64
Blef po litewsku

W Puńsku litewskie napisy są czymś naturalnym Fot. archiwum

Do oddalonego zaledwie kilka kilometrów od granicy polsko-litewskiej Puńska wjeżdża się krętą, wąską, asfaltową drogą.

Miasteczko zdaje się być ukryte pomiędzy leśnymi pagórkami. Droga to wznosi się, to opada. Krajobraz charakterystyczny dla Sejneńszczyzny. W połowie drogi na kolejne wzniesienie — zielona tablica informacyjna z nazwą miejscowości w języku polskim i litewskim: Puńsk-Punskas.

Puńsk, stolica polskich Litwinów i okoliczne ziemie w średniowieczu zamieszkałe były przez plemiona jaćwieskie. Litwinów w tych okolicach początkowo nie było. Najazdy sprowadzonych przez księcia Konrada Mazowieckiego Krzyżaków doprowadziły do całkowitego wyniszczenia plemion jaćwieskich, o istnieniu których świadczą dziś jedynie liczne w północno-zachodniej części województwa podlaskiego nazwy miejscowe oraz nazwy rzek i jezior.

Dopiero w połowie XV w. w ramach kolonizacji i zaludniania ziem prowadzonych przez króla Kazimierza Jagiellończyka w okolice dzisiejszego Puńska przybyli rolnicy Dzukowie z okolic Merecza (lit. Merkinė), znad jeziora Punia, przynosząc ze sobą także nazwę miejscowości.

Dzisiejszy Puńsk, mimo iż kiedyś posiadał prawa miejskie, pozostaje cichą, spokojną, zdawałoby się niczym niewyróżniającą się wsią. Kościół z końca XIX w., niewielki rynek, postsocjalistyczny sklep spożywczo-przemysłowy pomiędzy pamiętającymi II wojnę żydowskimi domami.

Drewnianego rzeźbionego słupa z napisem wyłącznie po litewsku Punskas trudno nie zauważyć Fot. archiwum

Ponad 75 procent mieszkańców miejscowości stanowią Litwini. Polska, w odróżnieniu od Litwy, przestrzega postanowień Europejskiej Konwencji Ramowej o Ochronie Praw Mniejszości Narodowych. Wywieszenie tablicy z litewską nazwą ulicy jest czymś tak naturalnym, że nikt praktycznie nie zwraca już na to uwagi.

„Powiesiliśmy już dawno i wisi. Ksiądz namawiał w kościele. Sąsiad, też Litwin, nie powiesił i też dobrze. Demokracja jest. Każdy robi jak uważa. My chcieliśmy to mamy” — odpowiada zapytany przy wiejskim barze „Pabas Omega” mieszkaniec Puńska.

Jeszcze nie tak dawno litewskie media, biorące aktywny udział w swoistej nagonce na litewskich Polaków w związku z ich żądaniami rozwiązania kwestii pisowni nazwisk i nazw miejscowych, publikowały artykuły o nieporównywalnie gorszej pod tym względem sytuacji Litwinów w Polce. Rzekomy brak litewskich napisów w Puńsku miał kwestionować podstawę działań Polaków w rejonach wileńskim i solecznickim. Dwujęzyczne polsko-litewskie tablice z nazwami ulic na domach, miejscowości na obsługiwanych przez firmę autobusową „Irzimas” trasach, dwa polskie słowa na budynku sklepu w Awiżeniach — doprowadzały do białej gorączki nastawionych bardziej radykalnie i nacjonalistycznie litewskich konserwatystów.

Tymczasem — wbrew zapewnieniom litewskich mediów — sytuacja za miedzą jest zupełnie inna. Analogiczna na Wileńszczyźnie byłaby nie do pomyślenia i dostarczyłaby panom Lapinskasowi i Songaile tematów na niejeden artykuł czy wypowiedź. Trudno bowiem wyobrazić sobie, przynajmniej w obecnych warunkach, polski napis Soleczniki czy Mejszagoła w centralnym punkcie tych miejscowości. Drewnianego rzeźbionego słupa z napisem Punskas (napis wyłącznie po litewsku) na puńskim rynku trudno nie zauważyć. Tak samo jak jedynie (!) litewskich nazw ulic na niektórych domach, czy też litewskiego ogłoszenia o kursach na prawo jazdy organizowanych w Sejnach i Suwałkach.

