93
Lekcja wychowawcza „z Polski” dla przedszkolanek z Niemenczyna

Przedszkolanki w rytmie muzyki pod opieką Beaty Samsel rysowały kreski, fale, kleiły bałwany. Fot. Ewa Gedris

Przedszkolanki w rytmie muzyki pod opieką Beaty Samsel rysowały kreski, fale, kleiły bałwany. Fot. Ewa Gedris

„Dzieci potrafią”— powtarzała w rytmie tańca podczas warsztatów metodycznych dla kadry pedagogicznej przedszkola w Niemenczynie Beata Samsel, nauczycielka dyplomowana warszawskiej Szkoły Podstawowej nr 141 im. Majora Henryka Sucharskiego. Przyjechała nie tylko zapoznać przedszkolanki z nowymi metodami wychowania, ale też przywiozła dzieciom prezenty w postaci książek, zabawek i innych rzeczy potrzebnych do nauki. Tego dnia na sali przedszkola w Niemenczynie do zabawy w pary stawały nie dzieci, ale tylko przedszkolanki. I co ciekawe nie było słychać głosów dziecięcych, ale tylko głośne i radosne okrzyki wychowawczyń przedszkola. Na „własnej skórze” wypróbowały zabawy taneczne, poprzez które dzieci mogą nauczyć się słynnego tańca łabędzi Piotra Czajkowskiego, dowiedzieć się, dokąd wpada strumyk, wyładować nadmiar energii jak też posprzątać zabawki w rytmie muzyki.

— Dzieci potrafią! Dzieci muszą się wykrzyczeć i powygłupiać! Dzieci to lubią! — wołała Beata Samsel ucząc kroków kolejnego tańca i zachęcając do wspólnej zabawy. Jak powiedziała, dziećmi trzeba się zajmować i wystarczy trochę wyobraźni, a nawet sprzątanie zabawek w rytmie muzyki stanie się przyjemnym obowiązkiem. Wychowawczynie, których ponad 30 zebrało się na sali, najpierw z podejrzeniem obserwowały każdy krok pani Beaty, jednak później z chęcią i entuzjazmem wcielały się w rolę Hiszpanek czy białych łabędzi. Przedszkolanki w rytmie muzyki wspólnie rysowały kreski, fale, kleiły bałwany.

— Widząc zadowolone twarze pań, jestem pewna, że jeżeli choć jedna z nich zastosuje to, czego się dzisiaj dowiedziała, to jeszcze większe zadowolenie będą miały na ich wychowankach — mówi Beata Samsel.

 

Przedszkolanki wyjaśniły, że na pewno zastosują rady i metody wychowawcze pani Beaty i to nie tylko w pracy pedagogicznej. Panie żartowały, że przedstawione zabawy taneczne są wspaniałą i dla dorosłych.

 

Beata Samsel, nauczycielka wczesnoszkolna z Warszawy, pochodzi z Litwy, urodziła się w rejonie święciańskim. Stąd ta nostalgia i miłość do polskich przedszkoli i szkół na Litwie. Dlatego w miarę możliwości, wykorzystując bezpłatne urlopy, wraz z mężem Tomasze już od pewnego czasu z darami w postaci książek, zabawek i przyborów szkolnych jeżdżą po polskich placówkach. W ubiegłych latach odwiedzili Podbrodzie i Maguny. Tymczasem w Niemenczynie goszczą już po raz drugi.

 

Wychowawczynie przedszkola na „własnej skórze” wypróbowały zabawy taneczne. Fot. Ewa Gedris

Wychowawczynie przedszkola na „własnej skórze” wypróbowały zabawy taneczne. Fot. Ewa Gedris

Tym razem dzieląc się serdecznością, pani Beata miała okazję podzielić się i swoim doświadczeniem, metodami wychowawczymi. Prezenty, które przywożą, są sponsorowane przez wydawnictwo JUKA, część z nich dla polskich dzieci na Litwie przynieśli rodzice wychowanków pani Beaty, a część jest kupowana przez państwo Samselów.

Jak powiedzieli, Polacy w Polsce pamiętają o swoich rodakach na Liwtie:

— Zdarza się, że internauci „Kuriera” kontaktują się z nami, aby poprzez nas przekazać swoje prezenty. Między innymi, nie tak dawno biblioteka w Prenach od internauty o nicku „Jan” otrzymała biurowe urządzenie wielofunkcyjne — powiedział Tomasz Samsel.

 

93 odpowiedzi to Lekcja wychowawcza „z Polski” dla przedszkolanek z Niemenczyna

  1. Adam81w mówi:

    No i brawo dla Tomasza i jego żony.

    Widzisz Tomasz to nic złego opisać coś dobrego w gazecie.

