212
Obóz młodzieżowy dla „białych” vel Bałtów!

Obozy młodzieżowe dla nacjonalistycznej młodzieży na Litwie odbywają się nie tylko za przyzwoleniem władz, ale też przy ich aktywnym poparciu, w tym też finansowym Fot. Marian Paluszkiewicz

Głosząc rasistowskie i szowinistyczne hasła nacjonalistyczna młodzież z Litewskiego Związku Młodzieży Narodowej (LZMN) organizuje dla młodzieży obóz letni w zamieszkałych w większości przez mniejszość polską i białoruską Dziewieniszkach, na pograniczu litewsko-białoruskim w rejonie solecznickim. Inicjatywę nacjonalistów współfinansuje rząd Litwy.

Obóz LZMN wspierają Ministerstwo Oświaty i Nauki oraz Służba Ochrony Granicy Państwowej przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych.

Hasło obozu brzmi: „Dzięki Bogu (bogom), że urodziłem się białym!” (Ačiū Dievui(-ams), kad gimiau baltas). Organizatorzy obozu nie dostrzegają jednak jego rasistowskiego wydźwięku, gdyż w języku litewskim (na co dały się nabrać nawet niektóre agencje informacyjne i media) może bowiem mieć też wydźwięk patriotyczny — „Dzięki Bogu (bogom), że urodziłem się Bałtem!”.

Jeśli uznamy jednak, że słowo „baltas” w zdaniu użyto nie we właściwym przypadku i oznacza rzeczownik (Bałt), a nie przymiotnik „biały”, co w języku litewskim określa się tym samym słowem „baltas”, to hasło nabiera zupełnie drugiego, rasistowskiego odcienia.

Trudno jednak przypuszczać, że organizatorzy obozu nieświadomie dopuścili się błędu gramatycznego, ponieważ lingwistyczną opiekę nad obozowiskiem nacjonalistycznej młodzieży objął znany litewski językoznawca, prezes „Vilniji”, dr Kazimieras Garšva. Deklarujący swoje szczególne sympatie do Polaków na Litwie prezes organizacji zajmującej się odradzaniem litewskości na Wileńszczyźnie.

Niemniej, jeden z organizatorów obozu, Julijus Panka, prezes LZMN, przekonuje, że hasło obozowiska ma wydźwięk narodowy, nie zaś rasistowski.

— Hasło te inspiruje być dumnym z pochodzenia bałtyckiego, co jest niezmiernie ważnym w rejonie solecznickim. Kiedyś ten region był bowiem centrum ziem bałtyckich, a dziś jest uściskany — z jednej strony słowiańską kulturą Białorusinów, z drugiej zaś strony — sztucznie narzucaną przez niektórych polityków kulturą polską, jak też należy wspomnieć o 50 latach bolesnej rusyfikacji. Tak się już złożyło, że kultura słowiańska zadała bolesne ciosy tej ziemi. Tymczasem, my dążymy do tego, żeby ludzie tego regionu szczycili się, że są pochodzenia bałtyckiego — tak Julijus Panka tłumaczy dla portalu balsas.lt przekaz hasła obozu. Prezes LZMN dodaje też, że dopatrzeć się dwuznaczności hasła mogą „tylko ludzie bardzo zepsuci wewnętrznie”, bo — jak tłumaczy — oficjalna nazwa obozu brzmi: „Rzemiosła, Kultura i Tradycje Bałtów”.

Jednak nie tylko hasło obozowiska nacjonalistycznej młodzieży zanosi rasizmem, ale też niektóre z zasad imprezy trudno określić inaczej, jak tylko szowinistyczne. Uczestnikom obozu grozi kara za używanie narkotyków, alkoholu i… języków innych niż litewski bądź łotewski.

Jak podaje portal delfi.lt, uczestniczącej w obozie młodzieży z Litwy i Łotwy zabrania się rozmawiać w jakimkolwiek języku słowiańskim lub germańskim. Organizatorzy obozu uważają bowiem, że Litwini z Łotyszami muszą porozumieć się w swoich językach. Temu, kto jednak złamie zasadę językową obozu, jego organizatorzy obiecują „szarym mydłem wymyć gębę”.

Obóz nacjonalistycznej młodzieży współfinansuje rządowa „Fundacja Wspierania Kultury”, zaś odbywa się on w podlegającej Ministerstwu Oświaty i Nauki Szkole Technologicznej i Przedsiębiorczości w Dziewiniszkach. W święcie nacjonalistycznej młodzieżówki wzięli udział przedstawiciele miejscowej Służby Ochrony Granicy Państwowej oraz proboszcz parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Dziewieniszkach.

Organizatorzy obozowiska zapowiadają, że w programie pobytu młodzieży w Dziewieniszkach są przewidziane pokazy walk Bałtów oraz ich obrzędów pogańskich, ale też udział we mszy w miejscowym kościele.

W swoim komunikacie organizatorzy obozu zapowiadają, że chcą przybliżyć uczestniczącej w nim młodzieży pradawną kulturę Bałtów, ich tradycje i obyczaje. Jednak, jak wynika z wypowiedzi Julijusa Panki, jednym z podstawowych celów spotkania w Dziewieniszkach jest „nawrócenie” miejscowej ludności na litewskość.

— Sprawa kultury jest pierwszorzędną, dzięki której można odbić ten kraj. Odbić dla Litwy i dla litewskości — powiedział dziennikarzom Julijus Panka, który uważa, że miejscowi mieszkańcy są oszukani i myślą, że Soleczniki są polskie.

— Przecież nie jest tajemnicą, że miejscowi mieszkańcy, którzy uważają siebie za Polaków, w większości mają litewskie korzenie. Mamy nadzieję, że przedstawiając całe bogactwo kultury Bałtów i wszystkie jej zalety część tych ludzi przyciągniemy do siebie. Jeśli nie oni, to przynajmniej ich dzieci będą rozmawiały po litewsku i będą uważały się za Litwinów — powiedział dziennikarzom prezes LZMN.

***

Związek Młodzieży Narodowej jest jednym z głównych organizatorów już tradycyjnych marszy ulicami Wilna pod hasłem „Litwa dla Litwinów”. Organizatorzy nie ukrywają, że wybór zamieszkałego w większości przez mniejszość polską rejonu solecznickiego na miejsce obozu, nie był przypadkowy.

„16 lutego (Dzień Niepodległości Litwy — przyp. red.) LZMN maszerował w Kownie, 11 marca (Dzień Odrodzenia Niepodległości — przyp. red.) zaś nasze hasła wstrząsnęły Aleją Giedymina w Wilnie, 21 maja nasze pieśni zaś rozbrzmiewały na terenie Memoriału Ponarskiego (miejsce masowej zagłady podczas II wojny światowej głównie Żydów oraz Polaków i mieszkańców Wilna innych narodowości dokonanej przez faszystów i miejscowych kolaborantów z oddziałów litewskiej policji — przyp. red.). A teraz nadszedł czas na rejon solecznicki, którym obecnie rządzą nieprzechylne litewskości siły (w rejonie rządzi niepodzielnie Akcja Wyborcza Polaków na Litwie — przyp. red.).

Obóz organizowany przez LZMN będzie chciał udowodnić, że Ziemia Solecznicka była od wieków i jest oraz pozostanie litewską” — czytamy w komunikacie organizatorów.

212 odpowiedzi to Obóz młodzieżowy dla „białych” vel Bałtów!

