171
Dyskryminacyjny program ujednolicenia nauczania litewskiego — już w drodze

MON zapowiada, że ujednolicony egzamin z języka litewskiego czeka na maturzystów już po dwóch latach Fot. Marian Paluszkiewicz

Mimo licznych protestów społeczności polskiej już od 1 września, czyli nowego roku szkolnego, uczniowie klas 11 i 12 w szkołach mniejszości narodowych będą się uczyć języka litewskiego według tych samych programów co uczniowie w szkołach litewskich.

Ministerstwo Oświaty i Nauki zapowiada również, że już za dwa lata maturzystów szkół mniejszości czeka ujednolicony egzamin z języka litewskiego, czyli taki sam jak dla maturzystów szkół litewskich.

Z kolei już wkrótce przedstawicielom najwyższych władz kraju zostaną przekazane zebrane podpisy pod listem otwartym w obronie polskiej oświaty na Litwie.

— To jest polityczne rozwiązanie poparte wątpliwymi argumentami. Nadal zamierzamy walczyć o zachowanie szkoły polskiej w takim wymiarze, jaki ma obecnie. Język wyuczony w żadnym wypadku nie można porównać do języka ojczystego. Kategorycznie nie zgadzamy się z ujednoliceniem egzaminu z języka litewskiego — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Józef Kwiatkowski, radny miasta Wilna, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”.

— Od następnego roku szkolnego uczniowie 11 i 12 klas szkół polskich i rosyjskich języka litewskiego i literatury będą się uczyli z takim samym obciążeniem i intensywnością jak uczniowie szkół litewskich — kategorycznie oświadczył minister oświaty i nauki Gintaras Steponavičius.

Wprowadzenie jednakowego programu Ministerstwo Oświaty i Nauki argumentuje wzmacnianiem litewskiej tożsamości i dbaniem o dobro obywateli Litwy narodowości nielitewskiej, którzy w ten sposób będą mieli możliwość łatwiejszego zintegrowania się ze społeczeństwem litewskim i otrzymać lepsze szanse życiowe…

Tymczasem wyniki egzaminów maturalnych z języka litewskiego świadczą zupełnie o czym innym. Wyraźnie wskazują, że poziom wiedzy języka litewskiego wśród uczniów, którzy ukończyli szkoły mniejszościowe, jest prawie identyczny, jakim wykazują się uczniowie, dla których litewski jest językiem ojczystym. Jak wynika z informacji Narodowego Centrum Egzaminacyjnego, tegoroczny egzamin z języka litewskiego na szczeblu państwowym pozytywnie złożyło prawie 92 proc. maturzystów, dla których język litewski jest językiem ojczystym oraz około 91 proc. maturzystów, dla których język litewski jest językiem wyuczonym.

Mimo wszystko władze oświatowe uporczywie wykorzystują te wątpliwe argumenty i usprawiedliwiają nimi swoje dążenia do wprowadzenia w szkołach mniejszości nauczania w języku litewskim. To z kolei ma prowadzić do ujednolicenia w przyszłości egzaminu z języka litewskiego dla szkół litewskich i szkół mniejszości narodowych.
Większa liczba godzin z języka litewskiego w szkołach mniejszości narodowych,  identyczny program z litewskiego w klasach 11 i 12 w szkołach litewskich i nielitewskich oraz ujednolicony egzamin maturalny — między innymi takie zmiany zakłada projekt nowelizacji ustawy o oświacie. Projekt ustawy zakłada też optymalizację sieci szkół, m. in. przez zamykanie w małych miejscowościach szkół mniejszości narodowych i pozostawienie tam jedynie szkół litewskich.

Ministerstwo Oświaty i Nauki zapowiada, że ujednolicony egzamin z języka litewskiego, czyli taki sam jak dla maturzystów szkół litewskich czeka na maturzystów szkół mniejszości już po dwóch latach.
Społeczności szkół mniejszości są zgodne, że ani z punktu widzenia pedagogiki, ani też zdrowego rozsądku ujednolicenie nie jest możliwe. Język litewski dla osób narodowości litewskiej jest językiem ojczystym, dla pozostałych zaś wyuczonym językiem państwowym, różni się otoczenie językowe uczniów, nauczanie prowadzone jest według różnych programów i na podstawie różnych podręczników. Zdaniem lituanistów, przygotować uczniów do nowego egzaminu w takich warunkach, jakie mamy obecnie, jest niemożliwe, dlatego reformowanie należy rozpoczynać nie od starszych klas.

Po krytyce i licznych protestach mniejszości narodowych minister oświaty i nauki zapowiedział, że wobec szkół mniejszości zostanie zastosowany okres przejściowy, kiedy wobec uczniów z litewskich szkół i wobec uczniów ze szkół mniejszościowych byłyby stosowane inne kryteria oceny podczas egzaminu. To, zdaniem ministra, znacznie by złagodziło przejście do zreformowanego egzaminu.

„Łaskawa” propozycja stosowania innych kryteriów oceniania podczas egzaminu również nie wzbudza wśród nauczycieli entuzjazmu. Głównie z racji na zbyt nieprzejrzyste metody oceniania.

— Mimo że decyzja zapadła i nowy program został zatwierdzony, nadal nie ma odpowiednich pomocy naukowych. Obecnie naradzamy się, w jaki sposób zapobiec tym dyskryminującym decyzjom ministerstwa — powiedział „Kurierowi” prezes Kwiatkowski.

Tymczasem zakończyło się zbieranie podpisów pod listem otwartym w obronie polskiej oświaty na Litwie. Jak nas poinformował prezes „Macierzy Szkolnej”, według wstępnych danych zebrano ich około 60 tys.
Niebawem zostaną przekazane przedstawicielom najwyższych władz kraju: prezydent, przewodniczącej Sejmu, premierowi oraz ministrowi oświaty. Zostanie podjęta również decyzja w sprawie przekazania podpisów władzom Polski i instytucji europejskich.

Jak zaznaczają autorzy listu do przedstawicieli najwyższych władz Litwy i Polski, ciągle nie wiadomo, w jakim ostatecznym kształcie zostanie przyjęta nowa ustawa o oświacie. „Jesteśmy przekonani, że przyjęcie obecnego projektu nowej ustawy doprowadzi do zlikwidowania polskiego szkolnictwa na Litwie oraz przymusowej asymilacji litewskich Polaków i utraty ich tożsamości narodowej i kulturowej” — czytamy w liście.

Autorzy żądają „zachowania szkolnictwa polskiego w pełnym wymiarze w zakresie szkoły początkowej, podstawowej i średniej”.

Na razie Sejm Litwy przyjęcie kontrowersyjnego projektu nowelizacji ustawy o oświacie przełożył na wiosenną sesję, która rozpocznie się już 10 marca. Na wniosek 50 posłów, głównie ze współrządzącej partii konserwatywnej, 16 grudnia ub. r. w Sejmie miało już odbyć się przyspieszone ostateczne głosowanie w sprawie nowelizacji ustawy o oświacie. Jednak dzięki staraniom posłów AWPL wycofano ją z porządku obrad parlamentu.

Obecna ustawa o oświacie przewiduje, że cały proces nauczania w szkołach mniejszości narodowych przebiega w języku mniejszości. Tylko lekcje języka litewskiego odbywają się w języku państwowym.

171 odpowiedzi to Dyskryminacyjny program ujednolicenia nauczania litewskiego — już w drodze

  1. Cziburaszka mówi:

    Co jest dyskryminującego w ujednoliceniu programu nauczania jęz. litewskiego? Czyż nie bardziej dyskryminujące jest traktowanie uczniów polskich szkół jak mniej zdolnych i uczyć ich wg uproszczonego programu?

  2. paździoch mówi:

    do ciburaszka

    Nie rozumiesz ? Język litewski jest dla Polaków językiem WYUCZONYM , nie można go więc traktować (oceniać znajomości) jak języka ojczystego. A do tego zmierza w istocie to ujednolicenie. Jeszce raz :język litewski nie jest językiem ojczystym polaków.

  3. Lwowski mówi:

    Szykujmy się już dzisiaj na strajk generalny, powtórka z Wrześni 1901 ciągle aktualna!

  4. paździoch mówi:

    czemu w litewskich szkołach na Wileńszczyźnie nie naucza się języka polskiego ?

  5. paździoch mówi:

    “Wprowadzenie jednakowego programu Ministerstwo Oświaty i Nauki argumentuje wzmacnianiem litewskiej tożsamości”

    Dziwny argument, niby czemu Polak miałby chcieć litewskiej tożsamości ? To wskazuje wprost na chęć wynarodowienia polskiej młodzieży .

  6. Aneta mówi:

    ” — Od następnego roku szkolnego uczniowie 11 i 12 klas szkół polskich i rosyjskich języka litewskiego i literatury będą się uczyli z takim samym obciążeniem i intensywnością jak uczniowie szkół litewskich — kategorycznie oświadczył minister oświaty i nauki Gintaras Steponavičius.” Nawet jeśli i będą uczyli się z taką samą intensywnością, co uczniowie szkół litewskich, to i tak ich nie dogonią. I o co chodzi z tym wprowadzaniem innych kryteriów oceniania? Pfu! Z jednej strony chcą ujednolicić egzamin, ale i tak będą oceniali inaczej. Ja sensu w tym nie widzę.

    Cholernie mnie ciekawi jak po takim przerabianiu systemu będzie wyglądał nabór na studia.