  2. Lwowski mówi:

    a która, to żona tomaszka, ta z lewej czy prawej?
    i jak ją piszą Samselas czy Samsel? Bo pan Wardyn o nazwisko się upomniał a tomasz jakoś o swoich problemach nie wspomina? Może sam wyjaśni?

  3. pieszy mówi:

    No chyba brawo, przede wszystkim dla Beaty. A czy to Kisiel czy Samsel to juz nie tak wazne. W tym wypadku tomaszek odpoczywa.

  4. MIKE mówi:

    Niby cos malego, ale zawsze cos. Czemu sie czepiacie Tomasza?

  5. tomasz mówi:

    do Adam81w: A ja ci już mówiłem że to nie pierwszy raz. Dziękuję.

    do Lwowski: Babek z tobą w piaskownicy nie stawiałem zatem daruj sobie “tomaszkowanie”.
    Która to moja żona będziesz się musiał domyśleć.
    Piszą nazwisko tak jak należy.

    do wiesiulek: Dziękuję za przypomnienie nazwiska panieńskiego mojej żony choć nie sądzę aby ona czy ja o tym nie pamiętali. Być może jednak dla innych taka informacja jest cenna. Obyś ty też tak odpoczywał.

  6. Senbuvis mówi:

    tomasz – no, no, to jest to na czym powinno nam wszystkim zależeć. Patriotyzm to nie pisanina “mądrości” pod artykułami w KW, to nie wzywanie do walki z szowinistami, to nie pouczanie Polakow z Litwy co i jak mają robić. Patriotyzm to zwykła codzienna konsekwentna praca i poświęcenie dla naszych Rodaków, szczególnie tych najmłodszych, z Wileńszczyzny. Obecność na uroczystaościach szkolnych, drobne prezenty dla dzieci, zakup pomocy dydaktycznych dla szkoły, pomoc metodyczna dla nauczycieli więcej pożytku przynoszą “polskiej” Wileńszczyźnie, niż 100 listów do posła Kowala czy ONZ-u.
    Chylę czoła przed państwem Samsel i przyznaję Wam odznakę “Pogoń”, wykonaną z srebra wysokiej próby. Wręczę, jak się spotkamy. A przy okazji zapraszam do mojej szkoły – dzieciaki z pewnością się ucieszą z fachowego instruktażu.

  7. tomasz mówi:

    Senbuvis: Dziękuję.
    Zgadzam się my też tak myślimy.
    Kontakt ze mną masz. Nie wiem czy szybko się uda zrobić coś takiego i w “twojej” szkole. Mamy już pewne zobowiązania no i wbrew pozorom przygotowanie takich zajęć wymaga sporo pracy i mojej żony i jej wsparcia. 🙂

    Odznaką jesteśmy zaszczyceni. 🙂

  8. Senbuvis mówi:

    tomasz – ja też mam żonę nauczycielkę, to wiem ile trudu wymaga przygotowanie lekcji instruktażowej, dlatego jestem pełen podziwu, ale i wdzięczności dla Twojej żony, za to co robi i przecież robi to zupełnie bezinteresownie. Gdyby tak z tego naszego olbrzymiego i dumnego i walecznego narodu chociaż drobny ułamek procenta bywał dwa – trzy razy w roku na Wileńszczyźnie i przywoził im “kawałek” Polski…
    W Wilnie będę przed Wielkanocą – po palmy:)

  9. tomasz mówi:

    Oczywiście jeśli jakieś polskie przedszkola na Litwie są zainteresowane przeprowadzeniem takich zajęć u siebie, to podaję e-mail. lesmas@interia.eu
    Będziemy się jakoś dogadywać co do możliwości terminów itp.
    Zapraszamy.

  10. Lwowski mówi:

    senbuvis: chyba odznakę orła białego a nie pogoni…
    tomasz: raczej bawiłem się z tobą rocznikowo w piaskownicy, tylko że ty na Mazowszu, a ja w zupełnie innym kierunku…
    rozumiem twoją sytuację i poglądy z tego wynikające, dla mnie to rezerwat a dla ciebie całe twoje życie, mimo wszystko życzę wytrwałości zwłaszcza w ostatniej godzinie przesilenia!

  11. Anonim mówi:

    Lwowski – daję to co mam, a co przy okazji jest symbolem Wileńszczyzny.

  12. Senbuvis mówi:

    No i zostałem Anonimem:) Post 10 jest oczywiściie mój.

  13. tomasz mówi:

    do Lwowski: Nie wiem co to znaczy bawienie się rocznikowo.

    Dla ciebie to nie jest “rezerwat” tylko “tabula rasa” co świetnie ilustrują twoje posty.
    Całe życie powiadasz? No cóż bywam tu średnio cztery razy w roku. Zapewniam cię że nie zajmuję się tylko tym no ale w końcu ty i tak wiesz lepiej.
    Ja ci też życzę “przesilenia” nawet… dwóch godzin.

