48
List otwarty Rady Społecznej przy „Kurierze Wileńskim” do władz Litwy nt. finansowania prasy

Prezydent Republiki Litewskiej Dalia Grybauskaitė
Przewodnicząca Sejmu Republiki Litewskiej Irena Degutienė
Premier Rządu Republiki Litewskiej Andrius Kubilius

W bieżącym roku, podobnie jak w latach poprzednich, „Kurier Wileński”, jedyny polski dziennik, a także jedyny dziennik mniejszości narodowej w Republice Litewskiej, wnioskował o dofinansowanie z litewskiego rządowego Funduszu Wspierania Prasy, Radia i Telewizji (lit. „Spados, radijo ir televizijos rėmimo fondas”) i podobnie jak poprzednio takiego dofinansowania nie otrzymał. Ponieważ decyzja ta nie została uzasadniona w jakikolwiek sposób, nie ma podstaw do twierdzeń, że wniosek o dofinansowanie zawierał błędy formalne lub merytoryczne, zatem decyzja Funduszu budzi uzasadnione wątpliwości co do obiektywnego rozdziału środków finansowych przez tę instytucję.

Kurier Wileński od lat znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, dodatkowo pogłębionej m. in. przez kryzys i szkodliwe dla prasy działania Rządu RL (m. in. wzrost stawki podatku VAT dla prasy). Należy zaznaczyć, że zgodnie z europejskimi standardami Kurier Wileński, jako dziennik mniejszości narodowej, powinien z zasady otrzymać wsparcie ze strony władz z uwagi na ograniczone możliwości konkurowania z potentatami prasowymi na rynku.

Z uwagi na brak racjonalnego wytłumaczenia powodów, dla których Kurier Wileński nie otrzymuje od państwa litewskiego żadnego wsparcia, uważamy, że odmowa jego przyznania jest przejawem lekceważenia polskiej mniejszości narodowej na Litwie i ma charakter dyskryminujący. Takie działanie wpisuje się w całość polityki władz RL wobec mniejszości narodowych na Litwie, ukierunkowanej na maksymalne ograniczenie posługiwania się przez nie językami ojczystymi i ich przymusową asymilację.

Z wyrazami szacunku,
Prezes Rady

48 odpowiedzi to List otwarty Rady Społecznej przy „Kurierze Wileńskim” do władz Litwy nt. finansowania prasy

  1. Czesław57 mówi:

    Rozumiem, że list – jako otwarty – zostanie przesłany do wiadomości również do najwyższych władz polskich oraz do mediów w Polsce?

    Jeśli chodzi o treść listu – wyważona i stanowczo piętnująca dyskryminacyjną politykę władz litewskich wobec mniejszości narodowych. Popieram.

  2. Radziwillas mówi:

    Bardzo powazna Rada – prezes nawet imieniem nie podpisuje sie. Rada wybrana przez 13 – 20 nikow, niecenzurowanych przez Admineczka. Wladze Litewskie przerazone, przestraszone, przeksztalcone…

  3. pieszy mówi:

    Moje skromne zdanie na ten list jest nastepujace.Co do żadan i to bardzo slusznych, z powodu braku finansowania ze strony Rzadu RL dla gazety mniejszosci polskiej, zgadzam sie w 100%. Ale jest jedno “ale”.Czy wie pani Grybauskaite co sobie przedstawia Rada, a swoja droga ona tez jest nie w porzadku co do regulaminu jej istnienia.Moze byloby skuteczniejsze oredzie redakcji KW, gdyz jest bardziej,powiedzmy tak, namacalnym cialem? Powtarzam, ze to jest tylko moje skromne zdanie.

  4. Adam81w mówi:

    Dobrze napisane. Brawo.

  5. janko piewca kołchozu mówi:

    Radziwillas, przerażony to musiał być twój ojciec jak się urodziłeś.

