12
Świąteczne zakupy na rynku, czy jednak w sklepie?

Najtańsze na targowiskach są jajka Fot. Marian Paluszkiewicz

Szczerze mówiąc, to dość trudne pytanie. W tych dniach, oczywiście, najwięcej kupujemy żywności: mięsa, wędlin, jaj, farb do kraszanek itp. Jeśli nasz portfel jest raczej „chudy” i chcemy, by święta były tańsze, musimy się sporo nagimnastykować. Najpierw trzeba obejść rynki, następnie sklepy i dopiero wówczas zrobić spis produktów.

Wybór, oczywiście, jest większy na targowisku i tam częściej trafia się rodzima produkcja, nieco gorzej jest z cenami. Jeśli chodzi o wieprzowinę (głównie z Polski i Niemiec), to mniej więcej o 1-2 Lt jest drożej niż w sklepie. Natomiast cielęcina, czy baranina, to na rynku wielka rzadkość, a więc i cena odpowiednia. Np. kilogram cielęcej szynki na rynku kosztuje od 35 do 40 litów, cielęca golonka 15 litów (wówczas gdy wieprzową można kupić za 7-10), a za cielęce żeberka proszą 22-23 lity. Na bazarze można też kupić królika (26 Lt za kilogram). Gęsie po 14-15 Lt, kury po 8. Jednak cielęcina, króliki czy gęsie w sklepach raczej rzadko się trafiają, a ceny podobne do rynkowych.

— Mięso ostatnio zdrożało, bo grożą nam aparaty kasowe, a więc wiele osób już teraz podnosi ceny, a niektórzy widocznie zupełnie zrezygnują z handlu — mówi pani Gienia z solecznickiego rejonu, która właśnie swego prosiaczka u boku koleżanki (czyli na jej stoisku) sprzedawała. Wszak nie opłaca się na jeden dzień za miejsce płacić.

Najdroższy jest chyba chrzan tarty, bo słoiczek (200 g) kosztuje aż 4 lity (w sklepie 180 g — 2,49 Lt). Daleko nie na każdą kieszeń są także nowalijki, których wszak tak bardzo nam się już chce i których nie może zabraknąć na świątecznym stole.

I tu tego duży wybór: sałata, rzodkiewka, szczypiorek, koperek, ogórki, pomidory, pietruszka itp. Od tych nowalijek aż się w oczach pstrzy, tyle że większość z Polski. Ale są tańsze, bo np. miejscowe, litewskie pomidory są po 9 litów, świeże ogórki po 9-10 (długie po 6). Na takie wydatki nie każdy może sobie pozwolić.

Najtańsze na targowiskach są jajka (te w kioskach, polskie i łotewskie), bo od 2,40 do 4,20 litów. Tymczasem w sklepach niektóre ceny przekroczyły już 5 litów. Tańsze są tu też farby do jajek.

Słowem, najpierw rozsądniej by było poświęcić ładnych kilka godzin, żeby się rozejrzeć po sklepach i targowiskach, porównać ceny, a dopiero potem wybrać się na zakupy. Ale i w jednym, i w drugim przypadku tegoroczne święta będą nam drożej kosztować niż przed rokiem.

Na Rynku Kalwaryjskim jak i na Pod Halą są one mniej więcej jednakowe, a tłumów kupujących wczoraj jeszcze jakoś nie było widać.

Handlujący mówią, że jeszcze przed paroma laty ludzie już nawet w Palmową Niedzielę robili duże zakupy szynek, wędlin, mięsa do pieczenia, żeby je wcześniej zamarynować. Dziś zakupy dopiero się rozpoczynają i na znacznie mniejszą skalę. Bardzo wiele osób w tych dniach omija rodzime targowiska i udaje się na świąteczne zakupy do Polski, bo to im się bardziej opłaca.

— Polacy na tym zyskują, a nasz rolnik traci — skarżą się hodowcy bydła i nawet drobni hodowcy warzyw.


ORIENTACYJNE CENY NA WILEŃSKICH TARGOWISKACH
w litach

Szynka wieprzowa bez kości……….13-14
Schab wieprzowy………………………….14-17
Golonka wieprzowa………………………..7-10
Karkówka wieprzowa…………………..14-15
Szynka cielęca bez kości……………..32-33
Żeberka cielęce………………………………….22
Baranina z kością……………………………….35
Kilogram gęsia………………………………14-15
Kilogram kury………………………………………8
Kilogram królika………………………………..26
Pomidory…………………………………………5-10
Ogórki……………………………………………..6-10
100 g sałaty………………………………….1-1,50
100 g szczypiorku…………………………1-1,50
Rzodkiewka (pęczek 5-6 sztuk)……………2
Pęczek koperku, pietruszki…………………..2
Słoiczek 200 g tartego chrzanu…………….4

12 odpowiedzi to Świąteczne zakupy na rynku, czy jednak w sklepie?

  1. zozen mówi:

    no to zobaczymy dziś jakie są ceny na targowiskach. A chrzan najlepiej zrobić samemu, najsmaczniejszy jest wtedy i taki mocny, że łzy się pojawiają. Bo te mdłe coś ze sklepu to i chrzanem nie nazwiesz.

  2. zozen mówi:

    rada pani Julity była dobra – trzeba chodzić i na rynek i do sklepu. Jak ktoś ma czas i ochotę. Na kalwaryjskim wieprzowina droga, okazało się, że w sklepie są akurat obnizki i schab można kupić taniej. Wszędzie piszą, że litewska – to pewnie żeby patriotów nie drażnić.

  3. RB mówi:

    Jajko po 5 litów? :O Jakiś robój w biały dzień. 😮

  4. i mówi:

    takie tutaj zycie.jak te swieta swietowac zarabiajac 800 lit.?

  5. RB mówi:

    chyba że za całą wytłaczankę

  6. jaromir mówi:

    Cena tych jajek to nie żart ? 10 razy droższe niż w Polsce ?

  7. Kmicic mówi:

    Kury na Wileńszczyżnie znowu zacznie się opłacać mieć.

  8. janko piewca kołchozu mówi:

    I już widać, kto te kury będzie szczać prowadzać.

  9. Artemis mówi:

    A co to są “Gęsie”? 😀

  10. Artemis mówi:

    “Daleko nie na każdą kieszeń” 😀 😀
    ” aż się w oczach pstrzy”
    “Kilogram gęsia” 😀
    To są tylko najśmieszniejsze perełki wyjęte z kontekstu 🙂
    Cały ten artykuł jest pięknie ‘po polskiemu’ napisany 😀
    Dziękujemy autorce za wzbudzenie dużej ilości śmiechu, jaki towarzyszył nam przy czytaniu tego artykułu 😀 To jest jakaś nowa odmiana polszczyzny dziennikarskiej 😀
    No i strasznie bym chciała spróbować tego ‘gęsia’, hahahah, bo nigdy w życiu tego nie jadłam. Owszem, gęsi na naszym stole pojawiały się od czasu do czasu, ja bardzo lubię gęsinę 🙂 Ale ‘gęsia’ nigdy nie jadłam :)))))

  11. Willie mówi:

    There’s a terrific amount of konlwgede in this article!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.