155
„»Litewska koza« nie przyjdzie do żadnego woza”

Prezydent RP Bronisław Komorowski: „Trzeba pracować u fundamentów” Fot. Marian Paluszkiewicz

Sprawa polskiej mniejszości narodowej na Litwie pozostaje jednym z najbardziej kluczowych tematów dla czołowych polityków Litwy i Polski.

W czwartek prezydent Polski Bronisław Komorowski oświadczył, że błędem Polski w ciągu minionych dwudziestu lat było niepodejmowanie problemu mniejszości polskiej na Litwie. Z kolei premier Litwy Andrius Kubilius oznajmił, że polsko-litewskie stosunki komplikują się z powodu, że polskie władze są nie doinformowane na temat sytuacji Polaków na Litwie.

W rozmowie z prezydentem Bronisławem Komorowskim dziennikarka TOK FM Janina Paradowska pytała, czy słusznie Polska utwardziła w ostatnich miesiącach politykę wobec Litwy.

— Wiem jedno: z Litwinami liczenie na to, że „przyjdzie koza do woza”, nie sprawdzi się. „Litewska koza” nie przyjdzie do żadnego woza — odpowiedział Bronisław Komorowski

Błędem Polski, w ciągu ostatnich 20 lat, było niepodejmowanie problemu — jak się okazało — niesłychanie ważnego dla Polaków, mniejszości polskiej — przyznał prezydent.

— Ja mam kawał serca rodem z Litwy, moja rodzina mieszkała na Litwie ponad trzy wieki i wydaje mi się, że mam nie tylko sentyment, ale też wiedzę na temat Litwy. Bez Litwy w sensie politycznym Polska mogłaby egzystować, Litwa bez Polski — gorzej, bo była droga do UE, droga do NATO. Uważam, że w tamtych czasach można było skutecznie zabiegać o to, żeby problem mniejszości polskiej był rozwiązywany, tak żeby w Polsce była satysfakcja z tego, że zadbaliśmy także o nasze sentymenty wynikające z roli Wilna — mówił prezydent Komorowski.

Bronisław Komorowski przypomniał swoją rozmowę z jednym z poprzednich premierów Litwy:

— Pytałem o problemy mniejszości, sugerowałem rozwiązania, a on odpowiedział: „Może byśmy to zrobili tak pakietowo”. „Pakietowo” to znaczy, że Litwa powinna określić swoje interesy do Polski — a ma gospodarcze, komunikacyjne, polityczne (polskie samoloty chronią litewskie niebo) — i załatwić to pakietowo. — Społeczeństwo litewskie łatwiej by to uznało — ocenił prezydent.

W rozmowie z TOK FM Komorowski podkreślał, że „trzeba pracować u fundamentów”.

— W Polsce, na terenie pogranicza polsko-litewskiego i polsko-białoruskiego, polskie postawy wobec mniejszości narodowych zmieniła działalność wspaniałego stowarzyszenia Pogranicze, ale adresowanego głównie do Polaków. Chciałbym, żeby takie samo Pogranicze, adresujące swoją działalność do społeczeństwa litewskiego, powstało po stronie litewskiej — mówił prezydent.

Z kolei w najbliższy poniedziałek w Druskiennikach odbędzie się spotkanie powołanego przez premierów obydwu krajów zespołu ekspertów, który ma omówić znowelizowaną Ustawę o Oświacie. Zdaniem Polaków, ustawa prowadzi do asymilacji polskiej mniejszości narodowej. Jednak jak wynika z czwartkowego oświadczenia premiera Andriusa Kubiliusa, zadaniem ekspertów to pomoc władzom polskim obiektywniej ocenić sytuację edukacji mniejszości narodowych na Litwie i zmienić obecną krytyczną opinię, kształtowaną, w przekonaniu premiera, przez komentarze partii polskich na Litwie.

„Odnoszę niekiedy wrażenie, że kierownictwo polskie w Warszawie o sytuacji mniejszości narodowych, o podejmowanych przez nas decyzjach sądzi nie według obiektywnych parametrów, spraw czy aktów prawnych, tylko na podstawie tego, jak komentują i jak oceniają je Akcja Wyborcza Polaków na Litwie bądź inne działające na Litwie polskie organizacje polityczne” — powiedział w czwartek Kubilius dla „Žinių radijas”. Jeśli ekspertom nie uda się znaleźć rozwiązania odpowiadającego postulatom polskiej mniejszości na Litwie to za tydzień komitety strajkowe powołane w ponad 70 szkołach polskich wznowią strajk uczniów.

Inf. wł., TOK FM, BNS

155 odpowiedzi to „»Litewska koza« nie przyjdzie do żadnego woza”

  1. Jan mówi:

    Pewnie że polski wóz jej niepotrzebny.Rosyjski będzie lepszy,bogatszy czyli swojski.Taki już mieli p.prezydencie.Czyżby Pan jako historyk zapomniał?

  2. Paramon mówi:

    Dzień dobry “paliaki” !

    Otóż, problem wasz polega na tym, że nie ma kto was totalnie zreedukować, wyjaśnić skąd przybywacie i kim jesteście… Katolicka ambona wyrządziła wam ogromną krzywdę, powodując odcięcie korzeni od waszych pradziadów, poprzez katoliczenie i polaczenie prostwgo litewsko-ruskiego ludu. Jesteście “tutejsi” lub jak kto woli – “paliaki”. Wy z Lachami nie macie nic wspólnego. Jeśli w “koronie” znajdziecie jakichkolwiek popleczników, to tylko dlatego, że “koroniarzom” marzą się mityczne “kresy”… To ślepa uliczka – to koniec.

  3. Jurgis mówi:

    Imperium kontratakuje patrz aktualna wypowiedź Kubiliusa :
    ” Polska jest nieobiektywna …..”

  4. kartownik mówi:

    Jeszcze się negocjacje nie zaczęły a już Litwini kombinują. Uzgodnione było że spotkanie komisji będą na terenach zamieszkałych przez mniejszości polską i litewską. Dlaczego więc Litwini jako miejsce spotkań wyznaczyli Druskienniki oddalone jak na warunki litewskie prawie maksymalnie od Wileńszczyzny. Dodatkowo w tej miejscowości z racji dużego ruchu turystycznego z Polski jako w jedynej na Litwie, funkcjonują napisy informacyjne w języku polskim. Jeżeli Litwini zarzucają, że polskie organizacje lansują nieprawdziwe informacje, to najlepiej by negocjacje odbywały się na terenach gdzie można by te informacje zdobyć na bieżąco.
    Na miejscu polskich negocjatorów dyskusje zacząłbym od pytań;
    Dlaczego spotkanie nie jest na terenach Wileńszczyzny?
    Dlaczego w Druskiennikach mogą wisieć polskie tablice informacyjne a na Wileńszczyźnie są zakazane?

  5. sho mówi:

    jak zawsze rozejdzie sie po kosciach

  6. von Judenstein mówi:

    A nie opowiedział Komorowski Paradowskiej o tym jak robi się bigos? Rewelacja,polecam:
    http://www.pardon.pl/artykul/13202/komorowski_bredzil_w_usa_bigos_to_specyficzne_danie/47

  7. pšv mówi:

    Brawo, Panie Prezydencie! Mimo że żadzien Litwin tego przysłowia nie rozumie (no bo nie jest w stanie zrozumieć), ale mało co może wywołać taką litwomózgosraczkę na Delfi, jak ta koza wywołała!

  8. Dalius mówi:

    retorika chama, z titulem prezidenta

  9. czarek mówi:

    Zamiast cytowac i kometowac wypowiedzi politykow polskich i litewskich, ktore nic istotnego nie mowia , Kurier powinien powiadomic swojch czytelnikow o dzialalnosci obecnej Komitetow strajkowych .Mam nadzieje ze Komitety te nie rozwiazaly sie . Ze ludzie tam dzialajacy przygotowuja sie na rozne opcje .Ze istnieje jeszcze chec do czynu .

  10. dobrze mówi:

    klan russkij litovec jest niereformowalny?

  11. Koleguja mówi:

    i koza, i kura.

  12. von Judenstein mówi:

    @ Dalius
    “retorika chama, z titulem prezidenta”

    Wałęsa powiedział:Durnia mamy za prezydenta!

