94
„Niepodległość była nieunikniona…”

11 marca mija 21 rok od ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Litwy Fot. Marian Paluszkiewicz

― Gdybym wrócił o 21 lat z powrotem, mówiłbym i pisałbym to samo, co wtedy. Niczego nie żałuję. Odtworzenie niepodległości naszego kraju było potrzebne i nieuniknione. My tylko byliśmy pierwsi… ― w przededniu święta Odzyskania Niepodległości mówi „Kurierowi” Zbigniew Balcewicz, sygnatariusz Aktu Odtworzenia Niepodległości Litwy były redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego”.

11 marca 1990 roku, po pierwszych wyborach demokratycznych, ówczesna Rada Najwyższa ogłosiła Deklarację Niepodległości Litwy. Nasz kraj był pierwszy, który wystąpił ze Związku Radzieckiego i odzyskał suwerenność po 50 latach okupacji. Pierwszym państwem, które przyznało niepodległość Litwy, była Islandia. Reszta świata naszą suwerenność przyznała dopiero po puczu moskiewskim w sierpniu 1991 roku.

Młode pokolenie, które nie pamięta wydarzeń z tamtych lat, kształtuje swoje zdanie na podstawie informacji z podręczników historii, prasy i opowiadań świadków walki o niepodległość. Rówieśnicy wolnej Litwy nie pamiętają przyczyn, dlaczego ich przodkowie marzyli o swobodnym państwie w ciągu pół wieku. Wśród takich świadków młodzież spotyka również ludzi, którzy zawiedli się, bo wyobrażali i spodziewali się innego życia w niepodległej Litwie, niż wygląda ono teraz.

― Nauka mi dużo kosztuje, jednak wiem, że dyplom nie gwarantuje dobrej pracy i własnego kąta w przyszłości. Moi rodzice ukończyli technikum, otrzymali pracę i mieszkanie. Dużo pracowali, ale mieli pewność, że nie będą głodni. Ja nie jestem pewien niczego. Wiem tylko, że dzisiaj nikt nic mi nie da… ― mówi 23-letni student Artur. ― 11 marca jest dla mnie dniem, wolnym od pracy i wykładów. Rozumiem jego znaczenie historyczne, lecz nie pojmuję tej egzaltacji w oczach niektórych osób, wywieszających flagi na swoich domach.

Zbigniew Balcewicz uważa, że w podobny sposób rozważają osoby, które plączą dwie różne sprawy:

― Błędnie jest łączyć ze sobą pojęcia niepodległości i tego, jak ludzie żyją po jej odzyskaniu. Niepodległość to rzecz święta. A to, jak potrafimy sobie z nią radzić, to już jest całkiem inna sprawa. Niepodległość nie oznacza przyszłość bez problemów, a możliwość samodzielnego, swobodnego wyboru, czyli życie mamy takie, jakie sami kształtujemy.

Sygnatariusz zaznacza, że nie można przewidzieć wszystkie przeszkody na drodze suwerennego kraju, na przykład ― kryzysu gospodarczego. Twierdzi, że bardzo wiele zależy od władz i ich działań, dlatego sami musimy je bardzo ostrożnie wybierać. Z kolei sceptyczne rozważania na temat niepodległości określa jako naiwne.

― Socjalizm nie miał przyszłości. Obecna młodzież, która cieszy się możliwością wyboru i kontaktowania ze światem, nie rozumie, że kiedyś była jedna władza, jedna telewizja i jeden rodzaj kiełbasy. Świat, który mamy teraz, jest nie do porównania z tym, który był przed dwudziestu laty. Teraz sami możemy kuć swój los, a właśnie to było celem tej walki o niepodległość ― mówi Balcewicz. ― Dla mnie Dzień Odzyskania Niepodległości pozostaje jednym z najważniejszych rocznych świąt.

94 odpowiedzi to „Niepodległość była nieunikniona…”

  1. Lwowski mówi:

    dzisiaj jednak widać, że niepodległość tzw: Lietuwy bez polskiej autonomii, to była błędna decyzja, należało walczyć przynajmniej o nią jeśli nie o swoją niepodległość, co było realne?

    Landzberg był przekonany na 100%, ze powstanie niepodległa lietuwa ale w innych granicach ze stolicą w Kownie! Gorbaczow rozmawiał w tej sprawie z Jaruzelskim, lecz ten się przestraszył misji dziejowej i najzwyczajniej stchórzył.

  2. Bronislaw mówi:

    ja bylem tež za niepodleglosc tylko nie za taką jaka teraz jest,Zbigniew byl užędnikiem tamtej wladzy i do polakow prawdopodobnie byl przychylniejszy,nawet pamiętam jego sekretarka litwinka czarna to wiedziala i moje podanie do Zbigniewa nie dotarlo,potem redaktorem,znalem brata Stanislawa,možliwosci mogą byc tylko niema za co,w ogule prawidlowo že się swiat zmienil ale nie z powodu niezaležnosci Litwy,korupcja,zlodziejstwo,oszukanstwo w takim malym panstwie ja nie wiežylem že tyle zla možy byc i nie nawisci inej narodowosci i dlatego nie uwažam za cuda niezawislosci Litwy.

  3. ale mówi:

    ale czemu Balcewicz znow splatal sie z najczerwieniejszymi komuchami paleckisami? Czemu ciagle klamie?

  4. ben mówi:

    Widzę to raczej w ten sposób:
    “Obecna młodzież, która cieszy się możliwością wyboru i kontaktowania ze światem…” nie bardzo wie, co z taką możliwością robić. Dowodem na to jest postawa młodego człowieka, jakże zresztą roszczeniowa, że dyplom niczego mu nie gwarantuje. Do tego biadoli, że nikt mu nic nie da. Zgroza!

  5. Kazimierz mówi:

    Parafrazując tytuł dzisiejszego artykułu można powiedzieć: autonomia jest nieunikniona.
    Ostatnie doniesienia z Litwy nie nastrajają optymistycznie, brak jest jakiejkolwiek próby kompromisu ze strony litewskich władz, które ze wszelką cenę dążą do konfrontacji z Polską i polską społecznością na Litwie. Władze RL czują się silne, a może to ostatni agonalny paroksyzm?.
    Nie widzą,że sytuacja uległa zmianie i nie przypomina początku lat 90-tych, teraz Polacy na Litwie maja silne poparcie Polski i Polaków w Kraju.
    Zobaczymy na ile maja sił podjąć walkę z własnymi obywatelami i sąsiednim państwem.

  6. Zbyszko mówi:

    ‘Wrócić się z powrotem’ to to samo, co ‘cofnąć się do tyłu’. Szanujmy się.

  7. józef III mówi:

    pamiętam relację na żywo z wizyty Gorbaczowa w Wilnie – otoczony tłumem rozgorączkowanych Litwinów twierdził (uspokajając we własnym mniemaniu sytuację zpw interesu ZSSR) : “jeśli my stąd odejdziemy – przyjdą tutaj Polacy !” – ciekawe ile w tym było demagogii a ile przekonania, że jest to możliwe ?

  8. robert mówi:

    Józef przyjdą jeszcze przyjdą. Na teraz AUTONOMIA.

