52
Strajk polskich szkół za przykładem Wrześni

Zdaniem Alberta Narwojsza (pierwszy z prawej) i Mirosława Szejbaka (drugi z prawej) wiec przed Urzędem Prezydenta oraz strajki w poszczególnych szkołach nie są inspiracją polityczną, lecz podyktowane desperacją rodziców i uczniów walczących o zachowanie szkolnictwa polskiego na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz

Za przykładem dzieci Wrześni uczniowie większości polskich szkół na Litwie początek roku szkolnego powitają strajkiem. W ten sposób polscy rodzice i dzieci zaprotestują przeciwko, ich zdaniem, dyskryminacyjnej nowej Ustawie Oświatowej. Ustawę tę parlament Litwy przyjął w połowie marca tego roku wbrew woli, a nawet bez konsultacji z mniejszościami narodowymi.

Minister oświaty i nauki Gintaras Steponavičius uważa, że akcje protestacyjne mają charakter polityczny i są inspirowane przez polskich polityków na Litwie.

— Planowane akcje protestacyjne są w rękach polskich polityków na Litwie. (…) Zasłaniając się rodzicami czy uczniami polscy politycy wywierają presję na środowiska szkolne, usiłują skłócić przedstawicieli różnych narodowości mieszkających na Litwie — powiedział minister Steponavičius w on-line wywiadzie na portalu internetowym DELFI.

Później, w specjalnej odezwie do uczniów, rodziców i nauczycieli Litwy z okazji początku nowego roku szkolnego, minister oświaty i nauki raz jeszcze wrócił do problemu nowej Ustawy Oświatowej, czemu poświęcił większą część swojego listu. Apelował on do przedstawicieli mniejszości narodowych, żeby „nie poddawali się nieodpowiedzialnym inicjatywom organizującym akcje ignorowania języka urzędowego oraz nieposłuszeństwa wobec Ustawy o Oświacie”.

Poseł Jarosław Narkiewicz i europoseł Waldemar Tomaszewski mówią, że popierają walkę przeciwko dyskryminacyjnej Ustawie Oświatowej nie tylko jako politycy, ale przede wszystkim jako rodzice Fot. Marian Paluszkiewicz

Polscy politycy na Litwie w środę próbowali uświadomić ministrowi, że akcje protestacyjne nie są ich inspiracją polityczną, lecz wywołane politycznymi decyzjami obecnej koalicji rządzącej, w tym też samego ministra, do czego minister Steponavičius przyznał się bezpośrednio w swoim liście skierowanym do rodziców uczniów szkół mniejszości narodowych. Zwrócił na to uwagę podczas środowej konferencji poświęconej akcji protestacyjnej przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, europoseł Waldemar Tomaszewski, który zacytował słowa listu ministra:

„Zwracam się do Was osobiście, pragnąc wytłumaczyć, że podjęta decyzja obecnego rządu RL nie była spontaniczna, czyli wymysłem obecnego rządu. Przed dziesięcioma laty w aktach prawnych i programach politycznych została zapisana ustawa o ujednoliceniu programu i egzaminu maturalnego z języka litewskiego we wszystkich szkołach”.

— Toteż, jak widzimy, była to decyzja polityczna zrealizowana przez obecną koalicję — zauważył europoseł. Zaznaczył też, że realizacja tej decyzji wiąże się z naruszeniem szeregu unijnych aktów prawnych, które Litwa w swoim czasie ratyfikowała, przez co stały się one częścią składową krajowego systemu prawnego.

Odnosząc się do słów ministra oraz doradcy prezydent Dali Grybauskaitė, którzy oświadczyli, że litewski system szkolnictwa mniejszości narodowych jest jednym z najlepszych w Europie, Waldemar Tomaszewski zaznaczył, że obecny system gwarantowała przyjęta w 2003 roku Ustawa o Oświacie, która właśnie została zmieniona, wobec czego ten system został złamany.

— Obowiązujący system nie był może najlepszy, ale właściwie był do zaakceptowania. Teraz ten system został złamany, co pogarsza sytuację szkolnictwa mniejszości narodowych. I właśnie przeciwko temu protestują rodzice i dzieci — zauważył europoseł.

Konsternację, a zarazem oburzenie rodziców i uczniów szkół polskich wywołały pytania dziennikarzy litewskich mediów, którzy dopytywali się, za jakie profity ze stron władz kraju polska społeczności gotowa odstąpić od swoich żądań w zakresie zmian w systemie szkolnictwa.

— Mówimy tu o przyszłości naszych dzieci, które są przyszłością naszego państwa. Dziś nasze dzieci są poddawane eksperymentom, które mogą zniweczyć ich przyszłość, a zarazem przyszłość naszego kraju. Toteż mówmy o sednie problemu, a nie urządzajmy tu targów politycznych — apelował do dziennikarzy Mirosław Szejbak, przewodniczący Forum Rodziców Szkół Polskich, które jest inicjatorem wiecu protestacyjnego przeciwko nowej Ustawie Oświatowej.

