81
Litewska Temida celuje w polskie tablice

M. Rekść: „Nie możemy wywierać nacisku na mieszkańców” Fot. archiwum ASRW

W poniedziałek, 8 sierpnia br., Samorząd Rejonu Wileńskiego upowszechnił komunikat prasowy, w którym stwierdził, że zlecił Wydziałowi Porządku Publicznego wykonanie orzeczenia Litewskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie usunięcia na terenie rejonu wileńskiego tablic z polskimi nazwami ulic.

W tymże dniu pracownicy samorządowej służby porządkowej udali się do podwileńskiej wsi Mościszki, w której część mieszkańców – obok litewskich – na swych posesjach wywiesiła tablice również z polskim odpowiednikiem nazw ulic. Urzędnicy informowali mieszkańców o orzeczeniu sądu litewskiego oraz o konieczności usunięcia polskich tablic, jednakże żaden z mieszkańców na to się nie zgodził. Zarówno Samorząd Rejonu Wileńskiego, jak i mieszkańcy są zdania, że prawo do dwujęzyczności mniejszościom narodowym gwarantuje Konwencja ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, która stanowi, że „W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej Strony będą starać się (…) umieszczać również w języku mniejszości tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym“.

Nadzieje wiązane z grupą roboczą

Wiele nadziei mniejszości narodowe wiążą z wynikami prac specjalnie w Ministerstwie Kultury RL powołanej grupy roboczej, która rozważa możliwość uprawomocnienia dwujęzycznych napisów. Powołanie tej grupy jest dowodem na to, że rząd litewski zdaje sobie sprawę z tego, że dwujęzyczność jest na Litwie problemem bolesnym i aktualnym, że czynione są próby jego rozwiązania.

M. Rekść: „Nie możemy wywierać nacisku na mieszkańców”

Mer Samorządu Rejonu Wileńskiego Maria Rekść jest zdania, że orzecznictwo sądów litewskich powinno być wykonywane, jednakże urząd nie może wywierać nacisku na mieszkańców: „Orzeczenie Litewskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego wykonać musimy, jednakże nie mogę zapewnić, że wykonamy je w całości, ponieważ jest to trudne do wykonania. Nie możemy wywierać nacisku na mieszkańców. Decyzja ta jest dla nich niezrozumiała. Wygasła Ustawa o mniejszościach narodowych zezwalała mieszkańcom na wywieszanie dwujęzycznych tablic, było to również dopuszczalne za czasów radzieckich, w pierwszych latach niepodległości Litwy. Mieszkańcy są tego świadomi, doskonale o tym wiedzą. Nagle, po upłynięciu kilkudziesięciu lat, mniejszości narodowe zostały pozbawione prawa do dwujęzycznych nazw”.

Zapadną pozytywne decyzje?

Mer M. Rekść pokłada nadzieję w ostatnie poczynania rządu w tej sprawie: „Litwa jest państwem członkowskim Unii Europejskiej. W innych krajach unijnych mniejszości narodowe nieskrępowanie korzystają z prawa do dwujęzyczności. Nie jest więc zrozumiałe, dlaczego z prawa tego nie mogą korzystać mniejszości narodowe mieszkające na Litwie od wieków. Prawo do dwujęzyczności mniejszościom narodowym gwarantuje Konwencja ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych. Z jednej strony mieszkańcy widzą, że rząd A. Kubiliusa chce pozytywnie rozstrzygnąć kwestię dwujęzycznych napisów, minister rządu publicznie, w mediach, zapowiada, że w opracowywanej właśnie Ustawie o mniejszościach narodowych może się znaleźć zapis zezwalający na podwójne nazewnictwo. Z drugiej strony pełnomocnik rządu na powiat wileński pozywa w tej sprawie Samorząd do sądu”. Mer Maria Rekść wyraziła jednak nadzieję, że kwestia dwujęzycznych napisów zostanie uregulowana pozytywnie i mniejszości narodowe zamieszkałe na Litwie będą mogły korzystać z przysługujących im praw m.in. w zakresie publicznego używania swego języka ojczystego.

81 odpowiedzi to Litewska Temida celuje w polskie tablice

  1. stasys mówi:

    Konwencja ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, która stanowi, że „W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej Strony będą starać się (…) umieszczać również w języku mniejszości tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym“.

    Czytaj oficjalny komentarz:

    70. Artykuł ten ma na celu ułatwienie możliwości utrzymywania nazw lokalnych, nazw ulic i innych oznakowań topograficznych o charakterze publicznym również w języku mniejszości. W realizacji tej zasady Państwa są uprawnione BRAC POD UWAG£ SPECYFICZNE WARUNKI i ich SYSTEMY PRAWNE, włączając w to, tam, gdzie to stosowne, porozumienia z innymi Państwami. Jest rzeczą zrozumiałą, że w zakresie objętym tym postanowieniem, Strony nie mają obowiązku zawierania porozumień z innymi Państwami. Odwrotnie, możliwość zawierania takich porozumień nie jest wykluczona. Jest również zrozumiałe, że prawnie wiążący charakter istniejących porozumień pozostaje nienaruszony. Postanowienie to nie oznacza oficjalnego uznania nazw lokalnych w językach mniejszości.