  14. Lwowski mówi:

    tomasz: oj, pomyliłem się, myślałem żeś bardziej intieligętny!

    “rezerwat” to nie moje określenie, ktoś już to wcześniej powiedział, dziwię się że nie wiesz! a powinieneś!

    twój związek na odległość mnie nie interesuje, a chyba powinien!

  15. tomasz mówi:

    do Lwowski: Dobrze że ty jesteś inteligentny. Nawet nieortodoksyjnie inteligentny. 🙂

    Nie wiem kto to powiedział. Jakiś klasyk?
    Mylić się jest rzeczą ludzką. Co ja powinienem to wiem a tobie ..wiesz co do tego.

    Jaki związek na odległość? A interesuj się czym sobie chcesz. Ja bym sugerował może jakąś książkę …tylko tym razem nie telefoniczną. 🙂

  16. tomasz mówi:

    do Adam81w: W innym miejscu zadałeś mi pytania i nawet chciałeś odpowiedzi bez uników im kluczenia. Dostałeś je. No to teraz ja. Jak oceniasz wypowiedzi internauty “Lwowskiego”?

  17. Lwowski mówi:

    Anonim: a ja myślałem, że herb Wileńszczyzny jest taki:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Litwa_%C5%9Arodkowa

    tomasz: klasyków litewskich i polskich aż nadto chyba znasz, nie podam ci teraz przypisów, bo to nie praca naukowa?

    skoro bywasz cztery razy na Lietuwie, to jak to nazwiesz?

  18. Adam81w mówi:

    Tomasz zaraz je przeczytam z tamtego wątku i wiem, że nie pierwszy raz.

    Co do wypowiedzi Lwowskiego to może nie jest najmilsza ale chyba się tym nie trzeba przejmować.

  19. tomasz mówi:

    do Adam81w: W taki razie ty nie przejmuj się moimi wypowiedziami pod twoim adresem.

  20. tomasz mówi:

    do Lwowski: Wiem że mi nie podasz. 🙂

    Nazwę to bywaniem cztery razy na rok.
    A ty jak nazwiesz swój związek z Wileńszczyzną?

  21. Lwowski mówi:

    tomasz: odpowiem słowami klasyka: “jak biją mi matkę, to nie zastanawiam się tylko uderzam”, czy zgadzasz się ze mną?

  22. tomasz mówi:

    do Lwowski: Zgadam się częściowo. Faktycznie nie zastanawiasz się. 🙂

    A herb to chyba jednak tak wyglądał:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_wojew%C3%B3dztwa_wile%C5%84skiego

  23. Lwowski mówi:

    rozumiem, że z mamusią to przez małe “m” i duże “M” nie żyje się dobrze!

    rozumiem, że ten http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Coat_of_Arms_of_Central_Lithuania.svg&filetimestamp=20090701115945

    strasznie cię w oczy koli!

  24. tomasz mówi:

    do Lwowski: Idź się czegoś napij. Najlepiej zimnej wody. A potem jak już musisz, to wróć i jeszcze raz powiedz – O co się ciebie rozchodzi???

  25. Lwowski mówi:

    tomasz: koniec argumentów!

  26. lubelak mówi:

    Wszystko ładnie, pięknie, jednak czasami zastanawiam się, komu taka pomoc ma bardziej służyć: czy jej odbiorcom, tj. Polakom na Wileńszczyźnie, czy może raczej jej organizatorom? Bo tym ostatnim często (choć oczywiście nie zawsze) bardzo zależy na, że tak powiem, “rozsławianiu” swojego imienia. Tak się jakoś dziwnie składa, że kiedy sam chciałem przeznaczyć dla polskich szkół książki (w sumie byłoby tego około 1000 woluminów, głownie beletrystyka a lit. popularno-naukowa), to nie było chętnych nawet do prowadzenia rozmów. Czyżby i w tym przypadku trzeba było posiadać odpowiednie “dojścia”?

  27. tomasz mówi:

    do Lwowski: Argumenty to można mieć kiedy się rozumie o czym rozomówca akurat gada. A ja nie rozumiem. Coś mnie w oczy “koli” jakieś “matki” ???
    Wcześniej coś było o moich związkach na odległość i że się tym możesz zainteresować????

  28. tomasz mówi:

    do lubelak: A komu chciałeś to przekazać? Bo ja pierwsze słyszę.

  29. Adam81w mówi:

    Do Tomasz 19 ja to w ogóle się nie przejmuje dyskutując w różnych miejscach.

  30. tomasz mówi:

    do Adam81w: Bo też i twoja sytuacja jest zupełnie inna.

  31. Lwowski mówi:

    tomasz: no nie, rozczarowujesz mnie, chyba na takiego nie wyglądasz!

