67
Historia Europy po „litewsku”

Najstarsze państwo w Europie było dziełem praojców litewskiego narodu. Takich rewelacji można doczytać się w książce publicystki, dziennikarki, a dla wielu też „wybitnej badaczki przeszłości Litwy”, Jūratė Statkutė de Rosales. Doszła ona do wniosku, że europejska historiografia jest pełna zakłamań, bo nie uwzględnia, jej zdaniem, oczywistego faktu, że to Bałtowie, w tym Litwini są twórcami europejskich języków, państw i narodów.

Mieszkająca na stałe w Wenezueli Jūratė Statkutė de Rosales swoje „odkrycia” historyczne zawarła w książce „Europos šaknys ir mes, lietuviai” („Korzenie Europy i my, Litwini”). Na prezentację książki, która odbyła się w Litewskiej Akademii Nauk, przyjechała sama autorka. Na spotkanie z nią przyszło kilkaset osób. Jūratė Statkutė de Rosales otrzymała też tytuł doktora honoris causa Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego.

Tymczasem wielu litewskich historyków twórczość Jūratė Statkutė de Rosales nazywa fantastyką historyczną, zaś samą autorkę „pseudonaukowcem”. Tym niemniej jej tezy doczekały się wielkiego poklasku w prasie litewskiej oraz słów uznania wielu naukowców, którzy wierzą w misyjny charakter prac Statkutė de Rosales.
Autorka, miedzy innymi, twierdzi w swojej książce, że „bezczelni niemieccy historycy” sfałszowali historię podając, że Goci, którzy w końcu spustoszyli Rzym, są plemieniem germańskim. Tymczasem Statkutė de Rosales twierdzi, że Goci to Gudowie, czyli plemiona bałtyckie, które dopiero potem błędnie zaczęto nazywać Bałtami od regionu ich zamieszkania. Autorka książki „Europos šaknys ir mes, lietuviai”, która jest napisana, jak twierdzi Statkutė de Rosales, na źródłach historycznych, w tym kronikach Jordanesa i starszych dokumentach, dowodzi, że Gotowie, czyli obecni Bałtowie założyli pierwsze państwo w Europie. Datuje to na około 1400 lat p.n.e. Zdaniem Statkutė de Rosales Goci vel Bałtowie byli też założycielami pierwszego państwa poza terenem swego pierwotnego zamieszkania. To Dacja, która była „ważnym ośrodkiem kulturalnym” i for postem Gotów na ówczesnym kontynencie. Toteż Statkutė de Rosales nie ma wątpliwości, że to bałtyccy, a nie germańscy Gotowie w VI w. dokonali napaści na Rzym. Rozpowszechnili się też w Europie Zachodniej i na cały Półwysep Iberyjski, bo według ustaleń Statkutė de Rosales, współczesny język kataloński to ta sama łacina zmodyfikowana przez naleciałości bałtyckie.

Ale nie tylko Hiszpanie mają, zdaniem autorki, zawdzięczać bałtyckim Gotom swój język, ale też wiele innych narodów. Bo jak dowodzi Statkutė de Rosales, łacińskie słowo „lactus” (mleko), które przyjęli w swoich językach Włosi i Hiszpanie, w rzeczy samej pochodzi od litewskiego słowa „lakti” (łykać), zaś germańskie mleko „milch”, „milk” jest urobione od litewskiego „melžti” (doić).

67 odpowiedzi to Historia Europy po „litewsku”

  1. ben mówi:

    I nad czym tu deliberować?

  2. Szmaukszta mówi:

    A białoruska bulba to pewnie od litewskiego bulbas a nie kartoflas.

  3. mhm mówi:

    Jaki kraj, takie odkrycia historyczne. Znacie tez wzruszajaca historie o tym, ze krakow jest “pradawnym ukrainskim grodem”? Jakkolwiek by to komicznie nie brzmialo, niektorzy lubuja sie w wymyslaniu podobnych bzdur, aby podniesc swoje slabe ego.