    I jeszcze: TRADYCYJNE NAZWY. Jakie tradycje tych nazw po polsku? W latach polskiej okupacji tych nazw nie bylo w ogole.

  2. Gringo mówi:

    Powieście na swych domach tabliczkę o treści:

    “po litewsku:
    ul. Naujoji”

    w świetle prawa chyba będzie to legalne?

  3. elpopo mówi:

    Nie było czegoś takiego jak Polska okupacja.

  4. połaniec mówi:

    Pojawia sie Stasys i jest prowokacja!

  5. von Judenstein mówi:

    @ stasys
    “W latach polskiej okupacji tych nazw nie bylo w ogole.

    A w latach litevskiej okupacji są.Wot problem!

  6. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Stasys : Tradycyjne nazwy lokalne,( przecinek)nazwy ulic. Tak to jest zapisane.

  7. a to heca mówi:

    W normalnym państwie już dawno tablce dwujęzyczne byłyby uprawomocnione.

  8. stasys mówi:

    do a to heca:

    W Polsce takiego idiotyzmu nie bylo. Wszystkie dwujezyczne nazwy moze byc tylko tradycyjne. A jezeli takich nie ma, to i dwujezycznych nazw nie moze byc.

  9. Rebus mówi:

    A w naszym samorzadzie to nawet nikt sie nie odwazy na takie wywieszki. Tutaj wszyscy sa w twardych rekach nera rejonu. Zaden starosta nie odwazy sie na taki postepek.

  10. A czemuš... mówi:

    a czemuš jesteš taką kwašną p. mer rej. Wilenskiego?chyba wbrew swoim zasadom dzialasz,žeby dyktatorowi dogodzič?jakby nie ma pilniejszych i wažniejszych spraw jak te glupie nadpisy w jakim języku,w rejonie alkocholizm,bezrobocie,narkomanizm i.t.d.,a oni duszą się polityką,ale i glupota,ludzie,gdzie macie wy swoje oczy?

  11. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Stasys : Jeszcze raz. Zwróć łaskawie uwagę na ten przecinek w cytowanym zdaniu. Nie udawaj głupiego i rób idiotów z innych. Rozumiem, że wpadłeś na “genialny” pomysł propagandowy. Tyle tylko, że jest to pomysł niedorzeczny.

  12. a to heca mówi:

    Stasis: Tradycja na Wileńszczynie jest i nazwy miejscowości też. Naprzykład od niepamiętnych czasów była nazwa Łoźniki, ale w 90 latach po odzyskaniu niepodległości Litwini postanowili, że to są Karklenai i odtąd wywieszone są tablice Karklenai. Jakaś dziwna nowa tradycja zmieniać nazwy wiosek bez zgody ich mieszkańców, czy uważasz że to normalne?

  13. stasys mówi:

    „USTAWA
    z dnia 6 stycznia 2005 r.
    o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym

    Art. 12. 1. Dodatkowe tradycyjne nazwy w języku mniejszości mogą być używane obok:
    1) urzędowych nazw miejscowości i obiektów fizjograficznych,
    2) nazw ulic
    – ustalonych w języku polskim na podstawie odrębnych przepisów.

    3. Dodatkowe nazwy, o których mowa w ust. 1, nie mogą nawiązywać do nazw z okresu
    1933-1945, nadanych przez władze Trzeciej Rzeszy Niemieckiej lub Związku Socjalistycznych
    Republik Radzieckich“.

    To znaczy, ze Polska nie przyjmuje nazw, ktorze mogą nawiązywać do nazw z okresu
    1933-1945, nadanych przez władze Trzeciej Rzeszy Niemieckiej lub Związku Socjalistycznych
    Republik Radzieckich – to jest czasow okupacji. To znaczy, ze Litwa po prostu kopiuje polską ustawe, nie pozwolajac pisac nazw z tych okresow – niemieckiej, sowietskiej i polskiej okupacji. To są nie tradycyjne nazwy.

  14. No mówi:

    Decyzja sądu jest. Nalezy ją spelniac. Inaczej Litwini podniosą jeszcze większy skowyt i z policją zedrą tabliczki. W kazdym razie. Moze dojsc do niepotrzebnych przepychanek.
    Samorząd rejonu natomiast musi isc do Strasburga. Z litewskim wymiarem sprawiedliwosci widzimy co się dzieje.

  15. stasys mówi:

    do No:

    Tak tak, isc do Strasburga i pisac skargę na Polskę, ze nazwy w Polsce nie mogą nawiązywać do nazw z okresu
    1933-1945, nadanych przez władze Trzeciej Rzeszy Niemieckiej lub Związku Socjalistycznych
    Republik Radzieckich.

  16. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Stasys : Nie będę już więcej pisał o tym przecinku rozdzielającym dwa odrębne pojęcia, bo uparcie pomijasz to milczeniem. Zechcij jednak zwrócić łaskawie uwagę na to, że praktycznie WSZYSTKIE nazwy miejscowości oraz nazwy topograficzne na Wileńszczyźnie mają swoje tradycyjne polskie nazwy pochodzące sprzed roku 1795.