  7. Kmicic mówi:

    do Internautów:
    W poście 1 jest zawarte wszystko.Już wiemy jednoznacznie z kim mamy do czynienia.

    komentarz do artykułu:
    “.. kategorycznie oświadczył minister oświaty i nauki Gintaras Steponavičius.”- coś ten minister szybko chyba przestanie być ministrem.Uporczywie wznieca waśnie na tle narodowościowym.
    Co robić? Stosować opór,nie pojawiać się na lekcjach wprowadzanych pod przymusem.Możliwe,że niabawem będzie potrzeba rozpocząc strajk szkolny i poprosić o międzynarodową ochronę (!)strajkujących.I media , media , media..Musicie sami pokazać Polsce , Europie,Światu, że absolutnie nie ma zgody na jakiekolwiek pogarszanie sytuacji polskiej oświaty.Nie wolno absolutnie zgadzać się na fakty dokonane.Nauczyciele może głodówki? Przykre, ale jak nie będzie innej rady, to i tak protestowac będzie trzeba..Jak okażecie prawdziwą desperację ,Koroniarze poruszą niebo i ziemię , by Wam pomóc.

  8. Cziburaszka mówi:

    paździoch 2

    To nie jest ważne, że język jest wyuczony jak piszesz. Zresztą Polacy litewscy, zwłaszcza ci młodzi swobodnie posługują się językiem litewskim więc po co traktować ich jak kaleki lingwistyczne. Oni w dorosłym życiu będą, już funkcjonują w litewskiej przestrzeni i znajomość języka litewskiego jest im niezbędna. Chyba, że chcą wyemigrować do Polski lub tkwić w gettcie podwileńsko-sołecznickim i już nigdy w życiu nie mieć kontaktu z językiem litewskim.
    Z innej strony. Czy polscy uczniowie szkół angielskich, niemieckich czy amerykańskich mają uproszczony program nauczania języka angielskiego/niemieckiego? Czy dlatego, ze uczą się w językach obowiązujących w danym państwie są gorszymi Polakami, czy się wynaradawiają?
    trucie, że są autochtonami i zmuszanie ich do nauki litewskiego jest bzdurą. Autochtoniczna ludność ukraińska, słowacka, litewska czy niemiecka w Polsce musi, żeby jakoś funkcjonować znać język polski i uczą ich go w szkołach to samo dotyczy Węgrów na Słowacji, Słowaków na Węgrzech, Polaków w Czechach itd

  9. Cziburaszka mówi:

    ad 8

    Miało być

    “trucie, że są autochtonami i zmuszanie ich do nauki litewskiego to jakaś niepojęta niegodziwość jest bzdurą.” 😉

  10. Aneta mówi:

    Proszę mi wybaczyć, że się wtrącam,ale przeczytałam to “To nie jest ważne, że język jest wyuczony jak piszesz.” i muszę dorzucić swoje trzy grosze. Pierwszy język (niekoniecznie ojczysty), którego się homo homo sapiens nauczył tworzy pewien system w mózgu człowieka.

  11. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    I znowu ta przejmująca troska rozmaitych Cziburaszków o los młodzieży polskiej na Wileńszczyźnie. Doprawdy wzruszające !

  12. paździoch mówi:

    do 8 cziburaszka
    Jeśli chodzi o znajomość języka litewskiego przez polaków , litewskich obywateli ,nie ma między nami sporu. Jednakowoż to musi być ich świadomy wybór, nie wolno im tego narzucać.To właściwie tyle. Nie zapominaj że Polacy na Wileńszczyźnie są autochtonami , więc analogia z Anglią czy Niemcami nie bardzo tu pasuje.

  13. Aneta mówi:

    Proszę mi wybaczyć, że się wtrącam,ale przeczytałam to zdanie “To nie jest ważne, że język jest wyuczony jak piszesz.” i muszę dorzucić swoje trzy grosze. Pierwszy język (niekoniecznie ojczysty), którego się homo homo sapiens nauczył tworzy pewien system w mózgu człowieka. I właśnie ten system łazi za człowiekiem, nawet wtedy, gdy człek się uczy języków obcych. Właśnie dlatego trudno jest zrozumieć zagadnienia, których się nie ma w pierwszym języku, którego to się człowiek nauczył. A na koniec zacytuję Wittgenstein’a: “Granice mojego języka oznaczają granice mojego świata.”

  14. paździoch mówi:

    jeszcze do 8 cziburaszka
    “Chyba, że chcą wyemigrować do Polski lub tkwić w gettcie podwileńsko-sołecznickim i już nigdy w życiu nie mieć kontaktu z językiem litewskim”.-Jeśli tak zdecydują ,ich suwerenne PRAWO.

  15. Kmicic mówi:

    To Polacy są podmiotem w swoich żywotnych sprawach ,a nie jacyś antypolsko nastawieni politycy.Najwyższa pora domagać się języka lokalnego-urzędowego i nie będzie problemu. Nikt nie zmusza Tyrolczyków do nauki włoskiego, a szwajcarskich Włochów do nauki niemieckiego.Domaganie się o tak standardowe prawo, to chyba jedyne wyjście z tego kretyńskiego litewskiego impasu.

  16. Ewelina mówi:

    uwazam,ze znam język litewski na takim samym poziomie jak i osoby uczące się w szkolach litewskich.Po prostu boje sie, ze ta ustawa zlikwiduje polskie szkolnictwo, a tego naprawdę nie chce;/

  17. Cziburaszka mówi:

    i znowu różnych krzysztofów stać tylko na personalne złośliwostki i próby wywołania pyskówki

  18. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ależ Cziburaszko, jak zwykle nie masz racji. Nie tylko na to mnie stać.
    Powtórzę matomiast raz jeszcze : Wzruszająca jest twoja troska o los polskich dzieci z Wileńszczyzny. Gdyby nie była podszyta ordynarnym falszem, wnet gotów byłbym w to uwierzyć.

  19. Cziburaszka mówi:

    Ewelina 16
    A w jaki sposób ta ustawa miałaby zlikwidować polskie szkolnictwo!?

    Aneta 13
    zapewniam cię, że większość młodych Polaków na Litwie doskonale zna litewski.
    Zacytowałaś Wittgenstein’a zastanów się nad tym zwłaszcza w kontekście wspomnianych granic i obrony przez AWPL polskiej młodzieży na Litwie przed dobrą znajomością jęz. litewskiego 😉

    paździoch 12&14
    Proponuję przeczytaj cały mój post skoro się do niego odnosisz. Pisałem nie tylko o Polakach w Niemczech czy w GB.

    Jeszcze dwa pytania. Czy jest jakieś państwo w europie w którym nie zmusza się w szkołach do nauki języka państwowego?
    W jakim państwie oprócz Litwy Polacy maja tak rozwinięta oświatę w języku narodowym?

  20. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Cziburaszka : Skoro zapewniasz Anetę, że większość młodych Polaków na Litwie “doskonale zna litewski”, to po cholerę – za przeproszeniem – te starania o znajomość jeszcze doskonalszą ? (O ile doskonałość jest w ogóle stopniowalna).

  21. Bronislaw mówi:

    CZABARASZKA-SONGAJLASZKA

  22. Senbuvis mówi:

    I w tym mejscu kolejny raz okazuje się, że najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy ne mają zielonego pojęcia o czym dyskutują (vide: Cziburaszka – powinen ze wstydu spłonąć żywcem albo przynajmniej na pół roku zamilknąć). Wdrożene tego pomysłu oznacza początek końca polskiej oswiaty na Litwie. Kto tego ne rozumie ten nic ne we o oświacie polskiej na Wileńszczyźne. Protest przeciwko takiej reformie powinien być stanowczy i słyszalny w całej Europie.

  23. Czesław57 mówi:

    Posądzanie Krzysztofa o “personalne złośliwostki i próby wywołania pyskówki” to już nie tyle strzał “kulą w płot” co raczej prowokująca bezczelność – śledzę to forum już kilka lat, więc doskonale znam wyważony ton postów Krzysztofa. Ale nie dziwię się nerwowości Ciburaszki, każdy prowokatorek zdemaskowany na tym forum reaguje podobnie. Dziwię się nawet, że jeszcze nie było wyzywania internautów od “ujadania sfory”, ale jak znam życie – niebawem i to się stanie..

  24. Aneta mówi:

    @ Cziburaszka, ja mieszkam na Litwie, ba! jestem rodowitą Wilnianką 😉 Sama zdawałam maturę w ubiegłym roku i gdyby już wtedy wprowadzili tę reformę to, jestem pewna,że moje wyniki byłyby gorsze. I myślę, że nie tylko moje.

    Zacytowałam Wittgenstein’a i granice, w tym przypadku, nie są granicami geograficznymi czy politycznymi. Chodzi tu raczej o relacje świat-język i stosunek człowieka wobec tej relacji.

  25. Cziburaszka mówi:

    krzysztof ( Bydgoszcz) 20

    Odpowiem ci bo twoja mądrość i logika są po prostu powalające.
    Polacy w Polsce, Niemcy w Niemczech, Francuzi we Francji doskonale znają język państwowy, więc po jaką cholerę czynią starania by poznać go lepiej?
    Jeżeli Młodzi Polacy na Litwie doskonale znają język litewski a tak w większości jest to nie wiem skąd obawy ich nauczycieli i polityków AWPL, ze sobie z ujednoliconym programem nauczania nie poradzą.
    To jest moja ostatnia odpowiedź, więcej na twoje przemądrzałe zaczepki nie mam zamiaru reagować i zniżać się do twojego poziomu. Odpowiedzi tez nie oczekuję.

