27
Relikwie i ich rola w Kościele Chrześcijańskim w XXI wieku

image-28624

Biskup Juozas Tunaitis Fot. Marian Paluszkiewicz

.

Rozmowa z biskupem Archidiecezji Wileńskiej Juozasem Tunaitisem


Ostatnio coraz częściej mówi się i pisze o relikwiach świętych i błogosławionych. Przed paroma laty gościły u nas relikwie św. Teresy, teraz się dużo mówi o relikwiach błogosławionego Jana Pawła II. Skąd ta tradycja pochodzi i co oznacza?

Sama nazwa pochodzi od języka łacińskiego i określa się jako „szczątki” zmarłego ciała. Tradycja powstała z potrzeby człowieka pamiętania o swoich najbliższych zmarłych. Ludzie od zawsze mieli szacunek do zmarłych, a szczególnie tych, co prowadzili szlachetny i pobożny tryb życia. Jeszcze przed Chrystusem odwiedzano groby Abrahama, Izaaka, Jakuba wspominając o ich dobrych czynach na ziemi. Faraonom Egipcjanie np. stawiali na ich cześć piramidy. Ludzkość bowiem zawsze wierzyła w taki lub inny sposób życia pozagrobowego. Dlatego często do grobów wkładano jedzenie, jakieś przedmioty należące do tej osoby itp. Mówi się, że po cmentarzach i po grobach poznajemy kulturę poszczególnych narodów. We wszystkie czasy odwiedzano groby. Zaraz po śmierci Chrystusa, niewiasty też wczesnym rankiem poszły odwiedzić Jego Grób.

Niewierzący też odwiedzają swoje groby, ale tylko jako symbol, bo nie wierzą, że ich bliscy żyją. Wierzący zaś nie tylko zewnętrznie dbają o groby, ale modlą się przy nich za swoich najbliższych, proszą o ich wstawiennictwo.

A więc Kościół tę tradycję poniekąd zapożyczył od dawnych ludów jeszcze nie chrześcijańskich i w pewien sposób je udoskonalił?

Tak, kiedy Chrystus chodził jeszcze po ziemi, wybrał sobie 12 apostołów i założył Kościół. Pierwszymi najświętszymi i największymi relikwiami w Kościele Chrześcijańskim było ciało Pana Jezusa po ukrzyżowaniu, Krzyż, na którym zmarł, gwoździe, którymi był przybity i Jego szata. Zaraz potem rozpoczęły się prześladowania i męczarnie apostołów i chrześcijan. Wszystkich, którzy ponieśli śmierć za wiarę w Chrystusa, grzebano z wielkim szacunkiem w najgodniejszych miejscach i nazywano ich świętymi, a ich ciała były relikwiami. Na ich grobach często odprawiano Msze św. modląc się o ich wstawiennictwo przed Bogiem. Uważano ich za pośredników pomiędzy ludźmi a Bogiem, nazywano ich często swego rodzaju adwokatami i obrońcami ludzi przed sprawiedliwością i karą Boga. Stąd też wziął się zwyczaj wmontowywania w ołtarze w kościołach jakiejkolwiek relikwii świętych. Każdy ołtarz musiał mieć choć milimetrową relikwię (szczątek kości, ubrania itp.). Taki porządek obowiązywał do II Soboru Watykańskiego. Po Soborze nie jest już to konieczne, bo kościołów jest bardzo wiele i należałoby świętych dosłownie na drobne kawałeczki krajać, a tego Kościół nie uważa za pochlebną rzecz. Świętych nie wolno drobić jak kromkę chleba.

Jest kilka stopni ważności relikwii. Jakie to są?

Te najważniejsze to są kości, a powinny mieć taki rozmiar, żeby można było określić, z jakiej części ciała pochodzą. Następnie jest ubranie, przedmioty, których używał święty. Są też jeszcze, po ludzku mówiąc, pochodne relikwie. Oznacza to, że taka lub inna rzecz dotknęła świętych kości lub szat, a więc jest relikwią jakby w następnym pokoleniu.
Czasem ludzie mówią o relikwiach rodzinnych np. o różańcu, na którym ktoś dawno zmarły, ale bardzo bliski się modlił, o starych zdjęciach, czy rzeczach używanych przez te osoby. Nie są to prawdziwe relikwie, ale dla danej rodziny bardzo cenne i otaczane wielkim szacunkiem. Gdy wyciągamy je ze schowka, to zwykle przypominamy sobie wiele dobrych rzeczy, które dana osoba w życiu zrobiła, ze czcią daną rzecz oglądamy, albo czasem nawet używamy, głównie na święta.