  17. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Stasys ( 15) : W Polsce jeszcze takiej sprawy nie było. Do ETPC można się zwracać po wyczerpaniu krajowej drogi sądowej. Najpierw więc musiałbył podpuścić opolskich Niemców, aby uchwalili,że przywracają nazwę miejscowości zmienioną w latach 1933-1945 przez hitlerowców ( kilka takich zmian na tym terenie było). Wtedy władze zaskarżą tę uchwałę. Polskie sądy powiedzą swoje i można wnosić skargę do Strasburga.

  18. Teresa mówi:

    do Stasysa
    Mieszkancy jednej z wsi w starostwie lawaryskim chcą jedną z ulic nazwac na czesc swej wsi “Rubno”, bo tak wczesnies nazywala się wies, ktora teraz sie nazywa Kirtimai. Procedura wymaga pozwolenia od komisji języka panstwowego. Trzy razy zwracalam się do komisji z prosbą o pozwolenie i posredniczylam mieszkancom w ich ządaniach. Wszystko bylo: i prosby, i propozycje spotkania, i zbior podpisow, wyrazających wolę mieszkancow wsi, dolączylam wypisy i mapy z jeszcze carskich archiwow, dolączylam odpis urywkow z ksązki L. Narkiewicz z opisami historii Rubna, o ktorym pierwsze wzmianki (archiwialne!!!)sięgają 1513!!! r.. Nic nie pomaga. “Kirtimai” mozna, “Rubno” nie. Gdy za ostatnim trzecim razem poprosilam o argumenty “dlaczego “nie”, to, uwaga, odpowiedz komisji języka panstwowego brzmiala: “…nėra įrodymų, kad gyvenamosios vietovės pirminis autentiškas vardas yra Rubnas (…teikti (archiwialne!!!) dokumentai slavų kilmės nėra patikimas šaltinis”
    Ot tak. Wola i chęcie ludzi nic nie znaczą.

  19. Teresa mówi:

    przepraszam: autorka ksiązki Liliana Narkowicz (nie Narkiewicz)-to przez pospiech 🙂

  20. Teresa mówi:

    Kirtimai od slowa “kirsti”- “rąbac”. To zwykle ( i nie zwykle, i nie przypadkowe) tlumaczenie. Zeby i sladu po “Rubnie” nie zostalo.

  21. Harrijus Potteras mówi:

    Do Stasys, 13: Twoja wypowiedź to typowy surrealizm. Pewnie wam się w Saugumie kawa skończyła, więc zasypiasz przy komputerze wiedząc, że jest piątek i że weekend tuż tuż… Chcesz więc trafić wcześniej do domu by się przespać i wieczorem wyskoczyć do klubu z kumplami na piwko i bardzo dobrze wiesz, że po to by wyjść dziś wcześniej z pracy musisz pisać i pisać i pisać prowokacyjne posty na forum KW. W sumie Ci nie tego zazdroszczę, znacznie większą zabawą byłaby naprzykład jakaś misja na Białorusi… No wiesz, kasyno, basen, laski, wódka i czasami jakaś mniejsza strzelanina a la James Bond 😉

  22. stasys mówi:

    do Teresa:

    A jak z ulicą w Mejszagolie; ul. Kiemieliu, to tez polska nazwa?

  23. stasys mówi:

    do teresa

    zabójczy argument na rzecz Litwy:

    Ustawa polska:

    3. Dodatkowe nazwy, o których mowa w ust. 1, nie mogą nawiązywać do nazw z okresu 1933-1945, nadanych przez władze Trzeciej Rzeszy Niemieckiej lub Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich“.

    i wedlug zasady lustra – w Litwie nazwy nie mogą nawiązywać do nazw z okresu okupacji Trzeciej Rzeszy Niemieckiej, Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich“ i Polskiej Rzeczpospolity. Kropka.

  24. zozen mówi:

    stasys nie pier… proszę o nazwach tradycyjnych, bo u mnie po prostu kochana władza wzięła i zmieniła nazwę ulicy na imię jakiegoś bożka pogańskiego nie pytając nawet mieszkańców. A wieś, teraz należąca do Wilna, od dość dawna nosiła zupełnie inną nazwę.
    I tak jest z całym mnóstwem wsi i miejscowości.
    Tak a propos -padają propozycje przemianować Šilute znów na Šilokarčema.

  25. Budzik mówi:

    do Stasys 24

    Nie myl kolego zasady lustra z zasadą krzywego zwierciadła:)

    To był bardzo słaby post Stasys… W skali od 0 do 10 jakieś 2,5…..

  26. robert mówi:

    Co tu dużo pierniczyć potrzeba znów “okupacji” wileńszczyzny przez jej prawowitych właścicieli t.j. naród polski. LT przewróci się na pierwszym wirażu historii, skoro z wielkim trudem egzystuje w warunkach cieplarnianych tj. pokoju, stabilizacji, braku konfliktów w europie i życzliwości sąsiadów ( z tej zresztą niewiele już pozostało ) Sezonowe państwa tak już mają nadymają się swoją powagą i swoją nowonabytą podmiotowością a potem pierdut nagle nikną bez jednego strzału wsród całkowitej obojętności tzw. społeczności międzynarodowej. Ta zresztą ma i tak LT za nic patrz ostatnie zachowanie Austrii ( przecież też nie mocarstwo )w sprawie ekstradycji i nawet na skomlenia Kubilusa nie raczono zwrócić uwagi. Narodku LT FAKTYCZNYM TWÓRCĄ WASZEJ NIEPODLEGŁOŚCI BYŁ POLSKI LITWIN – JÓZEF PIŁSUDSKI. To on w imię sentymentów nie skończył z tzw. LT kowieńską chociaż ta wydała Polsce wojnę wspólnie z bolszewikami, razem z nimi ją przegrała, a jej mikre siły były rozbite przez WP czego zresztą Wojsko Polskie nawet nie zauważyło tak mikre to były siły. Reszta to była kwestia marszu REZERW frontu północnego. Francuzi zachęcali i czekali w Kłajpedzie, Brytole trochę by pogulgotali i przeszli do spraw pilniejszych a USA wycofało się już z aktywnej polityki na kontynencie. Niemcy i Rosja pobite. Gdzie więc pomniki nierozsądnego w tej sprawie Jóżefa P. Przecież powinniscie go w tyłek całować za ten jego nieszczęsny sentyment. Niestety wielcy ludzie czasami popełniaja też wielkie błędy.

