4
LIWR: gospodarka wzrośnie, lecz szara strefa nie zmaleje

Litewski Instytut Wolnego Rynku (LIWR) prognozuje, że do końca tego roku sytuacja gospodarcza w naszym kraju powoli poprawi się — zwiększy się wzrost PKB, eksport, trochę zmniejszy się stopa bezrobocia oraz polepszy sytuacja finansowa firm i gospodarstw domowych.

Wyniki badań, przeprowadzonych przez LIWR, wskazują, że wzrost PKB Litwy nadal pozostanie niewysoki — 2,8 proc. (w roku 2010 był dwukrotnie niższy — 1,3 proc.). Według prognoz tego instytutu, bezrobocie do końca roku ma zmniejszyć się o 2 proc., czyli pracy będą poszukiwać prawie 15 proc. osób w wieku produkcyjnym.

— Na rynku pracy powstała paradoksalna sytuacja — z jednej strony, w kraju nadal jest wysoka stopa bezrobocia. A z drugiej strony, pracodawcy często skarżą się, że nie mogą znaleźć odpowiednich pracowników — mówi wiceprezes LIWR, Giedrius Kadziauskas.

Jego zdaniem, taka sytuacja jest częściowo wynikiem niektórych gwarancji, jakie mają bezrobotni — na przykład, niektóre wypłaty zasiłku dla bezrobotnych:

— Im większe gwarancje mają bezrobotni, tym większe wymagania stawiają dla pracodawców. Do takiej paradoksalnej sytuacji dodaje się też nielegalna praca. Ludzie wybierają takie wyjście, bo nie chcą utracić gwarancji, które mają będąc bezrobotnymi i mogą otrzymać większe wynagrodzenie. Także wielka część wykwalifikowanej siły roboczej emigruje za granicę. Właśnie te wymienione czynniki stwarzają taką sytuację, że pracodawcy i potencjalni pracownicy nie znajdują porozumienia i mają różne oczekiwania.

Szczególnie aktualny pozostaje problem szarej strefy, której skala jest w naszym kraju rekordowo duża. Ekspert LIWR Vytautas Žukauskas twierdzi, że trudno jest prognozować, kiedy ten problem będzie usunięty:

— W tym roku nie możemy ucieszyć wiadomością o efektywnym zahamowaniu rozwoju szarej strefy. Nadal będzie ona stanowiła 28 proc. PKB. Znaczy to, że aż 39 proc. jednostek gospodarczych będzie prowadziło przynajmniej część swoich interesów w szarej strefie.

Ekonomiści LIWR twierdzą, że walka z szarą strefą nie będzie skuteczna, dopóki nie zostanie ustabilizowany system podatkowy i nie będą zmniejszone obciążenia administracyjne firm.

— Jednym z ważniejszych problemów są na razie niespełnione obietnice rządu, który planował polepszyć warunki rozwoju biznesu. Obiecano, że do roku 2012 obciążenia administracyjne przedsiębiorstwom będą zmniejszone o 30 proc. Jednak obecnie sytuacja jest inna — obciążenia te zwiększyły się o 4 proc. Oczywiście, rząd ma jeszcze rok do spełnienia obietnicy, jednak trudno uwierzyć, że władze zdążą to zrobić w ciągu tego okresu — mówi Kadziauskas.

Bardziej pozytywne są prognozy, dotyczące sytuacji finansowej gospodarstw domowych i firm. Eksperci powiadomili, że średnie wynagrodzenie zwiększy się o 4 proc. — większe pensje dla swoich pracowników zamierza płacić ponad czwarta część przedsiębiorstw. W tym roku ma też zwiększyć się średnia zyskowność firm, co sprawi, że inwestycje wzrosną od 19 do 26 proc.

4 odpowiedzi to LIWR: gospodarka wzrośnie, lecz szara strefa nie zmaleje

  1. ben mówi:

    Jesienne wybory zweryfikują wszystko.
    Także i “niespełnione obietnice”.
    Przyznaję, że współczuję natomiast tym, którzy wezmą “ster władzy” w swoje ręce i będą próbowali tym “otrzymanym w spadku” oraz własnym obietnicom sprostać, bez wprowadzenia radykalnych zmian.

  2. DDM mówi:

    Wedug artykułu aż 39 proc. jednostek gospodarczych będzie prowadziło przynajmniej część swoich interesów w szarej strefie.
    To jak można mówic o rynku pracy i w dodatku obwiniać bezrobotnych, że ” stawiaja wyższe wymagania”.
    I jeszcze jak polepszy się sytuacja finansowa firm i gospodarstw domowych ( skoro niema warunków do rozwoju biznesu a bezrobotni nie chcą pracować), czyżby za sprawą szarej strefy.

  3. pieszy mówi:

    A gdyby tak tych madrali z LIWR posadzic w rzadzie. w sejmie. Moze by i naprawde zycie staloby sie rajem.

  4. ben mówi:

    Nic tak nie pasło ludzi radzieckich jak darmowa pensyjka od “jeleni”, którzy pracują i uczciwie płacą podatki. Bo “się należy”! A apetyciki rosną wraz z niechęcią do jakiejkolwiek pracy.
    Leninowski “homo sovieticus” tak ja sam Lenin, wiecznie żywy! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.