44
Podręcznik do nauki przedmiotu „Wiedza o społeczeństwie” — oferta współpracy z nauczycielami i ekspertami

Serdecznie zapraszamy nauczycieli szkół polskich i ekspertów, którzy chcą napisać lub uczestniczyć w powstawaniu podręcznika do pozalekcyjnych zajęć Edukacji Obywatelskiej dla gimnazjalistów z polskich szkół na Litwie. Spośród naszych propozycji wspólnie wybierzemy zagadnienia, które, Państwa zdaniem, muszą się w naszym podręczniku znaleźć. Chcemy, by uczniowie sięgali po niego z przyjemnością i z ciekawością czekali, co też zdarzy się na kolejnej jego stronie. Liczymy na Państwa opinie, spostrzeżenia, uwagi — wszystkie one są dla nas bardzo cenne, by podręcznik mógł najlepiej służyć Państwu oraz uczniom.

Podręcznik będzie dostępny dla każdego NIEODPŁATNIE i na wolnej licencji. Oznacza to, że nauczyciele będą mogli go zmieniać, dostosowywać do własnych potrzeb i rozwijać bez naruszania praw autorskich. Zawierać będzie scenariusze lekcji, ciekawe pomysły na dyskusje, zadania do wykonania. Ale, by ten podręcznik mógł powstać, potrzebujemy Państwa pomocy.

Osoby zainteresowane zapraszamy do wypełnienia ankiety znajdującej się na stronie: www.efhr.eu lub o kontakt na adres: wos@efhr.eu. Dodatkowo już teraz w dn. 29 czerwca zapraszamy na spotkanie te osoby, które wypełnią ankietę (osobom, które zadeklarują chęć udziału w spotkaniu, szczegóły zostaną przekazane później). Liczba miejsc jest ograniczona.

Uczyć po polsku na Litwie nie jest łatwo — wie to każdy, kto kiedykolwiek próbował. Chcemy Państwu pomóc. My, czyli Fundacja Nowoczesna Polska (instytucja edukacyjna działająca w Polsce, specjalizująca się w tworzeniu i udostępnianiu innowacyjnych materiałów dydaktycznych) oraz Europejska Fundacja Praw Człowieka (organizacja pożytku publicznego, której celem jest ochrona praw człowieka i praw mniejszości narodowych na Litwie).

Dodatkowo, osoby zainteresowane odpłatnym tworzeniem materiałów dydaktycznych, prosimy o przesłanie CV na adres wos@efhr.eu.

Zadanie realizowane jest w ramach zlecania przez Kancelarię Senatu zadań w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą w 2011 r.

Fundacja Nowoczesna Polska i

Europejska Fundacja Praw Człowieka

44 odpowiedzi to Podręcznik do nauki przedmiotu „Wiedza o społeczeństwie” — oferta współpracy z nauczycielami i ekspertami

  1. ben mówi:

    Mam nadzieję, że spotka się ta oferta z żywym zainteresowaniem Polaków z RL, a szczególnie z niedawno powstałego Forum Rodziców Szkół Polskich Na Litwie. Przecież chodzi o dobro ich dzieci.

  2. MH mówi:

    Ja coś takiego pamiętam z czasów PRL.
    Nazywało się to Wychowanie Obywatelskie.
    Zainteresowanie w klasie takim przedmiotem było ZEROWE.
    To co było w podręczniku to można by określić obecnym zwrotem – Politycznie Poprawne.
    Ale na lekcji dotyczącej wojny Izraela z Arabami wszyscy się umówili i udowodnili nauczycielce (Zarzycka, V LO w Szczecinie) że Izrael miał rację, wbrew temu co w gazetach pisali. Zarzycka co mało zawału nie dostała.

    Niech nauczyciele i eksperci zasiegną opinii uczni zanim stworzą coś podobnego – Społecznie Poprawne podręczniki.

  3. Miroslav mówi:

    Wychowanie Obywatelskie czyli „Pilietiškumo pagrindai” obecnie w szkołach na Litwie jest w podstawówce

  4. Miroslav mówi:

    Muszę dodać, że według nowej ustawy o oświacie będzie wykładany wyłącznie w języku litewskim.

  5. ben mówi:

    A może by panowie tak przeczytali artykuł? 🙂

  6. Kmicic mówi:

    Europejska Fundacja …. rozwija się. Powstają nowe inicjatywy, pięknie.

  7. Astoria mówi:

    Jak się chce mieć podręcznik z prawdziwego zdarzenia, to się go zleca zawodowym autorom, którym się za robotę płaci. Pierwsze słyszę, żeby pisaniem podręcznika zajmowała się przypadkowa grupa woluntariuszy.

    Skąpy polski Senat, nie chcą wydać na projekt ani grosza, zleca go fundacjom, które nie posiadają ani autorów ani środków, więc szukają po świecie nie wiadomo kogo do pracy za darmo. Ciekawe, ilu i jakiego kalibru chętnych znajdą. Już widzę, jak zgrabnie i z sensem przebiega pisanie podręcznika na zjazdach ochotników z nauczycielami. Gorszą naiwność i amatorszczyznę w oświacie trudno sobie wyobrazić.

  8. dobrze mówi:

    do Miroslav: bedzie wykladany na podstawie „historii” Sapoki przez faszystow szajki zinkevic/garsva? Wszak to zinkevic jako minister oswiaty, wprowadzal bezpieke i faszystowski „patriotyzm” do szkol. W tej materii musimy byc bardzo uczuleni: zadnego wykladania przez faszystow po litewsku

  9. Wilenszczanka mówi:

    Pierwszy punkt do podrecznika: Nie wszystko co mowia i pisza dorosli ludzie jest prawda!

  10. Radek mówi:

    Astoria: nigdzie nie jest napisane, że pisaniem podręcznika będą się zajmowali wolontariusze.

    „Zlecenie zadania” organizacji pozarządowej to też nie ukaz, tylko właśnie przekazanie potrzebnych do realizacji środków finansowych.