  32. tomasz mówi:

    do Lwowski: Trudno będę musiał jakoś to przeżyć że rozczarowałem Lwowskiego. 🙂

    Dobra znudziło mnie to.
    Masz coś konkretnego? Czy tak sobie szukasz do czego by się tu przyp….jąć.

  33. Lwowski mówi:

    musisz cofnąć się o kilka wpisów wstecz!

  34. Senbuvis mówi:

    do Lwowski (17) – mylisz się co do herbu Wileńszczyzny, herb jest taki jak zaprezentował tomasz czyli Pogoń. A teraz zgadnij jaka jest różnica pomiędzy herbem Wileńszczyzny i Litwy i skąd się ona bierze?

    lubelak – jeśli masz książki do przekazania na Litwę to pisz do mnie: neris@interia.eu. Zaznaczam tylko, że książki muszą być w bardzo dobrym stanie, makulatury już dosyć nasi rodacy na Litwę nawieźli.

  35. Lwowski mówi:

    Senbuvis: to co podał tomasz to herb województwa wileńskiego a ja to herb Litwy Środkowej, chociaż może lepsze byłyby słupy Giedymina.

    Litwa herb państwa przedstawia w polu czerwonym konnego rycerza ze wzniesionym nad głową mieczem i tarczą z herbem własnym Władysława Jagiełły: podwójnym złotym krzyżem w polu błękitnym. Uprząż końska również jest barwy błękitnej.

    Litwa ma dwa godła sięgające czasów średniowiecza: Słupy Giedymina i Pogoń (lit. Vytis). Słupy Giedymina były herbem rodowym wielkiego księcia Giedymina, Kiejstuta, jego syna Witolda i ich potomków. Natomiast znakiem rodowym Jagiełły był podwójny krzyż, który Jagiełło po przyjęciu chrztu przez Litwę i koronacji na króla Polski wprowadził na tarczy jeźdźca herbu Pogoni zamiast znajdujących się tam Słupów Giedymina. Obydwa symbole używane są obecnie, ale oficjalnym godłem Litwy jest Pogoń. Znak ten jest uważany za jeden z najstarszych w Europie. W czasie unii polsko-litewskiej(1386-1795) Pogoń wraz z polskim orłem stanowiły wspólny symbol Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Podczas okupacji radzieckiej godło Pogoni było zakazane. Przywrócono 20 marca 1989 r.

    Pogoń oznacza rycerzy ścigających wojska nieprzyjacielskie.

    Pogoń była również używana w historii jako godło Białorusi (dawnej części Wielkiego Księstwa Litewskiego). Powoływali się na nią zwolennicy niepodległości tego kraju. “Pahonia” pełniła oficjalnie rolę godła niepodległej Białorusi w okresie 1992-1995 zanim została zastąpiona godłem nawiązującym do czasów sowieckich.

  36. Lwowski mówi:

    Senbuvis: mogę też coś przekazać, napisz tylko coś więcej o potrzeba?

  37. Senbuvis mówi:

    Lwowski – współczesny herb Wileńszczyzny nie jest herbem Litwy Środkowej, nie o tym mówimy …
    Co do potrzeb to adres swój podałem wyżej – napisz co możesz zaoferować a ja napiszę czy i komu i kiedy i gdzie:)

  38. Lwowski mówi:

    Senbuvis: a twoim zdaniem jaki powinien być, według mnie ten LŚ!

    ok. waham się jeszcze, bo wysyłam także na Kresy Południowo-Wschodnie, jak będę coś wiedział, dam ci znać!

  39. Stach mówi:

    Senbuvis – tak więc widzisz, jak sprytnie natychmiast się wycofał… Jak będzie coś wiedział, da ci znać… A jeszcze chwilę temu, sam wyszedł z propozycją. Gdybyś napisał o potrzebach, wtedy on mógłby odpisać – no, przykro mi, ale akurat tego nie mam, ale liczy się fakt, ze CHCIAŁEM pomóc. Widać tu, jak na dłoni, kto porządny człowiek, a kto bydlak.

  40. Stach mówi:

    do Senbuvis – w międzyczasie przeczytałem polecony tu przez kogoś art. List Otwarty Rady Społecznej/ i tam jakby podobna sytuacja. facet pisze, ze chce nawiązać kontakt, a kiedy otrzymuje propozycję kontaktu, to tak jak tu, zachowuje się jak bydlak. A jak pisze mądra księga – po czynach ich poznamy.

  41. Stach mówi:

    do tomasz
    I to jest konkretny i wymierny w skutkach czyn. Kolejna cegiełka pomocy Polakom na Litwie. Duży dom też zaczyna się budować od pojedynczej cegiełki. To jest realny wkład w postęp i rozwój oświaty polskiej na Litwie. I jedyny Lwowski tylko z tego drwi, czepia się i rozmydla.