  13. Anonim Gall mówi:

    “Za coś mię, skurwysynu, kukuć, napastował?
    Wszakżem boćwiny w Wilnie nic nie zakosztował,
    Bo to świńska potrawa, jeść się jej nie godzi.
    Widzę, Litwin a świnia w jednej sforze chodzi:
    Świnia, chce li co zwąchać, to chodzi po nocy,
    Litwin zaś na rabunek, jakby wybrał oczy.
    A toż masz, Litwoś geras(litewski baranie), pamiętaj rabunek,
    Gdyś wziął od polskiej szabli po łbu podarunek.” – Jan Chryzostom Pasek połowa XVII wieku. Jak widać nic się w ciągu wieków nie zmienia…

  14. Piotrek Trybunalski mówi:

    “Bez Litwy w sensie politycznym Polska mogłaby egzystować, Litwa bez Polski — gorzej, bo była droga do UE, droga do NATO. Uważam, że w tamtych czasach można było skutecznie zabiegać o to, żeby problem mniejszości polskiej był rozwiązywany, tak żeby w Polsce była satysfakcja z tego, że zadbaliśmy także o nasze sentymenty wynikające z roli Wilna — mówił prezydent Komorowski.”

    Racja, Litwa dostała co chciała (UE, NATO) i się wypięła na Polskę i mniejszość polską. łatwiej by było wszystko załatwić zanim dostała wszystko ale też znając Litwinów po jakimś czasie i tak by postawili na swoim, pozmienialiby ustawy itp.

    „Odnoszę niekiedy wrażenie, że kierownictwo polskie w Warszawie o sytuacji mniejszości narodowych, o podejmowanych przez nas decyzjach sądzi nie według obiektywnych parametrów, spraw czy aktów prawnych, tylko na podstawie tego, jak komentują i jak oceniają je Akcja Wyborcza Polaków na Litwie bądź inne działające na Litwie polskie organizacje polityczne” — powiedział w czwartek Kubilius dla „Žinių radijas”.

    Kubilius chyba nie pomyślał o tym, że do Polski docierały informacje i o podpisanej przez 60 tysięcy osób petycji i o strajkach w polskich szkołach itp.

  15. Paramon mówi:

    “chec do czynu” było odechcialo sia 🙂
    Idzie zimno, plucha; ponuro – trza w chacie siedzieć..

  16. ursus mówi:

    Do paramon:W archiwach nawet mozna znalezc kto i skad pochodzi, jakie ma korzenie.A ty paramonie z cala pewnoscia nie masz nic wspolnego z Litwinami, bo przybyles najwyrazniej ze Zmudzi, czy Auksztoty

  17. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    No i prawią Litwini “komplementy” naszemu prezydentowi ( post Daliusa). Okazuje się, że wystarczy powiedzieć kilka słów prawdy, a od razu zyskuje się u nich miano “chama”.
    Biedny, zacofany mentalnie naród !

  18. H. Lis mówi:

    Za 30 lat mało kto będzie mówił po litewsku. W lietuwiskiej republice w pracy (‘na rabotie’) mówi się nieomal wyłącznie po rusku. I o to idzie ta wojna – kacapy nie martwią się Lietuwisami, których są w stanie łatwo zrusyfikować. Oni się martwią o to, żeby nie było Polaków, kiedy będą ‘pisojediniat’ byłą Litewską SRR.
    Akcja Wyborcza Polaków ma doskonały ogląd spraw i trafną diagnozę a pan Kubiliusz (czy jak tam) realizuje dyspozycje z Moskwy.
    Mistrzostwo lietuwiskiej klasy politycznej polega na tym, że realizując antypolonizm jednocześnie dokuntują przed ogłupionym ludem, że składa się ta klasa z ‘lietuwiskich patriotów’. Sprytny patent znany z historii, której, niestety, prości ludzie nie zgłębiają.

  19. H. Lis mówi:

    Przepraszam:
    Mistrzostwo lietuwiskiej klasy politycznej polega na tym, że realizując antypolonizm jednocześnie dokuntuje ona przed ogłupionym ludem, że składa się z ‘lietuwiskich patriotów’. Sprytny patent znany z historii, której, niestety, prości ludzie nie zgłębiają.

  20. Paramon mówi:

    te, taki tam “H. Lis”, a jaka tv tam w Litwie “paliaki” ogladaja? , jak nie ruska, ty pis-iowaty 🙂

  21. cluster mówi:

    #2 Według waszej wizji są “zpolaczeni” wg naszej lituanizowani. Katolicka ambona troche lepiej wyjaśnia wizję świata niż prymitywna pogańska wiara w święte strumyczki i gajki czy mądrości pijanego popa donosiciela. Z Korony przyjaciół znajdą zawsze. Wy tam co najwyżej w kieł możecie dostać albo szmatą po plecach.

  22. Kmicic mówi:

    W ten sposób władze LT tylko odstręczają polskich uczniów od nauki lit..
    LT zachowuje się w stosunku do własnych obywateli narodowości polskiej jak okupant.

  23. Podwileński mówi:

    Antypolonizm jest litewskim patriotyzmem – ta idiotyczna droga prowadzi ten naród do nikąd.

  24. Kmicic mówi:

    Jedynym wiarygodnym głosem są sami dyskryminowani od 20 lat Polacy , a nie ich litewscy ciemiężcy, którzy nie powinni mieć w ogóle prawa do głosu.. To tak, jakby o sytucję Żydów pytać Hitlera, o Czeczenów Putina czy Turków o Kurdów.
    Kolejna bezczelność lt. władz.

  25. Aneta mówi:

    Do H.Lis, w pracy mówi się po rosyjsku? Człowieku czy ty generalizujesz wszystkie zawody czy jak? Młode pokolenie rosyjskiego nie zna. Dziwi mnie to, że tak wielu ludzi kojarzy Litwę z Rosją, językiem rosyjskim.Fakt, wielu ludzi mówi po rosyjsku, ale sa to rosjanie, polacy i w mniejszej części litwini. A w bajkę o łatwej rusyfikacji litwinów to ja nie wierzę. Już prędzej jest zrusyfikować litewskich polaków niż litwinów.

  26. józef III mówi:

    uuufffff ! w jego stylu …

  27. józef III mówi:

    PS. sygnet nosi się na małym palcu lewej dłoni a nie na serdecznym

  28. Kmicic mówi:

    “wspaniałe Pogranicze” specjalizuje się w publikowaniu tekstów antypolaków w rodzaju Maciejkańca,Widackiego i im podobnych.
    Nie uświadczysz wypowiedzi demokratycznie wybranych reprezentantów polskiej mniejszości takich , jak Tomaszewski, Narkiewicz, Talmont,
    Mackiewicz, Szejbak. Może w kulturze “pogranicznicy” robią dobrą robotę ,ale w stosunku do Polaków na LT, Zgroza.

  29. Nasz Czlowiek mówi:

    Jak ta koza do woza przyjdzie jak ten woz gownem smierdzi..ni bialyj kurczak by nie wyczymal…To slovo arstokraty z Polski…o ludu juz nie gadam

  30. Adam81w mówi:

    Dobrze gada byleby jeszcze coś z tego wynikło.

  31. Adam81w mówi:

    hehe poza tym coś czuję, że od dziś koza będzie miała jedno znaczenie. 😀

  32. Budzik mówi:

    do Adam81w 13
    Zapytuję: czy koza będzie zawsze Ci się kojarzyć z Litwą lub Litwinem? Litewska koza:) Trzeba przyznać oryginalnie to brzmi:) Jeden z nauczycieli akademickich z tytułem naukowym “prof. dr hab.”, przed laty zdefiniował słowo koza jako “młoda i niezbyt stateczna jeszcze dziewczyna”:)

  33. Kris mówi:

    @Budzik
    Mnie ta koza kojarzy się z raczej z capem Kubiliusem.

  34. ted mówi:

    Jesli wziac pod uwage,ze rzady w Polsce i Litwie sa tylko wykonawcami polecen plynacych z zewnatrz,to wszystko nabiera komiczno-tragicznego wyrazu,gdzie zwykli ludzie zamiast chleba,dostaja marny kabaret w wykonaniu typow,ktorzy boja sie aby czasy sie nie zmienily,bo to dla nich wyrok.

    H.Lis-zupelnie dobrze oceniasz sytuacje.Mam podobne obserwacje,po powrocie z Wilna kilka dni temu.

