106
Znowu zbezczeszczono miejsce masowej zagłady Żydów

image-30174

Tym razem nieznani sprawcy zbezcześcili pomniki w miejscu masowej zagłady Żydów w podwileńskich Ponarach Fot. Stanisław Tarasiewicz

Na Litwie nieznani sprawcy znowu zbezcześcili miejsce masowej zagłady Żydów zamordowanych w czasie II wojny światowej.

Jak podaje policja, wandale tym razem zaatakowali dwa żydowskie pomniki Memoriału w Ponarach, gdzie w latach 1941-1944 oddziały SS, policji niemieckiej i kolaboracyjnej policji litewskiej zamordowały 100 tys. osób. W tym około 70 tys. litewskich Żydów oraz około 20 tys. wileńskich Polaków.

Nieznani sprawcy czerwonym sprayem namalowali na pomniku męskiego członka, a obraz dopełnili wulgarną treścią po rosyjsku, co prawdopodobnie oznaczało „figę wam, a nie 128 milionów”. Na jednym z pomników żydowskich w Ponarach sprawcy napisali też „Hitler miał rację”.

Bandyckie malowidła na pomnikach zauważono w niedzielę po południu. W poniedziałek pracowniczki samorządowej spółki przez cały dzień próbowały usunąć napisy z pomników, co szło im z trudem.

— Ciężko daje się usunąć to, bo prawdopodobnie użyto farby w sprayu. Więc najpierw farbę zmywamy rozpuszczalnikiem, a potem wodą — wyjaśniły nam pracujące w poniedziałek przy pomniku kobiety.

Dyrektor Muzeum Memorialnego w Ponarach, Algis Karosas, w rozmowie z „Kurierem” zauważył, że jest to pierwszy przypadek wandalizmu w kilkudziesięcioletniej historii muzeum.

— Czegoś takiego wcześniej nie było — powiedział Karosas. Poinformował nas, że na miejsce zdarzenia została wezwana policja.

— Funkcjonariusze zbadali teren. Pobrali próbki laboratoryjne i prowadzą dochodzenie — poinformował nas dyrektor muzeum w Ponarach. Dodał też, że sprawców dałoby się wykryć szybciej, gdyby teren Memoriału w Ponarach byłby monitorowany, jednak, jak zaznaczył dyrektor, na zainstalowanie kamer monitoringu wciąż brakuje środków.

Przypominamy tymczasem, że za każdym razem, kiedy dochodziło do wandalizmu przeciwko miejscom pamięci zagłady Żydów, policja nigdy nie potrafiła wykryć sprawców. A tylko w tym roku, który, między innymi, na Litwie jest ogłoszony Rokiem Holokaustu, doszło już do kilku przypadków zbezczeszczenia miejsc pamięci w Kownie, Poniewieżu czy też w Wilnie.

— Czas najwyższy, żeby policja wreszcie znalazła sprawców tych ataków, bo raczej nie jest to sprawą jakichś tam wandali. W moim przekonaniu, jest to konsekwentne działanie zorganizowanej grupy. Więc powinno być wszczęte dochodzenie wobec wszystkich ataków, a ich sprawcy powinni być znalezieni — powiedział nam Simonas Alperavičius, prezes Wspólnoty Żydowskiej na Litwie. Dodał też, że we wtorek zamierza o tym rozmawiać z nadkomisarzem wileńskiej policji.

— Wyraźnie nie są to odosobnione przypadki, więc powinno też być wszczęte dochodzenie obejmujące całość — uważa Alperavičius.

Prezes Wspólnoty Żydowskiej ubolewał też, że chociaż informacja o ataku na pomniki w Ponarach pojawiła się jeszcze w niedzielę po południu, to do w poniedziałek nikt z liderów państwa nie odreagował na to zdarzenie.

Policja nie komentuje sprawy. Jak po każdym ataku na pomniki żydowskie odpowiada lakonicznie, że „prowadzone jest śledztwo”. Funkcjonariusze nie komentują też treści napisów na pomnikach. Tymczasem nie trudno ustalić, że dotyczą one przyjętej niedawno ustawy, na mocy której państwo litewskie zobowiązało się do wypłaty 128 mln litów tytułem rekompensaty Żydom za utracone w okresie wojny mienie żydowskie. Rekompensaty będą wypłacane w ciągu najbliższych 20 lat z konta specjalnie powołanej do tego celu fundacji.

106 odpowiedzi to Znowu zbezczeszczono miejsce masowej zagłady Żydów

  1. Edmuk mówi:

    Cierpliwoci. Zaczekajmy trochę i pokażą nam w telewizji kto i jak malował. Audycja pod tytułem „Aš myliu Lietuvą”.

  2. Paweł mówi:

    Właśnie w niedzielę 10.07.2011 r. w Jedwabnem odbyły się uroczystości związane z 70 rocznicą zamordowania tam Żydów. Czyżby to było wspólne litewsko – polskie antysemickie „dzieło”?

  3. pruss mówi:

    powinni do wspolpracy zaprosic MOSAD.Szybko by znalezli.Jak ktos chce to znajdzie ale do tego trzeba dobrej woli a jej tam nie ma

  4. von Zadenstein mówi:

    Spox, to nasi prawdziwi Polacy, patrioci. Nalezy sie tym Zydziakom, bo oskarzaja nas o tzw mord w Jedwabnem i inne szmalcownictwa, bo to nie jest prawda!!! U nas nie ma antysemityzmu, a w czasie wojny pomagalismy Zydom tylko i nie wydawalismy ich za 1 kg cukru lub stare lachy. A po wojnie tez ich wspomagalismy. My katolicy kochamy Zydow, jak na przykazal JPII.

  5. ben mówi:

    Kwestia wychowania.
    Jeżeli zionie się nienawiścią do ludzi tylko dlatego, że są innej rasy lub narodowości przy dzieciach, uczy się je nie Dwóch Przykazań Miłości, ale Kodeksu Hammurabiego, efekt jest taki jaki jest.

  6. B. mówi:

    Zbrodnia w Jedwabnem czy też pogrom kielecki na zawsze będzie wyrzutem sumienia, plamą na honorze Polaków, podobnie jak zbrodnia w Ponarach obarcza sumienie Litwinów. Myślę jednak, że te rany nie zagoją się, dopóki będzie przemilczany udział Żydów na przykład w wywózce Łitwinów i Polaków na Syberię. Tam również setki tysięcy ludzi zginęło.
    Niestety, łajdaków i zbrodniarzy jest dostatecznie w każdym narodzie. Pisał Szpilman w „Pianiście”o młodych nażartych policjantach żydowskich, którzy siekli nahajami umierające z głodu żydowskie dzieci w getcie warszawskim. Można też poczytać Pamiętnik Dawida Sierakowiaka z getta łódzkiego.
    Przestańmy sobie wzajemnie wytykać winy. Podłość i szlachetność nie mają narodowości.

  7. Paweł mówi:

    „Należy się tym Żydziakom…My kochamy Żydów jak nam przykazał JP II”. Dawno nie słyszałem tak schizofrenicznej, ale nolens volens dokonanej analizy polskiego antysemityzmu.

  8. von Judenstein mówi:

    @von Zadenstein
    A co byś powiedział na takie słowa:

    „Spox, to nasi prawdziwi Litvini, patrioci. Nalezy sie tym Zydziakom, bo oskarzaja nas o tzw mord w Ponarach i inne szmalcownictwa, bo to nie jest prawda!!! U nas nie ma antysemityzmu, a w czasie wojny pomagalismy Zydom tylko i nie wydawalismy ich za 1 kg cukru lub stare lachy. A po wojnie tez ich wspomagalismy. My katolicy kochamy Zydow, jak na przykazal Landsbergis.”

    Czy tobie przypadkiem nie brak piątej klepki?

  9. von Judenstein mówi:

    @B.
    Zbrodnia w Jedwabnem:

    sprawa nie została do końca wyjaśniona,czy sprawcami byli TYLKO Polacy czy też rolę kierowniczą odgrywali Niemcy.A więc nie mów hop!A poza tym wtedy kontrolę nad tym okupowanym terytorium Polski sprawowali Niemcy i to oni ponoszą całkowitą odpowiedzialność za to co działo się na tym terenie.Polski wtedy TAM nie było.A jeszcze pytanie DLACZEGO wśród pol. społeczeństwa była taka nienawiść do Żydów po sowieckiej okupacji?

    Pogrom kielecki:
    Poczytaj trochę o tym,nie tylko GW,to się dowiesz że to była ubecka prowokacja na szeroką skalę.

    Ponary:
    tu sprawa jest jednoznaczna!Niemcy i oficjalne litewskie formacje mundurowe (nie cywilny motłoch) tego dokonały.Wot i wsio! i o czym tu jeszcze gadać?

    „Niestety, łajdaków i zbrodniarzy jest dostatecznie w każdym narodzie.”

    Rzecz jednak w tym czy ci łajdacy działali na własną rękę,jako cywil banda, czy też byli przedstawicielami swego Państwa? Łajdacy z Ponar nosili jakię mundury? chińskie? mongolskie?

  10. von Judenstein mówi:

    @ben 20:15
    „Jeżeli zionie się nienawiścią do ludzi tylko dlatego, że są innej rasy lub narodowości przy dzieciach, uczy się je nie Dwóch Przykazań Miłości, ale Kodeksu Hammurabiego, efekt jest taki jaki jest.”

    KTO tak robi? czyżby twoi ulubieni Litvini? I dziwisz się że cię tu kasują? Przecież każde dziecko wie że Litvini muchy nie są w stanie skrzywdzić! a co dopiero Żydów czy Polaków.

  11. pruss mówi:

    Litva nie zostala jeszcze z tej zbrodni ludobojstwa rozliczona, ale taki czas rychlo nadejdzie

  12. von Judenstein mówi:

    @pruss 23:13
    Nie ma na Ziemi miejsca gdzie w jednym miejscu spoczywa w ziemi więcej Polaków niż w Ponarach-20 tysiący!Do swoich zbrodni przyznali się Niemcy,poniekąd Rosjanie za Katyń,Litwini za Ponary – nie! Ukraińcy za Wołyń-również nie.

