16
Desant litewskich władz w Afganistanie

Premier Andrius Kubilius i szefowa MON Rasa Juknevičienė podczas wizyty w Afganistanie odwiedzili również litewskich żołnierzy stacjonujących w prowincji Ghor Fot. ELTA

Delegacja litewskich władz na czele z premierem Andriusem Kubiliusem i minister obrony Rasą Juknevičienė niespodziewanie wylądowała w górskiej prowincji Ghor położonej w centralnej części Afganistanu. Chociaż ta wizyta w bazie stacjonującego tam litewskiego kontyngentu Międzynarodowych Sił Pokojowych była zawczasu planowana, jednak ze względu na bezpieczeństwo delegacji ta wizyta nie była zawczasu zapowiadana.

Rozpoczęła się ona w niedzielę od spotkania premiera Andriusa Kubiliusa z prezydentem Afganistanu Hamidem Karzajem. Później litewska delegacja przeniosła się do stolicy prowincji Ghor — Czagczaran, gdzie stacjonujący litewscy żołnierze uczestniczą w odbudowie tej prowincji po zniszczeniach wojennych.

Chociaż nie ma jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie wycofania litewskich sił pokojowych z Afganistanu, niemniej temat ten był jednym z podstawowych podczas rozmowy premiera Kubiliusa z prezydentem Karzajem. Podczas szczytu państw NATO, który odbył się w październiku 2010 roku, postanowiono bowiem, że do 2014 roku Międzynarodowe Siły Pokojowe, które obecnie dbają o bezpieczeństwo w Afganistanie, przekażą tę misję afgańskim jednostkom. Niektóre prowincje zostaną przekazane pod protekcję lokalnym Siłom Bezpieczeństwa Narodowego już do końca następnego roku. Premier Kubilius z prezydentem Karzajem rozmawiali właśnie o tym, że na liście tych prowincji powinna znaleźć się jednostka administracyjna, w której stacjonuje litewski kontyngent. Jak w swoim komunikacie podaje kancelaria premiera, przywódca Afganistanu zgodził się z tą opinią.

Niemniej, nie oznacza to na pewno, że po przekazaniu misji pokojowej lokalnym oddziałom, litewscy żołnierze będą mogli wrócić do domu. Lizbońskie postanowienie zakładają bowiem, że siły NATO, aczkolwiek mniej liczne, pozostaną jednak w Afganistanie.

O tym rozmawiano, między innymi, podczas spotkania delegacji z litewskim żołnierzami w bazie wojskowej.

Litewscy żołnierze pełnią misję w prowincji Ghor Fot. ELTA

— Na pewno nie będziemy tu już tak długo, jak dotychczas. Jednak swój obowiązek spełnimy do końca — powiedział podczas spotkania dowódca Litewskich Sił Lądowych, generał major Vytautas Žukas. — Jesteśmy tu nie dlatego, że mamy tu jakieś interesy, wojsko litewskie bowiem nie ma tu interesów. Są tu jednak nasi partnerzy i dlatego musimy ich wspierać, bo jesteśmy członkami Aliansu. Toteż budujemy podwaliny bezpieczeństwa swojej ojczyzny, swojego i swoich dzieci.

Jeśli dowódca wojsk skierował swoje słowa do patriotycznych uczuć żołnierzy, to uczestniczący w spotkaniach premier i minister obrony mówili o sprawach bardziej przyziemnych, czyli materialnych.

— W obliczu kryzysu musieliśmy zmniejszyć wynagrodzenia, o co wielu na Litwie miało żal i pretensje. Nie słyszałem tego od wojskowych, za co też dziękuję wam. Życie się polepszy i na pewno nie zapomnimy waszych czynów i swoich obowiązków wobec was — powiedział do żołnierzy premier Andrius Kubilius.
Tymczasem minister obrony Rasą Juknevičienė wyraziła nadzieję, że od przyszłego roku nie będzie cięć budżetowych w siłach zbrojnych.

— Mam nadzieję, że od przyszłego roku choć raz nie będę musiała ciąć i zmniejszać, lecz powoli rewaloryzować wcześniejsze cięcia, co też odczujecie zarówno wy, jak i wasze rodziny —  mówiła do żołnierzy minister Juknevičienė.

A na razie minister i premier pocieszyli żołnierzy skromnym upominkami z okazji zbliżającego się Dnia Państwowości — Święta Króla Mendoga. Natomiast żołnierze, którzy obchodzą urodziny w okolicach daty wizyty z rąk premiera i minister otrzymali też prezenty urodzinowe.

Spotkanie umilił również koncert litewskiego barda Aleksandra Makiejewa.

Wczoraj litewska delegacja kontynuowała natomiast oficjalną część swoje wizyty w prowincji Ghor. Premier Andrius Kubilius i minister obrony narodowej spotkali się z gubernatorem prowincji oraz uczestniczyli w otarciu po rekonstrukcji miejscowego szpitala.

Przedstawiciele litewskich władz spotkali się też z żołnierzami z jednostki „Aitvaras” stacjonującej na południu Afganistanu w prowincji Kandahar.

W litewskim kontyngencie Międzynarodowych Sił Pokojowych w Afganistanie służbę pełni około 220 wojskowych oraz po 4 przedstawicieli służb cywilnych i praworządności. Wspólnie z Litwinami w prowincji Ghor stacjonują też oddziały Danii, Ukrainy, Gruzji i USA. Działają tu również biura służb cywilnych USA i Japonii.