  35. Antek Rozpylacz mówi:

    Koledzy.Kochanienkie Wy moje….
    opowiem Wam nowoWilenski kawal..zeby tak rozladowac chmury stezonej niemawisci a zarazem dac zrozumiec jak my zyjemy w tym Pieknym Kraju..
    Rozmawiaja dwojga Wilniukow- (Polacy z Wilna od pokolen)
    1- Wiesz stary, bede sie zenil niedlugo, i moja pierwsza zona bedzie Wilnianka pchodzenia Zydowskiego.
    2- Hmm. Dlaczego wlasnie Zydowskiego?
    1- No wiesz, chcialym sie zapoznac z wiedza pokolen za pomoca przedstawicielki najstarzego rodu Mojrzesza.Poznac ,chociazby czesciowo madrosc Salomona.Wzbogacic swoj swiat wewnetrzny i stac sie powaznym, rozwaznym czlowiekiem.
    2- o tak! rozumiem o czym mowisz..
    1-Wiesz ,ale nastepna zone to chcialbym miec Ukrainke.
    2- Dlaczego ?
    1. Chcialbym poznac roskosz bycia kochanym i kochac do bolu. Tonac kazdego dnia i nocy w milosci i uczuciach.Byc zakochanym szalenie,czasami zajdroscic, wybaczac i byc wyboczonym. Poprostu Zyc.
    2-Tak stary, i tutaj masz racje. Swieta prawda. Twe checi sa niedozaprzeczenia.
    1- Wiesz kolego,a trzecia zone to chcialbym Litwinke.
    2-Jak to? napewno druhu moj?Litwinke?Nie omyliles sie? Dlaczego?
    !1- Tak, slyszales dobrze kolego!Litwinke!
    ZEBY MI ZA MOJA MOGILA DOGLADALA.

  36. Kmicic mówi:

    Września? Tam miał miejsce strajk dzieci na początku tego stulecia.Wiosną 1901 r. Września nieoczekiwanie trafiła na strony gazet całego świata. Mówili o niej politycy z trybun parlamentarnych. Rozbrzmiewała w strofach poetów. Później weszła na karty podręczników. I to wszystko za sprawą strajku dzieci szkolnych w obronie ojczystej mowy..

    ..Strajk, został ogłoszony, gdyż „dłużej nie można było wytrzymać”.
    http://www.awpl.lt/index.php?option=com_content&view=article&id=220%3Anie-damy-pogrze-mowy&catid=42%3Aaktualia&Itemid=59&lang=pl

  37. Kmicic mówi:

    do 20:
    Polaków na LT nie interesują wewnętrzne spory polityczne w Macierzy. Tu ocenia się wyłącznie po szczerych intencjach,konkretnych czynach i skutkach, niezależnie od przynależności partyjnej.
    Całe szczęście sprawa dyskryminacji nadwilejskich Polaków stała się w RP ponadpartyjna i na tyle ważna ,że żadne urupowanie polityczne w RP musi się do tego bardzo nabrzmiałego problemu konkretnie ustunkować. A polscy wyborcy na całym świecie ocenią rzetelnie każdego z kandydatów i pod tym względem.
    W sprawach polityki polskiej proszę wypowiadać się na portalach w RP.
    Tu trwa walka o podstawowe prawa człowieka, przy której bledną wszelkie koroniarskie problema.
    Piszę to jako Koroniarz z urodzenia i wychowania , a jako Wilniuk z upodobania.

  38. Kmicic mówi:

    korekta 36:
    do 20:
    Polaków na LT nie interesują wewnętrzne spory polityczne w Macierzy. Tu ocenia się wyłącznie po szczerych intencjach,konkretnych czynach i skutkach, niezależnie od przynależności partyjnej.
    Całe szczęście sprawa dyskryminacji nadwilejskich Polaków stała się w RP ponadpartyjna i na tyle ważna ,że każde urupowanie polityczne w RP musi się do tego bardzo nabrzmiałego problemu konkretnie ustunkować. A polscy wyborcy na całym świecie ocenią rzetelnie każdego z kandydatów i pod tym względem.
    W sprawach polityki polskiej proszę wypowiadać się na portalach w RP.
    Tu trwa walka o podstawowe prawa człowieka, przy której bledną wszelkie koroniarskie problema.
    Piszę to jako Koroniarz z urodzenia i wychowania , a jako Wilniuk z upodobania.

  39. kasa mówi:

    popieram p.Kmicica

  40. Kmicic mówi:

    Wilniuki apelują

    Prezydent RP Bronisław Komorowski Poznań, 7 września 2011 r.
    Premier Donald Tusk
    Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski
    Parlamentarzyści RP

    List otwarty

    Z dużym zainteresowaniem i rosnącym niepokojem obserwujemy to, co od dłuższego czasu dzieje się w Republice Litewskiej w sprawie traktowania naszych Rodaków. Dzieje się im wielka krzywda. Notorycznie nierealizowane są w Republice Litewskiej postanowienia traktatu zawartego między rządami polskim i litewskim w 1994 r. W kraju, który jest członkiem Unii Europejskiej, niehonorowana jest Konwencja Ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych i etnicznych, nie wspominając o braku jakiegokolwiek wzajemnie przyjaznego, dobrosąsiedzkiego stosunku władz litewskich do Polski i Polaków.
    Obecnie jednym z ważniejszych nieprzyjaznych działań władz litewskich w procesie wynaradawiania Polaków w Republice Litewskiej jest – po wejściu w życie marcowej ustawy oświatowej – dyskryminowanie szkolnictwa polskiego. Poprzednio już w znacznym stopniu pozbawiono naszych Rodaków ziemi, później systematycznie, a ostatnio coraz dotkliwiej ogranicza się im naukę języka ojczystego i posługiwanie się nim. Wyrażamy w związku z tym nasz stanowczy protest!
    Domagamy się usilnie energicznego i skutecznego działania naszych władz na rzecz wprowadzenia wzajemności w stosunkach polsko-litewskich, symetrycznego układu praw i warunków życia mniejszości narodowych w obu państwach. Brak tego wyklucza istnienie normalnych stosunków międzypaństwowych. Polacy w Republice Litewskiej muszą korzystać w pełni z praw obywatelskich, tak jak korzystają z nich Litwini w Polsce.

    W imieniu członków poznańskiego oddziału
    Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej
    Prezes
    Ryszard Liminowicz

    N.D.

  41. ben mówi:

    To prawda, brakuje tu na łamach KW informacji na temat losów i ewentualnych działań ludzi, którzy zorganizowali komitety strajkowe.
    Druga rzecz, jeżeli stowarzyszenie Pogranicze jest niereprezentatywne, a chwalone przez prezydenta (“wspaniałe”), w takim razie cóż stoi na przeszkodzie, by Polacy w RL, którzy są reprezentatywni dla mniejszości polskiej założyli podobne?
    I ostatnia rzecz, malkontenctwo niczemu nie służyło i nie służy, zatem podzielam zdanie prezydenta, trzeba zacząć pracę nad wzajemnymi relacjiami między RP a RL od początku, ale przy aktywnym zaangażowaniu środowisk polskich w RL.

  42. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Zgadzam się, że Polacy z Wileńszczyźny powinni aktywnie angażować się społecznie, bo malkontenctwo do niczego dobrego nie prowadzi. Jeśli jednak chodzi o stowarzyszenie Pogranicze, to jest ono dziełem Polaków. Komorowskiemu chodziło o to, że podobne stowarzyszenie mogliby zorganizować u siebie Litwini. Wtedy miałoby to jakąś szerszą perspektywę i sens.

  43. pšv mówi:

    “brakuje […] informacji na temat losów i ewentualnych działań ludzi, którzy zorganizowali komitety strajkowe” – brakuje na tyle, że strajk wyglądać zaczyna jak jakiś mit, nie powiedzieć mistyfikacja…

  44. Kmicic mówi:

    psv 42:
    I gwarantuję Ci , że takiego info nie otrzymasz.

  45. andrzej prof mówi:

    Wszystkie wozy powoli odjeżdżają,Litwinom zostaje już pozycja samotnej kozy.Za jakiś czas biedne zwierzę może paść.Do nijakiego Paramona.Szanowny internauto.Proszę o częstsze wpisy,moi studenci mają niezły ubaw,ccccccoż za język,styl i głębia myśli.No i ta nieskrywana miłość do Polaków…

  46. Kmicic mówi:

    do krzysztof(Bydgoszcz):
    Tak naprawde , to szkoda słów na mówienie o tym stowarzyszeniu.Omówilismy to dosyc szeroko przy liście (25)intelektualistów polskich , całkowicie omijającym dyskryminację Polaków na LT.W tym samym czasie powstał list 72 naukowców polskich , już nie z inicjatywy “pograniczniaków” , o zupełnie innym wymiarze.
    http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=192
    Wystarczy też zajrzeć do: http://blog.kurierwilenski.lt/siecwilno/2011/05/26/tylko-glupota-czy-juz-zdrada/.
    Działalność kulturalna tej inicjatywy doceniam , natomiast jeżeli chodzi o sprawy Polaków na Lt , to zgroza. Propagowane tam są wypowiedzi Maciejkańca i widackiego.

