195
Litewska Niepodległość — polskie niepokoje

image-23927

Chciałbym, by zdrowe fluidy wyszły mury litewskiego pałacu namiestnikowskiego wprost do ludzi Fot. Marian Paluszkiewicz

W środę, 16 lutego, Republika Litewska obchodzić będzie kolejną rocznicę swojej prawdziwej niepodległości i suwerenności. Teraz już w zupełnie innych realiach, w strukturach sojuszu Przymierza Atlantyckiego (NATO), pełnoprawnego członka starej Europy (Unia Europejska). Wiele się w tym kraju działo i po 1918 i po 1991.

Polski naród tak jak i litewski więcej łączy niż dzieli, ale są zgrzyty, są niepokojące wieści z rożnych obozów, tak zwanej demokracji, z salonów politycznych, z gabinetów litewskiego Sejmu. Oficjalne deklaracje przywódców Republiki Litewskiej utrzymane są w tonie relacji przyjaznych i partnerskich.
Rzeczywistość jest jednak inna.  Po obaleniu systemu totalitarnego sowietyzmu do dziś nie udało się wprowadzić logicznych zasad  uczciwego partnerstwa, głównie w rejonach, gdzie Polacy zdecydowanie są w większości, gdzie zamieszkują tereny obecnej Litwy z dziada pradziada. To im nie wolno używać dwujęzycznych nazw ulic, nie wolno oficjalnie posługiwać się paszportami z oryginalnym wpisem polskiego imienia i nazwiska. Do dziś nie załatwiono zwrotu ziemi i majątków.

Do dziś cieniem na dobrosąsiedzkich stosunkach kładzie się tajemnica mordów polskich obywateli w Ponarach. Zapadają się groby na cmentarzach Bernardyńskim, na Rossie i in. Przed zabytkowymi budowlami architektury Wilna nie uświadczysz nawet krótkiej wzmianki w języku polskim. Są takowe, ale po litewsku i angielsku. Do dziś w Katedrze Wileńskiej nie jest odprawiana msza ani żadne nabożeństwo w języku polskim.

Mocno o to zabiegał prezydent Aleksander Kwaśniewski, martwiło to także śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie obojętne są te tematy także obecnej głowie państwa polskiego Bronisławowi Komorowskiemu, człowiekowi, któremu Wilno leży na sercu, bo to rodowa karta własnych rodziców, dziadów. Wiem, co czuje  Bronisław Komorowski, gdy udaje mu się bywać w Wilnie, co czuje pod stopami, na czym spoczywa jego wzrok, jak wiele chciałby zmienić, poprawić, usprawnić, ucywilizować po europejsku, zwyczajnie po ludzku. Pan prezydent tego nie wypowie, ale jego twarz zdradza to zatroskanie i jednocześnie wiarę i nadzieję, że może być w tych relacjach tylko lepiej.

Wiem, że Rodacy z Kresów już nikomu nie wierzą — ani w piękne słowa, ani w zapowiedzi poprawy stosunków, bo przez ostatnie dwadzieścia lat nie zrobiono prawie nic, no, może poza odegraniem hymnu narodowego przed siedzibą Ministerstwa Ochrony Kraju, gdy wręczane były proporce jednostkom LITPOLBATU.

W wielu podwileńskich miejscowościach słyszałem połajanki i pytania; po co przyjeżdża prezydent Komorowski, skoro my tu sami walczymy o polskie szkoły, o prawo bycia Polakami, walczymy z urzędami, by nie płacić grzywien za polskie napisy na rejsowych mikrobusach, za wywieszanie polskich flag. Zdaje się, że teraz, mimo smoleńskiej tragedii, Rosja ma lepsze stosunki z Polską niż z Litwą — mówią.

Dostało mi się także za reportaż z Myśliborza, gdzie postanowiono wybudować Dom Litewski.

— Po co Litwinom ten dom, skoro oni nas tu, na ojcowiźnie nie szanują, nie mogą zrozumieć, ile to wysiłku i pracy włożyliśmy w te wspólne obecne państwo. Dlaczego oni (Litwini) nie szanują praw mniejszości narodowych – padają gorzkie słowa.

Nie ja mam się bronić i na te pytania odpowiadać.  Od tego są politycy, od tego są wyborcy, którzy wybrali swoich przedstawicieli i to od szczebla podstawowego aż po parlament.

Co do Domu Litewskiego to osobiście uważam, że jest to ogromny gest miłosierdzia, podobny do tego z 1966, kiedy to polscy biskupi wystosowali list do episkopatu Republiki Federalnej Niemiec. To tam zostały zawarte historyczne słowa: Wybaczamy i prosimy o wybaczenie.  To wtedy rozpoczął się długi, bo długi, ale proces wzajemnego zaufania, zrozumienia i pojednania.

Czy Dom Litewski w Myśliborzu, w pobliżu świętego miejsca dla każdego Litwina — Pszczelnika — gdzie śmiercią bohaterów zginęli dwaj piloci, będzie takim aktem poszukiwania tego, co współcześnie może łączyć, a nie dzielić? W tym miejscu wyrażam takie przekonanie.

Wyrażam też przekonanie, że we współczesnej polityce regionalnej i europejskiej ktoś z zewnątrz rozgrywa kartą litewską stosunki z dużo większym partnerem, sąsiadem — Polską. Nie może być inaczej. W Polsce też nie brakuje szowinistów, nacjonalistów i mówiąc najzwyczajniej w świecie, ludzi o złych intencjach i charakterach.

Myślę, że spotkanie pana prezydenta z ostoją polskości ks. prałatem Józefem Obrembskim, wiele wniesie w jego serce. Wierzę, że nie będzie chłodu podczas spotkania z panią prezydent Republiki Litewskiej. Chciałbym, by zdrowe fluidy wyszły przez okna i mury litewskiego Sejmu i pałacu namiestnikowskiego w Wilnie, wprost do ludzi, braci Litwinów i moich Rodaków.

To Wilno w świecie słynie z Miłosierdzia Bożego, z Ostrej Bramy, Świętej Faustyny oddanej całkowicie zawierzeniu „Jezu, Ufam Tobie”. To wileńskimi uliczkami chodzili i inni święci, także polskiego pochodzenia.

Do dziś w moich uszach brzmią słowa Jana Pawła II wypowiedziane tu, w Wilnie; Polak musi słuchać Litwina, a Litwin wsłuchiwać się w głos Polaka. Razem jesteśmy jedno. Gdzie echo poniosło te słowa, w jaki świat, w jakie zaułki czyhającego zła i nienawiści, taniego blichtru, życiowej łatwizny, zakłamania.

Wizyta prezydenta Komorowskiego nie będzie łatwa, ale bardzo ważna.

Po burzy zawsze wychodzi słońce. I niech ono ogrzewa niegdysiejszą Rzeczypospolitę Obojga Narodów, współczesną Polskę i współczesną Litwę. Niech te promyki miłosierdzia, wzajemnego pojednania wejdą w serca ludzi, wszystkich ludzi dobrej woli.

Na wileńskiej Rossie spoczywają moi dziadkowie (od strony ojca). Na ich skromnym grobie, tuż przy grobie brata twórcy państwa polskiego, Adama Piłsudskiego, na starym przedwojennym krzyżu powiesiłem epitafijną tabliczkę z nazwiskiem i ich imionami oraz inskrypcją: „Rozrzucone kości nasze niech łączy modlitwa o królestwo Twoje”.

Wcześniej czy później każdego z nas czeka koniec doczesności, pożegnanie z tym, co dane zostało nam tu, na ziemi na… czas jakiś.

195 odpowiedzi to Litewska Niepodległość — polskie niepokoje

  1. jerzy mówi:

    Nacjonalizm to zwierzecy instynkt,ktory zacmiewa umysly .I dlaczego ta choroba tak sie odrodzila przy zwyciestwie demokracji?Czy moze mieli racje sowieci ,ze tlumili przejawy nacjonalizmu w zalazku?

