492
Ślepa wierność stereotypom tkwi w sensie narodowości

Naukowcy zauważają istniejące różnice antropometryczne u ludzi z Wileńszczyzny w porównaniu z resztą Litwy i Żmudzią Fot. Aleksander Borowik

Bezprecedensowy w ciągu całego okresu powojennego propagandowy atak na litewskich Polaków wynika z nieudolnie maskowanej bliskowzrocznej chęci znaczącej części społeczeństwa litewskiego depolonizować Wileńszczyznę.

Natomiast polityczna „wierchuszka”, budząc ukryte animozje i reanimując stare historyczne porachunki, jest wciągnięta w nasilającą się kampanię antypolską. Wychowani na przedwojennych stereotypach, bujnie wzrastających w nacjonalistycznie nastawionym społeczeństwie litewskim, różni działacze, od lewych do prawych, jednoczą się na umiłowanej płaszczyźnie — antypolskości.

Pomijając nacjonalistyczny spryt polityków, popełniających błąd za błędem, ale wciąż dzierżących ster władzy państwowej polityków, którzy w rewelacyjny sposób potrafili przesunąć uwagę z problematyki ekonomicznej i socjalnej na narodowościową, spróbujmy spojrzeć, co jest podstawą formalną do oskarżania Polaków i jakie stereotypy duszą stosunki polsko-litewskie.

Tym bardziej, że nie tylko czynniki ekonomiczne, ale także tradycje kulturowo-historyczne odegrały wielkie znaczenie.
W moim przekonaniu, ślepa, aczkolwiek zupełnie szczera, wierność stereotypom antypolskim i niechęć zrozumienia Polaków tkwi w różnym pojęciu sensu narodowości.

Pojęcie Litwina w czasach Wielkiego Księstwa Litewskiego bardzo różniło się od pojęcia w dobie obecnej. W czasach Księstwa dominowało pojęcie narodowe według prawa jus terris, czyli prawa ziemi. Każdy mieszkaniec WKL był uważany za Litwina, nawet ten, który mieszkał w miejscowości, gdzie litewskość etniczna nigdy nie docierała i nikt nie rozmawiał po litewsku (Kamieniec Litewski, Brześć Litewski). Na tej samej podstawie Radziwiłłowie, Adam Mickiewicz, Tadeusz Kościuszko czy też Józef Piłsudski mogli powiedzieć, że są Litwinami. Radziwiłłowie zresztą szczerze sprzeciwiali się możliwości zawarcia Unii Horodelskiej jak też Lubelskiej, chociaż podstawową przyczyną tego wcale nie był ewentualny wpływ mowy polskiej i kwestia językowa, ale obawa przed uszczupleniem politycznych i ekonomicznych wpływów magnaterii litewskiej.

Józef Piłsudski mówił, że jest Litwinem Fot. archiwum

Językiem domu Radziwiłłów zawsze był któryś z języków słowiańskich, od starobiałoruskiego po polski. W „Dziadach” Adama Mickiewicza wizję etniczną żołnierz wileński wypowiada słowami: „Chrześcijaninem jestem i Polakiem, witam cię Krzyża i Pogoni znakiem”, a w „Księgach pielgrzymstwa polskiego” czytamy: „Litwin i Mazur bracia są; czyż kłócą się bracia o to, iż jednemu na imię Władysław, drugiemu Witowt? Nazwisko ich jedne jest: nazwisko Polaków”. Te ostatnie słowa Wieszcza, gdyby obecnie padły z ust działaczy ZPL i AWPL lub, nie daj Boże, przedstawicieli Macierzy, wywołałyby zapewne istną burzę medialną.

Bo też jakże mają ustosunkowywać się Polacy do jagiellońskich tradycji i dziedzictwa kulturowego Wielkiego Księstwa Litewskiego? Mamy się ich wyrzec, by zamiast ducha Mickiewicza i Słowackiego przylgnąć do obcych nam źródeł antypolskości i słów uwielbianych przez dzisiejszych Litwinów, wychowanych na twórczości takich poetów jak Maironis, który pisze o Polakach jako o wyrodkach („lenkas — išgama tautų”)?

W drugiej połowie XIX wieku, po Powstaniu Styczniowym, zaszła wielka zmiana, nastąpił okres identyfikacji narodów według prawa krwi — jus sanguinis, czyli według kryterium etnicznego, opierającego się na przesłankach językowo-kulturalnych, przy tym proces awersji do Polaków był kontrolowany przez carskie czynniki miarodajne, umiejętnie zaszczepione Litwinom etnicznym. Za cara język polski był zakazany, a wszystkie dekrety Moskali bardzo przypominają obecne posunięcia władz litewskich: w sprawie posiadania i zwrotu ziemi, a szczególnie i przede wszystkim w dziedzinie oświaty. By się o tym przekonać, wystarczy zapoznać się z kolejnymi sprawozdaniami wileńskich gubernatorów w przeciągu całej antypolskiej działalności, szczególnie — po Powstaniu Styczniowym.
Wówczas i później nastąpił niefortunny podział, który drastycznie i boleśnie przechodził przez więzy krwi, a członkowie tej samej rodziny mieli różne spojrzenie na wizję etniczną. Przykładów jest sporo: Tadeusz Iwanowski, słynny biolog, założyciel kowieńskiego ZOO, urodzony w polskiej rodzinie, pochodzący z folwarku Lebiodka koło Lidy, uważał, że jest Litwinem i stał się Tadasem Iwanauskasem. Jego rodzony brat Wacław poczuł się Białorusinem, a będąc działaczem białoruskiego ruchu narodowego i założycielem Białoruskiej Służby Ojczyźnie, wymagał, by nazywano go Wacłau Iwanouski. Trzeci brat — Jerzy Iwanowski piastował tekę ministra przemysłu i handlu w odrodzonej Polsce, był sceptycznie ustosunkowany do narodowościowego wyboru braci. Popierał go w tym uważający się również za Polaka czwarty z braci, Stanisław Iwanowski, wileński adwokat.

Słynna skrzypaczka i kompozytorka europejskiej sławy, Grażyna Bacewicz uważała, że jest Polką, a jej brat Kiejstut, także kompozytor, choć obydwoje urodzili się w Łodzi, uważał się za Litwina – Kęstutisa Bacevičiusa. Osobiste przekonania i samookreślenie się, nawet po półwiekowym namyśle filozoficznym, zasugerowały antypolsko nastawionemu politykowi Romualdasowi Ozolasowi zmienić narodowość z Łotysza na Litwina.

Jeśli wierzyć Czesławowi Miłoszowi, przodkowie Landsbergisa mieli niemieckie pochodzenie, przybyli na Litwę z Napoleonem z Niemiec, ale w ciągu XIX wieku spolszczyli się. Taka była ich niewymuszona wola. Byłoby wielkim nietaktem sugerować szanownemu Vytautasowi Landsbergisowi niemieckie lub polskie pochodzenie, skoro chce być Litwinem.

Część rodziny Landsbergisów stała się Žemkalnisami, tłumacząc nazwisko na język litewski, inni zostali Landsbergisami Fot. archiwum

Lider partii chrześcijańskich demokratów, Mikołaj Krupowicz, który w czasach Litwy Kowieńskiej stał się Mykolasem Krupavičiusem, po objęciu rządów przez ludzi Taryby, stawiał Polakom za przykład rodzinę Landsbergów, przemawiając w Sejmie Litewskim w 1920 roku: „Landsbergiai nors lenkai, tačiau tikri Lietuvos patriotai” („Lansbergowie, chociaż Polacy, są prawdziwymi patriotami Litwy”). Część rodziny Landsbergów stała się Žemkalnisami, tłumacząc nazwisko na język litewski, inni zostali Landsbergisami, oczywiście uważali się i uważają za prawdziwych Litwinów i nikomu do głowy nie przychodzi wmawiać, że są lituanizowanymi Niemcami bądź Polakami.
Pokutujące wśród Litwinów przekonanie, rzekomo Polacy Wileńszczyzny – to spolszczeni Litwini (przy czym, co warto podkreślić, etniczni Litwini) jest tak głębokie, iż ma oznaki wiary. Wiary, a raczej obsesji, opierającej się na przekonaniu, iż każdy rdzenny mieszkaniec Wileńszczyzny jest etnicznym Litwinem. Tak twierdzą nie tylko etatowi polakożercy w rodzaju językoznawcy Kazimierasa Garšvy czy psychiatry Gintarasa Songaily, ale także cała rzesza polityków i działaczy społecznych.