    A teraz standardowa odpowiedź Radziwillasa, Słonika i całej reszty tego zoo:
    Warszawa to litewskie miasto. Po litewsku nazywa się Varšuva = varė šuvą, czyli “gnał psa”. “Psa” czyli “Polaka” – oba słowa zaczynają się na tą samą literę, więc mają wspólny rdzeń, co tylko potwierdza tą litewską, naukowo popartą faktami (tu można wkleić linkę do prac Turskiej albo Kurzowej czy mapki jakiegoś sowieckiego badacza “z 1710 roku”) teorię. Polak to tak naprawdę taki miszkający na Zachodzie Litwin, który spotkał kiedyś w lesie pierwotnego Węgra i się wynarodowił i zdziczał, zapominając przy tym ojczystego, dźwięcznego litewskiego języka (tu znów wklejamy prace Turskiej albo Kurzowej, ewentualnie jakiegoś litewskiego badacza naukowego dziedzictwa Jaćwingów, który ma wykształcenie inżyniera budowy hamaków). Dlatego oddajcie, polskie podludzie, Litwinom litewską Varšuvę, a Niemcom niemieckie Breslau, Krakau, Gdynen i Zakopanen, wróćcie wszyscy na łono waszego prawdziwego narodu, odrzućcie swój prymitywnie szeleszczący język, a wtedy pomyślimy, czy warto finansować wasze gazetki, które czyta tylko babcia na klozecie i tomasz w internecie.

  6. Kmicic mówi:

    List już rozesłałem

  7. robert mówi:

    CDN historia wg Radziwilasa, Słonia i innych.
    Wszyscy wiedzą że Lietuva to potęga i kultura. Na przykład Lietuvisy pierwsi wynaleźli klumpie. Dali królów dzikiej Polszy i zwyciężyli pod Grunwaldem gdy słowiańscy podludzie chowali się po krzakach. Wszystko to dzięki genialnej taktyce Vytautasa pozorowanego odwrotu celem wciągnięcia sił przeciwnika w pułapkę. Ale te króle jakoś niezbyt się udali zaraz zaczeli szeleścić po polsku może dlatego że ich własnym językiem był zachodnioruski. Później było już tylko gorzej – bohaterskie hufce Lietuvskie zmuszone były bronić Poznania, Gdańska i Krakowa zapominając o rdzennie bałtyjskim Mińsku, Smoleńsku czy Kijowie. Dlatego w koncu zwycięzyli Moskale. W końcu Lietuva wywalczyła niepodległość. Pobiła Niemcy kajzera ( czego świat nie docenia )i Rosję bolszewików ( o czym niewdzięczny świat nie wie )Gdy zwycięskie wojska lietuvskie po wiekach wróciły do Vilniusa okazało się że i tam zainstalowały sie podłe Lenkasy przekabacając miejscowych Lietuwów. Dlatego koniecznie trzeba by powrócili na słodkie Lietuvy łono.

  8. biały mówi:

    List, moim zdaniem, napisany jest dobrze i w słusznej sprawie. Nie ma co się czepiać. Myślę, że w oryginale wysłanego listu na pewno był podpis prezesa.
    Do robert 7
    wcześniej czytałem, że jesteś z Białegostoku, a twoja córeczka chodzi do przedszkola i ma tam kolegów Alexa i Mathew. Pomyślałem, że chodzi do tego samego przedszkola, co moja, bo też mi opowiadała o tych chłopcach i jeszcze jest tam Max. Do którego przedszkola prowadzasz swoja małą? Może spotykamy się i nawet o tym nie wiemy.

  9. tomasz mówi:

    Kmicic rozesłał? Ciarki mi chodzą o plecach.
    Czytałem jednak że rozesłał zybedeusz.

  10. robert mówi:

    Do Biały
    Właściwie jest to przedszkole w Choroszczy. Wchodzi tutaj wielu ludzi z Białegostoku i okolic. Myślę że jeśli nie znajdzie się nikt godniejszy będę starał się połapać kontakty i stworzyć grupę wsparcia m.in. dla działań Kmicica. Do lata z powodów osobistych niewiele mogę zrobić ale kontakty trzeba łapać już dziś. Byłbyś zainteresowany ?

  11. Senbuivs mówi:

    Przepraszam, że się wtrącam, ale dopiero teraz zauważyłem błąd, ale może się mylę. Otóż w zdaniu :lit. „Spados, radijo ir televizijos rėmimo fondas” chyba powinno być “spaudos”, bo spados to przecież nie prasa, nie?

  12. biały mówi:

    do robert
    Tak więc nie jesteś z Białegostoku, Choroszcz to całkiem inna “parafia”, jak tu mówimy. Tam nikt nie wozi swojego dziecka do przedszkola z Białegostoku.Ale pewnie pracujesz w Białym. Spotkajmy się. Piszesz, ze będziesz na ciekawym spotkaniu w czwartek, opowiesz mi trochę o nim. Mam propozycję, może Ty ze swoją córeczką, a ja ze swoją i spotkamy się w Czekoladzie na bajkach w niedzielę. One będą miały fajną zabawę a i my będziemy mieli co robić, dają tam, jak wiesz, najlepszą kawę.

