33
Ruszyła ogólnokrajowa rekrutacja na studia

Po raz pierwszy w ogólnokrajowej rekrutacji uczestniczy również Filia Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie Fot. Marian Paluszkiewicz

Chociaż egzaminy maturalne kończą się dopiero w połowie czerwca, maturzyści już od dziś mogą rejestrować się na studia. Tegoroczni maturzyści zarejestrować się na wybrane kierunki studiów mogą wyłącznie za pośrednictwem internetu. Po raz pierwszy w ogólnolitewskiej rekrutacji uczestniczy również Filia Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie.

— Czekaliśmy na to od czterech lat. W tym roku mamy piątą rekrutację i po raz pierwszy uczestniczymy w niej na tych samych zasadach co inne uczelnie na Litwie, a nasi studenci mają wreszcie prawo do koszyczka, czyli finansowanych przez państwo studiów, tak jak inni studenci w naszym kraju — powiedział w rozmowie z „Kurierem” prof. Jarosław Wołkonowski, dziekan Filii UwB w Wilnie.

Wileński Wydział Ekonomiczno-Informatyczny Uniwersytetu w Białymstoku jak co roku oferuje 90 miejsc na kierunku ekonomicznym oraz 90 miejsc na kierunku informatycznym. Jak poinformował nas dziekan wydziału, liczba miejsc, podobnie jak i w latach ubiegłych, może zostać zwiększona, choć w tym roku uległy zaostrzeniu wymogi co do zwiększenia limitu.

W ogólnokrajowej rekrutacji uczestniczą w tym roku 44 państwowe oraz prywatne szkoły wyższe: 21 uniwersytetów i 23 kolegia. Na rejestrację przyszłych studentów uczelnie czekają od 1 czerwca.

Jak nasz dziennik poinformowała Lina Lengvenienė, rzecznik prasowy Litewskiego Stowarzyszenia Uczelni Wyższych, zgłoszenia na studia są przyjmowane wyłącznie za pośrednictwem internetu na stronie Stowarzyszenia — www.lamabpo.lt, do 22 lipca br., godz. 17.  Oceny ze świadectw dojrzałości trafią do systemu rekrutacyjnego bezpośrednio z państwowej bazy danych. Absolwenci szkół, którzy szkoły opuścili przed rokiem 2010 albo zdobyli wykształcenie za granicą, będą musieli dokumenty dostarczyć do dowolnego punktu rekrutacyjnego, które są w każdym większym mieście. Wszelkie informacje na temat rekrutacji oraz profile uczestniczących w niej uczelni są na stronie Stowarzyszenia.

— Ubiegający się o studia w trybie priorytetowym w podaniu może wskazać do 12 kierunków na dowolnej uczestniczącej w ogólnokrajowej rekrutacji uczelni. Rekrutacja podstawowa będzie się składała z dwóch etapów. Jeśli zostaną wolne finansowane przez państwo miejsca, będzie rekrutacja uzupełniająca. Ale w niej udział mogą wziąć wyłącznie ci, którzy się zakwalifikowali do podstawowej — wyjaśniła Lengvenienė.

Zamierzających studiować na kierunkach artystycznych czeka egzamin wstępny, marzących o studiach pedagogicznych — test motywacyjny. Podstawowa sesja dla tych osób rozpocznie się 17 czerwca.

W tym roku państwo zamierza opłacić blisko 19 tys. miejsc dla studentów pierwszego roku — 9,7 tys. na uniwersytetach i 9,2 tys. w kolegiach. Pozostali mogą wybierać płatne studia.

Stowarzyszenie Uczelni Wyższych uczula przyszłych żaków na to, że w bieżącym roku zaszły zmiany w trybie rekrutacyjnym. M. in. zaostrzone zostały minimalne wymogi dla chętnych studiowania na koszt państwa, przewiduje się możliwość zaliczenia ocen międzynarodowych egzaminów z języka obcego, niektóre kierunki studiów zostały zakwalifikowane do innych dziedzin.

Wyniki pierwszego etapu rekrutacji zostaną ogłoszone 26 lipca, drugiego — 1 sierpnia, rekrutacji uzupełniającej — 9 sierpnia.

33 odpowiedzi to Ruszyła ogólnokrajowa rekrutacja na studia

  1. tomasz mówi:

    Co mi się w tym systemie rekrutacji nie podoba? Właściwie to samo co w Polsce.
    Oto cytat z artykułu: “Ubiegający się o studia w trybie priorytetowym w podaniu może wskazać do 12 kierunków na dowolnej uczestniczącej w ogólnokrajowej rekrutacji uczelni.”
    Może ja czegoś nie rozumiem ale jak ktoś ma 12! priorytetów jeśli chodzi o to co chce studiować to… nie ma żadnego.
    Priorytet to to co chce się robić w pierwszej kolejności. Ile tego może być? Jeden no dobra – dwa kierunki ale DWANAŚCIE?!