  9. Zbigniew mówi:

    Autonomia

  10. Agnieszka mówi:

    Autonomia
    Może LR przeprowadzi sondaż wśrod mieszkańców Wilna i Wileńszczyzny na temat zwolennikow autonomii

  11. maur mówi:

    Do Agnieszka, 10:
    Autonomia TAK!
    A kogo, Twoim zdaniem należałoby zapytać o to? Czyja odpowiedź byłaby odpowiedzią uprawnionego?
    Moim zdaniem uprawnieni są tylko ci, którzy już są dorośli i większość ich dziadków urodziła się na tym terenie.

  12. CIEKAwsKI mówi:

    Autonomia.
    Ależ Wam sie tłucze po głowie.No cóż kazdemu wolno zamknąc oczy i pomarzyć sobie.

  13. Politolog mówi:

    Autonomia
    Tak

  14. Polak ze Śląska mówi:

    Nie wiem czy takie marzenie.Autonomia to sensowne rozwiązanie.Taka Szkocja tez posiada pewną autonomie a dalej wchodzi w skład Wielkiej Brytanii.Kraj im sie od tego nie zawalił.Oczywiście Litwini ze znanych powodów prędzej wytłukliby wszystkich Polaków niz dopuścili do tego.Żeby było smieszniej,nie byłoby tych gadek o autonomii gdyby litwini nie rozili przez 20 lat wszystkiego co się da,żeby Polakom sie jej zachciało 🙂
    Mści się gnojenie Polaków kiedy sie da i jak sie da. 🙂

  15. CIEKAwsKI mówi:

    A niby co ma dać Litwie ta autonomia?Że będzie tylko bajzel w burdelu?Za dużo telewizji oglądacie

  16. Lwowski mówi:

    ciekawski: swój bajzel lepszy od cudzego!

  17. miro mówi:

    Autonomia

  18. CIEKAwsKI mówi:

    Lwowski chyba dzisiaj nie lałeś?Czy ty wogóle byłeś kiedyś na Wileńszczyżnie?Ale tak nie 3 dni turystycznie tylko z miesiąc albo rok?

  19. Lwowski mówi:

    ciekawski: ty chyba dzisiaj nie spółkowałeś! bieda jak bieda, zawsze swoja lepsza od cudzej, solidarnym być nasze powołanie!

  20. Cziburaszka mówi:

    “Autonomia” 😀 😀 😀 ciekawe czy ci którzy piszą takie bzdury mają cciągle poczucie, że są lepsi od idiotów z Delfi czy Onetu?

  21. Polak ze Śląska mówi:

    Cziburaszka ma rację.Wszyscy co mysla o autonomii są tacy sami albo gorsi niz idioci z Onetu.
    Ale pociesza ich fakt,że sa za to w lepszym towarzystwie.
    I Anglicy mają w kraju pewne instytucje autonomiczne i niemieckie landy mają pewna autonomię,nie wspominając o Hiszpanach.Każda z tych nacji lepsza jest od zawistnych i zakompleksionych Litwinów i przynajmniej taka jest z tego pociecha 🙂

  22. elpopo mówi:

    Może się jeszcze KLS znaleźć jakiś polityk co sobie przypomni obiecanki składane przez wasz parlament… kto to wie…

  23. paździoch mówi:

    Myśleć o autonomii Wileńszczyzny to idiotyzm. Czemu ? Bo tak mówi cziburaszka. I już.

  24. Kazimierz mówi:

    “CIEKAwsKI” poruszył zamierzenie , czy tez nie, bardzo ciekawa kwestię. ” co ma dać Litwie ta autonomia?”
    Jeśli ewentualna autonomia miałby być uzyskana na drodze konfrontacji i przemocy, to ja nie jestem za, bo to stoczyłoby Litwę i Wileńszczyznę w otchłań nędzy i rozpaczy. Jestem za autonomia Wileńszczyzny, która mogłaby stać się biznesem dla wszystkich zainteresowanych stron.Jestem za autonomią w której każdy obywatel niezależnie od narodowości czułby się u siebie.Jestem za autonomią w której obowiązywałby 3 urzędowe języki: polski, litewski, rosyjski.
    Jestem za autonomią jako miejscem spotkania młodzieży z Litwy, Polski, Łotwy, Estonii, Białorusi i Rosji.Jestem za autonomią w której warto byłoby mieszkać, uczyć się, zakładać biznes, wychowywać dzieci,która byłaby przykładem dla reszty Europy jak można wspólnie budować przyszłość, dobrobyt.

  25. Lwowski mówi:

    czeburok: czy tego właśnie się boisz?

  26. Lwowski mówi:

    Kazik: naiwny jesteś, “kobylarze” na to nie pójdą, jeśli się ich do tego nie przymusi!

  27. Politolog mówi:

    Kazimierz! ,pierdzilisz jak potluczony(sorrki ale tak mysle)
    Nie rozumiesz, ze sila napedowa lituvoskiego macjonalozmu byla i jest chec przejecia majatku Polakow i Zydow.

  28. Kmicic mówi:

    To zaostrzenia antypolskiego kursu przez władze RL wywołują wilka z lasu czyli myślenie o autonomii. Gdyby wszystkie prawa mniejszości polskiej były przestrzegane jak np. w Finlandii czy Italii, nie było by problemu. A tak, to konieczność takiego rozwiązania będzie coraz częściej rozważana. Litwo opamiętaj się, najbliższy test to antypolska ustawa o oświacie 17-go marca w sejmasie.Konkretna wypowiedż Posła Jarosława Narkiewicza odkrywającego jeszcze jedno oszustwo wprowadzane do ustawy by zmylić opinię publiczną. Nadrzędność szkół litewskich nadal zachowana , tylko nazwa zmieniona.Sens i konsekwencje bez zmiany.
    http://www.znadwilii.lt/salon_polityczny/20110309/jaroslaw-narkiewicz

    Brawa Panie Pośle za konsekwentne trzymanie się podstawowego warunku-ZAKAZU POGARSZANIA SYTUACJI MNIEJSZOŚCI NARODOWYCH na LT.

  29. Antoś mówi:

    Tak, tak, niepodległość była bardzo potrzebna dla Litwinów żeby mogli kłamać, okradać nas z Ojcowizny i to bezkarnie a my Polacy nie mamy komu się poskarżyć, najwiękrzy krętacz i kłamca siedzi w Unii Europejskiej. Po drugie im potrzebna była niepodległość nie mogli pokazać swego kapitału nakradzionego za Ruskich teraz dopiero widzimy te posesje i milionowe domy. Co to ze swej mazolnej pracy wybudowali?, szkoda gadać cała ta niepodległość i tereźniejszość zakłamanie i złudzenie!

  30. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Zdaniem niejakiego Cziburaszki o autonomii Wileńszczyzny marzą tylko idioci. Ciekawy jestem jakimi krańcowymi idiotami byli ci, którzy przed rokiem 1990 marzyli o restytucji niepodległej Litwy ? ZSRR wydawał się być nieśmiertelnym.

