126
Orzeczenie sądu w sprawie dwujęzycznych tabliczek

image-30168

Nie można wykluczyć też, że zamiast ubywać, polskich nazw ulic zacznie przybywać Fot. Marian Paluszkiewicz

Naczelny Sąd Administracyjny Litwy (NSAL) w ostatecznym i niepodlegającym zaskarżeniu werdykcie skonstatował, że tabliczki z napisami w językach polskim i rosyjskim w rejonie wileńskim w ciągu miesiąca muszą być zdjęte i zastąpione napisami litewskimi.

NSAL orzekł, iż tabliczki z nazwami ulic muszą być wymienione zgodnie z Ustawą o Języku Urzędowym oraz uchwałą rządu, reglamentującą nadawanie nazw ulicom, budynkom oraz innym obiektom.

Po odrzuceniu skargi Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego w związku z werdyktem Wileńskiego Okręgu Sądu Administracyjnego z 24 listopada ub. roku, NSAL orzekł, iż sąd pierwszej instancji słusznie uwzględnił prośbę przedstawiciela rządu na powiat wileński.

W ciągu miesiąca nazwy ulic muszą być zmienione w Pikieliszkach (Paberžės g.), w Mejszagole (Jogailos, Paberžės, Mokyklos, Naujojoji, Kooperatyvinė, Algirdo i Vilniaus g.), w Suderwie (Kernavės i Vilniaus g.), w Ożołówce (Nemenčinės g.), w Niemenczynie (Švenčionių i Kardinolo H. R. Gulbinovičiaus g.), w Bujwidziszkach (Šv. Jurgio i Bažnyčios g.), w Mościszkach (Laisvės, Mokyklos, Linksmojoji, Naujojoji, Sodų, Baltarusijos i Medaus g.), w Ławaryszkach (Liepos g.).

Jak informuje NSAL, narodowe akty prawne jednoznacznie ustaliły, iż nazwy ulic muszą być pisane w języku urzędowym.

„Nazwy ulic nie mogą być traktowane jak nazwy organizacji wspólnoty narodowej bądź napisy informacyjne takiej wspólnoty. Na tabliczkach nazw ulic w miejscach zamieszkania może być używana wyłącznie oficjalna nazwa, ponieważ jest to związane z używaniem języka urzędowego w życiu publicznym” — na podstawie już sformowanej praktyki sądowej podkreśla NSAL.

Zgodnie z orzeczeniem sądu, unieważniona 1 stycznia 2010 r. Ustawa o Mniejszościach Narodowych zakładała jedynie ogólne prawo używania przez mniejszości narodowe języka ojczystego obok urzędowego w lokalnych urzędach i organizacjach, jednakże ta ustawa nie regulowała używania tego języka w życiu publicznym państwa.

Administracja Samorządu Rejonu Wileńskiego poinformowała sąd, że pracownicy starostw rozmawiali z gospodarzami domów o zamianie tabliczek z nazwami ulic, jednakże mieszkańcy odmówili wykonania zleceń przedstawiciela rządu na powiat wileński, aby tabliczki zmienić.

„Jako prawnik rozumiem, że decyzję sądu należy wykonać, lecz po ludzku taka decyzja nas smuci i boli, bo nie oczekiwaliśmy, że w demokratycznym państwie sąd zabroni używania języka polskiego w nazwach ulic w miejscowościach, gdzie Polacy stanowią większość mieszkańców” — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Czesław Olszewski, wicemer rejonu wileńskiego. Zauważył też, że rząd obecnie pracuje nad ustawą określającą właśnie używanie dwujęzycznych nazw w miejscowościach zwarcie zamieszkałych przez mniejszości narodowe, co w rzeczywistości dotyczy głównie Polaków Wileńszczyzny.

Tymczasem kanclerz rządu, Deividas Matulionis, powiedział w poniedziałek, że choć rząd rzeczywiście opracowuje nową ustawę dotyczącą również używania języków mniejszości w nazewnictwie topograficznym, to minie jednak sporo czasu, zanim ta ustawa zostanie przyjęta.

— Natomiast do decyzji sądu należy podporządkować się dziś – zaznaczył kanclerz rządu.

Samorząd rejonu wileńskiego, chociaż jeszcze nie ma orzeczenia sądu, to ma jednak wątpliwości, w jaki sposób należy wykonać postanowienie, ponieważ dwujęzyczne tablice z nazwami ulic są prywatną inicjatywą mieszkańców rejonu.

— Więc nie wiem, jakim prawem i kto będzie zdejmował te tabliczki z prywatnych domów — zastanawia się wicemer rejonu wileńskiego.

Należy też zauważyć, że decyzja sądu dotyczy poszczególnych miejscowości i poszczególnych nazw ulic w tych miejscowościach, które przed laty przedstawiciel rządu zaskarżył do sądu.  Tymczasem w ciągu kilku lat trwania sądów mieszkańcy rejonu — również w ramach protestu przeciwko ograniczeniom ich prawa do języka ojczystego, zaczęli masowo wywieszać na swoich domach nowe tabliczki z polskimi nazwami ulic. Nie można wykluczyć też, że nieprzychylna polskiej mniejszości ostatnia decyzja sądu spotęguje protesty mieszkańców Wileńszczyzny i zamiast ubywać, polskich nazw ulic zacznie przybywać.

126 odpowiedzi to Orzeczenie sądu w sprawie dwujęzycznych tabliczek

  1. rav mówi:

    wszystko podlega zaskarzeniu.
    do strassburga.
    bo tu chodzi własnie o prawa człowieka.
    do tabliczki z napisem na własnym domu.

  2. Jan mówi:

    Jednym słowem – dzicz.

  3. Jaśko mówi:

    I rząd Polski będzie znowu udawać martwego robaka i nic z tym nie zrobi. Jeżeli już dojdzie do jakiejś reakcji ze strony rządu RP, to pójdzie pewnie tylko o jakieś tam półgłośne „ubolewanie z powodu reakcji litewskich partnerów”, na czym się skończy. Obym się mylił…

  4. robert mówi:

    Nawet nie chce się tego komentować. Tu trzeba buntu społecznego i akcji nieposłuszeństwa obywatelskiego na dużą skalę. Tylko wtedy sytuacja się zmieni, a rząd RP zostanie zmuszony do stanowczej reakcji. Problem w tym, że Polacy w LT chyba wciąż z przyczyn mentalnych nie są w stanie przygotować takiej akcji, choć desperacja rośnie. Władze LT rozumieją tylko język siły. Od czasów LT kowienskiej nic sie nie zmieniło. Lucjanie Żeligowski powstań z martwych dziś jesteś potrzebny jak 91 lat temu.

  5. pani mówi:

    Oj yen rząd. Jedno mówi, drugie myśli, trzecie pisze. Myśli jak zamienić słaowa na cyferki i numerki. mówi poczekajacie – zymcie i schowajcie tetabliczki, a pisze w rozporządzeniu – tablicy tylko w państwowym.

  6. pruss mówi:

    na majej wlasnosci prywatnej(dom,posesja)zaden Litevski napis nie bedzie wisial szans nie ma

  7. Józef mówi:

    Wyrok nie gazeta i nie satyryczna, ale też NSAL to na szczęście nie Sąd Ostateczny.

    Prężenie się i nadymanie samca „Alfy” przed stadem to „dzicz”.

    Mamy tu raczej nieprzyjemność obserwować przypadek odurzającej wolności.

    Wolność jest dana i zadana nie raz na zawsze i nie tylko w prawach, ale przede wszystkim w roztropnych powinnościach troskliwej realizacji dobra wspólnego.

  8. Edmuk mówi:

    Jaki kraj – takie sądy…

  9. Polak ze Śląska mówi:

    Ja na ich miejscu

    1-NIE USUNĄŁ tablic z PRYWATNYCH posesji.

    2-W przypadku nielegalnego wkroczenia na posesję,pogoniłbym w cholerę 🙂 (i to mieliby szczęście jak tylko tyle)

    3-Jeśli jakimś cudem udałoby się im zdobyć jakiś nakaz umożliwiający taką akcję wszystko dokumentowałbym-zdjęcia i wideo

    4-Po stronie Polaków stoi najważniejsza zasada świata,ważniejsza niż wszystkie prawa i konstytucja.We wszystkich państwach,nawet w Polsce i Ameryce.W USA nosi nazwę CYA czyli COVER YOUR ASS.W Polsce PILNUJ WŁASNEJ D…..
    Upraszczając-niby NSAL wydał wyrok,ale nie NSAL się pod takim papierkiem będzie musiał podpisać.Próba wdzierania się nawet i legalnie na prywatny teren i siłowe zdzieranie tablic.To się w Polsce źle kojarzy.W filmach o II W.Ś. są wstawki gdzie hitlerowcy z zdobytych miastach palili flagi i zrywali godła i tablice z nazwami ulic.
    Oj,czuję,że jak się pokaże film z nalotu w Internecie,Polacy w Polsce nie będą tym zachwyceni.