Kult relikwii świętych był najbardziej rozwinięty w średniowieczu. Ale było też w tej materii wiele kumoterstwa i spekulacji „świętościami”, które nie zawsze były święte. Jak ta sytuacja wygląda dzisiaj?

Tak rzeczywiście było. W owym czasie relikwie można było rozdawać, ale można było też sprzedawać. Z tego dość często korzystali różni nieuczciwi ludzie. Można było kupić prawdziwą relikwię, ale można też było nabyć zwykłą fałszywkę. Sprawę tę ostatecznie rozstrzygnął II Sobór Watykański. Odtąd relikwii się już nie sprzedaje. Rozdają je, po bardzo dokładnym zbadaniu okoliczności, biskupi. Zwykle do trumny lub krypty, od momentu gdy człowiek został wyniesiony na ołtarze, po jej otwarciu, wkłada się odpowiedni dokument wydany przez Kościół potwierdzający świętość tej osoby i wówczas już nie może być wątpliwości o autentyczności takich lub innych szczątków.

Jak już mówiłem, Kościół nie jest skłonny do drobienia człowieka na małe kawałeczki. Większość członków pozostaje gdzieś w jednym kościele i tylko drobiazgi dzielone są parafiom, klasztorom, czasem osobom prywatnym.

Z jednej strony proces ten podlega obecnie względnie ostrej kontroli, bo już tego rodzaju „świętości” nie wolno sprzedawać, ale skoro mogą je mieć nawet osoby prywatne (być może dla kolekcji domowej), to chyba nie jest najlepiej?

To nie jest do końca tak. Dziś proces rozdawania relikwii jest bardzo skomplikowany. Potrzebna jest prośba, skierowana w tej sprawie do biskupa. A prośba musi być bardzo konkretnie umotywowana. Poza tym, daleko nie każda prośba zostaje uwzględniona. Jeśli zaś chodzi o osoby prywatne, to biskup zwykle żąda opinii i motywacji parafialnego proboszcza.

Jakich świętych relikwie mamy na Litwie lub przynajmniej w Wilnie? W Polsce bardzo wiele kościołów ubiega się o relikwie Jana Pawła II. Jeden z kościołów ma już ampułkę z krwią błogosławionego, czyżby została pobrana pośmiertnie? Czy Litwa też może liczyć na relikwie papieża?

Nie mam pełnej listy relikwii świętych na Litwie. Na pewno jednak mamy relikwie św. Kazimierza, św. Stanisława, bł. Michała Sopoćko, św. Krzyża w Kalwarii Wileńskiej, św. Andrzeja Boboli, otrzymaliśmy też relikwie św. Jadwigi. Na Litwie było o wiele więcej relikwii, ale gdy w dobie komunizmu zamykano i niszczono kościoły, wiele ich zginęło, niektóre udało się przechować.
Najwięcej ich przechowano w kościele pw. Ducha Świętego w Wilnie. W 1992 roku zostały one odnalezione, relikwiarze umieszczono w muzeum, a same relikwie umieszczono w małej skrzyneczce. Problem jednak polega na tym, że nie ma nigdzie dokumentów potwierdzających autentyczność tych relikwii, a więc niektóre z nich mogą być sfałszowane.

Czy będziemy mieli relikwie bł. Jana Pawła II, nie jestem pewien. Jeśli zaś chodzi o ampułkę z krwią papieża, którą ma Polska, to prawdopodobnie była ona pobrana w szpitalu po zamachu i pozostała zachowana do dziś.

Kiedyś mówiono, że świętych poznaje się po tym, że przez długie lata po śmierci ich ciała nie ulegają rozkładowi. Na ile to jest prawdą?

Odnośnie relikwii świętych przed człowiekiem jest nadal wiele nieodkrytych tajemnic bożych. Najczęściej ciała ulegają zniszczeniu, nieuszkodzone bywają tylko kości. Są jednak wyjątki. We Włoszech są relikwie św. Januarego. Jest to krew w ampułce, która w ciągu całego roku bywa w postaci skrzepłej, a w dniu poświęconym Jego pamięci przybiera znowu postać cieczy i biologicznie ma wszystkie składniki ludzkiej krwi. Faktu tego od lat ani medycy, ani teolodzy nie mogą wyjaśnić. Tak po prostu chce Bóg.

