31
Białoruś — zapaść nad przepaścią?

Chwalona przez wielu białoruska gospodarka przeżywa cięzki kryzys Fot. Marian Paluszkiewicz

To, co dzieje się z gospodarką i rynkiem naszego południowego sąsiada eksperci coraz częściej zaczynają określać jako sytuację przed katastrofą. Jeszcze do niedawna chwalona przez biznes, szczególnie litewski, białoruska gospodarka dostaje zadyszki i zaczyna wpadać w stan przedzawałowy.

Czyli staje się to, co Białorusinom prognozowało wielu ekspertów, jeśli tamtejsze władze nadal będą żyć i rządzić za pożyczone, a nie restrukturyzować swoją gospodarkę i finanse przygotowując kraj do funkcjonowania w warunkach gospodarki światowej. Bo okazało się, że białoruski rynek nie może funkcjonować w odosobnieniu, do czego dążył tamtejszy reżim. Jak zapowiadał białoruski dyktator, Aliaksandr Łukaszenka, Białorusini przejdą żyć do ziemianek, ale on nie dopuści do ich integracji kraju z Europą i światem.

Jak oceniają białoruscy eksperci, żeby poradzić z trudną sytuacją, Białoruś dziś ma dwie drogi przed sobą — albo podjąć się kompleksowej restrukturyzacji gospodarki i finansów, albo dalej zapożyczać się na potęgę.

— Tylko problem polega na tym, że kraj może liczyć już wyłącznie tylko na rosyjskie kredyty, bo zachodnie instytucje finansowe bardzo ostrożnie podchodzą do kredytowania Białorusi. Z kolei Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który wcześniej udzielił wielomiliardowej pożyczki (ostatnia jego transza była w 2010 roku) dalsze pożyczki uwarunkowuje właśnie koniecznością reform. Białoruś jednak nie jest przygotowana do tych reform — mówi w rozmowie z „Kurierem” ekspert gospodarczy, Irina Kryłowicz, zastępca redaktora białoruskiego dziennika biznesowego „Biełarusy i rynok”.

Zagraniczni eksperci przewidują, że sytuację może uratować dewaluacja białoruskiego rubla, ale byłby to tylko początek kompleksowych działań, jakie uchroniłyby Białoruś przed bankructwem.

— Dewaluacja sama w sobie nie wiele by pomogła, bo jest potrzeba szeregu działań, które mogłyby uratować sytuację, czyli dalsza liberalizacja gospodarki oraz przeprowadzenie prywatyzacji sektora państwowego — tłumaczy  Irina Kryłowicz.

Dziś podstawowym problemem, zdaniem ekspertów, a zarazem początkiem końca białoruskiej gospodarki kontrolowanej przez reżim, są kłopoty białoruskiej waluty. Spadek jej wartości nastąpił jeszcze w styczniu i nadal trwa. Narodowy Bank Białorusi próbuje ratować sytuację w tradycyjny dla autorytarnych reżimów sposób, wprowadzając ograniczenia w obrocie walutami oraz ustanawiając kilka różnych kursów waluty. W wyniku tych działań na Białorusi zaczyna brakować walut obcych, bo w obawie przed krachem rubla, Białorusini zaczęli masowo skupować waluty obce, głównie euro, dolary oraz rosyjskie ruble. W wyniku — waluty po prostu zabrakło.

Dziś kantory faktycznie nie prowadzą wymiany. Co gorsza, Białorusini zaczęli masowo wycofywać swoje walutowe wkłady bankowe.

— To jeszcze bardziej pogarsza sytuację na rynku finansowym, a bankom również zaczyna brakować waluty — mówi nam białoruski ekspert gospodarczy. Powagę sytuacji odzwierciedla fakt, że Białorusinom coraz trudniej jest odzyskać wkłady walutowe, bo jak mówi nasza rozmówczyni, właściciele wkładów muszą najpierw złożyć w banku podanie o wycofanie wkładu, ale same pieniądze mogą otrzymać dopiero po kilku dniach i to pod warunkiem, że bank uzbiera potrzebną kwotę w walucie.