  13. ben mówi:

    Do 10:
    Ja to widzę w przeciwieństwie do ciebie jako zjawisko ponadnarodowe.
    Nie ma dla mnie ulubionej nacji poza moją własną. Polską! Zdziwiony? 🙂
    Już tłumaczę: tym bardziej będę przeciwstawiał się polskiej czy litewskiej etnokoterii, ponieważ przynosi Polakom, tudzież Litwinom wstyd. Zapewne zrozumiesz to wtedy, gdy dorośniesz. 🙂
    Póki co „włazisz w buty” wielu przed tobą, którzy insynuowali tu pod moim adresem, więc naprawdę nie jesteś oryginalny a wręcz… nudny. 🙂

  14. unkas mówi:

    Spójrzcie jak w „Vorucie” opisują operację „Ostra Brama”
    Bandyci z AK chcą zająć Vilnius.Pod spodem zdjęcie zabitych litwinów.
    http://www.voruta.lt/armijos-krajovos-atminimo-pagerbimas/

  15. Tomasz Otocki mówi:

    Brak słów, mam nadzieję, że bandyci zostaną jak najszybciej znalezieni przez policję.

  16. Kmicic mówi:

    do unkas 14:
    Szkoda ,że nie ma tłumaczenia na polski. Rozesłałbym po świecie jak to kolaboranci hitlerowscy opisują akcję OSTRA BRAMA.

  17. sho mówi:

    Litwini beda pierwszym czystym narodowosciowo panstwem w Europie . ja siedze sobie spokojnie we Francji i czekam na pierwsze morderstwa z pobudek politycznych , bo z tego co widze tak musi byc , i … tego uczy historia .
    Jesli litewski rzad pozwala na bezkarnosc nacjonalizmu , to O.K. , taka jest moda w Europie . We Francji jest chyba z milion Polakow i raczej nie mam problemow z pyskowaniem , jesli ktos pomyli mnie ze slavem . W najblizszym czasie lece do Londynu popracowac troche na uczelni , ktora dala mi dyplom , spotkam kumpli Polakow , hindusow , Anglikow , Rosjan , a Litwini ? Pewno beda mi pluc do jedzenia w stolowce za pochodzenie .

  18. pšv mówi:

    to Kmicic 17
    Ja ci przetłumaczę, tekst krótki, może nie zrzygam się.

    „Oddanie czci pamięci Armii Krajowej
    Autor: Voruta Data: 2011-07-11, 08:10
    13 lipca 2011 r. o godzinie 15 w Krawczunach (Kriaučiūnai) Samorząd Rejonu Wileńskiego razem ze Związkiem Polaków odda cześć pamięci zbrodniarzowi wojennemu, Armii Krajowej(AK), która 67 lat temu próbowała okupować wielowiekową historyczną stolicę Litwy Vilniis.
    Uroczystość się rozpocznie Mszą św. przy pomniku Armii Krajowej, który sie znajduje w rejonie wileńskim, nieopodal cmentarza w Karwieliszkach.
    Źródło: „Tygodnik Wileńszcyzny“ 6-13 lipca 2011 r., dodatek ROTA Nr. 655
    Informacja Towarzystwa „Vilnija”.
    Na zdjęciu: Wymordowani przez AK Litwini, mieszkańcy Dubibnek 23 06 1944″

  19. ben mówi:

    Co do publikacji proponowanej przez Vorutę – vide post 5.

  20. Kmicic mówi:

    do psv:
    O wcześniejszych Glinciszkach nie wspomnieli ?

  21. ben mówi:

    Nic nie usprawiedliwia mordu ludności cywilnej po obu stronach.
    Tym bardziej isttna jest treść postu 5.

  22. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    A jednak Związek Żołnierzy AK na Litwie ( nazwa może jest nieco inna) powinien zaskarżyć wydawcę „Voruty” do sądu o zniesławienie oraz rozniecanie waśni narodowych ( tu może wchodzić w grę również wariant prokuratorski).
    Podobnie było z piosenką zespołu ” Diktatura” i jakiś efekt osiągnięto, chociażby w postaci nagłośnienia sprawy.

  23. Baron de Bil mówi:

    do von Judenstein

    Powiem czy jak prawdziwy szlachtic do prawdzywego szlachtica:

    _A poza tym wtedy kontrolę nad tym okupowanym terytorium Polski sprawowali Niemcy i to oni ponoszą całkowitą odpowiedzialność za to co działo się na tym terenie.Polski wtedy TAM nie było_

    _Rzecz jednak w tym czy ci łajdacy działali na własną rękę,jako cywil banda, czy też byli przedstawicielami swego Państwa? Łajdacy z Ponar nosili jakię mundury? chińskie? mongolskie?_

    A jakie to tam Panstwo w latach 1941-1944 w Wilenszcyznie panowalo? Niemcy? ZSSR? A moze POLSKA???

    Jestesz za podwojne standarty w sprawie zabijania bezbronnych, to znaczy, ze po prostu jestesz zwyczajnym draniem? 🙂

    _tu sprawa jest jednoznaczna!Niemcy i oficjalne litewskie formacje mundurowe (nie cywilny motłoch) tego dokonały.Wot i wsio! i o czym tu jeszcze gadać?_

    Jasna sprawa jest to, ze w Ponarach zabyjano, kiedy Litwy jako Panstwa nie bylo. A wiec nie Litwa zabijala.
    Na to miast w Kielcach (W CZASACH POKOJOWYCH, nie wojennych!!!) W SUWERENNYM PANSTWIE o NAZWIE RZECPOSPOLITA POLSKA zolnierze, omundurowane w forme Armiji Wojska Polskiego wyrzucali prez okna ciwilnych zydow na sztyky tych samych zolnierzy Armiji Wojska Polskiego!!!!!!

    Czujes roznice???

    p.s.:napravde masz za pazucha „Steina”, pszeznaconego do kogos z „Juden”? Czy do kogos z litwinow?

    do sho

    _Litwini beda pierwszym czystym narodowosciowo panstwem w Europie_

    Nie beda. Co naimnej pierwszym panstwem. Bo pierwsze takie panstwo juz jest – to Polska. Oto fakty:

    Polska:
    „W Narodowym Spisie Powszechnym z 2002 r. ponad 96% ankietowanych zadeklarowało narodowość polską”(i ani jedna inna narodowosz w Polce, ktora sie znajduje w centrum Europy!!!!!! nie prszekraca granicy 0,5%!!!!!!!!!)

    Lietuva:
    „Litwa jest najbardziej jednolitym narodowościowo państwem spośród wszystkich państw bałtyckich, największą grupą etniczną są Litwini (2864 tys.[20] osób), którzy stanowią 84,6% ogółu mieszkańców. Znaczące mniejszości narodowe to Polacy liczący ok. 212,1 tys.[20] osób (6,3%) i Rosjanie liczący 173,3 tys.[20] osób (5,1%).”

    Czemu musza byc wdziencni polacy swojej jednolitej narodowoszci? To sa 4 osoby: Stalin, Cherchil, Roozwelt, Hitler. No i oczywyscie sami sobie musza byc wdiecny, bo zydzy po wojnie opuszcali Polske nie z wyny wyzhej wymienionych 4 personalij.

    do 6 B.

    Pozdrawiam. Jezeli Pan jest polakiem, to ciesie sie bardzo, ze jednak jest jeszce i takych polakow!

  24. pšv mówi:

    to Kmicic 20
    Nie jestem Litwinem, tumaczę dokładnie.

  25. Kmicic mówi:

    Cały czas za mało mówi się o Ponarach,Glinciszkach i pogromach na Żydach w Ejszyszkach ,Święcianach i Kownie.

  26. Baron de Bil mówi:

    do Kmicica

    Jak za malo to masz. I rozeszlij to po swiecie 🙂

    Pogrom Żydów w Ejszyszkach[edytuj]

    Według relacji ocalałej z pogromu prof. Yaffy Eliach, 19 października 1944 roku około godziny 23:00 grupa 150 Polaków, w tym około 80 umundurowanych żołnierzy Armii Krajowej, zatrzymała się przed domem zamieszkałym przez żydowską rodzinę Kabaczników, po czym dowodzący tą grupą oficer AK wydał rozkaz wymordowania wszystkich Żydów, zaczynając najpierw od domu Sonensonów, ponieważ sądzono, że mają broń, a następnie zamordować Żydów w domu Kabaczników. Dowódca zakończył wydawanie rozkazów hasłem: Polska bez Żydów. Atak rozpoczął się krótko po godzinie 23:00 wrzuceniem granatu przez okno do sypialni rodziny Sonenson, w wyniku czego zginęła Cipora Sonenson i jej syn Chaim.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ejszyszki#Pogrom_.C5.BByd.C3.B3w_w_Ejszyszkach

  27. Senbuivs mówi:

    sierpnia 1996 roku na łamach „The New York Times” ukazał się artykuł prof. Yaffy Eliach pt. Pogrom w Ejszyszkach. Autorka oskarżyła w nim Armię Krajową o dokonanie w październiku 1944 roku antyżydowskiego pogromu w miejscowości Ejszyszki na Wileńszczyźnie. Swoje tezy prof. Eliach rozwinęła następnie w książce pt. Był sobie świat (There Once Was A World), która w 1998 roku została nominowana do prestiżowej nagrody National Book Award i spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem amerykańskich mediów. Yaffa Eliach jest również autorką ekspozycji o Ejszyszkach w waszyngtońskim Muzeum Holocaustu. Zdaniem owej uczonej, której tezy zyskują rozgłos na Zachodzie – Armia Krajowa była organizacją antysemicką, której głównym wrogiem pozostawali nie Niemcy czy Sowieci, lecz Żydzi. Według niej, pod koniec II wojny światowej AK zawarła porozumienie z hitlerowcami w celu zabijania Żydów. Miało to być częścią większego planu AK, którego celem była eksterminacja wszystkich Żydów, tak aby powojenna Polska pozbawiona była obywateli tej narodowości. Jednym z elementów owego planu miał być właśnie pogrom w Ejszyszkach.