Na dwujęzyczne napisy na sklepie nikt się nie oburza Fot. archiwum

„Demokracja jest” — jak słusznie zauważył mój rozmówca. Każdy robi jak uważa. I ma do tego prawo. Na umieszczone obok siebie napisy „Sklep” i „Parduotuvė” z pewnością nikt, oprócz przyjeżdżających do Puńska turystów, nie zwraca uwagi. Szkoda tylko, że nie wybiorą się do Puńska walczący o jednakowe traktowanie mniejszości narodowych litewscy politycy, publicyści i dziennikarze. Z pewnością nie mają na to czasu, bo Polacy na Wileńszczyźnie są zbyt aktywni, a opinię publiczną trzeba przecież o wszystkim informować. Siedzą zatem i piszą o dyskryminacji Litwinów w Polsce, o zamykaniu litewskich szkół i walce z litewszczyzną w Puńsku. Mydlą oczy swym czytelnikom, opinii publicznej, fundując im w ten sposób swoisty blef po litewsku.

64 odpowiedzi to Blef po litewsku

  1. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Songaiły i Garszwy żaden Puńsk nie przekona. Oni mają Puńsk w głębokim poważaniu. Panicznie boją się o Wilno i Wileńszczyznę, a ponadto od wczesnej młodości wpajano im nienawiść do Polaków jako rzekomych kolonizatrów Litwy.
    Z takimi ludźmi nikt nie ujedzie.

  2. andrzej mówi:

    Litewscy szowinisci stosują metody doktora Goebbelsa : rozpowszechniane są bezczelne kłamstwa , większośc i tak nie sprawdzi , więc Polacy są źli i basta . Litwini nadal są przekonani , że w Polsce litewskie imiona i nazwiska są spolszczane , że w litewskich miejscowościach nie ma polskich nadpisów . Wierzą Vilnii , Garsvom , Songailom , Kuriera i tak nie czytają . Niektórzy są tak naiwni , że dowodem tego iż nie można używac litewskiej pisowni , jest karta bankowa , nawet nie chcą sprawdzic , że na ich rodzimej , litewskiej , też nie ma kropek , ogonków , kresek i ptaszków . Wystarczy aby ktoś powiedział : Polacy kłamią , oto jak wygląda karta bankowa polskiego Litwina . Wspominam o tym , bo już byłem świdkiem podobnej anty-polskiej histerii , ale pokazałem im litewską kartę bankową i drugą stronę plastikowego dowodu tożsamości . Mieli głupie miny , podejrzewam nawet , że było im wstyd , niestety tam było tylko kilka osób , reszta byc może nawet nie ogląda dokładnie własnych dokumentów , szczerze mówiąc też nie od zawsze wiedziałem , że karta bankowa i druga strona dowodu tożsamości jest ” uproszczona ” .
    Trzeba , aby prawda o nas była nie tylko w polskojęzycznych masmediach , ale i w litewskich , gdzie dotychczas najczęściej grasują oszołomi .

  3. Kmicic mówi:

    Omyłkowo,pod “Nagonka na polskie dzieci” pokazałem moje teksty z KW sprzed 2-5 roku ze zdjęciami z Puńska – post 76.
    Radosnych , tradycyjnie polskich Świąt Wielkiej Nocy.

  4. Maria mówi:

    Mydlic oczy, to ich specjalnosc..Na chamstwo trzeba odpowiedziec chamstwem….

  5. Albert mówi:

    andrzej: dobrze zauwazyles. to Garšva w TV bredzil, ze Litwini w Polsce są dyskryminowani, bo banki nie uznają litewskich literek. a tu się ukazuje, ze Litwini na Litwie pod tym względem tez są dyskryminowi. i takie glupstwa w eter puszcza narodowa telewizja Litwy.

  6. Jan mówi:

    To nie blef.To medialne oszustwo/kłamstwo.Nie wiem co myśleć o obywatelach takiego państwa którzy dają się zmanipulować grupie politycznych przygłupów.

  7. Anonim mówi:

    To od czego w koncu sa prezydenci??? Zyja i nic nie wiedza? Moze by tak pan Komorowski zaprosil na majowke pania Gribauskaite do Punska i pokazal co i jak, moze by to w koncu ja przekonalo do pewnych prawd… Zalosne…

  8. marek mówi:

    Litewskich szowinistów Punskas kłuje w oczy. Najlepiej, żeby czegoś takiego nie było. Bo to bardzo zły przykład.
    Dlatego właśnie trzeba fotografować i opisywać wszystko, żeby obnażyć lietuviskie kłamstwa.

  9. ciocia mówi:

    23 rok obserwuje te same klamstwa, nagonke(i, wrecz oblude tych samych osob i chorow ich zwolennikow. Narescie dotraly do swiata. Mozna relacjonowac i robic sprawozdania w innych jezykach z ohydnych komentarzy w najwiekszych krajowych portalach internetowych. Sa przekonani iz polacy nie potrfia tego tlumaczyc.

