162
Sprawy Polaków na Litwie — kolejna „Interwencja” Polsatu

Ekipa „Interwencji” w pracy (od lewej): Jarosław Podolak, Artur Borzęcki i Ireneusz Bielak Fot. Rajmund Klonowski

Po zrealizowaniu dwóch programów na temat Polaków na Litwie, „Interwencja” Polsatu przybyła do Wilna po raz kolejny.

Programy o Tomaszu Sadowskim, cierpiącym na genetyczną mukopolisacharydozę typu VI, którego Litwa nie może leczyć, oraz o zakazie publicznego używania języka polskiego, egzekwowanym przez Państwową Inspekcję Językową, spotkały się z dużym zainteresowaniem widzów.

— Jadąc na Litwę, wiedziałem, że mniejszości polskiej żyjącej m. in. na Wileńszczyźnie dzieje się krzywda. Polacy mieszkający na kresach informowali naszą redakcję, że czują się prześladowani, nękani i szykanowani. Postanowiłem to sprawdzić. Byłem jednak zaskoczony skalą problemu. Na miejscu przeżyłem szok, że w Unii Europejskiej dzieją się takie niewyobrażalne rzeczy — powiedział „Kurierowi” Artur Borzęcki, dziennikarz „Interwencji”.

Tym razem ekipa „Interwencji” (w składzie: dziennikarz Artur Borzęcki, operator Jarosław Podolak oraz operator dźwięku Ireneusz Bielak) swe kamery skierowała w kierunku innego problemu, z którym borykają się Polacy na Litwie — zwrotu ziemi. A dokładniej nie tyle samego zwrotu, ale ponownego odbierania ziemi już zwróconej.

O sprawie pana Czesława Kamińskiego „Kurier” informował już w lutym (KW z dnia 26 lutego 2011 r.).

Dziadek pana Czesława miał w Gudelach prawie 50 hektarów ziemi. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości i administracyjnym włączeniu Gudeli do Wilna, pan Czesław z krewnymi odzyskał tylko małą część należnej ojcowizny. Teraz jednak państwo chce ich części własności pozbawić — argumentując to tym, że w wyniku błędu urzędników zwrócono tej ziemi za dużo.

Inne dwie sprawy, którymi zajęli się reporterzy „Interwencji”, dotyczą odbierania zwróconej już ziemi z tytułu znajdujących się na jej terenie lasów o znaczeniu państwowym, które zgodnie z Konstytucją RL mogą należeć wyłącznie do państwa.

Sprawy pani Weroniki Wieromiej, która odzyskała ziemię w Gałgach oraz pani Lilii Wasilewskiej z Werek, trafiły już do Strasburga. Pani Wieromiej odzyskaną w 2001 roku ziemię sprzedała i kupiła dzieciom mieszkania. Dziś państwo żąda anulowania decyzji o zwrocie jej ojcowizny oraz zwrócenia kupcom ok. 2,5 mln litów.
Szacuje się, że w samym Wilnie takich spraw może być około 150.

Reporterzy „Interwencji” z telewizji Polsat w związku z tym spotkali się z posłem Polakiem na Sejm RL Michałem Mackiewiczem, przedstawicielami Wileńskiej Prokuratury Okręgowej, Sądu Najwyższego Litwy oraz kanclerzem Urzędu Premiera Litwy, Deividasem Matulionisem, który przewodniczy grupie roboczej, zajmującej się także kwestiami zwrotu ziemi. Kanclerz był szczerze zaskoczony skalą problemu, a także zadeklarował „Kurierowi” i Polsatowi, że w przypadku otrzymania informacji o takich sprawach, jego grupa robocza będzie się nimi zajmować i szukać ich rozwiązań.

***

Program zostanie wyemitowany 3 maja o godzinie 17.15 czasu wileńskiego. Później można go będzie obejrzeć w internecie pod adresem interwencja.interia.pl

162 odpowiedzi to Sprawy Polaków na Litwie — kolejna „Interwencja” Polsatu

  1. józef III mówi:

    Wielkie dzięki ! Nie sądziłem, że Polsat zajmie się tak serio sprawami “wileńskimi” ! Wielkie dzięki !

  2. Kmicic mówi:

    I tak jest z kazdym Polakiem ,który szczerze zainteresuje się litewskim antypolonizmem-“Jadąc na Litwę, wiedziałem, że mniejszości polskiej żyjącej m. in. na Wileńszczyźnie dzieje się krzywda. Polacy mieszkający na kresach informowali naszą redakcję, że czują się prześladowani, nękani i szykanowani. Postanowiłem to sprawdzić. Byłem jednak zaskoczony skalą problemu. Na miejscu przeżyłem szok, że w Unii Europejskiej dzieją się takie niewyobrażalne rzeczy — powiedział „Kurierowi” Artur Borzęcki, dziennikarz „Interwencji”.”

  3. tomasz mówi:

    do józef III: Co więcej oni sami się tą tematyką zainteresowali. To było jakoś tak w listopadzie kiedy zadzwonili do mnie z PKP pytając czy mogą podać mój numer telefonu Panu Borzęckiemu. Potem już tylko skontaktowałem go z redakcją KW. Współpraca między ekipą Polsatu i Rajmundem Klonowskim (bo to on z redakcji się tym zajmuje) jak widać układa się świetnie i tylko się z tego cieszyć.
    Z pewnością ten odcinek “Interwencji” obejrzę i innych zachęcam.

  4. Kmicic mówi:

    Brawo Rajmundzie 🙂

  5. Zagłoba mówi:

    “Kanclerz Urzędu Premiera Litwy, D.Matulionis, który przewodniczy grupie roboczej, zajmującej się także kwestiami zwrotu ziemi (…) był szczerze zaskoczony skalą problemu.”
    Niestety, wciąż to samo – jaki problem, jacy Polacy, zajmiemy się tym (po naszemu, lietuvisku).