  13. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Przepraszam, że się wtrącam do cudzej dyskusji, ale nasunęło mi się spostrzeżenie: Okazuje się, że dwóch różnych przedszkolach, w Choroszczy i w Białymstoku są dwaj chłopcy o imionach Alex i Mathew. Doprawdy przedziwny zbieg okoliczności. Czyżby tak było w rzeczywistości ?

  14. ben mówi:

    Do 6:
    Nie myśl,ze się czepiam, ale mógłbyś zdradzić, który?
    Ten sam, który podpisał jako Prezes Rady i rozesłał Zybedeusz, czy jakiś inny, własny?

  15. biały mówi:

    do Krzysztof(Bydgoszcz) 13
    No właśnie? Dlatego od razu pomyślałem, że skoro w przedszkolu w Białymstoku, a tak robert napisał, to musi to być to samo przedszkole i że pewnie się widujemy, nie wiedząc o tym. Jak się spotkamy, to nasze dziewczynki to wyjaśnią.

  16. robert mówi:

    Biały możesz zostawić swojego maila u admina z prośbą żeby mi go udostępnił. Wtedy się dogadamy bo nie wiem czy w tą niedzielę bedziemy mogli się spotkać a poza tym nie mam bladego pojęcia gdzie jest ta czekoladka. Zresztą jak znam Biełastok gorod radnoj pewnie sie znamy.

  17. Cziburaszka mówi:

    robert w swoim poście 7 pisze, że językiem władców litewskich był jakiś zachodnioruski (!?), całkiem możliwe, że ma rację. Ale w takim razie Długosz i np. Jasienica musieli się mylić twierdząc, że językiem Jagiełły i Witolda był litewski

  18. robert mówi:

    A biały chyba załapałem chodzi o Wedla na Rynku Kościuszki ?

  19. Cziburaszka mówi:

    A, jeszcze info dla roberta który jak na mieszkańca Białegostoku zna go zadziwiająco słabo. Czekolada o której wspomniał Biały to Pijalnia Czekolady Wedel na Rynku Kościuszki 17

  20. Kmicic mówi:

    Też w tej pijalni czekolady bywałem i chętnie się z Wami tam umówię.Pamiętam zapach. Dajcie tutaj znać.Może wyrwę się niedzielę?
    do Cziburaszka: Jagiełło i Witold gadali głównie po starorusku( podobny do starego białoruskiego)taki był ich ówczesny
    “litewski” .Jedynie kiedy nie chcieli być zrozumiani i coś ukrywali, przechodzili na narzecze podobne do starożmudzkiego.

  21. tata mówi:

    Schlykštu, jūs ponai, pasižiūrėkit, ką rašo jūsų laikraštis. Kiek straipsnių net Vasario 16-osios proga pirmame puslapyje varo purvą ant jūsų (jeigu jūsų) Tėvynės Lietuvos. Ir reikalaujate pinigų tokiam reikalui?

  22. biały mówi:

    do robert
    ja w kazdym razie będę na bajkach z małą w niedzielę. Ty pewnie do soboty tez już bedziesz wiedział, to daj mi znać tu pod tym art.

  23. bez mówi:

    “Kurier” nie dostal pieniedzy, ale polski zurnal “Znad Wilii” dostal niemalo, az 40 tysiecy. Sami o tym pisali.

  24. robert mówi:

    Biały nic z tego mała chora.

  25. ben mówi:

    Do biały:
    Zdziwiony? 🙂

  26. biały mówi:

    do robert
    no szkoda, bo już powiedziałem córce, że pozna nowa kolezankę, ale trudno choroba, to choroba. Spotkajmy się w przyszłą niedzielę 27 lutego, będę w Czekoladzie z małą o 10tej, to zajmę Wam miejsca przy stoliku, bo wszystko zaczyna sie o 10.30. To bardzo fajna sprawa, zobaczysz i Twoja córka też to polubi. A my pogadamy. Może coś zrobimy wspólnie dla rodaków z Litwy, tak myślałem, czemu nie?

  27. biały mówi:

    do robert
    to co? bedziesz w przyszłą niedzielę, jak Twoja mała wyzdrowieje?

  28. robert mówi:

    Biały jeśli chcesz się spotkać to nie umawiajmy się przez forum wymieńmy sie mailami ( jak opisałem wyżej )zdzwonimy i się umówimy. W Wekendy z rana mój starszy ma naukę pływania póki jest zimno na pewno nie pójdzie później na lody a i z małą nie bardzo miałbym co zrobić.