    Tusk będzie miał marny wybór.Udać jak zwykle,że się nic nie stało może,ale długość jego kariery politycznej będzie się od tej pory liczyła w milimetrach,albo zacząć działać.

  10. dobrze mówi:

    Wiem, ze ludzie nie dadza zrywac tabliczek, a powiesza ich stokrotnie wiecej, tam gdzie nie bylo. Na wlasnych domach beda wywieszac. I przygotuja sie do ewentualnej obrony wlasnosci: widly zamoczone w gnoju, zapas gnoju w hermetycznych torebkach plastikowych. Az do momentu odwolania faszystowskiej ustawy.

  11. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    To w końcu o jakie tabliczki tutaj chodzi ? Czy o dwujęzyczne tabliczki wystawione przez władze publiczne ( samorządowe), czy także o tabliczki wywieszone przez mieszkańców na domach prywatnych ?
    Jeśli chodzi o te drugie, to ludzie mają prawo pisać na swoich domach co im się żywnie podoba. Byle nie były to nawoływania do popełniania przestępstw, znieważania grup narodowych religijnych itd., znieważania konkretnych osób, a także napisy o treści niecenzuralnej z uwagi na rynsztokowe wulgaryzmy (ewentualnie także z uwagi na treści ewidentnie obsceniczne). Tego wszystkiego wszakże nie wolno pisać na ścianach zewnętrznych swoich domów w żadnym języku. Nawet w języku urzędowym. ” I love Poland” itp. można pisać na własnym domu w każdym języku świata. To są standardy prawne tak oczywiste, że szkoda dalszych słów.

  12. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Jeszcze w uzupełnieniu : Czy wolno, zdaniem litewskich sądów, napisać na ścianie zewnętrznej własnego domu imię i nazwisko właściciela w polskiej wersji ortograficznej, np. ” Andrzej Kozakiewicz” ? Bo na cmentarzu, na pomniku nagrobnym wolno ( jak do tej pory). Cmentarz, przypomnę jednak, jest miejscem publicznym. Każdy może tam wejść i stanąć tuż obok takiego nagrobka. Nieruchomość prywatna miejscem publicznym natomiast nie jest. Napisy tam umieszczone można oglądać tylko z pewnej odległości. Podejść bliżej też można, ale za wiedzą i zgodą właściciela.

  13. zozen mówi:

    czyli zgodnie z wyrokiem sądu samorząd musi zdjąć tabliczki, które sam zawiesił i to tylko na wymienionych ulicach w niektórych miejscowościach. Cała reszta może zostać. No to super.
    Samorząd teraz musi wykonać wyrok i zdjąć polskie tabliczki. Następnie poddać je utylizacji – czyli najlepiej przekazać mieszkańcom. A co mieszkańcy zrobią z tabliczkami to już ich sprawa.

  14. Pantg, pan z Tarnowskich Gór mówi:

    To było dobre.
    Polacy źle podchodzą do tej sprawy. Polacy muszą przeciągnąć na swoją stronę mądrych Litwinów. Polacy na Litwie nie powinni walczyć o swoje prawa, ale powini walczyć o prawa wszystkich obywateli państwa litewskiego, w tym także i o prawa dla samych Litwinów.

  15. dobrze mówi:

    DO Pantg: zyczliwi Litwie polskojezyczni obywatele Litwy probowali juz takie podejscie- zostali zniszczeni przez faszystow litewskojezycznych

  16. Steckowy mówi:

    Prawa mniejszości narodowych na Litywie są naruszane – do Strasburgu.

  17. ben mówi:

    Pisałem już wielokrotnie w tej sprawie (vide Ejszyszki), NIKT NIE MA PRAWA WTARGNĄĆ NA PRYWATNĄ POSESJĘ i cokolwiek zdejmować z domu. Najwyższy czas panowie Polacy z RL przypomnieć sobie „bajkę o powidłach”.
    Co do tabliczek wieszanych przez samorząd, nie „już dziś”, jak próbuje to przedstawić kanclerz, ale do końca miesiąca.
    Nie wiem, w jaki sposób podejdzie do tego władza samorządowa, ale może postępować „zgodnie z procedurą”. Ogłosić przetarg na wykonanie tabliczek, wyłonić wykonawcę, który zrealizuje zamówienie i dopiero zacząć wieszać tabliczki, pod którymi mogą „znaleźć się” tabliczki „informacyjne” (na wzór turystycznych), które nie będąc samorządowymi, chyba nie przeczą ustawie. Nie wiem tylko na ile władny jest samorząd, by wyrażać zgodę na takowe „znakowanie turystyczne”. Zresztą mają samorządy swoich prawników.

  18. ben mówi:

    Do 14:
    W tym, o czym piszesz, jest sporo racji. Bez względu na nację etnokoteria może zostać zmarginalizowana tylko dzięki wspólnemu działaniu obywateli danego państwa niezainteresowanych narodowościową awanturą, ale jakością życia. Póki co w RL ma się dobrze takie widzenie sensu w uprawianiu polityki, który zakłada nienawiść do „Innego”. Buduje się „kukłę złego Polaka” lub „złego Litwina” i wali się w nią jak w bęben. Poniekąd działa to także i tu na forum. 🙂
    I w tym cały problem.

  19. Dardanelski mówi:

    A mnie ciekawi, jaka będzie reakcja Polski.
    Łotwa już olała budowę litewskiej el. atomowej, teraz czas na Polskę.

  20. robus mówi:

    Na pewno prawo RL ustawowo reguluje wyglad tabliczek ( wielkosc,kolor,czcionka ).Czy nie mozna je ominac?
    1.Nazwe dwu jezyczna ulicy wieszac na oddzielnych blachach,a nie razem
    2.Tabliczka po polsku moze miec inny kolor tla np: niebieski i biala trzcionka, inny rozmiar itp.
    Taka „abstrakcyjna” blacha nie spelniajaca wymogów formalnych,w razie interwencji policji i inn. oficjalnie jest prywatnym napisem własciciela np: przypominajaca imie ulubionego kota, nazwe ogródaka, itp, itd… .Pomimo takiego tlumaczenia wtargniecie na posesje funkcjonariuszy panstwa, staje sie
    napadem bandyckim i nalezy je udokumentowane dla policji.Jezeli umozy to do UE – przyzna odszkodowanie za straty materialne i moralne a mandat jest nie nalezny. To samo tyczy się kar za polska flage. Material na ktorym pola biale i czerwone nie sa rowne, nie sa flaga obcego panstwa tylko dwu kolorowym kawalkiem materialu.Zestawienie koloru bialego z czerwonym nie jest zabronione i nie podlega karze.
    pozdr.

  21. 0606 mówi:

    jaki to sedzia tak orzekl? jaki sklad sedziowski? gdzie nazwiska? zakazac wjazdu do polski, zakazac spozywania polskich kielbas i truskawek z wilenskich targowisk, zakazac, zakazac, zakazac!!!

  22. miro mówi:

    Jak macie jaja,to teraz jest czas aby je pokazać

  23. von Judenstein mówi:

    @robus 22:50
    Gratulacje! ale czy takie działania podchwycą Wilniuki? do tego trzeba jaj,a oni ich niestety nie mają.

  24. Adam81w mówi:

    Niedobrze się robi jak się to czyta. Litwa olewa własnych obywateli.

  25. von Judenstein mówi:

    @miro 23:18
    „Jak macie jaja,to teraz jest czas aby je pokazać”

    Zobacz jakie oni mają jaja:
    http://pulakizwilni.blogspot.com/
    I o czym tu gadać?

  26. Kmicic mówi:

    WNIOSEK – TABLICZEK DWUJĘZYCZNYCH JEST ZA MAŁO, TRZEBA ICH UMIEŚCIĆ 100 X WIĘCEJ.