  31. Polak ze Śląska mówi:

    Do 30.
    Problem Cziburaszki polega na tym,że jemu autonomia kojarzy się z oderwaniem terytorialnym.On mysli,że autonomia Wileńszczyzny oznacza,że Polska tam będzie rządzić,albo(mniejsze zło)powstanie niezalezne minipaństwo z własnym prezydentem,premierem,hymnem i flagą.
    Autonomia jest jednak bardzo szerokim pojeciem i wcale tego nie oznacza.Oznacza tylko tyle,że państwo macierzyste zrzeka sie pewnej części swych uprawnień na rzecz regionu autonimicznego.Nie zrzeka sie natomiast regionu jako takiego.Nadal tam rządzi,ale np. nie wtrąca sie w pewne sprawy.
    Wspomniałem o Niemczech czy Hiszpanii – i słusznie.Problem w tym,że autonimia nie jest wcale przypadkiem odosobnionym.Powiem więcej-jest wręcz powszechnym.
    Nie sposób tu nie wspomniec o Francji,która jest modelowym przykładem stosowania autonomii.I to w szerokim spektrum.Jest to świetny przykład bo Francja posiada terytoria zarówno o ograniczonej w pewnym sensie autonomii jak Reunion czy Martynika,które mimo,że oderwane od Francji sa częścią Francji i Unii Europejskiej(na tych samych zasadach jak Francja co oznacza Euro jako walute i Schengen czyli Polacy mogą na te terytoria mimo,że leżą na drugim krańcu świata jeździć na dowód osobisty),jak i terytoria o większym stopniu uniezależnienia jak na przykład Saint-Martin ,które sie wydzieliło z Gwadelupy i automatycznie zyskał status odrębny(przestał byc członkiem Unii Europejskiej).Przywrócono go z powrotem 1 grudnia 2009 na mocy traktatu lizbońskiego.

    Żeby było jeszcze smieszniej nawet ubóstwiana tak przez niektórych tutaj Rosja-tak bardzo,że by sobie czerwona gwiazde na czole namalowali też jak najbardziej z tego korzysta.Bo czymże jest np. Okręg Kaliningradzki jak nie w pewnym sensie autonomicznym okręgiem??? Przykład wypisz-wymaluj idealny.A jakby dobrze poszukać to w podziale terytorialnym Rosji aż sie roi od okresleń “taki-a taki Obwód Autonomiczny”.Oczywiście pozostaje kwestia zasięgu tej autonomii,czyli jak bardzo wolna rekę sie takiemu okregowi daje.

  32. CIEKAwsKI mówi:

    Lwowski bagnet na broń kobylarzy goń,goń,goń.Nie wiem ile masz lat ale wydaje mi się że masz jakiś niedorozwój.Przed 1922 rokiem żyli tam różni ludzie ze sobą bo łączyła ich walka o przetrwanie.

  33. Lwowski mówi:

    CIEKAwsKI: a po co ci powietrze, jak nie potrzebne to daj żyć innym, a nie wpie…..aj,. rzeczywiście jeden był łysy, drugi kulawy, nie zawracali sobie głowy jakąś tam autonomią, tylko żarciem!
    Młody jesteś to nie pamiętasz 80 r. i pałowania zomowców, “Lejta ich za te marzenia, autonomie, związki, niepodległość”?

  34. CIEKAwsKI mówi:

    Lwowski no pojechałeś nie zle.Ty pamietasz lata 80-te chyba za przyczyną wyrobów czekoladopodobnych.Nie podniecaj sie tak bo ci żyła wyjdzie.Autonomię dasz swojej córce jak przyprowadzi do domu gacha i będziesz go utrzymywał .

  35. Lwowski mówi:

    CIEKAwsKI: nie ja zaopatrywałem się za żółtymi firankami! nie wiem, jak ty, czy ty masz jakiś kompleks autonomiczny?

  36. Siwy mówi:

    krzysztof Bydgoszcz) 08:34 napisał:

    “Zdaniem niejakiego Cziburaszki o autonomii Wileńszczyzny marzą tylko idioci. Ciekawy jestem jakimi krańcowymi idiotami byli ci, którzy przed rokiem 1990 marzyli o restytucji niepodległej Litwy ? ZSRR wydawał się być nieśmiertelnym.”

    Trafna analogia! Polacy Wileńszczyzny zrządzeniem losu znależli się w granicach obcego im państwa (tak samo jak kiedyś Lietuvisi w CCCP) ,żyją na zwartym terytorium,od wieków na swojej ziemi u siebie,cudem zachowali swoją tożsamość.Dlaczego mieliby rezygnować z marzeń o samostanowieniu,albo przynajmniej o autonomii? Dlaczego samodzielnie mogą decydować o sobie wszystkie inne narody lecz Polakom Wileńszczyzny się tego odmawia?
    Rozumiem że dzisiaj, realnie, nie jest to możliwe,ale nikt nie ma prawa tym ludziom odmawiać pielęgnowania marzeń o tym.Być może te marzenia doczekają kiedyś czasów gdy będą mogły być zrealizowane.Jak my w PRLu reagowalibyśmy na głosy z Zachodu mówiące nam: “Siedżcie cicho,musicie być posłuszni Sowietom,zapomnijcie o Wolności”?

  37. Cziburaszka mówi:

    Siwy 36

    Nigdzie nie napisałem, że ci którzy marzą o autonomii Wileńszczyzny są idiotami lecz ci którzy piszą takie prowokacyjne posty, zresztą wszyscy z Polski, nikt z Wileńszczyzny niczym się nie różnią od szowinistycznych idiotów z Delfi i Onetu i jest to zasadnicza różnica kto jej nie widzi możliwe, że sam jest idiotom.

  38. andrzej mówi:

    Do marzeń o autonomii zmuszają nas różne Czibaraszki .

  39. Lwowski mówi:

    czeburok: sami sobie jesteście winni, tylko głupcy mogą bruździć i podcinać gałąź na której siedzą!
    Prawa do autonomii do niezbywalne prawo człowieka, o skoro lietuwa nie jest w stanie respektować podstawowych praw, to nie jest godna istnieć jako samodzielne państwo, tylko bantustan!

    a co pytałeś się ich, że wiesz!

    ale napisz wreszcie, czego się boisz?

  40. Siwy mówi:

    do Cziburaszki 19:43:
    A gdzie ja napisałem że ty napisałeś że “ci którzy marzą o autonomii Wileńszczyzny są idiotami”? Skup się kolego!

  41. Polak ze Śląska mówi:

    “kto jej nie widzi możliwe, że sam jest idiotom”

    Idiotą.Nie idiotom.Nie chcem tego napisać,lecz muszem.

    “są idiotami lecz ci którzy piszą takie prowokacyjne posty, zresztą wszyscy z Polski,nikt z Wileńszczyzny”

    Prowokacyjne? Jesli o mnie idzie nie było żadnej prowokacji.Napisałem o sensowności takowego rozwiązania podpierając się przykładami z “natury”.

    Acha-idiotami są wszyscy z Polski,którzy śmią pisać takie posty,ale z Wileńszczyzny nie.
    A mi sie wydawało,że głupota jest wartością uniwersalną samą w sobie.Że zidiocenie nie zależy od podziału geograficznego.Myliłem się???
    A mi sie zdawało,że idiotę równie dobrze można spotkać i w Polsce, i na Wileńszczyźnie.
    Cziburaszka jednak sprawnie zdiagnozował chorobę-raka -trawiącego to forum.To Polacy.
    Nie z Wileńszczyzny i nie ze Lwowa nawet, czy Grodna chociaż – tylko z samej Macierzy,choćby nawet wszyscy pisali to samo to winniśmy tylko my.
    To jest genialne.:-) 🙂 Stąd już krok do stwierdzenia,że to wszystko przez nas.To Polacy z Polski podburzają Polaków na Litwie przeciwko narodowi litewskiemu-zresztą niczemu nie winnemu-wbijamy nasze szpony w krwawiącą ranę jaką na zdrowej tkance nowego społeczeństwa litewskiego stanowi polska mniejszość jątrząć ją i nie pozwalając jej się goić.Won do Polski. 🙂 🙂 Kurier Wileński dla Wilniuków(a Litwa dla Litwinów).