    Jest tylko napisane, że podręcznik będzie DOSTĘPNY nieodpłatnie i na wolnej licencji.

  11. dobra rada mówi:

    No cóż, Astorię bardzo zdenerwowało, że ukaże się polski podręcznik odkłamujący rzeczywistość serwowaną w wersji litewskojęzycznej…

  12. MD mówi:

    Pomysł pozornie świetny. W tworzeniu tego podręcznika może wziąć duże grono myślących osób. Pytanie zasadnicze brzmi: kto i w jaki sposób „przefiltruje” tę masę propozycji.

  13. ben mówi:

    Do Astoria:
    „Jak się chce mieć podręcznik z prawdziwego zdarzenia, to się go zleca zawodowym autorom, którym się za robotę płaci. Pierwsze słyszę, żeby pisaniem podręcznika zajmowała się przypadkowa grupa woluntariuszy”.
    Tobie także się nie chciało czytać?
    Przynajmniej to pierwsze zdanie… 🙂

  14. Astoria mówi:

    @ ben:

    –>Tobie także się nie chciało czytać?

    Przeciwnie, zanim skomentowałem, przeczytałem wszystko publicznie dostępne o fundacjach i ankietę, przy lekturze której można boki zrywać. Polecam szczególnie powiązanie pisania podręcznika z konkursem dla dzieci w szkołach podstawowych (fenomenalne pytanie 13 dla przyszłych autorów podręcznika o pomysł na nagrody w konkursie plastycznym):

    http://webankieta.pl/ankieta/woc3ab2s7gw8/p

    Względem fundacji, skupię się dla skrótowości na dumnie brzmiącej Europejskiej Fundacji Praw Człowieka. Jest to fundacja niezwykle tajemnicza. Nikt o niej nie słyszał i niczego nie wie. Jest całkowicie nieprzejrzysta i nie wiadomo, kto ją tworzy i za czyje pieniądze. Można się tylko domyśleć, że jest powiązana z „Kurierem” i „Wilnoteką”. Nie ma charakteru niezależnego i najwyraźniej działa na zlecenie. Opłacana jest być może przez Senat RP i/albo Wydawcę „Kuriera” – kto wie. To przykre, że gazeta, która z natury rzeczy ma być otwarta i przejrzysta, angażuje się w potajemne, by nie powiedzieć – masońskie, gierki. I miesza w nie polskie dzieci na Litwie. Be!

  15. ben mówi:

    Do Astoria:
    Co do działalności fundacji wypowiadać się nie będę, ponieważ jest to osobny temat.
    Co do podręcznika:
    Po pierwsze, ma on być dostosowany do „do nauczania przedmiotu „do pozalekcyjnych zajęć Edukacji Obywatelskiej dla licealistów z polskich szkół na Litwie”.
    I to co najistotniejsze, kogo zaprasza się do współpracy: „nauczycieli szkół polskich i ekspertów, którzy chcą napisać lub uczestniczyć w powstawaniu podręcznika”.
    Zwróć uwagę dalej:
    „Spośród naszych propozycji wspólnie wybierzemy zagadnienia, które, Państwa zdaniem, muszą się w naszym podręczniku znaleźć”.
    A podręcznik przygotować ma:
    „Fundacja Nowoczesna Polska (instytucja edukacyjna działająca w Polsce, specjalizująca się w tworzeniu i udostępnianiu innowacyjnych materiałów dydaktycznych” oraz EFPC.
    O co mi chodzi?
    1. Podręcznik dotyczy zajęć pozalekcyjnych (nieobowiązkowych!)
    2. Musi być ciekawy (myślę tu o scenariuszach zajęć, na które niekoniecznie musi ktokolwiek uczęszczać, a tym bardziej licealiści.
    3. Musi być „życiowy” – ujmować realia RL (mam na myśli mentalność młodego Polaka z RL).
    4. Sugestie mają zgłaszać „praktycy”, więc ludzie na co dzień pracujący w szkole nad tego typu treściami.
    6. Forma otwarta zapewnia swobodę w doborze treści przez konkretnego nauczyciela.
    7. Kompilacji całości mają dokonać specjaliści, tym samym wszelkie treści zamieszczone w podręczniku zapewne będą recenzowane zarówno od strony merytorycznej jak i metodycznej. Tu wspomnę, że Fundacja Nowoczesna Polska podkreśla, iż się w takich publikacjach specjalizuje.
    W Polsce tego typu scenariusze zajęć pozalekcyjnych opracowuje zwykle nauczyciel na własny użytek. Może sobie korzystać właściwie ze wszystkich dostępnych scenariusz i je modyfikować w każdą stronę. Może sobie co ciekawsze kompilować i zgłaszać jako propozycje w formie podręczników do wydawców (wersja papierowa lub elektroniczna). Żaden problem.
    To samo mogą zrobić polscy nauczyciele w RL, nie oglądając się na nikogo.
    Tyle tylko że pieniążków od nikogo za wdrażanie takich zajęć nie otrzymają.
    Co do samego pomysłu:
    Inicjatorem jest Senat RP, zatem tylko poprzez tego typu fundacje [pośredniczące można pieniążki przeznaczyć na rozwój edukacji polskiej w RL.
    Na ile te fundacje się z zadania wywiążą? Nie wiem, ale zachęcałbym jednak nauczycieli i ekspertów polskich z RL, a także przedstawicieli Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie do wzięcia udziału w spotkaniu z ich przedstawicielami.
    Jeżeli natomiast widzisz w tym jakieś „nieczyste siły”, no cóż, ja raczej sprawdzam jakość „oferty” takich „sił” w praktyce.
    Podkreślam, to jest oferta, nic więcej.

  16. Jurgis mówi:

    do 14
    Fundacja nie jest tajemnicza bo jak jest napisane w artykule jest realizowana przez Kancelarię Senatu RP.A do angażowanie się celem przeciwstawienia się krzywdzeniu Polaków na Litwie trzeba gromadzić wszystkich chętnych.

