297
Kolejny polskojęzyczny „skandal” na Litwie

Niestety, ale na stacji paliwowej na granicy litewsko-białoruskiej inspektorzy językowi wydaje się również będą mieli pretensje do poprawności językowej spółki EMSI Fot. Marian Paluszkiewicz

Od kilku lat Państwowa Inspekcja Językowa w pocie czoła ściga krnąbrnych Polaków Wileńszczyzny, którzy na swoich domach „niezgodnie z prawem” umieszczają obok tablic po litewsku również tablice z polskimi nazwami ulic.

Od ponad roku kłopoty (nie tylko natury moralnej, ale też finansowej) mają firmy przewozowe na Wileńszczyźnie oraz właścicielka sklepu w Awiżeniach, którzy dla „pełnej kultury obsługi klientów” zamieścili dla tychże klientów informacyjne szyldy po polsku, oczywiście — jak nakazuje tego ustawa — obok informacji w języku państwowym, czyli litewskim. Uznali oni, że skoro Polacy, stanowiący na Wileńszczyźnie większość mieszkańców, stanowią też podstawową grupę ich klientów, muszą mieć też prawo do informacji w języku ojczystym. Tego wymaga co najmniej zwykły szacunek wobec klienta, ale prawo litewskie już nie koniecznie, przynajmniej w interpretacji Państwowej Inspekcji Językowej, która zapis ustawowy, że informacja musi być podawana w języku państwowym, traktuje z przesadną dokładnością, bo uważa, że „musi być podawana wyłącznie w języku państwowym”. Wobec tego inspektorzy karzą krnąbrnych Polaków grzywnami, ci zaś apelują do sądów i na razie tam sprawy przegrywają, ale apelują dalej i tak to już kilka lat trwa.

„Pełną kulturą obsługi klienta” — jak zapowiadają na swojej witrynie internetowej — chcieli też wyróżnić się właściciele spółka EMSI. Chcieli i wyróżnili się. Na jednej ze stacji paliwowej swojej sieci w rejonie łoździejskim na pograniczu litewsko-polskim, EMSI podała informację dla podróżujących w języku polskim, czyli obcym. Na swoim banerze z cenami paliw stacja ta umieściła też napis po polsku „KANAPKI, KAWA” oraz informację po angielsku o czynnym całą dobę sklepie, co wydawałoby się rzeczą normalną dla stacji prowadzącej działalność w pobliżu przejścia granicznego z Polską i żyjącej głównie z turystów przejeżdżających obok. Przyznaje to też kierownictwo spółki, które tłumaczyło się, że napisy w językach obcych umieszczono, żeby przyciągnąć więcej klientów. Oburzyło to jednak dziennikarza portalu DELFI, bo, zamiast pochwalić przedsiębiorczą inicjatywę spółki, zwrócił się do Inspekcji Językowej. Ta zaś natychmiast zabrała się do „roboty”.

— Inspekcja może wszcząć sprawę wobec naruszenia na podstawie materiału prasowego, toteż w tym przypadku powodem do wszczęcia postępowania jest artykuł na portalu — wyjaśnił „Kurierowi” Arūnas Dambrauskas, wicenaczelnik  Państwowej Inspekcji Językowej. W rozmowie z nami Dambrauskas zapowiedział, że dyrektor spółki EMSI, który powinien odpowiedzieć za „naruszenie prawa” tym razem zostanie potraktowany łagodnie — upomnieniem. Bo, jak wyjaśnił nam wicenaczelnik Inspekcji, dyrektor generalny EMSI, Gintautas Uždavinys zapewnił dziennikarza DELFI, że już w następnym tygodniu obcojęzyczne napisy na banerze stacji przygranicznej zostaną zastąpione na jedynie słuszne na Litwie, czyli litewskie.

Jak udało się nam ustalić, mająca sieć ponad 20 stacji paliw spółka EMSI eksperymentowała z „pełną kulturą obsługi klienta” jedynie na pograniczu z Polską, bo na stacji spółki na przejściu granicznym z Białorusią, która odwiedził nasz fotoreporter, właściciele sieci nie odważyli się na szerszy eksperyment z językiem białoruskim czy też rosyjskim. Toteż, jeśli przymknąć oczy na angielski napis „coffee” i błąd w jednym słowie litewskim (w napisie degalinė brakuje kropki nad literą „e”), prawie wszystkie informacje tu są podane w prawie poprawnym języku urzędowym.

Niestety, nie udało się nam bezpośrednio ustalić, czy opłaciło się spółce EMSI eksperymentowanie z informacją w języku polskim, bo za pierwszym razem, gdy odebrał telefon dyrektor spółki  Gintautas Uždavinys, to powiedział, że jest na spotkaniu i nie może rozmawiać, więc prosił o późniejszy telefon. Później jednak dyrektor już nie odbierał naszego telefonu.

Szefowie firm przewozowych na Wileńszczyźnie, którzy w procesie sądowym chcą obronić prawo do używania w materiałach informacyjnych oraz w nazewnictwie ulic również języka większości miejscowej ludności, czyli polskiego Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem, jak poinformowano nas w Inspekcji Językowej, jeśli dyrektor nie zgodziłby się na usunięcie obcojęzycznych napisów na stacji, to na początek groziłaby mu kara grzywny od 300 do 400 litów. Za dalsze ignorowanie żądania usunięcia napisów dyrektor mógłby zapłacić nawet 1500 litów.

Na takie kary grzywny, między innymi, zostali skazani dyrektorzy administracji samorządów rejonu wileńskiego i solecznickiego oraz szefowie firm przewozowych na Wileńszczyźnie, którzy w procesie sądowym chcą obronić prawo do używania w materiałach informacyjnych oraz w nazewnictwie ulic również języka większości miejscowej ludności, czyli polskiego.

Z kolei szefowie firm i biur muszą też pamiętać, że mogą paść ofiarą nagonki „językowej” nie tylko z powodu napisów informacyjnych na tablicach i szyldach, ale też z powodu nagrania na sekretarce automatycznej telefonu, jeśli oczywiście nagrane to jest w niepoprawnym prawnie języku. Bo jak ustaliliśmy, Inspekcja Językowa również bada poprawność języka urzędowego sekretarek automatycznych firm i urzędów.

