222
Polacy na Litwie proszą USA o obronę swoich praw

Pod ambasadą USA w Wilnie protestowano przeciw wynarodowieniu Fot. Marian Paluszkiewicz

Polska społeczność nadal aktywnie broni prawa do nauki dzieci w języku ojczystym na Litwie. Wczoraj pod ambasadą Stanów Zjednoczonych Ameryki w Wilnie odbyła się akcja protestacyjna przeciwko dyskryminacyjnym zapisom Ustawy o Oświacie. Ustawa pogarsza warunki kształcenia się mniejszości narodowych w języku nielitewskim. Protestujący prosili USA o pośrednictwo w obronie interesów mniejszości narodowych na Litwie.

Piątkowy wiec zorganizowało Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie. Rozpoczął się on minutą ciszy na cześć pamięci zmarłego Księdza Prałata Józefa Obrembskiego.
Do kilkuset zebranych przemówił Mirosław Szejbak, koordynator Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie, który zaznaczył, że ze strony władz nadal nie ma żadnych inicjatyw w kierunku nowelizacji dyskryminującej ustawy.

― Co prawda, po ostatnim proteście prezydent Dalia Grybauskaitė podziękowała nam za aktywną postawę obywatelską. Mam nadzieję, że dzisiejsza pikieta również zostanie tak odebrana ― mówił Szejbak.

Stwierdził, że nowa Ustawa o Oświacie jest niepotrzebna, gdyż została pośpiesznie przyjęta nie uwzględniając rzeczywistej znajomości języka litewskiego, którą wykazuje młode pokolenie:

― Nie zgadzamy się z nową ustawą i żądamy, żeby była ponownie znowelizowana przez Sejm. Nasze szkoły istnieją od wielu lat, a nasze dzieci dobrze znają język państwowy, wstępują na litewskie uczelnie wyższe i nie mają tam problemów z językiem. A więc nie są potrzebne kolejne kroki, żeby nas „zintegrować”. Zebraliśmy się tutaj, żeby to podkreślić.

Niezadowolenie z dyskryminacyjnej Ustawy o Oświacie wyraził również Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”:

― Dzisiaj stoimy przed dylematem „być albo nie być Polakami na Litwie”. Zebraliśmy się tutaj, aby pokazać niezadowolenie z bardzo groźnej dla nas ustawy, która otwiera drogę dla legalnego wynarodowienia mniejszości narodowych. Dlatego najważniejsze jest teraz, abyśmy wszyscy razem byli w jednym szeregu. Ważne, aby każdy rodzic i każdy nauczyciel stanął w obronie zasad demokracji. Niestety, działania litewskich władz są dalekie od tych zasad. Jednak mam głęboką nadzieję, że nasze wspólne działania zostaną uwieńczone sukcesem.

Wśród nieobojętnych wobec polskiego szkolnictwa był również Jarosław Narkiewicz, poseł na Sejm RL z ramienia AWPL, który nawoływał wszystkich do wykazania entuzjazmu w ochronie praw mniejszości narodowych.

Uczestnicy wiecu przekazali petycję dla ambasador USA na Litwie Anne E. Derse. W dokumencie zwrócono się o pośrednictwo w obronie interesów mniejszości narodowych na Litwie.

― Chcemy poinformować Stany Zjednoczone Ameryki o niesprawiedliwym położeniu mniejszości narodowych i polityce wynarodowienia na Litwie. Mamy nadzieję, że ten demokratyczny kraj pomoże w naszych staraniach – pisze się w petycji.

222 odpowiedzi to Polacy na Litwie proszą USA o obronę swoich praw

  1. Prawdziwy Wilnianin mówi:

    Szkoda, że nie mogłem wziąć udziału w tym proteście. Nisko chylę głowy przed wszystkimi, dla których ważna jest przyszłość nasza, jak i naszych dzieci. Nie upadajmy, prędzej czy później zdrowy rozsądek musi wziąć górę!

    P.S. Akurat wróciłem z Włoch, na każdym słupie reklamy promujące homoseksualizm. Dla porównania, ludzie o pewnych “zboczeniach” seksualnych trąbią o swoich prawach, a my, ludzie, którzy nie spadliśmy z księżyca, nie możemy mieć tych praw tutaj?

    Pozdrawiam

  2. Franka mówi:

    Rodzice? Cha, cha. A kto za tym stoi? Papierek zmienili, a cukierek o awupelowskim smaku ten sam został.

  3. brat marcin mówi:

    Bardzo się cieszę, że powstała taka inicjatywa, i że aktywnie pracuje. Najwyższy czas już od dawna, żeby zorganizowali się rodzice i uczniowie i by walczyli o swoje. Jako osoba związana ze szkolnictwem, wiem że ‘Macierz Szkolna’ nie zawsze potrafi działać prężnie, nie zawsze też chyba chce. Bardzo dobrze że powstaje w ramach obrony polskich szkół zdrowa konkurencja, która w przyrodzie jest naturalnym czynnikiem rozwoju ku lepszemu.

  4. brat marcin mówi:

    Franka:
    myślę, że stoją za tym rodzice. A to, że robią to przy poparciu AWPL to chyba prawda, bo gdyby tego z AWPL nie uzgadniali, to by zostali okrzyknięci zdrajcami albo mieliby małą siłę przebicia.

  5. rodzice mówi:

    No tak, Rodzice! Wystarczy zapytać, czyim szwagrem jest p. Szejbak, to się wszystko okaże…:))

  6. ziuk mówi:

    Franka
    Gdyby za tym stali konserwy, to i piekieta nie potrzebna by byla. Kto ma bronic naszych praw, jezeli nie awpl, zpl, forum rodzicow + ? Ty tego czynic nie bedziesz…

  7. brat marcin mówi:

    Większość z nas ma jakieś rodziny. Każdy jest czyimś synem lub córką. Tylko czego to ma dowodzić?

  8. Grześ mówi:

    Franka
    A może ty jesteś Ane Szmatkauskaite?

  9. Dardanelski mówi:

    Franuk, przyznaj się coś jadł, ogórki czy kiełki z nowym wirusem, a może cepelina z egipskiej kartofli?

  10. Gringo mówi:

    brawa za akcję Rodacy! Walczcie dalej i nie poddawajcie się, może na kolejnych protestach będzie Was więcej. Oby tylko te akcje przebiły się do polskich mediów to sprawa urośnie.

  11. wigr mówi:

    Chyba skuteczniej dla sprawy, ta incjatywa powinna sie odbyć pod ambasadą Polski. Zapewniam, wszystkie media w Polsce by to odnotowały i wymusiły działania na rządzie i opozycji. Ameryka nie pomoże, to jasne jak słońce.

  12. Kmicic mówi:

    Brawa. Rośnie nowa, aktywna siła na LT broniąca niezbywalnych praw człowieka i utochtonicznych mniejszości narodowych.
    W tych warunkach zdanie;”Dzisiaj stoimy przed dylematem „być albo nie być Polakami na Litwie”.” urasta do symbolu – Dzisiaj stoimy przed dylematem , pozostać Polakiem na LT to pozostać wolnym człowiekiem i zachować ludzką godność, lub utracić swoje człowieczeństwo, stać się bezwolnym półniewolnikiem.

  13. Kmicic mówi:

    do wigr 11:
    Raczej prędzej pomogą USA niż Polska.A razem USA- Polska- Węgry,na pewno będzie łatwiej.Jestem przekonany ,że niebawem dołączy Polonia z innych krajów.
    A pod siedzibą Premiera RP manifestacja odbędzie się 18-go czerwca o 17-ej.
    Planowane Demonstracje
    8-ma rano Phoenix, Arizona Pod Stanowym Kapitolem
    10-ta rano Chicago,Illinois Pod konsulatem Litwy
    11-ta rano Waszyngton DC Pod ambasadą Litwy
    17-ta Warszawa, Polska Pod Kancelarią Premiera
    18-ta Wilno, Litwa Pod Ambasadą amerykańską

    To są planowane protesty, dokładnie w tym samym czasie, na 18 czerwca 2011
    W Chicago manifestację organizuje radio Polonia
    W Waszyngtonie Jacek Marczyński tel.1-703-618-6215
    do Brat Marcin:
    Rzeczywiście utworzone forum rodziców Szkół Polskich jest ruchem oddolnym. Pierwszy sygnał do zjednoczenia się środowisk szkół polskich nadszedł z Syrokomlówki, powstały dwie petycje do litewskich władz i początek zbiórki podpisów. Póżniej w Konarskim utworzono Forum z przewodniczącym Panem Szejbakiem. Powstała petycja pod którą można sie było podpisywać w internecie.W międzyczasie skontaktowano się z posłem Jarosławem Narkiewiczwm , który całym sercem sprzyjał tej oddolnej inicjatywie.Do forum powinni dołączyć rodzice polskich przedszkoli,żłobków i studentów filii UB.
    Przykład został dany, pewnie niebawem powstaną kolejne oddolne inicjatywy idące jednym frontem z innymi polskimi organizacjami w walce o obronę swoich praw.

    Pozdrawiam

  14. 0606 mówi:

    Przyznać należy, a tak wynika np. z relacji lrytas.lt i tutaj w KW, że petycje są pisane i wypowiedzi wygłaszane przez forum rodziców (ktokolwiek by był autorem – czy sam p. Szejbak, czy jakiś zatrudniony PR-owiec) w sposób bardzo spokojny, wyważony, ale poruszający istotę sprawy i dotykający jej sedna, bez żadnych histerii, płaczu i narzekania. Dalej tak trzymać! Zdrowy rozsądek w końcu powinien wygrać!

  15. Franka mówi:

    rodzice: No to pytam?

  16. ben mówi:

    Cieszyła i cieszy mnie ta inicjatywa. Będę ją wspierał, jak tylko będę mógł, natomiast czytam, ze już niedługo pojawi się na jej czele “uzurpator” wszelkich inicjatyw i działań ogłaszając wszem, iż tylko jemu Polacy w RL tę inicjatywę zawdzięczają.

  17. Polak ze Śląska mówi:

    10-ta rano Chicago,Illinois Pod konsulatem Litwy

    BTW:Zdołalismy wreszcie ustalić na co Litwinom konsulat w Chicago,gdzie jest tylu Polaków.
    Otóż ustalono,że litewski konsulat nie został tam otwarty dla Litwinów tylko dla Polaków!
    Bo przecież w USA-w Chicago nie ma w ogóle Polaków SĄ TYLKO SPOLONIZOWANI LITWINI. 🙂 🙂
    Trzeba zatem przywrócić ich na łono ojczyzny budując litewską placówkę na obszarze zamieszkałym zwarcie przez mniejszość polską i to koniecznie lepszą,żeby Polacy zaczęli uczęszczać do litewskiej zamiast do polskiej. 🙂

    Nie wiem dlaczego,ale ta metoda wydaje mi sie dziwnie znajoma 🙂 🙂

  18. Adam81w mówi:

    Brawo rodacy. Upominać się o swoje to podstawa. Jesteśmy z wami. Żmudzińscy szowiniści przegrają. Prawdziwa Litwa zwycięży.

  19. robert mówi:

    Przyłączam się do gratulacji. Bravo.

  20. eliza mówi:

    szejbak pomyslal sobie,ze nie jest gorszy niz kaminski,zorganizuje forum, potem zostanie radnym,a tam juz i do emerytury nie daleko.

  21. Kmicic mówi:

    Zmiana miejsca demonstracji 18-go w W-wie.Po krótkiej naradzie postanowiono rozpocząć demostrację w W-wie pod wejściową baramą do Uniwersytetu Warszawskiego na Krakowskim Przedmieściu o godz. 17-ej. Następnie przejdziemy Krakowskim Przedmieściem na Stare Miasto. Przewidywane jest rozdawanie ulotek i jeszcze ….. Zapraszamy wszystkich , którym wynaradawianie polskich dzieci na Lt nie jest obojętne.
    18-go o 17-ej przed Uniwerkiem Warszawskim.

  22. aasd mówi:

    Kmicic mieszka w Polsce?

  23. Kmicic mówi:

    do 22:
    Mieszkałem 6 lat w Wilnie, teraz mieszkam w Polsce i mam bardzo bliskie, codzienne i intensywne kontakty z Wileńszcyzną.A aasd gdzie mieszka ?

  24. Astoria mówi:

    Mam mieszane uczucia co do sensu angażowania krajów trzecich w konflikt polsko-litewski. Z jednej strony, sprawa nie jest jakąś lokalną waśnią plemienną, ale tyczy praw człowieka i ma charakter uniwersalny. Dla USA przestrzeganie praw człowieka jest ważnym elementem polityki zagranicznej, więc kierowanie skarg do Amerykanów ma pewien sens. Zapewne notka o proteście trafi do Departamentu Stanu, utkwi gdzieś na niskim szczeblu, ale, być może, kiedyś dotrze do Clintonowej przy okazji jakiegoś spotkania z Litwinami.