  6. Zbigniew mówi:

    Polsat.tak 3maj.
    Dziekuję panie Arturze

  7. pruss mówi:

    wspierajmy wobec tego Polsat a nie publiczna

  8. jarema mówi:

    Fajnie,ze sa konsekwentni

  9. Stadek mówi:

    Czegoś tu chyba nie rozumiem.
    Drodzy Państwo, jeśli już Litwa jest w Unii, to dlaczego nie wystąpicie Państwo oficjalnie do trybunału w Strasburgu przeciwko państwu litwewskiemu o naruszanie Waszych praw.
    Znam przykłady z Polski, gdzie w sprawach o wiele błachszych ludzie wygrali procesy.
    Zamiast siedzieć i narzekać napiszcie pozew.

  10. Kmicic mówi:

    Jak oddadzą zagrabioną ziemię, to się przkonają o skali problemu, na własnej skórze.
    Czyli 3-maj , w RP o 16.30 , na Lt 17.30.
    Wcześniej o 12-ej, spod Kolumny Zygmunta rusza “spacer z flagą” w obronie Polaków na LT, a póżniej, w skromniejszym gronie, przenosimy się z transparentami pod wejście główne senatu , gdzie o 14-ej odbędzie sie inscenizacja historyczna Konstytucja 3-go Maja.A póżniej na program Polsatu.

  11. Adam81w mówi:

    “Ekipa „Interwencji” w pracy (od lewej): Jarosław Podolak, Artur Borzęcki i Ireneusz Bielak” – brawo panowie. Dziękujemy i prosimy o więcej. Brawo Polsat.

    PS Może zrobiliby panowie materiał o polskim klubie z Litwy – KS Polonii Wilno. Niedługo zaczyna ona tegoroczne rozgrywki w II lidze Pietu zona (III poziom rozgrywek w kraju!!!).

  12. pani mówi:

    >4.Skoro wpolpracuje tak znakomite grono moze mozna bylo by tu w e-wydaniu kuriera, w internecie reportarze (o nas nie bez nas) dla tutejszych ludzi podbudowy podac.

  13. ziuk. mówi:

    Gdy by, Baltom dziala się taka krzywda,jak Polakom,to by u nich wszystkie stacii telewizijne zjechali by się do Polski.Taka wielka rožnica ,jak my i jak oni dbają o swoje.Moja zasada:cudzego nie bierz,swego nie dawaj.

  14. Zagłoba mówi:

    No i wziął się Polsat za naprawdę poważny temat – zwrotu ziemi prawowitym właścicielom. A dokładnie nie zwracaniu ziemi Polakom. Jestem ciekawy szczególnie wypowiedzi sądu i kanclerza. Czy będzie jakaś nadzieja, czy też powtórzą znane nam już brednie o państwie prawa, równym traktowaniu wszystkich obywateli, ewentualnie złożą mgliste i nic nie znaczące obietnice.

  15. tomasz mówi:

    do Zagłoba: Moim zdaniem…powtórzą.

  16. ben mówi:

    Do tomasz:
    Cieszę się, że zarówno Twoje zaangażowanie, jak i p. Rajmunda Klonowskiego przyniosły efekty w postaci tego programu.
    Można to było zrobić bez tramtadratyzmu. Gratuluję! 🙂

  17. tomasz mówi:

    do ben: Wiele spraw da się tak zrobić. Moim skromnym zdaniem to nawet więcej niż z tym “tramtadratyzmem”. No ale każdy orze jak może. 🙂
    Dzięki. 🙂

  18. Quinto mówi:

    Zastanawiam się, czy z Liitwinami można dalej rozmawiać i traktować ich po partnersku? Może trzeba ich ogłosić jako naturalnych wrogów Polski i cywilizacji europejskiej? Czy oni zdają sobie sprawę ze swojej nieprawości, jako tworu państwowego? Czy normalni ludzie, których wśród tego narodu nie brakuje, nie mają żadnego wpływu na swój rząd? Czy nie zdają sobie sprawy z tego, że prześladowanie Polaków i innych mniejszości narodowych może doprowadzić ich do tragicznego w skutkach konfliktu międzynarodowego? Będą sobie potem narzekać przez następne sto lat na Litwę środkową, bo chyba taka musi kiedyś znowu powstać.

  19. robert mówi:

    Pozytyw jest taki że opinia publiczna w Polsce jest coraz mocniej przygotowywana na poważny konflikt z Lietuvą. Kiedyś wreszcie trzeba będzie załatwić wszystkie zadawnione sprawy od ziemi do kwestii statusu wilenszczyzny. Czyli obszaru I i II RP okupywanej przez sowiety a następnie państewko sukcesyjne tzn. Lietuvę.

  20. ben mówi:

    Tego typu wpisy, jak powyższy, powodują, że KW jest potem obrzucany błotem za antylitewskość i rewizjonizm w mediach litewskich.
    I po co dawać pożywkę nacjonalistom litewskim??

  21. Kmicic mówi:

    robercie;
    Po co to piszesz?Rozumiem ,że chcesz ich postraszyć , że żarty sie skończyły, itd.
    Piszmy jednak o konkretach. I nie atakuj lietovii w czambuł.Bronimy praw Polakow na LT,absolutnie nie jesteśmy antylitewscy.

  22. tomasz mówi:

    do Kmicic: Naprawdę sądzisz że “robert” jest wstanie nastraszyć państwo litewskie?

    ps: Co to jest “lietovia”?

  23. robert mówi:

    Kmicic które zdanie, wyrażenie lub słowo w moim poście jest niezgodne z prawdą i realiami ? Nikogo nie zamierzam straszyć. Trzeba być konsekwentnym i mówić prawdę. Lietuva jest państwem wrogim Polsce i Polakom co udowodniła na tysiące sposobów. Trzeba to przyjąć do wiadomości i wyciągnąć konsekwencje tzn na ich wrogość odpowiedzieć naszą. KONSEKWENCJA – PRZEZ JEJ BRAK UPADLA I RP.

  24. Kmicic mówi:

    do robert 24:
    Masz dużo racji,jako państwo lietuva jest państwem jednoznacznie wrogim Polakom na LT , a tym samym i Polsce.Jako naród nie na 100%(pomimo antypolskiego wychowania i mediów) i tu nie ma sensu wrzucać wszystkich do jednego worka.A za bezceremonialnym uporządkowaniem zaległych spraw też jestem, lietuva musi (czy chce czy nie chce)wywiązać się z podjętych na siebie zobowiązań.Tylko te bezradne i bezsilne polskie władze…Wstyd..

