107
Protest przeciwko łamaniu praw Polaków na Litwie

Grupa młodych gitarzystów wykonała, opiewającą niedole litewskich Polaków, piosenkę „My sweet Wileńszczyzna” Fot. archiwum

Przed Urzędem Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, w sobotę, 30 lipca, odbyła się kolejna demonstracja w obronie Polaków na Litwie, zorganizowana przez Stowarzyszenie Memoriae Fidelis, wspierane przez Federację Organizacji Kresowych.

Manifestanci rozwinęli polsko- i angielskojęzyczne transparenty protestujące przeciwko dyskryminacji Polaków („Nie bądźmy obojętni wobec krzywdy Polaków na Litwie”) oraz banery organizacyjne Stowarzyszenia Memoriae Fidelis i Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Rozpoczynający manifestację Aleksander Szycht (Stowarzyszenie Memoriae Fidelis) odniósł się do licznych ostatnio stwierdzeń prominentnych polityków litewskich wypowiadających się na temat położenia Polaków na Litwie oraz stanu stosunków polsko-litewskich. Zwracał uwagę na ich, z jednej strony absurdalny, a z drugiej faryzejsko obłudny, charakter.

Niżej podpisany przytoczył ostatni spektakularny przykład takiego postępowania. Oto w Dziewieniszkach w rejonie solecznickim (Polacy stanowią tam 70 proc. ludności) w budynku będącym własnością Ministerstwa Oświaty, przy czynnym udziale Służby Ochrony Granicy Państwowej, został zorganizowany obóz Litewskiego Związku Młodzieży Narodowej głoszący hasła: „Nie dla Wschodu czy Zachodu. Litwa dla litewskich dzieci” i domagający się, by „szarym mydłem umyć usta tym, którzy rozmawiają w językach słowiańskich i germańskich”. Przedsięwzięcie to zostało sfinansowane z funduszy rządowych. Jak na razie premier Kubilius ograniczył się do komunikatu oskarżającego anonimowych ktosiów („ktoś podjął”) o działania wymierzone w rządową politykę zmierzającą do „poszerzenia dialogu ze społecznością polską na Litwie” oraz zażądał wyjaśnień.

Swoistym nawiązaniem do tych wypowiedzi były plakaty prezentujące karykatury Arkadiusza Gacparskiego, a przedstawiające:

Prezydent Dalię Grybauskaitė apelującą o cierpliwość na tle osiłka zrywającego tabliczkę z polską nazwą ulicy;

Protestujący wypuścili balon z przesłaniem do premiera Kubiliusa Fot. archiwum

Premiera Andriusa Kubiliusa apelującego o wyrozumiałość w trakcie kradzieży aktów własności (ziemi) z kasy pancernej;

Ministra Audroniusa Ažubalisa skarżącego się, że „Litwa ma pewne problemy ze środowiskami skrajnymi” i jednocześnie hołubiącego do każdych z ramion po dwóch „hajlhitlerujacych” wyrostków;

Ministra Oświaty Gintarasa Steponavičiusa apelującego: „Dajcie Litwie więcej czasu” i jednocześnie, skreślającego kolejną polską szkołę;
oraz plakat nawiązujący stylem do smerfów, z wiedźmą Hogatą (Grybauskaitė) i Gargamelem (Kubilius) gotującymi małe smerfiątka w białoczerwonych czepeczkach w ogromnym kotle.

Kolejnym punktem programu było wypuszczenie, za zgodą stosownej agencji lotniczej, balonu z przesłaniem do premiera Kubiliusa: „Panie Premierze! Prowadzi Pan prymitywną antypolską politykę. Niech ten balon, który Panu posyłamy, doda Pana polityce nieco polotu”.

Następnie grupa młodych gitarzystów wykonała, opiewającą niedole litewskich Polaków, piosenkę „My sweet Wileńszczyzna” na melodię znanego przeboju „My sweet Alabama”.

W trakcie manifestacji wznoszono okrzyki protestujące przeciwko dyskryminacji Polaków („Stop litewskim szowinistom”) oraz solidaryzujący się z nimi (tradycyjny już: „Wilno-Warszawa wspólna sprawa”).

Lejtmotywem demonstracji był apel do premiera Donalda Tuska. Tyle, że apel nie był skierowany do premiera jako szefa rządu polskiego, lecz do szefa Prezydencji Polskiej w Unii Europejskiej.

Najpierw przypomniano, że w połowie maja Federacja Organizacji Kresowych i Stowarzyszenie Memoriae Fidelis wystąpiły z apelem do Prezydencji Węgierskiej w Unii Europejskiej w sprawie naruszeń praw człowieka i dyskryminacji mniejszości narodowych na obszarze Unii, konkretnie Polaków na Litwie. Pod koniec maja z podobnym apelem wystąpili Polacy litewscy. Po czym odczytano odpowiedź na wystąpienie oraz przekazany do wiadomości Federacji i Stowarzyszenia list premiera Węgier Victora Orbana do Alicji Pietrowicz, prezes Oddziału Wileńskiego Związku Polaków na Litwie.

Następnie zapoznano zebranych z Apelem Federacji Organizacji Kresowych i Stowarzyszenia Memoriae Fidelis do Prezydencji Polskiej w Unii Europejskiej. Po zakończeniu manifestacji przekazano go urzędnikom Kancelarii Premiera RP.

W Apelu zwrócono uwagę, że wymóg niedyskryminacji i kwestia poszanowania i ochrony praw człowieka, w tym obrona praw mniejszości, to wartości traktowane przez Unię jako uniwersalne (powinny obowiązywać na całym świecie). Jednocześnie instytucje Unii Europejskiej ignorują sytuację, gdy politykę dyskryminacji, pozbawiania praw oraz nieposzanowania godności własnych obywateli, tyle że należących do mniejszości narodowej, prowadzi jedno z państw Unii — Litwa.

Z punktu widzenia Prezydencji Polskiej nie jest to kwestia partykularna, lecz ogólnounijna. Od jej rozwiązania zależy wiarygodność Unii, zarówno wewnątrz Unii jak i na arenie międzynarodowej.

Jest przecież niedopuszczalne — stwierdzono w Apelu — by dyskryminacja, ksenofobia, nacjonalizm i swoisty autorytaryzm władzy były codziennością w państwie będącym członkiem Unii Europejskiej.

Jest skrajnie niewiarygodne, gdy instytucja, na obszarze której dochodzi do drastycznego gwałcenia praw mniejszości narodowych, upomina się o przestrzeganie tych praw na arenie międzynarodowej. Trwającej od odzyskania przez Litwę niepodległości, a więc już od dwudziestu lat, dyskryminacji Polaków na Litwie — apelowano — czas wreszcie położyć kres.

Warto dodać, że manifestacja cieszyła się sporym zainteresowaniem mediów elektronicznych — stacji radiowych i telewizyjnych. I tym razem, jak wielokrotnie przedtem, manifestantom nie sprzyjała aura. Cały czas kropił początkowo niezbyt uciążliwy, lecz stopniowo coraz intensywniejszy deszcz.

Adam Chajewski
wiceprezes Federacji Organizacji Kresowych

107 odpowiedzi to Protest przeciwko łamaniu praw Polaków na Litwie

  1. Boruta mówi:

    Sweet Home Alabama:). Tu na Youtube oryginał pod który się śpiewa słowa pod spodem:

    http://www.youtube.com/watch?v=-Du-CWASm20

    Sweet Home Wileńszczyzna
    (Na melodię piosenki Sweet Home Alabama)

    Sł. Aleksander Szycht

    Nie musisz być bierny
    Gdy kradną ziemię ojców Twych
    Gdy likwidując Twoją szkołę
    Wskażą na przodków ponoć złych
    Tak bardzo złych

    Gdy z domu zedrą polski napis
    Za język grzywnę będziesz miał
    Zmienią historii Twojej zapis
    Wręczając listę Twoich win
    Domniemanych win

    Ref: Sweet Home Wileńszczyzna
    Kraj błogiego snu
    Sweet Home Wileńszczyzna
    Grybauskaite rządzi tu

    Apeluj w sądzie dostaniesz guzik
    Buh-huh uuuu
    Czy w Litwie niezawisły jest…
    Gdy Ci wymierzą karę równo
    Dowiesz się szybko super fest
    Szybko super fest

    Ref. (ze zmianą Degutiene rządzi tu)

    Jak to możliwe?
    Wileńczszczyzna
    Ahhh ahhh Wileńszczyzna x3

    A gdy ośmielisz się zbuntować
    Na oskarżenie szykuj się
    Że jesteś bardzo nielojalny
    Choć wcale nie jest ci tu źle
    Ach nie jest źle!

