40
Zwiększono budżet, zatwierdzono nowe projekty inwestycyjne, zostanie założone centrum logistyczne

Radni samorządu zatwierdzili szereg projektów inwestycyjnych Fot. archiwum ASRW

22 lipca br. podczas posiedzenia Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego został zwiększony o 106,4 tys. Lt budżet samorządu na rok 2011.

Kwotę tę samorząd pozyskał na realizację projektu „Uporządkowanie zanieczyszczonych terytoriów byłego magazynu pestycydów we wsi Mościszki o najwyższym stopniu zagrożenia” (środki pochodzą z Agencji Zarządzania Projektami dot. Środowiska Ministerstwa Środowiska RL) oraz na realizację projektu „Usługi z zakresu szkoleń i wdrażania systemu zarządzania jakością” (środki pozyskano z Europejskiej Agencji Funduszu Socjalnego).

Na mocy innej uchwały Rady postanowiono powołać placówkę budżetową Samorządu Rejonu Wileńskiego – Służbę Pedagogiczno-Psychologiczną Rejonu Wileńskiego (SPP). Wcześniej służba ta działała jako podwydział Wydziału Oświaty Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego. SPP bierze udział w projekcie funduszu strukturalnego UE „Modernizacja infrastruktury służb pedagogiczno-psychologicznych oraz środowiska pracy pedagogów specjalnych, pedagogów socjalnych, psychologów, logopedów zatrudnionych w placówkach oświatowych”, w trakcie realizacji którego zostały odremontowane pomieszczenia służby znajdujące się w Niemenczynie. Na remont pomieszczeń z funduszy unijnych pozyskano 260 tys. Lt, na zakup sprzętu – 100 tys. Lt. Samorząd Rejonu Wileńskiego na realizację projektu technicznego renowacji pomieszczeń przeznaczył 30 tys. Lt.

Mer rejonu wileńskiego Maria Rekść przewodniczyła posiedzeniu Rady Fot. archiwum ASRW

W rejonie wileńskim w najbliższym czasie rozpocznie swą działalność Muzeum Władysława Syrokomli. W południowo-wschodniej części rejonu przy ważnych szlakach turystycznych nie było placówki, która by udzielała informacji o zasobach turystycznych i dziedzictwie kulturowym rejonu. Obiekt dziedzictwa kulturowego – Muzeum-Biblioteka Władysława Syrokomli – z powodu nieodpowiedniego stanu był niedostatecznie wykorzystywany w celu rozwoju turystyki oraz podkreślania swoistości rejonu wileńskiego. Właśnie w tym celu rozpoczęto realizację projektu „Założenie centrum informacyjno-turystycznego we wsi Borejkowszczyzna”, na podstawie którego wykonano rekonstrukcję budynku dziedzictwa kulturowego, wybudowano wypożyczalnię sprzętu turystycznego oraz ośrodek higieny, uporządkowano przyległe terytorium. Wartość projektu opiewa na ponad 916 tys. Lt, w tym środki Europejskiego Funduszu Regionalnego wynoszą ponad 779 tys. Lt. Muzeum będzie ośrodkiem współpracy kulturalnej Wileńszczyzny oraz innych regionów Litwy, Polski i Białorusi, miejscem spotkań artystów, rzemieślników oraz znawców kultury. Oprócz czynnej obecnie ekspozycji Muzeum Władysława Syrokomli, działać tu będzie garncarnia, będą się odbywały wystawy artystyczne, organizowane będą wieczory poetyckie oraz imprezy turystyczne. Przy muzeum działać będzie również centrum informacji turystycznej.

Podczas posiedzenia Rady zatwierdzono sporo projektów inwestycyjnych. Rada postanowiła realizować projekt „Wektor biznesu”, złożyć wniosek projektowy w celu pozyskania wsparcia finansowego w roku 2012. Projekt ma na celu promowanie aktywności gospodarczej mieszkańców poprzez nabycie określonej wiedzy i umiejętności. W kosztorysie wydatków programu zwiększania konkurencyjności gospodarczej Samorządu Rejonu Wileńskiego przewidziana jest kwota nie mniejsza niż 20 proc. wartości projektu na ogólne finansowanie działań projektowych, natomiast niewykorzystane w 2012 r. środki zostaną przewidziane w budżecie na rok 2013.

Rada zatwierdziła również opracowanie wniosku projektu „Szkolenia pracowników Samorządu Rejonu Wileńskiego „Nowoczesny urzędnik” w celu pozyskania wsparcia finansowego funduszy Unii Europejskiej. Projekt ma na celu stworzenie warunków do pozyskania środków z funduszy strukturalnych UE w celu doskonalenia kompetencji pracowników Samorządu Rejonu Wileńskiego. Wartość projektu opiewa na ponad 511 tys. Lt. Planowany wkład własny uczestników projektu (szkolących się) z nakładów wynagrodzenia wynosi ponad 76 tys. Lt. Wkład Samorządu Rejonu Wileńskiego – do 15 proc. wartości projektu z nakładów wynagrodzenia osób biorących udział (szkolących się) w bezpośredniej działalności projektu.

26 głosami radni postanowili realizować projekt „Tradycja łączy pokolenia – Euroregion i kultura”. Samorząd wspólnie z Gminą Suwałki oraz Administracją Samorządu m. Mariampol weźmie udział w projekcie jako partner. Projekt będzie wspierany z Funduszu Wsparcia Inicjatyw Lokalnych, Regionalnych oraz Międzypaństwowych Euroregionu Niemeńskiego, który jest finansowany z mechanizmów finansowych Norwegii. Projekt ma na celu szerzenie kultury i tradycji oraz rozwój współpracy uczestników projektu (państw Euroregionu Niemen), popularyzację twórczości Władysława Syrokomli, organizowanie konferencji współpracujących samorządów. Wstępna wartość projektu – 172,5 tys. Lt. Samorząd Rejonu Wileńskiego zobowiązał się pokryć nie mniej niż 15 proc. tej sumy.