  1. dominik mówi:

    slowem jestesmy pod zaborem, musi trzeba bedzie kupic jakis ak47 na wszelk wypadek bo moga nas probowac mordowac jak to robili ich ojcowie w ponarach.

  2. kujawiaczius mówi:

    Kurier mógłby zrobić wywiad z tym księdzem i zapytać się go, czy nie przeszkadza mu propagowanie neopoganizmu i czy antypolonizm u niego nie jest aby silniejszy od przestrzegania Pierwszego Przykazania.

    http://www.tautosjaunimas.lt/news.php

  3. ben mówi:

    Pajace.

  4. Jeśli w organizację tego obozu rzeczywiście zaangażowane są instytucje państwowe, to jest to skandal. Szefowie współodpowiedzialnych resortów powinni złożyć w tej sprawie obszerne wyjaśnienia. Czym, jeśli nie nawoływaniem do waśni etnicznych są słowa “Odbić (ten kraj) dla Litwy i dla litewskości”?

  5. dobrze mówi:

    jacy oni biali? Tacy sami brudni i cuchnacy, jak z ciemnego wioskowego dziada ivan jablonskij’a artyscik lansberg’as, czy akademik Litwy, faszysta zinkevic

  6. AK mówi:

    no to mamy…szkolenie w obozie “talibow” litewskich wspierane przez rzad litewski.I nie ma co sie potem dziwic,jak ktorys z tych gnojkow “vardan tos Lietuvos” przesycony “kultura baltow” zacznie mordowac.Ludzie,co to za kraj!!! Europa po wydarzeniach w Norwegii trzymajac reke na pulsie dyskutuje jak zapobiec podobnej katastrofie,a u nas prosze…bezplatne szczepionki nienawisici.

  7. banita mówi:

    Litwa wzoruje się na faszystowskich niemcach i szkoli brygady hitlerjugen,tam też była młodzierz szkolona i uczona przeciw obcym.A co polski rząd o tym myśli , milczy bo wystraszył się litwinów.Chyba czeka żeby polała się niewinna krew i to dopiero będzie afera jak w Norwegi.

  8. Z miasta Łodzi mówi:

    Pod zaborem? Dobre…

  9. Mykolas mówi:

    A na kim wzoruja sie polscy nazisci organizujac podobne obozy? Poczytajcie sobie polskie media…, ktore wlasnie rozpisuja sie o jednym z takich obozow..

  10. Z miasta Łodzi mówi:

    Nie słyszałam o tym 😀 Ale gdybym mieszkała w Litwie, to z pewnością chciałabym się na takim znaleźć.

  11. Podwileńska mówi:

    Patriotyzm obywateli jest cechą pożądaną w każdym państwie, społeczeństwie, ale to, co serwuje młodym ludziom państwowa propaganda Lietuvos Respublikos nie można nawet nazwać kalekim patriotyzmem, to czysty faszyzm. Ludzie trzymający władzę na Litwie krzywdzą tych młodych chłopców, zaszczepiając im nienawiść, brak tolerancji dla innych kultur, języków, poglądów, robią to w wąsko pojętym interesie kasty władzy, ludzi którzy uwłaszczyli się na państwowym majątku i na ukradzionej Polakom ziemi. Ci maluczcy fanatyczni ludzie są im jedynie potrzebni do obrony ich pozycji, nowo wybudowanych hacjend i poczucia,że naród ich popiera i wierzy w ich mądrość, ale normalni Litwini już im nie wierzą,głosują nogami, opuszczają Litwę, zostają fusy i nacjonalistyczne śmiecie.Władza coraz bardziej jest wyalienowana w społeczeństwie, coraz bardziej się boi,robi coraz większe głupoty.
    Rozumiem patriotyzm inaczej, zostałam wychowana w poszanowaniu Dekalogu, pracy, własności prywatnej,społecznej, innych kultur i języków, mogę o sobie powiedzieć, że jestem wileńską i polską patriotką. Wileńszczyzna jawi mi się moją Małą Ojczyzną w której się urodziłam i wychowałam, do której będę zawsze wracała nie tylko myślami,ale i z przyszłymi dziećmi i wnukami( jak Bóg da).
    Przed chwilą dałam do przeczytania artykuł mojemu mężowi, który jest oficerem operacyjnym Komendy Stołecznej Policji, skomentował to tymi słowami: ” to niesłychane, że struktury państwowe, policyjno-wojskowe popierają faszystowsko-nacjonalistyczne ruchy. Oni hodują brevików.Jeśli wierzą,że utrzymają pod kontrolą dorosłych przepełnionych nienawiścią psychopatów, to są głupcami”.
    Stawiam więc tezę, że LR JEST SPONSOREM PRZYSZŁYCH TERRORYSTÓW I i mam nadzieję,że UE również to już dostrzega.

  12. Antokol mówi:

    Litwa jest nasza! Litwa do nas należy…..

  13. von Judenstein mówi:

    Czytam o tych litevskich ekscesach i nie mogę wyjść z podziwu! Taki mały,zaledwie 3 mln,narodek a gra na nosie 38 mln Polsce i potężnej Unii Europejskiej.I nikogo się nie boi! Zuchy!

  14. Jurgis mówi:

    Ciekaw jestem jak zostanie odebrane i ocenione prowokacyjne zachowanie nacjonalistycznej bojówki młodzieżowej – na Litwie i w Polsce.
    Wiadomo,że Soleczniki i Dziewieniszki
    rejon Trok i Landwarowa są w znacznej mierze zamieszkałe przez Polaków stąd prowokacyjny dobór tych miejsc dla manifestowania i zastraszania.Pewnie chodzi o wywołanie jakiś incydentów – takie małe próby podpalania Reichstagu lub pokaz siły.To tak jak gdyby w Puńsku szczególne uroczyście obchodzić wyzwolenie Wilna przez Żeligowskiego.Bo budowa pomnika pomordowanych w Ponarach cmentarzu w Polsce w pobliżu granicy z Litwą wywołała protesty Litwinów.

  15. dobrze mówi:

    “Hasło obozu brzmi: „Dzięki Bogu (bogom), że urodziłem się białym!” (Ačiū Dievui(-ams), kad gimiau baltas).”

    Tylko faszyści z KW mogli tak to przewytlómacic.

  16. po czasie mówi:

    do 8 :W każdym narodzie znajdą się jakieś typy z pod ciemniej gwiazdy. Różnica między Polską a Litwą jest taka, że Litwa sponsoruję typów z pod ciemnej gwiazdy, organizuję im obozy, płaci za nich!
    Prawda jest taka, że Litwa jawnie popiera ruchy faszystowskie, które jawnie nawołują do wynarodowienia innych grup narodowościowych.
    Przez co Litwa pokazuję, że hasła faszystowskie głoszone przez te grupy są też dogmatami RZĄDU LITEWSKIEGO.

  17. po czasie mówi:

    Wniosek z tego całego zamieszania jest jeden: faszyści = Litwa.
    Czy na pewno o to chodzi Litwie?

  18. Z miasta Łodzi mówi:

    Litwa nie należała do Polski nigdy. Zapominacie o różnicy między unią, a jednolitością kraju. Sojusz, dobra współpraca. I to właśnie Polaków gubi: przejęli kontrolę na litewskiej ziemi i po dziś dzień mają się za panów na włościach, a Litwa to nie Polska i Polską nigdy nie była.