  26. Kmicic mówi:

    Do Ewelina 16:
    Przeczytaj sobie post nr. 1, a będziesz miała jasność z kim dyskutujesz.
    Wiadomo ,że nie chodzi o dodatkowe lekcje litewskiego.Wprowadzane siłą wykłady po litewsku mają zastąpić lekcje w języku polskim . Chodzi o doprowadzenia polskich uczniów do takiego stanu:
    Chciałabyś, by w ten sposób o Polsce wypowiadały się Twoje dzieci? By Piłsudskiego i AK przedstawiały jako zbrodniarzy?
    Litwa musi przyznać pełnię praw Polakom i nie robi żadnej łaski.

    Trzymaj się ciepło Ewelino, baw się dobrze na Kaziukach i zapustach. Tu, w Koronie jeszcze w czasie Kaziuków , które odbywaja się w wielu polskich miastach, zbierane będą podpisy pod waszą petycją , póżniej protest pod Ambasadą Węgier(przewodzą UE) i dalsze, dalsze działania, aż do skutku.Aż Lietuva stanie się naprawdę demokratycznym państwem , gdzie język polski jako lokalny-urzędowy nikogo nie będzie gorszył.
    serdecznie pozdrawiam

  27. Cziburaszka mówi:

    Aneta 24

    Wcale nie miałem na myśli granic geograficznych czy politycznych. Raczej to, że im więcej ktoś zna języków tym szersze są jego horyzonty, mnie jest ograniczony. 😉

    Co do samej “reformy”, uważam, że powinna być wprowadzana stopniowo, nierozsądnie bowiem jest wymagać od maturzysty złożenia egzaminu w jęz. litewskim jeżeli nie uwzględnił tego program nauczania.

  28. Cziburaszka mówi:

    Kmicic 26

    Znowu kłamiesz.
    Nikt nie wprowadza niczego siłą. A lekcje po litewsku dotyczą tylko trzech przedmiotów, teraz prawdopodobnie nawet nie całych a tylko w częściach dotyczących m.in. historii i geografii Litwy.

  29. Aneta mówi:

    @ Cziburaszka, hmm, no to wychodzi na to, że źle zinterpretowałam twoją wypowiedź. Proszę mi wybaczyć, dzisiaj myślenie mi nie wychodzi.

    “Co do samej “(…) nierozsądnie bowiem jest wymagać od maturzysty złożenia egzaminu w jęz. litewskim jeżeli nie uwzględnił tego program nauczania.” Z tym to się zgodzę.

    Może jestem pesymistką, ale coś mi się wydaje, że ta reforma i tak przejdzie. Zbieranie podpisów, noty dyplomatyczne od polskiego rządu czy inne próby chyba wiele nie wskórają. Władze litewskie mają swoje widzi-mi-się w tej sprawie.

  30. paździoch mówi:

    sory cziburaszka.
    Ty jesteś jak widzę tym który najlepiej wie co dla kogo jest najlepsze.Z tym że co o tym myśli zainteresowany dla ciebie już nie ma znaczenia. Wolny i demokratyczny kraj to miejsce gdzie pozwala się decydować obywatelom co dla nich dobre. Nawet jeśli myślą inaczej niż np. niejaki cziburaszka.

  31. Siwy mówi:

    do Aenbuvis 19:06
    Napisałeś:”Protest przeciwko takiej reformie powinien być stanowczy i słyszalny w całej Europie.”
    A ja myślę że to powinien być protest przeciwko jakiemukolwiek zmuszaniu, kogokolwiek, do uczenia się języka, którego ktoś uczyć się nie chce.Od decydowania o wyborze języka nauczania są rodzice a nie Państwo.Państwo które zmusza ludzi do tego jest zwykłą Satrapią,totalitaryzmem,traktującym wolnych ludzi jak niewolników.Widzę że większość ludzi (w tym tu dyskutujący) to już mentalni niewolnicy.

  32. Cziburaszka mówi:

    paździoch 30

    Niestety nie wiem co dla kogo jest najlepsze. Wiem natomiast, że w każdym europejskim kraju nauka języka jest obowiązkowa i demokracja nie ma tu nic do rzeczy ale mogę się mylić, jeżeli jest kraj w którym nie ma takiego obowiązku, proszę napisz o tym. Wiem również, że nie ma takiego drugiego kraju obok Litwy w którym oświata w języku polskim byłaby tak rozwinięta.

    Aneta 29

    Przejdzie pewnie w formie złagodzonej i to raczej nie na skutek nacisków lecz mimo nich. Nie sadzę jednak żeby był to powód do rozdzierania szat. Maturzyści sobie poradzą a polskie szkolnictwo będzie nadal funkcjonowało. Przynajmniej dotąd dopóki rodzice będą zapisywać dzieci do polskich szkół a tendencja zapisywania ich do szkół litewskich wzrasta i jest to wolny wybór tych rodziców i zadni kmicice wpływu na to nie mają.

  33. Antek Rozpylacz mówi:

    widze tylko jedyne wyjscie…Strajki na wielka skale…
    Pokojowe wiece w polsce i przed Wilenska prezedyntura nieposkutkowaly.
    Wyniki ubieglych wyborow pokazaly, ze razem mozemy wiele.

  34. Kmicic mówi:

    Do Aneta:
    Pewnie projekt przejdzie w “złagodzonej” antypolskiej formie.Obecny sejmas idzie na oślep , na zatracenie. I spotka się z tak ostrymi protestami ,że sami posłowie szybko się z tych uchwał wycofają, po drodze oczywiście padnie rząd itd.itd. Powiem wprost, przeforsowanie tej ustawy może w przyszłości skończyć się rozbiciem państwa.Komu to na ręke ?- wiadomo. Polacy z pewnością nie zgodzą się na dalsze litewszczenie swoich dzieci, a wszyscy Polacy na świecie bardzo mocno ich wesprą.Jak za Solidarności, jak z czasów zrywów niepodległościowych.Litewskie władze grają przeciwko własnemu państwu i społeczeństwu, wykazują się groteskową nieodpowiedzialnością.

  35. Chuck Norris mówi:

    Cytuję: Wprowadzenie jednakowego programu Ministerstwo Oświaty i Nauki argumentuje wzmacnianiem litewskiej tożsamości i dbaniem o dobro obywateli Litwy narodowości nielitewskiej, którzy w ten sposób będą mieli możliwość łatwiejszego zintegrowania się ze społeczeństwem litewskim i otrzymać lepsze szanse życiowe…”
    Znowu spotykam ten sam argument “lepsze szanse życiowe”. O ile dobrze rozumiem ten termin, to chodzi o studia i pracę. Każda osoba po ukończeniu szkoły lepiej lub gorzej posługuje się językiem litewskim, ale na pewno da radę aby się dogadać w pracy czy na studiach. Oprócz tego, pracując czy studiując, język litewski jest używany na codzień, więc chcąc nie chcąc taka osoba poznaje język litewski coraz lepiej. Dlatego polepszenie szans życiowych ma polegać na równym traktowaniu mniejszości narodowych przy wstępowaniu na studia czy przyjmowaniu do pracy, a nie w zmianie sposobu nauczania języka litewskiego.
    Może to co napiszę posądzicie o bluźnierstwo, ale litewska literatura w życiu przyda się tak samo jak polska, więc bezsensowne jest przymusowe czytanie litewskich książek, które i tak są w programie języka litewskiego w szkołach.

  36. Cziburaszka mówi:

    Antek Rozpylacz 33
    Sam będziesz strajkował, czy tylko tak pokrzykujesz i straszysz nie mając żadnego wpływu to to co jest lub będzie?

    Kmicic 34
    “Powiem wprost, przeforsowanie tej ustawy może w przyszłości skończyć się rozbiciem państwa.” Chłopie czegoś się nałykał!?
    “Litewskie władze grają przeciwko własnemu państwu i społeczeństwu, wykazują się groteskową nieodpowiedzialnością.” Wiem, że w grotesce jesteś mistrzem niedoścignionym, tym postem swoje mistrzostwo potwierdziłeś.
    Człowieku, twoja nienawiść uniemożliwia ci trzeźwy osad rzeczywistości. Wiem, ze może cię to zranić ale obudź się nie jesteś drugim Piłsudskim ani Żeligowskim.

  37. Senbuvis mówi:

    Chuck Norris – właśnie trafiłeś w sedno a czego “fachowcy” od wszystkiego z tego forum nie mogą nie mogą zrozumieć. Bo co innego oznacza przedmiot “język litewski” dla polskiego ucznia w polskiej szkole, a co innego dla litewskiego ucznia w szkole litewskiej. To są całkowicie inne przedmioty pomimo takiej samej nazwy. Po co Polakowi murarzowi czy informatykowi znajomość twórczości Neris w języku litewskim? Po to samo, co znajomość poezji Jastruna dla Litwina murarza czy informatyka.
    Czyli cel tej reformy to nie troska o ucznia tylko jawne wynaradawianie.

  38. Siwy mówi:

    Cziburaszka 19:54 napisał:
    “… w każdym europejskim kraju nauka języka jest obowiązkowa i demokracja nie ma tu nic do rzeczy…”

    A więc uważasz że gdy np. wszyscy kradną to trzeba to zaakceptować? gdy wszyscy oszukują – oszukujmy i my? wszyscy mordują – i my też? dają lub biorą łapówki – dawajmy i my?
    A przypomnij sobie OD KIEDY to w Europie “nauka języka jest obowiązkowa”? czy tak było zawsze? czy np. w X lub XV wieku ktokolwiek kogokolwiek zmuszał do uczenia się takiego lub innego języka?
    Masz rację ,demokracja rzeczywiście “nie ma tu nic do rzeczy”,raczej do rzeczy tu ma zwykły zamordyzm i totalitaryzm.