    Tak wygląda litewskie „wyciąganie ręki” na zgodę.
    Ciekawe ,że nakaz sądowy dotyczy terenu posesji prywatnych , gdzie samorządowcy rejonu nie mają nic do powiedzenia.Będzie trzeba napisać znowu do odpowiedniego komisarza w OBWE, bo inaczej nikt w Europie nie uwierzy.
    ps.
    To reakcja sądu na zrywanie tabliczek w programie tv „kocham cię LT”?- mają widocznie innego „sponsora”.
    Ja na miejscu Polaków powiesił bym WIELKIE tablice tylko po polsku , a po litewsku „Uwaga! Właściciel Polak”.
    Moim zdaniem chcą odwrócić uwagę od oświaty i próbować zastraszyć Wilniuków przed planownymi strajkami w polskich szkołach.
    Już w delfi piszą o podniesieniu wymagań w stosunku do nauczycieli litewskojęzycznych w polskich szkołach.To dopiero początek. Na miejscu Polaków zażądał bym międzynarodowej inspekcji (np. OBWE).
    ps.
    Pokutuje brak zaskarżenia do sądu(z kilku paragrafów) grupy chuliganów i ekipy filmowej z progamu „Kocham Cię LT”.
    Sprawa jest tak ewidentna ,że czas chyba na mocną reakcję ze strony Związku Prawników Polskich na LT ?
    ps.
    Potwierdzam. Pełne pogotowie z kamerami i aparatami fotograficznymi. Sąsiedzi też niech natychmiast reagują, nagrywają i wzywaja polskie media(KW, Wilnoteka, TW, MW).
    Tyko kompromitując dzikusów w mediach i sądach europejskich wywalczycie normalne warunki życia dla siebie i swoich dzieci.

  27. Tomasz Otocki mówi:

    Abstrahując od orzeczenia sądu (przy obecnym prawodawstwie chyba nie miał innego wyjścia – trzeba naciskać na zmianę ustawodawstwa RL), to nie bardzo rozumiem manierę zapisu „ul. Kiemieliu” jako odpowiednik „Kiemelių gatvė”. Czy nie powinno być po prostu ul. Kiemelska?

  28. @ Kmicic

    Są granice między obywatelskim nieposłuszeństwem a łamaniem prawa. Zachowania jakie Pan sugeruje mogą prowadzić do nihilizmu prawnego i nieposzanowania prawa kraju, w którym się mieszka. Polacy na Litwie powinni domagać się respektowania swoich praw i wolności, ale powinni to czynić w granicach obowiązujących norm. Walka z prawomocnymi orzeczeniami sądów to wypowiedzenie wojny państwu i kolejny argument dla tych, którzy twierdzą, że Polacy są nielojalni wobec Litwy.

  29. Kmicic mówi:

    Do Dominik W.
    Zamilcz waść.
    Całe szczęście ,że Wilniucy już przestali słuchać takich jak Ty.

  30. Jirka mówi:

    W międzyczasie w Cz.Cieszynie, gdzie dzisiaj zrobiłem to zdjęcie: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150312472575708&set=a.28592905707.59995.671110707&type=1&theater

    Polskie nazewnictwo jest w Cz.Cieszynie powszechne,tu chyba właściciel domu w tyle nabija się z ustawy o językach mniejszościowych umieszczając na płocie również tabliczki po niemiecku i słowacku:) Muszę przyznać, że zwłaszcza w przypadku nazw ulic wywodzących się z nazwisk czeskich osobistości wyglądają tabliczki dwujęzyczne raczej śmiesznie, np. Masarykova/Masaryka,Jiráskova/Jiráska,Bezručova/Bezruča….

    Jakby Litwie brakowało innych problemów, na których rozwiązaniu warto skupiać uwagę. Jednak chyba łatwiej zerwać polską tablicę niż zachęcić inwestorów by stworzyli nowe miejsca pracy….

  31. Stadek mówi:

    Samorząd jest być może zobligowany do przestrzegania nakazów sądowych. Ale obywatel nie!
    Mieszkam w Niemczech i mogę na swojej prywatnej posesji postawić sto tablic.
    Czego nie mogę, to nie mogę na nich obrażać innych ludzi bądź głosić hasła sprzeczne z prawem (np. faszystowskie). Co do innych napisów, to państwu g….o do tego.
    Ruszcie się wreszcie na tej Litwie, bo na razie słychać tylko Wasze narzekania.
    W latach osiemdziesiątych mieszkałem w Polsce i brałem udział w strajkach i protestach przeciw komunistom. Chyba nie myślicie, że były to akcje legalne w myśl ówczesnego prawa?

  32. Kmicic mówi:

    Polecam posty 6,9(!), 21 ,28.
    Trzeba tą okazję maksymalnie wykorzystać by pokazac światu antypolski litewski totalitaryzm.
    A pracownicy samorządu ?- do Strasburga (trochę trwa, ale warto jeżeli jeszcze się wystąpi o odszkodowanie). A sądowi odpowiedzieć ,że teren prywatny nie leży w ich jurysdykcji i niech sąd sam sobie tablice zrywa.

  33. Jakub mówi:

    Taki z ciebie Kmicic mądrala, bo dobrze wiesz, że jak przyjdzie co do czego, to nie ciebie posadzą. Ty będziesz mógł sobie dalej pokrzykiwać na odległość, a to my będziemy gnić w więzieniach. Tobie niestrasznie krzyczeć na złych Litwinów, jak sam siedzisz w Polsce i ryzykujesz tylko tym, że najwyżej cię w końcu dorwie prokuratura za te alimenty, których nie płacisz.

  34. Kmicic mówi:

    Władze LT dalej odstręczają polskich autochtonów do wszystkiego co litewskie.
    Samobójczy prymitywizm.
    Wieszać polskojęzyczne tablice na potęgę, wszelkie,z nazwą ulicy, miejscowości,rejonu, z nazwiskami gospodarzy , polskich poetów i wodzów polskiego narodu, fragmentami polskiej literatury itd.
    Mój dom moją twierdzą.

  35. @ Kmicic

    A kto dał Panu prawo wypowiadać się w imieniu Wilniuków?

    Ja w przeciwieństwie do Pana wypowiadam się jedynie w swoim własnym.

  36. Kmicic mówi:

    Ten wyrok „sądu” ogłoszono jak na zamówienie (!)w okresie letniej kanikuły.
    Właściwe wykorzystanie tego „orzeczenia” może świetnie przygotować polskie społeczeństwo, polską i europejską opinię publiczną do wrześniowej akcji oporu przed songajłowską ustawą „oświatową”.
    Podobnie mocno warto wykorzystać zapowiedzi wyrzucenia części polskich nauczycieli a przysłanie na ich miejsce litewskich specjalnie przeszkolonych czekistek.
    Takiej dziczy nie można się już poddać,szkoda własnych dzieci..

  37. @ Kmicic

    „Podobnie mocno warto wykorzystać zapowiedzi wyrzucenia części polskich nauczycieli a przysłanie na ich miejsce litewskich specjalnie przeszkolonych czekistek”

    Już co najmniej raz został Pan przyłapany na rozpuszczaniu mało wiarygodnych pogłosek. Chce Pan powtórki?

  38. Kmicic mówi:

    Do wielkiego obrońcy Polaków na LT Tomasza Otockiego:
    Proszę zajrzeć do delfi i do Wilnoteki w sprawie wstępnych zapowiedzi zwolnień polskich nauczycieli i „nowych” kryteriów w ich weryfikacji.
    Identycznie Prusacy próbowali we Wrzęśni.
    Tym razem cała Polska i większość Polonii ujmie się za broniącymi swych szkół i zwykłej ludzkiej godności polskimi dziećmi , ich rodzicami i świetnymi , ukochanymi przez uczniów polskimi pedagogami.

  39. wioskowy mówi:

    Tym razem Kmicic ma racji, podtwierdzam. Widocznie Litwini ida na calego, nie rozumiem o co im chodzi? …

  40. Kmicic mówi:

    do wioskowy41:
    To proste – karierki na antypolonizmie.I to na zamówienie Moskwy z wykorzystaniem manii antypolskiej i przemożnej chęci hodowania polskich dzieci na antypolski wzór Kasi Andruszkiewicz;
    http://wilnoteka.lt/pl/video/pamiec-grabiezy-wilna-cz-i-mala-bohaterka
    W identyczny sposób łamano charaktery w hitlerjugend i w konsomole.
    Litwa na tym swoim zaparciu w antypolonizmie juz wiele straciła i tracić będzie bezustanie dopóki radykalnie nie zmieni podejścia do rdzenych mniejszości narodowych.Zauważa się tez zmęczenie samych Lt tematami antypolskimi.Zaczynają się domagać konkretów w gospodarce i ekonomii państwa.

  41. dobrze mówi:

    do Kmicic: prostytutki lansbergowskie i ich sutenerzy na moc sa kapani w blotach, bo cuchna (patrz, Eiszyszki)i szykowani do nauczania faszystowskiego (wg garsvy, to litewski patriotyzm) w szkolach polskojezycznych

  42. @ Kmicic

    Proszę o podanie dokładnych informacji, a najlepiej linka z wiarygodną treścią, inaczej uznam, że są to kolejne Pana konfabulacje.