  19. józef III mówi:

    utworzyć “białą księgę” takich wyczynów, w kilku językach i wysyłać regularnie do Brukseli oraz zachodnich gazet

  20. J 2011 mówi:

    Historia kolem sie toczy i wczesniej lub pozniej ten czym wojuje od tego ginie.nie takie takie mocarstwa jak Litwa doswiadczyly tego na wlasnej skorze jak ZSRR,III Rzesza, Jugoslawia itp.Takie dzzialania wladz litewskich to nic innego ja proba prowokacji miejscowych Polakow i Bialorusinow do wystapienia przeciw legalnej wladzy litewskiej, co w konsekwencji mogloby doprowadzic do likwidacji legalnie wybranych wladz samorzadowych -taki zarysowuje sie scenariusz -chcialbym sie mylic.

  21. Alabaster mówi:

    Do 15:
    Litwa to jedna sprawa.
    Wileńszczyzna to co innego.

  22. dobrze mówi:

    do Alabaster

    do faszysti moze i co innego.

  23. Budzik mówi:

    do Z miasta Łodzi 15

    Jątrzysz mówiąc, że Litwa do Polski nie należała nigdy.

    Nikt nie utrzymuje przecież, że Litwa kiedykolwiek była pod zwierzchnością Polski. Znamy troszkę historię.

    Piszesz też, że “zapominacie o różnicy pomiędzy unią a jednością kraju”. Myślę, że to Ty zapominasz o jednym z postanowień Konstytucji 3 Maja… Stworzenie państwa unitarnego polsko – litewskiego także nie oznacza, że Litwa była bytem podległym, czy podrzędnym. Była równorzędnym, bardzo ważnym partnerem dla Polski.

    Jak to mówi maksyma Republiki Czeskiej (według mnie bardzo ciekawe państwo i naród):
    “Pravda vítězí”. Prawda naprawdę zwycięży:)

  24. Rebus mówi:

    A jednak Litwini maja pelne prawo do takich majowek. I dodam, ze to jest kolejny krok do zwiekszenia wplywow litewskich na regiony polskie. Wiadomo, ze strona polska, jak zawze, milczy, gdyz boi sie nadwyrezyc stosunki polsko-litewskie.

  25. Mykolas mówi:

    O Boze i bez innych bogow… Co za tragiczne tlumaczenie… Czy wy choc troche znacie jezyk litewski? Co na idiota przetlumaczyl zdanie gimiau baltas jako urodzilem sie bialym? Jak widze takie zupelnie idiotyczne tluamczenia to widze, ze Litwini maj racje z ta nauka jezyka litewskiego….

  26. Maur Litwin mówi:

    do 20, Mykolas; – masz okazję przetłumaczyć. I nie zapomnij o przymiotnikach i rzeczownikach a także regułach gramatyki…

  27. Mykolas mówi:

    Maur Litwin… a jak ci sie podoba zdanie, ze handlarz bronia zostal zlapany na goracym uczynku i zlapal go agent przebrany za handlarza bronia? A teraz odpowiedz mi na pytania… CZy na Litwie mozna zlapac handlarza bronia na goracym uczynku? I jak wyglada agent przebany za handlarza bronia? To sa perelki z radia Z nad Wilii. Tu mamy z podobna “intepretacja”… Nauczcie sie po litewsku… To moj apel do Was…

  28. Budzik mówi:

    Handlarza bronią można złapać jak najbardziej nawet w sercu Wilna.

    Agenta łatwo rozpoznać. Zwykle jest to postawny blondyn przebrany za murzyna:)

  29. zozen mówi:

    po litewsku to się muszą uczyć dziennikarze i politycy litewsku.
    Regularnie przedstawiane są wyniki badań, czy przedstawiciele mediów stosują się do norm języka litewskiego i zawsze językoznawcy mają mnóstwo zastrzeżeń.

  30. Politolog mówi:

    10
    Bardzo mocno powiedziane,mam ndzieje, ze nie masz racji.

  31. Astoria mówi:

    Początkowo planowano, że największą atrakcją obozu będzie Wielkie Polowanie na Polaka, zakończone smażeniem na rożnie i konsumpcją delikwenta podczas uroczystej biesiady, nawiązującej do prastarych litewskich tradycji pogańskich. Całą atrakcję chciało sfinansować Ministerstwo Odstrzału Mniejszości Narodowych, ale szybko okazało się, że w całym rejonie nie ma ani jednego Polaka: są tylko spolonizowani Litwini.

    W przyszłym roku obóz można zorganizować w Polsce, gdzie aż roi się od Polaków. Warto też o jego lokalizacji poinformować polskich kiboli.

  32. Mirson mówi:

    Jeśli to prawda co piszą że tak się dzieje na tej Litwie to tylko czasu potrzeba żeby ludzie zaczęli patrzeć jeden przez drugiego. Parę głupich akcji Litwinów i Polacy mieszkający na Litwie nie będą dłużni. Z drugiej strony można dążyć do autonomii i wtedy Europa zauważy że jest problem. Efekt będzie w postaci Kosowa.

  33. Budzik mówi:

    Astoria 26

    Brawo! Genialny komentarz!

    Można było by jeszcze coś dodać o świętych wężach:)

  34. Mykolas mówi:

    MIrson… a Polacy na Litwie to po prostu plaster na wszystkie rany litewskie… po prostu aniolowie… Poczytaj sobie komentarze tutaj… zobaczysz jakie to plastry lecznicze…

  35. Politolog mówi:

    26
    Bywam na Litwie i powiem szczerze, ze nie spotkalem Polaka,ktory uwazalby sie.sie za splonizowanego Litwina

  36. Budzik mówi:

    Mykolas 29

    Polacy na Litwie na pewno są ostrzejsi aniżeli my w Polsce.

    Bo my to po prostu ciepłe kluchy:)

  37. ViP mówi:

    Do “ben”
    To najlepsza recenzja jaką kiedykolwiek czytałem. Fakt, PAJACE i to dużymi literami. Nie zdziwię się jak ktoś z prawdziwych gospodarzy tej ziemi nie ogarnie te bandę wyuzdanej młodzieży, każe im poobcinać guziki w spodniach, ponieść ręce do góry i pogoni traktem lidzkim do Wilna. Tak było z “armią” Plachaviciusa.

  38. Budzik mówi:

    O “defiladzie” słyszałem od mojego sąsiada – repatrianta Wilniuka nota bene. Brzmiało niewiarygodnie.

  39. Adam81w mówi:

    Wyobraźcie sobie, że np. niemieckojęzyczni Szwajcarzy jadą w teren gdzie dominuje język francuski i francuskojęzyczni Szwajcarzy, po to by “odbijać” ten teren dla szwajcarskości. No śmiech na sali!!

  40. dobrze mówi:

    moj nick nie jest chroniony, ktos pare razy tutaj uzyl mojego nicka. Nick “dobrze” zawsze jest antyfaszystowski, inne warianty, to podrobka.
    A Delfi znow blokuje kazda wypowiedz antyfaszystowska, w kazdym temacie

  41. jaromir mówi:

    “W sytuacji bowiem, gdy nacjonalizm przedostaje się do mainstreamu i jest pieszczony z pozycji rządowych, wzrasta to, co w nacjonalizmie najpaskudniejsze: nietolerancja, prostacka i radykalna retoryka, a nawet akty przemocy wobec tych, którzy w nacjonalistycznej sztampie się nie mieszczą. I nie odpowiadają wizerunkowi “prawdziwego Węgra, Polaka, Serba, Litwina” – Ziemowit Szczerek “Jak współżyją nacjonaliści “

  42. połaniec mówi:

    Jeśli rząd RL popiera i współfinansuje takie takie hece to tylko wystawia sobie podłe świadectwo! nacjonaliści, rasiści, faszyści….. czyli nic wspólnego z ideami wspólnej Europy . Nie mówiąc już o wartościach chrześcijańskich. Wydaje się, ze należy się jakieś dementi chyba ze Andronysa ogarnia demencja!