  29. biały mówi:

    nic złego nie widzę w tym, żeby tu się umówić, po prostu zapytasz o Zbyszka Białego i kelnerka ci wskaże stolik, przy którym będę siedział. Jak się spotkamy to zobaczymy czy wymienimy się mailami i telefonami czy nie. Tak to widzę. Będę z małą na bajkach 27 lutego od 10-tej w Czekoladzie, ale ty widzę mnożysz trudności.

  30. pieszy mówi:

    Jakie to mile.Powaznie, bez przesady.

  31. tomasz mówi:

    Bardzo ciekawe.

  32. biały mówi:

    do Kmicic – będę z żoną w alfie w ten wtorek, czyli pojutrze i zawsze wtedy czekam na nią w kafejce przy ściance, teraz też tam będę od 18-tej do 19.30 na pewno, a jak się jej przedłuży to i dłużej. moze ten termin ci spasuje, wpadnij to pogadamy, poznamy się w taki sam sposób, zostawię wiadomość przy barze.

  33. biały mówi:

    do robert
    patrzę pomyliłem nicki post 32 jest do ciebie. a bo czytałem jego post, gdzie pisze żeby jego też powiadomić i tak myślałem powiadomić. ale nie. my tu krajanie lepiej się dogadamy. to czekam we wtorek

  34. biały mówi:

    do Kmicic
    przepraszam pomyliłem nick, post 32 jest do roberta co wyjaśniam w pscie33

  35. biały mówi:

    do robert
    wczoraj do późna rozmawiałem ze swoim wujem o sprawach na Litwie. On urodził się w tamtych stronach, ciekawe rzeczy mi opowiadał o tamtych czasach, takich, jakich tu nawet nie wyczytałem. Pokazałem mu to forum, teraz dzwonił, ze siedzi na necie od rana. Mówił, że jak będziesz jutro w alfie to przyjdzie ciebie poznać. Kiedyś był we władzach naszego miasta. To fajny gość.

  36. robert mówi:

    Biały nie wiem co mam napisać. W zasadzie cię nie znam, na forum wcześniej nie występowałeś, nie wiem kim jesteś. Ponadto choć mieszkam parę km od miasta to wyjazd po południu zimą to już cała wyprawa. Kto mieszka na wsi ten wie co mówię. Nie zrozum mnie źle ale sposób umawiania się w ten sposób nie bardzo mi odpowiada i szczerze czuję się odrobinę nieswojo. Jeśli rzeczywiście chcesz się spotkać to zostaw w dziale admina upoważnienie do otrzymania twojego adresu mailowego dla mnie tak jak prosiłem od początku. Naprawdę chętnie nawiąże kontakty z ludźmi zainteresowanymi tematyką kresową z mego miasta ale jestem konserwatystą i chciałbym wiedzieć z kim i w jakim celu się spotykam. Takie mam zasady.

  37. tomasz mówi:

    A ja tam konserwatystą nie jestem i spotkam się z każdym kto ma ochotę porozmawiać na wspólne tematy. W miarę czasu i możliwości rzecz jasna. Podaję także swój e-mail bez pośrednictwa admina: lesmas@interia.eu.

    Ci co są na forum dłużej. Dłużej nawet niż robert. Wiedzą że robię tak od lat.

    do robert: Każdy ma prawo do swojego stanowiska. To nie krytyka tylko niezrozumienie sytuacji. Zadam ci jednak pytanie. Ja na forum jestem od bardzo dawna. I co? “W zasadzie” mnie znasz? Wiesz kim jestem? Nic nie wiesz.

  38. tomasz mówi:

    Acha i obu panów przepraszam za wtręt.

  39. robert mówi:

    Właśnie Tomasz między nami nie nawiązałaby się nić porozumienia. Obaj to wiemy bo znamy swoje poglądy z forum. Nawet zainteresowanie kresami nas by nie połaczyło bo zbyt wiele nas różni.W zasadzie mogłoby być tylko nieprzyjemnie. Jak ogień i woda.

  40. tomasz mówi:

    do robert: Właśnie Robert ze swojego doświadczenia i to z tego forum wiem że nie masz racji. Współpracowałem i niebawem znowu zacznę współpracę z osobą z którą w bardzo wielu kwestiach się różnię. Powiem więcej nawet w sprawach tylko Wileńszczyzny też zdarza się nam mieć inne zdanie. A mimo to dogadujemy się. Być może dlatego że ja akurat żywię szacunek dla wiedzy tego człowieka oraz dla jego osobistego (wiążącego się także z finansami) zaangażowania. No tylko że o tym to się mogłem przekonać właśnie po osobistych spotkaniach.