Wiec jest zaplanowany 2 września o godzinie 10 na Placu Daukantasa przed Urzędem Prezydenta.

W tym samym dniu w większości szkołach polskich na Litwie rozpocznie się strajk zainspirowany przykładem dzieci Wrześni, które 110 lat temu protestowały przeciwko przymusowej germanizacji szkolnictwa polskiego pod zaborem pruskim.

Jak mówią przedstawiciele szkolnych komitetów strajkowych, podobnie jak dzieci Wrześni, dziś uczniowie, absolwenci szkół polskich oraz ich rodzice zamierzają wystąpić przeciwko dyskryminacyjnej litewskiej Ustawie Oświatowej, która zakłada już w ciągu dwóch lat ujednolicenie egzaminów z języka litewskiego w szkołach mniejszości narodowych oraz w szkołach z nauczaniem w języku państwowym; faworyzuje szkoły litewskie kosztem szkół mniejszości narodowych w miejscowościach, gdzie działają obydwie placówki, jak też faktycznie dyskwalifikują szkoły mniejszości narodowych do rangi szkół z nauczaniem w języku państwowym i w języku mniejszości narodowych, czyli do rangi szkół dwujęzycznych.

Przedstawiciele Forum Rodziców apelują do władz kraju o rozpoczęcie dialogu w sprawie uregulowania wynikających kwestii po głębokiej analizie problemu oraz wespół z przedstawicielami mniejszości narodowych.

— Uchwalając obecną ustawę, tego dialogu niestety zabrakło — zaznaczył Mirosław Szejbak. Zauważył też, że ustawa ta został przyjęta bez uzgodnienia i wbrew protestom mniejszości narodowych, nie zważając nawet na 60 tys. podpisów zebranych pod protestem przeciwko projektowi ustawy.

Albert Narwojsz, przedstawiciel jednego ze szkolnych komitetów strajkowych poinformował, że akcja protestacyjna wspólnot szkolnych rozpocznie się 2 września i będzie trwała w zależności od sytuacji w poszczególnych placówkach.

— Niektórzy uczniowie i rodzice są zdesperowani i zamierzają stanowczo protestować. Inni są mniej aktywni, bo są zastraszeni i obawiają się ewentualnych represji ze stron władz — poinformował Albert Narwojsz. A nawiązując do tematu obaw i represji poseł Jarosław Narkiewicz zauważył, że nie są to czcze obawy, gdyż są już przykłady prześladowań osób uczestniczących w obronie szkolnictwa polskiego.

— Jeden z rodziców, który uczestniczył w akcji protestacyjnej przed Ministerstwem Oświaty i Nauki został „delikatnie” poproszony o zwolnienie się z pracy — powiedział poseł Narkiewicz. Wyjaśnił, że kierownictwo firmy, w której pracował ten rodzic, rozpoznało go na zdjęciu z wiecu zamieszczonym na portalu DELFI.

— Najpierw poproszono go o pójście na urlop, a potem w ogóle o porzucenie pracy — wyjaśnił poseł Narkiewicz. Zaznaczył też, że represje te nie zniszczyły determinacji rodzica w walce o szkolnictwo polskie. Bierze on aktywny udział w kolejnych akcjach protestacyjnych, a nawet przeznaczył swoją odprawę otrzymaną po zwolnieniu z pracy na potrzeby organizowanego wiecu oraz strajków w placówkach mniejszości narodowych.

Jak podkreślił Albert Narwojsz, akcje protestacyjne w szkołach są wyłącznie oddolną inicjatywą zdesperowanych rodziców i uczniów. Do środy już powstało około 70 komitetów strajkowych w polskich szkołach na Wileńszczyźnie, co oznacza faktycznie, że w strajku weźmie udział większość ze 100 polskich i polsko-rosyjskich szkół na Litwie.

52 odpowiedzi to Strajk polskich szkół za przykładem Wrześni

  1. gucio mówi:

    Trzymajcie się! Sercem jesteśmy z Wami!

  2. po dt mówi:

    ile czasu będzie trwał strajk?

  3. swój chłop mówi:

    z Bogiem o wolna Wileńszczyznę ukochany NASZ kraj

  4. tak to wyglądało pod zaborem pruskim

    Strajk dzieci z Wrześni
    Początek XX wieku. Małe, polskie miasteczko — Września, znajduje się w Księstwie Poznańskim (twór pseudo-państwowy, wcielony do Rzeszy Niemieckiej. Wydarzenia te dzieją się w czasie zaborów a Polska jest podzielona i kontrolowana przez obce mocarstwa). Już niedługo Września trafi na pierwsze strony gazet całego świata.