  47. Kmicic mówi:

    do andrzej prof. :
    Masz rację Panie Profesorze, paramony i stasisy robią tu świetną robotę.

  48. Onomasta mówi:

    Do Paramon: Nie jest rzeczą najważniejszą, jakie masz korzenie, czy ruskie, czy litewskie, czy polskie, czy białoruskie, czy niemieckie, czy żydowskie, ale jakiego Ducha masz w swym sercu dzisiaj!!!Kim Ty jesteś w dobie dzisiejszej?!!! By to zrozumieć, polecam Jana Bystronia ,,Nazwiska polskie”.

  49. Zagłoba mówi:

    O “litewskiej kozie” może traktować i inne przysłowie: gdyby kózka nie skakała…

  50. ben mówi:

    Powtórzę zatem raz jeszcze, gdzie jest “stowarzyszenie” i jak się nazywa, o którym można byłoby powiedzieć, że jest ok., skoro to, o którym mówi prezydent RP “wspaniałe”, takie nie jest?
    Otrzymam link na jego stronę?

  51. Mykolas mówi:

    Jak zwykle komentarze na poziomie litwomózgosraczki z Delfi, ale to nie moj, o Wasz, forumowicze KW problem.
    A dla tych, co jeszcze sobie z mozgu sraczki nie zrobili… proponuje cos zabawnego… Znalazlem na FB takiego goscia, ktory twierdzi, ze Polska “od zawsze” walczyla z Litwa. I wypisuje kilka warunkow, po spelnieniu ktorych mozna z Polska nawiazac czy tez kontynuowac stosunki dobrosasiedzkie a nawet przyjacielskie…
    Usmialem sie niezle…
    Su Lenkija normalūs santykiai ir strateginė partnerystė, kai:
    1. Lenkija gražins Lietuvai užgrobtas baltų etnines žemes – dabartinės Pamario, Varmės-Mozūrų ir Palenkės vaivadijos Lenkijoje;
    2. Kai bus baigtas Lenkijos pradėtas 1920 metais karas prieš Lietuvą ir kaip minimum bus išvesta Lenkijos okupacinė armija iš Augustavo ir Suvalkų – Lietuvos valstybės teritorijos;
    3. Kai Lenkija sumokės Lietuvai Prūsų kalbos atkūrimo išlaidas;
    4. Kai bus depolonizuotos lietuviškos etninės žemės dabartinėje Baltarusijos teritorijoje – kurias sulenkino kunigai lenkai iš Lenkijos, tam tikslui turėdami suderinimą su popiežiumi Romoje. Depolonizacijos išlaidas turi apmokėti Lenkija kartu su Vatikanu;
    5. Kai Lenkija apmokės depolonizacijos išlaidas Lietuvoje – sulenkintų lietuviškų pavardžių originalo atkūrimą (naujų asmens tapatybės dokumentų išdavimo išlaidos).

  52. andrzej mówi:

    Nic śmiesznego , bo niestety w podobny sposób myśli duża część litewskiej inteligencji . Jak prymitywna musi być wiedza historii , aby myśleć w podobny sposób ? Litewska wizja , to przecież masowy holokaust ich narodu , katastrofa na miarę światową , o której nie mówią żadne źródła . Owszem o Prusach , Jaćwingach można się czegoś dowiedzieć , ale jak można było spolonizować ogromną , potężną Litwę i jej magnatów przeciwko ich własnej woli ? Spolonizować tak , że Litwini całkowicie zapomnieli swego języka ? Weźmy rusyfikację , powszechnie wiadomo , że rosyjski język był znany na całym obszarze byłego ZSRR i daleko po za jego granicami , ani car , ani sowieci nie byli zbyt wybredni w swoich metodach rusyfikacji , ale jakoś większość dużych i małych narodów rodzimego języka nie zapomniała . To jakim cudem na Wileńszczyźnie język litewski stał się nikomu nie zrozumiałą abrakadabrą ? Jakim cudem przetrwał język polski mimo carskiego i sowieckiego terroru ? Przecież wytrwać tu w polskości , zaczynając od rozbiorów i kończąc Paktem Ribbentrop-Mołotow wcale się nie opłacało ?

  53. elpopo mówi:

    Taniej byłoby wszystkich Litwinów zakopać 🙂

  54. Steckowy mówi:

    Mykolas: Problem w tym, że takich dunduków jak ten twój gość uczą tego w litewskich szkołach (to jeszcze jeden argument, aby nieoddawać swych dzieci do litewskich szkół). Udanie to tłumaczy andrzej.

  55. Kmicic mówi:

    do andrzej 54;
    O jakim języku litewskim w WKL mówisz/
    Przecież przed polskim był staroruski.
    Coś troszkę podobnego do dzisiejszego lit. było może w lasach na głębokiej pogańskiej Żmudzi i wśród Jaćwingów.
    Ale co to nas obchodzi, nowolitwini mają przecież prawo do jakiegokolwiek języka , który sobie wybiorą. Natomiast to, co nas interesuje ,że na siłę chcą wyplenić z życia publicznego język ojczysty- polski miejscowej ludności zastępując go wyłącznie nowolitewskim.

  56. pruss mówi:

    tylko autonomia rozwiaze nasze problemy.Dzis zalujemy straconych 20 lat za 20 lat bedziemy tez tego zalowac.Z nimi mozna jedynie prowadzic polityke faktow dokonanych

  57. Kmicic mówi:

    do pruss 58;
    Tak czy siak , jedno jest pewne, komplet praw musi polska mniejszość pilnie otrzymać.
    W jakiej formie te prawa Polacy na Lt sobie wywalczą,to zależy od władz LT. Ja na miejscu lit.polityków uznałbym teraz wszystko czego Wilniucy żądają, łącznie z językiem lokalnym (wystarcza 10-15% populacji)i przekazanie spraw oświaty Polakom..
    taki wariant byłby z pewnością dla Lt. najkorzystniejszy.
    Z prób kosmetycznych zmian nic dobrego nie wyniknie, i tak wyrosną kolejne protesty., i Lt będzie cały czas traciła.

  58. robert mówi:

    POROZMAWIAJMY O PRZYSZŁOŚCI !!!
    Nieskromnie nadmienię, że już jakiś czas temu wielokrotnie pisałem, że wkrótce Lietuva przez swój postsowiecki zaściankowy szowinizm i antypolskość stanie się w Polsce dyżurnym chłopcem do bicia. Na którym i naród i władza odbijać sobie będą różne niepowodzenia typu Nord Stream czy Smoleńsk. Motywowałem to jasno Lietuva jest mała, słaba, nikomu nie potrzebna i ewidentnie winna. Niektórzy z forumowiczów śmiali się z moich prognoz. I oto zaczynają się spełniać na naszych oczach. A skoro te się sprawdziły spróbuję prognozować najbliższą przyszłość. Władze LT będą postępować tak jak dotychczas tylko znacznie ostrożniej. Owszem spowolnią proces faktycznej lituanizacji, wygaszą punkty najbardziej zapalne, każą ścichnąć paru największym krzykaczom ( Garszva, Songajła itd.) a po cichu będą kontynuować swoją politykę. I będą czekać na kolejną okazję. Za jakiś czas wszystko wróci do normy tzn. do nieskrywanego państwowego antypolonizmu. Po prostu szaulistowska część ich społeczeństwa i klasy politycznej długo cicho nie usiedzi. Jednocześnie Polacy wileńscy zobaczyli że są siłą ( stopniowo zacznie się też poszerzanie przyczółków na resztę Lietuvy zwłaszcza Laudę i Kowno ) a i w Polsce przy kolejnej rundzie antypolskiej histerii na Lietuvie politycy i rząd zdejmie białe rękawiczki ( przy olbrzymim aplauzie mediów i społeczeństwa )Na poważnie stanie wtedy kwestia AUTONOMII i ta na Lietuvie zostanie wymuszona. Zmieni się też otoczenie międzynarodowe. UE powróci do roli systemu regulującego sprawy handlu, przepływu towarów i usług a kontynentem rządzić będzie koncern najsilniejszych państw. Nawet jeśli Polska nie będzie wśród nich to w tej części europy jej głos będzie decydujący. Niemcy zajęte utrzymaniem decydującej roli w całej europie zbyt będą cenić dobre i niekłopotliwe stosunki z silnym wschodnim sąsiadem żeby je sobie komplikować jakimiś akcjami w obronie nic nie znaczącego i ewidentnie winnego bałtyjskiego państewka. Innych członków UE w ogóle to nie zainteresuje. Z tej strony będzie więc carte blanche dla Polski. USA zredukują swą rolę na świecie wycofując się z wielu rejonów. Oczywiście osłabnie też rola NATO. USA swoją pozycję ( także militarną ) będą starać się utrzymać nie przez organizacje zbiorowego bezpieczeństwa ( co nie znaczy że np. NATO zniknie całkowicie ) a raczej przez dwustronne traktaty z poszczególnymi państwami w poszczególnych rejonach świata. W tej części globu takim państwem może być jedynie Polska. I z tej strony otrzymamy więc wolną rękę. Pozostaje Rosja ale jej jako obrońcy nie chcieliby nawet chyba sami Lietuvisi. Oznaczałoby to bowiem powrót do ich strefy wpływów i szybkie połknięcie. Zresztą Rosja z radością przyjmie zrealizowanie jakiejś polskiej Autonomii na Wileńszczyźnie. Sama ma mnóstwo podobnych problemów ( Nadniestrze, Abchazja, wkrótce pewnie Krym )Świetny pretekst do własnych działań. Także i ci pozwolą nam działać.
    Reasumując moim zdaniem do 2014 – 15 roku zostanie zrealizowany projekt AUTONOMIA WILEŃSZCZYZNY ( taka łagodniejsza forma Litwy Środkowej )ciągle jednak formalnie w ramach LT. Może nie jestem Wernyhorą ale zapraszam do dyskusji. Uważam, że to pasjonujący temat.

