144
Orzeczenie sądu: nazwiska tylko po litewsku

Czwartkowe orzeczenie sądu w sprawie pisowni polskich nazwisk tradycyjnie było nieprzychylne Polakom Fot. Marian Paluszkiewicz

W czwartek I Wileński Sąd Dzielnicowy odrzucił skargę małżeństwa Pawła Łukasza Wardyn i Małgorzaty Runiewicz-Wardyn w sprawie różnej pisowni ich nazwisk. Sędzia Bronislava Todesienė uznała, że skarga małżonków nie jest zasadna. Tym samym kolejny sąd litewski postawił kolejną kropkę w sprawie pisowni polskich nazwisk — znów na niekorzyść zainteresowanych.

Wyrok nie jest prawomocny. Małżonkowie mogą zaskarżyć orzeczenie do Wileńskiego Sądu Okręgowego.

Przypominamy, że w tzw. sprawie Runevič-Vardyn i Wardyn polsko-litewskie małżeństwo domagało się ujednolicenia pisowni ich nazwisk w litewskich dokumentach. Ponadto Małgorzata Runiewicz prosiła sąd o zobowiązanie Urzędu Stanu Cywilnego Wilna do zmiany jej zlitewszczonego nazwiska na polskie w świadectwie urodzenia.

Po kilku latach maratonów sądowych sprawa ta wróciła do sądu niższej instancji po tym, jak Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu (ETS) uznał, że Litwa w tym sporze nie naruszyła podstawowych praw człowieka, które do pewnego stopnia może ograniczać, jeśli to służy obronie języka urzędowego kraju. Urząd Stanu Cywilnego odmówił pani Małgorzacie zmiany litewskiego zapisu jej nazwiska panieńskiego, jak też ujednolicenia nazwisk w akcie małżeństwa z „Malgožata Runevič-Vardyn” na „Małgorzata Runiewicz-Wardyn”.

ETS stwierdził, owszem, że imię i nazwisko osoby jest jednym z elementów składowych jej tożsamości i życia prywatnego, które podlegają ochronie prawnej, jednak uznał, że fakt, iż nazwisko obywatela może być zmienione i zapisane wyłącznie literami języka tego państwa członkowskiego, nie może stanowić utrudnień w korzystaniu z ułatwień w zakresie swobodnego przemieszczania się osób.

Z Luksemburga sprawa więc wróciła ponownie do Wilna, gdzie sąd miał ustalić, czy różnica w zapisie nazwisk małżonków może poważnie ograniczać prawa strony zainteresowanej w sferze administracyjnej, zawodowej i prywatnej.

W czwartek I Wileński Sąd Dzielnicowy ustalił, że różnica nazwisk małżonków nie stanowi dla nich poważnych problemów. Wszelkie możliwe problemy wynikające podczas wspólnej rezerwacji hoteli, biletów lotniczych, prowadzenia rachunków bankowych i innych sąd uznał za „mające charakter bytowy”, które łatwo rozwiązać „przedstawiając dodatkowe dokumenty wydane na Litwie i ich tłumaczenia”, które potwierdzałyby autentyczność związku małżeńskiego Wardyn i Runevič-Vardyn. Poza tym sędzia zaznaczyła, że z powodu różnej pisowni nazwisk dyskryminowane są „obydwie strony”, a nie tylko Runevič-Vardyn, co można odebrać jako sugestię, iż małżeństwo może zlitewszczyć swoje nazwiska, żeby uniknąć ewentualnej dyskryminacji.

W sprawie przywrócenia polskiej pisowni nazwisku Runevič, z powodu czego, jak twierdzi w uzasadnieniu pani Małgorzata, miała problemy z udowodnieniem swojej tożsamości, ponieważ w środowisku akademickim, jak też w innych kręgach jest znana jako Małgorzata Runiewicz, a nie Malgožata Runevič. W tej kwestii sędzia uznała, że pani Małgorzata sama sobie stworzyła te problemy, bo niepotrzebnie przedstawiała się polskim nazwiskiem, zamiast podawać jego litewski wariant, który jest zapisany w świadectwie urodzenia.

W argumentacji odrzucenia skargi małżeństwa Wardyn i Runevič-Vardyn sąd akcentował przede wszystkim konstytucyjność statusu języka litewskiego jako języka państwowego. Zdaniem sądu, przyzwolenie na pisownię polskich nazwisk po polsku zagrażałoby konstytucyjnej egzystencji języka litewskiego.

Ministerstwo Sprawiedliwości i Komisja Języka Państwowego, które są stroną w sprawie, aczkolwiek publicznie niejednokrotnie akcentowały, że sprawna pisowni polskich nazwisk jest problemem politycznym, a nie prawnym, w swoich odwołaniach w sprawie podkreślały jednak prawny aspekt i broniły statusu języka państwowego, prosząc odrzucić skargę małżonków, jako nieuzasadnioną.

144 odpowiedzi to Orzeczenie sądu: nazwiska tylko po litewsku

  1. ben mówi:

    Mogę jedynie pogratulować państwu Wardynom uporu w dążeniu do celu i życzyć wytrwałości.

  2. Józef mówi:

    Czego tu gratulować? -raczej współczuć że w paranoję praniu mózgu włączył się ETS.

  3. banita mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  4. dobrze mówi:

    Faszysci litewscy przyjmuja faszystowskie antyobywatelskie ustawy, i na swoje ustawy powoluja sie jak na podstawe prawna. A to wszak tylko faszyzm russkij litovec

  5. krotochwilny Lech mówi:

    Po stronie Litwy stanął ETS ale forumowym mędrcom to nie wystarczy muszą pluć jadem bo do tego służy im to forum.
    A wg nich sprawiedliwość musi, tak jak u Pawlaków, być po ich stronie.

  6. Onute mówi:

    Czy ktoś mógłby zgłosić na policję na Litwie ten film z you tube:
    http://www.youtube.com/watch?v=g5dldpFrLFc (Zydai ir lenkai)?
    To po prostu straszne…

  7. B. mówi:

    Niestety, nie bardzo nam pomogą żadne “luksemburgi”.Problem w tym, że inne państwa UE też nie są w porządku, jeśli chodzi o prawa mniejszości narodowych.
    W Niemczech na przykład rodzic z mieszanego polsko-niemieckiego małżeństwa, który rozmawia z dzieckiem po polsku, płaci mandat lub nawet jest pozbawiony praw rodzicielskich, albo też ma zabronione kontakty z dzieckiem.
    Pisała o tym z konkretnymi przykładami “Angora”/

  8. pšv mówi:

    Nazwa “I Wileński Sąd Dzielnicowy” wprowadza czytelników w błąd. Trzeba koniecznie dodawać słowo “litewski”.
    “I Wileński Litewski Sąd Dzielnicowy” będzie bardziej informatywne, nikomu mylnie się nie skojarzy z prawem czy tam sprawiedliwością.

  9. Aleksy mówi:

    Trzymam kciuki za Państwa walkę o swoje prawa! Nie może być tak, że efektem małżeństwa są dwa różne nazwiska. Przecież od lat tradycja nakazuje, że to żona przyjmuje nazwisko męża. Pani sędzina sugeruje, że Polacy powinni odwracać kota ogonem i przyjmować nazwisko, które jest zupełnie z kosmosu. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby mąż pani Małgorzaty nazywał się Wróblewski, jej Litwini zmieniliby na Žvirble?!

  10. jaromir mówi:

    do 5 krotochwilny
    A ten ETS to jakiś nowy litewski Bóg ? Nieomylny , i taki sprawiedliwy?. Jednym słowem ETS beknął głupotą i co ? Klękajcie narody ?

  11. No mówi:

    Glupi, zakompleksiony narod. Tak sie bac Polakow, ze nawet prawa do wlasnych nazwisk we wlasnych dokumentach odmawiac. Glupi, plugawy narod.
    Co straszniejsze, ze wraz z odejsciem starych litewskich scierw, narod ten nie odswieza sie. Przychodza mlode wilczeta, tak samo zakazone antypolskoscią. Uciekac z tego kacetu…

  12. józef III mówi:

    koszmar trwa !

  13. andrzej mówi:

    W tej Unii siedzą tacy sami mądrale , jak na Litwie , którzy nie widzą różnicy alfabetu łacińskiego , cyrylicy , czy heroglifów ? Gdy by ktoś domagał się łacińskiej pisowni w kraju , gdzie obowiązuje inny alfabet , to oczywiście obowiązywała by transkrypcja , na Litwie używa się alfabetu łacińskiego , więc powinne być akceptowane wszystkie znaki związane z tym alfabetem , oczywiście nie tylko polskie , ale też i “umlauty” . Nasze nazwiska są zniekształcone , czy ja będąc w Polsce muszę podpisywać się Andžej ? Przecież to brzmi potwornie . Trzeba dalej walczyć z tym litewskim szowinizmem i z niekompetencją unijnych urzędników . Być może ci ostatni myślą , że na Litwie obowiązuje cyrylica , czy jakieś azjatyckie literki , dla tego wydali podobny wyrok ?

  14. andrzej mówi:

    Litwa jest chora z nienawiści do Polaków Kłajpedę gotowi są Niemcom podać na tacy , bo tam aż roi się od nadpisów Memel , czy ktoś sobie wyobraża jakieś upominki z nadpisem Wilno ? Obok Ostrej Bramy jest niemiecka restauracja , która nikomu nie przeszkadza , czy można sobie wyobrazić aby np. przy restauracji “Pan Tadeusz” powiewała polska flaga , tak jak niemiecka , przy “Vokieciu” ? Tu nie chodzi o żadną ochronę języka , Litwini sprzedali by Litwę dlas każdego , byle by nic nie dać Polakom . Ale nie dajmy się , to my jesteśmy u siebie , może kiedyś i na Litwie zapanuje praworządność , a przybysze uszanują prawo miejscowej ludności .