  43. ben mówi:

    Do ViP:
    Trudno określić inaczej ludzi, którzy z jednej strony mają jakieś ciągotki neopogańskie, a z drugiej strony życzą sobie w kościele mszy po litewsku, dziękują Bogu, że się urodzili Bałtami, z drugiej strony mają pretensję do Polaków w RL, że nie chcą poczuć tej dumy, chociaż “mają litewskie korzenie”. Ponadto, muszą bardzo trząść portkami ze strachu, skoro uważają, że zalewa ich coraz bardziej słowiańska kultura Białorusinów i sztuczna Polaków, dlatego prewencyjnie organizując obóz w Dziewieniszkach muszą znaleźć antidotum, dlatego pragną odrodzić oraz “odbć” litewskość, która została zarzucona lub zabrana (przez kogoś, komu widocznie była potrzebna). I dzięki odrodzeniu oraz odbiciu rzemiosła, kultury i religii Bałtów, RL stanie się tygrysem Europy.
    I na koniec, skoro sprawa kultury jest najważniejsza, to jej pierwsze wyznaczniki już się pojawiły w założeniach imprezy:
    „szarym mydłem wymyć gębę”, każdemu, kto zechce mówić na niej nie po litewsku i łotewsku.
    Można więc z powyższego wysnuć pewne wnioski na temat obozu, który z założenia:
    a) nie będzie jednorodny,
    b) “hodować będzie kapustę”,
    c) “ukulturalniać” będzie na siłę.
    Nie polecałbym natomiast mieszkańcom Dziewianiszek traktowania inaczej uczestników obozu jak pajaców, którzy przyjadą, popajacują i pojadą, a ich życie będzie się toczyło tak jak toczyło się do tej pory. Wszak i tak pajace z nimi nie porozmawiają, skoro mają wewnętrzny zakaz porozumiewania się w innych językach niż litewski i łotewski.

  44. jaromir mówi:

    Właściwie to ten obóz można potraktować jak przyjazd cyrku. W małej miejscowości jest bądź co bądź jakaś atrakcja 🙂 .

  45. jaromir mówi:

    A skoro “patriotyczna ” młodzież litewska godzi się robić za małpy ? No cóż dla mnie to jest jakiś rodzaj satysfakcji.

  46. połaniec mówi:

    Polska odpowiedź na Litewskie wybryki:
    Odwołano obóz sportowy w Białym Dunajcu, na którym trenerem miał być fiński zawodnik utożsamiany z ruchem nazistowskim – informuje RMF FM. Po nagłośnieniu sprawy przez media z udziału w obozie zrezygnowała połowa uczestników.

    Sprawa stała się głośna, kiedy na obóz zaczął zapraszać Obóz Narodowo-Radykalny. Jego gwiazdą miał być fiński zawodnik sztuk walki Niko Puhakka, który nie kryje się ze swoimi nazistowskimi poglądami. Ma na ciele kilka tatuaży, w tym na piersi napis “Blood and Honour”, mówi, że odzwierciedlają one jego poglądy.

    Blood and Honour to organizacja propagująca nazizm i antysemityzm. tyle cyt.

  47. robert mówi:

    Ciekawe komu pierwszemu puszczą nerwy ? Szczerze mówiąc nasi mogliby się wreszcie zdobyć na jakies konkretne czyny.
    1000 razy było na tym forum wałkowane że Litwini historyczni i narodek dzisiaj nazywany tak w języku polskim to dwie zupełnie różne nacje. W najlepszym wypadku ci dzisiejsi byli tylko mało znaczącą, nieliczną, prowincjonalną cząstką historycznych Litwinów, którzy wtedy sięgali pod Smoleńsk i posługiwali sie wtedy mową słowiańską ( ówczesny białoruski do powstania listopadowego nawet przez naukę carskiej Rosji był klasyfikowany jako dialekt polszczyzny )

  48. jaromir mówi:

    Do 47 robert
    Konkretne czyny ? Jakie ? Nie lepiej pooglądać sobie całą tą menażerię ku uciesze swojej i swoich dzieci. Jeśli Panka chce dostarczać Polakom rozrywki to czemu mu przeszkadzać?

  49. Konstanty mówi:

    Można sobie pożartować na różne sposoby nazywając te nacjonalistyczne wybryki cyrkiem itp. Obawiam się, że niektóre komentarze mogą pobudzić fantazję mieszkańców Dziewieniszek i okolic. Oby tylko nie dali się sprowokować przez ten szowinistyczny obóz i potrafili go zignorować nie wchodząc w żaden kontakt z tymi mętami społecznymi, nastawionymi na konfrontację litewsko-polską czy bałtycko-słowiańską. Ta konfrontacja jest im potrzebna jak powietrze dla dalszych poczynań.

  50. Ryszard mówi:

    Jestem bardzo ciekawy ilu też policjantów będzie ochraniało obóz Panki. Ostatnio jak w sile trzech osób protestował w Krawczunach, to ochraniały ich załogi 5 policyjnych samochodów.

  51. połaniec mówi:

    ad 50 No bo cóż! Ak-wcy mogliby im w sposób niezmierzony zrobić krzywdę!

  52. połaniec mówi:

    Kublius zmienia taktykę? Dla mnie już dawno jest niewiarygodny! tak jak cała cepelinowa Republika L!.

  53. Jurgis mówi:

    Organizowanie obozu letniego przez LZMN w miejscowości zamieszkałej w większości przez Polaków ma znamiona
    podżegania do nienawiści.
    Jakie przepisy prawne na Litwie regulują karalność takiej sytuacji ?
    Kto ma obowiązek złożyć doniesienie w tej sprawie?

  54. Budzik mówi:

    Organizacja tego typu obozów jest jakąś koszmarną prowokacją. Za czymś takim mogą stać tylko cyniczni i wyrachowani ludzie. Nie można im z pewnością zarzucić nieznajomości historii, tym bardziej spada na nich odpowiedzialność za konsekwencje wzniecania waśni na tle narodowościowym.

    Analogiczne prowokacje miały wielokrotnie miejsce w historii stosunków między narodami. Dlatego też zakładam, że litewscy organizatorzy są w pełni świadomi zagrożeń i tym bardziej jest to niepokojące. To nic innego tylko szukanie guza. Mam nadzieję, że Polska społeczność nie da się sprowokować.

    Chyba najbardziej rozpoznawalnym przykładem tego typu prowokacji są coroczne marsze orażystów w Irlandii Północnej. Większość protestancka nie może sobie po prostu odmówić perwersyjnej przyjemności przemarszu przez dzielnice katolickiej mniejszość. Wszystko po to aby uczcić wycięstwo wojsk protestanckiego króla Wilhelma Orańskiego nad armią katolickiego Jakuba Stuarta II (1690 rok…..)

    Jak reagowali dotychczas katolicy? Doskonale wiemy. Mam nadzieję, że Dziwieniszki nie staną się odpowiednikiem irlandzkiego Drumcree

  55. ben mówi:

    “Ciekawe komu pierwszemu puszczą nerwy ? Szczerze mówiąc nasi mogliby się wreszcie zdobyć na jakies konkretne czyny”
    Cały robert! Bawi się w kibica, podpuszczając Polaków z RL, by się zdobyli na konkretne czyny wobec garstki pajaców!
    Może jeszcze zacznie przyjmować zakłady?

