20
LT – PL — „gorszych relacji już być nie może”

Po uchwaleniu w połowie marca kontrowersyjnej Ustawy o Oświacie i po podpisaniu jej przez prezydent Dalię Grybauskaitė, władze Litwy są nadal przekonane, że krytykowana przez Polaków na Litwie ustawa nie pogorszy relacji polsko-litewskich.

„Nie powinna, jeśli w rzeczy samej chcemy konstruować je (relacje) w oparciu o obiektywne fakty i język międzynarodowych konwencji” — oświadczył litewski minister spraw zagranicznych, Audronius Ažubalis, zapytany przez dziennikarzy, czy podpisana przez prezydent ustawa popsuje stosunki polsko-litewskie.

Tymczasem prof. Roman Wieruszewski, szef poznańskiego Centrum Praw Człowieka, były wiceszef Komitetu Praw Człowieka ONZ uważa, ze Litwa nie mówi językiem prawa międzynarodowego, a właśnie narusza to prawo. Przede wszystkim Europejską Konwencję Praw Człowieka, którą ratyfikowały państwa Rady Europy, w tym też Litwa w 2000 r.

Zdania, że nic się nie stało, minister Ažubalis jak też premier Andrius Kubilius, trzymali się jeszcze przed kontrowersyjnym głosowaniem nad ustawą, kiedy Seimas, nie zważając na protest przeciw ustawie 60 tys. obywateli litewskich oraz rozpaczliwe apele władz polskich do władz Litwy o zaniechanie przyjmowania szkodliwej dla polskiej mniejszości ustawy. Nie zważając na sygnały dochodzące z Warszawy, premier Kubilius i minister Ažubalis twierdzili, że nie ma oznak, jak też przesłanek do tego, że uchwalenie Ustawy o Oświacie negatywnie wpłynie na stosunki dwustronne między Polską i Litwą.

Tymczasem po podpisaniu ustawy przez prezydent polskie media i władze niezależnie od ich orientacji politycznej jednogłośnie uznały, że polsko-litewskie stosunki pogorszyły się na tyle, że trudno wyobrazić, żeby mogły być jeszcze gorsze.

Stwierdził to marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz.

„Jeszcze bardziej już nie można tych relacji popsuć, one są złe, nie wyobrażam sobie, żeby one mogły być jeszcze gorsze” — odpowiedział marszałek, zapytany, czy ustawa pogorszy relacje polsko-litewskie.

Z kolei kierownik działu zagranicznego „Rzeczpospolitej” Jerzy Haszczyński konstatuje, że Litwa poszła drogą nacjonalizmu „ukrywającego się pod hasłami dawania mniejszościom narodowym możliwości integracji”. Warto zauważyć, że zarówno polityk, jak też dziennikarz, do niedawna byli przyjaciółmi Litwy.

„Dzisiejsza decyzja jest konsekwencją tej postawy i braku woli partnerskiego potraktowania sprawy tak ważnej dla polskiej społeczności na Litwie. Jest odrzuceniem rozwiązań, które byłyby w zgodzie z europejskimi standardami i powszechnie uznawaną w prawie międzynarodowym zasadą niepogarszania praw nabytych przez mniejszości” — czytamy z kolei w oświadczeniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski, w którym z ubolewaniem stwierdza się, że „Pani Prezydent Dalia Grybauskaitė zakończyła niedobry proces, który — jak wszyscy pamiętamy — rozpoczęli litewscy posłowie w Sejmasie, w dniu wizyty Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Wilnie 8 kwietnia 2010 r.”. Sam minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ubolewał, że Litwa zamiast skracać wydłuża listę nierozwiązanych problemów polskiej mniejszości.

Jerzy Haszczyński dodaje, że bynajmniej nie tylko Sikorski, którego Wilno uważa za „polskiego nacjonalistę”, wypomina Litwie niewywiązywanie się z obietnic.

„Wręcz przeciwnie, trudno w Polsce znaleźć polityka zajmującego się sprawami zagranicznymi, który miałby inne zdanie” — pisze na swoim blogu redaktor „Rzeczpospolitej”.

20 odpowiedzi to LT – PL — „gorszych relacji już być nie może”

  1. wena mówi:

    Czy tego kraju nie mozna zaskarzyc do jakiegos Europejskiego Trybunalu? Przeciez musi byc bat na takich cwaniakow. Jesli lamia umowy miedzynarodowe – dlaczego swiat nie wyciaga konsekwencji? Powinno sie obecnie traktowac Litwe jak Bialorus, bo i taka ma wiarygodnosc, oraz ‘pomysl’ na siebie.

  2. Gumis mówi:

    Litwa kolejny raz z premedytacją łamie prawo i konwencje międzynarodowe a Borusewicz mówi, że nic się nie stało, palant.

  3. ben mówi:

    Szerzej na temat sytuacji mniejszości w RL – na Blogu Tomasza:
    http://blog.kurierwilenski.lt/samsel/2011/03/11/raport-alternatywny-o-przestrzeganiu-praw-czlowieka-na-litwie/.
    Polecam szczególnie dla pp. B. Borusewicza i J. Hersztyńskiego.