16 odpowiedzi to Desant litewskich władz w Afganistanie

  1. tomasz mówi:

    Nie wiedziałem że bardem litewskim jest Aleksander Makiejew.

    Zmniejszenie żołdu żołnierzom w czasie trwania misji za granicami jest skandalem. Mimo trudnej sytuacji ekonomicznej kraju. Ostatecznie jest ich tylko 220.

  2. Jan mówi:

    Do września 2010r.litewskich żołnierzy w Afganistanie było 120.Nawet była słynna akcja komentowana z tamtego okresu jak więżniarki z Poniewieża dziergały skarpety dla afgańskich dzieci i kobiet które “żyją w ubustwie,a kolejna zmiana litewskich żołnierzy w listopadzie miała im tam je zawieżść.Coprawda listopad to trochę póżno,bo chłody zaczynają się tam od września,ale liczą się chęci.Tymbardziej że Litwini nie popisali się tam najlepiej o czym świadczą dyscyplinarne zjazdy ich żołnierzy.Jednak cały czas mam obiekcję do podanej ich liczby w Ghor.

  3. Czesław57 mówi:

    Wychodzi na to, że wizytę dostojnych gości zabezpieczało więcej żołnierzy, niż liczy kontygent naszego “strategicznego partnera”…

  4. pani mówi:

    Ot u, chyba u Kolerowa na Regnum ru czytałam na dniach wyliczenia żolnierzy litwskich w Agfganistanie. Chyba troche więncej niż tu informatorom Kolerowa zdje się wychodzi ponad 250. A itak tam ciekawe były też refleksje i z tego portalu.

  5. sho mówi:

    do zolnierzy nic nie mam , czy 120 czy tysiac , robia swoja robote i milo , ze ktos im podziekuje , czy litewscy , czy nasi nie ma znaczenie , lepiej dopieprzyc sie do politykow , niz do chlopakow na sluzbie

  6. rav mówi:

    powinni litewskich zołnierzy dac razem z polskimi w celu budowania dobrych relacji miedzypanstwowych.

  7. Ryszard mówi:

    To ilu żołnierzy liczy armia RL, że ich dowódcą jest generał major ?

  8. Mykolas mówi:

    Ryszardzie… Armia litewska licxzy nieduzo zolnierzy. Lecz to nie ma zadnego znaczenia. Armia bialoruska liczy dwa razy wiecej zolnierzy niz poslka i co z tego wynika? Nic… Ale jesli chodzi o to, ze na czele wosjak stoi general major, czyli general dywizji, to odpopwiedz jest strasznie banalna. Otoz tego wymagaja procedury podejmowania decyzji w NATo. Tak sobie to wymuyslili. Ja to tlumacze o wiele prosciej… po prostu zachodni generalowie uznali, ze nie honor siedziec za jednym stolem z pulkownikami z malych krajow… wiec wymyslili, ze wszyscy musza byc generalami… 🙂

  9. Jan mówi:

    Mykolas:W latach 1939-41 litewska armia liczyła 19 generałów.W tym kilku brygady jak:Gustaitic Antanas 1898-1941 – zamordowany przez Sowietów w 1941r.Skućas Kazys gen.bryg.1894-1941 – zamordowany przez Sowietów w 1941.Wzorcem tamtych czasów było nobilitowanie na gen.pułk.lub gen.major.-tak jak w ZSRR.Utrwalane do 1990r.pozostało do dziś.
    Armia białoruska liczy ok.70.000 do 75.000 żołnierzy.Polska od 95.000 do 110.000 żołnierzy.

  10. Anonymous mówi:

    Janie, co do Bialorusi miales racje…
    Ale nie o to chodzi. Przypomnij sdnak, kiedy w armii litewskiej pojawil sie pierwszy general… Ano wtedy, gdy stalo sie jasne, ze przyjecie Litwy do NATO to tylko kwestia czasu i litewscy pulkownicy zaczeli jezdzic do brukseli na posiedzenia NATO…. I niezapomnij, ze Litwa ma jednego generala pozarnictwa i kilku generalow policji… to tez “zapatrzenie” w wielka przeszlosc? ;0)

  11. Janek mówi:

    O ile mi wiadomo, to litewscy żołnierze są tak groźni,że żołnierze z innych krajów widząc ich z karabinami uciekają w popłochu. “Dzielni” żołnierze i oficerowie z LR dali się poznać jako bardzo niebezpieczni (dla współtowarzyszy, nie dla Talibów) pijacy.

  12. Mykolas mówi:

    Ne wiem nic na ten teamt, wiec nie dam rady na ten temat dyskutowac… Mowisz, wiec wiesz, a to oznacza, ze bierzesz na siebie odpowiedzialnosc za te slowa… ;0)

  13. Jan mówi:

    Do 9:Chodzi mi wyłącznie o ten stopień Generał-Pułkownik,Generał-Major.Czasem pułkownik ma większą wiedzę niż niejeden generał.Obecne wojsko jest zbyt upolitycznione co grozi katastrofą na polu walki.

  14. Jan mówi:

    Mykolas: Jest taka gazeta w j.angielskim Military Litaunien/?/ i art.z dn.3.03.2010r.gdzie opisano sprawę litewskiego kapitana i jego zastępców o nadużywanie alkocholu i nie tylko.Zjechali do kraju.

  15. połaniec mówi:

    ta dzierlatka w środku to Rasa? Ona jedna nosi spodnie!

  16. Rebu s mówi:

    Do domu tych desantowcow i darmozjadow!!!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.