71
Na Litwie turystów więcej, ale mniej „turystycznych”

Mimo wzrostu statystyk turystycznych litewscy hotelarze i restauratorzy twierdzą, że nie odczuwają u siebie tego wzrostu Fot. Marian Paluszkiewicz

Mimo że statystyki mówią o rekordowym w tym roku wzroście liczby przyjeżdżających na Litwę turystów, hotelarze i restauratorzy przekonują, że wzrost ten bynajmniej nie jest odczuwalny w ich kasach.

— Widzimy wzrost turystów indywidualnych, którzy częściej przyjeżdżają docelowo na Litwę, lub zatrzymują się tu przejazdem na Łotwę, czy Estonię, tymczasem sytuacja z turystyką zorganizowaną jest tragiczna. Nie mieliśmy czegoś takiego w poprzednich latach. W tym roku zmniejszyła się liczba grup turystycznych, jak też zmniejszyły się same grupy — mówi nam Stanisława Runiewicz, właścicielka wileńskiego hotelu „Runmis”, który cieszy się szczególną popularnością wśród turystów z Polski. Zdaniem Runiewicz, taka sytuacja jest też skutkiem ostatnio nie najlepszego nastawienia Litwinów do Polaków, co potwierdzają również organizatorzy wycieczek z Polski.

— Ogólna atmosfera, ale też chamska obsługa turystów w litewskich kawiarniach i restauracjach zniechęca turystów do Litwy, więc wybierają kraje turystycznie bardziej przyjazne — zauważa Stanisława Runiewicz.

Widać to też z oferty organizatorów wycieczek, którzy wcześniej przywozili grupy na Litwę — teraz wybierają Łotwę czy Estonię, gdzie zdaniem organizatorów standardy obsługi turystów, a przede wszystkim podejście personelu do zagranicznych gości, jest zdecydowanie inne niż na Litwie.

Tymczasem statystyki wykazują zdecydowany wzrost liczby zagranicznych turystów. Jak wynika z danych Departamentu Turystyki przygotowanych na podstawie informacji hoteli, w pierwszym półroczu tego roku odnotowano prawie 40-procentowy wzrost. Jeśli w tym samym czasie w roku ubiegłym z usług litewskich hotelarzy skorzystało 107 tys. zagranicznych gości, to w tym roku w litewskich hotelach zatrzymało się około 150 tys. turystów.

W tym roku na Litwie odnotowuje się wzrost liczby turystów indywidualnych i spadek liczby zorganizowanych grup turystycznych Fot. Marian Paluszkiewicz

Sami hotelarze po cichu przyznają się jednak, że dane te nie wynikają ze wzrostu zainteresowania się naszym krajem w sensie turystycznym, po prostu zagraniczniacy przyjeżdżają, bo jest tu jeszcze w miarę tanio. Tym bardziej, że walcząc o klienta nawet najlepsze hotele Wilna czy też Kowna oferują zagranicznym grupom zorganizowanym noclegi w cenie bardzo „ekonomicznej”. Takie praktyki odzwierciedlają też statystyki urzędowe, według których największy wzrost liczby turystów odnotowano właśnie z krajów, których obywatele są mniej wymagający w zakresie standardów obsługi klienta.

Największy przyrost turystów — bo aż o 104 proc. — odnotowano z Ukrainy. Potem w zestawieniu znalazły się Rosja (wzrost o 61 proc.) i Białoruś (wzrost o 53 proc.). Znaczny wzrost potoków turystycznych odnotowano również w przypadku tzw. drogich krajów, jak Norwegia (wzrost o 57 proc.) czy też Finlandia (wzrost aż o 85 proc.).

Najmniejszy wzrost liczby turystów w tym zestawieniu odnotowano w przypadku Wielkiej Brytanii (około 21 proc.) oraz właśnie Polski (28 proc.).

— Trudno w to uwierzyć, bo w tym roku mamy znacznie mniej grup z Polski. Jeszcze rok wcześniej można było przebierać w ofertach, tymczasem w tym roku są to okazjonalne propozycje — mówi nam jeden z przewodników wileńskich. Jak twierdzi rok wcześniej latem nie było weekendu bez grupy. W tym roku zdarza się jedna grupa w ciągu miesiąca.

Według naszych ustaleń, do polskich organizatorów wycieczek turystycznych na Litwę docierają niepokojące informacje o złym traktowaniu Polaków na Litwie, toteż niechcąc narażać swoich klientów na ewentualne przykrości w podróży, zdecydowanie ograniczyli oni wyjazdy za wschodnią granicę. Jeśli już oferują takie wyjazdy, to właśnie poza Litwę — na Łotwę i do Estonii.

Niektórzy hotelarze i restauratorzy liczą jeszcze, że roczne wyniki da się poprawić podczas zbliżającego się EuroBasketu, którego mistrzostwa zostaną rozegrane na Litwie. Ale jak przyznają niektórzy z nich, na tę okazję liczą nie wszyscy. Doświadczeni bowiem wcześniejszymi imprezami odbywającymi się na Litwie, hotelarze wiedzą, że na obsłudze kibiców można więcej stracić niż zyskać. Toteż niektóre hotele wykluczyły ze swojej oferty obsługę grup kibiców EuroBasketu.