  17. EFHR mówi:

    Szanowni Państwo, serdecznie dziękujemy za Państwa uwagi, również te krytyczne. Wpis Pana „Bena” wiele juz wyjaśnił, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Chcielibyśmy wrócić Państwa uwagę, że, tak jak to zostało podane w ankiecie, osoby zainteresowane odpłatnym tworzeniem materiałów dydaktycznych, proszone są o przesłanie CV na adres wos@efhr.eu. Spośród tych osób zostaną wyłonieni dwaj eksperci, którzy wejdą w skład grupy redaktorów oraz autorów (po 2 autorów z Polski i Litwy). Ich praca zostanie oczywiście wynagrodzona. Zachęcamy do dalszej dyskusji i współpracy.

  18. ben mówi:

    Do EFHR:
    Cała przyjemność po mojej stronie! 🙂

  19. Kmicic mówi:

    EFHR dała się już poznać z najlepszej strony organizując w Wilnie cykl wykładów o prawach mniejszości narodowych, standardach eupejskich i zasadach demokratycznych powszechnych w cywilizowanym świecie.Jednym z jej strategicznych celów jest wykształcenie grupy prawników znających litewskie prawo, język i realia panujące na LT.Grupa ta zainicjuje aktywną obronę, na poziomie europejskim, zasad demokracji , ze szczególnym uwzlędnieniem praw mniejszości narodowych na LT.

  20. Obserwator mówi:

    … a kto przepraszam odkryl klamstwo 42%? Jak sie nie myle to byla to wlasnie Fundacja.Nikt jakos na taka oczywistosc nie wpadl.

    Do Astoria: A co Ty takiego wielkiego zrobiles dla poprawy sytuacji? Siedzenie i krytykowanie innych to jest latwe, a moze sam bys sie wzial do konstruktywnej pracy?

  21. maur mówi:

    „Serdecznie zapraszamy nauczycieli szkół polskich i ekspertów, którzy chcą napisać lub uczestniczyć w powstawaniu podręcznika do pozalekcyjnych zajęć Edukacji Obywatelskiej dla gimnazjalistów z polskich szkół na Litwie.”…

    Gimnazjaliści to nie licealiści.

    Resztę wyjaśnia post 15, bena. Skądinąd bardzo dobry post. Aż mnie zdumiał…

  22. ben mówi:

    Do 21:
    Gwoli ścisłości:
    Kiedy kopiowałem fragment artykułu, funkcjonował tam wyraz „licealistów”, a nie „gimnazjalistów” zatem zmieniła to Redakcja. vide mój post
    Co do reszty komentarza, mogę tylko napisać jedno, może wreszcie przestałeś myśleć jak mi dowalić, ot tak, dla sportu, a zacząłeś czytać ze zrozumieniem i stąd to zdumienie?

  23. Kmicic mówi:

    Do Obserwator 20:
    Oczywiście odkrycie kłamstwa 42% i prawdy 3.9%, stworzenie alternatywnego raportu, to zasługa FOPC. Jak i wiele innych działań.

  24. Kmicic mówi:

    cd.
    sorry,oczywiście EFHR.

  25. Astoria mówi:

    @ EFHR:

    Ankietę kierujecie Państwo przede wszystkim do woluntariuszy, a jednocześnie z ostatniego zdania w ankiecie wynika, że szukacie też ekspertów, którzy z pomysłów woluntariuszy mają zredagować podręcznik – odpłatnie. Nie rozumiem sensu takiej hybrydy. Jeśli podręcznik tak czy inaczej mają zredagować eksperci odpłatnie, to czemu nie zwrócić się bezpośrednio do nich, żeby go odpłatnie napisali? Czy połączone siły Senatu, MSZ, MEN z pomocą Ambasady RP w Wilnie nie potrafią znaleźć ekspertów w obu krajach do napisania podręcznika? A jeśli nie potrafią, od czego są firmy konsultingowe?

    Moim zdaniem, angażujecie się Państwo w z góry poroniony pomysł, opierając się na koncepcji „wolnych podręczników”, promowanej przez Fundację Nowoczesna Polska. Ta koncepcja bazuje na metodzie Wikipedii, polegającej na współpracy woluntariuszy amatorów w pisaniu krótkich artykułów o charakterze szkicowym – zupełnie nieadekwatnej do pisania podręczników, wymagających solidnej ekspertyzy w temacie i w charakterze i sytuacji szkolnictwa. Fundacja Nowoczesna Polska jest zaangażowana w pisanie aż 7 podręczników metodą wikipediową od czterech lat i żadnego dotąd nie napisała. Jeśli dobrze odczytuję jej skomplikowaną w użyciu stronę, to po 4 latach wysiłków może się ona pochwalić ustaleniem spisów treści podręczników. Należy przypuszcać, niestety, że przy tak nieefektywnej metodzie, podręcznik dla polskich szkół na Litwie powstałby nie w tej dekadzie, a może nawet nie w tym wieku.

    Dziwi mnie, że Państwa wyjaśniający komentarz nie jest podpisany imieniem i nazwiskiem autora i przedstawiciela EFHR. Fundacje działające dla pożytku publicznego mają prawny obowiązek upublicznienia swoich pracowników, budżetu i źródeł dochodu. Ponieważ Państwo taicie, kim jesteście i kto was finansuje, należy się domyślać, że nie jesteście organizacją pożytku publicznego w sensie prawnym.

  26. do Kmicic 19 mówi:

    no kurde zerżnąłeś z google zdanie w zdanie o EFHR bo właśnie odnalazłem te same zdania co ty zamieściłeś w 19 jako własne

  27. dobra rada mówi:

    do 26
    i w czym Ci to przeszkadza?

  28. Do Astoria mówi:

    Ty Astoria, ale ty jestes elokwentny. Gdybys poswiecal chociaz ulamek tego czasu nie na pisanie bzdur, a na poprawe sytuacji na Litwie, to cos moze by z tego bylo. Piszesz i piszesz,ale komu z tego Twojego pisania wyjdzie cos na dobre? Wez sie chlopie lepiej do pracy.