  2. andrzej mówi:

    Litwini ubzdurali sobie , że jak pozwolą nam na pisownię , to zarządamy przyłączenia Wilna do Polski , bardzo często padają podobne insynuacje w komentarzach internetowych . Czy im nie przychodzi do głów , że ani Austriacy , ani Niemcy ze Szwajcarii , nie kolaborują z Państwem Niemieckim , to samo szwajcarscy Włosi , Francuzi . Że Janusz Radziwiłł nosił się z polska , ale darł koty z Koroną , bo prowadził własną politykę . Gdyby w Wilnie i okolicach , gdzie zamieszkuje wielu Polaków nasz język stał się drugim urzędowym , to myślę , że większość z nas stała by się większymi patriotami Litwy od etnicznych Litwinów .

  3. Czytelnik mówi:

    Mocno o to zabiegal prezydent A.Kwasniewski,oraz inni….Gdyby naprawde zabiegali bylby rezultat.

  4. Lwowski mówi:

    nie ma innej drogi jak poszanowanie mniejszości w ich własnym kraju, kto tego nie rozumie, nie jest godzien posiadać własne państwo i żadne umizgi i dnia niepodległości tego nie zamydlą, prostacka prawda której lietuwisy nie chcą zrozumieć!

  5. pieszy mówi:

    Zbyt duzo jest tych dni niepodleglosci i czlowiek po prostu sie gubi, nie wie ktory jest wazniejszy. W swietnych czsach ZSRR byl jeden dzien panstwowy – 7 listopada i kropka.

  6. Pan pieszy już zapomniał ze w czasach ZSRR kazda profiesja miała swoje święto?No oktiabarskoje święto było najwazmniejsze to fakt.

  7. pieszy mówi:

    do prosty czlowiek: Pamietam o tych swietach, a i o glownym swiecie sie zgadzamy. A niby jak moglo byc inaczej.

  8. Lwowski mówi:

    pamiętajcie, to nie nasze święto, tylko lietuwisów!!!!

  9. Senbuvis mówi:

    Sączący się jad nienawiści do wszystkiego co polskie począwszy od tzw. założycieli panstwa litewskiego do współczesnych elit politycznych Litwy zatruwa duszę narodu litewskiego. Prymitywny szowinizm zaowocował w czasach II Wojny Światowej masowymi mordami Polaków w Ponarach i dziesiątkach innych miejsc. Siewcy tej nienawiści tacy jak Songaiło czy Garszwa niczego się z historii nie nauczyli. Stosując prymitywną nagonkę, kierują się logiką chłopa pańszczyźnianego. Tacy jak oni są moralne odpowiedzialni za zbrodnie na narodzie polskim.
    Gdy na Litwie walczono wściekle z Polakami to w Polsce szerzył się mit Litwina – brata. Wspólna historia, wspólna walka, powstania itp. Nikt nie widział ile nienawiści drzemie w tym narodzie do Polaków. Oczywiście – nie wszyscy są tacy jak Garszwa. Ale jakoś słabo ich słychać. Może wreszcie Polacy przejrzą na oczy i przestaną sie łudzić, że z Litwinem można żyć w przyjaźni. Że niepotrzebna nam jego miłość. Zignorować naszych wrogów, ale zapewnić bezpieczeństwo naszym rodakom – żeby znowu nie powtórzyły się Ponary, żeby znowu nas nie wysiedlano, nie zamykano naszych uczelni i szkół. To się w współczesnej Europie można załatwić. I cierpliwie czekać, aż sami zrozumieją, że w Polsce nie mają wroga, że nie my zagrażamy ich niepodległości. I może zaprzestaną ustawicznej nagonki, szyderstw i gwizdów po adresem swoich obywateli – Polaków. Wtedy można zacząć rozmawiać o wspólnych interesach …

  10. jerzy mówi:

    Andrzeju:trafiles w dziesiatke.Nawet sam chyba nie postrzegasz jak dokladnie to ujales.
    PAGARBA>

  11. margott mówi:

    to: „andrzej” i „jerzy”
    W rzeczy samej. Trafione, zatopione. Ci co dzis mienią się Litewskimi”patriotami” sami sobie pętlę zaciskają. Nikt w świecie nie potrafi kochać ziemi i wolności jak Polacy. Sprawdzone. Proszę dla przykładu- Górale – Polacy, Kaszubi – Polacy, Pomorzanie – Polacy … no i „LITWINI”-POLACY.
    Obawiam sie, że niebawem Litwa podzieli los Grecji, a nawet może być i tragiczniej, bo wszyscy (nacjonaliści) wyjadą zagranicę. I daj Boże!!!

  12. filozof mówi:

    Do andrzej: Waśnie to my na Wileńszczyźnie i jesteśmi prawdziwymi etnicznymi Litwinami myślącymi po polsku. Trudno dziś wśród Żmudzinów-baltów coś odnaleść prawdziwego litewskiego oni są dziś Lietuvisami a nie Litwinami i myślą oni lietuviškai. Oni nigdy nie będą tak myśleli jak Adam Mickiewicz dla nich niema Litwy dla nich jest tylko Lietuva.

  13. azja_Polska mówi:

    Tak kochani to my już mamy tylko samych braci. Żyd brat, Litwin brat, Rosjanin brat. Nie będę podawał już przykładów i nazwisk bo naiwni znów uwierzą w siłę rodziny.

  14. tomasz mówi:

    Do Krzysztof: Z tym i owym w artykule się nie zgadzam lub bym polemizował. Mimo to gratuluję…w pewnym sensie odwagi. Teraz w modzie są inne teksty. W stylu kto bardziej „Litwinowi” dowali.

  15. Zagłoba mówi:

    Ładne, ujmujące, poetyckie zakończenie artykułu:
    „Wcześniej czy później każdego z nas czeka koniec doczesności, pożegnanie z tym, co dane zostało nam tu, na ziemi na… czas jakiś.”
    I zawarta w artykule nadzieja na prawdziwe pojednanie – szlachetne to i wzniosłe.

    Ale póki co żyjemy, tu i teraz, na tym łez padole. I staramy się żyć godnie, nie chcemy konfliktów i wojen. Ale wystarczająco długo i cierpliwie nad miarę czekamy z ręką wyciągniętą do zgody. Zaś brak pozytywnych gestów ze strony władz RL, a wręcz pogłębianie dyskryminacji i bezczelne traktowanie lojalnych współobywateli z mniejszości narodowych, nie sprzyja pojednaniu. Bo do tanga trzeba dwojga…

  16. ben mówi:

    Do Krzysztof Subocz:
    Gratuluję Panu artykułu.
    Wyważony i dosadny.
    Cieszy mnie że zauważył pan fakt budowy Domu Litewskiego w Myśliborzu.
    Zawsze uważałem, że bez względu na to, w jaki sposób zachowuje się druga strona, podobne postępowanie zaszkodzi jedynie Wam, Polakom w RL.
    Dzięki taki gestom ze strony RP wypadają „szabelki” ludzi, o których Pan pisze nieco niżej:
    „Wyrażam też przekonanie, że we współczesnej polityce regionalnej i europejskiej ktoś z zewnątrz rozgrywa kartą litewską stosunki z dużo większym partnerem, sąsiadem — Polską. Nie może być inaczej. W Polsce też nie brakuje szowinistów, nacjonalistów i mówiąc najzwyczajniej w świecie, ludzi o złych intencjach i charakterach”.
    Mam nadzieję, podobnie jak Pan, że będzie ich coraz mniej.
    Pozdrawiam

  17. pruss mówi:

    do Tomasz:Tu nie chodzi o mode, ale o konsekwencje polskiej polityki wobec Lietuvy,ktora nota bene rozpiescila nasze niekonsekwencja i tolerowanie zwyklego hamstwa w polityce jej przedstawicieli.

  18. Łupaszcka mówi:

    Ostra Brama, Pohulianka – wszystko nasze, wszystko liankų.

  19. po dt mówi:

    czy czytali panowie?

