36
Bójcie się bogacić nielegalnie

Ubiegłoroczne starania rządu w zakresie zwalczania korupcji były niewystarczające Fot. Marian Paluszkiewicz

Każdy, kto wzbogaci się niewspółmiernie do swoich dochodów, może trafić do więzienia, zaś jego majątek zostanie skonfiskowany na rzecz państwa, nawet jeśli został on sprytnie przepisany na przysłowiową teściową. Jest to jeden z najważniejszych elementów walki z korupcją, tudzież przemytem, jaką w połowie ubiegłego roku prezydent Dalia Grybauskaitė wypowiedziała w swoim orędziu skorumpowanym urzędnikom oraz przemytnikom.

Od tamtego czasu, gdy prezydent zapowiedziała tę walkę, minęło trochę czasu, okazuje się jednak, że zbyt mało, by strona walcząca cokolwiek wskórała. Aczkolwiek w grudniu ubiegłego roku otrzymała potężny oręż w ręce, za jaką można uznać nowelizację do Kodeksu Karnego (KK) w postaci artykułu przewidującego właśnie konfiskatę mienia pochodzącego z przestępczej działalności.

Nowelizację KK zakładającą pozbawianie winnych urzędników stanowisk, konfiskatę mienia, a także zwiększenie kar za korupcję i przestępstwa gospodarcze przygotował i przeforsował w parlamencie urząd prezydenta.

Tymczasem po poniedziałkowym, tradycyjnym już spotkaniu z premierem Andriusem Kubiliusem prezydent Dalia Grybauskaitė stwierdziła, że ubiegłoroczne starania rządu w zakresie zwalczania korupcji i przemytu były niewystarczające. Prezydent zaznaczyła też, że walka z korupcją wciąż pozostaje priorytetowym zadaniem i celem dla rządu.

Żeby ta walka była bardziej efektywna i efektowna, rząd, ale przede wszystkim instytucje wymiaru sprawiedliwości powinny jak najszybciej wypracować praktykę stosowania nowelizacji prezydenckiej dotyczącej zaostrzonych kar pozbawienia wolności oraz konfiskaty mienia za przestępstwa gospodarcze.

— Jedną z najbardziej złożonych, ale też najbardziej skutecznych form walki z korupcją, przemytem oraz powszechnym przyzwoleniem na zbijanie majątku z nielegalnych źródeł jest właśnie rozszerzona konfiskata majątku — powiedział we wczorajszym wywiadzie radiowym Jonas Markevičius, doradca prezydent ds. bezpieczeństwa narodowego. Jego zdaniem, bieżący rok powinien właśnie być rokiem praktycznego zastosowania poprawki Kodeksu Karnego, jak też jej dopracowania, żeby jej stosowanie było jak najbardziej skutecznym w walce z korupcją oraz przestępstwami gospodarczymi.

W przekonaniu urzędu prezydent, stosowanie w praktyce prokuratorskiej i sądowniczej konfiskaty mienia za przestępstwa skarbowe i gospodarcze powinno uskutecznić walkę z tego rodzaju przestępstwami. Tymczasem statystyki sądowe wykazują inny problem, a mianowicie to, że na Litwie w ogóle bardzo rzadko dochodzi do wyroku skazującego wobec osoby z zarzutami popełnienia przestępstwa skarbowego. Jak wynika z danych za 2009 rok, na Litwie wszczęto ponad 700 spraw dotyczących korupcji, ale tylko połowa z nich trawiła do sądu i tylko jedna osoba usłyszała wyrok skazujący. I chociaż wprawdzie nie ma jeszcze danych za ubiegły rok, z braku w przekazie medialnym głośnych spraw korupcyjnych, można wstępnie wnioskować, że również 2010 rok był kolejnym rokiem nieudolnej walki rządu z korupcją.


