13
Odnowiono i unowocześniono przedszkola w Niemenczynie, Niemieżu i Kowalczukach

Przedszkole w Kowalczukach Fot. archiwum ASRW

29 lipca 2010 r. administracja Samorządu Rejonu Wileńskiego z Ministerstwem Gospodarki RL oraz Litewską Agencją Wsparcia Przedsiębiorczości podpisała umowy administrowania i finansowania projektów zakładających renowację i modernizację przedszkoli w m. Niemenczyn, we wsi Niemież oraz Kowalczuki rejonu wileńskiego na podstawie poddziałania „Renowacja budynków pożytku publicznego na poziomie regionalnym”.

Na odnowienie i unowocześnienie przedszkola w Niemenczynie przeznaczono ponad 916 tys. Lt, na renowację i modernizację przedszkola w Niemieżu – ponad 506 tys. Lt, przedszkola w Kowalczukach zaś – ponad 391 tys. Lt.

85 % przeznaczonych środków pozyskano z Europejskiego Funduszu Spójności, pozostałe 15 % pochodzą z budżetu państwa Republiki Litewskiej.

Podstawowym celem projektów jest zwiększenie efektywności zużycia energii.

Mając na celu oszczędzanie energii cieplnej, bardziej efektywne wykorzystanie zasobów, zmniejszanie zużycia paliwa, polepszenie warunków mikroklimatycznych pomieszczeń w budynkach przedszkolnych ocieplono ściany i dachy, wymieniono drzwi wejściowe i okna, ocieplono podłogi na parterach, zrekonstruowano systemy grzewcze i wentylacyjne.

W wyniku wykonania powyższych prac zmniejszyło się zużycie energii, zapewniono dobre warunki mikroklimatyczne i równomierną temperaturę w pomieszczeniach, zrealizowano wszystkie środki oszczędzające energię cieplną.

Zrealizowanie projektów pozwoli zaoszczędzić w ciągu roku: w przedszkolu w Niemenczynie – 245,71 MWh, w przedszkolu w Niemieżu – 133,24 MWh, w przedszkolu w Kowalczukach – 109,64 MWh.


Przedszkole w Kowalczukach przed renowacją... Fot. archiwum ASRW

... i po renowacji Fot. archiwum ASRW

13 odpowiedzi to Odnowiono i unowocześniono przedszkola w Niemenczynie, Niemieżu i Kowalczukach

  1. Kmicic mówi:

    Takie same działania należy powtórzyć na całej Wileńszczyżnie i pomnożyć X 100. Przecież UE na mniejszości narodowe przeznacza ogromne fundusze.A co z polskimi przedszkolami i szkołami na kresach kresów ;w Kownie, Janowie . Poniewieżu, Kiejdanach , Wędziagole , Olicie , Datnowie , Akademii itd ? Ważne też , by budować nowoczesne budynki(najlepiej na wykupionych działkach), jak na Europę przystało.
    Przecież tam wszędzie mieszka więcej Polaków niż Litwinów w Puńsku.

  2. Tomasz Otocki mówi:

    Ad. 1 Należałoby również pomyśleć o polskich przedszkolach na tzw. Małej Litwie (Kłajpeda, Neringa, Szyłokarczma, Ruś etc.), a także w Kurlandii i Semigalii. Niektórym, jak widać, lipcowe upały bardzo mocno zaszkodziły…

  3. Jaśko mówi:

    Do Tomasza Otockiego: Kłajpeda ma 161 tys. mieszkańców, z czego 4,8% to Polacy (niemal 8 tys.). Dwa lub trzy polskie przedszkola mogłyby więc w tym mieście spokojnie powstać.

  4. Adam81w mówi:

    Polska szkoła i przedszkole w Kłajpedzie? – jak najbardziej popieram.

  5. Astoria mówi:

    Inwestycja RL – 15%. Pokrycie kosztów przez UE – 85%. W sumie – 100%. Koszty Samorządu – 0%. I na tym polega polityka inwestycyjna AWPL w rejonie wileńskim. Co dadzą inni, to będzie. Jak nic nie dadzą, to nic nie będzie.

  6. marmazela mówi:

    Cymbalizm niektórych wpisów powala.
    “Inwestycja RL – 15%. Pokrycie kosztów przez UE – 85%. W sumie – 100%. Koszty Samorządu – 0%.”

    Przecież takie są warunki finansowania w tym projekcie. Poza Wileńszczyzną jest inaczej ? Nie, jest tak samo.

  7. Astoria mówi:

    @ marmazela:

    Oczywiście, że poza Wileńszczyzną jest inaczej. Samorządy na Litwie i w Polsce prowadzą własną działalność inwestycyjną, na którą zaciągają pożyczki. Rejon Wileński nie ma żadnych zadłużeń, gdyż w nic nie inwestuje. Czeka wyłącznie na darowizny: od rządu, z Unii, od kosmitów. Jest to najbiedniejszy rejon Litwy i jeden z najbiedniejszych w UE. Nic się nie zmieni, dopóki AWPL będzie uważała za swoją misję pozostawienie skansenu skansenem.