  4. Czesław57 mówi:

    ad3
    Hersztem to może Ty jesteś, tandemu Be-Ton. Redaktorem Rzeczpospolitej jest Pan Haszczyński, mądry i wyważony w komentarzach człowiek. W odróżnieniu od …

  5. ben mówi:

    Ad 4:
    Ok. Napisałem błędnie jego nazwisko. Przepraszam p. W. Haszczyńskiego.
    Natomiast bez względu na to, ile ty żółci nosisz w sobie i będziesz pluł pod moim adresem (tomasza także), prędzej cię ona zaleje, niż ja zrezygnuję z opinii, że NIC, ale to NIC, nie miałeś i nie masz ani do powiedzenia, ani do zaproponowania. Ot i tyle bohaterze. 🙂

  6. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Co ten Borusewicz opowiada ? Nie może być jeszcze gorszych relacji polsko-litewskich ? Mogą być i będą. Litwa o to zadba, bo ma Polaków w czterech literach, a Polacy więcej ustepować nie bardzo mogą.

  7. Wawka mówi:

    Czytam portale litewskie i takiego poziomu degrengolady i depresji próżno szukać gdzie indziej. Mobilizowanie opinii publicznej przez polityków litewskich antypolonizmem jest zajęciem tyle skutecznym na krótszą metę ile psującym kraj na dłuższą metę. Dla kraju położonego na uboczu Europy, który powinien zabiegać o sympatię i poparcie, obojętny i jak zauważam coraz bardziej niechętny stosunek Polski jest groźny. Spójrzmy na Białoruś. Łukaszenko, który nie liczy się (pozornie) z nikim i z niczym znalazł się nad przepaścią gospadarczą. Obawiam się, że Litwa niedługo będzie najbiedniejszą z republik bałtyckich i coraz mniej ludną.Bo ludzie instynktownie na głupią politykę i brak perspektyw zagłosują nogami.

  8. Znad Solczy mówi:

    Polskie polityczne matoły dotychczas nie mogli i nie mogą zrozumieć, że żadnen cywilizowany sposób na lietuvisów nie jest skuteczny. Oni są mocno nakręceni antypolsko i przekonani, że polacy to okupanci, którzy muszą albo ulegać każdej zachciance lietuvisów, albo muszą wynosić się. Dla Polaków z Polski to wszystko z dziedziny science- fiction. Daj Boże, żeby zainteresowanie nami potrwało chociaż 2 tygodnie, najprawdopodobniej Polska bedzie udawała pokrzywdzoną na wpół skurwioną pannę, a nie gotowego do akcji twardego chłopa i będzie się dąsała, a lietuvisy kolejny raz to wszystko oleją i jeszcze bardziej przykręcą śruby.

  9. Adam mówi:

    Autonomia dla Polaków na Litwie!

  10. Zagłoba mówi:

    Borusewicz: “one (relacje PL-LT) są złe, nie wyobrażam sobie, żeby one mogły być jeszcze gorsze.”
    Oj mogą, mogą. Słabą masz waćpań wyobraźnię. I nie znasz lietuvisów.

  11. obywatel mówi:

    Rosja wyraziła zaniepokojenie w związku z ustawą o oświacie.

    Nauczanie mniejszości narodowych języka większości nie powina celowo zawężać językowej i kulturalnej przestrzeni mniejszości narodowych, pozbawiając ich możliwości zdobywania pełnowartościowego wykształcenia w języku ojczystym.
    Oświadczył we czwartek w Moskwie przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej Aleksander Lukaszewicz.
    Według jego słów ta decyzja wywołała poważny niepokój i protesty ze strony przedstawicieli ludności nie litewskiej, przede wszystkim rosyjskiej i polskiej diaspor zagrożonych ograniczeniem należnych im praw na zdobycie średniego wykształcenia w języku ojczystym i faktycznie przymusowej asymiliacji.
    My zwracaliśmy i będziemy zwracać litewskim władzom uwagę na te okoliczności” – dobawił dyplomata.
    A. Łukaszewicz twierdzi, że MSZFR uważnie śledzi za sytuacją.
    http://ru.delfi.lt/news/politics/rossiya-vyrazila-ozabochennost-v-svyazi-s-zakonom-o-prosveschenii,d?id=43868737

  12. Bronislaw mówi:

    a czasami wladza litewska možliwe ma gaczyk na Polskę i Rosyję,Gruzyja,Ukraina,Bialorus,spoczątku wciągnela w grę i teraz možy nie przysluchiwac się,awanturnicy tak postępują,bo jak možno wytlumaczyc tak wulgarnie odnosic się do międzynarodowych umow,naipierw natrawiali polakow na ruskich,bo to ja slucham juž 20lat,bardzo chcieli miec w tej sprawie kompla,a teraz nas razem pomalu zniszczyc,no bo gdzie litwa ma dobrego sąsiada,na językach politykow litewskich naukolo tylko wrogosc panstwowosci litewskiej,jakas idiologia straszyc spoleczęstwo litewskie i utrzymywac się takim sposobem u wladzy,chyba niemają problemow wažniejszych,ale ježeli zobaczyc z 1945r stale wladza w Wilnie byla wyskoczką,bo bylo dužo takich przykladow w Moskwie ktos bznul a w Wilnie zasmierdzialo,czyli pokazucha mądrosci w glupocie.to možy tylko zmusic wladzę litwy byc w spoleczenstwie UE ustawy UE.ja tak myslę po prostemu.