  27. Nagłaśniajmy mówi:

    Do pani Teresy: No widzi pani jaka jest polityka państwa litewskiego. Oni dążą konsekwentnie do litwinizacji Wileńszczyzny poprzez zmianę nazw wsi, albo dobawianiu litewskich końcówek, których w tradycji tych miejscowości nigdy nie było. Przykłady możno mnożyć na setki: Paluliszki – Paluliškies, Gajluny – Gailunai, Leżyszki -Ležiškies, Kowalczuki – Kalvėliai (przetumaczono)….
    Już na temat nazwisk i imion to i zaikać się niechce.
    Możemy się zgodzić na nowe nazwy, ale niech nam pozostawią u dołu nasze stare, czyli tradycyjne.

  28. Teresa mówi:

    do Statysa:
    kropkę to pan moze sobie postawic, bo nic innego pan więcej nie moze. Ale co to ma wspolnego do 1513 roku, od kiedy datują się pierwsze wzmianki o Rubnie? Czy litewskie archiwa nie sięgają tamtych czasow?

  29. tomasz mówi:

    do robert: Tak sobie czytam twoją ustawicznie powtarzaną mantrę o “sezonowym państewku” i staram się cofnąć wstecz w historii. Wychodzi mi że jak istniało niepodległe państwo polskie to było takie i litewskie. A jak nie było litewskiego to i polskiego też nie. Tak to jest z tą “sezonowością” i dlatego ja tam bym chyba powtórki z historii nie chciał. A jeśli tobie się śpieszy do okupacji czy rozbiorów to już twoja sprawa.

    A co do projektu tej ustawy to z nazwami “tradycyjnymi” i nie nawiązującymi do “polskiej okupacji” to już samo wystarczy aby być przeciw tym propozycjom. Znając “interpretację” prawa litewskich sądów. Jestem przekonany że okaże się iż nie można nazywać np ulicy “Wileńską” ponieważ nie ma takiej tradycyjnej nazwy. Jest “Neris” i tyle. A jeśli chodzi o miasto to też “Vilnius” jest nazwą “tradycyjną” a “Wilno” tylko polską. I tym podobne. Co do nawiązywania do “okupacji” to jeż jest fajna furteczka. Oczywiście o Piłsudskim czy Żeligowskim mowy być nie może. Wszelako nie tylko. Bardzo łatwo jakiś oszołom “udowodni” że tak jak teraz mieszkańcy chcą nazwy ul.Młyńska tak samo w czasie owej “okupacji” ta ulica się nazywała. Zatem jest to “nawiązanie”? Wyjdzie że jest i takiej nazwy być nie może. Dlatego ja tam się specjalnie tymi propozycjami nie podniecam.

  30. Ryszard mówi:

    do Teresa
    Nie sięgają bo nie były litewskie a więc ideologicznie wrogie.
    A tak na marginesie to po co dyskutujesz z takim przygłupem statysem. Szkoda czasu.

  31. stasys mówi:

    do Ryszarda

    “po co dyskutujesz z takim przygłupem statysem. Szkoda czasu”.

    Ty sam jestes glupy.

  32. robert mówi:

    Tomasz powierzchownie znasz historię. PRL było państwem polskim choć nie do końca suwerennym, LT było rosyjską prowincją. Dalej Królestwo Polskie byt istniejący w latach 1815 – 1871 początkowo do 1831 r. szczątkowe ale jednak państwo polskie ( własna armia, skarb, sejm, urzędy, szkolnictwo itd. )później powoli przekształcane do 1871 w normalną gubernię. Proces ten zresztą nigdy w pełni sie nie zakonczył. Wcześniej Ksiestwo Warszawskie 1807 – 1813 też było państwem polskim choć zaleznym od Napoleona. Nowolitowców nawet wtedy nie było a co mówić o ich państwie. W końcu inne formy nawiązujące do Polski Wielkie Księstwo Poznańskie i Rzeczpospolita Krakowska. Wreszcie w zasadzie na pół suwerenna w sprawach wewnętrznych całkowicie polska autonomia w Galicji i Małopolsce z lat 1869 – 1918. Nie porównuj orła ( nawet jesli czasowo miał przetrącone skrzydła ) z wróblem i to chorym.