    Z drugiej strony, proszenie o wstawiennictwo kraju trzeciego negatywnie rzutuje na Polskę: daje do zrozumienia, że Polska nie może nam pomóc, dlatego zwracamy się do was. Trochę to przypomina pożałowania godną misję PiSu w Ameryce, by Kongres zajął się katastrofą smoleńską. Nie wyobrażan sobie, by Amerykanie zwrócili się do Polski z jakimkolwiek problemem wewnętrznym lub bilateralnym, np. z Meksykiem. Takie zachowanie poniża i dyskredytuje Polskę – całkiem, uważam, niesłusznie.

    Polska zrobiła i robi bardzo dużo dla Polaków na Litwie, szczególnie w sferze dyplomatycznej, ale też udzielając bezpośredniej pomocy szkołom i instytucjom, choć, zapewne, dalece niewystarczającej. Za to, że działania dyplomatyczne nie przynoszą pożądanych efektów, nie można winić polskich polityków, ale trzeba winić polityków litewskich, którzy uparcie są głusi na polskie protesty i inicjatywy rozwiązania problemów w sposób przyjazny i cywilizowany. Nikt chyba nie zaprzeczy, że Lech Kaczyński usilnie próbował pomóc – podczas licznych wizyt na Litwę, by dostać na końcu w pysk. Próbuje też Komorowski w kontaktach z Grybauskaitė, choć ewidentnie uznał metodę podróżniczą Kaczyńskiego za jałową. Próbuje Tusk z Kubiliusem, który jest przychylny niektórym polskim postulatom, ale ma zbyt małe wpływy w nacjonalistycznym Sejmie i własnej partii. Próbuje bardzo aktywnie i nadwyraz głośno Sikorski – wręcz z narażeniem na szwank swojego ministerialnego prestiżu. Komu jak komu, ale jemu należy się od Polaków na Litwie medal.

    Trzeba zrozumieć, że naczelne interesy państwa polskiego leżą w relacjach z Unią, w relacjach atlantyckicj z USA i w relacjach z wciąż groźną Rosją. Litwa ma dla Polski niewielkie znaczenie strategiczne i gospodarcze. Polska nie może sobie pozwolić na to, żeby bitwa Polaków na Litwie o literę “w”, by tak to dla skrótu ująć, stała się priorytetem jej polityki zagranicznej i paraliżowała jej całą dyplomację.

    Dotychczas niektóre środowiska Polaków na Litwie po prostu zbyt dużo od RP oczekiwały, ale teraz wydają się one coraz bardziej traktować Polskę z niezrozumiałym lekceważeniem i mieć do niej przesadne pretensje.

  25. Kmicic mówi:

    do astoria 24:
    Sikorski już dostał medal od Polaków ,najwyższe odznaczenie od ZPL. Do Clintonowny już wieści dotarły(nie tylko do niej) i to nie z jednych i nie byle jakich ust.Teraz tym bardziej będzie uświadomiona ( i nie tylko ona)o woli wyborców polskich w Stanach. Należy zauważyć ,że Pani Clinton 30 -go VI będzie z wizytą w Wilnie.
    Co do angażowania krajów trzecich, czwartych czy piątych, to liczy się tylko skutek, a inne względy zostawmy na lepsze czasy. Skoro Polska dyplomacja nie okazuje się wystarczająco skuteczna,nie chce wyjść poza standardowe zachowania, trzeba sięgać np.do Węgier i Stanów.Ważne , by przedstawiciele tych poproszonych o pomoc państw, spotykali się w pierwszej kolejności z reprezentatami polskiej mniejszości, a dopiero póżniej z bezczelnie obłudnymi litewskimi politykami. Węgrów łatwo się nie da oszukać , ale słabiej zorientowanych polityków amerykańskich już łatwiej. Trzeba koniecznie doprowadzić do anulowania songajłowskich zapisów w ustawie o oświacie.
    1*
    Trzy przedmioty wykładane po litewsku , na początku, by pożniej zwiększyć ich liczbę- NIE
    2*
    Egzamin z litewskiego jako ojczystego-NIE
    3*
    Nadrzęność szkół litewskich w stosunku do szkół mniejszości-NIE
    4*
    Nakazowe wprowadzenie języka litewskiego do przedszkoli-NIE
    5*
    Odebranie środowiskom szkolnym decyzji o wyznaczaniu limitów kompletów klasowych-NIE
    ad 1.
    Wystarczy, o ile zaistnieje taka potrzeba i wola rodziców uczniów , wprowadzić dodatkowe fakultety z jęz. litewskiego. Na pewno nie może być zgody na wprowadzenie litewskiego na miejsce ojczystego.
    ad2.
    Z krzywdą dla dzieci, wyrastają w innym środowisku językowym, a do ochrony takiego właśnie środowiska LT zobowiązała się.Należy bezwględnie przywrócić egzamin z języka ojczystego na maturze.To kuriozalne, by dwunastoletni cykl nauczania w języku ojczystym nie kończył się uznanym egzaminem.
    ad3.
    To szkoły mniejszości narodowych w cywilizowanych państwach podlegają ochronie i są uprzywilejowane w stosunku do szkół większości.
    ad4.
    Pozostawienie rodzicom i przedszkolom decyzji o intensywności prowadzenia zajęć w w języku litewskim -obcym.Większość przedszkoli na własną rękę prowadzi takie zajęcia.
    ad5:
    Ochrona każdej szkoły mniejszości nie tylko jako placówki edukacyjnej , ale również jako ośrodka kulturotwórczego.Patrz- zobowiązania międzynarodowe LT.

    Podsumowując,w obecnej sytuacji nie liczą się inne kalkulacje poza jednym, skutecznością.
    I poza wypowiedzeniem otwartej wojny(wiem ,że mocne określenie), trzeba wykorzystać do obrony słusznych (i minimalistycznych) praw dla polskiej mniejszości wszelkie inne możliwe narzędzia.A niewykorzystanych sposobów jeszcze jest mnóstwo.
    Szkoda,że władze LT dobrowolnie nie uznają kompleksowo praw polskiej mniejszości.Uchwalenie kuriozalnej ustawy oświatowej wskazuje wręcz na odwrotną tendencję.Trzeba uznać ten fakt i dostosować wszelkie działania do tej rzeczywistości.
    Przynależność do wspólnoty europejskich państw i NATO do czegoś zobowiązuje i zobowiązania te nie mogą być fikcją na papierze.
    Na to ,co obecnie mamy na LT, z pewnością nie można się zgodzić.

  26. Kmicic mówi:

    cd 25:
    Sprowadzanie całego problemu do symbolicznego “w” jest ogromnym nadużyciem i argumentem upowszechnianym przez litewską propagandę. Jeżeli już chodzi o symbol konfliktu, to tym symbolem może być np.prawo do pozostania Polakiem (na zasadzie- MY NARÓD), lub uznania prawa do języka ojczystego jako równoprawnego-lokalnego(ojczysta mowa- POLACY NIE GĘSI I SWÓJ JĘZYK MAJĄ )
    A nie mamy tylko do czynienia z konfliktem lokalnym .Rozgrywa się walka o poziom demokracji w całym regionie,o jego autentyczną europejskość i rzeczywisty poziom przestrzegania standardów europejskch i cywilizacyjnych. Na razie LT jest przykładem b. negatywnym , odstręczającym od “świata unijnego” i zamiast się cywilizować mamy zupełnie odwrotną tendencję.
    http://kurierwilenski.lt/2010/06/07/o-prawach-mniejszosci-polskiej-na-litewsko-bialoruskim-pograniczu/
    Co do priorytetów polityki RP. Polityka jest powiązana z wyborcami, a dla większości polskich wyborców ich Rodacy znad Wilii stają się o wiele ważniejsi niż cała polityka RP w stosunku do Rosji, UE i Stanów razem biorąc.Co zresztą jedno drugiemu nie przeszkadza.
    Wręcz przeciwnie, to skuteczne zadbanie o własne mniejszości narodowe buduje szacunek dla państwa macierzystego i jego władz.Spójrzmy na Stany jak dbają o każdego swojego poza granicami kraju.
    ps.
    Jedno jest pewne, ten prowokowany przez władze LT (i pewnie Kreml)konflikt będzie istniał i narastał. Litewscy Polacy będą o prawa im należne walczyli i należy ich w tym ze wszystkich sił wspierać.Czym szybciej usunie się żródło zła, czyli im szybciej LT skończy z dyskryminacją mniejszości, uzna jej prawa do języka, własności , oświaty, tym lepiej dla całej cywilizowanej Europy.Tym lepiej dla Polski i polskich polityków również.
    O tym pisało w swoim liście do ministra Sikorskiego 72 polskich naukowców.
    http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=192

  27. Edmuk mówi:

    Też jestem rodzicem i popieram ten i poprzednie protesty w obronie prawa naszych dzieci do nauki w ojczystym języku. Polacy, którzy za takowych się uważają, mają mieć prawo posyłać swoje dzieci do szkół, gdzie będą nauczane po polsku. Identycznie może być z Rosjanami, Żydami, Tatarami, Karaimami, o ile oni tego sobie zażyczą. I nieważne jest, czyim szwagrem, czy zięciem jest inicjator tej akcji. Chodzi o nasze dzieci.
    Kto zaś jest “pierekulszczyk”, jak mówi moja znajoma, i posyła swoje pociechy do szkół litewskich, to jego sprawa. Za sowietów modne było posyłanie dzieci z polskich rodzin do szkół z rosyjskim językiem wykładowym, bo “łatwiej jemu będzie w przyszłości”. I co mamy obecnie? Pokolenie, przez Litwinów nazywane “tutejszy, puliaki i puliaczki”, co to nie znają ani swojego języka, historii, tradycji, i są raczej odpychani przez społeczność polskojęzyczną, a eksploatowani przez nacjonalistyczna propagandę litewską jako dowód, że “na Litwie nie Polaków – tylko wyżej wymienieni”. Bo nie stanął w ich obronie czyjś szwagier czy zięć, a sami nie potrafili wyłonić przywódcy ze swego grona.

  28. Oszukany mówi:

    do aasd: Wydaje mi się że to jednak było krócej niż 6 lat. Nie ważne. Ważne że został z Wilna (konkretnie z firmy) wywalony.
    Dopiera jak wrócił do Polaki nabrał tej “odwagi i bohaterstwa” jakie teraz internetowo serwuje. W Wilnie siedział cichutko a teraz kilka osób z Wilna i okolic, chętnie by go spotkało ponownie celem “weryfikacji” obietnic i rozliczeń. 😉

  29. wilnianin mówi:

    Nie smiashycie ludziej, panowie. Vashyja babuli, jakija zhyvuc’ pa vioskah kalia Vilni, razmauliajuc na BELARUSKIH dyjalektah. To bok miascovyja ‘paliaki’ – toe abo zpalanizavanyja belarusy ci ulasna litoucy. Tatary, jakija perajshli na polskuju movu, hiba paliaki???

  30. stach mówi:

    29 brawo

  31. Wilenszczanka mówi:

    do Edmuk
    Duzo prawdy. Na szczescie sytuacja sie poprawia, wspolczesny czlowiek bardzo ceni mozliwosc bycia soba. To w koncu jest najwaznejsze pielegnowac i rozwijac swoj swiat wewnetrzny, nie mamy ani checi, ani potrzeby zamieniac sie w kogos innego. Nawet ci bardziej pragmatyczni dostrzegaja w byciu Polakiem duze plusy i stopniowo nawracaja sie))
    do wilnianin
    Nasi dziadkowie z Wilna i okolic, mowia, modla sie i spiewaja w jezyku polskim.

  32. ben mówi:

    Do Oszukany:
    Rzeczywiście, to musiała być bardzo “wymierna pomoc”…

  33. Kmicic mówi:

    Dnia 18 czerwca 2011 r. w sobotę
    o godz. 11-tej odbędzie się pod ambasadą
    Republiki Litwy (2622 16th Street NW
    Washington D.C., DC 20009 – blisko polskiej ambasady) pikieta protestacyjna przeciwko dyskryminacji i łamaniu praw człowieka przez władze litewskie wobec polskiej mniejszości na Litwie. W szczególności będziemy domagać się anulowania nowej ustawy edukacyjnej, której celem jest przymusowa lituanizacja Polaków.
    Równocześnie w tym samym czasie odbędą też się protesty w Chicago, Phoenix, Warszawie i Wilnie.

    Serdecznie zapraszamy

    ps.
    Proszę o zaproszenie wszystkich znajomych szczególnie z Waszyngtonu i Phoenix ze względu na małe zintegrowanie (na razie)polskiego środowiska.Prosimy o pilne wysłanie emaili z tym info.