  2. ben mówi:

    Do tomasz:
    Wyjaśniam. Nie ważne co, ale ważne że za “darmo”! 🙂

  3. tomasz mówi:

    do ben: Czyli bez sensu. Moja matka choć nie miała możliwości wychowywać nas “na bogato” zawsze nam (bo mam dwie siostry) wbijała do głów – za darmo to tylko wstydu można się najeść. I to przyniosło całkiem niezłe efekty.
    Sądzę że się zgodzisz iż studia tak naprawdę nigdy nie były za darmo. Dlatego właśnie tym bardziej trzeba wiedzieć czego się chce bo inaczej wszystko i tak pójdzie psu w…pod ogon znaczy się.

  4. ben mówi:

    Do tomasz:
    Oczywiście że się zgodzę. Miałem podobną drogę, dlatego irytowała mnie i irytuje roszczeniowość. Ze się niby komukolwiek i cokolwiek się od życia należy. I to za DARMO!

  5. tomasz mówi:

    do ben: Od życia dostanie się tyle ile się samemu wypracuje. Zgoda w tej kwestii.

  6. ben mówi:

    Do tomasz:
    Ja to wiem, ty to wiesz, ale czy wiedzą o tym Polacy w RL?

  7. tomasz mówi:

    do ben: Oj chyba większość nie wie. Zresztą i w Polsce takich osób też jest nie mało.

  8. ben mówi:

    Do tomasz:
    I znowu zgoda! 🙂

  9. Czesiek mówi:

    tomasz, (1)
    Ty chyba nie rozumiesz istoty rekrutacji. Można się logować na 12 uniwersytetów np. na anglistykę i wybrać ten który najbardziej pasuje, albo na który się dostałeś.

  10. Czesiek mówi:

    tomasz, ben
    Można tak mówić pod warunkiem,że rodzice zarabiają takie pieniądze, które wystarczają na pokrycie studiów dziecka.Ja pochodzę z wielodzietnej rodziny i moich Rodziców autentycznie nie było stać na zapłacenie moich studiów i braci, mimo, że bardzo ciężko i uczciwie pracowali.

  11. Kmicic mówi:

    Planowane jest znaczne wzmocnienie polskiej filii UB i jej rozwój.

  12. Kmicic mówi:

    “przewiduje się możliwość zaliczenia ocen międzynarodowych egzaminów z języka obcego”
    – Czy oceny z dobrowolnie zdawanego egzaminu na maturze z języka polskiego- ojczystego w polskich szkołach również zaliczane są do ocen ?

  13. Senbuivs mówi:

    do Czesiek – to zgodnie z teorią tych dwóch panów nie powinnieneś studiować tylko np. krowy pasać, na studia mają iść tylko tacy, których rodzice dobrze zarabiają, ale nie koniecznie muszą mieć cokolwiek w głowie – przecież kasa starcza za wszystko. Biedak nie ma prawa do wykształcenia.

  14. ben mówi:

    Do 13:
    Twoje idiotyzmy pozostawiam bez komentarza.

  15. ben mówi:

    Do Czesiek:
    Przeczytaj uważnie post nr 3 tomasza i post nr 4 mój. Jakieś kłopoty ze zrozumieniem?

  16. tomasz mówi:

    do Czesiek 9 : Znaczy jest wymóg że możesz na dwanaście uniwersytetów ale TYLKO na np anglistykę? Czy takiego wymogu nie ma? I w jednym możesz sobie mieć “priorytet”- anglistyka a w innym – weterynaria.

    do Czesiek 10: Ja także pochodzę z biednej i wielodzietnej rodziny na dodatek mój ojciec zginął jak miałem siedem lat a jestem najstarszy. Mimo to wszyscy troje studia skończyliśmy.

    do Senbuvis: Pleciesz bzdury jak mało który. Taka to już świecka tradycja. 🙂

  17. Czesiek mówi:

    tomasz
    Nie chcę się licytować, komu było ciężej, chcę tylko powiedzieć, że bardzo wiele rodzin nie stać obecnie na studiowanie dziecka za “darmola” na na dobrej uczelni,ich dzieci zmuszone są pobierać płatną, kiepską naukę w pobliżu miejsca zamieszkania, po której będą miały marne szanse na znalezienie pracy.
    Sam znam przypadek wybitnie uzdolnionego ucznia, laureata olimpiad i konkursów matematycznych, który zrezygnował ze studiów na dobrej uczelni państwowej ze względów finansowych.

  18. pani mówi:

    >17 Czesiek – wczoraj czytałam ….pl cały tekst o treści iż dla biednych kiepskie, płatne a dla tych z prosperici rodzin – na koszt Państwa i renomowane.>Inni dyskutanci Nie wiem jak ocenić procesy których z autopsii nie znam – natomiast wrażenia z rożnych światowych doświadczeń sugerują iż nabrzmiewa zupełnie nowa koncepcja e-dukacji.

  19. abc mówi:

    po co wykształcenie, w Polsce analfabeta został prezydentem

  20. tomasz mówi:

    do Czesiek: Jak to? Kogoś nie stać na darmowe studia ale stać na płatne?

