299
Atak na litewskie napisy w Polsce szkodzi Polakom na Litwie

image-31989

Nieznani sprawcy zamazali białą i czerwoną farbą litewskie napisy na 28 dwujęzycznych tablicach i pomniku w gminie Puńsk Fot. bialystok.uw.gov.pl

Związek Polaków na Litwie potępia wandalizm na litewskich tablicach z nazwami miejscowości w gminie puńskiej, na pograniczu litewsko-polskim.

Zdaniem prezesa ZPL, posła na Sejm RL Michała Mackiewicza, zamazanie farbą litewskich napisów nie tylko jest aktem bezprawia, ale też szkodzi sprawie polskiej mniejszości na Litwie, która od lat walczy o prawo do używania polskich nazw ulic i miejscowości na Wileńszczyźnie.

— W Polsce mniejszości narodowe, w tym litewska, od lat mają zagwarantowane prawo do używania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości i ulic. I tak być powinno w cywilizowanym świecie. Polacy na Litwie, niestety, muszą wciąż walczyć o takie prawa dla siebie i nawet są karani, płacą grzywny za dwujęzyczne tablice. Toteż wydarzenia w Puńsku nie tylko są bezprawne, ale też szkodzą sprawie polskiej na Wileńszczyźnie — powiedział „Kurierowi” prezes ZPL Michał Mackiewicz. Zauważył też, że choć wypad przeciwko litewskim napisom w gminie puńskiej nie można w żadnej mierze usprawiedliwiać, to jednak, w myśl powiedzenia, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, właśnie wydarzenia w Puńsku odbiły się szerokim echem w mediach litewskich, dzięki czemu opinia publiczna na Litwie dowiedziała się wreszcie, że w Polsce mniejszości narodowe mają prawo do używania swoich języków w nazewnictwie topograficznym i w pełni z tego prawa korzystają.

— Wcześniej większość Litwinów nie miało o tym pojęcia i wydarzenia w Puńsku są dla nich podwójnym zaskoczeniem, bo teraz adwokatują się, że Litwini w Polsce mają podwójne tablice, za co Polacy na Litwie są ścigani i karani — zauważył prezes Związku Polaków na Litwie.

We wtorek również Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski potępiło chuligański wybryk w gminie Puńsk, który nazywa „niedopuszczalnym aktem wandalizmu stanowiącym nie tylko pogwałcenie polskiego prawa, lecz również godzącym w standardy ogólnie przyjęte w państwach demokratycznych”.

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępia chuligański wybryk, jakim było zamalowanie litewskojęzycznych napisów w gminie Puńsk, zamieszkiwanej w znacznej części przez polskich obywateli należących do mniejszości litewskiej” — napisano w oświadczeniu Biura Rzecznika Prasowego MSZ RP. Resort zapewnia też, że właściwe władze podejmują działania zmierzające do wykrycia sprawców i naprawy szkód.

Reklama

Sam minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wypowiedział się tradycyjnie na Twitterze.

Sikorski zaznaczył, że „mniejszości mają prawo do dwujęzycznych nazw”.

Również premier Litwy Andrius Kubilius potępił we wtorek akt wandalizmu w Puńsku. Nazwał go drastycznym przypadkiem rozniecania waśni narodowościowych.

28 dwujęzycznych polsko-litewskich tablic z nazwami miejscowości w gminie Puńsk zostało zniszczonych w nocy z niedzieli na poniedziałek. Litewskie nazwy zostały zamalowane białą i czerwoną farbą na wzór barw polskich. Zamazane też zostały litewskie napisy na pomniku upamiętniającym stulecie pierwszego przedstawienia teatralnego w języku litewskim. Na kamiennej bryle pomniku pojawił się napis „Falanga” i symbol tej narodowo-radykalnej organizacji (ramię z mieczem), która działała w Polsce przed II wojną światową, a ostatnio od kilku lat znajduje swoich naśladowców we współczesnej Polsce.

Zdaniem wójta gminy Puńsk Vytautasa Liškauskasa, wandalizm przeciwko litewskim napisom był zorganizowaną akcją. Komentując sprawę dla mediów litewskich Liškauskas zaznaczył, że cała sprawa to efekt nieodpowiedzialnych i nieprzychylnych wypowiedzi o Litwinach przez polskich polityków, którzy negują obecność mniejszości narodowych w Polsce.

— Ktoś ich posłuchał i mamy co mamy — mówi Liškauskas. Wójt też nie ma wątpliwości, że wandalizm jest sprawą „Falangi”, której nazwa pojawiła się na pomniku. Nie wiadomo, co o tym sądzą przedstawiciele „Falangi”, bo niestety, we wtorek do zamknięcia numeru, nie udało się nam skontaktować ani z prezesem, ani też z rzecznikiem prasowym tej organizacji.

Tymczasem policja tropi ewentualnych sprawców ataku na litewskie napisy. Została też powołana specjalna komisja śledcza, która ma wyjaśnić sprawę.

— To konieczne, bo nie można pozwolić, by mieszkający w gminie Puńsk Litwini czuli się zagrożeni, nie można dopuścić, by podobne akty chuligaństwa znów się powtórzyły — powiedział „Gazecie Wyborczej” wojewoda podlaski Maciej Żywnoj.

Wojewoda spotkał się z wójtem gminy Puńsk, z którym wspólnie ustalili, co można i trzeba zrobić dla bezpieczeństwa mieszkańców. Policja nie komentuje sprawy.

Szacuje się, że w Polsce mieszka kilkanaście tysięcy Litwinów, z czego większość w powiecie sejneńskim w województwie podlaskim. Podczas spisu powszechnego ludności w 2002 roku do narodowości litewskiej przyznało się jednak tylko 5,8 tys. osób. Największe skupiska Litwinów znajdują się w gminach Puńsk i Sejny. Wszystkie tablice z nazwami miejscowości są tam w dwóch językach — po polsku i litewsku.

These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Y!GG
  • Digg
  • del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • email
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Facebook

Odpowiedzi: 299 do wpisu Atak na litewskie napisy w Polsce szkodzi Polakom na Litwie

  1. RB napisał(a):

    Potępiać to i ja potępiam. Jednakże jest z tego i zysk – nikt na Litwie twierdzić nie będzie, że w Puńsku litewskich napisów nie ma. ;)

  2. ben napisał(a):

    Żenada!
    Trudno mi nawet określić stopień inteligencji tych „patriotów” z pędzlami, którzy bohatersko poszli na rączkę nacjonalistom litewskim.

  3. Józef napisał(a):

    Prowokacja nie warta komentarza, -są w Polsce do tego odpowiednie służby aby przywrócić stan sprzed wandalizmu a wandali ukarać.

  4. krotochwilny Lech napisał(a):

    Bohaterska akcja Kmicica i roberta w realu!?

  5. połaniec napisał(a):

    No cóż prowokacja ale reakcja polskich czynników bardzo szybka! I to nas różni od zdarzeń np. w Ejszyszkach gdzie zdejmowano tablice w świetle kamer telewizyjnych! A ten Vytautas Liškauskas niech dalej wójtuje – bo mniejszość litewska w Polsce istnieje! No może nie taka jak polska na Litwie ale..

  6. Kosil Jas koniuchynu napisał(a):

    Litewska prowokacja nawet nie umieją prawidłowo narysować znaku FALANGI.A tak nawiasem mówiąc to szybki jest ten Andrius Kubilius.Jak zrywali polskie tablice to dopiero po miesiącu sie uaktywnił.

  7. Gosia napisał(a):

    Należy wyrazic ubolewanie,że wójt gminy Puńsk pan Vytautas Liškauskas, tak jednoznacznie wypowiada się w litewskich mediach, co do tła i ewentualnych sprawców tego chuligańskiego czynu. Moim zdaniem należy poczekac na wyniki pracy specjalnie powołanej komisji śledczej.