  4. ziuk mówi:

    Bajki krasnala 🙂

  5. Kmicic mówi:

    Litewska prasa lubuje się w takich “naukowcach”, a polskie dzieci z pokłosia takich rewelacji muszą póżniej zdawać poważne egzaminy.Dobrze,że Uniwersytet Wileński odciął się od swoich polskich korzeni (USB), bo dawni polscy profesorowie tej uczelni wpadli by turboobroty w swoich grobach.

  6. dobrze mówi:

    ciekawie, ze ten spektakl durnych nacistow mial miejsce w Akademii Nauk Litwy. Czy po tym mozna mowic, ze Litwa ma jakas nauke? Tak, grafoman, uchodzacy za naukowca, faszysta zinkevic jest akademikiem, glupi naacjonalista niby historyk tyla tez… Lubuja sie w historii bajek jakiegos sapoki.

  7. Car mówi:

    Dajcie na luz.
    Ja czekam (a chyba już niedługo) na naukowe dowiedzenie, że Chrystus był Litwinem!

  8. Znad Solczy mówi:

    Statkute kombinuje podwaliny dla tezy, że cała Europa jest litewską,ale niesłusznie okupowana,więc trzeba ubiegać się nie tylko o Suwalszczyznę czy Karaliaucius-Królewiec, ale o znacznie więcej. Obawiam się, że mogą wysłać w tym celu kilkanaście gniadych bojowych żemajtukasów

  9. jaromir mówi:

    do 9 car
    Niech będzie. Ale Matka Boska -Polka !

  10. Anonymous mówi:

    Żmudzini wynaleźli koło – słowo daję!!!!!

  11. Połaniec mówi:

    Żmudzini wynaleźli koło – słowo daję!!!!!

  12. mhm mówi:

    Słowo też wynaleźli! 😉

  13. tomasz mówi:

    No proszę a do mnie mieli pretensję o “afrykańską” mapkę. 🙂
    Pewnie lada chwila “wybitni litewscy historycy” udowodnią że to prawda.
    Kto wie może dostanę tytuł doktora honoris causa za prekursorskie odkrycie. 🙂

  14. tomasz mówi:

    Wpadłem dużo wcześniej na to co Pani Jūratė Statkutė de Rosales.

    http://blog.kurierwilenski.lt/samsel/2011/04/03/agencja-informacyjna-debil-2/

  15. max mówi:

    do @16 tomasz

    BOMBA!!!!!!!!!!!!
    Rozsyłam ten link po świecie!
    Kapitalne 🙂

  16. pruss mówi:

    tylko patrzec jak nastepny litevski naukowiec stwierdzi ze Adam byl Litvinem a Eva wiadomo z zebra tez L…:)

  17. zozen mówi:

    to już problem ludzi, że chcą w to wierzyć. Mam tylko nadzieję, że tego w szkołach uczyć nie będą.
    A pani “historyk” radziłbym skorzystać z mapki Tomasza – na jej podstawie można napisać następną książkę o pochodzeniu wszystkich ludzi spod Uciany

  18. unkas mówi:

    W tej naukowej publikacji jest opisany zadziwiający fakt historyczny.Aleksander Macedoński postanowił podbić Litwę.Jednak przodkowie Songajły i Garszwy stoczyli bezprecedensową walkę z najeżdzcami na SŁONIACH!!!
    To nie żarty to jeden z ustępów tej książki dyskutowanych i kmentowanych na Lrytas.lt.
    Mój Boże…….

  19. unkas mówi:

    Tak sobie myślę że taktyka walki ze słoniami wniosłaby wiele do strategii Nato.A może oni myślą że Polacy ich zaatakują na słoniach?Temat wart przemyślenia.Pani historyk z Wenezueli otworzyła mi oczy.

