14
Wileńszczyzna pożegnała swego Patriarchę

Był dobrym Pasterzem, godnie pasał swoje owce, przez całe życie budował Kościół — Kościół Chrystusowy Fot. Marian Paluszkiewicz Fot. Marian Paluszkiewicz

W piątek, późnym popołudniem, Wileńszczyzna pożegnała swego Patriarchę, Księdza Prałata Józefa Obrembskiego. Zgodnie z wolą Zmarłego, został pochowany na przykościelnym cmentarzu w Mejszagole.

Gdy przyjechaliśmy do Mejszagoły, miasteczko było prawie wyludnione, jakby pogrążone w wielkiej ciszy i zadumie. Mieszkańcy żegnali się ze swoim ukochanym Pasterzem Ks. Prałatem Józefem Obrembskim. Wielu ich tu chrzcił, udzielał im ślubów, odprowadzał do wieczności. Tak, jak dobry Pasterz „uganiał się” za każdą zbłąkaną owcą.

Kościół. Pośrodku, prawie tuż przed ołtarzem, trumna z Czcigodnym Prałatem ubranym w pełny kapłański strój. U nóg na stoliku kielich mszalny, patena, stuła, księgi mszalne, brewiarz — wszystko to, z czego korzystał za życia. Na czerwonej poduszeczce wszystkie nagrody i odznaczenia Kościoła, jak też Państw Polskiego i Litewskiego. Zarówno szaty kapłańskie, jak też sama trumna i jej upiększenia są bardzo skromne, tak samo, jak Jego „pałacyk”, w którym mieszkał i z którego odszedł do wieczności. Do jakichkolwiek wartości materialnych zawsze odnosił się sceptycznie i uważał je za rzeczy całkiem drugorzędne.

Na kilka godzin przed śmiercią i aż do  ostatniej chwili byli przy Księdzu nauczyciele, starsza młodzież szkolna, ksiądz proboszcz Józef Aszkiełowicz. Wszyscy się modlili, ściskali Mu ręce, a On tak bardzo chciał coś jeszcze wyszeptać, ale już nie mógł. Umierał z uśmiechem na twarzy i pełen świadomości, że odchodzi na spotkanie z Bogiem.

— Bardzo lubiłam nauki Księdza Prałata, bo zawsze mówił do wszystkich i do każdego z osobna. Jakoś nieco przed śmiercią powiedział mi, że już wkrótce odejdzie: ale stamtąd będę wam więcej pomagał niż teraz — powiedziała „Kurierowi” nauczycielka Anna Aleksandrowicz.

Dyrektor szkoły Alfreda Jankowska w tej chwili ma w sercu wielki ból, bardzo odczuwa tę stratę, ale święcie wierzy, że tam, przed tronem Pana, będzie orędować swoim parafianom, młodzieży i całej ich szkole.

Od lat najbliżej Ks. Obrembskiego był ksiądz Józef Aszkiełowicz, wiele zaczerpnął z Jego doświadczenia.

— Był dobrym Pasterzem, godnie pasał swoje owce, przez całe życie budował Kościół — Kościół Chrystusowy. Żył w czasach bardzo  skomplikowanych i mimo wszystko pozostał sobą. To iskra Boża i skarb dla Wileńszczyzny, był nam wyraźnym drogowskazem do Królestwa Bożego. Ksiądz Prałat był cały świadom swego posłannictwa. Dla Jezusa żył i dla Jezusa umarł, a Jego mottem życiowym był: „Bóg, Honor i Ojczyzna” — powiedział ks. Aszkiełowicz.

Nieczęste to zjawisko, by starszy, schorowany człowiek tak stale otoczony był ludźmi, a szczególnie dziećmi i młodzieżą. Tak, z młodzieżą był przez całe swoje życie, przy niej też odszedł do Pana. A była nie tylko młodzież z Mejszagoły. Byli też harcerze, co jeszcze tego wieczoru aż do pierwszej w nocy pełnili wartę honorową, modlili się przy grobie.