71 odpowiedzi to Na Litwie turystów więcej, ale mniej „turystycznych”

  1. tomasz mówi:

    Ciekawy artykuł. Coraz częściej słyszę informacje o nie właściwym traktowaniu turystów z Polski. Tak jak mówiłem nigdy nic takiego mnie nie spotkało. Może dotyczy to grup zorganizowanych? Muszę się poprzyglądać. W każdym razie nie tylko to moim zdaniem wpływa na zmniejszenie liczby grup z Polski. Także litewskie ceny które może dla turystów z innych krajów są ciągle względnie atrakcyjne ale dla Polaków takimi być przestały.
    Dlaczego na kibicach Eurobasketu nie chcą zarabiać?

  2. Paweł mówi:

    Wszystko lub prawie wszystko da się „upolitycznić”.
    Uprzejmie informuję autora artykułu, że kończy się tzw. turystyka „sentymentalna” Polaków na Litwę / podobnie wygląda sprawa turystyki Niemców na Warmii i Mazurach /. Polacy również odczuwają kryzys, a i pogoda w tym roku do sprzyjających wycieczkom nie należała. Ale cóż szkodzi na wszelki wypadek napisać że to wina Litwinów.

  3. rav mówi:

    powinien zostac wydany przewodnik dla polskich turystów po polskich restauracjach i hotelach.
    do litevskich niechaj chodzą litvini.

  4. krotochwilny Lech mówi:

    Pomijając przyczyny niższego WZROSTU ilości turystów wcale nie dziwi mnie, że Kurier pisze o tym jak o klęsce zawinionej oczywiście przez Litwinów. Nawet gdyby wzrost ten wyniósł 500% Kurier stwierdziłby, że to żałośnie mało i jest dowodem na rychły upadek Litwy, co jak rozumiem jest nieustannym marzeniem redakcji Kuriera.
    Ciekawa jest ta sprawa z mitologicznym, ciągle przywoływanym “chamskim” i wrogim traktowaniem polskich turystów przez Litwinów, szczególnie częstym w Kurierze właśnie, niestety bez przykładów, ciągle gołosłownie.

  5. Józef mówi:

    Popieram…………..

  6. miron a mówi:

    Nie popieram, chociaż trochę mam doświadczenia na ten temat.
    Można prowadzić polskich turystów do polskiej restauracji pod warunkiem, że jest tam miła i sprawna obsługa. A jeżeli jej brak, to trzeba zapropomować taką knajpkę, gdzie będą zadowoleni.
    PS W każdym prawidle są wyjątki

  7. Kris mówi:

    Jutro przed południem wyjeżdżam z Warszawy do Wilna i już dziś bardzo się cieszę na tę podróż. Z mieszkania w hotelach wyleczyłem się dawno temu, zamiast tego wynajmuję od Polaków mieszkanie, kompletnie wyposażone wraz z garażem. Jest taniej niż w hotelu a wynajmujący bardzo miły więc korzyści są oczywiste. Nawet gdyby było trochę drożej to i tak dał bym zarobić rodakowi. W restauracjach spotkałem się z różnym traktowaniem, przeważnie miłym ale miałem też mniej sympatyczne doświadczenia. Dwa lata temu spacerowałem z kolegą po mieście i w pewnym momencie podeszło do nas dwóch milicjantów. Panowie zwrócili nam uwagę i pouczyli że zbyt głośno się śmiejemy. W pierwszym momencie roześmiałem się po raz kolejny bo sądziłem że zwyczajnie chłopaki sobie żartują, ale niestety oni mówili poważnie. Poprosiłem więc o mandat za to wykroczenie ale zamiast mandatu zrobili w tył zwrot i zaczęli powoli odchodzić. Parę metrów dalej jeden z nich powiedział w miarę czystą polszczyzną “Polska szlachta” a zdanie dokończył siarczystym przekleństwem, dla odmiany po rosyjsku.
    Oczywiście głupich policjantów nie brakuje w żadnym kraju.
    Niemiecki policjant źle mi kiedyś wypisał mandat (za przekroczenie prędkości)i dostałem zwrot zapłaconej kary. To się nazywa Niemiecki ordnung.

  8. Bronisław mówi:

    W Wilnie byłem 9 razy,Tu właśnie urodziłem się.Ostatni raz byłem na I Światowym Zjeżdzie Wilnioków.Ale takiego chamskiego traktowania nas polaków w restauracjach i w kawiarniach w centrum Wilna jak i na Belmondzie,nigdzie w żadnym kraju nie spotkałem.

  9. hr Henryk mówi:

    Wita! Dzis wróciolem z Wilna. Z tą obsugą jest różnie. Właściwie to tylko raz oztsałe żle potarktowamy gdy po zjedzeniu kolacji zamierzałem wypić drugie piwo a dostałe od razu rachumek. Z kolei w reastauracji żmudzkiej na ulicy Niemieckiej obsługa była bardzo miła, Ogólne wrażenie nienajgorsz.