    Ref. (ze zmianą Ażubalis rządzi tu)

  2. tomasz mówi:

    Pozytywy tej manifestacji:
    – Konsekwencja. Widać że tak łatwo się nie zniechęcają.
    – Sięgnięcie po nowe środki wyrazu z elementami humorystycznymi. Zawsze uważałem że śmiech potrafi być bardzo silną bronią. Co prawda akurat elementy komiksowe czy rysunkowe nie są najlepszym pomysłem na manifestację uliczną. Kierunek jednak dobry.
    – Coraz mniej języka egzaltowanych pensjonarek a czasem i zwykłych głupot o czym swego czasu pisałem.

    Negatywy:
    – Ciągle jednak ilość manifestantów na stałym poziomie. Dalej uważam – może nie tak często za to więcej manifestantów i bardziej to przygotować.
    – To nie tyle negatyw co ostrzeżenie. Teraz w czasie kampanii przedwyborczej bardzo łatwo dać się wplątać w bieżącą politykę co siłą rzeczy zawęzi siłę oddziaływania. W tym czasie chyba lepiej pozostać przy tradycyjnym miejscu czyli ambasadą Litwy względnie instytucjami unijnymi. Wiem że politycy mają najlepszy wzrok i słuch przed wyborami. Są jednak i inne formy oddziaływania na nich. Chcę być dobrze zrozumiany. Dlatego napiszę skrótowo bo to zawsze lepiej się rozumie – Tu nie chodzi o to aby “dowalić naszym” tylko tym co faktycznie są winni.
    Sprawa delikatna i trzeba bardzo uważać.
    – Tutaj też nie negatyw bo wykorzystanie elementów muzycznych jest bardzo dobrym pomysłem. Raczej uwaga. Może jednak niech Pan Szycht da sobie spokój z pisaniem tekstów do piosenek. Kiepsko mu to wychodzi. Piosenka dobrana świetnie. Tekst jednak nie mógł “grać” z melodią. Zaznaczam że nie słyszałem tego wykonania. Czego zresztą żałuję. Myślałem że znowu będzie trętwawo-pokrzykiwawo-zadęcie, dlatego mnie nie było. Teraz żałuję.
    Generalnie uważam że – w tym kierunku ale z uwagami. Powodzenia.

  3. Adam81w mówi:

    Świetnie wyszło z tymi karykaturami. A no i smerfy też w dechę.

    Polecam też:
    http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=198

  4. Adam81w mówi:

    Dość już dyskryminacji!

  5. tomasz mówi:

    O chłopiec – kłamca się pojawił. Coś mi przypominając.

  6. Mykolas mówi:

    O Jezu!!! Ale dlugi artykul… Jakby opisywal przynajmniej wydarzenie wagi przyjazdu Obamy do Norwegii…

  7. Waldemar mówi:

    Wspieramy!!!!

    Polacy w:

    Luanda

    Porto-Novo 1)

    Gaborone

    Wagadugu

    Bużumbura

    Ndżamena

    Kinszasa

    Dżibuti

    Kair

    Asmara

    Addis Abeba

    Libreville

    Bandżul

    Akra

    Konakry

    Bissau

    Malabo

    Jaunde

    Nairobi

    Moroni

    Brazzaville

    Maseru

    Monrovia

    Trypolis

    Antananarywa

    Lilongwe

    Bamako

    Rabat

    Nawakszut

    Port Louis

    Maputo

    Windhuk

    Niamey

    Abudża

    Pretoria 2)

    Bangi

    Praia

    Kigali

    Dakar

    Victoria

    Freetown

    Mogadiszu 3)

    Mbabane 4)

    Chartum

    Dodoma

    Lomé

    Tunis

    Kampala

    Jamusukro 5)

    São Tomé

    Lusaka

    Harare

  8. Józef mówi:

    Polskość to normalność!.

    “Lejtmotywem demonstracji był apel do premiera Donalda Tuska. Tyle, że apel nie był skierowany do premiera jako szefa rządu polskiego, lecz do szefa Prezydencji Polskiej w Unii Europejskiej.”

    Tymczasem lejtmotywem Donalda Tuska jest: “Polskość to nienormalność” (niem. Leitmotiv –motyw wiodący, przewodni) http://ktoczytaniebladzi.prv.pl/KTO-CZYTA-NIE-BLADZI/DONALD_TUSK-POLAK_ROZLAMANY.pdf …-Kto czyta nie błądzi…-
    Nie błądzi też kto słucha uczciwych profesorów a nie, -niedouczonego magista…- http://www.youtube.com/watch?v=8O-ns7tjCrM&feature=player_embedded#at=67 “DONALD TUSK POLAK ROZŁAMANY ZNAK 1987, nr 11-12 (pełny tekst)
    Polskość jako zadany temat… Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa?. Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń?[190]
    Polskość to nienormalność — takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do grainic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi. Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości – między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą — [—-] [Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. O kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6 (Dz. U. nr 20 poz. 99, zm.: 1983 Dz. U. nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski, jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem. Tak, polskość kojarzy się z przegraną, z pechem, z nawałnicami. I trudno, by było inaczej. „Czym jest nasze życie? — pisał Andrzej Bobkowski w Szkicach piórkiem (ile w nich trafnych uwag o polskości!). — Nawijaniem na kawałek tekturki krótkich kawałków nitki bez możności powiązania ich ze sobą. Gdzie mam szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad prababki? Do czego przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego — do opowiadań, prawie do legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swą energię w kłótniach i walkach z przechodzącymi. Jak myśleć o urządzeniu tego pokoju ładnymi meblami, bibelotami, serwantkami, gdy błocą ciągle podłogę, rozbijają i obtłukują przedmioty? To nie jest życie — to ciągła tymczasowość życia motyla i dlatego w charakterze naszym jest może tyle cech przypominających tego owada. Jakim cudem mamy być mrówkami?…” Gdy spisuję te luźne uwagi, czuję w każdym momencie, że coś[191]umyka, że z wielkim trudem formułuję nawet banalne myśli. Refleksja zniekształcona jest nastrojem, emocją, a i te są zmienne. Bo choć polskość wywołuje skojarzenia kreślone przez historię, jest ona także przecież dzianiem się, jest niepewnym spojrzeniem w przyszłość. I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem. Wtedy sądzę — tak po polsku, patetycznie – że polskość, niezależnie od uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym świadomym wyborem.[192]
    Donald Tusk”

  9. krotochwilny Lech mówi:

    Chajewski nie bardzo chyba wiedział co chciał napisać byle tylko przeciwko Litwinom. Obóz w Dziewieniszkach spektakularnym przykładem polityki rządu A. Kubiliusa wobec Polaków – żałosne.

  10. Jurgis mówi:

    Kiedy wreszcie UE zauważy dyskryminację narodowościową Polaków na Litwie ?

  11. józef III mówi:

    Nic nie zauważą, nic nie zrobią – a w Polsce większość jest obojętna nie tylko wobec polskości na Litwie ale i wobec polskości w ogóle

  12. Tomasz Otocki mówi:

    Proszę się nie obrazić, ale tekst piosenki – nie wiem przez kogo napisany – to straszliwa grafomania.

  13. Boruta mówi:

    Panie Tomaszu, proszę się nie obrazić, ale albo mocniej skoncentrować, albo udać do okulisty:), a poważnie to przeczytać uważnie post nr 1.

  14. czarek mówi:

    Troche nie na temat ale ciekawe .Piosenka “seet home Alabama “wykonywana byla przez amerykanski zespol o dziwnej nazwie Lynyrd Skynyrd .W jednym z wywiadow czlonkowie zespolu zdradzili ze nazwa grupy wziela sie od nazwiska nauczyciela ze szkoly gdzie czlonkowie grupy chodzili . .Nauczyciel Polak z pochodzenia mial nazwisko ktorego nikt nie potrafil prawidlowo wymowic :cos jak Leonard Ski????d. co wszyscy wymawiali Lynyrd Skynyrd.
    Sama piosenka jest pochwala Poludnia USA i byla odpowiedzia na inna piosenke :Southern man -Neil Young,gdzie poludniowcy byli krytykowani .