  43. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Dominik Wilczewski( 29) ; Ogólnie rzecz biorąc bywają rozmaite prawa. Niektóre ustawy, uchwalone w majestacie, to nic innego jak zalegalizowane bezprawie. Nie jest to mój wymysł. Teoretyczne podstawy tak skonstruowanego stanowiska opracował krótko po II wojnie światowej niemiecki prawnik Gustav Radbruch. Chodziło o przestrzeganie prawa hitlerowskiego. Radbruch uważał, że norm prawnych łamiących podstawowe prawa człowieka nie trzeba przestrzegać.
    W skrajnej formie wygladało to tak ( jeden z przykładów) : W GG ( i nie tylko tam) obowiązywał przepis, że ukrywanie Żyda jest surowo zabronione i usankcjonowane karą śmierci. Czy przestrzeganie takiego prawa było słuszne i moralne ? Pytanie oczywiście retoryczne.
    W warunkach dzisiejszych właśnie niesposłuszeństwo obywatelskie jest łamaniem ustaw, które są niezgodne z podstawowymi normami dotyczącymi m.in. praw mniejszości narodowych. To rzeczą państwa litewskiego jest prędkie zniesienie przepisów prawnych, na mocy których Polakom nie pozwala się na pisanie po polsku w miejscach publicznych.
    Reasumując, nie każde prawo nadaje się do przestrzegania.

  44. Polak ze Śląska mówi:

    Już samo zdjęcie tablic z nazwami ulic widzacymi w miejscach publicznych to skandal.No,ale tu formalnie moga zrobić,mając wyrok sądu.A,że sam sąd jest pełen matołów to juz nie poradzisz.To jest właśnie problem państwa-jest ono tyle warte co jego ludzie.Wsadź na przykład do Trybunału Konstytucyjnego debili to będziesz miał debilne wyroki.I to w państwie choćby i 100% demokratycznym.Bo każde choćby 100%łamiące Konstytucje działanie staje się z nia automatycznie zgodne gdy Trybunał to potwierdzi. 🙂 🙂
    Nawet w miejscach publicznych zrywanie tablic z nazwami ulic umieszczonymi za zgodą władz samorządowych jest wbrew zasadom panującym w państwie demokratycznym
    ALe tu juz są groźby najazdów na prywatne posesje:

    „Administracja Samorządu Rejonu Wileńskiego poinformowała sąd, że pracownicy starostw rozmawiali z gospodarzami domów o zamianie tabliczek z nazwami ulic, jednakże mieszkańcy odmówili wykonania zleceń przedstawiciela rządu na powiat wileński, aby tabliczki zmienić”

    GOSPODARZAMI DOMÓW. Zatem nie chodzi o tablice w miejscach publicznych na przykład na skrzyżowaniach, bo nimi nie zawiadują chyba gospodarze domów.
    Chyba,że to jakiś błąd językowy,bo z tego co widzę to chodzi o właścicieli posesji.
    Jeśli na tablicy nie wiszą treści obraźliwe np. Żydzi do gazu,to nie mozna nakazać zdjęcia tablicy.W Polsce nieraz np. można spotkać przy drodze całe billboardy reklamowe na posesjach prywatnych

  45. Polak ze Śląska mówi:

    „W GG ( i nie tylko tam) obowiązywał przepis, że ukrywanie Żyda jest surowo zabronione i usankcjonowane karą śmierci. Czy przestrzeganie takiego prawa było słuszne i moralne ? Pytanie oczywiście retoryczne.
    W warunkach dzisiejszych właśnie niesposłuszeństwo obywatelskie jest łamaniem ustaw, które są niezgodne z podstawowymi normami dotyczącymi m.in. praw mniejszości narodowych.”

    Dokładnie to co napisałem o Trybunale Konstytucyjnym.
    To jest paradoks właśnie.

    Wyobraźmy sobie,że jutro Trybunał Konstytucyjny w Polsce orzeka,że od jutra areszt wydobywczy czyli trzymanie bezzasadne ludzi w areszcie żeby wymusić na nich przyznanie się do czynu którego nie popełnili jest zgodne z Konstytucją.

    Czyli na przykład czyn niezgodny z nią jest przez nich uznawany za zgodny.

    I co teraz? Wykonywać gorliwie przepis??? Zamykać i aresztowac niewinnych?
    A kto osądzi Trybunał Konstytucyjny? Trybunał Stanu?
    Dlatego ważne jest aby na takich stanowiskach byli odpowiedzialni ludzie.Inaczej każdy debilizm moga zatwierdzić jako zgodny z ustawa zasadniczą.
    Zgadzam się z Krzysztofem post 11,12 i 44.
    BARDZO MĄDRZE się wyraził.

  46. Polak ze Śląska mówi:

    Pamiętajcie o jednym.Wyrok wyrokiem,ale wedrzeć się na waszą posesję będzie musiał nie sędzia NSAL ale konkretny urzędnik i to on sie podpisze pod papierkiem.A to oznacza odpowedzialność,którą W PRZYSZŁOŚCI ktoś może uznać za nieuzasadnioną.

    Pytanie brzmi-czy w zgodzie z zasadą Pilnuj własnego tyłka-litewski urzędnik podpisze papier i wykona czynności za które BYĆ MOŻE będzie musiał w przyszłości ponieść osobistą odpowedzialność?

    Jak pójdą nagrania do Brukseli i na YouTube,jak zostaną ogłoszone wyroki,ktoś będzie musiał ponieść odpowiedzialność.Czyli ten na samym dole co się pod papierkiem podpisze.

  47. wojna mówi:

    Tomaszewski oglosil Litwie wojnę z tymi tabliczkami,tylko kto w tej wojnie wygra???mniejszosc czy większosc???do tego samorząd rej.wilenskiego klamie,ze podobnie na prywatne domy sami ludzie i to za swoje pieniędzy zamowili i sami wywiesili,to nie jest powažnie dla samorządu,nie oszukojcie spoleczenstwo,trzeba smialo powiedziec,že to zrobil samorząd za swoje pieniędzy,Tomaszewski nie klam,samorząd nie klam,nie podstawiajcie prostych ludzi,a sami do krzakow uciekacie,oj nie ladnie,oj nie ladnie…Bog tego nie wybaczy,ježeli w jego wierzycie…

  48. ben mówi:

    Do Dominik Wilczewski:
    On po prostu znowu próbuje wzniecić histerię, dotykając wielu spraw jednocześnie i uzurpując sobie prawo do tego, by udzielać komuś głosu lub nie. Całe szczęście, że z żadnym skutkiem.
    Ktoś napisał tu słusznie, nie on będzie odpowiadał przed sądem za samowolne wieszanie tablic.
    Moje pomysły na rozwiązanie tej kwestii w poście 17.

  49. miro mówi:

    Truman, Truman, spuść ta bania, bo to nie do wytrzymania. Jedna bomba atomowa i wrócimy znów do Lwowa. Choć zastaniem same zgliszcza, jednak ziemia to ojczysta. Druga mała, ale silna, i wrócimy też do Wilna”.
    Czas gadania się skończył panowie.Teraz nadszedł czas działania.Za każdą zdjętą tabliczkę i flagę zamontować 10 innych(tu bardzo inteligentny przykład ”robusa”).Zaangażować w to bardzo młodych ludzi.Oni z racji wieku i młodzieńczego wigoru powinni chętnie brać w tym udział.To przygoda.Gdy czytałem wspomnienia,czy też rozmawiałem z weteranami Powstania Warszawskiego,Orlętami Lwowskimi zawsze przebijał z tego wielki patriotyzm przez duże P.W czasie tych wydarzeń mieli po 14,15,16 lat.

  50. Astoria mówi:

    Nie lubię snuć teorii spiskowych i większość ich wyznawców uważam za głupców, ale na jedną sobie pozwolę, dowodząc zapewne, że sam nim jestem.

    Ten werdykt pojawia się teraz, na starcie polskiej prezydencji, nie bez powodu, ale z premedytacją. On nie tylko dolewa oliwy do ognia konfliktu Litwy z polską mniejszością, ale godzi w państwo polskie i jego interesy. Polska jasno przedstawiła priorytety swojej prezydencji i nie życzy sobie, by konflikt polsko-litewski ją zakłócił. Był to apel do obu etnokoterii: polskiej i litewskiej. Litewska wolała upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: dokopać Polakom na Litwie i przy okazji Polsce, albo odwrotnie: dokopać Polsce i przy okazji Polakom na Litwie. A dokopać Polsce teraz łatwo, bo Polska na prowokację z Litwtę nie odpowie, – dla dobra prezydencji.