  29. Kmicic mówi:

    do dobra rada;
    Co najciekawsze to nie „zerżnąłem”, po prostu ich znam 🙂

  30. do Kmicic mówi:

    nie tylko ich znasz, ale na pewno jesteś jednym z ich ekspertów, przeciez ty znasz wszystkich i ze wszystkimi jesteś w bieżącym kontakcie a do wszystkich znanych Kól, Stowarzyszeń, Zespołów, Zgromadzeń należysz i masz bieżące informacje o ich działalności. Kurde to jakaś hybryda a nie facet.

  31. Kmicic mówi:

    Z pewnością w planowanym podręczniku powinna się znaleść wiedza dotycząca historii wielokulturowości tych ziem i praw mniejszości narodowych, w tym tych , które powinny być respektowane przez władze LT , a nie są.

  32. Astoria mówi:

    @ Obserwator:

    –>Do Astoria: A co Ty takiego wielkiego zrobiles dla poprawy sytuacji?

    Pewnie cię zaskoczę i odbierzesz to jako przejaw mojej megalomanii, ale szczerze wierzę, że wklepując komenty na forum „Kuriera” od paru lat zrobiłem więcej dla poprawy sytuacji Polaków na Litwie, niż AWPL, „Kurier” i Kmicic razem wzięci. Udowodnienie tego nadzwyczajnego fenomenu jest bardzo proste. Otóż moim wielkim sukcesem było systematyczne krytykowanie „Kuriera”, wraz z paroma innymi internautami, za brak należytej korekty publikowanych tekstów, przez co – jak sądzę – jakość języka w internetowym wydaniu „Kuriera” znacznie się poprawiła. Tyle i aż. W tym czasie zjednoczone siły AWPL, „Kuriera” i Kmicica – walcząc o polskie szkoły, zwrot ziemi, tabliczki dwujęzyczne, zapis nazwisk po polsku – nie odniosły ani jednego sukcesu. Przeciwnie, sytuacja Polaków w tym czasie pogorszyła się, systematycznie pogarsza się od kilkunastu lat i, należy wnosić na zasadzie logicznej progresji, będzie się nadal pogarszać.

    –>Siedzenie i krytykowanie innych to jest latwe, a moze sam bys sie wzial do konstruktywnej pracy?

    Wpisanie tej myśli zajęło ci parę sekund. Mnie, natomiast, skrytykowanie metody pisania podręcznika zajęło parę godzin. Musiałem zapoznać się z działalnością obu fundacji i przemyśleć realistyczność ich przedsięwzięcia. Moja krytyka może okazać się ostatecznie nieusprawiedliwioną, ale jest konstruktywna i wciąż czekam na konstruktywną odpowiedź, że nie mam racji.

    –>… a kto przepraszam odkryl klamstwo 42%? Jak sie nie myle to byla to wlasnie Fundacja.Nikt jakos na taka oczywistosc nie wpadl.

    Nie przeczę, że EFHR spełniła tu pożyteczną rolę, upubliczniając kłamstwo, którym posłużyli się politycy litewscy. Ale czym jest EFHR, która wstydzi się podania tożsamości swoich pracowników i źródła swojego finansowania? Kto to litewskie kłamstwo tak naprawdę odkrył? Odkrycie wymagało systematycznego studiowania litewskich dokumentów – czym z pewnością zajmuje się Ambasada Polski w Wilnie (dla MSZ), na pewno też Agencja Wywiadu, nie sądzę, by Senat. Innymi słowy, to odkrycie zostało najpewniej dokonane przez instytucje państwowe RP i poddane do rozpropagowania przez EFHR. Przemawia za tym też to, że raport jest w trzech wersjach językowo bardzo poprawnych, co kieruje ku profesjonalistom z MSZ. Natomiast samo ogłoszenie po polsku jest napisane językiem pozostawiającym trochę do życzenia, co wskazywałoby na autorów z Litwy lub amatorów z Polski. Gdybym miał strzelać, EFHR jest polską wtyczką na Litwie: zatrudniającą Polaków z Litwy, opłacaną przez MSZ, która pozoruje się na fundację. Nie to, żebym miał coś przeciw jej działalności, gdy służy czemuś dobremu. Ale w demokracji działalność fundacji musi być przejrzysta. Jeśli ja tego nie wytknę, to wytknie to wcześniej czy później Delfi i skończy się to utratą zaufania dla EFHR.

    Szerzej, nie zajmuję się tu krytykanctwem, ale zwykle krytykuję merytorycznie dla osiągnięcia świadomych celów, których ty wyraźnie nie dostrzegasz.

    1. Krytykuję polskie szkolnictwo na Litwie, bo jest marne samo przez się, a nie tylko z powodu dyskryminacji przez Litwę. W ostatnim dwudziestoleciu wykształciło ono kilkadziesiąt tysięcy Polaków, z których większość nie posługuje się językiem polskim na co dzień, ale hybrydą polsko-rosyjsko-litewską. Ja ich za to nie krytykuję: to ich wybór. Ale to podważa nie tylko jakość, ale wręcz sens szkół, które, ucząc standardowego polskiego, nie są zdolne wpoić go swoim wychowankom jako język ojczysty. Zresztą, nie chodzi tylko o język. Te szkoły nie są zdolne zaszczepić w uczniach ani potrzeby głębszego przywiązania do kultury polskiej ani potrzeby jej tworzenia na Litwie, ani zainteresować ich politycznymi problemami polskiej mniejszości. Iluż z absolwentów polskich szkół włącza się w walkę o prawa polskiej mniejszości? Ilu czyta i komentuje w „Kurierze”? Ilu demonstruje i wysyła petycje? Większości z nich w ogóle to nie interesuje. To jest katastrofa nie tylko polskiego szkolnictwa, ale i zapowiedź katastrofy całej polskiej mniejszości, gdyż bez młodego pokolenia jest ona skazana na rozpłynięcie się w litewskiej mgle.

