24
Rudziszki — czas dużych przemian

image-31181

Remont drogi zmusi również mieszkańców ulicy Trockiej do uporządkowania swych posesji Fot. Sigita Nemeikaitė

Już pierwszego września centralna ulica tego miasteczka w rejonie trockim będzie witała gości i rdzennych mieszkańców nową nawierzchnią. Rekonstrukcja ulicy Trockiej, która jest również odcinkiem drogi krajowej Troki-Rudziszki-Piwaszuny-Olita kosztować będzie blisko 8 milionów litów. Trwa również budowa nowoczesnego samorządowego Centrum Kultury.

— Rudziszki są obecnie na fali odrodzenia, jest to miasteczko, które ma ogromne szanse i możliwości rozwoju. Uporządkowanie centralnej ulicy, zapewnienie oświetlenia, ułożenie chodników sprawi, że będzie tu bezpieczniej, wygodniej i nowocześniej. Jednak, oczywiście, wszystko zależy od samych mieszkańców, od młodzieży, która będzie chciała tu mieszkać, tworząc charakter i tradycje swego rodzinnego miasta — mówi „Kurierowi” wicedyrektor administracji samorządu rejonu trockiego z ramienia AWPL Irena Narkiewicz.

7,8 mln litów zostanie przeznaczone na odcinek liczący 2320 metrów, który przez wiele lat sprawiał mieszkańcom tego miasta wiele kłopotów. Prace wykonuje spółka „Kauno tiltai”.

Projekt rekonstrukcji ulicy Trockiej w Rudziszkach został przygotowany jeszcze przed kilkoma laty, jednak z powodu kryzysu finansowego rozpoczęcie prac było ciągle odkładane do lepszych czasów. W ubiegłym roku w październiku została jednak podpisana trójstronna umowa pomiędzy Państwową Dyrekcją Dróg, Samorządem Rejonu Trockiego oraz spółką „Kauno tiltai”, wykonawcą prac. Państwowa Dyrekcja Dróg wydzieliła ponad 3,5 mln litów, samorząd rejonu trockiego dołączył się do rekonstrukcji przeznaczając 1,6 mln na urządzenie chodników, 1,6 mln litów na urządzenie ścieków deszczowych oraz 410 tysięcy na oświetlenie ulicy.
Planowane jest, że do końca listopada zostaną wykonane wszystkie prace. Droga została nie tylko odbudowana od nowa, ale również poszerzona do 7 metrów.

— Objazdy i remont drogi stanowią dziś pewien problem, bardziej ruchliwe i niebezpieczne stały się boczne ulice naszego miasta, jednak uporządkowanie głównej ulicy jest bardzo ważne, bowiem w ten sposób mamy szansę na wywarcie bardzo dobrego wrażenia na gościach Rudziszek — mówi nam mieszkanka Rudziszek Zofia Dzikiewicz.

Położone w 39 kilometrach od Wilna Rudziszki, które mają status miasta, dzisiaj zamieszkuje 2,5 tys. mieszkańców. Ta nieduża miejscowość może poszczycić się dobrą infrastrukturą. Walorami są również niezbyt droga ziemia oraz dobre drogi dojazdowe. Władze samorządu mają nadzieję, że te atuty mogą zapewnić zainteresowanie działkami w tym miasteczku ludzi z innych regionów kraju i zagranicy. W ciągu najbliższych dwóch-trzech lat ma być wykończony również nowoczesny budynek — Centrum Kultury w Rudziszkach, który z pewnością sprawi, że życie tu stanie się bardziej atrakcyjne dla młodych ludzi. Z tego niedużego miasteczka pochodzi między innymi piosenkarka Ewelina Saszenko, która w tym roku reprezentowała Litwę na konkursie Eurowizji.

24 odpowiedzi to Rudziszki — czas dużych przemian

  1. Jacek z Poznania mówi:

    Położone 39 kilometrów od Wilna Rudziszki chyba byłoby bliższe literackiej polszczyzny.To „położone w 39 kilometrach” to chyba nawet nie rusycyzm.Czyżby lituanizm ?

  2. Budzik mówi:

    Jacek z Poznania, nie czepiaj się:)

  3. Jacek z Poznania mówi:

    To nie czepianie sie tylko troska o naszych litewskich kuzynów.Przeciez szaulisom o to właśnie chodzi byście po polsku nie umieli mówić i pisać.