  42. Senbuvis mówi:

    Stachu – to jest normalne zjawisko i dlatego ne wolno się tym przejmować:)

  43. Elena mówi:

    do @tomasz
    Pięknie @tomasz. Piękny gest z waszej strony. Niech to będzie przykładem dla tych wszystkich ujadających i pikietujących. Z pokrzykiwania, lamentu i podnoszenia larum nawet ściany płaczu nie da się wybudować. A z takich działań, o jakich tu napisano w artykule – i owszem, wiele.

  44. Senbuvis mówi:

    A ja uważam, że każda forma walki o respektowanie praw mniejszości polskiej na Litwie jest potrzebna, byleby nie przekraczała pewnych granic. Litwinizacja, począwszy od 1920 roku, przybiera różne formy, dlatego może jest taka skuteczna. Chcemy skutecznie walczyć o nasze prawa – stosujmy różne formy, w granicach prawa oczywście, prawa litewskiego i UE. Pikieta, manifestacja, list protestacyjny, kampania medialna itp. z jednej strony, a z drugiej wsparcie (finansowe, organizacyjne, szkoleniowe itp.) szkół, zespołów, organizacji z drugiej strony. Szukanie sojuszników wśród litewskich organizacji czy nawet prywatnych osób, inwestycje gospodarcze na Litwie to kolejne obszary walki o prawa polskiej mniejszości. Pozostaje jeszcze rząd, prezydent, sejm i senat – poprzez ignorowanie swoich odpowiedników litewskich w relacjach dwustronnych czy międzynarodowych do czasu spełnienia postanowień traktatu z 1994 roku, wpływający bezpośrednio na tych, od których dobrej woli zależy, czy nasze cele zostaną osągnięte czy też nie.

  45. Lwowski mówi:

    Stach: lepiej zejdż ze mnie, zrób tyle co ja dla Polaków na Ukrainie a będzie dobrze, w razie czego służę adresami, żeby nie być gołosłownym, to też dam apel o zbiórkę książek, pomóc w malowaniu sal lekcyjnych społecznej szkoły a jeśli jesteś nauczyciele lub znasz kogoś to zapraszam, może pojedziesz uczyć polskie dzieci w Kołomyi, Stanisławowie czy Tarnopolu, jesteś chętny…
    co prawda sytuacja Polaków na Ukrainie jest gorsza niż na Litwie, ale wydzielę specjalnie dla ciebie paczkę i wyślę ją zamiast na ukrainę na litwę!

  46. Lwowski mówi:

    Senbuvis: no dobrze, ale co zrobisz gdy wszystko to zawiedzie, bo każdy wie co ma robić?

  47. Elena mówi:

    do Senbuvis
    Zgadzam się z tym, co piszesz i każdy zdrowo myślący człowiek przyzna tobie rację. Moja uwaga była skierowana do zwolenników jedynej słusznej formy walki. Wierzę, ze niektórzy z nich, mogą być wartościowymi ludźmi, ale odnoszę wrażenie, że się pogubili i zatracili, jakby wpadli w amok, a to niczego dobrego nie przyniesie. Nie jest moim zamiarem, aby im ” dopiec”, zależy mi , aby nimi potrząsnąć.

  48. Stach mówi:

    do Lwowski – trzymam cię za słowo. Wyślij! zamiast do mnie – wyślij paczkę na podany adres Senbuvisa. Zrób to. nie wahaj się, wysyłaj i daj znać, kiedy to zrobiłeś.

  49. Stach mówi:

    do Lwowski – jak paczka dojdzie, wtedy nie będziesz gołosłowny, bo jak znam ludzi podobnych tobie, to dasz znać że wysłałeś nawet kilkaset sztuk, tylko one nigdy tu nie trafią.

  50. Lwowski mówi:

    Stach: to co jesteś chętny służyć pomocą na Ukrainie, czy to jakiś unik?

  51. Adam81w mówi:

    Elena tak, takie formy pomocy jak tu pokazane w artykule są właściwe i dobre jak już napisałem bo m.in podnoszą poziom takich placówek ale na pikiety złego słowa powiedzieć nie dam. One też dają dużo dobrego. To też jest forma walki jak napisał Senbuvis. I w ogóle dobry post nr. 44.

    Ja tylko spytam zaczepnie: A jak nam zamkną przez “tę ustawę” polskie przedszkola i szkoły to gdzie i komu będą jeździć pomagać Tomasz i jego żona a także inni?

  52. Lwowski mówi:

    Adam81: strajk generalny, przerabialiśmy to już w zaborze pruskim na przełomie ubiegłego wieku. Skoro prusacy padli to lietuwisy tym bardziej. W razie czego służę adresami na UA.