  56. dominik mówi:

    mysle ze stracilismy duch bojowy i tyle. Moze nam potrzebna taka IRA? Irlandczycy by nie dali sobie dmuchac tak jak my dajemy szybko by tam porzadek naprowadzili. Moze po takim zajsciu i litwini by sie obudzili i Polski rzad bylby zmuszony cos robic i ta zakichana unia by tez dupa zatrzesla. Jakas paranoja, prowokacja nie slychana i wszyscy udaja ze nic sie nie dzieje.

  57. Politolog mówi:

    Wlasciwie to redaktor Tarasiewicz powinien odwiedzic oboz,przeprowadzic wywiady z organizatorami i uczestnikami,moze wspolnie z TVP albo TVN.pozwoliloby to spoleczenstwu polskiemu na Litwie i w Polsce przyblizyc idee i poglady “patriorycznej” modziezy litewskiej.

  58. jaromir mówi:

    do 56 dominik
    Bo naprawdę nic się nie dzieje , to tylko Litwini kolejny raz strzelają sobie w kuśtyle. Nie trzeba im przeszkadzać, Jest tam Wilnoteka, wszystko będzie dość solidnie udokumentowane.

  59. ben mówi:

    do dominik:
    Polacy z Dziewieniszek, zwracając uwagę na pajaca, dowartościują go. Ponadto, jeżeli weźmiesz pod uwagę chęć przypisania Polakom z RL nielojalności wobec państwa, a takowe głosy polityków litewskich się już pojawiły w mediach, to pomysły, które proponujesz, potwierdziłyby to. Póki co są gołosłowni.

  60. jaromir mówi:

    do 58 pani
    Ujęcie finałowe (tyłek litewskiej patriotki ) jest najlepszym komentarzem.

  61. Budzik mówi:

    do Ben 60

    Masz rację. Każde medialne nagłośnienie obozu Panki czyni go silniejszym i prowokuje do organizacji kolejnych ekscesów. Gdyby nikt o obozie się nie dowiedział, gdyby była medialna cisza, Panka znudziłby się i zaniechał kolejnych wysiłków organizacyjnych

  62. ben mówi:

    Ostatnia sekwencja filmu wskazuje na to, czym jest ten nowy oręż, jakim “odbijać będą kulturę dla litewskości. 🙂
    Przyznaję, groźny.
    Trzeba powiadomić Europol! 🙂

  63. jaromir mówi:

    Komentarz usunięty. [użytkownik zabanowany]

  64. ben mówi:

    do Budzik:
    Po prostu zauważyłem, że nacjonaliści litewscy uważają, że wszelkie polskie protesty są oznaką słabości. Dodam, że prowokują w sposób dość ciekawy, a Polacy dają się na to nabierać.
    O co mi chodzi?
    Zwróć uwagę, że uderzenia padają zawsze tam, gdzie Polaków najbardziej boli, czyli w majątek, język, tablice dwujęzyczne, pisownię nazwisk, religię i szkolnictwo. Odbywa się to zaś w następujący sposób:
    Szumnie nagłaśnia malutką prowokacyjkę (jak ten obóz) i próbuje skupić na nim uwagę (potencjalne protesty, petycje, a może nawet agresywne zachowanie) po to, by odsunąć uwagę choćby od wdrażanej (ale w oparciu o pełną improwizację) ustawy oświatowej, przy okazji.
    A potem jeden z drugim twierdzą, że już nie wiadomo, o co tym Polakom w końcu chodzi. Ciągle tylko krzyczą i protestują. Na pewno chcą odłączyć Wileńszczyzne od RL i w ogóle jako obywatele są nielojalni.
    I koło zamknięte.

  65. jaromir mówi:

    p64 nie mój, już mnie to wkurza.

  66. ben mówi:

    do jaromir (oryginalny)
    Przyznasz, że jest to denerwujące, ale nie martw się, nie przypiszę ci rozdwojenia jaźni. To nie w moim stylu. Pozostawiam takie rzeczy prostakom.

  67. Politolog mówi:

    Ben
    Nie zgpdze sie z toba, ze oboz, to taka malenka prowokacja. Z punktu wodzenia rzadzacych, to demonstracja sily, z mojego, to glupoty.cel jest oczywisty,przestraszyc. Zbliza sie wrzesien i prawdziwe starcie, narazie wladze preza swoja muskularna glupote.

  68. jaromir mówi:

    do 68 Politolog
    Obejrzyj sobie materiał filmowy z tego obozu (link podała pani), toż to czysta groteska. Jeżeli celem było przestraszyć, to się nie udało, rozśmieszyć i owszem.

  69. elpopo mówi:

    A może by tak kontrobóz na Laudzie im zrobić….

  70. Budzik mówi:

    do Ben 65

    W sumie obserwując film z obozu, to ta młodzież nie sprawia wrażenia bycia elementem jakiejś “demonstracji siły”.

    To uprawdopodabnia Twoją teorię o celu prowokacji. To bardzo sprytne i niestety skuteczne. Ukazać niewinne buźki (czasem też pośladki) litewskiej młodzieży a później jako przeciwwagę histeryczną reakcję Polaków. Dodatkowo jakiś wywiad z polskim seniorem “agresywnie złorzeczącym” młodym ludziom i od razu mamy efekt medialny. “Armia Krajowa znowu podnosi swoje zbrodnicze ramie przeciwko narodowi litewskiemu…. Polacy znowu wszczynają awanturę na Wileńszczyźnie, tym razem znajdując sobie cel w postaci patriotycznie nastawionych chłopców i dziewcząt”….

    Efekt medialny murowany, przekaz jednoznaczny. Powiem więcej: takie pozycjonowanie jest bardzo efektywne. Nikt z komentatorów zagranicznych nie zauważy manipulacji. Tymi złymi okażą się Polacy…

  71. jaromir mówi:

    do 70 elpopo
    Jak na Laudzie to i z Chorążym Laudańskim 🙂 ?

  72. Budzik mówi:

    CD. Tak jak piszesz, stosuje się takie medialne “tricki” chcąc przykryć jakieś istotne wydarzenia. Być może Rząd Republiki Litwy wkrótce nas czymś zaskoczy

  73. pani mówi:

    W wilnotece obejrzyjcie zLoty. Zobaczycie różnice i podobieństwa. (oglądajcie Z uwagą i refleksją.) Tak spoko, refleksyjnie … sa wspólne cechy popc/ku/u/ó/rn/lt

  74. z kOWNA mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  75. krotochwilny Lech mówi:

    Należy docenić wybitną zdolność p. Tarasiewicza do odkrywania niecnych spisków podstępnych Litwinów. Uff!!! Co za szczęście, że p. Tarasiewicz jest zawodowym tropicielem antypolskich spisków litewskich, nie ważne czy faktycznych czy lęgną się tylko w jego płodnej głowie ważne, że czyni to z autentyczną pasją.
    Ulgą napawa mnie czujność p. Tarasiewicza, przecież ktoś naprawdę mógłby uwierzyć tym Litwinom, że “Ačiū Dievui, kad gimiau baltas” znaczy “Dzięki Bogu, że urodziłem się bałtem” na szczęście egzegeza dokonana przez p. Tarasiewicza odkrywa nam faktycznie rasistowski charakter tego hasła. Nie rozumiem tylko dlaczego dziękowanie Bogu za urodzenie się białym jest wg p. Tarasiewicza rasistowskie. tego jego wybitność p. Tarasiewicz nie był łaskaw objaśnić.

