155
Bronisław Komorowski na Litwie: „Ja jestem stąd”

Prezydent Bronisław Komorowski witany w Mejszagole Fot. Marian Paluszkiewicz

Od spotkania z przedstawicielami polskiej społeczności na Litwie rozpoczął swą pierwszą oficjalną prezydencką wizytę w naszym kraju przywódca Polski Bronisław Komorowski.

Komorowski przyjechał na Litwę na zaproszenie prezydent Dali Grybauskaitė, aby wziąć udział w uroczystościach z okazji Dnia Odzyskania Niepodległości.

Nierozwiązane problemy litewskich Polaków stały się głównym tematem spotkania prezydenta Polski z liderami polskiego społeczeństwa na Litwie, które odbyło się w gmachu szkoły średniej im. ks. Józefa Obrembskiego w Mejszagole. Prezydent Bronisław Komorowski usłyszał od Polaków zgromadzonych w szkolnej auli o chronicznych już problemach polskiej mniejszości na Litwie — próbach likwidacji polskiego szkolnictwa, braku możliwości pisania nazwisk w formie oryginalnej, problemach ze zwrotem ziemi i zakazie publicznego używania języka polskiego w miejscowościach zamieszkanych przez Polaków.

Polskiego przywódcę przywitała mer rejonu wileńskiego, wiceprezes Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Maria Rekść. Mer opowiedziała prezydentowi o ogromnej roli samorządności na Wileńszczyźnie w dziele zachowania polskości oraz o zbliżających się wyborach samorządowych. Maria Rekść podziękowała państwu polskiemu za pomoc udzielaną dla szkolnictwa polskiego na Litwie. Na zakończenie swego przemówienia wręczyła Bronisławowi Komorowskiemu tradycyjną wileńską palmę.

Prezydent Bronisław Komorowski w „pałacyku” księdza prałata Józefa Obrembskiego Fot. Marian Paluszkiewicz

Z kolei prezes Związku Polaków na Litwie, poseł na Sejm RL Michał Mackiewicz mówiąc o życiu Polaków na Litwie powiedział, że „jesteśmy jako społeczeństwo dobrze zmobilizowani”. I jest to zdaniem przewodniczącego w dużym stopniu zasługa władz Litwy, które zmuszają społeczność polską do takiej mobilizacji i solidarności. Przewodniczący ZPL w swym wystąpieniu sporo uwagi poświęcił również potrzebie zachowania niszczejących polskich zabytków na Litwie, o potrzebie opieki nad ważnym w historii narodu polskiego miejscu, jakim jest Zułów — miejsce urodzenia marszałka Józefa Piłsudskiego.

Poseł z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Jarosław Narkiewicz podkreślał, że prawa, którymi się cieszą Polacy, nie zostały nam odgórnie podarowane przez władze, a zostały wywalczone.

„Staraliśmy się, aby oświata w języku ojczystym była taka jak teraz, aby zachowane było nauczanie wszystkich przedmiotów w języku ojczystym, aby w samorządach władze mogły sprawować nasi przedstawiciele, czyli to nie jest jakiś podarunek, a wysiłek naszych rodaków” — mówił poseł Narkiewicz.

Przypominał, że Polacy na Litwie nie mają możliwości zapisywania nazw miejscowości w języku polskim nawet tam, gdzie stanowią większość. Wskazywał też na zagrożenia płynące ze zmian w ustawie o oświacie, które zakładają m. in. wprowadzenie w szkołach mniejszości narodowych, w tym polskich, przymusowej nauki części przedmiotów w języku litewskim.

„Niestety zagrożenie jest bardzo duże. W nowej ustawie przewiduje się zawężenie prawa posługiwania się językiem ojczystym, co jest niedopuszczalne” — podkreślał. Apelował do prezydenta o „efektywne przedstawianie interesów” Polaków mieszkających na Litwie. Ponieważ, jak powiedział, jeśli nowelizacja ustawy zostanie wcielona w życie, to również ta szkoła, w której spotykamy się, przestanie być polską.

Dysonansem na tym spotkaniu zabrzmiało wystąpienie społecznego doradcy premiera Litwy Andriusa Kubiliusa, sygnatariusza Aktu Niepodległości Litwy Czesława Okińczyca. Wcześniej był społecznym doradcą prezydentów Valdasa Adamkusa i Rolandasa Paksasa. Doradca Kubiliusa w swym wystąpieniu wezwał prezydenta Bronisława Komorowskiego do zmiany przez Polskę swej obecnej twardej polityki wobec Litwy.

„Odgradzanie się nie doprowadzi do niczego dobrego, dlatego że naród litewski jest taki, jaki jest i jego mentalność nie zmieni się w jeden albo dwa dni, natomiast każde odgradzanie doprowadza do swego rodzaju odwetu, do nasilania się nacjonalistycznych tendencji w tym państwie” — diagnozował.

Według niego nastrój antypolski, wcześniej dominujący w środowiskach skrajnej prawicy, występuje obecnie od lewicy po prawicę. Podkreślał, że jest to wynik m. in. zmniejszania liczby spotkań przedstawicieli obu krajów. Doradca litewskiego premiera uważa, że trzeba ponownie wrócić to praktyki częstych spotkań litewskich i polskich polityków, podczas których można będzie również pogadać o problemach polskiej mniejszości. Czesław Okińczyc wezwał do otwarcia nowego okresu w polsko-litewskich stosunkach.

Z wystąpieniem Okińczyca kategorycznie nie zgodził się kierownik wydziału kultury rejonu wileńskiego Edmund Szot. Powiedział że 20 lat „paplania” i polityki spotkań nad głowami lokalnych społeczności nic nie dało. „Niech Litwini się zastanowią, że niedobrze robią, że jest dyskryminacja” — oceniał. Wezwał prezydenta Polski o zachowanie obecnej polityki wobec Litwy.

Prezydent Bronisław Komorowski zwracając się do zebranych powiedział, że bardzo dobrze rozumie problemy Polaków na Litwie.

W jego ocenie, rzeczą trudną do zrozumienia dla Polaków, ale także dla polskiej polityki, jest fakt, że od ponad 10 lat nie możemy się doczekać wykonania traktatu polsko-litewskiego z 1994 roku, który — jak zaznaczył — miał być fundamentem relacji między państwami i narodami.

„To nie może być powodem do zerwania relacji, to nie może być powodem do zaniechania współpracy, ale to jest źródłem pewnego zaniepokojenia, rozgoryczenia oraz rozczarowania” — powiedział Komorowski.

Zdaniem prezydenta, wymiar symboliczny miało odrzucenie przez litewski Sejm w kwietniu ubiegłego roku, w dniu wizyty w Wilnie Lecha Kaczyńskiego, ustawy umożliwiającej Polakom — obywatelom Litwy — zapisywanie ich nazwisk w dokumentach litewskich w formie oryginalnej.

Podczas spotkania Komorowski przypominał, że jego przodkowie pochodzą z tych ziem. „Każdy kamień, każda bruzda tu na Wileńszczyźnie, każdy dom w Wilnie czasami do mnie krzyczy, czasami do mnie szepcze, czasami do mnie mówi — o ile nie przekręcę słowa litewskiego, które pamiętam gdzieś z opowiadań mojego ojca — do mnie »kalba«, czyli gada. Ja jestem stąd” — mówił.

Prezydent zgodził się z jednym z uczestników spotkania, że wszyscy Polacy mieszkający na Litwie są „cząstką narodu polskiego” czy „to się komuś podoba, czy nie”. W jego ocenie mniejszości narodowe są źródłem cennej różnorodności i bogactwa, o które wszystkie państwa powinny dbać. „Polska tak czyni w stosunku do mniejszości litewskiej” — zapewnił. Na zakończenie swego pobytu w Mejszagole prezydent Polski wręczył Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP księdzu prałatowi Józefowi Obrembskiemu, prawdopodobnie najstarszemu kapłanowi w Europie; 19 marca ukończy on 105 lat.

155 odpowiedzi to Bronisław Komorowski na Litwie: „Ja jestem stąd”

  1. azja_Polska mówi:

    Gadu, gadu. Psy szczekają karawana jedzie dalej.

  2. Czytelnik mówi:

    Dobre spotkanie,dajace jakies nadzieje,ale te przemowienie Cz.Okinczyca do niczego szkoda ze niema go w calosci.Niechaj by przyznal ze zle doradzal i doradza tym razem premierowi.