  10. Jurgis mówi:

    Do artykułu przydało by się trochę więcej zdjęć z litewskimi napisami ulic,drogowskazów i to nie tylko z samego Puńska lecz również okolic.
    To byłaby pożyteczny materiał dowodowy do dyskusji i do upowszechnienia.
    Apelowałbym o przesyłanie takich zdjęć na wskazany przez Kurier Wileński adres żeby ułatwić zadanie.

  11. Polak ze Śląska mówi:

    Niestety Krzysztof w poście pierwszym własciwie wszystko podsumował.NIE CHODZI O PUŃSK.Litwini wiedzą jak tu sprawa wygląda doskonale:

    “Litewskich szowinistów Punskas kłuje w oczy. Najlepiej, żeby czegoś takiego nie było. Bo to bardzo zły przykład”

    CAŁKOWITA zgoda.Tak własnie jest.Garsva i reszta płakaliby ze szczęścia gdyby w Puńsku wybuchła zaraza i szlag by trafił wszystkich litwinów bo Polska nie miałaby sie na co powoływać.

    Ale jak Krzysztof napisał im nie o to chodzi.PUŃSK TO TYLKO JEDNA WIOCHA.Nic nie znaczy.Tak naprawde to walka o to:

    “boją się o Wilno i Wileńszczyznę”

    O to im chodzi.Pieprzyć Puńsk te kilkaset,kilka tysięcy Litwinów-tu trzeba wykończyć ze 100-200 lub 300 tyś.Polaków i zabrać im ziemię,a ich domy najlepiej zaorać.
    Puńsk poswięcą bez wahania-nic dla nich nie znaczy.Czasem sie przydaje ze względów propagandowych,ale to wysepka.Puńsk z Litwinami do Wileńszczyzny z Polakami to jak karaluch przy słoniu.Słonia trzeba załatwić ,a jesli szlag trafi przy tym karalucha to i tak niewielki koszt w porównaniu do zysków.

  12. LadyChapel mówi:

    Punsk – niewiele ponad 1200 mieszkancow….. Gdyby tak na Slasku mniejszosc niemiecka pisala nazwy ulc, miast, miasteczek i wiosek po niemiecku – nie przeszloby to!!! Na 1000%

  13. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Lady : Ta niemiecka mniejszość na Śląsku nie zna języka niemieckiego. Dla kogo miałyby być te napisy ?
    Tutaj zresztą chodzi o pewną zasadę, a nie o ilość mieszkańców. Czy Polacy z Wileńszczyźnie winni są temu, że jest ich więcej niż Litwinów w Puńsku ?

  14. Polak ze Śląska mówi:

    A nie pisze co?
    Mało ci było ostatnim razem?
    Napisy widziałaś,dwujęzyczne-specjalnie tu zapodałem,gdzies ten wątek jeszcze tu jest.Same dwujęzyczne nazwy miejscowości i to conajmniej kilka/nascie przykładów.Nazwy ulic też podobno są,ale do Gogolina gdzie własnie podobno są to mi sie jechac nie chciało.Ale mam 20km. od siebie wioskę gdzie podobni są dwujęzyczne napisy na Urzędzie Gminy czyli osrodku władzy samorządowo/państwowej.I SPECJALNIE jutro pojadę to sprawdzić.Jak będą-to wkleję zdjęcia.Oczywiście nic to nie da-nawet gdyby w każdej wiosce na Śląsku były dwujęzyczne nazwy wiosek,ulic i urzędów,bo gra toczy sie wg.Litwinów o większą stawkę.

  15. Tad mówi:

    @Lady Chapel
    “dyby tak na Slasku mniejszosc niemiecka pisala nazwy ulc, miast, miasteczek i wiosek po niemiecku – nie przeszloby to”
    przeszło, przeszło i to od dawna, prawie wszystkie nazwy miejscowości są dwujęzyczne, na mapach także, np Powiat Oleski wyd. przez Studio Plan we Wrocławiu.
    Dla mnie najśmieszniejsze napisy to wieś Wysoka pod g.Św.Anny, po niemiecku Wyssoka, oraz Zimna Wódka-Kalte Wasser, kolekcjonuję te nazwy na zdjęciach.

  16. Kmicic mówi:

    Do jurgis 100:
    Zajrzyj do postu 3 i przenieś się,jest tam sporo takich zdjęć.

  17. Polak ze Śląska mówi:

    “kolekcjonuję te nazwy na zdjęciach”

    To dawaj,na co czekasz!