Wspólnie z Administracją Starostwa w Suwałkach samorząd zrealizuje projekt „Sport łączy narody”, którego celem jest rozwój współpracy, kultury i sportu państw członkowskich Euroregionu Niemen: popularyzacja siatkówki jako formy rekreacji fizycznej, promowanie tej dyscypliny sportowej wśród młodzieży, integracja różnych pokoleń regionu, rozwój współpracy młodzieżowej. Projekt będzie wspierany z Funduszu Wsparcia Inicjatyw Lokalnych, Regionalnych oraz Międzypaństwowych Euroregionu Niemeńskiego, który jest finansowany z mechanizmów finansowych Norwegii. Wstępna wartość projektu wynosi 172 tys. Lt. Samorząd Rejonu Wileńskiego pokryje nie mniej niż 15 proc. tej kwoty.

Muzeum Etnograficzne Wileńszczyzny w najbliższej przyszłości planuje zrealizować projekt „Karawana sztuk”. Projekt ten będzie wspierany ze środków Samorządu Rejonu Wileńskiego oraz funduszy unijnych. Projekt ma na celu wspieranie rozwoju amatorskich zespołów artystycznych rejonu wileńskiego, łącząc je w mocnej, zgodnej wspólnocie. Wstępna wartość projektu – 300 tys. Lt. Samorząd Rejonu Wileńskiego zobowiązał się pokryć nie mniej niż 20 proc. tej sumy (60 tys. Lt).

Fot. archiwum ASRW

Po wnikliwej dyskusji z przedstawicielami spółki „Arcus novus” w sprawie działki o powierzchni 4,1900 ha o przeznaczeniu na cele rolnicze we wsi Lipki radni nie zatwierdzili plan detaliczny wsi Lipki, Gminy Niemież, rejonu wileńskiego. Działka jest własnością spółki „Arcus novus”, na której znajduje się szyb wodociągowy i projektowana jest oczyszczalnia ścieków. W trakcie projektowania budowy nie zostały przeprowadzone procedury oceny wpływu określonych działalności spółki na otoczenie oraz stan zdrowia mieszkańców. Rada postanowiła powołać komisje roboczą, która na podstawie obowiązujących aktów prawnych wyjaśni, czy działalność spółki nie zagraża zdrowiu mieszkańców Lipek.

Rada zatwierdziła koncepcję specjalnego planu terytorium o powierzchni 356 ha w miejscowościach Pogiry, Biała Waka, Melachowicze oraz Wołczuny jako miejsce budowy centrum logistycznego. Na mocy rozporządzenia Rządu RL z dnia 23 czerwca 2005 r. „Długoterminowa (do 2025 r.) strategia rozwoju litewskiego systemu transportowego Litwy”, która przewiduje założenie 4 centrów logistycznych o znaczeniu międzynarodowym (w okręgu wileńskim, kowieńskim, kłajpedzkim oraz poniewieskim). 6 lutego 2008 r. Rząd RL przewidział założenie Wileńskiego Centrum Logistycznego w Wilnie na terytorium stacji towarowej oraz rozbudowanie centrum w miejscowościach Samorządu Rejonu Wileńskiego – w Pogirach, Białej Wace, Melachowiczach i Wołczunach. Projekt ten jest ważnym państwowym projektem gospodarczym.

Radni postanowili zatwierdzić sprawozdanie dyrektor administracji samorządu o wynikach realizacji uchwał dotyczących planu ogólnego terytorium Samorządu Rejonu Wileńskiego. Ze sprawozdania wynika, iż tendencje rozwoju przewidziane w dokumentacji planu ogólnego terytorium Samorządu Rejonu Wileńskiego są zgodne z założeniami planu ogólnego, a przewidziana w dokumentacji planu ogólnego procedura opracowywania schematów koncepcyjnych znalazła poparcie inicjatywy społecznej, sprawdziła się w bardziej operatywnym analizowaniu rozwoju terytoriów mieszkalnych oraz podejmowaniu decyzji w procesie opracowywania planów specjalnych. Sprawdziła się również konieczność bardziej szybkiego opracowywania planów specjalnych w skali M1:10000 w sprawie podejmowania decyzji kompleksowych dotyczących infrastruktury inżynieryjnej i koordynowania planowania terytorialnego.

Od 25 lipca br. nowa osoba objęła stanowisko kontrolera Samorządu Rejonu Wileńskiego. Konkurs na objęcie stanowiska kontrolera odbył się 8 lipca br. Według Ustawy o samorządzie terytorialnym mianowanie takiej osoby jest wyjątkową kompetencją Rady samorządu.

40 odpowiedzi to Zwiększono budżet, zatwierdzono nowe projekty inwestycyjne, zostanie założone centrum logistyczne

  1. wojna mówi:

    nowy urzędnik,tylko komunisci ci sami,Naruniec,Adomaitis,Girulski,Kulakowski,i.t.d.nie smieszcie ludzi,ludzie,czy wy nie macie rozumu,ale po co wam rozum,przecierz za wszystko w rej. Wilenskim odpowiada CHrystus,ale i kara na jego barki spadla,ale Bog jest cierpliwy i sprawiedliwy,on wszystko wie,kto za tym stoi i wie kto za to wszystko odpowie,czas wszystko rozstawi na swoje miejsce,chcę tylko jednego,žebyšcie przeszli przez wszystko co i ja przeszedlem,žebyšcie doznali tego,co i ja doznalem,žebyšcie przežyli co i ja przežylem,amen.

  2. pani mówi:

    Do takich tekstów potrzebne mapki, plany, nazwiska “nowych urzędników”, starych? radnych, ich stanowisk i postaw. Była by rzetelna informacja dla całego świata – lokalnego i globalnego.

  3. Czytelnik mówi:

    Niestety jak widac z informacja w rejonie jest zle.Naprzyklad sprawa projektow,jest ich duzo, ale powinne byc dostepne ciekawiacym sie.