  3. Lwowski mówi:

    “jestem stąd i zarazem nie stąd”, więc (nie)załatwię sprawę “stąd ale i nie stąd”.

  4. Senbuvis mówi:

    A ja uważam, że Okinczyc ma rację. Wpływanie Polski na władze litewskie, wskazywanie im, jakie błędy popełniają itp. rodzi z ich strony tzn. władz i tzw. elit jedynie wrogość. A ta, poprzez media, trafia do ludu. I narasta nienawiść, bo silniejszy chce pouczać słabszego itp. Kolejny raz piszę to samo – zignorować ich. Wspierać polskość, dbać o własne interesy i tylko tyle. Do reszty Litwni muszą sami dorosnąć.

    Spodziewałem się takiego przemówienia ze strony Prezydenta:

    Szanowna Pani Prezydent, szanowni posłowie itp. W imieniu najwyższych władz Polskich, narodu itp. chciałbym wyrazić głęboką wdzięczność Republice Litewskiej za to, że na jej terenie istnieje najlepiej na świecie zorganizowana polska oświata, od przedszkola do szkoły wyższej, poza granicami Polski. Dzieci polskie mogą kształcić się w języku polskim praktycznie wszędzie, gdzie mieszkają i we wszystkich typach szkół. Polskie szkolnictwo na Litwie będziemy wskazywać wszystkim krajom, gdzie istnieją mniejszości narodowe, jako wzór do naśladowania. Oczekujemy jedynie, że ten stan rzeczy nie ulegnie pogorszeniu, że szkolnictwo polskie będzie nadal sie rozwijało. Niedobrze by było, gdybyśmy po paru latach musieli zmieniać naszą opinię. Mamy również nadzieję , że w najbliższym czasie będziemy mogli wskazać wasz kraj, jako przykład poszanowania praw mniejszości do posługiwania się ojczystym językiem, używania nazw własnych czy pisowni nazwisk rodowych.

    itd w tym duch właśnie. A dlaczego tak? Sam nie wiem jeszcze.

  5. Lwowski mówi:

    Senbuvis: to nic nie da tylko rozochoci lietuwisów!

  6. Senbuvis mówi:

    Lwowski – czytasz czasem delfi.lt?

  7. ben mówi:

    Sadzę, że jest to długo oczekiwany dzień przełomu. Jest okazja dla strony litewskiej, by zacząć pracować nad wdrożeniem traktatu, a tym samym tłumić antypolskie zapędy nacjonalistów.
    Obojętność prezydenta RP wobec wypowiedzi Cz. Okińczyca i przyznanie racji jednemu z Polaków ripostujących Okińczycowi jest tego dowodem.
    Najwyższa pora odwiesić szabelki i nie przeszkadzać tym, którzy troszeczkę mogą więcej.

  8. MAREK mówi:

    Będzie taki przełom jaki był w Kłajbedzie,wszyscy oczekiwali na przyjazd prezydęta Kwaśniewskiego,a na drugi dzień litwini odłaczyli TV POLONIA z sieci kablowej.Ciekawe co teraz wymyślą po wizycie Komorowskiego .

  9. Szymon mówi:

    żadnego przełomu nie będzie, Litwa boi się polskości za zachodnią granicą i wewnątrz. to co robią, to wszystko ze strachu

  10. robert mówi:

    Sama wizyta niewiele zmieni to fakt. Ważny jest trend. Zmieni natomiast postrzeganie praw Polaków na Lietuvie wewnątrz Polski. Duże materiały w najlepszych godzinach na Polsacie i TVN i dziennikach zrobią swoje. Tak jednoznacznych materiałów o dyskryminacji wilniuków nie było dotąd w Polsce nigdy. Media już nie owijają w bawełnę, za nimi idzie opinia publiczna a za nią także politycy. Polska zaczyna być już nie poirytowana ale wręcz wkurzona. Powtarzam czas gołębiej polityki się skończył, Lietuva musi dostać tęgiego kopa tak by zrozumieć że żarty się skończyły i żeby wróciło jej poczucie rzeczywistości. Dopiero wtedy możliwe są owocne rozmowy i zapewnienie słusznych praw rodakom z Wilna, Kowna i Laudy.

  11. jur/mac mówi:

    Pewnie teraz Okinczyc odsprzeda te swoje radyjko. I tak tych wypocin nikt nie słucha, podobnie jak to miało miejsce w Mejszagole. Oj Cześka, Czeska, wyjechałeś Ty na polskiej wrazliwosci a rżysz jak litewska kobyłka. Wstyd!

  12. Zagłoba mówi:

    Jak podaje onet.pl (PAP): [prezydent] “spotkał się z przedstawicielami Polonii w polskiej szkole w podwileńskiej miejscowości Mejszagoła.”
    Można się oczywiście spierać o pojęcia i próbować bronić określenia Polonia, jednak przez szacunek i zgodnie z przekonaniem większości tutejszych – to są Polacy mieszkający w RL, polska mniejszość w RL, a nie Polonia kojarząca się jednoznacznie z emigracją.
    To Polacy mieszkający na ziemiach swych ojców i dziadów, których wskutek zawieruchy dziejów i powojennych zmian granic “opuściła” Polska. Oni Polski nie opuścili i wciąż mają ją żywą w sercach, o czym może przekonać się każdy Polak z Korony przybywający na Wileńszczyznę.

  13. ViP mówi:

    Godnie i stosownie do “pogody”! (sic!)

  14. ViP mówi:

    do Zagłoby:
    W tzw. koronie bardzo czesto młodzież dziennikarska nie odróznia pojecia Polacy, Polonia. Polonia to szczury, które z Polski uciekają za łatwizną, lepszym zyciem etc. Rodacy w Białorusi, Wołyniu, Wileńszczyźnie to żywe dowody umiłowania Ojczyzny, Polski, tej z kart HISTORII !
    Pozdrawiam

  15. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Zasadniczego przełomu oczywiście nie będzie. Litwini mają w doopie polskiego prezydenta, chociaż udają prze światem, że to ważny gość. Wcześniej w taki sam sposób traktowali Lecha Kaczyńskiego. Odrzucenie projektu ustawy o pisowni polskich nazwisk w dniu jego przyjazdu do Wilna stało się już symboliczne.
    Niemniej, jest trochę lepiej. Mimo wszystko Komorowski lepiej rozkłada akcenty związane ze stosunkami polsko-litewskimi niż Kaczyński. Zdecydowanie lepiej jest natomiast z polskimi mediami. Dzisiaj w “Wiadomościach” TV sprawy te, łącznie z protestami w Warszawie i Gdańsku, stanowiły pierwszą informacją. Również “Fakty” TVN jako jedną z pierwszych nadały taką informację.
    Dawniej tego nie było. Pamiętam, że gdy zaczynałem swoją przygodę z forum “KW”, w Polsce przysłowiowy pies z kulawą nogą nie zajmował się sprawami Polaków na Litwie. Oczywiście mam na myśli media.
    W sumie jestem optymistą. Wspólnymi siłami ( forum “KW” też ma w tym pozytywny udział)dopniemy swego. Póki jednak to się stanie, jeszcze sporo wody upłynie w Neris ( nim popłynie ona również w Wilii).

  16. 0606 mówi:

    podyskutowali sobie przed obliczem prezydenta doradca premiera z kierownikiem wydziału kultury rejonu wileńskiego… to dopiero DYSONANS!!!

  17. jeing mówi:

    No cóż można powiedzieć: “Jaki prezydent, taka i wizyta”. Z jego wypowiedzi zrozumiałem sygnał dla Litwinów, że mogą czynić to samo co czynią, a stosunki Polsko-litewskie nie pogorszą się.

  18. wow mówi:

    Komentarz usunięty. [5+ban]

  19. Zagłoba mówi:

    Wystąpienie Okińczyca w zasadzie niczym nie zaskakuje, zważywszy że de facto reprezentuje stronę rządową. Nikt mu nie broni uważać, że zamiast 10 spotkań na szczycie rocznie lepiej zorganizować 50 albo 100 albo 500. To w końcu najprostszy sposób by zaciemnić i “przegadać” temat.
    Na tym tle mowa Szota zabrzmiała może dość prosto i surowo, za to trafnie oddała nastroje większości Polaków z Wileńszczyzny. Dość pustych słów i poklepywania się po ramieniu, bełkotu o strategicznym partnerstwie. Czekamy na konkretne działania a przynajmniej niepogarszanie statusu Polaków w LT.