297 odpowiedzi to Kolejny polskojęzyczny „skandal” na Litwie

  1. tomasz mówi:

    Czyli litewskiego fioła ciąg dalszy.

    I jeszcze było oburzenie za ten tekst:
    http://blog.kurierwilenski.lt/samsel/2011/03/15/agencja-informacyjna-debil/

    Przecież takiego idiotyzmu nie da się inaczej “skomentować”.
    Przy wyjeździe z Warszawy w kierunku Litwy jest duża reklama zdaje się hurtowni tkanin. Z napisem także po litewsku. Przy wjeździe do Pułtuska też reklama tylko centrum ogrodniczego i też także po litewsku. NIKOGO to nie dziwi. Bo niby dlaczego. A na Litwie…jak widać.

  2. tak mówi:

    czy pieniadze pozyskane z mandatow ida na wzmocnienie faszystowskiej organizacji sovieckich pseudofilologow zinkevic/garsva? Ale oni i tak maja faszyzm na etatach panstwowych, tlusto obzeraja sie na koszt podatnika. Tylko spojrzec na ich tluste, zlosliwe, glupie mordy

  3. ben mówi:

    A jak z napisem na (nad) wejściu (wejściem)do toalety w hotelach, motelach, lokalach gastronomicznych itp.: “wc”. Też już niepoprawny politycznie czy jeszcze poprawny?

  4. andrzej mówi:

    A na treningach wshodnich sztuk walki odliczanie odbywa się po japońsku ! Skandal , co na to Państwowa Komisja Językowa ? 😉

  5. tomasz mówi:

    do ben: W przeciwieństwie do napisów po polsku, zapewne większość tych “walczących o czystość językową” Litwy; po prostu nie wie co znaczy “wc”. 🙂

  6. Kris mówi:

    Walka z każdym przejawem polskości w RL, to już jest teatr groteski a głównymi bohaterami są litewscy urzędnicy. Litwini pogrążeni w oparach absurdu pogrążają się coraz bardziej w tym bagnie głupoty i szowinizmu. Jeśli będą nadal iść w tym “jedynie słusznym” kierunku, to sami doprowadzą do autonomii Wileńszczyzny, wcześniej niż sądzą niektórzy na tym forum.

  7. Jurgis mówi:

    Ja już pisałem więc będę się powtarzać.
    Używanie języka polskiego na Litwie
    jest źle widziane lub represjonowane.
    Spawa jadłospisu po polsku dla polskiej grupy ,przy wejściu do sanatorium Egle była sprawą nie do rozwiązania- nikt nie podjął się aby na drzwiach do jadalni zmienić menu na język zrozumiały dla polskich kuracjuszy – dania były rozpoznawane po podaniu na stół.
    W barze MacDonald przy st.kol. w Wilnie jeszcze parę lat temu można było zamawiać jedzenie po polsku – teraz już nie albo milczenie albo “nie suprantu”
    W uczęszczanej restauracji w Wilnie “Kaimas” na ul.Niemieckiej ( Vokiecziu 8 )od dwóch lat nie można zamówić jedzenia w języku polskim.Przed dwoma laty można było porozumieć się z kelnerką po
    polsku ale ściszonym głosem – przypuszczam że kelnerki bały się aby nie zostać zwolniona z pracy.
    Na tych przykładach widać jak wygląda swoboda używania języka polskiego i dbałość o licznych turystów z Polski.

  8. nie Mickiewicz mówi:

    wc – world cup … może być?

  9. tomasz mówi:

    do Kris: Gdyby wyznacznikiem uzyskania autonomii była tylko głupota poniektórych Litwinów; to byłaby ona już dawno.

  10. tak mówi:

    car chcial osmieszyc glupkow stypendystow russkij litovec ivan bassan(ovic), ivan jablonskij…i na psie tory postawic ruch narodowy Litwinow. Dobrze mu to sie udalo. Do dzisiaj potomek ivan jablonskij’a, niejaki muzykancik, organizator scen masowych, lansberg robi co moze na szkode Litwie historycznej.

  11. Astoria mówi:

    Jaka jest skala tego problemu? Czy prócz jednego sklepu i firmy przewozowej ktoś jeszcze został ukarany grzywnami?

  12. nie Mickiewicz mówi:

    Astoria pisze “Na takie kary grzywny, między innymi, zostali skazani dyrektorzy administracji samorządów rejonu wileńskiego i solecznickiego “. Kto jeszcze nie wiem.

  13. tomasz mówi:

    do Astoria: No teraz pewnie będzie firma EMSI. Mandaty dostali też urzędnicy samorządu rejonu wileńskiego. Za to że ludzie na SWOICH domach w tym rejonie wywiesili tabliczki z nazwami ulic po polsku i litewsku. Idiotyzm do kwadratu.

  14. nie Mickiewicz mówi:

    Panowie, co sądzicie o tym artykule?
    http://swiatowidz.pl/?p=2460
    Bardzo ciekawy jestem waszego zdania.

  15. tomasz mówi:

    do nie Mickiewicz: A kto? Maciejkaniec? 😉
    Artykuł przeczytałem. Interesujący. Szkoda że skupia się w głównej mierze na “winach i przewinach” Polaków czy to na Litwie czy tych z Polski. A Litwini…no cóż oni się boją więc nie dziwmy się że z tego strachu walą po twarzach. A może nawet klaszczmy?
    Czy zaspokoiłem twoją ciekawość?

  16. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 12 : W artykule tym autor przedstawia jednostronnie litewski punkt widzenia. Zbyt mądry ten punkt widzenia nie jest z uwagi na przyjętą za punkt wyjścia aksjologię, sprowadzającą się do twierdzenia, że na terenie swojego państwa litewska większość ma prawo narzucić polskiej mniejszości każde rozwiązanie zaistniałych problemów.

  17. tomasz mówi:

    Dodam jeszcze jedno.
    Jak jest możliwość dialogu o społeczeństwie obywatelskim i wzajemnym poszanowaniu? Kiedy już na wstępie takiej rozmowy ja jestem dla rozmówcy “Tomas” choć przedstawiam się inaczej. Choć on jest dla mnie jest “Kazimiras” bo po prostu tak się przedstawił. No jaka?