    Każdy wie, że na ziemiach zagarniętych przez Niemców niełatwo było zachować polskie zwyczaje, tradycje i kulturę. Wszystko to za sprawą polityki kanclerza Rzeszy — Otto Bismarcka, który w imię kulturkampf–u, postanowił zniszczyć wszelki polski żywioł na zagarniętych ziemiach. Nastąpiła germanizacja życia społecznego Księstwa. We wszelkich organach administracji, urzędach, sądach i szkołach zabroniono używania języka polskiego. Podjęto walkę z kościołem, czyli tym, co w znacznym stopniu jednoczyło Polaków i pozwalało mieć nadzieję na to, że koszmar germanizacji i obcego jarzma szybko się skończy. Niestety działo się przeciwnie, wszelkie objawy samodzielności Polaków były coraz bardziej ograniczane a strach stawał się coraz większy. Aż stał się nie do zniesienia.

    I właśnie wtedy grupa dzieci z Wrześni wypowiedziała Niemcom posłuszeństwo

    Jest wiosna 1901 roku. Do wrześnieńskiej szkoły dociera zarządzenie pruskich władz oświatowych o wprowadzeniu języka niemieckiego do nauki religii. Już od pewnego czasu lekcji religii nie udzielał tam polski ksiądz czy zakonnica, ale Niemiec — Scholchzen. Był to członek hakaty, w pewnym skró­cie — stowarzyszenia, które miało na celu niszczenie tego, co polskie i niezależne… Szok! Ma być zniszczona ostatni element polskości w szkole?

    Do szkoły przyszły katechizmy — wydrukowane po niemiecku. Większość dzieci odmówiła przyjęcia ich, a te, które wzięły, zwróciły je następnego dnia. I wtedy się zaczęło…Dzieci postanowiły podjąć bierny protest przeciwko kolejnej fali germanizacji. Odmawiały odpowiedzi na lekcjach religii w języku niemieckim, bojkotowały nową formę prowadzenia zajęć. I za to zaczęły spadać na nie represje. Stosowano wobec nich przemoc fizyczną — powszechnym zjawiskiem stało się aresztowanie “niesub­ordynowanych” dzieci a nawet chłosta. Niemcy uciekali się do tych środków, gdyż żadnymi innymi nie mogli sobie poradzić z młodymi patriotami. Na nic zdawały się napomnienia, groźby, straszenie…Nawet bite i katowane dzieci (najdotkliwsze rany odnieśli Stanisław Jerszyński i Bronisława Śmidow­iczówna) nie poddawały się niemieckim naciskom. Władze próbowały złamać bunt młodych konsek­wentnie nasilaną przemocą. W końcu to tylko dzieci, muszą się ugiąć… 20 maja doszło do masowej chłosty, której nie udało się zapobiec zrozpaczonym rodzicom.

    Ale i to nie złamało bohaterskich dzieci.

    Strajk trwał dalej. Do buntu dzieci dołączali rodzice, utwierdzając je w sensie biernego oporu i walki o polskość. Pod adresem nauczycieli padały oskarżenia i groźby. Sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna, zwłaszcza, że w szkole jedyną osobą popierającą strajkujące dzieci był nauczyciel Bro­nisław Gardo, a poza nią — ksiądz Jan Laskowski. Na przełomie 1901 i 1902 roku, represje zostały wymierzone nie tylko w dzieci (te przybrały też formy degradacji uczniów do niższych klas lub przedłużania czasu nauki), ale także w ich rodziców — nakładano na nich wyższe podatki szkolne, nękano karami administracyjnymi za nieobecności dzieci na lekcjach. Dopiero na początku roku szkol­nego 1904/1905 władze ogłosiły wygaśnięcie strajku. Wypadki wrzesińskie znalazły swój epilog w sądzie gnieźnieńskim. Na ławie oskarżonych ostatecznie zasiadło 25 osób — tych, którzy najbardziej aktywnie sprzeciwili się germanizacji w szkole. Były wśród nich dzieci i ich rodzice. Proces odbył się w dniach 14–16 listopada. 20 osób skazano na kary o 2 do 2,5 lat więzienia. Wydarzenia z Wrześni odbiły się szerokim echem na świecie. Sprawa tak szokująca, jak przemoc wymierzona w niewinne dzieci była potępiana przez państwa europejskie i Amerykę. Zwiększyła się ich niechęć do zaborcy. W niemieckiej polityce dostrzegano barbarzyństwo i piętnowano je w wielu artykułach, petycjach i protestach.