  20. brat marcin mówi:

    Przemówienie Okińczyca niczym nie zaskakuje, bo prezydentura Kwaśniewskiego, kiedy przymykano oczy na wszystkie polskie inwestycje, którym „doradzał” (Kredyt Bank, PZU, Cersanit i inne), dla niego była najlepsza.

  21. Lady Chapel mówi:

    Co Polska moze zrobic dla mniejszosci polskiej na Litwie jesli nic nie moze zrobic dla mniejszosci polskiej w Niemczech….?http://polonia.wp.pl/title,Polska-mniejszosc-w-Niemczech-domaga-sie-swoich-praw,wid,11965472,wiadomosc.html?ticaid=1bcb6

  22. robert mówi:

    Pierwsza informacja w dzisiejszych wiadomościach TVP o 19.30. Tylko tam oglądało to 7-8 milionów Polaków
    http://tvp.info/wiadomosci/tematy/polska-litwa/3985792
    Na Polsat Info szło cały dzień
    Na TVN także jednoznaczny duży materiał w Dzienniku o 19.00 Nastepnych 6-7 milionów oglądających.
    Atmosfera się zmienia. Odwagi braci i jedności. Waszych problemów nie da się już zamieść pod dywan.

  23. zabugawiec mówi:

    Mądry człowiek ten Okińczyc.

  24. Jaska mówi:

    Okinczyc chyba zglupial…

  25. obywatel mówi:

    Właśnie zwróciłem uwagę w tym artykule na:
    “Od spotkania z przedstawicielami polskiej społeczności na Litwie rozpoczął swą pierwszą oficjalną prezydencką wizytę w naszym kraju przewódca Polski Bronisław Komorowski”. I to tak powinno być zawsze. Niech Lietuvisy wiedzą, że mamy tym razem z Polski wsparcie i to na najwyższym szczeblu. Obiecanki, falsz i jawna polityka skierowana na asymilację i wynarodowienie polskiej mniejszości narodowej im nie przejdzie.
    Kłaniam się PANIE PREZYDENCIE.

  26. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Okińczyc jest doradcą premiera i on musiał przekazać politykę rządu litewskiego za to on otrzymuje pieniądze. On nie reprezentował społeczności polskiej. Ta polityka była wygrywana przez litewskich polityków 10:1 tzn żaden z dziesięciu punktów traktatu polsko-litewskiego z 1994 r. nie był wykonany. Przez te lata politycy litewscy omamlali polskich trzymając figę w kieszeni. Dzięki tej polityce setki miejscowych polaków było okradanych z ziemi, mienia (reprywatyzacja). Nareszcie strona polska puknęła się w czoło i miejmy nadzieję zrozumiała, że dość prowadzić politykę partnerstwa kosztem Polaków zamieszkujących Wilenszczyznę i historycznie wiernie służącym Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Chcę wyrazić poszanowanie prezydentowi RP Bronisławowi Komorowskiemu i szczególnie ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu.

  27. Lwowski mówi:

    Pamiętam taki obrazek gazetowy z wyzwolenia Zaolzia w 1938 r. jak Rydz Śmigły obejmuję starą Ślązaczkę, czy stać na to Bronka, żeby powtórzył gest w sposób nie PR-owski, zobaczymy, zostało mu jeszcze kilka dni…osobiście wątpię, ale zobaczymy, takich to bezpłciowych czasów doczekaliśmy się, a tfuuuu…

  28. ben mówi:

    Miło poczytać większość postów. 🙂
    Szkoda, że nie wszystkie jeszcze noszą cechy kulturalnej wymiany zdań, ale z czasem… 🙂
    Podobnie rzecz się ma ze stosunkiem do prezydenta RP, a nawet do Litwinów. I szabelki tak głośno jak zwykle nie pobrzękują… 🙂
    Zatem się sprawdziło.
    Odżyła przynajmniej nadzieja na lepsze jutro dla Polaków w RL.
    I to jest teraz najważniejsze. mam nadzieję, że wykorzystają to wszyscy Polacy w RL, którzy mają zamiar zaangażować się w nadchodzących wyborach, startując do samorządów, a w kolejnych do parlamentu RL. Byle umiejętnie, byle z głową i z ludźmi prawymi jako kandydatami. 🙂

  29. Ja mówi:

    Pomysł pana Okińczyca jest świetny. Organizujmy więcej spotkań na szczycie, mówmy znowu o “strategicznym partnerstwie” i o “najlepszych stosunkach od 100 lat”, a poziom nacjonalizmu i antypolskości na Litwie stopnieje do zera. No dobra, starczy tych żartów, teraz pomówmy poważnie ( choć mam wątpliwości, czy jest o czym ). Po pierwsze, polscy i litewscy politycy i tak często się spotykają. Może nie tak często jak kiedyś, ale z czego to wynika? Z tego, że dawne, częste spotkania nie przynosiły efektów. Litwini deklarowali, że w jakimś konkretnym terminie zajmą się jakimś problemem, np. pisownią nazwisk, potem przesuwali ten termin i tak w kółko. Po drugie, kiedy to niby problem nacjonalizmu i niechęci wobec używania języka polskiego w życiu publicznym był ograniczony wyłącznie do skrajnej prawicy? Chyba w czasach WKL ( żart ), bo z pewnością nie obecnie. Chyba, że za “skrajną prawicę” uznamy socjaldemokratów, bo zdaje się ( niech ktoś mnie poprawi, jeśli się mylę ), że to za ich rządów administracja państwowa na Wileńszczyźnie zaczęła domagać się usunięcia tablic z dwujęzycznymi napisami i grozić grzywnami za niespełnienie tego żądania. Tak więc propozycja pana Okińczyca, by załatwić problem złych stosunków między naszymi krajami zwiększoną liczbą spotkań, na których będzie można sobie “pogadać” o problemach litewskich Polaków, jest delikatnie mówiąc do bani. Jedyną skuteczną polityką wobec Litwy jest polityka ministra Sikorskiego, a dowodem na to jest fakt, że coraz częściej słychać na Litwie głosy rozsądku, które mówią, że nieustępliwość w sprawie pisowni nazwisk i w paru innych kwestiach przynosi Litwie tylko szkody i to duże ( natomiast Polsce nie przynosi, bo my możemy sobie poradzić bez Litwy znacznie łatwiej niż Litwa bez nas, co też coraz więcej osób dostrzega ).

  30. Andrzej mówi:

    Do Vip 14
    Jak możesz klasyfikować Polonię jako szczury, które uciekły za lepszym !!!
    Twoja wypowiedz łączy się jako jedno antypolonizm.
    Pamiętaj że wielu z tych szczurów uciekło owszem podczas wojen zaborów i to ich potomkowie mieszkają teraz zagranicą. Nie znają już języka polskiego al czują się Polakami. Jak śmiesz obrażać kogokolwiek!!! Za kogo się uważasz. Polak jest polakiem i o tym świadczy jego poczucie. To dla tego na Wileńszczyźnie są dyskryminowani Polacy, bo my sami się dzielimy!!
    A te szczury, które wyjechały teraz nie przyjechały na wczasy ciężko pracują na chleb i płacą podatki. Problem jest raczej inny taki że w Polsce nie mieli ci ludzie takiej możliwości. I to należy wykożystać ogromne lobby na zachodzie dla Wileńszczyzny. Wiesz te szczury też mówią z anglikami o Wilnie. I może to zorganizujemy protest w Londynie. 800000 grupa ludzi to nie są szczury to wielki potencjał naszego narodu. Są jego częścią tak samo jak ci z Wilna, Grodna, Żytomierza Waszyngtonu.
    To wspaniali i mądrzy ludzie, którzy chcą żyć godnie i kochają polską tradycję i kulturę jak ty.
    Nie masz prawa oceniać niczyjego wyboru panie Vip
    To ja Szczur widać nie tylko Litwini zmieniają nazwiska i obrzucają przezwiskami!!!!

  31. Adam81w mówi:

    Coś zaczyna się zmieniać. To czuć ale poza rozmawianiem trzeba coś wreszcie zrobić konkretnego. Serce mi się kraje jak słucham jak moich rodaków tam traktują np. wypowiedź pewnego mieszkańca wsi z materiału na tvnie. My na to pozwalamy…

  32. ViP mówi:

    do @31
    non com!