  34. Kmicic mówi:

    Dopóki litewski sejmas jeszcze obraduje(przerwa wakacyjna niebawem) jest szansa na anulowanie songajłowskich i Caplinskiego zapisów w ustawy likwidującej polskie szkolnictwo na LT.
    Polscy posłowie w litewskim parlamencie też są z pewnością aktywni i prowadzą intensywne rozmowy z politykami nie nastawionymi skrajnie antypolsko.
    Wykorzystajmy wszystkie kontakty, by zaprosić na akcje protestacyjne wszyskich znajomych nie tylko w Wilnie czy Warszawie , ale również w Waszyngtonie,Phoenix i Chicago.
    Patrz post 13 i 33.
    serdecznie zapraszamy

  35. Franka mówi:

    Oho, Taka prawda o Kmicicu? Tak pomyslałem dlaczego to on z Polski wysyła swe rady-porady, a nie przyjedzie do Wilna by na miejscu walczyć z naszym wrogiem nr 1. A tu się okazuje, że ten Kmicic w swoim czasie dobrze w Wilnie narozrabiał. To jak tam było Panie Kmicicu? Uciekł Pan z Wilna od wierzycieli? Mam nadzieję, że przynajmniej Litwinów Pan naciągnął, a nie Polaków.

  36. robert mówi:

    Spójrzcie na ten temat otrzymanu od kolegi unkasa Ciekawa rzecz ,warta rozpropagowania. Tak procentuje wychowanie LT jugend. Sami wymierają ale marzą o wieszaniu i zażynaniu. Ugodowcom pod rozwagę – Takie pieśni śpiewała młodzież OUN w II RP. Potem przy ich wtórze było UPA i Wołyń. LT jest za słabe i nie ma wojny ale poczytajcie o czym część z nich marzy.
    http://rebelya.pl/discussion/28160/piosenka-litewskiego-antykomunistycznego-zespolu-diktatura/#Item_18
    _______

    Widzę czerwone zorze
    To płonie rejon Sołeczniki
    Ognista dżuma
    Niesie śmierć polskiej bandzie

    Co raz bliżej jest święta wojna
    Nie zdołacie uciec przed dżumą
    Dla was nie będzie jutra
    Los Polaków jest wyznaczony

    Nastał koniec ziarnu, zasianemu przez Polaków
    To mówi zepsute przez nich ziarno

    Wszyscy Polacy są powieszeni
    Wszyscy Rosjanie są zarżnięci
    I Żydzi płoną w piecach
    Zostaną tylko prawdziwi Litwini

    Już czas zrobić porządek w Wilnie
    I podnieść do góry żelazną rękę
    Nastał czas ostatniej bitwy z Rosjanami
    Mamy dwie opcje, i będziemy wolni

    Jesteśmy niezadowoleni z tego że ich jeszcze nie wyrzynamy
    Nie ma co się bać jak świnie, bracia Litwini
    Kiedy obcy otrzymają zapłatę
    Będziemy mieli czyste miasto

    Wreszcie zdechną tysiące Rosjan
    I Wilno znów będzie nasze

    Wszyscy Polacy są powieszeni
    Wszyscy Rosjanie są zarżnięci
    I Żydzi płoną w piecach
    Zostaną tylko prawdziwi Litwini
    i na you tube

  37. Wilenszczanka mówi:

    do Robert
    po prostu skandal, nie slyszalam o takim zespole pustoglowych, tego nie mozno zostawic bez uwagi. Nie ma wsrod nas jakiego prawnika? zeby zlozyc skarge.

  38. robert mówi:

    Myślę, że ktoś z LT powinie złozyć zawiadomienie do tutejszej prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez w/w zespół polegające na publicznym nawoływaniu do stosowania przemocy wobec grupy osób z powodu jej przynalezności narodowej. W Polsce jest to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolność. LT kodeksu karnego nie znam ale powinno być podobnie.

  39. robert mówi:

    Dodam jeszcze, że jak wynika z podanego linka zespół ten występował w LT telewizji. Skandal to już za mało.

  40. ben mówi:

    Do 36:
    Może jako prawnik spełnisz prośbę Wilenszczanki?
    Chętnie ci pomogę przy korekcie.

  41. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    Wadą tej ustawy oświatowej jest to, że została wprowadzona w sposób nakazowy, bez należytej konsultacji i wbrew stanowisku Polaków. Jest więc w jakimś stopniu dyskryminująca i sprzeczna z Traktatem, który postuluje nie pogarszanie sytuacji polskiej mniejszości. Ale nie jest to ustawa taka, jak ją malujesz: tragiczna, na poły grożąca unicestwieniu polskiego szkolnictwa. Ono przetrwa, jeśli ma przetrwać, bez niej czy z nią.

    1. Nie rozumiem, dlaczego Polacy nie popierają uczenia litewskiego w polskich szkołach na takim samym poziomie, jak w szkołach litewskich. Przecież jest to z korzyścią dla polskich dzieci, żeby śmigały po litewsku tak samo dobrze, jak etniczni Litwini. Pomoże im to w życiu, czy zaszkodzi?

    2. Małe szkoły – polskie czy niepolskie – są po prostu nierentowne. Litwini proponują, jak rozumiem, przenoszenie polskich dzieci do zbiorczych szkół litewskich, gdzie uczyłyby się po polsku. Ale może lepszym rozwiązaniem byłoby dowożenie dzieci do polskich szkół zbiorczych. To sprawa negocjacji między samorządami i Ministerstwem Oświaty, które koszty takiego transporu powinno pokryć, skoro inicjuje zmiany.

    3. Jak rozumiem, tylko jeden przedmiot ma być w całości uczony po litewsku. Ma on propagować litewski patriotyzm. Przyznam, że w samej koncepcji nie dostrzegam niczego złego, bo każde szkolnictwo publiczne na całym świecie ma również za cel zaszczepienie w młodych patriotyzmu. Nic chyba nie stoi na przeszkodzie, żeby Polak na Litwie był też patriotą litewskim, szczególnie, że to raczej nawiązanie wprost do tradycji WKL. A gdyby się zdarzyło, że nauczyciel takiego przedmiotu propaguje szowinizm, to przecież szkoła – kontrolowana przez samorząd – może go zwyczajnie zwolnić z pracy.

    4. Pozostałe uczenie po litewsku dotyczy tylko historii i geografii Litwy i jest kopią tego, co przez prawie dwie dekady robiła Polska. Polska się z przymusu uczenia historii i geografii po polsku ostatnio wycofała, ale to raczej dlatego, żeby mieć lepszą pozycję przetargową w sporze z Litwą. Ale jest to rzeczywiście problem, bo historia Litwy w oficjalnym litewskim wydaniu ma tyle wspólnego z prawdą historyczną, co historia o Smoku Wawelskim. Tu polskie szkoły muszą znaleźć jakiś sposób, żeby uczyć prawdziwej historii Litwy.

    5. Nie rozumiem obowiązku zdawania matury po litewsku. Liczy się przecież wiedza, a nie to, w jakim języku jest wyrażona. W polskich szkołach matura powinna być naturalnie po polsku. Dwuletni okres może być za krótki do nadrobienia zaległości z litewskiego i w tym apekcie ustawa zawaliła sprawę.

    Podsumowując, ustawa ma wady i zalety. Jej uchwalenie to nie to samo, co wprowadzenie w życie. Polacy mają wciąż spore pole do manewru, żeby jej złe strony obrócić na swoją korzyść. Jedno jest dla mnie oczywiste: że Polacy nie powinni jej po całości potępiać w czambuł, lecz rozsądniej ważyć plusy i minusy.

    Z pewnością powinni naciskać na Ministerwstwo Oświaty, ale czy Clintonowa jest właściwym posłańcem – wątpię. Nie znam jej agendy na Litwie, ale raczej sprawy bezpieczeństwa regionu, problemy wewnętrzne NATO i niespełnianie przez Litwę wymogów natowskich będą dla niej ważniejsze od matury po litewsku w polskich szkołach.

    –>Co do priorytetów polityki RP. Polityka jest powiązana z wyborcami, a dla większości polskich wyborców ich Rodacy znad Wilii stają się o wiele ważniejsi niż cała polityka RP w stosunku do Rosji, UE i Stanów razem biorąc

    Czyżby? Po pierwsze, nie znam żadnych dowodów na to, żeby polscy wyborcy byli tak nienormalni, aby stawiać znaczenie konfliktu polsko-litewskiego wyżej od żywotnych interesów państwa polskiego, które zależą od relacji z UE, USA, Rosją i Niemcami, a nie z Litwą, czy od tego, w jakim języku polskie dzieci będą tam zdawać maturę. Po drugie, poparcie dla Polaków na Litwie płynie na razie prawie wyłącznie ze strony polskich polityków, a nie ze strony polskich wyborców, których konflikt polsko-litewski nadal prawie w ogóle nie interesuje. Owszem, świadomość tego konfliktu w Polsce rośnie dzięki mediom i akcjom protestacyjnym, jak twoje, ale nie sądzę, by ten konflikt miał kiedykolwiek wielkie znaczenie, wpływające np. na wybory, czy kierunek polskiej polityki zagranicznej. Polska na zbyt silnym zaangażowaniu się w konflikt z Litwą nie może wiele zyskać, a może bardzo dużo stracić. I Litwini doskonale zdają sobie z tego sprawę. To trochę tak, jak mysz, która irytuje słonia. Słoń niewiele może na to poradzić, bo mysz za mała, a on za duży.

  42. narew mówi:

    do robert 21:47
    Jeśli po czymś takim Polacy Wileńszczyzny nie zareagują w sensie prawnym to są to zwykłe cioty godne tylko najwyższej pogardy, którym byle szmata może pluć w twarz a oni mówią że deszcz pada.Gdzie są wasze organizacje,AWPL,prawnicy,nauczyciele,Mieczkowscy?
    A swoją drogą:jakiego dna jeszcze sięgną te nazistowskie gnoje? To jest precedens na całą Europę!

  43. narew mówi:

    ben 22:32
    “Może jako prawnik spełnisz prośbę Wilenszczanki?
    Chętnie ci pomogę przy korekcie.”

    Ben,dlaczego robert? a może ty,jako wybitny ętelektualysta tego forum,zrobisz coś w tej sprawie? Chętnie ci pomogę przy korekcie.

  44. Kmicic mówi:

    do astoria:
    tłumaczyć jak ….
    Gadał dziad do obrazu a obraz ani razu…
    Przeczytaj uważniej jeszcze raz moje posty i znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje uwagi i wątpliwości.
    Może wreszcie zajmiesz się obroną polskiej mniejszości, a nie tłumaczeniem w naiwny sposób i wbrew faktom , a szczególnie wbrew prawdziwym intencjom strony krzywdzonej-wynaradawianej i strony krzywdzącej-wynaradawiającej. Domyślam się ,że dla Ciebie stopniowa asymilacja-wynarodowienie ludności polskiej byłoby najlepszym rozwiązaniem (pewnie dodasz, że oczywiście z zachowaniem tożsamości narodowej w wydaniu domowo -cepeliowym).Całe szczęście,że Polacy na LT są całkowicie przeciwnego zdania, mają swoją narodową dumę i godność i żądają dla siebie pełni praw i stanowienia sami o sobie.

  45. narew mówi:

    Astoria 22:36
    1.”Nie rozumiem, dlaczego Polacy nie popierają uczenia litewskiego w polskich szkołach na takim samym poziomie, jak w szkołach litewskich.”
    Nie rozumiesz?to się nie wypowiadaj,proste.A może wolny człowiek powinien sam decydować jakiego obcego języka chce się uczyć?nie przyszło ci to do głowy?
    2.”Małe szkoły – polskie czy niepolskie – są po prostu nierentowne.”
    Małe,polskie szkoły są nierentowne ale już litewskie (finansowane przez Wilno),w tej samej miejscowości,są rentowne?
    3.”Jak rozumiem, tylko jeden przedmiot ma być w całości uczony po litewsku. Ma on propagować litewski patriotyzm.”
    A dlaczego to niby Polak na LT ma być patriotą LT a nie polskim? dlatego że granice się zmieniły? a za cara to niby powinien być patriotą rosyjskim? a za kajzera patriotą niemieckim? za Napoleona-francuskim?
    4.”Ale jest to rzeczywiście problem, bo historia Litwy w oficjalnym litewskim wydaniu ma tyle wspólnego z prawdą historyczną, co historia o Smoku Wawelskim.”
    No więc co tu proponujesz?
    5.”Liczy się przecież wiedza, a nie to, w jakim języku jest wyrażona.”
    Czy zgodzisz się ze mną że człowiek wolny może,powinien, sam zdecydować że np. nie chce uczyć się ŻADNEGO języka obcego?i nikomu NIC do tego? jesteś zwolennikiem zamordyzmu czy wolności?