  8. wojtek napisał(a):

    Odpowiedź na pytanie, kto mógł to zrobić, traktuję jako rzecz otwartą. Równie dobrze mogli to być Polacy, którym puściły nerwy, co litewscy prowokatorzy. Wypowiedzi takich osób jak Vytautas Liškauskas zdają się wskazywać, że Litwini mogli sami to sprokurować, by móc teraz rzucać oskarżenia.

  9. szhaman napisał(a):

    Ciekawsza tu reakcja litewskich faszystów.

    O swoje tablice w Polsce gotowi są zabijać (czytaj komentarze na delfi lub 15min.lt) a nam dwujęzyczne tablice nie nalezą się „bo tak już jest”.

    W Polsce te zamalowane tablice powrócą zaraz od stanu pierwotnego – a zagonka polaków na Litwie i brak tablic na naszej ziemi tak i zostanie…

  10. Kosil Jas koniuchynu napisał(a):

    A gdzie to podział się skrótkimchwostem Lech.

  11. Budzik napisał(a):

    Gazeta Białostocka w dniu dzisiejszym podała (dokładny cytat):

    …”Przewodniczący Stowarzyszenia Litwinów w Polsce Olgierd Wojciechowski powiedział we wtorek, że mniejszość litewska została zastraszona.

    – My się boimy może nie o swoje życie, ale o byt, o to, co się stanie dalej. Ktoś skutecznie zastraszył mniejszość litewską – powiedział Wojciechowski.

    Wojciechowski obarczył winą i odpowiedzialnością za obecne stosunki polsko – litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych”…

    Żal mi Litwinów w Polsce. Taki incydent faktycznie może przerazić.

  12. Jurgis napisał(a):

    Te zamazania litewskich napisów koło Puńska mają cechy samosądu za karanie Polaków za polskie napisy,zdzierania tabliczek i pokazywania w TV ,oraz organizowania
    prowokacyjnych spotkań młodzieży litewskiej w polskich skupiskach na LITWIE.
    Nie oznacza to w żadnej mierze aprobaty dla tych malarzy – którzy pewnie chcieli zwrócić uwagę na brak symetrii w prawach mniejszości w Polsce i na Litwie.

  13. von Judenstein napisał(a):

    @ ben 16:27
    „Żenada!
    Trudno mi nawet określić stopień inteligencji tych „patriotów” z pędzlami, którzy bohatersko poszli na rączkę nacjonalistom litewskim.”

    Ben,coś tak czułem że tak właśnie napiszesz.Jeszcze nikogo nie złapano,jeszcze śledztwo dopiero rozpoczęte, a ty JUŻ wiesz!Skąd wiesz? a bo na kamieniu „sprawcy” namalowali „swój” znak.A gdyby napisali „ben”? to też byś uwierzył że to TWOJA robota?
    A czytałeś może o tym jak w USA policja złapała studentkę Żydówkę która nocami mazała swastyki na drzwiach?http://www.bibula.com/?p=1340

  14. azja_Polska napisał(a):

    A ja mam to gdzieś. Może nam Litwa nawet wypowiedzieć wojnę to ja mimo swoich emerytalnych lat na nią pójdę .

  15. Introligator napisał(a):

    Ja też uważam, że to raczej prowokacja – próba przeniesienia g…nych zwyczajów (walka z tabliczkami) z Litwy do Polski, a takie litewskie „standardy” nie powinny zagnieździć się w Polsce. Teraz Litwini powiedzą – proszę – krzyczycie, że jesteśmy nacjonalistami, że ciśniemy Polaków, a sami co robicie? Myślę jednak, że to prowokacja nie tyle litewskich służb, ile kogoś trzeciego, kto jest żywotnie zainteresowany dalszym pogarszaniem stosunków polsko-litewskich i eskalacją nieporozumień i nienawiści w regionie. Chyba, że naprawdę znaleźli się „pożyteczni idioci”-bezmózgowcy, którzy sami wymyślili taką akcję i takim postępkiem przysłużyli się tylko nacjonalistom litewskim, a zaszkodzili stosunkom polsko-litewskim i Polakom na Litwie. Nie wierzę jednak, że nikt z miejscowych nie widział, jak zamalowywano 28 tablic z nazwami miejscowości plus tablicę na pomniku – myślę, że szybko można ustalić sprawców, bo na wiosce obcy człowiek nie może raczej przejść niezauważony – a już tym bardziej taki zamalowujący tablice. Szybkie ustalenie sprawców i przykładna dla nich kara, to teraz kwestia zasadnicza. Co nie zmieni faktu, że marnie to wszystko wygląda i przekaz w świat pójdzie również marny-negatywny.

  16. Gosia napisał(a):

    Na miejscu premiera Andriusa Kubiliusa przeprowadziłabym dokładne śledztwo po stronie litewskiej, żeby odpowiedziec sobie na zasadnicze pytanie: czy akt chuligaństwa w Puńsku nie jest czasami „bombą” skonstruowaną przez przeciwników politycznych w zbliżających się wyborach do parlamentarnych.

  17. Kosil Jas koniuchynu napisał(a):

    azja_Polska, ot i ty masz dobry pomysł.Niechaj Litwa nam wypowie wojne za te tablice. To my to wyzwanie przyjmiemy i jak dalej sie potoczy to zobaczymy.

  18. tomasz napisał(a):

    do RB: Otóż to.

  19. Kosil Jas koniuchynu napisał(a):

    Introligator.
    Gdyby nie Macierewicz i jego robota w WSI.To już byśmy wiedzieli kto to zrobił.A zasmarować te tablice to nic prostrzego przecież one zamazane zostały sprayem.A jak sie jeszcze ma samochód to w try miga można oblecieć cały teren.Dlatego mi to pachnie prowokacją litwiaków.

  20. tomasz napisał(a):

    do 19: Wątpię aby to była prowokacja. W Polsce też są idioci. Nawet jeśli to prowokacja to bardzo głupia bo pokazuje jasno i wyraźnie różnice między Polską a Litwą co teraz dociera do świadomości społeczeństwa na Litwie dzięki litewskim mediom, zresztą. ;)

  21. Gosia napisał(a):

    Kosil Jas koniuchynu
    Jeśli bedzie cień podejrzenia,że aktu wandalizmu dokonano z inspiracji strony litewskiej, to grupa śledcza nie zawaha się poprosic Amerykanów o zdjęcia satelitarne.

  22. von Judenstein napisał(a):

    Zwróćcie uwagę na różnice w tych dwóch sytuacjach:
    1.zrywanie polskich tabliczek na Litvie,
    2.zamalowanie litevskich w Polsce.

    W pierwszym przypadku do skandalicznego zrywania polskich tabliczek,z polskich prywatnych domów doszło na oczach milionów telewidzów,w biały dzień,jak rozumiem to w rządowej telewizji,czyli przy poparciu rządu RL.I co? i jajco! cicho wszędzie,głucho wszędzie.

    W drugim przypadku jest zupełnie inaczej.Nieznani sprawcy działają skrycie,po ciemku.Sprawa od razu nabiera rozgłosu międzynarodowego.Głos zabierają najwyższe czynniki państwowe.Sprawcy nie zostali złapani ale … media, i ben, już wiedzą,uwierzyli że sprawcy sami podpisali się na „miejscu zbrodni”,zapewne żeby ułatwić pracę biednej policji? A wszystkie media w RP już zgodnie potępiają sprawców czy tych strasznych,choć nieznanych,polskich nacjonalistów.A wiadomo przecież że każdy nacjonalista to faszysta!

  23. Introligator napisał(a):

    Kosil Jas:

    Ja jeżdżę na wioskę i tego dnia, którego przyjeżdżam, już cała wioska wie, że jestem, chociaż nikogo na ulicy nie widziałem, jak jechałem – ale wystarczy, że przejechałem samochodem główną ulicą, potem się dowiaduję, że ten i tamten i jeszcze ów i inni mnie widzieli tego dnia, a przecież tablic żadnych nie ruszam – tylko spokojnie przejeżdżam, więc i w przypadku okolic Puńska, przyjezdni, skąd by nie byli, a dodatkowo wandale, nie mogli ujść uwadze miejscowych – jeśli to byli przyjezdni z Litwy, to miejscowi mogli zapamiętać albo rejestrację, albo samochód – typ, czy kolor – ale i tak pewnie nie będzie wiadomo, kto był mocodawcą wandali – niekoniecznie muszą to być nacjonalistyczne koła litewskie, które też często wydają się być inspirowane z zewnątrz.

