8
Expose Grybauskaitė o stanie państwa

image-28764

Posłowie, po wysłuchaniu przemówienia programowego przywódczyni państwa, byli sprzeczni w swoich ocenach Fot. Marian Paluszkiewicz

Walka z wszechwładną korupcją, naprawa sądownictwa, walka z monopolami oraz zmniejszenie strefy wykluczenia społecznego, a także odbudowa wartości demokratycznych i zaufania w państwie — to są główne wyzwania, ale też priorytety na najbliższą przyszłość, które akcentowała prezydent Dalia Grybauskaitė.

We wtorek w Sejmie wygłosiła ona expose o stanie państwa. Było to już drugie przemówienie programowe Grybauskaitė, która swoją kadencję prezydencką rozpoczęła prawie dwa lata temu po wygranych w drugiej turze 12 czerwca wyborach prezydenckich.

Jej poprzednik, prezydent Valdas Adamkus, pozytywnie ocenił rozstawione akcenty w dorocznym przemówieniu prezydenckim, aczkolwiek zaznaczył, że nic nowego nie usłyszał. Adamkus wyjaśnił, że problemy poruszone w tegorocznym expose Grybauskaitė były i wciąż pozostają aktualne dla Litwy.

Prezydenckie przemówienie pochwalili przedstawiciele centroprawicowej koalicji rządzącej, do której rządów prezydent Grybauskaitė często nie kryje swoich sympatii politycznych. Natomiast opozycja (w większości lewicowa) nie kryła swego niezadowolenia ze słów prezydent. W szczególności opozycję oburzyły otwarte rozważania prezydent Dali Grybauskaitė o poziomie korupcji w państwie i niedostatecznej walce z nią.

— Za każdym razem, gdy będzie mi podsuwana ustawa zamówiona przez jakąkolwiek grupkę (interesów — przyp. aut.) a którą to czuć korupcją czy też zwykłą głupotą, będę osobiście sprawdzała jej historię pochodzenia — zapowiedziała m. in. w swoim przemówieniu prezydent Grybauskaitė. Opozycję oburzyło to, że te słowa padły po dłuższej konwersacji na temat zawetowanych przez prezydent ustaw przyjętych przez Sejm.

Lider opozycji, a zarazem lider Partii Socjaldemokratów, poseł Algirdas Butkevičius oświadczył, że mówiąc w ten sposób prezydent dyskredytuje Litwę na arenie międzynarodowej, bo jak zauważył, orędzia słuchali przedstawiciele zagranicznych placówek dyplomatycznych, którzy na podstawie słów prezydent mogą wypracować negatywną opinię o naszym kraju. Jak powiedział Butkevičius, będąc na miejscu inwestora zagranicznego mocno zastanowiłby się, czy warto inwestować w tak skorumpowany kraj.

Tymczasem prezydent uważa inaczej: „Mówi się, że naród powinien poznać swoich bohaterów. Jednak trzeba też poznać swoich nikczemników, nieuków, a w szczególności — sprzedawczyków. Jest to konieczne, żebyśmy mogli oczyścić służbę państwową z tych, którzy przyszli nie służyć, lecz handlować ustawami, pozwoleniami, postanowieniami i decyzjami. A najgorsze — zaufaniem obywateli wobec państwa” — uważa prezydent Dalia Grybauskaitė.

image-28765

Przewodnicząca Sejmu Irena Degutienė na progu sejmowym powitała prezydent Dalię Grybauskaitė Fot. Marian Paluszkiewicz

W swoim expose głowa państwa najwięcej uwagi poświęciła właśnie walce z korupcją, z czym, w opinii prezydent, wiąże się również naprawa wymiaru sprawiedliwości oraz walka z monopolami, szczególnie w sektorze energetycznym.

Jak powiedziała prezydent, dostrzega ona pozytywne zmiany, które są pierwszym krokiem w stronę ulepszania systemu sądownictwa, mimo że tylko w tym roku mieliśmy do czynienia z szokującymi skandalami związanymi właśnie z systemem sądowniczym. Prezydent uważa, że sprawy te są niczym wyprysk czyraku na ciele wymiaru sprawiedliwości zdominowanym wcześniej przez układy klanowe w systemie.

Chociaż Konstytucja nie udziela prezydentowi dużych pełnomocnictw w sprawach polityki wewnętrznej, to jednak większą część przemówienia Dalia Grybauskaitė poświęciła właśnie sprawom wewnętrznym, w tym też walce z gospodarczymi i socjalnymi skutkami kryzysu, z którym nasz kraj — jak ocenia prezydent — poradził sobie znacznie lepiej niż inne kraje Unii Europejskiej.

Oceniając politykę zagraniczną i jej perspektywę, gdzie prezydent ma największe uprawnienia, prezydent Dalia Grybauskaitė ograniczyła się do ogólnikowych sformułowań, w znacznej mierze koncentrując się na budowaniu bezpieczeństwa energetycznego, przez którego pryzmat prezydent postrzega również relacje sąsiedzkie, w tym też z Polską. Tym niemniej, za priorytetowy kierunek w polityce zagranicznej prezydent uważa budowanie jedności wspólnoty krajów Europy Północnej, na co Litwa ma kłaść szczególny nacisk, o czym zresztą Grybauskaitė mówi od początku swojej kadencji.