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sikorski-nie-cierpi-litwy-to-oczywiste,1,4173539,wiadomosc.html

    „Litewscy politycy i dyplomaci prognozują, że wkrótce stosunki polsko-litewskie jeszcze się pogorszą – napisał tygodnik „Veidas”. „Oczywiste jest, że Sikorski nie cierpi Litwy” – czytamy w tygodniku, który zastanawia się, „w czym ministrowi Litwa zawiniła?”.

    Pogorszenie stosunków dwustronnych autor artykułu zatytułowanego „Litwa jeszcze się nacierpi od R. Sikorskiego” Audrius Bacziulis kojarzy z przejęciem przez Polskę w lipcu przewodnictwa w UE i jesiennymi wyborami parlamentarnymi, „podczas których będzie rozgrywana karta polskiej mniejszości narodowej na Litwie”.

    „Na razie, po wizycie prezydent Dalii Grybauskaite w Warszawie (11 listopada z okazji Dnia Niepodległości Polski), w stosunkach między naszymi krajami odczuwamy jakąś odwilż, a i Radosław Sikorski jest cicho” – cytuje tygodnik anonimowo źródła z litewskiego MSZ. Według nich, „to jest cisza przed burzą”.

    „Czujemy, że na jesieni, gdy się rozkręci kampania wyborcza, możemy spodziewać się wszystkiego. Od Radosława Sikorskiego jeszcze się nacierpimy. Teraz Sikorski jest zajęty Białorusią i walczy z (prezydentem Alaksandrem) Łukaszenką, ale o swoim braku miłości do Litwy nie zapomniał” – pisze „Veidas”. Zauważa następnie, że „nowa ambasador (Loreta Zakarevicziene, która jest ambasadorem Litwy w Polsce od października 2010 roku) do tej pory nie uzyskała jeszcze u niego (u ministra Sikorskiego – PAP) audiencji”.

    Bacziulis pisze, że kancelaria Sikorskiego zaproponowała litewskiej ambasador spotkanie z ministrem 17 lutego, a 16 lutego, zgodnie z protokołem, miała ona towarzyszyć prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu w podróży do Wilna na uroczystości z okazji Dnia Niepodległości Litwy. „Inaczej jak policzkiem dla ambasador i państwa, które reprezentuje, tego nie nazwiesz” – pisze publicysta.

    Odnotowuje, że Sikorski znany jest „z chamskiego zachowania” nie tylko wśród polityków zagranicznych, ale też wśród swoich”. Bacziulis przyznaje jednocześnie, że minister „jest osobą charyzmatyczną, aktywną, a nawet agresywną, zawsze mającą cel i dążącą do niego nie przebierając w środkach”.

    „Veidas” wymienia trzy powody. Wiosną 2009 roku Radosław Sikorski „obraził się na Litwę”, że ta nie poparła jego kandydatury na stanowisko sekretarza generalnego NATO. Wilno poparło wówczas Duńczyka Andersa Fogha Rasmussena.

    Drugim „policzkiem Litwy dla szefa polskiego MSZ było odrzucenie przez litewski parlament w kwietniu ubiegłego roku, podczas wizyty w Wilnie śp. prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, ustawy o pisowni nazwisk polskich”.

    Trzecim wskazanym przez „Veidas” powodem jest „osobista niezgoda ministrów spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i Audroniusa Ażubalisa”.

    „Dwóch młodych, ambitnych polityków, nieprzyzwyczajonych do ustępstw, dwóch nacjonalistów, dwóch absolutnie przekonanych o swojej racji, przekonanych, że najmniejsze ustępstwo oznacza kapitulację” – czytamy w litewskim tygodniku. W ocenie autora publikacji, „te osobiste animozje jeszcze się odbiją na dwustronnych stosunkach”.”

  20. ViP mówi:

    do Tomasza
    Tomek, buono grazie !

  21. Zagłoba mówi:

    20.
    Czytaliśmy, i owszem. To samo jest w Kurierze na pasku Wiadomości po prawej.

  22. tomasz mówi:

    do ViP: Nie ma za co. Należy się.

    do pruss: Dlatego trzeba co nieco inaczej i to się dzieje. Co nie znaczy wcale że czas trąbić wsiadanego.

  23. po dt mówi:

    do 22:
    Faktycznie, przeoczyłem 😐

  24. Zbigniew mówi:

    Panie Prezydencie.
    Dośc juz nadziei,wielki czas na czyny.Rodacy na Litwie długo czekali,teraz oczekują działania z Pańskiej strony Panie Prezydencie

  25. Znad Solczy mówi:

    Azali to kolejny raz lietuvisy omamili kolejnego polskiego prezydenta? Napewno oszukają i Komorowskiego. Niech by kto poczytał prezydentowi litewskie vox populi podane w komentarzach odnośnie Polski i Polaków.

  26. Kmicic mówi:

    W czasie dzisiejszej skromnej pikiety , a właściwie pokazania się z transparentami,specjalnie bez oficjalnych przemówień, bez skandowania haseł(główna pikieta w środę o 18-ej)zaszliśmy też na wernisarz do Ambasady RL.Z rozmów, jak zrozumiałem, z dyplomatami litewskimi mogę wynieść bardzo smutne refleksje. Nie chcą w ogóle słyszeć o zakazie pogarszania sytuacji mniejszości narodowych(cyt:bo jesteśmy państwem suwerennym i będziemy robili co zechcemy!). Na napomknięcie ,że RL przynależy do UE i ma pewne zobowiązania- zero reakcji. W kółko powtarzanie(podniesionym głosem)o trzech przedmiotach po polsku w szkołach litewskich w RP, na odpowiedż ,że Litwini w Puńsku nie domagali się wszystkich przedmiotów po litewsku odp.cyt: a co, mamy ptotestować? Po pokazaniu naszej tabelki porównawczej litewski dyplomata przyczepił się, że w Polsce próg wyborczy dotyczy tylko Niemców a nie Litwinów. Na moją życzliwie wyrażoną propozycję by mniejszościom narodowyn tylko „polepszać” oburzenie,oskarżenia o hipokryzję(!),że to szkoły litewskie w RP mają znacznie gorzej niz polskie na LT i w ogóle ,że to DYSKRYMINACJA litewskiej oświaty w RP.Zero rozmowy, podniesione głosy , zaperzenie, – Przykro..
    Drugi „dyplomata” dołączył się z jakąś dziwną radą ?, zarzutem ? , że mamy(my Polacy) kłopot , bo mamy dwie partie, a na moją odpowiedż,że jest jedna partia Polaków – AWPL, atmosfera tak zgęstniała,że wypadało opuścić ten z pozoru miły i kulturalny raut. Powtórzę ,za Prezesem Midas, Lietuva pokazała swoją najgorszą twarz. Kiedy zaczyna się spokojnie mówić o konkretach, merytorycznie, punkt po punkcie i oczekuje się uczciwej odpowiedzi, u litewskich dyplomatów wkrada się duże poirytowanie , przerywają , na siłę trzymają się wyłącznie jednego wybranego prazez siebie fragmentu i obrażają się. Z tymi „dyplomatami” rzeczywiście nie da się porozumieć, to przegrana sprawa, a jestem przekonany,że przy Komorowskim wdzięczyli by się i dopiero dociśnięci konkretami(!)pękli by i pokazali ,jak mnie, swoją prawdziwa twarz.W tej grze z władzami Lietuvii trzeba po prostu od razu powiedzieć SPRAWDZAM, i nie wysłuchiwać całego ciągu bezczelnych blefów. Panie Prezydencie- wyłącznie SPRAWDZAM, karty na stół, bez niedomówień.
    Ale w skrócie, od początku,przed rozpoczęciem naszej warty-milczącej pikiety(specjalnie nie zabraliśmy mikrofonu) pojawił się Tomasz , zrobił naszej(wtedy) czwórce trzymającej dwa transparenty fotki i się zmył.Czepiali się nas wezwani policjanci, ale po skontaktowaniu się z cetralą , odczytaniu napisów na transparentach i policzeniu naszej czwórki byli zmuszeni zezwolić na naszą wartę pod ambasadą. Zaczęli zjeżdzać się konsulowie , pojedynczy goście, niektórzy z przychodniów sami podchodzili zainteresowani i podpisywali się pod petycją. Ktoś z ambasady wyszedł nam zrobić zdjęcia, ale nie podszedł. Przemknęła Pani Minister Fotyga, która podeszła i powiedziała ,że właśnie idzie rozmawiać.Kolejni goście, zaciekawieni transparentami , pełnym busikiem podjechał poseł Talmont,cała grupa obejrzała uważnie transparenty i tak to trwało i trwało.Wyszła Pini Minister Fotyga, powiedziała nam ,że będzie lepiej , wzięła nasza tabelke, pojawiła się prasa, nagrania.Zmarzliśmy jak diabli i kiedy rozpoczął się raut i wernisaż dwójka nas weszła do sali.Dalej , to co napisałem na początku. Przykro, zero płaszczyzny porozumienia , nawet przy najlepszych chęciach.Po opuszczeniu obszaru RL(ambasady) na zewnątrz okazało się ,że już przyjechała telewizja TVN,korespondenci Rzepy, Wilnoteki, Aleksander Szycht udzielił wywiadu , rownolegle pojawiła sie młodziez studecka z Lietuvii, z bardzo udanymi hasłami na transparentach, odczytano tekst-apel w języku polskim i litewskim,okazało się ,że wśród nich są też Litwini. Wspaniale te dwie autonomiczne grupy współgrały ze sobą. Naprawdę, duże brawa za tak udaną inicjatywę polskiej i litewskiej młodzieży. Świetny debiut. Póżniej udaliśmy się do budynku Wspólnoty Polskiej na obrady w związku z organizacją głównej pikiety 16-go o 18-ej i przygotowań do spotkania organizatorów protestów w całym kraju.Tyle na dzisiaj.KW z pewnością uzyska zdjęcia z najciekawszych części całego protestu,krótki opis już został wysłany. Zatem do środy. Wskazane zabranie ze sobą świeczek z osłoną przed wiatrem, lampionów i latarek, i ciepłego odzienia. Zapraszamy, przychodzcie całymi grupami i indywidualnie. Będzie można złożyć podpis pod petycją,oddać wypełnioną listę, rozdamy ulotki. Swoje przybycie potwierdziła też husaria. Zapraszamy