  8. Jaśko mówi:

    Do Astorii: Tacy jak Ty spowodowali kryzys w Grecji… “Odpowiedzialność fiskalna” to dla Ciebie chyba obce pojęcie. Samorząd Rejonu Wileńskiego mógłby być pod tym względem wzorem nie tylko dla reszty litewskich arejonów. Rejon Wileński inwestuje, ale tylko w to, na co go stać. I skoro ma możliwość korzystać z funduszy unijnych, to z nich korzysta. Albo nie powinien korzystać z dotacji UE tylko dla tego, by zadowolil jakiegoś tam Astorię z forum Kuriera Wileńskiego? Chyba by Cię jednak nie zadowolił, bo wtedy byś go krytykował za nie korzystanie z dotacji unijnych. Jak mówi jedno powiedzenie, kto chce bić psa zawsze kij znajdzie. Nawet jeśli AWPL robi coś dobrze, to Ty jesteś zdolny przedstawiać to jako klęskę.

  9. Kmicic mówi:

    do Jaśko;
    Kiedy to własśnie SRW w ub. roku wybudował wiele obiektów służących ludności, co bardzo korzystnie go wyróżnia na tle innych smorządów w kraju.Osiągnięto to pomimo wieloletniej dyskryminacji w przydziale państwowych środków na 1 mieszkańca.
    Ci wszyscy “krytycy” za bardzo wczytani są w litewskie media, wiadomo jak “wiarygodne”.
    Co jeszcze wyróżnia dwa “polskie” samorządy, UCZCIWOŚC i brak afer tak powszechnych gdzie indziej.Gdyby “polskie” samorządy mogły w pełni dysponować finansami pozyskiwanymi od ludności,wyrózniały by się jeszcze bardziej. Na razie z kieszeni polskich podatników realizuje się obłędną politykę ich wynaradawiania i budowania nikomu niepotrzebnych luksusowych szkół litewskich(obok już istniejących).
    Równowagą dla monoetnicznej polityki gospodarczej litewskiego państwa mogłoby się stać podobne podejście władz i firm z Macierzy współpracujących wyłącznie z Polakami.

  10. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: co w tym złego, że się korzysta ze środków Unii? Jak dają to trzeba korzystać tym bardziej jeśli to pozwala uniknąć długów. Jakby posiadanie długów było wyznacznikiem takiego świetnego zarządzania to teraz Grecja nie wołałaby o pomoc

  11. maironis mówi:

    Proszę uzupełnić, że do przedszkola w Kowalczukach dzięki staraniom p. Michała Dworczyka SWP sfinansowała remont wnetrza w wysokości 500 tys. pln, w których obecne kierownictwo przedszkola udostępniło dla litewsko języcznej grupy.

  12. Kmicic mówi:

    O kilku przedszkolach w Kłajpedzie(ok 8000 Polaków + znaczaca liczba w Palandze) trzeba koniecznie pomyśleć. Przecież to dwa razy więcej niż Litwinów na Sejnenczyznie razem z Puńskiem.A ile tam szkół i litewskich przedszkoli.
    Co prawda powinien o to zadbać sam rząd Lt , w umowach międzynarodowych zobowiązał się do tego, ale bądżmy realistami ,nie czekajmy na litewską inicjatywe.Każde polskie dziecko(mniejszośc narodowa) na LT powinno mieć łatwy dostęp do polskiego złobka, przedszkola, szkoły.Kto się z tym nie zgodzi ? -(oczywiście nowolitwinów i liktwinofilów nie liczymy).
    Przecież Polacy na Lt nie mogą mieć gorzej niż Litwini w Polsce.

  13. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    –>co w tym złego, że się korzysta ze środków Unii?

    Absolutnie nic, wręcz przeciwnie. Rejon powinien je wykorzystywać w jak największym stopniu, bo to najtańsze źródło inwestowania dla rozwoju. Problem w tym, że Unia nie daje pieniędzy z góry, a jedynie zwraca ich część po jakimś czasie. Trzeba najpierw samemu zainwestować “własne” pieniądzę, żeby otrzymać zwrot ich części od Unii.

    Skąd samorządy biorą te “własne” pieniądze? Najczęściej z kasy państwa, ale gdy kasa jest ograniczona, to muszą pożyczać na własną rękę – od banków, wypuszczając obligacje, itp. Samorząd rejonu wileńskiego korzysta wyłącznie z dotacji państwowych, a jak wiadomo są one ograniczone, dodatkowo tym, że Litwa zbiedniała w wyniku kryzysu. Przez to Samorząd nie wykorzystuje wielu środków unijnych – jak przypuszczam – które mógłby wykorzystać, gdyby dodatkowo zaciągał pożyczki na własną rękę. A tego ewidentnie nie robi, bo nie ma zadłużenia.

    “Aby rozwój był możliwy, samorządy muszą zaciągać kredyty”.

    To cytat z listu Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia, do ministra Jacka Rostowskiego. Polecam przeczytanie całego listu:

    http://www.rp.pl/artykul/642113.html?print=tak

    Z drugiej strony, masz rację, że w zadłużeniu kryje się zawsze niebezpieczeństwo niemożności spłaty kredytu. Dlatego samorządy są limitowane ustawami, ile mogą pożyczyć na własną rękę. Myślę jednak, że skoro Samorząd rejonu wileńskiego niczego nie pożycza na własną rękę, to daleko mu do litewskich limitów.

    Litwa, podobnie jak Polska, wypada całkiem nieźle w wykorzystaniu przyznanych jej środków unijnych. Ale np. Rumunia fatalnie – nie wykorzystując 90% z nich. Rumunia nie jest zdolna pozyskać “własnych” pieniędzy na inwestycje, przez co traci przyznane jej pieniądze przez Unię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.