  25. pani mówi:

    do 23 tomasza: ktos tu obok pisze iz norma jest gdy kazda kazda osoba moze sie nazywac tak jak sobie zyczy. Podobnie w narodzie tytularnym RL brak zgody na polskie nazewnictwo wobec nich. Oni moga nazywac Polakow – lenkai. A propos nie wiedzac dla czego. Niektorym tego malo i dokladaja do tej nazwy slowo oznaczajace w tym jezyku fekalia. Zaden portal przez 2 lata rzadzenia obecnej ekipy nie kasowal tego. Moze polskie Litwin, Litwa zapedza tych ludzi we frustracje. Moze te polskie nazwy godza w ich godnosc.Proponujemy inne mozliwe alternatyvy. Kazdy ma prawo wybrac jak sie nazywa! A nie???

  26. pani mówi:

    do Kmicic: w twych postachie jest prawda ktora absolutnie umyka Polakom, w tym decydentom RP i, takze rzeszom humanistow wspolpracujacym sluzbowo z kolegami po fachu. Wrogosc i wybryki przeciwko Polakom RL sa symulacjami granic wrogosci wobec Polakow w Polsce i Irlandii i Anglii … A takze wobec RP. Natomiast mowic trzeba o silnym nurcie w spoleczenstwie. Za rzadow prawicowych, te nurty polonozercze staja sie oczywiste. I w tym dobrego tyle iz sa podatnie na identyfikacje, rozpoznanie …

  27. tomasz mówi:

    do pani:Chętnie bym odpowiedział gdym wiedział o czym ty właściwie piszesz.

  28. pani mówi:

    tomaszu ni o odpowiedz mi chodzi lecz o tolerancje wlasnych nazw Litwinow i Litwy w zblizonej do litewskiej transkrypcji. Od dwudziestu lat nie wykluczam iz wiekszosc Litwinow dzis optowala by o to by polacy nazywali ic Lietuviami a nie Litwinami.

  29. mk mówi:

    A wie ktoś może kiedy reporterzy byli na Litwie? Właśnie tydzień przebywałem w Wilnie, znam wspomnianą w artykule miejscowość Gudele i chętnie bym dopowiedział klika słów redaktorowi na ten temat. Mojej rodzinie też las zabrali. Skoda że ekipy Polsatu nie spotkałem.

  30. Kmicic mówi:

    do mk;
    Odezwij się do mnie w Sieć, to skontaktuję Cię z reporterami. może jeszcze się uda nakręcić cd.
    Rodzina powinna też zgłosić się do Europejskiej Funadacji Praw Człowieka.

  31. Kmicic mówi:

    do Pani 29:
    Masz rację ,że tyle dobrego w obecnej ekipie rzadzącej ,że nie kryją się ze swoim wrogim nastawieniem do Polaków na LT (a tym samym i Polski) i jednoznacznie wiadomo z kim mamy do czynienia.To przełamało 20 lat obłudy po obydwu stronach i spowodowało ,że dotychczasowa pełzająca akcja wynaradawiania Polaków już nie będzie zamiatana pod dywan.
    Pierwszym krokiem polskich władz powinno byc wymuszenie(czy lietuvisi chcą czy nie) anulowania wszystkich antyposkich poprawek z ustawy “oświatowej” i przywrócenie egzaminu z jęz. ojczystego na maturze.to tak na dobry początek.a zaraz póżniej wyegzekwowanie skrupulatnie litewskich zobowiazań.
    A dla wszyskich wątpiących w takie odwrócenie sytuacji mam jedną radę, nie przeszkadzajcie.Tylko to się liczy ,a nie kolejne deklaracje, spotkania i rozmowy utrwalające obecny stan rzeczy.
    Obawiam się ,że będzie musiało dojść do strajków szkolnych na wzór Wrześni , by ten temat naprawdę zaistniał w europejskich mediach i w PE.

  32. ben mówi:

    Do 32:
    Raczej zastanów się, czy ty wypisując tego typu nieodpowiedzialne treści:
    “Obawiam się ,że będzie musiało dojść do strajków szkolnych na wzór Wrześni , by ten temat naprawdę zaistniał w europejskich mediach i w PE” robisz wszystko, by znowu w litewskich mediach pojawiły się treści, jakoby KW nawoływało do narodowych waśni w RL.

  33. Kmicic mówi:

    do 33;
    bez komentarza

  34. ben mówi:

    Do 34:
    Również.

  35. Lucjan mówi:

    “by znowu w litewskich mediach pojawiły się treści, jakoby KW nawoływało do narodowych waśni w RL.”

    To normalni ludzie, swoje uprawnione działania, powinni podejmować w zależności od stanu mózgowia lietuviskich po…ów ?

    A może dla bena lietuviscy dziennikarze-po..bi to wyjątek, zasługujący na szczególne względy?

    Z jakiegoż to powodu ?

  36. ben mówi:

    Do lucjam:
    Nie nie zasługują na żadne szczególne względy. Natomiast nie uważam, by szafowanie wypowiedziami typu:
    „Obawiam się ,że będzie musiało dojść do strajków szkolnych na wzór Wrześni” pomógł w czymkolwiek Polakom w RL, natomiast będzie wykorzystany przez litewskich nacjonalistów.
    A ty uważasz, że nie jest to dla nich okazja do skoczenia do gardła KW?

  37. ben mówi:

    cd. 37
    Sorki, niechcąco przekręciłem nick.

  38. Lucjan mówi:

    1.nie szkodzi

    2.”że nie jest to dla nich okazja do skoczenia do gardła KW?”
    no i co, co zrobią ? Zareklamują jedynie KW i będzie miał więcej nabywców.
    Casus stwierdzenia Tomaszewskiego o integracji jest wielce pouczający.

