6
Moje, Twoje, Wielkopostne Triduum Paschalne

Już ponad 340 lat w Wielkim Tygodniu wierni co roku obchodzą Dróżki Pańskie Fot. Marian Paluszkiewicz

W kalendarzu liturgicznym (kościelnym) jest dużo świąt oznaczonych czerwoną kartką, czyli obowiązujących nas do wysłuchania Mszy św. i godnego ich świętowania.

Ale jest też kilka dni niby zwykłych i oficjalnie do niczego nas niezobowiązujących, a jednak bardzo ważnych dla naszego życia duchowego. Do takich właśnie dni należy Triduum Paschalne: Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota, których podstawową istotą jest celebracja Męki Pańskiej i Zmartwychwstania.
Są to dni największych łask dla wiernych, kiedy to Bóg puka do naszych drzwi i serc. Kiedyś na kolędzie otrzymałam obrazek, na którym Pan Jezus pukał do drzwi, w których nie było klamki. Brak klamki uznałam po prostu za taką sobie fantazję artysty. Ksiądz zauważył moje zdziwienie i wytłumaczył, że klamka pozwoliłaby, by Jezus sam wszedł. A Bóg nigdy nie wchodzi nieproszony i na siłę. On czeka przynajmniej na najmniejszy gest zaproszenia i tylko delikatnie puka.

Tylko jakże często my nie oczekujemy takiego Gościa, bo ponoć często przychodzi nie w porę. Raz mamy gości (imieniny, urodziny, kumoszki na babską pogawędkę się zebrały itp.), innym razem oglądamy w telewizji jakiś ciekawy film, jeszcze innym mamy generalne sprzątanie mieszkania itp. I wówczas na to pukanie odpowiadamy: „Panie Boże, tylko nie dziś, bo jestem bardzo zajęty, może kiedyś innym razem”. I tak sytuacje się powtarzają, aż wreszcie się okazuje, że w ciągu całych 365 dni, a czasem i więcej — nie znalazło się ani jednego dnia dla Boga. Praca, dom, dzieci, obowiązki domowe, społeczne itp. Myślę, że jeśli jeszcze dziś nie przystaniemy spokojnie, kiedyś nadejdzie dzień, że Bóg dla nas też „nie znajdzie” czasu i powie, że ma innych, ważniejszych „gości”.

Wielki Czwartek — dzień Ostatniej Wieczerzy Chrystusa, kiedy to ustanawia dwa bardzo ważne sakramenty: Eucharystii (Mszy św. oraz Ciała i Krwi Pańskiej i kapłaństwa). Tego dnia w bazylikach święci się Krzyżmo, czyli oleje do namaszczenia chorych i innych udzielanych przez kapłana sakramentów.

Wielki Piątek — jest jedynym dniem w roku, w którym Kościół nie odprawia Mszy św. Czyta się tylko psalmy i Mękę Pańską. Tego dnia Pan Jezus umiera na Krzyżu, co staje się początkiem naszego zbawienia.

Wielka Sobota — odnawiamy obietnice Chrztu Świętego i szykujemy się wewnętrznie do Zmartwychwstania.

Tyle w telegraficznym skrócie poucza nas Kościół. A jak to wszystko rozumiemy dziś my, szeregowi wierni XXI wieku? Co dla nas oznaczają te Dni?

W tym celu przeprowadziliśmy mały sondaż, tym razem pośród świeckiej młodzieży i to nie tylko katolickiej. Poniżej zamieszczamy kilka najciekawszych wypowiedzi.

Iwona — studentka uniwersytetu

Każdy z tych trzech Dni Triduum Paschalnego jest inny, ale dla mnie osobiście bardzo ważny w swoim wymiarze duchowym i nastrojowym.

Wielki Czwartek upamiętnia Ostatnią Wieczerzę, podczas której Jezus zapowiada swoją rychłą śmierć. W kościele milkną organy, nastaje niesamowita cisza. Ja wówczas też staram się maksymalnie wyciszyć.

Najbardziej wzruszającym i pobudzającym do refleksji jest Wielki Piątek — dzień żałoby, upamiętnienie śmierci Pana Jezusa. Tego dnia licznie zgromadzeni (starsi i młodzież) obchodzimy Dróżki Pańskie Kalwaryjskiej Drogi Krzyżowej. Śpiewamy (może nieco inne niż nasi dziadkowie) pieśni wielkopostne, ale równie głębokie w swojej treści. Np. przy stacji Ukrzyżowanie zawsze śpiewamy przepiękną pieśń:

„Rozpięty na ramionach, jak sokół na niebie,
Chrystusie, Synu Boga, spójrz proszę na ziemię…
……………..
Na kościół ciemny, dziecko błagające Ciebie…”.

Nasz Zbawca w Wielki Piątek zniósł wszystkie katusze, krwią się zlewał. Dlatego to obrzędy kościelne tego dnia mają ubogą barwę. Całkiem obnażony jest ołtarz, nie celebruje się też tego dnia Mszy św., kapłan przed ołtarzem pada na twarz.