  28. Senbuivs mówi:

    We wrześniu 1941 r. małe miejscowe getto zostało zlikwidowane przez kilkunastu Niemców i podlegających im litewskich szaulisów i policjantów. Był to oddział który wcześniej wymordował ludność żydowską w Niemenczynie, Nowej Wilejce i Jaszunach. Niemców było kilkunastu a bezpośrednimi wykonawcami byli litewscy szaulisi i policjanci. Z meldunku niemieckiego dowódcy grupy likwidacyjnej kierowanej przez obersturmfuhrera Gamanna wynika, że wymordowano wtedy 921 mężczyzn, 1851 kobiet i 814 dzieci. Pomordowanych zakopano w dołach na obrzeżach miasteczka[3].

    Z wersją prof. Eliach polemizuje prof. Marek Jan Chodakiewicz[5]. W książce poświęconej wydarzeniom w Ejszyszkach twierdzi on, że zajść tych nie można nazwać pogromem, a jedynie przypadkową tragedią mającą miejsce w trakcie działań wojennych. Wg Chodakiewicza dwie ofiary ataku zginęły przypadkowo, a właściwym celem ataku oddziału AK miało być porwanie zakwaterowanego w tym domu kapitana radzieckiego wywiadu wojskowego. Oficer mieszkał w domu Sonensonów gdyż mąż zabitej Cipory Sonenson, Mosze, działał jako współpracownik NKWD. Z analizowanych przez Chodakiewicza materiałów NKWD wynika, że około 30 świadków tego wydarzenia, będących narodowości żydowskiej, nie ucierpiało w żaden sposób na skutek działań oddziału AK.

    Do książki prof. Eliach krytycznie odniósł się też Adam Michnik. Twierdził on, że Yaffa Eliach wychodząc od oskarżenia żołnierzy o zabójstwo dwóch osób dochodzi do bezpodstawnych oskarżeń całej Armii Krajowej o antysemityzm i zabójstwa na tle narodowościowym, co, jak twierdzi Michnik, dowodzi braku dobrej woli i bezstronności u autorki[6][7].

  29. Senbuivs mówi:

    i tak z dwóch przypadkowo zabitych Żydów zrobił się pogrom w Ejszyszkach. Typowe dla …de Bili:)

  30. Jan mówi:

    Do Barona de bila:Jak chcesz błysnąć dowcipem,to przeczytaj o wyczynach nijakich „partyzantów” pod przywódctwem Chaima Lazara i wymordowaniu polskiej wsi Koniuchy w dn.29.1944r.Wg.tego nieskazitelnego żydowskiego „partyzanta” „wybito co do nogi całą polską wieś”.Koniuchy liczyły wtedy 60 zagród i ponad 300 mieszkańców.

  31. Kmicic mówi:

    do senbuvis 28-29:
    Prawda jak oliwa na wierzch zawsze wypływa.
    W Ponarach nadal nie wiadomo z napisów , kto naprawdę był wykonawcą tego ludobójstwa.To samo dotyczy pogromów w Ejszyszkach ,Święcianach , Kownie itd.
    A co do AK , to jasne ,że walczyła z gestapowcami, z którymi kolaborowała litewska Armia.Podobnie w W-wie AK traktowała volksdojczów, a póżniej współpracujących z NKWD.

  32. Znad Solczy mówi:

    Bardzo trafny nick-Baron de Bil. Te de bilne wypowiedzi pięknie świadczą o ich autorze, któremu trzeba poczytać także o masakrze w Koniuchach. A tak, na marginesie, nie uważacie, że niektórzy prowokatorzy pragną skierować nurt dyskusji w koryto polsko-żydowskiej problematyki, zbaczając z tego, co dokonali Litwini w Ponarach w czasach wojny i obecnie

  33. ben mówi:

    Zarówno w Glinciszkach jak i Dubienkach nie ginęły osoby z bronią w ręku, ale kobiety i dzieci, więc do egzekucji kolaborantów i to zgodnie z wyrokiem PPP tego nie porównuj, bo nie jest to kompletnie adekwatne a rozmydla problem.

  34. Senbuivs mówi:

    Dramatem naszych wschodnich sąsiadów (Litwa, Białoruś, Ukraina) jest to, że kolaborowali z okupantami. I dlatego nienawidzą AK, bo organizacja ta walczyła z kolaborantami. Rola Żydów w kolaboracji z okupantem sowieckim jest identyczna jak kolaboracja Litwinów czy Ukrainców z okupantem hitlerowskim. Stąd też i atak na AK z tej strony.

  35. kk mówi:

    J.Bielecki, Miasto-ogród Jaszuny, próba odtworzenia dziejów, W-wa 2010
    Str. 322-324
    Część VIII Miasto-ogród Jaszuny w latach II wojny światowej
    Zainstalowanie się w pierwszej połowie lipca 1941 r. niemiecko-litewskiej administracji w mieście-ogrodzie Jaszuny zbiegło się z początkiem dyskryminacji, a następnie fizycznej eksterminacji miejscowej ludności żydowskiej. […]
    W pierwszej połowie września przybył do Jaszun i zakwaterował w pomieszczeniach piętra stacji kolejowej pododdział litewskich żołnierzy w sile około plutonu. Wojsko to było wyposażone w przedwojenne litewskie mundury z charakterystycznymi czapkami polowymi, dżokejkami. Szybko wyjaśniło się, że do czerwca 1941 r. pełnili oni czynną służbę wojskową najpierw w wojsku litewskim, a później w Litewskim Korpusie Terytorialnym Armii Czerwonej. Podczas działań odwrotowych, w końcu czerwca, już na terenie Białorusi, przeszli oni na stronę Niemców. Niemcy nie zabrali ich do niewoli jako jeńców wojennych, a wykorzystywali do swoich celów, utrzymując ich zwartymi oddziałami aż do demobiliacji. […]
    Najpierw, na początku września 1941 r. wygnano ich z mieszkań, konfiskując ich mienie i gromadząc ich w swoistym gettcie, na które wybrali wielopokojowy, zdewastowany w 1939 r. pałac Balińskich. Policja i żołnierze litewscy spędzili tam kilkaset osób: mężczyzn, kobiet, dzieci i starców – wszystkich Żydów z gminy Jaszuny i dalszych stron. Ci ludzie mogli wziąć ze sobą tylko podręczny bagaż i trochę żywności. Budynek pałacu został otoczony przez litewskie straże, aby nikt nie mógł wymknąć się z tej pułapki. Obstawa była na tyle szczelna, że nie wiadomo, aby komukolwiek udało się uciec, czy podczas zabierania z domu, czy też konwojowania, bądź też już z „getta”. […] Po pewnym czasie strażnicy wydzielili grupę Żydów i kazali im kopać duży dół za polami majątku, na terenie zwanym Lenkiszkami. Aby uśpić obawy z tym związane rozpuszczali pogłoski, że dół jest przeznaczony na przechowywanie ziemniaków wykopywanych z pól majątku.
    Parę dni później przybyła do Jaszun samochodami niewielka, kilkunastoosobowa grupa umundurowanych Niemców (zapewne było to tzw. Einsatzkommando, pododdział niemieckiej służby bezpieczeństwa do likwidacji przeznaczonych na śmierć osób). To w dniu ich przybycia 25 września nastąpiła likwidacja jaszuńskiego, prowincjonalnego getta. To była ostateczna faza eksterminacji. Litewscy żołnierze wyprowadzali nieszczęśników grupkami z pałacu, pędzili na pole, gdzie znajdował się wcześniej wykopany dół, i tam rozstrzeliwali ich strzałami z karabinów. Nikt się nie uratował. Oprawcy zasypali ziemią dół z zabitymi ofiarami.
    Wieść o tej tragedii szybko rozeszła się po Jaszunach i okolicach; sprawcy nie ukrywali tego czynu. Zbrodnia ludobójstwa zawisła nad Jaszunami. Był to fakt straszliwy i niewyobrażalny, zbrodnia popełniana na niewinnych, tylko za to, że pochodzili z rasy skazanej przez niemiecki faszyzm na zagładę. Zginęły całe rodziny od kilku pokoleń związane z tą miejscowością, sąsiadami i znajomymi. Te żydowskie rodziny żyły wśród miejscowej polskiej ludności przez kilka pokoleń. […] Jaszuńską synagogę drewnianą spalili oprawcy tuż po zagładzie Żydów w końcu września 1941 r.[…]
    Po nadzorowaniu dokonanej zbrodni oddział niemiecki natychmiast opuścił Jaszuny. Zapewne udał się do innych miejscowości, aby tam organizować i przeprowadzać dalsze ludobójcze akcje. Pododdział litewski po wykonaniu „zadania” został zdemobilizowany. Większość tych byłych żołnierzy rozjechała się na Litwę, w swoje strony. Kilku jednak pozostało w Jaszunach. Już jako cywile pracowali w administracji gminy, tartaków i chyba w policji. Jeden z nich podobno ożenił się z miejscową dziewczyną w miasteczku. Prawie wszyscy z nich wykazywali wyraźną skłonność do alkoholu. Często bywali w stanie nietrzeźwym; widocznie zagłuszali wyrzuty sumienia wódką. Właśnie w takim stanie upojenia alkoholowego niekiedy opowiadali o niektórych szczegółach zbrodni, w której brali udział. A to co stało się w drugiej połowie września 1941 r. było zapowiedzią następnych zbrodni dokonywanych później z tej samej inspiracji i prżez sprawców tej samej proweniencji.
    Litewska administracja gminy zawłaszczyła całe mienie wymordowanych Żydów. Urządziła też spektakularną akcję sprzedaży części tego pożydowskiego mienia, tej najmniej wartościowej. Była to głównie używana odzież, jak mówiono w Jaszunach – tranty. Ale tylko nieliczni, o niskim morale, dali się skusić na takie tanie zakupy rzeczy po zamordowanych. Tu należy podkreślić, że spośród mieszkańców miasta-ogrodu nikt z tej ohydnej oferty nie skorzystał.