    “prawie wszystkie nazwy miejscowości są dwujęzyczne, na mapach także, np Powiat Oleski”

    Jak masz z okolic Olesna to też daj,tam mi się nie chciało jechać,jak masz to zapodaj.Przynajmniej sie Litwini przymkną,choc i tak będa oskarżac o fotomontaż 🙂

  18. Andrzej (Gdańsk) mówi:

    Do LadyChapel
    “Gdyby tak na Slasku mniejszosc niemiecka pisala nazwy ulc, miast, miasteczek i wiosek po niemiecku – nie przeszloby to!!! ”

    Kaszubskie miejscowości w wojewódzkie Pomorskim mają tablice w dwóch językach – polskim i kaszubskim i, poza bandą frustratów, którzy wszak wszędzie się znajdą, nikomu one nie przeszkadzają. Wiem, że trudno porównywać mniejszość kaszubską i niemiecką, ale też takie radykalne sądy jak Twój są, moim zdaniem, trochę zbyt pochopne.

  19. ViP mówi:

    No to lietuvusy teraz mordy w kubeł! Chyba że faktycznie macie je, podobnie jak i oczy pożyczone od psa.

  20. Jan mówi:

    Do 12:Widać nie byłaś/byłeś w Gogolinie na opolszczyżnie,czy Raciborzu,gdzie oprócz j.polskiego dodatkowym jest j.niemiecki.Jadąc od Opola w stronę Lublińca prawie co druga wieś ma podwójne nazwy miejscowości.Ulic zresztą też.

  21. Jurgis mówi:

    do Kmicic 17
    Dziękuje.
    Przeczytałem KW z dn 4 sierpnia 2008.”kilkanaście kilometrów a inny świat..” o Puńsku.
    Podobał mi się artykuł,polecam innym
    uzupełnia temat.

  22. Polak ze Śląska mówi:

    No i byłem-jak obiecałem.
    Oto przed wami miejscowość Tarnów Opolski.
    Tym razem bez dwujęzycznej nazwy miejscowości,choć ona oczywiście jest.Tyle,że tego już chyba nie trzeba udowadniać.
    Tym razem zdjęcia nowości-w pewnym sensie.
    Zdjęcie budynku ADMINISTRACJI PAŃSTWOWEJ/SAMORZĄDOWEJ z nazwą i tablicami dwujęzycznymi czyli cos co na Litwie jest wręcz nie do wyobrażenia.
    Na początek fotki samego budynku Urzędu Gminy

    http://img130.imageshack.us/img130/2699/tab012z.jpg

    http://img17.imageshack.us/img17/6982/tab010.jpg

    i napisów dwujęzycznych z oznaczeniami znajdujących sie tam instytucji

    http://img585.imageshack.us/img585/9915/tab001.jpg

    i z bliska jakby ktoś czegoś nie dowidział

    http://img824.imageshack.us/img824/460/tab003.jpg

    Ciekawe kiedy coś takiego będzie na Urzędzie Gminy w Solecznikach
    🙂
    Miło by było przeczytać o czymś takim

    Ale niestety to forum nie zajmuje sie bajkami ani science fiction.

  23. andrzej mówi:

    Nie umiem wklejac linków , ale chciał bym zrobic zdjęcie tabliczki z kamienicy przy ulicy Subocz w Wilnie , gdzie dwuznaczny nadpis sugeruje , że w Ponarach udział w mordzie brali też Polacy . Już kilkakrotnie pisałem o tym , miałem nadzieję , że pojawi się na ten temat artykuł .

  24. Kmicic mówi:

    Do andrzej 25:
    sorry , jeszcze nie zdążyłem.

  25. Ja mówi:

    do Lady Chapel: przecież na Śląsku, w gminach zamieszkiwanych licznie przez mniejszość niemiecką, są tablice z dwujęzycznymi nazwami miejscowości. Wystarczy pojechać i zobaczyć.

    do Krzysztof: kto nie zna, ten nie zna. Jak chcą napisów, to powinni mieć i zresztą mają, wbrew temu co pisze Lady Chapel.

  26. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ja : Całe nieporozumienie polega na tym, że ja zrozumiałem, iż Lady chodziło o napisy WYŁĄCZNIE po niemiecku, gdyż w omawianym artykule jest mowa o słupie w Puńsku z napisem wyłącznie litewskim.

  27. cluster mówi:

    Lady Chapel: Na Śląsku narodowość niemiecką podało 0,67 % ludności wg. spisu w 2002 roku. Ile podało polską na Wileńszczyźnie? My podpisaliśmy z Niemcami i wami traktaty. I dotrzymujemy je. A wy?