Dzieci, co kładą kwiaty, to Amelka i Tomek Fot. Marian Paluszkiewicz

Była tez liczna grupa młodzieży niepełnosprawnej z Centrum Dziennego z Niemenczyna.

— Od lat podtrzymywaliśmy stosunki z Ks. Prałatem, odwiedzaliśmy Go i zawsze odjeżdżaliśmy weselsi i silniejsi na duchu — powiedziała opiekunka grupy Jadwiga Ingielewicz.

Pamiętam, jak na swoje 105. urodziny Ks. Prałat mówił, że Jego największym pragnieniem jest, by w niebie spotkał jak największą grupę ze swojej parafii i z Wileńszczyzny.

Pożegnanie z Czcigodnym Ks. Prałatem było takie trochę nietypowe, bo choć ludzie ogarnięci żałobą, ten i ów ocierał łzę, to wszyscy byli w ciszy, zadumie i głębokim rozmodleniu. Wielu mówiło: „Zawsze nam bardzo pomagał, podtrzymywał na duchu, ale teraz z nieba będzie jeszcze częściej i z większym skutkiem to robił”.

Niemal do łez wzruszająca była wypowiedź Amelki z pierwszej klasy, która powiedziała: „Ks. Prałat powiedział mi raz, że jak będzie w niebie, to stamtąd będzie pomagał mnie w nauce”.

Ksiądz Prałat Józef Obrembski pochowany został w bardzo symbolicznym miejscu, na przykościelnym cmentarzu, twarzą do głównego ołtarza i prawie tuż przy ścieżce, którą tyle lat chodził ze swego „pałacyku” do kościoła.

Cześć Twej Pamięci, Czcigodny Kapłanie. Wiele osób będzie Cię długo pamiętać, za Ciebie się modlić i Ty też o nas tam nie zapominaj. I tak jak w tej pieśni: „Liczymy na ciebie, Ojcze”, tak i my na Ciebie liczymy, nasz Dobry Pasterzu.

 

Rzesze wiernych pożegnały ks. Józefa Obrembskiego

.

Rzesze wiernych pożegnały w piątek księdza prałata Józefa Obrembskiego, najstarszego kapłana na Litwie, który zmarł we wtorek w Mejszagole pod Wilnem w wieku 105 lat. W najbliższą niedzielę upłynie 79. rocznica jego święceń kapłańskich.

Ksiądz Józef – jak o nim mawiano – patriarcha kapłanów Wileńszczyzny, autorytet moralny Polaków na Litwie spoczął na cmentarzu przykościelnym w Mejszagole, w miejscowości odległej o 30 km od Wilna, gdzie mieszkał przez ostatnie ponad 60 lat.

Liturgii pogrzebowej przewodniczył metropolita wileński Audrys Juozas Bačkis. Uczestniczyli w niej nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich Luigi Bonazzi, metropolita mińsko-mohylewski arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz, biskup Juozas Tunaitis, księża z Polski i Wileńszczyzny.

Księdza prałata żegnali m.in. prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska Longin Komołowski, ambasador Polski na Litwie Janusz Skolimowski, przedstawiciele parlamentu RP i Parlamentu Europejskiego, delegacje samorządów Wileńszczyzny oraz kilku polskich miast m.in. Ostrowi Mazowieckiej, w której ksiądz Obrembski ukończył gimnazjum.

“Kapłan bliski mojemu sercu i sercom wszystkich Polaków na Wileńszczyźnie” – napisał w kondolencjach prezydent Bronisław Komorowski. “Wielki Polak, Patriota i Kapłan” – napisał marszałek Senatu Bagdan Borusewicz. “Miałem szczęście poznać Jego ducha pełnego miłości do Kościoła i do ludzi” – napisał Józef kardynał Glemp, prymas senior.

