscy przewoźnicy mają nadzieję na porozumienie obu stron podczas negocjacji w końcu stycznia.

14 odpowiedzi to Kolejki polskich tirów przy litewskich terminalach

  1. Polak ze Śląska mówi:

    Rozumiem,że w odwecie ich ciężarówki stoją na naszej??
    Czy znowu oni nas kopią a my udajemy,że jest ok?
    Zresztą wszelkie kontakty ze Wschodem tak sie właśnie kończą,bo muszą.Co prawda nie mówię,że w tym przypadku,ale dla Rosji wszystko jest dobre do zagrywek politycznych.Polskie mieso,gaz,ropa,ciężarówki.
    Polska powinna z Rosją nie handlowac wcale,chrzanic kasę z tego.Ale za to mielibysmy zawsze broń odwetową,zamykamy granice i się Ruscy kiszą w sosie własnym.
    Strach pomysleć co by było gdyby 90% kasy pochodziło z handlu z Ruskimi.Kaplica.Wystarczyłoby,że oni by nas postraszyli bojkotem naszych wyrobów,a tańczylibysmy ze strachu jak nam zagrają.Od ruskich nalezy sie trzymac z daleka i w niczym od nich zaleznym nie być,tak,żeby w każdej chwili móc sie na nich wypiąć.Ale nie.Przeciez to kasa-pędźmy na Wschód zanim inni nas wyprzedzą np.Niemcy.tylko,że Ruscy do Niemców nie będa na razie skakać.Tylko do nas.

  2. Gall Anonim mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  3. Polak ze Śląska mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  4. Polak ze Śląska mówi:

    Cholera usunęli mu,i teraz ja wychodze na chama 🙂
    Mam swoje zdanie i je uszanuj.Ja szanuje zdanie innych,a debila wiesz za co oberwałes.

  5. józef III mówi:

    Za PRL – u krążył taki dowcip o handlu z ZSSR : my im wysyłamy wagon węgla a oni nam za to wagon butów (do podzelowania).

  6. sikorski mówi:

    Nieprawdziwe informacje, wredne insynuacje Kaczora. Nasz rząd ma najlepsze stosunki z Rosją. Donald i Bronisław Maria kłaniają się Putinowi, on poklepuje po plecach. To

  7. MIRO mówi:

    dziki kraj
    dzikie obyczaje
    moglibyśmy się czegoś nauczyć od Angoli,a mianowicie jak przetrwać wśród dzikich

  8. Bronislaw mówi:

    Do 1,4,5,6,7. Przeciesz my nic nie wiemy o co chodzi i dla rosyjskich tirow granica tak ze nie przejezdna.Moze ktos wie o co chodzi.I nie bedzie glupich komentarzy.

  9. Quinto mówi:

    Wreszcie znów do czegoś nam Lachom są potrzebni Lietiwusy. W razie zmiany ruskiej orientacji może my im staniemy się pożyteczni. Sympatia między naszymi narodami przecież wzięła się z poczucia (wyczucia) wspólnych wrogów. Mój przyjaciel jednak mówi, powtarzając stare przysłowie, chroń nas Panie Boże od przyjaciół, bo z wrogami sobie poradzimy sami. Na razie przyznaję mu rację. Handel z Rosją i z “bliskim” Wschodem, to dla naszych kupców kanał (śmierdzący). Najlepszym przykładem są Możejki. Na razie z tym Wschodem handlują raczej ludzie podejrzanej konduity.

  10. Pomorze mówi:

    Polskie firmy przewozowe zarejestrują działalność w innych krajach typu Niemcy i tak dalej będą wozić towary do Rosji. Kwestia czasu zakaz można ominąć.

  11. Kmicic mówi:

    do 11;
    mówisz o Królewcu?

  12. alex mówi:

    W tym przypadku firmy przewozowe to najmniejszy problem,o wiele gorsza sytuacja czeka polskich eksporterów na rynek Rosji. Jeżeli towar nie dojedzie na czas to w jego miejsce wejdzie inny kontrachent z Niemiec czy Danii, a odzyskać rynek niezwykle trudno

  13. Polak ze Śląska mówi:

    http://forum.interia.pl/watek-chronologicznie/rosyjskie-tiry-omina-polske,6,1235240,0,c,2,39,0,0

    Komentarze takie jak sądziłem.Mi osobiście hordy ich TIR-ów nie sa do niczego tu potrzebne.Niechby i wozili tymi promami do Niemiec,nawet gdyby Litwa miała trzepac na tym kasę.Pijani i wariaci ot co,choć litewskie TIR-y jeszcze gorsze,ich okreslenie prawie weszło do słownika.A za litewskie TIR-y z ruskimi towaram(bo tak Ruscy próbuja nas wykiwać) też się zabrać.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.