    Dlatego “dialog” dominują z jednej strony ci co to ustalają jak ja się nazywam a z drugiej ci co to ustalają że to nie są Litwini tylko jacyś “lietuvisi”. No i niech zażrą się nawzajem. Płakał z tego powodu nie będę. Może wtedy da się naprawdę coś zmienić.

  18. Czesiek mówi:

    12
    Artykuł jak artykuł, papier wszystko przyjmie, szkoda tylko, że autor nie znalazł czasu, a może zabrakło dziennikarskiej uczciwości i rzetelności, żeby spotkać z licznym gronem Polaków, którzy są wyszydzani, okradani w majestacie prawa,opluwani, ze nie spotkał się z weteranami AK, którzy zostali pobici przez wrażliwych łysogłowych “Litvusów”
    Jeśli chce się pisać poważne, obiektywne artykuły, to wymagane jest również poważne, wielopłaszczyznowe podejście do tematu.

  19. kanzas mówi:

    Jak to jest, że 2,5 miliona Litwinów pomiata 36 milionami Polaków? Wystarczy trochę poprzeszkadzać i pokontrolować np tiry na naszych drogach aż ktoś wyciągnie wnioski.

  20. do nie Mickiewicz mówi:

    doczytalam do miejca w ktorym jest upominany portal informacyjny delfi i zrozumialam, ze dalej juz nie ciekawie i juz napewno nieobjektywnie. A ze portal informacyjny delfi iniciowal jakies dziwne badania, ktorych sasiadow Litwini najbardziej nie lubia i ”zwyciezyli” Polacy tez sie nie dziwie. Pozniej o jakims Tomasie, jak juz Polak to mial byc Tomaš, a Tomas to jest litewskie imie, znam kilku Polakow Tomkow i maja wpisane do paszportu Tomaš, nie Tomas. O polszczyznie naszpikowanej rusyzcyzmami to tez jak sie mowi chcialoby sie komus, ale tak nie jest. Dalej juz czytac nie warto, bo zaczelo sie nie calkiem od prawdy.

  21. ben mówi:

    Do 12:
    Artykuł ciekawy, ale mimo silenia się na obiektywizm, niestety obiektywny nie jest.
    Jest w nim sporo racji, gdy się zwróci uwagę na żenującą przynajmniej mnie “walkę pozycyjną” w Internecie.
    Ciekawa jest też i niestety prawdziwa teza o “sołnecznickiej fladze” zwóróconej “po prośbie” ku Moskwie, z uwagi na niechęć do Litwinów. Pisano o tym także w polskiej prasie, ale niestety, dziś już nie pamiętam, w której gazecie (może tygodniku?) i kto o tym pisał.
    Wolę mimo wszystko takie artykuły, niż te na jedno “kopyto”. O tym samym, w których nie ma niczego, co mogłoby przynajmniej wskazać, że coś Polacy w RL próbują robić.
    Pełne duchowe zniewolenie i dlatego zgadzają się z takim stanem rzeczy? Jest im to obojętne?
    Co jest tego przyczyną?
    Jeżeli im to odpowiada, nacjonaliści litewscy dalej będą przykręcali śrubę. Jak się uda, to do końca…
    Może to nowe stowarzyszenie o nazwie Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie coś w tej materii zdziała?

  22. Politolog mówi:

    Oj nie popisal sie p.Z.Szczerek dziennikarska uczciwoscia,toz on z reki je Landsbergisowi i sp
    zoo

  23. Mykolas mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  24. Slawek mówi:

    To wspaniały początek, ale niech dzielni kontrolerzy nie spoczywają na laurach lecz idą dalej! Oto moje propozycje:
    * 99% restauracji w Wilnie ma menu w obcym języku – proszę o ich ukaranie.
    * Domagam się również ukarania lotniska wileńskiego – tam też “pod płaszczykiem lepszej obsługi klienta” bezprawnie panoszą się nielitewskie napisy.
    * Litewskie banki, stawiają na każdym rogu bankomaty oferujące obsługę po angielsku i rosyjsku – moim zdaniem kara jest tu nieodzowna.

  25. ben mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  26. tomasz mówi:

    Mi akurat “buraki” podobaj się mniej. Pewnie kwestia gustu. Gadać jednak na “buraczanym” poziomie nie zamierzam.

  27. Czesiek mówi:

    Hej Mykolas!, problem jest w tym,że żadna redakcja nawet najmniejszej litewskiej gazety nie przyjmie fotoreportażu z litewskimi napisami w Polsce, bo uzna to za normalny przejaw nośności litewskiej kultury :-), natomiast każdy komisariat policji na Wileńszczyźnie z chęcią przyjmie twój donos i dowód w postaci fotografii,że twój sąsiad Polak ( o ile jesteś z Litwy) na własnym domu wywiesza tabliczkę po polsku.
    No i to jest taka subtelna różnica.

  28. Jan mówi:

    Do 12:Najbardziej do w/w art.pasował komentarz jednego internauty: Z Litwinami jest jak ze starą papugą.Jak jej dasz pieprzu to pierdzi,a jak nie dasz to się drze.Art.mniej więcej taki jak apel polskich naukowców.

  29. zozen mówi:

    komisja języka litewskiego nie poraz pierwszy wykazała się debilizmem.
    I mam nadzieję, że żaden kolega z pracy nie doniesie na mnie do tej komisji. Kilkakrotnie prowadziłem korespondencję z firmami z Polski tylko po polsku.

  30. pani mówi:

    Zemo Vitas ŠčeRakas “Litwini się Polaków boją, a Polacy ze swojej strony robią wszystko, by tylko przypadkiem tych lęków nie rozwiać.’ – a ni Litwini, a ni Żmudzini, a ni Aukśtota (może wyjątkiem Dzuków żyjących w Polsce za czasów PRL i tuż przy i po) Polaków raczej się NIE boją A SZYDZĄ. Zgoła możesz robić wszystko albo nic a się nie da rozwiać czegoś czego po prostu NIE MA …A i nie ma możliwości robienia czegoś podobnego.