  20. Kmicic mówi:

    do Unkas:
    No to gratuluję Uniwersytetowi nowej honorowej profesor.
    I jak tu pozwolić litewskim “pedagogom” zlitewszczać polskie dzieci.
    😀

  21. Sławek mówi:

    Przecież to jasne, że pirmadienis – dał nazwę łacińskiemu primum.
    A skoro tak, to i cały alfabet jest niesłusznie nazywany łacińskim – też jest dziełem praojców Auksztoty 🙂

  22. ben mówi:

    Jak obśmiewany i to nawet przez samych Litwinów, może wzbudzić tak wielkie zainteresowanie? 🙂

  23. ben mówi:

    cd. 23 errata:
    Nie dodałem po wyrazie obśmiewany wyrazu “idiotyzm”.

  24. RB mówi:

    Lepsze to chyba niż Harry Potter 😉

  25. RB mówi:

    A może ta kobieta chce dorównać Marquezowi i realizm magiczny uprawia w literaturze 😉

  26. elpopo mówi:

    A jest tam w tej książce, ze neandertalczycy gadali po litewsku? Jeśli nie to powinno być!!! Należy zwrócić na to uwagę szanownej autorce.

  27. Anonymous mówi:

    Pewnie wynaleźli też słowo pisane, ale szkoda, że tak późno w Europie z tym słowem wystartowali…. 🙂

  28. Alabaster mówi:

    Pewien Litwin twierdził, że naród “Litewski” istnieje od 12000 lat. Mówiąc krótko, że Litwa jest starsza od Mezopotamii i Chin.

    Każdy wie, że to nie prawda, gdyż pierwszy Litwin pojawił się około 3 mln. lat temu i nazywał się Australopitecus.

  29. Senbuvis mówi:

    Alabaster – jak możesz tak się mylić?! On się nazywał Australopitecas !

  30. jaromir mówi:

    Australopitekasas

  31. Żmogus mówi:

    Skoro takimi idiotyzmami zajęła się nawet Litewska Akademia Nauk,
    nadaje autorce owych bzdetów doktorat honoris causa, to tylko kompromitacja owych, rzekomo, uczonych mężów i także państwa litewskiego. Ale to ich wstyd.

  32. unkas mówi:

    Historia w/g Litwinów jest nauką wielce dynamiczną.Słynny manewr nożny spod Grunwaldu,czyli kontrolowane oderwanie się od przeciwnika(oddech złapali pod Kownem)nazywane jest taktyką.W normalnej historiografii opisywane jest że banda dzikusów z kijami i procami nie dała rady zaciężnemu rycerstwu.A ja wyczytuję na delfi że dzielni żmudzini piekli krzyżaków w zbrojach w ognisku jak kartofle.Niedługo się dowiemy że przodek Sonagajły rozbił szyk krzyżacki na zdobycznym słoniu (od Aleksandra Macedońskiego)A jak spróbujesz to zakwestionować to znw wyciągną argument nie do obrony-“ucz się historii,czytaj książki”

  33. Dardanelski mówi:

    Was chyba historii uczono po polsku. Przecież dziecko wie, że Adomas i Ieva to typowo litewskie imiona. I w tym czasie, gdy Adomas polował na mamutasa, uciekał przed dinozaurasem i wybierał jajka spod pterodaktylusa, Ieva wiła wianki z ruty i myślała o przyszłości wielkiego lit. narodu.

  34. Czesiek mówi:

    Dardanelski
    Dlaczego szydzisz z litewskiej historii, przecież już dawno litewscy historycy i paleontolodzy ( nie mam pewności, czy tacy są na Litwie), więc zostawię tylko historycy dowiedli,że wszystkie Tyranozaury, które biegały na obszarze dzisiejszej Europy i Azji w trakcie walki wydawały dźwięk podobny do dzisiejszego słowa “lietuva”

  35. maur mówi:

    A ja tam nie będę przeczył. Nawet poprę te twierdzenie. Więcej -dorzucę dalszych argumentów z wcześniejszej historii niż tylko ta z odczytu.
    Tak więc nie będę oponował, że przodek litewski z przed ponad 12mnl lat,nazywany jest Dryopithecus.Nazwa jak najbardziej brzmiąca z języka litewskiego. Przodek, według naukowców, wspólny dla ludzi i małp.Wybredny nie był więc bzykał co mu się nawinęło. Z prawej linii miał potomków: Ramapithecusa, Homo Habilisa, Homo Erectusa i w końcu, kilkanaście tysięcy lat temu, Homo Sapiens Sapiens. To wspólni przodkowie wszystkich normalnych ludzi.
    Ale wróćmy do naszego pierwszego i jego lewej lini, jak chcą badacze litewscy, niech będzie linii ichniej. Nasz Dryopithecus pospólkował sobie z Prokonsulem. Pechowa linia i odporna na ewolucję przez kilkanaście mln lat. Z tego spółkowania pojawiło się nowe potomstwo. Z tegoż potomstwa jedynie Pan Troglodytes pasuje na praojca Litwinów. Bo i PAN i nazwisko Troglodytes z poprawną gramatycznie, w duchu sławetnej ustawy językowej.
    Ja tam szowinista nie jestem. Jak sobie tak chcą to czemu nie? Jego jedynym bratem jest Gorilla Gorilla i już samo nazwisko gościa eliminuje.

  36. Alabaster mówi:

    Do 30:
    Przepraszam, pomyliłem się.
    Hańba mi, nieznającemu najszlachetniejszego języka w tym wymiarze!

  37. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ciekawe, że tutaj ani razu nie zabrał głosu niejaki Mykolas, wyjątkowo dzisiaj aktywny na forum.
    W innym miejscu dwoi się i troi w wyszukiwaniu dowodów polskiego neonazimu itp., a na temat tego artykułu ani słowa.
    Czyżby ” firma” tę sprawę sobie odpuściła ? Nie zagraża bezpieczeństwu Litwy ?
    A może po prostu wstyd ?

  38. maur mówi:

    Post 36 na podstawie: Pradzieje człowieka, autorzy: Josef Wolf i Zdenek Burian. Copyright Wydawnictwo Artia, Praha. Wydanie polskie: WRiL Warszawa 1982.
    Strona przedwstępna, graficzna.

    Czyli źródło to samo co alfabet litewski.

  39. Mykolas mówi:

    Krzysztofie… 🙂 intuicja mnie niezawiodla.. Z reguly staram sie omijac durnowate artukuly, ktore szukaja sensacji nawet tam, gdzie jej nie ma. W konsekwensji ambona udzielana jest nawet najbardziej zdiwaczalym osobnikom…. ale z drugiej strony, w jakis sposob ozywiaja nasza szara codzinnosc. Takich oszolomow wszedzie jest pelno. W jednych krajach udziela sie imm wiecej uwagi, w innych mniej…
    Ale wracajc do wywolania mnie do tablicy… Najpierw uwaga do osoby, ktora tlumaczyla artykul… Chyba jednak potrzebne sa kursy jezyka litewskiego… Tylko jeden przyklad… Slowo lakti oznacza lykanie? Od kiedy? Albo ja nie nadazam za zmianami w jezyku litewskim…
    Druga uwaga… Skad w was tyle zolci. Mge zrozumi8ec ironie czy sarkazm w komentarzach, bo takie teorie brzmia naprawde jak science fiction, ale tepa nienawisc do wszystkiego co litewskie…

  40. marek mówi:

    Summa summarum wstyd się dzisiaj przyznawać do litewskości.
    Gėda, albo po prostu obciach, jak to mówi polska młodzież.

  41. Dardanelski mówi:

    Mykołasie, a dlaczego w waszych komentarzach tyle żółci, skąd ta tępa nienawiść do wszystkiego co polskie?