  24. Ja.centy napisał(a):

    #Introligator

    Ja osobiscie negatywnym przekazem i ‚bad publicity’ na swiecie bym sie nie przejmowal, poniewaz polskie wladze szybko potepily ten wybryk i wszczely sledztwo z udzialem roznych sluzb (Policja, ABW, itd).

    Uwazam, ze to dobrze swiadczy o Polsce, ktora staje na strazy praw udzielonych mniejszosciom narodowym (w przeciwienstwie do Litwy, ktora w majestacie swojego prawa mniejszosci gnebi).

  25. pruss napisał(a):

    do krotochwilny Lech, ani Robert ani Kmicic tylko twoj rzad na to pracuje.Nie wydaje mi sie,aby bylo to incydentalne zjawisko.W PL narasta wrogosc do Litvinow a litevski rzad dalej te problemy ignoruje.Ben i reszta oburzona tylko prosze siegnac do przyczyn nie skutkow i przestac prosze przerzucac wine na obywateli PL

  26. Elvus napisał(a):

    Och, jaka szkoda, mniejszość litewska w Polsce została zastraszona. Jakże mi smutno! Chyba ogłoszę roczną żałobę…
    Może to pomoże im się wczuć w sytuację Polaków na Litwie.
    Te tablice w gminie Puńsk w ogóle powinny zniknąć – na zasadzie wzajemności. I wrócić tylko, jeśli polskie staną na Wileńszczyźnie.

    A w ogóle ad 22 von Judenstein: masz całkowitą rację!

    Oczywiście p. Kubilius teraz mało się nie opluje, ale zrywanie polskich tablic było mu w to graj.

  27. zozen napisał(a):

    no cóż, idiotów jest sporo. Byłem w lipcu w tamtych okolicach i wisiały sobie spokojnie te tablice.
    Ale wątpię, aby to przekonało litewskich nacjonalistów. Dla nich i tak Polska jest złem, a tabliczki w Puńsku powinny być tylko po litewsku bo to są etniczne ziemie litewskie. Za to na Wileńszczyźnie żadnych podwójnych nazw być nie może, bo Polaków tu nie ma i nie było.

  28. Budzik napisał(a):

    Warto było by poświęcić nieco uwagi zachowaniu Premiera Litwy Andriusa Kubiliusa, który jednak bardzo stanowczo potępił podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym na terenie Litwy.

    Wyraził tak się w kontekście zdarzeń w Gminie Puńsk, gdzie doszło do czynów chuligańskich.

    Podziwiam jego odwagę, bo tym samym osobiście zwrócił uwagę własnych obywateli na różnice prawach mniejszości w RP oraz RL.

    Konsekwencją takiej odważnej wypowiedzi jest refleksja, że haniebne czyny dokonane na terenie RP względem mniejszości litewskiej, na terenie RL uchodziły by z dużym prawdopodobieństwem za akty patriotyzmu dokonane w dobrej wierze.

    Kubilius jednak celowo nie upomina się o zniszczone tabliczki, tylko nawołuje do pójścia w jego ślady i potępienie tego zdarzenia (co nota bene już zostało przez polskie władze dokonane).

    Prowadzona jest ze strony litewskiej bardzo misterna gra, której celem jest minimalizacja strat po stronie litewskiej, przy jednoczesnym zapewnieniu własnych obywateli, że Rząd RL pilnuje ich interesów oraz godności.

    Jeśli gra będzie prowadzona na tych zasadach, to może mu się udać nie dopuścić do rozmów na temat złego procederu stosowania podwójnych standardów dla mniejszości pomimo zawartego Traktatu

  29. Mirson napisał(a):

    Litwini na Litwie nie powinni się na ten temat wypowiadać. Programy telewizyjne gdzie oficjalnie zrywa się tabliczki Polskie, informacje w tv na temat karania Polaków na Litwie itp. swoje musiało zrobić. Po tym wszystkim, sam mam delikatnie mówiąc mieszane uczucia do Litwinów. Nawet przejawiam do nich lekką nienawiść!

  30. tomasz napisał(a):

    Interesująca jest wypowiedź wójta Vytautasa Liškauskasa cytuję:”… cała sprawa to efekt nieodpowiedzialnych i nieprzychylnych wypowiedzi o Litwinach przez polskich polityków, którzy negują obecność mniejszości narodowych w Polsce.” A tak konkretnie to który to z polskich polityków neguje tę obecność bo za cholerę nie mogę sobie tego przypomnieć. W szczególności mniejszości litewskiej.

  31. elpopo napisał(a):

    Jeszcze niedawno Litwini twierdzili, że te tablice są z tektury i tak naprawdę po pierwszym deszczu się rozpuszczają… A co do prowokacji… jeśli społeczność litewska potrafi na polecenie władz RL pozdejmować prywatne litewskie napisy z własnych sklepów, aby turyści z Litwy nie pomyśleli, że im tu wolno to i na polecenie tych organizacji są w stanie zniszczyć tablice, których zdjąć im samym nie wolno…

  32. elpopo napisał(a):

    Liszkowski (żaden tam Liskauskas – tak to może teściowa do niego mówić) zawsze inną gadkę ma dla prasy polskiej, a inną dla litewskiej. To jest ten słynna litewska lojalność wobec państwa zamieszkania.

  33. Adam81w napisał(a):

    No i doigrały się Żmudziny. Tyle pluły na Polaków, że i Polacy w końcu mieli dość. Przebrała się miarka. Zresztą może to i same Żmudziny to zrobiły bo im to wyjątkowo na rękę i każdy inteligentny to wie. Stawiam, że to prowokacja.

  34. von Judenstein napisał(a):

    @ tomasz 17:38
    Jeżeli to była prowokacja litevskich służb to swój cel propagandowy osiągnęła:międzynarodowa opinia dowiedziała się że Polacy prześladują i zastraszają biedną mniejszość lit. w Polsce.I taki przekaz idzie w świat:”wielki Naród Polski znowu męczy malutki Naród Litevski”.Po czyjej stronie stanie opinia publiczna Jewropy? zwłaszcza że Polska NIE NAGŁAŚNIA na forum Jewropy faktu prześladowania swojej mniejszości na RL.Nie nagłaśnia bo przecież malutka Litva MA PRAWO czuć się zagrożoną,ma prawo na wszelkie sposoby ratować się przez biologicznym zniknięciem,dlatego ma prawo litvinizować swoje mniejszości,no bo przecież jest taka malutka…

    „jeśli to prowokacja to bardzo głupia bo…”
    Jaki przekaz poszedł z Puńska do społeczeństwa litevskiego? Taki:”Polacy ,niezgodnie z prawem RP,prześladują Naszych.My ,owszem,odmawiamy Polakom na RL nazw i nazwisk po polsku ale czynimy tak ZGODNIE Z PRAWEM Litvy i prawem UE!”
    A więc:Polska-państwo niepraworządne,Litva-państwo praworządne.I o to chodziło specom z SS Litvy (lub może CCCP,nie wiem).

  35. banita napisał(a):

    W końcu ludzie wzieli sprawy w swoje ręce bo polski rząd śpi na to co robią litwini na Wilenszczyźnie.Jak dojdzie do samosądów
    to może ktoś się zajmnie polakami mieszkającymi na własnej ziemi nie litewskiej.

  36. Adam81w napisał(a):

    …”Przewodniczący Stowarzyszenia Litwinów w Polsce Olgierd Wojciechowski powiedział we wtorek, że mniejszość litewska została zastraszona.