  46. Kmicic mówi:

    Pozdrawiam serdecznie narew. Jak będzie miała chęć, to proszę o kontakt siecwilno@interia.pl
    w treści “dla Kmicica”

  47. ViP mówi:

    Tekst tej niby grupy muzycznej – nacjonalistów już jest w skrzynkach pocztowych europosłów w Brukseli.
    “Dziękuję Ci Litwo”, a miało być normalnie, jak wśród Ludzi.
    To prawda, z chama nigdy nikt nie został jeszcze Panem.

  48. Kmicic mówi:

    do ViP 47:
    Nie tylko tam, ale również w skrzynkach polskich posłów i senatorów i jeszcze wielu innych.
    Pozdrawiam

  49. maruk mówi:

    a wy wiecie jak osmieszacie sie?
    to piosenka z 1994 roku
    a zespol od tego czasu zmienil sie i juz 10 lat jak jej nie grajo

  50. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    –>Może wreszcie zajmiesz się obroną polskiej mniejszości.

    Mnie obrona mniejszości tylko dlatego, że jest ona polska w ogóle nie interesuje. Interesuje mnie obrona praw człowieka niezależnie od tego, kim ten człowiek jest. Dlatego muszę dobrze wiedzieć, w czym dokładnie się to łamanie praw przejawia, kto i komu je łamie. Właściwie moja cała obecność na tym forum jest poświęcona rozwiązaniu tej zagadki na Litwie.

    –>Domyślam się ,że dla Ciebie stopniowa asymilacja-wynarodowienie ludności polskiej byłoby najlepszym rozwiązaniem

    W asymilacji jako takiej nie ma nic złego, jeśli nie jest przesadnie przymusowa. Polacy na Łotwie są prawie w całości zasymilowani – z różnych powodów historycznych – i jest im z tym dobrze. Polakom na Białorusi też nie przeszkadza brak polskich szkół – pozamykanych przez Stalina – i tylko 5% z nich mówi i chce mówić po polsku. Sprawa asymilacji na Litwie jest bardziej skomplikowana, bo część Polaków nie chce się asymilować i ma poczucie, że Litwini ich do tego zmuszają, ale część nie ma problemu z asymilacją, która wśród nich postępuje naturalnym biegiem.

    Piszesz, że bronisz praw Polaków na Litwie. Ale których praw i których Polaków? Ilu z tych, którzy posyłają dzieci do szkół litewskich, protestowało pod Ambasadą Amerykańską? Myślę, że niewielu – na zasadzie, co mnie obchodzą polskie szkoły, gdy moje dziecko chodzi do litewskiej. A takich Polaków, którzy dobrowolnie asymilują swoje dzieci w szkołach litewskich, jest na Litwie połowa, a Wilnie, myślę, że zdecydowana większość. Więc z pewnością ty ich praw w tym aspekcie nie bronisz, bo nikt im ich nie łamie.

    Czy ty bronisz praw młodych Polaków na Litwie, których w ogóle nie obchodzą twoje i “Kuriera” problemy: ani zwrot ziemi, ani pisownia nazwisk, ani tabliczki dwujęzyczne – nawet po skończeniu szkół polskich nie chce im się gadać po polsku, bo wolą mówić w swojej gwarowej hybrydzie i jest im z tym dobrze? Czy choć jeden z nich kiedykolwiek na tych łamach przeciwko czemukolwiek zaprotestował? Nie przypominam sobie. Im jest po prostu dobrze z tym co mają i jacy są, a twoje i “Kuriera” problemy asymilacyjne są dla nich przestarzałymi problemami dziadków i z nie ich planety.

    Tak więc ilość Polaków na Litwie, których prawa uważasz, że bronisz, jest mniejsza, niż sobie uzurpujesz. Ty i “Kurier” propagujecie tylko jedną z możliwych opcji bycia Polakiem na Litwie. Opcję najbardziej widoczną i najkrzykliwszą, ale – jak sądzę – mającą mniejszościowe poparcie wśród Polaków na Litwie. O czym choćby świadczy nikłe czytelnictwo “Kuriera” i to, że to forum dyskusyjne jest zdominowane przez osoby spoza Litwy, chociaż powinni w nim raczej być obecni Polacy z Litwy, szczególnie młodzi, których w ogóle tu nie ma.

    Co, oczywiście, nie znaczy, że problemów dyskryminacyjnych na Litwie nie ma – bo są, ale są ograniczone do tych, którzy je faktycznie doświadczają.

  51. Kmicic mówi:

    do astoria 50:
    Przynajmniej odpowiedziałeś szczerze.Dobrze wiesz ,że Polacy na Białorusi nie wynarodowili się dobrowolnie.
    Gdyby iść tokiem Twojego rozumowania, to przecież tylko nieznaczna część Polaków opierała się caratowi i pruskiej Hakacie.Piłsudski w kieleckim spotkał się z zatrzaskiwanymi okiennicami, a Szela rżnął polskich patriotów przy poparciu Austryjaków.Nie będę już mówił ,że nie wszyscy Polacy należeli do AK, uczestniczyli w powstaniach i walczyli w podziemiu z okupacją sowiecko- prlowską.Wielu z nich zaprzedało się czerwonym. A jednak dzięki tym najbardziej aktywnym i zdeterminowanym , dzięki całej tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie,budzeniu sumień i poczucia godności narodowej, Rzeczypospolita i polski naród dzisiaj istnieją.
    W ten sposób rozumując usprawiedliwisz wszystkie skutki każdego totalitaryzmu z litewskim antypolonizmem na czele. Powodzenia w dalszym, na własny użytek, rozwiązywaniu tej “zagadki”na LT.
    Teraz wiesz dlaczego jesteśmy na innych planetach.
    Mnie interesuje zupełnie coś innego.

  52. Pogląd mówi:

    Zauważyłem, že Astoria moim zdaniem jest najbardziej obiektywnym komentatorem wielu artykulów Niestety dla większosci kmicicopodobnych, nawet się nie chce ani słuchac, ani nawet sprobówac zrozumiec o czym pisze. Od razu przykleja się etykietkę wroga polaków , bo mysli inaczej niż tego pragnęłaby awpl czy też Kmicic. Znam to na własnej skórze. Albo myślisz jak Tomaszeski, albo będziesz wrogiem. Znane to jeszcze z za czasow systemow sowieckich czy faszystowskich . Zresztą ta zasada jest normą wewnątrzpartyjną awupeel, bo tam się poprostu eliminuje tych co myślą inaczej, usprawiedliwiając się, że inaczej myślący rozbiją jedność partii.
    A propos, Kmicic ,co ztym naciąganiem, o których się tu pisze w niektórych postach?

  53. robert mówi:

    Co do piosenki nie wiem kiedy powstała fakt że istnieje na you tube i internecie teraz a są to media świeże. Ktoś więc stosunkowo niedawno musiał je tam wrzucić. Myślę że byli to LT muzyczni “bohaterowie” czyli ten zespół. Moim zdaniem samo wrzucenie do internetu spełnia całkowicie przesłanki nawoływania do stosowania przemocy ze wzgledów narodowościowych. Ja takowego zawiadomienia do LT prokuratury nie złożę z kilku powodów. Nie władam lietuvskim językiem litewskim, nie znam kodeksu karnego nowotworu, wreszcie na 250 000 Polaków z Wilna znajdzie się chyba ktoś kto zrobi to we własnym dobrze pojętym interesie. Samo zawiadomienie do prokuratury nie jest specjalnie trudne i nie musi spełniać jakiś specjalnych przesłanek proceduralnych ani trybu wnoszenia. Wystarczy zwykła podpisana kartka papieru z adresem wnoszącego oraz opisem przestępstwa ( polski art. KK podałem wyżej )i żądaniem ścigania złożona w prokuraturze ( wziąść pieczątkę wpływu na kopii w biurze podawczym, a jeszcze lepiej iść z reporterem z KW czy TW)W Polsce takie przestępstwo po wniosku ścigane jest z urzędu na LT pewnie też. Do zawiadomienia dobrze też dołączyć wniosek o ustalenie ( np. po numerze ip ) kto wrzuca i propaguje takie treści w internecie.Na wypadek gdyby rzeczywiście piosenka była bardzo stara i niewykonywana od lat ( przedawniene karalności ) Co prawda prokuratura LT powinna przeprowadzić to z urzędu ale może i tam siedzi jakiś szowinista. W sumie nic trudnego. Nie wolno odpuszczać takich spraw. Muszą was szanować to warunek spokoju. [2]

  54. Wilenszczanka mówi:

    do Astoria
    ”Piszesz, że bronisz praw Polaków na Litwie. Ale których praw i których Polaków? Ilu z tych, którzy posyłają dzieci do szkół litewskich, protestowało pod Ambasadą Amerykańską? Myślę, że niewielu – na zasadzie, co mnie obchodzą polskie szkoły, gdy moje dziecko chodzi do litewskiej. A takich Polaków, którzy dobrowolnie asymilują swoje dzieci w szkołach litewskich, jest na Litwie połowa, a Wilnie, myślę, że zdecydowana większość. ”
    Na jakiej podstwaie Pan twierdzi, ze wiekszosc Polakow oddaje swoje dzieci do szkol litewskich?! To jest dezinformacja.
    ”Czy ty bronisz praw młodych Polaków na Litwie, których w ogóle nie obchodzą twoje i „Kuriera” problemy: ani zwrot ziemi, ani pisownia nazwisk, ani tabliczki dwujęzyczne – nawet po skończeniu szkół polskich nie chce im się gadać po polsku, bo wolą mówić w swojej gwarowej hybrydzie i jest im z tym dobrze? Czy choć jeden z nich kiedykolwiek na tych łamach przeciwko czemukolwiek zaprotestował? Nie przypominam sobie. Im jest po prostu dobrze z tym co mają i jacy są, a twoje i „Kuriera” problemy asymilacyjne są dla nich przestarzałymi problemami dziadków i z nie ich planety. ”
    Pasywnosc polityczna, spoleczna to jest problem na skale calego panstwa Litewskiego, nie mozno tego przypisac wylacznie Polakom, widocznie dobrze jestesmy zintegrowani, ze nie potrafimy powalczyc o siebie.

  55. Wilenszczanka mówi:

    do Astorii
    zeby zabrac Panu argument, ze ani jeden mlody Polak/Polka nie wypowiedzial sie na ten temat na lamach Kuriera.
    Dla mnie najbardziej niepokojacym aspektem jest to, ze tych nierozwiazanych problemow uzbieralo sie az tyle, a pilnym do rozwiazania w/g mnie jest problem zwrotu ziemi. Czlowiek, ktory od rana do wieczora jest zajety tym, zeby zarobic sobie na chleb nie jest w stanie myslec o wysokich celach. Pozdrawiam.

  56. ben mówi:

    Do narew:
    Mimo że rozmawiam z wielnickowcem a nie osobą odpowiem:
    Robert podaje się za prawnika, zaś ja nim nie jestem, ale tak jak zadeklarowałem, chętnie mu pomogę przy korekcie.

  57. robert mówi:

    Boże ben – ty potrafisz mnie rozbroić zupełnie. Jaką korektę chcesz zrobić. Rozumiem, ze znasz państwowy język LT i w związku z tym podejmujesz się korekty. Ja go nie znam wiec podejmij się raczej tłumaczenia. Ale ponieważ i ty go nie znasz ( jezyka znaczy ) to kolejne bicie piany bez sensu i celu a nawet bez najbardziej elementarnego pomyślunku. A może uważasz, ze tamtejsza prokuratura rozpatrzy zgłoszenie po polsku ?

  58. Kmicic mówi:

    do 52:
    Wyjątkowo odpowiem: nie będę udowadniał ,że nie jestem wielblądem.Będąc na LT nie ukrywam się w każdym razie, wręcz przeciwnie, nadrabiam intensywnie towarzyskie i bardziej oficjalne zaległości. Powtórzę, szczególne zainteresowanie niektórych internautów moją osobą tylko mnie mobilizuje do kontynuowania tego co czynię.Widocznie jest to potrzebne.
    Rozumiem ,że wg. Ciebie działanie przeciwne AWPL bardzo służy walce o zachowanie polskości na LT? W rozbiciu jedności Polaków upatrujesz swoją szansę ,identycznie jak zapomniany Maciejkaniec?

  59. ben mówi:

    Do robert:
    Nie denerwuj się niepotrzebnie.
    Żeby przygotować cokolwiek do tłumaczenia na jezyk litewski, należy to najpierw zredagować pprawnie w języku polskim.
    I komu brakuje “elementarnego pomyślunku”? 🙂
    zatem:
    Przygotuj więc zgłoszenie, ja dokonam jego korekty i poszukamy kogoś, kto to przetłumaczy na język litewski. To co, działasz?
    Jakie to bicie piany z mojej strony? 🙂

  60. Dla myślących mówi:

    List do redaktora naczelnego dziennika „Rzeczpospolita“
    od Anatolijusa Lapinskasa, publicysty litewskiego

    Szanowny Panie Redaktorze,

    Z wielkim zdziwieniem przeczytałem artykuł pani wiceminister spraw zagranicznych Grażyny Bernatowicz pt. „Nie będziemy się narzucać z przyjaźnią“ opublikowany w Rzeczpospolitej w dniu 10 maja 2011 r. [http://www.rp.pl/artykul/655442.html].