  4. Astoria mówi:

    Czy to jest plan strategiczny rozwoju rejonu wileńskiego? Czy polega on na przeniesienie urzędu w inny pion, kursie dla urzędników, otwarciu wypożyczalni sprzęty turystycznego przy muzeum romantyka, wraz z toaletą, kontynuowaniu dyskusji z przedstawicielami spółki Arcus Novus, wspieraniu folkloru i budowie centrum logistycznego do roku 2025? Jeśli dobrze policzyłem, z planu skorzystać ma 7 miejscowości – wymienionych z nazwy w artykule. Mer Rekść warto uświadomić, że jej merostwo, znane głównie z kultu Pana Jezusa, nie ogranicza się do 7 ww miejscowości, ale obejmuje wszystkie miejscowości rejonu: w tym jedno miasto, cztery miasteczka i 1091 wsi. Jeśli z planu ma skorzystać 0,6% z nich, to w którym tysiącleciu Samorząd zamierzają zrobić coś dla pozostałych 99,4%?

    Rejon wileński ma pecha do koterii nieudacznych, leniwych polityków bez wizji, którzy prowadzą rejon prostą drogą do ruiny. Rejon już teraz to Litwa B, wkrótce będzie Litwą C, D, aż stanie się kuriozalnym w Europie skansenem życia nie z tego wieku.

    I nie pomogą mer Rekść koleżeńskie propagandówki ASRW. Królowa jest naga, razem z całą świtą.

  5. dobrze mówi:

    nie mamy ani na pokosztowanie wspolczesnego ekonomisty ani managera. To nasza tragedia. Po wsiach bezrobocie, nie ma spoldzielni, nawet rolniczych. Bieda z nedza. Alkoholizacja. Bez rozumu, samymi zwyciezanymi wyborami, torujemy sobie droge do samozaglady.

  6. Gumis mówi:

    do Astoria,
    no tak: ,,pod lasem widac, ale pod nosem nie bardzo”. Przeciez tio relacja tylko z ostatniego posiedzenia, a nie raport z dzilalnosci rejonu. Mozna przejrzec archiwum i zobaczyc, iz na kazdym praktycznie posiedzeniu jest mowa o projekcie inwestycyjnym i to w roznych miejscowosciach rejonu. Jaki jest sens prowadzic dewagacje, skoro ma sie blade pojecie?!
    Owszem, najprosciej jest kogos zaszufladkowac do kategorii ,,B” czy ,,D”.
    A co sam (-a) zrobiles (as), aby sytuacja byla lepsza wokol.
    Owszem, wladza moze duzo. Mozna rowniez wladzy duzo zarzucic. Tylko nalezy byc rowniez samo krytycznym.
    Skoro o najwyzszym, to:,,rzuc kamien, jezeli sam nie jestes grzeszny..”

  7. Astoria mówi:

    @ Gumis:

    Wielokrotnie przytaczałem dane rządowe, wskazujące jednoznacznie, że rejon jest jednym z najbardziej zacofanych na Litwie i to się pogłębia. Klasyfikowanie go jako Litwa B, może już C, a w przyszłości D, jest jak najbardziej uzasadnione.

    Co ja robię dla rozwoju rejonu? Od tego macie polityków, których wybieracie, którym płacicie i którym powinniście się pilnie przyglądać i ich z tego co robią i nie robią rozliczać. Czy to ktoś robi? Cała wasza prasa jest albo kontrolowana przez AWPL albo wystawia partii bezkrytyczne laurki. Czy to jest normalne w demokracji?

    To, co Samorząd powinien zrobić przede wszystkim, to zlecić profesjonalnej firmie konsultingowej (najlepiej zagranicznej i niepowiązanej interesami na Litwie) sporządzenie analitycznego raportu o stanie rejonu wileńskiego i pożądanych kierunkach jego rozwoju. Będzie wtedy wiadomo, na czym stoicie, jakie są największe problemy w poszczególnych starostwach, jak im zaradzić, dokąd iść, by rejon zmierzał do świetlanej przyszłości, a nie postępującej nędzy i upadku. Politycy będą wiedzieć, jaka politykę rozwojowa prowadzić racjonalnie, a wyborcy będą mogli ich z tego rozliczać. Sporządzenie takiego raportu nie będzie tanie, ale opłaci się z nawiązką. Pożyczkę Samorząd może wziąść z banku, a jeśli dobrze się zakręci, Unia zwróci koszty z funduszy strukturalnych.

    Obym się mylił, ale takiego raportu nigdy nie będzie, gdyż politykom AWPL nie zależy na upublicznianiu i dyskutowaniu mizerii rejonu, którym rządzą. Ich zadawala propaganda w różowych okularach, jak w powyższej propagandówce ASRW.

  8. Gumis mówi:

    do Astoria
    Nie no jasne, najlepiej zamowic raport, zaplacic z kredytu, bla, bla, bla…
    MOzna, oczywiscie, ze tak. Mozna rowniez, udowadniac dla czcigodnego pana, ze tak zle nie jest. Ale szkoda czasu, bo nastawienia do rejonu jak widac z wypowiedzi nie zmienie.
    Tym bardziej, ze pan jest slepo zaczytany w raporty rzadowe! To fakt, porzadna i oparta o fakty, niestronnicza i nie wymuszona na cele propagandowe informacja o rejonie wilenskim. Milej lektury!

  9. Gumis mówi:

    Politycy musza i powinni – tu sie zgadzam w stu procentach! A polityczy z ramienia AWPL musza starc sie w 200 proc pracowac dla dobra mieszkancow! To popieram.
    I nie zakladam rozowych okularow, jedynie biore dobra lupe, kiedy czytam raporty rzadowe o rejonie wilenskim, czy solecznickim.

  10. Astoria mówi:

    Gumis:

    Moje nastawienie do rejonu nie jest stronnicze, ale jest obojętne: nic mnie z rejonem prywatnie nie łączy. Natomiast w komentarzach argumentuję, że rejon jest zacofany, bo dowodzą tego obiektywne dane, i rządzi nim od lat klika polityków, która to zacofanie pogłębia i w dodatku monopolizuje informację, malując fałszywy obraz rejonu, jego perspektyw i własnych osiągnięć.