    2. Krytykuję „Kurier”, bo nie umie dotrzeć do polskiej młodzieży, która go w ogóle nie czyta. To jest gazeta dla wymierającego pokolenia, i wraz z nim umrze w swojej religijno-folklorystyczno-historycznej cepeliadzie.

    3. Krytykuję „Kurier” za to, że jest tubą AWPL i nie dopuszcza krytyki tej partii. A ta partia, gdy rządzi, rządzi, moim zdaniem, fatalnie. Zamiast starać się wyprowadzać gminy rejonowe Wilno i Soleczniki z nędzy i zacofania, jeszcze bardziej je w nich pogłębia, brakiem jakiejkolwiek wizji rozwojowej, poza, ewidentnie, religijną.

    4. Krytykuję AWPL, bo nie dość, że ma monopol na reprezentowanie polskości na Litwie, to, będąc partią wodzowską, nie dopuszcza do żadnych wewnętrznych dyskusji, każdego dyskutanta traktując jako zdrajcę i eliminując go. Brak dyskusji jest gwoździem do trumny postępu w czymkolwiek.

    5. Krytykuję etnokoterię za niezrozumienie, że interesy RP nie są identyczne z interesami polskiej mniejszości. Za brak politycznego wyczucia. Jaki jest sens nasilania konfliktu polsko-litewskiego w czasie polskiej Prezydencji w UE? Rząd chce mieć z tym spokój na pół roku i dał to do zrozumienia. Jeśli Polacy na Litwie to zignorują, to może się to skończyć tak, że rząd Tuska, który najpewniej znów wygra wybory, będzie dla nich dalece mniej wyrozumiały. Etc. Etc.

    Polska mniejszość jest w złym położeniu i ma złe perspektywy na przyszłość głównie przez to, że nie potrafi krytycznie spojrzeć sama na siebie, dostrzec własnych niedociągnięć i starać się je naprawić. Skupia się wyłącznie na innych: na krytyce Litwy (najczęściej słusznej), szuka sojuszników w RP, w UE i ostatnio na innyh kontynentach. Ale co z tego? Nawet gdyby z tego coś wyszło korzystnego, to jak to poprawi położenie polskiej mniejszości, której problemy są głównie wewnętrzne? Takie, jak posyłanie połowy polskich dzieci do szkół litewskich, kompletne niezainteresowanie współczesną kulturą polską i preferowanie kultury rosyjskiej i litewskiej, etc.

    Załóżmy, że jutro dokonuje się cud, Litwini przestają być patologicznymi nacjonalistami i: zwracają Polakom całą ziemię, wycofują ostatnią ustawę oświatową, zezwalają na tabliczki dwujęzyczne i oficjalną pisownię nazwisk po polsku. Pospekulujmy czym by się to skończyło. Zwrot ziemi nie zmieniłby sytuacji gospodarczej polskiej mniejszości, ale tylko mniejszości z niej, której ziemi dotychczas nie zwrócono. Może kilkudziesięciu Polaków z Wilna stałoby się przez to milionerami. Wycofanie ustawy oświatowej w niczym by nie zmieniło obecnie niskiej jakości polskiego szkolnictwa, produkującego absolwentów niezainteresowanych językiem i kulturą polską. Z możliwości oficjalnego zapisywania nazwisk po polsku, skorzystałoby być może 5% Polaków. Młodzież ma pisownię nazwiska w nosie. Starzy w większości nie zadaliby sobie trudu wielomiesięcznej walki z biurokracją, zresztą wielu zachowało pisownię zrusyfikowaną, gdy mieli sposobność zapisu po litewsku, bardziej zbliżonego do polskiego pod względem brzmienia.

    Co najciekawsze, AWPL, „Kurier” i Kmicic natychmiast straciliby rację bytu. Oni tylko istnieją, bo istnieje litewski szowinizm, z którym walczą. Bez niego kończy się sens polskiej partii i Kmicica, a „Kurier” zająłby się być może krzyżówkami i propagacją budowania pomników Jana Pawła II w każdej litewskiej wsi.

    Historycznie, polskość na Litwie znaczyła wysoką kulturę, wysoko rozwinięty język polski, status społeczny. Reprezentantów takiej polskości na Litwie już nie ma. Nośnikiem takiej polskości była polskojęzyczna inteligencja, którą wymordowano i wywieziono. Stalin opróżnił z Polaków Wilno, a pozostawił polskich chłopów na rolniczych obrzeżach, bo potrzebował ludzi do uprawy pól. Trudno było z tych niedobitków odrodzić przeszłą glorię. Z pewnością polska mniejszość próbowała odrodzić inteligencję z jakimś skutkiem. Ale w większości była i jest to inteligencja zrusyfikowana i zlitwinizowana, której daleko do miana nośnika polskiej kultury.

  33. ben mówi:

    Do Astoria:
    Ciekawe spostrzeżenia.
    A ripostować nie będę, gdyż wypowiedziałem się już w poście 15.
    Ciekawią mnie natomiast wypowiedzi „natchnionych”.
    Pozdrawiam