  33. krotochwilny Lech mówi:

    jak widzę są tu wybitni znawcy historii Litwy. Wg tych geniuszy prawdziwi Litwini żyli we wczesnym średniowieczu, później zniknęli a na ich miejsce, nie bardzo wiadomo skąd pojawili się Polacy i nagle również nie wiadomo skąd pojawili jacyś (w debilnej nomenklaturze) Nowolitwini. Geniusze ci twierdzą, że nie istniało żadne państwo litewski a język litewski jest wymysłem owych “Nowolitwinów”. Wychodzi na to, że Komisja Edukacji Narodowej w WKL powołując ponad sto szkół z litewskim językiem wykładowym była po prostu nowolitewską, antypolską i antypatriotyczną agendą spiskującą przeciwko prawdziwym Polakom

  34. Alabaster mówi:

    Do 26:
    No nie przesadzaj, 1 z polskich żołnierzy ze Słuckiego Pułku Piechoty może piernął na widok lietuvskiej “kariokumeny”.

  35. Alabaster mówi:

    Do 29:
    Muszę się po części zgodzić z robertem-Litwa to nie Wielkie Księstwo Litewskie – a na pewno nie jedyny prawowity następca. Co innego z Królestwem Polskim i Polską.

    Do 33:
    Litwini (Bałtowie) założyli WKL, jednak szybko się (w większości) zrutenizowali (później spolonizowali). Pojawili się znowu na początku XX wieku. Jednak co to byli za Litwini, skoro musieli ze sobą rozmawiać po polsku, bo innego języka (no, dobra oprócz jeszcze rosyjskiego) nie znali? To tak, jakby jakiś Polak (bądź grupka) z Mazur pod wpływem ciężkiej sytuacji życiowej wynalazło sobie nowe hobby-tworzenie narodu. Ci “Litwini” jednak pod wpływem braku realnej edukacji u “znalezionych potencjalnych rodaków” bardzo łatwo przeciągnęli na swoją stronę nieokreśloną grupę ludzi, głównie chłopów bez wyraźnej świadomości narodowej (którym “Polak” kojarzył się z szlachcicem, a wtedy jeszcze “czerwoni” nie mieli żadnej władzy).

  36. Alabaster mówi:

    33:
    Litwini włazili wtedy (tak gdzieś do 1994r.) Polsce w d*** bez wazeliny (no, oprócz planowanej “autonomii Wileńszczyzny”), a dlatego, że wiedzieli, że Polska wejdzie do NATO bez problemu, ale jeśli Polska zgłosi problem z mniejszością polską na Litwie, Litwa nie wejdzie do NATO. Przynajmniej nie bez problemów. Tak czy inaczej, od podpisania paktu zaczęły się silniejsze problemy (“zwroty ziemi”, a raczej kolonizacja Wileńszczyzny przez gości ze Żmudzi), ale Polska to niestety ignorowała. Zauważ, że antypolskie mechanizmy na dobre zostały aktywowane dopiero po wejściu do UE.

  37. elpopo mówi:

    Nazwy z okresy II RP nie dotyczą nazw miejscowości, bo na Litwie w tym okresie wątpię aby jakakolwiek powstała. To może dotyczyć co najwyżej nazw ulic. Dodatkowo w polskim ustawodawstwie nie ma nic o okupacji a o okresach wyznaczonych datami. Nie mam nic przeciwko ustaleniu takich okresów bo przecież nie może być tak, że ulica obecnie powiedzmy Szkolna nazywała się po polsku Żeligowskiego bo tak było przed wojną. Jak znam Litwinów zrobią wszystko aby lustrzanej ustawy nie było.

  38. stasys mówi:

    do Alabaster:

    Zauważ, że antylitewskie mechanizmy Tomaszewskiego, Tuska, Komorowskiego i Sikorskiego zostały aktywowane dopiero po wejściu do UE. O tempora, o mores!

  39. miejscowy mówi:

    Stasiunia: Zauważ, że Sikorski, Tusk, Komorowski no i owszem nasz szanowny przedstawiciel Tomaszewski mechanizmy swoje dopiero teraz puszczają, bo na was nie ma innej rady, wy łamiecie w nachalny sposób pozbawiacie praw rdzennych mieszkańców Wileńszczyzny.

  40. stasys mówi:

    do miejscowy:

    “wy łamiecie w nachalny sposób pozbawiacie praw rdzennych mieszkańców Wileńszczyzn

    Jesli te prawa chuliganskie, to oczywiscie tak.

  41. robert mówi:

    Stasiu ty taki robotny czy dziś dyżur na drugą zmianę.

  42. unkas mówi:

    Jakże adekwatne uwagi Feliksa Konecznego o Lietuvie(proszę tego nie moderować..słownictwo oryginalne)
    http://marucha.wordpress.com/2011/08/13/polska-litwa-letuwa-rus/

  43. stasys mówi:

    do Feliksa Koneczny

    Imperializm XIX wieku.

  44. Jurgis mówi:

    Rozstęp pomiędzy obietnicami a czynami w sprawie tablic dwujęzycznych i pozwoleniem na używanie języka polskiego pozostaje
    niezmienny. Istnieje lekka tendencja do uspakajania opinii publicznej o dobrych intencjach – i nękaniem surowymi karami pieniężnymi !

  45. stasius mówi:

    do Jurgis:

    Konwencja ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych stanowi, że „W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej Strony będą starać się (…) umieszczać również w języku mniejszości TRADYCYJNE nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym“.