    Jasne, że czas ogłoszenia werdyktu może być zbiegiem okoliczności, jak zbiegiem okoliczności mogło być ogłoszenie przez Sejmas antypolskiej ustawy o pisowni nazwisk akurat w dniu wizyty na Litwie polskiego prezydenta. Dla dobra teorii spiskowej pozostawmy zbiegi okoliczności na boku.

    Kilka dni temu premier Kubilius powiedział rzecz dziwną – że liczy na wyrozumiałość Polski dla Litwy podczas prezydencji. Dlaczego to powiedział, wiedząc, że Polska nie chce mieć z Litwą nic do czynienia podczas prezydencji? Zapewne dlatego, że doskonale wiedział, kiedy ten werdykt etnokoteria ogłosi. I nic nie mógł na to poradzić, a chiał jakoś załagodzić tego skutki.

    Kubilius to przyzwoity polityk, próbujący konflikt z Polakami łagodzić i jakoś rozwiązać, ale jest osaczony przez etnokoterię we własnym rządzie, w Sejmie, w sądownictwie, szczególnie Naczelnym. W dodatku czuwa nad nim spolegliwie pierwsza dama litewskiej etnokoterii Dalia Grybauskaitė.

    Polska na policzek Litwy teraz nie zareaguje, ale czy na niego odpowie za 6 miesięcy? Być może. Być może Sikorski – jeśli PO wygra wybory, a on pozostanie szefem dyplomacji – powie coś jeszcze dosadniejszego, niż zwykle. I na retoryce się skończy, bo cóż więcej Polska może zrobić, gdy przecież robi tak wiele.

    A robi rzeczywiście wiele – z czego większość Polaków na Litwie nie zdaje sobie sprawy. Polska od lat wytacza przeciwko Litwie armatę największego kalibru – odcina ją energetycznie od reszty Europy i daje jej do zrozumienia, że tego nie zmieni dopóki Litwa nie zacznie działać w duchu Traktatu, który z Polską podpisała. Nawet i ta armata, jednak, nie ma skutku.

    Etnokoteria litewska jest tak patologicznie i uparcie antypolska, że poświęci nawet bezpieczeństwo energetyczne własnego kraju dla małych i beznadziejnych „zwycięstw” z polskością. I tylko Kubilius, któremu interes państwa leży jeszcze na sercu, jeździ po świeci, szukając z patriotyczną desperacją, inwestorów w litewską elektrownię atomową, której nikt mu nie zbuduje, dopóki Polska nie zagwarantuje łączy elektrycznych.

  51. Polak ze Śląska mówi:

    „Ktoś napisał tu słusznie, nie on będzie odpowiadał przed sądem za samowolne wieszanie tablic.”

    To faktycznie jest argument.WAM Z POLSKI dobrze jest gadać,nie wy będziecie za to siedzieć.

    Paradoskem jednak jest fakt,że wolna Litwa powstała TYLKO I WYŁĄCZNIE DLATEGO,że w Polsce własnie znaleźli sie ludzie,którzy „gotowi byli siedzieć” i siedzieli za własne przekonania.Dziś nie siedzą.Nie siedzą – bo wygrali.Część z nich np. Wałęsa(co by o nim nie mówić)otrzymała władzę z tego powodu.
    Na upadek ustroju oczywiście złożyło sie wiele czynników i grubą przesadą byłoby stwierdzić,że to Wałęsa i Solidarność obalił „komunizm”,bo ZSRR upadł raczej z powodów ekonomicznych(po prostu zarżnięto go finansowo jak Grecję-przez zazbrojenie na śmierć),ale jednak.

    I mamy paradoks:
    Polska może Polakom pomóc,ale nie może w całości za nich walczyć,bo Litwa wyjedzie z argumentem o „polskiej interwencji w wewnętrzne sprawy Litwy”,a jak im kompletnie odbije to i o „siłowe usiłowanie wprowadzenia autonomii,a w późniejszym okresie o oderwanie Wileńszczyzny od Litwy”

    Jednak inny ciężar gatunkowy ma fakt,że protestują sami obywatele.Tu już Litwa nie może użyć tego argumentu.
    Ale z kolei mamy minus.Bo władza tez ma środki.Tzw.aparat przymusu.Sąd,Policja,areszty,więzienia-wszystko przeciw swoim obywatelom narodowości polskiej,może być-w skrajnym przypadku oczywiście zastosowane.
    W więzieniu mogą cię szykanować i prześladować.Możliwe,że we władzach są ludzie,którzy się na tym znają z praktyki w Organach.
    Ciężka sprawa.

  52. ben mówi:

    do Astoria:
    Ciekawe spostrzeżenia.
    Co do reakcji RP lub jej braku:
    1. To, o czym piszesz, nie ma nic wspólnego z jakąś teorią spiskową, a jedynie świadczy o umiejętności dyplomacji litewskiej i jej skuteczności względem RP. Lekceważenie tego jak widać owocuje takimi a nie innymi skutkami.
    2. Wybory w Polsce będą w październiku, tym samym w trakcie polskiej prezydencji. Minister R. Sikorski może więc postąpić zgodnie z oczekiwaniami elektoratu. Jakie będą te oczekiwania, zależy od mediów, które mogą sprawy antypolskich działań etnokoterii litewskiej nagłośnić. Czy media to zrobią, zależy od Polaków w RL, a zwłaszcza ich elit polityczno-społeczno-kulturalnych.
    3. „Spokojny i efektywny” przebieg prezydencji RP jest jedynie życzeniem, ponieważ rola negocjatora, jakim jesteśmy, wdzięczną nie jest. To że w ostatnio wypowiedzianych słowach R. Sikorskiego w sprawie „obustronnego interesu” RP i RL kryła się groźba, jest rzeczą oczywistą, przynajmniej dla mnie i tu masz rację, że dotyczyła ona właśnie bezpieczeństwa energetycznego RL w poczet zmiany polityki władz RL względem mniejszości polskiej, ale jak widać etnokoteria litewska czuje się z jakiegoś powodu pewnie. Ponownie więc ruch należy do RP i czy to się podoba, czy nie polskie MSZ, będzie się musiało w tej sprawie nie tylko wypowiedzieć, ale coś zrobić.
    Po prostu w tym roku nie ma dla polskich polityków wakacji.

  53. ben mówi:

    Do 52:
    Jeżeli cytujesz, to odnoś się do całości cytatu.
    Jedź więc do RL i wieszaj tablice za Polaków w RL zamiast zasłaniać się tu buntem Polaków w RP przeciwko komuchom. Nie sądzę zresztą, byś nadstawiał wtedy karku.
    Moje pomysły w poście 17.

  54. Kmicic mówi:

    do żarliwego obrońcy polskich szkół na LT Tomasza Ochockiego 43:
    Proszę bardzo, to tylko część:
    http://www.delfi.lt/news/daily/education/planuoja-didinti-krepselio-lesas-tautiniu-mazumu-mokyklu-moksleiviams.d?id=47490561,
    http://kurierwilenski.lt/2011/06/01/ustawa-grozi-zwolnieniami-nauczycielom-szkol-polskich/
    Polacy na LT doskonale o tym już wiedzą, od dawna szykowani byli specjalni lituaniści do polskich szkół (jeszcze polskich).

  55. ben mówi:

    Do Dominik Wilczewski:
    Jesteś Tomaszem Ochockim?
    Pogubiłem się.
    Przy okazji zwróć uwagę na „rzeczowość” i „adekwatność” niektórych komentarzy pod art. http://kurierwilenski.lt/2011/06/01/ustawa-grozi-zwolnieniami-nauczycielom-szkol-polskich/
    względem jego treści.

  56. Kmicic mówi:

    sorry, post 55 oczywiście Dominika W:
    Litewskie Ministerstwo Edukacji proponuje podniesienie wymogów litewskich nauczycieli szkół językowych mniejszości.
    delfi.lt

    Będziemy żądali wniesienia poprawek do ustawy o oświacie” – powiedział sekretarz ZPL Edward Trusewicz.
    Podkreślił, że obecnie dla społeczności polskiej na Litwie sprawą priorytetową jest oświata.

    Forum Rodziców Polskich ..;
    „Będziemy protestowali do skutku”

  57. pšv mówi:

    to Wojna 48
    Ja na swym domu umieściłem tabliczkę sam. I nie taką, jak na innych domach (stylizowałem pod istniejący numer domu). I zapłaciłem 20 Lt – no bo wzór tańszy i bez faktury zamawiałem. I jeżeli jaka p..da i zmusi mnie tabliczkę zdjąć – namaluje graficiarską nazwę ulicu tylko po polsku, ogromnymi literami, i trafarecik sąsiadowi przekażę.
    Więc nie pierdol, Litwinie!

