26
Białoruskie Wielkie Księstwo Litewskie (1)

„Ktokolwiek będzisz w nowogródzkiej stronie, / Do Płużyn ciemnego boru / Wjechawszy, pomnij zatrzymać twe konie, / Byś się przypatrzył jezioru”.

Na dziedzińcu zamku w Lidzie powstają stylizowane kramy, kawiarnia i hotelik dla turystów, co wywołuje konsternację historyków. Ale, jak się mówi, biznes jest biznesem Fot. Stanisław Tarasiewicz

Nie podejrzewam, by zachęcając w te słowy do odwiedzenia „nowogródzkiej strony” wybitny Wieszcz naówczas cokolwiek wiedział o współczesnej reklamie i marketingu. A tym bardziej o szeroko pojętych zasadach public relations. Niemniej, czytając „Świteź” polsko-białoruskiego (no, niech będzie — litewskiego też) poety aż się prosi, by, czy to Polak, Białorusin, a tym bardziej Litwin, kazał zatrzymać w tamte strony swe konie. Nawet jeśli dziś te konie są wyłącznie mechaniczne.

Zresztą, nie tylko tajemnicza jeziora otchłań spowita w równie tajemnicze legendy opisane w balladach Wieszcza mogą zatrzymać turystycznego pątnika przemierzającego obecne przestworza dzisiejszej północno-zachodniej Białorusi. Tu bowiem, w obrębie kilkudziesięciu kilometrów od jeziora „Świteź” leży pradawne centrum państwa książąt litewskich ze stolicą w Nowogródku:

(…)
Świteź, i w sławne orężem ramiona,
I w kraśne twarze bogata,
Niegdyś od książąt Tuhanów rządzona
Kwitnęła przez długie lata.

Nie ćmił widoku ten ostęp ponury;
Przez żyzne wskróś okolice
Widać stąd było Nowogródzkie mury,
Litwy naówczas stolicę.

(…)
(A. Mickiewicz „Świteź”)

I choć Wieszcz, wydaje się, słabym był historykiem, bo w dzieje narodów ochoczo legendy powplatał, jednak faktem niezbitym zostaje, że właśnie Nowogródek wielki książę i prawdopodobnie pierwszy król Litwy Mendog (1240-63) — lit. Mindaugas — na stolicę swego państwa oblubował. Jeśli wierzyć niektórym źródłom, właśnie też tu, w Nowogródku, na zamku, Mendog, wraz z żoną Martą, chrzest dla kraju przyjął (1252), a rok później koronę króla zjednoczonych ziem litewskich na czoło swe włożył. I jak mówi legenda, w Nowogródku, na wzgórzu obok zamku został pochowany jako pierwszy król Litwy siedzący na złotym tronie. W pamięć czego to wzgórze do dziś Górą Mendoga się zwie.

Nowogródek — Litwy naówczas stolica. Widok na dzisiejsze miasteczko z Góry Zamkowej — miejsca chrztu i koronacji pierwszego króla Litwy Mendoga Fot. Stanisław Tarasiewicz

Zanim jednak późnym popołudniem dotarliśmy z Wilna do nowogródzkiego zalążka europejskiej cywilizacji współczesnej Litwy, musieliśmy pokonać około 200 km w sumie nie najgorszych dróg zarówno litewskich, jak i białoruskich. Bo choć Litwę i Białoruś wieki wspólnej historii łączą, to jednak dziś odgradza je szczelny parawan granicy Unii Europejskiej i Wspólnoty Niepodległych Państw.

Więc zanim rozpoczęliśmy (grupka dziennikarzy czołowych mediów litewskich) podróż białoruskim szlakiem Wielkiego Księstwa Litewskiego najpierw musieliśmy otrzymać białoruskie wizy. I tu pierwsze doświadczenie, a zarazem rada, że warto zapłacić (około 20-30 litów) firmie pośredniczącej za załatwienie wizy, niż samemu próbować ją dostać. Bo wizę w zasadzie każdy dostanie, ale w kolejkach nastoi się co niemiara. A biorąc pod uwagę, że podróżując w te i we wte na Białoruś czeka nas nieunikniona kolejka na przejściach granicznych, to żeby w ogóle nie zniechęcić się do podróży, warto zaoszczędzić sobie przynajmniej tę jedną kolejkę w konsulacie po wizę.