  42. Czesław57 mówi:

    “Na prezentację książki, która odbyła się w Litewskiej Akademii Nauk, przyjechała sama autorka. Na spotkanie z nią przyszło kilkaset osób. Jūratė Statkutė de Rosales otrzymała też tytuł doktora honoris causa Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego.”
    No to gratuluję Ci Mykolasie, bo jak sam piszesz “Takich oszolomow wszedzie jest pelno. W jednych krajach udziela sie imm wiecej uwagi, w innych mniej…”

  43. pšv mówi:

    to Mykolas
    Nie “tępa nienawiść”, a pogarda i zohydzenie. Nie nienawidzimy. Brzydzimy się.

  44. maur mówi:

    Mykolas -podaj jakikolwiek racjonalny powód dla którego mielibyśmy mieć choć cień sympati dla Litwinów…

  45. Mykolas mówi:

    Dardanelski… to prawda, ze zolci tez jest wiele. Ale zolc niepowinna miec narodowsci i byc wszedzie zwalczana… Albo jak pisze psv powinna budzic pogarde i zohydzenie…A swoja droga mocne slowa… i dziwic sie potem, ze litewscy politycy zarzucaja miesjcowym nielojalnosc… 🙂

    Lepiej zajmijmy sie czym bardziej pozytecznym niz mielenie ozorami.

    Wszyscy tutaj masowo korzystamy z torrentu linkomanija.net. Sa tam filmy w wresji originalnej (90 proc. angielskiej), litewskiej i rosyjskiej (zapewne miejscowi Polacy z tej wersji tylko korzystaja…) ale zdarzaja sie i filmy polskie (bez tlumaczenia i z tlumaczeniem na rosyjski, jak np. Potop czy tez ta komedia o Wampirach na Mazurach… zapomnialem tytulu).

    Mam propozycje… zrobmy sciepe narodowa i zalozmy na linkomanii sekcje polskojezyczna. Tzn,. nie tylko filmy poslkie ale i w polskiej wersji jezykowej…

  46. EWA mówi:

    Ta pani Jurate rychło może wydać podręcznik, z którego będą uczyć tych bredni nasze polskie dzieci.

  47. Kmicic mówi:

    do EWA 47:
    Jest to prawie pewne, że taki podręcznik się ukaże i polskie dzieci z takich bredni będą musiały zdawać poważne egzaminy.

  48. kujawiaczius mówi:

    do Mykolas (46)

    Ta komedia o wampirach na Mazurach to film “Kołysanka”.
    http://www.filmweb.pl/film/Ko%C5%82ysanka-2010-535786

  49. Quinto mówi:

    Na początku nie było Egipcjan, Babilończyków, Greków, ani nawet Rzymian, tylko wszędy byli Lietuwisy. POTEM PODSTĘPNIE zhellenizowano, zromanizowano i spolonizowano poczciwy, dzielny i genialny lietuwski lud. Sfałszowano historię, zapominając o prawdziwych nazwiskach twórców cywilizacji, jak np. Pitagorasas, Archimedasas, Ciceronasas, Davincias, Ainstajnas, nie mówiąc już o tym, że Maria Kurias-Sklovskiene była nie tylko Litwinką, ale także mężczyzną.

  50. Polak ze Śląska mówi:

    “W tej naukowej publikacji jest opisany zadziwiający fakt historyczny.Aleksander Macedoński postanowił podbić Litwę.Jednak przodkowie Songajły i Garszwy stoczyli bezprecedensową walkę z najeżdzcami na SŁONIACH!!!

    Czekam aż baba napisze poważną rozprawę naukową,że “Słoń Trąbalski” z wiersza Tuwima w rzeczywistości nazywał się Trombalskas.I był słoniem litewskim podstępnie spolonizowanym.

  51. unkas mówi:

    “nie mówiąc już o tym, że Maria Kurias-Sklovskiene była nie tylko Litwinką, ale także mężczyzną”
    I tu się kolego Quinto nie mylisz.Wielokrotnie czytałem że Skłodowska (tak jak Kopernik) była narodwości Pruskiej czy tam Jaćwieskiej czyli oczywiście Litwinką.I oczywiście Jan Paweł 2 ,matka pochodziła z Litwy a ojciec nosił starożytne nazwisko Vajdyla.
    To nie są zarty to jest obłęd!