W swoim przemówieniu Grybauskaitė kolejny raz stanęła w obronie reżimu Łukaszenki na Białorusi, z którym, jak uważa prezydent Litwy, należy prowadzić dialog, aczkolwiek nie tolerując łamania praw człowieka na Białorusi. Jak zaznaczyła Grybauskaitė, nadrzędną sprawą dla Litwy jest bowiem zachowanie niezależności Białorusi. I to był chyba jedyny kontekst, w którym litewska prezydent pośrednio mówiła o relacjach z Rosją, bo w żadnym innym kontekście, a tym bardziej bezpośrednio Grybauskaitė nie poświęciła więcej uwagi wschodniemu sąsiadowi Litwy.

8 odpowiedzi to Expose Grybauskaitė o stanie państwa

  1. tomasz mówi:

    Czyli od dwóch lat „walczy” z tym samym. Z efektem jak widać.

    Widać że dla Pani Prezydent „ustawa oświatowa” żadną głupotą nie zalatywała.

    No i nawet Litwa sobie „znacznie lepiej” z kryzysem poradziła. Ciekawe co na to obywatele bo jakoś tak czuję że są zdumieni.

    Tak, tak mówi i mówi o tej wspólnocie krajów północnej Europy tylko jakoś ciągle pamiętam „szwedzckie nacieranie uszu”. Z czym do ludzi kobito?

    W sprawie „dialogu” z Łukaszenką to…powodzenia życzę. Śmiesznie będzie. 🙂

  2. Kmicic mówi:

    Cała Wileńszczyzna w żałobie.
    Ks. Prałat Obrębski nie żyje.

  3. Kmicic mówi:

    korekta:
    Do domu Pana odszedł Patriarcha Wileńszczyzny Ks. Prałat Józef Obrembski.

  4. Sławek mówi:

    Jedność krajów wspólnoty Europy Północnej. Fajnie brzmi, ale kto z Litwinami będzie szukał wspólnoty? Norwegia, która nie wchodzi do Eurosojuzu bo nie chce się dzielić swoim bogactwem?
    Szwecja, która trzyma się swojego pieniądza i jest gospodarczo coraz lepiej oceniana przez ekspertów pomimo swojego pro-socjalnego podejścia? Dania też odpada bo ostatnio chce raczej blokować swoje granice niż zacieśniać współpracę…
    No może chętna będzie do współpracy Finlandia – bo ma problemy z Nokią i będzie mogła podzielić się tymi problemami z Litewskimi podatnikami.

  5. pruss mówi:

    nihil novi moze oprocz wyraznej izolacji Litvy na gwalt szukajacej swojego miejsca na tej ziemi z marnym skutkiem bo nawet Lukaszenka to…partner

  6. Astoria mówi:

    Gwoli ścisłości: expose to pierwsze przemówienie po wyborach, a nie w trakcie kadencji.

    Dziwi mnie, że autor nie przejechał się ostrzej po tym wyjątkowo nieudanym przemówieniu, a zafundował nam streszczenie raczej spolegliwe i fałszujące jego wymowę.

    Względem walki z korupcją, prezydent zaserwowała obywatelom argument iście putinowski: skoro prokuratura prowadzi śledztwo, to delikwent jest winny i powinien jak najszybciej trafić za kratki. Choć napomknęła o zasadzie domniemania niewinności, to sama wyraźnie stoi z nią na bakier.

    Względem priorytetu polityki zagranicznej, prezydent explicite mówi o zbliżeniu do krajów nordyckich, a nie – jak w przekazie Tarasiewicza – do szerszej znaczeniowo Europy Północnej.

    Prezydent nie wyjaśniła w ogóle sensu swojej od początku dziwnej, ad hoc prowadzonej, polityki zagranicznej. Po symbolicznym rozstaniu z Polską, prezydent postawiła na zbliżenie z Rosją, z którego nic korzystnego dla Litwy nie wynikło. Po czym zaangażowała się w politykę poparcia dla reżimu Łukaszenki, której sensu nikt w Europie nie rozumie. Wątpić też należy, by z ciągłego wpraszania się Litwy do klubu nordyckiego cokolwiek wynikło. Co mają Dania i Norwegia wspólnego z Litwą – kulturowo, etnicznie, czy pod jakimkolwiek innym względem – to Bóg raczy wiedzieć. Dla sąsiada zza morza, Szwecji, Litwa jest krajem nienordyckim i bez europejskiego znaczenia. Szwecji bliżej do Polski, która coraz więcej w Europie znaczy.

    Polityka energetyczna Litwy jest od 20 lat ciągiem niepowodzeń. Litwa, żyjąc mrzonkami o własnej elektrowni atomowej, kablu elektrycznym, itp., nie ma nawet połączenia elektrycznego z Europą Zachodnią, a jej zależność od Rosji się tylko pogłębia. Na dobrą sprawę, jedynym sensownym działaniem Litwy przy takiej polityce energetycznej, jaką dotychczas prowadzi, jest czulsze lizanie d… Putinowi, który ma Litwę w garści.

  7. tak mówi:

    ale ustawy podsuwane przez faszystow podpisuje bez wahania? Jezeli faszyzmowi-tak, to i korupcji tak?

  8. Andrzej83 mówi:

    Astoria nic dodać nic ująć. Bardzo żywa i trzeźwa refleksja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.