  33. Kmicic mówi:

    Okinczyc się skompromitował.Wstyd. Na obu pikietach w Gdańsku i W-wie wszelkich mediów było bez liku.Dzisiaj wszyscy(prawie) Polacy byli Polakami na LT. Jutro organizatorzy protestów są umawiani na poranne wywiady w radio.Będzie coraz głośniej na ten temat. Niebawem zjazd w W-wie organizatorów protestów z całej Polski.I tak będzie narastało, do skutku.A dyplomaci niech robią swoje.I tak dalej i dalej,aż Lietuva uzna prawa mniejszości polskiej,wszystkie prawa. Do języka lokalnego -urzędowego również.
    Do WIP:
    Wczoraj obradował senat, masz wieści?

  34. Andrzej mówi:

    Właśnie widać nic nie masz do powiedzenia. Wierz mi. to mi jest przykro że tak to postrzegasz.
    Życzę powodzie w dalszej pracy VIP.
    Proszę odpisz mi dlaczego uważasz że mój post nie jest godzien nawet jednozdaniowego komentarza. może 20 mln Polonusów też nie jest godnych.
    Dziękuję
    Więc ludzkie uczucie masz głęboko w poważaniu. Miłej walki i prawa człowieka.

  35. Lwowski mówi:

    Kmicic: tylko później zweryfikuje się listę, czy aby niejaki tomasz czy ben, nie znaleźli się czasem jako obrońcy polskości na I froncie…

  36. Kmicic mówi:

    Do Andrzej:
    ViP się trochę zagalopował w swojej wypowiedzi, ale rozumiem go po dzisiejszych mejszagolsko-wileńsko-ponarskich emocjach.
    A o protestach w Anglii i Stanach najwyższa pora by już rozmawiać i zaczynać je organizować. Pilnie(!) Nie mam złudzeń co do poczynań litewskich posłów.Upoważniam Admina do udostępnienia mojego adresu email internaucie Andrzej.
    Ps.
    Duże brawa dla Pana Szota, tak trzeba mówić, a nie owijać w bawełnę.

  37. Kris mówi:

    @ViP
    Też jestem takim szczurem który po stypendium w Niemczech zostawił Polskę dla lepszego życia. Na jakiś czas co prawda ale mogło być różnie. Pomieszkałem i wróciłem ale wielu moich znajomych też szczurów, zostało tam na stałe. I – co ? Są gorszymi Polakami od innych, od ciebie ? Emocje, emocjami ale za taki niewyparzony język powinieneś przeprosić.

  38. Kmicic mówi:

    Kris 38;
    Nie rozumiesz, w jakich warunkach walczą Polacy na LT o zachowanie tego skrawka swej małej ojczyzny.Tu każdy wyjazd młodego Wilniuka wiąże się z utratą tej resztki polskości jaka jeszcze ocalała.Nie obrażajcie się, to po prostu całkiem inne uwarunkowania, o co innego chodzi.Polsce nie grozi wynarodowienie.
    Pozdrawiam i Andrzeja i ViP-a i Krisa.Oczywiście, że jesteście Polakami, a samo wasze zaangażowanie na tym forum szczególnie to potwierdza. Tu mamy wypowiedzianą wojnę z polskością i każdy wyjazd hołubionego w polskości młodego człowieka jest bolesną i wyborczą stratą.
    Do Andrzej i Kris;
    Zmobilizujcie swoich polskich znajomych z Litwy by głosowali w wyborach. Zaszalejcie na facebookach, w internecie.Lietuva jest malutkim krajem , tu dosłownie każdy głos może decydować.
    http://www.awpl.lt/

  39. ViP mówi:

    Do ” KMICIC, KRIS, ANDRZEJ i INNYCH”
    —————————-
    PRZEPRASZAM, trochę poniosło z tymi szczurami.
    Szlag mnie trafia gdy widzę te “zachodnie” polonijne skupiska, ten wzajemny jad i polsko-polską” zaciętość, zajadłośc, pazerność, zawiść o własne ego, te psudo polonijne kluby przyparafialne, towarzystwa wzajemnej adoracji.
    Wiem, ze na emigracji jest trudno osiągnać status człowieka niezależnego, ale i to co się dzieje w Macierzy utrudnia Polonusom bycie Polakiem na … Zachodzie. Wstyd za polkich polityków i tych za komuny i tych po 1989 też leży u podstaw takich czy innych naszych zachowań.
    Co do szczurów; to bardzo dobrze zorganizowana “społeczność”.
    Jeżeli jednak idzie o Rodaków w Litwie, to dowód, że skromność, wiara, nadzieja i przede wszystkim uczciwość cementują Ich w walce o swoje prawa. Przywiązanie do ziemi praojców, szacunek do barwy, godła, hymnu, kultury narodowej – Koroniarzom się tego uczyć, uczyć i zapamiętać.
    To miedzy innymi brak wiary w Polskę doprowadził do emigracji na Zachód, czasami z biletem w jedną stronę. Ten sam brak wiary dał przyzwolenie na zaćmienie umysłów do wyboru nieudaczników, których ktoś czasami nazywa polską klasą polityczną.
    Polską klasę polityczną, patriotyczną pokazał właśnie Prezydent RP Bronisław Komorowski.
    Pewne cechy zostają w Człowieku w genach. … Jestem z tąd ! – mówił w Mejszagole.
    Swoją wypowiedzią obraziłem ale i prowokowałem. – Przepraszam. Też chylę czoło przed tymi, którzy w sercu, tam na Zachodzie, Polonusi, czują się naprawdę POLAKAMI.

  40. ViP mówi:

    do KMICIC
    Proszę poproś admina o mój e mail. Nie mogę otwartym tekstem pisać o posiedzeniu Senatu RP. Psy mają uszy nastawione. Rozumiesz.
    Pozdrawiam i proszę przyjmij moje przeprosiny j.w. w postach

  41. Kmicic mówi:

    Do ViP 41:
    Mnie nie musisz przepraszać.Rozumiem. Dobrze ,że przeprosiłeś Andrzeja i Krisa i poprzez nich wielu naszych przedsiębiorczych “emigrantów”, z których wielu z pewnością wróci na stare śmieci do krainy lat dziecinnych.
    ps.
    admina już poprosiłem

  42. Zbigniew mówi:

    Panowie na Boga.Szanujmy się,to inni nas szanowac będą

  43. ben mówi:

    Do 36:
    naprawdę uważasz, że będę zainteresowany kiedykolwiek działaniami, które mogą teraz więcej zaszkodzić Polakom w Rl niż pomóc? 🙂
    A tak w ogóle żarty na bok. Jeżeli szanowny pan nawołuje do udziału w działaniach na I froncie pod takimi hasełkami jakie m. in. namalowałeś w poście 161 pod art. “Litewska Niepodległość — polskie niepokoje”, to nie tylko że sobie NIE ŻYCZĘ znaleźć sie ramię przy ramieniu z takimi “orońcy polskości”, ale będę robił wszystko, by odciągnąć każdego, kto nie wiedziałby z kim na ten “I front” rusza.

  44. pieszy mówi:

    Zbyt miekki jest Komorowski, aby walnac reka o stol, jak doslownie tak i w przenosni zmusic strone litewska do przestrzegania omow, dotyczacych mniejszosci.

  45. Ja mówi:

    do Kmicic: wileńsko-mejszagolskie emocje nie zostały spowodowane przez Polonię i nie usprawiedliwiają nazywania paru milionów ludzi “szczurami”.

    do VIP:
    “Szlag mnie trafia gdy widzę te „zachodnie” polonijne skupiska, ten wzajemny jad i polsko-polską” zaciętość, zajadłośc, pazerność, zawiść”

    Rozumiem, że w Polsce i na Litwie wszyscy Polacy są święci i nie ma wśród nich nikogo, komu można zarzucić jad, zaciętość, zajadłość, pazerność i zawiść. Tylko wśród tych “szczurów”, które uciekły na zachód można spotkać takie wady. I nie szkodzi, że “szczury” wyjeżdżały, bo były do tego zmuszone ( zabory, wojna, komunizm ), albo dlatego, że nie widziały dla siebie perspektyw i szans na lepsze życie w Polsce ( dzisiejsza emigracja ). Ważne, że “uciekli”, nie to co “prawdziwi patrioci”, którzy zostali na miejscu i teraz wylewają na “dezerterów” kubły pomyj.

  46. ben mówi:

    Do 47:
    Popieram i pozdrawiam

  47. ambroży mówi:

    BronisLaw Komrowski nie jest przywódcą Polski,raczej sługusem Moskwy.Pojechałna Litwę aby zaciągnąć języka i przekazać wiadomości Putynowi.

  48. ViP mówi:

    Do Ambroży
    Widać żeś się zerwał z obroży!