  27. ViP mówi:

    do Znad Solczy
    W każdym tłumie, mniejszym czy większym, głos idioty jest najwyraźniejszy!
    Pozdrawiam

  28. Kmicic mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  29. sprawy mówi:

    dopuki Litwa rzadza nasladowcy carskiego slugusa ivan bassan(ovic) i dopuki carska geopolityka w regionie Baltyku jest nieprzerwanie realizowana, nic lepszego na Litwie sie nie stanie. Wedlug zalozen carow/kaizerow Litwa nie moze byc panstwem mocnym. Dlatego mielismy smetone, snieckusa, lansbergisa

  30. Echa skandalu w polskiej ambasadzie mówi:

    Komentarz usunięty. [2]

  31. Duseika mówi:

    Dobry artykul, gratuluję autorowi.

  32. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Autor artykułu zdaje się sugerować, że stosunki pomiędzy Polską a Litwą są celowo psute przez Rosję ( „ktoś z zewnątrz rozgrywa kartą litewską”). Osobiście mam co do tego spore wątpliwości, chociaż teza nie jest nowa. Głoszona była wielokrotnie przez Litwinów, nawet na tym forum. Rzecz można sprowadzić do stwierdzenia : ” Jeżeli Polacy będą zbyt mocno naciskali na Litwę w sprawach realizacji praw polskiej mniejszości, RL odwróci się od Polski plecami i wpadnie w sidła zastawione przez Kreml”.Wątpię, by było to możliwe. Litewscy politycy nie są samobójcami. Litwa należy do NATO i UE i Litwini nie myślą zamieniać takiego stanu rzeczy na porządek moskiewski. Im się to po prostu nie opłaci nawet w sytuacji zmrożonych stosunków z Polską. W UE i w NATO funkcjonuje nie tylko i nie przede wszystkim Polska. Ewentualnymi intrygami politycznymi Rosjanie niczego istotnego nie osiągną.
    Litwini pozostaną w strukturach politycznych świata zachodniego także wówczas, gdy Polacy wymuszą w końcu realizację praw mniejszościowych na Litwie. Z litewskiego punktu widzenia będzie to wprawdzie wybór mniejszego zła, ale wybór nad którym nie będą się długo zastanawiać.
    Reasumując, nie demonizujmy wpływów moskiewskich w tej części świata i walczmy o swoje.

  33. ben mówi:

    Do krzysztof (Bydgoszcz):
    Ten cytat, który zaproponowałeś, jest fragmentem szerszej wypowiedzi.
    Pozwolisz, że go „poszerzę”:
    „Wyrażam też przekonanie, że we współczesnej polityce regionalnej i europejskiej ktoś z zewnątrz rozgrywa kartą litewską stosunki z dużo większym partnerem, sąsiadem — Polską. Nie może być inaczej. W Polsce też nie brakuje szowinistów, nacjonalistów i mówiąc najzwyczajniej w świecie, ludzi o złych intencjach i charakterach.
    Chyba poruszona jest także inna sprawa niż tylko ta, którą sugerujesz. Napomknąłem o niej w poście 17.
    Pozdrawiam

  34. Senbuivs mówi:

    Do autora artykułu.

    Napisał Pan tak: Wyrażam też przekonanie, że we współczesnej polityce regionalnej i europejskiej ktoś z zewnątrz rozgrywa kartą litewską stosunki z dużo większym partnerem, sąsiadem — Polską. Nie może być inaczej”.

    Ktoś z zewnątrz czyli nie Litwa, nie Polska, jakiś inny kraj wpływa na Litwę. Kto? Rosja? Pewnie Rosja, bo przecież Niemcy raczej nie. W związku z tym mam pytanie: kto rozgrywał kartą litewską w latach 1918 – 1939? Rosja? Niemcy? A może jednak kartą litewską grali wyłącznie sami Litwini ? A może i teraz grają wyłącznie ich potomkowie? Jakie ma Pan dowody na to, że ktoś z zewnątrz gra litewskimi kartami – niech je pan wymieni. Bo jeśli są to tylko Pana przypuszczenia, bez dowodów – to sieje Pan nieprawdę w tym artykule.

  35. ben mówi:

    I pojawiła się wyżej próbka „rzeczowości” w dyskusji.

  36. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben : Ja nie mam obowiązku ustosunkowywania się do wszystkich kwestii poruszonych w artykule Krzysztofa Subocza. Odniosłem się tylko do tej kwestii, która wydawała mi się najbardziej istotną.

  37. Senbuivs mówi:

    Czy jest chociaż jeden artykuł, jedno miejsce w tym forum, gdzie ben by nie zabierał głosu, nie wymądrzał się, nie obrażał innych, nie oceniał? Chyba nie ma – a obiecał, że się wyniesie! No i co najweażniejsze – piszę do Autora – jest ben, piszę do maura – jest ben. Czy ty, benie, nie masz nic innego do roboty, tylko całymi dniami musisz wypisywac swoje mądrości i przemyslenia? Czytać co kto napisze i dawać swoje wtręty czy naiwne pytania? Trochę skromności.

  38. Senbuivs mówi:

    do jakuba – kolejny „na zamówienie” artykuł przepełniony troską o polskiego ucznia, który nie zrobi kariery po polskiej szkole. Ciekawe, że takie artykuły ukazują się (bo to już kolejny) w przedzień wizyty Komorowskiego na Litwie. To pewnie, jak przypuszczam, zaplanowana akcja, mająca na celu pokazanie, że władze Litwy działają w imię dobra polskiej mniejszości a nie przeciwko niej.

  39. jakub mówi:

    na kurierze nie cheba czekac kolejnego artykulu – oni pojawia sie bardzo czesto.