  42. Polak ze Śląska mówi:

    A może ma na myśli,że nikt z Wileńszczyzny nigdy nie napisał tu żadnego prowokacyjnego postu??
    To też ciekawe,bo aby wysnuc taki wniosek należałoby tu długo siedzieć.A Cziburaszka niby jest tu od niedawna?? A może nie? Może wcześniej długo czytał,ale milczał?
    Nie ma żadnego dowodu na to,że tylko Polacy z Polski piszą “prowokacyjne”posty.Śmiało mógłby choć jeden napisac mieszkaniec Wileńszczyzny,którzy-notabene-potrafią napisać tu posta lepszą polszczyzną niż ja na ulicy słyszę i w gazetach czytam(choć samo KW nieraz wali byki w artykułach).

  43. Polak ze Śląska mówi:

    Ciekawe skąd ma tą pewność.Chyba,że…….uznamy,że ludność Wileńszczyzny jest zahukana,wystraszona i pokorna i nie umie walczyć o swoje.Więc każdy bardziej odważny post MUSI pochodzić z polski jako ,że żaden Wilniuk nie ma w mentalności protestowania tylko w pokorze przyjmuje to co mu na głowę spada.

  44. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    W roku 1980, gdy zamknięto w więzieniu Moczulskiego, Ziembińskiego, Szremietiewa i kilku innych opozycjonistów,
    działający przy strukturach “Solidarności” Komitet Obrony Więźniów Politycznych rozwiesił w całej Polsce plakaty z hasłem : ” Oni mówią głośno to, o czym my wszyscy mówimy po cichu”.
    Myślę, że podobnie jest z mówieniem o autonomii Wileńszczyzny. My Koroniarze nie musimy się obawiać bezpośredniej reakcji Litwinów i dlatego możemy otwarcie i głośno wypowiadać to, o czym myśli wielu mieszkańców Wileńszczyzny.

  45. jaka autonomia mówi:

    lenkai.. lenkai.. neturit jus nei gedos nei sazines, neturit ir Dievo baimes, jus niekada nesikeiciate, kaip piktas virusas norite polonizuoti Lietuvos zemes, kad nebeliktu lietuviu. Na, okupavo Lenkija amzina lietuviu sostine Vilniu 20 metu, bet ne jums lemta ardyti ir naikinti Lietuvos valstybe, nesigaus ir si karta. Todel, kad jusu planas yra parengtas blogiu, o LIETUVIAI DABAR MELDZIASI VISAGALIAM VIESPACIUI, KAD APSAUGOTU TEVYNE LIETUVA, MELDZIASI IR UZ JUS, KAD ATVERTU JUMS AKIS IR NUSTOTUMET SETI NEAPYKANTA

  46. Kmicic mówi:

    Jedno jest pewne, prawa Polaków na Lt muszą być w pełni respektowane. To bezdyskusyjne.A sposób osiągnięcia tego zależy wyłącznie od decyzji władz litewskich.

  47. Stach mówi:

    do Lwowski 39

    czy wysłałeś już książki, tak jak obiecałeś?

  48. Cziburaszka mówi:

    Siwy 40

    Fakt, nie ty napisałeś, cytowałeś niejakiego krzysztofa (Bydgoszcz)

  49. Białostoczanin mówi:

    Autonomia tak!,
    ale o tym powinni zadecydować rdzenni mieszkańcy Wileńszczyzny.

  50. Polak ze Śląska mówi:

    Do 49
    Że w takiej sprawie najwięcej mają do powiedzenia mieszkańcy Wileńszczyzny jest sprawą oczywistą i nikt tego nie neguje.
    Polska nie będzie sie wtrącać.
    Nawet gdyby-czysto hipotetycznie teraz mówię-doszło do tego,to nie oznacza,że Warszawa tam będzie rządzić.Polska moze wspierać rodaków z Wileńszczyzny w ich dążeniach ,ale nie ma prawa decydowac za nich.Zresztą nie chce tego robić.
    To tylko jedno z możliwych rozwiązań,które pojawiło się w dyskusjach tylko dlatego,że chcieli tego Litwini.Jakby traktowali Polaków jak w normalnym cywilizowanym kraju,nikt by sie nie zająknął na taki temat,kwestia by nie istniała,bo nie byłoby przecież takiej potrzeby.

  51. Kmicic mówi:

    do Polak ze Śląska 50:
    O tym uporczywym litewskim “wywoływaniu wilka z lasu” rozmawialiśmy w czasie przenoszenia pikiety spod ambasady pod Zamek Królewski.Litewskie władze zachowuja się dokładnie tak , jakby na takim właśnie rozwiązaniu im zależało.

  52. Cziburaszka mówi:

    Polak ze Śląska 50

    Problem w tym, że nikt o autonomii nie myśli ani nawet marzy. Ostatnim działaczem który o to walczył jest niejaki R. Maceikianec obecnie persona non grata na salonach AWPL.

  53. Tomasz Otocki mówi:

    “― Błędnie jest łączyć ze sobą pojęcia niepodległości i tego, jak ludzie żyją po jej odzyskaniu. Niepodległość to rzecz święta. A to, jak potrafimy sobie z nią radzić, to już jest całkiem inna sprawa. Niepodległość nie oznacza przyszłość bez problemów, a możliwość samodzielnego, swobodnego wyboru, czyli życie mamy takie, jakie sami kształtujemy”

    Balcewicz trafił w sedno. Można mieć zastrzeżenia co do sposobu traktowania mniejszości narodowych w RL czy RP, można krytykować rząd Kubiliusa czy Tuska za te lub inne działania, ale najważniejsze, że oba państwa są niepodległe i mogą same kształtować własną politykę bez “pomocy” sąsiadów. Miejmy nadzieję, że koniec końców spokojne i przemyślane działania ze strony władz w Warszawie i Wilnie (a z drugiej strony AWPL) doprowadzą do uzyskania pożądanych koncesji na rzecz mniejszości narodowych (w tym prawa do pisowni nazwisk, zwrotu ziemi czy odpowiednich uregulowań oświatowych). Pewne sprawy muszą potrwać.

    16 lutego i 11 marca należy świętować wspólnie z Litwinami. Naciskać na uregulowania spraw mniejszości narodowych można przez pozostałe 363 dni w roku. Nie jest dobrym pomysłem urządzanie w tych dniach pikiet ani seansów nienawiści w Internecie.

    Osobiście cieszę się, że “KW” przypomniał postać Balcewicza. Dobrze, że w 1990 r. znalazło się w Radzie Najwyższej 4 Polaków, którzy podnieśli ręce za niepodległością RL. Obawiam się, że gdyby wówczas politykę wobec Litwy prowadzili samozwańczy eksperci i specjaliści od Kresów Wschodnich (a niekoniecznie Litwy) wynik mógłby być kompromitujący dla Polaków.