Rdzenny kowieńczyk, pisarz i polityk, który nadzorował litewskie wydania encyklopedyczne, a więc, wydawałoby się, światły człowiek – Saulius Stoma, palnął względem Polaków Litwy: „Otóż sprawa w zasadzie jest bardzo prosta. Wszyscy obywatele Litwy są Litwinami. Nieważne, jaki on jest: czarny, niebieski lub czerwony”. No i proszę, nie ma więc Polaków na Litwie? Czy pan Saulius miał na myśli pojęcie etniczne, tego nie tłumaczy, ale manipuluje ładnie. Zresztą, jacyż intelektualiści litewscy zadają sobie trudu oburzenia się: dlaczego i jakim prawem niektórzy mają bezczelność i chęć pozbawienia nas narodowości? Chyba nieliczni i na domiar wnet niesłusznie oskarżani o zdradę.
A przecież bycie Litwinem etnicznym i obywatelem Litwy – to absolutnie różne pojęcia. W Rosji istnieje pojęcie obywatelskie „rossijanin” i etniczne „russkij”. W jakim więc kontekście trzeba rozumieć wypowiedzi Stomy i mu podobnych? Jeśli w etnicznym – to skandal! Jeśli w obywatelskim, nikt nie neguje, że jesteśmy obywatelami Litwy. Dlaczego Litwini nie postrzegają swojego etnocentryzmu, o którym wspominał szanowany rzekomo także przez nich Czesław Miłosz, który nieraz kpił z obsesji litewskich, twierdząc w książce „Szukanie Ojczyzny”, iż: „jednojęzyczność stała się obsesją litewskich działaczy oraz wolą stworzenia rzeczywistości, jak gdyby podyktowała wynalezienie nazwy Vilnius, choć miasto nigdy tak się nie nazywało. W dawnych kronikach występuje jako Vilna albo Vilnia, a jeszcze Taryba używa nazwy Wilno”.

Wymyślona nazwa przypadła do gustu etnicznym Litwinom i niech tak będzie w języku litewskim, ale czy my – Polacy Litwy – ponosimy winę za to, że używamy pierwotnej formy, że jesteśmy przywiązani do nazw, które w ciągu stuleci drukowano na mapach i dokumentach Wielkiego Księstwa Litewskiego nie z przymusu, lecz z woli rządzącej arystokracji litewskiej?

Chodzi zresztą nie tylko o Wilno. Skoro jest Rok Miłosza, wybitnego rodaka-noblisty, który ma przecież większy autorytet na świecie niż wszyscy razem wzięci jawni i krypto anty Polacy, jak pan Garšva bądź Stoma z Povilasem Gylysem włącznie (który nawet posunął się do paranoicznego ględzenia o jakiejś tajnej strategii anty litewskiej, występującej u Polaków) czy wyróżniający się ostatnio antypolską retoryką Anatolijus Lapinskas, warto przytoczyć słowa poety dotyczące spojrzenia na etniczność: „W Wilnie, inaczej niż na Litwie etnicznej”, które wyraźnie sugerują, jak było z tą sprawą etniczną w rzeczywistości.

Lejącym krokodyle łzy działaczom i publicystom litewskim nawet do głowy nie przychodzi, że pojęcie Litwina w czasach WKL nie było etniczne! Jest to kamień, o który potykają się kolejni „obrońcy” Wileńszczyzny. Dlaczego litewscy puryści o swojej etniczności nie zechcieli dyskutować z Miłoszem? Wyżej wymienione słowa poety, gdyby nie stanowiły treści książki „Szukanie Ojczyzny”, a zostały wypowiedziane przez któregoś z liderów polskiej mniejszości, zapewne wywołałyby nie mniejsze oburzenie niż słowa europosła Waldemara Tomaszewskiego o potrzebie integracji Litwinów na Wileńszczyźnie.

Ponieważ na Litwie również obchodzony jest Rok Miłosza, oburzonym na Polaków Litwinom warto wsłuchać się i przyjąć do serca poniższe słowa wybitnego poety: „Dawna Litwa nie chciała nikogo nawracać na swój język i wiarę, ta nowa wyznaczyła sobie misję depolonizacji, posługując się argumentem, że przecież to wszystko Litwini, tylko nie uświadomieni”. Czy słowa te dosięgną umysłów nie tylko rzeszy litewskich oszołomów, zgrywających patriotów, świadomie lub nieświadomie rozkręcających koło nienawiści, znieważając swoich współobywateli, usiłujących pielęgnować tradycje WKL i mowę przodków, mimo zadanych ciosów sowietyzacji, blizn rusyfikacji, które pragnie zastąpić lituanizacja? Czy znajdą się mądrzy Litwini, rozumiejący, że wspólne dobro wszystkich obywateli różnych narodowości z uwzględnieniem tak delikatnej materii, jak zachowanie tożsamości, języka i kultury, jest potrzebne całej naszej wspólnej ojczyźnie Litwie i tylko takie podejście skonsoliduje cały naród Republiki Litewskiej?
Piotr Stołypin – słynny reformator rosyjski, uznawany za jednego za najbardziej mądrych polityków Rosji, działający przez pewien okres też na Litwie, wypowiedział niegdyś znamienne słowa: „Naród, niemający samoświadomości narodowej, jest nawozem, na którym wyrastają inne narody”. Jeśli ktoś dąży do przekabacenia i przekształcenia nas w ten nawóz, gorzko się myli. Mamy swoją specyfikę i wielowiekowe tradycje, stąd utracenie autentycznego jestestwa jest dla nas równo warte śmierci.

Nieraz przedstawiciele tej lub innej narodowości, ulegając presji litewskich nacjonalistycznych stereotypów, wbijanych w nierozgarnięte młode główki, rezygnują ze swojego pochodzenia, wyrzekają się języka, wystawiając świadectwo nędzy ducha ich rodziców i własnej. Jest to mimo wszystko ich prawo, a samookreślenie się stanowi najważniejszy czynnik. Nie wolno, natomiast ulec temu, by ludzie, pragnący pozbawić nas prawa być autochtonicznymi Polakami Litwy, a nie spolonizowanymi Litwinami oraz by ich zwolennicy uszczuplali prawo do samookreślenia się mieszkańców według ich sumienia.

Działacze litewscy koncentrują badania głównie na etnolingwistycznych przesłankach, o wiele bardziej chwiejnych niż genetyczne. Jak wiadomo, język ojczysty można przekabacić na inny w dość szybkim czasie, nawet w ciągu dwóch-trzech pokoleń. Charakterystyka genetyczna narodu jest natomiast bardziej trwała, pozostaje bez zmian, a czynniki etnolingwistyczne, język, obyczaje nie mają na nią żadnego wpływu. Za taką charakterystykę w XXI wieku uważa się posiadanie określonych genetycznych haplogrup, których procentowa zawartość może zmieniać się jedynie pod warunkiem obcego genetycznego wpływu.

Chciałbym zobaczyć, co by się stało, gdyby podobną logiką posługiwaliby się ot choćby Indianie-Apaczowie Fot. archiwum

Wspomniany profesor Povilas Gylys zjechał na stwierdzenie, podtrzymywane zresztą chóralnie przez licznych etnicznych Litwinów, że „areał” litewskości był historycznie zawsze bałtycki nie słowiański, co jakoby daje prawo pozbawiania nas praw. Rozumując logiką pana Gylysa, który, ku mojemu zaskoczeniu, zrzucił maskę i ujawnił twarz etnocentrysty dopiero w wieku emerytalnym, chciałbym zobaczyć, co by się stało, gdyby podobną logiką posługiwaliby się ot choćby Indianie-Apaczowie, Siu lub Huroni gdzieś w USA, chcąc pomniejszyć status języka angielskiego? Ale nawet i w tym wypadku, przykład byłby nietrafny, ponieważ na Litwie język polski był przyjęty przez elity władców i oficjalne duchowieństwo, a Litwini nie byli prześladowani jak Indianie, ponieważ współrządzili.

Skoro, jednak zarzuca się nam, że jesteśmy tylko spolonizowanymi Litwinami, rzekomo zdrajcami etnicznej litewskości (chyba Mickiewicz, Moniuszko, Miłosz etc., także?), spójrzmy, jak wygląda stan genetyczno-pochodzeniowy ludzi, zamieszkałych na Wileńszczyźnie. Wcale nie mam zamiaru znaleźć powody, by komuś dowieść, że jest przybyszem. Chcę tylko podać do wiadomości niektóre dane badań najbardziej znanych litewskich naukowców genetyków.

Żeby nikt nie oskarżył mnie o stronniczość lub nie wytoczył sprawy „Kurierowi Wileńskiemu”, proponuję sięgnąć do prac litewskich genetyków, na przykład, największego autorytetu, profesora Vaidutisa Kučinskasa, który zbadał krew mieszkańców Litwy i krajów sąsiednich na przedmiot rozpowszechnienia alleli LWb, który utożsamiany jest z bałtyckimi genami lub bałtycką haplogrupą. Dodam, że haplogrupą nazywamy grupę podobnych ze względu na wspólne pochodzenie haplotypów, czyli serii alleli genów, położonych w specyficznym miejscu na chromosomie. Badanie występowania haplogrup pozwala na śledzenie migracji populacji.