  36. ben mówi:

    Do senbuvis:
    Atak etnokoterii litewskiej ma na celu jedynie wyzwolenie agresji etnokoterii polskiej. Wszystko więc pozostaje w „rodzinie”.
    Ona mordy dotknęły kobiety i dzieci, tym samym po raz kolejny odwołuję się do treści postu 5.
    Podkreślam też, czym innym były wyroki wykonywane przez KEDYW na kolaborantach w imieniu PPP, czym innym tego typu odwety – w Glinciszkach za zabicie kilku żołnierzy litewskich, w Dubienkach za zabicie mieszkańców Glinciszek.
    Co to ma wspólnego z walką zbrojną przeciwko okupantom?

  37. Kmicic mówi:

    Dubinki sa tragedią i gestem rozpaczy ojców i braci pomordowoanych w Glinciszkach prze litewskich oprawców.mord na ludnosci cywilnej jest zawsze mordem , ale prawdopodobnie gdyby nie ta emocjonalna akcja odwetowa(bez zatwierdzenia przez dowództwo AK)to na Lt doszło by do drugiego Wółynia. antypolska atmosfera i okrucienstwo litewskich oddziałów było identyczne jak u Ukraińców.Tyle tylko ,że AK na Wileńszczyznie było znacznie mocniejsze, a Polaków proporcjonalnie znacznie więcej
    niż na Wołyniu.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,reportaze?zobacz/lipcowe-ludobojstwo

  38. Kmicic mówi:

    „….U boku ludobójców
    Po zajęciu Litwy w czerwcu 1941 r. Niemcy utworzyli na tych terenach szereg podporządkowanych sobie formacji policyjnych. Używali ich do najbrudniejszych zadań.
    Szczególnie porażające wyniki osiągnęło mieszane, niemiecko-litewskie Einsatzkommando 3, operujące na terenie całej Litwy (a także na Łotwie). W Kownie podporządkowana mu kompania litewskiej policji (sformowana z antysowieckich partyzantów) została skierowana do fortu nr VII, gdzie przeprowadzała egzekucje Żydów (tylko w dniach 4 i 6 lipca 1941 r. zabito tam 2.977 osób). Mały, wydzielony pododdział zmotoryzowany Sonderkommando 3/A, dowodzony przez SS-Obersturmführera Heinricha Hammana (miał do dyspozycji tylko 8-10 esesmanów, posiłkowanych przez 80 aktywistów litewskich), w okresie od lipca do listopada 1941 r. zgładził aż 99.700 osób! Raport z 9 lutego 1942 r. ujawnia, że w ciągu minionych siedmiu miesięcy z rąk niemieckich i litewskich funkcjonariuszy Einsatzkommando 3 padło ogółem 138.272 ofiar, w tym 55.556 kobiet i 34.464 dzieci. Raport drobiazgowo wylicza, że wśród zamordowanych było: 136.421 Żydów, 1.064 komunistów, 653 upośledzonych umysłowo oraz 134 inne osoby.
    Spece od brudnej roboty
    Dla części polityków litewskich formacje policyjne na żołdzie Hitlera miały stać się zalążkiem przyszłej armii narodowej. Nie przeszkadzało im, że oddziały te posłusznie wykonywały najhaniebniejsze zlecenia Niemców, że wykorzystywano je do ujarzmiania innych nacji. Latem 1942 r. aż jedenaście litewskich batalionów policyjnych przebywało poza granicami Litwy – na okupowanych obszarach ZSRS i w Generalnej Guberni, zwalczając tam partyzantkę i uczestnicząc w działaniach eksterminacyjnych. W następnym roku oddział litewski brał udział w tłumieniu powstania w warszawskim getcie. W składzie załogi obozu zagłady na Majdanku znaleźli się policjanci z Litauische Bataillon F/2 oraz Bataillon E/252. Ten ostatni uczestniczył też w operacjach przeciwpartyzanckich na Lubelszczyźnie w czerwcu i lipcu 1944 r.
    Morze krwi przelali faszyści litewscy również na Wileńszczyźnie. W maju 1942 r., po zabiciu przez partyzantów sowieckich trzech Niemców w rejonie Święcian, hitlerowcy nakazali litewskiej załodze więzienia na wileńskich Łukiszkach rozstrzelać w odwecie 150 polskich więźniów. Reakcja niemiecka okazała się i tak „umiarkowana”, wobec tego, co z własnej inicjatywy urządzili Litwini polskim mieszkańcom Święcian i ich okolic. Inicjatorem przedsięwzięcia był komendant policji kryminalnej w Święcianach major Jonas Maciulavičius. W wyniku akcji, przeprowadzonej przez miejscową policję, posiłkowaną przez „strzelców ponarskich”, zmobilizowaną straż leśną oraz pospolite ruszenie litewskich cywilów (w tym nawet młodzieży szkolnej!) w Starych i Nowych Święcianach, w Łyntupach, Sobolkach, Szudowcach, Kaznadziszkach, Hoduciszkach i innych miejscowościach zginęło wtedy łącznie 1200 Polaków!
    Wiele zbrodni popełniła Sauguma. Jedną z najgłośniejszych była obława na zakładników w Wilnie we wrześniu 1943 r. Aresztowano wtedy 140 osób, głównie z kręgów inteligencji (m.in. 14 profesorów Uniwersytetu Stefana Batorego, również nauczycieli, inżynierów, sędziów i adwokatów). Dziesięciu spośród pojmanych rozstrzelano (w tym profesorów Kazimierza Pelczara i Mieczysława Gutkowskiego), a pozostałych umieszczono w obozie pracy przymusowej w Prawieniszkach.
    Mistrzowie zbrodni
    W okręgu wileńskim działało Sonderkommando 9/B, zaś w jego szeregach 250-osobowy oddział Litwinów. Część z nich wyodrębniła się z czasem w Sonderkommando der Sipo und SD, zwane przez Litwinów Ypatingas Burys (Oddział Specjalny). Polacy zapamiętali ich jako strzelców ponarskich.
    W Ponarach (10 km na południowy zachód od Wilna), na terenie byłej sowieckiej bazy paliwowej, Niemcy zorganizowali miejsce kaźni. Początkowo mordowało tu niemieckie Sonderkommando SD. Potem sięgnięto po litewskich pomocników.
    Policjanci Ypatingas Burys rekrutowali się z szeregów organizacji paramilitarnej Lietuvos Szauliu Sajunga (Związek Strzelców Litewskich). W lipcu 1941 r. oddział liczył 50 ochotników, potem przez jego szeregi przewinęło się kilkaset osób. Dowodzili oficerowie armii litewskiej – lejtnant Balys Lukošius i młodszy lejtnant Balys Norvaiša.
    Zabijali w Ponarach, również w Niemenczynie, Nowej Wilejce, Oranach, Jaszunach, Trokach, Święcianach… W Ponarach wsparcia udzielali im rodacy z Apsaugos Batalionai (Batalionów Ochronnych) oraz Liteuvos Policija, również Niemcy z SD oraz policja białoruska. Komendantem Ponar był Niemiec, naczelnik więzień wileńskich – SS-Oberscharführer Martin Weiss.
    W ponarskim lesie wymordowano wpierw sowieckich jeńców wojennych (7.500), potem Żydów z getta wileńskiego oraz pobliskich miejscowości (Oszmiany, Smorgoń), Polaków, Białorusinów, Cyganów, Tatarów, rosyjskich starowierców, Litwinów-komunistów, żony sowieckich oficerów, w końcu nawet kilkudziesięciu dezerterów z korpusu Plechavičiusa. Podczas egzekucji rozgrywały się dantejskie sceny.
    „ (…) obok innych kobieta z dzieckiem na ręku. Dwoje małych dzieci, silnie uczepionych matczynej spódnicy, zanosi się płaczem. Policjant dopada do nich i kijem zaczyna bić dzieci i matkę (…) wyrywa z jej rąk niemowlę i z rozmachem rzuca do dołu. Kobieta skacze za niemowlęciem, a za nią dzieci. Rozlegają się strzały…” – relacjonował świadek mordu na wileńskich Żydach.
    „Strzelaliśmy w tył głowy. Była jednak zasada, że kto był z dzieckiem na ręku, musiał stanąć do nas twarzą. Wtedy jeden strzelał do niego, a drugi do dziecka” – zeznawał po wojnie ochotnik Ypatingas Burys.
    Ponary nazywane są Golgotą Wileńszczyzny. Ilu ludzi tu zginęło? Nie mniej niż kilkadziesiąt tysięcy, wielu badaczy mówi o ponad 100 tysiącach. Liczbę zamordowanych Żydów szacuje się na 56-70 tysięcy, Polaków – na 20 tysięcy. Do tego dalsze tysiące ofiar innych narodowości. Dwudziestokrotnie więcej niż w Katyniu – ilu jednak rodaków słyszało kiedykolwiek o wileńskiej Golgocie?
    Zarażeni śmiercią
    W nocy z 19 na 20 czerwca 1944 r. w Glinciszkach oddział litewskiej „samoobrony” z Podbrzezia zaatakował patrol aprowizacyjny AK z brygady majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Polacy odpowiedzieli ogniem, kładąc trupem czterech napastników, i zmuszając pozostałych do sromotnej ucieczki. Znów powtórzył się schemat, znany choćby z wcześniejszych „dokonań” LVR. Litwini, nie mogąc sprostać Polakom w uczciwej walce, zrekompensowali to sobie mordując ludność cywilną. W Glinciszkach i Podbrzeziu zabili łącznie 39 osób, nie bacząc na płeć ani wiek ofiar. Lista ofiar budzi grozę: …Terenia Bałandówna – lat 3… Irenka Matalancówna – lat 3… Władzia Nowicka – lat 6… Bohdan Łukasik – lat 6… Aleksander Szewiel – lat 13… Marian Szewiel – lat 11… Konstanty Wenclewski – lat 9… Jarosław Koneczny – lat 14… Nie oszczędzono też dwóch ciężarnych kobiet, ani 84-letniego staruszka…
    Na wieść o masakrze „Łupaszko” natychmiast poderwał swą brygadę i pospieszył na pomoc. Przybyli za późno. Mogli tylko pogrzebać ciała rozstrzelanych. To, co nastąpiło później, było tylko rozwinięciem dotychczasowego koszmaru. „Łupaszko”, zaszokowany obrazem pomordowanych kobiet i dzieci, bez porozumienia z dowództwem okręgu, ruszył ze swoim oddziałem na Dubinki, gdzie mieszkały rodziny niektórych policjantów z Podbrzezia. Wieść o samowolnym odwecie szybko dotarła do Komendanta Okręgu Wileńskiego AK ppłk Krzyżanowskiego „Wilka”. Ten natychmiast wysłał gońca do „Łupaszki” z rozkazem przerwania akcji.
    Goniec nie dotarł na czas. „Łupaszko” zdobył Dubinki i rozgromił tamtejszy posterunek policji. A potem jego ludzie wywlekli z domów i rozstrzelali kilka rodzin litewskich, również omyłkowo dwoje Polaków. Znowu wśród ofiar znalazły się kobiety i dzieci. Polski odwet (czy też kontrodwet) pochłonął 27 ofiar.
    Czyn „Łupaszki”, bezprecedensowy w dziejach wileńskiej Armii Krajowej, był złamaniem rozkazu Komendanta Krzyżanowskiego „Wilka” z 12 kwietnia 1944 r., kategorycznie zabraniającego represji wobec cywilów. Ostro ocenili majora „Łupaszkę” towarzysze broni. Roman Korab-Żebryk, były zastępca dowódcy 1 Brygady Wileńskiej AK, stwierdził bez ogródek: „Ten pojedynczy przypadek w historii AK na Wileńszczyźnie – zbiorowego mordu na cywilnej ludności – jest zbrodnią, która splamiła honor Armii Krajowej. Takie postępowanie obce było etosowi AK. Nie mogą tej zbrodni usprawiedliwić nadzwyczajne okoliczności – zrozumiałe wzburzenie całego oddziału na wieść o wymordowaniu w Glinciszkach prawie 40 Polaków, w tym ciężarnych kobiet, starców i dzieci. Mogą one jedynie stanowić okoliczność łagodzącą.”
    Ktoś powie, że to zbyt surowe słowa, jeśli pamięta się, co „łupaszkowcy” ujrzeli w Glinciszkach. Ale w ów straszny czerwcowy dzień na twarzyczkach dzieci z Dubinek – czteroletniego Wituka Górskiego, rocznego Franka Rymkiewicza, i innych – malowało się takie samo przerażenie, jak na twarzach polskich dzieci z Glinciszek. Najmłodsza ofiara polskiego odwetu – Rimuk Rymkiewicz – miał zaledwie dwa miesiące. Tego nie usprawiedliwi nic. Niech barbarzyńcy niemieccy, ukraińscy, litewscy, tudzież ich spadkobiercy – niech oni uzasadniają, usprawiedliwiają czy bagatelizują „wojenną konieczność” zabijania niemowląt. Nam tego czynić nie wolno.
    „Ludobójcy z AK”?
    Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości w 1990 r., tamtejszą prasę zalała fala publikacji zohydzających dziedzictwo Armii Krajowej. Polskiej partyzantce postawiono zarzut „bandytyzmu”, skądinąd zaczerpnięty z propagandy hitlerowskiej (zob. „Polnische Banditen”) oraz sowieckiej („kontrrewolucyjne bandy białopolaków”). Niebywałą podłością i monstrualnym łgarstwem było oskarżanie Polaków o dokonanie… ludobójstwa ludności litewskiej (!!!). Głośny swego czasu film dokumentalny „Armia Krajowa na Litwie. Ślepy zaułek historii” w reż. Rimasa Bružasa, serwował widzom wyssane z palca „rewelacje” – o rozkazie Krzyżanowskiego „Wilka”, rzekomo nakazującym mordowanie 70 Litwinów za jednego zabitego Polaka, o kolaboracji AK z Niemcami i Sowietami itp.
    Jakież to „bandyckie napaści” miała popełniać strona polska? Ot, choćby „obrabowywanie” litewskich policjantów z broni i mundurów, rozbrajanie posterunków, rozbijanie urzędów, akcje zaopatrzeniowe w sklepach państwowych… Potyczki z wojskiem i policją, wykonywanie wyroków na konfidentach, wymierzanie chłosty kolaborantom… Były to dokładnie takie same działania, jak przejawy aktywności litewskiego antykomunistycznego ruchu oporu po 1944 r., którymi (słusznie!) chlubią się dziś Litwini.
    Jakie „akty ludobójstwa” splamiły dorobek AK? Okazuje się, że z konkretnych, potwierdzonych zdarzeń współcześni szowiniści litewscy eksploatują zawzięcie przedstawioną wyżej zbrodnię popełnioną na 27 mieszkańcach Dubinek – odosobnione zdarzenie, dokonane samowolnie, pod wpływem wstrząsu wywołanego wcześniejszą masakrą w Glinciszkach. A przecież litewscy policjanci w służbie Hitlera wymordowali (samodzielnie lub wspólnie z Niemcami) kilkaset tysięcy ludzi – w większości obywateli Rzeczypospolitej narodowości polskiej i żydowskiej, również białoruskiej, rosyjskiej, tatarskiej i cygańskiej, a ponadto tysiące sowieckich jeńców wojennych i ludności cywilnej na okupowanych terenach ZSRS – zgładzonych z wyrachowaniem, na zimno, w ramach planowego „oczyszczania” imperium europejskiego Hitlera z „podludzi”, z „gorszych i niepełnowartościowych” ras i narodów.
    I jaką to „kolaboracją” splamili się Polacy? Czy to nasz kraj wziął udział, we wrześniu 1939 r., wspólnie z Hitlerem i Stalinem, w rozbiorze Litwy…? Czy to Polacy uciskali wtedy ludność Wileńszczyzny, odmawiając jej praw obywatelskich, skazując na śmierć za garść ulotek, wydając aresztowanych w ręce SS i NKWD…? Czy to Polacy zaciągali się tłumnie w szeregi Einsatzkommando, Ypatingas Burys, Apsaugos Batalionai, Litauische Sonderverbände czy Żemaicziu Divizijaje…?
    We wspomnianym wyżej rozkazie z 12 kwietnia 1944 r. podpułkownik „Wilk” Krzyżanowski nakazywał żołnierzom Okręgu Wileńskiego AK:
    1. Ludność cywilna bez różnicy narodowości i wyznania (Polak, Litwin, Białorusin, Żyd, katolik, prawosławny) musi być traktowana jednakowo i sprawiedliwie. Żadne nadużycia w stosunku do ludności cywilnej nie mogą mieć miejsca. Ich życie i mienie musi być ochraniane przez AK. (…)
    4. Jeniec musi być traktowany należycie w myśl przepisów prawa międzynarodowego. Wróg ranny musi być opatrzony i pozostawiony na opiece ludności miejscowej. Żołnierz polski, który źle obchodzi się z jeńcem lub rannym wrogiem, będzie karany do kary śmierci włącznie. (…)
    Czy jakikolwiek dowódca litewskich formacji wojskowo-policyjnych z okresu II wojny światowej może poszczycić się taką rycerskością?”