    – My się boimy może nie o swoje życie, ale o byt, o to, co się stanie dalej. Ktoś skutecznie zastraszył mniejszość litewską – powiedział Wojciechowski.

    Wojciechowski obarczył winą i odpowiedzialnością za obecne stosunki polsko – litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych”…

    To co mają powiedzieć Polacy na Litwie?

  37. Niespodzianka napisał(a):

    Wandalizm jest wandalizmem to fakt.
    Same ciekawe w tym wszystkim, że na wszystkich portalach litewskich od kilku lat trąbiono, że w gminie Puńskiej nie ma żadnych nadpisów dwujęzycznych. A tu masz wczoraj i dziś na wszystkich litewskich kanałach i portalach pokazują zamalowane dwujęzyczne nazwy.

  38. Adam81w napisał(a):

    Pamiętajcie też, że już niedługo 1 września i Żmudzini będą próbowali wmusić na siłę, przez gardło jak gęsi, antypolską, megatępiącą polskie szkolnictwo na Litwie ustawę i może potrzebowano argumentu przeciw polskiej społeczności. No i się zdarzył. A może dopiero się zdarzy?

  39. tomasz napisał(a):

    do elpopo: No i to właśnie co napisałeś wydaje mi się nieprawdopodobne choć tego nie wykluczam. Aby jednak to przyjąć trzeba uznać że mocodawcy tego aktu są idiotami.
    Co moim zdaniem jest założeniem które łatwo może się zemścić. Na co w historii przykładów nie brak. To że ktoś może mieć niecne zamiary warto brać pod uwagę. Natomiast zakładanie że ktoś jest idiotą się nie opłaca. Nawet jeśli tak się w istocie okaże. Wtedy będzie to po prostu dodatkowy bonus.
    Załóżmy że jest to litewska prowokacja. Znaczy po to aby w opinii społeczeństwa litewskiego (bo przecież nie polskiego) zaprogramować przekonanie iż litewskich tablic w Polsce być nie może pościągali swoje na prywatnych domach. No i ok. Potem że zawieszają swoje nielegalnie na tekturze. W tym samym celu dal tego samego odbiorcy. No i ok. A teraz ruszają zamalowywać te które faktycznie są oraz dewastować pomnik. Cel który można osiągnąć tylko poprzez nagłośnienie przez media. Bez tego nie ma sensu. Tylko że wtedy samemu się zaprzecza temu co się wcześniej wpierało. Czyli idioci. Co spotęgowali jeszcze zniszczeniem pomnika który otwiera drugi temat a w nim Litwa też wypada kiepsko Tak jak napisałem tego wykluczyć nie można choć ja wolę nie być takim optymistą bo nie lubię bolesnych rozczarowań. Dlatego nie sądzę aby była to sprawa Litwinów. Mimo wszystko.

  40. tomasz napisał(a):

    do elpopo: Widzę że w sprawie nazwisk to się specjalnie od Garsvy nie różnisz. Szkoda.

    do Adam81w: To w Polsce mieszkają jakieś „Żmudziny”???

  41. ViP napisał(a):

    Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Bardzo dobrze że jest jakaś reakcja, retorsja ze strony poniżanych Polaków, szczególnie tych w Litwie. Toć Litwini jako pierwsi dawali Polakom kopniaki, a zlot nacjonalistów (młodych) w rejonie solecznickim przelał czarę goryczy. Niech nie płacze prezydentowa i premier. Niech wezmą za mordę swoich nacjonalistów, to nie będzie „odwetów”. Koniec gadania o dobrych stosunkach. One są tak złe jak życie w Litwie!

  42. Budzik napisał(a):

    Czy ktoś jest wstanie wytłumaczyć brak w tej dyskusji naszych litewskich przyjaciół, którzy zwykle są niezwykle aktywni?
    NIE MA ANI JEDNEGO?

  43. rav napisał(a):

    nie popieram nazi-wandalizmu, ale w tym wypadku nie mozna nie docenic edukacyjnej wartosci tego wydarzenia.
    na litwie takie akty mają miejsce w glorii przy kamerach tv.
    ps.ciekawi mnie czemu ta info pojawiła sie z 24h opóźnieniem?

  44. Grzegorz napisał(a):

    „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”.

  45. Polak ze Śląska napisał(a):

    Nie popieram takich aktów wandalizmu.Ale nie czarujmy się.
    Winę za to ponoszą tylko Litwini.
    Chyba tylko idiota myśli,że 20 lat robienia nas w bambuko nie przyniesie takich owoców.

    „wątpię, aby to przekonało litewskich nacjonalistów. Dla nich i tak Polska jest złem, a tabliczki w Puńsku powinny być tylko po litewsku bo to są etniczne ziemie litewskie. Za to na Wileńszczyźnie żadnych podwójnych nazw być nie może, bo Polaków tu nie ma i nie było.”

    Otóż to.Nie wierzę,że to była prowokacja.Po prostu ktoś widząc,co Litwa robi i widząc gównianą reakcję Polski wkurzył sie i puściły mu nerwy.Rozumiem go/ich choć nie oznacza to,że popieram.

    „Jeszcze niedawno Litwini twierdzili, że te tablice są z tektury i tak naprawdę po pierwszym deszczu się rozpuszczają…”

    Poważnie są takimi idiotami,czy jaja sobie robisz?

    „Programy telewizyjne gdzie oficjalnie zrywa się tabliczki Polskie, informacje w tv na temat karania Polaków na Litwie itp. swoje musiało zrobić.”

    A owszem-tu się zgadzam całkowicie.Zbierali,zbierali i się doigrali.

    „jaka szkoda, mniejszość litewska w Polsce została zastraszona. Jakże mi smutno! Chyba ogłoszę roczną żałobę…
    Może to pomoże im się wczuć w sytuację Polaków na Litwie.
    Te tablice w gminie Puńsk w ogóle powinny zniknąć – na zasadzie wzajemności. I wrócić tylko, jeśli polskie staną na Wileńszczyźnie.”

    Masz sporo racji.

    „Te zamazania litewskich napisów koło Puńska mają cechy samosądu za karanie Polaków za polskie napisy,zdzierania tabliczek i pokazywania w TV ,oraz organizowania
    prowokacyjnych spotkań młodzieży litewskiej w polskich skupiskach na LITWIE.”

    Oczywiście,że tak.Bezczynność rządu na litewską bezczelność wywołuje agresję u co poniektórych.”Biorą sprawę we własne ręce”.

    „Ciekawsza tu reakcja litewskich faszystów.

    O swoje tablice w Polsce gotowi są zabijać (czytaj komentarze na delfi lub 15min.lt) a nam dwujęzyczne tablice nie nalezą się „bo tak już jest”.

    W Polsce te zamalowane tablice powrócą zaraz od stanu pierwotnego – a zagonka polaków na Litwie i brak tablic na naszej ziemi tak i zostanie…

    Jakby rząd wziął tyłek w troki i zajął się sprawą nie byłoby tego wszystkiego.
    Przecież nawet kretyn widzi skąd to się wzięło.Litwa nas gnoi coraz bardziej,za niedługo będzie siłą zdzierać tablice,a nasze „Słońce Peru” nie wydaje się tym przejmować.Ba -pewnie jakby go zapytać to powie,że „stosunki polsko-litewskie sa najlepsze w historii”

    Moim zdaniem to dopiero początek.Wszystko zależeć będzie od tego co zrobia Litwini.Jesli zaczną sie ataki i pobicia Polaków(np w autobusach),za to,że mówią po polsku lub są Polakami,a polskie władze będą „olewać” sprawę to zrobi sie niewesoło.Będę szczery-nie założyłbym sie nawet o 10 groszy,że Litwini w Puńsku też nie oberwą w odwecie.
    Winna jest Litwa i co do tego nie ma wątpliwości.problem w tym,że z tego co widzę,zaczynają do głosu dochodzić elementy uważające,że skala działań nie jest równomiernie rozłozona.