    Na wstępie pani wiceminister zapewnia, że „nie jest łatwo współżyć narodom, które mają wspólną historię“. Dlatego też takie narody muszą „pokonać złe wspomnienia i skupić się na współdziałaniu wszędzie tam, gdzie widzą polityczny sens i zwykły interes“.

    Litwa i Polska są właśnie takimi narodami. Bez wątpienia zgodzić się należy z panią wiceminister, że po ogłoszeniu niepodległości Litwa odczuwała wsparcie ze strony Polski na arenie międzynarodowej „tam, gdzie było to możliwe i pożądane“. Pozytywne stosunki odzwierciedlał też Traktat Litewsko-Polski z 1994 r.

    Niestety, po tych obiektywnych i, jak sądzę, miłych dla obu stron prawd, niespodziewanie padają groźne salwy ze strony pani wiceminister do ogródka sąsiada „Litwa zaś za główne zadanie postawiła sobie sprzyjanie grupom nacjonalistycznie nastawionych polityków, których działania w małym stopniu korespondowały z nastawieniem litewskiego społeczeństwa“. Dowody takiego absurdalnego twierdzenia pani wiceminister również wybiera nie mniej absurdalne.

    Polskie szkolnictwo na Litwie – przykład dla świata

    Według niej, zakładnikiem gier władz stała się mniejszość polska na Litwie, ale jedynym jej grzechem jest „chęć utrzymania własnego języka, własnej kultury i tradycji“. Któż mógł pani minister zełgać, że Polacy na Litwie mają problemy z zachowaniem swego języka? Przecież kształcenie językowe odbywa się w szkole i nikt nie może zaprzeczyć, że nigdzie na świecie Polacy nie mają tylu możliwości pielęgnowania swojego języka jak na Litwie. W którym jeszcze kraju na świecie jest 50 polskich przedszkoli, 100 szkół, w tym 14 szkół średnich, polska uczelnia wyższa (Filia Uniwersytetu w Białymstoku)? Nigdzie. Żaden inny kraj na świecie nie może konkurować z tą dobitną statystyką.

    Na I Forum Oświaty Polonijnej (Pułtusk, 23-27 07 1995), w którym uczestniczyli polscy oświatowcy z 20 krajów uznano, że najlepszy system oświaty mniejszości polskiej jest na Litwie. Od tego czasu sytuacja, jeśli się nawet zmieniła, to tylko w lepszą stronę. Niestety, zamiast tego, żeby reklamować Litwę jako najlepszy przykład polskiego szkolnictwa na świecie, przedstawiciele władz polskich strofowały i strofują władze litewskie w najgorszych epitetach nie tylko we własnym kraju, ale też w najwyższych instancjach europejskich.

    W 1997 r. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy uchwaliło rekomendację Nr 1339 w sprawie Litwy, w której między innymi zostało odnotowane, że różne reformy administracyjne są przeprowadzane według programów Rady Europy; prawo używania języków mniejszości narodowych jest prawnie chronione zgodnie z założeniami Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych; kwestie mniejszości są rozstrzygane na zasadach wzajemnego kompromisu. Zgromadzenie gratulowało Litwie ugruntowania państwa prawa i dobrych stosunków z państwami sąsiedzkimi. Czyżby nie wystarczyło takiego uznania ze strony Polski i Europy?

    Jeszcze jedno porównanie. Zgodnie z dokumentem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej pt. „Raport o sytuacji Polonii i Polaków za granicą”, na Białorusi zaledwie 13,3 % Polaków uznaje język polski za język ojczysty, na Ukrainie – 12,5 %, na Łotwie – około jednej trzeciej, na Litwie zaś za język ojczysty uważa język polski aż 85 % litewskich Polaków. Czy nadal potrzeba jeszcze bardziej przekonujących liczb, aby przyznać, że na Litwie warunki do pielęgnowania polskiej świadomości narodowej, a przede wszystkim języka, są niemalże dziesięciokrotnie lepsze niż na Białorusi czy Ukrainie i prawie trzykrotnie lepsze niż na Łotwie? Niestety, fakty te wcale nie chronią Litwy przed napastowaniem zarówno w Polsce, jak też – polskim wysiłkiem – w Europie. Jak wiadomo, Łotwa, Ukraina, a nawet i Białoruś nie zetknęły się z zarzutami ze strony Polski dotyczącymi pielęgnowania języka polskiego.

    Nazwy ulic – sprawą wewnętrzną państwa

    Wywody pani wiceminister, że w Traktacie z 1994 r. zawarta jest gwarancja „umieszczania w rejonach zamieszkanych przez polską mniejszość tablic z dwujęzycznymi napisami” są całkowicie niezgodne z prawdą. W Traktacie nic o tym nie jest powiedziane.

    Co prawda, mówi się o takich tablicach w Europejskiej Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowych, którą podpisały Litwa i Polska. Jednocześnie wyjaśnia się jednak, że „w realizacji tej zasady Państwa są uprawnione brać pod uwagę specyficzne warunki i ich systemy prawne” i w sposób imperatywny przypomina się, że „osoby należące do mniejszości narodowych są zobowiązane respektować konstytucję i inne ustawy obowiązujące w ich krajach”.

    Jeśli na Litwie Ustawa o języku państwowym przewiduje, że „oficjalne, unormowane nazwy własne w Republice Litewskiej zapisywane są w języku państwowym”, oznacza to, że ustawa ta, dopóki nie ma innej, musi być szanowana i wykonywana przez wszystkich, w tym również przez obywateli kraju należących do mniejszości narodowych. Fakt, że w Polsce są litewskie zapisy „Punskas, Vaičiuliškės” nie oznacza, że w suwerennej Litwie również powinno być podobnie, tzn. musi obowiązywać tryb innego kraju – Polski.

    A propos, w odwiedzonym ostatnio przez prezydenta Polski litewskim miasteczku Mejszagoła (Maišiagala) rzeczywiście nie ma tablicy z polską nazwą miasteczka – Mejszagoła, ale de facto są polskie nazwy ulic (w Puńsku litewskich nazw ulic nie ma), podobnie obok starostwa i na drzwiach gabinetów w nim są polskie napisy (w Puńsku takich również brak).

    Zatem gdybyśmy policzyli wszystkie takie tablice i napisy, zobaczymy, że języka polskiego w Mejszagole jest prawdopodobnie znacznie więcej, niż litewskiego w Puńsku. Musimy jednakowoż przyznać, że porównywanie i liczenie, kto, gdzie i ile ma tablic oraz robienie z tego polityki jest dziecinadą. Każda ze stron rozstrzyga takie sprawy, jak jej się wydaje najlepiej. Wymaganie, aby w innym kraju koniecznie były dwujęzycznych tablice z nazwami wsi, lecz w urzędach samorządowych takich napisów mogło nie być i odwrotnie, żeby w innym kraju były dwujęzyczne napisy na gabinetach w urzędach, lecz niekonieczne były takież nazwy wsi jest kompletną głupotą.

    Pisownia nazwisk a Trybunał Sprawiedliwości UE

    W ogłoszonym niedawno (12 maja) orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznano, że „nie stoi na przeszkodzie temu, by właściwe władze państwa członkowskiego odmówiły na podstawie uregulowania krajowego… zmiany w akcie urodzenia i akcie małżeństwa jednego ze swoich obywateli jego nazwiska i imienia zgodnie z regułami pisowni innego państwa członkowskiego”. Innymi słowy, Europa uznała, że Litwa, jako suwerenne państwo ma prawo wobec obywateli Litwy narodowości polskiej stosować zasady litewskiej pisowni nazwisk.

    Ponadto „nie stoi na przeszkodzie temu, by właściwe władze państwa członkowskiego odmówiły… na podstawie tego samego uregulowania, zmiany wspólnego nazwiska pary małżeńskiej obywateli Unii… w formie zachowującej reguły pisowni tego ostatniego państwa, pod warunkiem, że odmowa ta nie spowoduje dla wspomnianych obywateli Unii poważnych niedogodności na płaszczyźnie administracyjnej, profesjonalnej i prywatnej…”.

    Życie pokazało, że niedogodności powstają właśnie podczas zapisu nazwisk obcych względem narodu podstawowego, albowiem w różny sposób zapisując w różnych językach dźwięki i swe nazwisko (np. litewskie w Polsce i polskie na Litwie), trzeba byłoby bodajże odrębnie wymawiać każdą literę oryginalnego nazwiska. Poza tym byłyby problemy ze wprowadzaniem takich nazwisk do systemu gramatyki innego języka. Powyższe miało wpływ na to, że, na przykład, przywrócenie litewskich nazwisk nie jest popularne w Polsce, podobnie byłoby na Litwie z nazwiskami polskimi. Ważny jest wreszcie też aspekt prawny. Tak zamieszkałe w Niemczech kobiety Polki z nazwiskiem różniącym się (nawet jedną literą) od nazwiska męża mają niemało trudności z załatwianiem spraw prawnych i finansowych lub po prostu z udowadnianiem, że się jest małżonką lub córką. Dlatego też Polki w Niemczech zmieniają swoje nazwiska na męskie i stają się np. Wandą Czarnecki lub Alicja Tomaszewski, albowiem w ten sposób w Niemczech jest wygodniej od strony prawnej, i po prostu wygodniej żyć. Jednak, o ile wiem, żaden z polskich urzędników nigdy ani słowem nie napomknął o „okrutnym” trybie pisowni polskich nazwisk w Niemczech, ani też nie oskarżał tego kraju w organizacjach międzynarodowych.

    Kolejny punkt orzeczenia Europejskiego Trybunału w sprawie znaków diakrytycznych powiada: „nie stoi na przeszkodzie temu, by właściwe władze państwa członkowskiego odmówiły zmiany aktu małżeństwa obywatela Unii pochodzącego z innego państwa członkowskiego w taki sposób, by imiona tego obywatela zostały zapisane w tym akcie ze znakami diakrytycznymi, tak jak zostały one zapisane w aktach stanu cywilnego wydanych przez państwo członkowskie jego pochodzenia”. Oznacza to, że litewskie i polskie nazwiska w innym kraju UE mogą być zapisywane bez znaków diakrytycznych charakterystycznych dla tych języków.

    Jeśli zaś chodzi o opinię moją osobistą, a nie Europejskiego Trybunału, sądzę, że litera „W” w nazwiskach nielitewskich kiedyś zostanie uprawomocniona. Szwedzi dopiero po trwających przez długie dziesięciolecia sporach oficjalnie przyjęli do swego alfabetu literę „W”, która występuje w wyrazach obcego pochodzenia. Dopiero od 2006 roku nabyła wszelkie prawa do szwedzkiego alfabetycznej listy. Podobna droga do przebycia, jak się wydaje, czeka też na język litewski. Wszelako nie wiadomo, czy z tą „wymęczoną” literą życie niektórych obywateli Litewskich będzie znacznie wygodniejsze.

    Wiceminister przeciwko … polskim przepisom

    „Punktem oparcia dla utrzymania polskości stały się więc polskie szkoły, w których nauka historii i wiedzy o kraju przodków odbywała się w języku polskim. Ale i to miało wkrótce ulec zmianie”.

    W tonie pani wiceminister odczuwam ubolewanie. Inni polscy politycy uderzają jeszcze mocniej. Niedawno w „Rzeczpospolitej” opublikowany został artykuł Jarosława Kaczyńskiego pt. „Bałtyckie Waterloo Tuska”. Pisze w nim, że nowa litewska Ustawa o oświacie – to „dotkliwy cios zadany polskiemu szkolnictwu w tym kraju… to najmocniejsze uderzenie w Polaków na Litwie od kilkudziesięciu lat… nawet pod sowiecką okupacją przepisy oświatowe były bowiem dla Polaków pod wieloma względami korzystniejsze niż obecnie… sprawa ustawy oświatowej to zresztą tylko zwieńczenie procesu rujnowania dobrych relacji polsko-litewskich“.

    Te myśli nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Wzmocnienie nauczania języka litewskiego i ujednolicenie końcowego egzaminu zgodnie z wymogami wobec wszystkich szkół w kraju było krokiem długo oczekiwanym i niezwykle potrzebnym dla społeczności polskiej na Litwie, wprowadzającym tryb nauczania języka państwowego w szkołach mniejszości narodowych na Litwie zgodny ze zwyczajami światowymi, w tym również stosowanymi w Polsce. Osłabione nauczanie języka państwowego, jak to było do tej pory, stanowiło dołek nie tylko na drodze do kariery dla polskiej młodzieży na Litwie, ale dyskredytowało również polskie szkolnictwo, nadając mu znaczenie drugorzędnego.