  15. wioskowy mówi:

    Prosze panstwa, to co sie dzieje dla nas Wilniukow nie jest zadnym zaskoczeniem, zyjemy z tym od poczatku Nepriklausomybe, kolejny bolesny cios w nasza strone i tyle… Kiedys bylo to bardziej maskowane, teraz jest to robione otwarcie, oni maja w dupie cala Europe z jej demokracja i Poske z jej salonami tez. Kazdy uczciwy czlowiek rozumie co jest grane i w tym momencie najbardziej boli. Mysle ze polskosc przetrwa tylko na wioskach lub malych miasteczkach, tam jest wiecej szans na to i ludzie sa inni, lepsi. A uciekac nie spieszmy sie, nie mamy do kad, a i nikt nas tam nie czeka. Tu jestesmy na swoim, tu jest nasza ziemia, tu zyli nasi ojcowie, tu sa nasze mogily.

  16. Mirosz mówi:

    Tak! Litwa ma zmienić swój alfabet dla nawiedzonych polaczków! Czy toto potrafi mysleć? czy kropidło wypłukało mózgi do cna? raczej to drugie… posmiewisko

  17. Maur Litwin mówi:

    Do 6, Onute:
    Tu adres: Jeżeli nie możesz przyjść, to napisz do nas e-maila: efhr@efhr.eu, zadzwoń pod nr +37069150822 lub wypełnij odpowiedni kwestionariusz na stronie http://www.efhr.eu

    Nie znam j.litewskiego. Z filmiku widać,że pies reaguje agresywnie na słowa wypowiadane przez swojego “zwierzchnika”. Wygląda to na ukierunkowaną tresurę psa. Pies jest wilczurem, dorosłym i po takiej tresurze stanowi bardzo poważne zagrożenie dla nawet przypadkowej osoby. Człowiek zaskoczony atakiem tego psa ma nikłe szanse przeżycia takiego starca. Przypuszczam, tylko przypuszczam, że pies jestresowany przeciwko Żydom i Polakom.

    Gdybyn niał pewność -nie wahałbym się ni chwili z zawiadomieniem prokuratury lub instystucji takiej jak Europejska Fundacja Praw Człowieka. A podany wyżej mail jest właśnie do nich. Gdzieś obok czytałem, że właśnie dostarczyli prokuraturze Lt stos wniosków o ściganie przestępstw “internetowych”,

    No, no. Ta nienawiść kiedyś eksploduje…

  18. Jarek mówi:

    Współczuję wam Rodowici Polacy którzy musicie cierpieć i być szykanowani przez litwinów. Z tego widać że nawet za Komuny Sowieckiej nikt nie szargał waszych nazwisk tak jak to robią litwini !! Jestem trochę zdziwiony nawet tym, dlaczego dopuszczono ten Kraj do Unii Europejskiej, oni zaczynają przypominać obecną Białoruś !! To skandal, Polacy przelewali za nich Krew a oni tak się odwdzięczają !! Kanalie !!

  19. pruss mówi:

    Obywatelstwo mozna zmienic to zaden problem a mieszkac mozna gdzie sie chce i olac ich dyspozycyjne sabaty.
    Do wioskowego:polskosc przetrwa wszedzie gdzie tego beda chcieli ludzie bo to od nich tylko zalezy.Jak pozwolicie sobie bezkarnie wszelkiej swoloczy na wlasny grunt wchodzic wiec do kogo pretensje?To wy musicie zaczac sie bronic a my nie bedziemy na to obojetnie patrzec.Nieprawda tez jest,ze nie macie dokad isc mozecie zawsze przyjechac do PL dacie sobie na pewno rade sprzedajac to co w tym skansenie poganskim na beznadziejnie nieurodzajnej ziemi

  20. kubalony mówi:

    Przestańcie wypisywac durnoty.
    Czy to tak trudno zrozumiec że po wyroku ETS-u, Runiewicz aby doprowadzic swoja sprawę do rozpatrzenia w ETPCz, MUSI “przegrac” we wszystkich instancjach w Lietuvie ?

    Bardzo dobrze idzie. Runiewicz doskonale wie co robi.

    A Wam… chce sie wdawac w przepychanki z tym krotochwilnym ścierwem.
    Po co ?

  21. Andrzej mówi:

    krotochwilny Lech, Sierpień 18, 2011 at 19:16 –

    Po stronie Litwy stanął ETS ale forumowym mędrcom to nie wystarczy muszą pluć jadem bo do tego służy im to forum.
    A wg nich sprawiedliwość musi, tak jak u Pawlaków, być po ich stronie.”
    Panie Lech a czytał pan ten wyrok ETS su ? Ja czytałem i nie staną on wcale po stronie litwy. Uznał jej kompetencje w pewnych dziedzinach ale nie powiedział wprast że przymusowa asymilacja jest zgodna z duchem ue. To zanim się pan wypowie proszę przeczytać jest na stronie ETS hehh

  22. Budzik mówi:

    Sędziowie orzekają na podstawie obowiązujących przepisów prawa, zwyczajów, w zgodzie z własnym sumieniem oraz na podstawie doświadczenia życiowego. Stąd dla nikomu bliżej nieznanemu z imienia i nazwiska podmiotowi sądowemu orzekającemu w ETS trudno jest zrozumieć sedno sprawy. Polskie “szeleszczące łamańce” oraz zapisy fonetyczne mogą być mniej czytelne aniżeli stosowane w języku litewskim uproszczenia zaadoptowane z pisowni języka czeskiego niejako w opozycji do języka polskiego.

    Wierzę, że dla osób wychowanych w krajach “starej” 🙂 UE łatwiej jest na podstawie własnego doświadczenia życiowego zinterpretować w sposób prawidłowy pod względem fonetycznym zapis ww nazwisk w języku litewskim niż w polskim. Wardyn to przecież “ŁORDAJN” a Vardyn to przecież jakby Wardyn….. Runiewicz? A co oznacza to trudne “CZ”? A co oznacza to trudne “RZ”?

    Niestety są to objawy IGNORANCJI. Paradoksalnie ignorancja w przeciwieństwie do złej woli jest krzepiąca. Według mojej opinii nie wszystko stracone.

    Trzeba popracować jeszcze nad podstawą prawną (o czym już wspominałem apropo innego artykułu w KW o przedmiotowej tematyce). No i przede wszystkim nalezy popracować nad bardziej sugestywnym uzasadnieniem, przeznaczonym dla osób orzekających w ETS i wychowanych w innych kręgach kulturowych

  23. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Ano pracujcie sobie nowożytni Litwini nad swoimi ustawami, jak potraficie pracować nad czymkolwiek. Zastanawiałem się, co tu napisać w komentarzu i przypomniałem sobie swoje własne nazwisko! W Kownie stryjowie używali litewskiej końcówki -as do starego żmudzkiego tematu, w Warszawie ojciec używał (a ja z natury rzeczy za nim) spolszczonej formy na -ski. Natomiast ja w akcie urodzenia, sporządzonym już w początkach tzw. władzy radzieckiej, mam błędnie zapisaną formę na -is, której za ojcem nigdy nie używałem! Na szczęście mieszkam w Polsce, a nie na Litwie i nie muszę się tym przejmować. I niech tak już pozostanie, póki co w UE. A gdy cała litewska młodzież już wyemigruje do D, GB, USA itd. – to i tak pozmienia swoje litewskie tematy i końcówki na bardziej światowe! I co na to językowi puryści-lituaniści?

  24. Budzik mówi:

    A właśnie… Może ktoś mądrzejszy odpowie mi na pytanie. Dlaczego emigrujący Litwini (Żmudzcy dla jasności) w pierwszym rzędzie na uchodźstwie w pierwszym rzędzie zabiegają o kontakty z Polakami z RP?

  25. Wojtek mówi:

    Litwini to biedni ludzie. W Polsce udaja przyjaciol i mysla ze Polacy sa glupi i im wierza. Mozna uwierzyc Ruskiemu i Bialorusinowi ale Litwinowi nigdy.

  26. ben mówi:

    do Józef:
    Zawsze mi imponowali ludzie, którzy z uporem dążyli do określonego przez siebie celu. Jeżeli ty preferujesz postawę inną, trudno, ale przynasjmniej nie osłabiaj tych ludzi jojczeniem.

    Do krotochwilny Lech:
    Naprawdę ci się dziwię! 🙂
    Zadam zatem podobne pytanie do twojego “sławetnego”:
    A cóż jest złego w tym, że państwo Wardynowie dążą z uporem do tego, by ich rodowe nazwisko miało właściwy zapis? 🙂

    do Wojtek:
    Być może część obywateli litewskich(20%) zyje w skrajnym ubóstwie, być może część obywateli litewskich z którymi się zetknąłeś udają twoich przyjaciół (znasz jednego, dwóch?), ale generalizowanie typu: “Mozna uwierzyc Ruskiemu i Bialorusinowi ale Litwinowi nigdy” jest za przeproszeniem g… warte i jest zwykłym podżeganiem do pyskówki.

    do bardzostarypielgrzym:
    Gwoli ścisłości, tendencja do uczynienia swego imienia bądź nazwiska “światowym”, odnosi się także do innych nacji, w tym polskiej. Jak dbasz, tak masz. Państwo Wardynowie się na przeinaczanie nazwiska nie godzą. I dobrze. Inni się na to godzą, też dobrze.
    Mnie imponuje postawa małżeństwa Wardynów.

  27. połaniec mówi:

    No cóz ! Nawet początkujący adept prawa wie, że do sądu idzie się po wyrok a nie po sprawiedliwość! U nas w Lublinie przed laty
    W roku 1637 w Trybunale toczył się proces ubogiej wdowy z bogatym magnatem. Sędzia rozpatrujący tę sprawę wydał wyrok korzystny dla magnata, niesprawiedliwie krzywdzący wdowę. Rozżalona kobieta zawołała z wielkim uniesieniem, że gdyby ją diabli sądzili, a nie ludzie, to sprawiedliwszy wyrok by wydali.

    Tej samej nocy pisarz trybunalski usłyszał ruch pojazdów przed gmachem, a po chwili na schody weszli nieznajomi sędziowie w pąsowych szatach. Kazali sobie otworzyć salę rozpraw, poczym obsiedli stół prezydialny i wywołali sprawę wdowy. Jeden z nich stanął jako obrońca oskarżonej wdowy. Przestraszony pisarz zauważył, że spiczaste rysy i złe oczy sędziów mają w sobie coś diabelskiego, a ich krucze włosy maskują ukryte rogi. Istotnie byli to szatani, których Bóg zesłał na powtórne osądzenie sprawy.