  58. Kmicic mówi:

    Najbardziej z tych wszystkich komentarzy przebija jeden słuszny wniosek , wieszać 10 – 100 razy więcej tablic i wszelakich polskich napisów. Nikt nie jest w stanie zabronić tego na prywatnych domach.A wszystkie próby ich zdjęcia dokumentować na wideo i natychmiast nagłaśniać.I zaprosić OBWE na objazd po Wileńszczyżnie.Takie okazje jak ta mają jedną słabą stronę,”wyroki z nazwiskami sędziów” nie są natychmiast tłumaczone na angielski i przez to nie docierają do światowej opinii publicznej.Przecież to kuriozum prawne i cywilizacyjne.Każdy europejski prawnik oskarżył by samych sędziów podpisujących się pod takim „orzeczeniem”.A tu czytam przemądrzaste wywody.

  59. po dt mówi:

    Kiedy w 2006 r. budowa kanału osiągnęła apogeum, Dworak postanowił namalować na zewnętrznej ścianie swej letniej kuchni polskiego orła. Miał być symbolem godności miejscowych ludzi.

    – Bo jak dom stawał na drodze budowy kanału, to władze wywłaszczały ludzi bez gadania. W sąsiedniej wsi mężczyzna powiesił się, jak mu dom zabierano. Więc orzeł to był mój protest – wspomina Dworak.

    Władze odebrały to jak demonstrację polityczną i na reakcję nie trzeba było długo czekać. – Stoję na podwórku i widzę, jak lecą urzędnicy. I od razu wrzeszczą: „Jakim prawem? Tu Białoruś!”. A ja im, że to moje podwórko, więc maluję, co chcę – wspomina Dworak.
    http://wyborcza.pl/1,75477,8329023,Orzel_w_koronie_zniewaza_Minsk.html
    http://outside24.pressdisplay.com/epaper/da/viewer.aspx

  60. po dt mówi:

    – A jak przyjedzie prezydent Łukaszenka, to też zasłoni pan orła? – pytam.

    – W radiu słyszałem, jak Łukaszenka mówił, że kocha Polaków. Czemuż więc orzeł miałby mu przeszkadzać? – chytrze uśmiecha się Dworak.

  61. ben mówi:

    59:
    „Najbardziej z tych wszystkich komentarzy przebija jeden słuszny wniosek , wieszać 10 – 100 razy więcej tablic i wszelakich polskich napisów”.
    – Po samozachwycie nad swoimi „mądrościami” samemu sobie prztyczek w nos:
    „A tu czytam przemądrzaste wywody”.
    Fajne! 🙂

  62. Wojciech mówi:

    Decyzja NSAL nie jest dla mnie zaskoczeniem i jest mi doprawdy przykro.

    Zastanawiam się na ile ta decyzja jest polityczna, na ile wpisuje się w scenariusz walki z polskością.

    W Polsce mówimy o polityce transakcyjnej, gdy organa państwa wydają decyzje niedemokratyczne, które mają się podobać określonym grupom nacisku. Ile jest w tej decyzji posłuszeństwa wobec Rosji pozostaje pytaniem otwartym.

  63. Polak ze Śląska mówi:

    „Jedź więc do RL i wieszaj tablice za Polaków w RL zamiast zasłaniać się tu buntem Polaków w RP przeciwko komuchom”

    Jak bym sie naprawdę zirytował,to bym to w końcu zrobił,ale prawda wygląda tak,że nikt wolności za Ciebie nie wywalczy.

    „zamiast zasłaniać się tu buntem Polaków w RP przeciwko komuchom”

    Nie mówiłem o buncie przeciwko komuchom,podałem Polskę jako przykład.Przeciez Litwa jest przodującym państwem UE pod względem procedur demokratycznych,nie ma w niej miejsca na komunizm.Na pewno w Policji ,czy sądach nie pracują ludzie z komunistycznym rodowodem. Zatem Litwa nie ma nic wspólnego z komunizmem,tylko te metody jakieś takie trącące zamordyzmem.

    „Nie sądzę zresztą, byś nadstawiał wtedy karku”

    Przepraszam,masz rację-taki stary tchórz jak ja nawet sie nie umywa do takiego walecznego człowieka jak ty.Normalnie Braveheart. :-):-)
    Podziwam cię Ben.Widzę oczyma wyobraźni Twoją wyprostowaną sylwetkę,zamglony wzrok wpatrzony w horyzont,stojącego w pierwszym szeregu nacierających na litewskie bagnety.

    A na poważnie-nie rozpatrujemy tu takowego scenariusza,choć jak widzę Litwa w tym kierunku dokładnie zmierza i to ze świadomą premedytacją.Nie wiem co chcą osiągnąć i jak to sie ma Litwie przysłużyć,ale tak własnie jest.

    Do czego i ja zresztą specjalnie nie namawiam.Przypominam,że nie mówiłem o obaleniu istniejącego rządu czy ustroju,ale o obronę swoich praw.Choćby i prawa do prywatności i obrony miru domowego.

    W każdym razie raz podjąłem zdecydowaną akcję wobec człowieka,który wszedł na moją posesję,wlazł do domu(drzwi zamknięte ale nie na klucz a byłem w domu sam),pomaszerował wprost do mojej sypialni i obudziłem się w momencie gdy podchodził do mojego łóżka.Bo smacznie spałem,to było w dzień,ale odsypiałem nieprzespaną noc.Nie został co prawda nawet ranny,ale też nie byłem na tyle przytomny,żeby być mu w stanie krzywde zrobić. Gdy już wstał z podłogi okazało sie że koles był…..z firmy kurierskieji po prostu pomylił adresy.I jeszcze mi groził,że poniosę konsekwencje,bo on sie nie włamał(bo drzwi nie były na klucz zamknięte)-sprytna argumentacja. 🙂 🙂
    A teren ogrodzony i wszystko zamknięte.
    Gościnność gościnnością,ale pewnych rzeczy się nie robi.Np.nie włamuje się na prywatne posesje w celu dokonania aktów wandalizmu.(a niszczenie mienia to wandalizm właśnie).

    Co do postu 17 to się akurat CAŁKOWICIE zgadzam.

  64. Polak ze Śląska mówi:

    Chyba,że mieliby jakies prawne środki uzasadniające np. nakaz,to wtedy nalezy wszystko udokumentować,ale nie utrudniać nadmiernie co WYRAŹNIE napisałem.
    Inna sprawa,że nakaz musi byc podpisany,a kto weźmie na swoją odpowiedzialność taką aferę???
    Zacznie wiatr wiać w drugą stronę to taki np. prokurator czy kto tam pierwszy oberwie.A zwierzchnicy się wyprą i powiedzą,że nadgorliwy samowolnie chciał sie wykazać 🙂

  65. ben mówi:

    Do Polak ze Śląska:
    Przywaliłem ci „kombatanctwem”, ty przywaliłeś mi i ok. Jestem ostatni, który próbowałby głosić, com to ja, nie chwaląc się, uczynił dla niepodległości. 🙂
    A teraz na poważnie:
    Nie rozumiem więc dlaczego akurat uwziąłeś się na to, co napisałem w odniesieniu do kolesia, który robi wszystko cudzymi rękami.
    Moje stanowisko w sprawie obrony prywatnej własności możesz znaleźć pod postami dotyczącymi nie tylko Ejszyszek (sięgnij do archiwum). Podobnie się wyraziłem w poście 17.
    Co do „historii” przytoczonej przez ciebie, dokładnie się wpisuje w to, o co mi m. in. chodzi. 🙂
    Zatem nieporozumienia nie ma?

  66. Kmicic mówi:

    Polakom na LT konieczny jest rozgłos i poruszenie międzynarodowej i polskiej opinii publicznej, aby mogli skutecznie wywalczyć należne im prawa.
    Taki wyrok sądu jest jak na zamówienie, tylko skorzystać. Głównym natomiast medialnym wydarzeniem będzie protest w polskich szkołach , takie informacje przebiją się do mediów na całym świecie.Tylko należy perfekcyjnie się przygotować i mieć zawsze manewry awaryjne w zanadrzu w razie zmiany sytuacji.Kiedy inne środki zostały już wyczerpane(wielokrotnie:petycje,protesty,60 000 podpisów )akcje nieposłuszeństwa obywatelskiego są zachowaniem standardowym i właściwie koniecznym.
    Okaże się przy obecności międzynarodowych mediów czy Lt przyzna się ,że jest państwem antypolsko-totalitarnym , czy pójdzie po rozum do głowy.