    Za obrońców i reprezentantów interesów dzieci wrześnieńskich uważa się m.in. Henryka Sienkiewicza i Marię Konopnicką, którzy nadali sprawie międzynarodowy rozgłos (między innymi za sprawą listu Sienkiewicza do Wilhelma II, króla Prus, wydrukowanego w europejskiej prasie). Polscy artyści i lit­eraci tworzyli dzieła sławiące bohaterstwo młodych “powstańców” a sprawa urosła do symbolu walki w obronie polskiej mowy i sprzeciwu wobec zatraceniu własnej tożsamości. I była żywym dowodem na to, że walka o kulturę jest dla wroga równie groźna jak ta z karabinem w ręku.

  5. Maur Litwin mówi:

    Do Astoria,
    Swijego czasu chciałeś przykładów dyskryminacji w pracy. Oto jeden:…” — Jeden z rodziców, który uczestniczył w akcji protestacyjnej przed Ministerstwem Oświaty i Nauki został „delikatnie” poproszony o zwolnienie się z pracy — powiedział poseł Narkiewicz. Wyjaśnił, że kierownictwo firmy, w której pracował ten rodzic, rozpoznało go na zdjęciu z wiecu zamieszczonym na portalu DELFI.”…

  6. marek mówi:

    Odnośnie zwolnienia za udział w demonstracji.
    Jeżeli doszło rzeczywiście do zwolnienia pracownika, to tego typu działanie litewskiego pracodawcy, stanowi ewidentne naruszenie dyrektywy nr 2000/78/WE, zakazującej dyskryminacji, m.in. ze względu na pochodzenie etniczne.

    Polskie władze powinny rozważyć możliwość zapewnienia środków finansowych na pomoc prawną dla Polaków z Litwy zwalnianych z pracy z powodu ich przekonań politycznych lub pochodzenia etnicznego.

  7. Zagłoba mówi:

    Syreni śpiew? Żałosny skowyt? Inne jakie dziwy?
    Kubilius pisze do Tuska.
    Przypomniał o zbliżającej się 20. rocznicy wznowienia stosunków dyplomatycznych PL-LT i wyraził zadowolenie, że “w tak krótkim pod względem historycznym czasie udało się wiele osiągnąć”. A niby co udało się osiągnąć?
    Dalej bałamucił: w stosunkach dwustronnych “wiele uwagi powinno się poświęcić ważnym i drażliwym kwestiom dotyczącym mniejszości narodowych”. Wreszcie fałszywie zapewnił, że “Litwa, kierując się zasadą życzliwości i wzajemnego zaufania, jest gotowa na konstruktywne rozstrzyganie wszystkich kwestii dwustronnych”. Ble, ble, ble…

  8. Poznaniak mówi:

    Jestem wzruszony tym,że Polacy na Wileńszczyźnie w obronie języka polskiego i godności ludzkiej odwołują się do bohaterskiej postawy wrzesińskich dzieci, tym bardziej,że w ostatnim okresie heroiczna postawa polskich dzieci we Wrześni została lekko zapomniana. Mam nadzieję, że obecny strajk szkolny na Wileńszczyźnie w obronie polskości zapisze się złotymi zgłoskami w historii Polski, podobnie jak strajk we Wrześni.
    Uważam,że Komitet Strajkowy powinien nawiązać współpracę z samorządem i burmistrzem miasta Wrześni w celu organizacji wiecu poparcia wrzesińskiej młodzieży dla strajku dzieci na Wileńszczyźnie. Może warto zorganizować przy współpracy z TVP lub Polsatem młodzieżowy telemost w którym istniałaby możliwość przedstawienia strajku szkolnego we Wrześni i dzisiejszych postulatów strajkowych Polaków na Litwie.

  9. Kmicic mówi:

    Dzisiejszy, błyskawicznie zorganizowany protest pod ambasadą RL (40 osób) cieszył się wyjątkowym zainteresowaniem mediów.Oczywiście nikt z ambasady nie wyszedł do protestujących, a list, misia (tego z filmu Barei), pingwina – ochłodzenie stosunków z RP i wielką dwujęzyczną tablicę zostawiliśmy przy skrzynce pocztowej.
    Kolejne akcje ,również poza W-wą, planowane są niebawem.Polacy na LT mogą liczyć na wsparcie ze strony Koroniarzy.
    Bardzo zwięzła i trafna wypowiedż posła na sejmas Jarosława Narkiewicza.
    http://wilnoteka.lt/pl/video/j-narkiewicz-zamierzamy-bronic-swego-prawa

  10. Lubomir mówi:

    Lietuvisi stają się karykaturalnymi naśladowcami germanizatorów z HaKaTy?. SonGarLand, Songaila, Garśva i Landsbergis coraz bardziej upodabniają się do realizatorów polityki Bismarcka na ziemiach polskich. Tamtych potępiła cała cywilizowana Europa. Pewnie i na naśladowców germanizatorów Bismarcka przyjdzie kolej…Lietuvisi wciąż boją się by Litwa nie była postrzegana jako Województwo Litewskie. Zdają sobie sprawę, że swoją niekompetencją przekształcili Perłę w Polsko-Litewskiej Monarchii – w bezpłodny ugór.