  15. Czesław57 mówi:

    Mnie się podoba.

  16. ben mówi:

    Taaak. To bardzo piękna pieśń.

  17. Budzik mówi:

    do Józef 8

    Ale wysiliłeś się! Wyszukałeś gdzieś w lochach awangardowy i przeintelektualizowany tekst sprzed 24 lat!

    Chwała za wytrwałość (mi by się nie chciało:) Kto się tym dziś interesuje i kogo to obchodzi? Dziś normalni ludzie mają zupełnie inne dylematy

  18. Józef mówi:

    do Budzik 18

    Zacznij też się wysilać a potem upominaj dzwoń i budź mnie i innych, -radzę rozpocząć wysiłek od lektury Lewis Carroll:

    “Wyprawa na Żmirłacze
    Scenka była przemiła. Ale wkrótce stwierdziła
    ta załoga, tak ufna z początku,
    że w zakresie żeglugi przez ocean złowrogi
    Brząkacz zna się tylko na dzwonku.”

    Chodzi o to żebyśmy oprócz używania, -Public Relacons and Publicity nie mylili “PR” z RP i poznali konsekwencje publiczne relacji, kontaktu z otoczeniem oraz ich wpływania na kształtowanie stosunków publicznie działających podmiotów z jego otoczeniem.
    Kłania się tu Długomyślność, czyli cnota niezbędna w zakresie wychowania wg J. Woronieckiego, a poeta Cz. Miłosz zawarł sens tej cnoty słowami “poeta pamięta” zawartych w wierszu:

    “Który Skrzywdziłeś
    Który skrzywdziłeś człowieka prostego
    Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
    Gromadę błaznów koło siebie mając
    Na pomieszanie dobrego i złego,
    Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
    Cnotę i mądrość tobie przypisując,
    Złote medale na twoją cześć kując,
    Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,
    Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
    Możesz go zabić – narodzi się nowy.
    Spisane będą czyny i rozmowy.
    Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
    I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.”

    Tego nie pokazali w telewizji, dlatego nie masz dylematu… -to obejrzyj i posłuchaj wypowiedzi znawcy przedmiotu mądrzejszego od nas i naszego magistra, -jak o nim piszesz: “awangardowy i przeintelektualizowany tekst sprzed 24 lat!” czyli “klasyka”, -jak mówi o nim nasz prof. historii Andrzej Nowak potwierdzając Twój pogląd na konferencji “Polska po XX latach 1989 – 2009” 11 grudnia 2009r. w Sejmie RP:
    http://lista-obecnosci.blogspot.com/2010/01/tego-nie-pokazali-w-telewizji.html

  19. Budzik mówi:

    do Józef 19

    Nie kryję na forum KW, że wiele zagadnień jest mi nieznanych. To nie powód jednak aby szufladkować mnie jako uczniaka. Wiem, że przejawianie skromności to w oczach wielu osób sygnał do ataku. Takie zachowanie to nic innego niż instynkt pierwotny, charakterystyczny dla drapieżników. Jesteś drapieżnikiem Józef?

    PR jako zagadnienie polityczne jest powszechnie stosowane. Czasem jednak wskutek nadmiaru formy, treść zatraca się i oddala się aż w końcu całkiem znika. Sam żonglując cytatami, autorami stosujesz zasady PR.

    To prosty mechanizm. Podpierając się wypowiedziami osób znanych (także uznanych twórców) pozycjonujesz się sam w roli autorytetu. Dlatego wolałbym abyś sam formułował swoje myśli. Wtedy rozmowa będzie równorzędna (pozbawiona “tricków”)

  20. pani mówi:

    Brakuje tylko zanotowanych na audio wideo piosenki z momentem wysyłania balonu z listem do naszego Andrzeja Kubeleczka. Może zanotowaliście na telefony, napewno ktoś montaż sporządzi.

  21. Józef mówi:

    Do Budzik 20

    To skutki zapaści semantycznej nas poróżniły bo nie jestem do nikogo tu uprzedzony anim drapieżnim, ani nie stosuję tricków rodem z ‘dialektyki’ i sofismatycznego pląsania dokolusia prawdy, -tylko merytorycznie dociekam prawdy. Zrobiłem szerszą wykładnię dodając cytaty i link, bo użyłeś „marchewki” chwaląc mnie z jednej strony: „Chwała za wytrwałość (mi by się nie chciało:)” chłoszcząc z drugiej strony egalitarną pałką z PR-owskich sondaży: ‘dobrze sytuowanych, wykształconych z dużych miast’: „Kto się tym dziś interesuje i kogo to obchodzi? Dziś normalni ludzie mają zupełnie inne dylematy”… „normalny człowiek…” wg czyjej normy? może pana premiera Litwy a może Polski?

    Herbert mówił już w latach 90-tych, korzystając z daru cnoty długomyślności o dokonującej się w Polsce zapaści semantycznej, w “Wierności” pisze o zapaści semantycznej jaka jego język dzieli od języka Michnika. Uczą więc owi „klasycy” stosując zapaść semantyczną nauczają Polaków opluwania własnej Ojczyzny, manipulując znaczeniem słów, prowadzą do obrzydzanie Polski i Polskości wmawiając bzdury że „Polskość to nienormalność ” jak „przeintelektualizowany” mgr Tusk.

    Tym razem na koniec postu „wyrażając samokrytykę” dodam tylko jeden link do wywiadu z prof. Jackiem Trznadlem „Ucieczka od Prawdy” – o politycznej pogardzie i wulgarności, o pseudoautorytetach i „truciźnie”, którą „naród zdurzony oszalał” – rozmawia Wiesława Lewandowska http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/niedziela201031_trucizna.html

  22. Budzik mówi:

    do Józef 22

    Za taki celny post masz moje oklaski. Jest to bardzo celna analiza obecnego stanu rzeczy. Trafnie diagnozujesz wyparcie starej nowomowy, nową. Nowa nowomowa (jakkolwiek śmiesznie to nie brzmi) jest dużo bardziej cyniczna i wulgarna. Dodatkowo oparta jest na wiedzy socjologicznej oraz nierzadko na symulowanych eksperymentach prowadzonych nie tylko na studentach ale także na “żywym organizmie” – na naszej społeczności za pośrednictwem mediów elektronicznych. Skutkiem tego są głębokie blizny na świadomości narodowej oraz szeroko pojętym interesie wspólnym. Zmiany zaszły tak daleko, że nie sposób z nimi dyskutować. Można je jedynie delikatnie popychać na nieco mniej cyniczny “kurs”. Niestety człowiek jako istota polega bardziej na percepcji aniżeli własnych zdolnościach analitycznych. Dużo większą rolę grają emocje i instynkty aniżeli analiza faktów. Stąd łatwość w wywieraniu wpływu oraz sukcesy w indoktrynacji większej części społeczeństwa.
    Jednostki zdolne do samodzielnego myślenia mają świadomość, że wobec wszechwładzy “rządu emocjami”, same aby osiągnąć swoje cele muszą iść na kompromis. Często jest kompromis z samym sobą, z własnymi poglądami. Stąd przypadki koniunkturalizmu, nierzadko “zgniłego”. No cóż, w końcu dorośli ludzie podejmują decyzje na swoje własne ryzyko i odpowiedzialność. Demokracja polega na tym, że ktoś podejmuje działanie a ktoś inny może o działanie otwarcie skrytykować.

    Ja Ciebie za post 22 nie krytykuję, bo masz rację. Jednak dalej obstaję przy swoim: “kogo to interesuje”. Media elektroniczne nie koncentrują uwagi ani znawców literatury ani wielkich myślicieli. Tu liczy się prosty przekaz i jego interpretacja. Jestem przekonany, że wśród uczestników forum KW jest wiele osób bardzo inteligentnych, posiadających dużą wiedzę oraz bardzo ciekawe, osobiste postrzeganie rzeczywistości. Warto ich przeczytać oraz podyskutować. Bardziej cenię jednak “żywe” słowo aniżeli przesłany “link” do czyjegoś artykułu.

  23. Andrzej R. mówi:

    Czas najwyższy, by w sprawach polsko-litewskich głos zabrał Kościół Katolicki. Tak jak za czasów prymasa Wyszyńskiego wobec pojednania polsko-niemieckiego.