  10. Astoria mówi:

    Nigdy nie byłem źle potraktowany na Litwie.

  11. do Pawla mówi:

    I o to chodzi. Wzrost jest, w tym turystow z Polski rowniez o 28 proc. wiecej, a KW ponownie pisze, ze jest inaczej opierajac sie na slowach wlasciciela najgorszego bodajze hotelu w Wilnie (byc moze polskie firmy turystyczne po prostu zawiedli sie na standarcie oferowanych przez tego pana uslug i wybieraja inne hotele; indywidualni turysci zas coraz czesciej wybieraja wlasnie wariant Krisa – po kryzysie coraz wiecej wlascicieli mieszkan decyzduje sie na ich wynajem, ceny spadly, wiec po co sie zatrzymywac w nedznych hotelach?) i anonimowego przewodnika. Dla mnie takie artykuly – to zaprzeczenie dziennikarstwa, jakas napisana na kolanie deza rodem z orwellowskiego Ministerstwa Prawdy.

    ps. jesli chodzi o obsluge w kawiarniach. Na nia skarza sie wszyscy: i turysci, i lokalni mieszkancy. Latem restauratorzy zatrudniaja zazwyczaj uczni i studentow, bez kwalifikacji i doswiadczenia. Dlatego zdarza sie i godzinami oczekiwac na posilek, i tak jak w przypadku hr Henryka dostac od razu rachunek, ale czy to od razu swiadczy o antypolskim nastawieniu (nie wykluczam zreszta ze i takie czasami sie spotyka – chociaz podobnie jak tomasz nigdy czegos takiego nie zaobserwowalem)i, i lokalni.

  12. krotochwilny Lech mówi:

    @ do Pawła

    I o to chodzi. Właściciele zatrudniają najtańszych. Z reguły studenci starają się być miłymi bo za to dostają napiwki ale czasem zdarzają się idioci. Spotkać ich można w Wilnie, Berlinie, Wiedniu i Krakowie.

  13. gd mówi:

    Co się dziwić, co raz to więcej mówi się w telewizji polskiej o Litwie, wiec nie ma co się dziwić ze Polacy coraz bardziej czują niechęć do Litwinów, wcześniej Polacy z polski to nie mieli dużego pojęcia o Litwinach i o Litwie taka prawda, większość wiedziała tylko ze cześć terenów Litwy należała do polski i wszystko

  14. pani mówi:

    >8.Bronisław, Sierpień 6, 2011 at 01:24 -” …Ostatni raz byłem na I Światowym Zjeżdzie Wilnioków.Ale takiego chamskiego traktowania nas polaków w restauracjach i w kawiarniach w centrum Wilna jak i na Belmondzie,nigdzie w żadnym kraju nie spotkałem…” – to był czas upojenia tak długo niedoznawanej władzy.A podczepieni na zapewnienie głosów narodowcy, zwani przez bardziej umiarkowanych kobserwatystów talibami wręćz żygali nienawiścią do Polaków zażucając im arogancje polskości i absolutny szowinizm językowy. Wręcz zmasowana bolszewicka, bądż faszystowska antypolska propoganda nawoływyła właśnie do złego traktowania Polaków w kawiarniach. To były początki polakożerczej nagonki przez portale internetowe. Haniebne. Przepraszam wszystkich wówczas przybyłych Wilniuków. WOwczas z powodu bzdurności i przedmiotowego traktowania ludzi prze rządzących Litwę słusznie opuściły dziesiątki tysięcy.

  15. RB mówi:

    do Astoria:

    a tak z ciekawości – a ile razy byłeś? 😀 😀 😀

    Ja źle nigdy nie zostałem potraktowany, tyle że ja monotematycznie chadzam do Cili Kaimas na Giedymina i kawiarni na Zydu. 😉 I odpowiada mi to. 😉

  16. RB mówi:

    Ta kawiarnia nazywa się Poniu Laime, zdaje się. Bardzo sympatyczne panie i obsługa mówi po polsku. I jest samoobsługa 😉

  17. cluster mówi:

    Faktem jest że w knajpach obsługa jest , wolna a klient czeka bardzo długo na podejście albo realizację usługi. W lokalach jest soviecka hierarchizacja czyli podział na tych krajowych i z bliskiej zagranicy oraz zachodnich “dewizowców”. Wielokrotnie stosowałem trick, ze zaczynałem rozmowę od razu tylko po angielsku. Żeby załapać się na szybszy serwis Minus obsługa niewiele rozumie i trzeba pokazywać palcem w menu. Albo oszukują na chama na Belmoncie kelnerka dopisała więcej na ponad paredziesiąt litów więcej niż zamawiałem, a parenaście po prostu przywłaszczyła,jako napiwek za ten żałosny serwis po prostu zapadając się pod ziemię.Nawet nie spytała czy smakowała i nie podziękowała. Najlepiej było w knajpie niedaleko Ostrej Bramy -nazwy nie pamiętam- szybka obsługa, przy hojnym tipowaniu pamiętają i nastepnym razem jest lepiej. W sumie był to jedyny lokal, gdzie było normalnie. Oprócz mnie zabrałem jeszcze parę znajomych, który mieszkają w USA i jestem przekonany na 100% że nigdy tam więcej nie przyjadą i będą ten kraj odradzać innym.