    Powiem ci więcej. Był czas na tym forum kiedy prowadziliśmy długie polemiki i nie zawsze “grzeczne”. Pewnych granic jednak nie zdarzyło się nam przekroczyć choć (złośliwostki były) no i nigdy nasze posty to nie były TYLKO złośliwostki. One w sumie to tylko czasem stanowiły dodatek. Dlatego ja nie wykluczam tego co piszesz ale takiej pewności jak ty też nie mam. Doświadczenie.

  41. tomasz mówi:

    do robert: Jeszcze jedno. Jeśli nawiązujesz do tej sytuacji z tłumaczeniem to ci powiem szczerze. Do dzisiaj zastanawiam się czy dobrze zrobiłem. Nie wiem jak ci to wyjaśnić. Troszkę mnie wkurzyłeś to prawda ale bardziej nie osobiście tylko szerzej no i jeszcze w kontekście sytuacji na forum i nie tylko. Nie bardzo widzę sens aby to roztrząsać bo jest jak jest, słowo się rzekło. Pomyślałem jednak że korzystając z chwili spokoju na forum, warto ci to napisać.

  42. biały mówi:

    do robert
    Najlepiej napisz prawdę. Że ściemniasz, bo ja też ciebie nie znam i nie mam twojego maila, a patrz nie przeszkadza mi to zupełnie żeby się z tobą spotkać. Zapytałeś mnie, w poście 10, czy byłbym zainteresowany? Ja w odpowiedzi zaproponowałem wspólne spotkanie, nie pytając z kim i w jakim celu, a też jestem konserwatystą. I nie czuję się nieswojo z tego powodu. A ty czujesz się nieswojo. Umówiłem się na spotkanie z tobą i naszymi córeczkami w niedzielę na gorącą czekoladę. Tam się poznamy, pogadamy i jeśli uznamy, że możemy coś razem zdziałać dla Polaków na Litwie, to dopiero wtedy wymienimy się telefonami i mailami. Takie mam zasady. Gdybyś ty był z daleka, to co innego, ale ty masz niecałe 20 minut drogi do Białegostoku i to szosą warszawską, a autobusy z Choroszczy co 15 minut. Niby piszesz, ze szukasz kogoś, a jak już masz, to wolisz jego maila niż żywy kontakt. Dziwne to. Jak z każdym stąd będziesz chciał tak tylko mailowo, to znaczy, że ta cała sprawa jest g…o warta. Albo coś g…ego sie za tym kryje. A ja niepotrzebnie sobie zawróciłem tym głowę. Zatem do widzenia Panu @robertowi. Doradzam jednak wpaść z rodziną na gorącą czekoladę, bo to wstyd nie znać takiego przysmaku. Tylko nie w niedzielne poranki, wtedy zawsze jestem, bo organizuję te bajki, a ty przecież boisz się ze mną spotkać bez maila.

  43. robert mówi:

    ha ha biały musisz być interesującym człowiekiem z takim zawsze warto się spotkać. Nawet jeśli uważa że dla mnie spotkanie w arbitralnie wyznaczonym czasie z 20 km dojazdem to mniejszy kłopot niż dla niego udostępnienie maila. Do zobaczenia w niedzielę.

  44. biały mówi:

    do tomasz 37
    Przyznaję całkowitą racje temu, co piszesz w 37. Myślę dokładnie tak samo. Jednak facet/@robert nie szuka sposobu, a szuka powodu jak by tu się nie spotkać. Młody prawnik, a pisze jakby był rolnikiem z zabitej wsi dechami, któremu trudno po południu zaprząc konia do wozu, albo jak nie córka chora, to syn lodów jeść nie może, a nie umawialiśmy się w lodziarni. Może to jakaś pani emerytka sobie pokpiwa z całego forum pod przybranym nickiem? I unika spotkania ze mną? Bo się wyda? Coś jest grane. Bo po co facetowi mail, jeśli mieszka obok, a spotkanie jest ustalone? Co on mi będzie w tym mailu pisał? Wyznanie? Jak jest konkretna sprawa do zrobienia, to się ją załatwia w bezpośredniej rozmowie i przy stole, na spokojnie, tak jak zaproponowałem. Nie chce, nie trzeba. U na s mówią s… to pies. Ale wy drodzy internauci wyciągnijcie z tego zajścia odpowiednie wnioski.