  39. Kmicic mówi:

    do Lucjan:
    W razie wejścia w życie antypolskiej ustawy oświatowej Przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski mówil o takiej reakcji.
    Paradoksem jest, że obrona podstawowych praw nie tylko lituvisom ,ale i niektórym Koroniarzom wydaje się “prowokacją”.Strajk szkolny w takiej sytucji to normalna reakcja w europejskim kraju,jest to jedna z łagodniejszych form protestu.Jedno jest pewne ,WSZYSTKIE antypolskie poprawki w ustawie(autorstwa songarlandu) musżą być usunięte czy to się lietuvisom podoba czy też nie.ABSOLUTNIE nie można godzić się na pogorszenie sytuacji mniejszości.Polskie władze muszą wreszcie wyrwać się z tej niemocy i zacząć stosować środki znacznie wykraczające ponad standardowe próby oddziaływania , które nie przyniosły żadnego skutku.DLA POLSKICH WYBORCÓW SKORZYSTANIE Z NAWET NAJMOCNIEJSZYCH ARGUMENTÓW I METOD NACISKU NIE BĘDA NIGDY ZA MOCNE.Liczy się wyłącznie skuteczność. W krótkim czasie.

  40. ben mówi:

    Do Lucjan:
    1.A obsmarują i gwałt podniosą jak ostatnio na temat nawoływania do autonomii. Uważasz, że niepoważne wypowiedzi w czymkolwiek pomagają Polakom w RL?
    2. O której wypowiedzi mówisz? O tej “gazetowej”, czy o tej ze “sprostowania”? 🙂

  41. ben mówi:

    Do 40:
    Bądź wreszce poważny i przestań krzyczeć. To forum nie manifa.

  42. ciekawe. zupełnie inaczej niż na Litwie. mówi:

    Tam Rosjanie udają Polaków – po co?

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1010221,title,Tam-Rosjanie-udaja-Polakow-po-co,wid,13329929,komentarz.html

    Snobowanie się na Polskę najwyraźniej jest w cenie, bo wiele rosyjskich sklepów w Irlandii określa się jako polskie. Zważywszy, że miejscowi często wszystkich przybyszów ze Wschodu Europy dla uproszczenia nazywają Polakami, należy uznać, że emigracyjny świat spożywców to jedna z niewielu dziedzin na świecie, w których Polska naprawdę jest trendy – pisze Piotr Czerwiński w Wirtualnej Polsce.

    Polskie sklepy w Irlandii to gatunek sam w sobie. Obok naszych przychodni lekarskich zajmują najwyższy szczebel w polonijnej hierarchii. Są głównym punktem sprzedaży normalnego chleba i jedynym punktem sprzedaży kiełbasy i kefiru, a przez to najważniejszym punktem krzewienia polskości. Nie wykupują ich żadne zagraniczne koncerny, przez co polskie sklepy w Irlandii wciąż są polskie, z wyjątkiem tych, które są litewskie albo rosyjskie, oczywiście.

    Dzień dobry Państwu albo dobry wieczór. Na wstępie należy się objaśnienie, że w Irlandii, podobnie jak w Wielkiej Brytanii i zapewne wielu innych miejscach na świecie, występuje brakujące ogniwo w tak zwanym ritejlu, czyli mini-mart. Jest połączeniem klasycznego warzywniaka z lat 80., dużego kiosku samoobsługowego i osiedlowego “samu”, ściśniętego do rozmiarów M-3. Mini-mart jest bardzo użyteczną, kompaktową instytucją, w której kupuje się mydło, powidło i prawdopodobnie parę innych rzeczy kończących się na -dło, o których istnieniu mogę nie wiedzieć.

    W formie takich właśnie mini-martów rozgościły się na zielonej wyspie polskie sklepy. Paradoksalnie, mimo kryzysu mają się dobrze, a nawet coraz lepiej, bo zauważam coraz to nowsze, a nawet coraz większe przybytki tego typu, coraz atrakcyjniej urządzone i promowane. To cieszy. Polskie jedzenie ma w tym kraju opinię ultra zdrowej żywności, a polscy pracownicy, jak wiadomo, ultra zdrowych polskich pracowników, tyrających za czworo, przez co domyślam się że w przeciętnym irlandzkim umyśle aktywny link między wydajnością Polaka a polskim jedzeniem ma bardzo wysoką klikalność – że użyję modnego porównania. To również cieszy, bo od pewnego czasu zauważam znikanie półek z polskimi wiktuałami w miejscowych supermarketach. Wraz z nimi zniknęły przezabawne obwieszczenia, jak nic pochodzące z automatycznego tłumacza, które głosiły: “tylko selekcja polski produkty”, albo “samo Polski tylko jedzenie” i tak dalej. Był to znak, że miejscowi przedsiębiorcy próbują swoich sił w nauce polskiego, co również cieszyło mnie niezmiernie.

    By tej radości nie było końca, wiele sklepów określających się jako polskie, jest w istocie rosyjskimi sklepami, które dla kolorytu sprzedają litewskie jedzenie, co wskazywałoby, że snobowanie się na Polskę wciąż jest w cenie, pomijając oczywisty walor kosmopolityczny, który należy uznać za bezcenny, zwłaszcza w kontekście rozrywkowych kontaktów polsko-rosyjskich oraz litewsko-rosyjsko-polskich. Zważywszy, że miejscowi często wszystkich przybyszów ze Wschodu Europy dla uproszczenia nazywają Polakami, należy się uznać że emigracyjny świat spożywców to jedna z niewielu dziedzin na świecie, w których Polska naprawdę jest trendy.