  59. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Robert : Może będzie tak jak piszesz, a może inaczej. Tego naprawdę nikt dzisiaj nie wie. Dyskusja w sferze wróżb jest, moim zdaniem, jałowa. Ponadto ponad miarę eskaluje emocje.
    Autonomia Wileńszczyny jest pożądana ( sam o tym nie raz pisałem), ale hasło to strasznie irytuje Litwinów. W sytuacji, gdy droga do autonomii daleka, lepiej mniej o tym mówić, a koncentrować się na dzisiejszych, palących problemach. Jeśli zostaną rozwiązane po naszej myśli, można będzie uznać, że idea autonomii została w dużej mierze zrealizowana. Bez nazywania tego po imieniu.

  60. Student UW mówi:

    No cóż Robercie!, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Wracając do Polski miałem okazję wysłuchać wywiadu Kubiliusa dla Žinių Radijas i muszę przyznać, że zupełnie straciłem dla niego jako polityka resztki szacunku. To nie jest polityk, to kiepski zarządca interesów, nawet nie wiem kogo, brak mu wizji państwa, pojednania i współistnienia Polaków i Litwinów, on nie widzi więcej, niż czubki swoich butów, niczego się nie nauczył, niczego nie wie, a co najgorsze,że do pokerowej rozgrywki z polską stroną rządową znowu szykuje znaczoną talie kart i wkłada asa do rękawa. Nie rozumie, a może nie jest w stanie zrozumieć, że Tusk go “zastrzeli” przy pokerowym stoliku, jeśli zobaczy,że oszukuje.
    Podsumowując, powiem,że fałszywe, (takich należy się spodziewać) działania strony litewskiej będą katalizatorem zmian na Litwie. Zmiany będą głębsze, większe i szybsze, niż się spodziewamy.

  61. robert mówi:

    Krzysztof. Przeciwnie właśnie żeby ruszyć cokolwiek z miejsca należy eskalować żądania. Lietuvisy się denerwują i dobrze. Polacy a zwłaszcza wilniucy dość się przez nich nadenerwowali teraz ich kolej. Postulat AUTONOMII powinien być wysunięty a przynajmniej powinna być akcentowana możliwość jego wysunięcia. Na zasadzie nie znowelizujecie ustawy szkolnej, nie oddacie ziemi to zażądamy Autonomii i w niej sami rozwiążemy własne sprawy.

  62. von Judenstein mówi:

    @ Krzysztof (Bydgoszcz)
    Polacy na Wileńszczyżnie mają swoją reprezentację polityczną,i myślę że kwestią,ewentualnej,autonomii najbardziej władna jest zająć się ta właśnie reprezentacja.My,Koroniarze,nie powinniśmy się w to wtrącać.

  63. wioskowy mówi:

    do robert
    jestem za to o czym piszesz, nie jest wazne jak to nazwac autonomija czy jeszcze jak, byle by nie przeszkadzac ludziom zyc tak jak oni sobie zycza. W tym jest gleboki sens, ludzkosc potrafi wyjsc z dowolnych kryzysow, to jest instynkt samozachowawczy. Czy sa mi potrzebne czyjes regulacje i wskazowki co mam robic w swoim ogrodzie??? NIE!!! To takie proste!!!

  64. B. mówi:

    Całkowicie podzielam zdanie Krzysztofa
    (post 60)

  65. von Judenstein mówi:

    Gdyby Polska miała polski rząd to sprawa byłaby załatwiona już dawno i prawa Polaków na Wileńszczyżnie byłyby zabezpieczone.Niestety,Polska jest opanowana przez Targowiczan.

  66. robert mówi:

    Student UW Też uważam, że możliwe są szybkie zmiany na lepsze. Postulat AUTONOMII musi zacząć krążyć wsród zainteresowanych własnie po to żeby przygotować grunt i gdy LT znów zacznie mataczyć szybko go wyciągnąć. Sama nazwa nie ma znaczenia czy będzie to Autonomia Wilenszczyzny czy Polski Kraj Narodowo – Terytorialny czy jeszcze inaczej. Liczy się wola ludności i zachowanie polskości. Na dziś ziemia i szkoły czyli fundament materialny i edukacyjny.

  67. Budzik mówi:

    Każde posunięcie ze strony mniejszości Polskiej na Litwie jest traktowane przez rząd litewski jako nadmierne żądanie. Należy sobie zadać pytanie, jakie żądania należy formułować, jeśli reakcja na cokolwiek jest histeryczna…
    Jeśli w kwestii reakcji strony litewskiej nie ma znaczenia, o co występujemy, czy nie powinna pojawić się pokusa aby grać o “wszystko”?
    Szczególnie histeryczne i nerwowe reakcje ze strony Litwinów powodują, że polityczne decyzje przez nich podejmowane są nieracjonalne. Popełniając błędy sami działają na swoją niekorzyść. To musi prowadzić do “ustąpienia przez nich pola”

  68. Gosia mówi:

    Student UW
    Też jestem zdania, że Tusk uratował “dupę” Kubiliusowi , drugi raz nie przyleci,no może na pokładzie MI-24 jeśli rządowi RL przyjdzie do głowy pacyfikowac polskie demonstracje.

  69. Młodziak mówi:

    Próbując rozmawiać o autonomii warto zapoznać się z zakładką “kiedy autonomia” w blogu Tomasza.

  70. Bronislaw mówi:

    ja uniwirsytetow nie kanczalem,ale urodzony na Wilenszczyznie przed 2woj.zauwažalem jak litwini podają się propogandzie i sowieckiej i terazniejszej,przykl.jak powstala Solidarnosc w Polsce tu gdzie ja pracowalem kierowniki wszyscy byli litwinami i sekretarz partyji tež,pracownicy proste byli polacy,ruskie,litwini,na zebraniu te kierowniki lali na Polskę i polakow smieciami,podkreslam szczeže že ruskie i polacy jak mogli halasowali przeciw tych wypowiedzi a litwini klaskali,zauwažylem dužo gdzie takich wypadkow jak mowi litwin to znaczy dla nich prawda ježeli chodzi przeciw polakow czy ruskich,we krwi jest nienawisc znaczy od rodzicow i litewskiej szkoly wychowywane tylko w litewskosc co jest myslę i robione teraz z ustawą oswiatową pod przykryciem nas nauczyc liepiej języka panstwowego,a przyslowie przjdzie koza do woza istniala dawno,pamiętam sąsiad dziadkowi odmowil cos w pomocy to tak powiedzial,ježeli Pan BRONISLAW KOMOROWSKI mial na mysli takie cos to 100ma racja,niekture polityki litwini jak mowią muszą miec isivilaima to mają jak sadzic las,tanczyc,spiewac,grac muzyka,a powažne i rozwažne i mądre nie idą bo tam jakis klan polityczy nic dziwnego z wypowiedzi Adamkusa a kiedys Brazauskasa,powie kiedys i Gribauskaitie,ježeli uda nam się nacisku wytrzymac będzie kožyjsc nam ježeli nie to nasze wnuki przyjdą do domu ze szkoly i powiedzą po jakiemu to my rozmawiamy dlaczego nie na panstwowym a takie wypadki juž są.a same teraz nie poradzimy bo z ruskimi nas sklucono tež,a raz tak to wlasnie z Polski musi byc jakas pomoc žeby wyglądala nie wtrącanie się w sprawy ich jak lubią to mowic.