  52. Edmuk mówi:

    O meritum:
    na zakwasie czegoś takiego nie napiszesz, nasze rodzime konopie i mak też są za słabe dla takiej twórczości. Widocznie w Wenezueli rośnie “dobra trawka”. Hugo Chavez chyba tez jej czasami zażywa. Ciekawe, ile ta pani Rosales tej “trawki” przywiozła do Litwy, żeby starczyło na “honoris causa”. Jak ominęła celników? Prosto. Swoje książki drukuje na papierze z tejże trawki. Czytanie po prostu “pochłania” czytelników.

  53. dobrze mówi:

    i na takiej “historii” oraz “historii” Sapoki garsvisci beda uczyc nasze dzieci po litewsku patriotyzmu litewskiego? Wiec, co dalej, po takim nauczaniu?

  54. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 54 : Mykolas będzie ich uczył. Na tzw. drugim etacie.

  55. jaromir mówi:

    z nonsesopedii:
    Charakterystyczne dla mieszkańców tego kraju jest dodawanie wszędzie, gdzie się da angielskich słów „-as”, „-us” and „-is”. Žydrūnas Savickas – oto typowe nazwisko anglo-litewskie. Co gorsza, nawet polskie nazwiska zostają bezczelnie zangielszczone, np. Kazimieras Marcinkevičius. Wilno to Vilnius, Kowno to Kaunas, a kiła to syfilis.

  56. jaromir mówi:

    z tejże:
    Litwa (znana także jako ojczyzna moja) – las na trasie Suwałki – Dyneburg z dostępem do plaży, mityczna ojczyzna wielu Polaków. Wiemy o niej tylko z zapisków Adomasa Mickevičiusa, naszego narodowego wieszcza. Wg tych zapisków Litwa jest jak zdrowie, a dowie się tylko ten, kto las opuści. Świecie, padnij trupem.

  57. Polak ze Śląska mówi:

    Ja jestem pełen podziwu dla wywodów pani naukowiec

    “Aleksander Macedoński postanowił podbić Litwę.Jednak przodkowie Songajły i Garszwy stoczyli bezprecedensową walkę z najeżdzcami na SŁONIACH!!!

    Jest to bez wątpienia praca o charakterze stricte naukowym.I bardzi wiele wyjaśnia.
    Chciałbym BARDZO SERDECZNIE PRZEPROSIĆ Litwinów za to iż myślałem,że opuścili nas pod Grunwaldem.
    Teraz z perspektywy czasu widzę,że to nie była ucieczka.
    Po prostu odziani w skóry Litwini widząc,że nie mają szans w starciu z ciężkozbrojnym rycerstwem Krzyżackim postanowili czym prędzej……..POBIEC PO SWOJE SŁONIE.
    Zaparkowane zresztą nieopodal.Niestety ich manewr został wzięty za ucieczkę.
    Byc może nie stałoby się tak gdyby wszyscy wiedzieli,że to o to chodziło.Ale nie wiedzieli ponieważ słonie były zaparkowane tak daleko,że nie zmieściły się już na obrazie Matejki.
    On je oczywiście na 100% musiał widzieć,ale w tamtych czasach miniaturyzacja nie była aż tak posunięta,żeby na obrazie było widac obiekty wielkości piksela.
    Może gdyby Matejko miał lustrzankę cyfrową dziś historia wyglądałaby inaczej.Szkoda

  58. Chuck Norris mówi:

    @46.Mykolas: Był taki dział na stronie torrent.lt ale upadł. Nie wiem dlaczego. Co się tyczy polskich filmów na linkomanii, zobacz ile jadu jest w komentarzach. Wg mnie często bywa go tam tak samo dużo jak i na delfi czy lrytas.