    Na czym pan opiera swój optymizm dla rejonu wileńskiego, jeśli można wiedzieć? Zna pan jakieś obiektywne dane, skłaniające do niego?

  11. Astoria mówi:

    @ Gumis:

    Dane rządowe i unijne to jedyne dostępne, i nie widzę powodu, żeby im nie ufać. Natomiast AWPL nie publikuje obiektywnych danych, ale uprawia propagandę własnego sukcesu, kolidującą z faktami i na pana zgubę.

  12. tomasz mówi:

    do Astoria: Odbyliśmy już rozmowę na temat faktów i perspektyw rozwoju rejonu wileńskiego. Wydaje mi się że uzgodniliśmy pewne kwestie. I chyba nawet wyszło że w większości się zgadzamy.

    Nie mogę się jednak zgodzić z twierdzeniem że samorząd rejonu “monopolizuje dane”. Sam sobie przeczysz bo przecież podajesz dane rządu i unijne. Czyli Samorząd nie ma monopolu na nie.
    Co obiektywności danych samorządu byłbym ostrożny (tu się zgadzamy). Jednakże co do obiektywności danych rządowych także bym ostrożnym był (tutaj nie wiem czy się zgadzamy – chyba nie).

  13. Gumis mówi:

    Popieram tomasza

  14. Astoria mówi:

    @ tomasz:

    Nie spotkałem się w polskiej prasie na Litwie z jakąkolwiek analizą danych rządowych, dotyczących sytuacji rejonów wileńskiego i solecznickiego. Ta prasa, w większości bezpośrednio kontrolowana przez polityków samorządowych i służąca ich interesom, monopolizuje informację w tym sensie, że ignoruje obiektywne dane, potwierdzają postępujący upade Wileńszczyzny, a zajmuje się wyłącznie propagandą sukcesu polityków AWPL.

    Nie wiem, jaki motyw miałaby Litwa w fałszowaniu danych dotyczących Wileńszczyzny. Te dane zbiera i kalkuluje instytucja niezależna od rządu, stosując powszechnie przyjęte metody statystyczne. Równie celnie mógłbyś podważać dane GUS.

  15. tomasz mówi:

    do Astoria: Ja też się z taką analizą nie spotkałem. I też tego żałuję.
    Co do “obiektywnych danych” to już się wypowiedziałem.

    A ja wiem jakie motywy bym miała Litwa w naciąganiu danych. Taki sam jaki miała tworząc swego czasu “obiektywny” rzecz jasna, urząd ds mniejszości narodowych z którego jakieś 70% budżetu szło na… społeczność litewską zamieszkującą obszar Wileńszczyzny. No bo przecież mniejszość. Czyż nie? 😉

    Mówisz instytucja niezależna od rządu. No to może taka która swego czasu opublikowała badania z których wynikało że Polacy na Litwie nie znają języka litewskiego. W zdecydowanej większości. Albo taka która wskazała że na Litwie nie ma żadnego dyskryminowania żadnych mniejszości nie tylko narodowych. Zrozum wreszcie że Litwa to nie USA. Choć może i szkoda…

  16. Astoria mówi:

    Sprostowanie

    –>Te dane zbiera i kalkuluje instytucja niezależna od rządu, stosując powszechnie przyjęte metody statystyczne.

    W istocie Urząd Statystyczny podlega rządowi Litwy. Nadal ufam jego statystykom. W tej publikacji

    http://www.stat.gov.lt/uploads/Lietuvos_apskritys_2009.pdf

    dane obejmują wszystkie rejony Litwy i nic nie wskazuje na to, by rejony wileński i solecznicki były traktowane w jakiś szczególny sposób.

    Z badaniami tyczącymi znajomości litewskiego przez Polaków Urząd Statystyczny nie ma nic wspólnego.

  17. tomasz mówi:

    do Astoria: A ja nie ufam powody i przykłady podałem. Jeżdżę trochę po Litwie. Ogólny obraz to niestety ale bida z nędzą. Żebym jednak w tym smutnym pejzażu dostrzegł że jakoś wyraźnie na plus różni się rejon wileński od rejonu Lazdijai czy Szaki to nie powiem. Na minus zresztą też nie. Ta sam mizeria. Dlatego nie wierzę w dane o tym że to najbardziej zaniedbany rejon na Litwie. Moim zdaniem to kwestia “odpowiedniego podejścia statystycznego” dzięki któremu rejon Lazdijai czy Szaki jaka by się chciało to też by wypadł równie kichowato. Zresztą nawet siłą rzeczy bez ingerencji sił innych bez względu na to z jakiej strony. Wierzysz w to że rejon okalający stolicę w promieniu nie większym od jej granic niż 60 km może być najgorszym rejonem w kraju? Bo ja nie.

  18. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: w swoich wypowiedziach z ogromna lekkością mówisz o tym co Samorząd powinien a co nie, wszystko wygląda na takie łatwe i proste. Weźcie kredyt, wybudujcie to, zlikwidujcie siamto… Tomasz dobrze powiedział: Litwa to nie Ameryka. Obiektywność danych rządowych też dla mnie stoi pod znakiem zapytania, biorąc pod uwagę co się na tej Litwie czasami wyrabia. Mówisz, że jesteś obiektywny ale coś za bardzo “martwisz się” informacjami podawanymi przez Samorząd, masz przecież “obiektywne” według Ciebie dane z urzędów litewskich

  19. Astoria mówi:

    @ tomasz:

    Jeździsz po Litwie, a ja na Litwie nigdy nie byłem. Nie sądzę jednak byś przez okno samochodu dostrzegł wydajność plonów z hektara. W zbożu wynosi ona (w 100 kg z hektara za rok 2009:

    rejon wileński: 17,9
    rejon Łoździeje: 22,8
    rejon Szaki: 50

    rzepak:

    rejon wileński: 4,4
    rejon Łoździeje: 26,2
    rejon Szaki: 25,4

    ziemniaki:

    rejon wileński: 78,6
    rejon Łoździeje: 152,7
    rejon Szaki: 305,7

    warzywa:

    rejon wileński: 129,3
    rejon Łoździeje: 172,7
    rejon Szaki: 340,7

    mleczność krów (w kg rocznie):

    rejon wileński: 3624
    rejon Łoździeje: 4113
    rejon Szaki: 5820

    To są wybiórcze dane, tyczące tylko rolnictwa. Przepaść między rejonem wileńskim a podanymi przez ciebie rejonami Łoździeje i Szaki jest taka, jak między krajem trzeciego świata i krajami w miarę rozwiniętymi. A rolnictwo jest przecież podstawą gospodarki rejonu wileńskiego. Nie dość, że rolnictwo jest w nim kompletnie nieopłacalne, to rejon systematycznie zwiększa areał upraw z drastycznie malejącą wydajnością. I temu procesowi, wiodącemu w ślepą uliczkę, radośnie patronuje klika awupeelowskich bałwanów z mer Rekść na czele.

    Jak już wcześniej cytowałem, powierzchnia sklepowa w rejonie wileńskim jest najmniejsza na Litwie, a proces urbanizacji jest zerowy. Etc., etc., etc. Rejon się stacza w gospodarcze i cywilizacyjne Zimbabwe. Czy ty temu patronujesz?

  20. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    Gdybyś nie miał nic lepszego do roboty, to porównaj statystyki rejonu wileńskiego ze statystykami polskich powiatów, leżących przy granicy z Białorusią i Ukrainą. Najpewniej cię dane zaszokują. Tam można znależć Europę z końca XIX w.

  21. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: a propos wydajności rolnictwa w rejonie w porównaniu z innymi rejonami Litwy to na Wileńszczyźnie są porównywalnie gorsze gleby więc cudów nie oczekujmy. Zapewne zaraz powiesz, że ludzie tam mieszkający powinni zająć się czymś innym, otwierać własne firmy itp. tylko powiedz jak to zrobić? Jak zmienić mentalność ludzi, kształtowaną przez sowietów przez dziesiątki lat, jak nauczyć tych ludzi przedsiębiorczości? Młodzi uciekają ze wsi do miast, zostają ludzie starsi, którzy zajmują się często rolnictwem całe swoje życie. Można wspomóc tych ludzi finansowo ale czy będą oni potrafili te pieniądze dobrze wykorzystać? Może masz pomysł jak to zmienić?

  22. tomasz mówi:

    do Astoria: Owszem z rolnictwem jest kiepsko w tym rejonie. Są tego różne przyczyny. Ziemia rozdrobnienie gospodarstw, brak wiedzy itp. itd.
    Rolnictwo to jednak nie wszystko. Już ci pisałem że spora część osób z rejonu pracuje w Wilnie a rejon jest dla nich czymś w rodzaju sypialni. O procesie urbanizacji i powierzchni sklepowej już się wypowiadałem.
    Przejrzałem sobie te podawane dane i nawet z nich wynika że owszem, rewelacji nie ma. Jednakże teksty o “Zimbabwe” też są bez sensu.

    Nie nie patronuję rejonowi wileńskiemu. Jego patronem jest Jezus Chrystus a nie ja.

  23. pani mówi:

    Rejon wileński jest programowany od początków drugiej(II) RL jako rejon daczno-sypialny lub willowy stołecznych elit. Koncepcja w istocie strukturalno-infrastrukturalnej została rozwinięta jeszcze za sowietów poczynając od lat 60-ych XX w. Wówczas wielkie połacie gruntów zostały przeznaczone (bardzo sprytnie) na tak zwane sady kolektywne. W Polsce znane jako działki rekreacyjne. Różnice leżą właśnie w ukrytych kodach założeniowych. Tu już wówczas owe działeczki traktowano gospodarczo: jako przydomowe rolnicze z bardziej zdrową niż sow/kołchozowa zywnością i jako działki budowlane stwarzające alternatywnę do blokowisk warunki bytowania. W RLII wśród litewskiej klasy średniej w połowie lat 90-ch rzucono hasło pozbycia się małych (6(x2x3))arowych zaludnionych i z już ekologicznie zdegradowanych przez samochody gruntów na rzecz popolskich gruntów rolniczych (nie ograniczanych do 6x arów). Programowa koncepcja była taka bogoziękczynni Bałtowie (w powszechnym kodowaniu =biali też bogodziękczynnie) będą tu panować a the slaves będą na nich harować. W jakim stopniu to się udało na dzień dzisiejszy? To również można zweryfikować i podliczyć. Napewno oficjalne, sporządzone na eksport statystyki spisów gospodarstw rolnych rolnych (2010 r.) a ogołu (tzw.powszechny 2011 r.) stopnia realizacji programu nie wyklarują. jednak na poziomie staróstw, przecież, wszystko się klaruje i w partyjno-szwagierskich gospodarczych kręgach (błednie nazywanych etnokoteriami) sukcesywność lokalnych programów będzie omawiana. Widocznie dotąd AWPL stała na przeszkodzie maksymizacji programu “bałtyckiej dominacji” w stołecznym regionie. Tym nie mniej program minimalny został wykonany. Region ten dostarcza 20-60% procent bardziej zdrowej niż rynkowa, żywności z roli do stołecznych gospodarstw domowych.

  24. Astoria mówi:

    Nie, Piotrku Trybunalski, nie mam pomysłu jak to zmienić. Wiem tyle, że żeby coś zmienić, trzeba dobrze wiedzieć na czym się stoi. Potrzebna jest gruntowna analiza rejonu, by na tej podstawie tworzyć plany rozwojowe.

    Tomaszu, czy są jakieś dane, ile osób z rejonu utrzymuje się z pracy w Wilnie? Intuicja – oparta na smutnych danych dostępnych – podpowiada mi, że to procent niewielki. Gdy się pracuje w Wilnie, to się tam najczęściej również mieszka.