    Zaczęło się rozpatrywanie akt. Oskarżyciel opisywał przychylnie pretensje magnata. Popłynął wodospad fałszywych słów. Kiedy przebrzmiał ich kuszący dźwięk, sędziowie udali się na naradę. I oto pisarz struchlał, usłyszał bowiem wyrok na korzyść wdowy, a wtedy Chrystus Trybunalski zapłakał krwawymi łzami nad złością ludzką od szatańskiej gorszą i odwrócił głowę. Przewodniczący sądu diabelskiego na znak swojej bytności położył na stole rękę i wypalił na blacie jej ślad. Po zatwierdzeniu wyroku czarty szybko opuściły Trybunał.

    Nazajutrz wiadomość o nocnej wizycie w Trybunale rozeszła się szybko po mieście, gromadząc na Rynku trwożne tłumy ciekawych. Niesprawiedliwi sędziowie, spiesząc na nową sprawę, na oczach urągającego im tłumu, połamali nogi na schodach trybunalskich. Widząc w tym dopust obrażonego Boga, zgromadzeni wezwali kapłanów i Cudowny Krucyfiks został procesjonalnie przeniesiony do kaplicy w Kolegiacie, gdzie odbyło się uroczyste nabożeństwo błagalne.

    Gdy po upływie dwustu lat Kolegiatę św. Michała przeznaczono do rozbiórki, pamiętny Krucyfiks zawitał do Katedry i gości tam dotąd w zacisznej kaplicy Przenajświętszego Sakramentu, w otoczeniu mnóstwa wdzięcznych serc ludzkich z wszystkich czasów, przypominając wiernym dawny Cud w sali Trybunalskiego Sądu.
    Tyle legenda?
    Zabytkowy stół z wypalonym śladem diabelskiej ręki zachował się dotąd i bywa oglądany przez wycieczkowiczów w muzeum na Zamku Lubelskim.

  28. Paranoja mówi:

    Brak słów. A to już szok: “Zdaniem sądu, przyzwolenie na pisownię polskich nazwisk po polsku zagrażałoby konstytucyjnej egzystencji języka litewskiego”.
    Jeżeli 81% litewskich Litwinów na Litwie zamierza zmienić swoje nazwiska na polski wariant pisowni to i tak język litewski pozostanie. Widocznie pani sędzia na czele z komisją językową są zdania, że na Litwie nie ma Litwinów, a są tylko zlitwinizowani Polacy, którzy masowo pójdą zmieniać swoje nazwiska i imiona na polski ład, a później wprowadzą w państwie język polski jako urzędowy?

  29. . mówi:

    _A ten ETS to jakiś nowy litewski Bóg ?_

    Nie, to polski Bog. Bo nie litwiny do niego sie zwracali, a polaki.
    Nie jestes w stanie NAWED tego zrozumiec?

  30. Maur Litwin mówi:

    A cóż byłoby złego we wprowadzeniu na Litwie języka polskiego jako urzędowego?

    Ja widzę same plusy…

  31. Maur Litwin mówi:

    Do Onute, 6;
    Wysłałem link do tego filmiku do ambasady Izraela oraz MSZ RP, z krótkim komentarzem.

  32. andrzej mówi:

    Widzę , że piszący antypolsko nastawione komentarze są nie kompetentni w wielu sprawach . Ktoś tam pisze o trudnej polskiej fonetyce , a jak Anglik czy Litwin wymówi niemieckie Zeiss ? Jak litewscy mądrale zapiszą to nazwisko ? Oczywiście dwie literki “s” odpadają , bo to był by zamach na niepodległość Litwy , jest tylko jedna sprawa do omówienia , zapisać : Zeis , czy Ceis ? Polskie “szelesty” trudne ? Oczywiście każdy Litwin z łatwością wymówi angielskie “th” , “r” , niemieckie “ö” , “ü” , “ä” i znajdzie do tego odpowiednią pisownię . Co strasznego się stanie jeżeli w liewskim dowodzie tożsamości pojawią się dodatkowe kreski , kropki , ogonki ? Tylko to , że dany obywatel nie jest etnicznym Litwinem i tyle . I tak wymowa wiekszości nazwisk czy pisana oryginalnie , czy według naszych specjalistów , będzie zniekształcona , to po co stwarzać dodatkowe litewskie dziwolągi językowe ?
    O tych , którzy nadal nie wiedzą , że Litwa , jak i większość krajów Europy używa Alfabetu łacińskiego , nawet nie chce się mówić . Polska używa wszystkich liter wywodzących się z łacińskiego alfabetu i niczego w swoich przepisach językowych nie musiała zmieniać .
    Decyzji trybunału europejskiego nie rozumiem , bo chodzi o łamanie praw człowieka w sprawie nazwiska . Nie można rządać oryginalnego zapisu w kraju , gdzie obowiązuje inny alfabet , ale jaki alfabet mamy na Litwie ? Rosyjski ? Chiński ? Marsjański ? Chociaż od litewskiego szowinizmu wszystkiego mozna się spodziewać , w imię nienawiści do Polaków , mogą odżegnać się nawet od łacińskich korzeni 🙁 .

  33. Andrzej mówi:

    Moi dorodzy jestem zdania iż nadzedł czas oddolnej kampanii informacyjnej społeczeństwa europejskiego. Czas użycia nowej technologii jaką jest Facebook.

  34. krotochwilny Lech mówi:

    @ ben 26

    Nie ma w tym nic złego.

    Śmieszny jest natomiast “bojowa” postawa uczestników tego forum którzy boczą się teraz na ETS. A przecież jeszcze niedawno ci sami internauci traktowali go jako ostateczną instancję i oczywiście taką by był gdyby jego decyzja była zgodna z oczekiwaniami pp. Wardynów a że stało się inaczej to ETS jest be 😉

  35. Andrzej mówi:

    owszem lechu ale nie wydała po naszej myśli więc i na ETS znajdziemy sposób i nie jest bojowa postawa tylko determinacja. I ETS nie wydał przeciwoko polakom ale został wprowadzony w błąd przez władze RL. I lechu artykuł znowu o czymś innym a ty fanzolisz :DD to taka KGB taktyka co??

  36. Andrzej mówi:

    I jeszcze jedno nie poddamy się Lechu tego badź pewny.

  37. Andrzej mówi:

    Nie rozumiem ciebie lechu nie trać czasu tu pisz już na nas doniesienie na policje czy do pana boga”DD i co jesteście w tym dobrzy.

  38. Anonymous mówi:

    do krotochwilny Lech:
    Skoro nie ma w tym nic zlego, to przyznasz, że postawa państwa Wardynów jest godna podziwu i należy im się głęboki szacunek za nieustępliwość w walce o swoje prawa do swojego nazwiska?

  39. ben mówi:

    do krotochwilny Lech:
    Skoro nie ma w tym nic złego, to przyznasz mi rację, że postawa państwa Wardynów w obronie swojego nazwiska jest godna podziwu i należy się im głęboki szacunek?

  40. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Do Maura Litwina: Ja też widzę same plusy we wprowadzeniu w Polsce języka litewskiego jako urzędowy! Może być też obok innych, np. suahili. A czy wiecie, że w USA nie ma języka urzędowego? Nawet angielski takim nie jest. Pełna równość, lecz Litwini coś jednak zmieniają tam w swoich “kraczkach” z własnej woli, dla zwykłej ludzkiej wygody… Litwa to niezbyt wygodny kraj i to od paru wieków.

  41. zozen mówi:

    Tak a propos ptaszków, ogonków i umlautów – niedawno w radiu usłyszałem, że wybitny litewski prawnik Michał Römer zawsze miał wszędzie zapisane nazwisko z kropeczkami. Dopiero po wojnie część rodziny zrezygnowała z nich i po konsultacjach z rodziną również w nazwie uniwersytetu pojawia się Romeris.

  42. Stefan mówi:

    Czy ktoś normalny spodziewał się, aby sąd szowinistycznego państwa, wydał wyrok niekorzystny dla tego państwa? Szowinizm to przecież oficjalna doktryna państwowa Litwy.

  43. do andrzej mówi:

    _O tych , którzy nadal nie wiedzą , że Litwa , jak i większość krajów Europy używa Alfabetu łacińskiego , nawet nie chce się mówić_

    Lepej i nie mow, bo wstyd sobie zrobis, pokazujac, ze nie wies, ze Litwa NIE uzywa alfabetu lacinskiego.

  44. Jurgis mówi:

    To taka jazda na przepisach prawnych
    pozwalających na tego typu decyzje.
    Człowiek ma prawo mieć swoje nazwisko a nie takie jak mu nadadzą władze państwowe.Postanowienie sądu powinno być zaskarżane do skutku i to we wszystkich możliwych instancjach i organizacjach światowych.Należy życzyć wytrwałości bo można zwątpić i ręce opadają.

  45. Jurgis mówi:

    Jest jeszcze inny aspekt sprawy nazwisk.
    Przez wiele lat strona litewska zapewniała że sprawa pisowni nazwisk zostanie pozytywnie rozwiązana,zaś przeszkodą jest brak polskich liter !!!
    (tak jakby klawiatura w komputerze
    nie dawała takich możliwości).
    Zapewnienia wieloletnie o wprowadzeniu pisowni polskich nazwisk zakończyły się odmową i to w dniu pobytu Prezydenta
    L.Kaczyńskiego w czasie jego ostatniej wizyty w Wilnie.
    Prezydent był mocno rozczarowany i powiedział :”to ja mam się nazywać Kaczyńskas ? “

  46. hanka mówi:

    34 to kolejny dowód (ścierwowatości o którym pisze niejaki kubalony) krotochwilnego lecha z którym to ścierwem, niektórym foumowym durniom chce sie dyskutowac.

    ETS nie bardzo może ingerowac swoim orzecznictwem w prawodawstwo i orzecznictwo krajów członkowskich.