    Ktoś uznał,że nalezy wyrównać rachunek.Zamalował tablice w odwecie za niszczenie naszych.Zapewne na tym poprzestanie.
    Chyba,że-Litwini wystąpią agresywnie wobec Polaków(np.pobicia Polaków przez litewskich faszystów lub skinów)a Polska jak zwykle uzna,że wszystko jest tak jak powinno.Wtedy on/oni mogą dojść do wniosku,że należy tu także doprowadzić do równowagi zgodnie z zasadą „oko za oko”.A wtedy za bezpieczeństwo Litwinów w Polsce nie dałbym złamanego grosza.

    Oczywiście to tylko moja analiza sytuacji oparta na domniemaniach,więc ten scenariusz może,ale nie musi się spełnić.Osobiście uważam go jednak za bardzo prawdopodobny,jesli Litwa bardziej zaostrzy kurs.W Polsce jest kilkadziesiąt milionów ludzi.Wśród nich zawsze może się znaleźć nowy Breivik.

  46. von Judenstein napisał(a):

    @ rav, Sierpień 23, 2011 at 18:50 –
    „nie popieram nazi-wandalizmu, ale…”

    A więc,twoim zdaniem,te tabliczki w Puńsku zamalowali „nazi-wandale”? Jakieś poszlaki? przypuszczenia?

  47. Ryszard napisał(a):

    Bardzo dziwne wydarzenie. W gminie w której mieszka 80% Litwinów przy głównej drodze ktoś zamalowuje znaki i nikt tego nie widzi.
    Mało tego sprawca lub sprawcy malują na biało i czerwono aby nikt nie miał wątpliwości kto tego dokonał. Wójt gminy nie ma wątpliwości kto to zrobił. Dla mnie to ewidentna litewska prowokacja. Jak byłem w Krawczunach w tym roku to może dziwne ale litewscy nacjonaliści w liczbie trzech trzymali plakaty gdzie na biało-czerwonym tle były hasła przeciw AK. Bardzo to dziwnie podobne.
    Jak przejeżdzałem przez opolszczyznę w sierpniu to tylko jedna tabliczka była lekko zabazgrana przez jakiegoś idiotę ale na czarno. Podobno namalowano też znak falangi. Jeżeli to oni to ABW już by o tym wiedziało, tego typu organizacje są monitorowane na bieżąco.Tak więc jak złapią sprawców i będą to Polacy to pierwszy będę przepraszał. Na obecnym etapie dla mnie to litewska prowokacja, jak w starym dowcipie ” a u was murzynów biją „

  48. Adam81w napisał(a):

    do tomasz. No. Ale w moim komentarzu głównie chodziło mi o Żmudzinów z Litwy.

  49. krotochwilny Lech napisał(a):

    @ 25

    Geniuszu, piszesz o rządzie Tuska!?

  50. Adam81w napisał(a):

    A tak swoją drogą gdzie były kamery i program Kocham L… Polskę? Przecież tak wspaniale można by pouczyć „patriotyzmu”.

  51. kartownik napisał(a):

    Ciekawi mnie ten pomnik. Może po prostu stał w dogodnym dla sprawców miejscu?. Jeżeli nie to są dwie możliwości. Sprawcy w ogóle nie zdawali sobie sprawy co on upamiętnia, bo nie rozumieli napisów.. Przypominam, że został wzniesiony w okazji 100 lecia pierwszego przedstawienia teatralnego w języku litewskim. Jaki sens wyżywać się przedmiocie budzącym tak mało emocji?
    Druga możliwość to taka, że wzbudzał on najmniej „patriotycznych ” wzruszeń w sercu „prawdziwego Litwina” ze wszystkich znajdujących się w okolicy monumentów. wobec tego nie żal go było sprofanować i dlatego został wybrany.
    Kolejna sprawa: napis „falanga” – założę się że wśród Polaków mniej niż 20% wie że istnieje współcześnie taka organizacja. Jeżeli odetnie się ona od całej sprawy to trzeba będzie potraktować napis jako celowe dezinformujące wskazanie na polską nacjonalistyczna prawicę o rodowodzie przedwojennym

  52. robert napisał(a):

    Powtarzam nie ważne kto to zrobił LT spec służby, nasi w rewanżu za sytuację na wileńszczyźnie, Kownie i Laudzie czy chłopcy od Putina. Grunt, że Polacy mają dość Lietuvy i jej standartów. Ton komentarzy pod artykułami dość jednoznaczny; ” to dopiero początek, jeszcze za mało sukinkotom”. Do wiadomości ogółu dociera że LT jest wrogiem Polski i Polaków. Narasta złość i chęć dowalenia kurduplom. Sytuacja wilniuków jest coraz lepiej znana a Polacy jak lawa jak tylko pęknie skorupa znów ujawni się siła i hart lechickiego ducha. Wszyscy już wiedzą, że kraik o zaludnieniu naszego średniego województwa ( gdzie mu tam do 5 milionowego mazowieckiego czy 4,5 milionowego górnośląskiego )chronicznie antypolski nie przyda się na nic. „Sojusz” z nim dla RP będzie tylko obciążeniem zwłaszcza w sytuacji gdy na arenie polityki światowej znów zaczynają dominować coraz brutalniej egzekwowane interesy narodowe.

  53. Polak ze Śląska napisał(a):

    Powiem więcej.Zastanawia mnie fakt takiego ataku dopiero teraz?? Wszak Polacy obrywają od wielu lat.
    To prowadzi mnie do stwierdzenia,że możliwości są takie:

    1-Ktoś wiedział,jaka jest sytuacja od dawna,ale dopiero teraz sie naprawdę wkurzył,gdy Litwini zaczęli mocno przeginać pałę.

    2-Ten ktoś nie zrobił tego wcześniej ponieważ nie wiedział,jak to naprawdę wyglądało(pamiętajmy,że władze polskie przez 20 lat kłamały w żywe oczy i zaklinały rzeczywistość twierdząc,że przyjaźnimy sie jak mało kto, a Polacy mają sie tam super) ALBO w ogóle go to nie obchodziło i zainteresował się tematem po nagłośnieniu spraw Polaków w polskich mediach i zaprzestaniu udawania przez polskie media,że wszystko jest ok.

    Osobiście stawiam na wariant drugi,bo w pierwszym wariancie sprawca wkurzyłby sie i pomazał te tablice choćby w dzień po ich zamontowaniu.A one nie ruszane trochę czasu stały.A to oznacza,że sprawcy lub sprawca zostali dopiero niedawno wyprowadzeni z równowagi.Sądzę też,że wiedzę na temat czerpali z mediów.Z Onetu,Wirtualnej Polski,z gazet,a nawet-z tego forum lub Wilnoteki.
    Oczywiście nie musi tak być,litewska histeria była szeroko opisywana w polskich mediach,wiec mozna sie z tym było zapoznac wszędzie.Ale prawdą jest,że tylko KW,Wilnoteka czy Delfi i może pewnie ze dwa portale oprócz nich zajmują sie tym „w sposób ciągły”(tyle,że Delfi od przeciwnej strony).Tylko one opisują to w miare dokładnie(inne potrafią ograniczac się do np.cytowania ,przedruków itp.itd.).

    Pewnie nawet to czytają :-)
    Może się odezwą i powiedzą co chcieli osiagnąć??? :-)

    1-Wyładować frustrację???
    2-Zasygnalizować niezadowolenie wobec zaistniałej sytuacji??
    3-Zemścić się??
    4-Zastraszyć mieszkańców aby oni z kolei wywarli presję na swój kraj pochodzenia???

    Mogliby napisać. :-)

  54. Polak ze Śląska napisał(a):

    „Kolejna sprawa: napis „falanga” – założę się że wśród Polaków mniej niż 20% wie że istnieje współcześnie taka organizacja”

    Fakt,ja też nie wiem.A istnieje?

