11
Pomniki na Rossie — łupem złodziei

Na miejscu jest tylko część płyt zniszczonego czasem pomnika. Pozostałe zostały rozkradzione Fot. Marian Paluszkiewicz

— Właśnie zauważyliśmy kradzież i mamy zamiar poinformować o tym policję — powiedziała w rozmowie z „Kurierem” Nijolė Minasianienė, administratorka Cmentarza na Rossie, zapytana o los jednego z pomników przy głównej alei na Rossie. „Zawsze informujemy o wszystkich takich zdarzeniach” — dodała.

Wywrócony ogromny żeliwny krzyż i porozrzucane płyty z napisami — tak już od pewnego czasu wygląda znajdujący się przy głównej alei cmentarza Rossa, nieopodal kapliczki pomnik zmarłej w 1898 r. Aurelii z Jakowiczów Radeckiej-Mikuliczowej. Co prawda na miejscu jest tylko część z płyt. Pozostałe zostały rozkradzione…

— To było do przewidzenia. Już nieraz mówiłam o tym, że trzeba zadbać o części zburzonych pomników, po prostu je schować, żeby uratować przed złodziejami. Kilkakrotnie rozmawialiśmy na ten temat z administratorem cmentarza. Ale nikt tego nie chce przyjąć do wiadomości — rozkłada ręce Alicja Klimaszewska, prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą.

Pomnik, jak poinformowała nas prezes, rozpadł się ze starości, ale nadzorująca cmentarz spółka „Aketonas”, której to przedstawicielką jest wspomniana administrator cmentarza Nijolė Minasianienė, dotychczas nie zadbała o uporządkowanie tego miejsca pochówku.

Dotychczas nie są również uporządkowane pomniki znajdujące się przy tej samej alei, ale bliżej budynku administracji cmentarza. Zostały niedawno uszkodzone przez złamany przez wichurę konar wiekowego drzewa. Ogromny konar padając nie tylko poważnie uszkodził pomniki na grobach pochowanego w 1946 r. Anuprasa Vileišisa i Edwarda Maciejewicza, a także Julii z Moszczyńskich Maciejewiczowej, ale także zatarasował aleję.

Jak nas zapewniła administrator cmentarza, „już niebawem mają przyjechać robotnicy, którzy naprawią pomniki”.

— Mamy rozporządzenie samorządu stołecznego. O takich wypadkach zawsze informujemy samorząd i to on decyduje, co dalej począć — poinformowała nas Nijolė Minasianienė.

Tymczasem Alicja Klimaszewska uściśla, że to właśnie dzięki komitetowi opieki nad Rossą sprawa ruszyła z martwego punktu.

— Zwróciliśmy się z pisemną prośbą do samorządu. Administracja cmentarza tego nie zrobiła. Mamy oficjalną odpowiedź z departamentu gospodarki miejskiej i transportu Samorządu Wileńskiego, że o porządek ma zadbać spółka „Aketonas”. Zanieśliśmy list do administracji cmentarza. Będziemy ponownie zwracać się do samorządu, jeżeli spółka nie wywiąże się ze swoich obowiązków — powiedziała Klimaszewska.

Jeden ze zniszczonych przez drzewo pomników dopiero w ubiegłym roku został odnowiony dzięki darczyńcom z Polski — jednej ze szkół wyższych w Słupsku.

11 odpowiedzi to Pomniki na Rossie — łupem złodziei

  1. Józef mówi:

    “— Mamy rozporządzenie samorządu stołecznego. O takich wypadkach zawsze informujemy samorząd i to on decyduje, co dalej począć — poinformowała nas Nijolė Minasianienė. Tymczasem Alicja Klimaszewska uściśla, że to właśnie dzięki komitetowi opieki nad Rossą sprawa ruszyła z martwego punktu. — Zwróciliśmy się z pisemną prośbą do samorządu.”

