8
„Wileńszczyzna” przed jubileuszem

Jan Gabriel Mincewicz

.

Rozmowa z Janem Mincewiczem, założycielem i kierownikiem reprezentacyjnego polskiego zespołu pieśni i tańca


Rok bieżący jest dla „Wileńszczyzny” rokiem jubileuszowym — 30-tka „zapukała do waszych drzwi”.

Ano, puka, puka. Lata biegną. I już w tym roku obchodzimy swoje 30-lecie. Przesunęliśmy jubileusz z maja na wrzesień, bo maj w Wilnie jest zawsze mocno nasycony imprezami kulturalnymi. Ale wieczór nasz, czyli jak określiliśmy — wiejska zabawa, odbędzie się na scenie Teatru Narodowego Opery i Baletu w Wilnie w dniu 10 września.

Z jakim problemem zetknęła się za te lata „Wileńszczyzna”?

Nie powiedziałbym, że największy, ale spory problem mają wszystkie zespoły młodzieżowe — to nieunikniona rotacja. Zmieniają się warunki życiowe. Ktoś kończy szkołę i wyjeżdża na studia, inny po studiach — do pracy (często za granicę), ktoś zakłada rodzinę (ktoś zostaje żoną Australijczyka i wyjeżdża za ocean) itd. itp.

Ale macie „złoty fundusz” najwierniejszych.

Mamy. A kiedy o tym mówię, przypominam, jak to przed laty przyszło do zespołu dwóch braci — German i Robert Komarowscy. Lata mijały zarówno szkolne, jak i studenckie, ale bracia dla zespołu zawsze znajdowali czas. Dziś Robert jest dyrektorem szkoły w rejonie wileńskim, zaś German starszym specjalistą w administracji samorządu. Ale zespołu nie tylko nie porzucił, lecz do dziś w nim tańczy, a jednocześnie jest wspaniałym choreografem ucząc innych sztuki tańca.

Zespół „wypuścił w świat” wielu znanych dzisiaj osobistości, takich, jak byli tancerze „Wileńszczyzny” Artur Ludkowski (dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie), Tadeusz Grygorowicz (dyrektor gimnazjum K. Parczewskiego w Niemenczynie), były chórzysta ks. Marek Gładki i wielu, wielu innych.

O losach tych, którzy związali swoje życie z „Wileńszczyzną” można napisać całe tomy. Wieloletnia tancerka Inga Trypucka po szkole i studiach wyjeżdżała do pracy za granicę. Po zakończeniu kontraktu powróciła do Wilna i, oczywiście, do zespołu. Tańczy w nim do dziś.

Na miejsce tych, co zmuszeni są odejść, stale przychodzą inni. Gdy wyjeżdżaliśmy po raz drugi do Australii, to stwierdziliśmy, że dla 90 proc. jadących to nie było „po raz drugi”, bo po prostu przed kilku laty ich w zespole jeszcze nie było.

Szczególnie skład zespołu wzbogacił się o cały szereg nowych uczestników w ciągu ostatniego pięciolecia.

Tak. Grupę taneczną uzupełnili Jakub Żała i Aleksander Dasewicz, a z dziewcząt Justyna Abłom i Krystyna Rynkiewicz, której siostra od dawna śpiewa w chórze. To również Ernest Biełotkacz i Waldemar Iwanow z Niemenczyna, Justyna Ingielewicz z Wilna. To także Justyna Dubrowina, Sylwia Maluk i Agnieszka Dubicka. Rodzice wielu z nich też w swoim czasie należeli do zespołu. Potomkami byłych zespolaków są Dominik i Piotr Adamaitisowie, Joanna Leonowicz. Wszyscy troje dojeżdżają regularnie na próby (bagatela!) aż z Mejszagoły. Od pół roku śpiewa w zespole Katarzyna Miłto, której ojciec śpiewał u mnie jeszcze w chórze „Orlęta” w Nowej Wilejce. Niezwykle uzdolniona muzycznie, już jest solistką w zespole. Nie wymieni się tu wszystkich. Lecz najbardziej wzrusza przede wszystkim ciągłość pokoleń, kiedy zamiłowanie do śpiewu, do tańca i do „Wileńszczyzny” kultywuje się w rodzinie i jest przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Kolejne jubileusze zespołu są znaczone coraz nowymi programami tematycznymi.