    Wynika to z istoty ETS-u i unijnego prawodawstwa.

    Jednakże ETS wskazał w swoim wyroku na jakiej płaszczyżnie może byc “rozgrywana” sprawa Runiewicz.

    Na płaszczyznie praw człowieka.

    Dla niej w koncowym efekcie, właściwy jest ETPC.

    I Runiewicz tak rozgrywa.
    Uzyskała znakomite uzasadnienie w wyroku sądu dzielnicowego.

    Teraz prze kolejne instancje wyczerpie droge prawną w Lietuvie i otworzy sobie możliwośc zaskarżenia Lietuvy do ETPC.

    A wam sie chce traktowac poważnie, takiego gnojka jak k.l.

    Może wart Pac pałaca ?

  47. Onute mówi:

    Do Maur Litwin

    Dziękuję za informacje. Ściągnęłam już kwestionariusz, jednak nie bardzo się orientuję z jakiego paragrafu powinnam złożyć skargę.

    Ten użytkownik przesłał na serwis również inne filmy w tej samej stylistyce: “Lenkai”, “zhydai” (pisownia oryginalna) i “Vokieciu aviganis nekencia Kubiliaus. German Shepherd Dog hates Kubilius”. Ten ostatni jeszcze jest ogólnodostępny http://www.youtube.com/watch?v=iKhyouuZWO8. Właśnie kiedy przed paroma minutami zaczęłam je kopiować, ich autor zmienił status filmów na prywatny.
    Najwidoczniej Twój mejl do ambasady i MSZ odniósł jakiś skutek. Albo to moje zgłoszenie przez portal You Tube i wpis na stronie tego użytkownika (nick Onute był już zajęty).
    Litewski znam w stopniu bardzo podstawowym (Babcia mnie nie nauczyła), ale rozumiem, że ten mężczyzna drażni psa wciąż powtarzanymi słowami: “gdzie są Żydzi/Polacy/Kubilius?”, “Żydzi/Polacy/Kubilius…”. W tle widać nogi jakiejś kobiety myjącej podłogę – nie zwraca ona uwagi na te “zabawy” autora filmu.

    W tej chwili wygląda to tak:
    http://www.youtube.com/watch?v=g5dldpFrLFc Zydai ir lenkai
    http://www.youtube.com/watch?v=FSepeRwSyuU&feature=related zydai
    http://www.youtube.com/watch?v=8_4ti7eOcbs&feature=related Lenkai

  48. Onute mówi:

    Teraz może wypowiem się na temat 😉

    Moim zdaniem ten sprzeciw przeciwko zezwoleniu na dowolną pisownię nazwisk jest kontynuacją – z mojego punktu widzenia małostkowej – polityki rządów Republiki Litwy.

    Moja kuzynka (uważająca się za Polkę, ale również wnuczka Litwinki i żona Łotysza) urodzona i mieszkająca na Łotwie tak to sumuje: “ja to rozumiem: tak to już jest – mały naród, wielkie serce”.

    W tej sutuacji bardzo ironicznie brzmi dla mnie wypowiedż pana Gintautasa Šapoki z 2007 roku, którą znalazłam zupełnym przypadkiem, googlując w sieci nazwisko moich litewskich krewnych:
    “Iki 1933 m. vyskupas R. Jalbžykovskis panaikino apeigas lietuvių kalba 18 bažnyčių. Jis pasiekė, kad Vilniaus kurijoje, kapituloje, dvasiniame tribunole neliktų nė vieno lietuvio. Lietuviai kunigai buvo baudžiami už lietuviškus įrašus bažnytinėse knygose. Klebonas Kristupas Čibiras sumokėjo 300 zlotų baudą tik už tai, kad savo pavardę metrikuose parašė Čibiras, o ne Czybir.”
    http://193.219.47.10/mokslo-lietuva/node/356
    W skrócie chodzi o kary wymierzane od 1933 roku przez arcybiskipa Jałbrzykowskiego księdzom litewskim za zapisywanie nazwisk w księgach parafialnych “po litewsku”. Z tego powodu krewny mojej Babci, wybitny działacz litewski i wieloletni proboszcz kościoła Św. Mikołaja w Wilnie, ksiądz Kristupas Čibiras (Krzysztof Czybir) został ukarany grzywną 300 złotych za pisanie swojego nazwiska Čibiras, a nie Czybir.

    Miałam jedno bezpośrednie i osobiste doświadczenie z odmianą tego zjawiska. Zarejestrowałam się w Archowach Państwowych w Wilnie swoim 100% polskim nazwiskiem, które nie zawiera liter nieuznawanych przez litewski alfabet. Kiedy pierwszy raz otrzymałam mikrofilmy, na pudełku przyczepiona była kartka, na której moje nazwisko zostało napisane “po litewsku”, czyli sylaba “nie” została zapisana jako “ne”, a “cz” jako “č”. No cóż, uśmiechnęłam się do siebie, nie czyniąc żadnej uwagi… 😉

    Podsumowując, do obecnej sytuacji pasuje moim zdaniem powiedzenie Mahatmy Gandhiego: dwa zła w sumie nie dadzą jednego dobra.

  49. Janusz mówi:

    przylaczcie sie do Gliese Agency, tam mozecie pisac swoje nazwiska tak, jak wam sie podoba i pokazac rowniez innym, jak przedsiebiorczy sa polacy

  50. pani mówi:

    Juz nie4 mam polskich liter. Przy prbie odnalezienia znikla mi ikonka i wsrod programow nie znajduje. Chcialam skopiowac tu jakie egzotyczne jezyki byly a Polish – nie bylo. I tak widze nie w pierwszym komputerze kupowanym w Wilnie.

  51. pan mówi:

    “Alfabety narodowe na bazie alfabetu łacińskiego

    afrykanerski
    albański
    angielski
    azerski (łaciński)
    baskijski
    białoruski (łaciński)
    bretoński
    chorwacki
    czeski
    duński
    esperancki
    estoński
    farerski
    fiński
    francuski
    grenlandzki
    hausański
    hawajski
    hiszpański
    huroński
    husycki
    indonezyjski
    irlandzki
    islandzki
    kataloński
    kaszubski
    lapoński (suomi)
    litewski
    luksemburski
    łaciński
    łotewski
    łużycki
    malajski (łaciński)
    maltański
    niemiecki
    niderlandzki (holenderski)
    norweski
    polski
    portugalski
    rumuński (łaciński)
    słowacki
    słoweński
    swahilijski
    szwedzki
    śląski
    tatarski (łaciński)
    turecki (łaciński)
    ukraiński (łaciński)
    walijski
    wietnamski
    wilamowski
    włoski
    węgierski”

    Mam pare pytan:

    1.Czy ktos z diskriminowanych mogl by podac w jakim kraju i jakim z tych alfabetow na CALYM swiecie(oproc Polski, oczywyscie) polskie nazwyska sa pisane w pelni ORIGINALNIE?

    2. Czy ktos odpowie, czemu autochtoniczne mniejszosci narodowe Polski – szlazacy oraz kaszuby, chociaz maja swoje pismo, swoje alfabety, NIE MAJA prawa w Polsce na to, zeby ich nazwiska byli pisane w ich narodowym jezyku ORIGINALNIE?

    do pani: wspolczuje. Moze czeba bylo komputer kupowac w Solecznikach? 😉

  52. Józef mówi:

    do ben-26 i połaniec-27

    “Koń jaki jest każdy widzi” i “Sąd jaki sąd jest każdy widzi”, -można ująć jako parafraza nawiązując do twórcy encyklopedii – “Nowe Ateny” ks. Benedykta Chmielowskiego w odniesieniu od opisu konina którego opisem nie chciał się zajmować bo uznał że jest aż nazbyt dobrze znany. Jednak opis krzywdzenia “wdów i sierot” w/g Biblii czyli “człowieka prostego” w/g Czesława Miłosza, -woła o pomstę do nieba! Opis Lubelskiego Trybunału Koronnego nad wdową powinna być przestrogą zarówno dla ETS w Luksemburgu, jak też Sądów w Wilnie i Gdyni nota bene nieprawe wyroki wydano w tym samym dniu…

    “„Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy i sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i będą Mi się skarżyli, usłyszę ich skargę, zapali się gniew mój, i wygubię was mieczem i żony wasze będą wdowami, a dzieci wasze sierotami. Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie karzesz mu płacić odsetek.” (Wj 22, 21 – 24). Ubodzy, wdowy i sieroty, to specjalna grupa ludzi, którą Bóg szczególnie ochrania i której, na kartach Biblii, każe pomagać i wspierać.”

    Darcie przez Darskiego Biblii, nazywanie jej m.in. “kłamliwą księgą”, rozrzucanie jej strzępów wśród publiczności, potem paleni kartek na koncercie w klubie “Ucho” w Gdyni we wrześniu 2007 roku.
    Ryszard Nowak, Przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami wraz kilkoma posłami wybrzeża uznali za zniewagę uczuć religijnych i donieśli o tym Wymiarowi Sprawiedliwości.
    Sąd Rejonowy w Gdyni stwierdził ustami sędziego Krzysztofa Więckowskiego że całe to darcie etc. -Darskiego nie jest zniewagą uczuć religijnych, tylko “swoistą formą sztuki”. Swoistą decyzję wyroku uzasadnił właśnie tą swoistością, dlatego też nie badał, czy muzyk Darski jest czy nie jest satanistą groźnym dla społeczeństwa i młodzieży. „Dyktatura ciemniaków”?

  53. Anonymous mówi:

    do pana: co to za język śląski?

  54. po dt mówi:

    do pana:
    1.
    nie jestem dyskrimowany ale jeśli ktoś będzie chciał to w ORGINALE napiszą twoje nazwisko wszędzie

    2.
    -nie ma takiej mniejszości jak szlazacy i nie ma takiego języka

    -Kaszubi są Polakami i widocznie nie czuja takiej potrzeby. Chcieli i mają za to po kaszubsku ulice, uczą sie kaszubskiego w szkole i mogą w urzedach mowić po kszubsku, jeżeli będzie taka ich wola. I tak mają wszystkie mniejszości w Polsce.