  39. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Cziburaszka : Odpowiedź jednak będzie. Twoja logika z pewnością nie jest powalająca, ponieważ trudno odnaleźć jej ślady. Albo ktoś zna “doskonale” jakiś język albo go doskonale nie zna. Tertium non datur, gdyż taka jest natura doskonałości jako takiej. Przytoczone przez ciebie przykłady niewiele mają wspólnego z teoriami o “doskonałości”. Polacy w Polsce itd. uczą się zasad ortografii, gramatyki języka polskiego, a nadto pogłębiają znajomość literatury polskiej. Jeżeli jednak Polacy z Wileńszczyzny wykazują się ‘doskonałą’ znajomością języka litewskiego, to znaczy, że znają dobrze zasady ortografii i gramatyki litewskiej, a nadto znają podstawowe dzieła litewskiej litewskiej. A to całkowicie wystarczy. Doskonalić się bowiem w dziedzinie literaturoznawstwa można praktycznie w nieskończoność. Przeciętny Litwin zna znacznie gorzej litewską literaturę, a także litewską gramatykę historyczną itd. niż wykształcony na uniwersytecie lituanista. Podobnie jest z przeciętnymi Polakami i wykształconymi polonistami.
    Nie jest konieczna znajomość przez każdego obywatela rodzimej literatury w stopniu odpowiednim do filologicznego wykształcenia. Kto zechce zdobywać wiedzę na takim poziomie, pójdzie na odpowiednie studia. Przeciętnemu zjadaczowi chleba wystarczy taka ‘doskonałość”, o której piszesz.

  40. maur mówi:

    Ano właśnie. Niektórzy wszystkowiedzący wydają się prezentować pogląd jakiegoś radykalnego polityka litewskiego, który w ubiegłym roku obwieszczał marne perspektywy Polaków z Litwy. Ten zaś wyznaczał cel zintegrowanym Polakom -pomocników na budowach, stróży czy sprzątaczek. Polacy z Litwy z reguły znają dobrze 3 języki. Polski, litewski i rosyjski. Litewski i rosyjski to dla nich obce języki. A mimo to znają. Chodzi pewnie o to by znali tylko litewski. Kilka godzin w tygodniu zabranych na naukę j. litewskiego to stracony czas. To czas zabrany, którego efektywne wykorzystanie mogłoby pozwolić na zdobycie umiejętności posługiwania się np. dwoma językami obcymi -bardziej przydatnymi niż litewski.
    Co do szans, o których pisze Cziburaszka, to zwykła ściema. Dziś Polacy zlituanizowani mają jakieś stanowiska. Ale im się niedowierza. Muszą non stop wykazywać się nagorliwością neofity w zwalczaniu swoich byłych rodaków. Vide – Dombrauskas z komisji języka. U swoich stracił resztki szacunku, dla Lietuvisów będzie psem gotowym rzucać się na każde skinięcie. Ale Lieuvisi nie uznają ich za swoich przez conajmniej 3 pokolenia. Tak jak to się dzieje wszędzie na świecie…

  41. Zagłoba mówi:

    “Wprowadzenie jednakowego programu Ministerstwo Oświaty i Nauki argumentuje wzmacnianiem litewskiej tożsamości i dbaniem o dobro obywateli Litwy narodowości nielitewskiej, którzy w ten sposób będą mieli możliwość łatwiejszego zintegrowania się ze społeczeństwem litewskim i otrzymać lepsze szanse życiowe…”
    Bla, bla, bla, głównym celem wprowadzania tych “reform” ewidentnie jest przyspieszenie wynaradawiania mniejszości przez ograniczanie ich szkolnictwa, i w efekcie postępująca lituanizacja. W XXI wieku, w dobie powszechnego szacunku dla praw człowieka, w Unii Europejskiej (podobno) silnej zjednoczeniem w różnorodności – zamysł rządu RL nazwać trzeba wprost zamachem na prawa obywatelskie.

  42. elpopo mówi:

    Gdyby Litwini zwrócili egzamin maturalny z polskiego i zezwolili na lektorat jezyka mniejszości narodowej na zasadach jak są w Polsce w szkołach litewskich to zmiany w zakresie nauki języka litewskiego, a nawet historii Litwy po Polsku były by bardziej do przełknięcia. Polskojęzycznych ksiązek do historii i tak nie ma, a ta historia to i tak zbiór bajek, legend i przeinaczej… no nie wiem czy chciałbym tego słuchać po polsku…

  43. paździoch mówi:

    czubiraszka 32
    “Wiem również, że nie ma takiego drugiego kraju obok Litwy w którym oświata w języku polskim byłaby tak rozwinięta”
    To napisz jeszcze czyja to zasługa ? Kto to chce zmienić ? Czy to zmiana na lepsze czy gorsze (z punktu widzenia polskiej mniejszości )?Poza tym gdzie ja napisałem że Polacy nie powinni się uczyć Litewskiego. Chodzi o to że litewskie władzę chcą ograniczyć nauczanie w języku polskim. Jeśli tego nie widzisz i według ciebie te działania są OK to raczej trudno będzie nam się zrozumieć.

  44. hatyn :))) mówi:

    Slavs monkeys, too hatyn. Polska – made in Stalin 1945 from belorussians subetnos and Generalgubernie. “Polska mova” – pigs language, exrussians animals

  45. Politolog mówi:

    Zmuszenie polskiej mlodziezy do masowego strajku przez wladze litewskie zmusi polski MEN do stworzenia alternatywnego szkolnictwa polskiego na Litwie przy 100% poparciu mieszkancow Polski, a rzad nie bedzie sie liczyl z kosztami,tylko, ze to bedzie juz prawdziwa walka na noze. Czy tego naprawde chce RL?

  46. paździoch mówi:

    cziburaszka 32
    “Przynajmniej dotąd dopóki rodzice będą zapisywać dzieci do polskich szkół a tendencja zapisywania ich do szkół litewskich wzrasta i jest to wolny wybór tych rodziców i zadni kmicice wpływu na to nie mają”
    A teraz może ,jak jesteś taki mądry ,przeanalizuj czemu tak się dzieje. Nie zapomnij tylko podać nam wyniku twoich niezwykle głębokich przemyśleń.

  47. Lwowski mówi:

    czeburok: zapewne młodyś gimnazjalista, więc nie wiesz, co to były szkoły utrakwistyczne? Nie chcemy wstępu do nich!

  48. elpopo mówi:

    Mała korekta do mojego postu 42.

    Pierwsze zdanie powinno brzmieć:

    “Gdyby Litwini zwrócili egzamin maturalny z polskiego i zezwolili na lektorat jezyka mniejszości narodowej na zasadach jak są w Polsce w szkołach litewskich to zmiany w zakresie nauki języka litewskiego, a nawet historii Litwy po litewsku były by bardziej do przełknięcia.”

  49. elpopo mówi:

    A ta Cziburaszka to prawdopodobnie KLS.

  50. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Elpopo ( 48) : A przedtem Senas. W każdym razie jakiś dyżurny obszczymurek z saugumy. Bezczelny jak oni wszyscy.

  51. Cenzor Carski Walter mówi:

    Ludzie, jakie protesty? Przecież już dostatecznie dużo protestowano, przyjeżdżano, kiwano palcem, krzyczano, bojkotowano, bez jakiegokolwiek skutku, jakby tego nawet nie było.
    “Władza” jest władzą, bo kieruje się zasadą “a co nam zrobisz? O ile w pysk nie dasz, będziemy robili co chcemy!”.
    Teraz się przestraszyli wyborów i szybciutko pod “czyjeś” kopniaki biorą się intensywniej do wynaradawiania – “A co nam zrobisz?”
    Protestów w sejmie nikt się nie boi, to trata czasu, oni nawet nie wychodzą do ludzi.

  52. Cenzor Carski Walter mówi:

    Wspomnijcie Moherskie oddziały Landsbergisa zawczasów uzyskania niepodległości, mówiące, że “lepiej będą żyli tylko na chlebie z wodą, ale bez ruskiego gazu.”

    A więc nie straszcie ich blokadą Via Baltiki, oni raczej będą żyć na chlebie z wodą niż pozwolą Polakom na Litwie czuć się choć trochę bardziej jak w domu.

  53. Quinto mówi:

    Z całą pewnością wszystkich Was zgorszę, ale muszę Wam wyznać, że nie rozumiem, dlaczego dzisiejsi Polacy (dawniej Litwini – obywatele WXL – czyli też Polacy), mieliby przymus posługiwania się i nawet zgłębiania sztucznego i egzotycznego języka. To zupełnie tak samo, jakby Cyganie mnie Koroniarza chcieli zmusić do mówienia i pisania w ancignani (termin starogrecki, a nie cygański, tak samo, jak “litewski” jest terminem polskim, a nie bałtyckim).

  54. Politolog mówi:

    50
    Nie zgam sie,strajk szkolny mlpdziezy jest zupelnie czyms innym, niz pikieta,wywoluje zupelnie inne emocje i zainteresowanie. Pomysl,ile jest strajkow mlodziezy na swiecie,ktora chce sie uczyc?,e

  55. Cenzor Carski Walter mówi:

    A choćby zupełnie niedawne protesty we Francji i Anglii.