  40. marek mówi:

    To jest stara metoda lietuviskich szowinistów. Jak zaczyna się realna dyskusja na temat przestrzegania praw mniejszości, to zaraz podnosi się krzyk, że wszystko inspiruje Rosja. Inspiruje zarówno Polaków, żeby eskalowali swoje żądania, a z drugiej strony wpływa na stronę litewską, żeby nakręcała konflikt ograniczając prawa polskiej mniejszości. I dostajemy sygnał następujący: „nie kłóćmy się, bo Rosja to wykorzysta i zrozumcie, że my byśmy nawet i te prawa Polakom nadali, ale są grupy w litewskim społeczeństwie inspirowane przez Rosję, które się temu sprzeciwiają.
    Ta taktyka sprawdzała się przez 20 lat, trafiając w rusofobiczne nastroje Polaków.

    Tymczasem Rosja nic nie musi inspirować. Zapewne z uwagą przypatruje się sytuacji i niewątpliwie jest jej na rękę spór polsko – litewski. Ale jak napisałem nic nie musi robić, bowiem oficjalną ideologią znaczących środowisk na Litwie jest depolonizacja Wileńszczyzny. Litwa nie zawahała się przyjąć Wileńszczyzny w 1939 roku od Stalina i Hitlera, chociaż mogła przypuszczać, że w konsekwencji wejdzie w orbitę wpływów sowieckich. Nie zawahała się, bo wybierając pomiędzy niezależnością, a „odzyskaniem Wilna”, wybrała to drugie. Być może liczyła, że uzależnienie nie będzie trwało długo.

    Dla litewskich szowinistów, każda próba racjonalnego spojrzenia przez Polaków na Rosję to katastrofa. To koniec bajania o „strategicznym partnerstwie”, koniec sztucznego wzbudzania strachu, koniec wymuszonej pobłażliwości, to wreszcie izolacja Litwy, co widać już dzisiaj w jej umizgach do Białorusi.

    Dlatego, aczkolwiek sam artykuł jest OK, to passus o „zewnętrznym rozgrywaniu karty litewskiej”, tak naprawdę wpisuje się w taktykę litewskich środowisk szowinistycznych. I ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

  41. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben ( 17) : Tak w uzupełnieniu : Autor artykułu Krzysztof Subocz nie jest obywatelem RL. Jest on polskim dziennikarzem ze Szczecinka. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, ale pisząc o tym chcę skorygować Twoje błędne domniemanie co do jego osoby.

  42. ben mówi:

    Do 38:
    Ok.
    ale nieco wyrywasz słowa z szerszego kontekstu.
    Nie napisałem, że się z Tobą nie zgadzam, czy też masz lub nie masz jakieś obowiązki ale traktowanie tylko jednaego zdania za kluczowe, zwłaszcza, że ewidentnie łaczy się z kolejnymi,to trochę nie tego.
    Ale widzę, że nie masz ochoty na dyskusję.

  43. ben mówi:

    Do 39:
    Jeżeli ktoś zarzuca autorowi rozsiewanie nieprawdy, pisząc:
    „Jakie ma Pan dowody na to, że ktoś z zewnątrz gra litewskimi kartami – niech je pan wymieni”. I zaraz dodaje: „Bo jeśli są to tylko Pana przypuszczenia, bez dowodów – to sieje Pan nieprawdę w tym artykule”, jak może być potraktowany przeze mnie inaczej.
    Co do personalnego odniesienia się do mnie. Masz pan rację, uznałem, że za każdym razem kiedy pojawią się „głupiomądre” wpisy, pojawią się także i moje, a to dlatego, że nie jestem zainteresowany „idiotyzmami”, a rzeczową argumentacją.
    Nie podoba się to szanownemu panu, trudno. Proponuję jednak przed publikacją swojej wypowiedzi, a zwłaszcza wtedy, gdy bezpodstawnie zarzuca szanowny pan komuś szerzenia nieprawdy, zastanowić się przynajmniej dwa razy, jakimi szanowny pan argumentami dysponuje, by wykazać, że tak nie jest Poza oczywiście swoimi „aksjomatami”.
    Ponadto więcej opanowania życzę. Zresztą inwektywy, którymi mnie szanowny pan zdążył obrzucić, traktuję jako komplementy, bo „kolegi” z forum pan we mnie nie masz. Nie ten styl. 🙂

  44. ViP mówi:

    do krzysztof ( Bydgoszcz)
    Nie wprowadzaj ludzi w błąd co do autora i jego ewentualnego miejsca „na ziemi”. Mylisz fakty!
    Pozdrawiam

  45. ben mówi:

    Do Zybedeusz:
    „Dlatego, aczkolwiek sam artykuł jest OK, to passus o „zewnętrznym rozgrywaniu karty litewskiej”, tak naprawdę wpisuje się w taktykę litewskich środowisk szowinistycznych. I ma niewiele wspólnego z rzeczywistością”.
    No proszę!
    Autor artykułu, czyli p. K. Subocz wychodzi na osobę lansującą na forum KW stanowisko litewskich szowinistów?
    Co Ty na to Zybedeuszu? Popierasz zdanie radnego Marka?

  46. ben mówi:

    Do krzysztof (Bydgoszcz):
    Dzięki za informację. Nie wiedziałem. Nie zmnienia to jednak niczego w moim osądzie treści jego artykułu.
    Pozdrawiam

  47. ben mówi:

    Do ViP:
    To w końcu kim jest autor artykułu. Chyba w jednym jesteście panowie przynajmnie zgodni, że jest Polakiem? 🙂

  48. Senbuivs mówi:

    45 – w realu nadętych głupków, znających się na wszystkim i wszystkich oceniającym, omijam z daleka, Tutaj sie nie da. Trudno. Pisz sobie dalej, Odważny jesteś „zza węgła”, bo wiesz, że jak nawet cie nazwą po imieniu, jak Izydor, to tylko nazwą, ale krzywdy nie zrobią. A że na prawdę jesteś odporny, to już udowodniłeś. Odpowiedzi na twoje mędrkowanie już nie będzie z mojej strony – bo ileż mozna kpić z nadętego bufona?

  49. ben mówi:

    Dlaczego ciągle wystawiasz sobie taką właśnie wizytówkę?

  50. zybedeusz mówi:

    Ben: Każdy, w tym Pan Subocz czy Marek — ma prawo do swojej opinii. Faktem jest, że działania litewskich szowinistów są Rosji na rekę — zresztą, sam litewski antypolski szowinizm powstał nie bez inspiracji i finansowania Rosji.

  51. ben mówi:

    Do Zybedeusz:
    Dzięki, zatem mamy na ten temat podobne zdanie.

  52. tomasz mówi:

    Kmicic w swojej relacji uznał że należy mnie wywołać. No to ma.

    Sadzę że Prezydent RP jest pod głębokim wrażeniem jak należy „dociskać” litewskich dyplomatów. Dał nam przykład Kmicic jak zwyciężać mamy. 🙂 Sądzę że Komorowski długo się z tego wrażenia nie otrząśnie.
    Podobnie jak Polscy studenci „z Lietuvii” – z pewnością są tym zwrotem zachwyceni – którzy na ten dzień zaplanowali sobie pikietę. W powiązniu z „walentynkami”. Pikietę o nieco innym wydźwięku. Teraz ich pomysł został „zawłaszczony”. To na ICH pikietę przyjechały media, bo tak było ustalone. O godz. 18.00.
    W innej relacji napisane jest wprost że Kmicic został z wernisażu wyproszony. On ujmuje to tak: „…atmosfera tak zgęstniała,że wypadało opuścić ten z pozoru miły i kulturalny raut.” 🙂

    Teraz co do mnie i sensu opierania się na informacjach Kmicica. Tutaj na forum pisał że zaczynają o 15.00. Byłem od 14.45. Kmicic pojawił się o 15.30. 45 minut później niż zapraszał. Transparenty o 15.45. Ja odjechałem o 16.30 i wtedy ciągle było tylko te cztery osoby. Kmicic i trójka młodych ludzi oraz dwa transparenty. Żadnych ulotek do tego czasu nie było ani też żadnego zbierania podpisów pod petycją. Tak jak napisałem o 16.30 uznałem że nie ma sensu dalej czekać i pojechałem do domu.

