104
„Polska mniejszość to wewnętrzna sprawa Litwy”

Rośnie determinacja władz Litwy przeciwko polskim oczekiwaniom w kwestii realizacji założeń traktatowych dotyczących praw polskiej mniejszości na Litwie.

Minister spraw zagranicznych Audronius Ažubalis oraz przewodnicząca Sejmu Irena Degutienė zapowiedzieli ostatnio, że Wilno nie podda się naciskom Warszawy w sprawie praw polskiej mniejszości na Litwie. Zdaniem polityków, te prawa są w gestii wewnętrznej, a nie zagranicznej polityki Litwy.

— Tocząca się ostatnio dyskusja w sprawie rzeczywistej sytuacji polskiej mniejszości na Litwie jest kwestią nie zagranicznej, lecz wewnętrznej polityki Litwy, która musi być rozstrzygana, podejmując decyzje satysfakcjonujące obydwie strony. Polska zaś była i pozostaje jednym z kluczowych partnerów w realizacji interesów istotnych dla bezpieczeństwa narodowego i obrony, polityki energetycznej i transportowej oraz interesów polityki wschodniej — powiedział w środę minister Ažubalis w swoim przemówieniu na spotkaniu szefów misji dyplomatycznych w Wilnie.

W czwartek zaś podobnych sformułowań użyła przewodnicząca Sejmu Irena Degutienė, która podkreśliła, że sprawy sytuacji polskiej mniejszości na Litwie nie powinny rzutować na dwustronne relacje Litwy z Polską, gdyż są wewnętrzną sprawą Litwy.

Zarówno Ažubalis, jak i Degutienė chwalili przy tym dwustronną współpracę z Polską w zakresie realizacji wspólnych projektów infrastrukturalnych oraz bezpieczeństwa energetycznego.

Współpracę tę zachwalał wiceminister spraw zagranicznych Litwy Egidijus Meilūnas, który przebywał we wtorek w Polsce. Meilūnas we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie ocenił bardzo pozytywnie litewską współpracę z Polską. Jak zaznaczył wiceminister, w ostatnich latach Polsce i Litwie udało się dokonać przełomu w realizacji wielu projektów, między innymi dotyczących mostu energetycznego i bezpieczeństwa energetycznego.

— Mam na myśli również polską Prezydencję w Radzie UE, bo jeden z priorytetów Polski to bezpieczeństwo energetyczne. Popieramy to absolutnie i życzymy sukcesów, bo wasz sukces będzie naszym sukcesem — mówił w Warszawie litewski wiceminister.

Tymczasem, jak będzie wyglądała „wewnętrzna sprawa” Litwy w zakresie realizacji praw mniejszości polskiej? Tego, niestety, żaden z wypowiadających się polityków bliżej nie przedstawił.

W tym kontekście podkreśla się praca rządu nad ustawą, która przewidywałaby używanie podwójnego nazewnictwa oraz języka mniejszości narodowych w miejscowościach zwarcie zamieszkałych przez te mniejszości. Pracę nad tą ustawą prowadzi Ministerstwo Kultury. Tymczasem sam szef resortu, Arūnas Gelūnas, przyznał niedawno w jednym z wywiadów, że założenia ustawy mają raczej charakter teoretyczny, ponieważ wielu polityków partii rządzącej, jak też przedstawicieli rządu nieoficjalnie mówi, że ustawa nie ma szans na przejście w Sejmie i prognozują jej los ustawy o pisowni nazwisk. Jak wiadomo, ten projekt rządowy był zgodny z oczekiwaniami mniejszości polskiej, jednak Sejm demonstracyjnie odrzucił projekt rządowy, przy tym zrobił to w dniu ostatniej wizyty zagranicznej właśnie na Litwie śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

104 odpowiedzi to „Polska mniejszość to wewnętrzna sprawa Litwy”

  1. Maur Litwin mówi:

    Do Mykolas;
    Widzę, że wpróbujesz wypowiadać się w duchu prawa a o samym prawie masz mgliste pojęcie.
    Litwa ma traktat zawarty z Polską w 1994 roku (26.04). W tym traktacie strony wzięły na siębie pewne zobowiązania. W zamian potwierdziły nienaruszalność swoich granic państwowych. Aby meritum traktatu było ważne należy spełnić podjete dobrowolnie zobowiązania. Jeżeli Litwa zamierza, a 17 lat obowiązywania tego traktatu to potwierdza, ignorować zupełnie swoje zobowiązania lub próbować je pokrętnie interpretować obwieszczając jednocześnie kłamliwie światu jak to wspaniale realizuje jego postanowienia -to Litwa nie ma podstaw prawnych do uważania swoich granic za nienaruszalne. To co jest dziś za takie uznawane przestanie nim być z chwilą uznania tego traktatu za nieważny przez stronę Polską. Władze Litwy dziś widocznie mają taki cel. ABy doszło do rewizji granic i ponownej inkorporacji Wileńszczyzny do Polski. Pewnie też i dlatego tak usilnie kolonizują Wileńszczyznę ,błędnie lub nie, mniemając inkorporację nie tylko terenu ale i mieszkańców. Znaczy też to, że władze Litwy mają gdzieś Litwinów etnicznych i im w ogóle na nich nie zależy. Jeżeli tratkat zostanie uznany za nieważny na pewno winnymi takiego stanu sprawy będą władze litewskie.

    I cokolwiek byś nie napisał nikogo tu nie przekonasz…

  2. Anonim mówi:

    Mykolas,
    myślę, że już wyczerpałeś swoją misję wyznaczoną przez centralę. Niech przyślą bardziej inteligentnego, bardziej oczytanego. Na razie musimy dyskutować z samymi jołopami.

  3. Zagłoba mówi:

    “…Wilno nie podda się naciskom Warszawy w sprawie praw polskiej mniejszości na Litwie.”
    Odważny i bojowy ten Ažubalis że ho,ho!

  4. XXX mówi:

    Czy na tej Litwie są same palanty?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.