  56. ben mówi:

    Artykuł spełnił swój cel, chociaż tak naprawdę jest zlepkiem kilku poprzednich tu zamieszczanych, czyli przypomniał o tym, ze “ustawa oświatowa” będzie rozpatrywana już za kilka dni, ale może właśnie warto byłoby rozpalone głowy przynajmniej przez parę dni potrzymać pod kranem z zimną wodą i poczekać do 10 marca?
    Tym bardziej, że znowu wraca “stare”, czyli:
    “W poście 1 jest zawarte wszystko.Już wiemy jednoznacznie z kim mamy do czynienia”
    Temat szpiegów, wrogów i “patriotów”, niczym Lenin, wiecznie żywy. I chyba na nic więcej pewnych ludzi tu nie stać.

  57. robert mówi:

    To proste Lietuvisy jak kazdy naród wschodni liczą sie tylko z siłą. Cenzor twierdzi że żadne zablokowanie S8 a więc praktycznie lietuvskich przewozów, handlu i kontaktów z europą na nich nie wpłynie. Myśle że się myli. Co innego wiecowa retoryka Landsbergisa ( temu bieda w oczy nie zaglada ) a co innego jak przeciętny Lietuvis nie będzie miał co do garnka włożyc. Oni nie są w stanie wytrzymać konfliktu wewnętrznego z miejscowymi Polakami połączonego ze stanowczą reakcją RP. Są na to za słabi. To nie pusta retoryka ale liczby, czysta matematyka a z nią nawet najbardziej zacięty narodek nie wygra. A stanowcza reakcja Polski tym razem będzie. Sprawy zaszły za daleko, są juz zbyt medialne żeby można je było jak wcześniej puści mimo uszu. Kwestia wileńska powoli staje się waznym tematem wewnętrznej debaty polityki RP. Dotąd nigdy taka nie była. Jesli Lietuva pójdzie na konfrontację na porządku dziennym stanie kwestia AUTONOMII a wtedy odwrócenie trędu będzie bardzo trudne.

  58. Kmicic mówi:

    Do Cenzor..50:
    Przecież jak na razie protestów było bardzo mało, to dopiero początek, tak na rozgrzewkę.
    Pamiętaj,że media i międzynarodowa opinia publiczna mogą zdziałać cuda. Jak novolitewska “czapa” prowadząca ten kraj wprost w przepaść, nie dostanie euro z UE, to wiesz ,że zacznie inaczej nie tylko mówić ,ale i działać. Jedno jest pewne, trzeba walczyć zdecydowanie, do skutku. Nieprawdaż ?

  59. Astoria mówi:

    Macierzy Szkolnej powinno zależeć na tym, żeby wychowankowie polskich szkół byli najlepsi ze wszystkich przedmiotów. Dlaczego nie postulować: “bądźmy lepsi od Litwinów” – nie tylko z fizyki i matematyki, z geografii i historii, ale też z litewskiego? Przyjęta obecnie filozofia Macierzy rodzi pytanie: czy celem polskiego szkolnictwa jest uczenie polskiej młodzieży gorszego posługiwania się litewskim od Litwinów? Jaki płynie z tego dla niej pożytek? Czemu zaniżać poprzeczkę kształcenia, zamiast ją podnosić? Czy to, że połowa polskich rodziców nie posyła dzieci do polskich szkół, nie ma źródła w tym, że postrzegają oni polskie szkoły jako celowo zaniżające poziom nauczania litewskiego – co z pewnością nie ułatwi życia ich pociechom na Litwie, a może je tylko utrudnić?

    Na dobrą sprawę, Ministerstwo Oświaty mogłoby rozsądnie argumentować, że skoro litewski nie jest językiem domowym wielu uczniów szkół polskich, to powinni oni mieć więcej godzin litewskiego od Litwinów. Ministerstwo tak daleko nie idzie, postulując egalitarnie identyczny program dla wszystkich uczniów szkół publicznych na Litwie.

    Co w tej filozofii Ministerstwa Oświaty jest złego? – cytując artykuł:

    “Wprowadzenie jednakowego programu Ministerstwo Oświaty i Nauki argumentuje wzmacnianiem litewskiej tożsamości i dbaniem o dobro obywateli Litwy narodowości nielitewskiej, którzy w ten sposób będą mieli możliwość łatwiejszego zintegrowania się ze społeczeństwem litewskim i otrzymać lepsze szanse życiowe…”

    Z integracją nie ma chyba problemu: to postulat tak Litwy, jak i polskiej mniejszości; to wspólny mianownik, korzystny dla obu stron. Względem “wzmacniania litewskiej tożsamości” – to też chyba oczywiste. Polacy na Litwie są u siebie, w swojej ojczyźnie, w swoim państwie, gdzie płacą podatki, otrzymują emerytury, służą w armii, etc. Przecież nie plują na litewską flagę. To ich flaga, tak jak i polska. Czyż nie? Czy Piłsudski miał problem z tożsamością litewską i polską? Jakoś mu się one nie wykluczały.

    To tylko niektórzy nacjonalistyczni użytkownicy tego forum spoza Litwy szufladkują mieszkańców Litwy na zasadzie albo albo: alboś Polak alboś Litwin. Wykazując przy tym niezrozumienie skomplikowanych przynależności narodowych, terytorialnych, państwowych, językowych – spadkobierców byłego WKL. W istocie to hipokryci, krzyczący o powrót WKL, a jednocześnie negujący jego duszę – lustrzane odbicie nacjonalistów litewskich. Powiem szczerze, Kmicica, roberta, Łukasza należałoby wysłać na Marsa razem z Garsvą i Landsbergisem – niech tam się pojedynkują na flagi i udawadniają swoją etniczną czystość.

    🙂

    Wracając do oświaty, pozostają, oczywiście, realne problemy – jak je rozumiem z daleka – takie jak niedostateczna ilość tanich podręczników, skąd wziąść dodatkowych nauczycieli litewskiego, kto im będzie płacił, państwo czy samorząd, itp. I to są konkretne pytania, na które Ministerstwo trzeba stawiać pod ścianą i żądać odpowiedzi.

    Ministerstwo ma często pomysły asymilacyjne, z którymi trzeba walczyć. Ale ma też rozsądne pomysły integracyjne, których nie powinno się z góry odrzucać jako antypolskich. Podobnie, ministerstwo całkiem rozsądnie postulowało konsolidację małych szkół polskich w większe – z lepszym zapleczem dla uczniów i tańsze dla państwa i samorządów. Potrzebny jest dialog. Tym bardziej, że Polakom powiodło się w wyborach samorządowych i mogą go prowadzić z pozycji siły.

  60. pšv mówi:

    Celem litewskiej reformy oświatowej jest zrobienie z naszych dzieci typowych Litwinów- bywalców “Klausimelis’a”. Ażeby gramatykę dowolnego języka znali tylko jak “44. hatyn :)))” – i przy tym typowo litewsko mnili się wszechwiedzącymi. Hadka nacja.

  61. Astoria mówi:

    @ pšv:

    Nie no jasne. Gdy Ministerstwo Oświaty wprowadziło w szkołach naukę angielskiego na wyższym poziomie, to oczywiście po to, żeby z Litwinów zrobić Anglików. Rozumiem, że im gorzej młody Polak będzie władał litewskim, to tym lepiej zachowa swoją polską tożsamość narodową. A może go też przy okazji gorzej uczyć matematyki i geografii, żeby nie był taki wszechwiedzący jak Litwin.

  62. paździoch mówi:

    do 61 astoria
    Czy w litewskiej reformie chodzi tylko o rozszerzenie programu nauki języka litewskiego. Dlatego Polacy protestują ? Czemu sprowadzasz problem tylko do tego ?

  63. Astoria mówi:

    @ paździoch:

    Staram się podejść do reformy rozsądnie, oddzielając ziarna od plew. Niektóre postulaty Ministerstwa wydają się korzystne dla polskiej oświaty, ale są przez polskie organizacje na Litwie a priori uznawane za antypolskie i szkodliwe. Powtórzę, nie widzę nic złego w uczeniu litewskiego w polskich szkołach na tym samym poziomie, co w szkołach litewskich. Będzie to tylko z pożytkiem dla polskiej młodzieży. Nie widzę też nic złego w konsolidowaniu małych polskich szkół w większe – zasobniejsze i tańsze. Natomiast pomysł nauczania w polskich szkołach niektórych przedmiotów po litewsku wydaje się niedorzeczny i asymilacyjny. W tym sens polskich szkół, żeby uczyły po polsku.

  64. andrzej mówi:

    Dyskryminacją jest litewski system oświaty w którym zbyt wiele uwagi poświęca się językowi państwowemu . Osobowość człowieka najbardziej kształtuje znajomość języka ojczystego , to , co proponują władze litewskie oznacza , że szkoły mniejszościowe będą mieli utrudnione poznawanie świata i kosztem czego , języka , który praktycznie jest niepotrzebny ? Jeżeli boją się o jego przyszłość , to niech zamiast dokuczać Polakom , postarają się aby młodzież litewska nie uciekała z kraju . Te litewskie chore ambicje w sprawie ich języka służą tylko do stopniowego wynarodowiania Polaków , albo do utrudniania im życia . Ta znajomość języka państwowego , która jest na danym etapie , zupełnie wystarcza do robienia dalszej kariery . Może na przykład chirurg , który gościnnie przeprowadza operację na Litwie , wykona zabieg gorzej , bo nie zna języka ?
    Skandalem jest to , że uczniom pozwala się wyborczo nie uczyć się niektórych przedmiotów , uważam , że te “mniej potrzebne” muszą być wykładane , tylko bardziej powierzchownie .
    Litwini już całkowicie stracili ambicje , poczuł bym się zawstydzony , gdy by osoba innej narodowości , o podobnym wykształceniu , zawodzie znała by mój język ojczysty , gramatykę , literaturę , kulturę lepiej , lub nawet tak samo jak ja . Co innego , gdy by polska kultura była hobby tej osoby 😉 .