Ksiądz Józef Obrembski był na Wileńszczyźnie osobą niezwykle szanowaną. Wychował niejedno pokolenie Polaków – katolików. W czasach sowieckich otaczał opieką wypędzonych księży, ukrywał ich. Schronienie u księdza znajdowali też żebracy i samotni.

Józef Obrembski pochodził z Ziemi Łomżyńskiej. Do Wilna przybył w roku 1925 na studia w seminarium duchownym. Po otrzymaniu święceń kapłańskich pracę duszpasterską rozpoczął jako wikariusz w Turgielach, 40 km od Wilna. Od 1950 r. pełnił obowiązki proboszcza w Mejszagole.

Od kilku lat polska szkoła w Mejszagole nosi imię księdza prałata Józefa Obrembskiego. Postaci Obrembskiego poświęconych zostało kilka książek wydanych na Litwie, m.in. “Żywot jak słońce” autorstwa Jana Sienkiewicza i opublikowana pół roku temu – “Józef Obrembski – kapłan według Serca Bożego”, która zawiera wspomnienia księży z Wileńszczyzny o duchownym.

Za wieloletnie zasługi w krzewieniu wiary i polskości ksiądz Obrembski został wyróżniony m.in. medalem Zasłużony dla Kultury Polskiej i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, który w 1994 roku wręczył mu prezydent Lech Wałęsa. W lutym br. podczas wizyty na Litwie prezydent Bronisław Komorowski osobiście uhonorował duchownego Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP.

PAP

14 odpowiedzi to Wileńszczyzna pożegnała swego Patriarchę

  1. dobrze mówi:

    Dobry Pasterz odszedl na Wieczne Czuwanie nad nami. Pamietajmy zawsze.

  2. józef III mówi:

    Wieczy odpoczynek ; wieczna Pamięć

  3. Kmicic mówi:

    otrzymałem email:
    znałem Prałata. Dałem z kolegą nekrolog w GW. Ukaże się w sobotę w warszawskiej mutacji. Na niedzielę na godz. 8.30 zamówilismy Mszę Św. w Kościele Dominikanów w Warszawie ul. Dominikańska

    ps.
    Takich ludzi jak Św.pamięci Prałat potrzeba dzisiaj jak na lekarstwo.
    Wśród żegnających go był też ks.Dariusz Stańczyk.

  4. Zbyś mówi:

    Będziemy pamiętać Ciebie.Czuwaj nad nami

  5. piast mówi:

    Księże Prałacie: Niech Ci Ziemia Wileńska lekką będzie. Wielki Polaku Odpoczywaj w Pokoju.

  6. Odwazny mówi:

    Byl to wielki czlowiek i dobry pasterz. Pokoj jego duszy

  7. Antoni Kępka mówi:

    W październiku ub. odwiedziliśmy ks. Prałata w drodze do Ostrej Bramy. Prosił nas o modlitwę za jego już słabe zdrowie zaś na drogę udzielił nam Błogosławieństwa Bożego.
    Był prawdziwym Polakiem. Na koniec audiencji poprosi o wspólne zaśpiewanie pieśni “My Pierwsza Brygada” a miał już wtedy 104 lata.
    Wielki pasterz, wielki człowiek,dobrodziej oddany przyjaciel wszystkich ludzi.Żałuję,że tylko raz w moim życiu spotkałem tak zacnego pasterza i zwyczajnie dobrego człowieka. Antoni

  8. Bylejakość. mówi:

    Sławetna bylejakość dziennika i tu triumfuje. Czytamy tak na przemian: Obremski, Obrembski. Tak ma wyglądać szacunek dla Zmarłego?