  76. Budzik mówi:

    do z Kowna

    Żadna tam nowość, że Polacy byli w Wehrmachcie. Dochodziło podczas wojny do takich sytuacji w których Polacy spotykali się na frocie walcząc przeciwko sobie. Dobrym przykładem jest operacja “Diadem” – zdobycie przez II Korpus Polski Monte Cassino. W czasie walk wielu wcielonych do Wehrmachtu Ślązaków, czy Kaszubów masowo przechodziło na stronę Polską.

    Zatem chyba nie ma sprawy. Gorzej gdyby żołnierze II Korpusu przechodzili na stronę niemiecką ale jeśli się nie mylę takie przypadki się nie zdarzały:)

  77. po czasie mówi:

    trzeba dodać, że byli przymusowo wcielani i nie walczyli na ochotnika jak chłopcy „z Kowna”

  78. Olek mówi:

    Politolog
    Działanie władz litewskich nie ma na celu pokazanie siły, to oznaka słabości. Władze widząc spadające społeczne poparcie na gwałt szukają sposobu na wzmocnie swoje pozycji. Najprostszym sposobem jest szczucie na na innych współobywateli, mówiących innym językiem, sianie nienawiści. Jest to znany i sprawdzony sposób w systemach totalitarnych, niestety większość Litwinów nie wyzwoliła się z mentalności sowieckiej, ba, nawet młodzież została przesiąknięta starą sowietsko-nazistowską ideologią. Przykre.

  79. ben mówi:

    Do Politolog:
    Jednak pozostanę przy swoim (posty 3, 43, 60, 65).

  80. krotochwilny Lech mówi:

    Po chwili zastanowienia muszę niestety uznać, że p.Tarasiwicz tłumacząc zdanie “Ačiū Dievui(-ams), kad gimiau baltas” popełnił błąd. Co prawda idea która mu przyświecała była ze wszech miar słuszna, Litwinom należy przecież dowalać z każdej strony i przy każdej okazji, prawdą nie trzeba się przejmować. Jednak cytowane zdanie na terenach zajętych obecnie przez napływowych Słowian ma sens.
    Jednak doskonale rozumiem p. Tarasiewicza i to, że próbował wykorzystać sprawę norweską do rozegrania własnych nacjonalistycznych interesów i wykorzystać antyrasistowską atmosferę przeciwko Litwinom. Zwłaszcza jeżeli wziąć pod uwagę to, że w sprawie norweskiej są wątki polskie a o litewskich niestety nic nie słychać. Ani chybi to litewski spisek

  81. jaromir mówi:

    do krotochwilny. Jak po litewsku jest -biały-

  82. Budzik mówi:

    do Krotochwilny Lech

    Dziewczyna tego norweskiego potwora podobno była Litwinką.

    Ciekawe, czy była to wielka miłość

  83. jaromir mówi:

    “Jednak cytowane zdanie na terenach zajętych obecnie przez napływowych Słowian ma sens.” To jednak nie spolonizowani Litwini , którzy jeszcze w XIX uważali się za Bałtów ?

  84. ben mówi:

    “Jednak doskonale rozumiem p. Tarasiewicza i to, że próbował wykorzystać sprawę norweską do rozegrania własnych nacjonalistycznych interesów” – Fajne! I trąca myszką. (zamiast określenia: “nacjonalistycznych” funkcjonowało: “imperialistycznych”. 🙂
    Po tego typu słowach padały z ust działaczy komunistycznych dalsze:
    “My wiemy i tak, kto mu za to płaci. I niech pamięta, że kto podniesie rękę na klasę robotniczą, temu klasa robotnicza tę rękę utnie!”.

  85. jaromir mówi:

    Swoją drogą litewscy “prawdziwi patrioci” są jak Rewirowy Oczumiełow,jak trzeba to spolonizowani Litwini, a za chwilę “napływowi Słowianie.

  86. robert mówi:

    Przykład Irlandii Północnej jest dobry. Takie prowokacje ze strony LT to nie jest bynajmniej strzelanie sobie w stopę ale pokaz siły. Możemy wszystko a wy polaczki znów zdobedziecie się najwyżej na płaczliwy lament. Coraz wiecej słabszych jednostek stanie po stronie silniejszego np. wysyłając dzieci do LT szkół i tak powoli krok po kroku na przestrzeni kolejnych 15 czy 20 lat problem polskiej wileńszczyzny zostanie rozwiązany. No cóż nie tak te sprawy załatwiało pokolenie Piłsudskiego czy Pokolenie AK. Widać słabość dzisiejszych Polaków i tych z macierzy a zwłaszcza tych z wileńszczyzny. I to jest fakt.

  87. krotochwilny Lech mówi:

    nie mam zamiaru wdawać się w jakieś pyskówki pyskówki bo tylko do tego jesteście zdolni. Jednak ten jeden raz zaszczycę was i odpowiem. 😉 😀 😀 😀
    @ jaromir 81
    Ależ jesteś sprytny, podstępny i bystry. Ho, Ho, Ho. Pewnie tak jak Tarasiewicz wiesz co autor hasła miał na myśli. Taki z ciebie bystrzak.
    @ 83 Nikt nie ukrywa, że w rejonach Wileńskim i Solecznickim oprócz spolonizowanych Litwinów mieszka sporo napływowych białorusinów. Jednak mimo to twoja błyskotliwa złośliwość jest powalająca.
    @ budzik 82
    Gdzie to biedaku wyczytałeś. Niemożliwe żebyś coś takiego wymyślił. Jesteś przecież Polakiem, czyli człowiekiem HONORU i kłamstwem oraz pomówieniami niewątpliwie się brzydzisz
    @ben 84
    Myślałem, że stać cię na więcej. Cóż mylić się jest rzeczą ludzką. Ale dobrze jest wiedzieć, że wg ciebie Tarasiewicz n ie kieruje się swoimi nacjonalistycznymi interesami, czy jak wolisz przekonaniami lecz jest jednym z najbardziej obiektywnych dziennikarzy.
    Jeżeli uważasz, że używam komunistycznych kalek to racz równocześnie zauważyć, że uczę się od najlepszych, czyli dziennikarzy “KW” i uczestników tego forum