  11. ??????????? mówi:

    Boże, czyś rozumu im odebrał? Ludzie, a cóż to wy robicie, opamiętajcie się, kochani, błagam.
    Narkiewicz czyżeś ostatecznie Ty zmysły postradał?

  12. wioskowy mówi:

    moja wioska popiera strajk, ile mozno cierpiec!

  13. Budzik mówi:

    do Strefa młodych 4
    To dlatego moja babcia liczy rentę nawet w 2011 roku tylko po niemiecku. Za to modli się tylko po polsku. W chwili obecnej pozycja Polski ma charakterystykę wznoszącą. Podczas zaborów nikt (może z wyjątkiem mieszkańców Berlina w okresie wiosny ludów:) nie wierzył w odrodzenie Polski. Strajk dzieci wrzesińskich okazał się czymś, co przypomniało Europie o Polsce i Polakach. Nietypowy mechanizm polityczny, może dlatego tak skuteczny. Nie pozwolił zapomnieć o sprawie polskiej. Pozwolił na utrzymanie opinii o Polsce i Polakach jako “żywej tkance”…

  14. Budzik mówi:

    do Poznaniak 8

    Czujesz zapewne klimat mojego poprzedniego postu! Twój pomysł nawiązania kontaktu Komitetu Strajkowego z Wrześnią….GENIALNE:)

  15. Adam81w mówi:

    Załuję, że nie mogłem być (praca) na proteście w Warszawie. Popieram ze wszech miar. Rodacy są z wami! Warto się upomnieć o swoje. Tak jak Żmudzini was to chyba nawet Bismarck by nie pomyślał.

  16. Adam81w mówi:

    PS Pomysł Poznaniaka przedni. 🙂

  17. Student UW mówi:

    Poznaniak
    Rzeczywiscie,pomysl wart nagrody Nobla!
    Taka inicjatywa pozwoli nie tylko na prezentacje postulatow szerokiej rzeszy spoleczenstwa polskiego, przywrpcenie pamieci historycznej,ale rowniez na promocje miasta Wrzesni

  18. Antek Rozpylacz mówi:

    Doczekalismy
    Kraj Europejski, Strajki dzieci..powrot sprzed 110 laty.
    Dzisiaj Strajk dzieci za przykladem Wrzesni, jutro obrona murow szkol za przykladem Orlat Lwowskich. Do czego doszlismy, strach pomyslec w tym pseudo cywilizowanym kraju. Miejmy nadzieje ze 3 Wrzesnia wszystko wroci normy.

  19. Kmicic mówi:

    Do Poznaniak 8:
    Od jutra wcielamy Twój pomysł w życie..
    Pozdrowienia 🙂

  20. Kasia mówi:

    Bzdury. Wsyd.Co Bug powedzo?

  21. Agnieszka mówi:

    Odwołanie się strajku polskich dzieci w 1901 roku, to doskonały ruch marketingowy, który może wywołać ogromną falę zainteresowania i współczucia w społeczeństwie polskim, ale nie tylko, również w świecie. Z mojego punktu widzenia rząd Litwy już przegrał, dopuszczając do strajku, a próby administracyjnego zwalczania pogłębią tylko determinację Polaków i spowodują jeszcze większą wizerunkową katastrofę państwa litewskiego

  22. po dt mówi:

    Wy tutaj o telemoście i współpracy z TVP i Polsatem, a w mediach mizeria na temat strajku szkolenego na Litwie.

  23. robert mówi:

    Na ich upór i pogardę odpowiedzieć naszym uporem i pogardą. Nie cofać się. LT to malutkie i wciąż słabnące państewko. W zasadzie nie ma żadnych możliwości zniszczenia zdeterminowanego i dobrze zorganizowanego ruchu polskiego, o ile oczywiście taki będzie. To nie sowiety. Polska powoli ale stale wyrasta na lokalną potęgę. Jeszcze nie jest świadoma swojej siły, jeszcze boi się konsekwencji jej użycia ale coraz mocniej przypomina sobie o swojej wielkiej histori i o swoich dzieciach pozostawionych za kordonem ( w przypadku LT raczej kordonikiem )Dziś np. w najbardziej opiniotwórczej gazecie “Rzeczpospolita” z okazji rocznicy wybuchu wojny dodano całą drugą gazetę tj………Gazetę Wileńską z 1 września 1939 r. Wiele dziesiątków tysięcy czytelników przejrzy ją z ciekawości co pisali dziadowie w pczątkach wojny, połączy to w sposób naturalny z wiadomościami o strajku szkolnym na wileńszczyźnie i wielu być może po raz pierwszy w życiu zada sobie pytanie – czyje jest właściwie to Wilno i co sie tam dzieje z Polakami. Informacje z Wilna są coraz liczniejsze i coraz ostrzejsze w tonie. Jak widać coraz poważniej przygotowywany jest grunt wewnątrz kraju pod zmianę polskiej poltityki wobec LT. Trwajcie bracia, pomoc nadejdzie.