    Trumpoi,Piewu,Naujoi,Wytautasa – czy to tradycyjne nazwy? Konwencja mowi tylko o TRADYCYJNE nazwY.

  46. artantika mówi:

    Stasys:Twoja głupota i zaciekłość jest porażająca . Nie potrafisz posługiwać się logiką. Nie potrafisz zrozumieć znaczenia tekstu który czytasz. Nie da się z tobą dyskutować. Cały czas udowadniasz nam na tym forum , że jesteś upośledzony , tak jak większość twoich współplemieńców tu piszących .Odnosi się wrażenie,że średnia IQ w twoim narodzie musi być zatrważająco niska.

  47. No mówi:

    Proszę, zaczyna cos się dziac. Tylko szkoda, ze do Brukseli piszą nie Tomaszewskiego dupolizy, a obcy nam ludzie. Ale i za to dzięki.

    (Polski prawnik zaskarzyl do Brukseli Litwę w sprawie ewentualnej dyskryminacji Polakow litewskich)

    Lenkų teisininkas apskundė Lietuvą Briuseliui dėl galimo Lietuvos lenkų diskriminavimo

    Vilnius, rugpjūčio 15 d. (BNS). Lenkijos Gdansko universiteto teisės ir administracijos fakulteto asistentas Tomaszas Snarskis (Tomašas Snarskis) kreipėsi į Europos Parlamento peticijų komitetą Briuselyje su prašymu išaiškinti, ar draudimas Lietuvos lenkams rašyti savo pavardes gimtąja kalba nepažeidžia žmogaus teisių, skelbia savaitraštis “Polityka”.

    T.Snarskis savo peticiją įteikė šių metų kovo mėnesį, o šiuo metu gavo iš komisijos pirmininkės Erminios Mazzoni (Erminijos Maconi) patvirtinimą, jog skundas bus nagrinėjamas.

    Pasak lenkų savaitraščio, prie skundo gali prisijungti visi, kurie Lietuvoje “jautėsi arba jaučiasi diskriminuojami”.

    Kaip sakė T.Snarskis, tai didelis jo laimėjimas, kadangi ES teisingumo teismas pripažino, jog Lietuva ginče su vietos lenkais dėl pavardžių rašybos yra teisi.

    Jis tvirtino besitikintis, jog europarlamentarai savo rezoliucijoje kvies Lietuvą gerbti lenkų mažumos teises, taip pat atsiųs delegaciją į Lietuvą, kuri išsiaiškins lenkų mažumos padėtį.

    “Ginu tik žmonių teises, o ne kovoju prieš ką nors”, – savaitraščiui sakė teisininkas.

    Lietuvos lenkų tautinė mažuma siekia, kad galėtų dokumentuose originalo kalba rašyti pavardes.

    Europos Sąjungos (ES) Teisingumo teismas nenustatė tiesioginio pažeidimo dėl Lietuvoje galiojančios tvarkos, kuri reikalauja vardus ir pavardes dokumentuose rašyti tik lietuviškais rašmenimis, tačiau užsiminė, kad nacionaliniam teismui užfiksavus “rimtus nepatogumus” draudimas po santuokos įrašyti originalią nelietuvišką pavardę gali būti įvertintas kaip ES pripažintų laisvių ribojimas.

  48. Rebus mówi:

    Bardzo ladnie p. Maria wyglada na tym zdjeciu.

  49. krotochwilny Lech mówi:

    @Alabaster 35

    Podziwiam twoją wielką wiedzę na temat Litwy i Litwinów. szczególnie uroczy jest ten fragment twojego postu “Pojawili (Litwini) się znowu na początku XX wieku. Jednak co to byli za Litwini, skoro musieli ze sobą rozmawiać po polsku, bo innego języka (no, dobra oprócz jeszcze rosyjskiego) nie znali?”

    W takim razie Komisja Edukacji Narodowej która działała również w WKL powołała do życia szkoły z litewskim językiem wykładowym ponieważ nikt tego języka nie znał i nikt nie chciał się go uczyć bo przecież Litwinów nie było, dopiero za kilkadziesiąt lat jak piszesz miała pojawić się grupka która “pod wpływem ciężkiej sytuacji życiowej wynalazło sobie nowe hobby-tworzenie narodu.” Twoja wiedza jest po prostu porażająca.
    Nie wiem co cię upoważnia do okazywania pogardy Litwinom, tak jak np. w tym zdaniu: “Ci „Litwini” jednak pod wpływem braku realnej edukacji u „znalezionych potencjalnych rodaków” bardzo łatwo przeciągnęli na swoją stronę nieokreśloną grupę ludzi, głównie chłopów bez wyraźnej świadomości narodowej” Możliwe, że jest to świeżo nabyta, dość powierzchowna wiedza, świeżutka nowa pozycja społeczna i “arystokratyczni” przodkowie z czworaków. Kompleksiki?

  50. zuber 30 mówi:

    Zakaz wyraznie mowi o zakazie wywieszania TYKO TABLC z plskimi nazwami ulic .Bandery i plakaty nie sa oficjanie objete tym zakazem ???