  28. Zwykły Polak z Polski mówi:

    Te foteczki moi drodzy rodacy to proszę mejlem wyslac do opornych gmin i innych instytucji litewskich. Działać, działać…!!!
    Spokojnych Swiat, pozdrawiam.

  29. Polak ze Śląska mówi:

    “to proszę mejlem wyslac do opornych gmin i innych instytucji litewskich.”

    Akurat Gminy są najmniej oporne,bo Polacy są na tamtych terenach większością.Ale w skali globalnej są mniejszością.Gminy do wywieszania pewnie nie trzeba przekonywać-chętnie to zrobią.Problem w tym,że na Gminę nałożona zostanie kara finansowa.
    Za to druga część zdania jak najbardziej ok-inne instytucje litewskie sa oporne jak najbardziej.Zwłaszcza instytucja pod nazwą SEJM czy RZĄD.

  30. Jerzy mówi:

    29.cluster. Na przestrzeni dziejów każda zawarta unia,umowa,układ czy porozumienie nigdy nie została przez do końca wypełniona przez stronę litewską.Tak się dzieje od 1325 r.kiedy to córka Giedymina Aldona została wydana za mąż za Kazimierza syna króla polskiego Wlaadyslawa Lokietka .Jeśli jestem w błędzie to niech mnie ktoś z niego wyprowadzi.Który uklad zostal do konca zrealizowany? Życzę wszystkim pogodnych spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych.

  31. Polskie slonie mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  32. Wtar mówi:

    Witam
    Tak takie nazewnictwo u nas w Polsce jest rzeczna normalną i nikt nie zwraca na to najmniejszej uwagi – jedynie turyści i przejeżdżający. Dwujęzyczne napisy są także w kraju Basków, Katalonii czy Łużycach i nikomu to nie przeszkadza.
    Tępy ten naród litewski( bardzo przepraszam raczej to rząd) skoro tego nie rozumie. Zastanawia mnie jedno czy nie można zbiorowego pozwu przeciwko rządowi Rep. L. złożyć w Strasburgu ? Żądać np. miliona € kary pieniężnej skoro jest prawo EU należy je przestrzegać a przegraną wyegzekwować. Pozdrawiam wesołego Alleluja !!!

  33. Lubomir mówi:

    Re: LadyChapel. Są już na Śląsku niemieckie nazwy ulic. Jednak podawane jest to w nieco zakamuflowany sposób. Nie jest to np Grundmann Strasse, ale ulica Grundmanna, czy nie jest to Daimler Strasse, ale ulica Daimlera. Nikt nie zauważył jednak, by w ostatnich dekadach urodziła się gdzieś na Śląsku ulica Króla Bolesława Chrobrego, ulica Króla Bolesława Krzywoustego, ulica Obrońców Niemczy czy np ulica zamordowanego przez hitlerowskich zbirów Marszałka Sejmu RP Macieja Rataja.

  34. Polak ze Śląska mówi:

    No nie wiem.U nas jest ulica Rataja 🙂
    Bardzo ważna.Znajduje sie tam strategiczny skrót do Reala i Media Markt a pośrednio też do Castoramy.Pisze strategiczny skrót bo mozna jechac inaczej,ale tamtędy najlepiej,a zatem nie jest to uliczka na zadupiu gdzie psy ogonami szczekają

  35. zozen mówi:

    cały ten artykuł to blef i propaganda. Delfi informuje, że jedyne napisy po litewsku w Puńsku to przy kościele. A i tak tam biją przychodzących Litwinów.

  36. maja mówi:

    tlusci faszysci litewskojezyczni swoja ideologie antylitewska (antypolska) wywowodza od carskiego chaluja, niejakiego stypendysty i apologety carow i kaizerow ivana bassan(ovica). Antypolskosc nasladowcom ivan bassan(ovica) pozwala w ramach prawa (przez nich wydawnego)Litwe rozkradac i ciemiezyc mowiacych nie w znieksztalconym jezyku ivan jablonskij’a.

  37. Kmicic mówi:

    do zozen;mówisz chyba o bazylice w Sejnach i pomniku biskupa Baranowskiego- Baranoviciusa(od frontu są napisy po lt)
    Delfi już nie przyjmuje rówież i moich postów.Chcą być nadal odporni na fakty.

  38. Kmicic mówi:

    do zozen;
    mówisz chyba o bazylice w Sejnach i pomniku biskupa Baranowskiego- Baranoviciusa(od frontu są napisy po lt).W sejnach jest podobny procent Litwinów jak Polaków w Wilnie.
    Delfi już nie przyjmuje również i moich postów.Chcą być nadal odporni na fakty.