  24. Kmicic mówi:

    Już w maju w czasie dużych demonstracji młodzież polska na plakatach pisała ” Czy Litwie potrzebny jest strajk ?”, “Będziemy strajkować”.
    Całą odpowiedzialność za akcję strajkową ponoszą wyłącznie Ci antypolscy politycy litewscy, którzy z uporem godnym maniaka nie chcieli anulować zapisów w ustawie promujących szkoły litewskie(zamiast szkoły mniejszości narodowych, jak to jest przyjęte)i ze szkół polskich robiących szkoły dwujęzyczne.
    Nie docierało do nich ,że sytuację mniejszości narodowych można tylko POLEPSZAĆ, nigdy POGARSZAĆ.
    Tylko od radykalnej zmiany w podejściu władz do oświaty mniejszości zależy , kiedy strajk w szkołach zostanie zawieszony.
    Musiało dojść do strajku ponieważ wszystkie inne formy protestu zostały przez litewskie władze zlekceważone.
    O profilu nauczania polskich dzieci w polskich szkołach mają prawo decydować sami zainteresowani czyli środowiska szkolne . Litewskim antypolskim politykom od polskich dzieci wara!
    Przecież to absurd !
    Jak wrogowie polskości mogą mieć wpływ na wychowanie polskich dzieci ?
    Myślę ,że należy się domagać uznania języka polskiego za pełnoprawny język lokalny(obok litewskiego), na wzór Finlandii lub Tyrolu w Italii.
    Wtedy i polskie szkoły nie były by tak napastowane jak teraz.

  25. wrocławianin mówi:

    Popieram strajkujących rodziców i uczniów. Jeśli pomysł Poznaniaka 8 zostanie zrealizowany to powinien przebić się w polskich mediach.

  26. robert mówi:

    przeczytane w internecie na temat stosunków TP – LT
    Miałem kiedyś wilczura. Prowadzany był na smyczy, jak Pan Bóg przykazał. Ale na podwórku był też jeden spaniel, biegał bez smyczy i ciągle zaczepiał mojego psa, a wiedział, że jest bezkarny. Aż pewnego razu spaniel za śmiało sobie począł i dostał się w zasięg zębów wilczura. Spaniel został zagryziony. Ot, taka alegoria.

  27. połaniec mówi:

    Litvin zaczyna się przeciętnemu Polakowi kojarzyć z Prusakiem! Nowoprusaków (nie mylić z plemieniem Prusów)oficjalnie wypleniono dopiero w 1945 roku, po przegranej Niemiec hitlerowskich!

  28. Kmicic mówi:

    Polskie władze dotychczas nie wychodziły w swych działaniach wspierających Polaków na LT poza własną strefę komfortu. Działania polskiego rządu nie przystawały, jak się okazało, do litewskich realiów. Czas na REALNE działania polskich polityków. Podobna sytuacja była do niedawna z mniejszościa węgierską.Dopiero niedawno rząd Węgier zaczał do postulatów swoich Rodaków podchodzić REALNIE . Tego samego oczekujemy od polskich polityków.
    Temat polskich dzieci i ich rodziców na LT stanie się bardzo głośny, stanie się zarazem jednym z głównych tematów “wyborczych”.
    Polscy wyborcy na całym świecie czekają na ponadstandardowe działania polskich władz.Domagamy się prawdziwej determinacji, a nie dalszych umizgów dyplomatycznych z rutynowo obłudnymi politykami litewskimi.
    Ta nabrzmiała, bolesna sprawa dojrzała do tego, by potraktować ją jako jeden z priorytetów polskiego państwa. Zasługuje na naprawdę poważne potraktowanie.

  29. czarek mówi:

    Kurier jest gazeta co ukazuje sie co 24 godz.W tym czasie moze sie wiele rzeczy zdarzyc o ktorych dowiemy sie 24 godz.puzniej .Dlatego dobrze by bylo aby strajkujacy utworzyli Internetowa strone . Poza tym gazeta nie moze o wszystkim pisac -ze zrozumialych wzgledow .Zyjemy w 21 wieku i Internet powinien nam pomoc .

  30. Kmicic mówi:

    do czarek 30;
    Info można przesyłać do komentarzy KW non stop, ale masz rację ,że trzeba mieć alternatywę.