    Nie widzę też istotnego dla rejonu trendu przenoszenia się mieszkańców Wilna w jego okolice. Być może kilkuset prominentów z Wilna ma posiadłości w rejonie, ale to nie wydaje się mieć istotnego wpływu na urbanizację, zamożność, etc.

    W ogóle trudno jest ocenić zamożność rejonu, bo Litwa nie mierzy PKB na poziomie gmin rejonowych, a jedynie okręgów. Okręg Wileński wypada dobrze, ale tylko dlatego, że zamożne Wilno podciąga w górę biedne gminy. Znalazłem tylko jedną publikację na temat PKB rejonowego, gdzie autor starał się to własnymi metodami podliczyć:

    http://www.geo.lu.lv/gzzf/DDwENGINE/SPAW_RTE/uploads/files/5_Burneika.pdf

    Jego konkluzje: Różnice w PKB między stolicą i okolicą są drastyczne i pogłębiające się na niekorzyść okolicy. Wilno jest najzamożniejszym i najszybciej rozwijającym się obszarem Litwy. Ale ten rozwój i zamożność nie przechodzi na rejon okoliczny.

  25. tomasz mówi:

    do pani: Nawet jakbym bardzo chciał to takie bełkotu bym nie napisał. 🙂

  26. tomasz mówi:

    do Astoria: Pewnie są. Tylko ich nie mam. Opieram się na osobistych doświadczeniach. A one mówią że wcale nie jest tak iż jak ktoś pracuje w Wilnie to i tam mieszka. Wcale nie.
    Nie mówiąc już tym jaka to straszliwa klęska dotyka region. Dobrze nie jest i to widać. Nie widzę jednak specjalnej różnicy między Niemenczynem a Podbrodziem. Tak jak między Niemenczynem a Prienai. Takie same biedne ale dość schludne miasteczka. Dlatego dziwią mnie to twoje katastroficzne posty i wypowiedzi władz litewskich o tym jak to akurat temu rejonowi władze muszą speszyć na ratunek. Bo jakoś tak się składało prze te ostatnie 20 lat że jak władze “ratowały” i “pomagały” Polakom na Litwie to zawsze mieli oni z tego powodu przechlapane. Przypadek?

    To też nie jest żadnym wyjątkiem że stolica jest dużo zamożniejsza niż okolice. Z Warszawą jest tak samo. Chodzi o podatki. Co prawda ta spora grupa osób zameldowanych poza stolicą swoje podatki indywidualne płaci w podstołecznych gminach. Jednak podatki typu VAT czy CIT już do gmin nie docierają bo płacą je przesiębiorstwa w stolicy.
    Z tym że okolice Warszawy jak i Wilna nie są z pewnością jak Zimbabwe do okolic Łomży w Polsce czy Lazdijaj na Litwie.

    Co do urbanizacji to już ci raz tłumaczyłem. W rejonie administracyjnym Wilna jest mnóstwo miejsc zupełnie dziewiczych pod urbanizację. Kto będzie chciał mieszkać w osiedlach 50 km od centrum Wilna kiedy takie samo osiedle w równie dziewiczej okolicy (lasy) ma 20 km od centrum? Ty postulujesz budowę domów wielorodzinnych (bloków) w rejonie. Po co? Kiedy akurat jeśli chodzi o liczbę miejsc mieszkalnych to zgodnie ze statystykami na które sam się powołujesz rejon wypada całkiem dobrze. Po za tym kto z ludzi w rejonie będzie chciał się przenosić do mieszkania w bloku kiedy ma swój dom rodzinny z małą działką? A ci z Wilna jak wspominałem mają bliżej takie osiedla. No chyba że chodzi ci o sprowadzanie osadników do takich osiedli z głębi Litwy. W takim przypadku to się akurat władzom rejonu bym nie dziwił że tego robić nie chcą.

  27. Astoria mówi:

    @ tomasz:

    Dwa sprostowania: Nie piszę, że rejon jest jak Zimbabwe, ale że się stacza w Zimbabwe. Biję na alarm z oczywistą przesadą. Nigdy nie postulowałem, żeby w rejonie budować bloki mieszkalne. To, że ich się nie buduje jest tylko jednym z dowodów na brak urbanizacji. Urbanizacja nie musi polegać na mieszkaniu w blokach. Innym dowodem braku urbanizacji jest brak sklepów, brak miejsc pracy pozarolniczej, nikłe inwestycje, by to zmienić, etc.

    Rejon zmierza w złym kierunku i jest to dla mnie oczywiste: rolniczym i nieopłacalnym.

  28. pani mówi:

    ??”…to takie bełkotu …” ??? – facet ktry boi się swojei żony odgrywa się na tych których się nie boi? Coś w tym niezdrowego. Może nawet jest niebezpieczny w swoim odreagowywaniu fobii (do której się przyznał a za to mu dzięki).

  29. tomasz mówi:

    do Astoria: To że rejon wymaga zmian to jasne. Inną sprawą jest kierunek tych zmian. Już pisałem że moim zdaniem jest to nowoczesne rolnictwo właśnie, ukierunkowane na produkcje mleka i jego pochodnych. I to może być kierunek opłacalny.

    Po co sklepy kiedy ludzie kupują w Wilnie ci co mają nieco więcej pieniędzy. Ci co mają ich mniej sklepów mają wystarczającą ilość. To nie jest ich problem. Po co budować fabryki kiedy ich produkcja nie będzie miała zbytu?

  30. tomasz mówi:

    do pani: O jakaś nowość. 🙂
    Swojej żony się boję i nawet się do tego przyznałem. 🙂
    I znowu leków nie wzięłaś. 🙂

  31. pani mówi:

    też problem dla wilenszczyzny: “…Swojej żony się boję i nawet się do tego przyznałem. 🙂
    I znowu leków nie wzięłaś…” – co robić z takimi sadomazo? Cierpią na fobie z własnego powodu a do innych o leki pretensje mają.

  32. pani mówi:

    Z bolnoj gołowy na zdorowoju.