  53. Senbuvis mówi:

    Lwowski (46): odpowiem Ci słowami poety.
    “Nasz naród jak lawa
    Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa
    Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi
    Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi…”

    Elena: masz rację w tym co piszesz, bo póki jest nadzieja to trzeba walczyć “politycznie”, a dopiero jak nadzieja zaniknie to trzeba chwytać się radykalnych sposobów.

    Adam81w – jak zamkną szkoły to … Opowiem ci zasłyszaną od mojego przyjaciela historię zakonnicy z czasów Związku Sowieckego, mieszkającej na wsi podwileńskiej. Wiesz, że zakony były zakazane, ale były. Tak samo mogą być i szkoły. Otóż ta zakonnnica za swe marne kopiejki kupowała w księgarniach ateistyczne książki, które wtedy kosztowały dosłownie kopiejki i paliła nimi w piecu. To był jej wkład w walkę z komunistami. Taka cicha bohaterka tamtych dni. Ile będzie takich cichych bohaterów jak zamkną polskie szkoły? Tomasz z pewnością będzie jednym z nich, no i z całą skromnością – mnie też nie zabraknie:)

  54. Elena mówi:

    do Adam81w
    Nie ma jedynego tylko jednego sposobu na rozwiązanie jakiegokolwiek problemu w jakiejkolwiek sferze działania. Zawsze jest wiele dróg i na to trzeba się otworzyć. Też nie mam nic do pikiet i różnych form protestów, to są uznane i cywilizowane formy wyrażania opinii publicznej. Jednak nie należy ograniczać się tylko do takich działań. Tej sprawy nie da się rozwiązać tylko na jednej płaszczyźnie pikiet czy wymuszeń. Jak pisze Senbuvis – stosujmy różne formy. Podaje konkretne, sensowne i realne przykłady takich form działania.

  55. Stach mówi:

    do Lwowski 50 – nie odwracaj kota ogonem, ja nie robię żadnego uniku, bo nie złożyłem tutaj żadnych ofert ani obietnic. Unik to ty robisz. Najpierw wyślij te paczkę o której piszesz w 45 “wydzielę specjalnie dla ciebie paczkę i wyśle ją zamiast na ukrainę na litwę!” Wyślij na adres Senbuvisa, bardzo te książki się przydadzą.

  56. Lwowski mówi:

    stach: ja pytam czy ty także mi pomożesz a właściwie dzieciom z UA, czy to takie trudne?

  57. robert mówi:

    Prześledźcie wpisy Stacha – kolejny mały prowokatorek na forum. Pisze tylko by podjudzić. Za kilka postów jak już wszyscy to załapią to znów zmieni nicka. Przeciez było ich już tyle. Kolejny lub może wciąż jeden i ten sam czynownik. Uważam, ze możemy sie tutaj niezgadzać, miec różne poglądy, nawet sie kłócić ale wszyscy od prowokatorków powinniśmy trzymać się z daleka.
    Ps. Nie trudź się bucu z odpisywaniem, ja z agentasem polemizowac nie będę.

  58. pruss mówi:

    zgadzam sie w pelni z tym co napisal lubelak.Trzeba miec poczucie wlasnej wartosci i o takich drobiazgach nawet nie wspominac bo to jest zenujace.Jestem przekonay,ze kazdy nas kogo na to stac, to robi jadac na Litwe, ale czy musi o tym trabic wszem i wobec?

  59. robert mówi:

    Zauważcie ( także ty Tomaszu ) jak bardzo agentasy ( Stachy, Słonie czy jak tam się nazwą ) chcieliby aby aktywność Polaków z korony była skierowana właśnie na rzeczy ważne, potrzebne, godne pochwały ale siłą rzeczy drobne i fragmentaryczne. Czyli pomoc humanitarna, jakieś niewinne ( i jak najbardziej potrzebne ) szkolenia, ewentualnie sentymentalne wycieczki. Natomiast wszelkie działania popularyzujące faszyzujący i ksenofobiczny charakter Lietuvy zwłaszcza w stosunku do mniejszości polskiej budzą nieodmiennie furie, pomówienia i próby dyskredytacji. Nie będę zbierał pomocy humanitarnej ani organizował szkoleń nie mam na to czasu ani ochoty. To co mogę zrobić to mała internetowa wojenka z tym reżimem i tą prowadzę nie bez pewnych sukcesów. Myśle że dzięki mnie przynajmniej kilku dość wpływowych ludzi zapoznało sie z problemem i dalszych kilkuset mniej wpływowych ale silnie osadzonych w swoich środowiskach ( prawnicy, nauczyciele, samorządowcy, działacze społeczni z mojego terenu )także wie coś o problemie. Uważam że zależy Lietuvie właśnie na skierowaniu energii do takich bocznych i całkowicie bezpiecznych dla nich koryt. I jeszcze jedno Lietuva jak Polska jest członkiem UE czy temu państwu nie wstyd że podręczniki czy środki czystości trzeba zbierać tak jak dla Zimbabwe ?
    A państwo Samsel wykonało dobrą i pożyteczną robotę i za to w/w niski pokłon.