  88. Edmuk mówi:

    Cytuje za delfi.lt: “…LTJS skelbia, kad Šalčia – baltų žemė, kad tai – neatsiejama Lietuvos dalis. „Ačiū Dievui(-ams), kad gimiau BALTAS!“, – skelbia stovyklos šūkis.”
    Tłumaczę: “LTJS ogłasza, że Šalčia (Solcza) – ziemia bałtów, że to(ona) – nieodłączna część Litwy. “Dzięki Bogu(-om), że się urodziłem BIAŁY(-m)” głosi motto obozu…”(koniec cytatu). Zgodnie z gramatyką litevską, oznacza Bałt – przedstawiciel narodowości bałtyckiej. Natomiast , wszystkie litery jednakowe, oznacza . Więc, wniosek zrobiłem sobie taki, że…
    ta straśnie “patriotyczna” młodzież, lub delfi nie zna litevskiego.
    Natomiast, co do misji tych łysych, to, podejrzewam, ze scenariusz będzie mniej więcej taki:
    1. znależć i do syta poczęstować jednego, lub kilku miejscowych lumpenów wodą ognistą. Jak nie będzie w miasteczku, poszukać w okolicznych wsiach. Sprowokować bójkę i sfilmować – dla propagandy.
    2. O ile nie będą mieli oddzielnej mszy, to na polskiej skandować po litevsku. W razie oburzenia wierzących – sfilmować.
    3. na odchodnym, w nocy, zdewastować tabliczki z nazwami urzędów, sklepów. Jak nie będą przyłapani na gorącym uczynku, to sami wiecie…
    4. w czasie trwania tego zbiorowiska możliwie najczęściej i najgłośniej obrażać miejscowych w żmudzkiej wersji sanskrytu. Wyrażających niezadowolenie – sfilmować.
    Filmować na pewno będzie ta baba, co już wrzeszaczła, że “w Dziewieniszkach (jej) ojczyzna w niebezpieczeństwie”. Widziałem ją i jej operatora “w akcji”. Byłem, jako obserwator w tłumie, w toku filmowania reportażu, widziałem i słyszałem o czym mowa. Za jakiś czas obejrzałem reportaż w LNK. Totalne odwracanie kota ogonem, filmowanie “z kolana”, przemontowanie ścieżki dźwiękowej w czasie, wyrywanie “tekstu z kontekstu”. Ma baba do tego talent, oj ma.

  89. Edmuk mówi:

    coś mi słowa z tekstu wypadły. Miało być:
    …Zgodnie z gramatyką litevską, “Baltas” oznacza Bałt – przedstawiciel narodowości bałtyckiej. Natomiast “baltas”, wszystkie litery jednakowe, oznacza “biały”…

  90. Mykolas mówi:

    Edmuk… a zdanie “jestem w zamku” jak byc przetlumaczyl? tez sie litery zgadzaja, a mozna przetlumaczyc roznie (slowo zamek ma kilka, zupelnie innyc znaczen)… A wyjdzie totalna bzdura… Wiec nie wysilaj sie na udowadnianie, ze piszacy nie zrozumial, albo, ze organizatorzy obozu nie wiedzieli jakie haslo wypisuja… A jesli miala to byc gra slow, to ladnie mogl to wykpic…A tak wyszlo dosc primitywnie.

  91. czarek mówi:

    Caly ten oboz ,abstrachujac czy jest pajacowy czy obrazliwy ,jest kontrowersyjny .Zanim wydana byla zgoda na miejsce jego odbycia ktos sie musial zastanowic i zdecydowac . Rzad Litwy ,na odpowiednim sczeblu ,popierajac ta inicjatywe zadecydowal ze jest to dobre miejsce na “prowokacje”
    A oto przyklady jak rozwiazuja kraje cywilizowane tego typu problemy .Milosnicy kolarstwa zapewne znaja dwa wazne wyscigi w Zach .Europie :Toure de France i La vuelta de Espana .Wyscig po Hiszpani od dluzszego juz czasu nie przebiega na terenach Kraju Baskow .Zgode na to nie wyraza miejscowy rzad (baskijski )i takze istnialo niebezpieczenstwo jakiegos aktu terorystycznego . Wyscig po Francji przebiega czasami przez tereny francuskiego Kraju Baskow ale aby usatysfakcjonowac niezadowolonych wszystkie informacje ,wskazowki uliczne i zawiadomienia opisane sa w dwoch jezykach :Francoskim i Euscera .Jest to gest symboliczny poniewaz jezyk Baskow jest tam praktycznie nie uzywany ale jezeli tak chca obywatele tam zamieszkujacy to spelnia sie ich zyczenie .
    Piszac to nasunely mi sie dwa pytania :
    Czy rzad(zarzad w Solecznikach lub w okolicach ,nie mial nic do powiedzenia ?
    Czy jedynym sposobem aby byc slyszsanym i respektowany jest Baskijski sposob ?

  92. krotochwilny Lech mówi:

    Najpierw różni idioci mówią/piszą m.in. tutaj o autonomii, kupowaniu AK 47, przysłaniu kilku czołgów na Wileńszczyznę, “rozwiązaniach baskijskich” itp. a następnie inni idioci skarżą się w polskich mediach jak to Litwini podejrzewają ich o separatystyczne ciągotki (vide ostatni nr “Polityki”)

  93. Paweł mówi:

    Do krotochwilny Lech, Lipiec 29, 2011 at 17:22 –

    Cyt. „oprócz spolonizowanych Litwinów mieszka sporo napływowych białorusinów”
    Zlituanizowani Polacy z okolic Puńska powinni wiedzieć że narodowość piszemy z dużej litery.

    robert, Lipiec 29, 2011 at 17:16 –

    Na tych zdjęciach odnajdziesz pewnie siebie i kolegów.

    http://www.google.pl/search?q=ONR&hl=pl&biw=1120&bih=593&prmd=ivns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=ktAyTrerPM_u-gbAyN3vDA&ved=0CEIQsAQ

  94. Maur Litwin mówi:

    Do Mykolas;
    w 26 miałeś propozycję dokładnego przetłumaczenia tego hasła. Ty jednak w poście 27 bezczelnie zmieniasz temat. Więc nie pieprz tu bzdur. Tłumaczenie z języka litewskiego jest jednoznaczne. Zarówno “baltas” jak i “Baltas” jest tłumaczone na “biały”. Jedynie “Baltas”, dokładnie tak napisane i nie na początku zdania, może mieć inne znaczenie pojęciowe. Więc nie wciskaj tu innym, że mają się uczyć j.litewskiego jeśli sam wstydzisz się poprawnie przetłumaczyć niewygodne frazy czy frazesy nawet. Miałeś szansę i nie skorzystałeś z niej. Więc zrobiłem to sam. Hasło tego zlotu jest bez wątpienia ewidentnie rasistowskie. I nie ma tu żadnej subtelności. Jest zwykła bezczelność, cynizm i buta. Jest prowokacja wobec mniejszości narodowych. Jest poczucie bezkarności spowodowane nie tylko biernością służb litewskich ale również wsparcia finansowego faszystów. Widać bliskie ci takie towarzystwo faszystowskiej hołoty skoro próbujesz zaciemnić obraz udając przy tym świętoszka. …

  95. Edmuk mówi:

    Mykolas 89:
    Twoja podpucha do mnie byłaby lepsza, gdybyś użył zwrotu “na zamku”. Bo nikomu do głowy nie przyjdzie przedstawić, że Edmuk może być “W zamku-kłódce” 😉 .
    A jeżeli chodzi o “napływowych Białorusinów”, to powiem, że parędziesiąt lat temu byłem na weselu na wsi za Dziewieniszkami, jakichś 10-12km od miasteczka, na terenie Białorusi. Granicy wówczas nie było. No, granica była, ale nie było kontroli. Otóż zauważyłem takie coś – ludzie młodsi niż 30 lat rozmawiali po… białorusku – na pierwszy rzut okiem(uchem). Mniej więcej po białorusku. Żeby być dokładnym, rozmawiali mieszaniną ruskiego30%+polskiego30%+”matem”40%=”łacina”. Ale nie po białorusku. Trochę znam ten język.
    Najbardziej zaskoczyła mnie starsza pani, u której nocowaliśmy. Mówiła pięknie po polsku, lepiej niż ja (chodzi o wymowę, akcent). Nie jestem polonistą, ale uważam, ze polski znam dobrze. Drugie zaskoczenie było takie, że jej syn znał dobrze tylko “łacinę”.
    Wyciągnąłem z tej historii dla siebie dwa wnioski:
    1. tak wyglądaja skutki usilnego nauczania języka państwowego dla mniejszości narodowej.
    2. Nie spotkałem tam nikogo, kto by nie tyle mówił, co chociażby miał akcent litevski. Podkreślam, granica była tylko na mapie, słupy graniczne tylko przy drogach i to raczej, jako znaki informacyjne.
    I mam wierzyć,że tam mieszkają legendarni Bałtowie, co nie potrafili przejść przez miedzę, ale do których przyleźli przez “granicę” podstępni Białorusini i ich “zesłowianili”.
    Takie rzeczy moga się zdarzyć chyba tylko w klechdach garsvy.