  24. Boruta mówi:

    Tomaszu tekst mógł i grał z melodią. To sprawa posiadania słuchu muzycznego. Można rzecz jasna krytykować lub chwalić tekst, jako źle dobrany czy tam kiepski lub dobry “De gustibus non disputandum est” – ale do melodii pasuje. Faktycznie trzeba było przyjść. Zresztą jestem zdania, gdyby wszyscy krytykanci (nie mówię, ze część uwag nie jest słuszna), zechcieli sami urządzać manifestacje, to nie tylko zrobiliby wspaniałą robotę, ale zyskaliby złoty laur obiektywizmu i święte prawo do druzgocącej krytyki. A jest jej trochę (wszyscy rzecz jasna życzliwi) – sam słyszałem jednego z działaczy, ten zapewniwszy jak bardzo sprawę popiera rzekł – “Panie jak ja bym urządzał to przyszłoby pińcet”. Dalej komentować nie będę.

  25. tomasz mówi:

    do Boruta: Chętnie odsłucham. Gdzie? Rozumiem że Pan Szycht go posiada a ja nie. No cóż być może…choć nie raz słyszę w TV “artystów” ze słuchem absolutnym podobnież, i jakoś tak szybko ściszam odbiornik bo tego wycia wytrzymać się nie da.
    Gdyby wszyscy dyskutanci urządzali manifestacje to by było pełno demonstracji po parę osób zamiast jednej a zauważalnej. Bez sensu. Prawo do krytyki można jednak mieć bez tego. Bo gdyby tak było jak to piszesz to trzeba by ciebie zapytać czy byłeś kiedyś premierem czy choćby ministrem? A przecież ich krytykujesz.
    To niech ten działacza urządzi demonstrację na te “pińcet”. 😉
    Co nie zmienia faktu że liczba osób jest ważna i trzeba nad tym popracować.

  26. kujawiaczius mówi:

    Następnym razem piosenka na demonstracji w obronie Wilniuków niech będzie do takiego rytmu:

  27. Józef mówi:

    Do Budzik 23
    Za oklaski dziękuję, nie odwzajemniam bo nie rozumiem dlaczego mamy rezygnować z priorytetu prawdy w każdym wymiarze kontaktów nie ważne wirtualno-medialnym czy face-to-face?

    Symptomatyczne dla Twojego wywodu uznałem zdanie: “Stąd przypadki koniunkturalizmu, nierzadko „zgniłego””… Koniunkturalista to człowiek kierujący się w życiu własnym interesem w Grecji ἰδιώτης-idiōtēs nie interesowali się “Polis” w łacinie określano “niewykształconych, nieświadome osoby”. a jeszcze “zgniły” znaczy że owi idiotes mają jakieś niehonorowe interesy. Można powiedzieć o tym zdaniu: dno dna i po dnem dno, albo prościej “doliniarstwo”.
    NA otwarciu Narodowego Centrum Nauki w Krakowie, Globisz powiedział do Tuska: – Panie premierze, za idiotę robię tu ja….
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GOhYHu8DnZ0#at=17
    “Order Orła Białego” dla Zbigniewa Herberta leżał 9 lat w kancelarii Prezydenta RP, -dlaczego?

  28. pani mówi:

    >24.Andrzej R., Sierpień 3, 2011 at 10:43 –

    Czas najwyższy, by w sprawach polsko-litewskich głos zabrał Kościół Katolicki. Tak jak … – Niestety tak jak gdzie indziej tu i z kościołem nie będzie. Właśnie na dniach Lrytas pisał jak postepowi księża już nie mogą godzić się na niesprawiedliwość, nepotyzma, podwójne standardy moralne, szykany w swoim środowisku. A jest wśród hierarchów i wiele antypolaków.

  29. Budzik mówi:

    do Józef 28

    Dam Ci się sprowokować do określenia, że prawda jest często niewygodna. Nie jest to określenie, którego nie jesteś świadom. Fakt, że nie istnieje świat “dwuwymiarowy” albo inaczej “czarno – biały” wiedzą już dzieci w przedszkolach, zatem nie prowokujesz mnie tu do ponownego “odkrycia Ameryki”. “Doliniarstwo” jak to niezwykle literacko raczyłeś określić jest “dnem dna…” oraz jest pochodną koniunkturalizmu. Lecz Józef na litość boską świat idealny nie istnieje (król jest nagi). Można silić się na różnego typu kodyfikacje, które mają być złotym środkiem na zło tego świata ale nawet Lex duodecim tabularum nie stanowiło panaceum, bo jego postanowienia też były przedmiotem kompromisu. Niektórzy byli by nawet skłonni powiedzieć, że był to “niehonorowy interes”. No cóż, był i czas dalej biegnie dalej. My żyjemy a po nas przyjdą inni.

    Rozumiem, jesteś zainteresowany prowadzeniem krytyki wobec obecnego obozu rządowego w Polsce. Nikt nie odbiera Ci tego prawa. Krytyka to oznaka otwartego, niezniewolonego umysłu. Dlatego po raz kolejny kieruję moje oklaski jednocześnie dalej zastanawiając się, czy aby jednak dopuszczasz w myślach fakt, że świat idealny to jednak miraż

    PS.
    Globisz jest genialny:)

  30. Boruta mówi:

    Tomaszu, ale premierem czy ministrem nie może zostać każdy, a zorganizować pikietę owszem. Jestem podobnego zdania, ze zamiast kilku pikiet kilkuosobowych lepiej jedną większą, tyle, że nie wiem czy te osoby, prócz gadania na nią wogóle przyjdą. Poza tym każdemu może się coś nie podobać i tak jest niemal zawsze. Oczywiście jest kilka czynników, o których bym Ci napisał i które są istotne, ale ponieważ czyta też Sauguma (której serdecznie nie pozdrawiamy) to sobie daruję. Co do piosenki nie ma nagrania, ale może uda mi się zasugerować, by ją nagrali. Problem w tym, że nie jest nas wcale tu wszystkich tak mało, lecz zarządzanie całością jeszcze kuleje. Lecz pomimo to w dalszej perspektywie antypolska polityka Lietuvii skazana jest na porażkę, bo nie ma innej możliwości, po tym jak sprawa wyszła. Im więcej próbują ją przedłużyć, tym większy będzie boom.

  31. tomasz mówi:

    do Boruta: Doprawdy. A ja jak tak sobie patrzę na świat lat już dziesiąt, to dochodzę do wniosku że premierem może zostać każdy. W myśl zasady – Nie matura lecz chęć szczera. 😉
    Dlatego nie ma co liczyć na “osoby” tylko na tzw masy. Zgadza się zawsze się komuś coś nie spodoba. Na ale robić trzeba. Byle z sensem. Co do “Saugumy” to proszę bardzo oto mój email: lesmas@interia.eu Zapewniam że nie kontrolowany przez nich o czym zapewne jest przekonanych wielu “prawdziwych patriotów” których i ty pewnie znasz. 😉
    Owszem nie jest tu wszystkich tak mało ale wystarczy jeden czy dwóch (celowo nie podaję nicków) aby zniechęcić do …właśnie …nie do siebie tylko do pomysłu – bo tak to działa – dziesiątki innych zniechęcić.
    Nie służy temu zachęcaniu także nieco dziecinna retoryka o “Lietuvii”. Ja na przykład przedszkolnych przezywanek nie lubię szczególnie gdy sprawy są dość poważne. Co innego satyra wprzęgnięta do tych spraw. To co innego i bardzo skuteczne.