Nerwowość na rynku walutowym odzwierciedla fakt, że oficjalny kurs najpopularniejszej na Białorusi amerykańskiej waluty wynosi około 3050 białoruskich rubli. Tymczasem przedsiębiorstwa w rozliczeniach walutowych już liczą nawet po 3800 rubli za dolara. Taka sytuacja bezpośrednio przekłada się na kondycję białoruskiego rynku, bo z powodu drożejącej waluty, drożeje import oraz produkcja, która w kontekście eksportu staje się coraz mniej konkurencyjna. Prowadzi to do kurczenia się gospodarki, a nawet jej stagnacji. Z powodu niejasności na rynku walutowym pod koniec marca białoruskie spółki budowlane wstrzymały import materiałów budowlanych, co już wyhamowuje wiele projektów deweloperskich.

Wczoraj o wstrzymaniu handlu ogłosili dilerzy koncernów samochodowych. Na razie zapowiadają, że sprzedaż samochodów wznowią w pierwszych dniach kwietnia, gdy ustabilizuje się sytuacja na rynku walut.

Narodowy Bank Białorusi próbuje na swój sposób stabilizować sytuację. Zarząd banku ogłosił wczoraj, że w ciągu najbliższych 20-30 dni nie będzie podejmował jakichkolwiek decyzji dotyczących zmian na rynku waluty. Mistyczne 20-30 dni, to okres, w ciągu którego Białoruś spodziewa się otrzymać pierwszą transzę kredytów z Rosji. Moskiewska pożyczka pozwoli na ustabilizowanie płynności finansowej kraju, ale jak na długo? Bo dziś Białoruś potrzebuje około pół miliarda dolarów miesięcznie na obsługę swoich zobowiązań oraz na podtrzymanie bilansu w handlu zagranicznym. Są to ogromne środki, które kraj może pozyskać głównie z kredytów i jak się wydaje, dziś wyłącznie z kredytów rosyjskich.

31 odpowiedzi to Białoruś — zapaść nad przepaścią?

  1. wena mówi:

    Dzis Bialorus, jutro Litwa? Na to wyglada…

  2. józef III mówi:

    Przypowieść :
    wzwano na jakąś komisję, po kolei : Polaka, Ukraińca i Białorusina. Krzesło było stare i z siedliska wystawały gwoździe.
    Usiadł Polak : wrzasnał – zaklął, wyrwał gwóźdź i wyrzucił ;
    usiadł Ukrainiec : syknął, wyrwał gwóźdź, obejrzał i … schował do kieszeni ;
    usiadł Białorusin : syknął z bólu, siedzi dalej i myśli – a może tak ma być !?

  3. tomasz mówi:

    do józef III: Znałem ale dobre. 🙂
    Tylko ja znałem troszkę inne zakończenie: “Widocznie tak musi być”

  4. 0606 mówi:

    coś nie tak z geografią u autora. od kiedy to BIAŁORUŚ jest POŁUDNIOWYM sąsiadem LITWY?

  5. pieszy mówi:

    Chcialoby sie wiedziec, jak wedlug p.Tarasiewicza jest usytuowana gospodarka litewska weglug tejze przepasci. Jest przed nia, jest juz daleko za nia, a moze porusza sie w przeciwnym kierunku od niej.

  6. Jan mówi:

    pieszy:Wejdż na stronę:
    http://vilnius.trade.gov.pl
    Jest to strona ambasady RP na Litwie.Są tam wszystkie dane o gospodarce litewskiej za ubiegły rok.Czytać potrafisz.Nie jest ciekawie.

  7. pieszy mówi:

    do Jan: Dzieki za link. Mam swoj punkt widzenia na sytuacje na Litwie i Bialorusi, ale mnie zaciekawila pozycja p.Tarasiewicza na ten temat.Tak dla porownania.