    Zawsze tak było i dalej tak jest że dobre studia to jest inwestycja. Chyba jedna z bardziej opłacalnych choć i nie małych.

    Wybitnie zdolni studenci mogą się ubiegać o specjalne stypendia i to wcale nie koniecznie państwowe.

  21. pani mówi:

    tomku, bodaj że w Polityce wczoraj czytałam o tym jak to jest w RP. Tu też – soby pracują i się uczą. A płatne w sowieckiej Litwie to były kierunki skorumpowane z inwestycją w przyszłe łapuwkarskie dochody. Jestem zwoleniczką edukcji opłacanej z dobrowolnych składek całej społeczności. ogą one mieć rozbudowane formy prawne.

  22. tomasz mówi:

    do pani: Nie przypominam sobie aby zaszło coś między nami takiego aby się tak spoufalać. 🙂

    Pierwsze słyszę o płatnych studiach w sowieckiej Litwie. Jakie to były kierunki?

    Twój pomysł oceniam jako nierealny.

  23. ben mówi:

    Do Czesiek:
    Cierpisz właśnie na chorobę o nazwie “roszczeniowość”, o której wspomniałem w poście 4 i podejrzewam, że w “licytacji” też wypadłbyś niżej.
    Chcesz studiować, studiuj! Nie masz pieniędzy, zarób i postaraj swoją wynikami zasłużyć na stypendium naukowe.
    Ja mogłem, Tomasz mógł, to i Ty możesz.
    Pozdrawiam

  24. ben mówi:

    errata: nie “swoją” a “się”.

  25. tomasz mówi:

    do ben: Zgadzam się. Ja pracowałem jeszcze w technikum. Sprzedaż wina musującego na stadionie to był interes. 🙂
    Ale też oprawiałem obrazy, pracowałem w drukarni i wiele innych.
    Na studiach też pracowałem choć to nie były studia zaoczne. Układało się bruk w Lidzbarku tam gdzie teraz są te kabarety. To się czymś pohandlowało. Potem razem z kolegą mieliśmy sklep z fajerwerkami i bronią. Na pokazach fajerwerków się dobrze wtedy zarabiało. Było tych różnych sposób na zdobycie kasy sporo. Pewnie że lekko nie było ale tak w sumie jeśli chodzi o czas studiów to na brak pieniędzy nie narzekałem. Dobrze te czasy wspominam. 🙂

    No ale nie ma co się rozrzewniać nad dawnymi czasami. Można samemu sobie pomóc jak się naprawdę chce.

  26. ben mówi:

    do tomasz:
    Ja pracowałem w kontakcie z “przyrodą”. 🙂
    W sklepie zoologicznym (czyszczenie akwariów, terrariów, klatek (ich wyrób)! Byłem też “artystą malarzem” Mam na koncie kilka pomalowanych suwnic i wagonów kolejowych (mieszkalnych) oraz “drogowcem” (ścinanie gałęzi i krzewów przydrożnych.
    Doliczając do tego stypendium naukowe to w sumie zarabiałem dużo więcej miesięcznie na studiach niż w pierwszym roku pracy zawodowej(oczywiście żołdu wojskowego nie liczę). A i mamie mogłem pomóc.

  27. tomasz mówi:

    do ben: No właśnie. Da się. Ja też miałem naukowe i niewielkie socjalne. Z tym co sobie zarobiłem nie miałem żadnych problemów finansowych. Od trzeciego roku razem z moją teraz żoną wynajmowaliśmy sobie mieszkanie a na piątym roku kupiłem pierwszy samochód-malucha oczywiście. 🙂

  28. ben mówi:

    do tomasz: No to był z ciebie burżuj! 🙂
    Ja “do roboty” jeździłem “tekturowym” trabantem i to kolegi! Pewnego razu stanął na środku skrzyżowania.
    To co było potem, do dziś mnie bawi do łez. Wysiedliśmy … i w sześciu go wynieśliśmy… w kawałkach! 🙂

  29. tomasz mówi:

    do ben: No. 🙂

    Dobre z tym trabantem. 🙂
    No mi tylko raz wszystkie cztery koła ukradli w zimę. Ale się zdziwiłem jak spadł mi z cegieł.

  30. pani mówi:

    > 22, tomaszu, nie odbieraj zdrobniałej formy imienia Tomasz jako spoufalenia. Wiesz, najchetniej to bymkonwersowała bym w staropolskim obyczaju – per Pan. A tu się po waszych postach poczułam się o wiele starszą ciotunią. Sorry …Co do kierunków – za studia medyczne płaciło się grube łapówki. W taki sam sposób były opłacane i inne kierunki o “dobrej” stopie zwrotu.

  31. ben mówi:

    Do tomasz:
    Straciłeś koła, ale zyskałeś cegły! 🙂

  32. tomasz mówi:

    do ben: Faktycznie. 🙂

    Zawsze trzeba patrzeć na jasną stronę życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.