31
Polacy na Litwie obchodzili rocznicę zakończenia wojny

W uroczystościach w Zułowie udział wzięli licznie zebrani wilnianie oraz goście z Polski Fot. Marian Paluszkiewicz

W niedzielę 8 maja Związek Polaków na Litwie zorganizował obchody zakończenia II Wojny Światowej, połączone z upamiętnieniem jej bohaterów, a także obchodami Dnia Ponarskiego oraz rocznicą śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego, które przypadają 12 maja.

Obchody rozpoczęto o godzinie 13 w wileńskich Ponarach od złożenia wieńców przy memoriale, upamiętniającym Polaków, którzy w czasie okupacji niemieckiej zostali tam zamordowani przez będącą na usługach nazistów litewską formację ochotniczą „Ypatingas būrys”. Po złożeniu wieńców prezes ZPL, poseł na Sejm RL Michał Mackiewicz przypomniał zebranym, iż stoją w miejscu, zbroczonym krwią tysięcy polskich obywateli, którzy na zawsze spoczęli w tym miejscu, które można nazwać golgotą Ziemi Wileńskiej.

Natomiast Stanisław Kargul, kierownik wydziału konsularnego ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie, zaznaczył, że trudno jest z radością patrzeć na zakończenie wojny, gdy przysłania ją ogrom ofiar. Podkreślił, że należy pamiętać o ofiarach, by takie wydarzenia, jak te z czasu wojny, nie powtórzyły się już nigdy więcej.

Ks. Jan Czerniawski wyświęcił wmurowane przy dębach stele, wyjaśniające, kogo drzewa upamiętniają Fot. Marian Paluszkiewicz

Kolejne wieńce złożyli także wilnianie oraz prezes Stowarzyszenia „Rodzina Ponarska” Maria Wieloch.

Po uhonorowaniu ofiar Zbrodni Ponarskiej, zebrani udali się do Zułowa, gdzie z inicjatywy ZPL i jego prezesa Michała Mackiewicza powstaje Aleja Pamięci Narodowej. Zakładać ją zaczęto przed rokiem — wówczas zasadzono dwa dęby, upamiętniające ofiary Zbrodni Katyńskiej, a także ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Aleja powstaje w kompozycji według planu z 1937 roku.

Uroczystości rozpoczęto odśpiewaniem „Roty” pod muzykę zagraną przez orkiestrę Szkoły Muzycznej w Podbrodziu, po czym głos zabrali dostojni goście. Przybył pochodzący z rejonu święciańskiego poseł na Sejm RL Konstantas Ramelis, który wyraził uznanie wobec pamięci i czci, jaką Polacy darzą swoich bohaterów. Następnie głos zabrała córka generała Krzyżanowskiego — Olga, przybyła z siostrzenicą Aleksandrą, która podziękowała zebranym za pamiętanie o naszej, często jakże trudnej, historii.

Edward Małecki, przyjaciel śp. prof. Andrzeja Stelmachowskiego, życzył, by Ziemia Wileńska nadal rodziła wspaniałych ludzi, a Andrzej Stelmachowski, syn Profesora, wyraził radość, że dąb jego ojca, który także działał w Armii Krajowej, będzie sąsiadował z dębem gen. Aleksandra Krzyżanowskiego.

— W ten sposób mój ojciec też stał się żołnierzem „Wilka” — powiedział.

Po tym krótkim wstępie nastąpiła ceremonia zasadzania czterech dębów piramidalnych w Alei Pamięci Narodowej, upamiętniających kolejno:

— beatyfikację Papieża Polaka Jana Pawła II,

— prof. Andrzeja Stelmachowskiego, Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej I Kadencji, założyciela i wieloletniego prezesa Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”,

— Aleksandra „Wilka” Krzyżanowskiego, dowódcy wileńskiego okręgu Armii Krajowej,

— ofiary Zbrodni Ponarskiej.

W sadzeniu dębu upamiętniającego Jana Pawła II prezesowi ZPL Michałowi Mackiewiczowi asystowała młodzież harcerska Fot. Marian Paluszkiewicz

Sadzenie kolejnych dębów przeplatane było przybliżaniem historii upamiętnianych nimi osób i wydarzeń przez sekretarza Związku Polaków na Litwie Edwarda Trusewicza, oraz wierszami i piosenkami w wykonaniu Studia Teatralnego w Wilnie oraz zespołu „Wilenka”. Następnie ksiądz proboszcz parafii św. Michała w Podbrodziu Jan Czerniawski poświęcił stele z opisami, wmurowane przy każdym dębie. Uroczystości zakończyło uroczyste złożenie wieńców przed stelami oraz przed tablicą Józefa Piłsudskiego, która przed kilku laty z inicjatywy ZPL została umieszczona obok dębu zasadzonego 10 października 1937 roku przez prezydenta RP Ignacego Mościckiego i marszałkową Aleksandrę Piłsudską w miejscu urodzin pierwszego marszałka odrodzonej Polski.

Po zakończeniu uroczystości liczni zebrani (w sumie kilkaset osób) mogli poczęstować się grochówką lub kaszą gryczaną.