  13. Jurgis mówi:

    Jak wynika z działań Polonii Amerykańskiej a mianowicie: Geralda
    Connolly członka Izby Reprezentantów
    oraz Franka Spula z Chicago należącego do Kongresu Polonii Amerykańskiej, właściwym adresatem zażalenia o pogwałcenie praw Polaków na Litwie jest Komisarz do spraw mniejszości narodowych OBWE Knut Volenbak. W związku z działaniem tych osób na rzecz wileńskich Polaków wychodzi na jaw ,że sprawy te nie zostały właściwie zreferowane i udokumentowane celem
    zapobieżenia podpisania ustawy przez p.Grybauskienie. Więc tu jest pole dla działania.

  14. ciocia mówi:

    refleksje o slecznickiej fziewczynce z wilnoteki.I to taki typowy smutny, ponury, nawet, mroczny wyraz twarzy. On sie tu pojwia po kilku tygodniach pobytu nawet u wlochow i amerykanow obydwu kontynentow. Takie wymeczone mowienie o czym kolwiek.To skutki totalitarystycnych indoktrynacji. Braku zdrowych niszowych schowkow od nacbetonowych neurolingwistycznych programowan. Nie winila bym samych politykow. Humanisci, w tym roznych specjlizacji historycy goszczacy tu i goszczacy takich ze u siebie w Polsce rowniez nie dostrzegaja manipulacji. Podobnie dzis nie ma intelegencji jeszcze przed 10 laty byli, bodajrze intelektulisci. A dzis? Tylko goniacy za kasa funkcjonariusze? Aktorzy czy marionetki? W Wilnie powiniwn powstac zaklad IPN lecz o kilkuwiekowym zasiegu chronologicznym. Na starych cmentarzach przykoscielnych wyrzaca sie stare nagrobki jesli nowobogaccy dobrze zaplaca za miejsce lub sa lokalnymi promenentami. Bez uznania lub akceptacji ruskiego, polskiego innego kontaktowego zywiolu niemal w kazdym z Litwinow oni beda wciaz polsierotami.

  15. RON mówi:

    niechże rząd wreszcie ruszy dupę, bo inaczej widoki na reelekcję są marne, czy może mają za nich zrobić kibole, którzy pomimo bandytyzmu mają zdaje się więcej patriotyzmu od POpaparańców.

  16. Zbig mówi:

    Oj może, może być gorzej, zwłaszcza po tym spotkaniu polskich posłów, którzy pojadą do Wilna i upokorzeni będą wracać, nic nie wskórając. A będzie tak, pojadą, pogadają, pokiwają i wrócą z niczym

  17. OKO proroka mówi:

    RON jestes tak samo jałowy jak jojo.Sam rusz dupe nikt za ciebie nic nie zrobi, nawet sejm albo rząd RP.
    Zbig. Nikt upokorzony wracać nie będzie bo nikt tam walczyć nie jedzie.A Wam sie wojna marzy tylko z kim?Z litvinami?Ich juz nie ma a to co zostało to tylko resztka w rezerwacie.

  18. Nena mówi:

    O jakich dobrych relacjach moze byc mowa, jesli pan Tomaszewski wyraza sie w ten sposob:„Kur integruotis? Kur mes turime integruotis? Mes čia gyvename visada. (…) Tai jūs turite šiame krašte integruotis, nes jūs čia atvažiavote. Jūsų protėviai turi čia integruotis. O mes neturime integruotis. Čia mūsų žemė. Nueikite Vilniuje į senas kapines – vien lenkiškos pavardės”, – aiškino V. Tomaševskis.

    Moim zdaniem bardzo glupia wypowiedz, ktora sytuacje tylko pogarsza.

  19. Piotrek Trybunalski mówi:

    do nena: ta wypowiedź jest odważna, ostra ale nie głupia. Z Litwinami chyba właśnie tak należy postępować. Po dobroci się z nimi nie da i po prostu takie słowa były potrzebne, tym bardziej, że to szczera prawda, która Litwinów w oczy kole.

  20. Tomek z Warszawy mówi:

    Zastanawiam się, czy sposobem na działania litewskie nie byłoby umieszczanie w miejscach poblicznych nazw w trzech, a nie dwóch (litewski i polski) językach, na przykład dodatkowo po angielsku. Wtedy co zrobią z nazwą po angielsku…? A jeśli uznają po angielsku – to dlaczego zdejmować po polsku…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.