  8. degesys mówi:

    Ja w szoku – jak nieumieli pisac tak nieumieja – nie mowiac o bezsensownosci “in general” tekstu

  9. Astoria mówi:

    Jeszcze pół roku temu MFW prognozował, że gospodarka Białorusi będzie się szybko rozwijać przez kolejne cztery lata i nie pozostanie wiele w tyle za polską. Tyle że sankcje UE i USA zaczęły działać bardzo szybko. I tu warto uświadomić tym, którzy nie wierzą w skuteczność Sikorskiego, że te sankcje to właśnie on Łukaszence zmajstrował. To polityk przez wielu Polaków błędnie niedoceniany.

  10. wena mówi:

    @Astoria

    Białoruś musiałaby się rozwijać przez wiele lat bardzo szybko, a Polska w ogole, zeby mogla ja dogonic. Te kraje dzieli przepasc gospodarcza. Białoruska gospodarka stanowi ok. obraca 10% -15% polskiej.

  11. wena mówi:

    “stanowi ok. 10% -15% polskiej.”

    jedno slowka za duzo 😉

  12. Astoria mówi:

    @ wena:

    http://www.imf.org/external/pubs/ft/weo/2010/02/weodata/weorept.aspx?sy=2011&ey=2015&sort=subject&ds=.&br=0&c=941%2C946%2C913%2C964%2C922%2C935%2C926&s=PPPPC&grp=0&a=&pr.x=64&pr.y=7

    To raport MFW z września 2010 dla wyselekcjonowanych przeze mnie krajów w regionie. Pokazuje PKB w przeliczeniu na głowę mieszkańca przy parytecie siły nabywczej do roku 2015. Jak widać, Białorusin jest o 15% biedniejszy od Litwina i 20% od Polaka, a ich zamożność będzie rosła w podobnym tempie, zgodnie z tą nieco już nieadekwatną prognozą. Różnica w zamożności między Czechem i Polakiem jest większa, niż między Polakiem i Białorusinem. Odstaje tu od wszystkich Ukrainiec, tak biedny jak Chińczyk, a w przyszłości jeszcze od niego biedniejszy.

  13. Polak ze Śląska mówi:

    “Bo okazało się, że białoruski rynek nie może funkcjonować w odosobnieniu, do czego dążył tamtejszy reżim.”

    To się nazywa Dżucze.A baćka niech jedzie do Korei Północnej popatrzeć na efekty.

  14. RB mówi:

    Byłem we wszystkich wymienionych krajach i np. między Polską a Czechami nie ma żadnych widocznych różnic, może oprócz tego że w Czechach jest mnóstwo cygańskich slumsów. 😉 Wieś i małe mieściny ukraińskie w niczym nie różnią się od rosyjskich. Są równie biedne. 😉 Białoruskie nieco lepsze. 😉
    Zamożność to nie zyski Gazpromu, tylko ogólny poziom życia. 😉

  15. Ryszard mówi:

    Do 12
    Ciekawe czy w prognozach uwzględnili szarą strefę.

  16. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do RB : Swego czasu nawiązałem korespondencję z białoruskim pisarzem z Polski Sokratem Janowiczem. Spytałem go m.in., jak wytłumaczy różnicę pomiędzy zamożnością współczesnej Ukrainy i współczesnej Białorusi. Różnica na korzyść Białorusi rzuca się w oczy każdemu co bardziej wnikliwemu turyście.
    Janowicz odpowiedział, że przyczynę takiego stanu rzeczy upatruje w tym, iż Bialoruś jest państwem homogenicznym w szerokim tego pojęcia znaczeniu, natomiast Ukraina stanowi zlepek różnych kultur i tradycji. Prawdopodobnie jest coś na rzeczy. Białoruś to słowiańska część dawnego WKL. Większe tradycje własnej państwowości, jakiejś tam samorządności. A Ukraina składa się i z częśći “rosyjskiej” na wschodzie i na południu i z posttatarskiego Krymu, z dawnych najdalszych kresów Rzeczpospolitej, z postaustriackiej Galicji Wschodniej i Północnej Bukowiny, z postwęgierskiego Zakarpacia.
    Mieszanka trudna do gospodarowania.

  17. wena mówi:

    @Astoria

    Poczytaj sobie o dwoch gospodarkach, a nie dajesz jakis gotowy przepis. przede wszystkim porownaj obroty obu krajow, ich per capita, przecietne wynagrodzenie itp. W Polske sa pompowane miliardy z Unii, a Bialorus moze liczyc tylko na kredyt.