    Dla przykładu dyrektor szkoły polskiej w Grodnie na Białorusi Danuta Surmacz, dowiedziawszy się o osłabionym nauczaniu języka państwowego w polskich szkołach na Litwie, powiedziała, że w podobny stan w polskich szkołach na Białorusi miałby katastrofalne skutki – nikt by nie chciał iść do takich słabych szkół, a abiturienci stykaliby się z masą problemów. W jedynej w Czechach polskiej szkole średniej egzamin maturalny z języka czeskiego również niczym nie różni się od reszty szkół w tym kraju. Narzekając w sprawie zrównania nauki języka litewskiego z trybem obowiązującym w Polsce, wypadałoby chyba Polsce również protestować wobec wprowadzeniu w polskich szkołach na Litwie drugiego języka obcego, bo ten krok też można by określić jako cios wobec polskiej oświaty, z uwagi na to, że na tych lekcjach również więcej mówi się nie po polsku…

    * * *

    Jak mają żyć i współżyć dwaj sąsiedzi, a nawet dwa braterskie narody w obecnej zjednoczonej Europie, jeśli spojrzeć na dalszą historię? To właśnie unikalna podstawa historyczna powinna skłaniać do intensywnego pielęgnowania naszych wzajemnych relacji i stanowić jeden z priorytetów polityki zagranicznej obu krajów. Niestety, ciągłe wymysły, rozpowszechniające się znad brzegów Wisły w sposób bolesny torpedują życie i współżycie naszych braterskich narodów.

    A jak dobrze by było, gdyby podczas spotkań politycy, intelektualiści i zwykli obywatele naszych narodów rozpoczynali rozmowę nie od liczenia tablic litewskich czy polskich, ale wspominając osobistości, łączące naszą kulturę i sztukę. Tak oto w dniu 24 maja w Instytucie Języka Litewskiego w Wilnie odbyła się konferencja międzynarodowa, poświęcona rocznicom wybitnego polskiego językoznawcy Jana Karłowicza, mającego swój wkład również w językoznawstwie litewskim oraz jego syna, kompozytora Mieczysława Karłowicza, twórcy światowego muzycznego arcydzieła pt. „Rapsodia Litewska”. Żyjmy zatem w duchu tej muzyki, a wówczas stosunki między naszymi państwami i narodami będą miały mocne europejskie perspektywy.

    Anatolijus Lapinskas

  61. Brzechwa mówi:

    do Pogląd 52

    Zgadzam się z tobą całkowicie, bo właściwie to widzisz i słusznie piszesz. Tak właśnie jest.
    Zwróć przy tym uwagę, że jest to też ktos, kto ma wszystkich w du…e, tylko on i tylko to co on robi jest słuszne i ma sens.
    Na potwierdzenie tego zwróć uwagę choćby na ostatnie wydarzenia, jak zakpił, oszukał i ośmieszył swoich wyznawców, tych, którzy są za jego poglądami, którzy tu na forum, daliby się za niego pokroić, którzy zawsze stawali w jego obronie. Od kilku dni, po decyzji Wydawcy, skakali każdemu do gardła, ktokolwiek słowem żle napisał o kmicicu. A on? ? On ich wystawił do wiatru!
    Pół roku temu sam złożył rezygnację i nawet im słowem o tym nie pisnął. Chłopaki za niego nadstawiali karku w ponad 300 postach, zarliwie się za nim ujmowali przez ponad trzy dni. A on? Co on w tym czasie zrobił? Czy może uspokoił ich mówiąc – ok, chłopcy nie ma sprawy, ja sam zrezygnowałem? Nie. On siedział na zydelku przed komputerem, zacierał ręce z radością i zagrzewał do walki. O co? O przegraną z góry sprawę. Jak zdrajca, bo przecież pół roku temu zrezygnował. Jakie to podłe i nikczemne. Spójrzcie kochani na to z właściwej strony

  62. robert mówi:

    Kmicic powyższe posty wskazują, że robisz dobrą i potrzebną robotę. Tyle jadu, pomyj i pomówień nie wylewaliby chłopcy z saugumy i okolic oraz super ugodowcy gdyby ich Twoja działalność mocno nie bolała. Dlatego nie zrażaj sie i kontynuuj dalej pracę która ich tak wnerwia. Fajna nazwa WYZNAWCA a może SEKCIARZ nawet jeśli to i tak 100 razy lepiej niż bycie przedstawicielem operetkowego panstewka z jego równie operetkowymi służbami. Kmicic was boli bo jako jedyny konkretnie działa a LT zaczyna brakować już sojuszników. Ja ponoć WYZNAWCA przyznam, że czasami jest irytujący, czasami szybciej zrobi niż pomyśli a jego uwielbienie dla wilniuków i niemal mistyczna egzaltacja na rzecz tej bardzo przeciętnej części naszego narodu momentami ociera się o smieszność. Ale działa skutecznie na swoim odcinku. I dlatego tak go nienawidzą. Dlatego wysyp tych pomówień z różnych przeważnie nowo utworzonych nicków ja osobiście i mam nadzieję większość internautów ma gdzieś.
    Ben post 53

  63. ben mówi:

    Do robert:
    Rozumiem, ze odrzucasz moją pomoc zarówno przy korekcie zgłoszenia do litewskiej prokuratury tekstu antypolskiej piosenki oraz pomocy w znalezieniu dobrego tłumacza na język litewski? No cóż…
    Myślałem, że naprawdę chcesz coś konkretnego zrobić, a tu proszę, zwyczajne bicie piany.

  64. Oszukany mówi:

    To kiedy ty Wilnie będziesz Kmicic. Może by my się spotkali to sie jeszcze bardziej zmoblizujesz? Może ty będziesz w FNG?

  65. Brzechwa mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  66. robert mówi:

    Ben podstawy masz w poście 53 znajdż wzór zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa choćby w internecie,na jego podstawie napisz wniosek, przetłumacz go i wyślij w swoim imieniu. Nie wiem co prawda jak zawiadomienie od nieobywatela i nierezydenta potraktuje tamtejsza prokuratura, ale biorąc pod uwagę że jest to przestepstwo ścigane w trybie publicznoskargowym powinni je uznać. Jeśli poprosiłby mnie o to ktoś z LT pewnie bym napisał wzór, ale skoro nie ma chętnych na miejscu i ja nie będę się wygłupiał. Radzę sprawdzić także kiedy ów zespół wykonywał ją ostatnio publicznie. Z drugiej strony jednak niech to sobie ustala prokuratura. Dodatkowo gdybym chciał to zrobić sam to twoja korekta nie byłaby mi do niczego potrzebna.
    Zrywaj Brzechwa ( czy jakim tam nickiem będziesz się posługiwał ) zrywaj wiesz ze mam ciebie i twoje prowokacje w głebokim poważaniu. W zasadzie po co ja sie wdaję w polemiki z najemnym szczekaczem. Tomasz to przynajmniej realna dość inteligentna osoba mająca własny ogląd sytuacji. Jest więc z kim i o co się spierać. A najmita to najmita będzie szczekać co mu każą. Reasumując – Mam cię tam gdzieś drogi kolego.

  67. ben mówi:

    Widzisz robercie, rzucasz pomysł, ale nie masz najmniejszego zamiaru go zrealizować. I tym się właśnie różnisz od tomasza, którego masz zamiar tu zwalczać wszelkimi środkami.
    On jako inicjator, przy mojej pomocy korektorskiej i finansowej (A TO WSZYSTKO PROPONOWAŁEM TOBIE!), opublikował tłumaczenie “Raportu o sytuacji mniejszości narodowych w RL”.
    Ty się, jak czytam, nie będziesz wygłupiał.
    I taka to twoja wieeeelka robota! nie wiem czy znajdą się tu jeszcze jacyś naiwni, którzy wierzą, że ty chcesz tak naprawdę zrobić cokolwiek dla Polaków w RL. Chyba że cudzymi rękami.

  68. Wilenszczanka mówi:

    To ze nikt od swego imienia nie chce zlozyc skargi mowi wiecej o Litwie, niz wszystkie nasze problemy. Przetlumaczyc nie problem, tylko gdzie znalezc ochotnika?)

  69. ben mówi:

    Do Wilenszczanka:
    Będziesz ochotnikiem?

  70. Wilenszczanka mówi:

    do tlumaczenia}

  71. robert mówi:

    A co to znaczy pomoc korektorska ? na czym polega ? Poprawisz mi błędy i przecinki ? Jeśli piszę oficjalne pismo sam zadbam o formę, interpunkcję i gramatykę. czyli twoja rola sprowadzi się do… ? Ah uzyskania pretekstu do 100 postów jak ben chciał pomóc Polakom w LT a niedobry robert nie. Zresztą co do samej idei pomocy w formie zastępowania miejscowych mam wielkie wątpliwości. Ja chcę i mogę nagłasniać ich problemy w RP, na miejscu powinni walczyć sami. Nie rybę ale wędkę. Jeśli wśród nich nie znajdzie się nikt kto chciałby to uczynić to wszelkie działania z korony w tej sprawie są guzik warte. Zdaje się tobie taka filozofia powinna być bliska. Co do tego raportu przypominam chciałem się dorzucic finansowo ale twój kolega publicznie powiedział że od osobników mojego pokroju pieniędzy nie weźmie. Jeśli więc bardzo się upierasz to proszę znajdź mi odpowiedni przepis LT kodeksu karnego dotyczący nawoływania do waśni na tle narodowym i etnicznym ( może być po angielsku )ja ci to pisemko napiszę i wyślę gratis. Co z tym zrobisz dalej – twoja sprawa.

  72. Kmicic mówi:

    email z Waszyngtonu.
    Senator Mark Kirk 2835 Knollside Ln.
    Republican Minority Leader Vienna, VA 22180
    230 South Dearborn, Suite 3900 Phone: 703-698-6215
    Chicago, IL 60604 Fax: 703-698-8104
    Phone: 312-886-3506 Email: jmarczyn@yahoo.com
    Fax: 312-886-2117 June 13, 2011
    Attention: Robert Johnson
    Email: Rob_Johnson@Kirk.Senate.gov

    Dear Senator Kirk:
    Thank you very much for your effort in requesting President Obama to advice President of Lithuania Dalia Grybauskaite about the violation of human rights in Lithuania against Polish minority. Unfortunately, it looks like that this request has not been passed to the White House from the State Department. In my opinion the State Department is not likely to mention this issue with Lithuanian authorities, because it is mainly occupied with political crisis in Africa and Middle East.

    As you know on June 30, 2011 Secretary of State Hilary Clinton is going to visit Vilnius (Wilno), Lithuania. Since she will participate in the conference called “Community for Democracies”, then it would be a right moment to raise the issue of violating human rights and democratic principles by the Lithuanian government. This violation is done by conducting repressive policy against Polish minority. It seems to be an irony that this conference takes place in Lithuania, member of NATO, which lacks of democratic standards.

    I have quoted in my previous letter the comments of Congresswoman Ileana Ros-Lehtinen (R-FL), Chairman of the House Foreign Affairs Committee on Saturday, April 9, 2011 on the findings of the State Department’s 2010 Country Reports on Human Rights Practices.

    She said: “The United States must make the defense of human rights and democratic principles a foreign policy priority. We must demand change from tyrannical leaders, and we must render our full support to pro-democracy forces throughout the world who are struggling to free themselves from oppressive rule.”

    I believe this should also apply to Lithuania. In order to defend human rights and democratic principles, on Friday, June 10 Lithuanian Poles were protesting in front of the US Embassy in Vilnius (Wilno) against their discrimination. They were requesting the help from the United States, because they believe that it is the only country in the world, which really defends human rights and democratic principles. I think they are right. Secretary Clinton should take their request for help seriously. I would also like to quote other remarks. Recently during European tour President Obama has given a speech at the British parliament. He said the following:

    “The time for our leadership is now. It was the United States and the United Kingdom and our democratic allies that shaped a world in which new nations could emerge and individuals could thrive. …….”

    Based on that, the US should do something to help Poles in Lithuania.

    “As millions are still denied their basic human rights because of who they are, or what they believe, or the kind of government that they live under, we are the nations most willing to stand up for the values of tolerance and self-determination that lead to peace and dignity. “

    Do the human rights apply to the situation of Polish minority in Lithuania? Are the Poles treated with dignity by Lithuanians?

    “Now, this doesn’t mean we can afford to stand still. ……..”

    So US should react against discrimination of Polish minority in Lithuania.

    “Let there be no doubt: The United States and United Kingdom stand squarely on the side of those who long to be free. And now, we must show that we will back up those words with deeds. ………”

    Are the Poles in Lithuania free? Should the United States back up Polish minority and not stay silent?