  4. Szmaukszta mówi:

    Ot ty prosto Jacek placek -my piszemy i mówimy po naszemu znaczysie po prostemu.Jak pan Jacek życzy sobie to możno i po literacku tylko komu i na co?Wasze Ślązaki tesz obudzilisie i chco godac po svojemu.U nas kartofla albo bulba a u vas pyry.

  5. wojna mówi:

    ludzie,o czym wy muwicie,to jest biedota,a nie postemp,czy odrodzenie,AWPLu leziesz do d… bez masla,wy jestescie mniej niž zero….,a Rudziszki —- to wiocha na biednej Wilenszczyžnie… wstydu nie macie,jestescie jak Litwini,tylko chwalicie się i nic więcej,a gdzie jest opinia prostych ludzi?….szkoda gadač….

  6. rav mówi:

    8.000.000 za niespełna 2,5 km ulicy??
    to chyba jakis mega przekręt?

  7. pani mówi:

    Krytykujcie pozytywnie – proponujcie lepsze warianty. Lietuviskai: Rudiškės, esančios (negulinčios) 39km atstume nuo Vilniaus …- R-szki istniejące (nie leżące) w 39 km ogległości od Wilna … Po ruski: Rudziszki, leżaszczije w 39 km ot Vilniusa -…

  8. Astoria mówi:

    Od czegoś trzeba zacząć. Bita, oświetlona ulica z kanalizacją i chodnikiem w centrum miasta, to podstawa miasta. Planu dalszego rozwoju jednak nie ma. Liczenie na to, że tania ziemia przyciągnie osadników, a gości przyciągnie nowa piękna droga – jest raczej mrzonką. Jeśli chce się gości, to muszą mieć lepszy powód do odwiedziń, niż droga. Jeśli chce się osadników, to mogą ich zachęcić miejsca pracy lub ich bliskość. Nie liczyłbym też na to, że dom kultury – nawet najbardziej atrakcyjny – wpłynie na czyjąś decyzję pozostania albo emigracji. Słowem, droga prawie już gotowa – co dalej?

  9. Jacek z Poznania mówi:

    Proszę,proszę.Dyskusja lingwistyczna na całego.O to chyba jednak chodzi i po to prasa w ojczystym jezyku istnieje.

  10. Budzik mówi:

    do Jacek z Poznania

    Miej umiar, pytanie co jest faktycznym językiem literackim. Myślisz, że obecne polskie „Ł” było mówione 150 lat temu w Poznaniu tak jak współcześnie? Nie broń proszę przegranej sprawy.

    Poza tym wg. mnie naszymi kuzynami mogą być Czesi, Serbowie Połabscy itd. Polacy z RL mogą być tylko naszymi braćmi

  11. Astoria mówi:

    @ Budzik:

    Cokolwiek byś nie zawarł w standardowym polskim, to wytknięty rusycyzm się w nim nie mieści; jest błędem stylistycznym i brzmi fatalnie. Gazeta przyjęła standardowy polski z własnego uznania i odstępstwa od niego trzeba jej wytykać. To sprawa tylko szwankującej od czasu do czasu korekty. Gdy się gazecie błędy wytyka, to korekta się magicznie poprawia. Gdy się nie wytyka, to korekta idzie na piwo(?). Polszczyzna w publikacjach polskich samorządów jest bez zarzutu, bo o nią dbają lepiej od „Kuriera”. Jasne, że gazetą rządzi pośpiech, ale lepiej trochę później i dobrze, niż wcześniej z bykami, moim zdaniem.

    –>Poza tym wg. mnie naszymi kuzynami mogą być Czesi, Serbowie Połabscy itd. Polacy z RL mogą być tylko naszymi braćmi

    Panslawistą jakimś jesteś czy co? Bracia Rosjanie niewystarczjąco dokopali do dupy przodkom? Gdy jedziesz tramwajem w Warszawie, powiedzmy, to masz wokół siebie braci i siostry czy współpasażerów? Jak ci któryś – wytatuowany, z wygolonym łbem – da w mordę, to brat Polak czy bandyta? Jak ci Arab sprzeda komputer taniej i z lepszą gwarancją od Polaka, to od kogo kupisz? Co ci z takiej narodowej, etnicznej, metaforyki? Jak się ona ma do realnego życia człowieka?