  39. Jacek mówi:

    Moim zdaniem chodzi o to, że Litwini się boją. Że, będzie: “dajcie Polakom palec, odgryzą rękę”. Zwróćmy uwagę, że mniejszość litewska w Polsce jest niewielka, natomiast polska na Litwie duża. Nie znam się na tym, ale w także w Kurierze Wileńskim piszecie, że niektóre miejscowości w k. Wilna mają znaczną przewagę polską. Litwini się boją: najpierw dwujęzyczne napisy, potem zniesienie przepisów nowej ustawy dot. szkolnictwa, potem co ? Może, potem Polacy będę domagać się zwrotów swoich majątków ? O to chodzi ? Tylko nie piszcie, jak się nie znasz to się zamknij. Ja tylko wysuwam taką hipotezę. Interesuję sie Estonią i tak sobie myśle, czy nie można choć w części snuć podobne refleksje jak te, które dotyczą Eesti ? Tam włądze robią wszystko, żeby zasymilować grupe rosyjską. Tu, w Wilnie, może też sie boją, żeby Polacy za mocno głowy nie zadzierali. To są małe kraje, nie ma sie co dziwić, że Estonia boi sie Rosji a Litwa obawia się polskich wpływów na swoim terenie. Przecież historia pokazuje jak tam było przed wojną. Za co Litwini mają kochać Polaków. Grunwalda i Unia Litewska to już “les temps passes”. Natomiast historia wzajemnych stosunków przed wojną nie była usłana różami. Teraz problem jest taki, że oba kraje należą do UE. Być może, w sprawie napisów dwujęzycznych Litwa zostanie zmuszona wprowadzić dwujezyczne nazewnictwo.

  40. Quinto mówi:

    @ “Lady” Chapell: Mówić głupiej święte słowa, a ona na to: moja krowa. W Polsce obowiązuje prawo, a nie ukaz, jak na zrusyfikowanej Litwie i kiedy 20% ludności gminy zachce mieć dwujęzyczne napisy, to jej nikt tego zabronić nie może. Nawet głupi i uparty Litwin.

  41. Kmicic mówi:

    Do Jacek 41:
    Bać to się mają prawo Polacy na siłę litewszczeni na Litwie.To oni są jedyną pokrzywdzona stroną i wręcz ofiarą litewskich zapędów.To oni mają prawo żyć normalnie, a nie jak pod okupacją litewskiej, monoetnicznej dyktatury, jak półniewolnicy.Wejdż w ich położenie ,a nie próbuj tłumaczyć ciemiężców.Co za mania tłumaczenia notorycznego przestępcy (20 lat), Dlatego to od 20 lat grabi i gnoi niewinnych współobywateli, bo ma jakieś narodowe fobie i jest pazerny na polski majątek.
    Pomyśl raczej jak konkretnie pomóc Rodakom, prawdziwym krzywdzonym.Takie, skrajnie antypolskie ustawy jak ta o anty-oświacie, oprotestowane na wszelkie sposoby, powodują tylko znaczne zaostrzenie konfliktu i myślenie o litewskich władzach jako o wrogu. Traktowanie litewskiego jako języka okupantów? To się zaczyna tutaj dziać.Adekwatna reakcja była w PRL, gdzie władza narzucała, wbrew narodowi, zakłamaną wersje historii,promowała zdrajców,wciskała na siłę rosyjski język i sowiecką “antykulturę”.

  42. andrzej mówi:

    Jacku , nawet autor litewskiego hymnu , Kudirka w czasach obecnych mógł by uchodzic za Polaka , tak jak Czurlanis i wielu innych , co nie przeszkodziło im byc litewskimi patriotami . Litwa jest krajem wielojęzycznym , jej historię tworzyli różne narody w tym i Polacy . Gdy by myślec twoimi kryteriami , to Austriacy musieli by dążyc do połączenia z Niemcami , obywatele Szwajcarii do rozerwania kraju między Niemców , Francuzów i Włochów .

  43. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Jacek : Odpowiedz na pytanie, dlaczego strach Litwinów ma być usprawiedliwieniem polityki dyskryminacji tamtejszych Polaków ?
    Litwinów jest mało, ale Polaków litewskich jeszcze mniej. Czy można dopuszczać do tego, aby mały zagryzał jeszcze mniejszego tylko dlatego, że się czegoś boi ?
    Nie jest winą Polaków to, że Litwini są niewielkim narodem. Tak już ten świt jest skonstruowany. Polacy są znacznie liczniejsi, ale więcej jest Niemców, Rosjan, Amerykanów, nie mówiąc już o Chińczykach. Zażalenia w sprawie istnienia tych nierówności należałoby składać do samego Pana Boga.