KONSFISKATA MIENIA

Obecna norma Kodeksu Karnego przewiduje konfiskatę mienia w przypadku osoby, która popełniła ciężkie, czy też szczególnie ciężkie przestępstwo umyślne, a z którego miała lub mogła mieć korzyści materialne oraz nie mogła uzasadnić fiskalnie pochodzenia tego majątku. Konfiskacie podlega majątek, który został nabyty w ciągu 5 lat przed popełnieniem przestępstwa gospodarczego, lub w okresie po pełnieniu przestępstwa, jeśli jego wartość nie odpowiada wartości legalnych przychodów, a różnica ta wynosi powyżej 32,5 tys. litów (250 wartości rządowego minimum).

36 odpowiedzi to Bójcie się bogacić nielegalnie

  1. tomasz mówi:

    Nie wiem tylko jak sobie tę konfiskatę mienia Pani Prezydent wyobraża. To wcale nie jest takie proste. Przepisywanie na teściową jest banalne. Trudno się też spodziewać że przestępca wykaże swój majątek w jakiejś urzędowej deklaracji. Wszystko to powoduje że oprócz schwytania przestępcy aby mu jescze zabrać majątek trzeba podjąć mnóstwo działań (ustalenie właściciela np nieruchomości, jej wycena, sprawdzania źródła dochodów itp itd) a KAŻDE z nich może zostać zaskarżone.

  2. Kmicic mówi:

    Czy wzbogacanie się poprzez “przenosiny ziemi” też będzie surowo karane?

  3. Cenzor Carski Walter mówi:

    Konfiskacie podlega majątek, który został nabyty w ciągu 5 lat przed popełnieniem przestępstwa gospodarczego

    Falsz, KK2 pokazał, jak sejmunasy przegłosowali za “drobną” poprawką do tej ustawy, właśnie likwidując to zdanie.

  4. tomasz mówi:

    do Kmicic: Nudne to powtarzanie stale i wciąż tego samego.

    do Cenzor Carski Walter: A to ciekawostka. Czyżby to było przyczyną tak kiepskich wyników?

  5. Czesław57 mówi:

    Ad 4
    Dla okradzionych, wileńskich Polaków powtarzanie tej prawdy nigdy nie będzie nudne

  6. Lwowski mówi:

    Lietuva to paser, więc zacznijmy od niej.

  7. Romek Do Kmicic mówi:

    Zgadzam się z tobą Kmicicu, ale bardziej surowo naležy tež karac za branie 10-15 proc lapowek za “poprawne” zorganizowanie przetargow i konkursow na wykonanie prac budowlanych,renowacje szpitali, szkol, przedszkoli i innych, co jest glownym zrodlem wzbogacania się politykow i powiekszennia tez partyjnej kasy.

  8. zozen mówi:

    czy to nie będzie martwy przepis? Raczej będzie go się stosowało dla płotek, tak żeby pokazać, że coś się robi w sprawie korupcji.
    W świetle prawa nielegalnie zbudowane domy należy burzyć, ale jakoś do tej pory wszystko stoi.

  9. ben mówi:

    Z wielkiej chmury mały deszcz. Dotychczasowy efekt:
    “Tymczasem statystyki sądowe wykazują inny problem, a mianowicie to, że na Litwie w ogóle bardzo rzadko dochodzi do wyroku skazującego wobec osoby z zarzutami popełnienia przestępstwa skarbowego. Jak wynika z danych za 2009 rok, na Litwie wszczęto ponad 700 spraw dotyczących korupcji, ale tylko połowa z nich trawiła do sądu i tylko jedna osoba usłyszała wyrok skazujący”. Zbyt wiele się mówi, za mało się robi. Zresztą trudno o efekty, skoro istnieje społeczne przyzwolenie na tego typu “działalność”.

  10. tomasz mówi:

    Czesław57: Mam jednak inne obserwacje.

  11. Lady Chapel mówi:

    Moja babcia powiedzialaby tak: SRALI MUCHY BEDZIE WIOSNA.