  55. tomasz napisał(a):

    do von Judenstein: Uwierzę że taki był cel jak wzbudzi to zainteresowanie w Europie. Nie wzbudzi. A nawet gdyby to i tak polskie władze postępują tak jak należy. Trudno w końcu wyciągać konsekwencje wobec Polski kiedy jakiś kretyn pójdzie i sobie zamalowuje znaki. Gdyby Polska to popierała lub nie reagowała to tak. Tylko że tak nie jest. Zatem efekt „na Europę” będzie marnym kapiszonem.
    A co do prawności i nie prawności to tylko pokazuje jakość prawa w Polsce i na Litwie czyli tak samo bardziej ukazuje marność litewskiego ustawodawstwa. I dobrze.

  56. Antek Rozpylacz napisał(a):

    We wszystkim trzeba szukac pozytywnych stron, tym calym balaganie dobre jest to ze juz Litwini nie beda mogli udawac Grekow ,ze w Polsce nie ma napisanych po Litewsku nazw miejscowosci i ulic.))
    Skoro ich nie ma, jak twierdza niektorzy wiec co zamazali wandale?.)

  57. tomasz napisał(a):

    do ViP 41: Natomiast kiedy my sami będziemy traktować to jako odwet to fakt. Wtedy idziemy ewentualnym prowokatorom na rękę. Dlatego dziwię się że akurat ty walisz takie teksty.

  58. krotochwilny Lech napisał(a):

    @ elpopo 31

    „Jeszcze niedawno Litwini twierdzili, że te tablice są z tektury i tak naprawdę po pierwszym deszczu się rozpuszczają…” – kłamiesz ale jakoś mnie to nie dziwi

  59. tomasz napisał(a):

    do Budzik 42: Bo nie mają jeszcze instrukcji i niewiedzą czy potępiać czy się cieszyć. Co jest dla mnie kolejnym argumentem że to jednak nie Litwini. ;)

    do Polak ze Śląska: Analiza kompletnie bez sensu. Bo Litwa jak będzie trzeba to ma w d…ie te parę tysięcy Litwinów w Polsce. No chyba, że do wykorzystania propagandowego. I jeśli za to że w Polsce ktoś tam zgnoi ułamek procenta ludności całego kraju będzie można załatwić 6% obywateli swego kraju to…się opłaca. Dlatego gadki o odwecie, reakcji i tym podobne są głupie i szkodzą …nam. A dokładnie Polakom na Litwie. O to chodzi?

  60. tomasz napisał(a):

    do Adam81w 46: Aaaa…rozumiem. Metoda Kmicica. Mamy pretensję do Żmudzinów z Litwy więc lejemy Litwinów w Polsce. Mamy pretensje do litewskich władz wiec pikietujemy siedzibę premiera…Polski. Dość nowatorski pomysł.
    A jak ci kanar w Warszawie wlepi mandat za brak biletu to w Katowicach scyzorykiem wyprujesz siedzenie w autobusie?

  61. Mirosz napisał(a):

    No i się dzieje… Śledztwo na pewno niebawem wszystko wyjaśni :-)

  62. krzysztof ( Bydgoszcz) napisał(a):

    Są dwie możliwości : albo zrobili to polscy nacjonaliści ( chuligani skłonni do czynów o podłożu nacjonalistycznym) albo litewscy prowokatorzy przybyli z RL. Niezależnie od tego, która z tych wersji odpowiada prawdzie, efekt tych czynów może być w sumie pozytywny. Litwini dowiedzą się w końcu ( w szeszej masie), że w Polsce można pisać po litewsku w przestrzeni publicznej. Co by nie powiedzieć, porównanie z sytuacją polskiej mniejszości na Litwie nasuwa się samo przez się. W związku z tym nie jest wykluczone, że wykorzysta to rząd Kubiliusa na rzecz przepchnięcia przez parlament projektu ustawy o dwujęzycznych napisach na Wileńszczyźnie. Nie twierdzę bynajmniej, że to rząd Kubiliusa nasłał tych ” malarzy” ( chociaż na razie całkowicie wykluczyć tego nie można), ale projektodawcom nowej ustawy litewskiej może być to na rękę.

  63. krotochwilny Lech napisał(a):

    @ tomasz 60

    W te mityczne „instrukcje” naprawdę wierzysz czy jaja sobie robisz?

  64. Tutejszy. napisał(a):

    Skandaliczne wydażenia jedno za drugim, entuzjastyczne dysputy internautów, ostre wypowiedzi „władców”…..i co? A nam tu Polakom na Wileńszczyżnie z każdym dniem coraz gorzej i coraz niebezpieczniej. Trzeba bronić się i od wrogów i od przyjaciół. Poprostu staliśmy się „mięsem armatnim” w tych politycznych rozgrywkach karierowiczów, nacjanalistów, szmuglarzy i oligarchów. Boże, Ty widzisz i nie grzmisz!

  65. Onute napisał(a):

    Stare „głupota lub sabotaż” się ciśnie na usta…
    Ale rozbawił mnie do łez jeden z komentarzy w gazeta.pl: „A dyć jeszcze jakie zagony litewskie ruszą na Koronę. Wici trzeba rozesłać.”

  66. von Judenstein napisał(a):

    @ tomasz
    „Aaaa…rozumiem. Metoda Kmicica.”

    Tomasz,no tyle cię prosiłem,tak prosiłem,daj sobie spokój z tym Kmicicem!
    Spal wreszcie wszystkie listy od niego!

  67. tomasz napisał(a):

    do krzysztof ( Bydgoszcz): „…rząd Kubiliusa na rzecz przepchnięcia przez parlament projektu ustawy o dwujęzycznych napisach na Wileńszczyźnie” i „ale projektodawcom nowej ustawy litewskiej może być to na rękę”. Tylko przy założeniu że rząd Kubiliusa i projektodawcy tej ustawy faktycznie chcą ją uchwalić jeszcze przed wyborami. Moim zdaniem tak nie jest. Bo nie pasuje mi to do reszty „układanki” politycznej. Pasuje mi natomiast „pracowanie nad projektem” tak długo jak to tylko będzie możliwe a przynajmniej do po wyborach.

  68. tomasz napisał(a):

    do krotochwilny Lech: Nawet tego nie wiem czy wierzę czy robię sobie akurat jaja. To wiedzą inni. :)

    do von Judenstein/robert: A ty już spaliłeś czy trzymasz przewiązane czerwoną wstążeczką?

  69. von Judenstein napisał(a):

    @ Tutejszy., Sierpień 23, 2011 at 20:07

    A co ty myślał? że ktoś inny za was d.upe bedzie nadstawiać? Chcesz Wolności? to o nią walcz!

  70. Polak ze Śląska napisał(a):

    „Analiza kompletnie bez sensu”

    Proszę zrobić lepszą. :-)
    Zapewniam,że prawdziwą rozkoszą przeczytam.

    „I jeśli za to że w Polsce ktoś tam zgnoi ułamek procenta ludności całego kraju będzie można załatwić 6% obywateli swego kraju to…się opłaca”

    Sensowne,ale do takich wniosków może dojść tylko ktos tak elokwentny,błyskotliwy i inteligentny jak pan.

    Co automatycznie oznacza,że sprawca musi dorównywac panu poziomem intelektualnym,żeby dojść do takiego samego wniosku.O to bym sie nie zakładał.
    A może nie jest taki błyskotliwy?
    A może kieruje się tylko uczuciem nienawiści a nie logiką?

    „Dlatego gadki o odwecie, reakcji i tym podobne są głupie i szkodzą …nam. A dokładnie Polakom na Litwie”

    Na pewno źle zrozumiałem.Takie gadki szkodzą Polakom?? Napisałem,że to odwet i szkodzę Polakom? Nie liczy sie prawda,liczy się czy zaszkodzi czy nie.Zatem CZYSTO HIPOTETYCZNIE-gdyby sie okazało,że to zwykły prymitywny odwet to taką prawdę należy pominąć,bo wprawdzie prawda,prawdą,ale TAKA PRAWDA MOŻE ZASZKODZIĆ!?