  71. Lucjan mówi:

    Paramon, nie troluj, bo hadko czytać..
    I uważaj, żeby ciebie nie zreedukowali i zweryfikowali na okoliczność skąd jesteś, bo tak jakby popatrzeć ile nazwisk litewskich ma obce lub słowiańskie korzenie, to głupio się musi Litwinom robić:
    Dalia Grybauskaitė – niby grybai, ale końcówka -ski(s) wskazuje na polskie pochodzenie
    Donatas Jankauskas – Jankowski
    Rasa Juknevičienė – Juchniewicz
    Gediminas Kazlauskas – Kozłowski (nie Ożkis)
    Kazys Starkevičius – Starkiewicz
    Gintaras Steponavičius – Stef(p)anowicz
    Vytautas Landsbergis – Landsberg (rodzina w Polsce nie jest zachwycona tą koligacją)
    i jeszcze długo tak można 😉

  72. von Judenstein mówi:

    @ Bronisław
    Powiedz mi,czy widzisz dalej możliwość WSPÓLNEGO,zgodnego egzystowania Polaków (Wilniuków) i Litvinów w jednym państwie?

  73. Tomas mówi:

    Atsipeikėkit, Lietuvos piliečiai! Gadacie o autonomie – wiec nie mozecie wyrazac zadnych pretensji do Litwy! Bo nie czujecie sie czescia tego panstwa, a tylko obca grupka narodowa. Jezeli tak, to Litwa dla was NICZYM nie jest zobowiazana.

  74. von Judenstein mówi:

    @ Tomas
    “Bo nie czujecie sie czescia tego panstwa…”

    A dlaczego to Polacy Wileńszczyzny mają czuć się “częścią tego państwa”? Państwa, od samego początku, wrogiego Polsce? Dlatego że zostali SIŁĄ do tego państwa włączeni,wbrew swojej woli? A może był jakiś plebiscyt na temat przynależności Wileńszczyzny do tego lub innego państwa? Ilu było Litvinów w Wilnie do II wojny? Do 1939 Wilno i Wileńszczyzna była w wiekszości zamieszkała przez Polaków.W demokratyczny sposób zdecydowała że chce należeć do Polski.Więc w czym problem? Kwestionujesz prawo narodów do samostanowienia?

    “obca grupka narodowa.”
    Nie obca,lecz U SIEBIE,NA SWOJEJ ZIEMI.To wy,Litvini,jesteście obcy,okupanci,przybysze ze wsparciem Państwa.

    “Litwa dla was NICZYM nie jest zobowiazana.”
    Niestety,jesteśmy obywatelami waszego Państwa,i musicie nas traktować tak jak innych obywateli,np.narodowości litevskiej lub ruskiej.

  75. Kmicic mówi:

    do Tomas :
    Pojedż do Południowego Tyrolu czy do Katalonii i powtórz to tam.

  76. andrzej mówi:

    Tomas , nie potrzeba by było żadnej autonomii , to wasz chory nacjonalizm nas do tego zmusza . Wy przybysze , nam tutejszym proponujecie wynosić się do Polski , kiedy domagamy się swoich praw . Czy takie coś istnieje w Szwajcarii , gdzie są aż cztery języki urzędowe w tym retoromański , którego przedstawiciele stanowią aż 4 procenty ludności , przypominam , że nas w całej Litwie jest 6 , czy nawet 7 % , o Wilnie , czy Solecznikach już nie wspominam . Która narodowość w Szwajcarii jest uprzywiliowana , który język jest tam ponad wszystkie ? Jakie prawa mają Niemcy w Alzacji ? Czego brakuje Litwinom w Polsce , wiem , że też mają swoje niespełnione życzenia , ale , czy Polacy z Polski , lub Litwy są tak wrogo nastawieni do ich aspiracji , jak Litwini do Polaków na Litwie ? Dla czego zakłamuje się litewskich obywateli mówiąc im , że Polacy nie chcą uczyć się i używać litewskiego , kiedy nowe pokolenie zna ten język doskonale , poziom zależy jedynie od osobistych ambicji każdego człowieka bez względu na narodowość . Protestujemy jeno przeciwko przesadnym wymaganiom , kiedy i tak są wyniki na doskonałym poziomie , ale wymaga się jeszcze więcej kosztem innych przedmiotów .

  77. von Judenstein mówi:

    @ Kmicic
    Są takie NIEPODLEGŁE państwa jak San Marino,Monaco,Nauru,Tuvalu,Wyspy Marshalla…
    Dlaczego nie może być państwa Wileńszczyzna?

  78. andrzej mówi:

    Szkoda , że nie ma możliwości poprawić błędy , które pojawiają się przez pośpiech , lub nieuwagę , ale mam nadzieję , że treść zostaje zrozumiała 😉 .

  79. Kmicic mówi:

    “Do szkoły litewskiej w Rudziszkach syn Anny Sobolewskiej miał 200m. do najbliższej szkoły polskiej mieszczącej się w innej miejscowości 30km.Nie miałam wątpliwości , jaką decyzję muszę podjąć.Moje dziecko powinno wzrastać w kulturze i tradycji polskiej. To był bardzo świadomy wybór- podkreśla Alina Sobolewska.
    Jak mówi , jej sytuacja jest typowa dla Polaków na Wileńszczyznie…”
    http://www.rp.pl/artykul/714739.html

  80. ursus mówi:

    Czytam sobie co panowie piszecie i jedno dobrze z tego widze, jak ruski imperialista zaciera sobie z zachwytem rece, albo brata sie z niemcem. Czyzby panstwo nie rozumieli, ze wasnie i niezgoda pomiedzy dwoma naszymi narodami, a ostatnio nawet panstwami, sa na reke tylko zakorzenialym bolszewikom, czy jak ich tam teraz zwa.Stalinowski system(podobny carskiemu)rozdzielania i panowania na wiekszej czesci europy wschodniej dziala do dzis dnia jak szwajcarski zegarek.A wy bracia moi Polacy jak tez Litwini jak te trybiki obracacie sie w tym zegarze sami tego nie rozumiejac, ze nakreca was ktos tam na kremlu.
    Otoz, kochani, Moskwa nigdy nie dopusci do tego, zeby zmartwychwstala Wielka Rzeczpospolita, nie pozwoli na to zeby Polska miala jakies wplywy na Ukrainie, Bialorusi, Litwie…To zagrazaloby jej ambicjom.Tu nie ma zadnej sprawy polskolitewskiej.Tak to sie tylko nazywa i wydaje. Tu nadal trwa wojna polskobolszewicka, albo nawet wojna o podzial wschodniej europy. Litewski nacjonalizm jest jak najbardziej na reke szowinistycznym zamiarom Rosji, a bracia Litwini tylko nieswiadomie spelniaja zachcianki kremla.Polacy Wilenszczyzny w podobny sposob walcza o swoje prawa, kamienujac czasami wszystko co jest litewskie.A moze tak wreszcie sie opamietajmy, nie dajmy powodow kolejnym paktom Ribentrop-Molotow.
    Mieszkam przy samej krolewskiej drodze Wilno-Krakow(zostal sie jej fragment przy puszczy rudnickiej).Ta droga laczyla niegdys dwa nasze narody, w swoisty sposob wiodla nas do Europy…Jakze teraz jest szkoda, ze swoimi wasniami torujemy te droge, czasem tego nierozumiejac,Putinowi na zachod.

  81. pruss mówi:

    do Robert 59:Nie bedziemy sie licytowac kto z nas o tej autonomii na tym forum napisal wie to z pewnoscia nasz admin.Nasz narodowy problem to romantyzm.Jestesmy szaleni w walce(Wizna 41 tys Niemcow 700 Polakow walki ponad tydzien,nazwany polskimi Termopilami)nota bene swedzki zespol nawet o tym rokowa piosnke skleil.Takich bitew bylo calo mnostwo w naszej historii ale my…zamiast byc pragmatykami popelniamy bledy.Przyklady prosze :

    Kiedy Karol Mustafa turecki Wezyr proponowal Sobieskiemu rozbior Rosji ten z tego nie skorzystac nawet go pobil i po co? Za sto lat wlasnie ta Rosja z reszta nas “rozebrala” Bylo warto?
    Nastepny po co Pilsudski zostawil Zmudz,przeciez Zeligowski mogl ja cala zajac bez wiekszych problemow.Bylo warto?
    Z przed drugiej wojny czy warto bylo odmawiac Hitlerowi wspolnego marszu na wschod?Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie bo pozniej pakt Ribbentrop -Molotow znacie, jak i jego konsekwencje.Jak by wgladal swiat po tym ukladzie z Niemcami prosze sobie poczytac w ksiazce Der Feind steht von Osten itd

  82. Kmicic mówi:

    Bardzo pilne ! Do Wilniuków!

