30
Rozmowa z ministrem Oświaty i Nauki Litwy Gintarasem Steponavičiusem

Gintaras Steponavičius

Dlaczego Litwa musiała przyjąć nowelizację Ustawy o Oświacie właśnie w redakcji wywołującej spore zaniepokojenie polskiej mniejszość narodowej na Litwie?

Przede wszystkim kierowano się potrzebą lepszej integracji mniejszości narodowych w życie państwa, a znajomość języka państwowego jest w tym bardzo ważna. Musimy w pierwszą kolej myśleć o przyszłości młodego pokolenia, które wkraczając w dorosłe życie nie powinno mieć problemów z językiem państwowym.

Jednak ta decyzja wywołuje wśród mniejszości narodowych na Litwie duży niepokój. Ludzie nie chcą być uszczęśliwiani na siłę. Pod petycją, aby Sejm nie przyjmował tej ustawy, podpisało się ponad 60 tys. osób.

To, że społeczeństwo wyraża swoją opinię, jest rzeczą bardzo ważną. Jednak trzeba patrzeć na cały kontekst tej sprawy. Uważam, że Sejm przyjął najbardziej wyważony wariant tej ustawy. Były przecież inne poprawki do ustawy, ale przyjęto właśnie najbardziej wyważone. Miejscowi Polacy politycy zbytnio upolitycznili tę sprawę, szczególnie wykorzystywali ją w okresie kampanii wyborczej do samorządów.

Polacy zarzucają, że ta ustawa pogarsza ich dotychczasowe prawo do zdobycia średniego wykształcenia w języku ojczystym. Mieli to prawo nawet za czasów radzieckich.

Polacy nadal będą mieli prawo do zdobycia wykształcenia na poziomie szkolnym w języku ojczystym. Nikt im tego nie odbiera. Ustawa polepsza możliwości nauczenia się języka litewskiego, historii i kultury Litwy, ale w żadnym bądź razie nie pozbawia możliwości nauki języka ojczystego.

Czy są jakieś wiarygodne dane na temat tego, że absolwenci szkół polskich słabo znają język litewski, że mają problemy z litewskim po wstąpieniu na studia wyższe na Litwie?

Tak. Są wyniki badań Agencji Praw Człowieka UE, które potwierdzają, że przedstawiciele mniejszości narodowych mają problemy na rynku pracy z powodu słabej znajomości języka litewskiego.

Ale te badania Agencji Praw Człowieka UE były zrobione na podstawie badań przeprowadzonych przez litewski Instytut Pracy i Badań Społecznych w 2008 roku i dotyczyły nie absolwentów szkół, a osoby w starszym wieku, które ukończyły szkoły za czasów sowieckich i często nie na Litwie, a w innych ówczesnych republikach radzieckich.

Kierujemy się wynikami badań Agencji Praw Człowieka Unii Europejskiej.

Najwięcej zarzutów Polacy mają do zapisu ustawy, który ujednolica egzamin z języka litewskiego dla szkół polskich i litewskich od roku 2013. Uczniowie szkół polskich twierdzą, że są postawieni w nierównych warunkach, ponieważ będą musieli opanować w ciągu dwóch lat program, na który dzieci ze szkół litewskich mają 12 lat. W dodatku w odróżnieniu od Litwinów język litewski nie jest ich językiem ojczystym.

Kroki do ujednolicenia egzaminu zaczęto podejmować od roku 2008. Poza tym stworzymy wszelkie warunki, aby absolwenci dobrze przygotowali się do egzaminów. Problemów nie powinno być. Odwiedzam szkoły polskie i obcuję z uczniami. Jak mówią, w ich szkołach już dawno szykowano się do tego. Wiele przedmiotów uczą się już z litewskich podręczników.

 

Rozmawiał Robert Mickiewicz

30 odpowiedzi to Rozmowa z ministrem Oświaty i Nauki Litwy Gintarasem Steponavičiusem

  1. odpowiedz mówi:

    Uwazam, iz dlatego ze u nich w glowie najwazniejszym zadaniem jest asymilacja Polakow.