  51. krotochwilny Lech mówi:

    @ zuber 30

    Tak, zakaz obejmuje tylko tablice z nazwami ulic, ponieważ w tej chwili sprzeczne są z przepisami. I kary za nie przestrzeganie postanowienia sądowego dotkną tylko, o ile w ogóle, pracowników Samorządu a nie prywatnych obywateli. Z jednym zastrzeżeniem. samorząd może wpaść na to żeby karać właścicieli prywatnych posesji na których są prywatne tabliczki o ile uzna, że jest to dla AWPL politycznie opłacalne i skieruje nienawiść przeciwko Litwinom.
    Nikt nie zakazuje się posługiwania językiem polskim ani nikt tego nie utrudnia. Przed siedzibą samorządu wileńskiego stoi potężna tablica z napisem po polsku “Samorząd Rejonu Wileńskiego”, na samorządowych budynkach typu ośrodki zdrowia, placówki oświatowe również są tabliczki z polskimi napisami i ci wstrętni Litwini nie chcą za nie nikogo represjonować a tu wybory przecież za pasem. Co robić? Trzeba zorganizować jakieś zamieszanie – tak kombinuje W. Tomaszewski z rodziną i sługusami.

  52. dziad mówi:

    To dlaczego represjonują za napisy na sklepie prywatnym czy stacji bęzynowej?

  53. krotochwilny Lech mówi:

    @ dziad

    Widocznie tak jak tablice na autobusach podpadają pod obowiązującą ustawę o języku 🙂

  54. pani mówi:

    Litwini w Kaliningradzkoj obasci s krzywdzeni i Litwa ich nie broni, niechce wspiera. Oszczności!

  55. stasis mówi:

    do Lech, dziad:
    “To dlaczego represjonują za napisy na sklepie prywatnym czy stacji bęzynowej?”

    USTAWA
    z dnia 7 października 1999 r.
    o języku polskim

    Art. 7a.
    1. Obowiązek używania języka polskiego w zakresie, o którym mowa w art. 7, dotyczy
    w szczególności nazewnictwa towarów i usług, ofert, warunków gwarancji,faktur, rachunków i pokwitowań, jak również ostrzeżeń i informacji dla konsumentów
    wymaganych na podstawie innych przepisów, instrukcji obsługi oraz
    informacji o właściwościach towarów i usług, z zastrzeżeniem ust. 3. Obowiązek używania języka polskiego w informacjach o właściwościach towarów i
    usług dotyczy też reklam.

  56. dziad mówi:

    Leszku, ale ty piszesz, że tylko za ulice… jak widać nie tylko. Dziwne jest to, że na autobusie czy sklepie nie mogę miec napisu po polsku, a na urzędzie samorządowym może być… nic z tego nie rozumiem…

  57. elpopo mówi:

    Stasiu, u ns w Polsce jest cała masa wietnamskich sklepów, barów czy burdeli dla wietnamczyków. Ani słowa po Polsku. Nikt nie wymieża kar.

  58. stasis mówi:

    do elpop:

    To znaczy ze cala Polska jak burdel.

    Slowo burdel:
    Słowo burdel jest prawdopodobnie pochodzenia wołoskiego. W języku rumuńskim burden to zagroda dla owiec. W gwarze małopolskiej słowem tym określano również stary, zniszczony budynek. Nie ma ono nic wspólnego z potocznym rozumieniem burdelu jako domu publicznego.

  59. elpopo mówi:

    Taaa, stasiu, tylko na Litwie jest pożądek… a u nas burdel jak w GB czy Irlandii. jakoś nam ten burdel nie przeszkadza.

  60. stasis mówi:

    do el:

    Prosze bardzo zyc w burdelu, ale prosze napisac na pograniczu taaakimi wielkimi literami:
    POLSKA – PANSTWO BURDEL.
    Niech zyje prostytucja!!!

  61. artantika mówi:

    Stasis : prostytutki i burdel to ty masz przecież w swoim własnym domu i w rodzinie , nie musisz jeżdzić za granicę .

  62. stasis mówi:

    artantika, ile teraz kosztuje prostytutki w Warszawie,dawno tam bylem. Kryzys, moze byc za darmo?

  63. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Stasiu : Skoro tak lubisz zabawy z prostytutkami,to przyjedź do Warszawy i sam się przekonaj ile to kosztuje. W Wilnie pewnie rzeczywiście prawie za darmo, bo inaczej tamtejsze burdele by splajtowały.
    A co do tej ustawy o języku polskim, to najwyraźniej sam nie rozumiesz co czytasz. Lepiej już idź do burdelu. Tam nie trzeba myśleć.

  64. elpopo mówi:

    Bułgarskie tirówki dają litewskim patriotom za darmo. Wpadaj stasiu.

  65. robert mówi:

    Bułgarki w Polsce dają za darmo LT patryjotom ale tylko te zarażone HiV. Polski wywiad zapłacił im za to, żeby ostatecznie zakończyły kwestię LT patriotyzmu. Wpadaj stasiu już tak niewielu was pozostało. Vivat dzielne Bułgarki i jurny staś.

  66. Piotrek Trybunalski mówi:

    krotochwilny lech próbuje siać zamęt i nieudolnie wmawia nam, że Litwini pozwalają na swobodne używanie j. polskiego, a kto zabrania tego Polakom??? Sami Polacy oczywiście 😉 Cyrk na kółkach na tej Litwie 🙂

  67. Budzik mówi:

    Na prowokacyjny post Stasysa odpowiem swoją prowokacją:)

    Stare afrykańskie przysłowie brzmi, że “gdy lew naprawdę twardo śpi, to nawet małpa może go za ogon targać”….