  32. Józef mówi:

    Mówimy tu w zasadzie o prawdzie w kontekście artykułu o manifestacji w sprawie prześladowań Polaków na Litwie, nie o Kancelarii Premiera i jego ministrach. Wpływu na to jak zareaguje nie mamy bo to sprawa sumienia jego i jego wyborców. Odwołajmy się do ducha Pawłowego i wyznajmy imperatyw prawdy jako nakazu i zasady moralnej, która nie podlega dyskusji i którą można bezpośrednio wywieść z założeń teoretycznych mowy na Areopagu, pomijając “Uzasadnienie metafizyki moralności Kanta”, bo w istocie nic nowego tu nie wniósł, a przed nim nawet zwolennik Kartezjusza, -Spinoza nazywał Chrystusa “największym filozofem”. Wspominasz prawo dwunastu tablic bo istniało ponad 1000-lat a po reformie Justyniana i w jakiejś formie istnieje do ej pory. Zwracałem jednak wcześniej uwagą przed VII w.p.n.e wspominając „Polis” i „idiotes” z jego Archontami (m.in. słynnym Drakonem), którzy przez tesmotetów zajmowali się ustawodawstwem, a Rzym Ruś i Kaukaz tylko je przyswoili. Można sięgnąc głębiej i przywołać spisany XVIII w. p.n.e Kodeks Hammurabiego albo do dekalogu wg niektórych źródeł nawet ΧΊΛΙΑ albo M w. p.n.e , -tylko po co perorować na kolejnych forach Areopagach i Agorach skoro oferta została złożona i trzeba wybrać bo nic nowego powiedzieć nie jesteśmy w stanie. Skoro w roku około 33-lata po roku „0” na przełomie Er „gdy nastąpiła pełnia czasu (Ga 4, 4-5) http://www.harmeze.franciszkanie.pl/index1.php?zm=19 wydarzyła się ta historia na Areopagu:

    „Mężowie ateńscy – przemówił Paweł, stanąwszy w środku Areopagu – widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: «Nieznanemu Bogu». Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. (…) Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak powiedzieli niektórzy z waszych poetów. (…) Wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych». Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: «Posłuchamy cię o tym innym razem». Tak Paweł ich opuścił” (Dz 17, 22-33).”

    Jan Paweł II Ateny, 5.05.2001 stąpając po śladach swojego „imiennika” powiedział: „Jeśli zważymy rolę, jaką odegrała Grecja w ukształtowaniu starożytnej kultury, zrozumiemy, dlaczego ta mowa Pawła może być w pewnej mierze uznawana za najważniejszy symbol spotkania Ewangelii z ludzką kulturą” W tym sensie mamy dziś „nasze własne Ateny”, z ich poglądami i ich religijnością. Filozofowie uznawali logos za domenę zaprzężoną do swej wyłącznej dyspozycji, religię umieszczali w sferze mitu przeznaczonego dla ludu. Ale powstał rewolucyjny problem niepodzielności prawdy między rozumem i wiarą. Rewolucja dotycząca prawdy przestaje być abstrakcją lub przedmiotem, tylko staje się podmiotem, a prawdziwa metoda polega na naśladowaniu Chrystusa (“Jam jest droga, prawda i życie”).

    Dlatego nie możemy z jakichś płytkich racji wiary i rozumu, pisać banalnie szczególnie na tym forum co się nam podoba, tłumić w sobie każdy autentyczny ból i wyrzuty sumienia,

  33. Józef mówi:

    -c.d -wcięło po przecinku… -zobojętnieć na przyczyny spraw, a kompromis czasem „zgniły”, bądź neutralność -podnosić do rangi swojej życiowej filozofii?.

  34. Budzik mówi:

    Józef

    Tym razem już rozpocznę swój post od oklasków:)Twoja wiedza na temat filozofii jest ogromna. Sam przekaz jest emocjonalny, co podkreśla chęć przekazania informacji w sposób szczególnie dobitny. Zastanawia mnie tylko mechanizm braku skłonności do powstrzymania się od powoływania się na kolejne historyczne autorytety celem podkreślenia jednej (prywatnej) myśli. Ciekawy mnie także Twoje lekceważenie osób, które mają (zaledwie) wyższe wykształcenie magisterskie. Znam kilka osób z “poważnymi” tytułami naukowymi. Jednak tytuły profesorskie skutkują często wzmocnieniem “ego” ale kosztem “ludzkich” odruchów i poszanowania zwykłych “doktorów”, “magistrów”, czy osób bez wyższego wykształcenia.

    Trochę to wykracza poza przyjęty schemat 140 znaków na sensowny post. Nie mniej wolno nam pisać co chcemy i jak chcemy. Każdy głos wykraczający poza standard wzbogaca czytelników (pod warunkiem, że ich to interesuje).

    Tym nie mniej zgadzam się, że łączy naszą obecność na tym forum artykuł traktujący o losie Polaków na Litwie. W tej sferze warto jest pisać wyłącznie wielkimi literami. Twój prowokacyjny post nr 8 jednak nieco odbiegał od przesłania autora artykułu.

  35. robert mówi:

    Proponuję mniej krytykować a wziąść się samemu do pracy. Jest demokracja każdy może zorganizować lepszą demonstrację. Wystarczy ściągnąć na nią chociaż kilkuset ludzi. Wtedy czapki z głów. Natomiast jak dotąd ciągle chodzi mi po głowie fraszka “Krytyk i eunuch z jednej są parafii obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi”

  36. tomasz mówi:

    do robert: I to właśnie jest postawa bez sensu. Nie podoba się? Zrób lepszą. I tym to sposobem będą dwie albo i trzy po parę osób. Czyli tak jakby nie było żadnej. O to ci chodzi?

  37. Boruta mówi:

    Tak tyle, że krytykanci ani nie zrobią własnej ani nie przyjdą z grupka tych 5 osób, by zasilić inną – jednym słowem nie zrobią nic oprócz gadania. Co do maila Tomaszu, skorzystam, gdy tylko będę miał więcej niż krótką chwilę przy internecie.

  38. tomasz mówi:

    do Boruta: Spokojnie, zaczekam.

  39. Józef mówi:

    Budzik, -nie odwracaj kota ogonem emocjonalnie bo to Ty podszedłeś do tekstu “przeintelektualizowanego Tuska z lochu rodem”, gdy ja tymczasem ograniczyłem się do zestawienia leitmotivu demonstrantów z “leitmotivu tekstu z lochu Tuska”, a wnioski czego można spodziewać się po demonstracji, -pozostawiłem inteligencji szanownych forumowiczów. Wniosek mój (prywatny), -jak go nazywasz jest pochodną przysłowia: “czym skorupka za młodu nasiąknie tym pod starość trąci”

  40. Kmicic mówi:

    Brawa dla organizatorów i uczestników. Karykatury powinno się rozesłać polskim i europejskim politykom w formie pozdrowień z “wakacji”

  41. Kmicic mówi:

    Coraz więcej o naszych na LT pisze się za oceanem:https://www.dziennik.com/news/swiat/21832

  42. Budzik mówi:

    do Józef 40

    Nie jest istotne to, czy czytamy wypowiedzi Tuska znalezione “w lachach” (patrz: wypowiedzi sprzed wielu lat). Z tego punktu widzenia jest to bardzo mało istotne, gdyż polityka w wymiarze XX lecia RP jest strasznie koniunkturalna. Możemy się z tym nei zgadzać ale jest jak jest a “jaki jest koń każdy widzi”. Dużo ciekawsze są jego wypowiedzi z okresu, kiedy PO była w opozycji. Natomiast już super ciekawe są jego wypowiedzi oraz działania po utworzeniu rządu większościowego z PSL. Po odarciu wypowiedzi z piany i politycznej nowomowy rysuje się obraz raczej “nieciekawy”.

    Piszesz, że “czym skorupka za młodu…”. Coś w tym jest! Dużo miej poprawny politycznie był Piłsudski, który powiedział …”kto w młodości nie był socjalistą, ten na starość będzie skurwysynem”…
    Gdyby Tusk zdał sobie z tego sprawę….ech Ale to już jest fantazjowanie:)

  43. Józef mówi:

    Do Budzik 43
    Zgadzam się że: “polityka w wymiarze XX lecia RP jest strasznie koniunkturalna” ale nie zgadzam by Tuska równać w czymkolwiek do Piłsudskiego: “Bramy przepastne śmierci dla niektórych ludzi nie istnieją. Świadczą o prawdzie wielkości takiej, że prawa wielkości są inne, niż prawa małości.(…) W imieniu Rządu Rzeczypospolitej polecam Panom odnieść trumnę Juliusza Słowackiego do krypty królewskiej, bo królom był równy.”

    PRZYSZŁOŚĆ

    Wypłowieją litery, czarne oraz te krwawe,
    i odpłyną obłoki, gnane wichrem jak flaga,
    przez lat setki wycieczki będą dreptać na Wawel…
    Nieświadome minionych, zmasowanych ujadań.

    Otrze łzy Poznań, Rzeszów, Szczecin, Wrocław i Gdynia,
    podsumuje ofiary historyczny rewident,
    zaznaczając, że kiedyś do zabitych z Katynia
    z delegacją dołączył jeden polski Prezydent.