  18. zuber 30 mówi:

    @Pawel
    Tak w wiekszosci wina Litwinow .Zawsze chcialem zobaczyc i myslalem o wyjezdzie tego lata. Nie bede sie tulall 14000km. po to zeby litwin mnie zneiwazyl i naplul mi w zupe.Nie jest to moja idea wakacji jechac gdzies gdzie nie bylbym mile widziany.

  19. Paweł mówi:

    Do zuber 30, Sierpień 7, 2011 at 06:07

    Nie zrozumiałem Cię.
    Czy już kiedyś napluli Ci do zupy ? Czy wiedzę o Litwie czerpałeś z Kuriera Wileńskiego ? I w jednym i w drugim przypadku przyjmij wyrazy współczucia.

  20. Kmicic mówi:

    Sporo osób przebywających na Mazurach wybiera się do Wilna, wielu z nich już coś niecoś słyszało o dyskryminacji ich nadwilejskich Rodaków.Po rozmowach ze mną wybierają się tam oczywiście z http://kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/.W ten sposób ze zwykłego weekendowego wypadu, wileńska wycieczka nabiera szczególnego ponadturystvcznego klimatu i stje się dodatkowo interesująca.
    Nawet Ci najbardziej zorientowani nie zdaja sobie jednak sprawy ze skali i drastyczności dyskryminacyjnych zapędów litewskich władz. Nikt prawie nie orientuje się na czym polega proceder grabieży ziemi litewskim Polakom i o konieczności strajku w polskich szkołach od 1-września..

  21. cluster mówi:

    Do AD: 14 mógł jeszcze poczerpać czytając DELFI zwłaszcza komentarze tam tę wiedzę o Litvie można zaczerpnąć najpełniej.

  22. tomasz mówi:

    do Kmicic: Cholera to masz teraz dużo roboty. Wszystkie wycieczki obskoczyć z tabelką. 🙂
    Nawet ci najlepiej zorientowani wymiękają przed wiedzą Kmicica. 🙂

  23. Paweł mówi:

    Jeżeli nie wziąłeś udziału w wojnie polsko-bolszewickiej, powstaniu warszawskim, wojnie obronnej w 1939 r. czy chociażby w strajkach w 1980 r. etc., ale chciałbyś się odznaczyć, organizuj protesty i manifestacje przeciwko „czemukolwiek”.

  24. LadyChapel mówi:

    N I G D Y nie spotkalo mnie nic zlego ze strony obslugi jakiegokolwiek wilenskiego czy litewskiego pubu/kawiarni/muzeum. N I G D Y. Nie mowie po litewsku, posluguje sie rosyjskim i polskim i nigdy nie spotkalo mnie nic w postaci zlego potraktowania w jakimkolwiek lokalu. Moze ci, ktorzy zlego traktowania doswiadczyli – sami nie za dobrze sie odnosili do obslugi… Moze jak wiekszosc polskich turystow biegajacych od kosciola do kosciola w przerwie miedzy msza ktos chcial kupic loda i zamawiajac sylabizowal: p o p r o s z e t e t r u s k a w k o w e, pisze obok rysunku braskie ale polski turysta sylabizuje t r u s k a w k o w e. No patrz Hanka, k…wa nie rozumie no.

  25. robert mówi:

    Artykuł jest słabiutki. Albo jest wzrost albo spadek. Nie może być spadku przez wzrost. No chyba, że kasa zostawiona przez turystów tegorocznych jest mniejsza niż w latach poprzednich.Ale o tym z kolej autor nic nie pisze.
    Ps. Znowu namnożyło się nowych nicków starych znajomych z wiadomego departamentu. Najłatwiej ich poznać po gorliwym prolietuviźmie i desperackiej chęci przedstawienia, że sytuacja jest normalna i nic się nie dzieje a rozrabia tylko kilku frustratów. Niestety LT jest już w Polsce uznana za wroga i proces ten będzie się pogłębiał. Moim zdaniem LT zniknie z mapy najdalej w ciągu 10 lat. Czego im serdecznie życzę.

  26. Kmicic mówi:

    Kilku kretynów na tym forum usilnie próbuje wmówić internautom ,że obrona praw Polaków na LT jest skierowana przeciwko komukolwiek. Przecież to oczywiste ,że to właśnie litewski antypolonizm osłabia i rozbija to państwo od środka czyniąc je bardziej podatnym na wpływy Moskwy.