  53. Senbuivs mówi:

    Cyt: „Lata 80. XIX w. należy uznać za datę narodzin antypolskiego szowinizmu litewskiego. Bowiem wtedy weszło na arenę pierwsze dorosłe pokolenie inteligencji litewskiej wywodzące się z klasy chłopskiej, co stało się możliwe dzięki zniesieniu pańszczyzny w 1864 r., umożliwiającemu awans społeczny na szerszą skalę dzieciom wywodzącym się z tej warstwy. Przedstawiciele tej inteligencji zaczęli obwiniać Polskę o polonizację warstw elitarnych narodu litewskiego oraz o to, że przez unię, a potem własne rozbiory wepchnęła Litwinów w niewolę rosyjską. Hasła przez nich głoszone zakładały separację polityczną w stosunku do Polski, zaś ludność polskojęzyczną zamieszkującą tereny byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego traktowały jako spolonizowanych Litwinów, którzy winni być poddani bezwzględnej lituanizacji, tak w wypadku przywrócenia im mowy litewskiej, jak i nadania litewskiego brzmienia ich imionom i nazwiskom. W odpowiedzi na te szowinistyczne poczynania nacjonalistów litewskich, ludność polskojęzyczna Litwy zaczęła przyznawać się do narodowości polskiej, zaś mieszkający tam Rusini stali się Białorusinami.”

    Tak pewnie i było, że Rosjanie sami siebie zwalczali na Litwie poprzez szczucie Litwinów na Polaków. W rezultacie Litwini dziesiątkami tysiecy wyjeżdżali ochoczo na Syberie, zajmując miejsce po wymarłych w gułagach Polakach.

  54. robert mówi:

    Nikt Tomaszku nie wystawi tobie gorszej oceny niż ty sobie sam w poście powyżej. Żal pupę ściska że ktoś coś robi a ty tylko krytykujesz. Ah jaka byłaby radość jakby wykopali tego wrednego złodzieja tomaszowych tytułów i zaszczytów Kmicica z ambasady. A jakby go jeszcze spałowali i opluli to dopiero byłby raj. Należy się obłudnikowi. Nie wiem może byłes tam służbowo ale jakoś jestem pewien że gdybyś to ty zorganizował pikietę w obronie polskich szkół ( w końcu legalny i demokratyczny sposób wyrażania opinii )Kmicic by cię wsparł ale ty jego NIGDY. To się nazywa prywata i warcholstwo.
    Ps Czas gołebi mija ponieważ nic nie osiągneli przez 20 lat, powinny przycupnąć w gołębniku i poczekać aż jastrzębie wyjaśnią sytuację i być może wtedy wrócą do gry.

  55. ben mówi:

    Do tomasz:
    Napisałem szeroko temu panu w poście 229 pod artykułem „Druzgocący raport o przestrzeganiu praw człowieka na Litwie” że przez „gorączkę” pali wszystko. Każdy pomysł. Nie tylko własny, ale cudzy. Mnie to przynajmniej zaczęło zastanawiać.

  56. tomasz mówi:

    Tak sobie tę pikietę zaplanowały studenki „z Lietuvii”:

    „Puścimy w niebo balony w kolorach flagi litewskiej oraz polskiej! Będziemy śpiewać, tańczyć, rysować serduszka, które złożymy w ambasadzie!” – piszą na portalu społecznościowym Facebook organizatorzy akcji walentynkowej. „Dzień 14 lutego jest najlepszą datą na wyrażenie naszej miłości do LITWY (podkr. moje) i do zachęcania rozwiązywania problemów w sposób pokojowy, bez AGRESJI (podkr. moje)” – mówi Agnieszka Streła, studentka socjologii. „Ta akcja jest znakiem protestu szerzącej się mowie nienawiści Litwinów w stosunku do Polaków oraz POLAKÓW W STSUNKU DO LITWINÓW (podr.moje)” – dopowiada Ewelina Mokrzecka, absolwentka prawa.

    Obie wilnianki wraz z grupą przyjaciół zdecydowały się zorganizować happening pod hasłem „Dialog przede wszystkim”. „Nie chcemy być dyskryminowani, nie chcemy, żeby odebrano nam polskie szkoły, a także żeby solidarność z Polakami na Wileńszczyźnie była przejawiana w sposób agresywny” – mówią”

    Opis Kmicica każdy może sobie przeczytać w poście nr 27.
    Dodam jeszcze że od młodych ludzi dowiedziałem się iż ich „akcja” WCZEŚNIEJ niż planowana polskich studentek, nie miała być upubliczniana. Byli zdumieni moją obecnością. Jak powiedziałem skąd mam tę wiedzę (z forum KW) od razu wiedzieli czyje to dzieło i kto tę informację umieścił. Trafili bez pudła.

  57. ben mówi:

    Do 55:
    Jeszcze szanowny pan nie dorzucił kilku ksenofobicznych hasełek i „historyjki” o pochodzeniu plemion litewskich do swojej „argumentacji”.
    Mamy XXI wiek i inną, sytuację geopolityczną. Pobudka!!!

  58. ben mówi:

    Do 56:
    Fruń zatem orle-sokole choćby do gwiazd, tylko innych tam nie ciągnij, bo z takich „lotów” tylko straty.

  59. tomasz mówi:

    do robert: Co tego „ktoś robi” a ja nie już się odnosiłem. Powtarzać mi się nie chce.
    Radości żadnej że Kmicica wyprosili z ambasady nie mam. Choć on najwyraźniej tak.
    Co do wspierania także ci już napisałem jak poprzednio w innym miejscu takie teksty rzucałeś. Przeczytaj najpierw a potem coś o „prywacie” i „warcholstwie”. Przy tym co robię akurat „wsparcia” Kmicica obawiam się bardzo. Bo chciałbym żeby się udało. 😉
    Patrzyłem sobie na te zmarźnięte „jastrzębie” i nawet było mi ich żal. Bo nie wiem co „wyjaśnili”. Ot czterech panów postało z dwoma transparentami. A tak swoją drogą to tyle tutaj tych „jastrzębi”, bojowników co to za sprawę by życie oddali nie mówiac już o pieniądzach. To czemu tam było TYLKO czterech i…ten cholerny „tomasz”???

  60. Izydor mówi:

    Komentarz usunięty. [4]

  61. Senbuivs mówi:

    60 – gratuluję trafności określeń:)

  62. ben mówi:

    A ja jak zwykle wysokiej kultury! 🙂

  63. tomasz mówi:

    do robert: Acha. Zapomniałem ci się przyznać. Oczywiście że byłem tam służbowo. Na zlecenie GAFES.

  64. marek mówi:

    Senbuvis, robert, Izydor

    Moja prośba nie reagujcie na forumowe chuligaństwo, które uprawiają tutaj konkretne osoby. Nie ma potrzeby polemizować z postami, które nic tak naprawdę nie wnoszą, poza bezczelnym i nachalnym lansowaniem się ich autorów.

  65. tomasz mówi:

    Popieram apel marka. Chuligaństwu – STOP! Lansowaniu autorów – STOP!

  66. tomasz mówi:

    do marek: Co to jest „bezczelne i nachalne lansowanie”?

  67. robert mówi:

    Do tomasz słuzbowo miałem na myśli np. dziennikarz i wtedy wiadomo że przyłączyć się nie może.
    Co takiego udało się załatwić gołębiom ? Pochwal się może wielu z nas sie myli. Dlaczego tylko kilka osób przeczytaj opis Kmicica to się dowiesz. Tomasz ja cię po prostu nie rozumiem. Widzę że jesteś głęboko zaangażowany, ale taki jakiś pełen zawiści czy jakiś prywatnych ansów. Nie chcesz popierać kmicica nie popieraj ale przestań krytykować w czambuł wszystko co robi ( a moim zdaniem robi bardzo wiele )Maszeruj oddzielnie uderzaj razem.

  68. robert mówi:

    Do marek 66
    Wiesz masz chyba rację tu może chodzić o zwykłą lanserkę. Na jakiś czas oślepnę na w/w osobników.