  39. Senbuivs mówi:

    ben – czy ja piszę o Glinciszkach czy Dubinkach? Dla mnie to tylko miejsca, które odwiedzam, żeby zapalić znicze za tych, którzy zginęli z rąk sąsiadów.

  40. Senbuivs mówi:

    Kmicicu – na powtórkę Wołynia nie było szansy. Bo nie było na to czasu. W lipcu 1944 Wilno zajmują sowieci i AK, a mord w Dubinkach ma miejsce pod koniec czerwca.
    A co do Wołynia – śmierć ok. 20 tysiecy Ukraińców z rak UPA za odmowę mordowania Polaków też o czymś świadczy. Właśnie o tym, że wzajemne mordowanie do niczego nie prowadzi. Mordowanie niewinnych ludzi jest tylko morderstwem i niczym wiecej. To nie jest patriotyzm. To zbrodnia. I tak trzeba nazywać i to co sie stało w Glinciszkach i to co się stało w Dubinkach.

  41. ben mówi:

    Do Senbuvis:
    Pisałeś o kolaboracji „naszych wschodnich sąsiadów”. Ogólnie. Pisałeś też o „ataku na AK z tej strony”, zatem wyciągnąłem taki a nie inny wniosek i zadałem ci takie a nie inne pytanie.

  42. von Judenstein mówi:

    @ Baron de Bil 10:22
    „A jakie to tam Panstwo w latach 1941-1944 w Wilenszcyznie panowalo? Niemcy? ZSSR? A moze POLSKA???”

    Niemcy.Zgadłem? A teraz ty zgadnij:Litewski Korpus Lokalny gen.Plechaviciusa to była formacja niemiecka czy litewska? Służba w nim była przymusowa czy na ochotnika?

    „Na to miast w Kielcach (W CZASACH POKOJOWYCH, nie wojennych!!!) W SUWERENNYM PANSTWIE o NAZWIE RZECPOSPOLITA POLSKA zolnierze, omundurowane w forme Armiji Wojska Polskiego wyrzucali prez okna ciwilnych zydow na sztyky tych samych zolnierzy Armiji Wojska Polskiego!!!!!!”

    Polska po 1944 nie była suwerenna lecz okupowana przez komunę podtrzymywaną przez bagnety Armii Czerwonej.Służba w tzw.ludowym wojsku polskim była obowiązkowa.Nie wierzę że o tym nie słyszałeś.A o tych „sztykach” to nie wiedziałem.Dzięki.Tzw.ludowe wojsko polskie (od czasu powstania w CCCP do 1989) było przedłużeniem Armii Czerwonej.Kierowali nim najpierw wprost Sowieci a potem polskojęzyczni komunistyczni kolaboranci.