    Trendowe i naprawdę oryginalne jest również nazewnictwo tych przybytków. W przeciwieństwie do Polski, gdzie ludzie z uporem maniaka nazywają wszystko po angielsku, tutaj z oczywistych powodów obowiązuje zasada swojskości i ukłonów natury sentymentalnej. Prócz tego wielu ludzi ma niezłe poczucie humoru. I tak na przykład pewien facet z Cork nazwał swój sklep spożywczy “Peweksem”. Szkoda, że nie mieszkam w Cork, bo pewnie chodziłbym tam regularnie, ponieważ w czasach szkolnych byłem stałym gościem Peweksów, do których przychodziłem popatrzeć się na puszki z coca-colą. Nie mając oczywiście ani bonów, ani dolarów na ich zakupienie. Na podobnej fali powstał też “Supersam” w Dublinie. W jego oknie stał nawet swego czasu na oko metrowy słomiany miś, wierna kopia tytułowego “Misia” Barei i muszę przyznać, że kiedy mieszkałem w tej okolicy, zdarzało mi się zaglądać tam dla samego zaglądania. Warszawski “Supersam” był naprawdę świątynią zakupów mojego dzieciństwa. Od kiedy go zburzono, został mi już tylko ten dubliński. Obok niego są dwa kolejne przybytki z polskim jedzeniem: sklep mięsny “Elita” oraz ogólno-spożywczo-rozwojowa “Wisla”, której globalizacja zabrała niewymawialne “ł” z szyldu nad wejściem.

    W innej dzielnicy działają dla odmiany dwa polskie sklepy o nazwach “Biedrona” i “Miodzik”, co reprezentuje w emigracyjnym nazewnictwie trend familijny. Im bliżej zaś centrum miasta, tym bardziej nasila się jednak tendencja uniwersalna, chciałoby się powiedzieć, zoptymizowana także pod zagranicznego klienta, że ponownie użyję określenia rodem z internetu. I tak oto pojawiły się spożywczaki o nazwach “Samo Dobro”, “Dobro Polski”, a także oczywiście “Polski Sklep”, po prostu, co jest o tyle genialne, że wielu miejscowych kojarzy przymiotnik “polski”, a niektórzy zdają sobie nawet sprawę z tego, że jest on przymiotnikiem. Tylko dla Czechów nazwa może być co nieco myląca. “Sklep” po czesku znaczy bowiem “piwnica”, choć ten akurat znajduje się na powierzchni ziemi. W pobliżu tejże piwnicy, znaczy się Polskiego Sklepu, działają również dwa obiekty o nazwach “Polsmak” i “Polonez”, co też nawiązuje do naszych tradycji w handlowym nazewnictwie.”Polsmak” i “Polonez” są również dowodem na to, że mini-mart wcale nie musi być taki mini.

    Oddzielny akapit należy się też podziemiu handlowemu w centrum miasta, gdzie polski sklep mięsny “Mróz” i restauracja “U wujka” sąsiaduje z instytucjami w rodzaju “Royal Taste of Africa”, afrykańskimi punktami sprzedaży telefonów komórkowych, azjatyckim salonem tatuażu, pakistańskim bufetem, sklepem brazylijskim oraz sklepem litewskim, gdzie dla odmiany sprzedaje się polskie jedzenie. Jeśli do tego wszystkiego dołożyć alejki oznakowane tablicami ulic, w stylu Vilnius street Marszałkowska street, a także fakt, że za rogiem znajduje się polska księgarnia, człowiek czuje się tam jak w innym świecie: w swojej własnej, wyimaginowanej Polsce, której kawałek przeniósł się tutaj w jakże zakręconej konfiguracji.

    A skoro już o książkach mowa, w tej sferze również mam niezatarte wspomnienia z miasta Cork, gdzie miejscowy polski salon prasowy urządził dla mnie kiedyś spotkanie z czytelnikami. Jego nazwa przoduje w dziedzinie nazewnictwa poszukującego: firma nazywa się “Badacz” i bynajmniej nie ma nic wspólnego z badaniami żadnego typu. Tak po prostu układają się inicjały jej założycieli. To był dla mnie niezapomniany wieczór, okazało się bowiem, że w Cork mieszkają zdeklarowani wielbiciele “Pokalania”, nie mający pojęcia o tym, że jego autor też katapultował się za granicę. Wzruszeniom nie było końca, po czym okazało się, że o włos na łysej głowie rozminąłem się wtedy w mieście z Witoldem Beresiem, który przyjechał na pokaz |Anioła w Krakowie”. Rozmijanie się z Witoldem Beresiem w sensie geograficznym najwyraźniej jest moją wielką zmorą i mam nadzieję, że los pozwoli nie wykonać uniku, kiedy nadejdzie następna okazja.

    Chcąc nie chcąc, życie polskie w tych stronach kręci się nieuchronnie wokół polskiego sklepu. Miejsca te służą jako punkt wymiany myśli, tablica ogłoszeń, odskocznia od rzeczywistości. Mógłby powstać o nich świetny reportaż, bo nie da się oddać nawet ułamka tego tematu w satyrycznym felietonie. Może polska telewizja, zamiast transmitować z Irlandii zagłodzone konie i polskich żebraków, skusiłaby się na wizytę z polskim sklepie? Zaręczam, że materiału starczyłoby na całe godziny, bo taki polski sklep to przecież temat – rzeka. Tu kupisz sok malinowy do herbaty, kiełbasę albo ptasie mleczko, a nawet kefir i maślankę, która będzie miała polski napis: „maślanka”, czyli wszystko to, co w Polsce leżało na półkach i nigdy nie zwracało twojej uwagi. Tęskno ci wtedy odrobinę do tej Polski, której ptasiomleczny smak odświeżyłeś sobie za parę jurków.

    Na szczęście potem możesz też przejrzeć polską prasę, by dowiedzieć się kto kogo aktualnie miesza w ojczyźnie z błotem, kto jest wszystkiemu winien i kto komu pokaże, i za ile. I samopoczucie od razu wraca do normy.

    Dobranoc, Ojczyzno.

    Z Dublina specjalnie dla Wirtualnej Polski Piotr Czerwiński

  43. Kmicic mówi:

    Cała Polska w narodowych barwach.W Łodzi na Piotrkowskiej rozdawane flagi, harcerze przystrajają przechodniów białoczerwonymi wstążkami , wiele uroczystości.
    A jutro,w W-wie, bez akcentów politycznych, spacer z flagą.Wyruszamy o 12-ej spod Kolumny Zygmunta, Krakowskim Przedmieściem do pomnika Kopernika.W rocznicę Konstytucji Obojga Narodów, w pochodzie będą też widoczne transparenty w obronie Polaków na LT.Zapraszamy i prosimy zabrać ze sobą polskie barwy.