    Czas pogodzi jak grabarz, namiętności ostudzi,
    do niebytu strącając chwalcę tak jak krytyka.
    Zapomnimy konflikty, zapomnimy i ludzi,
    niezależnie po których stali stronach barykad.

    Lecz zostanie, jak duchy, które śpią w sarkofagach
    od swej śmierci spotkanej nad Elsterą, pod Warną,
    wiara, że nieśmiertelny honor jest i odwaga,
    że są nie do zabicia Polska i Solidarność!

    Choć o Małym Rycerzu dumka pękła jak hejnał,
    będzie dalej historii toczył kamień się młyński.
    A w kronikach, wspomnieniach, pamiętnikach, legendach
    sen o Polsce odważnej będzie snem o Kaczyńskim.

    Marcin Wolski

    …-mogło być inaczej… gdyby nie dagawor z Putinem na Westerplatte i: “Gdyby Tusk zdał sobie z tego sprawę….ech Ale to już jest fantazjowanie:)”

  44. Jurgis mówi:

    Może warto byłoby jednak dołączyć tu do artykułu (lub w innym miejscu)zdjęcia plakatów satyrycznych pokazanych na demonstracji przed URM.
    Konwencję protestu warto uznać za trafioną ,mimo cisnących się na usta mocnych słów pod adresem rządzących na Litwie.

  45. tomasz mówi:

    ad 44: Tak jest Mały Rycerz – Kaczyński. Dzielnie walczący z … mgłą. Główna atrakcja turystyczna w Krakowie jego grób. To faktycznie jest sen, jakiś chory sen.

  46. tomasz mówi:

    Proponuję nie ograniczać do jakiś tam wierszy o “Małym Rycerzu”. To za mało i nie tworzy “legendy”. Trzeba zmienić hymn. Na przykład tak:

    Jak Kaczyński pod Smoleńskiem,
    Mając złą załogę.
    Dla ojczyzny ratowania
    Rzucił się na brzozę.

  47. Józef mówi:

    tomasz, -no comments…

    „Koń jaki jest, każdy widzi” napisał w “Nowych Atenach” Benedykt Chmielewski, MAK i Komisji Milera różnią się A„Niewierny Tomasz” wierzy „brzozę”?

    “Dlaczego Landsbergis ostrzegał Martę Kochanowską, żeby uważała na drodze?

    http://januszwojciechowski.salon24.pl/259641,landsbergis-pamieta-polskie-elity-zapomnialy
    To, o czym pamięta Landsbergis, elita litewskich elit – polskie elity elit zapomniały. Zapomniały nagle, 10 kwietnia, gdy na dymiących zgliszczach samolotu, dawny oficer KGB Władimir Putin uścisnął Donalda Tuska. Dziś, po tamtym uścisku, elity gotowe są głowę dać za rosyjską praworządność, drwiąc i szydząc z tych, którzy w tę praworządność wierzą nie dość gorliwie.
    Jakie elity, taka wiara.”

  48. tomasz mówi:

    do Józef:
    Bez komentarza.
    Komentuję. 🙂

    Tak wierzę, bo tę brzozę zasadził Putin a kupił ją Tusk w OBI. Promocja była.

  49. Józef mówi:

    Tomasz, -gratuluję! -masz silniejszą wiarę od Landsbergisa.

  50. tomasz mówi:

    do Józefa: Dziękuję. Landsbergis to przy mnie “mały Kazio”.

  51. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    “Jak Kaczyński pod Smoleńskiem,
    Mając złą załogę.
    Dla ojczyzny ratowania
    Rzucił się na brzozę.”

    Ciekaw jestem czy już osiągnąłeś dno moralne czy jeszcze stać cię na więcej…
    Obrzydlistwo!

  52. tomasz mówi:

    do von Judenstein: Stać mnie na znacznie, znacznie więcej.

  53. Józef mówi:

    Tomasz. @49 i 51
    Przegiąłeś szydząc z empatii okazanej pani Ewie Kochanowskiej, -wdowie po Rzeczniku Praw Obywatelskich, przez naszego pobratymca Landsbergisa. Sceptycyzm ma swoje źródło w stoicyzmie, któremu granice postawił Sokrates, Ty zanurkowałeś z tym swoim cynizmem poniżej źródła cynizmu gdzie już tylko dno i wodorosty… -czyli w „psizm”

    Poczytaj co to „psizm” i kto Polacy:
    „Zaraz po śmierci Sokratesa, który został otruty na mocy niesprawiedliwego wyroku, Fedon (w Fedonie Platona) tak mówił o nim do swego przyjaciela, Echekratesa: „Tak nam, Echekratesie, skonał przyjaciel; człowiek, o którym możemy powiedzieć, że ze wszystkich, którycheśmy wtedy znali, najlepszy był i w ogóle najmądrzejszy i najsprawiedliwszy”. I właśnie uczniowie Sokratesa chcieli być tacy, jak ich mistrz: rozumni i prawi. Określano ich mianem cyników, ponieważ Antystenes nauczał w gimnazjum o nazwie „Kynosargos”, niedaleko bram miasta. Widać wyraźnie, że pierwsi cynicy są zaprzeczeniem tego, co dziś łączymy z pojęciem cynizmu, że raczej dzisiejszy cynizm należałoby spolszczyć i dokładnie nazwać tak, jak tego domaga się słowo greckie; kyon po grecku to pies, więc współczesny cynizm to po prostu psizm.”

    „Polacy (fragment wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, z 23 XII. 1942 r.)
    (…)My będziemy żyli
    i tysiąc lat po śmierci w gałęziach szubienic,
    płoszący życie z ślepi tych, co nas zabili.
    Ja rozmawiam z cieniami umarłych rycerzy,
    nad grobowiskiem ziemi, sam jak krzyż zgorzały,
    i mówię: “O, przeklęty ten, który nie wierzy
    wystygłym prochom ludu i serc żywych grozie;
    bo kto na swojej klęsce – klęskę ducha mierzy,
    O! tego nie wybawi płomienisty orzeł.
    Bo kto nie kochał kraju żadnego i nie żył
    chociaż przez chwilę jego ognia drżeniem,
    chociaż i w dniu potopu w tę miłość nie wierzył,
    to temu żadna ziemia nie będzie zbawieniem”(…)

  54. tomasz mówi:

    do Józef: Do tej pory przekonany byłem że mam dzisiaj kaca. Teraz widzę że to ty go masz a mnie tylko trochę boli głowa. 🙂

    Jakie szydzenie z Kochanowskiej? A Landsbergis być może i jest twoim pobratymcem ale moim na pewno nie.

  55. Józef mówi:

    tomasz 55
    R

  56. Józef mówi:

    tomasz 55
    Radzę nie pić “wynalazków” a szczególnie unikaj “wody brzozowej”, to będzie nadzieja na trzeźwe posty.

  57. tomasz mówi:

    do Józef: O nie! Lektura twoich postów bez “wspomagacza” jest ponad moje siły.

  58. Józef mówi:

    bierz i mierz siły na zz miary

  59. Budzik mówi:

    Tomasz

    Józef pisze genialne, wzbogacające posty. Przejawia tylko czasem trend wznoszenia się w postach ponad przeciętność. Chyba troche nad tym nie panuje. Nie mniej warto się pochylić nad jego pisaniem, bo jego posty to esencja wiedzy, po którą nieczęsto się sięga. Zwykle z lenistwa:)

  60. Józef mówi:

    Tomasz 60

    Mówiąc “obok mnie” o mnie wyzwalasz mój komentarz wypływający z zasady “nic o nas bez nas”. Wprawdzie powinna mnie unieść od tej “genialności” próżność gdyby nie ta następująca po tej pochwale apoteoza przeciętności, której nie jestem fanem i sugestia jakobym nie panował nad tą nieprzeciętnością. Dalej już tylko “marchewka”…, -dziękuję
    Uważam że nasz mniej lub więcej sympatyczny bloger “tomasz” balansuje między blagą a blogiem, -wyraził tą ambiwalentną postawę OBI-jając się o brzozę, którą kupił sobie na wyprzedaży między Putinem a Tuskiem.
    Ponieważ nie obchodzi go głębsza analiza treść moich esencjonalnych postów, pisanych z mojej pozycji personalisty, dlatego dedykuję mu uzupełniając Twój post, -mądrość naszego Polsko-Litewskiego wieszcza Adama:

    “MĄDROŚĆ
    Nauką i pieniędzmi drudzy cię zbogacą;
    Mądrość musisz sam z siebie własną dobyć pracą.