Otóż największa spotykalność tej „bałtyckiej” haplogrupy występuje na Łotwie (wskaźnik 6.0) i na Litwie (5.7). Jak natomiast rozpowszechniła się bałtycka haplogrupa w regionach Litwy? Na Żmudzi wskaźnik ów waha się w granicach 6.0-7.5, w Auksztocie – 5.1-6.6. A na Wileńszczyźnie? Tylko 2.7! W Polsce rozpowszechnienie bałtyckiej haplogrupy sięga 2.0, podobny wskaźnik dotyczy też europejskiej części Rosji. Przy tym warto pamiętać, że fale tzw. repatriacji do Polski w powojennych latach były znaczna, a badania, których dane przytaczam, odbyły się w okresie, gdy to już nastąpiło. Innymi słowy, gdyby Wileńszczyzny nie opuściło kilkaset tysięcy ludzi, głównie Polaków, wskaźnik haplogrupy bałtyckiej byłby zapewne jeszcze mniejszy.

Zresztą, naukowcy, w tym też litewscy (prof. Gintautas Česnys) zauważają także istniejące różnice antropometryczne u ludzi z Wileńszczyzny w porównaniu z resztą Litwy i Żmudzią. Haplogrupa R1a1, którą uważa się za najbardziej typową dla Polaków, Białorusinów i Zachodnich Ukraińców, na mapach rozpowszechnienia zahacza przede wszystkim o Wileńszczyznę, w znacznie mniejszym stopniu – o Auksztotę i prawie nie występuje na Żmudzi. Te dane nie mogą być żadnym pretekstem do roszczeń i daleko idących wniosków politycznych, ale do namysłu i refleksji, owszem.
Litwini powinni zrozumieć, że ojczyzną Polaków Wileńszczyzny jest Litwa, nie są generalnie spolonizowanymi Litwinami i nikt nie ma zamiaru przyłączyć Wileńszczyzny do jakiegokolwiek państwa, ponieważ szczerze za Mickiewiczem każdy zamieszkały tu Polak powie: „Litwo! Ojczyzno moja!”. W dobie XXI wieku byle myślący człowiek decyduje o swojej przynależności narodowej i jest wielkim nietaktem perswadować o rzekomo innym pochodzeniu, tym bardziej przy użyciu etnolingwistycznych kombinacji.

Wiele toponimów i hydronimów na Wileńszczyźnie jest także słowiańskiego pochodzenia, choć znaczne istnienie litewskich wcale nie musi być pretekstem do lituanizacji. Przytłaczająca większość toponimów i hydronimów w Alzacji jest niemiecka. Tymczasem obecnie żaden Niemiec nie dopuszcza aluzji, że tutejsza ludność jest pochodzenia niemieckiego. To nie tylko sprawa polityki, ale także etyki i kultury.

Miejmy nadzieję, że naród litewski uleczy się z choroby lituanizacyjnej, stonuje wadliwe stereotypy i Nadniemeńska Kraina zakwitnie niczym piękna mozaika, złożona z różnych narodowości. Że każdy nie-Litwin będzie uważał ją za troskliwą matkę, a nie macochę, która nie omieszkuje krzywdzić przybrane dzieci, a Polacy, jako przedstawiciele rdzennej (sic!) mniejszości będą nieskrępowanie korzystali z możliwości oświaty w języku ojczystym, przynajmniej nie w mniejszym zakresie niż w czasach sowieckich.

Polacy Litwy, a także litewscy Białorusini, no, i ma się rozumieć, etniczni Litwini, w równej mierze są spadkobiercami Wielkiego Księstwa Litewskiego i jej dziećmi. Gdy komuś dzieje się krzywda, jest to wbrew sprawiedliwości historycznej i Litwę osłabia. Polacy Litwy szanują dziedzictwo unijne, ponieważ jest to dobrowolnie przyjęte dziedzictwo ich przodków. My o tym pamiętamy, ponieważ Witowt wraz z Jagiełłą położyli swoją pieczęć pod m. in. słowami: „Jeśli kto pod jej (Unii) skrzydła się schroni, znajdzie bezpieczeństwo i nie będzie się obawiał znikąd napadu; przez nią prawa się tworzą, królestwa porządkują i stan Rzeczy Pospolitej do najlepszego końca dochodzi; ona się we wszystkich cnotach wybornie mieści, a — kto nią pogardzi, ten wszystko utraci”. A w samym końcu: „W imię Boże amen. Na — wieczną — pamięć”.

Książę Witowt-Witold Fot. archiwum

Niech powyższe słowa władców, a nie litewskich demagogów, którzy musieliby łączyć wszystkich obywateli Litwy, skłaniają ku pamięci, żeśmy tacy sami spadkobiercy dziedzictwa Wielkiego Księstwa Litewskiego. By nie uwłaczać godności księcia Witowta-Witolda, niech zaprzestaną siać nienawiść do wszystkiego, co polskie, przykrywając się rzekomo dziedzictwem narodowym. Z drugiej strony ani Krewska, ani potwierdzająca pierwszą — Horodelska, ani Lubelska unie nie przewidywały żadnych planów polonizacyjnych. Urzędy na Litwie otrzymywali ludzie miejscowi, przywiązani do Litwy i strzegący jej praw, z  —własnej chęci — decydując o mowie.

Kanonik Mikołaj Dausza, wielce szanowany przez etnicznych Litwinów, jeszcze w 1599 roku pisał: „Język polski przez ono miłe zjednoczenie Wielkiego Księstwa Litewskiego ze sławną Koroną Polską na Litwie niemal przyrodzony jest”. Dlaczego Litwini nie chcą zrozumieć istoty słów twórcy litewskiego prawa konstytucyjnego, patrioty Litwy, chociaż litewskiego Polaka Michała Romera, który sprecyzował: „Polacy na Litwie stanowią typ psychiczny i związek społeczny swoisty, jeden z rdzennych krajowych”?

Na Wileńszczyźnie od dawna istniała wielojęzyczność. Zresztą, jak zrozumieć fenomen, że chociażby w rejonie solecznickim obok istnieją wsie litewskojęzyczne, białoruskojęzyczne i polskojęzyczne. Czyż zatem „polonizatorzy” pewne wsie potrafili spolonizować, a inne nie? Nie ma dowodów na to, by prowadzono jakąkolwiek zróżnicowaną politykę wobec rożnych wsi. Przy czym, polskojęzyczna wieś niekoniecznie była wsią z kościołem, najbardziej oskarżanym o polonizację.

Nieraz nacjonalistyczni oszołomi litewscy, zarzucają Polakom, iż nie znają dobrze polskiego, a przez to nie są Polakami, ale spolszczonymi Litwinami. Taki zarzut, jakoś dziwnie omija Tatarów, Żydów i Karaimów, najczęściej wcale nie znających swojego języka. Ci oszołomi, nie chcą zrozumieć, że mimo rusyfikacji, a teraz lituanizacji, zostaje pamięć rodzinna i tradycje, nawet jeśli poddana na szwank pod presją asymilatorów.

Obok polskiego rdzenny język litewski podwileńskich wsi istniał tu od wieków, znacząco zresztą się różniąc od oficjalnie przyjętego języka litewskiego. Rzesze litewskich etnologów, lingwistów i historyków rozczulają się nad tą odmianą języka litewskiego, przesiąkniętą polskimi lub białoruskimi wyrazami, natomiast wobec polskiego języka Wileńszczyzny czują awersję i posługują się jego specyfiką dla uzasadnienia własnych nacjonalistycznych zapędów.

***

Wypowiedziałem wszystkie powyższe argumenty, bynajmniej nie mając zamiaru „ugryźć” etnicznych Litwinów, ale w przekonaniu, że mamy swoje ważkie argumenty, pomijając konwencje międzynarodowe bądź Traktat Polsko-Litewski. By dojść do porozumienia, jak nigdy potrzebny wysiłek i rozsądek z obu stron, ale także życzliwe kroki, przede wszystkim większości, bo jest liczniejsza i silniejsza; potrzebna wzajemna chęć znormalizowania sytuacji. Zamordyzm lingwistyczny jak też polityczny oraz brak konstruktywnego dialogu, polityka, bazująca na przekonaniu, że tylko etniczni Litwini są absolutnymi gospodarzami, a Polacy – niemalże przybłędami, prowadzi donikąd.