  65. ben mówi:

    Uważam, że pod artykułem doszło do “nieporozumienia”, a to z powodu różnego “traktowania” języka. zatem w skrócie:
    1. Każdy język narodowy jest narzędziem, tworzywem i składnikiem kultury jego użytkowników. W swoim rozwoju zmierza do tego, by swoją społeczną i funkcjonalną rozciągłością objąć całość życia zbiorowego danego społeczeństwa. Jako tworzywo narodowej literatury przechowuje i odzwierciedla całość historycznych doświadczeń wspólnoty swoich użytkowników. Przede wszystkim jednak, jest on dla jego użytkowników pryzmatem, przez który postrzegają rzeczywistość. Zabieraąc więc język jakiejś społeczności, pozbawia się tę społeczność takiego „narzędzia”. Temu służyła znana Polakom z historii i germanizacja i rusyfkikacja w okresie rozbiorów
    Możemy wtedy mówić o „wynaradawianiu”. Ten cel mógł przyświecać „konstruktorom” słynnej „ustawy oświatowej” jako nadrzędny (lituanizacja).
    2. “Potrzeba” znajomości języków to jakby odrębny problem, chociaż istotny z punktu widzenia każdego, kto próbuje skorzystać z “dobrodziejstw” natury, czyli nie ma zamiaru tkwić w jednym miejscu, skoro posiada możliwość ruchu. Ale w każdą “podróż” wyrusza się nie na wariata, ale będąc przygotowanym. warto więc znać język ludzi, z którymi człowiek się zetknie, choćby na tyle, by się z nimi porozumieć w podstawowych sprawach. Problemem jest natomiast sytuacja w której niestety musimy pośród “innych” żyć i oni, a nie my w dużej mierze decydują o naszym życiu.
    Sumując, zawsze uważałem i uważam, że warto znać “języki” i przyjaciół, i wrogów, by zrozumieć ich intencje oraz motywy działań, także względem mnie.
    3. I trzecie stanowisko, które łączy niejako oba poprzednie.
    Częstokroć jednostka postanawia, które z tych “narzędzi” czyli który język ma być uznany w jego domu jako “pierwszy”. W GB coraz więcej Polaków – emigrantów decyduje, że ich dzieci mają przede wszystkim znać język angielski, a polski traktują “pomocniczo”. W RL, jak zdążyłem się zorientować pod artykułem dotyczącym spisu powszechnego blady strach pada na wszystkich “patriotycznych patriotów”, że Polacy w RL wyrzekną się swojej nacji i chcą ich “paciorkami” w postaci filmików i ulotek “kupić”. Uważam, że zrodzi to skutek odwrotny od zamierzonego i aż dziwię się, że któryś z Polaków w RL jeszcze “zatroskaczom” nie podziękował za takie traktowanie.
    W zdrowym polskim domu dba się i o język ojczysty, i zabiega o jak najszerszą edukację dzieci bez względu na koszty i czy jest to dom rodziny polskiej w GB, czy RL, czy RP, nie ma to znaczenia.

  66. Senbuivs mówi:

    Gdyby minister oświaty rzeczywiście kierował się dobrem ucznia szkoły mniejszościowej (polskiej czy rosyjskiej) to:
    1. zwiększyłby tygodniową ilość lekcji języka litewskiego od pierwszej klasy szkoły podstawowej do dwunastej klasy o tyle samo ile wynosi ilość godzin nauczania języka litewskiego w szkołach litewskich, ponieważ uczniowie musieliby się jednoczesnie uczyć języka litewskiego jako obcego i jednoczesnie poznawać nie tylko gramatykę, ortografię, słówka, zwroty itp. ale również twórczość w tym języku (literaturę, poezję itp.). Oznacza to konieczność zwiększenia zatrudnienia w każdej szkole mniejszościowej o lituanistów przygotowanych do pracy z uczniami obcojęzycznymi – czyli całkiem poważny wzrost nakładów na oświatę, ale to przecież w imię dobra młodego obywatela Republiki.
    2. Uczniowie, objęci poszerzoną nauką języka litewskiego, dopiero po dwunastu latach mogliby zdawać identyczny egzamin maturalny, jak ich litewscy rówieśnicy. A nie po dwóch – bo takie rozwiązanie praktycznie eliminuje ich z grona osób ubiegających się o przyjęcie na studia. W tej chwili uczniowie polscy świetnie sobie radzą z językiem litewskim na maturze bo zdają go jako język obcy – i nie mają żadnych problemów z dostaniem pracy czy z podjęciem studiów bo znają ten język w stopniu wystarczającym. Już raz napisałem – nie jest potrzebna ani Neris ani Jastrun do tego, żeby być studentem matematyki na Uniwersytecie Witolda Wielkiego.
    3. Identyczna matura z języka litewskiego oznacza, że polska szkoła nie da wykształcenia umozliwiającego dostanie się na studia czyli jest jawnie dyskryminacyjna wobec uczniów szkół mniejszości.
    4. Decyzja ministra oświaty RL to odpowiedź na ostatnią wizytę prezydenta B. Komorowskiego na Litwie. Byli tacy, co okrzykneli ją przełomem w stosunkach polsko – litewskich. Tak, jest to przełom dosyć poważny – mozna go nawet nazwać załomem.:) Za chwilę identycznie postapią w ramach partnerstwa strategicznego posłowie litewskiego Sejmu – uchwalą taką ustawę o oświacie, że decyzja ministra oświaty niedługo stanie się martwa bo nie będzie już szkół mniejszościowych a polskie dzieci będą wożone do Solecznik uczyć się od panny Katarzyny patriotyzmu litewskiego.

  67. paździoch mówi:

    do 66 Senbuivs
    No dokładnie tak to jest, ale tego cziburaszka i jemu podobni jakoś dziwnie nie mogą dostrzec. Choć ta prawda dosłownie chłoszcze po oczach.

  68. Kmicic mówi:

    do Senbuvis 66;
    tak czytam sobie te “opinie” i dochodzę do wniosku ,że jedynie Senbuvis, Andrzej , Pazdzioch i pśv zachowali właściwą miarę rzeczy.A pozostali? O czym w ogóle mówicie? Przecież to samo ble,ble, ble. Mamy do czynienia z narzucaną SIŁĄ, po CHAMSKU, akcją wynaradawiania polskich dzieci i litewszczenia świetnego szkolnictwa polskiego.Jak za cara, jak za Bismarcka, jak za Litwy Kowieńskiej.Żenuje mnie poziom tych pseudointelektualnych wywodów, byle tylko jakoś wytłumaczyć jednoznaczną w swoich intencjach wspomnianą ustawę. Astoria, przy okazji, internautów nazywających rzeczy po imieniu, pokazujących prawdę, mocno obraża porównując ich z chorymi w swojej zapiekłości pseudonacjonalistami litewskimi.Nazywajmy rzeczy po imieniu, od tego ble,ble aż niedobrze się robi.
    Po raz któryśz rzędu zaznaczam ,że nie nie jestem radykałem,podobnie jak nie radykalna jest nasza tabelka(chyba ,że dla niektórych jest).To minimalizm, szanowni Panowie.I wyrażnie zaznaczam, z tak minimalistycznych postulatów litewscy Polacy nie mogą zrezygnować.Już nie ma z czego ustępować.Nawet jeżeli by trzeba radykalnie protestować.
    ps.
    Moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem jest domaganie się uznania drugiego języka urzędowego-lokalnego(wystarcza 10-15% populacji) jak to mamy w wielu rozwiniętych demokracjach Europy .Uznana oficjalnie wielojęzyczność rozwiązała by cały lingwistyczny problem u jego żródła.Wielojęzyczność na obszarach zamieszkałych przez rdzenne mniejszości to przecież nic nadzwyczajnego, to normalność . I w tym kierunku proponuję myśleć. Ale pewnie taka normalność jest dla kilku moich przedmówców “radykalizmem”.To jasne,że jeżeli takie kryteria będziemy stosować, to samo trwanie przy Polskości i obrona polskich szkół już jest “radykalizmem”. To przecież oczywiste, że na terenach zamieszkałych przez rdzenne mniejszości narodowe, szkolnictwo tychże mniejszości powinno być na wszelkie sposoby wspierane, promowane i rozwijane.A już od dawna jest odwrotnie.Chyba wszyscy na tym forum(poza tzw. etatowcami) zgodzą się z podstawowym założeniem: WOLNO WYŁĄCZNIE POLEPSZAĆ SYTUACJĘ MNIEJSZOŚCI NARODOWYCH (szczególnie dotyczy ten warunek oświaty)i proponuję na tym skupić swoją uwagę.

  69. Cziburaszka mówi:

    Astoria 59

    Możesz tłumaczyć, argumentować, wszystko na nic. Niektórzy wiedzą lepiej, że jedynym celem Litwinów jest likwidacja polskości na Litwie. Wg tych mędrców Litwini aby udowodnić, że tak nie jest musieliby wprowadzić w miejsce litewskiego język polski jako państwowy, zlikwidować litewskie szkolnictwo, zmienić flagę na białoczerwoną, herb na orła i poprosić o inkorporację Litwy do RP a każdy Litwin powinien nosić opaskę z napisem “uwaga Litwin” i ustępować miejsca Polakom.