  31. Popieram strajk dzieci na Litwie. Mój dziadek sam był germanizowany w młodości. W szkole bito go mówienie po polsku, w domu rodzice kazali mówić mu po polsku. I się Prusakom nie udało. Musimy zacieśniać kontakty pomiędzy Rodakami z Kresów i z Korony. Solidarność!

  32. Kmicic mówi:

    “…w domu rodzice kazali mówić mu po polsku. I się Prusakom nie udało.”
    Warte upowszechnienia na LT. W domu mówić tylko(!) po polsku..

  33. von Judenstein mówi:

    robert, Wrzesień 1, 2011 at 10:39
    “Trwajcie bracia, pomoc nadejdzie.”

    Robert,nie przesadzaj! żadna pomoc nie nadejdzie.Żaden Anders,ani Żeligowski, na białym koniu do Wilna NIE PRZYJEDZIE.Nie te czasy!

  34. Budzik mówi:

    do Robert 23
    …”Na ich upór i pogardę odpowiedzieć naszym uporem i pogardą”…
    Wet za wet?

  35. von Judenstein mówi:

    @ Budzik, Wrzesień 1, 2011 at 23:21
    “Wet za wet?”
    A dlaczego nie? Ile można nadstawiać policzek?

  36. Budzik mówi:

    do von Judenstein 36
    To mocne, radykalne słowa. Być może uzasadnione ale niech to raczej będzie pochodna Asnyka niż Mickiewiecza

  37. von Judenstein mówi:

    @ Budzik
    Nie,to nie są słowa “radykalne” lecz “oczywista oczywistość”.Żołnierze Westerplatte nie zastanawiali się nad tym.

  38. robert mówi:

    A kto mówi o Andersie choć myślę, że i na to przyjdzie kolej. Na razie wypowiedzieć traktat z 1994 r. wzorem Duńczyków na granicy z Niemcami wprowadzić ponownie szlabany i celników na granicy LT – RP i nie przepuszczać LT TiR przez Polskę. Jak już jakimś cudem wjadą 10 kontroli na jeden przejazd. Żadnych łączników czy gazowych czy energetycznych – nie mamy w tym interesu. Rozszeżyć ofensywę propagandową i sądową antyLT w UE i USA ( wykorzystać do tego także polonię )Zdusić ich gospodarczo a jak jeszcze będzie mało można dogadać się z Rosją na temat likwidacji zbędnych bytów.

  39. von Judenstein mówi:

    @ robert, Wrzesień 2, 2011 at 12:50
    Powtórzę to co gdzieś tu już napisałem:
    Od 20 lat w samej Polsce polskość jest ośmieszana,opluwana,nazywana obciachem,moherowymi beretami,fanatyzmem itp. a ty śnisz o tym że ta Polska ujmie się,w jakikolwiek sposób, za polskością na Litvie?
    O Żeligowskim,Andersie pisałem jako o symbolach.

  40. Kmicic mówi:

    do vJ 40:
    Polska to jesteś rownież Ty. Zamiast marudzić , weż się do roboty, upowszechniaj wokół siebie wiedzę na ten temat, organizuj lub uczestnicz w akcjach protestacyjnych,chodż na każde spotkanie wyborcze i żądaj od kandydatów zdecydowanych działań.Twórz w swoim środowisku grupę wsparcia itd.
    Czytając to forum jestem jednak dobrej myśli, poparcie dla nadwilenskich Rodaków jest powszechne i coraz mocniejsze. Polscy politycy też “przypierani do muru” muszą reagować zgodnie z opinią publiczną . Argumentów za wsparciem dla polskiej mniejszości wystarczy zreszta dla każdego , od kultury, wartości narodowych i religijnych , po prawa i standardy europejskie i zwyczaje cywilizacyjne. Polacy na LT walczą równiez o wartości humanitarne,prawa dzieci, prawa człowieka i prawa mniejszości.Można by wymieniać bardzo długo.

  41. von Judenstein mówi:

    @ Kmicic, 16:11
    Pisząc “Polska” miałem na myśli oczywiście obecne PAŃSTWO Polskie.Uważam że nie wolno Wilniuków karmić złudzeniami pt. Polska pomoże.Nie pomoże.
    Co innego zaś Polacy,zwykli ludzie.

    “Polscy politycy „przypierani do muru” muszą reagować zgodnie z opinią publiczną”.

    Złudzenie!To nie “opinia publiczna” kształtuje polityków,to politycy,a konkretnie WŁADZA,poprzez zawłaszczone przez siebie media,kształtuje “opinię publiczną”.A kto wybiera tę Władzę,tych polityków? My? Nie!to ich MEDIA decydują kogo wybierze “opinia publiczna” raz na 4 lata,czyli oni wybierają się… SAMI.I tak jest od wielu już lat.