    “Władze Litwy obiecują rozpocząć dialog z Polakami” – post 72.

  83. pruss mówi:

    do 82 czas sobie uzmyslowic,ze pakt Ribbentrop-Molotow zostal podpisany w ostatniej chwili przed agresja na IIRP)na wskutek polskiej odmowy dla propozycji niemieckich przez bzdetny wg mnie testament Marszalka,ktory juz nie zyl.

  84. von Judenstein mówi:

    @ Ursus
    “Mieszkam przy samej krolewskiej drodze Wilno-Krakow.Ta droga laczyla niegdys dwa nasze narody, w swoisty sposob wiodla nas do Europy…”

    Jakie “dwa nasze narody”?Zapewne myślisz o polskim i litevskim? Otóż NIE!Poddałeś się litevskiej propagandzie.”Dwa nasze narody” to był naród polski i ruski (wtedy nazywany litewskim,dzisiaj białoruskim).Wilno było stolicą Litwy,nie Litvy, (WKL),a Kraków – Korony.

  85. Tomas mówi:

    Dzisiejszy konflikt ma jedna wielka zalete dla litwinow – otoz stalo sie zupelnie oczywiste, ze na Wilensczyznie mieszka wrogo nastawiona grupa etniczna, ktora wciaz marzy o odcieciu stolicy od Litwy i widzi litwinow jako obcych okupantow. Wiec kazdy gest dialogu – jak zawieszenie nowej ustawy oswiaty – bedzie prowadzic tylko do dalszych roszczen przeciwko panstwowosci litewskiej. Z wrogiem – a do tej wrogosci chetnie tutaj sie przyznajecie – nalezy mowic tylko jezykem sily. Wiec jak najszybsza RELITUANIZACJA wschodniej Litwy pozostaje jedyna mozliwa odpowiedzia w tej sytuacji.

  86. pruss mówi:

    do Tomas:Mozemy wam te sile pokazac zaden problem.

  87. Botan mówi:

    Tomas.
    Możecie sobie nazywać obronę brutalnym atakiem, ale to nic nie zmieni, poza tym, że zaczniecie robić głupoty i jeszcze gorzej się wkopiecie.

  88. robert mówi:

    Tomas czekamy tylko na taki pretekst. Spróbujcie jawnej litauanizacji siłą. Nikt się nie będzie już wygłupiał z organizacją jakiś fikcyjnych “buntów”. Jak z nadzieji na dogadanie się z Lietuvą zrobił Piłsudski z Żeligowskim w 1920 r. Po prostu wjedzie korpus stabilizacyjny a jak raz wrócimy do Wilna trzeba będzie III wojny światowej żeby nam je ponownie odebrać. Nie strasz więc myszko bo polski kotek użyje pazurków. Wiesz jaki wtedy będzie los myszki ?
    Do Ursus
    O ile nie jesteś etatowym Lietuvisem zrozumiesz, że partnerstwo prawie 40 milionowego państwa z 3 milionowym ( w tym 0,5 miliona mniejszości ) karzełkiem nie jest Polsce do niczego potrzebne. Nie mają siły demograficznej, gospodarczej, kulturalnej lub jakiejkolwiek innej. Nie leżą w strategicznym punkcie. Nie posiadają armii w zasadzie bo to co mają to realnie 2 – 3 bataliony lekkiej piechoty bez artylerii, czołgów, lotnictwa czy słuzb wsparcia. Wystarczy co najwyżej do steroryzowania Polaków wileńskich i to tylko wtedy jeśli ci pozwolą sobie na to. W warunkach wojny siły te mogłyby co najwyżej uprawiać partyzantkę. Na obronę Wilna czy reszty własnego terytorium nie mają szans. Dla Polski byłby to nie tyle niepewny sojusznik co ciężar którego musiałaby bronić własnymi siłami. A jaki mamy interes kto będzie rządził w Kiejdanach ? Może powtórzyć się sytuacja z 1831 r. gdy na Litwę i Żmudź wysłano kilkanaście tysięcy regularnego żołnierza z Warszawy żeby pomóc tamtejszym powstańcom. Okazało się jednak, że nawet połączone siły powstańców i regularnych żołnierzy nie są w stanie zdobyć Wilna. Efekt zaś był taki że tych kilkunastu tysięcy dobrych żołnierzy zabrakło pod Ostrołęką w decydującej bitwie 1831 r. WTEDY jednak Polacy z korony szli na pomoc Polakom z Litwy. Nikt nawet nie pomyślał że można ich zostawić. Wtedy to był wciąż jeden naród. Dziś wojsko polskie musiałoby bronić wrogich i słabych Lietuvisów na Żmudzi osłabiając tym samym obronę własnego terytorium. Co innego wileńszczyzna ta wróci do macierzy i będzie broniona tak jak każdy inny skrawek macierzy.

  89. andrzej mówi:

    Tomas , mój post 78 był skierowany do ciebie . Czytałeś ? Nie widzisz wyciągniętej dłoni , nie chcesz dialogu ? Dla czego dookoła widzisz wrogów ? Twoje pojęcie o przyjaźni , to całkowita asymilacja Polaków . Twoja pozycja to albo brak informacji , albo głupota , ale raczej świadoma działalność na szkodę Litwie , podkreślam : Litwie , nie tylko Polakom . “Relitaunizacja” , człowieku , skąd ci przychodzą do głowy takie bzdury ? Byłeś na Rosie , widziałeś kto tam jest pochowany ? Może Polacy pod ruskim zaborem zamienili litewskie groby na polskie , albo to zostało dokonane w latach 1920-1939 ? Może Polacy zza Buga i Niemna przywozili tu pochować swoich bliskich ? Jesteś przedstawicielem małego narodu , który niewiele wniósł do historii , ale ma przerastające siebie ambicje . Owszem Polacy też nie byli potęgą na miarę historyczną , ale nie próbują siebie przeskoczyć . Nasze przechwalanie się , to mit o najsilniejszej konnicy świata , obrona Europy od Tatarów , papież , Wałęsa i masa różnych nieszkodliwych nikomu ambicji . Może z tą świadomością czasami przesadzamy , ale czy ona przynosi komuś szkodę , tak jak litewski mit o dawnej potędze ? Człowieku , jest was tylko 4 miliony , więc znajdź miejsce w historii dla innych narodów , które potęgę Wielkiego Księstwa Litewskiego tworzyły i pozwól tym narodom żyć spokojnie , bo one ani obecnej Litwie , ani Litwinom nie zagrażają . Zagrożeniem jest tylko taka postawa , jak twoja , takim jak ty my się nie damy . W swoich postach ostatnio często powołuję się na Szwajcarię , teraz także : Retoromani są drobnym narodem , czy niemiecka , francuska i włoska przewaga stanowi zagrożenie dla ich istnienia ? Czy podobny status Polaków na Litwie był by zagrożeniem dla państwowości ? Niemcy mieszkają w Austrii , Szwajcarii , Alzacji , czy oni kolaborują z państwem niemieckim ? Więc dla czego musieli by to robić Polacy mieszkając na Litwie , która jest im przyjazna ? Polacy i Litwini jednakowo potępili wandalizm kibiców Legii , którzy przed paroma laty awanturowali się w Wilnie . Pojęcie wartości mamy takie same , więc o co chodzi ? Na razie rozumiem litewską pozycję tylko w ten sposób , że Polaków trzeba zasymilować do tego stopnia , aby wystarczała by im jedynie szkółka niedzielna , aby tylko z okazji święta przypominali o polskich korzeniach i potrafili by powiedzieć po polsku : dzień dobry . A Polak , który chce być Polakiem jest wrogiem i nawet , kiedy mówi po litewsku lepiej od Litwina , to litewski patriota musi twierdzić , że jeszcze źle , że trzeba go douczać , a jak się sprzeciwia tym absurdom , to jest zagrożeniem suwerenności Litwy .