    MĄDROŚĆ I UMIEJĘTNOŚĆ
    Aby mądrości nabyć, nie dość mieć pojętność,
    Nie dość uczyć się: mądrość nie jest umiejętność;
    Ta pragnie z teoryi praktykę wyciągnąć,
    A tamta teoryję praktyką osiągnąć.”

  61. tomasz mówi:

    Głupota może istnieć i bez pychy, nie ma jednak pychy bez głupoty.
    – Lew Tołstoj

  62. Józef mówi:

    Większym dla mnie autorytetem jest Mickiewicz, ale hr. Tołstoj to też dobry kierunek! bo imperatywem jego życia była Prawda Chrześcijan czyli Chrystus, poszukiwaniem jej zajął całe swoje życie, wyznawał zasadę “nieprzeciwstawiania się siłą złu” czyli Izajaszowemu orędziu “zło dobrem zwyciężaj” antycypował w imponderabiliach bł. ks Jerzemu Popiełuszce “Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.” /Rz 12,21/
    Tołstojem inspirował się Gorki i ponoć “ukradł” mu “Człowiek to brzmi dumnie” ale na pewno Tołstoj powiedział bo był także wierny głoszonemu poglądowi (odmiennie niż Gorki) że: “Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce”

  63. Budzik mówi:

    Pysznie chłopaki:)

    Masa cudzych słów, mniej własnych. Tak wygodniej ale trzeba czasem zniżyć się do użycia własnych i nie uciekać w cytaty.

    Jeśli używa się zbyt dużo cytatów, to tak jakby własna nieśmiałość powstrzymywała przed podejmowaniem OSOBISTYCH opinii. Zawsze wygodniej bowiem jest schować się za WIĘKSZYMI plecami uznanych autorytetów, czy twórców

  64. tomasz mówi:

    do Budzik 64: Sądziłem że właśnie takie cytaty są dla ciebie “genialnymi, wzbogacającymi postami”. 🙂

    Bo w pełni zgadzam się z tym co piszesz tylko jakby adres nie ten przynajmniej częściowo. 😉

    do Józef: No to wciel te zasady w życie i “zrób mi dobro” zamiast pleść o swoich “esencjonalnych postach, pisanych z twojej pozycji personalisty” oraz o moich rzekomych zakupach dendrologicznych.

  65. tomasz mówi:

    do Józef: A i zauważyłem że V.Landzbergis nie jest już dla ciebie takim autorytetem. A “pobratymcem” dalej?

  66. Budzik mówi:

    do Tomasz 65

    Sam czasem jestem zbyt leniwy na czytanie “genialnych, wzbogacających postów”:)

  67. tomasz mówi:

    do Budzik: To witaj w klubie. 🙂

  68. Józef mówi:

    Witam klubowiczów!
    Nie wiem tylko wytworni Panowie, -czy operujemy tymi samymi pojęciami, bo “esencjonalizm” to ogląd filozoficzny do, którego się chętnie odwołuję i korzystam żeby nie ględzić a “personalizm” to filozoficzny kierunek myślowy, którego wybitną postacią jest Jan Paweł II. Natomiast “klubowicze” mają tendencje stadne, konformistyczne i w końcu “etatystyczne” a tego chciałbym uniknąć i Was zniechęcam do indywidualizmu, który jest postawą zgubną bo w/g Orygenesa intuicję bierze za przewodnika, a taki intuicyjny przewodnik niejednego sprowadził na manowce albo jak byście chcieli wytworniej to wpuścił w maliny jak np. Kartezjusza. Dlatego sięgam do niezatrutych źródeł i przytaczam z nich cytaty.

  69. tomasz mówi:

    do Józef: No i jest zwyciężania zła dobrem. 🙂
    Wy korzystacie z “zatrutych źródeł” oraz macie tendencje stadne oraz konformistyczne. Już nie mówiąc o tym jakim złem jest indywidualizm. Swoją drogą ciekawostka, tendencje stadne to zło. Indywidualizm to zło. Tako rzecze Józef – samo dobro. 🙂

  70. Józef mówi:

    Tomasz nie drzyj szat i zostań sobie w sekcie wierzących dendrologów.

  71. tomasz mówi:

    do Józef: Drzyj szat???
    Jak zawsze “zrozumiałeś”. 🙂

  72. Budzik mówi:

    do Tomasza i Józefa

    Generalnie myślimy tak samo ale Józef nie może się wyrzec pozy “nauczyciela”.

    Józefie, dobrze prawisz namawiając do myślenia. Nie wyczuwasz jednak współczesnych emocji. Dziś świat nie opiera się się na myśleniu ale na prowokowaniu emocji. Przykre to, lecz rzeczywiste.

    Tomaszu, irytuje Ciebie skłonność Józefa do wyrażania swoich myśli “esencjonalną” treścią. To kwestia wykształcenia Józefa ale także jak mniemam (choć mogę się mylić) także jego powołania oraz zawodu (jakkolwiek to zabrzmi).

    Generalnie jednak reprezentujemy zbliżony tryb myślenia, choć poruszamy się w odrębnych kategoriach w kwestiach podejścia do “pop-kultury” oraz kultury, która jest “ponadczasowa”…

  73. tomasz mówi:

    do Budzik: Zgoda z tym że mnie nie trzeba namawiać do myślenia. A nawyki “belferskie” faktycznie mnie irytują, szczególnie kiedy oznaczają konieczność przyjęcia poglądów “belfra”.

  74. Józef mówi:

    Do Tomasz i Budzik

    Tomasz – Twoja Opinia – czy pogląd, jest ściśle powiązany z Twoim subiektywnym spojrzeniem – używanie opinii zamiast ocen jest jedną z podstaw fetyszu „asertywnego zachowania”, -którym się manifestujesz.

    Budzik – doceniam Twoją analityczną opinię mojej „tfurczości” ale zamiast belfra wolę już rolę mentora z Itaki, przyjaciela domu Odyseusza i opiekunem Penelopy, podczas wyprawy pod Troję, który na pewno nie mylił Andronitis z Gynaikonitis. Inaczej bowiem Odys nie powierzyłby mu opieki nad żoną i synem…

    Starożytni twierdzili żartobliwie, że podróż z Aten do Sparty to jak przejście z gynaikonitis do andronitis. Dlatego niewykluczone że z Tobą chętnie posiedziałbym w Andronie i pewnie nie ględzilibyśmy opowiadaniem sobie głupich opinii…

  75. tomasz mówi:

    do Józef: Ty za to wręcz zioniesz empatią. 🙂

  76. Józef mówi:

    Tomasz, -Zgadzam się na takie zaszufladkowanie pod warunkiem że nie do celów inżynierii systemowej, -tylko w rozumieniu oryginalnym mpátheia – „cierpienie” czyli jako postawa jezuickiego montes pietatis z której to działalności znany był jezuita o. Piotr Skarga, i związał tę instytucję z Arcybractwem Miłosierdzia. Zlikwidowane zostały w okresie zaborów, lecz w Krakowie banki pobożne przetrwały do 1948. Natomiast w pełni duchowo Jan Paweł II wyraził tą ideę w świetle mysterium pietatis, czyli miłosiernej, przebaczającej miłości Boga. : http://ekai.pl/biblioteka/dokumenty/x582/homilia-jana-pawla-ii-podczas-mszy-sw-w-krakowie-lagiewnikach/?print=1

    Spróbuj pomyśleć: zionął czy pałał miłością lub jak wolisz empatią do nas i naszej wspólnej Ojczyzny Piotr Skarga dawniej a niedawno Jan Paweł II gdy na lotnisku w Kielcach w 1991r wołał: czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie?

    Nie można tutaj mówić o wolności człowieka, bo to jest wolność, która zniewala. Tak, trzeba wychowania do wolności, trzeba dojrzałej wolności. Tylko na takiej może się opierać społeczeństwo, naród, wszystkie dziedziny jego życia, ale nie można stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a właściwie go zniewala i znieprawia. Z tego trzeba zrobić rachunek sumienia u progu III Rzeczypospolitej!

    “Oto matka moja i moi bracia”. Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczeć!”