  18. Jan mówi:

    wena:Białoruski “cud gospodarczy”skończył się z chwilą płacenia normalnych cen za gaz i ropę.Rosja też wpompowała w Białoruś rokrocznie od 4/5mld.$ tylko z tytułu niskich cen i braku akcyzy.Obecny problem Łukaszenki to niedość że produkcja jest energochłonna,to jeszcze nastawiona praktycznie w 70/80% na rynek rosyjski.Białoruś jest obecnie w spirali zadłużenia i Baćka gdy nie zrobi reform,sprywatyzuje połowę przemysłu to za dwa lata wezmą to Rosjanie jak swoje,a Białoruś o jakielkolwiek suwerenności może pomażyć.Podobnie może być też z Litwą,tyle że ta będzie uzależniona od Gazpromu i rosyjskich dostaw prądu.Jak na razie Most Energetyczny z RP jej nie grozi,ponieważ obecnie Polskie Sieci Przesyłowe zaangażowały się w trzecie połączenie z Niemcami,oraz budują wspólne łącze z Czechami które ma stanowić jedność energetyczną obu krajów.Do tego projektu chce dołączyć jeszcze Słowacja z którą za prawie 1mld.zł.budujemy wspólne łącze gazowe obsługujące terminal w Świnoujściu.Nigdzie nie znalazłem żadnych umów z Litwą mówiących o rozpoczęciu jakichkolwiek prac w tym,ani w przyszłym roku.Owszem na papierze jest trochę deklaracji na tak,ale brak szczegółów.

  19. pieszy mówi:

    To zaleznie co rozumiec pod pojeciem “reforma”. Litwa tez przeprowadzila swoje “reformy” i teraz jest pozbawiona strategicznych obiektow gospodarki, takich jak chociazby Rafineria w Mozejkach, dajaca lwia czesc do budzetu panstwa.I co z tego ma? Ile zakladow “zreformowano”, sprywatyzowano i wszystko kotu pod ogon. A Lukaszenka ma co tracic w czasie takich “reform”, to i MAZ, MTZ, BielAZ, GomSielMasz i wiele innych, na ktore juz dawno czekaja strategiczni “inwestorzy” z Zachodu. Zreszta Polska tez na tym sie dobrze opalila.

  20. Jan mówi:

    pieszy:Litwa zrobiła interes życia na sprzedaży złomu o nazwie Możejki Polakom,którzy przepłacili ok.1mld.$.Litwę nigdy w życiu nie byłoby stać na jej modernizację.Po drugie:Rafineria ta daje miejsca pracy Litwinom,a podatki wpływają do państwowej kasy.Co dalej z nimi się dzieje-pytaj p.Kubiliusa.
    Co do inwestorów p.Łukaszenki.Będzie ich miał i to niedługo.Będą z Rosji lub Chin.

  21. wena mówi:

    Przede wszystkim zeby porownac sobie poziomy zycia w Polsce czy Bialorusi, wystarczy sobie popytac samych Bialorusinow, jak im sie zyje. A ja z takich relacji wiem, ze ucieka stamtad kto moze, a moze malo osob. To ze backa jest wizjonerem, nie znaczy, ze zbuduje Las Vegas. Grecja tez sie zadluzala, budowala, zyla na kredyt, a jak to sie skonczylo? Z tym ze Grecja nawet po bankructwie jest nadal bardziej wiarygodna niz Bialorus.

  22. pieszy mówi:

    do Jan: Wiadomo, ze przeplacili. A kto kazal przeplacac? Glupota polityczna w imie mitologicznego partnerstwa strategicznego.Kazda rafineria to jest kura, znoszaca zlote jaja i gdyby Litwa ja nie sprzedala, a dobrze ja zarzadzala, to by na pewno mialaby srodki na jej modernizacje.

  23. Jan mówi:

    Do pieszy:No cóż.Zawsze nasza wiara w”przyjażń,partnerstwo i dobrosąsiedzkie”Traktaty kosztowała sporo Polskę.