    Jeśli chodzi o moje “marudzenie” i “weż się do roboty” to powiem ci tak:w środowisku, w którym się obracam na co dzień, uświadomiłem już wiele osób na temat jak naprawdę wygląda sytuacja Polaków na Wileńszczyżnie.I robię to nie dlatego że interesuje mnie los Wilniuków (a interesuje) lecz dlatego że nie znoszę kłamstwa.

    “poparcie dla nadwilenskich Rodaków jest powszechne i coraz mocniejsze.”

    Złudzenie!Ile osób przyszło na ostatnią manifestację w Warszawie? Garstka!

    Obserwuję reakcję polskojęzycznych mediów w RP na strajk na Wileńszczyżnie.Przed chwilą w TVP Info było mniej więcej tak:obrazki z manif. w centrum Wilna,następnie w studio wypowiadają się “mądrale”,jeden mówi np.że odwołanie się strajkujących do sprawy strajku we Wrześni jest NADUŻYCIEM bo tam wtedy chodziło o germanizację,drugi że wśród samych Polaków na Wil. nie ma zgodności co do sensu tego protestu (tu gęba jakiegoś Wilniuka-posła do czegoś-tam który mówi że ten strajk to jest niepotrzebne zadrażnianie “stosunków”),i że w ogóle to jest rozgrywka polityczna itp itd.

    Mimo to,całym sercem życzę wam powodzenia.

    Ale proszę cię,kmicic,nie łudż Wilniuków że przyjdzie wsparcie ze strony Państwa Polskiego.Nie przyjdzie.Jeśli Wilniucy zwyciężą to tylko SAMI.

  42. Wlodyjowski mówi:

    Wczoraj Lietuva wygrala w koszykowkę,dzis Polskie dzieci wygrali u žądu Lietuvy.

  43. marmazela mówi:

    “Wyjaśnił, że kierownictwo firmy, w której pracował ten rodzic, rozpoznało go na zdjęciu z wiecu zamieszczonym na portalu DELFI.”

    Nazwa tej sk……..j firmy!
    Bojkotować gn..i!
    W Polsce, im oraz im partnerom biznesowym tak dać popalić aby ruski miesiąc, popamiętali.

  44. Kmicic mówi:

    do marmazela 44:
    To właściwa i jedynie skuteczna reakcja na powszechną dyskryminację Polaków w litewskich firmach. Popieram i apeluję ,by takie firmy i imiennie ich szefów zgłaszać i przeganiać z RP.
    Już w portalu soleczniki.lt powstała lista antypolskich polityków, którzy w RP powinni być traktowani jak wrogowie Polski.

  45. Kmicic mówi:

    do Pana Wołodyjowskiego 43:
    Koszykówka jest na LT religią narodową, w RP jest tak popularna jak skoki narciarskie na LT.
    Polacy na LT są dla Polaków na całym świecie nie tylko wartością narodową , ale i europejską i cywilizacyjną. Są też przykładem dla wielu środowisk polskich. Rzadko się zdarza , by Polacy byli tak zjednoczeni w działaniach.

  46. Budzik mówi:

    do von Judenstein

    Nie trać ducha:) Narracja antypolska w Polsce jest silna ale ten fenomen wynika z tego, że ludzie wierzą w tę siłę na przekór sobie. Po prostu należy przestać wierzyć w pierdoły i cały ten “antypolski” świat zniknie jak za pociągnięciem czarodziejskiej różczki. “Wet za wet” świetnie kumuluje się z “40:1”:)

    “Żadni intruzi nie wtargną na ziemię
    Bronioną Polską ręką
    Jeżeli nie będzie 40 do jednego
    Wasze siły zostaną zniszczone!”

  47. Zbyszko mówi:

    W Wilnie też był już polski strajk szkolny w grudniu 1939, gdy narzucano język litewski. Zostało, że będą lekcje litewskiego. We wrześniu 1940 dodano jeszcze naukę rosyjskiego,już w Litewskiej SSR. To wszystko w szkołach polskich

  48. stasis mówi:

    “Strajk polskich szkół za przykładem Wrześni”

    A Wtzesnia – uwerturą pierwszej wojny swiatowej.

    To znaczy ze strajk polskich szkol na Litwie bedzie uverturą trzeciej wojny swiatowej?

  49. Budzik mówi:

    Stasis – drugi, polityczny muzykolog:) Grunt to mieć jakieś pasje i zainteresowania. Muzyka podobno łagodzi obyczaje:)

  50. Kmicic mówi:

    do Zbyszko 48:
    Możesz podać linki do materiałów na temat tych szkolnych strajków w Wilnie w 1939 przeciwko litwinizacji ?

  51. von Judenstein mówi:

    @ Kmicic
    Pierwsze z brzegu:http://www.pogon.lt/620/Historia1.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.