  54. Polak ze Śląska mówi:

    Do 52
    No to wtedy by jej nie było.O sprawach Wileńszczyzny decydują jej obywatele.Jak to mówią :”nic o was bez was”.Jeśli oni by nie chcieli to przecież nikt ich nie zmusi.Problem w tym co by było gdyby sie okazało,że zmienią zdanie.Pytanie tylko skąd wiadomo,że nie marzy teraz.Oczywiście może tak być,że jakby się referendum zrobiło to i dziś np.80% powiedziałoby,że nie chce autonomii.Ale nie wydaje mi sie,żeby takie badania w ogóle robiono.Gdyby robiono KW by o tym wspomniał.Sądzę,że nawet sondy ulicznej na ten temat nikt nie zrobił-choć trzeba przyznać,że sondy uliczne to marna raczej metoda badań.
    Nawet tu mało kto sie opowiada przeciw.
    A przecież każdy może choćby zaraz pode mną napisać-Jestem z dziada-pradziada mieszkańcem Wileńszczyzny i uważam,że z powodów takich lub innych jakikolwiek rodzaj autonomii nie jest nam potrzebny.Nie jest bo Litwini bardzo o nas dbają i świetnie nam się z tym żyje.Albo:Nie,bo uważam,że problem da się rozwiązać nie uciekając sie do takich kroków jak autonomia,zamiast tego można grzecznie poprosić władze aby zechciały nas zrozumieć i przestały nam dowalać,natomiast gadki o autonomii sa tylko woda na młyn nacjonalistów twierdzących,że Wileńszczyzna chce się oderwać od Litwy.I jesli tylko ładnie poprosimy pana Premiera litwy to wszystkie problemy znikną,i wszyscy będą żyć w zgodzie ,harmonii i przyjaźni.

  55. Polak ze Śląska mówi:

    Mi wcale nie zależy aby Polska i Litwa darły ze sobą koty.Obiema rekami się podpisze pod stwierdzeniem,że oba państwa powinny żyć w zgodzie i przyjaźni.
    Problem w tym,że Litwa zgody nie chce.A nawet jak chce to podstawowym warunkiem jest poświęcenie przez Polskę w imię tych relacji obywateli polskich na Litwie.
    Uproszczę-jesli Polska wyrazi zgodę na wynarodowienie całkowite Polaków,Litwa będzie nas traktowac przyjaźnie.Oczywiście to moja opinia-sądzę zresztą,że trafiona,bo na piśmie nikt tego nigdy nie napisze.Wynika to z konsekwencji działań.Jak długo Polska nie reagowała,było ok.Jak Litwa zaczęła wreszcie kompletnie przeginać pałę, a wieść o tym rozlała się po kraju i politykom polskim nie wypadało już udawać,że tego nie widzą,to zaczęło się na całego-jak to Polacy sie wtrącają w nie swoje sprawy,bo gnojenie Polaków to wewnętrzna sprawa Litwy-kraju z tradycjami i 1000-letnią historią 🙂

  56. Siwy mówi:

    do Polak ze Śląska.

    Napisałeś:
    “Obiema rekami się podpisze pod stwierdzeniem,że oba państwa powinny żyć w zgodzie i przyjaźni.”

    Pragnę nieśmiało przypomnieć że państwa nie mają przyjaciół,mają za to INTERESY,a interesy się zmieniają.To całe gadanie o “strategicznym partnerstwie”,o “przyjażni polsko-litewskiej” itp to są zwykłe bajki dla naiwnych.
    Z obecną Lietuvą nie ma mowy o żadnej “przyjażni” bo nasze interesy są RÓŻNE,SPRZECZNE! Lietuva chce mieszkających tam Polaków przerobić na Lietuvisów (żeby wzmocnić liczebnie wymierający naród lietuviski),nasz polski interes jest żeby na to nie pozwolić,żeby zachować polskość na Wileńszczyżnie.Jak pogodzić wodę z ogniem? Nie da się.Czy dojdziesz do konsensusu z bandytą który ciebie napada w ciemnej bramie?

  57. Polak ze Śląska mówi:

    Nawet jesli masz rację,to niczego nie dowodzi.Nie wszystkie interesy Litwy i Polski sa sprzeczne.Wbrew pozorom porozumienie sie jest mozliwe.Aby tego dokonac należałoby osiagnąc kompromis.Ale Litwa tego nie chce i to jest ta twoja sprzeczność interesów.Ogień i woda??
    Otóż nie-bo to oznaczałoby,że Litwa i Polska stoją po dwóch stronach barykady bez płaszczyzny stycznej.A to nieprawda.Gdyby Litwa nie gnoiła nas kiedy sie tylko da i jak się da,gdyby przestrzegała podpisanych przez siebie porozumień pogodzenie sie byłoby mozliwe.Na przykład bezpieczeństwo energetyczne.Polska potrzebuje energii,Litwa potrzebuje energii.To pierwszy przykład jaki mi na myśl przyszedł,ale bardzo ważny.Energia oznacza życie,jakkolwiek by to patetycznie nie zabrzmiało.Że z Litwą rozmawiac sie nie da,że Litwa porozumienia nie pragnie,choć jest mozliwe,że prze w głupim,oślim uporze naprzód,że nic do nich nie dociera ani prośby ani błagania ani groźby to inna sprawa.

  58. Polak ze Śląska mówi:

    Litwa tak się rozpędziła w dowalaniu Polakom,tyle wysiłku włożyła w aby do tego doprowadzić,kreując określone wzorce na wszystkie sposoby,że jedzie już siłą rozpędu.To jak z wagonem kolejowym.Trudno rozpędzić,ale jak sie w końcu rozbuja to spróbuj go zahamować.A im dłużej sie rozpędza tym większą ma prędkość,tym dłużej zajmie hamowanie.Litwa 20 lat rozpędzała ten wagon.Wbrew logice,bo Polacy wrogami Litwy nie byli i dopiero tutaj na tym forum niektórym sie oczy otworzyły,ale w zgodzie z litewską narodową paranoją.
    Ale nie ma we władzach Litwy nikogo kto ma jaja i postanowi szarpnąć za hamulec,bo naród jest wytresowany,wie kogo ma nie lubić.Ma nie lubić tych co będa chcieli za ten hamulec pociągnąć.
    Kwadratura koła 🙂
    Teoretycznie Litwa może żyć z Polską w zgodzie,nie mówię ,że musi to być miłość ponad podziałami,ale w normalnych stosunkach dobrosąsiedzkich.Pytanie brzmi czy tego chce.Albo czy nawet jesli chce to po prostu nie może,bo sprawy zaszły za daleko.
    Oczywiście nie nalezy spodziewać się chęci poprawy ze strony Garsvy,czy Songajły-nie czarujmy się.Ale oni sami w sobie nie mają realnej władzy.Ich siłą jest wytresowany nacjonalizm.W normalnym kraju byliby nikim.NA Litwie rządzą,choć nie mają władzy.Rządzą,bo nikt sie nie postawi,reakcje premiera macie w wątku Litwa dla Litwinów w pasku po prawej,a reakcji Prezydent nie będzie wcale.

  59. Siwy mówi:

    do Polak ze Śląska:
    Interes Lietuvy jest taki:zlitwinizować ile się da.Podobnie jak zlitwinizowali 200 tys. Polaków na Kowieńszcyżnie do 1939.To jest ich być albo nie być,jako narodu.Jeśli uznają “prawa Polaków” to sami znikną w ciągu 1/2 pokoleń.Znikną tak jak zniknęli Jaćwingowie,Prusowie,i inni.Lietuva to jest państwo WROGIE interesom Polaków.To oczywiste!