  31. do zozen mówi:

    uwazam, ze szef Ci powinien doplacic za dodatkowy język obcy, moze byc pewny, ze prowadząc negocjacje w języku polskim osiągasz lepsze rezultaty niz gdyby prowadzilbys w języku angielskim, to juz sprawdzone. Nos do gory))

  32. Czesiek mówi:

    29
    dla komisji języka litewskiego najważniejsze, że się przyznałeś, masz wyrzuty sumienia i tylko jeszcze musisz obiecać poprawę i wpłacić 500 litów na konto partii konserwatywnej

  33. laik mówi:

    niech ktoś napisze do sznownej “Komisji Ochrony Języka”, donos na SWEDBANK”. Zobaczymy co zrobi komisja.

  34. laik mówi:

    jest jeszcze jedno miejsce na Litwie, gzie jest mnustow napisów w języku polskim, ale to jest zagadka dla forumowiczów.
    Nagrodą będzie to, że czytelnicy Delfi, którzy tu zajrzą i znajdą odpowiedź podkablują gdzie trzeba i będzie kara. czekam na propozycje.

  35. Super mówi:

    dobrze nam tu wszystkim razem posmiac się, ale juz robi się niewesolo, jezeli czlowiek (zozen) martwi się zeby ktorys z kolegow nie doniosl na niego, o tym ze z Polakami mowi po polsku. Wierzę, ze się martwi naprawdę, a wlasnie do tego się dązylo i co? Cel osiągnięty, ludzie nie rozumieją juz na co mają prawo na co nie.

  36. Mykolas mówi:

    Ocho… 0okazuje sie, ze uzycie slowa “burak” dyskalifikuje post… tylko nie Tomasza… No. sa tutaj wiec uprzywilejowani, poprawni… rowniejsi… 😉 ktorzy moga uzywac slowa “burak”… No wlasnie, to baaardzo duzo mowi o tym forum… Ale nie w tym rzecz.. to Wasz problem… Ja gwarantuje Wam, ze taki reportaz sie ukazalby… Po prostu wiem… A to, ze nie wierzycie w to wyraznie wskazuje, jak malo znacie LItwinow…

  37. Czesław57 mówi:

    do 34
    Wota na Ostrej Bramie. Już się próbowali czytelnicy “Lietuvas Rytas” do nich dobrać, przy “pseudo” remoncie schodów, ale zrobił się za duży szum i na razie je odpuścili…

  38. Czesiek mówi:

    Myślę Mykolas,że “troszkę” mijasz się z prawdą. Na żadnym portalu nie znajdziesz tylu forumowiczów, którzy tak dobrze znają Litwinów.

  39. pani mówi:

    > 35, prawda tu ludzie już nie wiedzą czego i kogo mają się bać.A propos info w omawianym tekście. W analogicznych na litewskich portałach to poza partyjnymi deżurnyni rządzących – wielu uważ iż RB ma się lepiej niż RL.

  40. pani mówi:

    O, jak mawiają równi gośćie ben i tomasz sorki. ten post to do tekstu o biedach RB.

  41. Polak ze Śląska mówi:

    Co się tak czepiacie angielskiego.Tak jakbyście nie wiedzieli,że tolerowane będą wszelkie dwujęzyczne napisy nawet po eskimosku z wyjątkiem polskich.Ta komisja została powołana do niszczenia Polaków i tylko do tego.Jakby na tej stacji były zamiast po polsku napisy po angielsku ,niemiecku i francusku nikt by sprawie nie nadał biegu.Znikoma szkodliwość społeczna albo co inszego.
    Jadłem w zajeździe przy autostradzie ostatnio i menu było po polsku i niemiecku.Nikogo to nie obchodziło.Litwa jest jedynym krajem UE gdzie za bycie Polakiem wyrzucą cię z pracy i zgnoją grzywnami.Po niemiecku w restauracji możesz pewnie nawet krzyczeć.Po polsku za to mówić szeptem to za wiele,bo jakiś litewski faszysta poleci z donosem do gestapo.Znaczy do Komisji.

  42. ben mówi:

    Do zozen:
    Pisz szeptem. Może nikt nie usłyszy i nie doniesie. 🙂

  43. Polak ze Śląska mówi:

    “mogą paść ofiarą nagonki „językowej” nie tylko z powodu napisów informacyjnych na tablicach i szyldach, ale też z powodu nagrania na sekretarce automatycznej telefonu, jeśli oczywiście nagrane to jest w niepoprawnym prawnie języku.”

    I nagłaśniać takie debilizmy jak najszerzej.

    “Jak to jest, że 2,5 miliona Litwinów pomiata 36 milionami Polaków?”

    Niesamowite co? A ci jeszcze 80% polskich polityków powie,że stosunki z Litwą są wspaniałe.
    Sam nie myślałem,że dożyję czasów gdy coś takiego jak Litwa będzie nami dyrygować.

  44. Mykolas mówi:

    Hej Polak ze Slaska… nie przeginaj. Nikt nikogo nie wyrzuca z pracy za gadanie po polsku…
    Czesiek… nie mijam sie z prawda… Po prostu znam innych Litwinow niz tutejsi forumowicze i ich jest jakies dwa miliony… a te kilka setek… No… daruje sobie komentarz…

  45. Alabaster mówi:

    „Kulik”.
    Oho, zdaje się, że jestem sławny XD

    „Nobody in Poland knows meaning of words polonized Lithuanian. According to your way of thinking, who Landsbergis is? Lithuanised German”? – odpowiada mu złośliwie ktoś, kto podpisuje się jako „Kulik”.

  46. Znad Solczy mówi:

    Jak to jest, że 2,5 miliona Litwinów pomiata 36 milionami Polaków? A co, Polacy niby rozum i honor mają? Bardzo wątpię. Jesteśmy substratem dla politycznych PO PIS-ów, nic więcej.

  47. tomasz mówi:

    Dla mnie to zozen żartował. A ci co się boją niech się boją dalej. Jakoś tak dziwnie bywa że i bandyta i pies (to nie porównanie tylko przykład) atakuje w pierwszym rzędzie tego kto się go boi.

  48. tomasz mówi:

    W sprawie tego pomiatania. Ja w kwestii formalnej. Jakoś nie odczuwam żeby ktoś mną pomiatał.