  69. ben mówi:

    Do tomasz:
    Mam pytanie, czy postem 66 radny marek pragnie nas obrazić, czy też pisze o kimś innym, ponieważ trudno mi już za „lotnością” kilku osób na forum KW nadążyć.
    Fajnie,ze zacytowałeś słowa:

    „Dzień 14 lutego jest najlepszą datą na wyrażenie naszej miłości do LITWY (podkr. moje) i do zachęcania rozwiązywania problemów w sposób pokojowy, bez AGRESJI (podkr. moje)” – mówi Agnieszka Streła, studentka socjologii. „Ta akcja jest znakiem protestu szerzącej się mowie nienawiści Litwinów w stosunku do Polaków oraz POLAKÓW W STSUNKU DO LITWINÓW (podr.moje)” – dopowiada Ewelina Mokrzecka, absolwentka prawa”.
    Myślę, ze to był własnie powód takiej a nie innej reakcji kogoś, kto chuligaństwem się i to niezłym popisał a teraz zarzuca to innym w sytuacji, gdy jedynie sie bronią przed opluwaniem.

  70. tomasz mówi:

    do robert: No to nie. Nie byłem jako dziennikarz.

    Przeczytałem opis Kmicica. A ty przeczytaleś moje posty nr 54 i 58?

    Dowiedziałem się.

    Nie wiem po pierwsze kto to są te „gołębie”. Ja? Czy dotychczas rządzący Polską?
    Na temat tego co mam robić już też ci raz w poście napisałem i jak się mam zachowywać. Nie chce mi się powtarzać.

    Powiem tylko to.
    Otóż NIE BĘDĘ urządzał pikiety w tym samym miejscu tylko trochę wcześniej niż planują to inni. Zmieniając jej wymowę.
    NIE BĘDĘ na rautach w ambasadzie innego państwa chodził i rozdawał ulotek.
    NIE BĘDĘ uważał tych którzy myślą inaczej ani za „hamulcowych” ani za idących ręka w rękę z Garsvą czy „antypolaków”.
    NIE BĘDĘ nazywał Litwy i Litwinów „Lietuvą” i „Lietuvisami”.

    Tych NIE BĘDĘ mogę wymienić więcej.
    Dlatego zapomnij o „uderzaniu razem”.
    Natomiast BĘDĘ jasno i wyraźnie pisał o tym co mi się nie podoba bo też i nie zabraniam tego innym.

    Czy jasno to wyraziłem?

  71. tomasz mówi:

    do ben: Nie jestem „biegły” w myślach marka.

    Bo tak to było planowane. Moim skromnym zdaniem zrobiono dziewczynom świństwo.

  72. marek mówi:

    robert
    Właśnie to jest najlepsza metoda. Będą cierpieć, że nikt ich nie zauważa, będą zadawać idiotyczne pytania, będą wchodzić na siłę w dyskusję pomiędzy innymi internautami. Będą dyskutować sami z sobą i zaśmiecać forum.
    A my spokojnie wróćmy do meritum. Otóż, czy uważasz, że powinniśmy cały czas swój stosunek do Litwy widzieć przez pryzmat rosyjskiego zagrożenia.

  73. tomasz mówi:

    Hura! Wreszcie nie będę musiał prowadzić „dialogu” z „robertem” i „Izdorem”.

  74. paździoch mówi:

    A może poczytajcie sobie bloga jednej z dziewczyn (post 67). Młoda a dużo się nauczyłem.

  75. ben mówi:

    Do tomasz:
    Przykre jest w tym wszystkim jedno, niektórzy tego albo nie zauważają, że dokładnie chodzą „na pasku” każdego, kto życzy źle stosunkom polsko-litewskim (jak na zawołanie) i jeszcze uważają, że należy im się za to chwała.
    Zwróć uwagę na pewną prawidłowość.
    16 lutego br. będzie gościł w RL prezydent RP i m. in. rozmawiał z ludźmi reprezentatywnymi dla Polaków w RL, bo ich przedstawicielami, to ktoś koniecznie chce zaistnieć niczym słoń w składzie porcelany na wspomnianym przez Ciebie wernisażu. Czy poszedł tam jako osoba prywatna? Nie, bo z ulotkami w garści. Czy ktokolwiek go tam zapraszał? Nie, bo go w końcu wywalono.
    Jaką „sprawę” w ten sposób skompromitował, własną? Nie, tylko tę, o którą niby walczy.
    A to że tylko 4 osoby + oczywiście Ty, było na pikiecie, świadczy jedynie o tym, że komuś zależy na tym by się wszystko „rozmieniło na drobne”.
    Ja osobiście czekam na relację z wizyty prezydenta RP w RL, która, mam taką nadzieję, wpłynie nie tylko na poprawę stosunków polsko-litewskich, ale i przyniesie wymierne korzyści w sprawie przestrzegania przez RL traktatowych ustaleń.
    Wiem że to nie w smak „bojownikom”, ponieważ rzucane tu pod każdym artykułem slogany, nikogo poza nimi samymi interesować nie będą. Stąd takie „nasilenie kultury” od pewnego czasu.
    I teraz zwróć uwagę na „odwagę bojowników”.
    Prosisz ich o rzeczowość, to wyzywają, jeżeli im taką „twórczość” wytkniesz, to albo odwracają kota ogonem, albo nadęci udają, że są „ponad innych”. Pomijam tzw. „pijane wypowiedzi”, bo wstyd było mi je czytać, wstyd, ale za autora, mimo że miały na celu wyrządzenie mi krzywdy.
    I mała sugestia, a niech „bojownicy” popróbują udowodnić, że za ich działaniem nie stoją jakieś służby zainteresowane konfliktem polsko-litewskim? Bo dla mnie staje się to po „ostatnich wydarzeniach” coraz bardziej prawdopodobne. 🙂

  76. robert mówi:

    Marku. Mój stosunek do Lietuvy nie ma wiele wspólnego z zagrożeniem ze strony Rasiji. Zwłaszcza że właściwie to nie obawiam się rosyjskiego zagrożenia. Jeśli się czegoś obawiam to niemiecko – rosyjskiej wspólnoty interesów skierowanej przeciw RP. Tylko to może nas wykończyć. Pojedyńczo oba te państwa choć silniejsze niż my moim zdaniem nie mogą nam zagrozić na poziomie zniszczenia państwowości. Wracając do Lietuvy to okres przerwy od historii konczy się. Obracają się bieguny światowej polityki USA słabnie, Chiny wzmacniają się, znów budzą się narody Islamu ( Egipt i okolice )nie wiadomo co z UE może być że i się rozsypie. Ale póki co przerwa jeszcze trwa i właśnie dlatego rząd RP powinien wykorzystać wszelkie metody nacisku by załatwić sprawy wileńskich Polaków zanim zostanie obciążony poważniejszymi zadaniami. Dla Lietuvisów to też lepiej teraz gra mimo wszystko jest łagodna, jesli stawka będzie większa i z Lietuvisami nikt patyczkować się nie będzie. Uważam że jesteśmy skazani na rywalizację z Rosją na terenie ULB to jest uwarunkowane geopolityką. Nie możemy patrzeć spokojnie jak ginie Białoruś a Moskale znów stoją 200 km od Warszawy. Zresztą kluczowa jest Ukraina póki istnieje – Rasija nie ma możliwości pełnego dogadania się z Niemcami. Lietuva to karzełek nie potrzebny nam do niczego,bezsiła którą musielibyśmy bronić i dotować na kierunku który jest dla nas obojętny gdyż na północy i tak mamy Królewiec. Rosja obiektywnie słabnie by sie wzmocnić ( zwłaszcza demograficznie ) będzie chciała wchłonąć białe i chrześcijańskie kraje ULB i zbliżyć się do wspierających ją narodów „starej UE” być może z koncesjami na rzecz silniejszych sąsiadów. Jeśli więc nie będzie możliwości utrzymania suwerenności tych krajów powinniśmy odebrać co nasze i odsunąć granice od terytorium centralnego na linię granicy ryskiej. Ale po co mieć część jak można mieć całość. Dlatego należy wskrzesić koncepcję Rzeczpospolitej Wielu Narodów i wspierać początkowo luźniejsze związki tych państw ( np. w formie konfederacji )a potem coraz ściślejsze dokładnie wg wzoru RON. Z Białorusią taki związek jest całkowicie możliwy, z ukrainą związki musiałyby być znacznie luźniejsze, a Lietuvą kto się wtedy będzie nią przejmował, jeśli zechce dołączyć proszę bardzo, jeśli nie Wilno znów opanuje jakiś „zbuntowany” generał albo coś w tym guście. To plan na dziesięciolecia ale nigdzie nam się nie śpieszy. To moje zdanie a jakie jest twoje.