    …”ale gdy lew się budzi, małpa czem prędzej na drzewo umyka”

    Wszelkie skojarzenia każdy bierze na własną odpowiedzialność:)

  68. stasis mówi:

    do Budzika:

    Na prowokacyjny post Budzika odpowiem swoją prowokacją:)

    Do luksusowej restauracji wybrało się kilku uczestników międzynarodowej wycieczki: Anglik, Irlandczyk, Norweg, Szkot, Amerykanin i Polak. Każdy zamówił kieliszek wina, a gdy je dostali, okazało się że w każdym kieliszku pływa mucha.
    Anglik poprosił o nowe wino w nowym kieliszku.
    Irlandczyk rozdrobnił muchę w winie i oddał swoją kolejkę Anglikowi.
    Norweg wyjął muchę i poszedł z nią na ryby.
    Szkot wyjął muchę i wrzasnął: NATYCHMIAST ODDAWAJ TO CO WYPIŁAŚ!
    Amerykanin wytoczył restauracji proces sądowy, w którym domagał się 300tys.$ odszkodowania.
    Polak wypił wino razem z muchą i poszedł się wyspowiadać z jedzenia mięsa w piątek.

  69. brat marcin mówi:

    Dobry dowcip. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że te dowcipy tworzą i opowiadają właśnie Polacy.

    A dlaczego nie ma dowcipów o Litwinach? Pytanie na zastanowienie.

  70. Budzik mówi:

    Stasys,

    To był kawał, żart, czy dowcip? W sumie wszystko jedno, było naprawdę śmiesznie:)

    Doceń to, bo nie każdy naród potrafi śmiać się sam z siebie… tak jak robią to Polacy:)

    Szkoda tylko, że ten gryps oparty jest na niewiedzy. Do Twojej informacji:

    według nauki kościoła katolickiego dniem bezmięsnym jest Wielki Piątek. W pozostale piatki mozna jesc mieso i rezygnowanie z jego konsumpcji to osobista sprawa osoby, ktora zechce pościć. Tyle:)

    Acha, jeszcze jedno: post zaleca wielu dietetyków, gdyż oczyszcza organizm z toksyn. Dzięki temu ludzie zyskują zdolność bardziej analitycznego myślenia oraz stają się mniej agresywni.

    Stasys, może byś troszkę popościł? Choćby tydzień:) Gdybyś pościł z miesiąc to może nawet moglibyśmy się zaprzyjaźnić!

  71. stasis mówi:

    do Budzik:
    “Stasys, może byś troszkę popościł?”

    Nie mogę, taka praca.

  72. pruss mówi:

    troche zbyt pozno tu zagladnalem ale brawo Robert. Masz racje tak to wyglada,ze wielcy ludzie popelniaja wielkie bledy.Do pogan odwiedzajacych nasze strony polecam ksiazke wydana w tym roku w Berlinie.”Der Feind steht vor Osten” tam sobie poczytacie co moglo by was spotkac gbybysmy byli bardziej rozsadni.

  73. pruss mówi:

    dodam tylko,ze wszystko jeszcze jest mozliwe:)

  74. SKA mówi:

    Obok wyzej wymienionej wsi Lozniki (Karklenai) znajduje sie niewielka wies Kapitulszczyzna. Tak sie nazywala chyba przed stu laty, a moze i wiecej. Tak sie nazywa i dzis. Tak jest napisana na mapach i na znakach drogowych. Tyle, ze literami litewskimi: KAPITULŠČIZNA. Nie da sie tego ni wytlumaczyc, ni przetlumaczyc. Mają ludzie szczęscie.

  75. artantika mówi:

    A ja wam powiem, że z tych wszystkich postów wynika zwyczajnie , że stasis to po prostu stary zgryżliwy lietuvis k…wiarz ,któremu żadna panna nie da za darmo. I tyle w temacie.

  76. stasis mówi:

    do artantika:

    sama jesteś k..wą!!!

  77. Budzik mówi:

    Pozdrawiam Stasysa – mistrza ciętej riposty i zarazem zdolnego, językowego purysty:)

  78. Kmicic mówi:

    do 48:
    To dobra wiadomość. Potrzeba takich i podobnych info codziennie i znacznie więcej..Materiałów do podobnych pozwów nie zabraknie, należy pełnymi garściami korzystać z tego “litewskiego nadmiaru”.

  79. ted mówi:

    A w Punsku,wandale tablice z litwskimi nazwami ktos zamalowal.ABW,CBS,Policja wszyscy na nogach!

    Ps. jakas hardcorowa wersja Vidoqa wdarla sie na tutejsze forum?Rzucanie odchodami w publike ma zarezerwowane inny gatunek.Prosze nie malpowac.

  80. Ryszard mówi:

    Brawo mieszkańcy Mościszek. Nie dajcie się. Głupotę władz trzeba ignorować. Chodźcie tylko na wybory – to najlepsza metoda by głupich urzędników wysłać “na drzewo”. Demokracja daje Wam do rąk mocne narzędzie. Korzystajcie z niego.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.