  44. pani mówi:

    Faine to Czerwinskiego, wesolutkie. jak i rano w KW wypowiedz jakiegos “bylego Generala”. To byl autentyczny wilniukowy kawal.>32. Tak. Natomiast wracajac do kwestii polskiego rzadu/ow: od tych 20 lat nie moge sie nadziwic uporczywego braku checi rozeznania realnej lokalnej aktualnej kondycji relacji do Polakow i Polski. Przeciez na poczatku XXw. lat 90-tych. Bylo to samo, a chyba i gorzej (wlasnie bylam w RP czesciej niz w RL). Pamietam pobito polskiego dyplomate. Napisalam z Warszawy list do V.L. o walorach wpuszczenia odrobiny polskosci do lietuviskosci. Po tym byl w RP A.K. gdy na gorze udawano partnerstwo a w dole Polakow eliminowano z placowek naukowych, innych lepszych miejsc, (choc i tak, jak wiadomo, z powodow utrudniania wyksztalcenia i tegoz nacionalizmu wyjatki byli …). W skrocie pytanie: czy RP szanuje RL jak i inne panstwa i prowadzi jakas dzialalnosc wywiadowcza? Czy wciaz nieadekwatnie odbiera jak swa nieatrakcyjna prowincje???

  45. tomasz mówi:

    A ja sobie spokojnie poczekam do września i wtedy wrócimy z Kmicicem do rozmowy o strajkach jak we Wrześni.

  46. ben mówi:

    Do 44:
    Spacerować z flagą?!
    Żony nie masz, dzieci, wnuków?
    Nawet … psa? 🙂

  47. jaromir mówi:

    do 37 ben.
    A czemu należy się przejmować reakcją nacjonalistów ? Im głupsza będzie (na inną ich nie stać), tym lepiej dla nagłośnienia sprawy dyskryminacji Polaków na Litwie. Przy mówieniu prawdy nie należy ważyć słów , bo z prawdy robi się g… prawda.

  48. Kmicic mówi:

    do Jaromir;
    Masz rację.

  49. pani mówi:

    Czesc.Tylko ze zaden z nas nie moze miec monopolu do prawdy. Wynika to z natury rzeczy ktore sa nadzwyczaj skomplikowane. Natomiast w probach dojscia do prawdy nie trzeba owijac sciezek dywanami, mchem czymkolwiek co przeszkadza ta droge odnalesc.

  50. ben mówi:

    A czemu na tym forum miałoby się pojawiać szereg takich wpisów, które nawołują do “kosmicznych działań”? Nie tylko że dają pożywkę, to jeszcze ośmieszają gazetę, czyniąc ją niepoważną.
    Temu.
    Co do ważenia słów, idiota ich nie waży, plecie byle co. Wtedy dopiero masz do czynienia z takim rodzajem “prawdy”, o którym wspominasz.
    Jako przykład niech ci posłuży wpis nr 44 namawiający do spacerów z flagą.

  51. ben mówi:

    Post 51 skierowany był do jaromir 48.

  52. Polak ze Śląska mówi:

    Ciekawe.
    Sami sobie wiążą ręce.Strajkować “jak we Wrześni” nie wolno,protestowac nie wolno-NIC NIE WOLNO,BO LITWINI BĘDĄ MIELI PRETEKST….do różnorakich działań.A to na arenie międzynarodowej,a to do obrzucania błotem KW ato do czego innego.

    Czas powiedzieć wreszcie prawdę i ona was wyzwoli 🙂
    Prawda jest taka,że wszystko,włącznie z żądaniami autonomii to wina Litwinów.Jakby traktowali Polaków normalnie nikt by takich rzeczy nie wymyslał,a oni plują Polakom w twarz i drą ryje,że Polacy nie udają,że to deszcz pada.
    I mogliby co poniektórzy przestać szermowac argumentem w style-siedźcie cicho i nic nie mówcie , bo to woda na młyn nacjonalistów,pretekst do atakowania Polaków itp.
    POLACY BĘDĄ ATAKOWANI,bez względu na to czy będa milczeć czy sie nadzierać na całe gardło.Bo to jest cel państwa litewskiego i żadny pretekst im do tego niepotrzebny.Im to naprawdę wisi i powiewa.

  53. jaromir mówi:

    do 51 ben
    Temu że na forum wypowiadać może się każdy, byle zgodnie z regulaminem. Ty nie musisz się zgadzać ze wszystkimi opiniami , czemu zresztą dajesz tu wyraz.Twoje prawo. Sugerowanie że namawianie do spaceru z flagą jest objawem idiotyzmu jest co najmniej mało eleganckie. Ty pospaceruj sobie z rodziną , też fajna forma spędzenia czasu.

  54. bruzda mówi:

    ben 51:
    “Co do ważenia słów, idiota ich nie waży, plecie byle co. Wtedy dopiero masz do czynienia z takim rodzajem „prawdy”, o którym wspominasz.
    Jako przykład niech ci posłuży wpis nr 44 namawiający do spacerów z flagą.”

    Jestem w szoku! Czy ja dobrze cię zrozumiałem iz uważasz że spacerować z biało-czerwoną flagą PO WARSZAWIE 3 Maja to może tylko idiota? Chciałbym wierzyć że to jakieś przejęzyczenie.Jeśli nie-wzywam Admina do reakcji na takie antypolskie wpisy na polskim forum.

  55. a mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  56. bruzda mówi:

    do”a”:
    “gdzie masz tę bruzdę?”
    Zapewne tam gdzie i ty. A co ciebie tak moja bruzda interesuje?

  57. bruzda mówi:

    do “a”:
    Tam gdzie i ty!

  58. Bodek mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  59. robert mówi:

    Nie rozumiem polityki Admina od lat pozwala pyszczyć trolowi Ben który bodaj nigdy nie wniósł nic sensownego do dyskusji, a teraz nazywa patryjotów – idiotami. W innych postach pod innymi artykułami pozuje z koleji na patryjotę. Adminie czego ci jeszcze trzeba by pozwolić mu odpocząć choćby na miesiąc od tego forum.