  55. Janusz mówi:

    Tak panie PAN, ma czesciowo racje,
    jednak inna sprawa jest stosowanie miedzynarodowych liter, zamiast narodowych:
    Ü-ue
    Ä-ae
    Ö-oe
    ß-ss
    ć/c
    ś/s
    ł/l
    ż,ź,/z
    a co innego calkowita zmiana nazwiska poprzez zmiane koncowki
    jak widac sam nie uzywam znakow narodowych, ale nie oznacza to ze zmieniam komos nazwisko
    z kowalski na kowalskais, kowalsberg,kowalskhof, czy jak ktos tam sobie wymysli
    przyklad:http://www.lrytas.lt/-12710877741270887177-lenko-lai%C5%A1kas-lietuviams-d%C4%97koju-u%C5%BE-u%C5%BEuojaut%C4%85-ir-kvie%C4%8Diu-visada-b%C5%ABti-kartu.htm
    w powyzszym artykule zmieniono mi nazwisko, calkowicie bez mojej wiedzy i mojej zgody,
    a prawda jest taka, ze dla mnie i wielu innych osob nazwisko jest najcenniejsza rzecza jaka posiadaja, bo odziedziczyli ja po przodkach.

  56. Janusz mówi:

    Do Pana- w polsce pana Landsbergisa nie nazywamy Landsberskim.
    a moze mamy zaczac?

  57. Janusz mówi:

    Jestem za tym, zeby w polsce zaczac spolszczac wszystkie litewskie nazwiska, bez wzgledu na to czy te osoby zyja i bez wzgledu na to jak gdzie zyja i jak jest ich nazwisko napisane w ich dokumentach

  58. Janusz mówi:

    Wasze kompleksy was kiedys zjedza- bracia Litwini

  59. po dt mówi:

    co to za kasowanie postów

  60. Maur Litwin mówi:

    Do 47, Onute;
    Nie musisz znać paragrafu ani w żaden sposób motywować prawnie swojego podejrzenia popełnienia przestępstwa.
    Wystarczy ogólne zawiadomienie a rolą instytucji państwowej jest niezwłoczne zbadanie zasadności takiego zawiadomienia jak i udzielenie informacji o trybie i sposobie rozpatrywania tegoż.

    Prawnik zróbiłby z tego nawet aferę międzynarodową w uzasadnieniu ujmując pogwałcenie przepisów o ochronie zwierząt, film dokumentuje wychowywanie psa w duchu faszystowskim z nastawieniem na wyrządzanie krzywdy określonym podmiotom tym samym skazując psa na unicestwienie w przypadku zaistnienia zdarzenia będącego celem tresury, jak i podciągnąlby pod zapisy prawne penelizujące publiczne zaprzeczanie holokaustu. ect, ect,…

    Składając zawiadomienie w interesie publicznym nie jesteś zobowiązana do jakichkolwiek dodatkowych świadczeń poza wskazaniem przedmiotu, który Twoim zdaniem, taki interes narusza.

  61. pan mówi:

    do Janusza

    Pszepraszam, ale czitajac panski tekst w “lrytas” doszlem do wniosku, ze wlasznie pan ma kompleksy.
    Ale jednak mam nadzieje, ze panskie kompleksy nie zaszkodza panskiemu zdrowiu, pan bracie 🙂

  62. von Judenstein mówi:

    @ Pan 13:16
    “Czy ktos odpowie, czemu autochtoniczne mniejszosci narodowe Polski – szlazacy oraz kaszuby, chociaz maja swoje pismo, swoje alfabety, NIE MAJA prawa w Polsce na to, zeby ich nazwiska byli pisane w ich narodowym jezyku ORIGINALNIE?”

    Ja ci spróbuję odpowiedzieć.

    1.dlatego że Ślązacy i Kaszubi są uważani,i sami tak uważają,że są częścią Narodu Polskiego a nie MNIEJSZOŚCIAMI NARODOWYMI.

    2.nie słyszałem żeby Ślązacy i Kaszubi domagali się zapisywania ich nazwisk w swoich dialektach.

    “1.Czy ktos z diskriminowanych mogl by podac w jakim kraju i jakim z tych alfabetow na CALYM swiecie(oproc Polski, oczywyscie) polskie nazwyska sa pisane w pelni ORIGINALNIE?”

    Moje nazwisko Kargul we Francji pisze się Kargul,a moja żona Brzezińska w USA pisze się Brzezinska czyli bez ń,ale to jej nie przeszkadza.

    Wystarczy?

  63. pan do von Judenstein mówi:

    _1.dlatego że Ślązacy i Kaszubi są uważani,i sami tak uważają,że są częścią Narodu Polskiego a nie MNIEJSZOŚCIAMI NARODOWYMI._

    Naprawde? Tylko ze narod polski i narodowoszc – to nie to samo. Wietnamczycy tez sa czescia narodu polskiego, ale czyzby ich narodowoszc byla by polacy? To jacy wtedy oni wietnamczycy? 🙂 Tak jak i polacy w Litwie formalnie musieli by byc czescia narodu litewskiego. Alez nie bedzies chyba stwierdzal, ze oni nie sa mniejszoszcia narodowa? 🙂
    Co do szlazakow i kaszubow – w “Wynikach Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002” oni figuruja jako mniejszoszci narodowe, a szlazacy nawed jako NAJLICZNIEJSZA w Polsce mniejszoszc narodowa. Ale jak w Ustawie 2005 roku nie uznaliszcie im takiego prawa, jakie oni zadeklarowali, to trudno 🙂

    _2.nie słyszałem żeby Ślązacy i Kaszubi domagali się zapisywania ich nazwisk w swoich dialektach._

    Jak nie dostali prawa sie nazywac narodowoszcia, to skad dostano prawo pisania swojich nazwisk originalnie?

    Moze i napewno tam cy nie chca miec swojich nazwysk, pisanych originalnie w jezyku narodowym:

    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Slunsko_nacyjo.JPG&filetimestamp=20090719060412

    _Moje nazwisko Kargul we Francji pisze się Kargul,a moja żona Brzezińska w USA pisze się Brzezinska czyli bez ń,ale to jej nie przeszkadza._

    Twoje nazwisko mnie nie interesuje – nie ma ono liter wylacznie polskich. A co do nazwiska twojej zony, wlasnie to i chcialem wyjasnic – francuzy u siebie w kraju nie pisza, (TAK SAMO JAK I LITWINY), polskie nazwiska originalnie!!! 🙂
    A to, co twojej zonie to nie pszeszkadza, to juz inna sprawa.

    _Wystarczy?_

    Chyba tak, wystarczy.
    Moze ktos ciebie pomoze? Chetnie bym pszeczytal to 🙂

  64. Onute mówi:

    Do Maur Litwin

    Dziękuję za wyjaśnienia. Zgłoszenie wyślę po zeskanowaniu (potrzebny jest własnoręczny podpis).

    Do Pan (51)

    Odnoszę wrażenie, że posługuje się Pan demagogią formułując takie pytania.
    Proszę przeczytać czym i w jakich okolicznościach są mniejszości narodowe i etniczne choćby tutaj, w Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mniejszo%C5%9Bci_narodowe_i_etniczne_w_Polsce.

    W tej sytuacji rozmawiamy o dwóch, bardzo konkretnych mniejszościach narodowych – Litwinach i Polakach – i porównujemy ich sytuację w obu państwach.
    Pańska wypowiedź nieco przypomina starą i dawno zdewaluowaną ripostę “a u was biją Murzynów”.

  65. andrzej mówi:

    Retoryczne pytanie do “pan” : w którym kraju zabronią obywatelowi napisać nazwisko według jego woli , może obywatel Wielkiej Brytanii nie może być np. Müller , czy Poźniak ? Nie wiem , być może polskie specyficzne literki nie są powszechnie znane , ale myślę , że nie wzbudzały by szowinistycznej reakcji , jak to dzieje się na Litwie .
    Międzynarodowy zapis owszem , ale w jakim wypadku ? Ten sam Garšva w świadectwie tożsamości na odwrocie ma Garsva , a na litewskich kartach bankowych ma wyłącznie Garsva , więc transkrypcja , podana przez Janusza , nie wyklucza oryginalnego zapisu .

  66. andrzej mówi:

    W Stanach Brzezińska , zapisała się jako Brzezinska , może nawet Brezinsky , tam podobno jest taka moda , ale czy ktoś zabrania im pisowni oryginalnej ? W kraju emigrantów robi się to po prostu dla osobistej wygody . My jesteśmy u siebie , jeśli już mamy spłonąć na ołtarzu uniwersalności , to dla czego tylko my ? Wprowadźmy najpierw tą “uniwersalność” w Unii , a potem na całym świecie . Byle by późniejszy etap nie zdominowali Chińczycy 🙂 .

  67. po dt mówi:

    Jeśli chodzi o Chińczyków to:

    “Hanyu pinyin – oficjalna transkrypcja standardowego języka mandaryńskiego (putonghua) – urzędowego języka Chin – na alfabet łaciński.”

  68. von Judenstein mówi:

    @ pan 01:17
    “Tylko ze narod polski i narodowoszc – to nie to samo. Wietnamczycy tez sa czescia narodu polskiego”

    Co ty powiesz? Wietnamczycy częścią Narodu Polskiego? A to ciekawostka!
    A więc Polacy na Litvie też są częścią Narodu Litevskiego? a Polacy mieszkający w Rosji są częścią Narodu Rosyjskiego?

    A propos Ślązaków i Kaszubów:
    “Jak nie dostali prawa sie nazywac narodowoszcia…”
    ale piszesz też:”„Wynikach Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002″ oni figuruja jako mniejszoszci narodowe”
    A więc “dostali prawa” czy nie? bo już się gubię.

    A zaóżmy że moje nazwisko brzmi w oryginale “Kargól”,w USA zapiszą mi to jako “Kargol”,i ja to rozumiem ,zgadzam się.Dlaczego moje nazwisko Kaczyński na Litvie zapiszą jako Kacinskis (z ptaszkiem nad c)?

    A tak ostatecznie,pan,powiem ci: przestań mędzić bo mi się niedobrze robi!