Wzruszającym momentem jest adoracja Krzyża świętego, zdejmuje się filetową zasłonę i widzimy obnażonego naszego Zbawcę, który nas swą Męką odkupił. My tymczasem ciągle zabiegani, często zapominamy Mu nawet za to podziękować.

Wielka Sobota, to też bardzo ważny dla mnie dzień, bo dzień czuwania przy Grobie Pańskim. Wokół cisza i pustka. Wydaje się, że wszystko już się skończyło i, po ludzku rzecz biorąc, tak zupełnie bez sensu. Dla mnie jednak to jest dzień wielkiej Nadziei. Czuję się bardzo słaba, ale tego dnia też do mnie dociera, że sama niczego nie potrafię, że to On jest potęgą i władcą, a więc to On musi być moim najlepszym kolegą, przyjacielem, to Jemu muszę powierzać najskrytsze tajniki mego życia. Jego muszę prosić o siłę i wsparcie.

Szczególnie wzruszającym momentem w Wielką Sobotę jest odnowienie obietnic Chrztu św., kiedy to wszyscy zapalamy świece i odnawiamy (teraz już zupełnie świadomie, bo nie robią tego rodzice chrzestni, lecz my sami) obietnice chrzcielne. Cały kościół płonie w jasnościach i głośnych słowach odnowienia tej tajemnicy. Po tym stajemy się oczyszczeni z wszelkiej ciemności, jesteśmy po prostu bliżej Boga.

Walentyna — dziennikarka, wyznania prawosławnego

Tegoroczne święta Wielkanocne są dla mnie nieco szczególne, bo lubię, kiedy wiele osób razem świętuje, a w tym roku świętujemy razem z katolikami. Te dni są najważniejsze w roku i wiele znaczą nie tylko dla chrześcijan, ale dla całej ludzkości. Przecież bez względu na to, jakiego ktoś jest wyznania, czy nawet jest ateistą, każdy z nas został stworzony przez tego samego Boga i każdego ten sam Bóg będzie sądził.

I tu raczej nie można mówić, który z tych dni jest bardziej, a który mniej ważny. Ja bym powiedziała, który jest najbliższy memu sercu. Dla mnie jest to Wielki Czwartek. Tego dnia Chrystus zakończył swoje publiczne nauczanie na ziemi i już podczas Ostatniej Wieczerzy zaczęła się wielka tajemnica Zbawienia ludzkości. Tego wieczoru Bóg, umywając nogi uczniom, dał jakby nam wszystkim nowe przykazanie — Przykazanie Największej Miłości jednego do drugiego. W ten sposób pokazał nam, jak powinniśmy jeden drugiego kochać, usługiwać, pomagać. Według mnie było to ostatnie i największe Przykazanie Boże.

Waldek — uczeń trzeciej klasy

Praktycznie jeszcze nie wiem, co znaczą te Dni. Wiem tylko, że są czymś bardzo ważnym, ale dla mnie czymś bardzo tajemniczym i interesującym. Na razie czytam „Biblię dla Dzieci” i mnie ona bardzo pociąga. Myślę, że będę nadal szukał odpowiedzi na swoje pytania. Interesuje bowiem mnie bardzo, jak powstał świat, nasza Ziemia, skąd się wzięła pierwsza trawka, kwiatki, drzewa itp. Mam mnóstwo tego rodzaju pytań i chcę na nie odnaleźć odpowiedź.

Grażyna — fotograf

Wielki Post od zawsze był i jest dla mnie czasem skupienia, zastanowienia się nad sobą, nad tym, co robię i dlaczego. Jest to okres radosnego oczekiwania czegoś nowego. Być może nie zawsze mi się udaje, ale staram się w tym czasie lepiej dbać o czystość swego serca, o lepsze stosunki z Bogiem i najbliższymi. Po prostu chcę rzeczywiście nieobciążona żadnymi złymi uczynkami i z czystym sercem spotkać Zmartwychwstałego Chrystusa. Dbam o to, aby Jezus zmartwychwstał w moim sercu.

Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota są dla mnie niezwykle ważne Dni. Najważniejszy z tych dni jest jednak Wielki Piątek. Jest to bowiem Dzień Krzyża i Męki Pańskiej. Ten dzień przeżywam ze szczególną powagą. Rozważam (niekiedy bardzo po swojemu) Mękę Pańską w czasie Drogi Krzyżowej i adoracji Krzyża.

Wielka Sobota jest dla mnie też dniem ciszy i oczekiwania, radosnego oczekiwania.

W ogóle święto Zmartwychwstania Chrystusa jest dla mnie najważniejszym świętem w roku. Zmartwychwstanie Pana jest bowiem symbolem ostatecznego zwycięstwa nad śmiercią i grzechem. Bardzo więc czekam na to święto i życzę wszystkim — od małego do starego — wiele radości, odnowy ducha i wewnętrznego zmartwychwstania.

Anżelika — pracowniczka służby zdrowia

Wydaje mi się, że wciąż jeszcze nie odnalazłam siebie w tym życiu, chyba nie odnalazłam też mojej prawdziwej drogi religijnej. Dlatego być może wiele rzeczy niepoprawnie rozumiem, bo ciągle jeszcze poszukuję.