  60. Polak ze Śląska mówi:

    Przepraszam-doradcy premiera,ale w sumie różnica niewielka 🙂

  61. CIEKAwsKI mówi:

    Lwowski.
    Sklepy za żółtymi firankami były w latach 60-tych.To znaczy że tamte czasy znasz jedynie z książek.A zatem smarku jeśli chcesz dyskutować na tematy ważne proponuję byś trochę czasu przeżył i doświadczył a potem zabierał głos.Autonomia to zbyt poważna sprawa żeby takie niedorozwoje internetowe mogły o tym decydować.Bo z takiego gadania niczego nie przybędzie poza jednym- nienawiścią jednych do drugich.

  62. Polak ze Śląska mówi:

    Do 59
    No i w porządku. 🙂 Jeśli masz rację to oznacza wojnę na wyniszczenie,a tej Litwa nie jest w stanie wygrać.Byliby w stanie,po długim czasie i z wielkim trudem gdyby Polska sie odcięła i poświęciła mieszkających tam Polaków.Niestety dla Litwinów Doktryna Giedroycia została uznana u nas po tylu latach za kompletny niewypał.Jedynym problemem jest fakt,że polscy politycy nadal podchodzą do sprawy jak pies do jeża.Nie widzą korzyści.Gdyby te 350 tyś.Polaków mogło na nich głosować sprawa byłaby inna,bo to spora siła.A tak nie widzą korzyści.Zmiana-jakakolwiek by nie była-nastąpiła po interwencji mediów(jak zwykle).Politycy mają zadziwiającą skłonność wpisywania się w nurt społeczny.Lubią pokazywać że są “swoimi chłopami” nie różniącymi sie od wyborców.Mają Polaków na Litwie w d…,ale ponieważ kraj zaczyna byc mocno wku…..tym co Litwa wyrabia z Polakami,a ilość takich obywateli urosła już do poziomu przekraczającego ich zdaniem grupkę oszołomów z transparentami,więc nadszedł najwyższy czas na pokazanie jak bardzo im ten problem(najlepiej od samego początku)leżał głęboko na sercu.Jakkolwiek by tego nie tłumaczyć efekt jest pozytywny.Pomoc Polakom na Litwie jest “trendy”.Nie wypada politykowi nie wspomniec o tym w telewizji by pokazać narodowi,że niechby go tylko wybrał to on zaprowadzi porządek w tej sprawie bo do tej pory w polityce były tylko same cieniasy.
    Media to podstawa.Nic bardziej nie wkurzy obywateli jak obejrzenie w telewizji jak przedstawiciele władz polskich płaszczą sie przed Litwinami w nadziei na to,że cos do nich dotrze,a potem pokazanie,jak to Litwinów śmieszy.
    Płachta na byka.Gdy nastapi przekroczenie masy krytycznej,gdy coraz więcej obywateli będzie się domagać reakcji,gdy media będą o tym trąbić bez przerwy nastapi radykalna zmiana w polityce.Wszyscy polscy politycy rzucą sie na żer,aby na tej fali wyszarpać trochę splendoru i popularności dla siebie i ugrać pare punktów.Będą padać wzniosłe deklaracje a za nimi-niestety(niestety-bo najlepiej by było skończyć tylko na deklaracjach,ale “ciemny lud tego już nie kupi)-działania.

  63. Kmicic mówi:

    do Polak ze Śląska 69:
    Trafna ocena sytuacji. O to nam właśnie chodziło zaczynając to forum .Poprzez uświadomienie i pobudzenie opinii publicznej zmobilizowanie polityków i międzynarodowe organizacje do konkretnych działań.Nadal należy upowszechniać temat w Polsce równolegle przenosząc działania na forum miedzynarodowe poprzez Polonię na świecie i organizacje takie jak PE,RE itp.
    Jestem przekonany ,że niebawem dojdzie do medialnych akcji protestacyjnych w ośrodkach polonijnych na świecie.
    Coraz więcej takich spontanicznych reakcji:
    http://forum.polacy.ch/viewtopic.php?f=10&t=11034&start=0
    Pozdrawiam

  64. Kmicic mówi:

    post 63 do 62

  65. Cziburaszka mówi:

    Polak ze Śląska

    Nie wykluczam, że wśród Polaków na Litwie są tacy którym marzy się autonomia, jednak większości raczej to nie interesuje. Przecież ci którzy wysyłają swoje dzieci do litewskich szkół raczej identyfikują się z państwem litewskim co nie znaczy, że wysyłający dzieci do szkół polskich nie identyfikują się z państwem litewskim. A’propos szkół litewskich na Wileńszczyźnie. Przeprowadziłem szybkie rozeznanie dotyczące nauki języka polskiego w tych szkołach. Okazało się, że jest tylko jedna w Ławaryszkach która podobno oferuje fakultatywną naukę jęz. polskiego w innych, w tym Solecznikach – bastionie polskości, nie ma chętnych. Uczniowie twierdza, że są polakami, języki polski znają i nie widzą potrzeby jego nauki. Czy mają prawo do takich decyzji?

  66. Kaziuk mówi:

    cziburaszka: obawiam się, że nie masz racji, z roku na rok liczba zwolenników autonomii wzrasta?

    A jak myślisz dlaczego, prosta odpowiedż, bo istnieje nieformalna presja ze strony państwa i brak jest równości wobec prawa!

  67. Ja mówi:

    “Można mieć zastrzeżenia co do sposobu traktowania mniejszości narodowych w RL czy RP, można krytykować rząd Kubiliusa czy Tuska za te lub inne działania”

    Proszę cię, byś w przyszłości nie zrównywał sytuacji Polaków na Litwie i Litwinów w Polsce. Doskonale wiesz, że ta sytuacja nie jest w obu przypadkach taka sama i że do sposobu traktowania mniejszości w Polsce naprawdę trudno jest mieć zastrzeżenia.

  68. Cziburaszka mówi:

    Kaziuk 66

    Wcale nie twierdzę, że mam rację. Natomiast nie widzę na Litwie zwolenników autonomii, no chyba, że za takich uznajesz tych oszołomów z Polski na tym forum.

  69. Kmicic mówi:

    do Ja 67:
    No cóż, trzeba będzie przeprowadzić niezależny sondaż wśród Polaków na obrzeżach Wileńszczyzny pozbawionych nie tylko polskich szkół, przedszkoli, ale i polskich mszy.Coraz cześciej dochodzą stamtąd takie głosy:
    Arwid,30,2011
    w Malatach też są Polacy , pozostali Polacy co się oparli przed wojną litwinizacji stanowią 10%, a przed wojną liczyli ok 80%! więc faktycznie gdyby prześwietlić pochodzenie ludności w rejonie Malackim oj to nie bylo by 10% Polaków, brawo, że i dla nas Malat, daliscie 1 raz kandydatów polskich:)
    Sam sie dowiedziałem, że moi dziadkowie z obu stron to Polacy, więc jak ja mogę być litwinem? to chore
    Teresa Jablonskaite ( Jabłońska ),
    na rejon kowieński, janowski i kiejdański, wiłkomierski , też by się przydało dać listy AWPL, tu też są Polacy jak np.Ja, a propaganda litewska mówi ze ok 1.7% jest tylko, to kłamstwo! jest nas wiecej:P
    Saulius Ranećka ( Raneczka),
    U nas w rejonie Janowskim przydała by sie chociaż jedna msza po polsku, władze milczą a my dalej mamy polityke przedwojennej litwy i wynaradawiania, pozostalo nas 2-3% przyznawajacych sie do polskosci, ale faktycznie to wiecej nas by było, żeby pozwolono nam w Janowie Jonava) otworzyć szkołą podstawową i srednią z polskim językiem i dać 1 mszę w niedzielę po polsku, proszę uzwględnijcie to.