  49. tomasz mówi:

    do Mykolas 36: W porządku. Napiszę to. Oto jest mój adres e-mailowy lesmas@interia.eu czekam na kontakt bo skoro gwarantujesz to jak rozumiem się tą publikacją w litewskich mediach zajmiesz.

  50. andrzej mówi:

    Artykuł ( ten od : nie Mickiewicz )w całości jest oparty na półprawdach wygodnych dla tych Litwinów , którzy chcą skompromitować polskie aspiracje , jest przeznaczony dla osób , które nie są zorientowane , bo ludzie obeznani z sytuacją nie dadzą się nabrać na taki “pojednawczy ” ton .

  51. Super mówi:

    Znam pewna Pania, mieszkajaca w Litwie srodkowej, ktorej szef doplaca za to, ze zna jezyk rosyjski i moze porozumiec sie z Rosjanami lepiej, ot taki madry szef Litwin. Wiec nalezaloby policzyc rowniez w jakim stopniu znajomosc jezyka polskiego u Polakow Wilenszczyzny przyczynia sie do wzrostu Produktu Narodowego Litwy. Jak liczymy to liczymy)P.S. Co do tego bac sie czy nie, prosty czlowiek moze i nie boi sie, ale jest zaniepikojony napewno. Ale wierze, ze to sie zmieni, bo to co mamy zaszczyt obserwowac jest nie na czasie. Pozdrawiam.

  52. pani mówi:

    Tomaszu pisałam o atmosferze strachu nie wobec polskich kwestii. Wszyscy ru żyjemy w państwie represyjnym – poza polskimi kwestiami to większość obywateli również jestniezadowolona z obecnych rządów, a wiele boi się koleinych represji: mandatów, podwyżek opłat, zmniejszenia płac. A też tu, uwaga Mykole – znajomości z Polakami, bo już i za to mogą wywalić z biudżetówki, czy z innego lepszego garnuszka. Przecież mówił historyk Bumblauskas iż zaprzyjaźnieni od lat, nawet rodzinnie, nawet się nie witają. Mogę to podtwierdzić – moje dawne znajome, byłe koleżanki – nagle znikły!

  53. pani mówi:

    >44 Mykole – wyrzacają z intelegentnych, biudżetowych prac za to że jesteś otwarcie Polakiem. Litwini mogą gdy trzeba ( z Polakami i będąć w Polsce} gadać w dowolnej słowianskiej mowie. Są łitwini którzy boją się lub nie chcą iść pracować do firmy miejscowego Polaka i t.d. i t.p. …

  54. marek mówi:

    ad14

    Artykuł mało obiektywny. Po pierwsze przemilcza zaszłości historyczne, koncentrując się nie wiedzieć czemu na działalności Ciechanowicza i Brodawskiego, a zapominając choćby o eksterminacji i depatriacji Polaków.

    Po drugie nie dotyka istoty dyskryminacji, choćby sprawy zagarnięcia ziemi odebranej polskim właścicielom przez komunistów, czy konsekwentnego dążenia do zniszczenia polskiego szkolnictwa.

    Wreszcie artykuł w nieprawdziwy sposób pokazuje nasz stosunek do Niemców, próbując przy tym usprawiedliwiać Litwinów.

    Na plus natomiast zaliczam wzmiankę o naszym forum. Nawet jeden z aktywnych internautów został wspomniany, oraz głoszone przez niego hasła odróżnienia Litwinów od ([…] w tym miejscu autocenzura na podstawie decyzji admina z dn. 3. maja 2011 roku).

  55. Mykolas mówi:

    MAm takie wrazenie, ze zyjemy w dwoch zupelnie roznych Litwach… CZym ja sie zasluzylem u Pana Boga, ze pozwolil mi zyc na Litwie ktora jest zupelnie inna niz w waszych opisach? Ale zgadzam sie, ze w kazdej instytucji znajdzie sie oszolom, ktory chce wszystkim udowodnic, ze jest hiperpatrota… Ale to chyba ludzie z problemami psychologicznymi. Oczywiscie nic ich niesprawiedliwia, ale to nie caly narod…
    Toamszu, co do artykulu. Nie bedzie problemu, tylko musza sie znalezc takie zdjecia… Potrzebna jest taka akcja obywatelska… To nawet moze byc ciekawe… polski internet zareagowal…

  56. Dar Karta mówi:

    “pani, Maj 31, 2011 at 22:58 -” no tak ta kompania jest na renke tilko talibanowi jazheli pani wie oczym ja muwie. Lituaniszczy teras na Litwie triufujau i to renkami polakuw.

  57. Super mówi:

    Szanowny Mykolasie, a jak nazwalbys komentatorow z portali informacyjnych litewskich, juz nie bede robila antyreklamy, ale obaj wiemy o ktory chodzi. Spojrz tylko, jak tylko artykul zwiazany z Polakami od razy sypia sie komentarze jak z rogu i to zlosliwe, 1000 komentarzy do kazdego artykulu to nie jest malo, za kazdym stoi czlowiek, ktory swiadomie napisal cos negatywnego. Wiesz, mi tez udalo sie tak swoje zycie ulozyc, ze zyje jakby w innej Litwie i tak bym w swoim snie letargicznym pozostala, gdyby nie te ostatnie dzieje, te 60 000 podpisow, o ktoryvh nigdzie nie powiedziano, a pokazano tylko pikiety, swiadonmie formuje sie negatywny poglad na Polakow Wilenskich i to boli, ach jak boli.

  58. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Widzę, że nasz litewski znajomek już przywołuje talibów. Talibowie talibami, ale żeby tak tępić napisy polskie, nawet na przygranicznych stacjach benzynowych ? To już nie jest żaden Taliban tylko twór ukształtowany mentalnie na podobieństwo III Rzeszy.