Tak, w naszej 30-letniej historii niby milowe słupy oznaczają one przebytą drogę, wznoszą się opracowane przez nas programy tematyczne, widowiska obrazujące poprzez pieśni i tańce byt, obrzędy, zwyczaje i tradycje ludu podwileńskiego. Takimi były „Zaloty na Wileńszczyźnie”, później „Wesele wileńskie”, „Noc Świętojańska”, którą wystawiliśmy na 20-lecie i powtórzyliśmy też na obchodach 25-lecia. Natomiast jubileusz ćwierćwiecza uczciliśmy też nowym programem, który niezmiennie robi furorę wszędzie, gdzie go wystawiamy. To „Kiermasz wileński” oparty na muzyce zamieszkujących Wileńszczyznę różnych narodowości. Tego programu od 5 lat nie wystawialiśmy w Wilnie i na wielokrotne domagania się widzów zaprezentujemy go też na naszym 30-leciu.

Czy będzie na jubileuszowym koncercie coś nowego?

Owszem, będzie nowy program tematyczny, chociaż tworzyć od podstaw coś całkiem nowego jest niezwykle trudno.

A może będzie coś w duchu nowych rytmów, nowoczesnych stylów i nowych chwytów zdolnych porwać publikę?

Nie. W tym programie zostaniemy, jak i dotychczas, wierni swemu powołaniu pielęgnowania naszej podwileńskiej kultury, tradycji, zwyczajów i codziennego bytu. W nowym programie spróbujemy za pomocą naszych podwileńskich pieśni i tańców odtworzyć atmosferę podwileńskiej młodzieżowej wieczorynki lat międzywojennych.

Powiedział Pan, że koncert jubileuszowy odbędzie się we wrześniu.

Przy okazji już teraz pragniemy serdecznie zaprosić wszystkich chętnych do udziału w tej wiejskiej zabawie, która odbędzie się na scenie Teatru Narodowego Opery i Baletu w Wilnie w dniu 10 września.

A weteranów zespołu zapraszamy na próbę w niedzielę, 27 marca, o godz. 14 w Niemenczynie (szkoła), lub w poniedziałek, 28 marca, o godz. 18 w Wilnie (szkoła J. Lelewela, pokój 70).

Rozmawiała Helena Gładkowska

8 odpowiedzi to „Wileńszczyzna” przed jubileuszem

  1. obywatel mówi:

    Wiele młodzieży u pana Jana nie tylko nauczyło się śpiewać i tańczyć swoje narodowe pieśni i tańce, ale poczuli też swoją wartość i dumę bycia w swojej tożsamości na swojej ukochanej Wileńszczyźnie. A nazwa zespołu to podtwierdza WILEŃSZCZYZNA.

  2. Kmicic mówi:

    Jeden z najbardziej dojrzałych i konkretnych polskich polityków i działaczy na LT.Oto jeden z jego referatów:
    http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=118

  3. Hymn Wileńszczyzny mówi:

    WILEŃSZCZYZNY DROGI KRAJ

    1.Gdzie nad Wilią drżą kaczeńce
    Zapatrzone w modrą gładź,
    Świętojańskie płyną wieńce,
    By dziewczętom szczęście dać.

    Ukochana moja ziemio,
    Wileńszczyzny drogi kraj!
    Na nic Ciebie nie zamienię,
    Z Tobą żyć i umrzeć daj!

    2.W Ostrej Bramie dnia każdego
    Woła wiernych dzwonów spiż,
    A Trzy Krzyże Wiwulskiego
    Jak drogowskaz, wiodą wzwyż.

    refren.

    3.Rozrzucone ojców kości
    Pośród jarów, pośród gór,
    Co bronili tu polskości,
    Dając dla nas piękny wzór.

    refren.

    “Muzyka i słowa – JAN MINCEWICZ”

  4. Podziękowanie mówi:

    Panie Janie, serdeczne dzięki za ogromny wkład do rozwoju polskiej kultury na Wileńszczyźnie.

  5. Do Kmicica mówi:

    Całkowicie przyznaję Panu rację. W 2003 r. podczas kadencji w Sejmie RL pan Mincewicz potrafił mądrze i skutecznie zadziałać w komitecie oświaty i kultury na rzecz przyjęcia przychylnej ustawy o oświacie. Tego samego, niestety, nie można powiedzieć o dzisiejszej tam reprezentacji.

  6. Kmicic mówi:

    do %:
    Nie można porównywać tych dwóch sejmasów i atmosfery wokół nich. A dla Twórcy Kwiatów Polskich i całej Wileńszczyzny niski pokłon.

  7. oncia mówi:

    duzo zdrowia dla pana Mincewicza.I mamy wielka nadzieje ze PAN cos zrobi z tym minimum w kulturze???

  8. LENKU "KULTURA" ir "DRAUGYSTE" mówi:

    Komentarz usunięty. [użytkownik zabanowany]

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.