  69. pan do von Judenstein mówi:

    _Co ty powiesz? Wietnamczycy częścią Narodu Polskiego? A to ciekawostka!
    A więc Polacy na Litvie też są częścią Narodu Litevskiego? a Polacy mieszkający w Rosji są częścią Narodu Rosyjskiego?_

    Czyzby to nie? Moze sie myle, nie jestem polakiem, ale chyba rozumiem prawidlowo, ze slowo “narod” ma sens tak samo jak “nacja”? Wszystcy obywatele Polski roznych narodowoszci stanowia nacje/narod polski. Tak samo jak obywatele Rosji tatarzy, polacy czy ruskie stanowia narod rosyjski. Czos w tym dziwnego? Twoja zona, chyba narodowoszci(etnicity) polskiej, jak jest obywatelka Stanow, wedlug ciebie nalezy do narodu/nacji polskiego czy amerykanskiego? Wedlug mnie do amerykanskiego. Jak mieszka tam nie legalnie, do druga sprawa 😉

    _A więc „dostali prawa” czy nie? bo już się gubię._

    Gubis sie, czy probojes sam sie zagubyc? Powiedzialem jasnie – w spisie 2002 roku oni zadeklarowali narodowoszc szlazacka, ale jak w 2005 roku pszyjeliszcie Ustawe Narodowoszciowa, to wsrod 9 oficialnie pszyznanych mniejszoszci narodowych w Polsce do szlazakow miejsca wy nie znalazliszcie. Czy to nie jasne, ze NIE DOSTALI takiego prawa?

    _A zaóżmy że moje nazwisko brzmi w oryginale „Kargól”,w USA zapiszą mi to jako „Kargol”,i ja to rozumiem ,zgadzam się._

    Znaczy, ze zgadzas sie, ze w Stanach twoje nazwisko pisza NIE PRAWYDLOWO, NIE ORIGINALNIE, nie pismem polskim, ale wedlug zasad tego kraju – Stanow Zjednoczonych. Czemu nie zgadzas sie, ze TO SAMO, czyli tez wedlog zasad swego kraju, robia w Litwie?

    _Dlaczego moje nazwisko Kaczyński na Litvie zapiszą jako Kacinskis (z ptaszkiem nad c)?-

    Po pierwsze Kaczyński napisza nie tak, jak tu piszes, ale Kačynski. I zrobia to wlasznie z tego powodu, ze obowiazuje tak pisac litewska strone podpisanie traktatu 1995 roku. Jest tam zobowianzanie pisac polskie nazwyska w Litwie “w brzmieniu oryginalnim”. Litera “č” w litewskim jezyku odtwarza wlasznie taki wdziek jak w jezyku polskim “cz”. Jak bys w Litwie napisano Kaczynski, to nawed nie moge napisac po polsku, jak by takie brzmienie pisalo sie. Ale tylko nie Kaczyński. Litery “cz” po litewski brzmia tak jak w polskich slowach “caca” i “zuch” brzmia(czyli originalnie) pierwsze litery tych slow. Jak bys my tak napisali, to w litewskim jezyku NIE BYLO BY BRZMIENIA ORIGINALNEGO w nazwysku Kaczynski. A po co nam lamac swoje zobowianzania???

    _A tak ostatecznie,pan,powiem ci: przestań mędzić bo mi się niedobrze robi!_

    Sorry, ale nie jestem lekarzem.

  70. pan do andrzej mówi:

    _Retoryczne pytanie do „pan” : w którym kraju zabronią obywatelowi napisać nazwisko według jego woli , może obywatel Wielkiej Brytanii nie może być np. Müller , czy Poźniak ?_

    panie andrzeju, nie jest ladnie na pytania odpowiadac retorycznymy pitaniami 😀

    _Nie wiem , być może polskie specyficzne literki nie są powszechnie znane , ale myślę , że nie wzbudzały by szowinistycznej reakcji , jak to dzieje się na Litwie ._

    No to niech pan poda z wyzej wymienionych alfabetow, w jakim kraju by w oficialnych dokumentach uzywaja tych polskich literek? Ktory z tych krajow jest nie taki szowinisticzny jak Litwa? Amerikanie, jak juz dokazal pan von Judenstein sa szowinistami w tej sprawie – nie uzywaja w dokumentach polskich liter. Kto nie jest?

    _Ten sam Garšva w świadectwie tożsamości na odwrocie ma Garsva , a na litewskich kartach bankowych ma wyłącznie Garsva_

    Karta bankowa nie jest oficialnym dokumentem. Z Wiki:

    “Karta płatnicza, karta bankowa – elektroniczny instrument płatniczy wydawany przez bank lub instytucję finansową, stanowiący podstawowe narzędzie zdalnego dostępu do pieniędzy zgromadzonych na rachunku bankowym.”

    Karta tozsamoszci obywatelia Litwy – jest. Tam jest napisane – Garšva.

  71. elpopo mówi:

    Jasne, a jak piszecie “Ł, Ś, Ć, Ź których w języku litewskim nie ma, a więc nie do się oddać brzmienia w języku litewskim.

  72. andrzej mówi:

    Panie “pan” , powyżej napisałem dla czego w Stanach Polak wyrzeka się zmiękczenia , a na Litwie nie , chyba że pan dyskutuje wyłącznie z wybraną osobą ?
    Jeszcze mam pytanie , to do wszystkich : czy w Stanach , w krajach Starej Europy , no i wszędzie tam , gdzie podstawą jest alfabet łaciński nie miał bym prawa , według własnego życzenia , nazywać się Ściźlińskoćmiławski ? Przyznaję , to jest trudne do wymówienia nawet dla Polaka , ale chodzi mi jedynie o możliwość prawną : ).
    Tylko nie mówcie , że ktoś się na prawdę tak nazywa , bo był by kompanem nawet dla samego samego Grzegorza Brzęczyszczykowicza !!!

  73. do elpopo mówi:

    Litery z litewskiego alfabetu “l”, “š”, “č”, “ž” moga wymawiac sie twardo albo mienko, diapazon myszle(nie jestem lingwista) jest dostateczny, zeby odtworzyc wszystkie dzwieki polskich liter Ł, Ś, Ć, Ź oraz SZ, CZ czy RZ.

  74. wioskowy mówi:

    do pruss:
    rozumiesz w Wilnie Litvini obesraja sie ale nie dadza zycia Polakom, a co sie tyczy malych wiosek i miast to jest za daleko od stolicy i wiecej luzu, wszyscy swoi, mozna i po polsku mowic i pisac, co jest bardzo wazne, bez szykanowania. Zgodz sie, tam ludzie wiecej chca byc tym kim sa, wiec sa wiecej ,,ludzmi” doslownie. Co sie tyczy wyjazdu, bylem, widzialem. To nie jest nasze, czuc sie reszte zycia emigrantem? Jasne, mozna dostosowac sie, mlodzi to robia, a co ze starszym pokoleniem? Tu jest zbyt duzo pytan. Sprzedac ojcowizne? za te pieniadze co dostaniesz duzo nie rozpedzisz sie nawet w PL, a co juz mowic o EU. I jeszcze jedno: mam ciotke kolo W-wy, co rok przyjezdza do Wilna i tak przez cale zycie. Wszyscy co wyjechali zyja na dwa swiaty, ten wilenski i ten nowy-emigrantski, nie kazdy tak moze, troche tu, troche tam. A chce sie zyc teraz i tu i byc wolnym w swoim wyborze jak zyc. Jestesmy na swoim, nie musimy niczego bac sie. I kierunek naszych dazen jest prawidlowy, swiat sie zmienia, Litva bedzie musiala zmienic sie tez, inaczej bedzie to tylko nazwa miejscowosci historyczno-geograficzna, jakis obszar na mapie i tyle

  75. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 69 : Z tymi nazwiskami używacie coraz bardziej wyrafinowanej argumentacji. Teraz okazuje się, że traktat polsko-litewski wręcz uniemożliwia pisanie dwuznaków “sz”, “cz” itd. Ciekawe jaka jest przeszkoda ? Traktat mówi o używaniu imion i nazwisk “w brzmieniu języka mniejszości”, a nie – jak sugerujesz – w brzmieniu języka litewskiego. A w brzmieniu języka mniejszości polskiej dwuznaki odczytuje się tak samo jak w Polsce.
    Tak na marginesie, przed wojną w RL można było używać polskich dwuznaków w urzędowych zapisach nazwisk. Ta “niemożność” powstała dopiero w czasach dzisiejszych. Nie mam jednak najmniejszej wątpliwości, że ta wasza chwilowa niedosyspozycja mentalna ustąpi. Poczekajmy tylko cierpliwie.

  76. pan do andrzej mówi:

    _Panie „pan” , powyżej napisałem dla czego w Stanach Polak wyrzeka się zmiękczenia , a na Litwie nie _

    Napisal pan to:

    “W Stanach Brzezińska , zapisała się jako Brzezinska , może nawet Brezinsky , tam podobno jest taka moda , ale czy ktoś zabrania im pisowni oryginalnej ? W kraju emigrantów robi się to po prostu dla osobistej wygody”

    A jest wedlug mnie to bledne pszedstawienie – w Stanach moze i jest dla pani Brzezińska mozlywoszc zapisac sie Brzezinsky czy Brzezinski albo podobnie, ALE W ZADNYM RAZIE NIE Z LITERA “ń”!

    _nazywać się Ściźlińskoćmiławski_

    Mam zdanie, ze nawed Ćmiławski pan bym nie mial szans sie nazywac. Tylko Cmilawski.

  77. andrzej mówi:

    Panie “pan” , pan wybaczy , ale mnie nie obchodzi wcale pańskie zdanie o tym jak może być , według pana , w Stanach , tylko jakie tam są na prawdę przepisy . Gdy bym postanowił wyemigrować , do Stanów , to być może , dla własnej wygody , też zrezygnował bym z tożsamości , ale pytałem o to , czy miał bym prawo zapisać swoje nazwisko tak , jak mi się podoba , oczywiście w ramkach alfabetu łacińskiego , który tam obowiązuje .