  59. pani mówi:

    >58. Krzysztof – tu Dar Karta prosi mnie podtwierdzi iz sami Litwini nazywają songajlistów i innych twardogłowych narodowców i chadeków talibami. Tylko ze Dar Karta (jak i Bumbl) zobaczyli zjawisko separacji narodowościowych w momencie wystąpień Polaków na scenie politycznej. Oni jak i Mykolas nie są i nie byli w skórze Polaków którzy działania talibanu.lt odczuli o wiele, wiele wcześniej …

  60. nie Mickiewicz, nie Maciejkaniec mówi:

    Dziękuję wszystkim z opinię, tym bardziej, że moja ciekawość została zaspokojona 🙂

  61. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Pani : Dar Karta twierdzi, że ci ludzie triumfują “rękoma Polaków”
    (cytat o tyle niedosłowny, że napisany prawidłową polszczyzną).
    Jeśli dobrze zrozumialem myśl zawartą w tym cytacie, nie byłoby owych “talibów”, gdyby na Wileńszczyźnie nie było Polaków.
    To trochę przypomina mowy Hitlera, kiedy twierdził, że II wojnę światową wywołali Żydzi.

  62. Adam81w mówi:

    Głupota żmudzińska przeskoczyła przez płot i galopuje dalej.

  63. Czesiek mówi:

    60
    Cała przyjemność po naszej stronie!
    ( jako stary bywalec pozwalam sobie na wypowiedzenie się w imieniu Internautów KW )
    Panie Z.Szczerek!, jeśli zdarzy się Panu spłodzenie następnego artykułu o Wileńszczyźnie, to proszę walić na forum KW jak w dym. Ocenimy, podyskutujemy, tylko proszę (jeśli można zwrócić uwagę) bardziej się przyłożyć w temacie źródłowym.To taka moja drobna uwaga, proszę się nie obrazać.
    Pozddrawiam
    Cz.S.

  64. Mykolas mówi:

    Separacja narodowosciowa to byla na uniwersytetach polskich pod koniec lat 30. Takze i na tym wypiewanym pod niebiosa Uniwersytecie Batorego… Ale mysle, ze nie to autor tych slow mial na mysli… Zapewne to wina niezrecznej nieznajomosci wszystkich niuansow historii. Zapewne chodzilo o dyskryminacje na tle narodowosciowym… Oczywiscie dyskryminacja taka byla, i jest wiele przykladow, ze i nadal zdarzaja sie takie przypadki, ale winna jest cala sytuacja o nie litewskie geny…
    Jezeli zas chodzi o komentatorow z Delfi… to jest to totalna tragedja, i nie ma o czym dyskutowac… Ale czy zauwazyliscie, ze coraz wiecej zdarza sie komentarzy (litewskich), ktore nawoluja do opamietania? Nawet przy nazwiskach i podwojnych nazwach…
    Jesli mozna cos o kulisach kuchni Delfi… Portal ten generuje skandaliczne wiadomosci, aby wywolywaly jak najwiecej wejsc i odslon. To generuje dochody z reklam. Dzieki takim emocjonalnym reakcjom, portal ten ma kilka milionow odslon w ciagui miesiaca. Zaden inny portal nie ma tyle wesc i reakcji. Takie liczby przyciagaja reklamodawcow. NIestety, ale to oznacza, ze rzadzi biznes a nie polityka… Te wszystkie artykuly o antypolskim wydzwieku na Delfi maja biznesowe podloze a nie polityczne. Z kolei mozna dyskutowac o artykulach na stronach Diena. Tam moze wiecej roli gra polityka niz biznes. Trzebabyloby zapoznac sie z wynikami wejsc i zmian w dochodach. Ale jak na razie nie mam do nich dostepu.

  65. Czesiek mówi:

    Zgadzam się z tobą Mykolas, ale pragnę przypomnieć,że w innych państwach europejskich w tym czasie były obozy koncentracyjne i Gołodomor

  66. Mykolas mówi:

    Byly… Ale, jak juz mowimy o koncu lat 30. To byl taki oboz i w Polsce… Bereza Kartuska sie nazywal… Ale to zupelnie inna bajka… I chyba nie ma nic wspolnego z genami Litwinow… 😉

  67. Kmicic mówi:

    do Mykolas 55:
    Wyrażam zgodę na opublikowanie mojego artykułu(w całości i ze zdjęciami) w litewskiej prasie.Więcej zdjęć mogę dostarczyć.
    Szybko to załatwisz ?

    http://www.kurierwilenski.lt/pdf-archiwum/KW_2008_08_02.pdf

    Po prawej na pierwszej stronie i na stronie 5.
    KW wybranej przez Ciebie redakcji artykuł udostępni, a co ciekawe,dzisiaj jego treść jest jeszcze bardziej aktualna. Podobnie jak tabelka:http://kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/

    Poinformuj mnie kiedy i w jakiej gazecie artykuł się ukaże.
    I poproszę o link. Ok?
    Trzymam za Ciebie kciuki i czekam.

  68. Czesiek mówi:

    Mykolas
    nie przesadzaj !owszem była Bereza Kartuska, ale to nie był obóz koncentracyjny, ale obóz odosobnienia i z pewnością nie jest to chwalebna karta historii Polski, ale nikt w Polsce nie mówi, że takiego zdarzenia nie było.

  69. zozen mówi:

    następnym razem będę wszędzie wstawiał emotki,żeby było jaśniej. Na szczęście współpracowników mam normalnych i nikogo nie interesuje w jakim języku piszę. Najważniejsze są efekty pracy.

  70. Politolog mówi:

    Ja tam nie wierze w polskie, ani litewskie geny,wierze w Boga i w dobrych ludzi

  71. jaromir mówi:

    do 70 Politolog
    No bo nie ma polskich ani litewskich genów. Jest natomiast polskie lub litewskie WYCHOWANIE. A najbardziej zadziwiające jest to że najbardziej antypolskie są źle wychowane POLSKIE dzieci.

  72. Super mówi:

    do Mykolas, dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz, ale jezeli to jest prawda, ze stoi na pierwszym planie biznes i kasa, to moglby miec jeszcze bardziej skandaliczne wiadomosci i w dodatku PAWDZIWE (typu komentarz 67 Pan Kmicic), wystarczyloby zamiescic ta tabeleke informacyjna gdzie sa porownywane prawa Polakow w LT i Litwinow w PL. Prosimy to zorganizowac, bo rowniez chcemy wierzyc w inna Litwe. Pozdro dla wszystkich i udanego dnia.