  67. Mykolas mówi:

    KW administrator odrzucil wszystkie moje wpisy. NIewiedzialem, ze az tak bardzo boicie sie prawdy o sobie… 🙂

  68. von Judenstein mówi:

    @Kmicic
    Polacy na Wileńszczyżnie mają swój język (http://www.ahistoria.pl/index.php/2011/02/robczik/) którym mówią na co dzień tzn. mieszankę polsko-rosyjsko-białorusko-litewską.Powiedz mi,jako zorientowany w sprawie,PO CO im potrzebny język polski literacki? Zakładam że nie wszyscy zamierzają studiować w Koronie.

  69. Białostoczanin mówi:

    Orzeczenie sądu rodzi pytanie, czy warto próbować rozwiązywać sprawy Polaków na Wileńszczyźnie w ramach istniejących przepisów RL, które są jawnie skierowane przeciwko ludności autochtonicznej?,czy orzeczenie sądu jest dowodem na to, że Polacy w RL nie maja szans realizacji własnych praw obywatelskich?, czy orzeczenie sądu jest dowodem,że próba wywalczenia własnych praw drogą prawną jest z gruntu rzeczy drogą fałszywą i prowadzi donikąd, czy orzeczenie sądu nie jest dowodem na to,że tylko usamodzielnienie od władz centralnych jest szansą na przetrwanie i realizację narodowościowych aspiracji?

  70. von Judenstein mówi:

    @Białostocczanin 14:34
    „…czy warto próbować rozwiązywać sprawy Polaków na Wileńszczyźnie…”

    Z tego co się orientuję to te „sprawy Polaków” są podnoszone przez miejscowych polityków,urzędników administracji,urzędników oświatowych,nauczycieli… i samozwańczych obrońców z Korony.A gdzie zwykli miejscowi Wilniucy? Gdzie młodzi uczęszczający do polskich szkół? Dlaczego nie słyszymy ICH głosu? Zapadli się pod ziemię? Nie mają dostępu do komputera?

  71. Polak ze Śląska mówi:

    „Co do „historii” przytoczonej przez ciebie, dokładnie się wpisuje w to, o co mi m. in. chodzi.”

    No to się zgadzamy.

    „Podobnie się wyraziłem w poście 17.”

    A ja ciebie poparłem w całej rozciągłości.

    „Zatem nieporozumienia nie ma?”

    Myślałem,że to przytyk skierowany ogólnie do Polaków z Polski.Jak się myliłem,to ok.Zdarza się.Nie ma tematu.

  72. Anonim mówi:

    von Judenstein(73)
    „A gdzie zwykli miejscowi Wilniucy?…”
    Czy ponad 60 000 podpisów w niespełna 3 milionowym kraju uważasz za nic?
    Czy to nie jest wyrażenie w sposób demokratyczny sprzeciwu przeciwko siłą narzucanej nowelizacji? Czy dalsze forsowanie ustawy wbrew głosom mieszkańców, obywateli nie jest łamaniem zasad demokracji i praworządności?

  73. Białostoczanin mówi:

    Post nr 76 jest mój.

  74. von Judenstein mówi:

    @ Białostocczanin
    Tak,wiem o tych 60 000.Ale powiedz mi dlaczego tych zwykłych Wilniuków nie widać TU, na tym forum?

  75. ben mówi:

    do von Judenstein 77:
    Raczej zadaj pytanie, dlaczego w ogóle jest tu na forum tylko kilka osób (nicków nie liczę).

  76. Białostoczanin mówi:

    77
    Myślę,że forum jest w znacznie większym stopniu czytane przez Wilniuków, niż tworzone poprzez wpisy i wypowiadanie się. Szkoda,ze KW nie pokazuje dynamiki wejść na forum gazety, to mogłoby pokazać skalę zainteresowania i popularności.
    Dlaczego tak się dzieje?, myślę ,ze te pytanie należy zadać socjologowi, moja osobista opinia jest taka,że jest to wynikiem wiekowych doświadczeń tego ludu, że nie należy w sposób otwarty artykułować swoich opinii, bo to może być niebezpieczne.

  77. von Judenstein mówi:

    @ Białostocczanin 16:31
    Zgoda,to jest jakieś wytłumaczenie ale… dlaczego na innych forach (litewskich,rosyjskich)młodzi Wilniucy (Polacy)udzielają się a tutaj nie?

    @ ben 16:18
    Może warto o to zapytać Admina tego forum? Dlaczego tylu komentatorów zrezygnowało po kilku,kilkunastu wpisach?

  78. Józef mówi:

    Ad. 51. Astoria, Lipiec 12, 2011 at 09:21 –

    Nasnuło Ci się Astoria atomowo spiskowo koncertowo jak w wierszu:
    „tu z atomowym starszym panem
    pijane dziewczę widzisz nad ranem
    też atomowe, no chyba –
    choćby ze względu na grzyba”

    Litwa powinna zaprzestać szykan Polaków i nie czepiać się starszych atomowych panów, chyba że jak za Witolda najmie Karaimów do prowadzenie polityki zagranicznej w tym bezpieczeństwa energetycznego.

  79. Polak ze Śląska mówi:

    „nie należy w sposób otwarty artykułować swoich opinii, bo to może być niebezpieczne.”

    Niebezpieczne? Czy ktoś słyszał aby litewska bezpieka czytała to forum??
    Albo próbowała zmusić redakcję do podania danych np.IP osób ,które tu pisza komentarze? :-):-)

    Ależ w szanującym sie państwie demokratycznym za jakie Litwa chce uchodzić,inwigilowanie Internautów KW bo piszą co myślą,byłoby niedopuszczalne 🙂 🙂

  80. zozen mówi:

    Wilniucy na forum są, i pisują.Tylko jak przylazi horda troli koroniarzy to rezygnują.

  81. Kmicic mówi:

    do Białostocznianin :
    Ponad 60 000 podpisow na 234tys całej populacji(razem z niemowlakami i emigrantami za chlebem ).To tak, jakby w Polsce podpisy złożyło 12 000 000.
    Wypowiadają się i młodzi, często w blogach w Wilnotece, np. Zbigniew Grydż czy Beata Naniewicz.W KW zbyt rzadko ,ale błyszczy Rajmund Klonowski.Natomiast forum KW jest rzeczywiście jedną z ulubionych lektur Polaków wszystkich pokoleń.
    ps.
    Kto bierze udział w pikietach i trzyma transparenty?- Prawie sami młodzi.
    Wyrosło-wyrasta pokolenie już znające swoje prawa, dla którego pełnoprawny język lokalny-ojczysty jest normalnością , i które nie zadowoli się byle ochłapem.

  82. ben mówi:

    Do von Judenstein 80:
    Zapytaj.
    Ja w tym widzę dużą dozę „gościnności” paru osób, dla których każdy nowy jest szpiegiem albo nie jest z nimi. Nie zauważyłeś? 🙂
    Przykład pod artykułem zamieszczonym obecnie wyżej. Post bodajże 69.
    do Białostoczanin 79:
    Być może masz rację co do ostatnich kilkudziesięciu lat, ale wielowiekowa? Tam?! Bez przesady!
    Do Polak ze Śląska 82:
    Jest tu paru, którzy rozpowszechniają taką tezę o „inwigilacji” i straszą BUUU- SONGAIŁĄ. Mnie to już nie dziwi, a raczej śmieszy. 🙂

  83. Białostoczanin mówi:

    86
    Myślę jednak,że wielowiekowych. Na Wileńszczyźnie od końca XVIII wieku za obronę Rzeczypospolitej, polskości można było dostać kulę w łeb, być pozbawionym majątku, wywiezionym na Sybir ewentualnie na Kaukaz.

  84. von Judenstein mówi:

    @ Kmicic 17:19
    „Wyrosło-wyrasta pokolenie już znające swoje prawa, dla którego pełnoprawny język lokalny-ojczysty jest normalnością…”

    Czy o takim języku „lokalnym-ojczystym” mówisz:
    „Dzisiej kcem zamieścić esej pra nas – Wilniuków, który napisała moja kuliżanka Ania Matusewicz. Wprowadzenia ni robia, przeczytajcia, oceńcia sami 🙂
    p.s. mnie liczna bardzo pudobasia!”?