492 odpowiedzi to Ślepa wierność stereotypom tkwi w sensie narodowości

  1. stach mówi:

    cztaice polska strona polonizacija litwy

  2. MIKE mówi:

    Dziękuję panie redaktorze Siemienowicz. Świetnie się czytało.

  3. MIKE mówi:

    A to mozna przeczytac w anglojezycznej wikipedii o rodzinie Bacewiczów.
    “(Grażyna)Bacewicz was born in Łódź. Her father and brother Vytautas identified as Lithuanian and used the last name Bacevičius; her other brother Kiejstut identified as Polish.”
    ” Grazyna Bacewicz urodziła się w Łodzi. Jej ojciec i brat Vytautas uważali się za Litwinów i używali nazwiska Bacevicius. Kolejny brat, Kiejstut identyfikował sie jako Polak”.
    Troszke inaczej niż w artykule.

  4. mhm mówi:

    Protestuje, to jest zbyt skomplikowane dla Litwinow 😉

  5. Alabaster mówi:

    Do 1:
    Błe he he he…
    Nie, my was nie spolonizujemy-my was pogryziemy i zamienicie się w Polaków.

    Błe he he he….

  6. Alabaster mówi:

    Do 1:
    aha, jeszcze jedno:
    Bój się!

  7. Adam81w mówi:

    Czekałem aż ten artykuł się tu ukaże.

  8. Polak ze Śląska mówi:

    Bardzo ładnie napisane,choć długie jak cholera.Ale dobre i sensowne.
    Do 4

    Oni tak naprawdę myślą.Że bycie Polakiem jest zaraźliwe.Że to taki wampiryzm.Polak z Solecznik ugryzie w szyję dziewczynę z rodziny rdzennie litewskiej i ona wyrzeknie się swego pochodzenia 🙂 🙂

    Nie znam skuteczności tej teorii. 🙂
    Teoretyzując to sam miałem szansę ugryźć dziewczynę z okolic Solecznik(co prawda tylko wtedy gdybym użył siły i elementu zaskoczenia,no i w zamian mogłoby mi się oberwać,no ale czego się nie robi w imię nauki) i w ten sposób przetestować w/w teorię w praktyce niemniej ona stanowczo deklarowała sie jako Polka-nawet bez gryzienia,co automatycznie stawiało sens eksperymentu pod znakiem zapytania. 🙂 🙂 🙂

  9. Polak ze Śląska mówi:

    Dlatego prosiłbym ,żeby Alabaster nie pisał takich sugestii,bo oni jeszcze wierzą w przesądy i zabobony.Poganie w końcu 🙂
    Zaczną zamykac dzieci w domach po 20.00 do 7.00 rano.Chociaż,jak zaczną masowo kupować czosnek,to może im to na zdrowie wyjdzie? No i straganiarze się ucieszą.

  10. vasia mówi:

    _Trzeci brat — Jerzy Iwanowski…_

    Trietij brat – Vanka duracziok?

  11. vasia mówi:

    _Jeśli wierzyć Czesławowi Miłoszowi, przodkowie Landsbergisa mieli niemieckie pochodzenie, przybyli na Litwę z Napoleonem z Niemiec, ale w ciągu XIX wieku spolszczyli się._

    Wladyslaw Krajogoral – za wielkiego Polaka!!! :)))

  12. Kmicic mówi:

    Prasa lt tego artykułu nie zamieści.Czy jest wersja litewska , by wysłać do posłów sejmasu ?

  13. vasia mówi:

    _jak gdyby podyktowała wynalezienie nazwy Vilnius, choć miasto nigdy tak się nie nazywało. W dawnych kronikach występuje jako Vilna albo Vilnia, a jeszcze Taryba używa nazwy Wilno”._

    Czego polacy sa niezadowoleni z Vilnius, jak sami nazywaja jakimsz Wilno, kiedy zawsze bylo tylko Vilna/Vilnia???

  14. vasia mówi:

    do Kmicica

    google translator cie wyreczi 😀

  15. vasia mówi:

    _„W Wilnie, inaczej niż na Litwie etnicznej”, które wyraźnie sugerują, jak było z tą sprawą etniczną w rzeczywistości._

    Coz za jeden ten slynny krajoznawca, entymolog oraz historik, laureat premji Nobla Milosz?

  16. vasia mówi:

    _Dawna Litwa nie chciała nikogo nawracać na swój język i wiarę_

    Dla tego stracila swoja wiare oraz swoj jezyk w Wylenszczyznie.

  17. vasia mówi:

    _„Naród, niemający samoświadomości narodowej, jest nawozem, na którym wyrastają inne narody”._

    wlasznie tak sie, niestety, stalo w Wylenszczyznie – na ziemiach baltow zapanowali slowianie.

  18. vasia mówi:

    _być autochtonicznymi Polakami Litwy_

    Via: google-autochtony-baltowie.

  19. Polak ze Śląska mówi:

    O tak,straciła coś czego praktycznie nie miała.Jak wszyscy wiedzą,Wileńszczyzna należy do rdzennych Litwinów(tylko spolszczonych),bo Polaków to tam nigdy nie było.A tak w ogóle to wszystkie spisy zwłaszcza przedwojenne,wojenne i powojenne kłamią.W Wilnie nigdy Polaków nie było.No,może ze 2% i 98% Litwinów.
    Po prostu nagle część kraju rozpaczliwie z jakiegoś nienzanego powodu nauczyła sie polskiego(i tak im z przyzwyczajenia do dziś zostało).Nie wiadomo dlaczego tak się stało.Pewnie jak nie umieli po polsku to byli dyskryminowani przez Polaków.I to sie tak od unii polsko-litewskiej ciagnęło.

    Ale teraz Litwa stanęła na nogi i Polaków też do nogi powybija.

  20. vasia mówi:

    _co by się stało, gdyby podobną logiką posługiwaliby się ot choćby Indianie-Apaczowie, Siu lub Huroni gdzieś w USA, chcąc pomniejszyć status języka angielskiego?_

    Co bylo, jak bylo 🙂

    Problem niejakich panow jednak w tym, ze litwiny nie dali sie zniszczyc na tyle, jak to dali sie Huroni.
    I co teraz robic z tymi dzykimi aborigenami/AUTOCHTONAMI Wilenszczyzny???

  21. Polak ze Śląska mówi:

    A-zapomniałbym.Litewski alfabet z tego co wiem,należy do najstarszych na świecie,starszych niz egipskie hieroglify i tylko odrobinę młodszy od Kipu-pisma węzęłkowego stosowanego przez Majów.To też przez nas – spolonizowani Litwini tak się przyzwyczaili do naszego alfabetu,że zapomnieli jak wygląda ich rodzimy przez co musiano go odtworzyć od nowa.Niestety autor przez pomyłke podczas przepisywania liter z polskiego alfabetu,kliknął znajdujący sie obok odnośnik do czeskiej strony internetowej i przepisał niechcący część tamtejszej.Zanim się połapał,przyklepano ustawę.

    http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_litewski

  22. vasia mówi:

    do Polaka ze Slaska

    _A tak w ogóle to wszystkie spisy zwłaszcza przedwojenne,wojenne i powojenne kłamią_

    w 1912 roku POLSCI naukowcy ustalili, ze w Wylenszczyznie zyje mniej niz 20% polakow. Co ty na to?

  23. vasia mówi:

    _A-zapomniałbym.Litewski alfabet z tego co wiem,należy do najstarszych na świecie_

    Malo wiesz, nawed jak na polaka.

    Jezeli nawed alfabet z jezykiem mylisz 😀 😀 😀

  24. Kmicic mówi:

    do Polak ze Śląska 18:
    Prawda boli “etnicznych”,tracą pożywkę na swój antypolski faszyzm..
    Gdyby tak ten artykuł umieścić w każdym podręczniku do historii, to póżniej nie mielibyśmy takich infantylnie prostackich sądów zakodowanych w świadomości Lt.
    Do miejscowych internautów:
    Serio , warto by przetłumaczyć ten artykuł na litewski i upowszechnić go poprzez facebook i na litewskich portalach.

  25. Kmicic mówi:

    Do litewskiego automatu vasia 22:
    Powtarzm po raz kolejny (już 4-ty),
    Polak pisze się z dużej litery,
    Polak pisze się z dużej litery,
    Polak pisze się z dużej litery,
    Polak pisze się z dużej litery.
    Na tym forum obowiązuje chociaż minimum kultury.

  26. vasia mówi:

    do Kmicica

    Auyomatem to chyba ty jestesz, bo twoj tekst sie powtarza 😀

    _Polak pisze się z dużej litery,
    Polak pisze się z dużej litery,
    Polak pisze się z dużej litery,
    Polak pisze się z dużej litery._

  27. Polak ze Śląska mówi:

    “Malo wiesz, nawed jak na polaka.”

