16
Miliony litów z ministerstwa gospodarki dla matki ministra

Minister gospodarki Dainius Kreivys dopuścił się konfliktu interesów Fot. Marian Paluszkiewicz

Minister gospodarki Dainius Kreivys znalazł się w poważnych tarapatach. Na jaw wyszło, że firma jego matki otrzymała pieniądze z funduszy europejskich za pośrednictwem agencji podległej litewskiemu resortowi gospodarki.

Spółka „Specializuota komplektavimo valdyba” (SKV), której szefową jest Florentina Kreivienė, w ubiegłym roku wygrała dwa przetargi na renowację wileńskich szkół. Ogółem firma  matki ministra otrzymała około 6 mln litów z funduszy Unii Europejskiej. Te wydarzenie nie wywoływałoby pytań gdyby nie fakt, że środki z funduszy UE na te projekty były wypłacone za pośrednictwem Litewskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości. Agencja z kolei jest podwładna Ministerstwu Gospodarki. Więc sam Kreivys miał zatwierdzić asygnowanie środków pieniężnych dla SKV. Na domiar tego, w swoim czasie sam minister również był członkiem zarządu tej spółki.

Dobrodziejstwa syna wobec matki wywołały falę krytyki. Starosta parlamentarnej frakcji partii Porządek i Sprawiedliwość Valentinas Mazuronis stwierdził, że po ujawnieniu się tej kompromitującej informacji Kreivys powinien dobrowolnie podać się do dymisji.

— Minister, który swoim podpisem zatwierdził fundusze dla firmy swojej matki i której kierownikiem kiedyś był sam, nie może więcej zajmować krzesła ministra. Sam on dla całej Litwy twierdził, że nigdy nie pomagał i nie wydzielał środków dla swoich spółek. Jest to kłamstwo, więc minister natychmiast musi być zwolniony, jeżeli sam nie poda się do dymisji — grzmi Mazuronis.

Stwierdził on też, że niezbyt wierzy, iż premier Andrius Kubilius zajmie się tą sprawą.

— Dlatego sądzę — mówi Mazuronis — że propozycję opuszczenia stanowiska ministra gospodarki Kreivysowi powinna złożyć prezydent Dalia Grybauskaitė.

Poseł na Sejm RL z ramienia AWPL, prezes Związku Polaków na Litwie Michał Mackiewicz również nie jest oburzony ujawnionymi faktami, dotyczącymi szefa resortu gospodarki. Jak powiedział dla „Kuriera”, takie zachowanie Kreivysa jest nie do przyjęcia:

— Jeżeli sytuacja naprawdę wygląda tak, jak podają media, to minister powinien wstydzić się. Ta historia udowadnia, jak bardzo nieadekwatnie przez ministerstwo jest traktowana rzeczywistość. W cywilizowanym społeczeństwie nie powinno do tego dochodzić — mieszkamy przecież nie w jakiejś republice bananowej…

Prezes ZPL również uważa, że Kreivys powinien podać się do dymisji, jednak obawia się, że tak się nie stanie:
— Taki minister nie powinien zachować swego stanowiska. Ale osobiście całkiem nie zdziwię się, jeżeli zrobi „niewinne oczka” i zostanie w krześle ministerskim.

Mniej krytycznie ocenia sytuację premier. Stwierdził on, że Kreivys nie stracił zaufania i należy dokładniej wyjaśnić, jak wszystko wygląda w rzeczywistości.

— Odnośnie pewnej części funduszów UE, które są wydzielane na remonty szkół, decyzje podejmują również samorządy, do których te szkoły należą. Wierzę, że minister, który ma bogate doświadczenie w biznesie, może jasno odpowiedzieć na wszystkie pytania — broni ministra Kubilius.

Premier stwierdził też, że nie dziwi go, że przed wyborami pojawiają się podobne historie:

— Jednak my wszyscy, którzy jesteśmy w polityce, powinniśmy mieć dokładne odpowiedzi na dowolne pytania. A ludzie mają prawo te odpowiedzi usłyszeć.
Sprawą Kreivysa już zajęła się Główna Komisja Etyki Służbowej, która ma wyjaśnić, czy miał tutaj miejsce konflikt interesów prywatnych i publicznych.

Sam minister gospodarki twierdzi, że dana sytuacja jest brudną oszczerczą kampanią przeciw niemu. Zaznaczył on, że nie miał pojęcia, że spółce, w której kiedyś był członkiem rady dyrektorów, zostały wydzielone dotacje za pośrednictwem ministerialnej agencji.