  34. Kmicic mówi:

    do astoria :
    No to krytykuj dalej, jak lubisz krytykować akurat Polaków i tak krytykowanych w czambuł przez wszystkie litewskie media.
    Dziwna jednostronność.Zabierz się za Irytas, delfi ,Respubliki, alfy, litewskie partie i ich polityków itp.Tam naprawdę będziesz miał znacznie większe pole do popisu.Do dzieła..
    Piszesz o polskich dzieciach w litewskich szkołach(hipokryta ?)przecież gdyby nie dyskryminacja oświaty polskiej i rugowanie polskiego języka, to mało kto posyłał by dzieciaki do szkół litewskich. To oczywiste, i właśnie o równouprawnienie polskiego języka trwa walka.
    Podsumowując Twój tasiemiec, zachęcasz do zaprzestania walki na 6 mc-y i pogodzenia się z litewszczeniem polskich dzieci i oswojeniem się z songajłowską ustawą.
    Doskonale wiesz (hipokryta ?), że przez 20 lat sytuacja Polaków stale była pogarszana , tyle tylko ,że nie mówiło się o tym otwarcie w mediach i tak mocno nie protestowano.
    Sukcesem jest ,że polscy i europejscy politycy nareszcie zaczęli zauważać problem , i zdają sobie sprawę,że należy konkretnie go rozwiązać .Powstaje też zalążek międzynarodowego lobby, rok temu różne mądrale śmiały się z takiej możliwości.Co do władz RP to dobrze wiesz ,że politycy będą zawsze brali pod uwagę zapatrywania wyborców!
    A tu jest już znaczna poprawa(sic).
    Co do interesów i polskiej racji stanu, to nie jestem w tym odosobniony,że polska racja stanu to bardziej ludność i kultura Wileńszczyzny niż egzotyczne misje pokojowe i wojenki w Libii czy Tunisie.Zresztą jedno nie przeczy drugiemu.
    Polityka nie liczenia się z Polakami na LT kończy się właśnie.
    Powiem górnolotnie , wszyscy Koroniarze i Polonusi , ale i Europejczycy i ludzie prawi jesteśmy Polakami na LT.
    I to nasze dzieci mają tam być(i juz często są ) indoktrynowane przeciwko własnej kulturze,tradycjom i zwykłej prawdzie.

    Natomiast skandaliczne jest namawianie notorycznie krzywdzonych Polaków do siedzenia cicho.Powiedział bym nawet ,że namawiasz do przestępstwa, czyli do pogodzenia się z dyskryminacją ?:-#
    Wręcz przeciwnie , trzeba się przebijać poprzez media ,coraz mocniej i bezustannie, do skutku, aby w końcu i Polacy na LT również mogli godnie żyć.To tylko mogą sobie sami wywalczyć , a my musimy ich w tej walce wspierać .
    Prezydencja Polska, jak i inne prezydencje,jest dobrą okazją do wymuszenia(innej drogi nie ma)na władzach LT respektowania pełni praw dla polskiej mniejszości.
    Przypomnę ,że prawa rdzennych mniejszości to podwaliny UE i jest świetna okazja ,by o tym Europie i światu przypomnieć.
    Innej drogi po prostu nie ma…
    Co do reszty opinii, pozostawiam bez komentarza. Krytykuj sobie dalej ,jak lubisz…
    A EFRH chwała i oby tak dalej. Jestem przekonany ,że to początek tworzenia podręczników i materiałów dostosowanych do litewskich realiów i odkłamujących historię i współczesność tych ziem i żyjących tu narodów.
    I naprawdę przed Tobą nie muszą się spowiadać,poruszają się innym środkiem lokomocji.

  35. ben mówi:

    Kiepsko.

  36. pani mówi:

    Wydaje się Astoria chciał sprowokować rdzennych wilniuków-czytelników KW do polemiki z nim. A może zaleca się do pisania podręcznika jako polonista? A może sam tęskni do jakiejś wyimaginowanej idealnej polskości? Prawdą jest że tu też takiej brak. Prawdą jest że Litwini rugują polską kulturę bardziej niż sowrosjanie: wówczas tu była polska prasa – teraz jej brak a rosyjska jest w lokalnych przedrukach. No a młodzież różnie jak na biedne państwo, jeśli ma energię zdobywa Europę. Słyszałam że po Anglii i Irlandii młodzi zamiarzają szturmować Niemcy (też językowo).

  37. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    Jak zwykle ignorujesz sprawę polskiej młodzieży na Litwie, która ja często podnoszę. To, że połowa z niej asymiluje się w litewskich szkołach z własnej i nieprzymuszonej woli rodziców. To, że druga połowa, która uczęszcza do polskich szkół, nie wynosi z nich potrzeby języka i kultury polskiej, ale tworzy własny świat, któremu bliżej do kultury litewskiej i rosyjskiej. To, że ta młodzież jest politycznie kompletnie bierna i ma w nosie twoją walkę o prawa Polaków na Litwie. Którzy z nich to ci – jak piszesz – notorycznie krzywdzeni Polacy? Jeśli polska mniejszość straci tę młodzież, a traci ją na potęgę teraz, to komu przekaże pałeczkę? Czy niedostrzegasz, że to podstawowy, żywotny problem Polaków na Litwie, którego istnienie nie ma nic wspólnego z dyskryminacją i twoją walką? Jest to bowiem problem wewnętrzny, którego rozwiązanie – jeśli to w ogóle możliwe – wymaga jakiejś judymowskiej pracy u podstaw.

    Odsyłasz mnie do krytykowania Litwinów w prasie litewskiej. Po pierwsze nie znam litewskiego, a z tego co wyczytam z pomocą translatora i przekładów na angielski wynika, że byłaby to strata czasu. Prasa litewska składa się z kilku brukowców, zdominowanych przez nacjonalistów, którzy postrzegają świat przez plemienne okulary i racjonalna rozmowa z nimi jest niemożliwa. Podobnie jak niemożliwa jest rozmowa z użytkownikami litewskich forów, których stać jedynie na produkowanie prymitywnych haseł nacjonalistycznych, najczęściej chamskich i trollowatych. Gdy w tej prasie pojawi niekiedy jakiś rozsądniejszy głos promniejszościowy, połowa komentatorów uważa autora za kretyna, a druga połowa za zdrajcę. Z kim miałbym rozmawiać? Tu rozmowa jest przynajmniej możliwa. Nie chcę operować stereotypami, ale powtórzę za autorem litewskim piszącym w Delfii, że Litwini swoim plemiennym nacjonalizmem dowodzą tylko niedojrzałości swojej kultury względem polskiej.

    –>Jestem przekonany ,że to początek tworzenia podręczników i materiałów dostosowanych do litewskich realiów i odkłamujących historię i współczesność tych ziem i żyjących tu narodów.