    „Jestesz za podwojne standarty w sprawie zabijania bezbronnych…?”

    Nie,jestem za pisaniem prawdy o tym co i jak było.Wot i wsio!

    Ps.
    W Lublinie w czasie niem. okupacji była szkoła policji „Ostlandu”,dla Litvinów,Białorusinów,Ukraińców.SS najbardziej ceniło batalion policji litevskiej.Pełnił on służbę w więzieniu na Zamku,potem na Majdanku.Na Majdanku stanowił 60% załogi.Ot,taka ciekawostka!

  43. Senbuivs mówi:

    Do ben – no to udzieliłem ci takiej a nie innej odpowiedzi.

  44. ben mówi:

    do Kmicic:
    Lubisz innych przepytywać więć tym razem ja ci zadam pytanie:
    Czy pochwalasz „demonstrację siły” Litwinów w Glinciszkach i Polaków w Dubienkach za mord dokonany na kobietach i dzieciach, czy nie, bo reść twojego postu nr 37 relatywizuje problem i oczywiście jak zwykle rozmydla jego istotę, „przenosząc” dyskusję na Ukraińców i Wołyń?
    Bądź facetem, napisz wprost!

  45. ben mówi:

    Do Senbuvis:
    Nie było w moim poście do ciebie zaczepki, zresztą biorąc pod uwagę Twój post 39 podobnie do rzeczy podchodzimy.
    Pozdrawiam

  46. Baron de Bil mówi:

    _Dramatem naszych wschodnich sąsiadów (Litwa, Białoruś, Ukraina) jest to, że kolaborowali z okupantami._

    Tak ze jak poludniovych sasiadow Litwy:

    I http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/77800,rabin-polacy-to-antysemici-i-kolaboranci.html

    „Polska to nie jest miejsce dla nas. Polacy to antysemici. Właśnie dlatego naziści wybrali ich na kolaborantów. Nawet po Holokauście Polacy dalej zabijali Żydów” – to słowa rabina Shlomo Avinera dla gazety „Jerusalem Post”. Tak skomentował ukończenie nauki przez pierwszych od II wojny światowej absolwentów polskiej szkoły rabinów.

    II Polacy jako naród nie zdali egzaminu
    „Od endeckiego ekonomicznego antysemityzmu czy kościelnego antyjudaizmu do ludobójczego rasizmu Adolfa Hitlera chyba jest daleka droga.

    Wcale nie taka daleka. Wszystkie rodzaje antysemickiego dyskursu w latach 30. zaczęły się zlewać. Antysemityzm ekonomiczny był uzasadniany rasizmem, a antyjudaizm katolicki stał się rasistowski, pochwalający politykę Hitlera. W programie Obozu Wielkiej Polski już w 1932 roku zawarto postulaty podobne do tych, które później się znalazły w ustawach norymberskich. Obóz Narodowo-Radykalny wysunął projekty masowych deportacji, połączonych z żądaniem, żeby to Żydzi sfinansowali swoje wygnanie. Właśnie to zrobili hitlerowcy.

    Zagłada została sfinansowana z majątków zrabowanych Żydom. Oenerowcy i klerykalni antysemici domagali się tworzenia otoczonych murem gett. Ich życzenie spełnili okupanci.

    Endecy nie postulowali zabijania ludzi.

    Ale inicjowali niektóre antyżydowskie rozruchy, zarówno w latach 1918 – 1920, jak i podczas fali ponad 100 pogromów w latach 1935 – 1937. W pogromach tych ginęli ludzie. Po rozpoczęciu okupacji doszło w Polsce do spontanicznych pogromów, takich jak wielkanocne rozruchy w Warszawie w 1940 roku, przygotowany przez organizację związaną z ONR Falanga Bolesława Piaseckiego.

    A nie przez Niemców?

    Nie. Wydarzenie to jest związane z próbą kolaboracji podjętą wówczas przez grupę działaczy Falangi. Piasecki pozostał w cieniu, a jego rola nie jest do końca wyjaśniona.”

    http://www.rp.pl/artykul/2,310528_Polacy_jako_narod__nie_zdali_egzaminu_.html

    _>>Israel Singer, wiceprzewodniczący Rady Politycznej Światowego Kongresu Żydów, stwierdził, że jeśli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym. (19.04.96). <<_

    🙂 Jeszce jeden Kmicic, tylko zupelnie innej wagy 😀

  47. Kmicic mówi:

    do senbuvis;
    Oczywiście ,że mord jest mordem i absolutnie żadnego nie pochwalę,ale przyznasz ,że ważny jest również aspekt pierwotnej przyczyny i odwetu powstrzymującego kolejne zbrodnie.
    A co do litewskiego Wołynia, to zagrożenie takie zaistniało realnie. Poczytaj raporty polskich dowódców.Zresztą znalazło to swój „wołyński” wymiar w Ponarach.

    Wracając do współczesności,nieprzypadkowo kolaborującą z gestpowcami armię LT hołubi się we wspołczesnych podręcznikach szkolnych, a walcząca ze zbrodniarzami AK przedstawia się na równi z hitlerowcami. Identycznie było za sowietów, gdzie NKWD było cacy, a AK to „bandy”.
    I mamy wyniki takiego wychowu: faszystowskie pochody, flagi ze swastyką, kult hitlera i litewscy zbrodniarze jako patrioci, zrywanie dwujęzycznych tabliczek w telewizji,”patriotyczne” pieśni Diktatury. A teraz antysemickie napisy w Ponarach.Po prostu wytworzono klimat cichego przyzwolenia na takie zachowania.
    ps.
    Polecam post 39.

  48. ben mówi:

    Do 44:
    I dllatego etnokoterie nie służą żadnemu społeczeństwu, ponieważ skutki ich działań rozciągają się na wszystkich przedstawicieli danego narodu. Jeżeli zatem chcesz przypisać rację którejś z etnokoterii w tej międzynarodowej „nawalance”, karmisz je!

  49. ben mówi:

    errata:
    Karmisz je wszystkie!

  50. Senbuivs mówi:

    Baron deBil – w poście 26 wskazałeś na źródła swojej „historycznej” wiedzy. W poście 43 mamy kontynuację. To teraz napisz o źródłach litewskiego antysemityzmu i czym się różnił od polskiego. Np. pogrom w Kownie, gdzie pałkami, widowiskowo, mordowano tysiace Żydów – podaj polski odpowiednik. Nastepnie Ponary i śmierć 80 tysięcy Żydów z rąk „ochotników” litewskich i polski odpowiednik. Potem przejdziemy do nastepnych porównań.

  51. ben mówi:

    Skoro … (zagrożenie) znalazło to swój „wołyński” wymiar w Ponarach”, to niby dlaczego „ważny jest również aspekt pierwotnej przyczyny i odwetu powstrzymującego kolejne zbrodnie”? Powstrzymało?!
    Jak zwykle kręcisz się i wijesz, udając „polityka”.

  52. Senbuivs mówi:

    ben – przecież nie odebrałem tego jak zaczepkę, a poza tym to numeracja się dziwnie zmienia.

  53. von Judenstein mówi:

    @ben 12:47
    „Jeżeli zatem chcesz przypisać rację którejś z etnokoterii w tej międzynarodowej „nawalance”, karmisz je wszystkie!”

    Nie takie to proste chyba.
    „Nawalanka” trwała i trwać będzie, chyba do końca świata,dopóki będą istnieć „etnokoterie” czyli narody.I w tej „nawalance”,jak widać,stosowane są różne metody,włącznie z kłamstwem,oczernianiem,zamazywaniem itd. Jedna „etnokoteria” mówi np. że „AK to bandyci”,druga mówi że to nieprawda.Jedna mówi że w Ponarach mordowali również Litwini,druga nie pozwala umieścić na pomniku napisu o tym.Jedna pisze „POLSKIE obozy koncentracyjne”,druga protestuje.Jedna o Katyniu pisze „Niemcy”,druga pisze „Sowieci”.itd.Czy któraś z tych „etnokoterii” kłamie a druga mówi prawdę? Czy może nikt nie ma tu racji? A może,twoim zdaniem,prawda leży po środku?

  54. Baron de Bil mówi:

    _To teraz napisz o źródłach litewskiego antysemityzmu_

    🙂 Chcesz zebym twoja prace za tiebie zrobil? 😀 Sam sie swietnie z tym sprawiasz, co dokazuje chociaz by ten sam twoj komentarz 🙂

    _Np. pogrom w Kownie, gdzie pałkami, widowiskowo, mordowano tysiace Żydów_

    To klamstwo ze w pogromie mordowano tysiace – na twoje sumienie. Desiatki. A odpowienikow w Polsce – setki, poczynajac od pogromow w Polsce z czasow zaglady carskej, konczac czasamy podwojennymi. Musze zasmieciac tym wszystkim strony KW?

    _Nastepnie Ponary i śmierć 80 tysięcy Żydów z rąk „ochotników” litewskich i polski odpowiednik._

    3 milijonow polskich zydow, wymordowanych na teritorium Polski przy pomocy polskich „ochotników” ty wystarcy?

    Idziemi do nastepnych porownan, raz juz cy oto tak chodzi 🙂

  55. ben mówi:

    Do Senbuvis:
    Fakt. Zaczynam sam do siebie pisać. Vide mój (chyba jeszcze taki ma numer) post 49 + 50 który kieruję do 44. 🙂
    A miał być skierowany do Baron de Bil!
    Pozdrawiam

  56. Senbuivs mówi:

    do 54 – tak to jest jak się potraktuje debila jak de Bila, a debil to debil i dyskusja z nim jest faktycznie niepotrzebna.

  57. ben mówi:

    do Baron de BIl:
    Nie wiem co starasz się tu udowodnić, ale podkreślam, napędzasz jedynie spiralę nienawiści, a tym samym sycisz wszystkie entnokoterie. Po co?
    Może tak skłoń głowę przed pomordowanymi, zmów modlitwę, potęp wandali, o których traktuje artykuł, a więcej zrobisz dla RL niż poprzez tę „licytację”.