  2. Wrocławianin mówi:

    Ona – Grybauskaite podpisała znowelizowaną ustawę o oświacie.

    “Nie będzie Litwin pluł wam w twarz, ni dzieci wam bałtolił
    Orężny stanie hufiec wasz duch będzie wam hetmanił”

    Będzie jak w podczas Kulturkampfu w Prusach. Metody obronne Polaków z Wielkopolski czas więc użyć zacząć!

  3. Edmuk mówi:

    Ciekawe, czy minister rozumiał o co go pytano? Bo gada jak cień liandzbergisa.

  4. Anonymous mówi:

    “Wiele przedmiotów uczą się już z litewskich podręczników”. Ciekawe. Szkołę ukończyłem dawno, ale już wtedy uczona nas z litewskich podręczników. Bardzo niesympatyczna wiązanka kłamstw całego artykułu.

    “Kierujemy się wynikami badań Agencji Praw Człowieka Unii Europejskiej” – a kto jak nie Litwa przekazała te stare dane z 2008 r.?

    Ogólny brak argumentów, powtarzana bzdurna mantra w kółko litewskich polityków.

    “przedstawiciele mniejszości narodowych mają problemy na rynku pracy z powodu słabej znajomości języka litewskiego” – a ja bym powiedział, że z powodu nacjonalizmu litewskiego mają problemy, bo na Litwie działa zasada “durnas, bet savas” (durny ale swój).

  5. Senbuvis mówi:

    Żenująca argumentacja ministra oświaty. Kolejny “intelektualista” po litewsku czyli argumentacja z przedszkola: dlaczego nie? bo nie!

  6. Anonymous mówi:

    Wstyd, panie ministrze, wstyd…

  7. obywatel mówi:

    Do Gintarasa Steponavičiusa: Wychodzi, że pan jest albo źle poinformowany, albo jest kłamcem.
    Europejska Fundacja Praw Człowieka udowodniła, że cytowane przez władze Litwy wyniki badań nie odpowiadają prawdzie.
    Tylko 3,9% Polaków jako przyczynę swego niezatrudnienia wskazało niedostateczną znajomość języka litewskiego (i to wśród osób starszych). Instytut Pracy i Badań Społecznych z siedzibą w Wilnie potwierdził przypuszczenia Europejskiej Fundacji Praw Człowieka, że cytowane przez władze Litwy wyniki badań nie odpowiadają prawdzie.
    Fundacja po dokonaniu dogłębnej analizy badań Instytutu uznała, że wynika z niego, iż mniejszości nie mają problemu z języka litewskiego.
    Wyniki te były przeprowadzone tylko na 622 osobach. Wśród nich było wiele osób powyżej 38 roku życia, którzy edukację zakończyli przed odzyskaniem przez Litwę niepodległości.
    “W jakim celu badaniu podlegały osoby, które wiekowo osiągnęły wiek emerytalny?” – pyta Fundacja w zapytaniu.

  8. No mówi:

    A po co było wogóle z nim gadać, tylko czas marnować, co on może mądrego powiedzieć.
    Przeżyliśmy Hitlera i Stalina, przeżyjemy i Litwina.

  9. Kmicic mówi:

    Wypowiedzi czekisty w XXIw.”Rozmowa” identyczna jak z
    Songajłą czy Garszwą.

  10. Znad Solczy mówi:

    Podcza wojny Litwini zastrzelili wuja Komorowskiego, a co Pan Prezydent RP zrobił dla Polaków? Uśmiechał sie tajemniczo do Grybauskaite, widocznie wtedy sprzedał nas, zapewniając, że poza udawaniem niezadowolenia niczego nie będzie. Nienawiść Litwinów do Polaków jest taka, że przy okazji mogli by zrobić z nami to, co z wujem Komorowskiego.

  11. Kmicic mówi:

    Władze polskie nie kojarzą ,że Polacy na Litwie są dla nas o niebo cenniejsi niż Euro2012,Afganistan i wszystkie polskie partie razem biorąc.