W Kościele znany jest jeszcze jeden bardzo dziwny przypadek. Pewien król domagał się od swego kapelana, by mu powiedział, z jakich grzechów spowiada się jego żona. Gdy kapłan wielokrotnie odmówił, kazał go zabić. Kapelana po latach wyniesiono na ołtarze, a gdy odkryto trumnę, ciała już nie było. Pozostały tylko kości i całkiem nienaruszony w zdrowym stanie Jego język. Tego też w żaden sposób nie da się po ludzku wytłumaczyć. Takich bożych tajemnic w tej i nie tylko tej materii jest bardzo wiele i myślę, że nie musimy na siłę starać się ich poznać. Zostawmy też coś dla Boga i nie chciejmy na siłę Go we wszystkim zastąpić.

A więc powróćmy raz jeszcze do znaczenia relikwii w XXI wieku. Czy powinniśmy je czcić, za ich pośrednictwem modlić się i czy to jest chwalebna praktyka, gdy jakieś relikwie wędrują po domach. Jak to się powinno odbywać?

Jak już mówiłem, szacunek do cmentarzy, grobów zawsze był przez różne religie i różne kultury propagowany, zalecany i przestrzegany bez względu na to, czy to byli dobrzy ludzie, czy może nie bardzo. Nigdy i w żadnych okolicznościach nie wolno było bezcześcić grobów.

Osobom wyniesionym na ołtarze należy się szczególny szacunek, do nich możemy się modlić i za ich pośrednictwem otrzymywać potrzebne łaski. Pamiętać jednak trzeba, że przez wieki uzbierały się całe plejady świętych, o których Kościół nawet nie wie. To coś podobnie jak z grobem Nieznanego Żołnierza. W niebie też mamy całe rzesze takich nieznanych i to jest tylko tajemnicą Boga.

Chwalebne jest oddawać cześć relikwiom, jednak bez większej przesady. Może się zdarzyć, że taki lub inny święty zaćmi nam nawet samego Boga. A czy do jakiegoś świętego będziemy się modlić przed Jego relikwią, czy nie, nie ma większego znaczenia, chodzi o to, jak szczerze będziemy się modlić.

Obrazy, relikwie, figury świętych są nam tylko pomocne w modlitwie, ale większego znaczenia nie mają. Człowiek z natury zawsze jest niewiernym Tomaszem, chce wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć i dopiero uwierzy.

Niektórzy mówią, że uwierzyliby w Boga, żeby tu i teraz uczynił im jakiś cud. Apostołowie i lud Izraela widzieli wiele cudów i też niewielu uwierzyło. Prawdopodobnie i z nami tak by było. Poza tym zapominamy, że Pan Bóg codziennie i każdemu z nas czyni drobne cuda (zakwita kwiat, z małego ziarnka wyrasta duży owoc), tylko my ich po prostu nie zauważmy lub nie chcemy zauważać.

Odnośnie zaś przyjmowania relikwii w domach przez niektóre osoby, jest ładnym i godnym pochwały zwyczajem. Muszą być jednak przy tym spełnione pewne warunki. Relikwie muszą wędrować wraz z kapłanem lub inną wyznaczoną do tego specjalnie osobą, by czasem ktoś nie zbezcześcił tego rodzaju świętości. Rodzina również powinna być znana ze swej pobożności i moralnej postawy. Do przyjęcia relikwii szykuje się zwykle cała rodzina, przygotowuje odpowiednie modlitwy, które są przed relikwią odmawiane. Często po domach wędrują też święte obrazy, figurki itp. Dobry to zwyczaj, ale pamiętajmy, żeby temu wszystkiemu towarzyszyła z serca płynąca modlitwa (tylko wtedy mają sens takie odwiedziny), a nie chęć pochwalenia się przed sąsiadami.

 

Rozmawiała Julitta Tryk

27 odpowiedzi to Relikwie i ich rola w Kościele Chrześcijańskim w XXI wieku

  1. Astoria mówi:

    Oferta wymiany

    Wymienię kość łopatkową św. Tomasza z Akwinu na paznokieć św. Brygidy. Tylko poważne oferty proszę kierować do Redakcji „Kuriera Wileńskiego”.