    Bo nam tylko przyniesiono kaganek oświaty w zamieszchłych i ginących w pomroce(widzisz,znowu!)dziejów.Wam nie musiano.Skakaliśta dookoła ogniska wtedy więc wam było jasniej.
    I tak nam juz zostało.Jesteśmy takim narodem ciemniaków ,że 20 lat nam zajęło zanim zobaczyliśmy wreszcie światełko w tunelu i dojrzeliśmy do czego Litwa konsekwentnie zmierza,a powinniśmy byli to dojrzeć po 3 latach góra(nie dojrzeliśmy bo tak było ciemno,albo rząd składał się z ciemniaków).
    Alfabet nic wspólnego z językiem nie ma-rzeczywiście.Mozna w końcu posługiwac sie alfabetem nie mając języka,małpa też alfabet przepisac potrafi,choć go nie zrozumie.tylko nie wiem czy to powód do chwały i dumy

  28. vasia mówi:

    _ponieważ na Litwie język polski był przyjęty przez elity władców i oficjalne duchowieństwo_

    A teraz NIE TYLKO przez elity wladcow i dochowienstwo JEST ODRZUCANY! No i co?

  29. vasia mówi:

    do polaka ze Slanska

    _małpa też alfabet przepisac potrafi,choć go nie zrozumie.tylko nie wiem czy to powód do chwały i dumy_

    A roznice pomiedzy alfabetem i jezykiem malpa rozumie? 😉 Miala by powod do dumy, bo polak ze Slaska to nie 🙂

  30. Kmicic mówi:

    Autor poruszył jeden z podstawowcyh problemów.Nowolitewska historia i kultura jest zbudowana i przeżarta zapiekłym antypolonizmem. Od Polakow Wileńskich oczekuje się nie tylko zapomnienia o własnym języku,rodowych korzeniach i rodzimej kulturze, ale żąda się od nich czegoś niemożliwego – ANTYPOLONIZMU !!!
    To naturalne ,że opór będzie narastał u dumnych , i słusznie dumnych, ze swojej historii i kultury Polaków nadwileńskich. Przecież , przez długi czas, to tu właśnie biło serce Polskości , tu sycono polskiego ducha umiłowaniem ojczyzny, ta ziemia zrodziła synów ,bez których ani narodu , ani kultury, ani samej Polski nie byłoby na mapie.

  31. Kmicic mówi:

    litewski automacie vasia 28;
    Polak ze Śląska, jak każdy Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.
    Zachowuj się , nie kompromituj prawdziwych Litwinów i ich kultury.

  32. Jarosław mówi:

    Super artykuł. Ja na nazwisko mam Litwin, ale z tymi…Bałtami nie mam nic wspólnego. Moi przodkowie byli Słowianami i tako dziś ja jestem Polakiem. A Wilno i Wileńszczyzna, bezprawnie ukradzione przej wujka Joe, są Polskie i wrócą do Polski.

  33. Kmicic mówi:

    do jarosław 31.
    Nie jestem pewny ,czy powrotu do dzisiejszej Polski chcieliby sami Wilniucy.Walczmy lepiej o ich prawa do normalnego , godnego życia.I ceńmy i chrońmy ich patriotyzm i kulturę.

  34. Adam81w mówi:

    Ja serdecznie proszę by Polacy na Litwie nie zapominali o swojej polszczyźnie i by ją podtrzymywali bo dla nas koroniarzy jest czystą przyjemnością tego słuchać.

    Ba mam też takie pytanie: czy jest gdzieś dostępna książka czytana tzw. audiobuk czytany przez lektora Polaka z Litwy? To jest także pomysł na interes dla Kuriera czy kogokolwiek innego. Bardzo chętnie kupiłbym audiobuk “Pan Tadeusz” czy inne dzieło klasyki czytane przez lektora Polaka z Litwy tą piękną kresową polszczyzną. Proszę zróbcie coś takiego. To także pomysł na unieśmiertelnienie tej odmiany polszczyzny.

  35. Adam81w mówi:

    PS Kiedyś przeczytałem gdzieś, że Nowolitwini budując swój język na początku 20 wieku usunęli z niego wszystkie słowianizmy, wszystkie słowa polskobrzmiące itd.. Mam prośbę do Polaków na Litwie: przywróćcie te słowa językowi nowolitewskiemu. Jak gadacie po litewsku z kimś to wtrącajcie te polskie i słowiańskie usunięte wcześniej słówka.

    PPS Polecam także przeczytanie tego artykułu z wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Litwini_w_znaczeniu_historycznym

  36. dobrze mówi:

    dobry artykul madrego Polaka z Wilna.

  37. stasis mówi:

    “Bezprecedensowy w ciągu całego okresu powojennego propagandowy atak na litewskich Polaków”.

    Sluchaj,najlepsze lekarstwo od psychopatii, syphilisa i cholery jest penicylina, relanium, a moze byc i viagra.
    Poproboj, póki nie jest za późno, a jesli za pozno, to adres: Vasaros 5 i Parko 15.

  38. vasia mówi:

    _Przecież , przez długi czas, to tu właśnie biło serce Polskości_

    Alez daleko od swego ciala polskosc serce miala 😀 I jak pszezylo z takim podlaczonym aparatem kardiochirurgicznym tak dlugo? 🙂

  39. vasia mówi:

    _Mam prośbę do Polaków na Litwie: przywróćcie te słowa językowi nowolitewskiemu._

    Pszeciez oni nie umieja po chlopsku gadac 🙂 Tylko po tutejszemu albo po rusku 😀 A ruskich slow w tutejszym jezyku – ponad glowa, nie tczeba chyba wieciej “przywracac” 😉

  40. vasia mówi:

    _Ja na nazwisko mam Litwin, ale z tymi…Bałtami nie mam nic wspólnego._

    A ja na nazwisko mam Lenkaitis, ale z tymi… slowianami nie mam nic wspolnego 😉

  41. vasia mówi:

    Kmicicu,

    tekst sie powtarza, zrob korekcje w swojim programie 😉

    “Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.
    Polak pisze się z dużej litery.”

  42. 0606 mówi:

    Czy znajdą się mądrzy Litwini, rozumiejący, że wspólne dobro wszystkich obywateli różnych narodowości z uwzględnieniem tak delikatnej materii, jak zachowanie tożsamości, języka i kultury, jest potrzebne całej naszej wspólnej ojczyźnie Litwie i tylko takie podejście skonsoliduje cały naród Republiki Litewskiej?

    Proszę podnieść rękę lub nogę tych z tu obecnych, którym zależy na konsolidacji narodu Republiki Litewskiej?
    Vasia, jaki masz cel?
    Niech każdy swoją wypowiedź/komentarz oceni przez pryzmat konsolidacji.

  43. stasis mówi:

    do 0606

    Strajk polskich uczniow przeciw jezyka litewskiego tez konsolidacja?

  44. vasia mówi:

    do 0606

    W zyciu tak bywa, ze liudzie sie schdza, utwarzaja pary(rodziny), zyja razem. Alez bywa, ze ktos z tej pary, napszyklad z powodu despotizmu, agresywnej ekspansji partnera chce porwac te wiezly rodzinne. I odchodzy, bo chce zachowac SWOJA WLASNA OSOBOWOSZC, miec SWOJE WLASNE ZYCIE, ktore w rodzynie ze swojim agresywnie ekspansywnym partnerem prawie calkowicie stracil. Oczywyste jest, ze jak ten drugi partner na prawde jest fanatycznym despotem, to on najczeszciej nie pszestaje pszesladowac bylego partnera, chce nadal zebym wszystko bylo po staremu, zebym on mogl dalej jak wampyr kozystac z energji partnera – nie chce odpuszcic, nie zwarzajac na podstawowe prawo bylego partnera jak mu dalej zyc i w jakych stosunkach z bylym partnerem. Temu pierwszemu pozostaje tylko byc twardym na tyle, a zeby oprszec sie teme pszeszladowaniu bylego partnera i stworzyc sobie takie zycie, jakiego on sam woly.

  45. Edmuk mówi:

    stasis 36: wypróbowałeś na sobie? Jak dawno?

    Wspaniały artykuł. Gratulacje autorowi. Szkoda, że nie wszystkim starcza intelektu, żeby go pojąć. Chociaż niejaki “vasia” usilnie się stara… Ucz się “vasia”, ucz! Jak dorośniesz, przyda Ci się.
    Pamiętaj, że: “…папа у Васи силён в математике…” ;))

  46. 0606 mówi:

    do vasia

    kto w opisanej przez ciebie historyjce jest Litwinem, a kto Polakiem?

    do stasis

    a jakim prawem ktoś narzuca innym, jak mają żyć? dlaczego ktoś ma się uczyć litewskiego, jeżeli tego nie chce? bo ktoś inny za niego tak zechciał?