  33. tomasz mówi:

    No i jak widać “pani” znowu pokazała wielkość swego “intelektu”. 🙂
    Cieszę się że “zrozumiała” mój post nr 30. 🙂
    Nawet wypowiada się że to jest “problem dla wilenszczyzny”. Owszem byłby to nie tylko “problem” ale nawet totalna klęska gdyby osoby o takiej konstrukcji psychicznej jak “pani” miały jakiś wpływ na sprawy Wileńszczyzny. Mam ogromną nadzieję że tak nie jest.

    Weźmy inny przykład. Na forum grasuje osioł podszywający się pod innych. Ostatnio między innymi pod “roberta”. Co zresztą sam “robert” zgłasza w dziale admina. Słusznie zresztą. Z poglądami “roberta” można się zgadzać lub nie. Ja akurat się nie zgadzam. Nie było dla mnie jednak żadnych wątpliwości po przeczytaniu tekstów podszywacza, że tego “robert” nie napisał. Uważam, że każdy mający odrobinę mózgu i będący na tym forum nieco dłużej niż dwa tygodnie, także takich wątpliwości nie miał.
    Co jednak robi “pani”? Solidaryzuje się z poglądami podszywacza jako “roberta” a nawet śpieszy na “Sieć” aby poubolewać nad tym że “robert” (w rzeczywistości podszywacz) dostał bana. No i oczywiście dalej wspiera podszywacza jako “roberta”.
    I jeszcze się oburza iż wspominam jej coś o lekach. 🙂

  34. no com mówi:

    Piękne tu dyskusje toczą. Najbardziej mi się podoba, gdy padają kategoryczne zażuty albo od tych kto nigdy nie był na Wileńszczyźnie albo od tych, kto spogląda na nią przez okienko samochodu. Wolalbym rozmawiać z tymi, kto mieszka na Wileńszscyźnie oraz kto siedzi w rejonie i dysponuje środkami finansowymi oraz władzą. Prawda polega na tym, iż na forum dyskusyjnym ani tych pierwszych ani tych drugich za dużo nie ma.
    Jedni czytają Delfi, drudzy pod sklepem siedzą i czekają gdy wpadnie jakiś gość z kasą 10 a jeśli paszęci 20 Lt na poprawę humoru.
    Z tego co napisałem proszę zrobić wnioski o tym czego brakuje. Potrzebne nie kosmetologiczne zmiany, a koordynalne + chirurgiczne
    1) kadra zażądzająca rejonu Wileńskiego musi być nie dokształcona, a od podstaw zamieniona.
    Rejon musi zadbać o kadrę menedżerów, i to nie doksztaltowaniem “swoich” niedokształconych, a zciąganiem tych najlepszchych (w prasie nie wiedziałem nigdy żadnego ogłoszenia, że rejon poszukuje specjalstów z określonych dziedzin). Czego możemy oczekiwać od tych niedokształconych (przepraszam) kur – krewni, koledzy i t.d. i t.p
    Efekt – rejon zacznie nie tylko inwestować z budżetu ale też znajdzie inwestorów prywatnych. Nie jest to łatwe zadanie, ale bardzo ważne, ponieważ tu chodzi o kilkakrotnie większe sumy.
    2) Rejon musi wykożystać istniejące i stwarzać/polepszać warunki aby inwestorzy chętnie tu przyszły, i w pierwszą kolej z Polski (z wiadomych przyczyn). Robocza siła jest w rejonie i nie taka droga, ale nikt nie stwarza miejsc pracy dla tej mało kwalifikowanej części mieszkańców.
    Efekt – zmniejszy się przestępczość, zwiękrzy się ilość rodzin, zmniejszy się emigracja z rejonu.
    3) Władze rejonu nie muszą czekać aż władze Republiki coć zrobią albo zaproponują (wiadomo czego można oczekiwać od tych “wladz”). Rejon musi samodzielnie, nie przekraczając ustawodawstwa Republiki, tworzyć warunki dla ludzi chcących i mogących zadbać ziemię wolnoleżącą. Spójżmy na pola rejonu – co zobaczymy oprócz liebiody? Są tu wielkie i jeszcze nie poczęte możliwości, n.p. nieodpłatne wydzielanie działek dla młodych rodzin. Efekt – ludzie będą nie uciekać z kraju, wzbogacać go swają pracą.
    Rejon Wileński (podobnie jak i cała Litwa) ma dwa jedyne cenne zasoby: ludzie i ziemia. Tyle Pan Bóg obdarzył ten kraj i za to musimy być nie tylko wdzięczni ale też musimy troszczyć i dbać o te bogactwa.

  35. tomasz mówi:

    do no com: Z twego postu wynika że chciałbyś rozmawiać z tymi co piszą na Delfi albo żebrzą pod sklepami. No cóż….powodzenia w rozmowach z “prawdziwymi wilniukami” 🙂
    Owszem dokształcanie zawsze się przyda. Także w ortografii. 😉

    1. Ciekawe jak wyobrażasz sobie zmianę kadry? To ludzie ich wybierają. Trzeba by chyba najpierw ich zmienić. Mi się też wiele rzeczy nie podoba ale staram się mówić o realiach a nie fantasmagoriach.
    2. Czekam na to propozycje czym zachęcić inwestorów z Polski. Sam patriotyzm z pewnością nie wystarczy.
    3. Owszem, owszem. Tak być powinno. Tylko nie wiem skąd brać te nieodpłatnie wydzielane działki? Przecież nie ma ziemi nawet na zwroty dla byłych właścicieli. No i co niby takie młode małżeństwo z taką działką by miało robić? Zjeść ją? Bo z jej uprawy na pewno nie wyżyją. Już tam nie mówię o wzbogacaniu.
    Możesz mi wskazać kraj nie obdarzony bogactwem jakim są ludzie i ziemia?

  36. k44 mówi:

    do: no com (34)
    1. ziemia jest podzielona juz dawno, jest w rekach prywatnych.
    2. jakie konkretne zmiany chcesz wprowadzic krasomowco: “ziemlia kristijanom zawody raboczim” te idee juz dawno znane.
    3. apropo niekompetencji to gadasz jak kolejny pospolity populista.