    Tym sie widzi pan różnimy.Gdybym ja prowadził działania wyjasniające interesowała by mnie TYLKO prawda.Prawda,cała prawda i tylko prawda.Jakakolwiek by ona nie była.
    Moim zdaniem,to odwet.
    Mogę się oczywiście mylić.

    Pan może uważać np. że to litewska prowokacja.Taka prawda na pewno by nie zaszkodziła Polakom na Litwie,prawda?
    Też osobiście nie byłbym temu przeciwny.Gdyby to był fakt.

    A na razie uważam,jak uważam.
    Chętnie się pomylę.Naprawdę.
    Nie będę jednak w imię „nieszkodzenia” sam sobie wmawiał inne opcje.

  71. EWA napisał(a):

    Jeśli to nie litewska prowokacja – to dobrze się stało. Niech sprawa zostanie nagłośniona. Niech premier Litwy „poskarży się” na forum UE. Niech powie, jak traktowani są Polacy na Litwie i jakie prawa mają Litwini w Polsce. Niech się skompromituje. I niech UE zajmie się w końcu prawami Polaków w niecywilizowanej Litwie – „zwrotem” ziemi, nazwiskami, tablicami, szkołami itd. Niestety, Litwini nie rozumieją, co oznacza respektowanie umów. Więc niech wrzeszczą dalej. „Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”.

  72. von Judenstein napisał(a):

    @ tomasz
    „A ty już spaliłeś czy trzymasz przewiązane czerwoną wstążeczką?”

    Dlaczego czerwoną? skąd ci przyszła akurat na myśl „czerwona”? a do mnie zacny Kmicic nie pisał,lecz ciągle ty do niego.
    Tomasz,no daj już sobie spokój.Tyle lat minęło,tyyyle laaat.A ty ciągle masz jakieś złudzenia? ON CIE-BIE-JUŻ-NIE-KOCHA! No,zrozum wreszcie!

  73. rav napisał(a):

    miejmy nadzieje ze to były jednorazowe wybryki.traktujmy naszych litwinów przyjaźnie, w końcu mieszkają u nas a nie u nich :-)

  74. Gosia napisał(a):

    http://www.tvn24.pl/-1,1714959,0,1,sikorski-szukamy-sprawcow–naprawimy-szkody,wiadomosc.html
    Pan Olgierd Wojciechowski niech nie pieprzy za przeproszeniem głodnych kawałków o poczuciu zagrożenia dla społeczności litewskiej w Polsce.
    Jeśli społeczności litewska czuje zagrożenie, to ze strony grup kryminalnych z Litwy, które za miejsce wypadowe wybrały sobie tereny Suwalszczyzny. Mieszkańcy Puńska nie tak dawno zwrócili się o pomoc do polskiej policji o większy monitoring przyjezdnych Litwinów po ostatnim zdarzeniu rozboju, uprowadzenia i przetrzymywania suwalczanina przez litewska grupę przestępczą w której uczestniczył 18-latek z Puńska, dzisiaj, chłopakowi grozi za to 12 lat wiezienia.
    Grupy kryminalne z Litwy demoralizują litewską młodzież w Polsce i tutaj trzeba szukac zagrożenia panie prezesie.

  75. von Judenstein napisał(a):

    @ rav 21:03
    Tak,spróbujmy dzisiaj postawić się w miejscu Litvinów mieszkających w Polsce.Nie powinniśmy ich traktować jak ZAKŁADNIKÓW sytuacji Polaków na Litvie.Zabiegajmy o prawa Polaków na Litvie ale nie powinno to mieć NIC wspólnego z Litvinami w Puńsku.

  76. Rebus napisał(a):

    Wandalizm z podtekstem politycznym.

  77. Tomasz Gross napisał(a):

    W Opolskim takie niemieckie tablice są ciągle niszczone. Tępotę i szowinizm chcecie usprawiedliwicz „dzialaniem” služb specialnych innych krajow.

  78. Maur Litwin napisał(a):

    Dobra robota…!

  79. pani napisał(a):

    A-ja-jaj…aj,…aj-ja – jaj.

  80. Polak ze Śląska napisał(a):

    „W Opolskim takie niemieckie tablice są ciągle niszczone.”

    Nie opowiadaj bajek.

    Ja tu całe życie mieszkam i-owszem-były kilkakrotnie niszczone-ale używanie stwierdzenia CIĄGLE wydaje mi sie być grubą przesadą.
    Nawet zapodałem zdjęcia takich tablic.I mała ilość ma na sobie ślady wandalizmu.

    „Tępotę i szowinizm chcecie usprawiedliwicz „dzialaniem” služb specialnych innych krajow”

    Tępotę i szowinizm?
    A zrywanie polskich tablic i niszczenie ich to co to jest z łaski swojej??

    Przejaw inteligencji? Ciekawe,że gdy zrobią to Litwini to nie są tepymi szowinistami,a gdy Polacy to juz są.Jak to możliwe?

    „chcecie usprawiedliwicz „dzialaniem” služb specialnych innych krajow”

    Nikt nikogo i niczego nie chce usprawiedliwić.Aczkolwiek jest to jedna z teorii.Taka sama,jak odwet Polaków czy akcja przeprowadzona przez samych mieszkańców Puńska bez wsparcia z Litwy.Dopóki sprawa nie zostanie wyjasniona,każda z nich ma równorzędną racje bytu.

    „Tak,spróbujmy dzisiaj postawić się w miejscu Litvinów mieszkających w Polsce.”

    Ciekawe czy Litwini z Puńska z równą chęcia i zapałem postawia się w roli Polaków z Litwy.
    Pytanie jakie nalezałoby sobie zadać to takie czemu w ogóle mieliby to zrobić.

    Syty głodnego nie zrozumie,a im nic nie brakuje.Mają prawa o jakich Polacy na Litwie moga sobie pomarzyć.

  81. zozen napisał(a):

    ad 66 Zagony litewskie już ruszyły na Polskę, a konkretnie do Krakowa. Jadą na żemajtukasach i co ich bardzo dziwi, są wszędzie serdecznie witani.

  82. pruss napisał(a):

    do Tomasz Gross, bredzisz, zmien czcionke popraw ortografie bo cie ze sluzby wywala chyba,…..ze juz wiekszosc na wyspy wyjechala

  83. Bronislaw napisał(a):

    Kochani to robota garszwistow i lansbergistow polakakom te tablicy nie obchodza.

  84. krzysztof ( Bydgoszcz) napisał(a):

    Do 78 : A jak tam u ciebie w klawiarurze komputera z literkami „ć”, „ł” i „ż” ? Chyba potępiasz ten czyn z terytorium Litwy. Masz do tego pełne prawo i całkowitą rację. Zapytam tylko, czy niszczenie tabliczek w Ejszyszkach na oczach kamer telewizyjnych i sądowe nakazy zdejmowania takich tabliczek na Wileńszczyźnie jesteś również skłonny potępić jako „tępotę i szowinizm” ?