My akurat nie musieliśmy zbytnio nachodzić się i naczekać, jak też nie musieliśmy stać w kolejce na granicy, bo wyjazd dziennikarzy został zorganizowany na zaproszenie ambasadora Republiki Białoruś w Wilnie, Władimira Drażina. Jego piecza nad nami udrożniła więc proces otrzymania wiz — numery zaś dyplomatyczne na samochodach orszaku wiozącego dziennikarzy historycznym szlakiem skróciły czas przekroczenia granicy do minimum.

Kontrola litewska, kontrola białoruska i po chwili wpadamy na tereny białoruskie. Faktycznie w niczym się nie różnią one od tych pozostawionych po litewskiej stronie granicy. Jedyne co na razie rzuca się w oczy, to jednolita ściana betonowego muru zdobiona niewymyślnym ażurem ciągnących się wzdłuż dróg przecinających białoruskie wsie i miasteczka. Jedynie barwne kolorowanie  wyróżniało poszczególne wsie, a niekiedy schowane za tym betonowym płotem. Właśnie słowo „schowane” przychodzi na myśl na widok tych płotów, bo jak to w państwie Aleksandra Łukaszenki, na pokaz wszystko musi wyglądać super. Przynajmniej z fasady, bo za płotami podwórza domów różne widoki obierały — od zadbanych z rabatkami i trawnikami, po zaniedbane i zarośnięte chwastami. Słowem niczym na Litwie.

Ciągnące się wzdłuż wiejskich i miejskich ulic szeregi identycznych betonowych płotów mają stwarzać pozory powszechnego dobrobytu i porządku... i w sumie stwarzają Fot. Stanisław Tarasiewicz

Barwne murowane płoty jednak dają efekt murowany, bo jeszcze przed wyjazdem na Białoruś słyszało się nie jedną opinię, że „u Łukaszenki wsie i drogi zadbane, nie tak jak u nas”. Jechaliśmy jednak nie oglądać betonowe, choć i w kolorach wesołe płoty (a propos, ogrodzenie i farby wyłącznie produkcji lokalnej znane również na Litwie, z miejscowych zakładów konstrukcji żelbetonowych oraz fabryki farb i lakierów w Lidzie), ale zabytki Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Właśnie Lida była pierwszym celem naszej podróży. „Prastary gród Giedymina” został założony u zbiegu rzek Kamienka i Lidejka (od litewskiego lydeka — szczupak) prawdopodobnie około 1180 roku. Na pewno wiadomo jednak, że kiedy pojawiła się w źródłach (w liście wielkiego księcia Giedymina do papieża Jana XXII datowanym na 1323 r.) — pierwsza wzmianka o Wilnie — tenże Giedymin w Lidzie wybudował potężny murowany zamek obronny (wysokość murów do 14 m; grubość do 2 m; powierzchnia około 72 a), jeden z fortec strzegących granice Wielkiego Księstwa Litewskiego na linii Troki-Miedniki-Lida-Krewo-Nowogródek. Według białoruskiej historiografii, zamek w Lidzie był pierwszym z tych zamków obronnych wybudowanym przez Giedymina i jego następców. Przez wieki wielokroć oblegany przez Krzyżaków, Rusinów i inne hordy najeźdźców był zdobyty tylko raz w 1384 roku przez Krzyżaków. Dopiero w 1655 roku zamek uległ kozakom Zołotarenki, a niedługo potem został splądrowany i spalony przez Szwedów w czasie wojny północnej (1702 i 1710 rok). Ostatecznie zamek w ruinę zamienił się w 1794 roku podczas walk wojsk carskich z powstańcami Tadeusza Kościuszki.

Dziś obronna forteca wygląda prawie jak za dawnych czasów. Odbudowana i odrestaurowana w 2010 roku średniowieczna budowla wygląda imponująco i przyciąga coraz więcej turystów zarówno krajowych, jak i zagranicznych — głównie z Rosji oraz Litwy i Polski. Co roku w zamku (sierpień-wrzesień) organizowany jest festiwal sztuki średniowiecznej, na który przyjeżdżają kluby rycerskie i grupy rekonstrukcji historycznych z całej Europy.