  24. pieszy mówi:

    do Jan: Tylko dodam, ze to byla slepa wiara. Mieszkajac na Litwie to mi kiepsko sie robilo, gdy czytalem te oswiadczenia o naj, naj, najlepszych stosunkach polsko-litewskich. Dziwilem sie tej naiwnosci, z jaka polscy politycy przelykali ta litewska oblude. No i wreszcie igla wylazla z worka. Dalej nie musze pisac…

  25. józef III mówi:

    Panie “krzysztofie (Bydgoszcz)” (ad. 16.) : Sokrat Janowicz to dosyć ponura postać : por. m.in. za wikipedią (dane na ten temat także w innych powszechnie dostępnych źródłach)
    “Współpraca z SB
    W 2007 pisarz przyznał się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Trwała przez 12 lat – od 1958 do 1970. Pisarz dostarczał informacji na temat środowiska białoruskiej “Niwy” oraz repatriantów z Białorusi” ;
    ponadto ‘polecam’ wydaną u schyłku komuny jego zakompleksiałą – antypolską powieść – misję pt. “Białoruś, Białoruś …” wydana w Białymstoku. Dopiero po tej książce czytelnicy w Polsce zaczęli dowiadywać się co tak naprawdę Białorusini myślą o Polsce i Polakach.

  26. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Panie Józefie : Wiem o tym, o czym Pan pisze. Janowicz nie jest dla mnie autorytetem moralnym. Myślę jednak, że zna dobrze zagadnienia białoruskie. W końcu się w tym specjalizuje.

  27. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Panie józefie : Jeszcze w uzupełnieniu : Poszukałem nieco więcej informacji na temat współpracy Janowicza z SB. W zamieszczonym w internecie artykule doktora Sychowicza jest mowa o wypowiedzi jakiegoś działacza bialoruskiego z białostocczyzny, który pisze w liście do znajomego ( przełom lat 50/60), że należałoby wymordować wszystkich polskich księży katolickich na tym terenie. To miałby być początek powstania białoruskiego.
    Mnie już nic nie zdziwi jeśli chodzi o antypolonizm Litwinów, Białorusinów, Ukraińców i Żydów.
    Niemniej, nie spodziewałem się, że takie myśli mogły zakiełkować w głowie polskiego obywatela, wiele lat po II wojnie światowej.

  28. maur mówi:

    Białoruś to nasz sąsiad i jego kondycja raczej nie powinna byc nam obojętna.
    Jak pokazują przykłady -większość dyktatur ma przykry koniec. Dyktatura sama z siebie ma się z reguły dobrze. Gospodarka takiego kraju już niekoniecznie. Daje się zauważyć zależność – im wieksze obszary życia społecznego i gospodarczego ulegają wpływom dyktatur tym gorszy jest stan gospodarki.Chociaż propaganda w takich krajach twierdzi odwrotnie.(Zresztą nie tylko w krajach dyktatorskich). Dyktator jest zachłanny. Chce jak najwięcej dla siebie. Tylko dla siebie aby miał co dysponować swoim najbliższym. Swoich popleczników wiąże ze sobą na dobre. Niektórych i na złe. Ale każda taka struktura władzy nie jest trwała. Bedzie coraz więcej brakować coraz większej liczbie jej zwolenników. Gzieś w tym procesie zostanie przekroczony punkt krtyczny. Pazerność (i wazelina) jednak zaślepia dyktatorów. Korupcja jest ich głównym żywicielem. Nie potrafią nad nią i sobą zapanować.

    Według szacunków Łukaszenko zgromadził na swoich kontach 9 MLD!!! dolarów. Wypada po 950 dolarów na statystycznego mieszkańca Białorusi.(Jest ich 9,5mln).
    A nic tak skutecznie nie zabija gospodarki jak przerywanie “łańcucha obiegu pieniądza w niej” poprzez “odsysanie” i lokowanie na kontach zagranicznych. Tak właśnie jak robią to dyktatorzy i ich otoczenie.