  78. pan do 75 mówi:

    _Traktat mówi o używaniu imion i nazwisk „w brzmieniu języka mniejszości”,_

    No wlasznie – w originalnym “brzmieniu”, a nie w originalnym “pismie” mniejszoszci. Czy polskie nazwisko Kołanowski, w Litwie po litewsku napisane Kolianovski, brzmi nie tak samo, jak napisane po polsku Kołanowski? Jak wedlug ciebie nie, to poprosze o udowodnienia.

    _przed wojną w RL można było używać polskich dwuznaków w urzędowych zapisach nazwisk. Ta „niemożność” powstała dopiero w czasach dzisiejszych._

    zzy musze dla ciebie pszypomniec, ze pszed wojna nie byl(bo nie mogl byc) podpisany traktat miedzypanstwowy od roku 1995, zobianzywujacy strone litewska pisac nazwiska polskie wlasnie tak, jak to teraz robi? 🙂

    _Poczekajmy tylko cierpliwie._

    Czekac pszyjdzie sie, nie wiem jak dlugo. ale ze cierpliwoszci macie malo, to wiem dokladnie.

  79. pan do andrzej mówi:

    _pan wybaczy , ale mnie nie obchodzi wcale pańskie zdanie o tym jak może być , według pana , w Stanach , tylko jakie tam są na prawdę przepisy ._

    Panie andrzeju, czy pan jeszce sam nie zrozumial z wypowiedzi von Judenstein jak tam jest z ta sprawa w Stanach? 🙂
    Jak on tam ma zone, to juz na pewno wie, z jakiego powodu tam jej nazwisko zapisali bez znaku diakrytycznego nad litera “n”.

  80. von Judenstein mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  81. von Judenstein mówi:

    @ pan do andrzej 22:37
    Nigdy wam,Litovcy,nie wybaczę tego co mi zrobiliście parę lat temu:do dzisiaj mam folder w którym moje nazwisko (koronierza z Korony)jest zniekszształcone,zamiast Kowalski jest Kovalskis.Nigdy,q….a,nie nazywałem się Kovalskis!zawsze Kowalski!Jakim trzeba być **** żeby nazwać mnie Kovalskisem?

  82. pan do von Judenstein mówi:

    A jak urzendnicy uzasadniali czemu tak pisza? Wedlug mnie, to musialo byc Kovalski, bez litewskiej koncowki 🙂 Jakie dokumenty musiales pokazywac, zeby ten litewski folder(co to znaczy?) dostac?

  83. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 78 : Traktat z roku 1994 zobowiązuje strony do zapisywania nazwisk ” w brzmieniu języka mniejszości”. W języku mniejszości polskiej, czyli w języku polskim po to istnieją dwuznaki, aby zapisywać nimi niektóre głoski. Głoski “sz” po polsku nigdy nie odczytuje się tak jak “s”, co starasz się tutaj zasugerować.
    A zatem nazwisko “Tomaszewski” w “brzmieniu języka mniejszości” tak właśnie należy zapisać. Zapis ” Tomasevski” ( ze znaczkiem nad “s”) nie jest zapisem w brzmieniu języka mniejszości polskiej, ale zapisem w brzmieniu języka większości litewskiej.
    O to chodziło stronom przy zawieraniu traktatu i wszyscy dobrze o tym wiedzą. Polacy pozwalają Litwinom na zapisy ich nazwisk według zasad ortograficznych litewskich, natomiast Litwini głupawo lawirują.
    Tak nawiasem mówiąc do wprowadzenia przedwojennych reguł zapisu nazwisk polskiej mniejszości nie trzeba było żadnych traktatów międzynarodowych. Wystarczyła ustawa krajowa.
    Co do cierpliwości : No więc jeśli skończy się nasza cierpliwość, tym gorzej będzie dla was. Porównanie potencjałów naszych państw nie pozostawia chyba złudzeń ?

  84. Budzik mówi:

    von Judenstein

    Piszesz nieraz niezwykle ciekawe posty. Panuj nad emocjami, bo Ciebie stąd wykluczą. Było by to ze znaczną szkodą dla nas wszystkich, bo podejmujesz bardzo ciekawe tematy a Twoje opinie wielokrotnie są odkrywcze i bardzo wzbogacające!

  85. karamba mówi:

    do Pan 61
    Każdy człowiek jest z wielu rzeczy dumny, ale najbardziej : z dzieci i uwaga : z własnego nazwiska!
    Chyba nie dziwi to Pana ,że tak wiele miast, ulic etc było nazywane
    od nazwisk! Po prostu, ludzie kochają swoje nazwiska i to na całym świecie! Szkoda, że tylko zakompleksieni Litwini uważają inaczej ( oczywiście tylko do Polskich nazwisk. Cała prawda o Was koniec i kropka.

  86. Budzik mówi:

    do Mykolas, Stasys, Krotochwilny Lech i Vasia (….Vasia już nie…..)

    Odnośnie postu pisanego przez Karamba 83: jak odpowiecie na zarzut, że Litwini są zakompleksieni?

    Czas na reakcję adwersarzy. Ja czekam i się tylko przyglądam.

    Ale PANOWIE – LICZĘ NA POWAŻNE I WYWAŻONE, RZETELNE ODPOWIEDZI

  87. Kmicic mówi:

    Nazwiska są na ostatnim miejscu na liście polskich żądań.Uznanie polskiego jako języka lokalnego (wystarcza 10-15% populacji) rozwią
    zuje przy okazji i ten problem.
    A teraz oświata..
    Do rozpoczęcia roku szkolnego zostało tylko kilka dni.Tylko jdednoznaczna i bardzo stanowcza reakcja polskich środowisk szkolnych pozwoli odrzucić W CAŁOŚCI ustawę likwidująca polskie,świetne, wielowiekowe szkolnictwo.

  88. andrzej mówi:

    Szkoda zmarnowanego czasu na dyskusję z Vidoq , który teraz nzawał się “pan” i myśli , że nie da się rozpoznać , bo zaczął pisać z błędami , ale styl ten sam : unikanie niewygodnych pytań . Post 79 bez sensu , bo jak zostało zapisane nazwisko tamtej pani wcale nie mówi o tym , czy użycie literki “ń” w Stanach jest zakazane , bo mogła nie nalegać dla własnej wygody .
    Co do brzmienia , to oczywiście , że nie da się zamienić wiele polskich głosek , litewskimi , tak samo jak litewskie polskimi , niemożliwe np. zamienić “ć” , bo “ci” “c” “č” bardzo się różnią .
    Zbyt mało rządamy , język polski musi tu być urzędowym , tak jak w normalnych krajach , a dyskryminację litewskich Polaków należy zaskarżać w organizacjach międzynarodowych .

  89. ben mówi:

    Do 87:
    Nazwiska na początku listy polskich żądań!
    Tłumaczyć dlaczego, czy zrozumiałeś od razu? 🙂

  90. krotochwilny Lech mówi:

    @ Budzik 86

    A niby jakim prawem wywołujesz mnie do odpowiedzi i jeszcze określasz warunki na jakich mam się wypowiadać!?

    “Szkoda, że tylko zakompleksieni Litwini uważają inaczej ( oczywiście tylko do Polskich nazwisk.” – debilne poglad ale jakoś mnie to nie dziwi.
    Poza tym Litwini w takim razie dzielą swoje kompleksy z Niemcami, Austriakami, Czechami etc.
    Oczywiście Polacy są wyjątkowi i ZAWSZE (!?) na tablicach z nazwami ulic nazwiska są zapisane zgodnie z oryginalnym brzmieniem. 😀

  91. Maur Litwin mówi:

    Powoływanie się na zapis nazwisk w USA jest bezsensowne. Nie może stanowić żadnej miary porównawczej. Porównanie takie byłoby uprawnione tylko w przypadku zbrojnego zdobycia Wileńszczyzny przez lietuvisów. A tak się nie stało.
    W USA autochtonami są Indianie. Ich nazwiska pisane są tak jak oni zapodają. Urzędnicy USA obok zapisują sobie znaczenie tego nazwiska w języku angielskim. Np. Yotanka Tatanka =Sitting Bull =Siedzący Byk. Inny, Tasunka Witko =Crazy Horst =Szalony Koń.
    Oczywiście znaczenie nazwisk w j.polskim to już mój dodatek.

    Inaczej rzecz ma się z imigrantami. Ponieważ USA są celem emigrantów z całego świata -trudno sobie wyobrazić aby zaczęły stosować oficjalnie setki języków.
    Po pierwsze, ta emigracja jest dobrowolna i USA raczej zniechęca lub znacznie utrudnia proces imigracji.I słusznie.
    Po drugie, jak ktoś dobrowolnie wybiera sobie USA na nowe miejsce pobytu to nie robi żadnej łaski dostosowując się do obowiązujących tam regulacji prawnych.
    Po trzecie, nazwisko każdy zapisuje sobie w dostępnych znakach alfabetu.
    Po czwarte, jak ktoś chce robić karierę wybiera sobie nową formę nazwiska, często i imienia.
    Tu przykład sławnego człowieka z Wileńszczyzny, parafii Podborze. Karol Burzyński, widziałem zapisy tego nazwiska również Bużyński, w USA przyjął nazwisko i imię Charles Bronson.
    (żródła w USA podają nazwisko pierwotne tłumaczone jako Buczyński). Zresztą w przypadku tej osoby jest jeszcze kilka kwestii do wyjaśnienia. Podobnych przykładów wiele.
    Po piąte, porównywanie się zakomplesionego karła Europy, do największej potęgi gospodarczej świata, potęgi będącej wymarzonym celem wielu ludzi ze świata jest objawem chorej megalomanii. Szczególnie gdy się uwględni exodus własnych obywateli.
    Po szóste. Mały kraj jakim jest Lt NIDGY nie przetrwa bez sprzymierzenia się z większym. Dziś jeszcze ma możliwość wyboru.Możliwość którą marnotrawi na potęgę. Usilnie próbuje doprowadzić do sytuacji pozbawienia się posiadanej możliwości wyboru.