  85. Jan napisał(a):

    Dziwna sprawa tych bazgrołów.Akurat gdy na Litwie od kilku lat nasila się kampania antypolska,naszym władzom to wisi,a komentarze polskich polityków kończą się słowami – poczekamy,zobaczymy.Takie bla bla.Napisy w Puńsku nikomu nie wadzą,normalnie cywilizowany świat.Jednak gdy w RP zaczynają się wybory,a od dłuższego czasu władze zostały zmuszone do myślenia iż ta litewska „przyjażń”,to zwykły fałsz.Zaczynają coraz częściej i ostrzej wypowiadać się pod adresem swych „litewskich przyjaciół”,co nie bardzo tym ostatnio zaczyna przypadać do gustu.Ostatnim chamstwem w litewskim wydaniu,to zrywanie tabliczek w j.polskim z prywatnych posesji.Przy aplauzie wszystkich „prawdziwych Litwinów” pokazuje to TLV.Jednak to litewskim politykierom nie przeszkadza.Są obozy szkoleniowe dla nacjonalistów opłacane przez państwo,komornicy do nakładania kar na Polaków domagających się swych praw,czy jak ostatnio teoria spiskowa p.Landsbergisa o celowym mordzie Polaka na sąsiadach Litwina.Jednak i te litewskie głupawe zagrywki nie przyniosły zainteresowania polskiej strony rządowej,może trzeba było czegoś więcej?Coś co poruszy „litewskich patriotów”?Problemy na Litwie też zaczynają się piętrzyć.Sodra,bezrobocie,korupcja,nowe podatki.Najlepszy temat jak zwykle – Polacy.Tym razem zaatakowali „poniewieraną i zastraszaną mniejszość litewską” na terenie RP.Temat rzeka przynajmniej na kilka miesięcy dla litewskich politykierów.Nie gospodarka,nie bezrobocie.Chyba wzięli hasło z PJN – Polska jest Najważniejsza – my nią się zajmiemy.
    Ponoć sprawcy zostawili jako znak rozpoznawczy – Falangę.Śmieszne,bo ta organizacja w latach 30 ubiegłego wieku atakowała Żydów,nie Litwinów,ale co tam.Wszystko da się zinterpretować.Niedaleko Puńska,6km.od Sejn jest miejscowość Berzniki,gdzie znajduje się cmentarz na którym są zarówno pomniki polski i litewski.Po jednej stronie leżą rzołnieże polscy,po drugiej litewscy.Zginęli w Wojnie Niemeczyńskiej.Jedni za Polskę,drudzy za Litwę.Przy pomnikach kwiaty i znicze.Pomnik litewski i tablice opisane po litewsku.Gdyby „Falanga” chciała rozgłosu?Nie pojechała do Puńska i tam zrobiła zadymę.Dziwnie to wszystko wygląda.Największym błędem jest bierność naszych polityków i brak zdecydowanej reakcji/piętnowania litewskiego nacjonalizmu/na forum UE i inych organizacji.

  86. Bronislaw napisał(a):

    Do 78 jestes litwinem i skad wiesz co sie dzieje na Opolu tam tego nigdy nie bylo dla czego takie bzdury piszesz?

  87. Car napisał(a):

    No i „bracia Litwini” użyli delikatnej perswazji w cywilizowanym świecie nazwanej szantażem.

  88. Jan napisał(a):

    @78:Gdybym nie jeżdził,to bym uwierzył.

  89. Wiln. napisał(a):

    Okazuje się,že większa częsc Litwinow dowiedziala się,že są tablice z podwojnym napisem w Polsce.Ale niektorzy z nich piszą(na Delfi),že to normalnie,bo tam litewskie tereny.Co dotyczy zamalowanych tablic i pomnika to myslę,že to Litwinow robota.W 1997 roku mojej corki klasa miala egzamin z litewskiego języka.Kiedy przyszlismy z rana do szkoly,to na oknach od ulicy tej klasy byly obrazliwe napisy.Byl skandal,obwiniono maturzystow w tym(corka uczyla się w rosyjskiej klasie).Byl zepsuty nastroj i w koncu smutny wynik tego egzaminu.Wtedy tež bylam przekonana,že to robota samych Litwinow.Specjalnie, by inni(nie litewskie)maturzysci mieli gorsze wyniki(stopnie)z egzaminu.A stopien z litewskiego byl wažny do przyjęcia na wyžszą uczelnię.

  90. elpopo napisał(a):

    Do Tomasz post 40.

    Pan Witold Liszkowski nie zmienił nazwiska oficjalnie na Vytautas Liskauskas bo jak sam twierdzi (przynajmniej dla prasy polskiej) mu się nie opłaca. W dokumentach ma po polsku, a więc nadal jest Witoldem Liszkowskim i dopóki tego oficjalnie nie zmieni jest tym kim jest w oficjalnych dokumentach, choć wolno mu zmienić. Dla mnie nawet piękna blondynka z wydatnym biustem będzie Maciejem Kowalskim jeśli ma tak w dokumentach, choć w Polsce jest możliwość oficjalnej zmiany płci i tożsamości. A jak do Witka Liszkowskiego zwraca się teściowa i żona jest jego prywatną sprawą. Polacy na Litwie nie mają możliwości zmiany nazwiska, choć chcieli by, dlatego Polaków traktuję inaczej.

  91. po dt napisał(a):

    Biało-czerwone barwy aż wrzeszczą, że to byli Polacy! Dziwna i podejrzana jest ta wyrazistość podpisu, kto to zrobił. W każdym razie czy to Poalak, czy Litwin, powinien być ukarany.

  92. Paweł napisał(a):

    Niewiele czasu zabrało mi odnalezienie w pobliskich Suwałkach faszyzującej i wyjątkowo aktywnej organizacji Narodowe Odrodzenie Polski /posługują się symbolem falangi/. Głównie młodzież szkół średnich i pierwszych lat studiów. Nie zdziwiłbym się specjalnie gdyby maczali w tym „pędzle”.
    http://www.nop.org.pl/

  93. elpopo napisał(a):

    Do leszka idioty post 59

    To etatowiec statys nie jest Litwinem? Jesli nie to przepraszam… To on twierdził, że te wszystkie znaki to atrapy… do niego mniej pretensje.

  94. po dt napisał(a):

    do Paweł, Sierpień 23, 2011 at 22:57

    Jeśli to oni to złapać i ukarać!
    Ale to chyba byłoby za proste.

  95. Budzik napisał(a):

    Gdyby się nad tym poważnie zastanowi, NOP używające jako swój symbol uniesionego miecza, dotychczas prezentowało zupełnie inny model działania. NOP chcąc na jakiś fakt uwagę opinii publicznej zwykle organizowało manifestację. To co miało miejsce w Gminie Puńsk trochę mi do działań NOP nie pasuje. Organizacja ta zwykle działa z otwartą przyłbicą, nie ukrywając swoich twarzy, otwarcie mówiąc o swoich postulatach. Ktoś ewidentnie namalował sprayem znak uniesionego miecza – wizytówkę NOP. Czy to jest 100-centowy dowód na to, że ta akcja została przeprowadzona przez aktywistów Narodowego Odrodzenia Polski?

  96. Andrzej napisał(a):

    Szanowni rodacy. Na wstępie jest mi bardzo przykro za ten incydent. Po wtóre jednak wydaje mi się wielce podejrzane, że Premier Litwy, i Przewodniczący ZLP w Polsce mówią podobnym tonem. Daje mi to do myślenia a wam nie??
    Wydaje mi się, że to Litewska Prowokacja. Nie zdziwił bym się gdyby to sami Litwini dokonali tego zamachu na Litewskie napisy kto wie może sma Krótkochwilny Lechu. Dlaczego?
    1. 90% polskiego społeczeństw nie wie co to jest Falanga. Jeśli wie to nie podjerzewam jakoby mogli kojarzyć to z takimi aktami.
    2. Puńsk jest blisko Litwy i co jaki piekny prezent dla tych władz no faszyści polscy tacy niedobrzy- prosze
    3. Głównym dowodem są słowa Premiera RL. Że jest to efekt złej kampanii ze strony polskich mediów w polsce. Zero na teamt swoich błędów,
    Przepraszam ale nie jest to w moim przekonaniu normalna sprawa, Raptownie po 20 latach komuś przeszkadzają napisy po litewsku tak. Polica powinna za wszelką cenę znaleść sprawców. Zacząć od przejrzenia kaset z litewskich przejść granicznych tam nalezy szukać sprawców a potep poprościć interpol o pomoc.

  97. Andrzej napisał(a):

    Powinni również wziąc się za tego przewodniczacego jakie on głupoty wygaduje dla tych delfi, Przeciesz to śmieszne,

  98. Andrzej napisał(a):

    I na prawdę uważam, że ten akt dokonali sami litwini przez 70 lat żyliśmy w zgodzie a tu raptownie coś takiego NIE WIEŻE NIECH POLICJA WEŹMIE TEN TROP I NA PEWNO ZNAJDZIE SPRAWCĘ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>