  2. Kmicic mówi:

    Oferta w dziale oddam za darmo:

    Oddam za darmo mózg lewackiego-liberała jednego z internautów KW każdemu napotkanemu nowolitwinowi.
    Reklamacje nie będą uwzlędniane.

  3. LadyChapel mówi:

    A moze to nie zaden lewak Kmicicu a np. ewangelik…? Tak nawiasem mowiac, to wiara w relikwie, figurki, obrazy, swietych, to nic jak balwochwalstwo w najczystszej postaci. II przykazanie mowi o tym jasno…

  4. Astoria mówi:

    Aukcja relikwii

    Portal „Sieć” ogłasza aukcję relikwii po Andrzeju Kmicicu. Kolekcja doskonale zachowanych szczątków pierwszego rycerza Rzeczypospolitej obejmuje:

    1. fragment czaszki bez części potylicznej ze szczerbą nad prawym oczodołem po ciosie Pana Wołodyjowskiego;
    2. atrakcyjną część kości udowej z dobrze zachowanym stawem biodrowym i panewką;
    3. włos z brwi, nosa lub ucha;
    4. narządy wewnętrzne w formalinie:
    – nerka: w kryształowym pucharze okutym mosiądzem z Orłem w Koronie
    – pięta z fragmentem ścięgna Achillesa w kryształowym akwarium okutym srebrem.

    Jednocześnie „Sieć” informuje, że planowana aukcja klamki z drzwi Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego z odciskiem linii papilarnych Jana Pawła II nie odbędzie się.

    Redakcja „Kuriera Wileńskiego” informuje, że posiada sofę z odciskiem części siedzącej biskupa Juozasa Tunaitisa. W związku z tym Redakcja oczekuje propozycji.

  5. Kmicic mówi:

    Przykro mi astorio,może to błąd,
    ale jestem NIESPRZEDAJNY. Proponuję zająć się litewskimi relikwiami,ogonami węży i przysmalonymi nad ogniem piszczelami wyznawców Perkunasa.

  6. pani mówi:

    Astorio – gdy byś miał naprawdę relikwię św. Tomasza z Akwinu to byś nie blużnił – materiał genetyczny świętych działa jak fala sprężynowa. A tranlacją pierwotnie w Bizantium w pierwszych wiekach po Chrystusie nazywano obnoszenie ciała swiętego po całym państwie.

  7. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    Czy aby bałtycki Perkun nie był bogiem analogicznym do słowiańskiego Peruna – co wskazywałoby na religijne pobratymstwo obu ludów? Z węża najbardziej jest chyba słynna mitologia hebrajska, przejęta w całości przez chrześcijan. Swoją drogą, czy ciebie to chociaż trochę nie zdumiewa, że Słowianie i Bałtowie z północy wyznają hebrajskiego Boga i jego izraelskiego Syna z południa? Gdzie twoje plemienne instynkty?

    @ pani:

    Cenię intelektualne „relikwia” po św. Tomaszu z Akwinu – jego znakomite prace scholastyczne. Czczenie jego kości ogonowej pozostawiam innym. Przy okazji, proszę uważać, bo idolatoria jest sprzeczna z Pismami Świętymi – o czym biskup Tunaitis też wydaje się zapominać.

  8. Kmicic mówi:

    Absolutnie mnie nie dziwi przejście z pogańskich kultów na chrzescijańskie. Raczej dziwiło by mnie coś odwrotnego.
    A jednak w tym rewolucyjno-lewacko-zapiekłym ateiżmie astorii wyczuwa się ciągoty do lasu, do obejmowania drzew , skoków przez ognisko, miseczek mleka dla gadziny ? Nie dziwię się,dzieli nas 400 lat przynależności do kultury łacińskiej.Ale wszystko dla ludzi, Rzeczpospolita i jej obywatele zawsze byli tolerancyjni na inne nacje.

  9. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    w tym rewolucyjno-lewacko-zapiekłym ateiżmie astorii wyczuwa się ciągoty do lasu, do obejmowania drzew , skoków przez ognisko, miseczek mleka dla gadziny?

    Czym się istotnym różnią ciągoty do lasu od ciągot do Częstochowy lub Ostrej Bramy? Czym się różni obejmowanie drzew od całowania drewna krucyfiksu i kropienia wodą święconą jajek na twardo? Czym skoki przez ognisko od płomyka w kościele i kadzidła odpędzającego złe duchy podczas mszy? Czym miseczka mleka dla gadziny od picia krwi Chrystusa i zjadania jego ciała w niedzielę?