    Możesz sobie być przekonanym ile chcesz, ale moich wątpliwości nie podważasz żadnym konkretnym kontrargumentem. Podręczniki nie będą „odkłamywać historii i współczesności tych ziem” w jakiś nadzwyczajny sposób z tego prostego powodu, że litewskie Ministerstwo Oświaty musi je zaaprobować do użytku w polskich szkołach.

    –>Sukcesem jest ,że polscy i europejscy politycy nareszcie zaczęli zauważać problem , i zdają sobie sprawę,że należy konkretnie go rozwiązać

    Tak? Którzy politycy? Unijni chcą być od niego jak najdalej. Polscy właśnie go zamietli pod dywan i nie chcą żeby on im zdominował Prezydencję.

    –>Powstaje też zalążek międzynarodowego lobby, rok temu różne mądrale śmiały się z takiej możliwości.

    To w ogóle nie ma żadnych szans i zdradzę ci dlaczego. Świat demokratyczny stanie w obronie tylko tych, którym łamane są prawa fundamentalne. Tacy mieszkają w dyktaturach i krajach autorytarnych. Polacy na Litwie mają zapewnione fundamentalne wolności, a to w jakim języku zdają maturę i w jakim języku im się zapisuje nazwiska są sprawami drugorzędnymi, lokalnymi i nikogo poważnego nie obchodzą.

    –>Prezydencja Polska, jak i inne prezydencje,jest dobrą okazją do wymuszenia(innej drogi nie ma)na władzach LT respektowania pełni praw dla polskiej mniejszości.

    Polska sobie nie życzy, żeby konflikt polsko-litewski zdominował jej Prezydencję, i ma całkowitą rację. Tymczasem może ona paść rękami samych Polaków. Już oj. Rydzyk wygaduje w Brukseli brednie na pograniczu zdrady narodowej, uświadamiając europosłów, że Polska jest krajem totalitarnym i że nie rządzą w niej Polacy. Z pewnością powita cię z radością w swoim klubie niezadowolonych. Jeśli będziesz zaostrzał konflikt z Litwą w tym czasie, to w odpowiedzi włączą się do niego Litwini i spirala oskarżeń i nienawiści etnicznej zdominuje polską Prezydencję. Już, zresztą, włączyli się do zabawy europosłowie litewscy z Landsbergisem na czele. Tu link do ich listu:

    http://www.rp.pl/artykul/38,678663_Przywodcy_UE_sa_wprowadzani_w_blad_ws__polskiej_mniejszosci_.html

    Byłoby to naprawdę zdumiewające, gdyby polską Prezydencję położył wspólny front polskiej etnokoterii i szowinistów litewskich.

  38. maur mówi:

    W zasadzie Astoria ma rację. Ma rację też Kmicic. Racja Astorii wynika z wniosków i diagnozy w poscie 32. Tyle, że wniosek końcowy o te pół roku spokoju, na czas polskiej prezydencji w UE, jest błędny i przez to szkodliwy. To tak jakby cierpiącemu powiedzieć aby poczekał na pomoc kogo innego bo my, w pierwszym rzędzie zobligowani do tej pomocy, jesteśmy umówieni z kolegami na imprezę w roli gospodarza tejże. Gośmi na tej imprezie maja być także sprawcy tych cierpień i nie wypada nam gościom psuć humoru poprzez publiczne wyrażanie jakichś animozji. My oczywiście, zamiast dać temu gościowi w pysk i wyrzucić z imprezy jako niegodnego towarzystwa, z premedytacją i pełną świadomością pozwolimy mu na publiczne wygłoszenie starych kłamstw zapewniających o wzorowym wręcz postępowaniu i przez to odpowiednim towarzyszu tej wspólnej biesiady.
    Impreza się skończy a problem sie powiększy. Inni zapytają: dlaczego nie skorzystaliście ze swojej szansy? Przecież mieliście przewodnictwo.
    Tu Polak ma szansę być mądry przed szkodą.
    Rozumiem, że te dziesiątki tysięcy ofiar czasów II WŚ to już nie świeży argument.
    To może poszukamy ofiar z ostatniego 20-lecia. Też się znajdą. Nie tylko spauperyzowani do poziomu chłopów, biedoty, pijaków i marginesu społecznego. Są też ofiary śmiertelne polityki władz RL. Odarci z mienia i godności, pozbawieni wsparcia z macierzy wybrali śmierć z własnej ręki zamiast tej nędznej egzystencji. Nierzadko wraz z całymi rodzinami.
    Jeśli Polska nie będzie chciała wykorzystać tej wyjątkowej okazji do właściwego uregulowania relacji z Litwą to ten argument zostanie upubliczniony.

  39. pani mówi:

    w list podpisany jak w czasach totalitarnego nacjnaal socializmu jednogłośnie przez legitymujących się litewską narowością ( i socialdemokratów ( a zapewno jak mawiał wiekopmny Algirdas Brazauskas po prostu łitwinów); i prezydenta Paksa z jego czeladnikiem za godność którego w czasach jego prześladowań Polacy RL właśnie doświadczeni na własnej skórze walczyli; ba! „…oraz jednego liberała.” ?! który będąc w LR tak sukcesywnie namawiał do przyjaznej tolerancji wobec mniejszości – tylko podtwierdza istnienia głębokich mentalnościowch zaszłości w całym legitymujacym się dominujAcą litewskością społeczeństwie RL! Skoro Europarlamentarzyści – najwyzsz klasa polityków RL nie potrafiła wynegocjowąć z dwoma przedstawicielami (sobie równymi!) [obawiam się iż oni tak nie uważają] wspólnego politcznego stanowiska – znaczy problem istnieje. Istnieje wyniesiona na forum europejski kwestia poROZUMiemia!!!