    Właśnie jesteśmy świadkami upadku dyktatur północno-afrykańskich. Mubarak w 80mln Egipcie “wyrwał” 70MLD $ – już go nie ma. Lada moment dotrze komunikat o przyczynach jego śmierci.
    Ben Ali w 10 mln Tunezji “wyrwał” 100MLD $.
    Rekordzista Kaddafi w 6,3mln Libii “wyrwał” 150 MLD $ po 24000!!! $ na statystycznego Libijczyka.

    Łukaszenka przeskoczył już Mubaraka. Dwóch pozostałych nie da rady. Oni mieli ropę. Na nich więc niech nie patrzy. Lepszym wzrocem dla niego będzie “Orzeł Karpat”- Nicolae Causescu. Ten “wyrawał” tylko 400 mln $. Tylko po 18 na statystycznego Rumuna.
    Przyznaję – bez żalu oglądałem akt sprawiedliwości dziejowej z ostatnim i publicznym udziałem jego i jego żony.

  29. Jan mówi:

    maur:Dla przypomnienia:”Orzeł z Karpat”otrzymał od Królowej Elżbiety II pozłacaną szpadę za “krzewienie przyjażni międzynarodami”.Był przyjmowany we wszystkich stolicach świata z honorami.
    Kadafiego Berlusconi całował w rękę i nazywał swym najbliższym przyjacielem.Jego synowie są właścicielami 2 włoskich piłkarskich klubów.Gościł Sarkozego w swym namiocie rozbitym na……Polach Elizejskich,gdzie był jego gościem honorowym.
    Mubarak był przyjacielem USA i UE.Z jego zdaniem liczył się Izrael.
    Nie tak dawno p.Łukaszenka udzielał “bezcennych” rad Prezydent Litwy w Wilnie,a podczas jej wizyty w Mińsku zapewniali się nawzajem o przyjażni i poparciu Białorusi jako demokratycznego państwa na międzynarodowym forum.
    Co się stało że świat po kilkudziesięciu latach “kurzej ślepoty”przejżał na oczy?Czyżby dobre serduszka światowych notabli dostały nagłego olśnienia?Wątpię.
    Libia to ropa.Egipt to 80mln.ludzi i armia ciągle doposażana przez USA.Białoruś i tak będzie Rosji,a jej opozycja tak rozdrobniona że praktycznie nizdolna do niczego.Baćka na razie dostaje kredyty z Moskwy,ale ta nic nie daje gratis.
    Opozycja w Egipcie to praktycznie “Bractwo Muzułmańskie” i skrajni islamiści.Nadzieja w armii i jej generałach opłacanych przez USA.
    Opozycja w Libii-konia z rzędem temu kto wie,kto to jest?Jakie ma poglądy?Liczna zapewne też nie jest,bo widać i słychać z medialnych doniesień.Gdyby nie naloty NATO,to już byłoby po “wielkiej rewolucji”.
    Przeważnie rewolucyjni następcy po roku zasiadania na stołku niczym nie zaczynają się różnić od poprzedników.Świat zaś po kolejnych kilkudziesięciu latach znów dojdzie do wniosku że “coś jest nie tak”.

  30. maur mówi:

    Do 29, Jan;
    I owszem.
    Swój do swojego lgnie.Dziedzice morza krwi autoryzują aktualnych złoczyńców. Jedni drugim zazdroszczą. Królom patyny nobilitacji -królowie kasy i swobody działania.
    Sarkozy parę tygodni temu oferował pomoc Kadafiemu w pacyfikacji rewolucji. W chwili gdy zorientował się w innej opinii reszty świata -pierwszy rzucił się do ataku na Kadafiego. Ten typ tak ma. Do gawiedzi mówi się zupełnie co innego i robi co innego…

  31. Jacek mówi:

    Dziekuję autorom za ten artykuł. Nie wiedziałem, że taka jest sytuacja Białorusi. Co do jednej refleksji na tym forum, ze to dzięki sankcjom p. Sikorskiego, to nie wierzę, przecież tam chodziło jedynie o uniemożliwienie podróżowania wybranym urzędnikom reżimu.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.