Na razie w twierdzy (oprócz samych murów) można obejrzeć ekspozycje (co prawda wciąż jeszcze skromne) w jednej z dwóch wież zamkowych — Wieży Giedymina, która powstała wraz z murami fortecy, bo druga wieża została w przeciwległym narożniku twierdzy ponad wiek później.

Dziś natomiast na dziecińcu zamkowym trwają prace budowlane, bo powstają tu stylizowane kramy, kawiarnia oraz nieduży hotel dla turystów, co wywołuje oburzenie historyków. Ale biznes jest biznesem, więc turkot, huk i łomot trwających na dziedzińcu prac dolatuje przez otwarte drzwi zamkowej wieży na wyższe jej kondygnacje, czasami zagłuszając słowa naszego przewodnika. Przebrany za marszałka dworu, ze swoją damą u boku, kustosz opowiada nam barwnie o historii zamku. Nie wybrzydza ani litewskimi, ani polskimi wątkami dziejów zamku i miasta, ale stanowczo podkreśla, że dzieje te składają się na historię obecnego państwa białoruskiego, które onegdaj było jednym całym z Litwą i Polską.

W Zamku Lidzkim można obejrzeć sławne „Wesele Jagiełły” — historyczną rekonstrukcję weselnej uczty 70-letniego króla Jagiełły z 16-letnią Sonią Olszańską Fot. Stanisław Tarasiewicz

Do najbarwniejszej opowieści zamkowej należy sławne „Wesele Jagiełły”, kiedy to w 1422 roku 70-letni już Władysław Jagiełło w zamku lidzkim urządził kolejną ucztę weselną po ślubie z 16-letnia Sonią Olszańską. Dziś ta uczta jest odtwarzana dla grup turystycznych. Niestety nie mieliśmy tego w programie, ale z opowieści „marszałka dworu” dowiadujemy się, że widowisko szczególnie podoba się turystom. Elementami widowiska są toasty wznoszone do młodej pary oraz spory między biesiadnikami uczty. Odgrywana jest też scenka petycji do wielmożnego króla o ułaskawienie straceńca z okazji królewskiego ślubu. Argument nie do zbicia, więc Jagiełło godzi się, a kat uwalnia więźnia z dyb. Są także tańce i pojedynki rycerskie. A do wszystkiego przygrywa stylizowana na średniowieczną muzyka instrumentalna. Na zakończenie poczęstunek dla widzów w postaci chleba ze słoniną oraz kwasu chlebowego, a dla co dostojniejszych gości również okowity. Zwłaszcza wielkim sentymentem widowisko darzą przybysze z Litwy.

— Pamiętam, jak odtwarzaliśmy wesele przed grupą litewskich parlamentarzystów. Byli tak rozczuleni, że śpiewając swoje ludowe piosenki, jeszcze długo nie chcieli opuścić „uczty królewskiej” — opowiada nam przewodnik.

My, niestety, nie mamy tyle czasu, żeby zostać na dłużej w Lidzie. Żegnamy więc naszych gospodarzy i z Lidy jedziemy do Litwy naówczas stolicy — Nowogródka.

(cd. w następnym wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego”)

26 odpowiedzi to Białoruskie Wielkie Księstwo Litewskie (1)

  1. bohater mówi:

    stolica Litwy od 1323 zawsze byl VILNIUS. Tomaszewscy sa skierowane na przepisanie Litewskej historii, ale ten caly artykul jest dla mnie smieszny, to co jest tu napisane to jedna wielka smiesna bajka

  2. Kmicic mówi:

    nocny (1) litewski kosmita 😀

  3. marek mówi:

    ad1
    Takie coś, jak Vilnius, stało się stolicą, ale Litewskiej Sowieckiej Socjalistycznej Republiki. Dzięki zmowie dwóch morderców. I nie w XIV wieku tylko w 1940 roku.
    Stolicą Wielkiego Księstwa Litewskiego było Wilno, względnie Wilna.