  12. :) mówi:

    juz to widze jak burza domy rodziny Landsbergisa, Kubiliusa… Panowie, miejcie litosci…

  13. :) mówi:

    juz to widze jak burza domy rodziny Landsbergisa, Kubiliusa… Panowie, miejcie litosci… nie te panstwo i nie ten narod…

  14. ben mówi:

    Do 12 i 13:
    A ja się cieszę, że to “nie to państwo i nie ten naród”, ponieważ dlaczego należałoby burzyć te domy? Nowy bolszewizm? 🙂

  15. Kmicic mówi:

    Lansbergis jest taki ostry bo boi się o włości swojej rodzinki zagrabione polskim właścicielom ramach “przenosin”.A złodziejom należy odebrac to co zagrabili, to przecież oczywiste.Nie jestem prawnikiem , ale jeżeli sowieci stworzyli prawo o “kolektywizacji ” ziemi i zostało ono po wielu latach unieważnione, to i prawo litewskie sankcjonujące okradanie polskich właścicieli też powinno być traktowane jako bezprawne i uznane jako nieważne nawet po wielu latach.

  16. ViP mówi:

    Otworzyć Litwę od morza do morza, jak drzewiej to było.
    Przyjdą “NOWI” i może inaczej ten zorganizują !

  17. ViP mówi:

    ad 16
    w ostatnim zdaniu winno być: (…) … i może inaczej ten kraj zorganizują.

  18. ben mówi:

    Każdy kto został okradziony (“skolektywizowany”, “przeniesiony”) winien się zgłosić z ta sprawą do sądu. To oczywiste. Droga długa, ale innej nie ma i odebrać to, co mu się zgodnie z dokumentami potwierdzającymi własność legalnie nabytą, należy. Ale złodziejem nazwać jedynie można wtedy, kiedy się tę kradzież udowodni. Mnie przez głowę nawet nie przyjdzie, by nazywać kogokolwiek z tych, którzy gospodaruja sobie w najlepsze na ziemi moich przodków złodziejami(akurat mam większego pecha, bo sprawa dotyczy RL i RB).
    Są sądy, są trybunały i tyle, natomiast dlaczego należałoby “burzyć czyjeś domy”?
    To typowe dla bolszewii.

  19. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben ( 18) Ten kto buduje swój dom na cudzej ziemi też postępuje jak bolszewik. Argument “bolszewicki” jest zatem obustronny i lepiej go nie nadużywać.
    Z tymi “przenosinami” ziemi na mocy ustawy naprawdę są problemy. Nie chcę wchodzić szczegółowo w rozważania natury prawnej,więc powiem tylko tyle, że nie każdą sprawę w tym przedmiocie można wygrać w sądzie. Tutaj konieczna jest zmiana prawa w postaci likwidacji owej instytucji “przenosin”. To co zostało już “przeniesione” na ogół pozostanie w rękach nowych właścicieli, ale nowelizacja prawa zapobiegłaby przynajmniej dalszym “przenosinom” na cudze nieruchomości.

  20. ben mówi:

    Do krzysztof (Bydgoszcz):
    I dlatego należy ten dom “zburzyć”? To jedno.
    Po drugie, od tego są sądy, by dochodzić swych praw do ziemi, zatem czy jest to cudza, czy nie, z jakiegoś wydumanego założenia opiniować się nie da, prawda?
    Po trzecie, jeżeli czytam w jednym z komentarzy, polski przekład bolszewickiego: “grab zagrablione!”, to jak mam to nazwać?
    Po czwarte, jasne ze są problemy, tak jak z każdymi wywłaszczeniami, deportacjami, kolektywizacjami, rekolektywizacjami, konfiskatami (niepotrzebne skreślić!), ale od tego także są sądy. Nawet jeżeli miałoby to potrwać lata. Niektórzy w RP czekają na sprawiedliwość już 70 lat, więc i w RL mozna trochę poczekać.
    Po piąte, mam nadzieję, że ludzie, o których wspominasz, a podający się być może za właścicieli, rzeczywiście są właścicielami. Zbyt wiele poznałem przypadków, kiedy to “właściciel”był jednym z pierwszych “kolektywizatorów” cudzego majątku lub zwykłą szują, która dzięki usłużnej w takich sprawach sowieckiej bezpiece “grabiła zagrablione” i cieszyła oczy wywalonych z własnego domu “panów”.
    Ale oczywiście, Twój osąd sprawy jest Twoim osądem. Mnie nic do tego.