  44. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Jacek : jeszcze jedna uwaga . Piszesz : “Przecież historia pokazuje jak tam było przed wojną”. No więc jak tam było przed wojną ? Na Wileńszczyźnie i na Litwie kowieńskiej ? Na Wileńszczyźnie i w okolicach Sejn mieszkało wtedy łącznie około kilkudziesięciu tysięcy Litwinów. W samym Wilnie stanowili mniejszość 2 procentową. Na Litwie kowieńskiej, w latach 20, Polaków było około 200 tysięcy. W samym Kownie na listę polską w trzech kolejnych wyborach samorządowych oddawano około 30 procent głosów.
    No więc co się z tymi Polakami stało ? Wyparowali w przestrzeń kosmiczną ? W okolicach Sejn, po powojennej zmianie granic, nadal żyją Litwini. A jak to wygląda w Kownie i w okolicach ? Kto tutaj kogo powinien się bać ?
    No, ale skoro Litwinów jest mało na świecie….

  45. elpopo mówi:

    Drogi Jacku, nie ma co porównywać Litwy do Estonii i mniejszości polskiej i rosyjskiej w tych krajach. Zwyczajowo za ludność autochtoniczną uznaje się taką która co najmniej 100lat (około 4 pokolenia) żyje na danym terenie. Rosjanie w 90% nie stanowią ludności autochtonicznej ani na Litwie, ani w Estonii. To potomkowie osadników z przed 70 lat i później. Pomijam oczywiście staroobrzędowców na Litwie którzy są autochtonami. Reszta to imigranci i de facto powinni się dostosować do ogółu społeczeństwa. Polacy na Litwie mieszkają od co najmniej 400lat. Polska współczesna nie jest ich ojczyzną. Oni nie mają gdzie wracać. Tak jak nie można polskich i Litewskich Ormian wygonić do Armenii, Tatarów na Krym, a Karaimów… do Izraela???? Rosjanie w krajach bałtyckich mają swoją ojczyznę. Jest nią Rosja (oprócz kilku tysięcy których można uznać za autochtonów we wszystkich trzech krajach). Jest rok 2011, a nie 1945, gdzie z ojczyzn wyganiano autochtonów bo mówili innym językiem i do innej kultury przynależeli. To według mnie minęło, ale wielu wydaje się , że nie.

  46. tak sobie myślę mówi:

    Jacusiu idż po kredyt a nie wypisujesz dyrdymałki.Estończykom bliżej do Finlandi i ruskie im nie straszne.Litwini owszem boją się Polaków ale nie dlatego że mogą im zrobić kuku.Boją się bo lista krzyw ostaniego półwiecza jest długa- Ponary,nie zwrócona ziemia Polakom w Winie i okolicach,szkolnictwo,nazwiska,ulice, asymilacja na siłę.Litwini idą dokładnie tą samą drogą jaką szła Polska w okresie międzywojennym.Czym to się skończyło?Wiemy i dlatego nie tedy droga.

  47. Andreas mówi:

    W 2010 roku z Litwy wyjechało 83,5 tys. ludzi, tj. prawie 4 razy więcej niż w roku 2009. http://www.wprost.pl/ar/229878/Litwa-sie-wyludnia/

  48. halszka mówi:

    to co dociera do Polski do ogolu -to i tak nie wszystko!!!!!!!!!Zastosowalabym zasade oko za oko! Jest Punsk a nie Punskas na poczatek:)) – jestem ciekawa jaka reakcja bylaby Litwy??! a Polacy maja wiele narzedzi aby w szeregu ustawic Litwinow.

  49. Stadek mówi:

    Czegoś tu chyba nie rozumiem.
    Drodzy Państwo, jeśli już Litwa jest w Unii, to dlaczego nie wystąpicie Państwo oficjalnie do trybunału w Strasburgu przeciwko państwu litwewskiemu o naruszanie Waszych praw.
    Znam przykłady z Polski, gdzie w sprawach o wiele błachszych ludzie wygrali procesy.
    Zamiast siedzieć i narzekać napiszcie pozew.