  70. paździoch mówi:

    do cziburaszka 59

    W postach 43 i 46 zadałem ci parę pytań. Jesteś w stanie na nie odpowiedzieć ? Czy dalej potłuczemy sobie pianę ?

  71. Staro trocki mówi:

    Cziburaszka,skoro to takie proste to dlaczego tyle problemów mają Litvini z polskimi nazwiskami?A?Fałsz,szyderstwo i obłuda jest podstawą polityki Litevskiej względem Polaków na Litvie.

  72. bolek mówi:

    Bardzo proszę mi wytłumaczyć, jaka jest różnica pomiędzy proponowanymi
    zmianami w ustawie Litewskiej i prawa obowiązującego w Polsce (podaje niżej) – czy to oznacza ze w Polsce tez SĄ ŁAMANE PRAWA mniejszości narodowych i dążenie do asymilacji???

    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ
    z dnia 14 listopada 2007 r. (Dz. U. Nr 214, poz. 1579)
    w sprawie warunków i sposobu wykonywania przez przedszkola, szkoły i placówki publiczne zadań umożliwiających podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej, etnicznej i językowej uczniów należących do mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym

    § 3. 1. W przedszkolach nauczanie języka mniejszości lub języka regionalnego może być organizowane:
    …..2. Dla dzieci spełniających obowiązek rocznego przygotowania przedszkolnego w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych, w których zajęcia są prowadzone w języku mniejszości lub języku regionalnym, zajęcia są prowadzone także w języku polskim, w wymiarze 4 godzin tygodniowo.

    § 4. W szkołach nauczanie języka mniejszości lub języka regionalnego może być organizowane:
    1) w szkołach lub oddziałach z nauczaniem w języku mniejszości lub języku regionalnym, w których zajęcia edukacyjne są prowadzone w tym języku, z wyjątkiem zajęć obejmujących:
    a) w szkole podstawowej: w I etapie edukacyjnym – kształcenie zintegrowane w zakresie treści nauczania języka polskiego; w II etapie edukacyjnym – język polski oraz część historii i społeczeństwa dotyczącą historii Polski,
    b) w pozostałych typach szkół – język polski, część historii dotyczącą historii Polski i część geografii dotyczącą geografii Polski;

  73. ben mówi:

    No to skup się przede wszystkim sam, bo niekiedy bredzisz.
    A tak na marginesie, nie dociera do ciebie, że twoje “manify” są tyle samo warte co wypowiedzi każdego na forum?
    Nie musisz więc krzyczeć, wystarczy wyrazić swoją opinię, która jest tyle samo warta co każdego, kto się tu wypowiada.
    Przyjmij to wreszcie do wiadomości.

  74. Senbuivs mówi:

    bolek – o jakiej ustawie piszesz? czy może chciałeś napisać o decyzji ministra oświaty (pod artykułem poświęconym tej sprawie piszemy)?

  75. Cziburaszka mówi:

    paździoch 70

    Dziwne, oczekujesz odpowiedzi ale sam na moje wcześniejsze pytania nie odpowiadasz.

  76. bolek mówi:

    po prostu chce zrozumieć o co chodzi, – bo jeżeli na Litwie będą mogli uczycie na takich samych zasadach co w Polsce, wiec czemu im zarzucamy wszelkie diabli?

  77. paździoch mówi:

    do 74 cziburaszka

    Wiesz co kiedyś w swoim życiu miałem okazję pracować w cyrku (serio ).Od tamtej pory nie lubię zapachu słoniego łajna. Tak więc nie będę z tobą więcej rozmawiał.

  78. Senbuivs mówi:

    bolek – obawiam się, że nie znasz treści ustawy, która ma zostać przegłosowana 10 marca. Jak się z nią zapoznasz to zobaczysz różnicę między tym co cytujesz a tym, co jest zapisane w projekcie ustawy

  79. Antek Rozpylacz mówi:

    Do Czeburiaszka.
    Kolego o smiesznym NIck,u .Uwazasz ze ktorys z nas nie ma wplywu na te burdy w Panstwie, to sie myslisz. Ustepowalismy wiele i ziemie i nazwiska.Ale dzisiaj chodzi o nasze dzieci,o los Wilniukow na tej ziemi.
    O nie panowie!!! Siedzicie juz nam na glowach od dawna,a my cierpimy.Dzisiaj przesadziliscie!!!

  80. Kmicic mówi:

    do 69, do astoria:

    totalne absurdasy, zarzuty z księżyca wzięte. Czy ktokolwiek z internautów tutaj chce polonizować na siłę Litwinów? Zabierać im ich ziemię? Zakazywać litewskich napisów.Bardzo prymitywna demagogia.
    Odwracając wypowiedż Cziburaszki:
    Możesz tłumaczyć, argumentować, wszystko na nic. Niektórzy wiedzą lepiej, że jedynym celem Polaków jest likwidacja litewskości na Litwie. Wg tych mędrców Polacy aby udowodnić, że tak nie jest musieliby wprowadzić w miejsce polskiego język litewski jako jedyny, zlikwidować polskie szkolnictwo,a każdy Polak powinien nosić opaskę z napisem „uwaga Polak”, ustępować miejsca Litwinom, pogodzić się z grabieżą własnej ziemi i myśleć wyłącznie po litewsku.
    do bolek 75:
    To bardzo proste , można tylko polepszać , nie wolno pogarszać i psuć. Niech Litwini w Polsce wystąpią z żądaniami ,że chcą mieć wszystkie przedmioty po litewsku. Dlaczego tego nie robią?, sam chętnie ich poprę w ich żądaniach.
    Zajrzyj bolku do :
    http://kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/
    i odpowiedz na pytania
    1*
    Kiedy wszystkie szkoły publiczne na LT (w tym tzw. „powiatowe- rządowe” na Wileńszczyżnie) zostaną przekazane pod zarząd demokratycznie wybranym samorządom?
    2*
    Kiedy polskim przedszkolom, szkołom i domom dziecka zostanie przyznany status placówek mniejszości narodowych?
    3*
    kiedy zostanie przywrócony obowiązek zdawania egz. z języka ojczystego na maturze(liczy się do średniej ocen)?
    4*
    Kiedy w dzienniczkach uczniów w rubryce język ojczysty będzie można wpisac j. polski a nie jak dotąd; jako język obcy , a litewski jako „ojczysty”?
    5*
    Kiedy państwo litewskie zacznie sprzyjać rozwojowi oświaty rdzennych mniejszości narodowych i jako za głos decydujący przyjmie potrzeby samych zainteresowanych?
    6*
    Kiedy 6.7 % wszystkich środków przeznaczanych na oświatę na LT będzie przeznaczane na oświatę polską , zgodnie z życzeniami polskiej społeczności.

    To wszystko w RP Litwini mają zagwarantowane.Czy litewscy Polacy są gorsi?
    I przeczytaj jeszcze raz uważnie tabelkę, punkt po punkcie.

  81. Kmicic mówi:

    Wszystko na to wskazuje ,że będzie konieczna w polskich szkołach akcja nieposłuszeństwa obywatelskiego,a w RP protesty. Władze litweskie idą w zaparte http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/kubilius-odpowiada-tomaszewskiemu

  82. ben mówi:

    W życiu!
    Szanowni Pedagodzy, Uczniowie i Rodzice! Nie dajcie się podpuścić komuś, kto nawołuje ewidentnie do skomplikowania Wam życia. Poczekajcie na głosy tych, których znacie jako polskich działaczy społecznych w RL. Do głosowania nad “ustawą oświatową” ma dojść już za parę dni, a taka forma, o jaką tu ktoś zabiega, może wiele popsuć tym, którzy już od kilku miesięcy starają się zapobiec jej wprowadzeniu.

  83. robert mówi:

    Do Astoria ponieważ w którymś poście wymieniłeś m.in. mnie osobiscie to i odpowiem ci osobiście. Od kiedy jestem na tym forum czytuję twoje posty i moim zdaniem sprowadzają się głównie do jednej naiwnej konkluzji: Jesteśmy najpierw ludźmi a potem europejczykami. Te wszystkie narodowosciowe brednie przeszkadzają tylko w ogólnoludzkim braterstwie. Najlepiej niech wileńscy Polacy znikną cicho i bez szumu bo przeszkadzają w ogólnoświatowym a przynajmniej ogólnoeuropejskim pojednaniu. Jak sama nazwa wskazuje Lietuva jest dla Lietuvisów i oni mogą dyktować warunki, a że mniejszościom się to nie podoba tym gorzej dla mniejszości. Każdy kto nie myśli jak Astoria to nie europejczyk tylko zacofany ksenofob nacjonalista i trzeba go wysłać na księżyc ( czy gdzie tam mnie i kilku innych wysyłałeś )Tylko kto ci drogi Astorio dał takie prawo ? Może to ty powinieneś gdzieś sie wybrać sugeruję …po rozum do głowy.

  84. Kmicic mówi:

    Przypominam ,że o takim ostatecznym środku protestu jakim jest strajk szkolny mówił kilkakrotnie Waldemar Tomaszewski porównując obecną sytuacje do tej z Wrześni wiele lat temu.Niestety ostatnia wypowiedz Kubiliusa, ministra oświaty, znaczące milczenie Prezydent nie nastrajają optymizmem.

  85. ben mówi:

    Może zatem z “manifami” się wstrzymasz i poczekasz na to, co ma w tej sprawie do powiedzenia trochę więcej niż ty, np. p. Tomaszewski, zamiast nawoływać do czegoś, co wymaga troszeczkę bardziej skomplikowanych działań niż pikieta 2 transparentów i 4 osób + “qń”.