    Nijolė Minasianienė opłacana jest przez magistat za rolę grabarza cmentarza na Rossie?

  2. wioskowy mówi:

    Ludzie, my tracimy Wilno… tak nie powinno byc

  3. Rebus mówi:

    Takim to by na poczatek obrabac lapy.

  4. Jarek mówi:

    Bardzo smutno czytać takie wiadomości, w których opisuje się takie podłe działania. Wygląda to tak jakby ktoś bał się nawet umarłych !! Jak oglądam zdjęcia cmentarza na Rossie to mam wrażenie jakby to było śmietnisko a nie miejsce pamięci po zmarłych ! To skandal aby władze samorządowe Wilna nie reagowały na taką patologię społeczną.W całej Europie cmentarze są miejscem szacunku. Nawet Niemieckie cmentarze wojskowe są wizytówką porządku i nikt w Europie nie mści się na grobach tych żołnierzy !! To przynosi tylko Wstyd dla Wilna !!

  5. Adam81w mówi:

    To jest wstyd dla narodu polskiego (zarówno tego z Korony jak i z Litwy). Nie umiemy zadbać. To stracimy.

  6. ben mówi:

    Zamiast się wstydzić,zadbaj!

  7. Lubomir mówi:

    Kiedy Klichy, różni obcy stypendyści, antypolacy oraz sabotażyści robią z Wojska Polskiego pośmiewisko, bandę gangsterów czy ochraniarzy obcych mafii, kto jeszcze boi się profanować czy niszczyć polskość?. A przecież obecne czasy przypominają rządy Jonasa Radvilasa, rządy Janusza Radziwiłła, po których wróciły rządy Wielkiej Polski. Przyszłość należy do Polski, Polaków i polskości. Trzeba tylko zrucić z kołnierzy i rozdeptać wszy kąsające Polskę.

  8. kun. mówi:

    Byłem w zeszłym tygodniu na Rosie i byłem przerażony. Pisałem o tym na swoim blogu. Widok jest przykry. Tam większość polskich grobów się sypie. A w miejsce tych co już się rozsypały stawiają nowe – litewskie… tak jak wcześniej stawiali rosyjskie. Wszystko po to by zmienić obraz starej Rosy… Trzeba koniecznie coś z tym zrobić, najlepiej poprzez polski Senat i polskie media, które chętnie angażują się w podobne sprawy. Myślę że po odpowiednio przeprowadzonej akcji można by zebrać środki na poważny remont większości grobów. Trzy lata temu byłem zaangażowany w remont nagrobka W. Kętrzyńskiego we Lwowie, który sfinansowało miasto Kętrzyn. Wiem, że to nie były kosmiczne sumy, że i na Rosie można naprawdę wiele zrobić… Można i trzeba. Do tego jednak warto by opiekę nad Rosą przejęli Polacy, choćby Komitet. Jesteśmy w koalicji w Wilnie i warto by o to zawalczyć.

  9. Kmicic mówi:

    Wyobrażacie sobie podobną sytuację na Powązkach ?
    Wyrazy wielkiego szacunku i wdzięczności dla Pani Alicji Klimaszewskiej.

  10. tomasz mówi:

    do kun: Generalnie się z księdzem zgadzam co do stanu Rossy. Choć moim zdaniem to lepiej jednak brać przykład z innego księdza – Edwarda (Edy) Jaworskiego, zamiast oglądać się na Senat, media czy samorządy miast w Polsce. Bo wreszcie czy na Litwie to Polaków nie ma? Są i to nawet jako współrządzący miastem po raz drugi czy trzeci, chyba.

  11. Andrzej mówi:

    Cz y choc jeden cmentarny zlodziej zostal zlapany? Nalezy w danym wypadku zlapango zlodzieja ukarac nie w.g.prawa,lecz tak zeby najmniej sto lat nikomu nie przyszlo do glowy nawet kwiatek wziąsc z cmentarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.