    Anna, Styczeń 30, 2011 at 15:41 –
    To skandal, żeby do dzisiaj w rejonie kowieńskim,janowskim,wiłkomierskim,kiejdańskim,poniewieskim a nawet Mariampolskim nie było żadnej szkoły polskiej, jak ma tu się utrzymać polskość, skoro nawet nie dajecie nam Litwiny nawet mszy?! Wy w polskim Puńsku wszystko macie i w Sejnach i nawet w Suwałkach: Czas na chociaż otworzenie jednej szkoły polskiej podstawowej na Kowieńszczyznie + średnia.Nie zapominajcie, że nie tylko na Wileńszczyżnie są Polacy, to nie jest prawda, tylko że my pod Kownem żyjący od wiekow nie mamy od 100 lat szkół polskich, totalna lituanizacja już 200 tys Polaków zlitwinizowano,cud, że uchowało się nas 5 tys.choć faktycznie może nas być więcej. Ogromna prośba do AWPL, dajcie nam możliwość do głosowania na Polaków, wtedy zawsze by jaki wywalczyl z bólem serca to mówię, chociaż msze po polsku, widać teraz, że Litwa zachowuje się jak dziki kraj bez kultury, nie daje nawet ludziom mszy polskich, a nie wspomnę o szkołach.Litwini! poruszyliście ważną kwestię: zaczynając nagonkę na wileńskie szkoły rozpoczęliście z Nami wojnę,przegracie ją!
    My Kowieńczucy jestesmy z wami ,Jestesmy Polakami:

    A takie głosy docierają z Polski:
    1. Uczeń LO (Warszawa), Luty 17, 2011 at 12:11 –
    Wczoraj, na lekcji Wosu, w związku z wizytą B.Komorowskiego w Wilnie odbyła się dyskusja na temat stosunków polsko-litewskich. Nie tylko nauczycielka, ale i my wszyscy w klasie byliśmy zaskoczeni skalą emocji jaką wywołał temat dyskryminacji i prześladowania Polaków na Litwie, bo mówiąc szczerze nawet temat zapłodnienia pozaustrojowego podjęty na lekcji religii nie wywołał nawet 10 % emocji i zaangażowania całej klasy. Doszło do niespotykanej sytuacji, kiedy to nawet dzwonek nie spowodował przerwania dyskusji, a nauczycielka obiecała lepsze przygotowanie w temacie i kontynuowanie tematu na następnej lekcji.
    Po wczorajszej dyskusji odnoszę wrażenie,że jednak my Polacy, mamy w genach walkę o wolność, wrażliwość na krzywdę i gotowość niesienia pomocy walczącym o prawdę, sprawiedliwość,godność i wolność.

    ps. Najprostszym rozwiazaniem tego lingwistycznego węzła gordyjskiego jest uznanie drugiego języka urzędowego-lokalnego na terenach gdzie mniejszości stanowią 10-15% ludności.Bo dlaczego nie? Miejmy nadzieję ,że po to jedynie jadą nasi parlamentarzyści na spotkanie z litewskimi,gdzie punkt po punkcie omówią brak realizacji(działano wręcz przeciwnie)traktatu Pl-LT z 1994 r.

  70. Cziburaszka mówi:

    Kmicic 69

    Chyba musisz zacząć lansować nową tezę. Polacy na Litwie stanowią większość!!! Jednak zastraszeni przez litewską mniejszość boją się do tego przyznać. Jedną z pierwszych ofiar terroru litewskiego był Stanislovas Narutavičius sygnatariusz Deklaracji Niepodległości Litwy i ze strachu deklarujący się jako Litwin brat pierwszego prezydenta II RP.

  71. zybedeusz mówi:

    Cziburaszka: akurat co do Narutowicza, to kłamiesz. Zawsze uważał się za Polaka, i nawet Deklarację Niepodległości Litwy podpisał jako Stanisław Narutowicz, a nie żaden „Narutavičius”.

  72. Cziburaszka mówi:

    zybedeusz 71

    Masz rację podpisał się jako Narutowicz. Lecz nie kłamię bo uważał się za Litwina, polskojęzycznego ale jednak Litwina. Był też zwolennikiem niepodległego państwa litewskiego.

  73. zybedeusz mówi:

    Zapomniałeś dodać, że jako „polskojęzyczny Litwin” został ostatecznie zmarginalizowany, podobnie jak i wielu innych „polskojęzycznych Litwinów”, przez elity Litwinów litewskojęzycznych, dla których wszyscy „polskojęzyczni Litwini” byli elementem oksymoronicznym i niepożądanym.

  74. Cziburaszka mówi:

    zybedeusz 73

    Wycofanie się S. Narutowicza z życia politycznego było spowodowane zarówno stanowiskiem władz litewskich wobec Polaków jak i postawą tych ostatnich wobec niepodległej Litwy. Jednak do końca pozostał Lojalny wobec swojego państwa.

  75. elpopo mówi:

    Widać masochista… Tacy też chodzą po tym swiecie… Ty jednak Cziburaszka nie broniłeś ZSRR którego zapewne byłeś obywatelem… dlaczego nie lojalnym? Nie jesteś masochistą?

  76. zybedeusz mówi:

    Postawa władz Litwy wobec Polaków doprowadziła Narutowicza do samobójstwa. Zresztą, takich Narutowiczów było wówczas mnóstwo — dopóki byli potrzebni, żeby coś zrobić, to ich tolerowano, a później się pozbywano.
    Natomiast postawa Polaków wobec niepodległej Litwy była negatywna ze względu na prosowieckość tej ostatniej. Większość Polaków samą niepodległość Litwy popierało, ale nie bezwarunkowo — nie kosztem prosowieckości i niszczenia polskości.

  77. elpopo mówi:

    Czesi dali Polakom ich nazwiska dlatego Ewa Farna może się nazywać Ewa Farna, a nie Eva Farnova (tak by się nazywała jakby była Czeszką). My daliśmy Niemcom ich nazwiska dlatego długoletni poseł z mniejszości Niemieckiej Kroll może się tak nazywać mimo, że długo w PRL nazywał się Król, a ojciec Mirka Klose nazywał się w PRL Kloze. Oddaliśmy im ich godność bo to jest ludzkie i im się należało. Czesi mimo, ze nas nie lubią pozwolili także godnie żyć, choć wiem, że nacjonaliści czescy notorycznie niszczą dwujęzyczne tablice, a nacjonaliści polscy polsko-niemieckie na Opolszczyźnie, ale chociaż mają co niszczyć… Litwini widać nie rozumieją godności ludzkiej. Znaja tylko “godność” litewską czyli taką jak litewski “parytet”; litewska “demokracja” i litewska “sprawiedliwość”

  78. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Józef Piłsudski również uważał się za Litwina. I za Polaka równocześnie. Podobnie jak Stanisław Narutowicz.
    Właśnie takich Litwinów- Polaków zwalczają nacjonaliści litewscy.
    Żonglerka słowna niedouczonego Czuribaszki ( “Narutavicius”) niczego tutaj nie zmieni.
    A co do autonomii Wileńszczyzny, to gdzieś za 10 lat dopiero okaże się, kto tutaj był oszołomem, a kto głupkiem. Zdecydowanie przedwcześnie Czubariszka feruje swoje tendencyjne wyroki.