  40. Kmicic mówi:

    do astoria :
    Mówiłem Ci już,że wg. Twoich wytycznych, to pod zaborami Polacy powinni z pokorą dać się wynarodowić.Widzę ,że całą walkę o zachowanie polskości na przestrzeni dziejów nazywasz „etnokoterią”.Popisuj się tak dalej 🙂
    To znana od tysiącleci reguła, że 80% „społeczeństwa” jest bierna i płynie z prądem . Te 20% , a tak naprawdę kilka % tworzy zmiany.
    Ja znam wspaniałą polską młodzież na LT,bezpośrednio , a Ty?
    Spójrz kto uczestniczy w pikietach, kto trzyma transparenty „nie wynarodowieniu naszych dzieci” , „Będziemy strajkować?!”. I ta młodzież się liczy , właśnie te 20 %, to jest przyszłość. Twoje marzenie o zniechęceniu do wszelkiej narodowej aktywnowności na Wileńszczyznie się nie sprawdzi, za bardzo w tym pomagają władze LT.
    Polską Prezydencję może położyć pomijanie oczywistej krzywdy polskiej mniejszości na LT . To była by tragedia i totalna kompromitacja, gdyby to właśnie Polska godziła się(praktycznie) na ewidentną dyskryminację rdzennych mniejszości narodowych w krajach UE. To była by żenująca hipokryzja i sprzeniewieżenie się podstawowym wartościom UE- mam zacytować ? Mało tego , Polska ze względu na swoją historię i doświadczenia z walki z totalitaryzmami powinna stać się przykładem w zwalczaniu każdej krzywdy i bezprawia.Podobnie jak przykładem dla całego świata stał się JPII.

    Wracając do meritum-to świetnie,że Fundacja zainicjowała tworzenie niezależnych (i obiektywnych) pomocy dydaktycznych dla polskich i litewskich dzieci na LT.

  41. pani mówi:

    > maur:”…poszukamy ofiar z ostatniego 20-lecia. Też się znajdą. Nie tylko spauperyzowani do poziomu chłopów, biedoty, pijaków i marginesu społecznego. Są też ofiary śmiertelne polityki władz RL. Odarci z mienia i godności, pozbawieni wsparcia z macierzy wybrali śmierć z własnej ręki …” – brawo,z pokora wobec naturalnego dystansu nawet nie czekałam juz na to spostrzeżenie. Jak że istotne. Trzeba powiedzeć że dotyczy ono nie tyl[e]ko jednej etnicznej grupy o różnych sposobach samounicestwienia rozpowszechnionych w RL w statystycznie ujmowanym panepidemiologicznym wymiarze apelował psycholog szef „Instytutu Psychologii Człowikea” Pod czas wizyty Premjera w WB bezposrednio w światowej skali BBC eterze słynny dziennikarz brytjskiej kultury Andrzejowi mówi: ” przecież umęczacie śwoich ludzi!” Dyskryminacja jest obecnie Wielkim Litewskim Problemem. Co mądrzejśi politolodzy ł już ujrzeli wyjście teg szydła z sięrmiężnego wora i publicznie przyznają że liewskie społeczeństwo zostało upośledzone prze oba totalitaryzmy (i social- i nacial-).

  42. pani mówi:

    >40.Kmicic, Czerwiec 27, 2011 at 11:57 – też brawo o tej dojrzałej i silnej rodzinnymi korzeniami młodziezy super argumentacja. Cóż uczony w mowie i piśmie Astoria naprawda nie dostrzega za słowami, literkami i własnymi edałłami oraz imaginacjami, oraz pewnej krzakowej poprawności wielkich rzeczy. Mianowicie tego że w Wilnie dziś jak i przed pół tysiąclecia istniej STYK (niestety nie mogę z najnowszych powodów dewalwacji użyć byłego delikatnego słowa „pogranicze”)trzech cywilizacji: północnopogańskiej, iudeokatolickie-łacińskiej i judeoprawosławnej-bizantyjskiej. I żywi ludzi, osoby i osobowości są nośnymi łącznikami wymienionych cywilizacyjnych wartości. u nie da się POKŁADÓW TYCH CYWILIZACJI. My Polacy reprezentujemy w większości katolicką tradycję duchową i intelektualną oraz polską emocjonalną i mentalną.

  43. Kmicic mówi:

    Jerzy Buzek powiedział w Brukseli: „trzeba zrobić wszystko, by rozwiązać problem mniejszości Polaków na Litwie(…)” Trzymamy za słowo …(np. czy język lokalny jest jakims ewenementem w Europie ?)
    Jedna odpowiedź się nasuwa- proszę rzeczywiście zrobić wszystko Panie Przewodniczący, by władze LT uznały kompleksowo prawa polskich autochtonów (patrz tabelka porównawacza). To jedyne wyjście z tego antypolskiego -litewskiego klinczu.Pomijanie problemów, uciekanie przed nimi ,nastawienie na „przeczekanie”, tylko zaogni konflikt, który póżniej wybuchnie ze zdwojoną siłą.

  44. Piotrek Trybunalski mówi:

    do astoria: Jak możesz w ogóle porównywać swoje „sukcesy” w walce o poprawność językową Kuriera z walką Polaków, AWPL z litewskimi nacjonalistami? Chyba nie trudno zgadnąć gdzie łatwiej odnieść jakiś sukces… Ciekaw jestem co udałoby ci się zdziałać mając przeciwko sobie właściwie całe państwo i jego ustawodastwo. Mówisz, że sytuacja się pogarsza a ja wolałbym nie wiedzieć co by się działo z Polakami na Litwie (jeśli tacy w ogóle by zostali) gdyby nie było tej walki o nazwiska, szkoły itp. , gdyby nie istniała polska partia i ludzie, którym chce się użerać z Litwinami. Ciekawe skąd masz informacje o tym eliminowaniu dyskutantów w AWPL, o braku dyskusji wewnątrz partii. Pierwszę słyszę żebyś był członkiem AWPL a jeśli nie jesteś to nie wydawaj tego typu sądów na podstawie nie sprawdzonych informacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.