  47. 0606 mówi:

    do stasis

    konsolidacja – to kiedy panuje coś w rodzaju miłości, a nie nienawiści.
    ktoś, kto mułuje, zapyta: jak chcesz, żeby było? umówmy się.
    a pełen nienawiści powie: milcz, bo masz robić to, co ja ci mówie!

  48. unkas mówi:

    No i Vasia(tak na marginesie potomek carskiego agenta Basanowicza? imię jakby rosyjskie) już nie zaśnie.Artykuł obnażył całą obłudę litewską.Trzeba takie pisac ,niech czytają!A nie bajki o perunach,potomkach Spartakusa,i walkach dzielnych litwinów ze słoniami Aleksandra Macedońskiego.

  49. Paweł mówi:

    Artykuł z koncyliacyjnością nie ma nic wspólnego, wręcz przeciwnie panie doktorze, a powoływanie się na genetykę jest czymś tak kuriozalnym, że nawet nie warto o tym dyskutować.

  50. Kmicic mówi:

    do litewskiego automatu stasia 42:
    Wszyscy wiedzą ,że po polskich szkołach maturzyści świetnie dostają się na litewskie uczelnie.To nie strajk przeciwko językowi litewskiemu tylko W OBRONIE (!) języka ojczystego -POLSKIEGO i polskiej tożsamości narodowej i ….zwykłej ludzkiej godności.. Nikt nie ma nic przeciwko dodatkowym fakultetom z litewskiego, ale nie KOSZTEM (!)języka POLSKIEGO.Nikt na te tanie litewskie bajery już się nie da nabrać.To tak, jakbyś chciał próbować przekonywać dzieci z Wrześni w zaborze pruskim, że walczyły z językiem niemieckim .
    Polacy nie gęsi i swój język mają, NIC O NAS BEZ NAS.
    Chcecie na siłę zrobić z Polaków ANTYPOLAKÓW, to się nie uda.
    do 0606:
    Chyba Polacy na LT stawiają zbyt skromne postulaty. Przecież autochtoniczna mniejszość polska spełnia WSZELKIE WARUNKI by żądać pełnoprawnego języka lokalnego na terenach gdzie stanowi 10-15%populacji.To ,że rutynowo antypolski sejmas ma coś przeciwko temu, to nie może decydować. To tak , jakby antykatalończycy w hiszpanskim sejmie chcieli decydować o języku katalońskim. Przecież to absurd , by zdeklarowani wrogowie mniejszości chcieli decydować o losach tej mniejszości.To czysty totalitaryzm.

  51. vasia mówi:

    do 0606

    _kto w opisanej przez ciebie historyjce jest Litwinem, a kto Polakiem?_

    Nie ma o czym gadac, raz nawed tego nie jestesz w stanie samodzielnie ustalic 🙂

    _dlaczego ktoś ma się uczyć litewskiego, jeżeli tego nie chce? bo ktoś inny za niego tak zechciał?_

    TYLKO dla tego, ze zyja w kraju, ktory sie nazywa Republika LITWA!

    _konsolidacja – to kiedy panuje coś w rodzaju miłości, a nie nienawiści._

    Zmuszanie dzieci niepelnoletnych do protestow politychnych to sie nazywa po polsku “rodzaj miloszci”?

  52. vasia mówi:

    _No i Vasia(tak na marginesie potomek carskiego agenta Basanowicza?_

    Nie, potomek carskiego agenta Iwana Jablkonowicza 😉

    _imię jakby rosyjskie)_

    Mial bysz choc o krople oleju w glowie, byles by w stanie odroznic nick od imienia 😉

    _A nie bajki o perunach,potomkach Spartakusa_

    Powiedz prawde – w istocie Matka Bozska byla polka?

  53. Znad Solczy mówi:

    Powoływanie się na genetykę jest czymś tak kuriozalnym, że nawet nie warto o tym dyskutować? Są jakieś kontrargumenty? Autor przytoczył dane LITEWSKICH naukowców. Już nastały czasy, że nawet nie wolno powtarzać za litewskimi naukowcami? Chyba wyraźnie jest napisane, że dane nie mogą być żadnym pretekstem do roszczeń i daleko idących wniosków politycznych, ale do namysłu i refleksji.Gdy Litwini zarzucają Polakom, że są przybłędami, Pana chyba to satysfakcionuje?

  54. Makary mówi:

    Bardzo dziwne że litewscy naukowcy nie dokonali badań nad męskim członkiem swoich rodaków?Może jest on najlepszy na świecie?Byli już w Historii fachowcy od mierzenia czaszek itd.

  55. stach mówi:

    pond 70 %belorrusow rozmaweju po rosisku achto muwi pobelorusku to naciotosamunalisci , woskowa muzyki. taki samy proces pszezyla litwa .rosija zajewszy belorus mozy muwic : belorusow tam nebylo . 1861 r wpszepisu carska wladza belorusinuf pisali ruskimi bendzim bedna ale sprawedliwa.

  56. vasia mówi:

    _autochtoniczna mniejszość polska_

    Taka w Wylenszczyznie nie istnieje.
    Jak ktosz jest autochtonem w Wylenszczyznie – to jest on litwinem, jak jest ktos polakiem na Wyleszczyznie – jest on tu w gosciach 🙂

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ba%C5%82towie

  57. elpopo mówi:

    Litwini odadjcie Litwę Neandertalczykom. Tylko oni są tu autochtonami.

  58. stach mówi:

    milosz : babcia wnuku:gdze wzelasz takia slowy topolitewsku muwi wnuk ,wec wnuczku litwinuw nema jes tylko chami. ajeina babcia mogla powedzec tylko : prosza walgyt.taka wenkszsc n aszych poliakuw

  59. Kmicic mówi:

    do elpopo 55;
    Trzeba by naprawdę zrobić wycieczkę tym wszystkim “etnicznym” na podwileńskie i wileńskie cmentarze, by zapytac wprost , ktotu jest autochtonem i kedy wiekszości ludnosci z głebi LT przybykla do ?Wilna i zacżeła kolonizować wilenszczyzne w ramach “przenosin -czytaj grabieży ziemi”.
    Dobrze ,że
    Tomaszewski wygarnął trochę prawdy zaklinającym rzeczywistość szowinistom litewskim.

  60. stach mówi:

    lenkacise prawdy zato kasuice, wstyd

  61. stasis mówi:

    do Kmicic:

    “Wszyscy wiedzą ,że po polskich szkołach maturzyści świetnie dostają się na litewskie uczelnie”. BZDURA.

    “To nie strajk przeciwko językowi litewskiemu tylko W OBRONIE (!) języka ojczystego -POLSKIEGO i polskiej tożsamości narodowej i ….zwykłej ludzkiej godności.. ”
    PARANOJA.

    Nikt nie ma nic przeciwko dodatkowym fakultetom z litewskiego, ale nie KOSZTEM (!)języka POLSKIEGO.
    IDIOTYZM.

    “Nikt na te tanie litewskie bajery już się nie da nabrać.To tak, jakbyś chciał próbować przekonywać dzieci z Wrześni w zaborze pruskim, że walczyły z językiem niemieckim .
    Polacy nie gęsi i swój język mają”,
    To prawda, Polacy jak gęsi.

    Chcecie na siłę zrobić z Polaków ANTYPOLAKÓW, to się nie uda.
    PARANOJA

    “mniejszość polska spełnia WSZELKIE WARUNKI”
    NIC nie spelni. Czytaj “Kurier Wilenski”.

    “Przecież to absurd , by zdeklarowani wrogowie mniejszości chcieli decydować o losach tej mniejszości.To czysty totalitaryzm”.

    Tak jest w Polsce.

  62. stach mówi:

    wsrd wyszych warstw spolocznstwa litwy nastepowal szypki proces polonizaciji,wrazajoncy sie pzede wszystkim wozpowszechniemu jenzyka ireligii.zrudla polske

  63. maur mówi:

    Artykuł świetny.

    Pytanie tylko jedno: czy trafi do zakutych łbów?

    Dodatek dla VASI:
    -według danych naukowców litewskich to twoi pobratymcy są “przybłedami” na Wileńszczyźnie. Więcej czytaj. I staraj się zrozumieć. Zamiast zaśmiecać to forum swoimi bzdurnymi komentami.

  64. elpopo mówi:

    A źródła litewskie mówią, że geny Wileniaków typowo słowiańskie 🙂 komu wierzyć 🙂

  65. elpopo mówi:

    Do Litwinów: Czy Litwini w Puńsku to autochtoni czy też nie?