  59. Mykolas mówi:

    torrent.lt upadl. wiec i wszystko inne upadlo. Jakos na linkomanii jakis zlosliwych komentarzy niewidzialem. Po za tym, ta sekcja bylaby dla Polakow i Litwinow, ktorzy rozumieja kino. Jak to mowia… nie dla idiotow… ;0) Aby nieupadla taka sekcja trzeba silnego administratora i stalego doplywu filmow… Ja dysponuje kolekcja kilkudziesieciu filmow polskich (nawet kultowych) i z poslka lista dialogoawa. Moge udostepnic od zaraz.

  60. miro mówi:

    Polski charakter Litwy to nie tylko Wilno i Wileńszczyzna ale i Kowno i Kowieńszczyzna.Ogromna większość z owych 200 tysięcy Polaków zamieszkałych na Litwie Kowieńskiej mimo, że polskich szkół było tyle co kot napłakał do roku 1945 mówiła po polsku. W znakomitej książce “Język polski na Kowieńszczyźnie” autorki przeprowadziły dziesiątki wywiadów z mieszkańcami i mieszkankami ponad 30 miejscowości, miast, miasteczek, okolic szlacheckich i wsi chłopskich, od Laudy po Kowno. Wszyscy rozmówcy na pytanie kiedy w waszych rodzinach zaczęto mówić po litewsku odpowiadano, że po roku 1945. Wyjątkiem było Kowno, gdzie jeżeli ktoś chciał robić karierę albo zwyczajnie dostać posadę państwową musiał zapomnieć o tym, że jest Polakiem albo przynajmniej ukrywać swoją narodowość. Dlatego w Kownie polskie pozostały tylko dzielnice robotnicze Szańce i Zielona Góra. Faktem jednak jest, że Kowno w okresie międzywojennym w dużej mierze zlituanizowało się. Co do dwujęzyczności to tak jak kiedyś pisałem część Polaków znała język litewski podobnie jak wielu Litwinów znało język polski natomiast akurat w parafiach podkowieńskich jak Łopie, Wędziagoła, Kormiałów czy Bobty do roku 1918 prawie nikt nie znał języka litewskiego. Potwierdzają to liczne wspomnienia. Natomiast na prowincji w polskich okolicach do roku 1945 powszechnie rozmawiano po polsku. Zbigniew Łukomski, były mieszkaniec Wiłkomierza tak wspominał swoje miasto rodzinne „Pieczywo kupowało się w cukierni u Polaka, mięso u rzeźnika Polaka, buty reperował szewc Polak, porad lekarskich udzielali dwaj polscy lekarze, a porad prawnych adwokat Polak. Polska prasę na Litwie kupowało się w kiosku prowadzonym przez Polaka, strzyżenie i golenie można było załatwić w zakładzie polskim a pierwszą w mieście taksówkę uruchomił Polak”. Z tymi wspomnieniami koresponduje relacja z Wiłkomierza dziennikarza gazety „10 Centu” z 2 września 1937 roku, gdzie autor pisał „Na ulicach, nad rzeką, w kinie, w ogrodzie miejskim i wszędzie, gdzie tylko zbiera się więcej ludzi, panuje polski żargon. Robotnik, dorożkarz, służąca, stróż itd. Poczytują sobie za zaszczyt mówić po polsku, jakkkolwiek nazwiska ich świadczą o wręcz przeciwnym. A co najdziwniejsze tylko ludność niższych klas trzyma się polskiego żargonu”. Dodam, że w wyborach samorządowych w roku 1931 a więc już w warunkach mało demokratycznych lista polska uzyskała w Wiłkomierzu 26,6% głosów przy czym warto dodać, że większość mieszkańców Wiłkomierza jak i innych miast czy to litewskich czy polskich na Kresach była zamieszkała przez Żydów. Do podobnych ustaleń doszedł również znany litewski językoznawca Valerijus Cekmonas, który badał z kolei okolice tzw. Denki czyli pogranicza polsko-litewskiego (Szyrwinty, Giedrojcie, Janiszki). Tak samo twierdzi też mój znajomy pochodzący z miejscowości urodzony w miejscowości Oleniszki w parafii Kozakiszki koło Jewia. W tej parafii litewska była tylko jedna wieś Kowgany, W pozostałych do roku 1945, z wyjątkiem kilku policjantów czy nauczycieli wszyscy mówili po polsku i uważali sie za Polaków. Większość tamtejszych mieszkańców chciała w roku 1945 wyjechać do Polski ale prawie nikomu nie pozwolono. Jego rodzinie się poszczęściło i mieszka dziś w Polsce. Co ciekawe do dzisiaj ma on w rodzinnych zbiorach przedwojenny dowód osobisty swojego dziadka w którym wpisano bez pytania o zgodę narodowość litewską. Cekmonas badał też okolice Hanuszyszek czy Wysokiego Dworu. Okolice te zamieszkiwała szlachta zagrodowa i jeszcze w latach 70-tych kiedy przeprowadzano badania językoznawcze aż do Olity powszechnie mówiono tam jeszcze po polsku i po litewsku chociaż nie było żadnych polskich szkół ani tym bardziej organizacji polskich. Depolonizacja Polaków na Kowieńszczyźnie nastąpiła więc nie w okresie międzywojennym tylko po wojnie kiedy to rozbito lokalne społeczności. Część ludności wyjechała do Polski, część na Sybir w tym prawie cała polska elita, ludziom odebrano ziemię i stworzono duże centra kołchozowe przy okazji likwidując wiele małych wsi i zaścianków a do wielu miejscowości przybyła też ludność ze Żmudzi naturalnie nie mówiąca po polsku. Do tego oczywiście doszły małżeństwa mieszane, których przed wojną poza miastami było stosunkowo niewiele. To wszystko doprowadziło do tego, że Polaków pozostało tam niewielu.
    w roku 2002:

    1. Litwini 93,0%
    2. Rosjanie 4,1%
    3. Ukraińcy 1,2%
    4. Polacy 0,3%
    5. Inni 2,4%

    w roku 1939:(dane nie do końca wiarygodne jeżeli chodzi o Polaków i Litwinów(Żmudzinów)

    1. Litwini 60%
    2. Żydzi 20%
    3. Polacy 10%
    4. Inni 5%

    w roku 1919:

    1. Polacy 45%
    2. Żydzi 30%
    3. Litwini 18%
    4. Rosjanie 1,5%
    5. Inni 1%

    za Stanisława Augusta miasto liczyło 28 tys. mieszkańców[4], w tym:

    1. Polacy 73%
    2. Żydzi 13%
    3. Niemcy i Holendrzy 9%
    4. Inni 5%

    Żmudzini w 1919 roku zagarnęli nazwę Litwa i Litwin dla siebie,chociaż było ono określeniem przez wieki Polaków z Wielkiego Księstwa i częściowo Białorusinów.Stąd tyle zamieszania z pojęciem Litwy.Wiąże się to też z ZAWŁASZCZANIEM HISTORII oraz dorobku kulturalnego.Powstanie styczniowe i listopadowe to powstania o wolność Lituevy a nie polskie na Litwie.Filareci i Filomaci to Żmudzini a nie Polacy tyle tylko że o tym zapomnieli)

  61. Scyzor mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  62. Ja mówi:

    Warto odnotować, że Bóg mówił do Adama i Ewy w Raju po litewsku.

  63. Herbu Rawicz mówi:

    śmiesznie u Was aż strasznie w tej Litwie .A ja myślałem , że głupota stołuje się w Warszawie , w stołówce na Wiejskiej

  64. Kmicic mówi:

    do Herbu Rawicz 64;
    Głupota jest wszędzie, również przejawia się na Wiejskiej, gdy przychodzi jej się zmierzyć z upartym prymitywizmem władz LT.

  65. s mówi:

    Glupa baba napisala..Ale to historia nie po “litewsku”…

  66. Kmicic mówi:

    do 66:
    Ale największe litewskie autorytety w wileńskiej almamater bardzo docenił i uhonorowały tą głupią babę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.