  73. xyz mówi:

    napisy chinskie zadowolą wszystkich

  74. Jan mówi:

    Do Mykolasa:Portal Delfi generuje zyski biznesowe z agresywnych wpisów na temat Polaków.Inne nie przynoszą takich odsłon,a tym samym tak dużego zainteresowania.Jaki wniosek o litewskim społeczeństwie i nastawieniu wobec naszej mniejszości?W Polsce gdyby ukazał się art.podobnego typu napewno onet by kasy nie zrobił.
    Przez obóz w Berezie przewinęło się w sumie ok.16.000 więżniów.Zginęło tam wg.oficjalnych danych ok.20 osób.Najbardziej złą opinię wydali mu polscy komuniści.Jednak zapominają że ci przywódcy KPP którzy tam trafili paradoksalnie ocalili życie.Natomiast wszyscy którzy wyjechali przed “sanacyjnym terorem” do Moskwy,po 1937r.zostali zamordowani w ramach stalinowskich czystek.Paradoks losu-no nie?

  75. pani mówi:

    W ktrym poscie pojawiy siu geny?

  76. jaromir mówi:

    do 74 Jan
    Bardzo celna obserwacja 🙂

  77. Mykolas mówi:

    Co kraj to obyczaj… 😉 A co do gennerowania odslon to ich glowna zasada. To wynika z badan prasowych. Natomiast jesli chodzi o to, czy w ten nurt wpisuja sie artykuly o POlakach -0 oczywiscie gwarancji nie daje, ale na zasadzie porowania mozna wyciagnac takie wnioski. Jesli zas chodzi o artykuly o polskich Litwinach to takie artykuly sie ukazywaly. Mowie tu o artykulach w miare obiektywnie opisujacych sytuacje. Musze poszukac troche i przedstawic je tutaj. Natomiast moj pomysl dotyczyl odpowiedzi na ten artykul o EMSI. W Polsce sam widzialem wiele reklam dwujezycznych (pol – lit_ jak i jednojezycznych (tylko lit). Mysle, ze trzebabyloby pomyslec o artykulach o reklamach w obcych jezykach. Problem to oczywiscie pieniazki na wyjazdy do Polski (litewskich dziennikarzy). Dlatego tez inicjatywa obywatelska zebralaby do “kupy” zdjecia takich reklam i wypowiedzi przedstawicieli tych spolek na ten temat. A moze do tego dolaczyc reklamy w jez. niem? ukrainskim? Dostarczmy materialu do takiego artykulu. To zrobiloby ogromen wrazenie… grupa internautow napisala fajny artykul, uspokajajacy Litwinow…

  78. pani mówi:

    W któposcie pojawiły sę tu geny? >61 Sam Dar Karta powinien był odezwać se z precyzowaniem swojej wypowiedzi. Jego odwołanie sie do Talibów ogranicza czas do momentu pojawienia się tego przezwiska. Okreslenie to jest o rok czy pół późmiejsze niż rządząca koalicja jako całość. Jak w EU tak i tu konserwatyści przeżywają proces roozsczepienia się na nurty fundamentalistyczny i reformatorski. Wspomnienie w posci D lituanistów wskazuje na osobę bez akademickiego humanistycznego doświadczenia.

  79. laik mówi:

    no i nikt nie odpowiedział na zagadkę z postu 33, jeszcze poczekam na propozycje

  80. ben mówi:

    Do jaromir 71:
    Celna uwaga.

  81. tomasz mówi:

    do Mykolas: No i żadnego kontaktu nie mam. Zresztą masz już konkretną propozycję. Od Kmicica w poście nr 67. Ten artykuł jest całkiem niezły i zdjęcia też ma. Zobaczymy jak będzie z tą publikacją.

  82. pani mówi:

    >78 laikowi: a bo to taka specyficzna zagadka – cionykste. Wopros w zasypoczku?

  83. Grześ mówi:

    Wobec tego chorobowego przypadku można by przejść obojętnie. Debili nigdzie nie brakuje.
    Jeżeli jednak debile tworzą litewską inspekcję językową, to znaczy, że to faszystowskie państwo zostało już przeżarte nieuleczalna chorobą. Stan ten będzie sie potęgował, aż ten patologiczny twór sceźnie na wieki wieków, ku radości zwykłych, normalnych obywateli.

  84. laik mówi:

    zagadka z postu 34 a nie 33, sorki

  85. Mykolas mówi:

    Laiku. Odpowiedz jest bardzo prosta nic nie zrobi. Swedbank jest jedna z czesci skladowych loga banku. A sa ustawy, ktore chronia znaki towarowe, wiec komisja jezykowa nie ma tutaj nic do gadania. Na Lotwie sytuacja jest podobna. O okresie najwiekszego napiecia jezykowego lotewscy Rosjanie rejestrowali nazwy firm po rosyjsku jako loga.W ten sposob chcieli dopiec Lotyszom. I ci nic zrobic nie mogli… Oczywiscie ten okres minal i zapewne wiekszosc tych firm zmienila swoje loga…

    Z tymi genami to mial byl joke… Oczywiscie najwazniejsze jest wychowanie…

    Tomasz, ale podobne artykuly czy tez reportaze juz byly w mediach litewskich. Oczywiscie z litewskimi kometarzami, ale byly. Trzeba ten temat przedstawic inaczej. Przedrukuy z Kuriera nikt nie wezmie.

    Sluchajcie. Na Litwie sa dwie instytucje jezykowe, wiec nie walcie na odlew i nie krytykujcie. Jest komisja jezyka litewskiego i inspekcja jezyka litewskiego. Zadaniem inspekcji jest wyszukiwanie takich niuansow i karanie za nie, bo tak nakazuje ustawa o jezyku. A czy tam pracuje debile i geniusze to ma tylko takie znaczenie, czy karza bezmyslnie czy tez probuja znalezc logike we wszystkim.

  86. Kris mówi:

    Antypolskie artykuły w mediach litewskich jak widać, stają się jedną z głównych dziedzin gospodarki tego kraju. Ciągłe podsycanie nienawiści do siebie jest chore, ale jednocześnie daje głosy niektórym partiom i politykom, oraz skutecznie odwraca uwagę od “sukcesów” rządu RL.
    Straszenie Litwinów Polakami, przybrało naprawdę niepokojące rozmiary i trudno będzie wrócić do względnej normalności.