  12. ciocia mówi:

    Valio Sz.P, Kmicicu. Gdy by to tak tego doswiadczac i doswiadczac. Osobiscie doswiadczylam to w Polsce. Kocham Was tacy kochani Polacy.

  13. Zagłoba mówi:

    Świetne, wybitne wręcz odpowiedzi prawdziwego lietuviskiego fachowca od indoktrynacji i wszawej propagandy, np. pytanie piąte.
    – Dlaczego tak?
    – Bo tak.

  14. Wilno mówi:

    Czekam na odpwiedz Polski.

  15. czarek mówi:

    Wredni ludzie !
    Slucham czasami rano Radio Zet gdy maja wywiady z politykami .Autorowi artykulu radzil bym posluchac czasami jak reporterka (nazwiska nie pamietam )zadaje pytania gdy politycy gubia nerwy ,zgrzytaja zebami ,slychac jak pot im spada na stol gdy uslysza pytanie .Spytac sie trzeba bylo ministra “czy uwaza panstwo litewskie za demokratyczne .” Jesli tak to dlaczego decyzje podejmowane odnosnie obywateli podejmowane sa bez konsultacji z zainteresowanymi .” Dlaczego ludzie uwazaja ze podczas dyktatury mieli wiecej praw niz teraz ? Sto pytan tego typu mozna bylo zadac. Udowodnic mu ze jest obludnik ,on cala ta banda co czyni zlo na Wilenszczyznie .

  16. Adam81w mówi:

    Ale kłamie. W normalnym kraju dziennikarze zrobili by z niego sitko.

  17. Nick Nr2 mówi:

    na Wilenszczyznie dyktatura Tomaszewskiego i KGB

  18. wilen mówi:

    Broliai lenkai, gyvenkime draugiskai

  19. Kris mówi:

    @Nick Nr2
    Uważaj lietuzvisie bo cię Polacy na tym forum spolonizują niechcący i zamiast nas nienawidzić, zaczniesz kochać głęboką, wieczystą miłością 🙂

  20. czytelnik mówi:

    za cowietow pierwsza wladza,panstwo,idiologoa, spoleczenstwo,na litwie tak samo,co chciec od ministra on jest slugą systemu,wykręca siė jak žmija,klamie w žywe oczy,wažniejszy jest język czyli idiologija panstwowa,na litwie nie nawidzą ludzi mowiących w inym języku,czyli tylko siebie,niema tolerancyj do ludzi inych,wladza litewska to wrug inych ludzi nie litewskiego pochodzenia,integracja jaka i zkim z djabelskimi ustawami,takiej wladzy panstwa nie naležy uwažac,niszczenia ustawowo nasze pokolenia,robienia z nich parobkow swojej idiologij,na klamstie dlugo nie pojedzie,niekture litwini myslą o jak dobže, ale nie myslą že wszystko jedno nigdzie nie uciekniemy jedni od drugich i z takim litwinem niema co gadac.

  21. Anonymous mówi:

    do 17: dyktatura? a pewnie jak bym cię spytał czy Litwa to demokratyczne państwo powiedziałbyś, że tak 🙂 Widocznie mieszkancom Wileńszczyzny odpowiada ta jak mówisz “dyktatura” i od wielu lat głosują na AWPL co najwyraźniej bardzo cię boli 😉

  22. raj mówi:

    Ciekawie czy ktos z tutaj piszacych zapoznal sie z ustawa? ale po co?

    “Przeżyliśmy Hitlera i Stalina, przeżyjemy i Litwina” – jezeli jest ktos tak odwazny ze stawia swoich znajomych litwinow w jednej linii z zbrodniarzami to niech przynajmniej ma odwage im to wprost powiedziec na nie na forum.

    Pozatym nacionalizm polski jest niczym leprzy od naionalizmu litewskiego.

    Pozdrawiam

  23. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Raj : Ty masz rację. Nie można stawiać takiego znaku równości. Hitlera i Stalina Polacy przeżyli i to jest pewnik. Obawiam się jednak, że Litwinów mogą nie przeżyć. No, ale zobaczymy za jakieś 10 lat.