  49. Andrzej mówi:

    VIP
    Dziękuję. A poza tymi wszystkim atawizmami o których mówiłeś na tym forum. To prawda że Polacy na emigracji szczególnie ta nowa fal “Emigracja XXI wiek nadzieja” jest bardzo wyalienowana. Ale tu nad tym trzeba pracować. Sytuacja na Litwie jest ciężka to prawda i z serca popieram każdą ideę. Ale i tu na wyspach my mamy swoje problemy, o których nikt nie dba.
    Śmieszna rzecz się mogła by wydawać, zachowanie języka. Tu gdy pracujesz po kilkanaście godzin na dobę nie masz czasu uczyczyć dzieci nawet języka. Szkoły polskie są nieliczne i drogie a przede wszystkim niewykwalifikowane. My tu też mamy problemy by zachęcić dzieci do uczenia się polskiego bo oni po prostu nie widzą potrzeby, to nie jest dla nich “atrakcyjne” w pracy w szkole z kolegami angielski. A to właśnie na nas spoczywa odpowiedzialność by jednak im to przybliżyć. Ciekawy był by pomysł zorganizowanie jakiejś wymiany dzieci albo kurs języka angielskiego dla dzieci z Wileńszczyzny w Anglii. Polacy z Anglii spotkali dowiedzieli się że Polacy to nie tylko Polska, że jesteśmy wielkim 65 mln narodem. I potrzebujemy siebie nawzajem. Ciekawe czy były by chętne dzieci z Wilna by przyjechać to do Anglii zobaczyć jak my tu żyjemy i kultywujemy polskość. Odwiedzić instytuty polskie w Londynie i innych miastach.
    Pozdrawiam wszystkich

  50. Senbuivs mówi:

    Andrzej – jak znajdziesz sponsorów lub sam opłacisz taki przyjazd dzieci z Wileńszczyzny to zaręczam ci, że chętnych nie zabraknie.

  51. Kmicic mówi:

    A media litewskie milczą na temat wizyty polskiego Prezydenta..
    Tradycyjnie, jak temat niewygodny to CICHOSZA, żeby tylko nasi hodowani w antypoloniżmie rodacy-Litwini-Żmudzini przypadkiem się nie dowiedzieli.
    Dostałem taką wiadomość;
    Miałeś rację, Przyjacielu, mówiąc, że „(…) traktowanie Litwy jako kolejnego, normalnego państwa, a nie „strategicznego partnera” czy „bratniego narodu” przyniesie najbardziej wymierne efekty. Jak przyjeżdżali kolejni prezydenci Polski w imię „braterstwa”, to litewskie media o tym nawet nie wspominały. Jak 13 stycznia nikt nie przyjechał, to po raz pierwszy w ciągu dwudziestu lat cała prasa o tym napisała, a niektórzy się nawet publicznie zaczęli zastanawiać, że może gdzieś tu jest także wina Litwy”.

    Przyjazd Prezydenta B. Komorowskiego na obchody 16 lutego został w litewskiej prasie wymownie pominięty…

  52. ViP mówi:

    Do Kmicica:
    w odpowiedzi na milczenie LT-Press

    Onanizm wzmacnia organizm.
    Oni we własnym rosołku mają sie najlepiej ( do czasu).
    Do Andrzeja:
    Tak, taka wymiana jest potrzebna, ale to my Polacy nauczylismy sie tylko dawać, dawać, dawać. Zatem skąd wziąć kolejnych “dawaczy”? Dziś polskim Rodzinom w Litwie potrzebny jest chleb, produkty żywnościowe. W Polsce jest taniej o …25 procent (narazie) Dokładnie

  53. oj mówi:

    do
    vip prawda to czysta ze chleba a nie prezydentow nam trzeba pan Tomaszewski zapomnial ze w jego rejonie sa ludzie z 800 lytami na miesiac .A uuu czy uslyszy ???

  54. ben mówi:

    A nad czym się mają teraz głośno zastanawiac, skoro “tym niektórym” głośno” i w “twarz” i do tego na “ich podwórku” wyartykułował prezydent RP na czym polega ich wina?

  55. ben mówi:

    Do 55:
    To się weź za jakąś robotę. I chlebek się znajdzie i jojczyć przestaniesz! 🙂

  56. ben mówi:

    Do ViP:
    Chyba raczej “wędka”, czyli stworzenie możliwości bogacenia się. Wtedy sami sobie chleb kupią i o jałmużnę, którą im wytykasz, prosić nikogo nie będą. Być może wybory samorządowe oraz te kolejne, parlamentarne pozwolą dzięki nowo wybranym samorządowcom i posłom, a mam nadzieję, że będą to ludzie prawi,którym zależeć będzie szczególnie na rozwoju gospodarczym, a nie na nacjonalistycznym zacietrzewieniu, przyniosą odmianę w tej materii.

  57. Zagłoba mówi:

    „Na zakończenie swego pobytu w Mejszagole prezydent Polski wręczył Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP księdzu prałatowi Józefowi Obrembskiemu, prawdopodobnie najstarszemu kapłanowi w Europie; 19 marca ukończy on 105 lat.”
    Lakoniczna ta informacja na zakończenie artykułu. Oczywiście więcej miejsca księdzu prałatowi Kurier poświęci za miesiąc, przy okazji 105 urodzin kapłana. Jednak zważywszy, że z okazji wizyty prezydenta RP zapewne nieco więcej niż zwykle osób zagląda na forum KW, a później mogą tu nie wrócić, chciałbym już teraz odrobinę przybliżyć sylwetkę czcigodnego kapłana. Bo nie tylko to jest w nim wyjątkowe, że dożył tak sędziwego wieku, ale przede wszystkim to, jakim był i wciąż pozostaje kapłanem i człowiekiem. Dla mieszkańców tych ziem to przecież prawdziwy i ukochany Król Polaków na Litwie, Patriarcha, Niekoronowany Kardynał, Przyjaciel Wileńszczyzny. Dla nas wszystkich zaś wzór niezłomnej, patriotycznej i szlachetnej postawy, nawet w obliczu najokrutniejszych wydarzeń historii minionego stulecia.