  21. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben : Nie ma z mojej strony zgody na to, że na sprawiedliwośc można poczekać i 70 lat. Życie czlowieka jest jedno i przeciętnie trwa nie wiele dłużej niż 70 lat.
    A co do sądów : One muszą stosować prawo danego państwa. Jeśli to prawo jest kiepskie, kulawe, niesprawiedliwe itp., to sądy też będą wydawały takie wyroki.
    A burzenia domów nikomu nie zalecam.

  22. ben mówi:

    Do Krzysztof (Bydgoszcz):
    Ani mojej rodziny, ani mojej zgody teraz na to też nie było, by czekać aż tyle, ale nikt się ani ich, ani nie nie pytał, bo jak sam piszesz należy “stosować prawo danego państwa. Jeśli to prawo jest kiepskie, kulawe, niesprawiedliwe itp., to sądy też będą wydawały takie wyroki”. Zatem co pozostaje? 🙂

  23. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben : Pozostaje domaganie się zmiany takiego kiepskiego prawa. Na Białorusi ( na razie) wiele się nie osiągnie. Na Litwie jest to bardziej możliwe.

  24. ben mówi:

    Do krzysztof (Bydgoszcz):
    Ok. Ja pewnie już tych kolejnych 70 lat nie doczekam, ale moja rodzina ta. Jesteśmy uparci i cierpliwi! 🙂
    Pozdrawiam

  25. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben : Tak a propos Białorusi. Moim zdaniem Łukaszenko zbyt długo jako dyktator nie pociągnie. Dałbym mu jeszcze maksymalnie 5 lat ( obym się nie mylił). Później nastąpią zmiany, zapewne idące w kierunku demokratyzacji państwa. Nie wiem jak tam będzie z reprywatyzacją mienia ( chyba nie najlepiej z punktu widzenia tych potomków dawnych wlascicieli, którzy posiadają obywatelstwo RP), przewiduję natomiast wzrost aktywności tamtejszych Polaków, zamieszkujących zwarcie i większościowo rejony przygraniczne z Litwą. Wszak jest to jedna, wielka, historyczna Wileńszczyzna ! Po upadku Łukaszenki może być zatem bardzo ciekawie. Nie wykluczam, że powstanie tam białoruska Państwowa Inspekcja Językowa, której zadaniem będzie walka z napisami polskimi w Lidzie, Szczuczynie, Woronowie, Bieniakoniach itd. Wszystko przed nami !

  26. ben mówi:

    Do krzysztof (Bydgoszcz0:
    Sorki, ale z tego, co wiem, a już wiem trochę, większośc Polaków głosowała właśnie na Łukaszenkę. zaskoczyło mnie to, przyznaję. Nie traktuję też Białorusi jako państwa trwałego, chociaż niejako na siłę może ono jeszcze wiele lat pociągnąć, ale raczej jako jedno z państw “eksperymentalnych”, chętnie obserwowanych i przez Zachód, i przez Rosję. Czas pokaże.
    Tak jak pisałem wcześniej, nauczono mnie cierpliwości w tych sprawach. 🙂

  27. Tomek z Warszawy mówi:

    A tak na marginesie- to jezioro i obiekt na zdjęciu to co i gdzie? bo w podpisie nic o tym nie ma, a miejsce wygląda malowniczo…

  28. Gumis mówi:

    A Ci ktorzy ukradli ziemie na mocy “sprawiedliwej” ustawy o jej przenoszeniu (wiadomego autorstwa), po czym sprzedali ja setki razy drozej to wzbogacili sie “uczciwie” i teraz moga spokojnie scigac wszelakiej masci oszustow i zlodziei.