  77. Izydor mówi:

    78: Diabeł się przebrał w ornat i ogonem na mszę dzwoni.

  78. ben mówi:

    Do77:
    Na naukę nigdy za późno!
    Dziś mnie nie cytujesz? 🙂

  79. Kmicic mówi:

    Akcję dziewczyn odebrałem b. pozytywnie. zrobiły to po swojemu i dobrze.Pisałem juz o tym. Im więcej happeningów , protestów, petycji, pikiet , manifestacji , tym lepiej.
    Chcę zaznaczyć , że ulotek nie rozdawałem. Dałem po ulotce dwom polskim studentkom z Wileńszczyzny ,z którymi sobie porozmawiałem i mojemu zacietrzewionemu nie-rozmówcy, to wszystko.Zdziwiła mnie wroga reakcja na mój apel o polepszanie sytuacji mniejszości , a szczególnie na słowo AWPL, wtedy właśnie atmosfera zgęstniała.
    Oba protesty, nasza warta i happening świetnie się uzupełniły i samym charakterem i w czasie.Dziewczyny zostały, a my poszliśmy na zebranie. Czekam teraz na protesty organizowane przez młodzieżówki PO i PiS i innych ugrupowań :-). Do zobaczenia w środę 16-go lutego o 18-tej w W-wie i o 11-tej w Gdańsku.
    informacje na :
    http://www.polskiekresy.pl,polskiekresy.info,www.wilnoteka.lt

  80. Izydor mówi:

    81: Teraz też ci ktoś skacze do gardła czy niewymuszenie nagabujesz internautę który wypowiedział się w tonie raczej łagodząco – pojednawczym?

  81. tomasz mówi:

    do ben: Jak wypadnie ta wizyta zobaczymy. Oczekiwania są duże. Także uważam że akurat tak to wiele się załatwić nie da. Choć zorganizowanie porządnej i dużej pikiety raczej nie zaszkodzi. WSPÓLNEJ z poszanowaniem zdania innych a przede wszystkim samych Polaków z Litwy. Bez „lietuviskiej” retoryki.

    Do „pijanych” wypowiedzi nie chcę wracać ani komentować.

    Moim zdaniem to nie żadne służby. Tylko po pierwsze zwykła głupota a po drugie chęć zaistnienia medialnego marginalnych ugrupowań politycznych. Nie mam tu na myśli organizacji kresowych. Trafił się dobry temat który za chwilę może być nośny to się podłączają. Jak choćby ten LOS z Gdańska. Czy jakiś facio obecny na pierwszej pikiecie pod ambasadą w Warszawie a przedstawiający się jako „były kandydat na prezydenta Białorusi” (nazwiska nie pamiętam) udzielający się przed mediami.

  82. paździoch mówi:

    Do 79
    Ty tak poważnie ?

  83. ben mówi:

    Do 80:
    Jednak nie posłuchał szanowny pan innego szanwnego pana, czyli swojego kolegi marka. No cóż, w takim razie podyskutujmy, szanioowny panie!
    Jeżeli po wizycie prezydenta RP załagodzone zostaną stosunki polsko-litewskie, a Polacy w RL tę poprawę odczują, to kto jedynie będzie chciał skakać do oczu Litwinom wbrew interesom Polaków w RL, ja czy szanowny pan? 🙂

  84. paździoch mówi:

    kolejny „mały kapral ” ?
    cd 85

  85. ben mówi:

    Do 83:
    A niby co w tym złego, co napisałem, szanowny pan dostrzegł? 🙂

  86. ben mówi:

    Do 87:
    O! Nie po raz pierwszy się zgadzamy w sądach. 🙂

  87. tomasz mówi:

    Kmicic ulotek nie rozdawał.
    „Dałem po ulotce dwom polskim studentkom z Wileńszczyzny ,z którymi sobie porozmawiałem i mojemu zacietrzewionemu nie-rozmówcy, to wszystko”. 🙂

    O „uzupełnianiu” już pisałem. Z relacji Kmicica wynika że polska młodzież była jakby uzupełniem jego działań i poświeca jej odpowiednio mało miejsca.

  88. Izydor mówi:

    86: Nie idzie o załagodzenie stosunków, tylko o realizację postanowień traktatu polsko – litewskiego. A że pan to załatwisz łagodzeniem, albo że realizacja tych celów pójdzie w parze z łagodnością to jesteś naiwny.

  89. ben mówi:

    Do tomasz:
    jesteś pewny, ze to nie służby za tym stoją? 🙂
    No ja nie jestem przekonany. Zbyt wiele dowodów:
    – szukanie innych szpiegów
    – wklejanie sloganów nawet pod artykułami z wyborów miss
    – rozdrabnianie pikiet (np 1 pikieta – 1 uczestnik + dwa transparenty + 1 „qń” niekoniecznie z husarzem w siodle)
    – wywoływanie skandali na oficjalnych spotkaniach (nie po raz pierwszy)
    – nawoływanie do zwalczania każdego, kto tego typu działań nie ochwala
    – lelkceważenie oficjalnych władz RP.
    Na razie dość, choć mógłbym więcej. 🙂
    Masz kontrargumenty? 🙂

  90. tomasz mówi:

    do robert:
    „Jeśli więc nie będzie możliwości utrzymania suwerenności tych krajów powinniśmy odebrać co nasze i odsunąć granice od terytorium centralnego na linię granicy ryskiej. Ale po co mieć część jak można mieć całość.”

    Już ci mogę udzielić odpowiedzi w sprawie twego dołożenia się do tłumaczenia raportu. Choć nie uzyskałem jeszcze odpowiedzi od bena. Sądzę jednak że sie ze mną zgodzi. Odpowiedź ta brzmi – NIE. Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego. A wspólnie z tobą finansując nawet taki dobry cel – bym miał.
    Dla mnie to kto jest w „zespole” ma znaczenie.

  91. ben mówi:

    Do 91:
    Nie, nie ja to załatwię, ale ludzie do tego powołani. W oficjalnej nomenklaturze nazywa się ich dyplomatami. ja sie do takiej roli nie poczuwam i nie zwykłem w takich sytuacjach jak jutrzejsza wizyta prezydenta RP przeszkadzać.
    Ale pytanie pozostało otwarte i odpowiedzi nie uzyskałem. 🙂

  92. ben mówi:

    Do tomasz:
    Moje stanowisko już masz.

  93. Izydor mówi:

    Komentarz usunięty. [5]

  94. tomasz mówi:

    do ben:
    Pewien nie jestem. Staram się po prostu unikać takich dywagacji bez dowodów. Dlatego wolę się trzymać mojego zdania.

  95. Kmicic mówi:

    do Izydor96:
    Słusznie piszesz, zajmijmy się sposobami nad przeforsowaniem kompleksowo postanowień traktatu PL-LT. A te toksyczne pogaduszki o niczym tylko psują to cenne forum.Pozdrawiam

  96. ben mówi:

    Do 96:
    No proszę! I znowu ta sama „rzeczowa” retoryka. Jeżeli nie dziś szanowny pan zmądrzeje (wytrzeźwieje, dorośnie – sam już nie wiem, co z szanownym panem), to może jutro, jak nie jutro to pojutrze itd.. Mam czas. Na pewno tu będę. 🙂
    Zdrówka życzę!

  97. robert mówi:

    Znalazłes pretekst żeby się wycofać z tłumaczenia raportu Tomaszku. TRUDMO.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.