    Dyżurni próbują polemizować na zasadzie licytacji. Zaczynają od przyjęcia polskobrzmiących nicków. Często nie do końca znając ich znaczenie. Krotochwilny Lech pewnie nie ma pojęcia, że jego nick znaczy NIEPOWAŻNY LECH (żartobliwy, ucieszny, zabawny, itd.)
    Inny chce zwać się “pan”. Pan to Pan a cham zawsze nim pozostanie co widać z treści jego postów.
    O innych już nie wspomnę. Zmieniają się jak w kalejdoskopie. Jedynie treści i mentalność te same.

  92. pan do 83 mówi:

    _Głoski „sz” po polsku nigdy nie odczytuje się tak jak „s”, co starasz się tutaj zasugerować._

    to jakisz twoj belkot – tego nigdy nie mowilem. “s” to nie “š”, czy tak trudno to oswojic? A polskie “sz” rowna sie litewskiemu “š”. Jak juz pisalem. “Szowinizm“ po polski odpowiada „šovinizmas“ po litewski – brzmienie takie same!

    _Zapis ” Tomasevski” ( ze znaczkiem nad „s”) nie jest zapisem w brzmieniu języka mniejszości polskiej, ale zapisem w brzmieniu języka większości litewskiej._

    Masz problemy elementarnego myslenia. Tekst litewski(albo polski, wyborowo) oczywyszcie musi byc odczytywany wedlug zasad jezyka, ktorym jest napisany, a brzmienie, ktore sie wydaje pszy takim odczytywaniu, musi byc originalne/odpowiadac brzmieniu jezyka mniejszoszci. Ktoz to odczytywuje bile jakie teksty powiedzmi polskie, wedlug zasad pisemnoszci jezyka litewskiego? Sproboj te same nazwisko Tomaszewski odczytac wedlug zasad czitania tekstow w jezyku litewskim? Jakie brzmienie dostanies? Takie, jak w slowach „Tomas“(bez znaku diakrytycznego) oraz „zewski“. Czy to brzmienie originalne polskie??? Wlasznie temu piszemy Tomaševski(z ‚w‘ chyba wies – juz inna sprawa), odczytujemy wedlug zasad jezyka litewskiego, i mami brzmienie originalne polskie! Czy to dla ciebie za ciezko zrozumiec? 

    _O to chodziło stronom przy zawieraniu traktatu i wszyscy dobrze o tym wiedzą._

    Wlasznie ze wszyscy wiedza, ze chodzilo zupelnie o innym: o to, zeby nazwiska mniejszaoszci nie byli wykrszywiane. To znaczy zeby Tomaszewski w Litwie nie byl zapysiwany jako Tomaševskis, Tomašauskas czy jakos podobno. I odwrotnie, zeby Liškauskas nie zostal w Polsce Liszkowski, albo Grybauskas – Grzybowski. chodzylo tylko o to, bo…

    _Polacy pozwalają Litwinom na zapisy ich nazwisk według zasad ortograficznych litewskich, natomiast Litwini głupawo lawirują._

    …bo jak umuwiano bylo o PISANIU według zasad ortograficznych pisemnoszci mniejszoszci, to tak by bilo i napisane w umowie/traktacie! Czemu napisali “wedlug brzmienia”, a nie “wedlog pisania”? Czy moze z polskiej strony negocjoweli i podpisali traktat agenty Landsbergisa, zdrajcy interesow Polski?

    _Tak nawiasem mówiąc do wprowadzenia przedwojennych reguł zapisu nazwisk polskiej mniejszości nie trzeba było żadnych traktatów międzynarodowych. Wystarczyła ustawa krajowa._

    W XVI wieku nawed taka nie byla poczebna. Co z tego?

    _Co do cierpliwości : No więc jeśli skończy się nasza cierpliwość, tym gorzej będzie dla was. Porównanie potencjałów naszych państw nie pozostawia chyba złudzeń ?_

    Proby porownania potencialu krajow nawed Sikorskiemu sie nie udali. A jego mozliwoszci, i mozliwoszci twoje cos tam zdzialac w tym kierunku sa nieporowniwalne. Nie bedies wkladal swego potencialu ekonomicznego i pszestanies kupowac kwas litewski, czy co? 🙂

  93. elpopo mówi:

    Czyli mam rozumieć takiemu Liskauskasowi w Polsce nie należy się takie nazwisko, ale Liszkauskas? No to nasi widać nie zrozumieli i dali wam wasze krzaczki. Trzeba to naprawić…

  94. Senbuivs mówi:

    pan do 83 – dlaczego piszesz nieprawdę? Przecież doskonale wiesz, że zapis ” Tomaševski” nie czyta się “Tomaszewski” lecz “Tomasiawski”. Litwinizacja nazwisk własnie na tym polega, że zmienia się nie tylko zapis lecz również i brzmienie.
    Krótko mówiąc – zapis polskich nazwisk alfabetem litewskim nie pozwala na zachowanie ich brzmienia – a to lamie odpowiedni punkt traktatu. Dlatego trzeba je zapisywać w języku polskim. Litewski urzędnik da sobie doskonale radę z odczytem takiego nazwiska – a nawet jak pokaleczy wymowę to na własne życzenie Polaka.

  95. pan do Maur Litwin mówi:

    _W USA autochtonami są Indianie._

    Troche smieszna jest proba porowniwania indian z polakami w Litwie czy z litwinami(oraz 8 innych oficialnie uznanych autochtonicznych mniejszoszci narodowych w Polsce). Chociaz by z tego powodu, ze powiedzmi indianie czeroki maja swoje pismo:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cb/Sequoyah_Arranged_Syllabary_.png

    Ale rowniez maja takie same mozlywoszci oficialnego pisania swojich imion w swojim jezyku swojim pismem(originalnie) jak i polacy w Litwie czy autochtoniczne mniejszoszci w Polsce – czyli tych mozliwoszci w ogule nie maja.

    Tam te dlugie jakies numeracje len mi komentowac. Fakt ze amerikanie postempuja tak samo jak i litwiny czy polacy – POSLUGUJA SIE W PISANIU NAZWISK SWOJICH OBIWATELI ROZNYCH NARODOWOSZCI TYLKO SWOJIM ALFABETEM, TO ZNACHY ANGIELSKIM. A nie polskim czy jakims innym.

    _Dyżurni próbują polemizować na zasadzie licytacji. Zaczynają od przyjęcia polskobrzmiących nicków. Często nie do końca znając ich znaczenie. Krotochwilny Lech pewnie nie ma pojęcia, że jego nick znaczy NIEPOWAŻNY LECH (żartobliwy, ucieszny, zabawny, itd.)
    Inny chce zwać się „pan”. Pan to Pan a cham zawsze nim pozostanie co widać z treści jego postów.
    O innych już nie wspomnę. Zmieniają się jak w kalejdoskopie. Jedynie treści i mentalność te same._

    Off top, po co komentowac takie bzdury?

  96. Kosil Jas koniuchynu mówi:

    krotochwilny Lech, Sierpień 22, 2011 at 10:28
    -pozwole sobie dorzucic dwa grosze.
    Co mają Litwini czego nie maja Polacy.Czego maja sie wstydzić Palacy a czego Litwini?Jakie są zasługi nauki i literatury Polskiej w Świecie a jakie Litewskie?Na pytanie -Polska jak reagują ludzie na świecie- Papież?Wałęsa? A jak reagują ludzie na świecie pytani Litwa? eho-eho-eho.

  97. pan mówi:

    do elpopo

    _Czyli mam rozumieć takiemu Liskauskasowi w Polsce nie należy się takie nazwisko, ale Liszkauskas? No to nasi widać nie zrozumieli i dali wam wasze krzaczki. Trzeba to naprawić…_

    Wedlug mnie, po tekstu traktatu – tak. Pisanie nazwisk Liszkauskas czy Tomaševsi pszez “š” “w” muszialo byc uwzgodnione w odrebnej umowie. ale propozicje litwinow nie odpowiadali polskiej stronie, a polakow – litwinom, temu do tej pory sprawa nie jest uregulowana.
    Zreszta w tym nic dziwnego, bo w roku 1921 negocjacje miedzy Polska i Litwa pszy udziale Sojuszu Narodow(Tautų Sąjunga) w Brukseli tez nie doszli do skutku – kazda strona czymala sie swojego.

    do SenbuVIs(ilez mozna ten sam blad robic w niku? 🙂 )

    _dlaczego piszesz nieprawdę? Przecież doskonale wiesz, że zapis ” Tomaševski” nie czyta się „Tomaszewski” lecz „Tomasiawski”._

    moge odpowiedziec na to tylko twojimi slowami – “dlaczego piszesz nieprawdę?” Zeby odczytac „Tomasiawski”, po litewsku czeba napisac “Tomasiavski”. Chyba nie bedzies mnie, litwina, pouczal jak my wymawiami swoje pismo???

    _Krótko mówiąc – zapis polskich nazwisk alfabetem litewskim nie pozwala na zachowanie ich brzmienia – a to lamie odpowiedni punkt traktatu. Dlatego trzeba je zapisywać w języku polskim. Litewski urzędnik da sobie doskonale radę z odczytem takiego nazwiska – a nawet jak pokaleczy wymowę to na własne życzenie Polaka._

    Masz prawo na taki poglad 🙂

  98. Senbuivs mówi:

    1. błąd jest zamierzony
    2. z wymową litewskiego “e” oczywiście nie masz racji, chociaż podajesz się za Litwina. A podam ci jeszcze jedno nazwisko. Po polsku pisaliśmy “Zienowicz”. Po litewsku, w paszporcie, zapisali “Zenowič” a czytają “Zianowicz” – no i jaka będzie teraz Twoja interpretacja?

  99. Alabaster mówi:

    Dzisiaj był ponoć “atak” na litewskie tablice w Puńsku…

  100. elpopo mówi:

    Czyli rozumiem, że polscy Litwini nie powinni zgłaszać problemów jeśli Polska ponownie każe im zmienić dokumenty i nazwiska w których nie będzie już V czy s; c z ptaszkiem? Nie będzie to odbierane jako pogorszenie praw mniejszości? Ja bym sprawdził.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.