7
Gorące okazje w płonącym Egipcie odwołane

image-23372

Ogarnięty płomieniami rewolucji Egipt wystraszył rzesze turystów, którzy dziś masowo uciekają z egipskich kurortów i nie wiadomo, jak szybko i czy w ogóle turyści tam wrócą Fot. EPA/ELTA

Organizatorzy i operatorzy wycieczek wypoczynkowych odwołują wyjazdy do objętego zamieszkami Egiptu, bynajmniej jednak nie dlatego, że ludzie nie chcą tam jechać, lecz głównie dlatego, że przewoźnicy lotniczy nie chcą tam lecieć. Turystom i przewoźnikom podróży do Egiptu, właśnie z powodu rosnącego tam zagrożenia dla bezpieczeństwa, odradzają też Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Departament Turystyki przy Ministerstwie Gospodarki.

Tymczasem, jak dowiedzieliśmy się u wileńskich operatorów podróży, wśród wycieczkowiczów, którzy akurat w tych dniach planowali lecieć do kurortów egipskich, absolutnie nie ma paniki, wielu zaś z nich raczej poleciałoby do objętego płomieniami rewolucyjnymi Egiptu, jeśli oczywiście ktokolwiek chciałby ich tam zawieść.

— Należy zaznaczyć, że chociaż przedstawiając sytuację w Egipcie, niektóre media przesadzały, nie było paniki wśród turystów. Część z nich zapewne poleciałaby do Egiptu również teraz, ale samoloty przestały obsługiwać wyjazdy i pracują głównie na powrót turystów już znajdujących się w Egipcie. Również my dziś nie zalecamy wyjazdów tam, bo sytuacja staje się naprawdę niebezpieczna — mówi w rozmowie z „Kurierem” Sigitas Fabijonavičius, dyrektor jednego z największych litewskich operatorów turystycznych „Baltic Tour”.

Departament Turystyki przypomina z kolei, że ze względu niebezpieczeństwa podróży i zaleceń MSZ i samego Departamentu podróżni mogą zrezygnować z wyjazdu, nie ponosząc żadnych konsekwencji finansowych.

— Czyli podróżni mogą żądać od organizatora wycieczki zwrotu jej kosztów — wyjaśniają nam w Departamencie.

Tymczasem organizatorzy niechętnie mówią o konsekwencjach odwołania wycieczek do Egiptu.

— Na razie nie ma tematu. Sądzę jednak, że wszystko będzie zależało od decyzji klientów albo przeniosą oni wyjazd do Egiptu na późniejszy termin, albo wybiorą w zamian wyjazd do innego kraju. W każdym razie będziemy im oferowali taki wybór — mówi nam dyrektor „Baltic Tour”.

Tymczasem organizatorzy wycieczek do Egiptu skupiają się na powrocie wczasowiczów z tego kraju.

Główni gracze na rynku — spółki „Novaturas” i „Tez Tour” — poinformowały, że od 1 do 6 lutego wstrzymują wywóz turystów na kurorty Egiptu. Czarterowe samoloty wyłącznie przewoziły turystów powracających z Egiptu, tymczasem ostatni samolot z turystami do Kairu odleciał w miniony weekend.

Jak wynika z ustaleń Departamentu Turystyki, w Egipcie ostatnio przebywało około 670 klientów „Novaturas” i „Tez Tour”. Większość z nich — 517 — wypoczywało w Hurghadzie, pozostali w Sharm El Sheikh. Nie wiadomo tymczasem, ilu turystów z Litwy udało się do Egiptu za pośrednictwem zagranicznych firm turystycznych, w tym rosyjskich, które niechętne są do odwołania wyjazdów do Egiptu, mimo że, jak oceniają eksperci, sytuacja tam z każdym dniem staje się coraz bardziej niebezpieczna.

Tymczasem, jakie konsekwencje poniesie sektor turystyczny w związku z odwołaniem wycieczek do Egiptu, zapytaliśmy prezes Litewskiego Zrzeszenia Turystyki, Danutė Mažeikaitė.

— Jeszcze zbyt wcześnie mówić o tych konsekwencjach, bo wszystko zależy od rozwoju sytuacji w ciągu najbliższego tygodnia. Nie wiemy też, jak zachowają się egipscy hotelarze wobec straconych wycieczek, bo dziś nie mamy z nimi praktycznie żadnego kontaktu. Nie wiemy więc, czy wpłacone im środki zostaną zwrócone za niedoszłą wycieczkę. Toteż dziś trudno mówić o jakichkolwiek konsekwencjach — powiedziała w rozmowie z „Kurierem” Mažeikaitė.