    Obrządki chrześcijańskie mimikują pogańskie. Święta chrześcijańskie przypadają w dni obrządków religijnych ludów pogańskich, a kościoły budowano zwykle w miejscach zburzonych świątyń pogańskich.

    Zmiana wiary w Czechach, w Polsce, na Litwie, w większości krajów dziś chrześcijańskich w Europie, była decyzją polityczną władców, a nie nagłym odkryciem właściwego światopoglądu przez ich poddanych. Litwa, ostatni kraj pogański w Europie, formalnie przyjęła chrześcijaństwo dlatego, że inaczej zginęłaby w morzu napierającego na nią agresywnego chrześcijaństwa.

    Nie dziwię się,dzieli nas 400 lat przynależności do kultury łacińskiej

    Niezależnie od daty jej przyjęcia, kultura chrześcijańska nie jest kulturą łacińską. Kultura łacińska to kultura rzymska. Kultura chrześcijańska to kultura judejska w sosie rzymskim.

  10. pani mówi:

    > Astoria. Uważam że kult relikwii, jak zauważa Eminencja, odwieczny, ma znamiona Wielkiej Intuicji Praw rządzących światem. Prawa Przyrodzonego. Tak jak arccydzieła sztuki. Bóg Stwórca je podtrzymuje Świetym Duchem. Lecz wolałabym gdy by taką dysputę można było rozwinąć na dłuzej. I tu rezykuję narazić się na zarzut iż pragnę zastapić Boga a wolałabym tylko właściwie zrozumieć.

  11. pani mówi:

    Myślę że szczepy ludzkie odszlopali na północ z południa. Natomiast znamiona cudu ma cywilizacyjny skok w cięższych do przeżycia warunkach klimatycznych. Wiązałabym ów skok z wiarą w jedynego Boga i deklarowanym postępem moralnym.

  12. Elena mówi:

    A jednak w tym rewolucyjno-lewacko-zapiekłym ateizmie Astorii – jak pisze Kmicic – wyczuwa się głos rozsądku wołający na puszczy pomroczności i zabobonnej pobożności.
    Mamy XXI wiek, serca i umysły szeroko otwarte! Mniej mistycyzmu i dewocji a więcej racjonalnych zachowań. Za dużo tej dewocji w kościele. Ostatnio czytałam obszerny artykuł w gazecie, iż pewien nasz, polski kościół otrzymał ułamek zęba jako świętą relikwie po papieżu Janie Pawle II i to wraz z certyfikatem z Watykanu. To istne horrendum!
    Ten kult bardzo mocno, zbyt mocno zorientował sie na dewocję.
    Gorąco zachęcam – mniej dewocji, wiecej nauki i rozumu!

  13. Elena mówi:

    cd. nie podoba mi sie tez to, ze księża strają się mieć monopol na papieża, czyniąc jednocześnie z niego dewocyjną pamiątkę, a tego papież na pewno by nie chciał. Tego paieża nie da sie zamknąć tylko w kategoriach świetej relikwii i kultu katolicyzmu. To postać wielowymiarowa, której wielkośc jest ponad podziałami religijnymi i światopoglądowymi. Swoją nauką, swoim sposobem bycia i życia, zaufaniem do ludzi, ekumenizmem pokazał nam, ze jest kimś wielkim, że jest ważnym i wybitnym człowiekiem dla każdego wierzacego i niewierzacego, z którego zyciem i nauką powinien zapoznać sie każdy i wierzący i niewierzący.

  14. pani mówi:

    Do Eleny – wyczuwa się spotykana na forach litewskojęzycznych intelektualna pretensja do dowartościowania pogaństwa. Też go lubię – jak to wielka przyjemność odczuć Ducha Stwórcy w każdym przejawie życia. Eminencja tu wsmiankuje o tym wkładzie późnego litewskiego pogańskiego światopoglądu w tradycję judeo-chrześcijańską. Istnieje ten wątek.

  15. janko piewca kołchozu mówi:

    Pani, powiedz mężu, że proszę żeby ciebie zapędził spowrotem do kuchni.

  16. pani mówi:

    Do Eleny i Astorii. Kościół ma także Instytucje zajmujące się Naukami przyrodniczymi pracują wnich fizycy i biolodzy. Robią naukę w globalnym kontekście. Otrzymują Nagrody innych Naukowych stowarzyszeń. Od obrońców litewskiego pogaństwa oczekiwałam iż pierwśi w possowietii utworzą rewelacyjną racjonalną nowoczesną artię ękologiczną w Europie. Dėja!