    “And that means standing up for universal rights -– by sanctioning those who pursue repression, strengthening civil society, supporting the rights of minorities. ……..”

    I think that Secretary Clinton should support the rights of Polish minority by raising this issue with Lithuanian authority during her talks in Vilnius (Wilno) at the end of June.

    Above statements apply to many regions like Northern Africa, Middle East, Belarus and other regions. However the situation in Lithuania is not taken for the consideration. I believe that this letter will influence Secretary Clinton on your behalf to acknowledge that above declaration apply also to the conditions over there. For Polish minority Lithuania is not a democratic country but it is a dictatorship. I believe that President Obama was silent regarding violation of human rights in Lithuania during his visit in Poland. Does the United States conducts double standard policy?

    Let me present a comparison of the situation in Lithuania to the Middle East. From June 1967 the West bank of Jordan is also called by some people Israeli Occupied Territory (IOT). I contacted the PLO office in Washington DC and I asked the following question “Do the Palestinian pupils and student are taught in Arabic in the schools in the West Bank?” I received the answer that all of them are taught in Arabic and additionally I was informed that they have never been forced to be taught in Hebrew. Furthermore in Israel the street signs are in three languages Hebrew, Arabic and English. How is it in Lithuania?

    The Vilnius (Wilno) region was annexed by Lithuania on October 27, 1939 as a result of Stalin decision. This region is also called Lithuanian Occupied Territories (LOT). Let me point out that on these territories the Polish pupils and students has been taught in Polish since 1915 and this method of education existed also during the Soviet occupation.

    Recently, On March 27, 2011 the President of Lithuania Dalia Grybauskaite signed a new discriminative educational law, which will result in forcing the Polish pupils and student to be taught in Lithuanian instead in Polish and closing 60 from existing 120 Polish schools in Lithuania. This law was signed regardless of 60 000 signatures (from 235000 Poles living in Lithuania) on the petition protesting against imposing the new law. It is a clear example of non-democratic, but rather dictatorial form of governing.

    Based on these comparisons, I can see that the situation of Palestinians in the IOT is much better than Poles in the LOT. I think that Lithuanians should have similar educational policy to Israelis. The same policy should also apply to signs in the LOT. Also Lithuanian authorities should not force Poles to write their Polish names in Lithuanian on the official documents.

    Besides the discrimination issue Secretary Clinton should also question recent refusal decision by Ministry of Education to include in the school history curriculum the massacre in Panerai (Ponary) not far from Vilnius (Wilno). During Second World War Lithuanians killed 80 thousand Jews and 20 thousand Poles there. I believe, that Lithuanians should acknowledge their crimes, like Germans did. In my opinion this would limit the current violation of human rights.

    Let me inform you that contemporary Lithuanian diplomacy presents its country as a fully democratic state. It hides the violating of human rights against Poles. It is not interested in changing this policy and spreads false information. In fact it did not break with its Soviet heritage yet.

    At the end of this letter I would like you to request Secretary Clinton to meet with leaders of Union of Poles in Lithuania This meeting will be of a great importance and will significantly improve the situation of Polish minority. It should influence the Lithuanian authorities to respect human rights and democratic principles.

    It would be helpful if you can draft a joined letter to Secretary Clinton requesting raising the issues mentioned in my letter. The modification of new educational law, in accordance to the request of Polish minority is the most important matter. The joined letter should be also signed by other senators and congressmen, because I was informed by their staffers, that they were willing to do so.

    Thank you very much for your time and assistance in this matter.

    Sincerely Yours,

    Jacek Marczynski
    Second Vice President
    Polish American
    Advocacy Group

  73. Polak ze Śląska mówi:

    “A propos, w odwiedzonym ostatnio przez prezydenta Polski litewskim miasteczku Mejszagoła (Maišiagala) rzeczywiście nie ma tablicy z polską nazwą miasteczka – Mejszagoła, ale de facto są polskie nazwy ulic (w Puńsku litewskich nazw ulic nie ma), podobnie obok starostwa i na drzwiach gabinetów w nim są polskie napisy (w Puńsku takich również brak).

    Zatem gdybyśmy policzyli wszystkie takie tablice i napisy, zobaczymy, że języka polskiego w Mejszagole jest prawdopodobnie znacznie więcej, niż litewskiego w Puńsku

    Ciekawe.To dlaczego Polska pisze na swoich tablicach oryginalne nazwy litewskie?
    Zobaczmy tutaj.Na jednym z LITEWSKICH forów internetowych jest temat granicy polsko litewskiej nawiasem mówiąc bardzo ciekawy.Kupa zdjęć z pogranicza.Ciekawe jest zwłaszcza jedno ze zdjęć znajdujące sie mniej więcej w środku(trzeba będzie trochę przewijać,zdjęć jest bardzo dużo),gdzie pokazana jest tablica z napisem Burniszki 1km,a pod nią Vystitis (LT) 15km.Jakoś nam komputery potrafią pisać z litewskimi literami.
    Oto link
    http://www.miestai.net/forumas/showthread.php?t=5447&page=12

    Zdjęcia robił Litwin.

  74. dedykacja mówi:

    do 68 nick robert
    Brzechwa prawdę pisze, a to bolesne jest dla ciebie i bardzo prymitywnie się odgryzasz. Dobrze się zastanów czyim najemnym szczekaczem ty jesteś, bo ciągle występujesz w obronie jednej, jedynej i tej samej osoby.

  75. Kmicic mówi:

    do internautów;
    Ciekawe ,że zamiast zauważyć rzecz istotną , czyli powyższe pismo(post 74)do Senatora Stanow Zjednoczonych, różni tacy próbują sprowadzić to forum na ścieżki personalnych potyczek i zaczepek.

  76. Anonim mówi:

    do kmicic
    kochanienki ty mój, a poczytaj sobie jakie istotne rzeczy wypisuje twoj ziomal robercik od poczatku tego artykułu, znajdź ty mnie choć jedno słowo u niego na temat, tak może jemu raczej zwróć uwagę.

  77. robert mówi:

    Anonimy, dedykcje, brzechwy narobiło sie was dużo ostatnimi czasy. Cały departament zaczął pisać ? Znaczy nasz kierunek słuszny. W przerwach polecam zanucić dla podniesienia nastroju – O płonącej polskiej dżumie w Solecznikach i o wieszaniu i wyżynaniu polskich chwastów. Tekst podałem wyżej. Zresztą zna go chyba cały wasz departament ? 20 lat udawało sie ukrywać prawdziwy charakter LT i nagle coś pęka. Świat i Polska przecierają ze zdumienia oczy. Czy takie barbarzyństwo wobec własnych współobywateli jest możliwe w państwie członku NATO i UE ? Kto bedzie bronił takiego państewka ? Samo sie nie obroni. To fakt nie kalumnia.

  78. tomasz mówi:

    do Kmicic: Te coś się taki nagle zrobił wrażliwy na personalne zaczepki? Mam ci pokazać twoje gdzie nie szczędzisz mi choćby grzebania w prywatnym życiu? Już tam o ohydnych pomówieniach nie wspomnę.
    Taką sobie metodę wybrałeś to teraz taką obrywasz bo należy ci się jak mało komu. I możesz sobie pisać te swoje “bez komentarza” widać coraz wyraźniej jaki z ciebie “bojownik”. Ciekawe co jeszcze wypłynie…

  79. Pogląd mówi:

    A jednak narozrabiałeś szabelką Kmicicu w swoim czasie w Wilnie, tak narozrabiałeś, że niczym się nawet usprawiedliwić nie masz. A propos czy będąc wtedy przez te 6 lat w Wilnie też strajki i pikiety organizowałeś pod ambasadą?

  80. Kmicic mówi:

    Polecam post 74

  81. pani mówi:

    Skoro petycje już krążą między RL a USA wiele osób Z Europy i Ameryki (tzw. Starego i Nowego Swiata) przypatruje się także forum w KW. Dla wielu z tych osób dotarcie do osbowości kryjących się pod nickami – żaden problem a ni techniczny a ni intelektualny – raczej automatyczna rutyna. W tym kontekście adwersarze Kmicica wyglądają jak???

  82. saturn mówi:

    Tomasz,
    on ciebie już nie kocha,porzuć wszelką nadzieję.

  83. Do Pani mówi:

    Tylko nie strasz, bo nikt się ni ciebie ni tamtych z nowego świata nie boi. Sama raczej zadbaj o to jak wyglądasz i jezeliś taka mądra, to pocóż ta twoja anonimowość, pani?

  84. Wilenszczanka mówi:

    do 77 Kmicic
    znamy doskonale ta taktyke odwrocenia uwagi od istonych spraw, komentarzy, niestety staraja sie na darmo, nikt juz na to sie nie nabierze. Niech sie osmieszaja dalej, jak nie maja godnosci.

  85. Piotrek Trybunalski mówi:

    do pogląd 52: odczułeś to na własnej skórze? jeśli miałeś odmienne poglądy niż AWPL to co ty w ogóle robiłeś w tej partii i dlaczego do niej wstąpiłeś? A może wywalili cię za coś innego? 😉 Jak jesteś aż tak bardzo rozżalony to załóż sobie partię i stwórz swój własny program.

  86. ben mówi:

    Do robert:
    Bijesz od roku panie “prawnik” pianę i tyle.
    Złożyłem ci konkretną propozycję, zresztą zgodnie z twoim życzeniem, ponieważ nawoływałeś do interwencji w sprawie skandalizującego tekstu.
    Na czym ona polegała, powtórzę:
    sformułuj zgłoszenie, ja je skoryguję, poszukamy tłumacza, a co za tym idzie opłacimy i ok.
    A ty co? NIC!
    Lubisz zatem podpuszczać ludzi, bo ty sam się NIE BĘDZIESZ WYGŁUPIAŁ!!! Ty jesteś ponad…
    Naprawdę jak bardzo trzeba być naiwnym, by komuś takiemu jak ty zaufać?
    Czy są tu jeszcze tacy na forum?!

  87. Adam81w mówi:

    51. Kmicic. Sama prawda. Dobrze, że tu jesteś. Asymilacja Polaków w Żmudzinów czy Francuzów to zło. To nie jest normalne.

  88. Kmicic mówi:

    Kolejny list ze Stanów. Tym razem do drugiej osoby w państwie.

    Secretary Hillary Clinton 2835 Knollside Ln.
    U.S. Department of State Vienna, VA 22180
    2201 C Street NW Phone: 703-698-6215
    Washington, DC 20520 Fax: 703-698-8104
    Phone: 202-647-5291 Email: jmarczyn@yahoo.com
    Fax: 202-647-1579 June 13, 2011
    Attention: James B Steinberg
    Email: Steinbergjb@state.gov

    Dear Secretary Clinton:

    On Friday, May 27, 2011 President Obama came to Poland where he met with leaders of Central and Eastern Europe. Despite request from Senator Mark Kirk, he did not mention any concerns about the violation of human rights in Lithuania against Polish minority when he spoke with President of Lithuania Dalia Grybauskaite,. Unfortunately, it looks like that this request has not been passed to the White House from the State Department. In my opinion the State Department was not likely to mention this issue with Lithuanian authorities, because it is mainly occupied with political crisis in Africa and Middle East.

    However, I think there is still a chance to correct this mistake. On June 30, 2011 you are going to visit Vilnius (Wilno), Lithuania. Since you will participate in the conference called “Community for Democracies”, then it would be a right moment to raise the issue of violating human rights and democratic principles by the Lithuanian government. This violation is done by conducting repressive policy against Polish minority. It seems to be an irony that this conference takes place in Lithuania, member of NATO, which lacks of democratic standards.

    Let me quote here the comments of Congresswoman Ileana Ros-Lehtinen (R-FL), Chairman of the House Foreign Affairs Committee on Saturday, April 9, 2011 on the findings of the State Department’s 2010 Country Reports on Human Rights Practices.

    She said: “The United States must make the defense of human rights and democratic principles a foreign policy priority. We must demand change from tyrannical leaders, and we must render our full support to pro-democracy forces throughout the world who are struggling to free themselves from oppressive rule.”

    I believe this should also apply to Lithuania. In order to defend human rights and democratic principles, on Friday, June 10 Lithuanian Poles were protesting in front of the US Embassy in Vilnius (Wilno) against their discrimination. They were requesting the help from the United States, because they believe that it is the only country in the world, which really defends human rights and democratic principles. I think they are right. I believe that you should take their request for help seriously.

    I would also like to quote other remarks. Recently during European tour President Obama has given a speech at the British parliament. He said the following:

    “The time for our leadership is now. It was the United States and the United Kingdom and our democratic allies that shaped a world in which new nations could emerge and individuals could thrive. …….”

    Based on that, the US should do something to help Poles in Lithuania.