Jej zdaniem, pierwsze straty firmy turystyczne poniosą, jeśli sytuacja w Egipcie ewentualnie dramatycznie pogorszy się i trzeba będzie wywieźć stamtąd turystów już tam przebywających. Na razie jednak wracają oni planowo. Według Mažeikaitė, nie wiadomo na razie, jak też zachowają się klienci firm, którzy wykupili wycieczki na najbliższe dni.

— Jeśli wybiorą późniejszy termin lub wakacje  w innym kraju zamiast w Egipcie, to też te konsekwencje będą minimalne. Gorzej będzie, jeśli klienci zaczną w ogóle rezygnować z wyjazdów — zauważa prezes Zrzeszenia Turystyki, bo jak podkreśla, około 70 proc. wszystkich wycieczek wypoczynkowych z Litwy stanowiły właśnie wyjazdy na kurorty Egiptu.

7 odpowiedzi to Gorące okazje w płonącym Egipcie odwołane

  1. ben mówi:

    Proponuję zamiast do Egiptu udać się na któryś z wieców przedwyborczych.
    Będzie gorąco i kosz niewielki! 🙂

  2. Anna mówi:

    Będzie więcej turystów w Europie.

  3. zozen mówi:

    „wielu zaś z nich raczej poleciałoby do objętego płomieniami rewolucyjnymi Egiptu” – a potem byłyby pełne tragizmu reportaże z lotnisk egipskich i płacz turystów, że panstwo o nich zapomniało i dlaczego nikt nic nie robi.

  4. józef III mówi:

    Całe lata obserwowałem jak polscy nuvorysze pełni pychy udawali światowców i pysznili sie pobytami w różnych Hurgadach. Ci, których rodzice jeszcze 18 lat temu nie wiedzieli gdzie jest np. Cejlon nagle stali sie bywalcami Bali, Madagaskaru, Costa Brava itp. itd. Do głowy im nie przyszło, że Tubylcy, którymi jawnie pogardzali i o których kulturze nic nie wiedzieli żyją w biedzie, niedostatku. „Białoskarpetkowym” i wykształciuchom to nie przeszkadzało. Teraz dziwią się i … żądają zapewnienia bezpiecznego pobytu w tej tam Hurgadzie i nic ich nie obchodzi, że o kiladziesiąt kilometrów od ich „hurgady” giną ludzie. Wykształciuch i psisnesmen zapłacił i mu „sie należy” ! Zero moralności, zero kultury, zero wszystkiego co ludzkie !

  5. Antek Rozpylacz mówi:

    Kazdego roku jezdzilem do Egiptu, zwiedzilem prawie wszystko co oferowali organizatorzy.Niestety mialem wykupiona podroz w marcu.Niesamowity kraj.Kolebka cywizlizacji.Ludzie bardzo rozni, ale bieda ich laczyla.Od dziesiecioleci trwajaca dyktatura, zakazy internetu oraz wyjazdow za granice zrobily swoje.Nadszedl czas sie uwolnic z kajdanow.Oby obeszlo sie bez krwi.

  6. Ja mówi:

    do Józef III: tak cię boli, że ktoś odwiedza kraje, których nie mogli odwiedzić jego rodzice? Uważasz, że „wykształciuchy” i „białoskarpetkowi” nie mają prawa do zwiedzania innych krajów, bo jest to zarezerwowane dla prawdziwej „elity”? Czy może po prostu zazdrościsz ludziom, którzy widzieli więcej niż ty? Wybacz, ale twoja wypowiedź jest żałosna. Mówisz, że turystom nie przyszło do głowy, że mieszkańcy odwiedzanych przez nich krajów żyją w biedzie, a sam nie pomyślałeś nawet o tym, że gdyby nie ci znienawidzeni przez ciebie turyści, to bieda w tych krajach byłaby jeszcze większa i wielu ludzi, którzy dziś żyją z obsługi wczasowiczów nie miałoby się z czego utrzymać. Krzyczysz o braku moralności, ale nie sądzę, by demonstranci w Egipcie ( których w pełni popieram i którym życzę powodzenia ) chcieli, aby turyści wynieśli się z ich kraju. Owszem, zgadzam się, że odwiedzanie państwa, w którym trwa rewolucja jest głupie, ale nie z powodu niemoralności tego czynu, tylko z powodu narażania się na niebezpieczeństwo.

  7. józef III mówi:

    Pana „Ja” serdecznie pozdrawiam !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.