  12. Budzik mówi:

    do Astoria 11

    Jeśli bardzo rażą Ciebie błędy językowe, to zatrudnij się w KW jako korektor. Obawiam się, że nawet najbardziej kwieciste wypowiadanie się na forum internetowym nie zastąpi solidnej pracy nad tekstem publikowanym.

    Poza tym wydaje mi się, że chciałbyś aby teksty były zbyt „sterylne”. Walczysz (to moje skojarzenie) o absolutną czystość języka polskiego jak Litwini przesadnie dbają o czystość swojego języka. Może przejąłeś część ich cech?

    Poza tym język syntetyczny, staje się nudny. Pytanie, czy KW jest gazetą akademicką Wydziału Polonistyki, czy jest gazetą dla szerszego odbiorcy? Według mojej opinii każda regionalna gazeta (Dolny Śląsk, Kaszuby itd.) jest nacechowana regionalną odrębnością poprzez wpływ lokalnej gwary. Nie inaczej jest na Wileńszczyźnie. Według mojej opinii takie językowe regionalizmy mają swój urok. Zwykle nie doceniają tego osoby żyjące z jakimś poczuciem wstydu do którego nie są skłonne się przyznać. W USA bardziej amerykańscy od Amerykanów starają się być emigranci, w miastach za klasycznych mieszczan starają się uchodzić osoby pochodzące z terenów wiejskich i tak dalej.
    Astoria, jeśli bardzo zależy Ci na „czystej” polszczyźnie (choć nie wiem czy taka istnieje, bo język ciągle ewoluuje) to przerzuć się na jakiś dziennik ogólnopolski (choć tam też zdarzają się błędy:).

    Astoria, nie korzystam ze środków komunikacji miejskiej….Byłem za to niedawno nad morzem:) Okazuje się, że ponad połowa wszystkich plażowiczów miała jakieś tatuaże. Wile osób było także łysych:) Jakoś po tygodniu obcowania z takimi ludźmi nie stała mi się najmniejsza krzywda:)

    Astoria? Gdzie Ty kupujesz sprzęt komputerowy? Tam gdzie mieszkasz Arabowie sprzedają komputery? Skąd Ty klikasz: Z DUBAJU???????:)

  13. Piotrek Trybunalski mówi:

    do wojna: no co się czepiasz, twoja wypowiedź jest świetnym przykładem opinii prostych (a raczej prostackich) ludzi 🙂
    do Astoria: na obrzeżach miasta jest wiele miejsca na osadnictwo, inwestycje itp więc po co zapuszczać się dalej od centrum? Co twoim zdaniem należałoby zrobić żeby przyciągnąć osadników do rejonu???

  14. Astoria mówi:

    @ Budzik:

    –>Jeśli bardzo rażą Ciebie błędy językowe, to zatrudnij się w KW jako korektor.

    Aha, czyli gdy mi się nie podoba polityka rządu, to powinienem stworzyć własny. Gdy krytykuję grę zawodowego piłkarza, to powinienem umieć zagrać lepiej od niego. Gdy mi się nie podoba praca policji, to powinieniem zostać policjantem. To był argument czy dowcip?

    @ Piotrek Trybunalski:

    –>Co twoim zdaniem należałoby zrobić żeby przyciągnąć osadników do rejonu???

    Kto się przeniesie do zabitej dechami dziury z jedną nowoczesną drogą? Ludzi przyciągają miejsca pracy, które, zresztą, trzeba stwarzać dla miejscowych, a nie dla imigrantów. Co do osadnictwa rolniczego, to czym Rudziszki mogą konkurować z resztą Litwy? Jakością gleb? Na Litwie jest mało ludzi i dużo ziemi. Polecam to ogłoszenie:

    http://www.rolnicze24.pl/mazowieckie/rolnicze-pozostale/dam-prace/oddam-w-dzierzawe-ziemie-na-litwie-za-procent-rozne-wielkosci-gospodarstw.html

  15. Budzik mówi:

    do Astoria 14

    Jasne, że to był żart:) Bo jeśli uznać to za argument, to raczej demagogiczny:) Pozdrawiam