  66. unkas mówi:

    Oj Stachu ,błąd w rozumowaniu.Poczytaj historię.Nie było i nie ma czegoś takiego jak etniczni Litwini.To zbuntowani polscy chłopi pańszczyżniani(vide Jakub Szela).
    Trzeba zacząć w końcu jasno o tym mówić.No i chłopsko-pańszczyżniana etyka i moralność nadal tu funkcjonuje.

  67. unkas mówi:

    To tak jakby powiedzieć że Kurpie się spolonizowali;-)

  68. vasia mówi:

    _Otóż największa spotykalność tej „bałtyckiej” haplogrupy występuje na Łotwie (wskaźnik 6.0) i na Litwie (5.7). Jak natomiast rozpowszechniła się bałtycka haplogrupa w regionach Litwy? Na Żmudzi wskaźnik ów waha się w granicach 6.0-7.5, w Auksztocie – 5.1-6.6. A na Wileńszczyźnie? Tylko 2.7!_

    Nie jestem pewny, ale chyba autor nie rozumie o czym pisze, albo mozlywe ze nawed umyszlnie KLAMIE! Bo jezely tam te im podane cyfry pochadza z tam tad, to BARDZO WYRAZNIE WYDZYMY ze wskaznyk 2,7 wystepuje NIE W WYLENSZCZYZNIE(Wilenski oraz Solecznicky rejony, gdzie jest najwiecej polakow), ale W LITEWSKOJEZYCZNIEJ DZUKIJI, gdzie polakow moze jakiesz 2-3 procenty!!! W Wylenszczyznie ten wskaznik “baltowoszci” – to znaczy TAKI SAMI JAK NA ZMUDZI!!!

    Pytanie do autora: Panie Zbigniewie, CZY PAN KLAMIE SPECIALNIE, UMYSZLNIE, TAK CHCAC WPROWADZIC CZYTELNIKOW W BLEDNA DROGE I TYM SAMYM PODCHECAC ICH DO NIEZNAWYDZENIA NARODOWOSZCIOWEGO DO SWOJICH WSPOLOBYWATELI LITWINOW???

    Prawda jest tu:

    http://www.musicalia.lt/meli/fckeditor/editor/download/images/Image/Alternatyvos/vidurkis.jpg

    A Panski artikul – to umyszlne klamstwo???

  69. wigr mówi:

    No jakby ktos mi narzucał, że nie mogę się nazywać jak chcę,mówić w języku jakim chce, tmaczył że jestem kimś innym niz tym za kogo się uwazam, pisanie na moim domu w języku jakim nie chcę, to sprałbym go po pysku, bo to moje PRAWO. To istota demokracji posiadać prawo do własnego wyboru. Reszta jest nie istotna. Wasie i Stasie to takie totalitarne szumowiny, które tego nie rozumieją.

  70. vasia mówi:

    poprawka:

    “…W Wylenszczyznie ten wskaznik „baltowoszci” – 6,6, to znaczy TAKI SAMI JAK NA ZMUDZI!!!”

  71. vasia mówi:

    do Kmicica

    _Tomaszewski wygarnął trochę prawdy zaklinającym rzeczywistość szowinistom litewskim._

    Tomaszewski, wedlug mnie, klamie w takim samym stopniu co Siemienowicz.

  72. wigr mówi:

    Działania litewskich nacjonalistów i powoływanie się na genetykę to zwykły rasizm. Gdymbym był czarny i chciał zostać Litwinem, to niby nie moge? Biedni Amerykanie, kim oni są? Z punktu widzenia Litwina jakimis mieszancami. Ale jak w jakimś istnieje bałtycki genotyp to moze warto zrobic z niego Litwina. Może jeszcze poczytacie teorie Lombrozzo, Adolfa Hitlera i uzupełnicie swoją wiedzę kto kim jest. To z takiego podejścia wyrósł faszyzm.

  73. vasia mówi:

    do maura

    _-według danych naukowców litewskich to twoi pobratymcy są „przybłedami” na Wileńszczyźnie._

    A te “naukowce” to Tomaszewski, Siemienowicz oraz Kmicic? 😀

  74. elpopo mówi:

    A odpowie mi Vasia czy Stasia o tych Litwinów w Puńsku? Czy temat nie wygodny?

  75. vasia mówi:

    do elpopy

    _A źródła litewskie mówią, że geny Wileniaków typowo słowiańskie 🙂 komu wierzyć :)_

    Wierz FAKTOM, a nie klamcom!

  76. vasia mówi:

    do elpopy

    _Czy Litwini w Puńsku to autochtoni czy też nie?_

    Tak, pysz w google “bałtowie” i sam tego upewnysz sie.

    Polacy autochtonami sa po tam tej stronie Wysly.

  77. Dariusz Niemirski mówi:

    Rany Boskie! Mam nadzieję , że nie wszyscy bałtyjscy Litwini są tak bardzo ograniczeni jak Vasia i Stach. Robią straszny obciach swojemu narodowi. Oni chyba podstawówek nie ukończyli… Albo mają po 10 lat . Poziom ich erudycji na to wskazuje. Choć może jednak nie są dziesięciolatkami … Dziesięciolatki potrafią posługiwać się logiką. Skończcie już chłopy , wstydu sobie (i waszym współplemieńcom) oszczędzcie.

  78. vasia mówi:

    do wigra

    _Działania litewskich nacjonalistów i powoływanie się na genetykę to zwykły rasizm._

    Czyzby to autor artikulu Siemienowicz – to litewski nacionalista? W takym razie jego nazwysko bylo Sėklavičius! 🙂

  79. vasia mówi:

    do Dariusz Niemirski

    Czytac po polsku umiesz? Widzis co pisze autor? A cyferky arabskie poznajes?

    A wiec kto nie potrafi poslugywac sie logika: autor artykulu, vasia, czy moze ty?

  80. elpopo mówi:

    Vasia , ale Litwiny w Puńsku to osiedleńcy na terenach po wyrżniętych Jadźwingach. Rościcie sobie spuściznę po wszystkich wymarłych Bałtach? Dlaczego nie macie odwagi rościć sobie spuścizny po tych co żyją? Łotyszy się boicie?

  81. Dariusz Niemirski mówi:

    Skończ chłopie .Śledzę od dłuższego czasu twoje posty . Muszę ci w zasadzie nawet podziękować bo chwilami rozbawiłeś mnie do łez , a czasami wprowadzałeś w stan zadumy nad podłością i małością ludzkiego gatunku . Cieszy mnie , że nie jesteś jednak Polakiem , mam także nadzieję że nie masz polskich przodków. Śledząc twój bełkot doszedłem do wniosku ,że nie można z tobą dyskutować bo nie trafiają do Ciebie żadne logiczne argumenty. Daj spokój , żniwa za pasem , weż się za sierp czy rąbanie drewna , albo pograj sobie w karty a dyskusje zostaw ludziom kompetentnym . Ufam ,że istnieją tacy twoi wsółplemieńcy. Przynosisz wstyd swojemu narodowi.

  82. Dariusz Niemirski mówi:

    Do Vasia:
    Skończ chłopie .Śledzę od dłuższego czasu twoje posty . Muszę ci w zasadzie nawet podziękować bo chwilami rozbawiłeś mnie do łez , a czasami wprowadzałeś w stan zadumy nad podłością i małością ludzkiego gatunku . Cieszy mnie , że nie jesteś jednak Polakiem , mam także nadzieję że nie masz polskich przodków. Śledząc twój bełkot doszedłem do wniosku ,że nie można z tobą dyskutować bo nie trafiają do Ciebie żadne logiczne argumenty. Daj spokój , żniwa za pasem , weż się za sierp czy rąbanie drewna , albo pograj sobie w karty a dyskusje zostaw ludziom kompetentnym . Ufam ,że istnieją tacy twoi wsółplemieńcy. Przynosisz wstyd swojemu narodowi.

  83. vasia mówi:

    do elpopo

    _Vasia , ale Litwiny w Puńsku to osiedleńcy na terenach po wyrżniętych Jadźwingach._

    jacwingow, jak i prusow – pliemie baltyckie, wyrzneli polakami wezwane do tych krajow krzyzacy(wspomogli polacy oraz rusiny). Jacwingi, co z nich zostalo, asimilowali sie z litwinami. I utworzyli w SWOJICH ziemiach panstwo litewskie – LDK. Na etnychnych ziemiach baltow, m.i. w Punsczyznie bylo utworzone jedyne panstwo pszestawicieli baltow-litwinow pod nazwa LDK.