  4. andrzej mówi:

    4 miliony Litwinów na całym świecie ! I 50 milionów Polaków . Co z tego wynika , polonizacja Litwy to holokaust ? A może na Litwie historii uczy się z bajek ? Jak naród władający terenami od morza do morza i wysoce rozwinięty mógł dać się spolonizować mniejszej Polsce ? Dla czego nie zlitwinizowano Polaków i innych Słowian ?

  5. artantika mówi:

    Do bohatera : Nie było nigdy przed 1939 miasta Vilnius . Było Wilno albo Vilna. A wielcy książęta w 1321 roku przenieśli stolicę z Kiernawy do Trok. W 1323 roku nie przeniesiono stolicy do Wilna , a jedynie pojawiła się pierwsza pisana wzmianka o tym mieście.Wilno wtedy dopiero zaczynało się rozwijać…Jeszcze Witołd rezydował głównie w Trokach, a do Wilna jak pewnego razu zajechał (wraz z krzyżakami) to je spalił… Wstyd – nie uczą was historii w tych waszych litevskich szkołach.

  6. Maur Litwin mówi:

    Bardzo dobry artykuł. Pozdrowienia dla autora 🙂

  7. Zbyszko mówi:

    Venclowa pisze, ze nazwę VILNIUS wymyślono w 19. wieku.

  8. Piotrek Trybunalski mówi:

    do artantika: oj uczą ich historii w litewskich szkołach… w jakim wydaniu, mamy tutaj przykład “bohatera”. Najgorsze jest to, że chcą tą swoją historię wcisnąć na siłę Polakom

  9. Budzik mówi:

    Do polskiego strajku powinny się przyłączyć także szkoły litewskie, protestując przeciwko coraz gorszym wynikom nauczania… szczególnie w zakresie historii:)

  10. Adam81w mówi:

    Bardzo dobrze, że Kurier edukuje czytelników. Prawdziwa Litwa powróci!

  11. Anonim mówi:

    Zbyszko,
    nie ma sensu dyskutować z kretynami od garszwy.

  12. Ja mówi:

    do Bohater:
    1. Autor wyraźne napisał, że Nowogródek był stolicą w czasach Mendoga. A w 1323 roku Mendog był już od kilkudziesięciu lat martwy. Nie wiesz o tym, czy nie zrozumiałeś artykułu?
    2. Nawet po 1323 roku Vilnius nie był stolicą Litwy “zawsze”. Był przecież okres, w którym Wielkie Księstwo Litewskie przestało istnieć. Był też okres, gdy stolicą był Kaunas. Co prawda de iure było nią wtedy Wilno, ale de facto władze Litwy i ambasady innych państw rezydowały w Kownie.

  13. Kmicic mówi:

    do Ja 12:
    O czym Ty piszesz ? Jakie Vilnius ? Jakie Kaunas przed XIXw ?
    Wilna potem Wilno.Również Kowno. Dopiero od realizacji paktu Ribentrop-Mołotow w 39r. całkowicie sztucznie przemianowano Wilno na ahistoryczne Vilnius.

  14. v. mówi:

    Bardzo mudny i patetyczny poczatek, ledwo przebrnelem, dalsza czesc artykulu duzo lepsza.

  15. Wojciech mówi:

    Zastanawiam się jakie są przyczyny pogorszenia stosunków polsko-litewskich, którego widocznym objawem są krzywdzące ustawy dla polskiego szkolnictwa na Litwie. Czy aby za tym nie stoją wpływy Rosji? Tego się obawiam.
    Mamy piękną wspólną historię i należy zrobić wszystko aby te relacje poprawić z obopólną korzyścią dla Litwy i Polski.

  16. marek mówi:

    Wojciech

    Nie masz się czego obawiać. Rosja tu nie ma prawdopodobnie żadnego znaczenia. Za wszystkim stoi tępy antypolski litewski szowinizm. Kompleks złodzieja, który drży, ze mu odbiorą to, co bezprawnie zabrał.