  45. robert mówi:

    Ja po prostu uważam że jest w tym drugie dno. Zjawia się facecik o którym na forum nikt nie słyszał. Twierdzi że jest z mojego miasta. Proponuję mu że może byśmy sie skontaktowali i wymienili mailami bo do lata z powodów osobistych niewiele mogę zrobić ale kontakty mozna zacząć nawiązywać. Dostaję propozycję to przyjdź w ten i w ten dzień bo pan hrabia między 10 a 10.45 łaskawie wyznaczył mi spotkanie, a jak mi ten termni nie pasuje to pan hrabia wyznaczy inny. AlE MAILA NIE UDOSTĘPNI. Ciągnie ten wątek do bulu pomimo próśb żeby załatwić to na priv, tak jak to robią wszyscy inni. Moim zdaniem coś tu nie gra, a przynajmniej przerost ego. W końcu jak mu piszę do zobaczenia w niedzielę to snuje jakies insynuacje. To teraz ja poinsynuuję. Normalni ludzie jak chcą się spotkać to nie wyznaczają sobie publicznie terminów tylko wymieniają się mailami i tam prywatnie ustalają dogodne obu stronom daty. Moim zdaniem tego wymaga kultura. Chyba że łączy ich stosunek przełożony – podwładny. Ja panie Biały pańskim podwładnym nie jestem. Dodam także że miałem na przykład spotkania biznesowe które okazywały sie spotkaniami AMWAY a raz przyszedł nawet sprzedawca pościeli z owczej czy wielbłądziej wełny ( sorry nie pamiętam konkretnie)Były też próby podejścia z konsulatu co prawda nie lietuvskiego z propozycją przelania kasy na stowarzyszenie które kiedyś prowadziłem. Panie Biały jestem OBURZONY pańskim ostatnim postem,PRZYJADĘ SPECJALNIE W NIEDZIELĘ ŻEBY ZOBACZYĆ CZY PAN WOGÓLE JEST REALNYM BYTEM. I proszę nie kontynuować tego wątku, bo więcej przekomarzać sie publicznie nie zamierzam.

  46. biały mówi:

    do robert.45
    robert, kiedy pisałem o 13.27, wtedy jeszcze twojej odpowiedzi nie było, pomyślałem, ze ze mnie zakpiłeś i wystawiłeś, a ja tu na serio. Wtedy zacząłem spekulować, że może ktoś robi ze mnie głupa i w złości napisałem do gościa z poprzedniego postu. Dopiero teraz widzę, że ty odpisałeś mi wcześniej, tylko dlaczego wtedy, kiedy pisałem nie było twojego postu 43, bo 43 to był mój ostatni post. Gdybym widział twoją odpowiedź, nigdy bym takich głupot nie napisał. Tu należą się tobie moje przeprosiny. Z perspektywy zaistniałego nieporozumienia, wyglądają jak insynuacje. Jak to się stało, że o 13.27 nie było twojej odpowiedzi z 11.28? To tyle celem wyjaśnienia tego co zaszło. Natomiast jeśli chodzi o wymowę twojego ostatniego postu, to jest głupi i niepoważny, migasz się od samego początku, a to tobie powinno zależeć. Proponowałem konkretne miejsce i konkretny termin trzy razy, ty nie zgłaszałeś sprzeciwu ani nie proponowałeś żadnego innego, dopiero kiedy zbliżał się termin spotkania, wtedy nagle znajdowałeś powody. Tak było. Piszesz mi jakieś pierdoły o Amway i sprzedawcach koziej wełny i oszustwach finansowych. Prawda jest taka, że na twoje pytanie odpowiedziałem i wyciągnąłem rękę do ciebie z propozycją spotkania w sprawie Polaków na Litwie, a nie koziej wełny czy Amway. Jestem aktorem, nie oszustem. To ty miałeś do mnie sprawę, a nie ja do ciebie. Ale już tobie drogi panie dziękuję, bo już wiem, że się nie dogadamy. Mam swoje życie i swoje sprawy. Ta sprawa, aż nadto pokazała mi z kim mógłbym mieć doczynienia.

  47. robert mówi:

    Niestety mi też.

  48. robert mówi:

    Biały i żeby zakończyć definitywnie wątek – takie są skutki prób dostosowania swoich stanowisk przez forum, gdzie siłą rzeczy komunikacja jest jednostronna. Pewnie obaj chcieliśmy dobrze a wyszła z tego obupólna niechęć. Zapewne zupełnie niepotrzebnie. Czego ja osobiście żałuję.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.