Z dzieciństwa jednak pamiętam, że w naszym domu święto rozpoczynało się już w czwartkowe popołudnie. Babcia mówiła, że jest to czysty czwartek i to pod każdym względem. Musiał być idealnie uprzątnięty dom, wszyscy musieliśmy już być po spowiedzi wielkanocnej i w ciągu następnych dni codziennie uczestniczyć w nabożeństwach paschalnych. Nie wolno też było wykonywać żadnych ciężkich prac. Kobiety głównie zajmowały się pieczeniem ciast, malowaniem pisanek, przystrajaniem mieszkania. Mężczyźni jeszcze przed pójściem do kościoła wyjmowali z wędzarni szynki, polędwice, kiełbasy, bo na święta wielkanocne zawsze musiała być własna wędzonka.

Jak przeżywam te dni od strony duchowej? Tak jak sama potrafię. Po prostu staram się więcej w te dni modlić, być lepszą dla innych, w czymś usłużyć, bo przecież są to dni mego odkupienia. Oczywiście, zawsze uczestniczę w wieczornych nabożeństwach i przystępuję do komunii św.

Lucyna — urzędniczka

Dla mnie nie ma w tym okresie mniej lub bardziej ważnych dni. Cały Wielki Tydzień jest bardzo ważny. Święto też bardzo ważne, bo to takie jakby święto odnowienia ducha, ciała, całej przyrody. Od tych dni zawsze zaczynam jakby nowe życie.

Prawda, jest to zwykle tydzień wielkiego zabiegania, załatwiania różnych spraw, ale to mnie nie przeszkadza, bo codziennie znajduję czas na takie swoiste rozmowy z Bogiem. Może to być w kościele, może w autobusie, czy podczas innego zajęcia.

Można to nazwać swoistym rachunkiem sumienia lub nawet rekolekcjami. W tych właśnie dniach „przeglądam” swoje życie, zastanawiam się, co z niego powinnam wyrzucić, robię plany na przyszłość.

Dla mnie w tych dniach po prostu wiele rzeczy zaczyna się jakby od nowa. Ba, nawet ta przedświąteczna bieganina, robienie zakupów, pitraszenie w kuchni, to też ma swój wielki świąteczny posmak, a nawet urok.

Leszek — uczeń 12 klasy, ministrant

Post Wielkanocny został ustanowiony w II wieku. Posiada on własną, bardzo bogatą liturgię. Ponadto zobowiązuje wiernych do skupienia oraz prywatnych indywidualnych umartwień.

Wielki Czwartek, Piątek i Sobota dla mnie, jako ministranta, są to bardzo ważne dni i z wielką pieczołowitością staram się posługiwać przy ołtarzu, by wszystko było wykonane z wielka miłością. Osobiście bardzo przeżywam okres Triduum Paschalnego, a szczególnie Wielki Piątek. Wszak nie ma większego poświęcenia, jak życie oddać za innego człowieka, a Chrystus to właśnie tego dnia uczynił i przez to nas wszystkich zbawił.

6 odpowiedzi to Moje, Twoje, Wielkopostne Triduum Paschalne

  1. Jagoda mówi:

    Świetny artykuł!!!

  2. józef III mówi:

    Alleluja !

  3. Kmicic mówi:

    Piękny artykuł.
    Radosnych Świąt Wielkiej Nocy i Wesołego Alleluja Pani Julitto !

  4. Kmicic mówi:

    Nawet w Wielkim Poście nie da się ominąć tematu prześladowań wileńskich Polaków:
    byc może ostatnia msza ks. Stańczyka w tym miejscu i może na Wileńszczyżnie.
    w niedzielę, 24 kwietnia o 8:00 przy klasztorze św. s Faustyny, ul. Grybo 29, Wilno

    To bardzo ważne dla Wilniuków!

    Ksiądz Dariusz Stańczyk jest jednym z filarów polskości na Litwie, prawdziwą instytucją, jest nie do zastąpienia.Jest też bardzo przyjażnie nastawiony do samych Litwinów, sprzyja łagodzeniu konfliktów między dwoma narodami..Od dawna ma zakaz odbywania mszy na terenie kościołów na LT, teraz zakazuje mu się odprawiania mszy na świeżym powietrzu przy kalsztorze św. Faustyny.Episkopat litewski już od dawna robił wszystko by pozbyć się tak wspaniale pracującego z polską młodzieżą księdza . Prosimy o wykorzystanie wszystkich kontaktów, w Watykanie,polskim i innych episkopatach, w parafiach, by dalej mógł pracować na LT.

  5. heretyk mówi:

    Tylko proszę już tak nie wysławiać tego Stańczyka, ma to, na co zasłużył. W Polsce też nie ma żadnych praw.

  6. Kmicic mówi:

    do 5:
    Potrzeba na Wileńszczyżnie 1000 takich Stańczyków.Podobnie z młodzieżą pracował JPII.
    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=4048

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.