  60. Adam81w mówi:

    53. Masz rację Senbuvis to wtedy się będziemy bawić w “cichociemnych”. Ale gdyby się tak stało (ustawa) to bardzo wiele byśmy stracili.

  61. Adam81w mówi:

    “#

    robert, Luty 27, 2011 at 19:05 –

    Zauważcie ( także ty Tomaszu ) jak bardzo agentasy ( Stachy, Słonie czy jak tam się nazwą ) chcieliby aby aktywność Polaków z korony była skierowana właśnie na rzeczy ważne, potrzebne, godne pochwały ale siłą rzeczy drobne i fragmentaryczne. ”

    Prawda.

  62. pruss mówi:

    do 59 tez tak uwazam i dokladnie te prace u podstaw polskiego spoleczenstwa wykonuje choc nie mam nic przeciwko innym formom pomocy(robimy to juz od dziesiecioleci) jesli jest ona sensowna i potrzebna

  63. Stach mówi:

    do robert – a dlaczego ty mnie wyzywasz od agentasów, i prowokatorków? Nie jestem ani jednym ani drugim. Co ja złego tobie zrobiłem? Przeczytałem rano ten artykuł i bardzo mnie ucieszył gest Państwa Samsel z Polski. Ale zaraz potem bardzo zdenerwował wpis Lwowskiego nr 2, który właśnie podjudza, czepia się i rozmydla zasługi, zamiast napisać coś miłego, a jest za co. No to się przyjrzałem gościowi i z tego, co poczytałem, to on innych wpisów nie robi, wszystkie tej samej miary co wpis nr 2 pod tym art. Zachęcałem go do dotrzymania obietnicy i wysłania książek na Litwę. I jaki tu ze mnie prowokator i agentas? Jestem mocno zdziwiony tym, jaki ty do tego sprokurowałeś spisek. Dalej piszesz mocno wzburzony, ze nie będziesz zbierał pomocy humanitarnej ani organizował żadnych szkoleń. A czy ktoś ma w ogóle takie oczekiwania wobec ciebie? O tych książkach to z Lwowskim pisałem, nie z tobą. Wiec skąd to oburzenie? Natomiast z tym Zimbabwe to dałeś plamę. Mocno się określiłeś mentalnie. Ale co tam, rób sobie dalej swoje małe internetowe wojenki. Nic do ciebie nie mam.

  64. biały mówi:

    do tomasz

    Moje gratulacje. Ważne rzeczy Państwo robicie. Życzę dużo sukcesów i moc satysfakcji.

  65. Elena mówi:

    w odniesieniu do postu 59

    O Matko Przenajświętsza! Wróć chłopu rozum!

  66. Senbuivs mówi:

    do Eleny – bo mężczyzna mądrzeje i rośnie do 3 roku życia, potem już tylko rośnie:)

  67. Cziburaszka mówi:

    59
    “To co mogę zrobić to mała internetowa wojenka z tym reżimem i tą prowadzę nie bez pewnych sukcesów.” A to wymaga dużo poświęcenia, no i niewątpliwie wiele odwagi. 😉

  68. Czesław57 mówi:

    Ad67
    Nie powiem, żebym przepadał za Cziburaszką. Ale jej stwierdzenie z postu 67 ujmuje rzecz jak najbardziej trafnie!
    Też uważam, ze w dzisiejszych czasach odwaga bardzo staniała .Mówię to przez pryzmat lat stanu wojennego, w którym przyszło mi działać…

  69. paździoch mówi:

    do czesław57
    cziburaszka to postać z rosyjskiej bajki ,po polsku kiwaczek , więc to chyba on ?

  70. Cziburaszka mówi:

    do paździoch 69

    Cziburaszka to Cziburaszka a nie żaden “Kiwaczek”. Tylko w Polsce Cziburaszce zmieniono imię, w innych krajach tego nie robiono. 😉

  71. agentas mówi:

    do robertas 59 o robertas 59
    jedni mają słomę w butach, a drudzy, jak tu czytam – sieczkę w głowie. ciekawe co jest trudniejsze do zniesienia? trzeba mieć nieźle nawalone żeby tak napisać o sobie!

  72. Cziburaszka mówi:

    do agentas 71

    Dlaczego go tak od razu traktujesz? Jest odważny, ma sukcesy, świadomość, że robi coś BAARDZO WAŻNEGO i co bardzo istotne, nie kieruje się fałszywą skromnością. 😀 😀 😀

  73. robert mówi:

    Cziburaszka z ulgą zauważam ze potrafisz być dowcipny. Plus dla ciebie. Szkoda że na tym kończy się lista twoich zalet.