  16. Astoria mówi:

    @ Budzik:

    A to OK 🙂

  17. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: ciągle narzekasz na samorząd,, na AWPL a sam widzisz, że w rejonie sprawa nie jest taka prosta. Co jest możliwe do zrealizowania, to się robi, jakości gleb nie poprawisz…

  18. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    –>jakości gleb nie poprawisz…

    No właśnie. Więc dlaczego z rolnictwa nie rezygnować w przemyślany, systematyczny sposób? A ono się w polskich regionach umacnia, będąc coraz mniej opłacalnym – z bezrozumnym błogosławieństwem polityków AWPL.

    –>ciągle narzekasz na samorząd,, na AWPL a sam widzisz, że w rejonie sprawa nie jest taka prosta.

    Sprawa jest bardzo prosta. „Róbmy swoje” – jak w piosence Młynarskiego. Ta gazeta też może robić swoje, zgodnie z misją, którą dumnie ogłasza:

    „Gazeta nie omija też zjawisk niepożądanych we własnym środowisku i nie hołduje pseudopatriotycznej zasadzie, że wszystko, co polskie, musi być poza krytyką. Sprawujący władzę – niezależnie od narodowości – powinni mieć stałe poczucie, że gazeta nie da im żadnej taryfy ulgowej…”
    –sekcja „O Gazecie”

    Uważasz, że tę misję „Kurier” wypełnia?

  19. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: ale jak z tego rolnictwa zrezygnować skoro ludzie tam mieszkający zajmują się właśnie tym „od zawsze”? Jak nauczyć ludzi przedsiębiorczości? No jak? Chciałbyś żeby polska partia była partią czyniącą cuda skoro wymagasz od niej aby potrafiła zmieniać mentalność ludzi. Co do misji Kuriera to trzeba by było ich zapytać czy spełniają swoją misję 🙂

  20. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    A skąd ja mam wiedzieć, jak z tego rolnictwa zrezygnować? Czy ja się tu kreuję na eksperta od rolnictwa, urbanizacji, industralizacji i wychodzenia ludzi z wiejskiej biedy? Czytam dane gospodarcze tyczące polskich regionów i propagandę sukcesu sprzedawaną przez polityków AWPL i w tej gazecie rozprowadzaną, i z tego wyciągam zdroworozsądkowe wnioski. W samym rejonie wileńskim są 23 starostwa i prawie 1100 wsi. Jak można coś konkretnego sugerować każdej z nich bez przeprowadzenia szczegółowej analizy gospodarczej rejonu? Od tego są politycy, żeby zlecać takie analizy ekspertom i konsultantom i na tej podstawie budować długofalową politykę rozwojową, stosowną dla każdej części rejonu. Czy to miasteczko z artykułu zatrudnia jakichś ekspertów od rolnictwa, od urbanizacji, od pozyskiwania środków unijnych? Nie wygląda na to, skoro słyszymy kompletne bzdury o możliwościach osadnictwa i rozwoju turystyki, niczym racjonalnym nie poparte. To samo się dzieje w rejonie wileńskim na daleko większą skalę.

    Jestem wrogiem zmieniania czyjejkolwiek mentalności. Inżynieria społeczna to domena ustrojów totalitarnych i wiadomo do czego doprowadziła. W społeczeństwie otwartym stwarza się ludziom opcje, a oni sami wybiorą, co dla nich najlepsze. Tyle że na Wileńszczyźnie mieszkańcom nie stwarza się opcji, bo nikt o to nie dba: ani państwo ani lokalni politycy. Jak sieją pszenicę i rzepak na glebie, która się do tego nie daje – to niech sieją. A przecież są uprawy, które na podłych glebach mają sens. Można zachęcić rolników do zorganizowania się w spółdzielnie, dać mi ekperta od rolnictwa, który podpowie uprawy, ułatwić wzięcie pożyczek na rozwój, itd. To rzadna komuna, tak się to robi w Europie Zachodniej i w Ameryce. To wymaga samorządowych polityków z jajami (niezależnie od płci), dobrych organizatorów, oddanych rejonowi, a nie durniów zadowolonych z siebie i królowania Pana Jezusa.