    “Lecz nade wszystko – słowom naszym,
    Zmienionym chytrze przez krętaczy,
    Jedyność przywróć i prawdziwość:
    Niech prawo zawsze prawo znaczy,
    A sprawiedliwość – sprawiedliwość.
    Niech więcej Twego brzmi imienia
    W uczynkach ludzi niż w ich pieśni,
    Głupcom odejmij dar marzenia,
    A sny szlachetnych ucieleśnij.
    Spraw, byśmy błogosławić mogli
    Pożar, co zniszczył nas dobytek,
    Jeśli oczyszczającym ogniem
    Będzie dla naszych dusz nadgnitych.”

  77. tomasz mówi:

    do Józef: A tak konkretnie to o czym teraz cytujesz?

  78. Józef mówi:

    Tomasz -liczę na Twoją inteligencję współczując mądrości, -cyt: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/03/Efez_Celsus_Library_3_RB.jpg

  79. Józef mówi:

    Tomasz,
    Odesłałem Ciebie do statuy mądrości (Σοφια)z Efezu, -Ty preferujesz fast foody Donaldowe.

    Platon już ostrzegał przed niezdrowym odżywianiem “sztućce zabiją”.

  80. tomasz mówi:

    do Józef: A ja ciebie odsyłam do Canossy. Bo preferujesz jedynie słuszny punkt widzenia.

  81. Budzik mówi:

    do Józef 75

    Użyłeś w swoim poście odnośnie moich wstępnych opinii wyrażanych “po omacku” raczej na podstawie intuicji aniżeli racjonalnej “próbki” następującego zwrotu:

    …”Budzik – doceniam Twoją analityczną opinię mojej „tfurczości””

    Wybacz Józefie moją “małość” ale nie rozumiem kontekstu tej wypowiedzi. Wiozłeś w cudzysłów słowo wyrażone z błędem. O ile pamięć mnie nie myli to nie użyłem ani tego zwrotu ani także słowa twórczość, tym bardziej wyrażonego “tfurczość”.

    Racz mi proszę wyjaśnić. Czy miałeś jakieś złe intencje wtykając mi słowa których nie wypowiedziałem? Czy to może raczej wyraz autokrytyki? Sam rozumiesz, że w takich okolicznościach sam nie mogę podjąć miarodajnej decyzji odnośnie Twoich intencji. Nawet moja intuicja odmawia posłuszeństwa

  82. Józef mówi:

    Budzik, -to taka Freudowska “tfurczość” -psychoanalizy którą się zabawiasz.

  83. Józef mówi:

    Tomasz, -do Conossy daleko iść w worze pokutnym, Ciebie odsyłam na bliższą pokutę, – tylko do Torunia w berecie Donalda.

  84. tomasz mówi:

    do Józef: A ja ciebie do najbliższego cyrku. Podobno cienko przędą, zatem nowa atrakcja z pewnością im się przyda.

  85. Budzik mówi:

    O tak Józefie, z pewnością jest to świetna zabawa. W szczególności w ponury, deszczowy dzień, kiedy kolejne wypite espresso już nie pomaga:)

  86. Józef mówi:

    tomasz 86 -odsyłasz mnie do sejmu gdzie bryluje cudotworny prestidigitator i miłośnik beretów?

  87. Józef mówi:

    Budzik, 87 -też całkiem spokojnie wypijam 2-kawę… a może jeszcze i trzecią?
    http://www.youtube.com/watch?v=WOUAyxCk3AU

  88. tomasz mówi:

    do Józef: Może być i tam gdzie wtóruje mu wybitny specjalista od koszenia drzew samolotami.

  89. Kmicic mówi:

    Karykatury pokazane w czasie tego protestu będą zdobiły jeszcze nie raz wszelkie “korespondencje” z polskimi władzami.

  90. tomasz mówi:

    do Kmicic: Brawo. Polskie władze wrogiem numer jeden bo Litwiny to nie dobre one są. Bez sensu. Co akurat w twoim przypadku mnie nie dziwi.

  91. Józef mówi:

    Tomasz, 90 -to może już obaj udajmy się na pokutę do cyrku którym, dowodził wybitny specjalista Awioniki na “drzwiach od stodoły”?
    (Ty jako wierzący dendrolog ja jako niedowiarek)

  92. tomasz mówi:

    do Józef: A może weźmiemy jeszcze innego specjalistę tego od bomby helowej?

  93. Józef mówi:

    tomasz, 94
    -eksperta Parysa od seksbomby Heli Trojańskiej z jabłkiem niezgody i dobierzmy do kompletu Pandorę specjalistkę od wybuchu nieszczęść… http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/36/Pandora_by_Arthur_Rackham.jpg

  94. tomasz mówi:

    do Józef: No i dobra. Znudziła mnie już ta gadka o niczym. Bez odbioru.

  95. Budzik mówi:

    do Józefa

    Która to kawka już dzisiaj? Czy zamiast trzeciej kawki wystarczy wiadomość, że nasz znany specjalista od lotów na niskich wysokościach (drzwi od stodoły) zawetował ustawę o utworzeniu Akademii Lotniczej w Dęblinie? Czy to aby nie wpisuje się w jakiś ciąg przyczynowo – skutkowy? Ta wiadomość tak mnie rozpala, że przez cały następny tydzień będę popijać kawkę nie z konieczności, tylko dla smaku i przyjemności:)

  96. Kmicic mówi:

    Reminiscencje i przygotowania do dalszych protestów.
    BO JAK W TAKIEJ SYTUACJI NIE PROTESTOWAC ?!http://www.goniecwolnosci.pl/ostra-brama-a-sprawa-polska

  97. tomasz mówi:

    do Kmicic: Ciekawy artykuł. Zastanawiam się czy Natalia Szpurko wysłuchała wystąpienia Prezydenta RP w Krasngrudzie. Bo ja akurat tak mam zupełnie inne zdanie jeśli chodzi o jego ocenę.
    No skoro takie potężne organizacje postanowiły wyręczyć Prezydenta RP to sprawa Polaków na Litwie zostanie załatwiono w tydzień, góra dwa.
    Widocznie zmyliłem drogę i nie jestem aktualnie na Wileńszczyźnie. Bo robię tu zakupy właściwie codziennie i po polsku. Dzięki Pani Szpurko dowiedziałem się właśnie że robię to po litewsku. Znaczy nauczyłem się tego języka nawet o tym nie wiedząc.
    Czy ktoś wyjaśnił autorce kto dał tego psztyczka w nos Polakom na Wileńszczyźnie przy “remocie” schodów w kaplicy Ostrobramskiej? Bo nie sądzę aby zrobił to Kmicic pokazujący paluchem na zdjęciu poniżej, jedynie słuszny kierunek.
    Znowu ta sama hipokryzja którą swego czasu opisywałem. Skoro ideały UE są “wypaczone” to po cholerę się do tych instytucji odwoływać???
    Wydaje mi się że dzisiaj autorka jest zadowolona. Polskie ksenofoby zniszczyły tablice z litewskimi napisami w okolicach Puńska oraz pomnik litewskiego poety.
    Jakoś sobie nie przypominam aby kiedykolwiek szlachta na karabelach wygnała jakiegoś polskiego króla.

  98. Józef mówi:

    Do Budzik
    Dziś lepsza pogoda więc tylko jedna po śniadaniu.
    Wiadomość, która Ciebie dziś dopadła lotem koszącym jest nie nowa bo z wiosny, ale przyznaję powala szczególnie że to było pierwsze weto prezydenta Komorowskiego na rocznicę „Katastrofy Smoleńskiej” Sejm w styczniu przegłosował przyjęcie, 421 głosami posłów, przy jednym wstrzymującym, nikt nie był przeciw Według autorów poselskiego projektu ustawy, połączenie dwóch placówek miało służyć dalszemu otwieraniu się instytucji wojskowych na rynek cywilny i przynieść korzyść lotnictwu cywilnemu.

    Wcześniej jesienią (2010r)był lot za „wielką kałużą” (nie na drzwiach od stodoły) gdzie stał się specem od “bigosowanie” w Ameryce w Fundacja Marshal The German Marshall Fund of the United States. :Bigosowanie czyli co właściwie Prezydent wykładał?: http://deser.pl/deser/1,83453,8841218,Bigosowanie__czyli_co_wlasciwie_Prezydent_wykladal.html http://www.youtube.com/watch?v=AXaaGlE3iLg&feature=player_embedded#!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.