  27. tomasz mówi:

    do robert: A mnie bardzo śmieszy jak ktoś swoje pobożne życzenia traktuje jak rzeczywistość. 🙂

  28. tomasz mówi:

    do Kmicic: Oj tak. Kretynów na forum dostatek. 😉

  29. elpopo mówi:

    A ja właśnie wróciłem z dwóch wycieczek do Czech (Praga i Skalne Miasto). Miałem chęć jechać do Wilna, ale po co mam jeść zupę z czyjąś śliną. Czesi za Polakami nie przepadają, ale nie okazują tego, a przynajmniej ja tego nie doświadczyłem. W Skalnym Mieście wszystkie napisy są po czesku, niemiecku, polsku i angielsku, a w fastfoodach przed wejściem do parku brak napisów po angielsku – większość turystów to Polacy i Niemcy. Wracając byłem we Wrocławiu i nikt nie okazywał wrogości niemieckim emerytom (zapewne rodowitym wrocławianom) którzy byli obejrzeć strony rodzinne.

  30. zuber 30 mówi:

    @ Pawel
    Tak, podctawa mojej wiedzy o Litwie jest You Tube, Kurier Wilenski, Wlonteka i Pan Tadeusz ktorego mi mama czytala w dziecinstwie po polsku. Nie jest to zbyt wiele ale wystrczylo na wzbudzenie ogomne zainteresowanie ktore ostyglo po czytaniu w Kurierze Wilenskim o niecheci(ninawisci) Litwinow do Polakow.Czy istnieje strona www z lista polskich kwater/restouracji na Litwie? W moich stronach nikt nigdy nie slyszal o Litwie i z regoly slowo Litwa koajrz sie z potawa/jedzeniem.

  31. Paweł mówi:

    Do Kmicic, Sierpień 7, 2011 at 20:08 –

    Oj Kmicic wypadasz z roli, znów musisz zmienić nick.

  32. unkas mówi:

    Nowe nicki(pewnie płacone wierszówki w litach) pokazują nową metodę na Polaków-bombardowanie miłością;-)
    Nikt się chamy na to nie nabierze.
    Byłe w Wilnie wielokrotnie.Może nie za każdym razem ale wielokrotnie obsługa na 100% mówiąca po polsku odmówiła przyjęcia zamówienia!
    Może i plują do zupy? Bleeee,zawsze to jakaś satysfakcja dla tchórza.

  33. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    “Oj tak. Kretynów na forum dostatek.”

    Oj tak,oj tak!
    Ps.
    Tomasz,ale on ciebie i tak już nie kocha!

  34. Adam81w mówi:

    Jeżeli Koroniarze przestali by jeździć na Litwę to byłoby źle bo to co czuje Koroniarz w Wilnie to coś pięknego.

    Może ten pomysł PJN pomoże?

    “Druga propozycja PJN dotyczy obowiązkowych objazdów historycznych dla uczniów szkół średnich do miejsc ważnych ze względu na naszą przeszłość. Politycy PJN wymieniali m.in Kresy, Wilno, Londyn, Paryż, Włochy czy Rumunię.”

  35. Astoria mówi:

    Żadna organizacja światowa – ani oenzetowska ani unijna, ani jakakolwiek inna i niezależna, z której opinią świat by się liczył – nie potępiła Litwy za jej dyskryminacyjne traktowanie polskiej mniejszości. Nigdy. Ani razu. Nawet niedawna misja na Litwie wysokiego komisarza OBWE ds. mniejszości, Knuta Vollebæka, na którego Tarasiewicz tak mocno liczył, okazała się niewypałem. Komisarz Knut nie dostrzegł niczego złego w traktowaniu polskiej mniejszości, a wręcz zachęcił Polaków do dalszej integracji i przestrzegania prawa litewskiego. Od tego trzeba wyjść – od realiów. Dla świata, traktowanie polskiej mniejszości przez Litwę pozostaje marginalną, wewnętrzną, suwerenną sprawą Litwy. I nic tu nie pomoże i niczego nie zmieni walenie głową w Mount Everest Kmicica.

    Jedynie Polska może prawomocnie ingerować w wewnętrzne sprawy Litwy, dotyczące mniejszości, podobnie jak Litwa może prawomocnie ingerować w wewnętrzne sprawy Polski, dotyczące mniejszości, gdyż obie strony dobrowolnie się na to zgodziły, podpisując Traktat o wzajemnym poszanowaniu praw mniejszości i nie pogarszaniu ich położenia.

    Wbrew niektórym opiniom, że Polska nic albo za mało robi dla polskiej mniejszości, Polska robi bardzo dużo. Polska nie tylko cały czas upomina się o wypełnienie postanowień Traktatu i natychmiast reaguje na każdy kolejny atak Litwy na polską mniejszość, ale próbuje różnych praktycznych sposobów zachęty i przymusu. L. Kaczyński wybrał drogę zachęty. Odwiedzał Litwę co kilka miesięcy, traktując ją jak równoprawnego partnera Polski, łasił się i namawiał. Zgodził się przepłacić za ruinę Możejek i dopłacać do ceny benzyny na Litwie z kieszeni polskiego podatnika, żeby tylko Litwa nie była energetycznie całkiem w kieszeni Rosji i poczuła polską miłość. Za to, podczas ostatniej wizyty, na miesiąc przed śmiercią, dostał w pysk od litewskiego Sejmu. Rząd Tuska poszedł drogą cichego ultimatum. Odcina Litwę energetycznie od reszty Europy do czasu zmiany polityki wobec polskiej mniejszości. To też nic na razie nie daje. Nie można winić Polskę za to, że Litwą rządzi koteria antypolskich nacjonalistów, którzy dla kultywowania paranoicznej ideologii są gotowi poświęcić interes strategiczny własnego kraju. Fakt jest taki, że Litwą – poza rozsądnym, ale bezsilnym Kubiliusem – rządzi koteria obłąkanych ideologów, którzy sprzedaliby duszę diabłu, raczej niż ustąpili w czymkolwiek Polakom i Polsce. Dopóki się to nie zmieni – a nic nie wskazuje na to, żeby wyborcy litewscy chcieli rozsądniejszego Sejmu, rządu i prezedynta – to wpływy Polski na politkę Litwy pozostaną marginalne. Jak bowiem można rozsądnie dyskutować i prowadzić dyplomację z bandą kompletnych idiotów? Idiotów nie da się do niczego przekonać, zmusić, a nawet skutecznie szantażować. Takie są realia stosunków Polski z Litwą, moim skromnym zdaniem.