  21. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: no właśnie odnoszę wrażenie, że kreujesz się na takiego eksperta, który dodatkowo krytykuje innych ale jak spytasz o konkrety mówisz, że przecież ekspertem nie jesteś… Jeszcze niedawno sam pisałeś, że turystyka i osadnictwo to jest to a teraz ten pomysł samorządu krytykujesz. Myślę, ze to co jest możliwe do realizacji jest robione, a ty masz pretensje, że nikt nie realizuje twoich utopijnych pomysłów zza oceanu.

  22. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    Obawiam się, że takie myślenie, jak twoje – „to co jest możliwe do realizacji jest robione” – ma więcej wspólnego z pobożnym życzeniem, niż typową postawą rządzonych w demokracji, którzy powinni rządzącym patrzeć na ręce i ich rozliczać z tego, co dla nich robią, i jest, w istocie, powtarzaniem propagandy sukcesu polityków AWPL. Ta propaganda i pasywna postawa rządzonych prowadzi polskie regiony wiejskie prostą drogą do pogłębiającej się ruiny gospodarczej i cywilizacyjnej.

    Nie czytasz tego, co piszę, ze zrozumieniem. Nigdy nie postulowałem rozwoju turystyki w rejonie wileńskim czy solecznickim, czy też w tym miasteczku. Na jakiej podstawie miałbym to postulować? W innych wątkach przedstawiałem tylko dane wskazujące, że samorząd rejonu wileńskiego niczego znaczącego w kierunku rozwoju turystyki nie zrobił od lat. Nie rozwinął bazy turystycznej w ogóle – więc o czym tu mowa, o jakim rozwijaniu turystyki? Przedstawiłem dane dowodzące, że urbanizacja w rejonie wileńskim nie postępuje w ogóle – zero – a rośnie w nim za to coraz mniej opłacalne rolnictwo. Nie jestem od robienia polityki za tych, którym się za to płaci. Pokazuję tylko, że rządzący politycy AWPL zawodzą rządzonych na całej linii. Dopóki mieszkańcy Wileńszczyzny tego nie zobaczą sami – a ta gazeta im w tym nie pomaga, bo z pełną świadomością mydli im oczy – będą mieli takie rządy lokalne, jakie wybierają i – jak się to mówi – na jakie zasługują.

    Walka z litewskim antypolonizmem to nie jedyny problem polskiej mniejszości. To problem istotny, ale nie najważniejszy. Głównym problemem polskiej mniejszości – szczególnie w regionach wiejskich – jest słaba jakość rządów lokalnych, co ma katastrofalny wpływ na ich rozwój gospodarczy i cywilizacyjny. Te regiony, zamiast doganiać regiony litewskie, zostają coraz bardziej za nimi w tyle – z winy przede wszystkim polskich polityków u władzy.

    Dla AWPL nie ma na Wileńszczyźnie politycznej alternatywy (Polacy głosują etnicznie), więc jedyny sposób, żeby poprawić jakość rządów, to zmusić AWPL do umieszczania na listach wyborczych polityków z wizją rozwojową regionu, prawdziwie oddanym interesowi mieszkańców, i zrezygnować z takich nieudaczników jak mer Rekść.

  23. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: w wielu twoich postach przedstawiałeś dane o turystyce czy urbanizacji w rejonie, narzekałeś jak źle się pod tym względem dzieje jednocześnie zarzucając samorządowi czy AWPL, że nic nie robią. Więc jeśli nie postulowałeś rozwoju turystyki itp w rejonie to po co to wszystko było? Sam zdajesz sobie sprawę, że twoje pomysły są nie do zrealizowania w rejonie ale jednocześnie masz pretensje, że się ich nie realizuje. Dziwne jest to dla mnie.

  24. Beata Tomaszewicz mówi:

    Witam Was tu dyskutujacych o rusycyzmach. Ja z innej beczki – szukam rodziny mojego ojca i dziadka – dziadek Jozef Tomaszewicz, mial brata Michala oraz siostre, nie znam jej imienia. Jozef Tomaszewicz z rodzina mieszkal na stacji kolejowej. Korespondowalam 30 lat temu z rodzina, ale niestety zaniklo. Teraz ojciec nie zyje, nie mam od kogo dowiedziec sie o rodzinie. Dobrze by bylo sie poznac

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.