31 odpowiedzi to Polacy na Litwie obchodzili rocznicę zakończenia wojny

  1. tnt mówi:

    Ciekawe, co Litwini obchodzą tego dnia 🙂

  2. obywatel mówi:

    Fajno by było, aby wszyscy Prezydenci Polski tam zasadzali dąbki (nawet byli). 3 hektary to spory kawałek.

  3. Jurgis mówi:

    To bardzo piękne i krzepiące obchody i dobra forma upamiętnienia zasłużonych zasadzeniem dębów.

  4. tartuch mówi:

    Z artykułu:”…zostali tam zamordowani przez będącą na usługach nazistów…”

    Mam pytanie:a jakiej narodowości byli ci “naziści”?

  5. Cenzor Carski Walter mówi:

    Chyba jedynie Kurier umieścił artykuł o zakończeniu wojny w zauważalnym miejscu.

    Bo np. trzeba dobrze poszukać w dzisiejszej lub tym bardziej wczorajszej Wyborczej by znaleźć cokolwiek o zakończeniu wojny! Jedynie złe nowiny, np rozczarowania weteranów rosyjskim społeczeństwem i na przykład “napad” złego ruskiego na dobrych banderowców we Lwowie.
    Nic o ofiarach i bohaterstwie naszych żołnierzy. Zamiast tego “Europe day”…

    Jak można być tak zwyczajnie podłymi żeby w imieniu swoich geopolitycznych zamaszek pluć na duszy ofiar naszych przodków?

    Mało tego, o ile pamiętam PAP nawet próbowało usprawiedliwiać bałtyckie oddziały SS!

  6. ranopril mówi:

    O polskich faszystach mowa

    На Львівщині вшанували вояків УПА, загиблих від рук фашистів

    8 травня 2011 року у селах Підгір’я, Шпиколоси та Ремезівці Золочівського району відбулися поминальні заходи. В околицях цих сіл у квітні 1944 року відбувся кривавий бій вояків УПА, курсантів підстаршинської школи, із загоном німецько-польських карателів.

    http://zaxid.net/newsua/2011/5/9/171549/

  7. pruss mówi:

    do 5 Gazeta “Wybiorcza” od dawna jest antypolska i nie reprezentuje polskiej racji stanu wiec jej nie kupuje i nie czytam wiec nie dorabiam obcego kapitalu

  8. józef III mówi:

    I tak trzymać Panie “pruss” (ad.7.)

  9. ViP mówi:

    Do pana posła M. Mackiewicza
    Idzie Pan ostro i dobrze. Nikt nie może deptać ani prawdy ani historii. Teraz bardzo proszę o ustawienie odpowiednich piktogramów ( drogowskazów) przy szosie z Podbrodzia do Święcian, by nie bładził przeciętny turysta w poszukiwaniu Zułowa. Chyba w tym rejonie (polskim) jest to możliwe.
    Pozdrawiam

  10. ViP mówi:

    suplement do postu @9
    Dojazd do Pszczelnika ( zachodniopomorskie) gdzie polegli w katastrofie “Litaunici” bohaterscy piloci litewscy ( vide banknot 10 litów) jest odpowiednie oznakowanie i nikt nie robi z tego powodu drystaczki!

  11. Cenzor Carski Walter mówi:

    do pruss:

    Ależ przecież to szczególnie nasze zwycięstwo! Co prawda, było dwóch wrogów, ale jednego zwyciężyliśmy i rocznicę tego obchodzimy. Trzeba pamiętać ofiary i patriotyzm naszych przodków, a jeszcze lepiej uczyć się na błędach II RP i nie pozwolić by coś podobnego kiedykolwiek się powtórzyło.
    Niestety, nie wiem czy Polska prócz pozbawienia się faszyzmu międzywojennego czegokolwiek nauczyła, bo jest tak samo naiwna, zapominalska, słaba i pokłócona jak kiedykolwiek była…

  12. jojo mówi:

    Cenzor Carski Walter
    Coś ci się pomyliło- jakie zwycięstwo? Polska była największym przegranym.

  13. Senbuivs mówi:

    A co to za święto obchodzono? Dla Polski II Wojna Światowa zakończyła się dopiero w 1989 roku, bo zakończyła się faktyczna okupacja naszego kraju przez hordy wschodniego kata Polaków. Co prawda nadal połowa Polski jest pod okupacją, ale przynajmniej w tej drugiej połowie możemy się cieszyć pełnią wolności.

