0
Już XXVII Kaziuki-Wilniuki na Ziemi Warmii i Mazur

Palma Wileńska to piękny symbol Kaziuka Wileńskiego Fot. Jerzy Karpowicz

Barwne zaproszenia nadesłane w połowie lutego do redakcji naszego dziennika jak też innych polskojęzycznych wydań w Wilnie przez burmistrza Lidzbarka Warmińskiego oraz Lidzbarski Dom Kultury stały się pierwszym sygnałem, że czas szykować się do wyjazdu na Kaziuki.

W piątek, wczesnym rankiem, prawie 80-osobowa ekipa wyruszy w drogę.

Tu, natomiast, w Wilnie, gdzie się święto narodziło i żyje po dziś nie zabraknie atrakcji, towarów kaziukowych, które będą sprzedawane na trzech placach: Ratuszowym, Niepodległości i Łukiskim. Nie przypadkowo łączymy te dwa miasta, dziś określane stolicami imprez Kaziukowych – w Wilnie święto się narodziło, a w Lidzbarku Warmińskim zostało odrodzone i stąd wyruszyło na całą Polskę.

Niepowtarzalne święto ludowe przyciąga jak magnes. We wszystkich miastach, gdzie gości i koncertuje co roku ekipa wileńska, zawsze są pełne sale i gwarne, tłumne kiermasze. Mieszkańcy Lidzbarka, dla których to miasto stało się, po wymuszonej repatriacji z Wileńszczyzny, nową ojczyzną po raz pierwszy zorganizowali obchody Kaziukowe 4 marca 1985 roku. I od tej daty Kaziuki-Wilniuki liczą swój rodowód nie tylko na Warmii, ale też w Polsce. Od tej pory niezmiennie organizuje wyjazdy i kieruje ekipą Krystyna Adamowicz. Geografia Kaziuków-Wilniuków stała się znacznie szerszą, a to święto ludowe poznała i polubiła cała Polska.

W piątek, zgodnie z wieloletnią tradycją, jako pierwszy przyjmuje naszą ekipę swojski, bo niezbyt od Wilna odległy Kętrzyn, w sobotę, Olsztyn i Orneta, a w niedzielę tradycyjna Gala Kaziukowa w całkowicie odnowionym Domu Kultury w Lidzbarku Warmińskim. Dzięki staraniom i pomysłom Joli Adamczyk, kierowniczki placówki, co roku ma inną oprawę i zawsze jest pełna emocji i wzruszeń. Na pożegnanie zdążamy do Bartoszyc, gdzie również mamy wielu przyjaciół.

XXVII Kaziuki-Wilniuki odbywają się pod patronatem Marszałka Senatu RP Bogdana Borusewicza.

Nie ma na Wileńszczyźnie zespołu folklorystycznego, który nie występowałby na imprezach Kaziukowych na Ziemi Warmii i Mazur. W tym roku uświetni je „Wilia”.

Ten artystyczny zespół jest tu znany i ceniony. Nowy program „Wilii” przygotowany w końcu ub. roku z okazji jej 55-lecia, na który się składają piosenki retro z dawnych polskich filmów oraz melodie i tańce wielu regionów pod nazwą „Piękna nasza Polska cała”, które bez wątpienia zachwycą widza polskiego, tak samo, jak zachwyciły wileńskiego. Renata Brasel, kierownik artystyczny i dyrygent „Wilii” podkreśliła w rozmowie z „Kurierem”, że występy na imprezach Kaziukowych w Polsce są tak samo dla zespołu ważne i odpowiedzialne, jak w Wilnie:

— Bo wiem przecież, że tam rodacy z utęsknieniem wyczekują na spotkanie i z „Wilią”, i całą naszą ekipą wileńską.

I tym razem nie powinni być rozczarowani, ponieważ jadą też nasi gawędziarze, czyli Ciotka Franukowa, to znaczy Anna Adamowicz i Wincuk Bałbatunszczyk, mimo wszystko uśmiechnięty i pełen optymizmu.

A czyż można wyobrazić Jarmarki Kaziukowe bez palm wileńskich?! Jaka to radość, że wiozą swoje barwne cudeńka takie mistrzynie, jak Danuta Wiszniewska i jej córka Agata Granicka, Leokadia Szałkowska, prezentująca nie tylko własne, ale też wykonane przez jej mamę, nestorkę sztuki wicia palm Jadwigę Kunicką z Krawczun. Przez wszystkie lata wokół nich jest tłoczno, bo też nie można się napatrzyć na te różnorodne fantazyjne kompozycje, pachnące kwiatami z łąk podwileńskich.

Ekipa byłaby niepełna, gdyby zabrakło w niej mistrza Michała Jankowskiego, którego drewniane figurki pełne wyrazu i ekspresji cieszą się stałym zainteresowaniem, czy też rodziny Gryszkiewiczów, która wypieka serca lukrowane z wyznaniem miłości i sympatii.

Stały się dobrą tradycją wystawy obrazów polskich malarzy Wilna na Zamku Biskupów Warmińskich. Tym razem swe prace prezentuje znany plastyk wileński Tadeusz Romanowski.

Ekipę uzupełnia grupa dziennikarzy, w tym też z redakcji polskiej Radia Litewskiego.

W piątek też wyruszy na Warmię i Mazury jeszcze jedna ekipa na czele z Apolonią Skakowską, prezes Centrum Kultury Polskiej na Litwie im. St. Moniuszki. W składzie tej ekipy Kapela Świętojańska z Sużan (kier. Jan Szpakow) oraz zespół z Jaszun „Znad Mereczanki” (kier. Maria Alencynowicz). Wystąpią w Ełku, Giżycku i Mrągowie, natomiast kapela zawita też do Ostródy.

Dotarła w ostatniej chwili wiadomość, że zespół „Jawor” z Awiżeń jedzie do Zgierza koło Łodzi .

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.