  85. robert mówi:

    Cóż byśmy nie mówili ta sytuacja staje się nie do zniesienia. TO JUŻ JAWNA PROWOKACJA i tak trzeba wyrok ten traktować. Wiedzą, ze przed wyborami ( październik ) rządowi RP zależy na prezydencji, która już jest przedstawiana jako sukces. Bardzo rzadko zgadzam się z Astorią ale jego post ma sens. Trafnie i całkowicie celowo wybrali moment. Pytanie czy na tym sie skończy ?
    Polacy wileńscy muszą sami wziąść swoje sprawy w swoje ręce. Polacy z obecnego terytorium RP mogą pomagać ale sprawy takich tabliczek nie załatwią.
    Jest kwadratura koła Polacy wileńscy pamiętając jeszcze co robiono z opozycją w ZSRR są bojaźliwi i swoje sprawy przeważnie starają się załatwiać po cichu nie drażniąc zbytnio narodku LT. Polacy w kraju nie słysząc donośnych głosów protestów wilniuków uważają że wszystko musi być mniej więcej w porządku. A dochodzące od czasu do czasu wieści o dyskryminacji muszą być przesadzone. Wszak protestów niemal nie ma ( w skali w jakiej w RP obywatele przyzwyczajeni sa do przeróznych ich rodzajów. Z paleniem opon, gwizdami, blokadami, kukłamu na szubienicach a czasem nawalanką z policją )Wilniucy z koleji boją się mocniej wychylić bo Polska ich nie broni choć przecież na swój własny sposób ( po cichu ) dobijają się o to od lat.
    Kochani nie macie wyjscia to Mahomet musi przyjść do góry a nie góra do Mahometa. Jeśli chcecie otrzymać pomoc macierzy musicie o to zadbać czyli być widoczni np. w mediach. Żeby być widoczni musicie postawić na bardziej zdecydowane ( a więc bardziej medialne ) protesty.

  86. von Judenstein mówi:

    @ robert 21:22
    „Cóż byśmy nie mówili ta sytuacja staje się nie do zniesienia.”

    „Nie do zniesienia” dla kogo?Dla ciebie Koroniarzu? czy dla Wilniuków? Widzisz tu jakieś protesty ze strony Wilniuków? Cisza jak makiem zasiał! Chcesz mówić za nich? Na jakiej podstawie? A może oni nie chcą takich obrońców jak ty? Może im z tym jest dobrze?

  87. miro mówi:

    Ach ta polskość.Tak nienawidzona,tak poniewierana

  88. robert mówi:

    Ciekawe czy ZPL, AWPL, a może sam Tomaszewski jako europoseł ma wynajętego na pełny etat asystenta w RP którego podstawowym zajęciem byłoby docieranie do polskich i nie tylko mediów ? Myślę, że nie i uważam to za błąd.

  89. zozen mówi:

    poczytałem sobie co też jest wypisywane na litewskich forach.
    Ciekawe pomysły mają moi współobywatele – organizować komanda do zdejmowania tabliczek, utrudniającym walić młotkiem po głowie, ewentualnie dla przykładu spalić kilka chat z tabliczkami, wtedy reszta szybko zdejmie.

  90. ben mówi:

    do Białostoczanin:
    Mam w rodzinie paru przodków, którzy „zwiedzali” Sybir lub po prostu uciekali przed aresztowaniem np. do Ameryki lub Argentyny. Nie miałem natomiast takich, którzy się wstydzili tego, co mówili. Nawet w czasach sowieckich. Uważam zatem, że to kwestia charakteru, tym samym i wychowania. Są ludzie, którzy bali się i będą się bali własnego cienia, to oczywiste, ale przypisywanie tej cechy zwartej grupie, to trochę przesada. Ja natomiast asekuranctwo i to wielowiekowe, mógłbym przypisać Polakom z Korony, którym wielokrotnie nie chciało się czterech liter ruszyć wtedy, gdy Polacy z szeroko rozumianych kresów nadstawiali karku. Także i za nich. 🙂

  91. ben mówi:

    Do 92:
    Wziąć panie prawnik, wziąć sprawy w swoje ręce!
    Pytasz czy pan Tomaszewski ma asystenta od PR w RP? Zapewne ma asystenta od PR, ponieważ jako poseł musi się z pieniążków rozliczyć. Czy akurat w RP? A niby dlaczego? Przecież jest obywatelem RL. Wątpliwości na temat wypowiedzi Astorii podałem w poście 53, więc powielać się nie będę, a i ty moich propozycji nie powielaj, a robisz to złociutki! 🙂 Dodam tylko, że w „roku wyborczym” nie ma już od dawna sezonu ogórkowego. A działania etnokoterii litewskiej nie są żadną prowokacją, tylko konsekwentnie prowadzoną polityką wobec której mniejszość polska jest jak na razie bezradna, ponieważ grzęźnie w „koleinach” przygotowanych specjalnie dla niej. (O tym też pisałem).
    Lamenty nad ospałością Polaków w RL są natomiast jedynie histerią, ponieważ o tym, czego chcą oni, decydują ONI!!! Nie szanowny prawnik.

  92. ben mówi:

    Do zozen:
    Mnie ciekawią raczej pomysły Polaków, w jaki sposób będą bronić swojej własności.

  93. Polak ze Śląska mówi:

    „ewentualnie dla przykładu spalić kilka chat z tabliczkami, wtedy reszta szybko zdejmie.”

    Radzę nie podpalać domów Polaków,bo ktoś mógłby się zdenerwować.Walenie młotkami podciągnąć można pod usiłowanie zabójstwa.

    A z naszego F-16 mogłaby na przykład „przypadkowo” wyczepić się kierowana laserem i bardzo skuteczna i celna bomba Paveway i jeszcze w coś trafić.Wypadki sie w końcu zdarzają.Amerykanie nawet bomby wodorowe gubili. 🙂 🙂

    Oczywiście nie szczędzilibyśmy przeprosin i wyrazów ubolewania.W końcu każda broń raz do roku sama strzela,jak mówi powiedzenie 🙂

  94. Białostoczanin mówi:

    ben
    Swoim postem nr 94 udowadniasz, że zupełnie nie rozumiesz kresowej duszy Polaka. Kresowiak, to człowiek otwarty, ale równocześnie skryty, nie dający poznać do końca, co myśli, przynajmniej przypadkowemu człowiekowi, ale potrafiący jeśli trzeba śmiało i twardo stanąć w obronie swoich praw, swoich dzieci.Przyciśnięty do muru będzie się bronił do ostatniej kropli krwi i mówiąc szczerze waleczny charakter Wilniuków i zapalczywość Litwinów źle wróży narastającemu konfliktowi.

  95. von Judenstein mówi:

    @ ben 22:51
    Łojek kiedyś powiedział że czas najwyższy napisać historię Polski nie z punktu widzenia mniejszości czyli patriotów lecz z punktu widzenia…ludzi „świętego spokoju”,oportunistów,kolaborantów i zwykłych zdrajców.Tych ostatnich zawsze (wszędzie)było proporcjonalnie zawsze więcej,i to oni decydowali o biegu dziejów.Być może tak jest i dzisiaj,również na Wileńszczyżnie? Kto ma rację? Kto wygra?Trudno dziś powiedzieć.Być może wygrają dzisiejsze Wilniuki siedzące cicho mimo wezwań Koroniarzy? A może oni wcale nie chcą „wygrać”? może chcą po prostu spokojnie przeżyć swoje życie? może dla nich stopniowe,powolne przechodzenie z jednego języka na drugi nie jest żadnym dramatem?
    Szkoda wielka że w KW nie o tym ani słowa.
    Pozdr!

  96. Polak ze Śląska mówi:

    Jeszcze trochę,a trzeba będzie zrobic u granic Litwy wielkie manewry pod kryptonimem „Świetlana Przyszłość” 🙂 🙂

    Scenariusz:
    W Red-landii gnębią polską mniejszość poprzez zorganizowane,tolerowane i niepowstrzymywane przez władze akty przemocy na ulicach,wandalizmu na obiektach należących do mniejszości,a także aktywując jednocześnie V kolumnę w postaci mniejszości Red-landii w Blue-landii.

    Cel ćwiczeń
    Ograniczona akcja militarna na terytorium Blue-landii mająca na celu zaprowadzenie porządku i wysłanie czytelnego sygnału stronie przeciwnej,że w dłuższej perspektywie akty przemocy wobec mniejszości nie będą tolerowane bez względu na poniesione konsekwencje na arenie międzynarodowej.Ćwiczenia obejmować będą przejęcie i kompletną izolację fikcyjnej miejscowości zamieszkanych przez obywateli Red-Landii,a także przemarsz kolumn zmotoryzowanych przez w/w miejscowość w celu okazania zdecydowania w razie ewentualnych zamieszek i wrogich działań.

    Teren ćwiczeń
    Północno-wschodnie rubieże Polski w okolicy i przy granicy z Republiką Litewską,na odcinku od Okręgu Kaliningradzkiego do Republiki Białoruś.

    Użyte siły:
    Niewielkie pododziały wojsk pancernych(czołgi Leopard,T-91,transportery Rosomak),lotnictwa(F-16,Mi 24,Mi 8 i Mi 17),wojsk desantowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.