  36. Znad Solczy mówi:

    >>>Moim zdaniem LT zniknie z mapy najdalej w ciągu 10 lat.

    Przenigdy tak się nie stanie. Rząd RP ratuje nawet ropuchy(wspomnijcie Rospudę),a tu mamy doczynienie, bądź co bądź, istotami ludzkimi. Jestem przekonany, że gdyby litwinów zostało tylko kilka tysięcy i wciąż byli by nastawieni antypolsko, żałośnie udający groźnego i potężnego, polski establishment polityczny nadal by się patyczkował. Ach,żeby chociaż jednego polskiego Songaiłę w polskim swiecie politycznym!

    [1]

  37. andrzej mówi:

    Właśnie dzisiaj wróciłem z wycieczki Kowno, Kłajpeda, Pałanga. Była to moja druga wizyta na tych terenach i powiem krótko, więcej już tam nie pojadę. Pomijam walory turystyczne ale obsługa w restauracjach, hotelach i itp. jest TRAGICZNA. Uczciwie dodam że w większości dotyczyła nie tylko polaków. Obsługa w podrzędnych polskich barach jest o niebo wyższa. Dodam również zauważalną niechęć do Polaków. 100% uczestników wyjazdu potwierdza moją opinię. Zatem witaj Łotwo za rok. Na koniec dodam że Polacy z Wilna powinni bardziej reklamować się w Polsce tzn. zdecydowana większość zarezerwuje pokój u Polaka niż Litwina z tym że musi wiedzieć do kogo należy biznes.

  38. stefanos mówi:

    Moje wrażenia są odmienne od tych Andrzeja,może to wynikać z tego że podróżowałem z żoną a nie w grupie zorganizowanej,dlatego nie jestem tak krytyczny.Szczególnie Wilno jest godne polecenia a bilet z Warszawy do Wina kosztuje 12zł porządnym autokarem.

  39. tomasz mówi:

    do von Judenstein 34: A tobie jak zawsze wszystko się kojarzy. 🙂

    do Adam81w: Tak, już wiem na kogo będziesz głosował. 😉

    do Astoria: Ciekawy post. Moim zdaniem nową linię polityki wobec Litwy należy kontynuować. Potrzeba czasu aby jej skutki okazały się bardziej widoczne dla każdego obywatela RL.

    do Znad Solczy: Takich Songailów i tak jest wystarczająco. Za więcej dziękuję.

  40. LadyChapel mówi:

    Bzdury, bzdury sfrustrowanyci polakow nieznajacych przynajmniej rosyjskiego i zadajacych by po polsku mowil kazdy z kim rozmawiaja. Bsdury roszczeniowych i pretensjonalnych polakow. Na Litwie bywam czerto, bardzo czesto i nigdy nie spotkalo mnie gdziekolwiek zle potraktowanie. Ludzie, to nie RP, tu nie ma nikt obowiazku rozumiec polskiego a wrecz odwrotnie – turysta powinien wykazac sie odrobina checi i potrafic powiedziec kilka slow po litewsku. To forum dla frustratow, zegnam. Lubie Litwe, nie lubie chamstwa a tego polskiego zarozumialstwa w szczegolnosci.

  41. xxx mówi:

    Na Litwie nie ma żadnej dyskryminacji, jak to niektórzy piszą, obsługa… a to latem wiadomo, biorą niedoświadczonych i jest czasami nieco gorzej, a że nienawiśc jakaś Litwini do Polaków odczuwają, to trudno się temu dziwic, zwłaszcza jak turysta przyjedzie i zbytnio demonstruje na zło, że jest Polakiem.