    Owszem, mamy wspólną historię, tyle tylko, że my Polacy uważamy, że była “piękna”, a Litwini, wręcz przeciwnie uważają, że na związku z Polską tylko stracili i wręcz dalej uważają, ze im zagrażamy.

    Pozbądź się złudzeń na jakąś obopólną korzystną współpracę.

    PS. Oczywiście uogólniam, ale abstrahując od zróżnicowanego postrzegania Polaków, przez poszczególnych Litwinów, ton i tak nadaje antypolska swołocz.

  17. Budzik mówi:

    Wojciech 15

    Najlepiej wytłumaczy Ci to Tomas Venclova:

    „Problemem jest antypolska nerwica (trwająca od XIX w.) i strach przed utratą Wilna, który w dzisiejszym świecie nie znajduje żadnego uzasadnienia. Nerwicą są też obawy, że przyznając więcej praw innym językom osłabiamy język litewski. Nerwicę trzeba leczyć”

  18. coś poviem mówi:

    Pan marek pravde pisze-kiedy dzvonie do svojego brata ve Vilnie i odbiera jego 12-sto letni syn to slyszonc mnie odklada sluchavke.A kiedy pytam brat czemu on tak robi to on odpoviada że Deividas nie lubi Polakov.To ja sie pytam co taki smark 12 lat rozumie ze juz nie lubi Polakov?

  19. Budzik mówi:

    18 coś poviem

    Wstrząsnęła mną ta historia… Rozmawiałeś o tym ze swoim bratem? Co on na ten temat sądzi?

  20. Tomas mówi:

    No coz, tepy polski szowinizm w komentarzach do tego artykulu trafil bezposednio na lamy dzisiejszego Kuriera Wilenskiego. Wiec Kurier tez oglasza, ze Vilnius nigdy nie byl litewska stolica. To chyba Giedymin i Jagielo tez byli Polakami? Polacy tez w Wilnie w wieku XIV palily swiety ogien bogom poganskim? A moze tych litwinow wogole nie bylo? Wymyslona nacja? No pieknie, panowie dziennikarze i komentatorze. Tylko pamietajcie, ze tu obok was mieszkaja bardzo realni litwini, ktorzy tez czytaja te wasze nacjonalistyczne brednie. Dokad checie nas wszystkich doprowadzic? Do nowego bratobojstwa?

  21. Budzik mówi:

    Głośne mówienie o ochronie praw podstawowych mniejszości narodowych, w tym ochrona praw nabytych ma niby prowadzić do bratobójstwa? Dziwna logika ale jak widać posługuje się nią bardzo wiele osób, w tym także osób (jak na przykład Tomas), którym na sercu leży dobro Litwy i jej obywateli (mam nadzieję, że wszystkich obywateli)

  22. marek mówi:

    ad 20
    A cóż to za szlochy? Płaczecie, że nikt nie chce wierzyć w tę waszą neolitewską mitologię? Przecież wasz związek z Wielkim Księstwem Litewskim, którego stolicą było Wilno, jest taki sam, jak dzisiejszych Macedończyków z Aleksandrem Macedońskim.

  23. von Judenstein mówi:

    @ marek
    I taki sam jak związek dawnych Prusów z póżniejszymi Prusakami.

  24. andrzej mówi:

    Tomas , nie było takiej nazwy Vilnius , a Wilno ( Wilna , może też Vilna ) było stolicą Wielkiego Księstwa Litewskiego , państwa wielo-narodościowego , teraz etniczni Litwini poczuwają się jedynymi spadkobiercami , a reszta to co , Polacy , Białorusini są gorsi ? Was jest teraz na całym świecie tylko 4 miliony , jakoś to trudno pogodzić z waszą wizją historyczną . Włochom chyba nie przychodzi do głów uważać się , że to oni władali Rzymskim Imperium .

  25. Ja mówi:

    “Wiec Kurier tez oglasza, ze Vilnius nigdy nie byl litewska stolica”

    W którym miejscu ogłasza, bo jakoś nie mogę znaleźć? Nie wstyd ci pisać takich bzdur?

  26. Pingback: Kurier Wileński | Białoruskie Wielkie Księstwo Litewskie (2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.