  79. Cziburaszka mówi:

    zybedeusz 76

    Skoro wiesz co doprowadziło Narutowicza do samobójstwa należysz do bardzo niewielkiego grona.

  80. Cziburaszka mówi:

    “Bardzo mądre” posty niedouczonego krzysztofa (Bydgoszcz)niewątpliwie sprzyjają poznaniu jego poziomu umysłowego.

  81. Czesław57 mówi:

    Cziburaszka vel KLS vel Senas
    Tak jak pisałeś pod poprzednimi nickami, gdy kończą Ci się argumenty, zaczynają się inwektywy…
    Tak na marginesie, gratuluje Tomaszowi kompaniji…

  82. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Senas – Cziburaszka odciął się. W jego mniemaniu błysnął polotem i fantazją. Niech mu wyjdzie na zdrowie, bo o rozum za późno.
    Warto natomiast przypomnieć losy syna Stanisława Narutowicza. Po II wojnie światowej Kazimierz Narutowicz osiedlił się w Polsce (w Poznaniu)i zmarł tam w roku 1987. Taki był pełnokrwisty Litwin z syna “Stanislovasa Narutaviciusa”.

  83. Politolog mówi:

    A ja mam wrazenie ze to wladze LR daza do autpnomii.Redakcja LR raczy spoleczenstwo sondazami,ze wiekszosc obywateli nie chce polski hnazwisk,mera Polaka
    Byc moze jutro opublikuje sondaz,ze wiekszosc nie chce miec w rodzinie i w sasiedstwie Polaka.
    Patrzac na protesty lietuvislikich rodzicow ktorzy nie ch ca aby ich dzieci uczyly sie we wspolnej szkole z polskim(jerozolimlka).patrzac na poprcie a nawet uczestnictwo politykow w marszach pod haslami “Litwa dla Litwinow”,sluchajac, ze prominetni politycy wysylaja rdzennych mieszkancow do Polski, chcato jestem przekonany, zewladze chca prawdziwej debaty na temat autonomii a moze nawet niepodleglosci Wilenszczyzny

  84. elpopo mówi:

    Niektórych strzelców ponarskich też w Polsce nakryto… Byli Litwinami dopuki mogli, a jak nie mogli to zaraz zrobili się Polakami… Godności Litwini nie macie za grosz…

  85. Adam81w mówi:

    Cziburaszka Narutowicz Stanisław był Polakiem, członkiem narodu polskiego z Litwy, był też Litwinem ale nie w wąskim rozumieniu jak dzisiaj wielu to rozumie. Był Litwinem w rozumieniu Wielkiego Księstwa Litewskiego, uściślając był Litwinem narodowości polskiej.

  86. CIEKAwsKI mówi:

    Adam81w.
    Ale smęcisz.

  87. pieszy mówi:

    Jak Gorbaczow bezmyslnie odpuscil, to i chec niepowdleglosci sie zjawila.

  88. Bodek mówi:

    Czubiraszka: Z “niedouczonym Krzysztofem” mierzyć się w wiedzy nie radzę, bo się pan skompromitujesz. I nic nie pomoże dodawanie sobie odwagi prymitywnymi wypowiedziami w stylu wpisu 80.

  89. paździoch mówi:

    do 88 Bodek
    On się tu kompromituje od dłuższego czasu.No ale w końcu darmo chleba jeść nie może.

  90. Bodek mówi:

    paździoch: Niby żadna praca nie hańbi, ale jeśli chodzi o robotę Czubiraszki zaczynam mieć wątpliwości.

  91. Zagłoba mówi:

    “Świat, który mamy teraz, jest nie do porównania z tym, który był przed dwudziestu laty.” – Trudno się nie zgodzić.

    “Teraz sami możemy kuć swój los, a właśnie to było celem tej walki o niepodległość ― mówi Balcewicz.” – Tylko szkoda, że w tym kuciu swojego losu napotykamy jako autochtoniczna polska mniejszość na Wileńszczyźnie tyle rozmaitych przeszkód (administracyjnych, prawnych) ze strony państwa i jego instytucji.

  92. Podwileńska mówi:

    Ponad 60 tysięcy podpisów z imienia i nazwiska pod petycją w obronie polskich szkół na Litwie. Co to znaczy, wie tylko Polak urodzony na Litwie, który pamięta,że od 200 lat jakikolwiek odruch obronny karany jest przez okupanta szubienicą, zsyłką, kulą w głowę, lub zakopaniem żywcem w ponarskim dole. Znaczenie ponad 60 tysiecy podpisów rozumie tylko obywatel Wileńskiego Narodu, bądź etatowy saugumowski obserwator nastrojów ludności.Z przykroscia musze stwierdzi,że tu w Macierzy daleko nie wszyscy rozumieją znaczenie i odwagę Wileńskiego Narodu, Polaków.
    Jestem z Was prawdziwie dumna, jestem dumna z tego,że pochodzę z tego wielkiego Narodu i mimo, że od 7 lat nie mieszkam na Wileńszczyźnie jestem sercem i duszą z Wami.Z dumą myśle o tym, że Polacy na Litwie wstali z kolan i nie chcą być już obdzierani z ojcowizny, kultury, języka i ludzkiej godności.Wiem,że jest mi łatwiej mowić z Polski, z miejsca, gdzie nikt nie przesladuje mnie za moją polskość, więc wykrzyczę to co Wy mówicie cicho, za Was wszystkich , za te ponad 60 000 gardeł.
    Wolność dla Wileńszczyzny!!
    Autonomia Nie!!
    Niepodległość tak!!!
    Zbliża sie wiosna , mam nadzieje,że nie tylko klimatyczna,ale i Wiosna Wileńszczyzny,że spotkamy się w Dniu Flagi w Wilnie, aby z kiludziesięciu tysięc ust mogło popłynąć zawołanie z kijowskiego Majdanu “razem nas bogato” i magiczne słowo “wolność”
    “…Widzę wchód jeden tylko otworzony
    I drogę ducha tylko jednobramną…
    Trzymając w górę palec podniesiony
    Idę z przestrogą — kto żyw — pójdzie za mną…
    Pójdzie — chociażbym wszedłszy szedł przez morze…
    Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!…”

  93. LENKU "KULTURA" ir "DRAUGYSTE" mówi:

    Komentarz usunięty. [użytkownik zabanowany]

  94. Dariusz Niemirski mówi:

    Autonomia , tak.
    Bierność nigdy nie popłaca.Bez oficjalnej autonomii , rządy RL zawsze będą piętrzyły przeszkody i trudności przed mniejszością polską. Taką już Litwini mają mentalność , że nie wyrzekną się nigdy chęci lituanizowania Wileńszczyzny. Autonomia to nie secesja , to nie jest postulat antypaństwowy . Za żądanie autonomii w demokratycznym państwie do więzienia się wtrąca. Uważam , że trzeba to wykorzystać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.