    Urodził się 19 marca 1906 roku we wsi Skarżyn Nowy na Ziemi Łomżyńskiej. Jego rodzina należała do tzw. szlachty zagonowej, czyli posiadała niewielką ilość ziemi. Był najstarszy spośród pięciorga rodzeństwa. Rodzice Justyn Wincenty i Anna z Kołaczkowskich wychowywali swe dzieci w duchu umiłowania Boga i głębokiego patriotyzmu, a były to czasy, gdy Polski nie było na mapach Europy.
    Czytania i pisania w języku ojczystym uczył się Józef potajemnie w sąsiednim folwarku, później uczęszczał do wiejskiej szkółki, naukę kontynuował w gimnazjum w Ostrowi Mazowieckiej. Po maturze w 1926 roku dostał się na Wydział Teologiczny Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Odtąd całe swoje życie związał na dobre i na złe z Wileńszczyzną.
    Jako młody student był naocznym świadkiem i uczestnikiem uroczystości koronacyjnych obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej w Wilnie latem 1927 roku. Z chwilą odzyskania przez Polskę niepodległości zrodził się pomysł ukoronowania cudownego obrazu ostrobramskiego. Papież Pius XI, odpowiadając pozytywnie na prośbę metropolity wileńskiego, dekretem z dnia 9 lutego 1927 roku zezwolił na taki akt oddania czci Pani ostrobramskiej oraz pobłogosławił korony. Odtąd Wilno cieszyło się koronacją obrazu swej ukochanej Matki i opiekunki.
    Podczas studiów Józef pokochał Wilno i jego liczne kościoły. Wówczas wszystkie one, ponad trzydzieści, wypełnione bywały po brzegi przez wiernych. W Katedrze niejednokrotnie spotykał Marszałka Piłsudskiego, uczestniczył w uroczystych nabożeństwach z jego udziałem w czasie świąt narodowych – ołtarz na zewnątrz świątyni, tłumy ludzi, wojsko oddające salwy honorowe przed Ewangelią i na Podniesienie.
    Święcenia kapłańskie ks. Józef przyjął 12 czerwca 1932 roku z rąk abpa Romualda Jałbrzykowskiego w kościele św. Jana (katedra była wtedy czasowo nieczynna po powodzi). Gdy podczas II wojny Niemcy zmusili abpa Jałbrzykowskiego do opuszczenia Wilna, wypowiedział on do młodego kapłana słowa: „Proszę trzymać się wiary i Kościoła i mocno pilnować życia religijnego”. Te słowa ks. Obrębski dobrze zapamiętał i odebrał jako szczególny testament i mądrą radę, pomocną na nadchodzące trudne lata duszpasterskiej posługi.
    Pracę rozpoczął jako wikariusz w Turgielach, 40 km od Wilna. Dał się poznać jako ofiarny kapłan duszpasterz, ale też dużo wysiłku poświęcał działalności społecznej i oświatowej. W 12 szkołach gminy prowadził katechizację, po kolędzie odwiedzał 2 tysiące rodzin. Jego staraniem zbudowano w parafii nawet obszerny dom na cele społeczne.
    W tamtych latach poznał wielu wybitnych i zasłużonych dla Polski ludzi, jak generał Lucjan Żeligowski czy prezydent RP Ignacy Mościcki.
    Podczas wojny plebania w Turgielach stała się swoistym zapleczem polskiego podziemia. Mimo że był stale śledzony, ryzykując własne życie ks. Obrębski pomagał i wspierał Armię Krajową, był kapelanem wileńskiej AK, a Turgiele stały się centrum polskiego ruchu oporu. Aresztowany przez Niemców, tylko dzięki Opatrzności Bożej i parafianom (poręczył za niego znajomy niemiecki oficer katolik), uszedł cało i uniknął stracenia w Ponarach.
    W 1944 roku wieś została chwilowo wyzwolona przez AK, a ks. Obrębski przewodniczył uroczystej rezurekcji wielkanocnej z udziałem m.in. „Wilka”, „Łupaszki” i „Szczerbca”. Po uroczystej defiladzie na rynku gen. Krzyżanowski „Wilk” i oficerowie uczestniczyli na plebanii w tradycyjnym święconym.
    Po zakończeniu wojny nowe komunistyczne władze kontynuowały prześladowania. Ks. Obrębski nie dał się złamać Sowietom, niszczącym kościół katolicki i polską wspólnotę na Wileńszczyźnie. Władze zajęły plebanię, a ks. Józefowi nakazały niezwłocznie opuścić parafię. Szczęśliwie i tym razem ks. Obrębski uniknął najgorszego, bo klasyfikował się do wywózki na Sybir. Ostatecznie w 1950 roku został przeniesiony do parafii mejszagolskiej.
    Po przyjeździe do Mejszagoły ks. Obrębski zamieszkał w skromnej, drewnianej organistówce, bowiem plebanię nowe władze zabrały i urządziły tam dom kultury. Zaniedbany domek ks. Józef wyremontował i polubił, nazywając go żartobliwie swym ,,pałacykiem”. Mieszka w nim nieprzerwanie do dziś.
    „Pałacyk” w Mejszagole zawsze był otwarty dla potrzebujących. Tu schronienie na długi czas znalazło kilkanaście osób, które po wielu latach wróciły z zesłania w Rosji i nie miały się gdzie podziać. Tu mieszkali księża wypędzeni w latach 40. i 50. z Wilna.
    Mimo zakazów ks. Józef prowadził katechezę wśród dzieci, udzielał sakramentów świętych, błogosławił związki małżeńskie także osób piastujących wysokie stanowiska służbowe, kolędował, odwiedzał chorych. Nie ograniczał się do obowiązków kapłańskich. Wspierał wiernych na duchu, a będącym w potrzebie pomagał również materialnie. Wszystkim dodawał wiary, pocieszał, pouczał. Sam nieraz był wzywany przez sowiecką bezpiekę na przesłuchania na wileńską ulicę Ofiarną, ale zawsze szczęśliwie wracał do domu.
    Dodać jeszcze należy, że prałat Obrębski to jedna z niewielu osób, które pamiętają błogosławionego księdza Michała Sopoćkę jeszcze z czasów przedwojennych, z Wilna. Z czasów, gdy siostra Faustyna zaczynała mieć objawienia, a księdzu Sopoćce, jej spowiednikowi, w głowie zaczynała kiełkować myśl, by wizerunek Chrystusa z objawień uwiecznić na obrazie i szerzyć kult Bożego Miłosierdzia. W czasie gdy ks. Obrębski studiował w Wilnie, ksiądz Sopoćko został ojcem duchowym w wileńskim seminarium i wykładowcą na wydziale teologicznym Uniwersytetu Wileńskiego. Widywali się później także wielokrotnie w Turgielach, gdzie często spacerowali i toczyli długie rozmowy tak o sprawach religijnych, jak i o życiu.
    Najbardziej znany dziś ksiądz na Wileńszczyźnie w 2008 roku za swoje zasługi jako pierwszy ze społeczności polskiej na Wileńszczyźnie otrzymał Kartę Polaka. Za wieloletnie zasługi w krzewieniu duchowości ksiądz Józef Obrębski w 1994 roku otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, w 2001 Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi RP, odznaczony też Odznaką honorową Zasłużony dla Kultury Polskiej; władze regionu wileńskiego nadały mu tytuł Honorowego Obywatela Rejonu Wileńskiego. Stał się prałat Obrębski żywą legendą, zapisując własnym żywotem chlubną kartę w dziejach Turgiel i Mejszagoły, Wileńszczyzny i całego Kościoła powszechnego.
    To chodząca legenda. Przeżył kilka zmian ustrojowych: bolszewicy, Litwini, Niemcy, znów bolszewicy, i nikt nie był w stanie złamać jego niezłomnego charakteru. Ciągle cechuje go wielka mądrość i życzliwość, pogoda ducha oraz wyjątkowa umiejętność przekazania najważniejszych prawd w bardzo prostych i przystępnych słowach. Każdemu poświęca troskę i uwagę, a spotkanie z nim głęboko zapada w pamięć. Każdy, kto miał szczęście spotkać go na swoich drogach życia, na zawsze pozostanie pod wielkim wpływem tej wyjątkowej postaci.

  58. ben mówi:

    I daj mu Boże zdrowie jak najdłużej!

  59. Cziburaszka mówi:

    Kmicic 53
    Piszesz, że wizyta B. Komorowskiego została wymownie pominięta przez media litewskie. Albo nie wiesz o czym piszesz albo celowo wprowadzasz innych w błąd. W obu wypadkach naraża to na szwank twoją wiarygodność ponieważ napisałeś nieprawdę. Nie chcę mnożyć przykładów, wystarczy “Lietuvos Rytas”, to taka gazeta jakbyś nie wiedział, uważana jest za opinotwórczą i jest największym dziennikiem na Litwie i właśnie w “LR” sporo miejsca poświęcono tej wizycie i B. Komorowskiemu.

  60. ben mówi:

    Do Cziburaszka:
    Czy zechciałbyś zamieścić link?

  61. gosc mówi:

    12. Zagłoba, Luty 16, 2011 at 20:52

    “Można się oczywiście spierać o pojęcia i próbować bronić określenia Polonia…”

    Nie dziw się, onet to debile.

  62. Lwowski mówi:

    ben: 1.
    wypadki chodzą po ludziach, nie wiem jak zachowasz się, w czasach panny “S” też było dużo takich, co niby dużo robili, a póżniej okazało się, że tylko spali na styropianie.
    2. To co będzie dla nich dobre, to okaże się niebawem.
    3. Jak ty chcesz coś wywalczyć, nie tracąc krwi? Tak było zawsze, chyba wirtualnie…

  63. zarobil mówi:

    kazdy zarabia jak moze. Komsomolec balcewicz ubil kariere z komuchami, teraz siedzi w kieszeni klanu superkomunistow paleckisow. Okinczyca wylansowal i od warsztatow w zadymionym zakladzie do salonow lewicy wprowadzil ten sam magnat komsomolski balcewicz.
    Jedni robia kase na kompostach z dzdzownic, okinczyc na platnych uslugach antypolakom. Pieniadze nie pachna

  64. ben mówi:

    Do 64:
    Nie mam zwyczaju przypisywać sobie najmniejszej cząstki tego, czego nie dokonałem sam. Nawet jeżeli mój wkład w cokolwiek wspólnego był znaczący, nie starałem się w ogóle wspominać o sobie, eksponując tych, którzy cokolwiek ze mną współtworzyli, nawet tu, jeżeli piszę cokolwiek,to tylko we własnym imieniu, tym samym dziwi mnie to, że próbujesz mi insynuować chęć przypisywania sobie cudzej chwały. Jest tu taki jeden, który robi to skutecznie, ale ty tego albo nie dostrzegasz, albo dostrzec nie chcesz. Acha, nigdy nie spałem na styropianie. 🙂
    2. Oczywiście że się okaże. Następstwem każdej z rozmów w “niewygodnej” sprawie dla jednej ze stron jest określona reakcja. Ja już ją dostrzegam. Sorki że ty nie. 🙂
    3. Wojny zwykle rozgrywa się “bezkrwawo”, dopiero później toczy się “krwawe” bitwy i tylko wtedy, gdy zawiodły inne środki. 🙂

  65. ben mówi:

    Do Cziburaszka:
    Dzięki!
    Pozdrawiam

  66. Senbuivs mówi:

    do Cziburaszka, Luty 17, 2011 at 18:06 – dlaczego celowo wprowadzasz w błąd? Piszesz w czwartek a powołujesz się na piątkowe wydanie LR. Po co to robisz?