  86. robert mówi:

    Jeszcze do Astoria i myślących jak on. Ile byście nie dzielili włosa na czworo. Ile byście nie przekonywali że w odpowiednim kontekście podpunkt X w punkcie Y proponowanej ustawy może być nawet korzystny dla polskiego szkolnictwa na wileńszczyźnie. To nie zmieni to faktu jasnego dla wszystkich trzeźwo myślących. Główną jeśli nie jedyną przyczyną forsowania tego projektu ustawy jest chęć MAKSYMALNIE MOŻLIWEGO W DANEJ CHWILI OSŁABIENIA SZKOLNICTWA POLSKIEGO w niezmiennym celu depolonizacji i lituanizacji wileńszczyzny. Wszyscy o tym wiedzą, ba nawet Lietuvisy niespecjalnie to ukrywają. Dlaczego więc uparcie nie chcecie spojrzeć prawdzie w oczy ?

  87. maur mówi:

    Do Senbuvis, 66;
    Racja absolutna i zgoda co do pk. 1;2;3.
    Trudno mi jednak uwierzyć w to co w pk.4. Szczególnie w implikacje takich decyzji.
    Wiem, z innych Twoich postów, że za kilka lat ten rodzaj polityki lietuvskiej osiągnie pełny wiek.
    Minimum racjonalności nakazuje władzom Lt uwzględnić i wzrost zainteresowania szeroko rozumianej zagranicy problemami MN na Litwie i wynikami wyborów z ostatniej niedzieli.
    Przekora nakzuje mi przyjąć Twój zakład. Zwycięzca wyznacza miejsce i czas konsumpcji lub, jeśli nie będzie sobie życzył w tym współudziału przegranego, adres na jaki wygrana ma być przesłana.
    Pozdrawim i życzę przegranej 😉

  88. Senbuivs mówi:

    maur – żadnej wysyłki nie będzie, konsumpcja tylko na terenie Litewskiej Republiki. Miejsce i czas uzgodnimy. Jest jeszcze jeden warunek – nie ma butelek na wynos. My, patrioci z Pikieliszek, nie jesteśmy babami ani odszczepieńcami. Kultywujemy staropolskie obyczaje i nie zostawiamy na jutro tego, co mozna wypić dzisiaj!. A zresztą – i tak nie wygrasz tej skrzynki:).

  89. Adam81w mówi:

    Ten rząd litewski to jest Tytanik.

  90. Kazimierz mówi:

    Sejmasowi nie pozostaje nic innego jak cichutkie wycofanie się z nowelizacji ustawy, no chyba,że chce umiędzynarodowienia tego szkolnego skandalu.
    Doprowadzenie do strajku szkolnego polskich szkół zaowocuje przyłączeniem się również szkół rosyjskich, co pozwoli Moskwie i Putinowi ubrać się w szaty “sprawiedliwego obrońcy”podstawowych praw człowieka i nie mam wątpliwości,że to uczyni, zrobi to w Wilnie, czego nie może zrobić ze zrozumiałych względów w Rydze.Putin z “dziką “radością odwiedzi Wilno żeby się zorientować na miejscu w skali litewskich przestępstw i i wielką przyjemnością będzie uczył władze litewskie podstawowych praw człowieka, przy pełnym aplauzie mieszkańców Rosji, Polski, ba całej społeczności międzynarodowej.
    Putin obrońcą Polaków na Litwie!!, czyż to nie chichot historii, przynajmniej ja będę patrzył na to z lekkim zażenowaniem pamiętając o setkach tysięcy ofiar sowietskiego reżimu.
    Dzisiaj, po Tragedii Smoleńskiej zarówno dyplomacja polska jak i rosyjska szukają wspólnej płaszczyzny do działania w celu pokazania, że maja wspólne interesy. Czy wspólnym interesem okaże się walka o prawa Polaków i Rosjan na Litwie?, nie wiem.
    Po ostatniej wizycie Audroniusa Ažubalisa w Moskwie, który nic a nic nie zrozumiał, teoria ta nie wydaje mi się czysto hipotetyczną.

  91. połaniec mówi:

    No cóż stara dwudziestoletnia taktyka metodą faktów dokonanych…. zawsze można zrzucić winę na złych Polaków…..
    http://www.soleczniki.pl

  92. maur mówi:

    Do Senbuvis, 87;
    Warunki przyjmuję. Bez znaczenia czy w roli wygranego czy odwrotnie. Podoba mi się Twój pogląd na tradycję jak i same tradycje staropolskie. Nieco tego doświadczyłem w ub. roku. Poza tym lubię towarzystwo ludzi mądrzejszych ode mnie.

    Spójrz na post 89 Kazimierza!!!
    Toż właśnie dokładnie coś takiego sobie wyobraziłem. Może jeszcze szerzej bo dodałem i Łukaszenkę i Janukowycza. Toż i oni też będą chcieli tanim kosztem zyskać poklask i u opinii międzynarodowej i Polaków szczególnie.O innych nacjach nie wspomnę.
    No i dopiero co kończy wizytę delegacja eurodeputowanych z niekorzystnymi dla Litwy wrażeniami.
    Raczej odpuszą tę ustawę.
    Wówczas wygrasz nawet jeśli przegrasz. Wygranych bedzie o wiele więcej 🙂

  93. Cziburaszka mówi:

    Kmicic 79

    Udajesz czy może nie czytasz postów swoich wyznawców, najprawdziwszych z prawdziwych polskich patriotów którzy nieustannie tu piszą bzdury o powrocie Wileńszczyzny “do macierzy”, straszą czołgami, wysyłają Litwinów do rezerwatu itp.?

  94. Senbuvis mówi:

    maur – ale pieprzysz! gdzie mi do Ciebie – ja to prosty człowiek z korzeniem pikielskim!
    Kazimierz tylko wyraża swoje życzenia – a jak będzie to zobaczymy niebawem. Chciałbym przegrać – bo naszym się nie pogorszy a ja bedę miał okazję do wypicia nieco szlachetnego trunku z tak zacną osobą!

  95. paździoch mówi:

    do cziburaszka
    “Wiem również, że nie ma takiego drugiego kraju obok Litwy w którym oświata w języku polskim byłaby tak rozwinięta” -czib32. Jeszcze raz zapytam CZYJA TO ZASŁUGA ?

  96. Cziburaszka mówi:

    paździoch 94

    Przeczytaj sobie swój post 76 i bądź konsekwentny.

  97. Kmicic mówi:

    do 92;
    Znowu kłamiesz, to nie są moi wyznawcy,to Twoja “interpretacja”, by mnie włożyć w antylitewska szufladkę. Otóż oświadczam ,że sprzyjam Litwie prawdziwie demokratycznej , nieskonfliktowanej narodowościowo,prawdziwie europejskiej. Wystarczy?
    A pobrzękiwanie szabelką przez niektórych Koroniarzy zawsze krytykowałem na tym forum. Należę do wyważonych centrystów na naszym portalu, a że mamy do czynienia ze skrajnym i dosyć powszechnym szowinizmem wśród litewskich prominentów , to już nie moja wina.Każdy przyzwoity człowiek staje po stronie krzywdzonych, a nie krzywdzących. Nieprawdaż?
    Może zajmiesz się obroną ograbionych z ojcowizny i siłowo wynaradawianych Polaków, a nie obroną ich ciemiężców i próbą odwlekania w czasie rozwiązania narastajacego od 20-lat problemu.Problemem są litewscy “władcy’ i tresowana antypolsko przez media i edukację znaczna część społeczeństwa LT.
    do Kazimierz 89:
    Masz rację, to tłumaczy tak ślepe parcie niektórych litewskich polityków do kofliktu.Trudno, niezależnie od prawdziwych przyczyn tego samobójczego uporu litewskich rządców, Polaków na LT będzimy bronili.W obecnej sytuacji są dla nas jedynym priorytetem.

  98. Cziburaszka mówi:

    do 96

    Twój zarzut kłamstwa jest bezpodstawny ponieważ określenie “wyznawcy” było ironiczne a dotyczyło nicków które robią to czego od nich oczekujesz. Poza tym co to znaczy, ze znowu kłamię, kiedy udowodniłeś mi kłamstwo? Bo ja tobie przynajmniej dwa razy udowodniłem.

    Nie przypominam sobie żebyś krytykował chamskie wypowiedzi pod adresem Litwy i Litwinów które nazywasz “pobrzękiwaniem szabelką” ale jeżeli to prawda to proszę bena, tomasza, Ja lub pieszego o potwierdzenie, nie we wszystkim się z nimi zgadzam ale należą do tych internautów na tym forum którym ufam są jeszcze inni ale pojawiają się nieregularnie więc mogli nie zauważyć twoich słów potępienia.
    To, że należysz do wyważonych centrystów to oczywiście żart ale raczej kiepski.
    Wybacz ale nie będziesz mi pisał czym mam się zająć o tym decyduję samodzielnie.

  99. Zagłoba mówi:

    Cziburiaszka boi się polskich czołgów, rezerwatów dla Litwinów i tym podobnych zbrodni. Zabawne.

    Przecież chodzi tylko o to, by państwo zagwarantowało realizację praw i swobód należnych mniejszościom narodowym w RL. Tylko tyle.

  100. Lwowski mówi:

    czeburok: co robi się jak dziecko nie rozumie co się do niego mówi od 20 lat, a zwłaszcza, gdy robi to celowo i rżnie głupa??? dostaje na dupę, tego się boisz zapewne????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.