  37. Astoria mówi:

    @ no com:

    No właśnie: czy to nie smutne, gdy o problemach rejonu wileńskiego gada facet, który go na oczy nie widział, z facetem, który przez niego przejeżdża. Gdzie są mieszkańcy, politycy, dziennikarze, gdzie jesteście wy? Cisza jak makiem zasiał. Miło więc usłyszeć dziewiczy głos miejscowego (jak mniemam po ortach ;-))

    Pomysł profesjonalizacji zarządu – w dechę. Pierwsze co menadżerowie zlecą to analizy rejonu, by z tej podstawy móc zakreślić sensowne plany rozwojowe starostw. W tym zdroworozsądkowym postulacie się chyba nie różnimy.

    Ciekawe jest to, co piszesz o rozdysponowaniu ziemi wolnoleżącej. Czy ona jest w posiadaniu samorządu i w znacznej ilości? Jeśli tak, to czemu nie została rozdana przynajmniej tym, którzy mają trudności z odzyskaniem ojcowizny od państwa?

    Nieco patetyczna końcówka twojego postu – mnie nie wzrusza. Raczej trudno uznać ludzi i ziemię Wileńszczyzny za cenne zasoby. Ziemia jest marna i rolnictwo z góry małowydajne i nieopłacalne (chyba że się wynajdzie jakąś opłacalną niszę rolniczą). Ludzie są pasywni, bezkrytyczni i – zgodnie z porzekadłem – zasługują na takich polityków, jakich sami wybierają: nierobów bez wyobraźni i fałszerzy prawdy dla propagandy sukcesu. Wespół, w tym ostatnim, z dziennikarzami prasy polskiej na Litwie.

    Przyszłość rejonu wileńskiego widzę (zza oceanu) w ciemnych barwach. Grozi mu postępująca zapaść gospodarcza i cywilizacyjna. Apele do lokalnych polskich polityków są grochem o ścianę. Kluczem do polityków i polityki są wyborcy. Ich trzeba byłoby poruszyć, rozzłościć, uświadomić. Kto to ma zrobić jeśli nie krytyczna prasa? Tymczasem polska prasa na Litwie jest albo kontrolowana przez polityków albo jest w koteryjnym z nimi układzie, jak ta gazeta.

    Rozumiem dylemat “Kuriera”: czy w obliczu antypolskiej polityki Litwy możemy sobie pozwolić na krytykę “swoich”? “Kurier” uznał, że nie – w imię etnicznej jedności i domniemanej siły. Ale czy przez to gazeta nie przyczynia się do fałszowania rzeczywistości i osłabiania szans rozwoju polskiej mniejszości? Czy na zaklinaniu rzeczywistości i propagandzie sukcesu można budować czyjąkolwiek przyszłość? Wątpię.

    Wątpię, by krytyka polityków AWPL na to zasługujących wpłynęła istotnie na wyniki wyborcze partii, gdyż w rejonach wileńskim i solecznickim głosuje się etnicznie i nic tego w przewidywalnej przyszłości nie zmieni. Ale taka krytyka mogłaby polepszyć jakość rządów. Zmusiłaby AWPL do usuwania polityków niekompetentnych i zwykłych durniów. W “Kurierze” potrzebna jest obiektywna, racjonalna opinia: jak komentarze odredakcyjne lub choćby jeden felietonista. Tego mi w tej gazecie najbardziej brakuje.

  38. no com mówi:

    P.S. Pozytywne zmiany są możliwe od momentu, gdy zaczynamy myśleć i planować jak zrobić to co musimy, co chcemy, robimy konkretne kroki w tym kierunku, a nie wyszukujemy wyłącznie co nam przeszkadza i dlaczego to i owo wykonać nie jest możliwe.
    Każdą iniciatywę, każdy pomysł można pogrzebać pod hasłem populizmu, demagogii lub ortografii. Na Litwie to jest rozpowszechnione zjawisko, dlatego na codzień przeciętny obywatel z daleka obchodzi polityków, bo niestety, większość wolą politykować i działać wyłącznie na swoją kożyść.
    Prawdę mówiąc, politykują prawie wszyscy, a robią konkrety tylko jednostki.

  39. Piotrek Trybunalski mówi:

    nie no jasne, najlepiej zatrudnić specjalistów co zrobią analizę sytuacji w rejonie, wydać na to kupę kasy, tylko ciekawe do jakich wniosków ci specjaliści dojdą? Że gleby nieciekawe i uprawiać cokolwiek nie ma sensu? Że ludzie mało przedsiębiorczy? (ale jak temu zaradzić to pewnie pomysłów już nie będzie). Może budować domy wielorodzinne? (szkoda tylko, że w granicach Wilna jest kupę miejsca na tego typu budownictwo i nikt tak daleko od miasta budować nie będzie chciał). Pewnie “dobrych” pomysłów będzie pełno tylko nikt nie będzie wiedział jak je zrealizować… Ale najlepiej wieszać psy na AWPL, na Kurierze i Samorządzie i dawać te “mądre” rady, które są zupełnie oderwane od realiów.

  40. Astoria mówi:

    @ no com:

    –>Pozytywne zmiany są możliwe od momentu, gdy zaczynamy myśleć i planować jak zrobić to co musimy, co chcemy, robimy konkretne kroki w tym kierunku, a nie wyszukujemy wyłącznie co nam przeszkadza i dlaczego to i owo wykonać nie jest możliwe.

    Chyba tego nie przemyślałeś. Po co zmiany, jak nic nam nie przeszkadza? Najpierw trzeba dostrzec i wyartykułować co złe, żeby chcieć i planować zmiany. Wyszukiwanie i eliminowanie tego, czego wykonanie nie jest możliwe, jest całkiem logiczne. Po co wykonywać syzyfową pracę?

    Zachęcam do częstszego komentowania na forum “KW”. Głos miejscowy jest cenny – na tej pustyni. To w końcu wasze forum przede wszystkim.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.