  42. Paweł mówi:

    Znad Solczy, Sierpień 7, 2011 at 23:59 –

    Widzisz w Polsce nacjonaliści nie mają żadnych szans, to tylko polityczny plankton, lub inaczej folklor polityczny.

    unkas, Sierpień 7, 2011 at 22:09 –

    No i nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło. Teraz możesz o sobie mówić z dumą, że jesteś „ zaplutym karłem”

  43. Wilenszczanka mówi:

    polecam restauracje Carskoje selo, ul.Savanoriu 1, nie nalezy co prawda do Polaka, ale napewno ani Polak ani Rosjanin nie odczuje tam negatywnego nastawienia do siebie, poza tym we czwatrek, piatek, sobote mozno tam posluchac zywej muzyki rosyjskiej i zatanczyc)

  44. Rolka mówi:

    Popieram Rav – post 3. Może w postaci strony internetowej lub podstrony?
    Może ktoś z ZPL, AWPL? Skądinąd to może być dobry interes. Pozdrawiam czytelników KW.

  45. pani mówi:

    “…a że nienawiśc jakaś Litwini do Polaków odczuwają, to trudno się temu dziwic …” – ??? jak się nie dziwić? To jest chore i nie leczone. Ktoś zakził Litwinów wirusem nienawiści? Z relacji Polaków wygląda iż są także Litwini odporni na wirusów nienawiści. Daj Boże im tej odporności jak najwięcej.

  46. tomasz mówi:

    do Rolka: Już dawno miał to załatwić niejaki Kmicic.

  47. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    ale on ciebie już nie kocha!Nie kocha!

  48. Adam81w mówi:

    Co do tego przewodnika po polskich restauracjach itp. na Wileńszczyźnie to ponoć taki został wydany na Litwie, napisany przez jakąś autorkę. Tak nam przynajmniej mówił w Trokach pan Edward Trusewicz z ZPL gdy go o tę sprawę pytaliśmy.

  49. tomasz mówi:

    do von Judenstein: Nudny już się robisz.

    do Adam81w: “Ponoć”, przez “jakąś”. To nie jest za mocno zorientowany Pan Trusewicz.

  50. LadyChapel mówi:

    Ja wszystkim znajomym polecam noclegi w LITINTERP http://www.litinterp.com/litinterp.php bo:
    1.W samym sercu starowki
    2.Moze ciut drozej niz u Polakow na Subaczuwce ale za to w bezpiecznym miejscu i nigdzie nie trzeba jezdzic trolem czy autobusem wiec warto zaplacic te 10 lt wiecej.
    3.W cenie jest sniadanko.
    4.Super obsluga.

  51. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    “Nudny już się robisz” z tym ciągłym czepianiem się Kmicica. Zapomnij o nim,znajdż sobie innego!

  52. tomasz mówi:

    do von Judenstein: Już znalazłem. 🙂

  53. Mykolas mówi:

    Adam81, to taki przewodnik zawiera chyba pusta strone? Nie ma na Litwie polskich restauracji. Nawet tak wychwalany Pan Tadeusz w Domu Kultury Polskiej ma tylko blade pojecie o polskiej kuchni. A Sakwa na Antoklolu nie jest retsauracja o raczej barem, i tez raczej serwuje tzw. kuchnie europejska czyli nijaka… Byc moze miales na mysli restauracje, ktorych wlascicielami sa Polacy? Zreszta w nich obsluga jest taka sama jak i w retsauracjach, gdzie wlascicielami sa iie-Polacy

  54. Budzik mówi:

    do Pani 46

    Racja, racja. Jak coś jest chore i nie leczone to prawdziwa tragedia. Niestety wiele nieleczonych schorzeń zwykle przechodzi w stan przewlekły:(((

  55. Mykolas mówi:

    Komentarz Polaka z Wilna, ktory wyjechal do Angli.
    “Jau po kelių dienų Anglijoje atsirado keista nuojauta, bet po dviejų savaičių, manau, supratau, kodėl britai prakišo imperiją 😀 visiškas klientų aptarnavimo standartų nesilaikymas. Maža to, kažkoks visuotinis ištižimas… Mintys po pokalbių su nekilnojamo turto agentūra. Toks įspūdis, kad darbe vien geria kavą…” 🙂

  56. Adam81w mówi:

    @Tomasz To nie do końca tak. Pan Trusewicz mówił nazwisko i imię tej autorki tylko ja tego imienia i nazwiska teraz nie pamiętam.

  57. von Judenstein mówi:

    @ tomasz
    “Już znalazłem. :)”

    No,nareszcie!Powodzenia na nowej drodze!
    Chociaż tak do końca to ja ci nie wierzę…

  58. tomasz mówi:

    do adam81w: Jak zwykle…

    do von Judenstein: Uwierzysz bo się przekonasz na własnej skórze.

  59. von Judenstein mówi:

    @ tomasz 18:01
    Tak myślałem,tak myślałem!
    No to czekam,czekam…

  60. Janusz mówi:

    Byłem w te wakacje w Druskiennikach
    i rzeczywiście w restauracji niedaleko aquaparku kelner o imieniu Vytautas ( nieduży blondyn)
    bardzo niegościnnie bez jakichkolwiek słów nas obsługiwał.
    Byłem na Litwie ostatni raz!
    Poprzednio bywałem 2 razy do roku.
    Mogę przyjechać pod warunkiem , że będę spał u Polaków i jadał tylko w Polskich restauracjach.