  60. tomasz mówi:

    Interwencja (oglądałem) jak zawsze bardzo fajnie zrobiona. Mi najbardziej podobał się fragment jak A. Borzęcki pyta przedstawiciela rządu dlaczego on (TV Polsat z Polski) musi go informawać o takich przypadkach bo rząd A. Kubiliusa o nich…nie wie.

  61. mendel mówi:

    Robert 59
    Za chwilę Admin mnie skasuje,ale może zdążysz to przeczytać:

    Ben i tomasz to pieszczochy Admina tego forum.Cokolwiek głupiego napiszą -to jest akceptowane.Inni są wycinani.
    Gość który pisze że tylko idiota chodzi z flagą biało-czerwoną po Warszawie 3 maja – jest akceptowany.Inni którzy przeciwko temu protestują -są kasowani..Widzę jedno wyjaśnienie:forum KW jest opanowane przez sowieckich agentów.

  62. ben mówi:

    Zdziwiłbym się, gdyby koleś o nicku bodek nie odezwał się w tym miejscu. 🙂
    Co do BARW, z którymi się utożsamiam, potwierdzam. Utożsamiałem się, utożsamiam i utożsamiać się będę, ale z żadną flagą spacerować po Krakowskim Przedmieściu nie będę i nikomu tego nie polecam. Względy pominę. 🙂
    Do Polak ze Śląska:
    A niby jakie tu wiązanie rąk?
    Chcesz, strajkuj jak we Wrześni. Do bólu! 🙂
    Co do reszty postów:
    Kłopotów z percepcją cudzych tekstów nawet nie będę komentował.

  63. ben mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  64. do ben mówi:

    W dalszym ciągu nie wiadomo dlaczego z polską flagą po Krakowskim Przedmieściu mieliby spacerować idioci. Ty spacerować nie chcesz, ale dlaczego urągasz innym ? Nie potrafisz logicznie uzasadniać swoich racji, więc stajesz się agresywny.

  65. ben mówi:

    Do 62:
    Bardzo nie lubię tchórzy kryjących się za takimi jak ty nickami, a jeszcze bardziej bezczelnych, którzy dodają od siebie “cóś” i rżną głupa, że niby są to MOJE SŁOWA! 🙂

  66. swojak mówi:

    No i mamy zupełną jasność kim jest tzw.ben:

    “Do robert:
    Twoja bezczelność jest mi już znana, chamstwo także, więc po co udowadniasz w kółko, że i inteligencją nie grzeszysz, no i czytać nie umiesz?”

    Ben,staczasz się po równi pochyłej! opanuj się,człowieku!

  67. do ben mówi:

    ben : Kogo lubisz, a kogo nie lubisz, to twoja prywatna sprawa.
    Wytłumaczyć, dlaczego spacer z polską flagą narodową po Krakowskim Przedmieściu jest pomysłem “idioty”, oczywiście nie potrafisz. Natomiast chamstwem, bezczelnością i prostactwem popisujesz się bezbłędnie.

  68. jaromir mówi:

    do 62
    Odnoś się ściśle do treści postu bo tracisz wiarygodność. Ben napisał że NAMAWIANIE do spacerów z flagą jest przejawem idiotyzmu. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem. Jakie były jego motywy już nie bardzo.

  69. ben mówi:

    Do jaromir:
    Dzięki. 🙂
    Ja już tym ludziom nie tłumaczę, niestety, uznałem już rok temu, że nie warto. 🙂

  70. do ben mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  71. ben mówi:

    Do 67:
    Taki chłodny dzionek, a tu proszę słoneczko przygrzało? ::)

  72. do ben mówi:

    Komentarz usunięty. [3]

  73. robert mówi:

    Beniu pociagnę watek ponieważ wyraźnie masz problemy z odpowiedzią. Dlaczego więc twoim zdaniem przemarsz z flagą w święto flag to głupota dla idiotów ? Zazwyczaj sie wcinasz nieprszony w dyskusje innych dlaczego nie chcesz odpowiedzieć na jedno proste pytanie. Znowu zostałeś złapany bez spodni będziesz więc wklejał idiotyczne słoneczka i plótł bezsensy. Bądź raz mężczyzną, nie chorym na własnym punkcie mocno pokręconym pryszczem. No odwagi patryjoci to idioci bo…….

  74. tomasz mówi:

    do mendel: Eeeetam sowieckich. Moim zdaniem etiopskich agentów. 🙂

    do jaromir: Nie wiem czym gadasz. Ja pisałem jak najbardziej o treści artykułu i dzisiejszym programie na Polsacie. A moją wiarygodność biorę na siebie. Niech jeszcze i to. 🙂

  75. ben mówi:

    Komentarz usunięty. [2]

  76. ben mówi:

    Do 75:
    Bez komentarza.

  77. Boguś mówi:

    z tym lasem przesadzili.
    Zbulwersowanie pewne.

  78. Kmicic mówi:

    Pan Borzęcki czeka na spektakularne, dobrze dające się pokazać w mediach, wydarzenia związane z Polakami na LT.
    Ja mu zasugerowałem Hitlerjugend,lachudrę,V-tą kolumnę,nie wracajcie,pijanych rodziców wysyłających do polskich szkół,polskie świnie- w konteście faszyzacji mediów, litewskiej polityki i narastającego, faszyzującego antypolonizmu .
    Prośba o przekazywanie takich wydarzeń( na gorąco , natychmiast),
    aborzecki@polsat.com.pl

  79. Kmicic mówi:

    do Boguś 79:
    Ze wszyskim przesadzili.Wielokrotnie przesadzili. Tylko dotąd nie docierało to do polskiej i europejskiej opinii publicznej.