  90. Bronislaw mówi:

    do von Judenstein post 74,na pytanie czy ja widzę možliwosc wspolnego,zgodnego egzystowania polakow Wilenszczyzny i litwinow w jednym panstwie,ja myslę že možliwosc jest,ale przeszkadza polityka režimu litewskiego bo przez 20lat skalowane litwini propogandą do nienawisci do inych narodow typu okupanci itd.a žeby litwini więcej dąžyli do samostawienia litewskosci to jest zle,sam Lansbergis mowil trzeba bylo podjąc duch litwinow i do dzis podejmuje się,dlaczego dąžyli do autonomii,bo bali się ekstermizmu litewskiego,a czy on byl tak,przyklad na placu katedralnym na przeciwko gdzie byl Sajudis trzymano plakaty russkich na dwožec a polakow do Oswięcimia to co bylo a na wioskach dzieci nawet lapano i do szkoly litewskiej przyprowadzano powstalej w domu prywatnym oczywiscie ten czlek za forsy puscil,puki system polityczny litewski nie zmieni się nic nie będzie dobrego a ni dla Litwinow, Polakow i wszyskich mieszkancow Litwy wogule panstwu Litewskiemu,ekonomcznie slabo i dlatego robi się chaos sztucznie politycznie žeby utrzymac się u wladzy tylko jak dlugo,bo ani ja litwinu do kieszenia nie zrobil siusi a ni litwin mnie jak czlek czlekowi,ja jak malo wyksztalcony rozumiem tak že niema stategii Pastwa ekonomi,a tylko ciemnej polityki.

  91. Botan mówi:

    “Nie mają siły demograficznej, gospodarczej, kulturalnej lub jakiejkolwiek innej. Nie leżą w strategicznym punkcie.”

    Oddzielają Kaliningrad od Białorusi i podobno są tam złoża gazu łupkowego. To tyle.

  92. robert mówi:

    Andrzej skąd wziąłeś 4 miliony Lietuvisów. Dzisiejsza Lietuva ma 3 miliony obywateli w tym oficjalnie 0,5 miliona mniejszości. Za granicą niemal ich nie ma ( nie mówię o gastarbaiterach ale ci często wolą podawać się za Polaków bo Polak ma markę solidnego i taniego fachowca )Realnie można mówić o 2,5 miliona. Gdyby pogrzebać głebiej są opracowania lietuvskie mówiące, że realnie stanowią na Lietuvie ok. 50 % czyli 1,5 miliona. Osobiście sądzę, że liczba rzeczywista niewiele przekracza 2 miliony. Czyli połowę tego co podałeś.

  93. ursus mówi:

    Do fon Judenstein, 86: to ty , bracie poddajesz sie propagandzie bolszewickiej myslac, ze w WKL nie bylo litewskiego narodu, tak jak niektorzy Litwini pod wplywem tej samej rusko-bolszewicko-nacjonalistycznej presji twierdza, ze na Wilenszczyznie nie moze byc Polakow. Przeciez ostatni Panowie Polacy wyjechali w 1958-tak nas uczono za sowieta i to samo tez trwa w swiadomosci przecietnego Litwina. Wzmianka jakakolwiek o kresach wschodnich byla plewiona w samej PRL i to w PRL na zlecenie bolszewickie nazywano nas nie Polakami tylko tutejszymi. Panowie, obywatele WKL, Litwini ,Polacy, Bialorusini, Tutejsi…ziarno niezgody pomiedzy nami zasiewane jest z Moskwy juz od carskich czasow i jesli tego sobie nie, uswiadomicie, Rosja bedzie panowala na waszym podworku tak samo jak teraz rosyjska propaganda panuje w waszych umyslach, zzera was od srodaka.Wspomnijcie sobie chociazby konflikt Gruzinsko-Abchaski, zdalnie sterowany przez kreml…i komu on byl na reke? kto na tym skorzystal? Rosja, czy to carska, stalinowska…putinowska nigdy nam nie odpusci,zawsze bedzie obok. A gardla sobie poderzniemy sami, robimy to od ponad dwustu lat.

  94. robert mówi:

    Ursus w poście 90 podałem powody dla których Polce Lietuva nie tylko nie jest potrzebna ale wręcz stanowic może balast. Powody KONKRETNE. Może i ty byś podał powody dla których uważasz, że LT jest potrzebne Polsce ? owszem Polska MUSI bronić suwerenności Białorusi chocby tylko formalnej. Bo białoruś jest w zasadzie prawdziwym głównym trzonem dawnego WKL i odsuwa Rosjan o 450 km na wschód od naszych granic na głównym kierunku warszawskim. Tak samo Ukraina jest na tyle duża i na tyle ludna, że nawet jeśli rozpadnie się na części albo utraci swoje wschodnie rejony i tak będzie potencjalnym i pożądanym sojusznikiem. Co może wnieść Lietuva ? Na kierunku Północnym i tak jest Królewiec ponadto ewentualna groźba ataku przez pełne jezior, lasów i słabych dróg Mazury jest mało prawdopodobna. Jest to kierunek mało istotny a skoro tak do czego nam Lietuva ?

  95. ursus mówi:

    Do robert:Zbyt prymitywnie rozsadzasz jak na XXIw. o strategiach i taktykach zaborczych.Rosyjska inwazja militarna jak narazie napewno nam nie zagraza, bo ona nie jest obecnie nikomu potrzebna.Rosyjska machina szpiegowska jest na tyle mocna i nowoczesna, ze jej nikt nie widzi…ona jak wirus poraza organizm spoleczenstwa od wewnatrz.Rosyjska mentalnosc,rozumowanie polityki, ba nawet jezyk rosyjski panuje u nas wszedzie.A wjakim stylu!Ze zdumieniem czytam artykuly w naszej litewskiej prasie o tym jak trzeba upamietnic pomnikiem jakiegos tam kozackiego oficera poleglego w rudnikach w starciu z powstancami…Czy ktos rozumie co to znaczy?W telewizji natomiast litewskiej az roi sie od prymitywnych rosyjskich filmow dla debili. Ksztaltuje sie zatem tak zwane ruskojazycznoje nasielenije i to poprzez litewskie masmedia.
    Rosja nie bedzie wysylac nam tu swoich czolgow, tylko sami nasi politycy zdalnie sterowani przyjma takie ustawy, jakie kreml podyktuje…nasi europarlamentarzysci tez beda glosowac tak jak wskarze Putin.Terytorium Litwy nie jest nikomu potrzebne.Neobolszewikom jest potrzebny chaos i zawierucha w naszych umyslach, potrzebne jest upokorzenie Polski i jej narodu. Rosja robi interesy z zachodem, Litwa i Polska sa dla niej nikim, jezeli juz to tylko kamieniami pod nogami, ktore nalezy usunac aby sie nie potykac.

  96. pruss mówi:

    ursus:
    Chlopie ty masz jakies ruskie komplexy.Ruskie juz nie raz na nas zeby stracili i je straca.Te rusofobie w RP podsycaja tacy nieudacznicy z SLD i Wybiorcza jawnie antypolska propagujac idee Unii Wolnosci,ktorej zawdzieczamy ten caly burdel z Lietuva i reszta na wschodzie.Z Bialorusia etnicznie nam bliska nawet jezyk mamy podobny.Tak samo z Ukraina ale Lietuva choc prawdopodobnie odszczep slowianszczyzny jednak mantalnie jest nam daleka.TO Rusini i Polacy byli trzonem WKL a nie kto inny wiec uzurpowanie sobie przez Lietuve WKL jest smieszne.

  97. robert mówi:

    Ursus a ty swoje na Lietuvie wpływ rosyjski jest duży w każdym aspekcie życia. W Polsce po za kwestią gazową ( za 3 lata uruchomimy gazoport a za 4 czy 5 wydobycie łupków na skalę przemysłową i to oni będą wtedy petentami) i działalnością agentury Rosja nie znaczy nic. Ruskich bukw już nikt nie pamięta, nie ma ani ruskich firm, ani filmów ani muzyki. Media też nie są pod ich wpływem. Nawet politycznej partii moskofilskiej nie ma. Polacy dobrze wiedzą, że prędzej czy później staniemy do realnej rywalizacji o międzymorze z Rosją. Pewnie zresztą zrobi to już następne pokolenie. A do tego czasu trzeba zrobić porządek z krasnalami, żeby nie wbili nam sztyletu w plecy.

  98. ursus mówi:

    Do robert: jak bedziesz robil porzadek z krasnalami, to i ze mna bedziesz mial do czynienia.Ty tam po zachodniej stronie Buga nie masz zielonego pojecia o mentalnosci Polaka z Wilenszczyzny, ktory jako obywatel jest Litwinem(sam Marszalek tak siebie nazywal)z narodowosci zas Polak.Ty piszesz zupelne brednie, bo nie wiesz co to znaczy przez wieki zyc obok siebie, chata przy chacie z Litwinami, Bialorusinami…Tak co lepiej nie sun nosa w nie swoje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.