1
Koniec „nieporozumień” z sanatoriami dziecięcymi?

image-27345

Od bieżącego roku wszedł w życie nowy tryb zdrowotnej rehabilitacji dziecięcej i leczenia sanatoryjnego Fot. Marian Paluszkiewicz

Paradoksalna sytuacja — lekarze alarmują, że zdrowie dzieci w naszym kraju jest coraz gorsze, a sanatoria świecą pustkami… Bynajmniej nie dlatego, że brakuje chętnych i nawet, o dziwo, środków pieniężnych. Rodzice narzekają, że trudno jest o skierowanie na rehabilitację. Kasy Chorych tymczasem zapewniają, że po zmianie trybu zdrowotnej rehabilitacji dziecięcej i leczenia sanatoryjnego sytuacja zmieni się na lepsze.

Pieniądze są i nie są wykorzystywane? Trudno uwierzyć, że na Litwie ma miejsce taki paradoks…

— Nawet nie miałam pojęcia, że mojemu dziecku należy się rehabilitacja w sanatorium. Nasz pediatra nas o tym nie poinformował. Więc skąd mogłam wiedzieć? Zależymy od dobrej woli lekarza, której po prostu czasem brakuje. Przypadek sprawił, że się dowiedziałam, że z naszą diagnozą możemy otrzymać całkowicie refundowane skierowanie do sanatorium — opowiada Greta, mama 7-letniego Jakuba.

Zapewne niejeden rodzic zetknął się z sytuacją, kiedy lekarz odpowiedzialny za rehabilitację mówi, że obecnie nie ma możliwości refundowanego przez Kasy Chorych leczenia w sanatorium. Wielu pacjentów wypowie jedynie swoje niezadowolenie i rozwiązuje swoje kłopoty zdrowotne jak potrafi, zależnie od możliwości. Bardziej zawzięty pójdzie dalej, czyli do Kasy Chorych, by wyjaśnić, czy aby na pewno nie należy mu się rehabilitacja.

Jak powiedziała w rozmowie z „Kurierem” Edita Žiobienė, Kontroler ds. Ochrony Praw Dziecka, Urząd Ochrony Praw Dziecka stale otrzymuje skargi rodziców dotyczące naruszenia praw dzieci w dziedzinie ochrony zdrowia. Dotyczą również rehabilitacji, raczej jej braku.

— Najczęściej rodzice skarżą się, że ich dziecko nie otrzymuje skierowania do sanatorium, mimo że mu się należy. Pediatrzy nie spieszą z wyznaczaniem rehabilitacji, bo obawiają się przekroczyć limit środków wyznaczonych na leczenie sanatoryjne i rehabilitację dla danej placówki leczniczej — poinformowała nasz dziennik Edita Žiobienė.

Zapewnia, że w każdym wypadku, jeśli treść skargi jest w zakresie uprawnień Urzędu Ochrony Praw Dziecka, sprawa jest wyjaśniana. Jednak kontroler ds. Ochrony Praw Dziecka akcentuje specyfikę leczenia uzdrowiskowego dzieci.

— Nie zapomnijmy o sezonowości takich usług. Przecież rodzice najczęściej pragną, żeby ich dziecko miało rehabilitację w sanatorium latem, w czasie wakacji, żeby nie opuszczało lekcji — zaakcentowała Žiobienė. Ale zaraz dodała, że „rodzice powinni jednak bardziej odpowiedzialnie ustosunkowywać się do kwestii rehabilitacji. Nie trzeba odkładać jej na późniejszy termin kosztem zdrowia dziecka”.

Statystyki nie napawają optymizmem — zdrowie dzieci w naszym kraju co roku się pogarsza. Podstawowe problemy — to zaburzenia wzroku, krążenia, układu oddechowego, nerwowego, kostnego i mięśniowego. Coraz więcej dzieci zapada na choroby jeszcze przed kilkoma laty uważane za wyłącznie dorosłe.

Państwowa Kasa Chorych zapewnia, że paradoksalna sytuacja ostatnich lat już niebawem się zmieni i rehabilitacja medyczna będzie dla dzieci bardziej dostępna. Od bieżącego roku wszedł w życie nowy tryb zdrowotnej rehabilitacji dziecięcej i leczenia sanatoryjnego.

— W nowym trybie szczególnie się akcentuje kwestię informowania pacjenta. Lekarz jest zobowiązany do powiadomienia rodziców o potrzebie rehabilitacji dla ich dziecka i poprosić o pisemne potwierdzenie, że rodzice taką informację otrzymali. Także ewentualna odmowa rodziców ma być zatwierdzona ich podpisem — poinformował „Kurier” Česlovas Grencevičius, kierownik działu komunikacji Państwowej Kasy Chorych.

Rozszerzono także wykaz chorób podlegających rehabilitacji medycznej. Odtąd będzie się należała również dzieciom z zaburzeniami emocjonalnymi i w zachowaniu, cierpiącym na choroby psychiczne i przejawiającym zachowania agresywne.

Ponadto zarówno w placówce medycznej jak i w Kasach Chorych pacjent czy ewentualnie rodzice kierowanego na rehabilitację dziecka powinni otrzymać całą informację o wszystkich placówkach, które świadczą potrzebne w danym przypadku usługi. Jak nas poinformowano w Kasach Chorych, pacjent ma prawo wyboru placówki, w której chce otrzymać rehabilitację. Na stronie internetowej Państwowej Kasy Chorych (www.vlk.lt) można się dowiedzieć, w jakich placówkach rehabilitacyjnych, zarówno dla dzieci jak i dorosłych, są wolne miejsca.

Nowością jest również, że rodzice mogą towarzyszyć dziecku podczas rehabilitacji, zanim skończy ono 8 lat. Wcześniej było do 7 lat. Opiekunowie mogą  towarzyszyć również starszym dzieciom, jeżeli są niepełnosprawne albo lekarze stwierdzili, że wymagają opieki z powodu stanu zdrowia. Odtąd dzieciom cierpiącym na ciężką formę schorzenia układu nerwowego, z chorobami aparatu ruchu, różnego rodzaju deformacjami, po ciężkich urazach, przysługuje rehabilitacja dwa razy do roku.

Jedna odpowiedź do Koniec „nieporozumień” z sanatoriami dziecięcymi?

  1. tomasz mówi:

    Ręce opadają. Sanatoria stoją puste bo dzieci się tam nie kieruje. Żeby było tanio. Choć jakoś nikt nie pomyśli że nawet puste sanatorium koszty utrzymania generuje a pożytku nie przynosi. Po raz kolejny przekonuję się że „tanio” to się tylko wstydu można najeść. Nic więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.