  80. Henryk mówi:

    depolonizację można odwrócić, przepraszam że zmieniam temat ale aż to woła o pomstę do nieba…
    na Laudzie i Kowieńszczyźnie nie ma ani jednej placówki oswiatowej polskiej, czas to zmienić!, proponuje aby zebrać sie w tej sprawie i omówić to np.powstanie szkoły polskiej w Wędziagole czy Kiejdanach- byłoby to wreszcie cos!
    panie Kmicic, czy mógłby pan cos w tej kwestii poruszyc, zmienić, zrobić…? Aby przetrwała polskosc na laudzie niezbedny jest ten krok, wystarczy nawet mała jedna szkółka polska na całą Laudę, uwierzcie mi,lokalizacja jest tu nieistotna, byle by tylko istniala, bo litewskie szkoły litwinia polskie rodziny i pozostają tylko nazwisa: bukauskiene,zavedskas,gurskis,dumbravskas, petrauskas, ablstainias, praskevicius, mozna wiec uratować polskosc na Kowieńszczyźnie, ale do tego są potrzebne działaniaaa…, oczekujemy wyraźnego poparcia z Polski, rządu Polskiego i was drodzy rodacy nasi- Wileńczucy.

  81. Brzechwa mówi:

    Ależ i mocno przypiekło kmicicowi to niewinne żartowanie z niego przez bena. Niewinne bo gość wyraźnie zażartował sobie z tą flagą, a ten wziął to tak na poważnie, że aż spuścił ze smyczy całą swoją sforę piesków (nicków) na bena, a te pieski dopadły bena i w każdym poście gryzą go z taką zawziętością jakby to z nich zażartował. Tak zażarcie bronią swojego pana.
    On natomiast z lubością się temu przygląda, milczy jakby to nie o niego chodziło. No bo i po co? Przecież spuścił psy i one to robią za niego.
    Taką to taktykę sobie obrał ten nasz forumowy lisek witalisek.

  82. Brzechwa mówi:

    Jeszcze raz uważnie przeczytałem ten post bena, który tak mocno wkurzył kmicica. Zwyczajny żart, że może przyjemniej byłoby z zoną, dzieckiem, wnukiem czy nawet pieskiem pójść na spacer niż z flagą. I facet ma rację. No bo, u licha, co to za nowy zwyczaj – spacer z flagą? Brzmi to idiotycznie, zwłaszcza w kontekście powagi świętowania tego dnia. Nie dałoby się zastosować innego, lepszego określenia? Wszak nie chodzi o byle co, a o święto flagi narodowej.
    I o co tyle hałasu?

  83. jaromir mówi:

    do 76 Tomasz
    Post nie był do ciebie. Znowu ktoś śpi ,potem zmienia nr postów.

  84. ben mówi:

    Do Brzechwa:
    No cóż chłopaki co pewien czas muszą kogoś pogryźć. Oczywiście dla SPRAWY. 🙂
    Myślisz, że taki rodzaj – jak to napisał jeden nick – “patryjotyzmu” popularyzowany przez te nicki byłby dobrym tematem dla Polsatu?

  85. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Brzechwa : Te twoje animalne porównania są conajmniej niestosowne. Domniemania co do sprawstwa kierowniczego Kmicica wyssane z palca. Ot takie trochę prostackie teorie spiskowe.
    “Żart” Bena natomiast nędznej jakości. Jeśli tylko tak potrafi “żartować”, to lepiej niech nie żartuje wcale.

  86. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Brzechwa : W Uzupełnieniu :
    W poscie 51 twój nieoceniony “żartowniś” nazwał Kmicica, w kontekscie namawiania do spaceru z flagą, “idiotą”. To też był żart ?

  87. robert mówi:

    Komentarz usunięty. [3]

  88. Bodek mówi:

    ben: Skoro to był żart, to dlaczego o tym odrazu nie napisałeś skoro zobaczyłeś że został źle odebrany? Nie przeszkadzało ci to? Wolałeś się rzucać i obrażać innych. Nie prościej było napisać o co ci biega?

  89. Elena mówi:

    Bardzo, bardzo mnie bawi to całe zajście. I jednocześnie bardzo mnie dziwi. Bo @Kmicic, uznany tu przez wiele nicków, jakoby tak mocno sponiewierany przez @bena, sam w ogóle nie okazuje zadnego zainteresowania całym zajściem i nawet krzty niezadowolenia z tego powodu.
    Dlaczego więc, u licha, inne nicki tak skaczą @benowi do gardła?

    Albo to @Kmicic sam tak się odgryza posługując się innymi nickami albo @Brzechwa swoją opinią w poście 83 trafił w środek tarczy.

  90. pies kmicica mówi:

    Elena:
    “Dlaczego więc, u licha, inne nicki tak skaczą @benowi do gardła?”

    Kto skacze “do gardła?” Nie przesadzaj.Ben zakpił beznadziejnie z flagi polskiej i teraz ma za swoje.Inaczej mówiąc-wyszło szydło z wora.

    Ben,radzę siedż cicho przez kilka dni i liż rany.Albo znajdż ukojenie w ramionach tomasza.

  91. lucjan mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  92. ben mówi:

    Do 87 i 88:
    Kłopoty z czytaniem u szanownego prawnika stwierdziłem już dużo wcześniej, zatem bez komentarza.

  93. ben mówi:

    Do Elena:
    Zauważ, w jaki sposób chłopaki bawią się w “głuchy telefon”. 🙂
    Ciekawe co jeszcze mi przypiszą? 🙂
    Pozdrawiam

  94. Elena mówi:

    Jeden post a taki bolesny?
    Czyli trafiony zatopiony!

  95. pani mówi:

    O bene – emocje w sieci nie niosa profitow. Len ci bylo by chodzic z godlem na dlugim ciezkim berle? Wracajc do tematu glownego – te setki osob ktorym sa z powrotem odbierane srodki zyciowe napewno byly przez kogos z rozeznanych w procesach ZDRADZONE. Ktos zdradzil mafii ich dane osobiste (mentalne i socjalne felery) osobowe. Kto to byl?

  96. pies kmicica mówi:

    Elena:”Jeden post a taki bolesny? Czyli trafiony zatopiony!”

    Lucjan?

  97. pani mówi:

    Lucjanie – pamietaj ezopa. Jesli jestes mlody to poznaj przez googla.Dyplomatia jest jego pomkinia.

  98. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben : Nikt ciebie o komentarz nie prosił. Chyba, że jesteś owym “Brzechwą”, na co treść postu 94 wskazuje. Szybko wyszło szydło z worka !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.