  67. Cziburaszka mówi:

    Senbuvis 69
    Dlaczego celowo wprowadzasz w błąd i złośliwie zarzucasz mi pisanie nieprawdy? Wystarczy nacisnąć podany link, jest tam wyraźnie podana data publikacji (2011-02-16 12:14). A może wg ciebie 16 lutego był piątek?
    Jaki masz cel w rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji?

  68. Senbuivs mówi:

    Czubiraszka – zamiast powielać mój tekst podaj link do informacji umieszczonej wczoraj w prasie litewskiej. Przeproszę i pokajam się.

  69. Lwowski mówi:

    ben
    1. Nie bądż skromny, skoro działasz na forum, już czegoś dokonujesz? Znowu – nie o styropian chodzi! Patrz na siebie, a nie na innych.
    2. Zobaczymy te rezultaty, ja od 20 lat ich nie widzę, wprost przeciwnie dziwnie splatają się z pruskim okresem naszej historii, służę wycinkami prasowymi z tamtego czasu!
    3. Dodam, że jest to przedłużenie dyplomacji, z kolejnością może być różnie!

  70. Cziburaszka mówi:

    Senbuvis 71
    Nie zamierzam wdawać się z tobą w żadne przepychanki. Jednak zarzuciłeś mi, że powoływałem się na piątkowe wydanie co jest oczywistym kłamstwem. Dlaczego miałbym podawać link do czwartkowych wiadomości skoro wizyta miała miejsce w środę 16 lutego i podałem link do informacji z tego dnia.
    Być może wg ciebie litewskie media powinny żyć wizytą B. Komorowskiego co najmniej przez tydzień, no ale cóż, widać, że twoje oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością a media litewskie bardziej eksploatują teraz temat śmierci J. Marcinkevičiusa.

  71. Kangur Polonus mówi:

    Do 67, ciekawe: napisali “Bronislawu Komorowskiu” na poczatku artykulu. A jednak da sie napisac polskie imiona i nazwiska po polsku na Litwie!

    Za kazde napisane prawidlowo nazwisko Komorowskiego, lietuviski nacjonalista cierpi. 🙂

  72. Senbuivs mówi:

    Czubiraszka – data i godzina informacji przygotowanej i przeslanej przez BNS (agencja informacyjna) nie oznacza, że w tym samym czasie ukazała się w prasie. Zaprzeczyłeś Kmicicowi wczoraj o godzinie 18:06 pisząc, że informacje o wizycie Prezydenta są jednak w mediach litewskich i powołałeś się na informację umieszczoną w LR. Nie podałeś wczoraj żadnego linku do takiej informacji. Podałes go dzisiaj do dzisiejszego wydania. Dlatego poprosiłem cię o link do wczorajszego wydania. No i się nie doczekałem. To może zakończ temat i spowoduj, że bedę musiał cię przeprosić. Albo przyznaj, że wprowadziłeś czytelników forum KW w błąd.

  73. ben mówi:

    Do Lwowski:
    Sorki,ale dyskusja robi się jałowa. 🙂

  74. ben mówi:

    Do cziburaszka:
    Tylko nie daj się podpuścić i nie zacznij dygać jak ci ktoś tu zagra. A próbuje. 🙂
    Pozdrawiam

  75. ben mówi:

    Do Lwowski cd:
    do twojego 2. Zerknij sobie na post 67 i “przetrzyj oczy”. Potem kliknij na link podany przez Cziburaszkę. I jeszcze raz “przetrzyj oczy”. 🙂

  76. Lady Chapel mówi:

    Pod tym adresem mozna posluchac polskiego prezydenta i nie tylko jego na tamat sytuacji Polakow na Litwie.
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/313698,Prezydent-rozmawial-na-Litwie-o-sytuacji-polskiej-mniejszosci

  77. Cziburaszka mówi:

    Senbuvis 75

    Data i godzina podana nad informacją jest datą publikacji a nie jak usiłujesz wmówić datą podania jej przez BNS i nie jest prawdą, że została zamieszczona dopiero dzisiaj.
    Najlepiej sprawdzić to w wyszukiwarce “LR” wpisz datę dzisiejszą i ręczę, że tego tekstu nie znajdziesz jeżeli wpiszesz datę 16.02.2011, dla ułatwienia polecam zawęzić kryteria wyszukiwania do zakładki “Lietuvos diena” i tam na 8 miejscu znajdziesz tekst do którego podałem link. Informuję cię również, że informacje wyświetlane są od najnowszej do najstarszej co znaczy, że po tym tekście było ich w tej sekcji jeszcze 7 godzina publikacji starszej to 11:38 a nowszej 13:16. I to by było na tyle jeżeli chodzi o datę tej publikacji i tego kto pisze prawdę ja czy ty, tak samo jak tego czy Kmicic pisał prawdę o przemilczeniu przez litewskie media wizyty B. Komorowskiego czy też nie.

  78. Cziburaszka mówi:

    ben 77
    spox,

    też pozdrawiam 🙂

  79. Lwowski mówi:

    ben: nie musisz kontynuować, czyli rozumiem, ze nie masz aspiracji, to dobrze, wykreślamy twój nick w przypadku sukcesu naszej sprawy!

  80. Cziburaszka mówi:

    do ben

    Czyż nie ogarnęła cię trwoga!? 😉 Zostałeś skreślony z listy uczestników “NASZEJ SPRAWY”. Na twoim miejscu zweryfikowałbym swą defetystyczną i szkodzącą “NASZEJ SPRAWIE” postawę i przystapił do grupy “NAJPRAWDZIWSZYCH z PRAWDZIWYCH POLAKÓW KTÓRZY NAJLEPIEJ WIEDZĄ CO POLAKOM NA LITWIE JEST POTRZEBNE I BĘDĄ O TO WALCZYLI CZY TEGO CHCĄ POLACY NA LITWIE CZY NIE” 😉

  81. spokó mówi:

    lietuviu patarle: tas, kuris kasa duobe kitam – pats i ja ikrenta. Jus, lenkai, neturit sazines ir gedos, uz polonizacija, uz Vilniaus okupacija, uz lietuviu genocida per Armia Krajowa. Jusu yra 38 milijonai ir jus nesate jokia tautine mazuma. Bijokit Dievo, nes ateina paskutinis teismas. Nepavyks jums Vilniaus krasto sulenkinti. MELSKITES. MES MELSIMES UZ JUS

  82. ben mówi:

    Waszej?
    To znaczy czyjej? 🙂
    Jakiś monopol?

  83. ben mówi:

    Do Cziburaszka:
    To może złożę samokrytykę? 🙂

  84. Kmicic mówi:

    A co powiedzą nasi “prawi” na post spoko 85: “lietuviu genocida per Armia Krajowa.”. Nie przyczepią się? oślepli?

  85. to liankams mówi:

    Durnių lėktuvas,
    2011 02 19 00:43Kokie įvykiai kiti, man paviešint tenka.
    Skrido lenkų lėktuvu ponai į Smolenską.
    Dar diena prieš tai girti su lituokliais šlaistės,
    Bandė ant kaktų išdegint jie visiems „W“ raides.
    Slavotiurkiškas kličkes čia įkergti mūs kalbon,
    Nutarė jie susitikę čia su disidentais.
    Naktį jie po miestą lakstė, tuoj prirašė – „Solomon“.
    Ką dažais jie apterliojo, o ką – ekskrementais.