  17. pani mówi:

    >kolchozowy piewco, 14:00 – to co wyśpiewałeś nie należy do reperturu kolchozowego. Mialbyś ywgowor partijnyj za domostroj na służbie partii i narodu.

  18. Elena mówi:

    do pani
    Chetnie bym odpowiedziała, ale jakoś nie pojmuję intencji w twoich postach, sa dla mnie bardzo niejasne, mogę co najwyżej zgadywać. Otóz mistycyzm, tradycja kultu świętości i wiara, że za pośrednictwem świętych dzieją sie cuda, to przymioty każdej religii, poganskich obrządków też.
    To jest jej aura i jej instrumentarium, i nad tym pracuje sztab fachowców. Taka jest prawda.
    Natomiast mając na myśli relikwie papieskie i czczenie wszystkiego, czego dotknął, o co się choćby otarł, to widzi mi się jako droga błędna, prowadząca prosto do histerii i dewocji. W czasach, w których zyjemy chodzi raczej o rozpowszechnienie papieskiego przesłania, o sprowokowanie do namysłu, do dyskusji o jego naukach, o wartosciach, a nie czczenie ułamka jego zęba, włosa, czy kropli jego krwi. I aby było jasne, nie mam nic do relikwii, ani miejsc kultu,jesli taka jest tradycja koscioła, jednak wszystko zależy od tego, w jaki sposób się je promuje.

  19. pani mówi:

    1)Zdaję sprawę iż małe są szanse by generalizacje których używam mają niewielkie szanse byc odebranymi adekwatnie. Gdy by zostały zrozumiane z z tych paru zdań było by weselej, smagiau, jak mówią Litwini. 2) nie można nie zgodzić się z tym że lepiej by było gdy by ludzie chętnie i swobodnie przerabiali słowny dorobek Papieża JPII. Lecz ludzie chcą jego charyzmatu. Może mają nadzieję w tę sposób przybliżyć się. Bóg wszechobecny.

  20. tomasz mówi:

    Mój komentarz do tego zagadnienia.

  21. Bogdan z Gdańska mówi:

    Moi Drodzy, posługujący się w miarę sprawnie językiem polskim.

    Proszę Was o to serdecznie, proszę Was o to gorąco.
    Wróćcie jeszcze raz do początku. Artykuł „Relikwie i ich rola w Kościele Chrześcijańskim w XXI wieku” został podarowany Wam na tych łamach, przez Biskupa Archidiecezji Wileńskiej, Jego Ekscelencję Juozasa Tunaitisa i Panią redaktor Julittę Trik.

    Tak niewiele zrozumieliście i tak niewiele wynosicie. Wróćcie do początku, aby wziąć choć małą cząsteczkę dla siebie. Starajcie się odkryć sens i głębię przesłania. Przeczytajcie tak, jak byście chcieli wiernie przekazać jego treść tym, którzy artykułu jeszcze nie czytali, a i sami też ubogacicie się.
    Popróbujcie proszę. Pozdrawiam Was serdecznie.

  22. tomasz mówi:

    Bogdan z Gdańska: Ja już sobie wziąłem cząsteczkę dla siebie. Coś jak relikwia.
    Leżę na twarzy (krzyżem rzecz jasna) w podzięce za ten akt łaski ze strony Biskupa i Pani Julity.
    Przekazywał niestety dalej nie będę. Nie godnym.
    Pozdrawiam także.

  23. Astoria mówi:

    @ Bogdan:

    Mój drogi, jeśli ten wywiad z księdzem o relikwiach ma za cel promowanie ich kultu, to są do tego stosowniejsze media, niż świecka gazeta. A jeśli ten wywiad ma za cel przedstawić czytelnikom pewien interesujący fenomen katolicki, to zróżnicowani światopoglądowo czytelnicy będę wyrażać różne o nim opinie, skoro mają do tego to forum dyskusyjne.

    Moim zdaniem, źle się posłużyłeś językiem polskim. Zamiast przedstawić argument językiem prostym i logicznym, wygłosiłeś pouczające kazanie.

