3
Nocleg uczestników Marszu Miłości Szlakiem Władców w Ejszyszkach

Zespół "Ejszyszczanie" śpiewa razem z uczestnikami Marszu Miłości Fot. archiwum

9 sierpnia w miejscu grodziska pod Ejszyszkami noc spędzali uczestnicy Marszu Miłości Szlakiem Władców.

Marsz Miłości to historyczno-kulturowy marsz konny, który wyruszył z Wilna do Krakowa, mający na celu nowe utrwalenie wydarzeń historycznych między Polską a Litwą. Podczas tego marszu 9 jeźdźców, siedmiu mężczyzn i dwie kobiety, przejdą szlakiem Zygmunta Augusta, który w 1551 roku wyruszył z Krakowa za konduktem swojej małżonki, by pogrzebać ją w Wilnie.

Przybyłych gości spotkali mieszkańcy oraz przedstawiciele władz: poseł na Sejm Republiki Litewskiej Leonard Talmont oraz zastępca mera samorządu rejonu solecznickiego Andrzej Andruszkiewicz, którzy pokreślili wartość tego projektu oraz wyrazili nadzieję, że przyczyni się on do odnowienia wspólnej historii i będzie szlakiem ku porozumieniu Obojga Narodów.

„Dziś warto jest przypomnieć sobie wspólną historię, niestety, często zapominaną — mówił do zebranych pomysłodawca marszu, Giedrius Klimkevičius. — Chcielibyśmy wspólnie rozwiać negatywne nastroje, które mają miejsce w stosunkach polsko-litewskich, ponieważ przez długi czas byliśmy jednym państwem. Łączy nas przeszłość, która może być podstawą przychylnej obu narodom przyszłości.

Mieszkańcy Ejszyszek nie tylko spotkali gości, ale też przygotowali dla nich program rozrywkowy, podczas którego wystąpił zespół pieśni i tańca „Ejszyszczanie” oraz litewski zespół folklorystyczny.

Przybyli na grodzisko mieszkańcy mieli okazję do wspólnej zabawy z uczestnikami Marszu Miłości, do rozmowy i pogłaskania koni słynnej rasy żmudzkiej, którymi podróżują uczestnicy projektu.

Szlak Jagielloński, Królewski Gościniec lub Trakt Litewski biegł przez ziemię solecznicką. Tą trasą 460 lat temu król Polski i Wielki Książę Litewski Zygmunt II August odprowadzał z Krakowa do Wilna trumnę ze zwłokami swojej ukochanej żony Barbary. To właśnie w zamku Puszczy Rudnickiej została czasowo złożona trumna Barbary, póki nie zostało przygotowane dla niej miejsce w Katedrze Wileńskiej.

3 odpowiedzi to Nocleg uczestników Marszu Miłości Szlakiem Władców w Ejszyszkach

  1. pani mówi:

    Mozna tę szlak nazwać również szlakiem królewskim – Via Regia. Bowiem szlak powstał od czasów obrania Giedyminowicza królem na krakowskim stolcu. Odtworzonych na podstawie ówczesnych źródeł pisanych jest chyba kilka zbliżonych tras. Oprócz źródeł pisanych powinny istnieć na szlaku także archeologiczne artefakty materialne. Co -30-40 km istniały na nim dwory (królewskie i nie tylko) w których krolewska konna jazda zatrzymywała się codziennie w czasach wielkrotnych podróży i Jagiellończyków i Wazów.
    Podziwiam Jaśnie Możnego Pana G.K. i jego współtowarzyszy w ich głębokiej miłości do Ojczyzny, jej prawdziwej historii i szacunku do osób które ją tworzyli. Własnym sumptem (wysiłkiem fizycznym, materialnym a i finansowym (w z.cz.) robią dla historii, jako nauki, wiecej niż rzesze budżetowych etatowych i tytułowanych a zakłamujacych ją, służących niejasnym ambicjom .. Zazdroszczę im ich werwy. Życzę zdrowia, pogody i przyjacół w dalszej drodze po Polsce do Krakowa i z Krakowa do Wilna i do własnych dworów.

  2. novy mówi:

    tylko ze litewskie tv nie pokazaly ejszyszczan

  3. Józef mówi:

    Wypada mi nie tylko podpisać pod postami 1, i 2, i dopisać się do pochwały wysiłków twórcy marszu p. Giedrius Klimkevičius, ale pochwalić inicjatywę Lubelską, Organizację Turystyczną “Szlak Jagielloński” http://www.szlakjagiellonski.pl/ Modelem i kierunkiem budowy i jednania obecnego ładu Europejskiego jest w/g Jana Pawła II odniesienie historyczne do Unii Polski z Litwą i wypowiedział to w syntetycznym skrócie słowami: “od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej” Myśl tą zawarł i rozwinął w przemówieniu wygłoszonym do Polaków uczestników pielgrzymki narodowej do Rzymu z okazji 25-lecia pontyfikatu Jana Pawła II 19-05-2003. http://ekai.pl/europa/kosciol_o/x4886/od-unii-lubelskiej-do-unii-europejskiej/„Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami, jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy. Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje Świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy. [Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej! To jest wielki skrót, ale bardzo wiele się w tym skrócie mieści wielorakiej treści. Polska potrzebuje Europy.] Jest to wyzwanie, które współczesność stawia przed nami i przed wszystkimi krajami, które na fali przemian politycznych w regionie tak zwanej Europy Środkowowschodniej wyszły z kręgu wpływów ateistycznego komunizmu.”

    Warto szczególnie teraz o tym pamiętać i nie dać się zwariować antypolonizmem na Litwie i w Niemczech gdzie utrwalany jest na poziomie utrzymywania prawa Nazistowskiego likwidującego Związek Polaków w Niemczech. Bo od rozbioru 1795 i w wyniku polsko-saskiej unii personalnej powstała polska diaspora w Niemczech i w takim środowisku urodził się w Dreźnie późniejszy generał Jan Henryk Dąbrowski. Polacy ostatecznie zalegalizowali Związek Polaków w Niemczech 27 sierpnia 1922 roku w Berlinie a jego statut został wydrukowany w polskiej gazecie „Dziennik Berliński” 9 – 10 grudnia 1922r.

    Dla przestrogi, ochłodzenia emocji i nazywania jednak pobratymcem Landsbergisa przypominam wiersz Iłłakowiczówny, gdy Traktat Wersalski wywoływał gniew i chęć zemsty między Litwinami a Polakami A konflikt ten był na rękę Niemcom bo stracili na rzecz Polski spore terytorium I dlatego podsycali konflikty doprowadzjąc do odnowienia walk zbrojnych.
    Iłłakowiczówna wkłada w usta oficera Niemieckiego te słowa jakimi wyraża pogardę do Polaka i Litwina nazywając ich psami:

    „Zasieliśmy smocze zęby
    i nienawiść rośnie a rośnie:
    zemsta rozpala wici
    przy każdym przydrożnym słupie.
    Skoczą sobie niebawem do gardła
    – Polak i Litwin – psy głupie!”

    Po wojnie podobnie nawoływał do pojednania akowiec Wileński Bronisław Kondratowicz

    “Litwo!
    Czy pamiętasz o tym,
    że los Cię zbratał z Orłem,
    nie sierpem i młotem!
    Przyjdzie czas,
    a zwycięsko się skłonią
    znaki Orła Białego
    z błądzącą Pogonią!”

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.