  24. Zagłoba mówi:

    raj 22.
    Ponary – pamiętamy!

  25. Ryszard mówi:

    Czy te oczy mogą kłamać………..?

  26. Raj mówi:

    I co pamietasz? Zbrodnie? czy czcisz pamiec o zamordowanych? to moze ukraincy musza pamietac i nienawidzic nowe pokolenie polakow za zamordowanych prze AK ludzi cywilnych jako odwet za dzialalnosc UPA. czy na odwrot, polak musi nienawidzic Ukrainca? Czy zyd musi nienawidzic polaka za to ze mu nie pomogl w czasie II wojny swiatowej kiedy go prowadzono do oswiecima a polak stal i patrzal na to bo bal sie o swoje zycie? byly takie czay i nie inne i przyrownywac kogos do zbrodniarza tylko dlatego ze jego dziadkowie postapili tak a nie inaczej jest nisko. Pamietac trzeba ofiary a nie zbrodnie. A brudu wszedzie mozno znalezc.

  27. czarek mówi:

    DO raj 26
    bardzo ladny wiersz na podobny temat napisal Milosz “piazza di fiori”
    Nie mozna czcic bez pamieci ,bez znajomosci co sie wydarzylo .Ponary byly przez dlugi czas ukrywane .W Polsce jak dotych czas niewielu ludzi wie o tym .Na Litwie ludzie wiedza ale niechca pamietac .Jest wiele spraw do wyjasnienia miedzy Litwa i Polska .Zamiast obrzucac sie blotem lepiej usiasc i wyjasnic bolesne sprawy .Jak myslisz Litwa ,spoleczenstwo litewskie jest na to przygotowane ?

  28. filozof mówi:

    Rej: Wcale nie masz racji sugerując: “Pamiętać trzeba ofiary a nie zbrodnie”. Najpierw jest sprawca, z którego przyczyny została popełniona ta, czy inna zbrodnia. Im więcej ofiar – tym straszniejsza i większa jest zbrodnia. Pamiętać o 100 tys. ofiarach i w tym zapominając o zbrodniarzach, co katowali i mordowali te ofiary? Chyba człowieku ci z logiką i rozumowaniem pewnych spraw jest nie najlepiej, a może niewygodnie?

  29. ic mówi:

    oswiata i tylko oswiata a co z kultura ?jak zarabiali 20 lat grosze i zarabiaja .zmilujcie sie my chcemy jesc…

  30. Jurgis mówi:

    Niestety Gintaras Steponaviczius mija się z prawdą a to na tym stanowisku podważa wiarygodność urzędu a idąc dalej intencji zmian w szkolnictwie.
    Nie prawda
    1.młode pokolenie nie ma kłopotów z językiem litewskim – na co wskazuja wyniki egzaminów,więc albo Pan Minister nie ma rozeznania albo kłamie.
    2.Nie są to poprawki wyważone bo ogłupiają młodzież polską ucząc o okupacji wileńszczyzny bo jak wiadomo w 1920r Litwinów w Wilnie było 2%.
    3.Nauka języka ojczystego będzie
    ograniczona i kosztem zajęć z języka litewskiego – jest to “oczywista oczywistość” – więc nie tak jak mówi Pan Minister
    4.Na rynku pracy znajomość litewskiego przez Polaków jest porównywalna z Litwinami.Starsze pokolenie zostało skrzywdzone jak w 1990-94 znienacka wprowadzono język litewski jako obowiązujący wtenczas bezrobocie dotknęło głównie Polaków – co było wielką nikczemnością. Nie mówiąc otem że pojawili się księża i msze oraz spowiedź musiała się odbywać po litewsku – a skąd babcie i dziadkowie mieli znać ten język z dnia na dzień – była to wielka krzywda.
    5.Metoda badań a więc i wyniki Litewskiego Instytutu Badań Społecznych i tryb ich zgłoszenia powinny być zweryfikowane zanim trafiły do Agencji Praw Człowieka UE -co można zrobić jeszcze teraz wobec istotnych zastrzeżeń.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.