  61. hr Henryk mówi:

    Witam!
    Jeszcze jedna irytująca cecha. Zwłaszcza dla katolika. Jak trudno jest się w wWilnie wyspowiadać…Nie ma kapłanów w konfesjonałach. Nawet w kościele św. Teresy przy Ostrj Bramie, nie mówiąc o kościele Muiłosierdzai czy Katedrze.. Nie ma tak jak w Krakowie w kościele Mariackim stałych spowiedników…Dlaczego?

  62. Kris mówi:

    @hr Henryk
    Zawsze możesz się wyspowiadać po rosyjsku. Jeśli słabo znasz język to jeszcze lepiej bo krócej będzie i ksiądz nie będzie cie wypytywał o szczegóły 😉

  63. von Judenstein mówi:

    @ Kris 15:35
    Polak spowiadający się po rosyjsku w Wilnie? A może po kitajsku? będzie jeszcze krócej!

  64. Kris mówi:

    @64
    To był żart, może nie najlepszy ale żart.

  65. artantika mówi:

    Do Janusz 61) I tak należy właśnie robić. Spać u Polaków , jadać u Polaków (choć zdecydowanie polecam także karaimskie restauracje). Bojkotować Litvinów , a nie Polaków mieszkających na Litwie. W następnym roku na wakacje też jadę na Litwę (po raz drugi). Jeżeli Litvinom śmierdzą polskie pieniądze ,tym bardziej dajmy zarabiać naszym.

  66. adamar mówi:

    Wielu moich znajomych przyjeżdżało na Litwę i nigdy nie słyszałem od nich, by czuli się źle traktowani. Natomiast faktem jest, że standardy obsługi turystycznej są inne niż w Europie Zachodniej. Ale też inne są ceny. Nie żądajmy więc, by bar mleczny oferował poziom restauracji.

  67. Kmicic mówi:

    Do adamar 67:
    Bardziej istotne dla każdego Polaka jest, jak traktowani tutaj są wileńscy Polacy, a nie poziom usług gastronomicznych( w litewskich restauracjach jest porównywalny tyle ,że z reguły mniej serdeczna obsługa)dla turystów z RP.
    Wiadomo ,że drobny polski biznes w Wilnie nie jest równoprawnie traktowany z litewskim i taka pomoc ze strony polskich turystów wyrównuje chociaż cześciowo wieloletnie sprowadzanie Polaków do poziomu pariasów(ograbiono ich m.innymi z najdroższej ziemi na LT przydzielając ją za marny grosz kolonizatorom z głębi LT).
    A tym internautom , którym ten kraj wydaje się tolerancyjny proponuję przy każdej okazji pokazywać porównawczą tabelkę z zapytaniem co o tym sądzą nasi “tolerancyjni” rozmówcy..
    Zapewniam,że zdziwicie się nie raz ..
    http://kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/

  68. Kmicic mówi:

    Wiele osób pyta, jak mogło by wymiernie bez uczestniczenia w jakichś “specjalnych”akcjach pomóc Polakom na LT. To proste, nocować i żywić się wyłącznie u Polaków ( a w Trokach jeszcze u Karaimów, bo bardzo smacznie). Wszystkie litewskie resauracje i hotele zostawić Litwinom i b. nielicznym turystom spoza Polski.Polecam na początku pytanie – czy mogę otrzymac menu po polsku ?, jeżeli nie, idziemy do Polaków.
    Informacje o takich polskich miejscach łatwo można otrzymać drogą pantoflową(Wilniucy w ten sposób unikają kłopotów). Taką selekcję odwiedzanych miejsc wyrównującą chociaż część krzywd, z jakimi na co dzień spotykają się nasi dzielni Rodacy, polecam rozpowszechniać w swoich środowiskach. To naprawdę może być bardzo konkretna i skuteczna pomoc.
    Ps.
    Oczywiscie nie wyobrażam sobie , by każdy Polak odwiedzajacy Wileńszczyznę nie zakupił kilku egzemplarzy Kuriera Wileńskiego, Tygodnik Wileńszczyzny i Magazyn Wileński(ten ostatni najłatwiej dostępny w Domu Polskim u zbiegu Nowogródzkiej i Kowieńskiej).
    Życzę smacznego jadła i serdecznych rozmów z Rodakami na polskich kwaterach…

  69. karamba mówi:

    do Kmicic, jeśli możesz , to polec mi jakies polskie resauracje Polskie w Wilnie i jakies kwatery, czy Polskie hotele, bo przez internet daje tylko Litwinom zarobić, przy nędznej ich obsłudze

  70. Kmicic mówi:

    Do Karamba 70:
    w necie:Hotele Runiewiczów( ten blisko Ostrej Bramy). Połońscy, Aerodream pod Wilnem, Spa Poczobuta pod Ejszyszkami.Słynąca w całym regionie z kuchni karczma w Pirciupach(ok 40 km przed Wilnem).O pozostałych(dużo kwater prywatnych) dowiesz się pocztą pantoflową np. w Domu Polskim ,czy w KW. Polacy nie afiszują się z polskim charakterem swoich lokali , wiadomo dlaczego.Mnie też nie wypada tutaj podawać więcej namiarów.
    Pytaj się Polaków.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.