  24. Józef mówi:

    „Jakich świętych relikwie mamy na Litwie lub przynajmniej w Wilnie? W Polsce bardzo wiele kościołów ubiega się o relikwie Jana Pawła II. Jeden z kościołów ma już ampułkę z krwią błogosławionego, czyżby została pobrana pośmiertnie? Czy Litwa też może liczyć na relikwie papieża?

    Nie mam pełnej listy relikwii świętych na Litwie. Na pewno jednak mamy relikwie św. Kazimierza, św. Stanisława, bł. Michała Sopoćko, św. Krzyża w Kalwarii Wileńskiej, św. Andrzeja Boboli, otrzymaliśmy też relikwie św. Jadwigi.”(do cytatu)
    Dobrze że są na Litwie relikwie św. Jadwigi! a dziś jest dzień Jej kanonizowania po prawie 600-latach 08-06-1987 w Krakowie przez Papieża Jana Pawła II do którego jak widzę mamy tu wszyscy szacunek. Wiem też od kuzyna że kleryk Wojtyła i mój kuzyn pochodzący z Wileńszczyzny jako studenci 1943-1947 a ostatnie dwa lata jako studenci teologii na UJ, -modlili się przy sarkofagu królowej Jadwigi na Wawelu wierząc w Jej świętość. Ekscelencja Juozas Tunaitis, -mój imiennik wyjaśnił mi wiele w tym wywiadzie o znaczeniu relikwii. Znam ekscelencję znałem Jego świątobliwość Jana Pawła II i mojego kuzyna -też mądrego o. Salezjanina i wierzę w świętych obcowanie i sens czci relikwii.

  25. Józef mówi:

    Zadałem sobie trud po lekturze wywiadu oraz komentarzy na forum i oto co znalazłem o patronce Obojga Narodów i patronce dnia dzisiejszego św. Jadwidze Jagiellonce:

    Relikwie
    Królowa Jadwiga została pochowana w Katedrze Wawelskiej. Jej sarkofag kilkakrotnie otwierano. Po raz pierwszy w XVII w., kiedy przy okazji przebudowy kościoła wapienną płytę grobowca zamieniono na czarny marmur. W 1887 r. naukowcy w obecności Jana Matejki, który przygotowywał portrety polskich władców, otworzyli grobowiec powtórnie. Napisano wówczas sprawozdanie – skromna trumna zawierała kompletny szkielet i królewski płaszcz. Malarz wykonał szkic czaszki, po czym szczątki królowej umieszczono w miedzianej trumnie, a tę z kolei w większej, dębowej. Następnie grób ponownie zamurowano. W 1949 r. naukowcy przeprowadzili badania na szczątkach w celu ustalenia wyglądu królowej. Stwierdzono, że monarchini prawdopodobnie została pochowana razem ze zmarłą trzy tygodnie po narodzinach córeczką, której szkielet się nie zachował, ponieważ kości noworodka nie były dostatecznie ukształtowane. Sarkofag ozdobiono nagrobkiem z 1902 r., wykonanym przez Antoniego Madeyskiego (fundacja Karola Lanckorońskiego). Odbyły się uroczystości pogrzebowe. W 1976 r., z uwagi na rozwój medycyny sądowej, postanowiono przeprowadzić kolejne badania. Ustalono, że królowa była kobietą silnej budowy, najprawdopodobniej wysoką (wyniki wahały się od 165 cm do 182). Nie wykryto zmian patologicznych. Zwrócono uwagę tylko na szczególnie wąską i wysoką miednicę, której budowa mogła spowodować komplikacje przy porodzie. Monarchini w chwili zgonu miała ok. 28 lat. W 1987 r. relikwie królowej Jadwigi umieszczono w północno-zachodniej części Katedry – w mensie ołtarza z czarnym krucyfiksem, z którego według legendy przemówił do bardzo młodej wówczas dziewczyny Chrystus, doradzając jej ślub z Jagiełłą. Neogotycki nagrobek pozostał pusty. Jadwiga została beatyfikowana, przez zatwierdzenie kultu, 31 maja 1979 roku, a kanonizowana 8 czerwca 1997. Obu aktów dokonał Jan Paweł II. Wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim na świecie obchodzone jest 17 lipca. Od dnia kanonizacji wspomnienie w Kościele katolickim w Polsce obchodzone jest 8 czerwca i ma rangę wspomnienia obowiązkowego.

    Patronat
    Święta Jadwiga jest patronką Polaków i apostołem Litwy.

  26. B. mówi:

    Wielce budująca wymiana zdań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.