4
Lasy — interes społeczny czy wszechmoc gospodarzy

Aktorski „popis” demonstrantów Fot. Marian Paluszkiewicz

„Las to nie miejsce do budowy! Zostawcie w spokoju lasy i jeziora!” ― wołali we wtorek pikietujący pod Sejmem.

Protest przeciwko nowelizacji Ustawy o Lasach odbywał się przed rozpoczęciem rozważania tej kwestii na posiedzeniu plenarnym. Pikieta była zorganizowana z inicjatywy ruchu „Už gamtą” i litewskiego Ruchu Zielonych.

Protestującym towarzyszył hałas gwizdków, fujarek i grzechotek oraz wymachiwanie plakatami. Demonstranci dali również aktorski „popis”. Zrobili parodię na właścicieli leśnych i przyjeziornych działek, która miała ilustrować nieprzychylne przyrodzie wyniki nowelizacji Ustawy o Lasach

― Zmieniona Ustawa o Lasach uprości dysponowanie nimi ich właścicielom i umożliwi wyrąb drzew bez żadnych pozwoleń. To też utworzy prawne przesłanki do niszczenia lasów, zanieczyszczenia zbiorników wodnych oraz jeszcze bardziej ograniczy ludziom możliwość dojścia na brzegi jezior i rzek ― powiedział „Kurierowi” przewodniczący Ruchu Zielonych Rimantas Braziulis.

Celem protestujących było zwrócenie uwagi społeczeństwa i posłów na brak potrzeby nowelizacji Ustawy o Lasach.

― Protestujemy przeciw temu, że własność prywatna jest stawiana wyżej niż interes społeczny. Dążymy do tego, żeby nie było zezwoleń na budowy w lasach. Wywołałoby to zgubne skutki dla przyrody i społeczeństwa. Przecież od wieków litewskie domy prawie nigdy nie były budowane w lasach. Obecnie wsie wymierają ― zostaje tam coraz mniej mieszkańców i coraz więcej pustych domów. Więc sądzę, że zamiast budowy nowych domów trzeba zachęcać naród do „ożywienia” tych pustych domostw ― stwierdził przewodniczący ruchu „Už gamtą” Algirdas Knystautas.

Przed budynkiem Sejmu we wtorek odbywała się też alternatywna, co prawda mniej liczna pikieta, której uczestnicy wyrażali swój protest przeciwko oponentom nowelizacji Ustawy o Lasach. Byli to członkowie Stowarzyszenia Lasów na Litwie.

― Właściciel lasu nie jest wrogiem ani Litwy, ani przyrody. Komu przeszkadza, że ktoś ma domek w lesie? Dlaczego właściciel powinien otrzymać pisemne zezwolenie, jeżeli chce zrąbać kilka drzew na własnej działce? Mam nadzieję, że na posiedzeniu zostanie przyjęta właściwa decyzja i ustawa będzie poprawiona ― powiedział dla „Kuriera” prezes tego stowarzyszenia Algis Gaižutis.

4 odpowiedzi to Lasy — interes społeczny czy wszechmoc gospodarzy

  1. Prosto z lasu mówi:

    Czy ci protestujacy widzieli kiedys jak po letnim upalnym dniu wygląda panstwowy(nieprywatny) brzeg jeziora? Mam kawalek lasu na brzegu jeziora poza miastem. W koncu lata wywožę z tamtąd po dwie przyczepy smieci i tak co roku. Nie mowię juž o wypilowanych czy wyrąbanych drzewach. Muszę zrozumiec, ognisko przeciež musi byc. A do wody bosemu lepiej nie wchodzic.

  2. Kmicic mówi:

    Polityczno-biznesowe mafie nakradły się ziemi Polaków, teraz czas na sprzedaż lasów i drzew. Unijny miliard na likwidację atomówki rozpłynął się już dosyć dawno, trzeba przecież z czegoś żyć.
    ps.
    Czy w związku z projektem swoje lasy odzyskają jako pierwsi, okradani prze tyle lat, polscy właściciele ?

  3. Olenka, Do Kmicica mówi:

    Kiedy ostatni raz byłeś w lesie? Radzę się wybrać, dobrze ci to zrobi i uspokoi, może nie będziesz głupstw ciągle tu pisywać. Jesli nie znasz się na temacie to lepiej pomilcz. Problemów ze zwrotem lasów nigdy nie było i wszystko jest zwrócone. Polskim właścicielom też. Polskich właścicieli najbardziej ciekawi ziemia i to w Wilnie.
    P.S. A z tym miliardem i atomówką to trafiłeś, i w porę, i do rzeczy, i tak na temat. Czy chcesz o tym porozmawiac?.He,he.

  4. Krzysztof do Kmicic mówi:

    Czy nie masz czasem obok Napoleona, Lenina czy Pilsudskiego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.