  14. robert mówi:

    Pogodzę was Polska i wygrała i przegrała tą wojnę. We wrześniu 1939 r wojnę z nami zaczeli i Niemcy i Rosjanie ( także Słowacy )W podziale łupu udział wzięła także LT. Wojna jednak trwała. Było więc czterech beneficjentów:
    Niemcy,
    Rosjanie,
    Słowacy,
    naród obecnej LT.
    Dwa ostatnie państewka wkrótce przestały istnieć. One przegrały jednoznacznie.
    Z Niemcami wygraliśmy bezapelacyjnie skoro dziś nasze są i Wrocław i Szczecin i Zielona Góra i są to dziś ziemie bezprzecznie kulturowo, językowo i etnicznie polskie.
    Z Rosją sowiecką przegraliśmy dlatego Wilno, Grodno i Lwów zostały utracone. Ponieważ jednak Rosja sowiecka runęła a tereny utracone na jej rzecz dostały sie państwom sukcesyjnym. Zazwyczaj słabym i biednym. To wydaje się, ze piłka znów jest w grze. Moim zdaniem dzisiejsza Polska to właściwie terytorium centralno – zachodnie czyli niepełne, pozbawione odwiecznego pierwiastka kresowego – Polski wschodniej ( tylko Białostoczyzna czyli 1/3 województwa podlaskiego może byc faktycznie zaliczana do Polski wschodniej )I ten brak zaczyna nam coraz wyraźniej uwierać. Nasz Biały Orzeł ma silny korpus, mocne zachodnie skrzydło i rahityczne amputowane skrzydełko wschodnie. A latać chce coraz wyżej a z takim brakiem ciężko zachować równowagę.

  15. jeing mówi:

    Czasami nie rozumiem działaczy AWPL, co to za święto obchodzą? Chyba dziękują Rosjanom za Wilno, właściwiej za Vilnius? To raczej Litwini musieliby robić 😉 Dla mnie osobiście to wojna jeszcze nie skończona… A Piłsudski za Bolszewickie święto to gdyby żyłby to chyba podziękowałby 😀

  16. stels mówi:

    A za co Pilsudski by podziekowal i komu?

  17. stels mówi:

    Pilsudski byl socjalista,rabowal pociagi i bogaczy.

  18. Kmicic mówi:

    do stels 17:
    Nie wypowowiadaj się może na ten temat?

  19. stels mówi:

    do kmicic:a to czemu?

  20. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do 15: wojna jest wojną, z jej okrucieństwem i okropnościami, która poniosła za sobą tyle ofiar ludzkich, zniszczeń i nieszczęść. Ten stan rzeczy dla każdego zdrowego człowieka jest okropny, natomiast co ma do rzeczy podział granic powojennych i AWPL? Prędko tacy ludzie jak ty za wszystkie kataklizmy i nawet kiepską pogodę będą winić AWPL, jaki się tu nasuwa wniosek?

  21. Cenzor Carski Walter mówi:

    8-9 maja obchodzony jest dzień zwycięstwa nad Trzecią Rzeszą i tylko.
    Gdyby Niemcy wygrali wojnę to “zdaliby” polskie dzieci na krew, część ludzi oddano by do niewoli a pozostałych wyrzezili sami lub za pomocą różnych potworów w rodzaju Suchewycza. Przy nazistach nie przetrwaliśmy by jako naród.

    A więc moim zdaniem musimy dostojnie obchodzić tą rocznicę, 8 maja, a nie narzekać czy nachalnie ignorować jak to zrobiła GW.

  22. Widzoman mówi:

    Komentarz usunięty. [użytkownik zabanowany]

  23. Widzoman mówi:

    Komentarz usunięty. [użytkownik zabanowany]

  24. hem mówi:

    “zebrani udali się do Zułowa, gdzie z inicjatywy ZPL i jego prezesa Michała Mackiewicza powstaje Aleja Pamięci Narodowej” — A teraz małe pytanie do “wszechwiedzących” etatowców — Kiedy prezes Mackiewicz zwróci społeczności polskiej (ZPLowi) te sprywatyzowane hektary w dworku Piłsudskiego?

  25. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do hem: to jest własność ZPLu a nie własność prywatna, nie trzeba siać zamieszania i spekulować na tych sprawach.

  26. hem mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki:
    A od kiedy te hektary w dworku Piłsudskiego należą do ZPLu?

  27. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    od początku

  28. hem mówi:

    od którego roku ?

  29. hem mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki:
    Jak długo jeszcze będziecie siać zamieszanie w głowach ludzi, zamiast odpowiedzieć na elementarne pytanie: Kiedy Mackiewicz i Pieszko zwrócili ZPLowi (jeżeli zwrócili) sprywatyzowane w roku (właśnie, zapytaj u zainteresowanych) hektary w dworku Piłsudskiego w Zułowie?

  30. Kaziemierz Kransztadzki mówi:

    do hem: najpierw wspominałeś tylko o Mackiewiczu teraz dołączyłeś Pieszkę, kto następny w kolejce żeby być ofiarą twoich chorobliwych i prowokacyjnych oskarżeń?

  31. hem mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki:
    Spokojnie, mniej emocji i niedomówień, więcej konkretów i samokrytyki. Kogo tu reprezentujesz – Mackiewicza – on jest osobą publiczną, a różni ludzie różnie mówią. Dlaczego tak chorobliwie reagujecie na proste pytania? Pojaśnij:
    1. Była zakupiona 3-hektarowa działka w Zułowie przez Ośrodek “Lenversa” założony przez dwie osoby fizyczne Mackiewicza i Pieszkę, czy nie była?
    2. Do kogo dzisiaj i od kiedy należą wyżej wspomniane hektary?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.