  58. Baron de Bil mówi:

    do von Judenstein

    _„Jestesz za podwojne standarty w sprawie zabijania bezbronnych…?”

    Nie,jestem za pisaniem prawdy o tym co i jak było.Wot i wsio!_

    Szanowny kolego szlachcic 😉

    Nazywasz „prawda” to, kiedy piszes ze Litwa jako wspolchesne Panstwo i jej narod jest wiecej odpowiadalna za dzialania niektorych litwinow w czasie okupacji niemieckiej z czasow WWII, niz III Rzecpospolita Polska za przestempstwa POWOJENNE w suwerennym Panstwie Polskim robione odzialami wojskowymy tego Panstwa a nie jakich tam okupantow? 🙂
    Ja to nazywam podwojnymy standartami co najmniej, a ty mozesz pozostac przy swojej „prawdzie” 🙂

    „Wot i wsio!”

  59. Kmicic mówi:

    Mamy kilku nowych(starych?) wesołków.To ciekawe ,że odnajdują się pod takimi właśnie artukułami.

  60. ben mówi:

    Nie zabraknie natomiast ciebie, prawda?

  61. von Judenstein mówi:

    @Baron de Bil
    Skończyłem rozmowę z tobą bo ty nic nie ponimajesz co się do ciebie mówi.

    @Kmicic
    Wolę jednak nowych wesołków niż starych smutasów bijących na pusto pianę od paru lat.

  62. Baron de Bil mówi:

    do 57 ben, Lipiec 12, 2011 at 13:32 –

    a wiec do pierwszego mojego postu doszlo tutaj do diskusji. Jedni polacy tu pisali „ale litwiny maja olbzymego miedzy nogami!” Drudzi probowali dac odwet co do pierwszych: „my tez, choc male, ale jednak pipiske mami!” 🙂

    A ja tylko pokazalem, ze u was pipiska nie jest o nic gorsza, wrecz pszeciwnie:)

    A jezeli powaznie, to chyba Ty masz racje: prubowac stawic pszeciwko szowinistce zwierciadlo i propanowac popatczecz mu na swoj odblisk nie bedzie mial powodzenia. Wiec pozostaje pokornie milczec prszed zniecajaca sie fala szowinizmu i miec nadzeje, ze szowiniscy sami wymra jak dinozawry 😉

    p.s.:Chyba nie udalo my sie na calkiem powaznie.

  63. Kmicic mówi:

    🙂

  64. ben mówi:

    Do Baron de Bil:
    W Polsce należą do wymierającego gatunku, więc jest nadzieja, że w RL też się takim staną.

  65. von Judenstein mówi:

    @Baron de Bil 14:10
    „Jedni polacy tu pisali…”

    GDZIE pisali? Chętnie by poczytał bo tu coś nudno robi sie.

  66. Baron de Bil mówi:

    do 64 ben

    🙂 Mejmy nadzieje ze tak jest(co do pierwszego Twego stwierdzenia), i ze tak sie stanie( co do drugiego).

    Ale jak z litewskiego Delfi prszelaczam sie do polskiego chociaz by gazeta.pl, to cos my sie prszypomina stare jak swiat prszyslowie – „Nadzieja jest matka d…”
    …oi, pszeciez ja tez od „d” sie zaczynam w swej szlacheckiej nazwie 😉

  67. ben mówi:

    Do Baron de Bil:
    Wolę żyć z „Nadzieją”, niż bez niej! 🙂

  68. unkas mówi:

    „Ale jak z litewskiego Delfi prszelaczam sie do polskiego chociaz by gazeta.pl,”
    I tam de bilu nie powojujesz;-)
    Nawet toleraści z GW by was utopili w łyżce wody.
    Wynocha na delfi.

  69. pruss mówi:

    do 46.Ten temat to rzeka i tak sie go tu nie rozstrzygnie.Jak sami Zydzi mowia nie przypadkiem nawieksza ich czesc jaka mieszka w Izraelu pochodzi z Polski.Od wiekow z nami mieszkali i skoro im tak zle bylo mogli wyjezdzac gdzie chcieli nikt ich sila nie trzymal.Juz Pilsudzki na arenie miedzynarodowej proponowal rozwiazanie tego problemu w nadziei,ze oda mu sie utworzyc panstwo zydowskie.Nie bylo zainteresowania.Zydom azylu w czasie wojny odmowili Amerykanie,Kanadyjczycy itd.Wszedzie sa jolopy.Zydzi tez Polakow sprzedawali Armii Czerwonej.Zydowska partyzantka Bieskiego tez mordowala ludnosc cywilna i ani Weiss ani Singer o tym nie pisza?Psu na bude oswiadczenia Kongresu Zydowskiego,. panstwo Izrael ma wazniejszy problem jak przetrwac i tym sie Singer powinien zajac bo wesolo nie jest

  70. ben mówi:

    Do pruss:
    Dlatego napisałem w poście 5 to, co napisałem.

  71. Pingback: Ponary | Znowu zbezczeszczono miejsce masowej zagłady w Ponarach

  72. ben mówi:

    Do Rajmunda Klonowskiego 72:
    Kiedy można będzie uzyskać więcej informacji na temat projektu „Ponary”?

  73. Jurgis mówi:

    do 9
    Słusznie.Nie wiem dla czego nie wspomina się działających obywateli polskich Żydów- którzy tak skwapliwie pracowali dla NKWD, szpiegowali,donosili i pomagali aktywnie sporządzać listy na wywózki na Syberię,oraz pomagali
    w aresztowaniach.Tak było w Wilnie,Lwowie i w rejonie Jedwabnego.
    Byli to zdrajcy ojczyzny którzy w czasie wojny zasłużyli na karę śmierci. To między innymi było podłożem Jedwabnego.

  74. Jurgis mówi:

    Jeśli chodzi o Ponary to do tej por
    nie ma adekwatnej informacji o pomordowanych Polakach w istniejących tam Muzeum ,oraz o sprawcach zbrodni.Sprawa ta od dawna jest nie załatwiona.Sprawcy w większości znani są z imienia i nazwiska wraz z adresami zamieszkania.
    Wystarczy zapoznać się z wynikami pracy IPN – zrobiła to Monika Tomkiewicz w opublikowanej monografii w 2008r ISBN 978-83-60464-91-5
    pt „Zbrodnia w Ponarach 1941-1944”

  75. Rajmund Klonowski mówi:

    Ben: trwają obecnie intensywne prace nad stroną i towarzyszącą jej infrastrukturą informatyczną. Stąd surowy jeszcze jej stan i brak informacji na stronie. W ciągu najbliższych tygodni powinno się to zmienić.

    Jurgis: informacje o mordercach będą publicznie dostępne. Co do Pańskiego pierwszego komentarza — nie sądzę, by uczciwe było usprawiedliwianie tragedii Jedwabnego tym, że w internacjonalistycznych organach terroru bolszewickiego faktycznie działały też osoby narodowości żydowskiej (zresztą, w tym wypadku skłaniałbym się nawet to użycia frazy „byli Żydzi” w taki sam sposób, w jaki Wanda Wasilewska o sobie mówiła „bywszaja Polka”). Śmiem też wątpić, by kilkumiesięczne dzieci — a takie były także wśród ofiar Jedwabnego, pogromu w Kownie i innych masakr na żydowskiej ludności cywilnej — aktywnie współdziałały z sowieckimi służbami. Udziałem Żydów w sowieckim terrorze można tłumaczyć emocje i niechęć do ich pobratymców, ale nie stosowanie odpowiedzialności zbiorowej na wszystkich przedstawicielach tego narodu.

  76. Jurgis mówi:

    do 76
    Jeśli chodzi o udział obywateli Polski narodowości żydowskiej we współpracy z NKWD to dotyczyło ograniczonej grupy biedniejszych warstw ludności żydowskiej.Nie jest to usprawiedliwieniem Jedwabnego lecz prawdopodobnym motywem chęci zemsty lub ratowania własnej skóry.Są poglądy, że mordu,którego tam się dopuszczono był pod przymusem Niemców i wybór był albo współudział w zbrodni albo trafienie do płonącej stodoły. Myślę że warto wziąć te okoliczności pod uwagę.

  77. Kmicic mówi:

    do Jurgis 77;
    Nie widzę powodu by próbować się tłumaczyć i kolejny raz przepraszać za Jedwabne.
    Wystarczająco często czynią to polskie władze i polskie media, a Pasikowski zabiera się za kręcenie filmu na ten temat.
    Mówimy o litewsko-hitlerowskim ludobójstwie w Ponarach,wielotysięcznych pogromach w Kownie, Ejszyszkach,Święcianach, zbrodni w Glinciszkach.Do tego bestialstwa LT nie chce się przyznać , a „elitarne” formacje, z których wywodzili się litewscy oprawcy, w podręcznikach szkolnych przedstawiane są jako wzorce „patriotyzmu”.Nie mówię już o skandalicznych napisach na pomnikach w Ponarach,na Subocz w Wilnie, Ejszyszkach i Glinciszkach, które całkowicie zaklamują historię i po sowiecku ukrywają prawdziwych sprawców tych ludobójczych każni.
    Trudno się,przy takich „wzorcach” dziwić faszystowskim pochodom , symbolom faszyzmu, kulcie Hitlera i takim antyludzkim aktom ,jak ten z powyższego artykułu.

  78. Jurgis mówi:

    do 78 Kmicic
    Całkowicie się zgadzam.

  79. ben mówi:

    Do Rajumund Klonowski:
    Dziękuję. Będę śledził tę stronę z uwagą.
    Pozdrawiam!

  80. Paweł mówi:

    Wszystkim żydożercom zalecałbym przyjrzenie się na początek aktom prawnym dotyczącym Żydów na ziemiach polskich i prasie endeckiej okresu 20 – lecia międzywojennego, o roli Kościoła już nie wspominam. Cała reszta była i jest już tylko tego następstwem.