— Minister gospodarki asygnuje środki pieniężne dla publicznych jednostek organizacyjnych, a nie dla poszczególnych spółek. W tej sprawie minister posługuje się jedynie raportem ekspertów, w którym nie ma żadnej informacji o podwykonawcach — zakomunikował Kreivys.

Odrzuca on również doniesienia o tym, że jest właścicielem majątku o wartości 170 mln litów.

— Naprawdę nie mam takiego ogromnego bogactwa — te miliony są raczej czyimś snem i nie mają żadnego uzasadnienia. Majątek mojej rodziny sięga 800 tys. litów. Przecież łatwo to można sprawdzić w podanym sprawozdaniu majątkowym.

16 odpowiedzi to Miliony litów z ministerstwa gospodarki dla matki ministra

  1. tomasz mówi:

    Dobry s…..ynek. 🙂

  2. Adam81w mówi:

    Synuś mamusi.

    PS Jak tacy ludzie rządzą na Lietuwie to AWPL staje się poważną alternatywą także dla Litwinów.

  3. tomasz mówi:

    do Adam81w: Wierzysz w to?

  4. pieszy mówi:

    Jakaz to sensacja. Byloby dziwnie, gdyby jakis minister tylko by sie troszczyl o dobrobyt ludu, zapominajas siebie i swija rodzine. Trudno sie dopatrzyc takich bialych wron w naszym Rzadzie.

  5. pruss mówi:

    brakuje im miliarda euro z funduszy europejskich wiec nie on jeden bral a na pewnoe wie kto bral i skonczy sia jak zwykle w postkomunistycznym kraju…na potoku slow bez konsekwencji a jesli opusci swoje stanowisko to dostanie taka odprawe,ze do konca zycia bedzie spal i sie ze wszystkich naiwniakow smial

  6. Adam81w mówi:

    Nie tylko wierzę. Ja wiem jak ludzie myślą. Wielu zależy przede wszystkim na fachowcach niezależnie od narodowości. Zresztą Polak z Litwy to też Litwin, jak swój. Po drugie wielu wyborców wkurzonych na pewne partie daje szansę innym partiom a inni z kolei głosują żeby ukarać partie na które głosowali do tej pory i które ich zawiodły. Powodów, dla których można zagłosować na AWPL jest multum.

  7. tomasz mówi:

    do Adam81w: A ja nie wiem jak “ludzie myślą”. 🙁
    “…Polak z Litwy to też Litwin, jak swój.” Hehehehe…
    No ale dobra niech ci tam będzie.
    Zaczekamy zatem na wybory.

  8. ben mówi:

    Jeżeli rzeczywiście minister Dainius Kreivys złożył swoim podpisem zatwierdził fundusze dla firmy swojej matki i której kierownikiem kiedyś był sam, powinien być natychmiast zdymisjonowany.
    Wszak to tylko “sługa” podkreślam “sługa” społeczeństwa. Dziwne, że “pierwszy sługa” jeszcze próbuje tego pana bronić. Zawsze pozwala się wtedy zadać pytanie o potrzebę całego gabinetu takich “sług” (Niestety, ale solidarnie obrywa cały komplet).
    Jest procedura, więc należałoby z niej skorzystać. Tyle tylko czy ktokolwiek zechce, skoro niedługo i tak wybory? 🙂

  9. jeing mówi:

    Przynajmniej fundusze europejskie zostały wykorzystane 😀

  10. :) mówi:

    a ja sie nie zdziwilem w ogole… trzeba na litwie jakiegos snajpera wynajac, zeby tych sk…ow strzelal jak zajaczkow… moze by wtedy sie uspokoili ci nicponie… cos podobnego odbylo sie kiedys w stanach zjednoczonych… i pomoglo…

  11. Pingback: Kurier Wileński | Miliony litów z ministerstwa gospodarki dla … | Finanse | EOFE.info

  12. Gosposia mówi:

    O rety a czyz, a czyz on jeden taki
    na Litwie.zobaczyli ministra, a jle prostych liudzi europejskich pieniadz otrzymuje.

  13. Gosposia mówi:

    O rety a czyz, a czyz on jeden taki
    na Litwie.zobaczyli ministra, a jle prostych liudzi europejskich pieniadz otrzymuje za nic.

  14. ViP mówi:

    … to na tym polega słabość Litwy. Wyssane z mlekiem matki zasady funkcjonujace w ZSRR.

  15. ben mówi:

    Do ViP:
    Masz na myśli postępowanie ministra czy potencjalnego “snajpera”? 🙂

  16. Babka Kiepska mówi:

    Ma chłopak racje ze kombinuje bo jak kraść to miliony a nie jakieś tam śmieszne kwoty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.