  29. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben : Jedno drugiemu nie przeczy. Głosowali na Łukaszenkę, ale Łukaszenko nie jest wieczny. Gdy upadnie i zacznie się demokratyzacja, powstaną problemy podobne do dzisiejszych litewskich. Tego jestem pewien.
    A Białoruś jako państwo pewnie już pozostanie na mapie świata. Na długie dziesięciolecia ( nie piszę, że na zawsze, bo nic nie jest wieczne).

  30. ben mówi:

    Do krzysztof (Bydgoszcz):
    A myślałem, że to ja jestem niepoprawnym optymistą.
    Pozdrawiam

  31. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben : Twój optymizm różni sie jednak od mojego. Ja jestem przekonany, że ani Ty ani nikt z Twoich potomnych nie odzyska własności na Białorusi. To są, w moim przekonaniu, przysłowiowe marzenia ściętej głowy. Nie stanie się tak z utraconymi majątkami dzisiejszych obywateli RP na Litwie, Białorusi oraz na Ukrainie , podobnie jak obywatele RFN nie odzyskają już utraconych majątków we Wrocławiu, Szczecinie itd. Moim zdaniem w ogóle nie ma o czym gadać.
    Co do demokratyzacji Białorusi, to zupełnie inna sprawa. Nastąpi to z całą pewnością. A wraz z demokratyzacją pojawią podobne dotyczące polskiej mniejszości, podobne do tych, z którymi mamy dzisiaj mamy do czynienia na Litwie.

  32. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    W uzupełnieniu : Ostatnie zdanie postu numer 32 pisane w pośpiechu. Powinno brzmieć : ” A wraz z demokratyzacją pojawią się problemy dotyczące polskiej mniejszości, podobne do tych, z którymi mamy dzisiaj do czynienia na Litwie.

  33. Kmicic mówi:

    Do Krzysztof (Bydgoszcz) :
    chodzi przecież o zwrot ojcowizny(lub jej rynowej wartości i wyrównaniu wszelkich strat)obywatelom RL polskiej narodowości.Należy po pierwsze zaskarżyć samą ustawę jako bezprawną, a jej wykonanie tym bardziej. Co do prawa, to “prawo” w Korei Półn. też jest i co z tego?Całe szczęście ,że LT należy do UE i jest do przestrzegania prawa do własności zobowiązana.Na pewno nie można przejść do porządku dziennego nad systemowym ograbieniem polskich właścicieli z czego skwapliwie skorzystali przybysze-kolonizatorzy.
    To co jest w tej chwili , to nic innego jak usankcjonowana zbójeckim “prawem” kolejna bolszewia.A opór jaki stawiają w tej sprawie najwyższe organy państwa Lt jest oczywisty. Większość establiszmentu politycznego,prokuratury,biznesu, jest w tą powszechną grabież mocno zamieszana. I to łącznie z całymi rodzinnymi klanami.I to na czele z rodziną pana L.

  34. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Kmicic : Wiem, że tutaj chodzi o obywateli RL polskiej narodowości. Dlatego w poscie numer 32 wyraźnie napisałem o sytuacji prawnej OBYWATELI RP, czyli obywateli POLSKICH. Ogólnie mówiąc, obywatele kraju, gdzie położone są dane nieruchomości, zawsze mogą liczyć na odzyskanie mienia w wyniku reprywatyzacji. Zgoła inaczej wygląda sprawa w odniesieniu do obywateli PAŃSTW OBCYCH, chociażby oni sami lub ich antenaci byli kiedyś właścicielami tych nieruchomości.

  35. Kmicic mówi:

    do Krzystof(Bydgoszcz)35:
    Obaj to wiemy , ale jeszcze raz zaakcentuję(dla internautów):”Ogólnie mówiąc, obywatele kraju, gdzie położone są dane nieruchomości, zawsze mogą liczyć na odzyskanie mienia w wyniku reprywatyzacji.”
    – mogą liczyć ,ale nie dotyczy to obywateli RL narodowości polskiej- (UE!).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.