  81. Kmicic mówi:

    do 81:
    Rozumiem ,że mówisz o litewskich żydożercach i polakożercach.O tym pisze się w powyższym artykule.

  82. @ Kmicic

    Dyżurny specjalista od dywagacji przywołuje do pisania na temat, osobliwe…

  83. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Dzisiaj dowiedziałem się, że trzy tygodnie temu zmarł mój dobry znajomy, jeden z dwóch naocznych świadków fragmentu masakry Żydów w Ponarach, których spotkałem na drodze życia. Jako nastoletni chłopiec kolegował się w czasie okupacji z rówieśnikiem z tej samej wileńskiej kamienicy, którego ojciec był oficerem litewskiej policji pomocniczej i brał bezpośredni udział w mordach ponarskich. Któregoś dnia mój przyszły znajomy udał się w towarzystwie kilku chłopaków, za namową tego litewskiego kolegi, na „przeszpiegi” do lasu ponarskiego. Litewski kolega (niestety nie wypytałem wówczas, tj. około 20 lat temu, o jego nazwisko)też dokladnie nie wiedział co robi jego ojciec w Ponarach, ale opowiadał, że codziennie udaje się w tamte okolice z bronią, więc coś bardzo ważnego musi się tam dziać. Chłopcy dotarli aż do lasku bezpośrednio przylegającego do dołów, nad którymi wykonywano egzekucje. Położyli się w krzakach i z przerażeniem, ale zarazem z chłopięcą ciekawością, obserwowali co tam się dzieje. Po kilku, może kilkunastu minutach, zauważyli ich litewscy policjanci. Chłopcy nie zdołali im uciec. Prawdopodobnie sami przypłaciliby swoją nierozsądną ciekawość życiem albo conajmniej wolnością. Na ich szczęście zainterweniował ojciec owego młodego Litwina i chłopców wypuszczono do domu. Później, już w domu, mój przyszły znajomy miał wielką awanturę, gdyż ów oficer „strzeców ponarskich” zgłosił to wszystko jego matce z jednoznacznym ostrzeżeniem, że daruje jej synowi tego rodzaju występek po raz pierwszy i zarazem ostatni.
    Piszę o tym by uświadomić wszystkim internautom, że czas nieubłaganie ucieka. Odchodzą ostatni świadkowie tamtych tragicznych wydarzeń. Ilu jeszcze pozostało przy życiu ?

  84. ben mówi:

    85:
    No jeżeli „pan prawnik” na takich quasi faktach buduje swoją wiedzę na każdy temat, to rzeczywiście wychodzi spod jego paluszków „najprawdziwsza prawda”.

  85. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 85 : Widzę, że dzisiaj wpadłeś w jakiś amok na moim punkcie. Kto ci powiedział, że ja buduję wiedzę na temat Ponar tylko na takich faktach ? Zgłupiałeś do reszty ?
    Przytaczam relację osoby, która dobrze znałem i tyle.

  86. ben mówi:

    do 86:
    Na twoje wyraźne życzenie, kochanieńki. 🙂
    A niby dlaczego na podstawie twojej wypowiedzi z postu 84 nie powinienem wyciągnąć takiego wniosku?

  87. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    ben : Ty w ogóle nie potrafisz logicznie myśleć, więc wyciągasz idiotyczne wnioski. Moja wypowiedź nie obrazowała całej mojej wiedzy o Ponarach. Stanowiła tylko drobny przyczynek do dyskusji. Skąd jednak taki nadęty półinteligent jak ty może o tym wiedzieć ?

  88. ben mówi:

    do 89:
    Oczywiście, oczywiście… 🙂 Szanowny pan ma tu monopol na logikę, chociaż kilkakrotnie już wykazałem jej brak (przytarty nosek jeszcze boli, prawda?)
    Napisałeś szanowny panie:
    „Stanowiła tylko drobny przyczynek do dyskusji”, zatem jeżeli się rozpoczyna dyskusję takim podaniem takiego „faktu”, to proszę mi wybaczyć, daje mi to obraz „wiedzy” na ten temat tego, który takim „przyczynkiem” się posłużył.
    A tak przy okazji, dlaczego szanowny pan, opiniując o sobie, próbuje sprowadzić mnie do własnego poziomu. Ja już wiem, kim szanowny pan jest oraz jaki jest i naprawdę nie ma się już czym chwalić! 🙂

  89. von Judenstein mówi:

    @ ben & Krzysztof
    Czy nie możecie wymienić się prywatnymi adresami i tam się naparzać?

    Ta wasza naparzanka przypomina mi sytuację którą pamiętam z dzieciństwa na Podlasiu:
    Na ulicy pokłóciły się dwie baby.Jazgoczą na całą okolicę,żadna nie chce ustąpić.W końcu jedna zachyliła spódnicę i wystawiła gołą d.na drugą.Na co ta druga zrobiła to samo.I tak stały schylone naprzeciw siebie z gołymi d.mi, po obu stronach ulicy,czekając aż któraś zrezygnuje pierwsza,do wieczora.Widowisko na całą wieś!

  90. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Benie : Stosujesz po raz n-ty swoje prostackie argumenty. Nie potrafisz za grosz logicznie argumentować i to pozostaje faktem. Ja tej dyskusji nie rozpocząłem, natomiast z treści mojego postu nr 84 absolutnie nie wynika, że na tym kończy się moja wiedza o Ponarach. Takie debilne wnioski może wyprowadzić tylko i wyłącznie Ben. Bodajże nikt inny nie byłby w stanie w ten sposób rozumować. Zresztą zdecydowana większość dyskutantów ma na temat dziejów Wileńszczyzny w okresie II wojny światowej posiada o wiele szerzą wiedzę niż ty ( o ile w twoim przypadku w ogóle o jakiejś wiedzy można mówić).
    Do mojego poziomu sprowadzić ciebie nie można, bo jest to poziom na twój wątły rozumek zbyt wysoki. Czy ja się sobą chwalę ? Nie pamiętam. To, że reprezentuję wyższy poziom od ciebie, nie jest jeszcze powodem do samozachwytu.

  91. ben mówi:

    Do 91:
    Rzeczywiście serdeńko, twój poziom, zwłaszcza kultury, przytłacza mnie już od ponad roku. 🙂 Co ciekawsze, wszystkie inwektywy, jakie kierujesz pod moim adresem, dokładnie charakteryzują ciebie.
    Naprawdę nie prosiłem cię o tak wnikliwą samokrytykę. 🙂

  92. von Judenstein mówi:

    @ ben & Krzysztof
    Ciekawe ile jeszcze czasu będziecie tak stać na drodze z wystawionymi d.mi? I ciekawe kto pierwszy zrezygnuje?

  93. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 92 : Znowu patologiczny egocentryzm : ” Nie prosiłem cię”.
    Ja mam w…głębokim poważaniu to, czy mnie o coś prosisz, czy nie prosisz. ” Kurier Wileński” to nie jest gazeta o tobie.
    Załóż własną, tam będziesz mógł bezustannie pleść trzy po trzy na swój temat. Tylko kto by takie plowociny sczytywał ?

  94. ben mówi:

    Do 94:
    Nie żałuj sobie! 🙂

  95. Powiłas mówi:

    a ben – benek swoje ,w koło Macieju

  96. ben mówi:

    A Powiłas (dziś Powiłas! :)) jakie ma zdanie na temat ponownego „zbezczeszczenia miejsca masowej zagłady Żydów”? Zgodzisz się ze mną? Vide post 5? 🙂

  97. von Judenstein mówi:

    @ ben,lipiec 11,20:15
    W poście 5 napisałeś:
    „Kwestia wychowania.Jeżeli zionie się nienawiścią do ludzi tylko dlatego, że są innej rasy lub narodowości przy dzieciach, uczy się je nie Dwóch Przykazań Miłości, ale Kodeksu Hammurabiego, efekt jest taki jaki jest.”

    Sugerujesz że wiesz KTO to zrobił? i że kierował się „nienawiścią do innej rasy lub narodowości”? bo w tekście czytam wyrażnie że „nieznani sprawcy”.A więc może np.jacyś Litvini,jacyś Polacy,jacyś Rosjanie,służby specjalne litevskie,izraelskie,chińskie,rosyjskie,niemieckie…Nie wiemy NIC.
    Ciekawostka:”namalowali męskiego członka” – nie wiedziałem że są też członki „niemęskie”!
    Prezes Wspólnoty Żydowskiej:”raczej nie jest to sprawą jakichś tam wandali” lecz „konsekwentne działanie zorganizowanej grupy”.Ciekawe SKĄD on to wie?Najwyrażniej ten gość posiada jakąś wiedzę na temat zdarzenia.Na miejscu policji przesłuchałbym go natychmiast.
    Dalej mówi że mimo iż info pojawiło się „w niedzielę po południu,to do poniedziałku nikt z LIDERÓW państwa nie odreagował na to zdarzenie”.Ten gość wyobraża sobie że LIDERZY Państwa Litevskiego nie mają nic innego do roboty jak zajmować się jakimiś malunkami na pomnikach! Czy „liderzy” Państwa Litevskiego (i jakiegokolwiek)mają też reagować np.na jakieś malunki na pomnikach,nagrobkach NIEżydowskich?

  98. ben mówi:

    Dlaczego kolego ciągle się wtrącasz niepytany? Przecież moje posty wieją nudą? Jesteś Powilas?

  99. von Judenstein mówi:

    @ ben 10:54
    Wtrąciłem się bo mnie o to poprosił Powilas,który akurat ma spuchnięte 2 palce (to taki „palczasty patriota” jak to kiedyś ująłeś)i nie może pisać.

    Cieszę się, że zgadzasz się ze mną co do nudy twoich postów.A już nudą cał-ko-wi-tą wieje jak dochodzi do „polemiki” między tobą a tomaszem.

    Ale zostawmy już ten nuuuuudny temat.Zgadzasz się ze mną w tym co napisałem w poprzednim poście?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.