  74. Jaro mówi:

    facet/ @robert 59/ siedzi przed komputerem, stuka w klawiaturę, pierdzi w fotel przy tym i wygrywa swoje małe internetowe wojenki, przed swoim monitorem i w zaciszu swoich czterech ścian. A setki wpływowych ludzi, silnie osadzonych w swoich środowiskach, nieustannie wyczekuje JEGO instrukcji i informacji – do jakiego koryta mają skierować swoją energię. Dalibóg, nie znają czy te boczne koryta są aby dla nich bezpieczne.

    Uważam, ze możemy się tu nie zgadzać, mieć różne poglądy, nawet się kłócić, ale wszyscy od przygłupów powinniśmy trzymać się z daleka.
    Czy ktoś uważa inaczej?

  75. paździoch mówi:

    do 70 Cziburaszka.

    Masz rację , przepraszam. To nieładnie zmieniać komuś nazwisko -)

  76. agentas mówi:

    do Cziburaszka
    … a on tak ciężko i dyszy, i sapie, to śpi,to nie śpi, to budzi się, to znowu chrapie, ma nerwy ze stali i mocno w pada wali,i dźwiga ten ciężar – reżimu oręża, i w trudzie i w znoju zagrzewa do boju!
    …a kto to to a kto to to a kto to to taki…?
    to robert! bojownik! rodem z kloaki!

  77. paździoch mówi:

    do agentas i jaro

    Weźcie swoje zabawki i do innej piaskownicy , jeśli łaska.

  78. Cziburaszka mówi:

    agentas 76

    ;):D Jednak zakończenie trochę zbyt brutalne 😉

  79. agentas mówi:

    do Cziburaszka

    brutalne? facet rzyga prawie na każdego. Czytałeś jak rzucił się na Stacha? Od buców go wyzwał, od agentasów i prowokatorów a Stach nawet z nim słowa nie wymienił.

  80. Cziburaszka mówi:

    agentas 79

    Pewnie masz rację. Może tak być, że dla niego to nawet zbyt subtelnie 😉

  81. tomasz mówi:

    Ogólnie tak podziękuję wszystkim którzy zdobyli się na dobre słowo.
    Proszę jednak o darowanie sobie już wyzwisk. Robert faktycznie napisał dość żenujący post. Trudno. Bywa.

  82. Adam81w mówi:

    “Zauważcie ( także ty Tomaszu ) jak bardzo agentasy chcieliby aby aktywność Polaków z korony była skierowana właśnie na rzeczy ważne, potrzebne, godne pochwały ale siłą rzeczy drobne i fragmentaryczne. Czyli pomoc humanitarna, jakieś niewinne ( i jak najbardziej potrzebne ) szkolenia, ewentualnie sentymentalne wycieczki. Natomiast wszelkie działania popularyzujące faszyzujący i ksenofobiczny charakter Lietuvy zwłaszcza w stosunku do mniejszości polskiej budzą nieodmiennie furie, pomówienia i próby dyskredytacji.”

    W tym miał rację. Ja tu wyczuwam na forum od niektórych (choć kategorycznie stwierdzić czy stach to agent nie mogę) do jakichkolwiek akcji na większą skalę zniechęcanie.

  83. tomasz mówi:

    do Adam81w: A ja staram się nie “wyczuwać” jakie kto ma cele i dlaczego niecnymi one są. To dobrze robi na zdrowie i na poziom forum też.

  84. Lwowski mówi:

    dla wszystkich, którzy szukają celu

  85. tomasz mówi:

    Dla wszystkich którzy cel znaleźli:

  86. Kmicic mówi:

    Dla tych ,którym się wydaje:

  87. tomasz mówi:

    Dla tych którym się NIC nie wydaje oni wiedzo:

  88. Lwowski mówi:

    tomasz: jedynka za powielanie pomysłu

  89. tomasz mówi:

    Z tym “pomysłem” to taki żart prawda? 🙂

  90. Kmicic mówi:

    87:
    Samo się komentuje.

  91. Cziburaszka mówi:

    tomasz 87

    😉
    Cholera wiem, że jest to swego rodzaju pocałunek śmierci a przynajmniej naznaczenia jako “wiadomo kogo” 🙂

  92. paździoch mówi:

    do 87 tomasz
    Te n materiał świadczy tylko o tym że Polacy są już prawie całkiem europejskim (mentalnie ) narodem. Mamy po prostu do siebie zdrowy dystans, z całego serca życzę tego Litwinom. Niestety jak na razie nie wydaje mi się możliwa podobna audycja w radiu Litewskim , a szkoda.

  93. Kmicic mówi:

    do Pażdzioch 92:
    🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.