  50. ted mówi:

    Jedynym argumentem dla Letuwisow, jest pozycja i znaczenie Polski.Jak tylko wyczuwaja,ze Polska traci to od razu kopia po kostkach.Sojusznikami(lojalnymi) Polski,Letuwisy nigdy nie zostana ale beda nadskakiwac tak jak Niemcom,jesli Polska osiagnie wyzszy status niz mamy dzis.
    Braci Wegrow nikt nam nie zastapi,warto o nich bardziej pamietac. A Letuwisy?-,coz mowi sie trudno…

  51. Zagłoba mówi:

    Wiadomo, że nie o obiektywną prawdę chodzi, ale o uzasadnienie przyjętych założeń. Puńsk to wieś na zadupiu (bez obrazy!), Wilno to stolica państwa. Lietuvisi walczą z polskością na Wileńszczyźnie postrzegając ją jako zło największe i zagrożenie fundamentów ichniej państwowości (jakkolwiek głupio to brzmi). Nacjonaliści i krzykacze mają dostęp do mediów i wpływy w polityce, umiarkowani i rozsądni są marginalizowani. I mamy to co mamy.

  52. Romuald mówi:

    Zaproscie do Punska p.p.Szymelionisa,Songaile,Lapinskasow i pokazcie Im takowe fakty.Moze nareszcie otrzezwia sie od obledy.Bo maja zacmione nie tylko wzrok ale i zmysly.

  53. Kmicic mówi:

    Do Romuald 55:
    Przecież oni od dawna wszystko doskonale wiedzą,media też znają fakty. Po prostu kłamią w żywe oczy, od lat.

  54. albi mówi:

    A w samorzadzie Punska NICZEGO po litewsku, a w samorzadzie Mejszagoly – WSZYSTKO i po polsku.

    To znaczy: w Punsku dyskryminacja litewskosci. Dlaczego milczy Palament Europejski?

  55. Roman mówi:

    Pozdrawiam Polaków i Litwinów niezależnie od tego gdzie mieszkają.Mieszkam na Dolnym Śląsku i jestem z racji odległości i braku powiązań rodzinnych pozbawiony podtekstów emocjonalnych.Myślę,że warto zadać sobie pytanie dlaczego dwa narody,które tworzyły wielkie państwo przez kilkaset lat nie mogą dojść do zgody i toczą spory o sprawy mało istotne.Jest takie stare powiedzenie,,gdzie dwóch się spiera ,tam trzeci korzysta,,.Uważam za pytanie czysto retoryczne -to komu zależy na tym by nie doszło do restytucji tworu państwowego jakim była Rzeczypospolita Obojga Narodów.Więc czas aby sprawdzić powiązania tzw.nacjonalistów litewskich ze służbami bezpieczeństwa wschodniego sąsiada.Cofnijmy się do XIV wieku gdy najeżdżał nas bezkarnie niemal kto chciał,lecz gdy połączyliśmy siły to my byliśmy mocarstwem.Roman Rola L.K.

  56. elpopo mówi:

    Albi jak zwykle nie był w Puńsku ale wie lepiej, a wszystkie zdjęcia to fałszywki 🙂

  57. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Elpopo : Albi uważa, że podwójne napisy w Puńsku to potiomkinowskie atrapy. Polskie ustawy dotyczące mniejszości narodowych to również atrapy. Albi wszędzie dostrzega ducha Potiomkina. Cóż, typowy wschodni człowiek, ukształtowany mentalnie w satrapii o nazwie ZSRR.
    Żaden argument go nie przekona.

  58. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Roman : Zgadzam się z tym, co napisałeś, ale z jednym istotnym zastrzeżeniem. W XV wieku WKL było ogromnym państwem. Do Wielkiego Księstwa należały tereny dzisiejszej Białorusi, niektóre wschodnie regiony dzisiejszej Rosji, spora część dzisiejszej Ukrainy. Dlatego też, po zawarciu unii z WKL, staliśmy się regionalną potęgą. Dzisiejsza RL to tylko skromny kikut dawniejszego WKL, obejmujący ziemie rdzennie litewskie plus część historycznej Wileńszczyzny. W aliansie z tak niewielkim państwem potęgi byśmy nie odbudowali. W gruncie rzeczy znacznie ważniejsza jest dla nas Białoruś, położona zresztą wprost na linii Warszawa-Moskwa, co również ma niebagatelne znaczenie.

  59. Roman mówi:

    Tak,oczywiście pisząc Litwa miałem na myśli państwo ,które istniało do czasów rozbiorów.I co ważne niezależnie jakiej narodowości byli w danym okresie mieszkańcy tego państwa każdy z dumą mówił-,,Litwo ojczyzno moja,,a pozostali nie mieli mu tego za złe.

  60. Widzoman mówi:

    Komentarz usunięty. [użytkownik zabanowany]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.