  87. super mówi:

    Do Mykolas, moze nie trzeba wynajdywac roweru od nowa, dla nas na poczatek wystarczyloby, zeby ta tablica porownywacza prawa Polakow na LT i Litwinow w PL ujrzala swiatlo dzienne. Najwiecej o czlowieku mowia czyny, nie slowa. Te slowa o innej Litwie nie dotra ani do jednej osoby, jezeli nie beda oparte na czynach.

  88. tomasz mówi:

    do Mykolas: Nie rozumiem dlaczego ktoś nie weźmie przedruku z KW? Jeśli jednak tak jest to i mojego artykułu też nikt nie weźmie bo regularnie pisuję na łamach KW. Normalna sytuacja to to jednak nie jest że z KW to nie.

  89. Mykolas mówi:

    CZy ktos z Was sledzi lietwskie media? Czy ograniczacie sie wylacznie do Delfi? Przeciez takie zestawienia byly robione. Mowili o tym wielokrotnie rozni politycy, dzialacze, sami Litwini. Oczywiscie, ze ze swoja interpretacja, ale fakty karza w publicznej przestrzeni. Mam takie wrazenie, ze chcecie, aby taka tabelka ukazala sie wlasnie w Delfi…

  90. robert mówi:

    Po pierwsze nie używajcie nazwy Litwini wobec Lietu… Oni nimi nie są. Dlaczego tak łatwo oddajemy im wielką część naszej a w najlepszym razie wspólnej histori ? Przecież właśnie z niej czerpią prawa do wileńszczyzny. Zapytajmy jasno skoro odrzucili dziedzictwo historycznej Litwy ( tej z Nowogródkiem, Grodnem czy Mińskiem ) to dlaczego właśnie tym dziedzictwem uzasadniają swoje prawa do Wilna ?
    Po drugie : Jeśli ma być spokój przestrzeganie traktatów trzeba WYMUSIĆ. Innego wyjścia nie ma. Jak wymusić ? SKUTECZNIE Instrumentów mamy dość. Na początek zamknąć S8 jedyną ich drogę do europy.
    Po trzecie : Wilniucy jeśli rzeczywiście chcą odmiany swojego losu to nie powinni ukrywać się za deklaracjami lojalności wobec LT państewka. Kawa na ławę na lojalność to państewko musi sobie zasłużyć. Jasno i konkretnie postawić postulat AUTONOMII.

  91. super mówi:

    do Mykolas, ja bym chciala wlasnie tego, zeby troche orzezwic niektorych, choc sama juz tam nie wchodze, stracilam calkowicie zaufanie. Cenzura dziala w dziwny sposob, najpierw komentzarze mocno obrazajce Polakow przechodza, zeby Polacy mieli mozliwosc przeczytac te wstretne rzeczy (a to wiadomo zdrowia nie dodaje), a za kilka dni wykasowuje sie, tez wiadomo dlaczego. Co Pan Mykolas na to?

  92. tomasz mówi:

    do robert: Po pierwsze swoje rozkazy możesz sobie wsadzić w d…

    Po drugie nie życzę sobie zamykania jedynej drogi jaką jeżdżę na Litwę. Bo w przeciwieństwie do ciebie bywam tam regularnie.

    Po trzecie nie wiem czy Wilniucy wypełnią twoje wytyczne ale przypuszczam że wątpię.

  93. tomasz mówi:

    do robert: A propos S8 to przypadkiem nie jest ta sama droga której właśnie domagałeś się szybkiej modernizacji i nawet uważałeś że ekolodzy w tym przeszkadzają?

  94. robert mówi:

    Mój drogi S8 jest długa pewnie z 1000 km. Zaczyna się pod Bielsko – Białą a kończy na granicy z LT. Obywatele RP mają prawo jeździć dobrymi drogami. Ta zresztą nie jest zła tylko wąska i pełno na niej TiR-ów naszych LT sąsiadów jeżdżących jak drogowi piraci. Czym innym jest prawo do pożądnych dróg czym innym długotrwały remoncik np. na około 30 km odcinku od Suwałk do granicy. Na początek zresztą tylko dla TiR. Ot tak na wzór rozebranych przez kolej LT torów do Możejek ( nawet odległość podobna ) Taki przyjacielski pstryczek na otrzeźwienie. Oczywiście tylko na początek.

  95. robert mówi:

    Komentarz usunięty. [5+ban]

  96. tomasz mówi:

    do robert: Mój tani, wiem o tym. To może w ramach retorsji wobec Litwy postuluj zamknięcie odcinka koło Bielska Białej? 🙂

    Blokada dla Tirów też mi się średnio podoba bo tak samo mogę oberwać po kieszeni. Zresztą jeżdżą tam TIRy z całej “pribałtyki” oraz dość często z Finlandii. Już tam o polskich nie wspomnę. Zapewne polscy przewoźnicy i tak mający potworne problemy, będą cię za takie pomysły nosić na rękach 🙂 Takie postulaty to wiesz gdzie mam. To może przejdźmy do tych kolejnych kroków.

  97. tomasz mówi:

    ad 95 a ja powracam do mojej tradycyjnej polityki zgłaszania do admina wyzwisk.

  98. laik mówi:

    nie chodzi mi o swedbank ale o inne miesjce gdzie jest bardzo dużo informacji w języku polskim na litwie

  99. tomasz mówi:

    do laik 98: Ambasada RP.

  100. pani mówi:

    Robercie, to o co promujesz jest nierealne. Sam widzisz – gro internautów to obywatele RP. Tu jak za Mozesza narodowi żydowskiemu, trze jeszcze 20 lat (by suma była 40) by pobładził po świecie. A dziś Pani Irena Degutienė stwierdziła iż z powodu największej emigracji RL się załamuje. A RP też, w odróznieniu od RE i RŁ. Czyli w obu państwach rządzeni w znaczącej mierze nie zgafzają się z konceptami rządzących??? Autonomie tego nie wyleczą …. Nie?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.