    Įkvepia tuo savo briedu čia tuteišų būrį,
    Imigrantus, lenkų kortas kur nuo amžių turi.
    Po veiklos visos šios tūsas tamoševskių tvarte.
    Ir strateginiai partniorai viską ten išvartę.
    Atsibudo įdienojus, Saulė skaisčiai švietė.
    Vienas kitą garbūs ponai dar už klynų lietė.
    O pachmielui atsikėlę gėjais nesijuto.
    Vienas kartas nesiskaito, jei tik naktį truko.

    Bet kai akcijos iš ‚fluxus‘ Vilniuj nesigavo
    (kompleksuotieji lietuviai dar tamsybėj savo),
    Teko, meno nepalikus, lėktuvan tipenti,
    Vykti pas rusus Smolenskan mokyt ten gyventi.
    Ten, lėktuve, toliau geria savo samagoną.
    Vienas kitam švelniai tepa su aliejum šoną.
    Prie šturvalo skrendantieji nieko nepaliko –
    Prezidentui ten lakūnas, kaip vyras, patiko.

    Karo vadas po saloną su kardu mojavo,
    Tuo, kurį lenkai prie Durbės, kaip trofėjų, gavo.
    Gaidžio sparnus įsikandęs iš keptos vištienos,
    Pasijuto, lyg husaru, mūšyje prie Vienos.
    O štai dar pora ministrų šitaip nusitašę,
    Kad klozetą apkabinę šaukė Piastų dvasią.
    Tepavydi ten, Smolenske, prie radaro rusas,
    Koks čia krūtas ir prikolnas buvo lenkų tūsas.

    Bet prie Smolensko radaro rusas ne toks pėsčias.
    Porą litrų jau patvarkęs, jaučiasi, lyg nėščias.
    Sau po nosim pamurmėjęs :“Reik fašistus šaudyt“,
    Po parketą ėmę šliaužiot ir nykštukus gaudyt.
    Antra kartas nesiskaito – gėjais dar netapo –
    Prezidentas ir lakūnas neatgauna kvapo.
    Kai visi staiga pamatė, kad nėra piloto,
    Puolė tuoj dalis kabinon, kaip statutai moko.

    Bet iš didelio girtumo nieko neišėjo.
    Mirties angelo sparnai prie jų sušnarėjo.
    Ir kaulėtąja ranka šturvalą nukreipia,
    Ten, kur vis nakties rūke, gešaftsmenai veikia.

    Kaip turistai, nuvažiavę Katynėn darbštuoliai,
    Naktį ėmę žydai kasti kapus labai uoliai.
    Pasimatę jau skeletai, kasant purvo vonias,
    Aišku, lenkų šitie kaulai – panašūs į žmones.

    O lavonus atkastus į marškas vynioti,
    Žydų žvaigždėm pažymėtus, Vilniun transportuoti.
    Čia pakasus, triukšmą kelti po geros degtinės,
    Jog kadaise tenai driekės žydiškos kapinės.

    Duobės tarsi purvo vonios, šlapios visų kelnės.
    Ir kiekvienas kasantysis murzinas, lyg velnias.
    „Schneller, los“ – Zuroffas šaukia, „Vyzentalio“ vadas.
    rabotiagos uoliai pluša, nes juos spaudžia badas.
    Situacija staiga netikėta tapo –
    Tai nauja drama įvyko prie broliško kapo.
    Kai pakavo atkastas ten lavonų krūvas
    Ant įmirkusių kasėjų nukrito lėktuvas.

    Iš žemai, dangaus rūke, vaizdas nematytas –
    Krenta statmenai žemyn lenkiškas elitas.
    Tuo kasėjai apačioj, murzinais žiuponais,
    Susimaišė su ką tik atkastais lavonais.
    Visi pamena lig šiol jų protingus veidus,
    Kurie kabo ant pušų, Žemės traukai leidus.
    Krūvas atkastų lavonų, žarnomis apvytas,
    Pasitiko šis naujasis ūkanotas rytas.
    Kai tik Knesete Izraelio visa tai išgirdo,
    Ant lietuvių gana smarkiai ten visi įširdo.
    Maža to, kad jie suvalgę Šnipiškėse žydus.
    Stingsta kraujas, kai pamato lenkus ištaškytus

  86. Cziburaszka mówi:

    ben 87

    Oczywiście musisz ją złożyć ale nie myśl sobie, że ot, taka zwykła samokrytyka cię uratuje. Ona musi być miażdżąca tylko wtedy jest gwarancja, ze z tego co pozostanie z ciebie odrodzi się nowy, chciałoby się napisać sowiecki człowiek 😉

  87. to to lenkams mówi:

    jezeli jezyka litewskiego ucza przyglupi zinkevic, garsva, butkus…to ten wierszyk jest prawie chef-d’oevre poezji litewskojezycznej

  88. ben mówi:

    Do Cziburaszka:
    Jeżeli miałbym się stać na “ich wzór i podobieństwo”, to bodaj bym się w ogóle nie urodził. 🙂

  89. Czesław57 mówi:

    Ad 88
    Nasi “prawi” o poście spoko 85 nic nie powedzą. Na tym forum mają zupełnie inne zadanie…

  90. Cziburaszka mówi:

    do ben

    Cóż, w taki razie musisz pogodzić się z myślą, że zostaniesz zepchnięty na boczny tor histerii, nigdy nie zostaniesz zaproszony do grona zwycięzców i nie dane ci będzie zakosztowanie słodkiego nektaru chwały i sławy 😉

  91. ben mówi:

    Pogodziłem się! 🙂
    Pozdrawiam

  92. ben mówi:

    Do 88 i 93:
    Powiedzą jedno. Post wbrew regulaminowi i powinien być skasowany, zatem o czym tu jeszcze pisać?
    A od szczekania jesteście wy, więc w czym problem? 🙂

  93. Cziburaszka mówi:

    ben 97
    Otóż to. I nad czym się tu rozwodzić?

    pzdr 🙂

  94. Kmicic mówi:

    Czesław 57;
    Gdyby Czesław 57,Robert,Kmicic, Adam81w,Eliza , tak tylko dla przykładu wymieniam, napisali podobnie “ludobójczy” i “nieregulaminowy” post, to jakie szczekanie by się rozpoczęło ze strony bena, Cziburaszek i kilku innych. A tak, na zarzut przez litewskiego intarnautę ,że AK zajmowała się ludobójstwemm ludności litewskiej słyszymy,że post jest “nieregulaminowy” i tyle.Przecież to nie jest opinia odosobniona, pojedynczego internauty , tak wychowuje się litewską i polską młodzież w litewskich szkołach, w tym “klimacie” pracują litewskie media,tak właśnie wypowiadają się prominentni politycy litewscy. I temat przez naszych “prawych” nie zauważony? Szydło wyłazi z worka..
    Czym są moje “radykalne”(ja uważam ,że minimalistyczne) wypowiedzi wobec takiego kłamstwa historycznego i obrazy polskiego narodu , na które każdy , dosłownie każdy prawy człowiek powinien ostro zareagować.
    Czesławie 57, jak myslisz? Zgłaszamy “spoko” do prokuratury ? Bo do Światowego Związku AK za chwilę już piszę.Ceńmy się jak Żydzi , to i nas będą musieli szanować.
    Kiedy beny iim podobne odezwą się w moim kierunku, odeślę ich do tych postów:
    1*
    85 spokó, Luty 19, 2011 at 00:05 –

    lietuviu patarle: tas, kuris kasa duobe kitam – pats i ja ikrenta. Jus, lenkai, neturit sazines ir gedos, uz polonizacija, uz Vilniaus okupacija, uz lietuviu genocida per Armia Krajowa. Jusu yra 38 milijonai ir jus nesate jokia tautine mazuma. Bijokit Dievo, nes ateina paskutinis teismas. Nepavyks jums Vilniaus krasto sulenkinti. MELSKITES. MES MELSIMES UZ JUS
    2*
    88 Kmicic, Luty 19, 2011 at 01:27 –
    A co powiedzą nasi „prawi” na post spoko 85: „lietuviu genocida per Armia Krajowa.”. Nie przyczepią się? oślepli?
    3*
    93 Czesław57,Luty 19,2011 at 10:12
    Ad 88
    Nasi „prawi” o poście spoko 85 nic nie powiedzą. Na tym forum mają zupełnie inne zadanie…

    4*
    ben, Luty 19, 2011 at 11:36 –

    Do 88 i 93:
    Powiedzą jedno. Post wbrew regulaminowi i powinien być skasowany, zatem o czym tu jeszcze pisać?
    A od szczekania jesteście wy, więc w czym problem?

  95. ben mówi:

    Do 99:
    Przeceniasz siebie i swoją świtę. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.