    “As millions are still denied their basic human rights because of who they are, or what they believe, or the kind of government that they live under, we are the nations most willing to stand up for the values of tolerance and self-determination that lead to peace and dignity. “

    Do the human rights apply to the situation of Polish minority in Lithuania? Are the Poles treated with dignity by Lithuanians?

    “Now, this doesn’t mean we can afford to stand still. ……..”

    So US should react against discrimination of Polish minority in Lithuania.

    “Let there be no doubt: The United States and United Kingdom stand squarely on the side of those who long to be free. And now, we must show that we will back up those words with deeds. ………”

    Are the Poles in Lithuania free? Should the United States back up Polish minority and not stay silent?

    “And that means standing up for universal rights -– by sanctioning those who pursue repression, strengthening civil society, supporting the rights of minorities. ……..”

    I think that you should support the rights of Polish minority by raising this issue with Lithuanian authority during your talks in Vilnius (Wilno) at the end of June.

    Above statements apply to many regions like Northern Africa, Middle East, Belarus and other regions. However the situation in Lithuania is not taken for the consideration. I believe that this letter will influence you to acknowledge that above declaration apply also to the conditions over there. For Polish minority Lithuania is not a democratic country but it is a dictatorship. I believe that President Obama was silent regarding violation of human rights in Lithuania during his visit in Poland. Does the United States conducts double standard policy?

    Let me present a comparison of the situation in Lithuania to the Middle East. From June 1967 the West bank of Jordan is also called by some people Israeli Occupied Territory (IOT). I contacted the PLO office in Washington DC and I asked the following question “Do the Palestinian pupils and student are taught in Arabic in the schools in the West Bank?” I received the answer that all of them are taught in Arabic and additionally I was informed that they have never been forced to be taught in Hebrew. Furthermore in Israel the street signs are in three languages Hebrew, Arabic and English. How is it in Lithuania?

    The Vilnius (Wilno) region was annexed by Lithuania on October 27, 1939 as a result of Stalin decision. This region is also called Lithuanian Occupied Territories (LOT). Let me point out that on these territories the Polish pupils and students has been taught in Polish since 1915 and this method of education existed also during the Soviet occupation.

    Recently, On March 27, 2011 the President of Lithuania Dalia Grybauskaite signed a new discriminative educational law, which will result in forcing the Polish pupils and student to be taught in Lithuanian instead in Polish and closing 60 from existing 120 Polish schools in Lithuania. This law was signed regardless of 60 000 signatures (from 235000 Poles living in Lithuania) on the petition protesting against imposing the new law. It is a clear example of non-democratic, but rather dictatorial form of governing.

    Based on these comparisons, I can see that the situation of Palestinians in the IOT is much better than Poles in the LOT. I think that Lithuanians should have similar educational policy to Israelis. The same policy should also apply to signs in the LOT. Also Lithuanian authorities should not force Poles to write their Polish names in Lithuanian on the official documents.

    Besides the discrimination issue you should also question recent refusal decision by Ministry of Education to include in the school history curriculum the massacre in Panerai (Ponary) not far from Vilnius (Wilno). During Second World War Lithuanians killed 80 thousand Jews and 20 thousand Poles there. I believe, that Lithuanian should acknowledge their crimes, like Germans did. In my opinion this would limit the current violation of human rights.

    Let me inform you that contemporary Lithuanian diplomacy presents its country as a fully democratic state. It hides the violating of human rights against Poles. It is not interested in changing this policy and spreads false information. In fact it did not break with its Soviet heritage yet.

    At the end of this letter I would like to ask you for a meeting with leaders of Union of Poles in Lithuania This meeting will be of a great importance and will significantly improve the situation of Polish minority. It should influence the Lithuanian authorities to respect human rights and democratic principles.

    Thank you very much for your time and assistance in this matter.

    Sincerely Yours,

    Jacek Marczynski
    Second Vice President
    Polish American
    Advocacy Group

  89. Adam81w mówi:

    http://uwazamrze.pl/2011/06/zostaliby-demonami-nacjonalizmu/

    “Minęła właśnie 110. rocznica strajku szkolnego we Wrześni. Ciekawe, jaka byłaby reakcja najbardziej wpływowych mediów i środowisk opiniotwórczych, gdyby do podobnego wydarzenia doszło dziś

    Grzegorz Górny

    Przede wszystkim organizatorzy strajku usłyszeliby zarzut, że swoimi nieodpowiedzialnymi poczynaniami niweczą wieloletnie wysiłki ludzi dobrej woli na rzecz pojednania polsko-niemieckiego. Utrwalają tym samym w Europie wizerunek Polski jako kraju nieodpowiedzialnego i awanturniczego.”

  90. Kmicic mówi:

    do Adam 81w:
    Świetny materiał, na czasie .I jednocześnie świetny argument do przedstawienia wszystkim krytykantom planowanego strajku szkolnego na Wileńszczyżnie i w Wilnie.

  91. Astoria mówi:

    @ Wilenszczanka”

    –>Na jakiej podstawie Pan twierdzi, ze wiekszosc Polakow oddaje swoje dzieci do szkol litewskich?! To jest dezinformacja.

    Nie, proszę Pani, to jest banalna prawda. Tu link do gruntownej analizy polskiego szkolnictwa na Litwie (niestety po angielsku), przeprowadzonej przez prestiżową organizację holenderską, m.in. badającą języki mniejszości – analizy dotowanej przez UE, w której opracowaniu pomogli polscy naukowcy, jak też “Macierz Szkolna” z p. Kwiatkowskim na czele (na rok 2006, ale, sądzę, nadal mniej więcej aktualna):

    http://www1.fa.knaw.nl/mercator/regionale_dossiers/PDFs/polish_in_lithuania.pdf

    Na stronie 27 czytamy:

    “W roku szkolnym 2004/05 3,6% wszystkich uczniów na Litwie (klasy od 1 – 12) uczyło się po polsku, w porównaniu do 6,7% Polaków na Litwie”.

    Czyli nieco ponad połowa polskich rodziców posyłała wtedy dzieci do polskich szkół. Ale procenty były różne w zależności od rocznika: w klasie 12 aż 5,65%, w klasie 6 tylko 3,43%, a w pierwszej najmniej – 3,14%. Autorzy piszą:

    “Wynika z tego, że po okresie renesansu polskiego szkolnictwa w latach 90. umocnił się trend do posyłania dzieci do szkół litewskich, zamiast polskich”.

    Wymowne są dane tyczące polskich przedszkoli w Wilnie. Na stronie 25 możemy przeczytać, że w roku 2004, gdy 18,1% mieszkańców stolicy stanowili Polacy, tylko 5,5% dzieci uczęszczało do polskich przedszkoli – z tendencją zniżkową. Czyli 2/3 Polaków posyłało dzieci do przedszkoli litewskich, a dziś, najpewniej, znacznie więcej. I jeśli ktoś posyła dziecko do przedszkola litewskiego, to – można się domyśleć – zwykle pośle je potem do szkoły litewskiej. Cytuję wyrywkowo, z pominięciem nielicznych danych pozytywniejszych dla Polaków w niektórych regionach, ale ogólny trend jest jasny od lat: coraz więcej polskich rodziców posyła pociechy do szkół i przedszkoli litewskich – z własnej i nieprzymuszonej woli, należy dodać.

    Pisze Pani:

    –>Czlowiek, ktory od rana do wieczora jest zajety tym, zeby zarobic sobie na chleb nie jest w stanie myslec o wysokich celach.

    Ja Panią rozumiem, ale proszę też zrozumieć mnie. Ja naprawdę nie chcę sprawić Pani przykrości. Interesuje mnie poznanie faktów i wyciągnięcie z nich wniosków. Myślę, że jest to również najlepsza droga dla polskiej mniejszości. Bez poznania prawdy o samej sobie, będzie ona tylko wątleć.

    Tymczasem najaktywniejsza część polskiego środowiska na Litwie to swoista, samopodkręcająca się koteria: polityków (AWPL), dziennikarzy (“Kurier”) i zagranicznych bojowników o wyższość polskiej etniczności nad litewską (Kmicic), która:

    1. Całkowicie pomija wewnętrzne “problemy” polskiego środowiska i
    2. Zwala całą winę za te “problemy” na Litwinów.

    Jest to postawa, sądzę, prowadząca polską mniejszość w ślepą uliczkę, której efektem będzie to, że za dwa pokolenia Polacy na Litwie niczym się nie będą różnić od Polaków na Łotwie. Nie to, żebym ja miał z tym problem, ale ma z tym problem koteria. Więc jej sugeruję, żeby przyczyn asymilowania się Polaków na Litwie szukała przede wszystkim w ich własnym środowisku.

    Nie neguję, że współczesna Litwa – zdominowana przez nacjonalistycznych polityków od swojego zarania – najchętniej pozbyłaby się polskiej mniejszości w jakiś w miarę cywilizowany sposób. Ale nie to jest głównym powodem postępującej asymilacji polskiej mniejszości. Powody są po części schedą historyczną, po części tkwią w niej samej.

  92. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    Z całym szacunkiem dla twojej kontynentalnej aktywności, list który wkleiłeś, jest, moim skromnym zdaniem, stekiem piramidalnych bzdur, przerysowań, kłamstw i idiotyzmów, świadczących o całkowitym braku wyczucia politycznego i epistolarnego jego autora.

  93. Wilenszczanka mówi:

    do 93
    totalny nonsens, ze polowa Polakow i to w Wilnie puszczaja swe dzieci do szkol litewskich. Kazdy Polak z Wilna wysmieje Pana.
    Zadna Pani nie mowila, o czlowieku pracujacym od rana do wieczora, to pisalam ja i jest to wybrane z kontekstu nie do rzeczy.
    MOWILAM O TYM, ZE JA NAJWIEKSZY PROBLEM WIDZE W TYM, ZE W WILENSKIM REJONIE I W WILNIE, LUDZIE DOTYCHCZAS BORYKAJA SIE Z PROBLEMAMI ZWROTU WLASNOSCI RODZICOW I DZIADKOW.
    Pana wypowiedz to jakis mix trudno cos zrozumiec.

  94. Do Piotrek Trybunalski mówi:

    Myślę,że wcześniej czy póżniej taka partia powstanie i będzie napewno solidniejsza niż sfrustrowana partia Maciejkiańca. Autorytarna i pozbawiona krytyki wewnętrznej działalność awupeel spowoduje powstanie takiej partii. Czym się kończą władze autorytarne wiemy zresztą z historii.

  95. do Astoria mówi:

    Astorio, jesteś mądry chłop. Zawsze z wielkim zainteresowaniem i taką samą przyjemnością czytam Twoje wypowiedzi.

  96. pani mówi:

    Statystyka i sugestie Astorii, niestety, są bliższe pawdy niż przeświadczenia Wilenszczanki. Natomiast Kmicic ZNA PRAWDDĘ. Lecz uważa że w tym momencie już trzeba działać zdecydowanie i odważnie – wyprowadzając wileńskich Polaków z zaciszy własnych zagród i kuchni przed ambasady i litewskie urzędy. To potrzebuje masówek. Może spowoduje w umysłach lingwispolonistycznych (po polonistykach)elit szersze spójrzenie na perspektywy.

  97. pani mówi:

    >85. Do Pani, Czerwiec 13, 2011 at 22:57 – od pierwszych godzin swojei obecności na tym forum upominam bazarnicków by się trzymali godności jak na placu Katedralnym. Nie mam złudzeń że jestem tu anonimowo. A jeśli się nie afiszuję to po to by koleiny raz nie otrzymąć zarzuty że chce wejść do historii, przykładowo, a cześciej bardzo przyziemnych podejrzeń. Mam tu stały nick zgodnie z obyczajem internautów tego wydawnictwa. W litewskich portalach i tego nie mam – tam internautom wystarczy samych zdań.

  98. robert mówi:

    Ben przeczytaj uważnie mój poprzedni post. Jest tam odpowiedź na twoją propozycję. Konkretna i wymagająca od ciebie odrobiny wysiłku a nie jakiejś mitycznej korekty. Niestety zrobiłem błąd dajac sie wciagnąć w polemikę z tobą. Na początek znajdź odpowiedni art. LT kk to kwestia poszukania w internecie i przetłumaczenia z języka LT. Wiedzy prawniczej do tego nie potrzeba. Trzeba poświęcić trochę czasu. Przydałyby się też adres wileńskiej prokuratury oraz skład ( imiona i nazwiska członków zespołu a wmiarę możliwości i adresy )Podkreślam jeśli znajdziesz ja ci napiszę to zawiadomienie. Co wiecej na forum zgłosiła się osoba która przetłumaczy to na język urzędowy LT. Ale przecież wszyscy wiedzą że to tylko pretekst. Myślę, że nie kiwniesz palcem. Będziesz pier..lił cos o jakiś korektach ( czyli o czym… ?)Dobra dyskusję na ten temat skończyłem. Ben do roboty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.