  96. ben mówi:

    do Krotochwilny Lech:
    Zatem cię rozczarowałem. 🙂
    Dotknąłem akurat tego fragmentu twojej wypowiedzi, ponieważ o to się prosił. Korekta, którą wprowadziłeś w poście 88, zabrzmiała już zupełnie inaczej. 🙂
    Nie znam pana Tarasiewicza, ale jako dziennikarz ma prawo kierować się swoimi przekonaniami, a każdy komu te przekonania nie odpowiadają, może wejść z nim w polemikę lub o ile jego wypowiedzi są niezgodne z prawem prasowym, może złożyć na niego skargę.
    Nie ze wszystkim się zgadzałem i zgadzam z autorami wielu artykułów tu zamieszczonych, ale nie znaczy to wcale, że mam ich tutaj oskarżać o jakieś “interesy” (określenie typu “nacjonalistyczne, tudzież imperialistyczne” – nieistotne) 🙂
    Co do nauki, ja także wiele się tu nauczyłem od “najlepszych” na tym forum i nie sądzę, bym był z tego powodu szczęśliwy. Co do dziennikarzy KW, mają większy dostęp do informacji na temat tego, co się w RL dzieje niż ktokolwiek z uczestników tego forum uchodzących za “znawców”, więc czytam te artykuły z ciekawością, ale nie oznacza to, ze bezkrytycznie. naprawdę uważasz, że jestem apologetą przeinaczeń i tandetnych sloganów, które nic nie znaczą, poza niezrozumiałym dla mnie panegiryzmem? 🙂

  97. Mykolas mówi:

    Edmuk… Jesli chodzi o wyrazenia na Zamku i w zamku to sa absolutnie rozne znaczenia. Chyba jednak mam lepsze pojecie o jezyku polskim niz Ty… Ale to nie zarzut pod twoim adresem, a tylko dowartosciowanie mojego ego… 🙂 A co do jezyka poslkiego… ja sam spotkalem wielu Litwinow etnicznych, ktorzy nawet majac po 80 lat i przez 50 lat nie rozmawiajac po polsku, gdy tylko doszlo do rozmowy to mowili piekna polszczyzna… Jakiej i ja nie posiadam i nigdy nieposiadalem… Mylisz pojecia. Oni wszyscy konczyli szkoly polskie przed wojna. Bo jak wiesz, na Wilenszczyznie w okresie miedzywojnia szkoly mniejszosci byly sukcesywnie likwidowane. (tylko nie zaczynaj tutaj dyskusji o wielkiej milosci przedwojennych polskich sil politycznych do mniejszosci). Po wojnie Litwini wyslali swoje dzieci do szkol litewskich a Poalcy do poslkich lub rosyjskich. Z czasem wysylanie dzieci do szkol rosyjskich wzielo gore… Sytuacja na krotko (mowie o perspektywie jakis 15 lat) sie zme\ienila. A teraz wraca do “normy” czyli Poalcy coraz czesciej posylaja dzieci do szkol litewskich… I to nie jest skutek “nauczania jezyka panstwowego dla mniejszosci”. Tutaj dziala to samo prawo, co za czasow sowietow… Polacy, ktorzy maja zachwiana tozsamosc narodowa (przyczyny rozne, nie tutaj miejsce o dyskusji na ten temat) wysylaja dzieci do szkol z jezykiem litewskim, bo uwazaja, ze pomoze im to w robieniu kariery w Litwie (chyba zostania starsza bacia klozetowa… )….
    Prawde mowiac to nie zrozumialem tej tezy z Baltami? Co ma piernik do wiatraka? Co maja wspolnego Bialorusinui z Baltami?… Chociaz sa takie tezy, ze Bialorusini to nie “czysAci” slowianie, ale mieszanka baltycko-slowianska, ale podejrzewam, ze nie to miales na mysli?

  98. jaromir mówi:

    Komentarz usunięty. [ban]

  99. Edmuk mówi:

    Mykolas, zacznę od końca.
    Nie istnieja, w moim mniemaniu przynajmniej, “czyste” rasy. Bo los ich będzie taki sam, jak choćby rasowych psów. Choroby, zwyrodnienie się i w końcu – zanik naturalny. W zasadzie tylko “mieszańcy” mają szanse na przetrwanie. Niezależnie od gatunku. Tyle o “genetyce”.
    Teraz o “pierniku i wiatraku”. Chodzi o nacjonalistów litevskich w Dziewieniszkach i ich motto – “ulitevszczanie” miejscowej ludności. Mieszkańcy tej wsi na Białorusi, będący Litvinami, mogli znależć sposób na naukę swoich dzieci w swoim języku ojczystym, rozmawiać po litevsku. Wymowa pozostaje. Ja jej nie zauważyłem. Oczywiście, nie łaziłem po chatach i nie podsłuchiwałem przez szparę, przyznaję. Chodzi mi o to, że nie jest to w Dziewieniszkach(i nie tylko) ludność napływowa – białoruska, za jaką uważają ją garsva and Co.
    Czy gwarantujesz, że jak już dziecko Polaków litewskich ukończy szkołę litewską, to już od razu będzie miało gwarancję ukończenia jakiegoś z licznych uniwersytetów i ciepły fotelik ministra, a nawet prezydenta. Szczerze wątpię. Ty chyba też. I pięknie wiesz dlaczego. Chyba,że jesteś zwolennikiem tezy, że najlepsze to: “Ein Volk, eine Sprache,ein Reich, ein Fuhrer”, jak ci “obozowicze”.
    I jeszcze Ci dodam, że uczyłem się w szkole trójjęzycznej. Dziś nie mogę do końca zrozumieć, dlaczego wówczas nie mieliśmy konfliktów z rówieśnikami-Litvinami? Takich dziecinnych. Z Rosjanami, owszem. I jak spotykam tych, z którymi się poznaję (bo trochę wody upłynęło), to – albo rozmawiają ze mną po polsku, bo twierdzą, że są Polakami, których rodzice wysłali do litewskiej klasy, żeby…, no, łatwiej było zrobić karierę; albo są zaskoczeni, że mówię do nich po litewsku, a nie np. po rosyjsku. Czasami próbują przejśc na rosyjski. Wracając do tych Polaków z litewskiej klasy – żaden nie jest ministrem, ani nawet zastępcą.
    Generalnie – “pełnowartościowy człowiek powinien dobrze znać (umieć się z łatwością porozumieć) co najmniej cztery języki – jezyk ojczysty, jezyk przyjaciela, język sąsiada i język wroga. Inaczej jest niepełnosprawny” – cytuję za swoim znajomym. Może to i brzmi złowieszczo (o wroga chodzi), ale prawidłowo. Władza litevska ogranicza posiadanie takiej możliwości i prowadzi propagandę niepełnosprawności. Również przez ogolonych. A ja mam do niej o to pretensje. Jako obywatel płacacy podatki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.