  84. wigr mówi:

    Słuchaś Vasia, tych badan nie robił autor teksu, tylko jakiś maniak czystości krwi wedle arcyważnych badań na temat litewskości. Kumasz troche. Rozumiem twoja ważną pracę na tym forum, ale może powiesz co dla Ciebie stanowi demokracja? Przedstaw swoje racje, wytęż mózgownicę. Dajesz Vasia i zapraszam Stasia;)

  85. elpopo mówi:

    A co za różnica kto ich wyciął. Napadali na Mazowsze to dostali po tyłku. Grunt, że Litwini w Puńsku to osiedleńcy, a wiec nie autochtoni wedle litewskich standardów. Może powinni wrócić na Litwe…

  86. kobieta z Wilna mówi:

    Dlaczego z mieszanych rodzin większość dzieci chodzi do litewskich szkół i staje się antypolakami ?
    Dlaczego po polskich szkołach nikt nie staje się antylitwinem ?
    To kwestia wychowania,otwarcia na inne narody, braku agresji i poziomu kultury polskiej ?

  87. Paweł mówi:

    do Znad Solczy 54
    Samo powoływanie się w takim kontekście na genetykę jest i niestosowne i obliczone na wzbudzenie emocji, a nie merytorycznej dyskusji. Spodziewałem się że za chwilę ktoś wyciągnie eugenikę Galtona.Jeżeli o to chodziło autorowi, to osiągnął swój cel, o czym świadczą komentarze.

  88. vasia mówi:

    do wigra

    _Słuchaś Vasia, tych badan nie robił autor teksu, tylko jakiś maniak czystości krwi wedle arcyważnych badań na temat litewskości._

    Ktoz to wie, czemu NA CALYM SWIECIE sa robione takie badania? Pisza, ze oni wspomagaja odpowiadac na te pytania, na ktore nie moga odpowiedziec archeologia oraz antropologia. Czy ten litewski kolega Siemienowicza wyjasznil cy swoje cele swojich badan, ze stwiedzac, ze robil wlasznie z tych powodow, ktore to ty tutaj podajesz? 🙂 A moze po prostu i ty tylko klamiesz?

    _Rozumiem twoja ważną pracę na tym forum, ale może powiesz co dla Ciebie stanowi demokracja?_

    Odpowiedz najpierw, czemu niemcy nie maja prawa NA SWOJICH ziemiach w Polsce zachodniej miec swojego Uniwersytetu, jak to maja polacy na Litwie, a w tedy pogadami o demokracji 😀

  89. wigr mówi:

    No smielej Vasia co dla Ciebie znaczy demokracja, ba jakoś ci nie idzie.

  90. unkas mówi:

    Proszę uprzejmie o niebanowanie tego buraka vaśki.Polacy muszą poznać poglądy wroga(że są na poziomie 1klasy gimnazjum to nieistotne)
    Vaśka wiez chłopie gdzie było osadnictwo Jaćwieskie? Na Pewno nie na Litwie.Oni stamtąd spieprzali do cywilizacji a nie aby z litwinami latać z procami i kijami polując na wiewiórki.
    Potomkowie Jaćwingów osiedlali się na pólnocnym Mazowszu.Miejscowości o nazwie “Jaćwież” spotyka się nawet w Lubelskim.Żródeł ci podawać nie będę ,bo to dla ciebie mało ważna rzecz;-)

  91. stasis mówi:

    “Dlaczego po polskich szkołach nikt nie staje się antylitwinem?”

    Wszystci, czytaj “Kurier”.

  92. unkas mówi:

    Vasiu akurat Niemcy są najbardziej podatni na polonizację!Dla nas nasza kultura wbrew pozorom jest niebywale atrakcyjna i pociągająca.W większości Niemiec mieszkający w Polsce w 2 pokoleniu jest Polakiem.Były prowadzone badania.
    Jakby chcieli mieć swoją uczelnie nikt by im nie zabronił!

  93. elpopo mówi:

    A wktórym miejscu miałby być ten niemiecki uniwersytet i przez kogo finansowany? Przypominam braciom Litwinom, że w Szczecinie, Gdańsku oraz Wrocławiu czy Gorzowie nie ma Niemców. Mógłby być w Opolu gdyby chcieli, ale widać nie chcą.

  94. pani mówi:

    O-o-o tenęski szowinizm i babski zabobonizm! cyt z podan -pedii: “…Na podstawie wyników badań archeologicznych i językoznawczych określono że Bałtowie przybyli z dorzecza górnego… ” – gdy dalej było słowo Bałtyku to z Bałtami było by jasne i logiczne. A tak jak jest to ich trzeba i nazwać Dźwiniarzami i Dnieprażami wsród ludów indoeuropejskich. Co do analitycznych badań lingwistycznych czy genetycznych – ich paradygmaty są zbyt słabe asystemowe (też z powodu niewystarczającej wiedzy bazowej o decydujących ewolucyjnych czynnikach) by posługiwać sie nimi rekonstrukcyjnie nawiązując do procesów etnogenezy. Bardziej racjonalnym badawczym narzędziem ograniczonym w czasie kilkuset lat wstecz było by WSZECHOGARNIAJĄCE (a nie wyrywkowe) tworzenie baz e-danych imion, przezwisk, nazwisk i migracji ludności.

  95. Znad Solczy mówi:

    Jeśli iść za logiką lietuvisów, to Słowacy powinni wygonić Węgrów z etnicznie słowiańskiej ziemi. Nawet Węgrzy nie negują,że przyszli na słowiańskie ziemie. I co? Stosować lietuviską logikę? Zakwestionować przynależność tych terenów Węgrom? To jacy tacy autochtoni muszą mieć wyjątkowe prawa i na jakiej zasadzie? Może chory wasia podpowie, co powiedzieć Węgrom? Zaproponować powrócić na Wołgę, skąd przyszli?Jakaż ciemnota panuje na Litwie nawet wśród części akademickiej społeczności! Etnomania i etnocentryzm już sięga apogeum. Taki vasia urzędowo węszy na forum po róznymi nickami, zamiast tego zastanowiłby się lepiej, w jaki sposób polepszyć stosunki polsko-litewskie. Przecież Litwie o wiele bardzie musi zależeć na ich dobrym poziomie. A może to genetyczne? Pierwszeństwo Litwy w liczbie samobójstw na świecie idzie równolegle z samobójstwem politycznym? Vasia i vasiopodobni, obudźcie się z letargu nacjonalistycznego i zacznijcie myśleć konstruktywnie. Wbijcie do swoich głów: Polacy nie są wrogami Litwy, ale nie pozwolą, by nimi pomiatano. Zanim uważacie nas za šudlenkasów i będziecie ograniczać nasze prawa, będzie źle. Stąd wniosek-jedynym wyjściem jest szukanie wyjścia z zaistniałego impasu. Konfrontacja i konsekwentna presja ze strony lietuvisów wywoła to samo z drugiej strony. A może podkarmia was Gazprom, a Vasia? Może Vasia chce powrócić na starej ojczyzny łono, imię której Tarybų Lietuva? Wówczas doczeka się pomniku jak i jego rodacy Cwirka, Neris,Gira i inni, którzy prosili starszego brata ze Wschodu przyjąć do wielkiej czerwonej rodziny?

  96. unkas mówi:

    Z Jaćwingami,Prusami i Litwinami sprawa była oczywista.Były to plemiona żyjące z rabunku,gwałtu i porywania ludzi dla okupu(był ostatnio na delfi artykuł o tym)
    Zapuszczali sie w tych swoich skórach z procami i kijami aż pod mój rodzinny Ciechanów.Trzeba było ich w końcu spacyfikować.
    Plemina te nie posiadały absolutnie żadnej kultury cywilizacyjnej.Nie uprawiali ziemi.Tacy średniowieczni Mongołowie.( tak byli opisywani przez Niemieckiego współczesnego im kronikarza)

  97. vasia mówi:

    do elpopy

    _A co za różnica kto ich wyciął_

    Roznica taka, ze potomkowie jacwingow musza wiedziec, kto takie, bojac sie ich pradziadow, wezwal do pomocy cudzoziemnych najemnikow, z ktorymi potem sami nie dali rady i prosili litwinow Jagielly i Wytowta o pomoc 😀

    _Grunt, że Litwini w Puńsku to osiedleńcy, a wiec nie autochtoni wedle litewskich standardów. Może powinni wrócić na Litwe…_

    Od razu tak litwiny zrobia, jak tylko osiedlecy polskie powroca do swojich ziem etnycznych z calych Mazur(co najmniej) 😀

  98. vasia mówi:

    do unkas

    _W większości Niemiec mieszkający w Polsce w 2 pokoleniu jest Polakiem.Były prowadzone badania._

    Z cyrkulami, pozostawionymy hitlerowcami, chyba czaszek nie wymierzaliszcie?? 😀

  99. vasia mówi:

    do elpopo

    _Przypominam braciom Litwinom, że w Szczecinie, Gdańsku oraz Wrocławiu czy Gorzowie nie ma Niemców._

    dzieki Stalinowy…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.