  9. Romuald mówi:

    Niech Ci ziemia mejszagolsko-polska bedzie lekka,dla ktorej sluzyles przez dlugie lata. Byl to wielki Polak i zawsze usmiechniety Pasterz

  10. Józef mówi:

    Poniżej załączam linki do znakomitych relacji filmowych “Wilnoteki” pod znamiennymi tytułami: “Ostatnie rekolekcje Rrałata” na którym najbliższy sąsiad ks. Henryk proboszcz Dukszty zakłada biret, i gdzie są najbliżsi ks. hm. Darek i ks. prob. Józef godny następca zmarłego… http://www.youtube.com/watch?v=RVUkWb0ZPM0&feature=related

    Drugi film: “Pożegnanie księdza prałata Obrembskiego” choć krótki to obfituje znakomitymi przesłaniami z homilii ks. Jana i Abp. Tadeusza, który nad mogiłą stwierdził że oddajemy ziemi “mocny dąb, którego nie złamał żaden system” i: “żyjcie Jego przykładem by nie poddać się ułudom świata” oraz: “Nie bójcie się On jest Panem historii” http://www.youtube.com/watch?v=nKjiW3_sHPs&NR=1

    Dziś jesteśmy pomiędzy wczorajszym dniem 79-rocznicy kapłaństwa s+p ks. Józefa i dzisiejszym radosnego świętowania Zesłania Ducha Świętego. Dlatego Sursum Corda nie bójmy się tak jak apostołowie w Dniu Zesłania bo mamy potężnego kapłana w niebie który, u Boga oręduje za nami!

    Na koniec archiwalna już wypowiedz(19-marca-2010) JE kard. Audrysa Juozasa Bačkisa, Metropolity Wileńskiego z profetyczną deklaracją kanonizacji i uznania świętości życia naszego kochanego kapłana: http://www.youtube.com/watch?v=RV68_K0r1Ag&NR=1
    Trzymamy za słomo.

  11. Kmicic mówi:

    do józef:
    JE kard. trzymamy za słowo.

  12. Józef rodem z Mejszagoły mówi:

    Dziękuję Bogu Wszechmogącemu,że dane mi było ucałować trzykrotnie doczesne szczątki Umiłowanego Prałata,które jestem przekonany,że stały się już Relikwiami.Święte Kapłaństwo Ks.Józefa,Jego umiłowanie Boga i Ludzi spowodowało,że Mejszagoła stała śię Duchową Stolicą Wileńszczyzny.Mogiła Sługi Bożego Księdza Prałata już stała się miejscem nawiedzeń Ludu Bożego Litwy i Polski.Umiłowany Prałat przez całe swoje Kapłańskie życie prowadził ludzi do Boga ale i łączył Naród Litewski i Polski do życia w zgodzie.On związał te Narody w imieniu Boga swoją Mogiłą i rowiązywać tego “Węzła” nikomu nie wolno tu na Ziemi.Jego ostatnie słowa wypowiedziane jako testament “Trwajcie w jedności z Chrystusem i w Miłości do siebie” muszą być w sercach i umysłach Litwinów i Polaków a także realizowane w codziennym życiu.Choć na pogrzebie nie wołano “Natychmiast Święty” to jestem pewien że w duszach uczestniczących w uroczystościach pogrzebowych takie wołanie było.Zanośmy więc modlitwy do Boga o rychłą Beatyfikację Sługi Bożego księdza Prałata Obrembskiego Amen.Pozdrawiam moich Rodaków i mówię Szczęść Boże.

  13. honor mówi:

    Em. Kard. Backis dziwnie traktuje postac blogoslawionego Jana Pawla II, wrecz “wyrzucil JEGO OBECNOSC” z MIEJSC POBYTU ze szlaku papieskim po Wilnie. Pociesza fakt, ze nie od Em. zalezy SWIETOSC PRAL. OBREMBSKIEGO. Dlaczego miejscowych ksiezy prawie nie bylo…? Klerykow przyszlych kaplanow, co nauczy szacunku i wdziecznosci do Kosciola, Kaplanow Seniorow, prostych ludzi…? Babcia moja z rana codziennie pacierze odmawia za nich! Ks. pral. Obrembski w rodzinie naszej bedzie dlugo ostoja wiary i polskosci. Niebo osiagnal!

  14. czytelnik mówi:

    Do 13, honor
    Dobre pytanie- gdzie nasi miejscowi księża?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.